Pani Einstein (okładka miękka)

Oferta empik.com : 35,49 zł

35,49 zł 39,90 zł (-11%)
33,71 zł + dostawa 0 zł
dla zakupów od 40 zł
salon Empik - dostawa 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Produkt u dostawcy
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj i odbierz w 2 godziny

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Benedict Marie Książki | okładka miękka
35,49 zł
asb nad tabami
Benedict Marie Książki | okładka miękka
35,49 zł
asb nad tabami
Benedict Marie Książki | okładka miękka
35,49 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Czy w męskim świecie nauki jest miejsce dla kobiet?
Czy miłość może w nim przetrwać?

Jesień 1896 roku. Mileva ma dwadzieścia jeden lat i jako jedna z pierwszych kobiet rozpoczyna studia fizyczne na uniwersytecie w Zurychu. Uważa, że jej kalectwo przekreśla szanse na miłość. Postanawia w pełni poświęcić się nauce. Jest nieprzeciętnie inteligenta, ambitna i zamierza wiele osiągnąć. Studiujący z nią Albert zakochuje się w jej niezwykłym umyśle i niedoskonałym ciele. W ich małżeństwie jest miejsce nie tylko na miłość, ale też na wspólną pasję.
Kilkanaście lat później świat zachwyca się odkryciami Einsteina. Nikt nie pyta jak ich dokonał, nikt nie wspomina o Milevie.

Wciągająca i poruszająca historia żony Einsteina, genialnej fizyczki, której wkład w naukę został zapomniany. Kim była i dlaczego nic o niej nie wiemy?


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Pani Einstein
Autor: Benedict Marie
Wydawnictwo: Społeczny Instytut Wydawniczy Znak
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 368
Numer wydania: I
Data premiery: 2017-01-11
Rok wydania: 2017
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 209 x 32 x 137
Indeks: 20482398
 
średnia 4,3
5
13
4
3
3
2
2
2
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
15 recenzji
5/5
11-08-2019 o godz 22:49 Marta Kaczmarek dodał recenzję:
Książka, która na długo pozostaje w pamięci. Lektura obowiązkowa. Bardzo polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
05-08-2019 o godz 08:28 Gracjan Zając dodał recenzję:
Wciągające, mogę polecić.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
01-06-2018 o godz 10:42 Grażyna Domagalska dodał recenzję:
Ponieważ, wiem co nieco O samym Albercie Eisteinie, byłam zainteresowana jaką osobą była jego żona i nie rozczarowałam się. Za każdym sukcesem wybitnych osób kryje się rola jego żony, partnerki, przyjaciółki. Książka zafascynowała mnie i pochłonęłam ją jednym tchem. Pani Einstein to wspaniała kobieta, pełna pasji, ale poświęciła swoją karierę dla dobra męża, który i tak tego nie docenił. Ponieważ, tak jak ona jestem osobą niepełnosprawną i wiem ile musiała przejść żeby osiągnąć choć odrobinę zainteresowania i podziwu ze strony swojego męża i jego współpracowników. Serdecznie polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
12-07-2017 o godz 21:22 Dagmara Mańkowska dodał recenzję:
Książkę bardzo lekko się czyta, niestety, jestem zawiedziona, ponieważ sądziłam, że to biografia...A niestety nie jest.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
23-05-2017 o godz 18:08 dominikar6 dodał recenzję:
„Pani Einstein” to powieść, która bardzo mnie zaskoczyła. Mało wiedziałam o samym Albercie Einsteinie, a co dopiero o tym, że miał żonę, a nawet dwie! Ta książka opowiada o pierwsze. Miała na imię Mileva Maric. Była serbską matematyczka i fizyczką, która niewątpliwie dużo wniosła do pracy naukowej swojego męża Alberta. Podobno on sam powiedział kiedyś, że potrzebuje Marić, ponieważ rozwiązuje ona matematycznie problemy, które napotykają w swoich badaniach. Dlaczego, więc nigdy nikt o niej nie mówi? Dlaczego bezpowrotnie przepadła na kartach historii? Może sam Albert nie chciał ujawnienia całej prawdy? Bał się, że męskie grono naukowe nie przyjmie poważnie pracy podpisanej kobiecym imieniem? Przekonajcie się sami! Od razu zaznaczam, że autorka zwracam nam uwagę: nie napisała tej powieści, by oczerniać czy pomniejszać pracę Alberta Einsteina. Zrobiła to, by ludzie, tacy jaki i ja, poznali ta silną kobietę, która była jego żoną i żyła z jego umysłem na co dzień. Przyznam, że książka to po części fikcja literacka, jednak poruszyła mnie. Czytamy na każdej stronię tej książki o niezbyt łatwym i przyjemnym życiu Milevy, która od dzieciństwa zmagała się z brakiem zrozumienia oraz choćby odrobiny współczucia. Kulała, ponieważ jako noworodek doznała urazu stawu biodrowego, przez które nigdy nie powróciła do pełnej sprawności. Była geniuszem matematycznym i także kobietą, także bardzo trudno było jej się odnaleźć w męskim świecie nauki. A może to jej koledzy nie mogli zaakceptować, że ich koleżanka jest równie, lub bardziej, mądra jak i oni?  Straciła córkę Lieserl, która jako niemowlę zmarła na szkarlatynę. Dziś to nieprawdopodobne, lecz jeszcze kilka dekad temu ta choroba zbierała tragiczne żniwo wśród dzieci. Aż strach pomyśleć, co wydarzy się, gdy świat przejmie grupa antyszczepionkowców! Ale tu nie o tym… Albert Einstein została przedstawiony w innym świetle, bo w życiu prywatnym to całkiem nowe oblicze, inne niż znamy do tej pory. Oczywiście, pewnie nie wszystkie wydarzenia opisane w powieści były prawdziwe, lecz na pewno prawdopodobne. To dobry zabieg, bo wiele osób ciekawi życie codzienne sławnych i lubianych, więc czemu nie „podglądnąć” trochę Geniusza, wielkiego uczonego, który bezpowrotnie odmienił nasze postrzeganie świata fizyki? I poznać jego żonę, która była mu bardzo oddana, nawet do tego stopnia, że nie naciskała na podpisanie artykułu o „Jej” teorii względności swoim nazwiskiem. Na pewnej stacji telewizyjnej premierę ma serial „Geniusz” opowiadający o Albercie oraz Milevie. Polecam, by dopełnić sobie obraz tego małżeństwa, ich relacji i trosk. Jeśli jesteście ciekawi jak skończyła się historia panny Maric i chcecie poznać ten względny obraz cudownej i wytrwałej kobiety to przeczytajcie „Panią Einstein” Marie Benedict. Polecam jako prezent na dzień matki i na inne okazje, nie będziecie żałować! PS: Nie ukrywam, że moja ulubiona sceną jest ta, gdy Mileva rozmawia z naszą polską noblistką Marią Curie-Skłodowską
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
11-05-2017 o godz 15:28 MAŁGORZATA KOŁODZIEJCZYK dodał recenzję:
Szokująca historia, trudno uwierzyć, że Pan Einstein był brutalnym i bezwzględnym mężem oraz kobieciarzem o wielu obliczach a rodzin była tylko przykrywką do jego licznych romansów. Książka dobrze napisana i bardzo szybko się ją czyta, narratorką jest sama Pani Einstein. Na pewno powrócę do tej historii jeśli pojawią się inne książki dotyczące kobiety, która była twórcą teorii względności. Polecam !
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
14-03-2017 o godz 17:56 Natalia dodał recenzję:
Mileva Maric uważana przez wielu tylko jako żona Alberta Einsteina, jednak dzięki tej książce możemy poznać jej prawdziwa historie. Książka opisuje losy Milevy, jej życie prywatne z Albertem które nie było tak doskonale jak sie wydaje. Wciągająca biografia kobiety która to najprawdopodobniej stworzyła teorie która jest uważana za teorie jej męża. Książka jest napisana przystępnym językiem. Wciąga juz od pierwszej strony. Chce sie czytać więcej by dowiedzieć sie jakie dalsze losy Milevy były przy boku słynnego fizyka Alberta Einsteina. Gorąco polecam! Warta przeczytania :-)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-02-2017 o godz 17:49 zolzowata_franca dodał recenzję:
Bardzo lubię książki oparte na życiu sławnych, mniej lub bardziej. Mileva Marić to przykład z grupy mniej znanych, a nawet pokusiłabym się o stwierdzenie: dotychczas nie miałam o kimś takim zielonego choćby pojęcia. Inaczej sprawy mają się, kiedy dochodzi informacja, że była żoną Einsteina. Jako, że żony tych wielkich i sławnych zwykle miewały "przegwizdane", uznałam, że historia Milevy może mnie zaciekawić. Jesień roku 1896 , Mileva Marić ukochana córka swoich rodziców, o ponad przeciętnej inteligencji, jako jedna z pierwszych kobiet zaczyna studiować fizykę na Uniwersytecie w Zurychu. Mileva, czy raczej Mitza, jak nazywają ją najbliżsi pochodzi z Serbii. Od dziecka kuleje z powodu uszkodzenia biodra. W Serbii z była góry skazana w na gorsze życie, choćby niemożliwość posiadania męża, właśnie w związku z jej kalectwem. Inaczej sprawy się mają w Szwajcarii, gdzie społeczeństwo jest zdecydowanie bardziej liberalne, nie zważające na częściowe kalectwo Milevy. Właśnie z tego powodu ojciec znajduje jej szkołę, w nadziei na lepszą przyszłość. Już pierwszego dnia na wykładach poznaje Einsteina, któremu wpada w oko. Dziewczyna choć pełna oporów, uważając, że nic i nikt nie może jej przeszkodzić w osiągnięciu celu w końcu łamie się, przyjmując Einsteina do serca swego. Na Uniwersytecie traktowana jest jak dziwoląg z racji płci. Nie były to łatwe czasy dla kobiet. Mimo ogromnych ambicji Milevie nie udaje się zdać końcowych egzaminów, z powodu zajścia w ciążę. Więcej nie będę opowiadać, by nie być posądzoną o spoilerowanie. Powieść Marie Benedict oparta jest na związku Alberta Einsteina z Milevą Marić, ale ile w niej fikcji, ile prawdy, trudno jednoznacznie określić. Autorka opierała się na listach, które małżonkowie pisali do siebie oraz na książkach i artykułach. I tak właśnie tę powieść należy traktować, z lekkim przymrużeniem oka. "Pani Enstein" napisana jest lekkim piórem i jak na debiut jestem mile zaskoczona. Wydarzenia przedstawione płynnie. Chętnie brałam książkę do ręki i spędziłam z nią cztery miłe wieczory. Kim była żona genialnego noblisty? Czy przyczyniła się, a jeśli tak, to w jakim stopniu do jego geniuszu? Czujcie się zaproszeni w podróż z Milevą i Albertem w celu odkrycia teorii względności.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
05-02-2017 o godz 01:30 www.arabiasaudyjska-ksa.blogspot.com dodał recenzję:
Jak to było w „Seksmisji” ? Aha, „Einstein też była kobietą” :-) W książce Marie Benedict, również pojawia się podobna wizja. Otóż, według Autorki twórcą teorii względności nie był bynajmniej Albert, tylko jego żona – Mileva Marić z Serbii. Poznajemy Milevę w 1896 roku, kiedy przyjeżdża na studia na Szwajcarskiej Politechnice Federalne w Zurichu. Jest wybitnie uzdolnioną matematyczką i fizyczką. Karierę naukową rozpoczęła dzięki ojcu, który bardzo obawiał się o losy swojej niepełnosprawnej córeczki. Mileva lub jak nazywają ją w domu „Mitza” (przyjaciele jej tak nie nazywają z tej prostej przyczyny, że ich... nie ma) ma uszkodzone okołoporodowo biodro, co powoduje, że kuleje. Pod koniec XIX wieku na głębokiej prowincji Austro-Węgier, jaką jest Serbia tego typu defekt praktycznie uniemożliwia znalezienie zarówno przyjaciół jak i w dalszej perspektywie męża. Dlatego pan Marić, zauważając, że już w wieku lat siedmiu „Mitza” wykazuje wielkie zainteresowanie nauką i eksperymentami z całych sił wspiera córkę w dążeniu do wiedzy. Austro-Węgry to nie jest kraj przyjazny edukacji dziewcząt i kobiet, to raczej miejsce gdzie „tradycyjne wartości” jak „Kinder, Küche, Kirche” Kaisera Wilhelma II Hohenzollerna mają się świetnie, mimo tego, że kraj niby inny, a i Serbia prawosławna. Z tego powodu ojciec Milevy podejmuje pracę w takich miejscach, gdzie są szkoły dla dziewcząt, w których córka może się kształcić. Jednak już wykształcenie wyższe jest tam dla kobiet niedostępne i Mileva musi wyjechać do zdecydowanie bardziej otwartej Szwajcarii. Mieszkając na stancji u rodziny Engelbrechtów poznaje inne trzy studentki uczelni w Zurichu. To Helena, Milana i Rużica, które tak jak ona sama chcą skończyć studia i mieć w życiu wybór inny, niż ten przypisany kobietom w tamtych czasach. Choć i tutaj, z racji płci jest traktowana jak dziwoląg przez kolegów ze studiów i profesorów. Jedynym, który traktuje ją normalnie jest jej kolega z grupy niejaki Albert Einstein, świecki Żyd z Wirtembergii na południu Niemiec. Mileva nie chce poddać się urokowi Alberta, nie przyjechała zawierać tu znajomości i przyjaźni (o szukaniu męża nawet nie myśli) tylko chłonąć wiedzę, aby zostać uczoną i móc pracować na którejś z politechnik. Jednak spotkanie z dziewczętami ze stancji oraz upór Alberta krok po kroku przełamują niechęć i obawy „Mitzy”. Dziewczęta muzykują, więc i młody Einstein, jako nie najgorszy skrzypek wprasza się na takie domowe koncerty. Mileva zaczyna powoli, acz skutecznie zakochiwać się w swoim adoratorze, który sam zakochany jest w jej intelekcie. Pracują wspólnie na uczelni i starają się ukrywać swój związek. Jednak pod koniec studiów Mileva ulega namowom Alberta i jeszcze przed planowanym ślubem udają się w podróż „przedślubną” do włoskiego Como. I jak to w takich przypadkach bywa, zachodzi w nieplanowaną ciążę. To trudny czas dla nich obojga. Albert, mimo ukończonych studiów i niekłamanego geniuszu z racji swojego charakteru, polemik z wykładowcami i częstego kwestionowania ich opinii, a także dość swobodnego stosunku do obowiązku uczestniczenia w zajęciach nie ma promotora, który zaproponowałby mu asystenturę na uczelni bądź choćby rekomendował na jakąś posadę. Mileva bardzo trudno znosi ciążę i to powoduje, że nie zdaje egzaminów końcowych. Tym samym marzenia o doktoracie się kończą. Albert w końcu dzięki protekcji ojca przyjaciela dostaje ofertę pracy w Urzędzie Patentowym w Bernie. Jednak pruderyjni Szwajcarzy mogliby pozbyć się osobnika, który posiada nieślubne dziecko. Dlatego Mitza ukrywa się w domu rodziców. Dodatkowym problemem jest stosunek matki Alberta do „osoby o podejrzanej reputacji” w dodatku nie-Żydówki. Mileva przyjeżdża do Szwajcarii bez córeczki i po jakimś czasie zostaje żoną Alberta. Mimo trudnych początków i niechęci do sprowadzenia z Serbii córki małżeństwo Einsteinów funkcjonuje poprawnie. W wersji przyjętej prze Autorkę Liserl (bo tak nazywają dziewczynkę Mileva i jej rodzina) choruje na szkarlatynę i umiera. Mileva zachodzi w kolejne ciąże, Albert robi karierę naukową. Jednak według Marie Benedict to Mileva jest twórczynią „teorii względności” a Albert przypisał sobie jaj zasługi. Prawdą jest na pewno to, że pisali prace naukowe wspólnie czego dowodami są zarówno korespondencja pomiędzy małżonkami jak i wypowiedzi Alberta, że „w tej rodzinie to żona jest matematyczką”. Kariera Einsteina odbija się na ich małżeństwie. Wyjazdy, najpierw do Zurichu, potem do Pragi oddalą ich o siebie. Po urodzeniu kolejnej dwójki dzieci – synów Hansa Alberta i Eduarda, Mileva podupada na zdrowiu. Dowiaduje się również o romansie Alberta. Jak toczyły się ich dalsze losy – przeczytajcie sami. http://niestatystycznypolak.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
30-01-2017 o godz 13:46 Monika Panfil dodał recenzję:
Pytanie najbanalniejsze z banalnych. Zupełnie jak odpowiedź – Albert Einstein. Prawda? A może nie… Może to jednak nie Einstein. Marie Benedict swoją książką „Pani Einstein” poddaje w wątpliwość to, co wydawało się nam oczywiste. Wtrąca nas z niezachwianego poczucia pewności, że to Albert był twórcą jednej z najbardziej rewolucyjnych myśli XX wieku. Stawia tezę: teorię względności stworzył(A) Einstein. Wsadza tym samym kij w mrowisko…a może raczej oddaje (wreszcie) należne miejsce w historii tej, która co najmniej przyczyniła się do zmiany myślenia o czasie i przestrzeni. „Pani Einstein” to historia na wskroś poruszająca. Jej bohaterką jest Mileva Marić – serbska matematyczka i fizyczka. Pochodząca z bogatej rodziny, bardzo inteligentna, o analitycznym, ścisłym umyśle. O wiele mądrzejsza od wielu otaczających ją mężczyzn. Kobieta nastawiona na cel – osiągnięcie sukcesu w męskim świecie nauki. Przekonana, że ze względu na swoje fizyczne ułomności, nie może liczyć na męskie zainteresowanie czy małżeństwo. Mileva rozpoczyna studia w Zurychu i tu poznaje swojego przyszłego męża – Alberta Einsteina. Stają się jedno. Chcą razem podążać drogą nauki, ramię w ramię opracowywać teorie mogące zmienić świat. Książka Marie Benedict poświęcona jest Milevie. Jej wyborom, decyzjom, które zaważyły na przyszłości tej wybitnej osobowości. Autorka w swojej książce po mistrzowsku tworzy portret kobiety o nieprzeciętnym intelekcie, zdolnej do poświęceń i miłości. Marie Benedict sugeruje, że prawdziwe jest stwierdzenie, że za każdym wielkim mężczyzną stoi wielka kobieta. Związek Alberta i Milevy miał być tego najlepszym przykładem. On – wielki myśliciel, roztargniony i zmienny, ona – systematyczna, ułożona, intelektualistka o nieprzeciętnych zdolnościach i szerokiej wiedzy. Połączyła ich miłość do nauki i namiętność. Ta ostatnia, skutkująca ciążą Milevy, doprowadziła do zmiany całego życia serbskiej matematyczki. Ze stron powieści wyłania się postać kobiety, która musi pogodzić macierzyństwo z marzeniami o pracy naukowej. Historia Milevy okazuje się na wskroś tragiczna. Niepowodzenia w życiu prywatnym oraz niewierny mąż zmieniają bohaterkę, rzutują na całe jej życie. Jednak…są też inspiracją. Autorka powieści stawia bowiem tezę, że to pani Einstein jest prawdziwą autorką teorii względności oraz że jako współautorka pracowała nad wieloma z tekstów naukowych Alberta. Teza rewolucyjna, ale…poparta dowodami w postaci listów Milevy do Alberta, przyjaciółki czy ojca. Zatem – możliwa do założenia. I tym bardziej intersująca. Książka „Pani Einstein” to dobrze napisana, ciekawa i wciągająca lektura. Autorce należą się brawa za dobrze wykonaną pracę badawczą. Pozycja ta zmusza do przemyślenia i zrewidowania swojej wiedzy. Być może to pani a nie pan Einstein powinna otrzymać Nobla!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
27-01-2017 o godz 14:03 Varia dodał recenzję:
Mileva Marić, pierwsza żona Einsteina - źródło jego siły, inspiracji, a może prawdziwa autorka najsłynniejszej teorii świata? Ludzie wiedzą o niej niewiele, a tymczasem jak się okazuje, Mileva nie tylko z powodzeniem studiowała fizykę i matematykę, ale odznaczała się też umysłem wybiegającym daleko, poza ramy ówczesnego świata. Pierw walczyła o prawo do nauki, potem o możliwość studiowania, w końcu o traktowanie na równi z kolegami na roku. Żyła wizją pracy naukowej i zamierzała oddać się jej całkowicie. Zamierzała, bo plany te pokrzyżował pewien dżentelmen w niesfornej fryzurze. Pani Einstein to fabularyzowana opowieść o kobiecie z której los okrutne sobie zadrwił. Oparta na faktach, ale jednocześnie puszczająca wodzę fantazji książka o dziewczynie ze Wschodniej Europy, która w imię miłości wyrzekła się niestety siebie i swoich planów. Niezaakceptowana przez teściową, porzucona w czasie ciąży, rozczarowana postawą, jaką finalnie przyjął jej mąż. Mileva Marić to zagadka, którą Marie Benedict stara się rozwikłać i czyni to w nad wyraz interesujący sposób. Nie wszystko można brać tutaj za pewnik, jednak Albert to bez wątpienia trudny i egocentryczny człowiek, a pozycja jego żony była z góry przegrana. Pani Einstein to przyjemna forma prezentacji losów Milevy, a przede wszystkim pozycji kobiet na przełomie XIX i XX wieku. Sprawnie napisana i zachęcająca by o bohaterce wyszukać samemu jeszcze więcej informacji.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
26-01-2017 o godz 15:42 Asia dodał recenzję:
Napisana przez Marie Benedict powieść to idealna okazja, by poznać Milevę Marić i historię jej związku z Albertem Einsteinem. Skąd pochodziła? Jaka była? W jakich okolicznościach zrodziła się miłość, która połączyła dwa, tak genialne umysły? Przystępna historia opowiedziana z perspektywy kobiety, dla której wpierw liczą się tylko nauka, wiedza i oczekiwania, jakie względem niej mają ukochani rodzice, które następnie ustępują przed miłością, przywiązaniem, macierzyństwem i rodziną. Z powieści wyłania się obraz kobiety zdecydowanej, zdolnej i ambitnej, która chce wiele osiągnąć w świecie nauki. Dla ukochanego mężczyzny rezygnuje jednak ze swoich ambicji, pozwala, by wspólne opracowania publikował wyłącznie jako własne. Jako główna narratorka Mileva prowadzi czytelnika przez kolejne lata swego życia, odsłaniając przed nim własne nadzieje, uczucia i rozczarowania. Poznając tak przedstawione losy jej samej, jak i związku z noblistą, trudno poskromić emocje i niezbyt przyjemne odczucia względem Alberta. Pani Einstein to powieść, która opisuje także trudności, z jakimi musiały zmierzyć się w tamtych czasach kobiety, które chciały studiować i poświęcić się nauce. Przez otoczenie były traktowane jak wyrzutki, ponieważ nie zamierzały poświęcić się roli matek i żon. Przez mężczyzn były wyszydzane, atakowane i szykanowane, gdyż nie chcieli oni przyjąć do wiadomości, że kobieta może być równie o ile nie bardziej inteligenta niż oni. Z takimi problemami musiała zmierzyć się także Mileva Marić. Czy dlatego nie publikowała pod własnym nazwiskiem i zgadzała się, by było pomijane we wspólnych publikacjach? Polecam gorąco Waszej uwadze powieść o Pani Einstein, to naprawdę ciekawa, zajmująca lektura, na dodatek podana w lekkiej i przystępnej formie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
22-01-2017 o godz 12:02 Zaczytana bez pamięci dodał recenzję:
Alberta Einsteina zna chyba każdy, więc nie muszę go specjalnie przedstawiać. A co z jego pierwszą żoną, Milevą, fizyczką, o której zapomniał świat nauki? Marie Benedict postanowiła przypomnieć o niej w swojej książce. Kim była Mitza? By odpowiedzieć na to pytanie, przenieśmy się nieco w czasie. Jesień 1896 roku. Do Zurychu przyjeżdża dwudziestojednoletnia Mileva, która jako jedna z pierwszych kobiet rozpoczyna studia fizyczne na uniwersytecie w Zurychu. Jest zakompleksiona i uważa, że przez swoje kalectwo nie ma szansy na zdobycie miłości. Przyzwyczaiła się do tego, że mężczyźni nie patrzą na nią z pożądaniem. Kto chciałby mieć żonę, która ma zdeformowane ciało. Mileva postanawia więc w pełni poświęcić się nauce. Jest nieprzeciętnie inteligenta, ambitna i zamierza wiele osiągnąć. Wszystko zmienia się, gdy poznaje bliżej studiującego z nią Alberta Einsteina. Mężczyznę, który zakochuje się w jej niezwykłym umyśle i niedoskonałym ciele. Obiecuje jej dozgonną miłość i wspólne podbicie świata fizyki. Mija kilkanaście lat. Einsteinowie są małżeństwem. Kobieta zajmuje się domem, a mężczyzna zdobywa kolejne szczeble kariery naukowej. Świat zachwyca się odkryciami Einsteina. Nikt nie pyta jak ich dokonał, nikt nie wspomina o Milevie. Jak do tego doszło? Tego już musicie przekonać się sami. Przyznam szczerze, że niewiele wiedziałam o pierwszej żonie Einsteina. Wiedziałam, że zostawił ją dla swojej kuzynki, ale nie byłam świadoma tego, że Mileva również była fizyczką. I to nie mniej zdolną od męża. Miała jednak pecha, że została jego żoną i zmarnowała przy nim swój potencjał. Albert Einstein, jakiego przedstawiła w powieści Marie Benedict, nie wzbudza sympatii. To zadufany w sobie człowiek z przerośniętym ego. Nie widział nic poza czubkiem własnego nosa. Wszyscy mieli wokół niego skakać i robić to, co pan każe. Podobnie było z jego żoną. Mileva była naiwna. Uwierzyła w piękne słowa Alberta i poświęciła dla niego własne życie. Myślała, że wspólnie z mężem dokona wielkich rzeczy. Nie miała pojęcia, jak bardzo się myliła. Nie chcę jednak zbyt dużo zdradzać, żeby nie zniechęcić Was do lektury. Sami przekonajcie się, co noblista miał za uszami. Podejrzewam, że też nie zapałacie do niego miłością. Marie Benedict przyłożyła się do napisania opowieści o niesłusznie zapomnianej fizyczce. Mileva podbiła moje serce i czułam złość, że historia spuściła na nią zasłonę milczenia, przypisując wielkie odkrycia wyłącznie jej mężowi. Mitza miała pecha, że urodziła się w czasach, gdy kobiety wciąż nie były doceniane. Może dziś jej losy potoczyłyby się inaczej. Panią Einstein czyta się jednym tchem. Autorka ma bardzo lekkie pióro i wciąga czytelników w opowieść o pierwszej żonie Alberta Einsteina. Wykonała kawał dobrej roboty. Polecam tę książkę wszystkim czytelnikom bez względu na to, czy interesują się fizyką czy nie. www.czytelnia-mola-ksiazkowego.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
20-01-2017 o godz 21:19 karolina dodał recenzję:
Mówi się, że za sukcesem mężczyzny stoi kobieta, że jest ona szyją, która obraca głową. Czy w tym przypadku również będzie to prawda? Nie mogłam się doczekać, kiedy sięgnę po ,,Panią Einstein” Marie Benedict. Po pierwsze dlatego, że nawet nie wiedziałam, że miał on żonę, ponieważ zawsze wyobrażałam go sobie jako roztrzepanego kawalera. Po drugie zastanawiałam się, jaka kobieta mogła wytrzymać z tak zakręconym umysłem? Z chęcią chciałam przeczytać ,,Panią Einstein”, bo (nie będę ukrywała) ciekawi mnie życie znanych osób, tego jacy są na co dzień i jak radzą sobie z otaczającą ich sławą. Tym razem zmierzymy się z fikcją literacką pomieszaną z wątkami biograficznymi z życia Państwa Einstein, którzy lubili mówić o sobie, że są jedną skałą (z niemieckiego Ein Stein). http://www.popkultura.com.pl/2017/01/20/recenzja-ksiazki-pani-einstein-marie-benedict-naukowa-druga-polowa/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
17-01-2017 o godz 06:51 kp0018 dodał recenzję:
„Jesteś geniuszem, ale nie masz pojęcia o ludzkim sercu” (s.251)

Po książkę „Pani Einstein” sięgnęłam z czystej ciekawości. Ciekawa byłam kim była żona genialnego noblisty (choć po lekturze zastanawiam się ile tej „genialności” należy przypisać rzeczywiście jemu)…

Mileva ”Mitza” Marić to kobieta, której życie od początku nie było proste. Obarczona kalectwem, rozdarta między „powinnością” kobiety tamtych czasów, a pasją do nauki, musiała cały czas walczyć ze stereotypami. Do Zurychu (gdzie będzie studiować fizykę) jedzie z silnym postanowieniem, że poświęci swoje życie nauce. Jednak spotkanie z Albertem Einsteinem zmienia jej życie diametralnie.

Ich płomienny romans, wielka miłość i wspólna pasja, mogłoby być receptą na udany związek. Jednak recepty nie da się zrealizować, jeśli jedna ze stron wykorzystuje drugą. A według autorki książki „Pani Einstein” właśnie to uczynił Albert. Przypisanie tylko sobie autorstwa wspólnych artykułów (za jeden z nich otrzymał Nagrodę Nobla); przedkładanie pracy nad dobro Mitzy (odkładanie małżeństwa, mimo ciąży Milevy); zmuszanie do wyboru między mężem, a dzieckiem; zdrada – to tylko niektóre „przewinienia” wielkiego noblisty…
Ile w tym prawdy? Jeśli autorka opierała się na listach, które pozostały, to pewnie całkiem sporo. Czy jednak na pewno, to Mileva stworzyła teorię względności? Czy był to tylko „wymysł” Marie Benedict?

Przeczytajcie książkę! Historię fantastycznej kobiety, która wyprzedzała swoje czasy, która stłumiła swoje ambicje, poświęciła wszystko dla męża, a w zamian nie dostała nic. Nie pozwólcie, by jej wkład w naukę został zapomniany!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Benedict Marie

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Mock. Golem Krajewski Marek
0/5
26,99 zł
44,99 zł
premium
Inne z tego wydawnictwa Mock. Golem Krajewski Marek
0/5
25,99 zł
39,99 zł
premium
Inne z tego wydawnictwa HRABI Duszkiem tak! Jabłonka Jakub , Łęczuk Paweł ...
0/5
37,49 zł
49,99 zł
premium 34,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Seksuolożki. Sekrety gabinetów Szarejko Marta
4.3/5
23,94 zł
39,90 zł
premium
Inne z tego wydawnictwa Miuosh. Wszystkie ulice bogów Borycki Miłosz
4.4/5
26,94 zł
44,90 zł
premium
Inne z tego wydawnictwa Zapach Boga Krajewski Konrad
4/5
25,94 zł
39,90 zł
premium
Inne z tego wydawnictwa Dziewczyny sprawiedliwe Herbich Anna
4.6/5
30,49 zł
46,90 zł
premium
Inne z tego wydawnictwa Meble od nowa. Domowe renowacje Budzich Małgorzata
4.8/5
35,94 zł
59,90 zł
premium 29,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Oskar i pani Róża Schmitt Eric-Emmanuel
4.6/5
12,29 zł
18,90 zł
premium
Inne z tego wydawnictwa Mindhunter Douglas John , Olshaker Mark
4.6/5
25,94 zł
39,90 zł
premium

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Wszystkie życia Hedy Lamarr Benedict Marie
4/5
35,49 zł
39,90 zł
premium 28,39 zł
strona produktu - rekomendacje Pokojówka miliardera Benedict Marie
3.0/5
35,49 zł
39,90 zł
premium 28,39 zł
strona produktu - rekomendacje Zjazd absolwentów Musso Guillaume
4.0/5
27,23 zł
38,90 zł
premium
strona produktu - rekomendacje Był sobie pies 2 Cameron Bruce W.
4.8/5
25,94 zł
39,90 zł
premium
strona produktu - rekomendacje Róża wiatrów Krawczyk Agnieszka
4.3/5
27,93 zł
39,90 zł
premium
strona produktu - rekomendacje Zranić marionetkę Grochola Katarzyna
3.9/5
30,03 zł
42,90 zł
premium
strona produktu - rekomendacje Miasto dziewcząt Gilbert Elizabeth
4.3/5
23,94 zł
39,90 zł
premium
strona produktu - rekomendacje Dziewięcioro nieznajomych Moriarty Liane
3.9/5
29,19 zł
44,90 zł
premium
strona produktu - rekomendacje Kolory pawich piór Moyes Jojo
4.0/5
15,96 zł
39,90 zł
premium
strona produktu - rekomendacje W ukryciu Roberts Nora
5/5
25,94 zł
39,90 zł
premium
strona produktu - rekomendacje Była arabską stewardesą Margielewski Marcin
4.6/5
25,20 zł
36,00 zł
premium 23,40 zł
strona produktu - rekomendacje Devlin Armentrout Jennifer L.
4.5/5
29,49 zł
39,90 zł
premium 28,01 zł
strona produktu - rekomendacje Zagubiona. Trylogia autorska. Tom 2 Michalak Katarzyna
4.6/5
31,49 zł
39,90 zł
premium 29,91 zł
strona produktu - rekomendacje Harem. Pierwsza opowieść o polskim haremie Vastatrix Alex
3.9/5
31,99 zł
39,98 zł
premium 30,39 zł
strona produktu - rekomendacje Pisarka. Trylogia autorska. Tom 1 Michalak Katarzyna
4.2/5
31,49 zł
39,90 zł
premium 29,91 zł
strona produktu - rekomendacje Jestem żoną szejka Shukri Laila
4.2/5
27,99 zł
35,00 zł
premium 26,59 zł
strona produktu - rekomendacje Tylko dla dorosłych Majewska-Brown Nina
3.5/5
23,94 zł
39,90 zł
premium
strona produktu - rekomendacje Byłam kochanką arabskich szejków Shukri Laila
4.2/5
25,99 zł
35,00 zł
premium 24,69 zł
strona produktu - rekomendacje Kiedyś się odnajdziemy Gargaś Gabriela
4.9/5
25,94 zł
39,90 zł
premium
strona produktu - rekomendacje Jeszcze się kiedyś spotkamy Witkiewicz Magdalena
4.6/5
31,99 zł
39,90 zł
premium 21,99 zł
strona produktu - rekomendacje Lato wśród wydm Krawczyk Agnieszka
4.7/5
31,99 zł
39,90 zł
premium 30,39 zł
strona produktu - rekomendacje Moje serce w dwóch światach Moyes Jojo
4.5/5
25,94 zł
39,90 zł
premium
strona produktu - rekomendacje Byłam służącą w arabskich pałacach Shukri Laila
4.2/5
27,99 zł
35,00 zł
premium 26,59 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.