Panowie Północy. Wojny wikingów. Tom 3 (okładka twarda)

Sprzedaje empik.com 42,49 zł

Cena empik.com:
42,49 zł
Cena okładkowa:
54,90 zł
Oszczędzasz:
12,41 zł (23%)
Koszt dostawy:
Salon empik - 0,00 zł
Produkt w magazynie empiku
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Trzeci tom bestsellerowej serii Bernarda Cornwella o losach bohaterskiego Uhtreda z Bebbanburga. Na jej podstawie BBC realizuje serial "Upadek królestwa".

Zwycięstwo pod Ethandun drogo kosztowało Uhtreda – poległ jego przyjaciel, zginęła królowa cieni, jego kochanka. A za udział w bitwie otrzymał od króla Alfreda zaledwie marny spłachetek ziemi.

Uhtred opuszcza Wessex i wyrusza do Northumbrii, by odszukać i zabić swych wrogów: wuja, który przywłaszczył sobie jego ziemie, oraz Kjartana i Svena, którzy zamordowali jego przybranego ojca, jarla Ragnara. Czy dane mu będzie nasycić się zemstą?

"Jak »Gra o tron«, ale prawdziwa."
"The Observer"

"Bernard Cornwell tworzy najlepsze sceny batalistyczne spośród wszystkich pisarzy, których czytałem."
George R.R. Martin

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Panowie Północy. Wojny wikingów. Tom 3
Seria: Wojny wikingów
Autor: Cornwell Bernard
Tłumaczenie: Pyziak Mateusz
Wydawnictwo: Wydawnictwo Otwarte
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 496
Numer wydania: I
Data premiery: 2019-03-13
Rok wydania: 2019
Forma: książka
Indeks: 31098885
Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,7
5
7
4
3
3
0
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
11 recenzji
20-03-2019 o godz 01:39 jardab6 dodał recenzję:
super jak i cała reszta sagi
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-03-2019 o godz 21:16 Gypsy_Girl_Recenzuje dodał recenzję:
Wojny Wikingów. Panowie północy. Powiem wam, że jak na szpilkach czekałam ma trzeci tom z serii Wojny Wikingów. Panowie północy. Dwa pierwsze tomy porwały mnie bardzo szybko. I byłam pewna, że tom trzeci również szybko mnie pochłonie. I wydaje mi się, że musi to być magia pióra Bernarda Cornwella, ponieważ przeczytałam inną jego powieść, i tak samo podbiła moje serce jak Uhtred podbija ziemię. Jednak przejdźmy do tego co dzieje się w trzecim tomie. Zwycięstwo pod Ethandum drogo kosztowało Uhtreda-poległ jego przyjaciel, zginęła królowa cieni, jego kochanka. A za udział w bitwie otrzymał od króla Alfreda zaledwie marny spłachtek ziemi. Uhtred opuszcza Wessex i wyrusza do Northumbrii, by odszukać i zabić swoich wrogów: wujka, który przywłaszczył sobie jego ziemię, oraz Kjartana i Svena, którzy zamordowali jego przybranego ojca, jarla Ragnara. Czy dane mu będzie nasycić się zemstą? Żeby się on tym przekonać, będziecie musieli zakupić tę książkę. Powiem wam, że nie wiem jakim cudem umknął mi wiek Uhtreda , ale byłam w ogromnym szoku, jak odkryłam, że liczy on sobie 22 lata. Jednak mniejsza o to. Każdy tom z tej serii czyta mi się wyjątkowo dobrze. I tak samo było i tutaj. Może nie miałam momentów w stylu: Woow....czegoś takiego się nie spodziewałam, ponieważ wydaje mi się, że mniej więcej wiem czego się spodziewać po Cornwellu i Uhtredzie. Ten tom, tak samo jak poprzednie części cechuje dbałość o nawet najdrobniejsze szczegóły i bardzo mnie to cieszy. Po przeczytaniu tej części marzyłam już o tym by dostać w swoje łapki następny, ponieważ ta seria, jak dla mnie, jest naprawdę wciągająca. Ktoś może powiedzieć, że to tylko powieść historyczna, ale jak ten ktoś się myli. Panowie północy to nie tylko książka historyczna. To powieść, która łączy w sobie wszystko, dosłowne. Historia, przygoda, ja bym jeszcze dodała jeszcze do tego zestawu lekki kryminał romans, tak, Uhtred to troszkę kochliwy mężczyzna. No więc każdy znajdzie tutaj coś dla siebie. Ta seria wg.mnie to obowiązkowa lektura dla kogoś, kto szuka serii, która go wciągnie pomiędzy swoje kartki już od pierwszych stron. Nie zastanawiajcie się długo i zamawiajcie. P.s dodam, że ta seria jest fantastycznie wydana. Grzbiety, w twardych okładkach układają się w piękny obraz.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
16-03-2019 o godz 21:28 Desari dodał recenzję:
Akcja "Panów Północy" rozpoczyna się w momencie zakończenia poprzedniego tomu. Uhtred dokonał niemożliwego i udało mu się pokonać Duńczyków pod rozkazami króla Alfreda. Liczył na to, że będzie on mu wdzięczny i w końcu zobaczy w nim kogoś więcej niż plugawego poganina. Uhtred jednak nie dość, że stracił przyjaciela i swoją kochankę, królową cieni, to jeszcze nie otrzymał prawie nic w zamian. Dostał malutki kawałek ziemi i wciąż nie darzono go szacunkiem, na jaki zasłużył. Dlatego postanowił opuścić Wessex, jak już kiedyś planował, wrócić do Northumbrii i rodzinnego Bebbanburga. W myślach ma tylko chęć zemsty na tych, którzy kiedyś go zawiedli. Chce zabić wuja, który go zdradził i zawłaszczył jego ziemie oraz ludzi, którzy zabili jego przybranego ojca, jarla Ragnara. Na swojej drodze spotyka jednak pewną osobę, która chce zjednoczyć Northumbrię i może mu pomóc odzyskać Bebbanburg. Czy Uhtredowi uda się w końcu powrócić do swoich korzeni? W poprzedniej części straciliśmy kilku kolejnych bohaterów, ale autor postawił na naszej drodze kolejnych. Jest to na prawdę bardzo ciekawe, gdyż nie ma monotonii, która mogła by się pojawić. Możemy poznać coraz to nowe osobistości, które pomagają lub też przeszkadzają naszemu bohaterowi w tym, co sobie postanowił. Główny plan wciąż jednak zajmuje Uhtred, który jest na prawdę znakomitą postacią. Jego decyzję w większości przypadków są na prawdę dobrze przemyślane, w dodatku jest bardzo dobrym strategiem, a to na prawdę mi się podoba. Mam już dość bohaterów, którzy postępują pochopnie. Uhtred ma swój kodeks i wielki honor, co sprawia, że trafia prosto do naszych serc. Zaczynając "Panów północy" troszkę się bałam, że Bernard Cornwell może się już powoli wypalać z pomysłów na tą serię. W końcu ile można pisać o przygodach jednego i tego samego człowieka. Ja wiem, że to dopiero cześć trzecia, ale to jest powieść historyczna i według mnie pisanie takiej jest o wiele trudniejsze, bo potrzeba o wiele więcej szczegółów. Okazało się jednak, na szczęście, że nie miałam się czego obawiać. Nie dość, że Cornwell w dalszym ciągu utrzymuje serię na tym samym poziomie, to co chwilę zaskakuje nas nowymi pomysłami. Muszę wam powiedzieć, że tym razem tempo akcji trochę zwolniło. Jednak według mnie autor postąpił jak najbardziej słusznie, gdyż za dużo wydarzeń mogło by wprowadzić haos. "Panowie północy" to trzecia już cześć cyklu z serii Wojny Wikingów. Tym razem autor postanowił trochę zwolnić z akcją, ale powieść nie staje się nudna, wręcz przeciwnie. Kolejny raz możemy bliżej poznać głównego bohatera, który zaskakuje nas po raz kolejny. Zdecydowanie warto zapoznać się z tą powieścią i całą serią.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
14-03-2019 o godz 20:05 Magdalena Senderowicz dodał recenzję:
Recenzując pierwszy tom sagi Wojny Wikingów Bernarda Cornwella wielokrotnie podkreślałam, jak mocno mnie ta seria oczarowała. Właściwie urzekła mnie już pierwszym tomem, a drugi tylko pogłębił moje uczucia. Jednak oznacza to tyle, że mam za sobą zaledwie ¼ całego cyklu, na który łącznie składa się osiem powieści. No… Właściwie to już nieco więcej, bowiem trzecia część też już za mną! I chociaż moja miłość wciąż trwa i póki co nie zapowiada się na to, aby miało to ulec zmianie, to okazało się, że Cornwell potrafi dać czytelnikowi chwilę wytchnienia – Panowie Północy byli dla mnie jakoś wyjątkowo spokojni. Choć Uhtred odniósł zwycięstwo pod Ethandun, to sowicie za to zapłacił. Zginął tam jego przyjaciel oraz wspaniała kobieta, królowa cieni, jego kochanka. A co otrzymał w zamian od króla Alfreda za tak dobrą służbę? Marny skrawek ziemi… Dlatego Uhtred postanawia opuścić Wessex i wyruszyć do Northumbrii – tam chce odnaleźć i zabić swoich wrogów, w tym wuja, który zawłaszczył sobie jego dziedzictwo, a także tych, którzy zabili jego przybranego ojca, jarla Ragnara. A nic bardziej nie napędza wojownika niż chęć zemsty – zwłaszcza takiego wojownika, który już tak wiele stracił. Nie chcę, abyście mnie źle zrozumieli – gdy piszę, że ta książka była dla mnie wyjątkowo spokojna, nie mam na myśli tego, że nic się tutaj nie działo. To nie w stylu Bernarda Cornwella. Wydaje mi się, że po prostu mniej więcej wiedziałam już, czego mogę się spodziewać. Znajomość dwóch tomów sprawiła, że nieco inaczej podeszłam do tej lektury, być może nawet z bardziej dojrzałym nastawieniem, z taką chęcią delektowania się tą historią, podczas gdy dwa pierwsze tomy były dla mnie taką czystą ekscytacją, czymś świeżym, mocnym i urzekającym – oczywiście cała ta seria nadal budzi we mnie takie emocje, ale najwyraźniej dochodzą do nich nowe. Owszem, gdy rozpoczynałam czytać trzeci tom byłam nadal mocno podekscytowana, ale potem na miejsce tego uczucia weszło coś innego – coś na wzór czytelniczej dojrzałości, co ciężko jest opisać słowami. Przepadam za postacią Uhtreda – choć liczy on sobie dopiero 21 lat, to mimo wszystko przeszedł już w swoim życiu tak wiele, że jest w pełni dojrzałym mężczyzną, z niesamowicie ukształtowanym charakterem. Silny i odważny, nie może usiedzieć w jednym miejscu – zawsze pragnie brnąć do przodu, walczyć o swoje, chwilami nawet biec pod wiatr. Broni swoich przekonań, jest inteligentny i stanowczy, ambitny i pewien swoich wartości. Znakomicie wykreowana postać. Z każdym kolejnym tomem obserwujemy go w nowych sytuacjach, u boku nowych kobiet (a to ci amanat!), z nowymi wyzwaniami i celami do zrealizowania. Wspaniale jest poznawać jego historię, a momenty, w których pojawia się jego przyszywany brat – Ragnar – zawsze wywołują uśmiech na mojej twarzy. Ta moja słabość do wikingów… Cornwell zdecydowanie nie traci formy, wciąż w przepiękny sposób opisuje rozgrywające się tutaj wydarzenia, oczywiście z perspektywy Uhtreda, aczkolwiek z łatwością można zauważyć, że pewne motywy postanowił bardziej uwydatnić w tym tomie, a inne spadły na dalszy tor. Dobrze pamiętam, że dosyć mocno zaznaczony był wcześniej wątek religijny, którego i tutaj nie brakuje, ale zdecydowanie ważniejsza jest żądza zemsty, która kieruje głównym bohaterem. Jest siłą napędową wszystkich jego poczynań, choć trzeba przyznać, że los niejednokrotnie płata mu figle. Wciąż jednak otrzymujemy niesamowicie logiczną i konsekwentnie napisaną powieść, która urzeka nie tylko stylem czy wykonaniem, ale również wciągającą fabułą, znakomicie wykreowanymi bohaterami czy też po prostu samym klimatem. Panowie północy to zdecydowanie dobra, utrzymana na odpowiednim poziomie kontynuacja sagi. Zachęcająca do dalszego zgłębiania losów Uhtreda, bowiem jestem przekonana, że Cornwell sporo dla niego przygotował. Silny bohater może sprostać wielu zadaniom, nawet tym na pozór niewykonalnym. Świetne sceny batalistyczne, genialne łączenie wielu wątków i wtapianie w to różnorodnych motywów oraz urzekający bohater – obok tego cyklu po prostu nie można przejść obojętnie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
14-03-2019 o godz 08:06 dasia147 dodał recenzję:
Według mnie, jak na trzeci tom to muszę przyznać, że powieść ta nie obniża swych lotów. Narracja prowadzona w formie retrospekcji, za każdym razem sprawia, że roztapiam się niczym masło na patelni. Komentarze bohatera, który jest już w podeszłym wieku i wspomina swe dawne dzieje, dodają temu wszystkiemu realizmu. Uhtred nie raz karci się za swe zbyt pochopne podjęte decyzje, czy swą gwałtowność. Fabuła wciąga niczym najdłuższe spaghetti ze sosem. Z zachwytem pożeram każdą literkę, słowo, stronę, by jak najszybciej dowiedzieć się : co dalej ? Autor w genialny sposób ukazuje również politykę tamtych czasów, jak i funkcjonowanie dwóch religii obok siebie, ukazując wady każdej ze stron. Choć powiedzmy sobie szczerze ułuda, pycha i chciwość dość często są ukazywane po stronie chrześcijańskiej, a zabobony i wiara w przeznaczenie i znaki na niebie po drugiej, wywołując przy tym uśmieszek lub gorycz na twarzy czytelnika. Bardzo spodobała mi się wpleciona w tym tomie psychologia, która ukazuje prawdę o nas samych. Bohaterowie są niesamowicie wykreowani. Nuda? Podgrzany kotlet? Nic z tych rzeczy. Przygody naszego bohatera potrafią wywołać wiele emocji. Świat wykreowany przez autora, historyczne postacie wrzą niczym woda na gazie i na nowo piszą swe dzieje. Wikingowie skradną serce nie jednemu i co najważniejsze zostaną w pamięci na dłuższy czas, a tło historyczne popieści gardło nie jednego konesera
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
14-03-2019 o godz 08:05 dasia147 dodał recenzję:
Według mnie, jak na trzeci tom to muszę przyznać, że powieść ta nie obniża swych lotów. Narracja prowadzona w formie retrospekcji, za każdym razem sprawia, że roztapiam się niczym masło na patelni. Komentarze bohatera, który jest już w podeszłym wieku i wspomina swe dawne dzieje, dodają temu wszystkiemu realizmu. Uhtred nie raz karci się za swe zbyt pochopne podjęte decyzje, czy swą gwałtowność. Fabuła wciąga niczym najdłuższe spaghetti ze sosem. Z zachwytem pożeram każdą literkę, słowo, stronę, by jak najszybciej dowiedzieć się : co dalej ? Autor w genialny sposób ukazuje również politykę tamtych czasów, jak i funkcjonowanie dwóch religii obok siebie, ukazując wady każdej ze stron. Choć powiedzmy sobie szczerze ułuda, pycha i chciwość dość często są ukazywane po stronie chrześcijańskiej, a zabobony i wiara w przeznaczenie i znaki na niebie po drugiej, wywołując przy tym uśmieszek lub gorycz na twarzy czytelnika. Bardzo spodobała mi się wpleciona w tym tomie psychologia, która ukazuje prawdę o nas samych. Bohaterowie są niesamowicie wykreowani. Nuda? Podgrzany kotlet? Nic z tych rzeczy. Przygody naszego bohatera potrafią wywołać wiele emocji. Świat wykreowany przez autora, historyczne postacie wrzą niczym woda na gazie i na nowo piszą swe dzieje. Wikingowie skradną serce nie jednemu i co najważniejsze zostaną w pamięci na dłuższy czas, a tło historyczne popieści gardło nie jednego konesera
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-03-2019 o godz 20:59 Aleksandra Kujawa dodał recenzję:
Na Północ to droga przeznaczenia Wydawnictwo Otwarte nie zwalnia tempa i zgodnie z obietnicą publikuje już trzeci tom serii o wojnach wikingów Bernarda Cornwella. I to samo można powiedzieć o tej serii i akcji, która się w niej toczy. Z tomu na tom dzieje się coraz więcej i coraz ciekawiej, a co tym razem spotka Uhtreda... Tylko Norny wiedzą. Miesiąc po bitwie pod Ehtandun, w której poległ Svein z Białego Konia, a armia Guthruma uległa rozbiciu, Uhtred postanawia wyruszyć w kolejną podróż ku przeznaczeniu. Nagrodzony za swoją walkę ledwo nikłym kawałkiem ziemi, zakopuje wszystkie skarby i wraz z towarzyszącą mu Hild, dawną zakonnicą, a teraz jego przyjaciółką i kochanką, wyrusza do rodzimej Northumbrii. Pragnie dokonać rodowej zemsty na Kjartanie i Svenie Jednookim, którzy zamordowali jego przybranego, duńskiego ojca, Ragnara Ragnarsona, a także odzyskać utracone dziedzictwo, Bebbanburg, zagrabiony przez jego wiarołomnego wuja. Na Północy napotyka Guthreda, króla Kumbrii, krainy sąsiadującej z Northumbrią, zniewolonego przez Svena. Uwalniając go, pozyskuje sobie kolejnego sprzymierzeńca, przynajmniej na krótko. Niestety, zdradzony Uhtred trafia na dwa lata do niewoli, w której pracuje jako wioślarz na kupieckim statku z Jutlandii. Kiedy udaje mu się wrócić do kraju, dzięki pomocy zwolnionego z bycia zakładnikiem Ragnara, wyrusza z misją od króla Alfreda z powrotem do Northumbrii, by spotkać się znowu twarzą w twarz ze swoimi zaprzysiężonymi wrogami... Tym razem nie bierzemy udziału w wielkich i doniosłych wydarzeniach, które wpłyną na losy Anglii i drastycznie je odmienią. Dla odmiany towarzyszymy Uhtredowi w jego wendecie przeciwko wujowi i Kjartanowi, przez co droga wiedzie nas bezpośrednio na Północ, do Northumbrii. Historia trzeciego tomu Wojen Wikingów skupia się praktycznie tylko na losach młodego Sasa o duszy Duńczyka i na jego próbach odzyskania rodzinnego Bebbanburga. Towarzyszmy mu nie tylko w podróży przez Anglię, ale również w trakcie dwuletniej niewoli u jutlandzkiego kupca. Przekonujemy się, że nienawiść, gniew, ale również miłość to uczucia, które potrafią podtrzymać przy życiu człowieka opanowananego przez beznadzieję i nie widzącego przed sobą żadnego jasnego promyka. Dokładnie to dzieje z Uhtredem w trakcie niewoli – gdyby nie chęć powrotu do ukochanej Giseli, jak również ogromne pragnienie pomszczenia swoich krzywd doznanych z rąk Sverriego, jak i Kjartana, niechybnie by się poddał, a tak udaje mu się przetrwać, a wręcz zwyciężyć z wrogimi ludźmi i prządkami jego losu. Pomimo faktu, że skupiamy się na pojedynczym Uhtredzie i jego życiu, po raz kolejny stajemy w obliczu starcia się dwóch światów: chrześcijańskiego i pogańskiego. Znowu możemy obserwować, jak wielki wpływ na panujących władców mają księża, dla których nie zawsze liczy się dobro państwa, a raczej przede wszystkim dbają tylko o to, żeby to Kościół katolicki opływał w dostatek. Pokazana jest również zasadnicza różnica między tymi dwiema religiami, a jest to podejście do życia jej wyznawców. Poganie, wierzący w wielu bogów, uważają, że Odyn, Thor i inni ich obserwują, nagradzają dobre i każą złe uczynki, ale jednocześnie są im dużo bliżsi niż Bóg chrześcijański – mają w sobie pierwiastek ludzki, kłamią, pragną i kochają jak każdy człowiek na ziemi. Natomiast chrześcijański Bóg to istota oddalona, oddzielona od śmiertelników nieprzeniknionym murem, idealnie dobra i perfekcyjna. Dlatego w wielu przypadkach to właśnie pogaństwo wydaje się być religią bliższą ludziom i o wiele bardziej zrozumiała i przyjazną, niż chrześcijaństwo. W trzecim tomie wyłania się pewien schemat pisania u Cornwella. Pierwszą jego składową są postaci kobiece, których ścieżki los krzyżuje z Uhtredem. Niemal każda najpierw wywołuje w nim głębokie uczucie, a potem odchodzi w jakiś sposób i znika z jego życia. Kolejnym schematem jest to, jak autor konstruuje fabułę – początkowo toczy się ona dość spokojnie, wydarzenia następują jedno po drugim bez zbędnych dłużyzn i przerw, aż w końcu doprowadzają do punktu kulminacyjnego, którym zawsze jest bitwa, w trakcie której giną zazwyczaj wrogowie Uhtreda. Schematy te jednak w niczym nie przeszkadzają lekturze, a wręcz przeciwnie, czyta się to wciąż tak samo dobrze i szybko. Psychologizm postaci też nic się nie zmienia i wciąż jest na jednakowo wysokim poziomie – każdy z bohaterów to odrębna jednostka z własnym charakterem, niepodobna do nikogo innego w tej historii, dzięki czemu od razu zaskarbiają sobie naszą sympatię bądź też niechęć. Trzeci tom Wojen Wikingów to wciąż świetna kontynuacja serii, która nic a nic się nie nudzi. Fabuła wciąż popycha nas wraz z głównym bohaterem do przodu, a trzy Norny przędą nić jego żywota, raz wplatając w nią szczęście, a raz żałość. A my, jako czytelnicy, możemy się temu przyglądać z zapartym tchem i mocno ściskać kciuki za losy Uhtreda i jego powodzenie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-03-2019 o godz 18:50 keskese87 dodał recenzję:
To już trzeci tom „Wojen Wikingów” Bernarda Cornwella. Kolejny raz powracamy więc do historii śmiałego Uhtreda z Bebbanburga. Akcja „Panów Północy” dzieje się bezpośrednio po wydarzeniach z poprzedniego tomu – Uhtred decyduje się opuścić króla Alfreda, którego uważa za człowieka słabego i podąża w swojej sprawie. Wydaje mu się, że ma wszystko: jest wielkim, okrytym sławą wojownikiem, który mimo młodego wieku stoczył już parę potężnych bitew i wyszedł z nich zwycięsko, zgładził też potężnego Ubbę. Coraz śmielej myśli o odzyskaniu należnych mu po ojcu ziem, pragnie zemsty na swoich wrogach. Podczas wędrówki spotyka trzymanego w niewoli duńskiego króla i po jego oswobodzeniu, decyduje mu się towarzyszyć. Niestety, choć Uhtred ma wielkie plany, kolejny raz gubi go pewność siebie. Przeznaczenie jest wszystkim. Prządki mają swój zamysł na jego los. Wielki wojownik zazna niewoli i poniżenia, kolejny raz zostanie mu odebrane wszystko. Czy pasmo nieszczęść kiedyś zostanie przerwane? Wciąż jestem pod wrażeniem z jaką swobodą Bernard Cornwell kreuje swój świat, ile przygód dla swoich bohaterów ma w zapasie. Co prawda trzeci tom póki co wypada nieco blado na tle dwóch pierwszych, ale to nadal wciągająca historia, która tak naprawdę dopiero się rozpoczęła – wszak Uhtred ma wciąż dopiero dwadzieścia parę lat na karku, a swoją opowieść snuje z perspektywy starca – wiemy więc, że przed nami jeszcze całkiem dużo zaskakujących splotów losu. W tej części natomiast trochę za mało było faktycznych bitew, a opisy walk są przecież specjalnością pisarza. Apetyt rośnie w miarę jedzenia i tutaj mój własny do końca nie został zaspokojony. Ale może to cisza przed burzą. Walka, wiara i kobiety, te trzy kategorie zdają się być głównym sensem życia Uhtreda. Trzeci tom przynosi kolejne ciekawe postaci kobiece – najpierw Hildę, byłą zakonnicę, która staje się z jednej strony towarzyszką Uhtreda, z drugiej wciąż czuje powołanie i zastanawia się nad powrotem do zakonu. Później Giselę – piękną siostrę króla Guthreda, mogącą czytać przepowiednie z run. Każda z tych kobiet pozostawia ślad na życiu wojownika, ale przeczuwamy, że na prawdziwą miłość musi jeszcze poczekać. Jaka będzie ta kolejna wybranka jego serca? Czy Uhtred kiedykolwiek zostanie usidlony już tak ostatecznie? Nie wiem, ale obserwowanie jego poczynań w tym względzie jest, z punktu widzenia czytelnika-kobiety, świetną rozrywką. Kończę czytać tom trzeci, wertuję ostatnie strony, wreszcie zamykam książkę. Na szczęście wiem, że to nie koniec, to tak naprawdę dopiero początek. Ta myśl dodaje otuchy. Czekam z niecierpliwością na kontynuację 😊
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-03-2019 o godz 12:03 Justyna Sikora dodał recenzję:
„Panowie Północy” to trzeci tom fenomenalnego cyklu Bernarda Cornwella o wojnach wikingów. Autor ponownie porywa nas do świata pełnego walk, nie tylko pomiędzy wrogimi armiami, ale i bardziej mentalnych sporów, batalii rozgrywanych we wnętrzu człowieka. Naturalnie, mam tutaj na myśli Uhtred, głównego bohatera cyklu, który w końcu ma szansę pomścić część wyrządzonych mu i jego bliskim krzywd. Po dwóch wcześniejszych tomach byłam przekonana, że Cornwell nie zdoła mnie bardziej zauroczyć, a jednak mu się to udało (znowu). „Panowie Północy” urzekają realistycznym ukazaniem czasów średniowiecznych oraz interesującymi smaczkami historycznymi, które bez wątpienia zachwycą każdego miłośnika beletrystyki tego typu oraz… akcji. Doświadczamy tutaj między innymi burzliwych starć chrześcijaństwa z pogaństwem, jak zawsze interesujących, w których „dobro” ma rozmaite oblicza. Uhtred, wyruszając po zemstę, wplątuje się w kolejne przygody (niekoniecznie miłe), a na każdym etapie tej swoistej podróży towarzyszą mu niebanalni bohaterowie. Fenomenalne jest to, że u Cornwella nie można podzielić postaci na jasną i ciemną stronę mocy, a każdą z nich targają inne motywacje i nawet, jeśli cel mają podobny, to wcale nie znaczy, że będą działać razem. W tym tomie wiele się dzieje, autor nie pozwala czytelnikowi wytchnąć, a kolejne intrygi malują się soczyście. Po zakończeniu towarzyszyła mi tylko jedna myśl – popędzić wydawnictwo, aby jak najszybciej przytulić czwartą część. I piszę to po raz kolejny, ale napisać to po raz kolejny zwyczajnie muszę (i chcę). Wydanie Otwartego jest nieziemskie. Niespodzianką dla mnie okazało się to, że grzbiety okładek zaczynają łączyć się w spójną całość, co dodaje smaczku całości. Przy drugim tomie przegapiłam tę ciekawostkę, bo nie postawiłam tomów przy sobie na półce. Teraz, układając je razem, byłam pod niemałym wrażeniem i już nie mogą doczekać się tego, jak zaprezentuje się całość! „Panowie Północy” to kolejna świetna dawka niepowtarzalnego talentu pisarskiego Bernarda Cornwella. Styl autora zapada w pamięć, podobnie jak fascynujące opisy oraz – jak wspominałam przy recenzjach wcześniejszych tomów – sam Uhtred, który jest jednym z moich ulubionych bohaterów w literaturze. Lojalny, tragiczny i niebezpieczny – ot, tak w skrócie bym go opisała. Jeśli szukacie cyklu, który zaskoczy Was niepowtarzalną akcją oraz fantastycznymi starciami – koniecznie sięgnijcie po Wojny Wikingów!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-03-2019 o godz 00:56 Dominika Stryszowska dodał recenzję:
To już moje trzecie spotkanie z Uhtredem. I muszę powiedzieć, że jak dotąd, najbardziej udane. Nie wiem czy bierze się to z lepszego "wejścia" w fabułę, czy może z tego, że zdecydowanie było mniej walki? Ale nie obawiajcie się, trup ścielił się gęsto. "Wracałem w rodzinne strony, do Northumbrii, gdzie panowali moi śmiertelni wrogowie, lecz właśnie tam wiodło mnie przeznaczenie." Mimo zwycięstwa pod Ethandun, Uthred nie czuje pełni szczęscia. Marnie wynagrodzony, pogrążony w smutku po śmierci przyjaciela i kochanki, postanawia wyruszyć ku przeznaczeniu, jakim jest zemsta na swoich wrogach. Czy los będzie mu sprzyjał? "Tego dnia, obok migotliwych świec, które odmierzały czas, ślubowałem służyć królowi, za którym nie przepadałem." W tej części Uhtred dojrzał, wydoroślał i już nie jest porywczym młodzikiem żądnym krwi. Stał się zimnym strategiem. Ta zmiana Uhtreda, i koncepcji akcji, bardzo mi przypadła do gustu, bo intrygi i plany są mocno przemyślane, a na pierwszy plan wychodzi polityka i manipulacje księży. A ten wątek był najciekawszy. Perypetie z relikwiami rzekomych świętych, cudowne objawienia czy wywieranie presji na króla, momentami wywoływały wręcz uśmiech. Mimo, że akcja toczy się raczej powolnym tempem, nie brakuje pojedynków na miecze, grabieży, krwi i niewolników. A ostatnie sto stron trzyma w napięciu niczym dobry thriller. Czekałam na trzeci tom, ale na czwarty czekam bardziej. Fanom gatunku polecać nie muszę, ale jeśli ktoś waha się czy czytać, bo zmęczyły go ostatnie bitwy - zdecydowanie tak, bo nic nie tracąc na klimacie, poznajemy bohaterów z innej strony.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-03-2019 o godz 19:39 kasiek87 dodał recenzję:
Początki mojego blogowania na poważnie niezmiennie kojarzyć mi się będzie właśnie z twórczością Cornwella. Trylogia arturiańska to było moje pierwsze zetknięcie z taką tematyką. Lata temu pewnie, chyba już padnięte wydawnictwo wydało trzy tomy Wojen Wikingów stoi to trio u mnie na półce i aż się prosiło o kolejne części, niestety nawet jeśli się ukazały to były takim łabędzim śpiewem, Nie dane było mi się wczytać. Na szczęście dziś Wydawnictwo Otwarte rozpieszcza nas przepiękną szatą graficzną książek o krwawych początkach świata jaki znamy. Wikingowie, krwawe walki, bezlitosne rozprawianie się z przeciwnikami. Jeśli ktoś szuka pełnokrwistej opowieści dla swojego mężczyzny, męża, brata, ojca czy chłopaka sądzę, że już dalej nie musi gmerać, z tej serii panowie, ale i panie będą zadowoleni. Uthred wciąż jest rozdarty pomiędzy krwią, a lojalnością wobec tych którzy go wychowali, ukształtowali jako człowieka. Ostatnia krwawa bitwa przyniosła mu żniwo zaprawione smutkiem, stracił kobietę, przyjaciela, takie pyrrusowe zwycięstwo. Wprawdzie król ofiarował mu ziemię, ale umówmy się, mógł wykazać się większą szczodrością, bo taki marny areał i poślednia jakość nie usatysfakcjonowałby nikogo. Uthred rusza więc w świat, gnany pragnieniem zemsty, gnają go względy tak rodzinne jak i osobiste. Jedno jest pewne, jeśli szukacie epickiej historii, napisanej z rozmachem i wciągającej, to właśnie, ta powieść jest dla Was. Cieszy mnie, że raz w miesięcy mogę liczyć na nowe przygody ze świata Wikingów. Powiem Wam, że ja ciągle żałuję, że tak mało znam ten aspekt historii, takie książki są dla mnie pretekstem by szukać, więcej czytać, więc jeśli macie jakieś polecanki dotyczące faktów to dajcie znak. Jak dla mnie książka jest doskonałą ucieczką od codzienności. Dużo się dzieje, a Cornwell pisze tak, że po prostu człowieka ta proza pochłania. Nie można się oderwać! Książka działa na wyobraźnię, słyszę szum fal, widzę oczyma wyobraźni ten szmaragdowy bezkres dziewiczych łąk, będących stawką w walce. Powiem Wam, że już się nie mogę doczekać następnych części, to obecnie saga, która niesamowicie mnie emocjonuje!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Bernard Cornwell

Bernard Cornwell jest brytyjskim pisarzem mieszkającym na stałe w USA. Urodził się w 1944 roku. Najbardziej znany jako autor thrillerów oraz powieści historycznych. Na koncie ma kilkadziesiąt powieści, spośród których wiele trafiło na międzynarodowe listy bestsellerów. Najbardziej znany jako autor historycznych powieści prezentujących lody Richarda Shape'a, których akcja rozgrywa się w czasach napoleońskich. Pisze również m.in. o wikingach, czy poszukiwaniu Świętego Graala.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Bezbronne Adams Taylor
27,93 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Hopeless Hoover Colleen
29,49 zł
34,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Bez tajemnic Sheridan Mia
31,43 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Trafikant Seethaler Robert
30,99 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa W żywe oczy Delaney JP
27,93 zł
39,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Serce lodu Saulski Arkady
31,49 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Azincourt Cornwell Bernard
40,99 zł
44,90 zł
strona produktu - rekomendacje Hannibal. Pola krwi Kane Ben
41,99 zł
46,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.