Gdybyśmy mieli stworzyć ranking artystów filmowych, których określić można mianem kultowych, Woody Allen z całą pewnością znalazłby się na jednym z wysokich, jeśli nie najwyższym, miejscu. To aktor, scenarzysta, muzyk, a przede wszystkim reżyser, wobec twórczości którego nie da się pozostać obojętnym. Jego filmy albo się kocha albo nienawidzi. 14 sierpnia ma miejsce polska premiera najnowszego filmu Woody'ego Allena zatytułowanego „Nieracjonalny mężczyzna”. Z tej okazji warto przyjrzeć się bliżej sylwetce artysty.
Artysta inny niż wszyscy
Woody Allen, a właściwie Allan Stewart Konigsberg urodził się w Nowym Jorku 1 grudnia 1935 roku. Swoją przygodę z filmem rozpoczął w latach 60-tych - nie jako reżyser, a jako aktor w komedii zatytułowanej „Co słychać, Koteczku?”. Już cztery lata później ukazał się jego reżyserski debiut - „Bierz forsę i w nogi” - film będący parodią kryminału. Specyficzne poczucie humoru i nieco ironiczne spojrzenie na otaczający go świat już wtedy zaskarbiły mu sympatię widzów, jak i filmowych krytyków. Dziś jednak najlepiej znany jest nie z parodii, a z komedii, których bohaterami są zazwyczaj nieudacznicy życiowi. Komedii niepozbawionych nutki refleksji o jakże bliskich nam sprawach: związkach, miłości, życiu i śmierci. Nikt tak jak on, nie obnaża istoty relacji międzyludzkich i tak pięknie nie pokazuje świata emocji, nie szczędząc przy tym ironii i sarkazmu.
Obsypany nagrodami
Twórczość Allena cieszy się nie tylko uwielbieniem widzów, ale także krytyków filmowych. Artysta został uhonorowany m.in. kilkoma statuetkami Oscara, Złotymi Globami czy europejskimi odpowiednikami Oscara – BAFTA. Na festiwalu filmowym w Cannes, jako drugi w historii (po Ingmarze Bergmanie) otrzymał w 2002 roku „Palmę palm” za specjalne osiągnięcia.
Pierwszym dużym sukcesem Allena był film „Annie Hall” - nagrodzony w 1978 roku m.in. dwiema statuetkami Oscara – za scenariusz i reżyserię. Brawurowa historia burzliwego romansu komika z piosenkarką po dziś dzień często określana jest mianem najlepszego filmu artysty. Warto zobaczyć również „Jej wysokość Afrodytę” czy „Hannah i jej siostry” (Oscar za najlepszy scenariusz).
Kino na miarę XXI wieku
Choć Allen skończył już 80 lat, nadal jest niezwykle aktywnym reżyserem, który każdego roku raczy nas nowym tytułem, pełnym intelektualnego, czasem nieco absurdalnego humoru. W ostatniej dekadzie miliony widzów pokochało m.in. historie takie jak: „Vicky Christina Barcelona” z Javierem Bardemem i Penelope Cruz, „Co nas kręci, co nas podnieca”, „Poznasz przystojnego bruneta” z Antonym Hopkinsem i Antonio Banderasem, „Zakochani w Rzymie” czy „Blue Jasmine” (Oscar dla Cate Blanchett). Wspomnieć warto też o Oscarowym „O północy w Paryżu”, który był największym kasowym hitem reżysera od 25 lat oraz o „Magii w blasku księżyca” mającej premierę w ubiegłym roku. Kto szuka nietuzinkowych historii miłosnych z nutką ironii (i nierzadko autoironii) – inteligentnych i wymykających się szablonom, ten pokocha każdy z wymienionych powyżej tytułów.
Komu mało, ten może sięgnąć po kolekcję najlepszych filmów Allena – znajduje się w niej aż 20 tytułów, a potem (lub w międzyczasie) wybrać się do kina na ten najnowszy. A jeśli nie zdążycie do kina, nie obawiajcie się – na empik.com na pewno będziecie mogli zamówić wydanie DVD czy BluRay niebawem po premierze! Znajdziecie tu również książki o mistrzu i ścieżki dźwiękowe z jego filmów.
Komentarze (0)