Halloween zbliża się wielkimi krokami. Po czym to poznać? Wieczory robią się coraz dłuższe, a klimat za oknem zachęca do sięgnięcia po książkę i kubek gorącej herbaty. W końcu Noc Duchów wcale nie musi być związana z przebieraną imprezą czy maratonem filmowym. Dobrze dobrana lektura również potrafi stworzyć niezapomniany nastrój grozy, od którego ciarki przechodzą po plecach. Tegoroczne Halloween spokojnie możecie spędzić pod kocem i z książką w ręku. Zapewniamy, że będzie przerażająco!

Wybraliśmy dla was 5 tytułów, które świetnie sprawdzą się w upiorny jesienny wieczór, kiedy wydaje się, że na każdym rogu czai się duch albo inny potwór. Te pozycje wydawnicze zostały dobrane tak, by były maksymalnie różnorodne – z pewnością każdy znajdzie tu lekturę dla siebie. Od prawdziwej klasyki gatunku, przez powroty znanych pisarzy, aż do emocjonujący misz-masz horroru z fantastyką. Poznajcie z nami najlepsze lektury na Halloween!

Książki na Halloween - TOP tytułów

  • „Frankenstein”, Mary Shelley

Zaczynamy od prawdziwej perełki – historię Doktora Franeksteina i stworzonego przez niego monstrum znają wszyscy, nie tylko miłośnicy horroru. Opowieść Mary Shelley została pierwotnie opublikowana w 1818 roku, więc liczy już sobie ponad dwieście (!) lat. Wielu twórców to właśnie w tej niepozornej opowieści upatruje początków powstania fantastyki czy science-fiction.


Czy wiesz że?

W czasach, w których tworzyła Mery Shelley, naprawdę  istniała niemiecka miejscowość Frankenstein, okryta z resztą ponurą sławą za sprawą afery grabarzy z 1606 roku. W mieście skazano na śmierć grupę mężczyzn oskarżonych o czary i bezczeszczenie zwłok. Być może właśnie ta historia była inspiracją dla pisarki? Dawne miasteczko Frankenstein leży obecnie w województwie dolnośląskim i jest znane jako Ząbkowice Śląskie.  


Gdy myślimy o potworze Frankensteina, przed oczami z pewnością staje nam wizerunek giganta z kwadratową głową i śrubkami wychodzącymi z szyi. Ten słynny design pochodzi z adaptacji filmowej z 1931 roku, gdzie w monstrum wcielał się niezapomniany Boris Karloff. Przez lata „Frankenstein” doczekał się setek adaptacji – widzieliśmy niezliczoną ilość filmów, kreskówek czy spektakli teatralnych. Samo słynne „It’s alive!” było parodiowane wszędzie miliony razy. „Frankenstein” to prawdziwy fenomen popkulturowy i trudno dzisiaj podchodzić do niego poważnie.

Przynajmniej dopóki nie zaczniemy czytać oryginału. Szybko okazuje się, że powieść Mery Shelley to klimatyczna i naprawdę niepokojąca historia, która potrafi wywołać ciarki na plecach. Autorka umiejętnie tka nastrój grozy, pokazując jak Wiktor Frankenstein łamie kolejne sfery sacrum i toczy pojedynek ze śmiercią, w którym wydaje się być z góry skazany na porażkę. Szybko sami zaczynamy traktować opowieść serio – Mery Shelley nie tylko straszy, ale też stawia pytania dotyczące charakteru życia i śmierci, roli nauki we współczesnym świecie oraz których granic nie powinniśmy przekraczać. A wszystko okraszone jest pięknym, nieco staroświeckim językiem, który sam w sobie dodaje nastroju lekturze.

Ogromnym atutem „Frankensteina” jest mnogość wydań dostępnych na rynku. Możecie zdecydować się na wersję z dodatkowym słowniczkiem lub specjalny audiobook dla osób uczących się angielskiego. 
 

Frankenstein Mary Shelley
 

  • „Dom stu szeptów”, Graham Masterton

Graham Masterton to kolejny autor, którego nie trzeba przedstawiać. Brytyjski pisarz przez lata zbudował sobie olbrzymią grupę fanów, a kolejne jego książki biły rekordy na listach sprzedaży. Autor niezliczonej ilości cyklów książkowych do dzisiejszego dnia jest chętnie czytany przez miłośników horroru. We wrześniu 2021 autor powrócił ze swoją nową powieścią pt. "Dom stu szeptów". 

Twórczość Mastertona to mieszkanka horroru i thrillera psychologicznego wypełniona krwawymi, często naprawdę niepokojącymi, scenami gore. Tutaj krew leje się gęsto, a obrzydliwości są na porządku dziennym. To specyficzna lektura – ale jeżeli dobrze odnajdujecie się w nieco turpistycznych klimatach, Masterton będzie idealnym towarzyszem na tegoroczne Halloween.

W najnowszej powieści Graham Masterton udowodnił, że pomimo wieloletniej kariery, wciąż jest jednym z najlepszych twórców literackich dreszczowców. W "Domu stu szeptów" autor wziął na warsztat bardzo klasyczną historyjkę o nawiedzonym domu i tworzy na jej bazie opowieść świeżą, wciągającą i wywołującą szybsze bicie serca. Nie brakuje tu znanych z tego typu literatury tropów, po mistrzowsku obróconych i wykorzystanych tak, by nawet dzisiaj działały na wyobraźnię czytelnika. "Dom stu szeptów", za sprawą kunsztu Mastertona, po prostu świetnie straszy. 

Masterton nie boi się szokować czy eksperymentować, ale przy tym doskonale wie, co wywoła ciarki przerażenia u czytelnika. Dla fanów - pozycja obowiązkowa. 
 

Dom stu szeptów Masterton
 

  • „Carrie”, Stephen King

Pierwsza wydana oficjalnie powieść Stephena Kinga to dzieło, które powinien znać każdy czytelnik chociaż trochę zainteresowany literaturą grozy. Amerykański Mistrz Horroru na dobre wpisał się w poczet pisarzy, których po prostu trzeba przeczytać. Książki Kinga do dzisiaj nie tracą na popularności i wciąż zachwycają kolejne pokolenia miłośników suspensu, pragnących poczuć szybsze bicie serca.

Właściwie nie ma złego wyboru na Halloween jeżeli chodzi o książki Stephena Kinga. Wśród jego twórczości można znaleźć wiele fantastycznie ocenianych arcydzieł, które genialnie sprawdzą się na Noc Duchów. Od kultowego i klaustrofobicznego „Lśnienia” przez chętnie adaptowany na filmy „Smętarz dla zwierzaków”, aż po literacki postrach wszystkich osób cierpiących na koulrofobię, czyli „To!” – horrory Kinga to misternie zaprojektowane i dobrze napisane powieści, od których nie sposób się oderwać. Nawet jeżeli strach coraz głębiej zagląda nam w oczy.

Dlaczego polecamy akurat pierwszą powieść Mistrza Grozy? Bo warto wiedzieć, od czego rozpoczął się fenomen Stephena Kinga i jak pisarz osiągnął pozycję, którą może cieszyć się dzisiaj. Wydana w 1974 roku „Carrie” szybko stała się prawdziwym hitem wydawniczym i to dzięki niej King mógł dalej opowiadać przerażające historie i rozwijać się jako pisarz.

Podczas czytania pierwszej książki autora często pojawia się obawa, że powieść nie będzie tak dobra jak kolejne. Nie w tym przypadku! „Carrie” to prawdziwy zbiór najlepszych rozwiązań Kinga, które dopieszczał i rozwijał w każdej kolejnej powieści. Historia o gnębionej uczennicy, która odkrywa w sobie parapsychiczne moce, nie zestarzała się ani odrobinę. Świetnie prowadzona narracja, naprawdę niepokojące sceny (szczególnie te, w których występuje matka głównej bohaterki) oraz dobrze nakreślone postacie sprawiają, że czytając „Carrie” szybko rozumiemy, dlaczego King osiągnął tak wielki sukces.

Na uwagę zasługuje także styl Stephena Kinga, który już na początku kariery wiedział, co robić, by przyciągnąć i zainteresować czytelnika na dłużej. Autor do tej pory chętnie eksperymentuje z tekstem, buduje narracje z różnych punktów widzenia, zwiększa napięcie aż do sceny kulminacyjnej, przy czym nigdy nie traci panowania nad opowiadaną historią. Sama „Carrie” jest stosunkowo krótką książką, więc być może starczy Wam akurat na halloweenową noc!
 

Stephen King Carrie
 

  • „World War Z”, Max Brooks

Z dzisiejszej perspektywy zombie mogą się wydawać nieco oklepane i niezbyt przerażające. Dziesiątki filmów i seriali z „Nocą żywych trupów” i „The Walking Dead” na czele skutecznie uodporniły nas na strach przed zwłokami wstającymi z grobów. Ale czy na pewno?

W świecie literackim motyw krwiożerczych zombie nie został tak doszczętnie wyeksploatowany i znalezienie dobrej książki na ten temat to prawdziwa rzadkość. W tę niszę wkroczył Max Brooks ze swoimi powieściami. „World War Z” Maxa Brooksa to seria fikcyjnych reportaży ze świata owładniętego pandemią zombie. Tajemniczy wirus zamienia martwych w żywe trupy, a chaos wdziera się w życie mieszkańców wszystkich rejonów świata. Powieść nie ma jednego głównego bohatera – historię trupiej zarazy poznajemy za pośrednictwem wywiadów z ludźmi z różnych stron świata. Otrzymujemy świadectwa ze Stanów Zjednoczonych, ale też Wielkiej Brytanii, Rosji czy Japonii. Poznajemy historię walki z zombie na Kubie oraz sytuację na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Z tych szczątkowych i bardzo osobistych sprawozdań układa nam się pełna fabuła – jak rządy zareagowały na to potworne zagrożenie i jak ludzkość próbowała walczyć z inwazją żywych trupów.

Max Brooks jest prawdziwym literackim specjalistą od trupiej tematyki. Wydany kilka lat wcześniej „Zombie survival guide” był kompleksowym poradnikiem opisującym, jak powinniśmy zachować się w razie zagrożenia ze strony ożywionych zwłok. Autor doskonale umie poprowadzić historię tak, by żywe trupy pozostawały naprawdę straszne. W książkach Brooksa groza nie wynika z krwawych scen czy obrzydliwego wyglądu antagonistów. Zombie są tutaj przerażającą siłą natury, zagładą, która ciągle postępuje i nie jesteśmy w stanie jej powstrzymać. W „World War Z” nie ma miejsca na groteskę – pisarz poważnie podchodzi do tematu, co szybko udziela się czytelnikowi.

Przy tym wszystkim Max Brooks pozostaje mistrzem lekkiego, bezpretensjonalnego stylu – książka wciąga i pomimo dużego gabarytu (aż 540 stron!), czyta się ją niesamowicie szybko. "World War Z" doczekało się uznania na całym świecie, a nawet adaptacji w formie gry wideo i hitowego filmu z Bradem Pittem w roli głównej. Jeżeli rozmiar oryginału nieco was przeraża, może to właśnie ekranizacja okaże się idealnym pomysłem na halloweenową noc?
 

World War Z książka
 

  • „Amityville Horror”, Jay Anson

Wiecie, jaka opowieść grozy jest najstraszniejsza? Taka, która rzekomo wydarzyła się naprawdę. W naszej kulturze funkcjonuje wiele opowieści o opętaniach i nawiedzonych domach, ale bez wątpienia historia rodziny mieszkającej w Amityville należy do najsłynniejszych. A wszystko zaczęło się właśnie od powieści Jaya Ansona, która zyskała gigantyczną popularność na całym świecie. Po niej zaczęły powstawać kolejne adaptacje filmowe, a legenda o diabelskiej posiadłości na Long Island zaczęła żyć własnym życiem.

Książka opowiada o rzekomo prawdziwych przeżyciach George’a i Kathleen Lutz, którzy wprowadzili się do słynnego domu przy Ocean Avenue 112 w 1975 roku. Dopiero z czasem dowiadują, że nad posiadłością wisi mroczna przeszłość – jedynie rok wcześniej Ronald DeFeo Jr. zastrzelił tam wszystkich członków swojej rodziny. Zjawiska paranormalne szybko dały o sobie znać – nowi właściciele domu wytrzymali w nim tylko 28 dni.

Co wydarzyło się w czasie niespełna miesiąca przy Ocean Avenue 112? Co tak wystraszyło mieszkańców, że zdecydowali się na ucieczkę z domu? Czy George i Kathleen Lutz mówią prawdę? Czytelnik szybko wciąga się w niesamowitą opowieść o Amityville i szuka kolejnych odpowiedzi na pytanie, co tak naprawdę stało się w posiadłości? Powieść czyta się z zapartym tchem i jak najszybciej chcemy znać jej dalszy ciąg – pod wieloma względami przypomina raczej kryminał niż typowy dreszczowiec.

Ogromną zaletą książki Jaya Ansona jest styl w jakim została napisana – to nie jest klasyczny przedstawiciel gatunku horroru. Autor nie próbuje nas straszyć na siłę, tworzy raczej reportaż i próbuje nakreślić przed nami fenomen Amityville. Do tego daje szansę wypowiedzieć się jego mieszkańcom i podzielić z nami przerażającymi doświadczeniami. „Amityville Horror” wywołuje dreszcze przerażenia za sprawą oszczędnego, wręcz dziennikarskiego stylu oraz osadzeniu opowieści w prawdziwym życiu. W końcu skoro ta przerażająca historia rzekomo wydarzyła się naprawdę, to dlaczego coś podobnego nie miałoby przytrafić się nam?
 

Amityville horror książka
 

Niezależnie od tego, jaką książkę wybierzecie, mamy nadzieję, że będziecie świetnie się bawić w tę upiorną, listopadową noc. Na empik.com możecie znaleźć wszelkie nowości wydawnicze (horrory i nie tylko!). Niech tegoroczne Halloween będzie naprawdę przerażające!

Więcej tekstów znajdziesz na Empik Pasje w dziale Czytam!

Zdjęcie okładkowe: źródło: shutterstock.com