Gość empiku i festiwalu Dwa Brzegi Grzegorz Miecugow, redaktor popularnego programu TVN24 „Szkło kontaktowe” i współautor książki „Kontaktowi”, nie przepada za chodzeniem do kina. Zdarza mu się wychodzić w trakcie seansów albo słuchać podczas projekcji radia, ale ostatnio obejrzał film kinowy z dużą przyjemnością.
-Byłem w kinie przedwczoraj. Żona wyciągnęła mnie na kapitalny film „Angielska robota”. Obejrzałem go z zapałem i bardzo mi się podobał, bo jest oparty na faktach. Książki, które są oparte na faktach, też o wiele bardziej mnie pociągają. Podczas urlopu połknąłem „Wykłady” Richarda Feynmana, fizyka, laureata Nagrody Nobla, który był jednym ze współtwórców bomby atomowej. Przeczytałem też fantastyczną książkę o astrofizyku, który nazywał się Chandra (właśc. Subrahmanyan Chandrasekhar). To Hindus, który, gdy miał 18 lat i płynął statkiem, wynalazł teorię zapadania się gwiazd i powstawania czarnych dziur. To fascynujące i takie rzeczy najbardziej mi się podobają. Nie żałuję, że przepadła mi jakaś beletrystyka, bo rzadziej ją czytuję - powiedział popularny dziennikarz. Grzegorz Miecugow wspominał także w czasie spotkania swój pierwszy kontakt z literaturą zmarłego dwa dni temu Aleksandra Sołżenicyna. Najsłynniejszą książkę Rosjanina - „Archipelag Gułag” - czytał dokładnie trzydzieści lat temu w Paryżu. Przebywał tam w 1978 roku przez trzy miesiące i mieszkał w domu, w którym było sporo zakazanej literatury. W jego ręce trafił wtedy m.in. „Archipelag Gułag” wydany po polsku przez Kulturę Jerzego Giedrojcia.
Magdalena Walusiak
Komentarze (0)