Sięgając po tę książkę, liczyłam na lekką obyczajówkę z happy endem, a dostałam historię, która poruszyła moje najgłębsze emocje. Powieść Basi Łaszkow to opowieść o samotności, uprzedzeniach i walce o spełnienie marzeń, nawet tych pozornie nieosiągalnych. To niezwykle wciągający debiut, po którym z niecierpliwością czekam na kolejne książki autorki!
Barbara Bandyk
24.03.2024
Po tej historii nic już nie będzie takie samo. Nic już nie jest… Ta historia to jak emocjonalny znak na duszy! To jak lek na całe zło świata! Mogąc zatracić się niedoskonałościach bohaterów i przeżywać z nimi wszelkie rozterki… Jest coś takiego w „Panaceum”, że mimo, iż czytasz o boleśnie trudnych tematach, czujesz się komfortowo. Serce ściska ci się z emocji, ale ty utożsamiasz się z bohaterami i scalasz z historią. Pomimo łez, gnasz do przodu, pragnąc spokoju – dla bohaterów, dla siebie i swoich emocji. Jest tu nutka delikatności, która owiewa czytelnika w każdym rozdziale. Doceniałam ją, pragnęłam jej i żyłam nią, ale prawda jest też taka, że emocje zawarte w środku potrafią przełamać cię na pół. Roxanne to uosobienie pozorów. Grupka znajomych, piękny wygląd, szczęśliwa rodzina, popularność. Jednak za tym wszystkim skrywa się kobieta, która przeżywa swoje emocje w sposób, który wywołuje u niej napady paniki. Schowana we własnych maskach, boi się opowiedzieć o swoich problemach, a jej jedynym ratunkiem jest pisanie swoich myśli w zeszycie. Dopóki uwagi nie zwraca na nią Amir… jej kwintesencja spokoju. Amir ma marzenia. Marzenie by stać się zawodowym koszykarzem. Pragnie, aby jego poświęcenie rodzinie, pracy, ale przede wszystkim pasji przyniosły mu w końcu upragnione szczęście. Sam zmaga się z olbrzymią niesprawiedliwością, gdy widzi ukradkowe i rasistowskie spojrzenia innych. Boi się ich, czuje się niepewnie, przy tym ograniczając jego życie. Oboje zmagają się z własnymi demonami. Oboje mają w sobie lęki, które potrafią zepsuć im szczęśliwe chwile. Jednak oboje walczą – o siebie, o lepsze życie i o miłość! Ta historia łamie doszczętnie, ale pokazuje tak olbrzymie piękno miłości i stawiania czoła swoim obawom, że boleśnie dotyka duszy czytelnika. Taki debiut, to skarb! Przepłakana ilość stron (ponad 150) i zaznaczona ilość cytatów (93) są na to najlepszym dowodem! Basia Łaszkow ubiera emocje w słowa, które dosłownie siedzą mi w głowie. Zażyłość, jaką czuję po zakończeniu lektury jest piękna, uzależniająca i bezgraniczna. A ja z czystym sercem polecam tę powieść, jako moją #polecajkaodzaczytanej ♥ [REKLAMA WYDAWNICTWO AMARE]
Opowiem_ci_o_bookach
28.03.2024
Trochę brak mi słów by opisać jak bardzo podobała mi się ta książka. Zawsze tak mam, gdy książka do głębi mnie poruszy, ciężko mi znaleźć odpowiednie słowa by jak najlepiej przekazać swoje odczucia. „Panaceum” to historia o całkowicie dwóch różnych osobowościach. Na pierwszy rzut oka można by pomyśleć, że taki związek nie może się udać, ale przeciwieństwa się przeciągają, a Amir i Roxanne są tego idealnym przykładem. Basia Łaszków w swojej powieści porozsyła trudne tematy. Nie raz z żalu miałam łzy w oczach i ostatkami sił walczyłam by całkowicie się nie rozpaść. Ale to właśnie w tej historii jest najlepsze, problemy z jakimi borykali się bohaterowie są realne i bardzo dzisiejsze stąd właśnie tyle emocji. Jednak mimo to książkę czyta się z dużo lekkością. Styl autorki jest świetny, bardzo przystępny i dopracowany. W życiu nie powiedziałabym, że to debiut literacki. Bohaterowie cóż.. ciężko znaleźć lepszych! Amir od razu wzbudził moją sympatię, gdyby był prawdziwy non stop pewnie bym go przytulała powtarzając jaki jest świetny. Co do Roxanne to miałam lekki dystans początkowo, jednak wszystko się zmieniło gdy zrozumiałam, że nie polubiłam jej maski, która przedstawiała światu, a ta prawdziwa Roxanne jest zupełnie inna. Wiecie jak to mówią, „to nie ja skończyłam książkę, to książka skończyła ze mną.” I dokładnie tak jest. Sięgając po „Panaceum” przygotujcie się na bombę emocji, które zaatakują każdą część waszej duszy. Wypali ślad w waszych sercach, bo nie możliwe jest by tak fascynująca historia, została szybko zapomnianą. Z całego serca polecam!🩵
Agnieszka
20.03.2024
Nie wierzę w przeznaczenie i przypadki, ale ta dwójka musiała w końcu na siebie trafić. Każda sytuacja ich do siebie zbliżała. Z każdym razem poznawali się bardziej, bardziej się otwierali i rozumieli swoje demony, które w końcu wyszły na światło dzienne. Czy to mając wsparcie demony mogą zniknąć? Zdecydowanie tak. Ta książka jest kolejną bolesną historią, taką którą lubię najbardziej. Historią, która rozerwie Ci serce, a potem będzie układać kawałeczki na odpowiednim miejscu i zaklejać plasterkiem by się poskładało w całość. Bardzo polubiłam bohaterów mimo, że zachowanie Roxanne mnie trochę irytowało i pukałam się w głowę mając nadzieję, że ona to zobaczy to zdałam sobie sprawę, że ja się wcale tak bardzo od niej nie różnię. To mnie rozwaliło jeszcze bardziej. Mam nadzieję, że trafię na swojego Amira kiedyś i życzę tego każdemu. Nadzieja, może wylanych łez, rozpacz, uśmiech, ciepło i wiele innych emocji to właśnie ta historia. Ona jest deszczem za oknem i jednocześnie kocykiem, który Cię otuli w ten chłodny dzień.
Kantorek90
30.04.2024
Współpraca reklamowa @wydawnictwo_amare Pozwól miłości stać się lekiem na całe zło. To zdanie umieszczone na rewersie okładki było jednym z czynników, który skłonił mnie do tego, aby podjąć się współpracy przy tym tytule. Oczywiście taki elementów było zdecydowanie więcej, ale to zdanie było tym, co ostatecznie przeważyło szalę na korzyść tej książki. Zatem czy "Panaceum" — debiut literacki Basi Łaszkow skradł moje serce? Już spieszę z wyjaśnieniem. Historia opowiada o dwójce młodych ludzi, którzy na pierwszy rzut oka wydają się należeć do zupełnie innej bajki. Roxanne Anderson jest piękną i inteligentną blondynką, która uchodzi za urodzoną pod szczęśliwą gwiazdą. Dziewczyna jest otoczona mnóstwem znajomych, a w dodatku zupełnie nie musi martwić się o pieniądze. Jednak, czy jest zadowolona ze swojego życia? Chociaż mogłoby się zdawać, że tak, w rzeczywistości Roxanne zmaga się z własnymi demonami, przez co czuje się również bardzo samotna. Czy na jej życiowej drodze pojawi się ktoś, kto pomoże jej stawić czoła problemom? Amir Farrel to czarnoskóry chłopak, którego życie do tej pory nie rozpieszczało. Jego rodzina musi liczyć każdy grosz, dlatego Amir, jako najstarszy z rodzeństwa, jest zmuszony godzić studia i treningi koszykarskie z pracą dostawcy jedzenia. Chłopak jest bardzo utalentowanym sportowcem, który marzy o karierze w NBA. Czy jego umiejętności pozwolą mu zostać zawodnikiem najlepszej ligi koszykarskiej na świecie? Jedno jest pewne. Kiedy jego znajomość z Roxanne nabierze rozpędu, wszystko może się zdarzyć. Czy mimo znaczących różnic społecznych oraz przeciwności, z którymi muszą mierzyć się każdego dnia, uda im się stworzyć silną relację? Czy razem będą mieli odwagę przeciwstawić się swoim najbardziej skrywanym lękom? Po odpowiedzi na te pytania odsyłam Was do lektury. Muszę przyznać, że początkowo zupełnie nie mogłam wciągnąć się w tę historię. Myślę, że trochę przytłoczył mnie ogrom problemów, z którymi borykali się główni bohaterowie. Ataki paniki, trauma, rasizm, brak tolerancji, czy szufladkowanie osób pod względem ich wyglądu i zasobności portfela to tylko niektóre z nich. Nie wiem, czy dwójka tak młodych ludzi byłaby w stanie w realnym świecie udźwignąć taki ciężar. Oczywiście nie zrozumcie mnie źle. W prawdziwym życiu może zdarzyć się dosłownie wszystko, jednak w tym konkretnym przypadku wydało mi się to trochę mało prawdopodobne i nieco naciągane. Przyznaje też, że po przeczytaniu ok. 260 stron, miałam bardzo duży kryzys. Mocno zastanawiałam się nad tym, czy nie zrezygnować z dalszego czytania, ale następnego dnia zebrałam się w sobie i postanowiłam jednak dać tej książce jeszcze jedną szansę. I była to dobra decyzja, ponieważ później czytanie szło mi już bardzo płynnie, a strony w zasadzie przewracały się same. Relacja pomiędzy głównymi bohaterami znacznie się rozwinęła, nabrała tempa, pojawił się również pewien trzymający w napięciu element, który ukazał, jak szczere i głębokie jest uczucie, które zrodziło się między Roxanne i Amirem. Dlatego w mojej ocenie druga część książki, jest o niebo lepsza od pierwszej. Chociaż przed rozpoczęciem czytania byłam bardzo pozytywnie nastawiona do "Panaceum", lektura nie zrobiła na mnie piorunującego wrażenia. Spodziewałam się zupełnie czegoś innego, niż to, co otrzymałam. Niemniej jednak myślę, że znajdą się czytelnicy, którzy będą zachwyceni tą lekturą, dlatego, jeżeli nie mieliście jeszcze okazji zapoznać się z debiutem literackim Basi Łaszkow, zachęcam Was do przeczytania jej książki i wyrobienia sobie własnego zdania na jej temat.
Masz ten produkt? Pomóż innym w decyzji o zakupie
Opis produktu
Mogłoby się wydawać, że Roxanne Anderson urodziła się pod szczęśliwą gwiazdą. Jest bogata, inteligentna i ma mnóstwo znajomych, a jej uroda sprawia, że zawsze znajduje się w centrum uwagi. Nikt jednak nie wie, że czuje się przeraźliwie samotna, a starannie skrywana przed całym światem tajemnica nie pozwala jej nawiązywać szczerych i głębokich relacji. Pewnego wieczoru na jej drodze staje Amir Farrel, który jest świadkiem nieudanej próby odurzenia i wykorzystania Roxanne. Dziewczyna nie jest pewna, co tak naprawdę wydarzyło się podczas feralnej imprezy. Nie wie też, że Amir całą noc pilnował, żeby nikt jej nie skrzywdził.
Od tej pory ścieżki blondwłosej gwiazdy uczelni i czarnoskórego koszykarza będą się nieustannie przeplatać, a oni sami wkrótce odkryją, jak wiele ich łączy…