Każdy sprzedawca w empik.com jest przedsiębiorcą. Wszystkie obowiązki związane z umową sprzedaży ciążą na sprzedawcy. Za wysłanie produktu odpowiada sprzedawca.
Opis produktu
Mogłoby się wydawać, że Roxanne Anderson urodziła się pod szczęśliwą gwiazdą. Jest bogata, inteligentna i ma mnóstwo znajomych, a jej uroda sprawia, że zawsze znajduje się w centrum uwagi. Nikt jednak nie wie, że czuje się przeraźliwie samotna, a starannie skrywana przed całym światem tajemnica nie pozwala jej nawiązywać szczerych i głębokich relacji. Pewnego wieczoru na jej drodze staje Amir Farrel, który jest świadkiem nieudanej próby odurzenia i wykorzystania Roxanne. Dziewczyna nie jest pewna, co tak naprawdę wydarzyło się podczas feralnej imprezy. Nie wie też, że Amir całą noc pilnował, żeby nikt jej nie skrzywdził.
Od tej pory ścieżki blondwłosej gwiazdy uczelni i czarnoskórego koszykarza będą się nieustannie przeplatać, a oni sami wkrótce odkryją, jak wiele ich łączy…
Sięgając po tę książkę, liczyłam na lekką obyczajówkę z happy endem, a dostałam historię, która poruszyła moje najgłębsze emocje. Powieść Basi Łaszkow to opowieść o samotności, uprzedzeniach i walce o spełnienie marzeń, nawet tych pozornie nieosiągalnych. To niezwykle wciągający debiut, po którym z niecierpliwością czekam na kolejne książki autorki!
Barbara Bandyk
24.03.2024
Po tej historii nic już nie będzie takie samo. Nic już nie jest… Ta historia to jak emocjonalny znak na duszy! To jak lek na całe zło świata! Mogąc zatracić się niedoskonałościach bohaterów i przeżywać z nimi wszelkie rozterki… Jest coś takiego w „Panaceum”, że mimo, iż czytasz o boleśnie trudnych tematach, czujesz się komfortowo. Serce ściska ci się z emocji, ale ty utożsamiasz się z bohaterami i scalasz z historią. Pomimo łez, gnasz do przodu, pragnąc spokoju – dla bohaterów, dla siebie i swoich emocji. Jest tu nutka delikatności, która owiewa czytelnika w każdym rozdziale. Doceniałam ją, pragnęłam jej i żyłam nią, ale prawda jest też taka, że emocje zawarte w środku potrafią przełamać cię na pół. Roxanne to uosobienie pozorów. Grupka znajomych, piękny wygląd, szczęśliwa rodzina, popularność. Jednak za tym wszystkim skrywa się kobieta, która przeżywa swoje emocje w sposób, który wywołuje u niej napady paniki. Schowana we własnych maskach, boi się opowiedzieć o swoich problemach, a jej jedynym ratunkiem jest pisanie swoich myśli w zeszycie. Dopóki uwagi nie zwraca na nią Amir… jej kwintesencja spokoju. Amir ma marzenia. Marzenie by stać się zawodowym koszykarzem. Pragnie, aby jego poświęcenie rodzinie, pracy, ale przede wszystkim pasji przyniosły mu w końcu upragnione szczęście. Sam zmaga się z olbrzymią niesprawiedliwością, gdy widzi ukradkowe i rasistowskie spojrzenia innych. Boi się ich, czuje się niepewnie, przy tym ograniczając jego życie. Oboje zmagają się z własnymi demonami. Oboje mają w sobie lęki, które potrafią zepsuć im szczęśliwe chwile. Jednak oboje walczą – o siebie, o lepsze życie i o miłość! Ta historia łamie doszczętnie, ale pokazuje tak olbrzymie piękno miłości i stawiania czoła swoim obawom, że boleśnie dotyka duszy czytelnika. Taki debiut, to skarb! Przepłakana ilość stron (ponad 150) i zaznaczona ilość cytatów (93) są na to najlepszym dowodem! Basia Łaszkow ubiera emocje w słowa, które dosłownie siedzą mi w głowie. Zażyłość, jaką czuję po zakończeniu lektury jest piękna, uzależniająca i bezgraniczna. A ja z czystym sercem polecam tę powieść, jako moją #polecajkaodzaczytanej ♥ [REKLAMA WYDAWNICTWO AMARE]
Opowiem_ci_o_bookach
28.03.2024
Trochę brak mi słów by opisać jak bardzo podobała mi się ta książka. Zawsze tak mam, gdy książka do głębi mnie poruszy, ciężko mi znaleźć odpowiednie słowa by jak najlepiej przekazać swoje odczucia. „Panaceum” to historia o całkowicie dwóch różnych osobowościach. Na pierwszy rzut oka można by pomyśleć, że taki związek nie może się udać, ale przeciwieństwa się przeciągają, a Amir i Roxanne są tego idealnym przykładem. Basia Łaszków w swojej powieści porozsyła trudne tematy. Nie raz z żalu miałam łzy w oczach i ostatkami sił walczyłam by całkowicie się nie rozpaść. Ale to właśnie w tej historii jest najlepsze, problemy z jakimi borykali się bohaterowie są realne i bardzo dzisiejsze stąd właśnie tyle emocji. Jednak mimo to książkę czyta się z dużo lekkością. Styl autorki jest świetny, bardzo przystępny i dopracowany. W życiu nie powiedziałabym, że to debiut literacki. Bohaterowie cóż.. ciężko znaleźć lepszych! Amir od razu wzbudził moją sympatię, gdyby był prawdziwy non stop pewnie bym go przytulała powtarzając jaki jest świetny. Co do Roxanne to miałam lekki dystans początkowo, jednak wszystko się zmieniło gdy zrozumiałam, że nie polubiłam jej maski, która przedstawiała światu, a ta prawdziwa Roxanne jest zupełnie inna. Wiecie jak to mówią, „to nie ja skończyłam książkę, to książka skończyła ze mną.” I dokładnie tak jest. Sięgając po „Panaceum” przygotujcie się na bombę emocji, które zaatakują każdą część waszej duszy. Wypali ślad w waszych sercach, bo nie możliwe jest by tak fascynująca historia, została szybko zapomnianą. Z całego serca polecam!🩵
Agnieszka
20.03.2024
Nie wierzę w przeznaczenie i przypadki, ale ta dwójka musiała w końcu na siebie trafić. Każda sytuacja ich do siebie zbliżała. Z każdym razem poznawali się bardziej, bardziej się otwierali i rozumieli swoje demony, które w końcu wyszły na światło dzienne. Czy to mając wsparcie demony mogą zniknąć? Zdecydowanie tak. Ta książka jest kolejną bolesną historią, taką którą lubię najbardziej. Historią, która rozerwie Ci serce, a potem będzie układać kawałeczki na odpowiednim miejscu i zaklejać plasterkiem by się poskładało w całość. Bardzo polubiłam bohaterów mimo, że zachowanie Roxanne mnie trochę irytowało i pukałam się w głowę mając nadzieję, że ona to zobaczy to zdałam sobie sprawę, że ja się wcale tak bardzo od niej nie różnię. To mnie rozwaliło jeszcze bardziej. Mam nadzieję, że trafię na swojego Amira kiedyś i życzę tego każdemu. Nadzieja, może wylanych łez, rozpacz, uśmiech, ciepło i wiele innych emocji to właśnie ta historia. Ona jest deszczem za oknem i jednocześnie kocykiem, który Cię otuli w ten chłodny dzień.
Kantorek90
30.04.2024
Współpraca reklamowa @wydawnictwo_amare Pozwól miłości stać się lekiem na całe zło. To zdanie umieszczone na rewersie okładki było jednym z czynników, który skłonił mnie do tego, aby podjąć się współpracy przy tym tytule. Oczywiście taki elementów było zdecydowanie więcej, ale to zdanie było tym, co ostatecznie przeważyło szalę na korzyść tej książki. Zatem czy "Panaceum" — debiut literacki Basi Łaszkow skradł moje serce? Już spieszę z wyjaśnieniem. Historia opowiada o dwójce młodych ludzi, którzy na pierwszy rzut oka wydają się należeć do zupełnie innej bajki. Roxanne Anderson jest piękną i inteligentną blondynką, która uchodzi za urodzoną pod szczęśliwą gwiazdą. Dziewczyna jest otoczona mnóstwem znajomych, a w dodatku zupełnie nie musi martwić się o pieniądze. Jednak, czy jest zadowolona ze swojego życia? Chociaż mogłoby się zdawać, że tak, w rzeczywistości Roxanne zmaga się z własnymi demonami, przez co czuje się również bardzo samotna. Czy na jej życiowej drodze pojawi się ktoś, kto pomoże jej stawić czoła problemom? Amir Farrel to czarnoskóry chłopak, którego życie do tej pory nie rozpieszczało. Jego rodzina musi liczyć każdy grosz, dlatego Amir, jako najstarszy z rodzeństwa, jest zmuszony godzić studia i treningi koszykarskie z pracą dostawcy jedzenia. Chłopak jest bardzo utalentowanym sportowcem, który marzy o karierze w NBA. Czy jego umiejętności pozwolą mu zostać zawodnikiem najlepszej ligi koszykarskiej na świecie? Jedno jest pewne. Kiedy jego znajomość z Roxanne nabierze rozpędu, wszystko może się zdarzyć. Czy mimo znaczących różnic społecznych oraz przeciwności, z którymi muszą mierzyć się każdego dnia, uda im się stworzyć silną relację? Czy razem będą mieli odwagę przeciwstawić się swoim najbardziej skrywanym lękom? Po odpowiedzi na te pytania odsyłam Was do lektury. Muszę przyznać, że początkowo zupełnie nie mogłam wciągnąć się w tę historię. Myślę, że trochę przytłoczył mnie ogrom problemów, z którymi borykali się główni bohaterowie. Ataki paniki, trauma, rasizm, brak tolerancji, czy szufladkowanie osób pod względem ich wyglądu i zasobności portfela to tylko niektóre z nich. Nie wiem, czy dwójka tak młodych ludzi byłaby w stanie w realnym świecie udźwignąć taki ciężar. Oczywiście nie zrozumcie mnie źle. W prawdziwym życiu może zdarzyć się dosłownie wszystko, jednak w tym konkretnym przypadku wydało mi się to trochę mało prawdopodobne i nieco naciągane. Przyznaje też, że po przeczytaniu ok. 260 stron, miałam bardzo duży kryzys. Mocno zastanawiałam się nad tym, czy nie zrezygnować z dalszego czytania, ale następnego dnia zebrałam się w sobie i postanowiłam jednak dać tej książce jeszcze jedną szansę. I była to dobra decyzja, ponieważ później czytanie szło mi już bardzo płynnie, a strony w zasadzie przewracały się same. Relacja pomiędzy głównymi bohaterami znacznie się rozwinęła, nabrała tempa, pojawił się również pewien trzymający w napięciu element, który ukazał, jak szczere i głębokie jest uczucie, które zrodziło się między Roxanne i Amirem. Dlatego w mojej ocenie druga część książki, jest o niebo lepsza od pierwszej. Chociaż przed rozpoczęciem czytania byłam bardzo pozytywnie nastawiona do "Panaceum", lektura nie zrobiła na mnie piorunującego wrażenia. Spodziewałam się zupełnie czegoś innego, niż to, co otrzymałam. Niemniej jednak myślę, że znajdą się czytelnicy, którzy będą zachwyceni tą lekturą, dlatego, jeżeli nie mieliście jeszcze okazji zapoznać się z debiutem literackim Basi Łaszkow, zachęcam Was do przeczytania jej książki i wyrobienia sobie własnego zdania na jej temat.
Angelika
23.09.2024
Roxanne mogło by się wydawać że jej życie jest wysłane różami. Jest bogata, popularna, piękna i inteligentna. To czego chcieć więcej. No właśnie, a co jeśli to wszystko jej nie wystarcza i chętnie zamieniła by to wszystko za odrobinę zrozumienia i uczucia bliskiej osoby bo tego jej najbardziej brakuje, bo pomimo morza znajomych ona i tak czuję się samotna. Bo tak naprawdę nikt nie wie jaka jest naprawdę, co czuje i najważniejsze co skrywa za fasadą idealnej dziewczyny. Jej życie zmieni się gdy w jej życiu pojawi się chłopak który będzie jej przeciwieństwem. Amir nie ma bogactw, nie pochodzi z majętnej rodziny, wyobcowany od społeczeństwa, do jego grona przyjaciół zalicza się jeden człowiek, jednak chłopak się nie załamuje ma ambicje i marzenia. Ciężko pracuję, a odskocznią od problemów jest koszykówka. Z którą wiąże przyszłość. Spotykają się w niecodziennych okolicznościach, bo na imprezie gdzie za namową przyjaciela Amir przyszedł i spotkał tam Roxann. Ich historia właśnie w tym momencie się rozpocznie, spotkanie jej zmieni chłopakowi życie. Jednak czy na dobre?? Jak zakończy się ich znajomość?? Czy dwa różne światy mogą ze sobą żyć wspólnie?? Szczerze jak na debiut to stwierdzam że jest dobrze, nawet pokuszę się o stwierdzenie że jest bardzo dobrze, bo w morzu podobnych historii autorka świetnie poradziła siebie z poprowadzeniem jej tak by zaciekawiła swojego czytelnika. Książka wciąga do takiego stopnia ze nie miałam ochoty nawet ani na chwilę jej odkładać. A momentami nawet nie czułam tego że to debiut, no ukłon do autorki że swoją historią tak mnie zaciekawiła że książka znajdzie się u mnie w topie najlepszych książek tego roku. Akcja książki z każdą stroną postępuje, do tego sprawnie poprowadzona nie gubi swojego czytelnika, a ciekawe zwroty jej zmuszą wręcz do czytania aż do jej zakończenia. Bohaterowie są tacy ludzcy nie przekoloryzowani, miło się o nich czytało. Do tego ten ogrom emocji które będą towarzyszyć, no autorka świetnie wyciąga z czytelnika każdą emocję którą przeżywa bohater. Tyle wrażeń, ale też refleksji zafunduje autorka, do tego zahaczyła o problem społeczny który jak najbardziej tutaj świetnie został wpleciony. Do tego pokazała że miłość potrafi być lekarstwem na wszystkie przeciwności losu. Także tyle, bo nie chce autorce zbytnio przesłodzić, gen pisarski to ona ma i do pisania ma talent, oby tak dalej i czekam na kolejne jej twórczości.
Paulina11
18.04.2024
Niekoniecznie świadczy to o samej książce, ot po prostu tak bywa. Trochę mam tak i tym razem. "Panaceum" jest historią dwójki młodych ludzi - Roxanne i Amira, których tak naprawdę, możnaby rzec, że więcej dzieli niż łączy. A jednak pośród setek studentów to właśnie ich ścieżki się przecinają. Ona - jedna z najpopularniejszych studentek, z zamożnej rodziny, a jednocześnie samotna. Zmaga się z atakami paniki, ale dba o to, by nikt się nie dowiedział. On - czarnoskóry chłopak, który dorabia, by wspomóc matkę. Najstarszy z rodzeństwa, świetny koszykarz, wiąże swoją przyszłość z tym sportem. Historia sama w sobie z dużym potencjałem. Autorka poruszyła kilka istotnych kwestii, takich jak: rasizm, ataki paniki, tolerancja. Wskazała też, jak czasem ludzie, którzy są popularni, są jednocześnie samotni. Że można być samotnym nie będąc samemu. No i wspomniany rasizm - momentami trudno się czytało, było to bardzo przykre. Czasem wydawało mi się nieco przesadzone, ale potem uderzała mnie myśl, że takie zachowania pewnie jeszcze się w świecie trafiają. Przyznam szczerze, że początkowo źle oceniłam Roxanne - chyba niesłusznie pokierowałam się utartymi stereotypami. Autorka wykreowała ją na sympatyczną i dobrą, ale nieco pogubioną dziewczynę. Zresztą, Amira też nie dało się nie lubić. Choć czasem było mi go żal, kiedy wciąż uważał, że nie jest wystarczająco dobry. Relacja tej dwójki potoczyła się dość szybko, przemknęła mi nawet myśl, że może nawet nieco zbyt szybko, ale potem rozwój tej znajomości jakby zwolnił. Cała akcja zresztą trochę też. Za to pod koniec wszystko się rozpędziło i wtedy nie potrafiłam się oderwać, za nic nie przewidziałabym takiego biegu wydarzeń. Końcówka nadrobiła całość tak naprawdę. Nie będę ukrywać - nie była to książka bez wad. Pomysł sam w sobie był genialny, ale czasem wydała mi się nieco przegadana. Nie lubię mocno rozbudowanych opisów, a tutaj niestety takie były i momentami wytrącało mnie to z rytmu. W ogólnym rozrachunku mam nieco mieszane uczucia, ale jednocześnie nie żałuję, że sięgnęłam. Zabrakło mi tego efektu WOW, a zarazem nie była to zła książka. Była w porządku, z ciekawym pomysłem na fabułę i sympatycznymi głównymi bohaterami (bo poboczni bywali... różni, ale nic więcej nie powiem).
Kwadransnakawe
11.04.2024
Uwielbiam debiuty, lubię też im patronować, więc tym razem jako mój patronat medialny wybrałam książkę, która w moim odczuciu jest warta uwagi i liczę, że Basia rozwinie skrzydła by stworzyć kolejne historie. Ta młoda autorka stawiając swoje pierwsze kroki w publikacji ukazuje nam część swojej duszy na kartach wciągającej powieści, która mam nadzieję, iż zapadnie w wielu sercach. Ta książka to idealny obraz jak pozornie wszystko może wyglądać dobrze na pierwszy rzut oka, a rzeczywistość może być całkowicie inna, to obraz dziewczyny z problemami, które wywołają w nas falę emocji i pokażą nam, że autorka bez wątpienia nie boi się trudnych tematów. Umiejętnie prowadzi czytelnika przez kolejne rozdziały by móc dotknąć jego wszystkich emocji, a także przywiązać go trwale do bohaterów, których będzie trzeba wesprzeć w trudnej sytuacji, zrozumieć w tych patowych oraz trzymać kciuki za ich lepsze dni, a wszystko to okroszone bardzo przemyślaną fabułą, lekkim i przyjemnym stylem czytelnym dla każdego. Efektownie kończy ukazując nam jak istotne jest wsparcie drugiego człowieka, zażyły relacje, bezwarunkowe wsparcie oraz prawdziwa miłość. "Panaceum" opowiadaj historię dziewczyny o imieniu Roxanne, która bez wątpienia dla wielu jest szczęściarą co okaże się tylko pozornym tłem, gdyż ta inteligentna dziewczyna z bogatego domu i błyszcząca wśród przyjaciół umiejętnie przybiera maski przed innymi. Co tak naprawdę kryje w swoim sercu? Tego chyba nie wie nikt. Komuś uda się odkryć jej tajemnice? Być może. Czy feralna noc coś zmieni? Oczywiście. Bo, gdy los splata dwoje różnych ludzi nie może obejść się bez życiowych rewolucji. Tak gwiazda uczelni o blond włosach i czarnoskóry koszykarz pokażą nam jak można obnażyć się ze swych zawiłych uczyć, trudnych przeżyć i wszystkich dotychczasowych doświadczeń... Warto zwrócić uwagę na debiut jaki pokazuje już na starcie tak wiele uczuć.
mum_booklover
23.04.2024
"Panaceum" Basi Łaszkow @basia.laszkow to debiut literacki z gatunku Young Adult. Nie często sięgam po książki z tego gatunku ponieważ od jakiegoś czasu uważałam, że jestem już na nie za stara🤭 Moją uwagę jednak przyciągnęła minimalistyczna okładka; tytuł, który mógł skrywać ciekawą fabułę i oczywiście najważniejsze, że książkę napisała nasza bookstagramowa koleżanka 🥰 Jesteście ciekawi moich wrażeń? Zapraszam 😊 Roxanne i Amir, to historia ich obojga i każdego z osobna. Historia dwójki ludzi z zupełnie innych środowisk społecznych i kulturowych. Ona, blondynka z bogatego domu, a on czarnoskóry, nieśmiały chłopak z sąsiedztwa. Na pozór mogłoby się wydawać, że nic ich nie łączy poza wspólnymi zajęciami na uczelni, lecz zdarzają się w życiu sytuacje, których nikt nie jest w stanie przewidzieć. Sytuacje, które ciągną za sobą lawinę zdarzeń, a ta lawina może Cię poparzyć lub dać Ci ukojenie... Basia Łaszkow zadebiutowała w przepięknym stylu. Opowieść, którą oddała w ręce czytelników jest jak malowana słowami. Dopieszczona w każdym możliwym zdaniu wypowiedzianym przez bohaterów czy każdej podjętej przez nich decyzji. Fabuła w książce jest niespieszna, ale poprowadzona w ciekawy i wciągający sposób. Rozdziały opowiadane są na zmianę raz przez Roxanne, a raz przez Amira co daje nam większy wgląd w ich życie prywatne i dzięki temu możemy również poznać ich myśli czy uczucia, które towarzyszą im w danej sutuacji. Pisarka porusza wiele ciekawych i trudnych zagadnień co nadaje książce jeszcze większej wartości. Basiu gratuluję Ci z całego serca❤️ Stworzyłaś ponad pięćset stron niesamowitej historii o walce z demonami, odnajdowaniu siebie, swojego miejsca na ziemi i swojego panaceum... 🌷
anna
06.04.2024
Nie mogę uwierzyć w to, że to debiut! Nie spodziewałam się że „Panaceum” to będzie taka petarda! Jestem zachwycona tym tytułem, uważam że był po prostu świetny i jest to zdecydowanie książka nieodkładana. Pokochałam głównych bohaterów,m - są to wspaniali, lekko zagubieni młodzi ludzie, którzy dojrzewają wraz z biegiem kart tej pozycji, zachwycają nas swoją wrażliwością i emocjonalnością. Życzę sobie tylko więcej takich przepięknych historii, totalnie rozczulających. dających niesamowitego kopa do działania, ale też takich które czegoś uczą i skłaniają ku refleksji. Sporo tutaj o tolerancji, uciekaniu wgłąb siebie, budowaniu wokół siebie szczelnego muru, ale także o miłości, uczuciu nieskazitelnym i takim, które może okazać się lekiem na całe zło wszechświata. Dość, że ta historia jest bardzo wartościowa i dojrzała, to dzieje się w niej naprawdę wiele ciekawych sytuacji. Uwielbiam dialogi, które stworzyła autorka oraz co najmniej kilka zwrotów akcji. W ogóle mam wrażenie, że ta historia jest po prostu kompletna i czuję jakby została napisana specjalnie dla mnie. Czuję jakby ci bohaterowie istnieli naprawdę i byli moimi dobrymi znajomymi. Bardzo zachęcam do sięgnięcia po tę lekturę, jestem przekonana, że tak jak ja po prostu przepadniecie. Zachwyciłam się jej subtelnością i tym jakie emocje u mnie wyzywała. Mówi się, że przeciwieństwa się przyciągają. Ona — bogata, śliczna, popularna i totalnie zagubiona. On – pochodzący z biednej, ale wspierającej się rodziny. Gdy tych dwoje się spotyka, wszyscy razem z nimi są przekonani, że to nie może się udać. Los jednak bywa przekorny.
Nasturcja
10.05.2024
Dziś przychodzę do was z książką, którą wypatrzyłam u jednej z bookstagramerek. Panaceum to debiutancka powieść Basi Łaszkow. Uczelniana piękność i koszykarz z uniwersyteckiej drużyny. Mogłoby się wydawać, że to idealne zestawienie. Wiem, już nie raz było o bohaterach, którzy byli gwiazdami studenckiej społeczności. Ale w tym przypadku Basia Łaszkow łamie utarte schematy. W tej historii piękna dziewczyna walczy z własnymi demonami, a zdolny chłopak - ze stereotypami, obłudą i brakiem tolerancji. Czy drugi człowiek, nieidealny, ale szczery i oddany, może być ratunkiem, motywacją do działania i lekiem na całe zło? Basia Łaszkow pokazuje, że tak. Ta powieść otula czytelnika, pozwala mu zanurzyć się w jej pięknie, jak w przyjemnej kąpieli z pianą. Ale nie jest pozbawiona emocji i zaskakujących zwrotów akcji, wręcz przeciwnie. Autorka porusza tak ważne tematy, jak przemoc, rasizm, nierówność społeczna, zaburzenia psychiczne i wiele innych. Problematyka na pierwszy rzut oka bardzo szeroka, ale Basia Łaszkow spięła to w jedną spójną i przepiękną historię o prawdziwej miłości, zrozumieniu i akceptacji. Na przykładzie bohaterów możemy zobaczyć, że za drzwiami bogatych domów mogą rozgrywać się prawdziwe tragedie, że żadne pieniądze nie zastąpią czasu i uwagi, które możemy poświęcić najbliższym. Jeżeli lubicie studenckie klimaty i skłaniające do refleksji powieści w stylu slow burn, historia Roxanne i Amira z pewnością będzie dobrym wyborem. Mnie porwała i gorąco ją wam polecam!
Diana
12.04.2024
Jeśli lubisz miłosne historie będzie to książka dla Ciebie. Ona dziewczyna z dobrego domu, gwiazda w szkole otoczona wianuszkiem uwielbienia. On zamknięty w sobie starający się nie rzucać w oczy, czarnoskóry koszykarz. Wydawać by się mogło, że są z dwóch różnych światów, a jednak kiedy znajdują się w swojej obecności czują niespodziewany spokój. Ona mimo, że jednak z popularniejszych dziewczyn w szkole, czuje się samotna w tłumie, przelewa swoje myśli na papier i wtedy jest jej łatwiej. On ciągle mający poczucie, że jest gorszy, pomimo że nie ma lepszego od niego na boisku. Wzajemnie dają sobie otuchę, nie muszą nikogo grać i to jest najważniejsze. Jednak dziewczyna wpada w oko bogatemu chłopakowi, który nie cofnie się przed niczym aby ją zdobyć. Czy Roxanne i Amir będą razem? Czy może dziewczyna wybierze bogatszego adoratora? Tego dowiesz się z tej książki. Ładnie jest tu pokazane drugie dno, czyli to, że być może wydaje nam się, że ktoś jest szczęśliwy, ale tak naprawdę może się mierzyć wewnętrznie z wieloma problemami. Ataki paniki, depresja, czy skrajne poczucie niższości. Nigdy nie wiesz co siedzi w głowie drugiego człowieka, gdy nauczył się perfekcyjnie udawać uśmiech. Ma się poczucie, że autorka jest młodziutka i dość romantycznie patrzy na świat i obrane cele.