Rozgrywka. The Perfect Game. Tom 1 (okładka miękka)

Autor:
Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Sprzedaje empik.com 30,99 zł

30,99 zł 34,90 zł (taniej o 11 %)
Dostawa do salonu empik od 0,00 zł
Produkt w magazynie empiku
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Sterling J. Książki | okładka miękka
30,99 zł
asb nad tabami
Sterling J. Książki | okładka miękka
31,49 zł
asb nad tabami
Sterling J. Książki | okładka miękka
30,99 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

On jest rozgrywką, w którą ona jeszcze nie grała.

Kiedy Cassie poznaje w college’u Jacka, postanawia omijać go szerokim łukiem. Gwiazdor drużyny baseballowej uosabia wszystko, czego dziewczyna nie znosi w facetach – jest przystojny, uwodzicielski, pewny siebie, ma wielkie ego i… zabójczo piękne oczy. Sprawy się komplikują, kiedy Jack zaczyna zwracać na Cassie szczególną uwagę. Co tak naprawdę kryje się za jego zainteresowaniem? Czy ma ono jakiś związek z przeszłością dziewczyny? Ile można poświęcić, aby być z ukochaną osobą?

Zapnij pasy! Przejażdżka z "The Perfect Game. Rozgrywka" sprawi, że serce nieraz zabije ci szybciej. Czasem życie to prawdziwy rollercoaster.


"The Perfect Game. Rozgrywka" porwie cię i nie wypuści przez najbliższych parę godzin! Niesamowicie wciągająca powieść, która sprawi, że przepełnią cię różnorodne emocje, a na samą myśl o niej uśmiech nie będzie schodził ci z twarzy.
- Zuzanna Konieczka, Happy Girl

"The Perfect Game. Rozgrywka" to powieść, od której nie mogłam się oderwać – jest lekka i przyjemna. J. Sterling zabiera nas do świata dwojga marzycieli, których połączyło niezwykłe uczucie. Czy ich relacja przetrwa próbę, którą zgotował im los? Fanki książek Elle Kennedy będą zachwycone.
- Ewelina Nawara, myfairybookworld.blogspot.com

Historia, w której brak prostych rozwiązań, a miłość do dziewczyny toczy bój z miłością do sportu. Uczucie Cassie i Jacka rozgrzewa serca!
- Maja Kłodowska, Maja K

Gwiazdor drużyny baseballowej kontra studentka pierwszego roku, pasjonatka fotografii, obojętna na jego wdzięki. Kto zwycięży? A może będzie remis? Przygotujcie się na mecz stulecia, w którym stawką jest nie tylko sportowa kariera, ale także życie u boku jedynej i prawdziwej miłości.
- Monika Sygo, OnaLubi

Punkt zwrotny – osoba, która pojawia się w naszym życiu zupełnie niespodziewanie. Nasza słabość, która zmienia totalnie wszystko. Punktem zwrotnym Jacka jest Cassie, ale Jack jest jej największą słabością. Zatraciłam się w ich historii od pierwszej strony. J. Sterling połączyła pasję, miłość i zwroty akcji w mieszankę wybuchową, której nie da się oprzeć!
- Dominika Emilia Lewandowska, Life by Bookaholic


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Rozgrywka. The Perfect Game. Tom 1
Tytuł oryginalny: The Perfect Game
Seria: The Perfect Game
Autor: Sterling J.
Tłumaczenie: Wiśniewska Monika
Wydawnictwo: Wydawnictwo SQN
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 304
Numer wydania: I
Data premiery: 2017-10-25
Rok wydania: 2017
Forma: książka
Indeks: 22764676
Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 3,8
5
33
4
23
3
17
2
10
1
4
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
81 recenzji
30-09-2018 o godz 16:19 Miss_inzynier dodał recenzję:
Cassie, studentka uniwersytetu Fullton poznaje gwiazdę tamtejszej drużyny futbolowej, Jacka Cartera. Początkowo odrzuca jego zaloty, wiedząc jaką chłopak ma opinię wśród rówieśników. Przystojny, wysportowany i arogancki łamacz damskich serc. Cassie wie, że musi trzymać się od niego z daleka, ale to nie takie proste. Książka reklamowana m.in. sloganem „Ile można poświęcić, aby być z ukochaną osobą?”. Ja tam niestety żadnego większego poświęcenia nie wyczytałam. Spodziewałam się wzruszającego ciągu wydarzeń, a natknęłam się na historię jak każda inna. Przeszłość obojga bohaterów, sztucznie rozdmuchana do ogromnych rozmiarów, wyolbrzymiona. Zakończenie wręcz banalne, chociaż delikatnie ratuje je kilka ostatnich stron. „Pewny byłem tylko tego, że jej uśmiech potrafi rozjaśnić nawet najbardziej ponury dzień.” „- Założę się, że mówisz tak wszystkim dziewczynom. - Przewróciłam oczami. - Nie muszę tego robić. Tylko ty gnoisz mnie za samo oddychanie.” Główna bohaterka doprowadzała mnie do strasznej irytacji! Niekonsekwentna, zmienna jak chorągiewka na wietrze. Od pewnego momentu makabrycznie przewidywalna. Narracja prowadzona była naprzemiennie przez Cassie i Jacka, w zależności od rozdziału. Podobał mi się ten zabieg. Wprowadzało to dodatkowy punkt widzenia. Nie zatrze to jednak minusów takich jak zbyt szybkie wyjaśnianie wątków, sztuczne dialogi i monotonnie powtarzanie kwestii przewracania oczami. Ile razy można powtarzać w książce te same hasła?! Czytając tą powieść rzeczywiście czułam się jak na rollercoasterze. Fajne rozdziały i wątki, mieszały się z beznadzieją i nudą. Książka może się podobać. Jest lekka i można ją przeczytać z przyjemnością. Natomiast nie ma tam żadnej tajemnicy, żadnego zaskoczenia, co sprawiło, że jestem rozczarowana. Ot taka sobie powiastka o sportowcu, dziewczynie i ich „wielkiej” miłości. Egzemplarz trafił do mnie z portalu www.czytampierwszy.pl .
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-09-2018 o godz 13:02 miye.eu dodał recenzję:
Rzadko kiedy piszę negatywne recenzje. Wynika to z faktu, że sięgam wyłącznie po książki, które mnie interesują. Tak było w przypadku „Rozgrywki”. Romans new adult, studencka atmosfera, przystojni sportowcy. Nie spodziewałam się jak bardzo może mnie zawieść ta lektura. Jack Carter na uczelni jest znanym playboyem, który postanowił zapolować na Cassie, gdy ta jako pierwsza odważyła się mu odmówić. Systematycznie osacza dziewczynę, aż ta w końcu daje za wygraną, poddaje się hormonom i postanawia się z nim umówić. Czy ostatecznie uda im się stworzyć normalny, zdrowy związek? Historia jest ogromnie schematyczna. Przystojny chłopak, podrywacz, który nigdy nie sypia dwa razy z tą samą dziewczyną, nagle zakochuje się w pierwszej, która mu odmówiła. Po drodze napotykają na parę problemów, dziewczyna musi sobie radzić z groupies chłopaka, ale ostatecznie decydują się być razem. Każdy, kto czyta książki new adult jest już tym potwornie znudzony. Główna bohaterka to dziewczyna, która ma problemy z zaufaniem, ponieważ wielokrotnie w przeszłości zawiódł ją ojciec. Poza tym jednak jest idealna, dobra, mądra, utalentowana. Główny bohater jest za to prawdziwym dupkiem – od początku do końca. W tym miejscu schemat nieco ucieka, ponieważ Jack nie zmienia się po poznaniu Cassie. Jak był dupkiem, tak nim pozostaje. Dodatkowo jego iloraz inteligencji również pozostawia wiele do życzenia. Książka byłaby o niebo lepsza (i bardziej racjonalna), gdyby Cassie ostatecznie zdecydowała się na szczęśliwe życie jak najdalej od Jacka. Kolejną sprawą są błędy merytoryczne i śmieszności w fabule, które niestety rażą w oczy. Przykładowo podstawą wielkiej zdrady jest upicie się. Tylko że zawodowi sportowcy nie piją. Nie po to płacą im grube miliony, żeby niszczyli swój organizm alkoholem. Wątek fabularny kompletnie nie ma racji bytu. Plusem powieści jest to, że szybko się ją czyta. Początek jest całkiem przyjemny i momentami nawet zabawny. Środek jest nieco nudny, a zakończenie zupełnie już irytujące. Cassie, mimo że nie wyróżnia jej nic szczególnego, całkiem dobrze pasuje do swojej roli. Jack jednak to jedna, wielka pomyłka. Nie wydaje mi się, żeby jakakolwiek dziewczyna marzyła o czymkolwiek więcej niż przelotny seks z tego pokroju facetem. Jeżeli uwielbiacie powieści new adult, to poważnie zastanówcie się, zanim sięgniecie po „Rozgrywkę”. Na polskim rynku są setki tego typu książek i stawiam na to, że ponad połowa z nich jest znacznie lepsza. Niestety tym razem nie polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
27-09-2018 o godz 17:26 czyczytasz dodał recenzję:
Gwiazda szkolnej drużyny baseballowej i szara myszka nie lubiąca zainteresowania wokół swojej osoby - to mieszanka wybuchowa. Gdy Cassie zauważa, że stała się nowym obiektem zainteresowania "szkolnego playboya" Jacka, stara się omijać go szerokim łukiem. Jednak jego wytrwałe starania kruszą stopniowo lód w jej sercu. Co kryje się za zainteresowaniem Jacka? Czy Cassie da mu szansę pokazać jego prawdziwą twarz ? Jak wiele można poświęcić dla miłości ? "Rozgrywka" to książka poruszająca typowo młodzieżowe problemy i adresowana jest raczej do nastoletnich czytelników. Jednak mając okazję nabyć całą serię - skusiłam się bez wahania. Co znajdziemy w książce: 1. Interesujących i barwnych bohaterów, którzy potrafią jednocześnie rozbawić i zirytować. Główna bohaterka to Cassie Andrews - miłośniczka fotografii, nie lubiąca się rzucać w oczy dziewczyna z problemami. Na jej drodze staje przystojny, zdolny, szukający uwagi innych Jack. Razem stanowią mieszankę wybuchową i w głębi serca skrywają swoje prawdziwe oblicze co mimo początkowej niechęci dziewczyny sprawia że znajdują wspólny język. Towarzyszą im znajomi i rodzina, którzy tworzą świetne tło dla rozwijającego się uczucia. Jeśli chodzi o bohaterów - nie można się z nimi nudzić. 2. Nieco oklepaną, choć na dłuższą metę wciągającą fabułę opartą na miłości szkolnej gwiazdy i szarej myszki. Z pozoru oklepany temat wielkiej miłości pomiędzy szkolnym przystojniakiem a szarą myszką, która nie budzi zainteresowania. W rzeczywistości jednak chłopak nie jest takim zwyczajnym gwiazdorem a ona nie jest nieśmiała, małomówną dziewczyną. On skrywa sekret z przeszłości, który ukształtował jego charakter a ona potrafi walczyć o swoje. 3. Szereg zwrotów akcji mogących mimo wszystko zaskoczyć czytelnika. Autorka "Rozgrywki" serwuje nam historię miłosną bogatą w szereg wydarzeń i zwrotów akcji. Z pewnością nie jest to nudna, przesłodzona historia pięknej miłości. Znajdziemy tutaj wzloty i upadki, szczęście i smutek, gniew i radość. Nie zabraknie jednak też mało logicznych i zupełnie niekonsekwentnych działań głównej bohaterki, co wprowadza do akcji zamieszanie. Na korzyść książki działa lekki styl autorki oraz mało wymagająca fabuła - jeśli chcecie sięgnąć po książkę "dla zabicia czasu" i nie będziecie analizować zachowań bohaterów - możecie być po skończeniu zadowoleni. Jeśli jednak tak jak ja lubicie oceniać zachowania bohaterów i analizować ich decyzje czy nawet poznać motywy ich działań - możecie odczuć tą samą irytację w stosunku do dziecinnych zachowań głównej bohaterki, która pojawiła się u mnie. Jednak pomimo faktu, że po skończeniu odczuwałam niedosyt i irytację - jeszcze tego samego dnia sięgnęłam po druga część - musiałam dać serii drugą szansę. Książka dostępna również na: www.czytampierwszy.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-09-2018 o godz 11:55 Katrina dodał recenzję:
Cassie idzie do college’u, gdzie prędko poznaje Jacka – nieziemsko przystojnego playboy’a grającego w uniwersyteckiej drużynie bejsbolowej. Mimo początkowych oporów studentka szybko mu ulega. Moje wakacyjne eksperymenty z lekką literaturą sprawiły, że sięgnęłam po książkę, która nijak ma się do moich zainteresowań. „Rozgrywka” J. Sterling to powieść, którą właściwie z góry mogłabym skazać na porażkę: zarówno opis z tyłu okładki, jak i jej target oraz gatunek sugerują nie najlepszej jakości lekturę. Na nieszczęście, przeczytanie jej właściwie tylko potwierdziło moją pierwotną tezę. Początek serii „The Perfect Game” jest dokładnie tym, co sugeruje opis – kiepskiej jakości romansem, który z literaturą piękną ma niewiele wspólnego. Styl, w jakim została napisana „Rozgrywka” jest zdecydowanie gorszy, niż zwykle w książkach tego typu. Sterling nawet nie próbuje opisywać sytuacji: na tę powieść składają się niemal same dialogi. Gdyby jednak te wnosiły cokolwiek do tej historii! Większa część z nich to powtarzanie tego, jak bardzo główni bohaterowie się kochają i jak bardzo są ze sobą szczęśliwi. Taki „zabieg” ma właściwie tylko jedną zaletę – „Rozgrywkę” czyta się wprost błyskawicznie. Skoro autorka uznała, że opisy zredukuje do minimum to i konkretnej fabuły po prostu musiało w tej powieści zabraknąć. To znaczy, teoretycznie w okolicy połowy książki Sterling zaczęły pojawiać się „dramatyczne” sytuacje, ale są one tak absurdalne i często tak niezgodne z i tak ledwo zarysowanymi cechami naszych charakterów, że właściwie całość nie ma absolutnie żadnego znaczenia. [SPOILER] Jakie na przykład absurdy serwuje Sterling? Jesteś młodym chłopakiem. Masz dziewczynę, ale na imprezie przez alkohol i emocje nie dotrzymujesz wierności. Twoja „wpadka” wkrótce mówi ci, że jest w ciąży. A ty nawet nie sprawdzisz żadnych dokumentów z tym związanych, tylko dwa tygodnie bierzesz ślub, raniąc siebie i wszystkich wokół. Niezły poziom dramatyzmu, prawda? [KONIEC SPOILERA] Jak już wspominałam w przypadku tej książki trudno też mówić o konkretnych charakterach postaci. Teoretycznie mają przypisane jakieś cechy, jednak w gruncie rzeczy dotyczą co najwyżej zainteresowań postaci. Cassie lubi robić zdjęcia i studiuje coś związanego z prasą, a Jack kocha sport i jest przystojny – to najbardziej pewne rzeczy (czy wręcz jedyne pewne), dotyczące bohaterów. Mimo wszystko wierzę, że „Rozgrywka” znajdzie pewne grono czytelników, które nie będzie narzekać na lekturę. Być może młode dziewczyny, które nigdy wcześniej nie czytały absolutnie niczego będą mogły zacząć z nią przygodę z literaturą: w końcu gdy książkę czyta się błyskawicznie i gdy historia jest prosta niczym budowa cepa czytelnik nie ma wrażenia, że powieść się dłuży, a to często jest największy zarzut takich osób. Ponadto być może osoba, która nie ma wysokich wymagań i chce po prostu poczytać cokolwiek, wyłączyć myślenie i tylko rozkoszować się wizją przystojniaka podrywającego niekoniecznie popularną dziewczynę też znajdzie w niej coś dla siebie. To nie zmienia jednak faktu, że „Rozgrywka” po prostu nie jest dobrą książką. Nie posiada ani jednej cechy, dzięki której mogłaby do takowej aspirować. Podejrzewam, że przez posiadanie dwóch kolejnych tomów na półce sięgnę i po nie (w końcu czytanie tej pozycji zajęło mi może dwie godziny, nie zmarnuje wiele czasu), ale absolutnie nie spodziewam się wzrostu poziomu warsztatu Sterling.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-09-2018 o godz 21:28 Anonim dodał recenzję:
Cała historia zaczyna się w chwili, kiedy inna niż wszystkie dziewczyny, Cassie, zaczyna studia w college'u. Jedną z pierwszych osób, która przykuwa jej uwagę pośród wielu studentów, jest nieco starszy od niej Jack. Przystojny, arogancki, pewny siebie gwiazdor drużyny baseballowej, jest idealnym odzwierciedleniem tych chłopaków, na których Cassie nie chce nigdy zwrócić większej uwagi. Dziewczyna dość szybko pojmuje, że Jack nie jest ideałem, do którego mogłaby wzdychać. Zmieniający panny z prędkością światła, spotykający się z każdą kolejną maksymalnie jeden raz, od samego początku wzbudza w dziewczynie olbrzymią irytację, ale ku jej zaskoczeniu, sprawia tym samym, że dziewczyna zaczyna czuć względem jego osoby większe zainteresowanie, z jakim stara się walczyć. Wbrew swojej niechęci, która z dnia na dzień w niej narastała, Cassie zgadza się na spotkanie z Jackiem, który zwraca na nią coraz częściej uwagę. Nie przypuszczała, że jedno spotkanie będzie niosło za sobą sympatię, jaką zacznie obdarzać chłopaka, jakiego zachowanie coraz łatwiej jej zrozumieć i, która z biegiem czasu zacznie się przeradzać w głębsze uczucie, które nie będzie niosło za sobą tylko i wyłącznie szczęśliwych chwil. Przyznaję, że w trakcie czytania pierwszych stron, czułam zwyczajne rozbawienie wiążące się z poszczególnymi dialogami postaci, które wydawały się tak płytkie, że aż śmieszne. Nie zraziło mnie to jednak i dałam szansę autorce, by nadrobiła niezbyt zachęcający początek całą fabułą. J. Sterling nie rozczarowała mnie w tej sprawie i mogę śmiało stwierdzić, że dostałam wciągającą historię, od której ciężko było się oderwać. Bardzo spodobało mi się to, że na zachowanie Jacka, nie miał wpływu beznadziejny charakter, o jaki go początkowo posądzałam, ale życiowa historia, która została przedstawiona w taki sposób, że w moich oczach został w pełni usprawiedliwiony za takie, a nie inne podejście do innych osób, którym wykazywał się przez bardzo długi czas, nie widząc w tym żadnego problemu. Naprawdę polubiłam tę postać i nie sądziłam, że w pewnym momencie będzie mi dane poczuć do niej olbrzymią niechęć. Co zabawne, nagle Cassie, której nastawienia nie potrafiłam przecierpieć, okazała się tą postacią, do której moja sympatia zaczęła narastać wraz z kolejnymi wydarzeniami i nagle jej momentami idiotyczne zachowanie, zaczęło spadać na drugi plan, bo o wiele bardziej interesujące było to, jak poradzi sobie z uczuciami, które do siebie dopuściła. W wielu książkach zastanawia mnie też pewien dość często spotykany aspekt, który niestety, ale znalazł się także w Rozgrywce. Dlaczego dziewczyny, czy też kobiety, po usłyszeniu wyznania miłości, w przeciągu krótkiej chwili potrafią porzucić wszystkie zasady i wskoczyć facetowi do łóżka, za sprawą dwóch jakże pięknych słów „Kocham Cię”? Chciałam wierzyć w to, że Cassie będzie uparta i da sobie czas na to, by przekonać się, że uczucie jest w pełni odwzajemnione, a te słowa, które w końcu padły, nie będą siłą napędową do ściągnięcia w pośpiechu własnych majtek. Cóż... Rozczarowała mnie i nie mogłam zareagować inaczej niż śmiechem i bezradnym kręceniem głową w ubolewaniu nad jej naiwnością. Bo inaczej nie można nazwać tego, jak się zachowała, skoro dość długo potrafiła rozmyślać o tym, jakie życie prowadził Jack, zanim się poznali. Czy naprawdę dwa słowa, które może wypowiedzieć każdy, są wystarczające do tego, by uwierzyć, że ktoś mający swoje nawyki zdołał się dość szybko zmienić? Nie sądzę. Co do samej książki, autorka pisze w sposób, który przykuwa uwagę. Całość czyta się przyjemnie i szybko. W treści sporo luźnego slangu idealnie dopasowanego do wieku postaci, jak i tego studenckiego życia, które jest jednym z głównych motywów tej historii. Trochę żałowałam tego, że autorka przeszłość bohaterów przedstawiła w szybki, dość mocno zarysowany sposób, przez co ciężko było się wczuć w to, czemu ich nastawienie momentami było takie, a nie inne. O ile z przeszłością Jacka poradziła sobie całkiem dobrze, tak względem przeszłości Cassie, dostałam zbyt wiele ogólników, w których zabrakło mi tego czegoś, co być może usprawiedliwiłoby bardziej zachowanie dziewczyny. Nie mogę również pominąć tematu zainteresowań obu bohaterów, które nie są tylko zdawkową informacją. Spora część ich codzienności kręci się wokół tego, co kochają robić. Doskonale widać, że autorka chciała pokazać czytelnikom, że w życiu nie ważne są tylko i wyłącznie uczucia do drugiej osoby, ale pomysł na siebie i chęć dążenia do realizacji własnych planów, nawet jeśli ich cena może być olbrzymia i będzie za sobą niosła wiele przeszkód, z którymi trzeba będzie sobie jakoś poradzić. Podsumowując, to całkiem przyjemna książka z gatunku New Adult, przy której można spędzić udane popołudnie, zatracając się w poznawaniu dalszych losów poznanych w niej bohaterów. Nie mogę powiedzieć, że jest to dobra pozycja dla wymagających czytelników, ale jeśli ktoś ma chęć na trochę relaksu z czymś luźniejszym, to powinien sięgnąć po ten tytuł.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-09-2018 o godz 12:32 Anonim dodał recenzję:
Historia miłosna Cassie I gwiazdy baseball Jacka. Poznali się w college’u. Jack jest chłopakiem, który nigdy dwa razy nie umawia się z tą samą dziewczyną jednak Cassie wszytsko w nim zmienia. Początkowo dziewczyna trzyma się od niego z daleka wiedząc jaki to tym faceta. Gdy Jack nie przestaje się za nią uganiać, Cassie w końcu ulega i postanawia się z nim umówić. No i stało się… zakochali się w sobie. Para musi się od teraz zmierzyć z wieloma problemami. Nie tylko tymi teraźniejszymi ale również z demonami przeszłości. „Nic nie trwa wiecznie. Nic oprócz miłości.” Czy na pewno? Czy miłość jest w stanie przetrwać wszystkie trudne chwile? Byłam przekonana, że książka mi się spodoba jednak bardzo się rozczarowałam. Pierwsze rozdziały to była męczarnia. Wszystko takie przewidywalne. To co według mnie było ważne zostało przez autorkę opisane w kilku słowach. Natomiast to, co nie wnosiło nic do książki było przedstawione bardzo szczegółowo. „Zapnij pasy! Przejażdżka z The Perfect Game. Rozgrywka sprawi, że serce nieraz zabije ci szybciej. Czasem życie to prawdziwy rollercoaster.” Czy serce zabiło mi mocniej? Tak. Ale TYLKO raz gdy po zdaniu „ona jest w ciąży” zmieniły się reguły gry. Od tego momentu książka stała się nieco bardziej interesująca jednak wciąż jej czegoś brakowało. Był to dla mnie prawdziwy rollercoaster pod tym względem, że akcja działa się bardzo szybko.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-09-2018 o godz 21:32 Anonim dodał recenzję:
Głównymi bohaterami książki jest Cassie - zdolna studentka, dla której fotografowanie to nie tylko hobby, ale całe życie oraz Jack - najlepszy baseballista drużyny uniwersyteckiej, który czeka na powołanie do pierwszej ligi. Ich pierwsze spotkanie, tak jak wszystkie inne ich "pierwsze" razy jest nietypowe, a unosząca się atmosfera gęsta od napięcia. Związek bohaterów, który rozpoczyna się burzą, na pewno nie należy do tych spokojnych i stabilnych. Bohaterowie jednak próbują przetrwać próbę czasu. Kim jest "Kicia"? Po co Jackowi słoik dwudziestopięciocentówek? Co studencka drużyna baseballowa robi na meczach wyjazdowych? Dlaczego Jack postanawia złamać dla Cassie swoją najważniejszą zasadę? Jak Jack postanawia udowodnić, że jest prawdziwym mężczyznom? Tego możecie się dowiedzieć podczas czytania pierwszego tomu "The perfect game". Moja ocena: 4/10. Książkę czytałam dwa razy, i to tylko dlatego, aby recenzja była pisana na "świeżo". Opisana historia to żaden unikat: on - najlepszy sportowiec w szkole, ona - cicha myszka. Takich historii jest wiele. Sam język, którym jest napisana książka i dialogi, które zostały użyte również nie wyróżniają się z tłumu innych historii. W czym tkwi "fenomen" książki? Szczerze powiedziawszy nie wiem. Ani historia nie jest nadzwyczajna ani okładka. Ona przypomina mi książki wydawane pod koniec lat 90-tych. Raczej nie sięgnęłabym po nią w księgarni. Nie jest to typ grafiki, która przykuwa moją uwagę. Niemniej ma swoje plusy - po bliższym przyjrzeniu się okładce można poznać tematykę książki - cieszy to, że okładka nie odbiega o fabuły. Dodatkowo ma bardzo intrygujący cytat: to on zwrócił moją uwagę i przyciągnął mnie do książki po raz pierwszy. Cytat ten daje też duże pole do zadawania dodatkowych pytań przez czytelnika. "On jest rozgrywką, w którą ona jeszcze nie grała". Podsumowując: gdyby nie https://CzytamPierwszy.pl - na pewno po raz drugi nie przeczytałabym tej książki. I nie dlatego, że jest zła, tylko dlatego, że jest pospolicie nijaka. A takich pozycji na rynku jest wiele. Recenzja umieszczona również na blogu: https://www.mammapchela.pl/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
09-09-2018 o godz 11:33 CherryLadyReads dodał recenzję:
Historia zaczyna się banalnie. Szkolna gwiazda baseball ’u zwraca uwagę na dziewczynę, która nie jest nim kompletnie zainteresowana. Zdziwiony tym nietypowym zachowaniem dziewczyny, bierze sobie za cel, ją bliżej poznać. Staje się ona dla niego pewnym wyzwaniem, a wiadomo, że zakazany owoc najbardziej smakuje. Z czasem oboje odkrywają, że mają ze sobą całkiem dużo wspólnego i choć ich relacja nie jest łatwa, zaczyna między nimi pojawiać się uczucie. I teoretycznie tak cała sprawa mogłaby się zakończyć, potem żyli by długo i szczęśliwie, ale o to szczęście przyjdzie im trochę powalczyć. Autorka zadbała o to, aby ich związek był słodko gorzki. Dawne nawyki Jacka są powodem niepokoju Cassie, a wiadomo, że związek budowany na braku zaufania, jest jak domek z kart – musi runąć, pytanie tylko kiedy? Ale jak zaufać komuś, kto seks traktuje jak podanie ręki na powitanie? Nie raz Jack będzie musiał udowadniać, że skończył z dotychczasowym życiem. Bardzo podobała mi się postawa Cass pod koniec, gdy targana sprzecznymi uczuciami, wybrała słuszną, choć bolesną drogę i zawalczyła o swoje marzenia. Świadoma, że nie jest w stanie mieć dwóch ważnych dla niej w życiu rzeczy, wybrała tę, która była z nią od zawsze, i która ją definiuje – swoją pasję. W sumie pasje obojga bohaterów sprawiły, że mogli się zdystansować do tworzonego przez nich związku, i na spokojnie przemyśleć swoje zachowania. Poza tym dziewczyna zyskała moją sympatię, bo czytała „Mimo moich win” Tarryn Fisher, a ja uwielbiam jej książki, choć tej jeszcze nie miałam okazji poznać. Nie podobało mi się jednak, jak Cass chciała wpłynąć na podjętą przez Jacka decyzję, po tym co jej zrobił. Wydawało mi się, że powinna unieść się dumą i z godnością pogodzić się z tą trudną sytuacją. Czytając tę historię miałam nieznośne wrażenie deja vu. Nie wiem czy spowodowane było to faktem, że czytałam kilka recenzji tej książki? Czy możne autorka tak mocno inspirowała się inną książką, że stała się wręcz przewidywalna? Doskonale wiedziałam jak dalej potoczą się losy tej pary, przez co straciłam zainteresowanie dalsza lekturą. W powieści znajdziemy dużo namiętności i scen łóżkowych (ale jest to zrozumiałe, gdy ma się do czynienia z młodymi ludźmi na początku ich związku), jednak są one przedstawione w subtelny sposób i nie wywołują zgorszenia. Powieść napisana jest prostym językiem, a dialogi między bohaterami są zadziorne i uszczypliwe, choć z czasem stają się przesłodzone aż mdłe. Podsumowując. Historia jest banalna i przewidywalna. Zawiera typowe schematy, które znajdziemy w większości romansów. Mnie, do tego gatunku nie przekonała. Na szczęście powieść czyta się szybko, dlatego nie zabrała mi za dużo czasu. Jednak po pierwszym tomie nie mam ochoty na kolejne dwie części. Może młody fan romansów znajdzie tutaj coś dla siebie, ale mnie „Rozgrywka” znokautowała. https://czytampierwszy.pl/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-09-2018 o godz 15:46 Anonim dodał recenzję:
Cassie to młoda , piękna , utalentowana dziewczyna, która przyjechała wraz z przyjaciółką na studia . Nic nie wskazywało na to , że spotkanie aroganckiego basebalisty zmieni jej zycie o 180 stopni. Jack to przeciwieństwo wymarzonego chłopaka dziewczyny. Chwali się złą opinią i niestosownym stosunkiem to kobiet. A mimo to Cassie i Jacka połączyło silne uczucie. Ale czy ich droga do szczęscia zawsze bedzię usłana płatkami róż ? Obaj nie umią ufac drugiej osobie i boją się konsekwencji ale w miłosci zawsze trzeba ryzykowac. Nieprawdaż ? Czy są wstanie jednak zawalczyć o zaufanie i miłość ukochanej im osoby ?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-09-2018 o godz 15:14 perozia dodał recenzję:
Ona - Cassie, utalentowana fotografka, tajemnicza i cicha dziewczyna, on - Jack, całkowite jej przeciwieństwo, popularny, uwielbiany przez dziewczęta, pewny siebie baseballista, który ma przed sobą ogromną karierę. Ona nie daje się tak łatwo zdobyć, ale kiedy Jackowi udaje się to zrobić - ich miłość jest wystawiona na wiele trudnych prób. Powieść mogłaby się skończyć po tej jednej części, ale chętnie sięgnę po kolejne. Gdybym była z kilka lat młodsza to byłabym zachwycona, ale teraz nie powaliło na kolana. Historia jest oklepanym schematem, ale czyta się przyjemnie, nie jest to wymagająca lektura. Żeby poczytać wieczorem przed spaniem - jak najbardziej na tak. Ja odniosłam wrażenie, jakbym czytała fanfika w formie książkowej. Jest okej, ale mogłoby być jeszcze lepiej, bo może autorce zabrakło chęci/pomysłu na lepsze rozwinięcie akcji.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-09-2018 o godz 10:03 Weronika dodał recenzję:
Jack to wyjątkowo przystojny, młody sportowiec, który dzięki swojej popularności nie mógł odpędzić się od kobiet. Nigdy nie szukał nikogo na stałe - trzymał się swojej zasady, która mówiła, że z jedną dziewczyną nie pójdzie do łóżka dwa razy. Udawało mu się jej przestrzegać, do czasu, gdy poznał tajemniczą Cassie, która spodobała się chłopakowi od pierwszego wejrzenia. Jej niedostępność od razu zawładnęła jego sercem. Młoda studentka nasłuchała się wielu opinii na temat sławnego Jacka Cartera i nie miała zamiaru mu ulegać i być jego kolejną zabawką, jednak bejsbolista nie dawał jej spokoju - naciskał tak długo, aż dziewczyna zgodziła się na randkę. Łatwo domyślić się, że związek ze sportowcem, który nie dość, że ma dużo fanek, to musi podróżować, nie jest łatwy. Cass i Jack, jednak byli tak zakochani w sobie, że nie przejmowali się naciskiem społeczeństwa i kochali się mimo wszystko. Niestety nie do końca. Jeden mały wybryk i całe życie sławnej pary stanęło do góry nogami. Nie lubię książek, w których pojawiają się sławne osoby, bo wiem, że takie związki kończą się zawsze wieloma komplikacjami. Jack długo walczył o względy Cass, co zasługuje na podziw, ponieważ jako sportowiec mógł mieć każdą kobietę, która go pragnęła, jednak on był wierny tylko jednej. Pod względem romantycznej historii dwójki studentów, powieść wypada świetnie. Zachwycił mnie zapał chłopaka i dystans dziewczyny. Jednak życie to nie bajka i zawsze pojawiają jakieś problemy. Już po przeczytaniu książki zauważam, że gdyby autorka nie dodała tego do fabuły, to książka byłaby wyjątkowo nudna. Bo kogo życie jest idealne? Pod koniec opowieści miałam ochotę rzucić książką w ścianę, ponieważ bardzo mnie denerwowała. Co prawda, domyślałam się, jak wszystko się skończy, co irytowało mnie jeszcze mocniej. Odczuwałam pewny niepokój, ale mimo tej niechęci czytałam dalej i nie potrafiłam się oderwać. Nie mogę się doczekać, aż dostanę w swoje dłonie kolejną część. The Perfect Game #1. Rozgrywka" jest wspaniała pod każdym względem. Mimo tej przewidywalności wywołuje różne, czasem sprzeczne emocje, które uczą wiele. Jeżeli miłość jest szczera, to nawet największe komplikacje nie zniszczą tego wielkiego uczucia. Mam nadzieję, że zarówno druga, jak i trzecia część będą napisane na podobnym, wysokim poziomie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-09-2018 o godz 09:59 Weronika dodał recenzję:
Jack to wyjątkowo przystojny, młody sportowiec, który dzięki swojej popularności nie mógł odpędzić się od kobiet. Nigdy nie szukał nikogo na stałe - trzymał się swojej zasady, która mówiła, że z jedną dziewczyną nie pójdzie do łóżka dwa razy. Udawało mu się jej przestrzegać, do czasu, gdy poznał tajemniczą Cassie, która spodobała się chłopakowi od pierwszego wejrzenia. Jej niedostępność od razu zawładnęła jego sercem. Młoda studentka nasłuchała się wielu opinii na temat sławnego Jacka Cartera i nie miała zamiaru mu ulegać i być jego kolejną zabawką, jednak bejsbolista nie dawał jej spokoju - naciskał tak długo, aż dziewczyna zgodziła się na randkę. Łatwo domyślić się, że związek ze sportowcem, który nie dość, że ma dużo fanek, to musi podróżować, nie jest łatwy. Cass i Jack, jednak byli tak zakochani w sobie, że nie przejmowali się naciskiem społeczeństwa i kochali się mimo wszystko. Niestety nie do końca. Jeden mały wybryk i całe życie sławnej pary stanęło do góry nogami. Nie lubię książek, w których pojawiają się sławne osoby, bo wiem, że takie związki kończą się zawsze wieloma komplikacjami. Jack długo walczył o względy Cass, co zasługuje na podziw, ponieważ jako sportowiec mógł mieć każdą kobietę, która go pragnęła, jednak on był wierny tylko jednej. Pod względem romantycznej historii dwójki studentów, powieść wypada świetnie. Zachwycił mnie zapał chłopaka i dystans dziewczyny. Jednak życie to nie bajka i zawsze pojawiają jakieś problemy. Już po przeczytaniu książki zauważam, że gdyby autorka nie dodała tego do fabuły, to książka byłaby wyjątkowo nudna. Bo kogo życie jest idealne? Pod koniec opowieści miałam ochotę rzucić książką w ścianę, ponieważ bardzo mnie denerwowała. Co prawda, domyślałam się, jak wszystko się skończy, co irytowało mnie jeszcze mocniej. Odczuwałam pewny niepokój, ale mimo tej niechęci czytałam dalej i nie potrafiłam się oderwać. Nie mogę się doczekać, aż dostanę w swoje dłonie kolejną część. The Perfect Game #1. Rozgrywka" jest wspaniała pod każdym względem. Mimo tej przewidywalności wywołuje różne, czasem sprzeczne emocje, które uczą wiele. Jeżeli miłość jest szczera, to nawet największe komplikacje nie zniszczą tego wielkiego uczucia. Mam nadzieję, że zarówno druga, jak i trzecia część będą napisane na podobnym, wysokim poziomie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
29-08-2018 o godz 03:17 Anonim dodał recenzję:
Cassie kończy college i dołącza do swojej studiującej przyjaciółki Melissy. Już podczas pierwszej imprezy poznaje Jacka, który jest gwiazdą uczelnianej drużyny baseballu i niepoprawnym podrywaczem. Każda dziewczyna to przygoda na nie więcej niż jedną noc. To już skreśla go na wstępie w jej oczach. On jest jednak nieustępliwy. Początkowy opór dziewczyny słabnie i w końcu umawiają się na randkę. Oboje nie potrafią nikomu ufać, na co wpływ miało dzieciństwo. Tej parze nie pomaga, transfer Jacka do Arizony, gdzie czekają różne pokusy. Wszyscy wróżą mu karierę w pierwszej lidze, więc jest łakomym kąskiem dla groupies i żądnych pieniędzy kobiet. Każdy samotny wyjazd to morze alkoholu i piękne kobiety. Czy natura Jacka weźmie górę i zdradzi ukochaną? Czuję się oszukana, bo opis ma niewiele wspólnego z treścią. Postacie są płytkie; Cassie jest tak naprawdę nijaka. Próba zrobienia z niej twardej, pewnej siebie dziewczyny pęka zaraz po tym jak umawia się na randkę z Jackiem. DO tego rozdmuchane problemy z dzieciństwa, jakimi jest niesłowny ojciec- to rzutuje na jej umiejętność ufania ludziom. On natomiast ma być podrywaczem i facetem z charakterem, a wychodzi z niego mimoza. Coś chce, ale czegoś się boi i cały czas zwraca się do dziewczyny per 'Kiciu'. Dialogi całkiem w porządku, chociaż momentami bardzo sztuczne, a wewnętrzne przemyślenia bohaterów czasami wprawiają w zażenowanie. Bardzo dużo scen seksu; a ich opis jakoś mi nie pasuje do całości- zalatuje trochę twórczością Steell. Mam mieszane uczucia, bo z jednej strony treść nie powala na kolana, a z drugiej czyta się to lekko. Autorka na siłę chciała napisać bestseller i to ją zgubiło. Myślę, że gdybym miała tak z dziecsięć lat mniej to mogłabym być zachwycona, na ten moment takie 3/5.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-08-2018 o godz 11:13 Monika Rejek dodał recenzję:
Po książkę sięgnęłam z ciekawości, bo zobaczyłam ją na portalu czytampierwszy.pl. Nie oczekiwałam od niej zbyt wiele, myślałam, że będzie to kolejne prostolinijne romansidło, które umili mi ten wakacyjny czas. Jednak pozytywnie się zaskoczyłam. Na początku pozytywnie zaskoczyli mnie bohaterowie wykreowani przez Jenn Sterling. Cassie i Jack to osoby, które mają za sobą trudną przeszłość, wpływającą na ich teraźniejsze zachowania. Dodatkowo fabuła nie jest tak banalna jakby się mogło wydawać, jest w niej dużo zwrotów akcji i niespodzianek, które mogą w czytelniku wywrzeć różne emocje: od rozbawienia do irytacji. Książka ta pokazuje, że pasja nie zawsze idzie w parze z miłością, Czasem musimy wybierać pomiędzy rozwojem pasji i kariery, a miłością naszego życia. "Rozgrywka" dostarczyła mi dużo rozrywki. ale niektóre wątki były zbyt przewidywalne. Polecam tę książkę szczególnie nastolatką, które kiedykolwiek zastanawiały się, jak to jest być dziewczyną zawodowego sportowca.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-08-2018 o godz 15:10 Anonim dodał recenzję:
Sięgnęłam po książkę tylko za sprawą portalu czytampierszy.pl. Po przeczytaniu kilku recenzji nie byłam do niej przekonana, nie mój typ literatury , ale że mogłam ją mieć za darmo, więc postanowiłam zaryzykować. Książka opowiada o uczuciu miedzy Cassie a Jackiem, dwójce studentów z amerykańskiego college’u. Ona jest szarą myszką z pasją do fotografii, on to typowy bad-boy grającym w baseball. Cassie ostrzegana przez przyjaciółkę próbuje unikać kontaktu z Jackie, który nie umawia się dwa razy z tą samą dziewczyną, ale jej opór tylko go zachęca do dalszych prób umówienia się z nią. W moim odczuciu książką nie jest tak zła, jak przedstawia ją większość recenzji. Fakt, fabuła jest dość banalna ale dość dobrze dopracowana. Na plus przemawia w miarę wartka akcja, lekki język oraz płynne przechodzenie z narracji żeńskiej do męskiej. Dużym plusem są dla mnie przepychanki słowne między głównymi bohaterami na początku książki. Ogólnie typ książki lekki i przyjemny, na jeden wieczór, więc jeśli ktoś potrzebuje rozluźnienia to jak najbardziej polecam. https://czytampierwszy.pl/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
23-08-2018 o godz 18:03 Kamila dodał recenzję:
Zastanawiałam się, czym taka książka może mnie niby zaskoczyć, pewnie romansidło każde jak inne... Chłopak badboy zakochany w zwykłej dziewczynie... Normalka... Ale nie! Ta książka okazała się, być zupełnie inną książką, niż się spodziewałam. Od samego początku próbowałam rozgryźć, co zdarzy się za chwilę albo jak ta książka się skończy, całe szczęście - bezskutecznie. Każdy rozdział był dla mnie czymś zaskakującym oraz nowym, a wprowadzenie sytuacji z dwóch stron nasyciło mój książkowy apetyt. Książkę czytało się bardzo przyjemnie i szybko. Według mnie warto kupić tę książkę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
23-08-2018 o godz 14:57 Anonim dodał recenzję:
Pierwsza część serii, którą pokochał świat. Zainteresowanie książkami J. Sterling było ogromne. Chciałam się przekonać czy naprawdę są one warte przeczytania i dlaczego narobiły takiego szumu w świecie czytelniczym. Jak wyszło? Dałam radę przeczytać pierwszą część. Przekonajcie się sami, czytając dalej. Zanim zaczniemy, wspomnę trochę o autorce. J. Sterling zaczęła pisać, gdy zwolniono ją z pracy. Jej seria ,,The perfect game" stała się bestsellerem. Co mówi o sobie? ,,Kocham baseball, ciepłe letnie wieczory, plażę, południową Kalifornię, Dodgersów, Malibu, śmiech, zawieranie nowych przyjaźni, poznawanie ludzi, podróże i... ciebie. Zgadza się, kocham cię. Chyba że jesteś dupkiem - jeśli tak, to jednak cię nie kocham" ,,The perfect game #1. Rozgrywka" to historia Cassie, pozornie zwykłej dziewczyny z aparatem w ręku, próbującej pogodzić się z przeszłością. Cass poznajemy, gdy zaczyna nowy etap w życiu, naukę na uniwersytecie, oddalonym od domu. Ma nadzieję, że wszystko się zmieni, gdy rozpocznie kształcenie się w wymarzonym kierunku i zamieszka z przyjaciółką, Melissą. Całe jej życie przewraca się do góry nogami, gdy poznaje szkolną gwiazdę baseballu. Nie jest on typowym chłopakiem, lecz osobą, która pełnymi garściami korzysta ze swojej popularności związanej z grą w drużynie. Arogancki, przystojny, uwodzicielski, niezmiernie pewny siebie, z zabójczym ego i niesamowicie pięknymi oczami zwraca swoją uwagę na Cassie. Wszyscy ją przed nim ostrzegają; mówią, że jest draniem, facetem niegodnym uwagi, nigdy niechodzącym na randki, nieśpiącym także z żadną dziewczyną po raz drugi, damskim łamaczem serc. Lecz Cassie nie ma siły ich słuchać ani dłużej opierać się urokowi niesamowitego miotacza. Czy ten związek ma szansę przetrwać? ,,The perfect game #1. Rozgrywka" to powieść ze świetnym pomysłem. Podoba mi się to, że sport w niej jest obecny, a także fotografia. Dwie cudowne czynności razem. Bad boy i dobra dziewczyna, takich powieści było już wiele, ale do tej pory nie czytałam jeszcze takiej z tak sporym udziałem sporu i fotografii. W tej historii często opisane były cudowne wydarzenia, zapierające dech w piersiach, pozwalające wierzyć w miłość, przyjaźń, a także przyszłość. Fragmenty budzące śmiech, zdecydowanie to właśnie dla nich było warto przeczytać tę książkę. Jacka i Cassie można pokochać, bohaterowie, którzy mogą nas zawieść, ale także spowodować uśmiech na naszych twarzach. ,,Kiedy ci jednak powiedziałem, że cię kocham, mówiłem poważnie. Nie chodziło mi o to, że będę cię kochał tylko wtedy, kiedy wszystko będzie proste i pozbawione problemów. Chyba oboje wiemy, że życie tak nie wygląda." Jak już wspomniałam wcześniej, pomysł był świetny, ale jego wykonanie nie było zachwycające. Nie chcę przechodzić do tej części recenzji, bo mimo wszystko polubiłam bohaterów i tę książkę, ale muszę wspomnieć o mankamentach. Jednym z minusów tej książki jest dość dziwne zachowanie bohaterów, np. babcia ubrana na dość ważne spotkanie poważnie i zakrycie, mówi dziewczynie ubranej w krótki sweterek i spodenki, że ślicznie wygląda. Gdyby to była jej koleżanka, to mogłabym zrozumieć, ale babcia? Relacje pomiędzy babcią i dziadkiem Jacka, a Cassie były dziwne, cały czas sobie dziękowali, nie potrafiłam tego zrozumieć. Mankamentem było także zachowanie jednej z bohaterek, Melissy, przyjaciółki Cassie, która strasznie szybko zmieniała zdanie. To było strasznie denerwujące. Nie dało się przyzwyczaić do jej zdania, gdy dosłownie za chwilę je zmieniała. Autorka nie zwracała uwagę na szczegóły, w tym wypadku może być to także wina tłumacza. Często drobiazgi nie mają dużego znaczenia, ale psują przyjemność czytania, np. w jednej chwili Cassie miała kucyk, za chwilkę już włosy były rozpuszczone. Akcja tej książki była szybka, często nawet aż za bardzo, można było to nieco spowolnić, dodać uroku. Przyznam, że im dalej się ona posuwała, tym było gorzej, coraz gorsze pomysły autorki, które wydawały się nieprawdopodobne, nawet w pewien sposób śmieszne. Może nie były takie złe, ale zdecydowanie tak wyszły. Zabrakło im wiarygodności, brakowało w nich emocji, które uwiarygodniły te nieszczęsne wydarzenia, które albo zostały nieco za szybko napisane, albo na siłę wciśnięte w strony powieści. Mam wrażenie, że gdyby autorka przyłożyła większą wagę do sprawdzenia powieści, byłaby ona o wiele lepszą lekturą. Książka zarówno mi się nie spodobała jak i nie. Pomysł dobry, wykonanie niekoniecznie. Według mnie tom drugi i trzeci nie jest do końca potrzebny, lecz z pewnością go przeczytam, Mimo wszystko jestem ciekawa dalszych losów bohaterów i mam nadzieję, że styl autorki się nieco poprawił. A Wy czytaliście tę książkę? Jak są Wasze wrażenia? ,,Może dla ciebie nie znaczy to wiele, ale dla mnie owszem” https://czytampierwszy.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
19-08-2018 o godz 16:27 Daria dodał recenzję:
Miła przyjemna i lekka książka. Nie wymagająca dużo skupienia. Z prostą, nieskomplikowaną fabułą. Pasją Cassie jest fotografia. Jack jest gwiazdą drużyny baseballowej. Nieoczekiwanie ich życie zmienia się gdy poznają siebie. Biję od nich niechęć która w dziwny sposób przyciąga ich nawzajem. Czytając ciężko jest przerwać ponieważ przez całość się płynie. Duża czcionka i wiele dialogów wpływa na szybkość czytania. Autorka pokazała jak ważne w życiu są marzenia, pasje i miłość dwojga ludzi. Gdy wszystko w życiu bohaterów było cudownie miałam wrażenie, że coś się popsuje bo jak wiadomo życie nie jest usłane różami. Cassie pokazuje że mimo chwilowych załamań można się podnieść i iść dalej. Dąży do postawionych sobie celów. Jack natomiast nie jest do końca taki za jakiego go uważają. Ma swoją dobrą stronę. Oboje mają za sobą przeszłość która kształtuje ich osobowość. Na pewno przeczytam kolejną część. Uważam, że ta powieść warta jest uwagi i jak najbardziej polecam. . . "Każda chciałaby stać się tą, w której on się w końcu zakocha." "- Założę się, że mówisz tak wszystkim dziewczynom. - Przewróciłam oczami. - Nie muszę tego robić. Tylko ty gnoisz mnie za samo oddychanie."
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
19-08-2018 o godz 13:03 światromansów dodał recenzję:
Recenzja z bloga weronikarecenzuje.blogspot.com Zanim zasiadłam do lektury serii o Jacku i Cassie, naczytałam się dużo negatywnych opinii, a i moja przyjaciółka odradzała mi czytanie. A ja, napędzana niezbyt pochlebnymi opiniami, pomyślałam sobie, "a co tam, zobaczę co w niej takiego złego". Z natury jest tak, że wiele książek, które podobają się innym, mi nie podchodzą, albo odwrotnie. Więc nabyłam aż trzy dostępne części i postanowiłam je przeczytać. I jakie są moje odczucia? Zacznijmy od tego, że fabuła tej książki to totalny miszmasz wszystkiego. Cassie i Jack zaczynają swoją relację niezbyt dobrze, ponieważ reputacja Jacka sprawia, że Cassie nie chce mieć z nim nic wspólnego, ale ten nie daje za wygraną. W końcu jednak ulega i już jakieś kilkadziesiąt stron później są razem, zakochani jak nigdy. Jak na mój gust, ich relacja rozwinęła się o wiele za szybko, co zresztą odbijało się na ich związku niejednokrotnie. Pojawiły się problemy z zaufaniem, komunikacją i wiele innych, nieprzyjemnych sytuacji. Na ogół uwielbiam romanse, które dzieją się w college'u, w świecie sportowców i są takim typowym, amerykańskim romansem, ale mam wrażenie, że tutaj autorka po prostu chciała na siłę napisać o wszystkim. Ciągle wymyślała jakieś problemy, bez których spokojnie dałoby się obejść. "Jak łatwo jest mówić coś, co się wie, że ktoś chce usłyszeć? Jak kilkoma marnymi zdaniami można wpłynąć na czyjeś całe życie? Ale kiedy w ślad za nimi nie idą czyny, słowa są zupełnie bezużyteczne. To tylko dźwięki i sylaby. Nieznaczące zupełnie nic." Nie polubiłam się z głównymi bohaterami. Może Cassie byłaby w porządku, gdyby nie jej naiwność i łatwowierność. Zdaje się, że to kolejna bohaterka, którą ogłupiła miłość, myśląca nie tą częścią ciała, którą powinna. Jack to schematyczny bohater, typowy bad boy, kobieciarz, kapitan drużyny, a jednak zachowywał się beznadziejnie i nie dało się go polubić. Jego postać odebrała mi całkowitą przyjemność z lektury, zwłaszcza przez tą jedną sytuację pod koniec książki, która dla mnie jest niewybaczalna. Nie wiem jakim sposobem Cassie tak łatwo mu wszystko zapomniała, zważywszy na to, że niejednokrotnie powtarzała, że ma problemy z zaufaniem i nie pozwoli tak łatwo się wykorzystać. I to nie tylko do niego wróciła, ale co jeszcze zrobiła? Przeprosiła JEGO za rozpad ich związku, chociaż jedyną winną osobą był on. Na szczęście pod koniec Jack pokazał, że żałował wszystkiego, co sprawiło, że złamał Cassie serce. Pokusił się o kilka słodkich czynów, które sprawiły, że moja nienawiść do niego trochę zelżała, ale i tak długa droga, zanim będę w stanie znowu go zaakceptować. To przykre, ale pewnie nie byłabym tak zirytowana tą historią, gdyby nie właśnie zachowanie Jacka, które mnie niejednokrotnie zniesmaczyło. Bo książka miała potencjał, nawet jeśli nie byłaby najlepszą lekturą pod słońcem, to czytałoby się ją przyjemnie, gdyby odjąć niektóre sytuacje i może nie narzucać takiego tempa ich związkowi. "Nasze blizny nie pokazują nam kierunku, w którym powinniśmy zmierzać, lecz przypominają skąd przyszliśmy." "Rozgrywka" to nie jest najgorsza książka, jaką przeczytałam, ale wiem, że teraz zastanowiłabym się dziesięć razy, zanim miałabym ją przeczytać jeszcze raz. Zaczęła się dobrze, luźno i naprawdę miałam nadzieję na taką niewymagającą, zabawną książkę, przy której się zrelaksuję, a dostałam lekko irytującą historię, z bohaterami, którzy sprawiają, że pragniesz wyrwać włosy z głowy. Kolejne części przeczytam tylko dlatego, że szkoda, aby tak leżały na półce. Poza tym, pocieszam się tym, że wiele osób mówi, iż są lepsze, niż tom pierwszy. Czy polecam przeczytanie "Rozgrywki"? Myślę, że to decyzja do podjęcia przez was.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
15-08-2018 o godz 20:11 kamyk97 dodał recenzję:
Osobiście uważam, że książka nie ma aż tak wielu wad, o ilu czytałam. Fabuła co prawa nie jest jakoś specjalnie oryginalna, ale książkę czyta się bardzo przyjemnie. Jest napisana dość prostym, przystępnym językiem, posiada ciekawe dialogi między głównymi bohaterami, w których - szczególnie na początku - jest dużo "przepychanek słownych" w moim odczuciu na plus. Niestety wraz z rozwojem akcji zachowanie bohaterów było trochę irytujące i schematyczne. Szczególnie postać Cassie, która nie miała problemu z wybaczaniem Jackowi i można stwierdzić, że nie miała szacunku do samej siebie. Trudno winić za to samą Cassie, autorka miała taki plan na jej postać i można powiedzieć wywiązała się z tego bardzo dobrze. Książkę dostałam od portalu www.czytampierwszy.pl Po całą recenzję zapraszam na bloga: czytamjakchce.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Sterling J.

Rozgrywka. The Perfect Game. Tom 1 Sterling J.
ebook
(3/5) 1 recenzja
25,06 zł
29,49 zł
The Perfect Game Sterling J.
paperback
(0/5) 0 recenzji
49,99 zł

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Glatz Duszyński Tomasz
25,89 zł
36,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Kłamca. Tom 1 Ćwiek Jakub
32,99 zł
36,99 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje 99 dni lata Cotugno Katie
33,99 zł
37,90 zł
strona produktu - rekomendacje Mój Alex Bennett Jenn
30,99 zł
34,80 zł
strona produktu - rekomendacje 180 sekund Park Jessica
35,49 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Nowe jutro Polte Agata
30,99 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Friendzone Nowaczyk Sandra
30,99 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Autofocus Gibaldi Lauren
28,49 zł
32,00 zł
strona produktu - rekomendacje P.S. I Like You West Kasie
33,99 zł
37,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.