Pan Romantyczny. Masters of Love. Tom 1 (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Oferta empik.com : 31,33 zł

31,33 zł 39,90 zł (-21%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Autorka bestsellerów Zły Romeo, Zła Julia oraz Złe serce powraca z nową, gorącą powieścią.

Max Riley jest facetem z twoich snów. A przynajmniej będzie nim za odpowiednią cenę. Jego alter ego, Pan Romantyczny, to zabójczo przystojny mężczyzna do towarzystwa, który realizuje romantyczne fantazje – randki, które potrafią zawrócić w głowie. Nowojorska śmietanka nie może się nim nasycić. Nieważne, czy kobiety pragną dominującego milionera, niegrzecznego chłopca o złotym sercu, gorącego kujona, seksownego motocyklisty czy najlepszego przyjaciela – Max odegra każdą rolę, ale własną tożsamość pragnie zachować w sekrecie.

Wówczas na scenę wkracza dziennikarka śledcza Eden Tate. Gdy od rozkochanej klientki docierają do niej słuchy o miejskiej legendzie, jaką jest Pan Romantyczny, Eden postanawia napisać zjadliwy artykuł demaskujący Maksa oraz jego zdolność do wyłudzania pieniędzy od samotnych, bogatych dam. Zdesperowany mężczyzna, by chronić tożsamość zarówno swoją, jak i klientek, proponuje Eden trzy randki. Jeśli kobieta się w nim nie zakocha, pozwoli jej opublikować swoją historię. Natomiast jeżeli podda się urokowi Maksa, będzie musiała zapomnieć o sprawie. Cyniczna dziennikarka nie ma wątpliwości, że oprze się granym przez niego romantycznym postaciom, ale kiedy prawdziwy Max przyznaje, że coś do niej czuje, musi ocenić, czy profesjonalny kłamca mówi prawdę, czy pełen pasji mężczyzna z tajemniczą przeszłością to kolejna z ról, którą odgrywa, żeby ją oszukać i odwieść od napisania artykułu.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Pan Romantyczny. Masters of Love. Tom 1
Seria: Masters of Love
Autor: Rayven Leisa
Wydawnictwo: Wydawnictwo NieZwykłe
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 380
Numer wydania: I
Data premiery: 2019-10-16
Rok wydania: 2019
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 32 x 143 x 209
Indeks: 33383835
średnia 4,6
5
53
4
13
3
6
2
1
1
1
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
40 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
5/5
24-10-2019 o godz 22:39 przez: jadzia1802 | Zweryfikowany zakup
Bardzo dobra książka. Już wcześniej spotkałam się z twórczością tej autorki i byłam zadowolona. Tutaj również mnie nie zawiodła. Postaci nie są nudne. Książka jest ciekawa od początku do końca. Nie można się oderwać. Każda z nas skrycie marzy o takim Panu Romantycznym. Polecam 😊
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
27-04-2022 o godz 21:11 przez: Karolina | Zweryfikowany zakup
Panie romatyczny oh historia nie codzienna opisuje ze kazdy moze zmienc zdanie na temat tego ze prawdziwa milosc istnieje tylko trzeba na nia poczekac i dac jej po prostu szanse
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
04-01-2020 o godz 17:24 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Pan Romantyczny to tak naprawdę lekka historia o miłości .Powiem szczerze,że chwilami zanosiłam się niezłym śmiechem ,bo główna bohaterka jest naprawdę przezabawna
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
21-11-2019 o godz 20:20 przez: Monika | Zweryfikowany zakup
Bardzo interesująca i bardzo wciągająca. Łatwo się czyta... Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
19-11-2019 o godz 08:16 przez: Patrycja | Zweryfikowany zakup
Świetna książka. Lekka i przyjemna, ale nie płytka
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
23-10-2019 o godz 19:07 przez: Snieznooka
Miłość, to uczucie, które towarzyszy nam w codziennym życiu. Nie zawsze je dostrzegamy, ale pojawia się także w okazywanym nam gestach. „Pan Romantyczny” jest pierwszą książką autorstwa Leisa Rayven, która miałam okazję przeczytać. Tym bardziej ucieszyła mnie możliwość objęcia historii Maxa i Eden patronatem, uważam, że jest tego warta. To mało powiedziane, jest jak dobry narkotyk, który pochwyci i sprawia, że się nim delektujesz spijając każde słowo w euforii. Co mnie zachwyciło? Głównym bohaterem książki „Pan Romantyczny” jest Max Riley, mężczyzna o wielu twarzach. Stworzył swój wizerunek idealnego mężczyzny, który sprosta wymaganiom każdej kobiety. Tylko, czy można pokochać kogoś, kto sam ma tyle twarzy? Która będzie tą prawdziwą? Czy będzie możliwe poznać takiego człowieka? Jego prawdziwe serce, duszę, wszystkie wady i zalety? Każdy przecież ma wady, tak samo jak i zalety, wieczne wybielanie się nie ma najmniejszego znaczenia, w końcu prawda wyjdzie na jaw. Czy, kiedy poczuje się gotowy na miłość, będzie potrafił otworzyć się na tyle, aby przestać udawać? Czy nie będzie działał, jakby z automatu dobierając odpowiednią kalkę osobowości dla ukochanej? Każdy mężczyzna przecież chce być dla kobiety tym jedynym, zaspokajać jej wszystkie potrzeby i sprawić, aby była z nim szczęśliwa. Kiedy zauroczenie zacznie i pierwsze oznaki zakochania znikną, co pozostanie? Prawda, czy fałsz? Nie jest łatwo kochać kogoś takiego, tak samo jak żyć w taki sposób. Kiedyś nadejdzie pora, aby wybrać to, co jest dla nas najważniejsze, praca, czy własne szczęście? Jak to będzie z naszym bohaterem? Max chroni swoją własną tożsamość, mimo specyfiki wykonywanej pracy. Jest odpowiedzią na bolączki samotnych i bogatych dam, zapewniając im towarzystwo Pana Romantycznego, swojego alter ego. Nikt w jego otoczeniu nie znał go tak naprawdę, potrafił być pragnącym dominacji mężczyzną, ale także czułym i troskliwym księciem na białym koniu. Wszystko zależało od tego, czego oczekiwała od niego klientka. Czy zdarzyło się Wam marzyć o jakimś mężczyźnie? Max byłby właśnie spełnieniem tych najskrytszych snów. Eden Tate jest młodą dziennikarką śledczą, cyniczną, sceptyczną i bardzo dobrą w tym, co robi. Pewnego dnia od jednej z zachwyconych Panem Romantycznym pań dowiaduje się o jego istnieniu. Postanawia wziąć sprawę w swoje ręce i zdemaskować naciągacza niewiast. Bohaterka jest bardzo dociekliwą kobietą, niezależną, zadziorną i nie wierzącą w miłość do grobowej deski. Z własnych doświadczeń wie, że lepiej nie angażować się w relację wykraczające poza sferę fizyczną. Jest przede wszystkim bardzo odważna, opierając się na swoich randkach, była przekonana, że ta cała bajkowa pasja i otoczka ukazywana przez książki i filmy to tylko mit. Eden jest ambitna, nieustępliwa i kiedy się czegoś podejmuje, brnie w to do samego końca. Nic dziwnego, że w końcu udaje jej się wytropić Maxa sprawy nieco się komplikują. Mężczyzna nie jest zachwycony tym, że ktoś wokół niego węszy, chce zrobić wszystko, aby utrzymać swoją tożsamość w sekrecie, tak samo, jak i swoich klientek. Strach by pomyśleć o tym, co by było, gdyby to wszystko wyszło na jaw. Max jest przebiegły, więc proponuje kobiecie układ, wybierze się z nim na trzy randki, jeśli się kobieta w nim nie zakocha pozwoli na opublikowanie jego historii. W przeciwnym wypadku zapomni o całej sprawie. Dla Eden to było wyzwanie, na które czekała. Nie przejęła się zbytnio z tą całą mrzonką z zakochaniem, ponieważ uważała, że prędzej piekło zamarznie nim ona odda komukolwiek serce, zwłaszcza człowiekowi, który być może nigdy nie pokaże swojej prawdziwej twarzy. Mężczyzna taki, jak Max potrafi sprawić, że kobieta czuje się wyjątkowa, czy Eden długo zostanie oporna na jego wdzięki? A, co jeśli wydarzy się coś na co obydwoje nie są przygotowani? Eden spędzała z nim coraz więcej czasu, odkryła tak wiele różnych stron jego osobowości, które jej ukazywał. Jest osobą niezbyt ufną, dlatego zaczynała się gubić i nie wiedziała, kim jest prawdziwy Max? Każda osobowość wydawała się wiarygodna, że gdyby powiedziano jej, że to jest jego prawdziwe oblicze, uwierzyłaby bez wahania. Nawet, jeśli zakochała się w nim, to nie wiedziała dokładnie w kim? Czy w prawdziwym Maxie, czy tylko zwodniczej części jego złożonej osobowości. „Pan Romantyczny” to opowieść pełna wielu uroczych, dowcipnych i przezabawnych scen, zwłaszcza, kiedy obserwowałam, jak pogłębiała się relacja Maxa i Edena. Co było w tym wyjątkowe? Szczególnie podobało mi się to, że ta historia miała drugie dno, głębszą stronę, która oddawała spojrzenie na znaczenie samego romansu. Nie o seksie, miłości, ale o samej głębi rozwijającego się romansu, a to sprawia, że zastanawiasz się na temat różnic między tymi różnymi elementami. Prawdziwa historia Maxa łamała serce, nadając tej fabule idealną równowagę emocjonalną. Max Riley jest jednym z najbardziej charyzmatycznych chłopaków z książek, o których nie zapomnę i gwarantuję, że podbije serca wielu czytelników! Ma zasadę
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
28-10-2019 o godz 14:59 przez: charlotte
Recenzja pochodzi z bloga https://www.whothatgirl.pl/2019/10/pan-romantyczny-leisa-rayven.html Wśród nowojorskiej śmietanki towarzyskiej kobiet, krążą plotki o sławnym i niesamowitym Panie Romantycznym, który za odpowiednią kwotę gra idealnego mężczyznę. Masz ochotę na romans z ratownikiem? Proszę bardzo. A może muzyk? Bad boy? Milioner? Nie ma problemu. Pan Romantyczny przyjmie każde wyzwanie, ale nie myśl, że poznasz jego prawdziwą tożsamość. Tematem Pana Romantycznego zaczyna interesować się Eden - dziennikarka, której obecna praca nie spełnia jej oczekiwań. Wie, że stać ją na lepsze artykuły, a tym czasem szef każe jej pisać coś beznadziejnego. Wyjawienie tożsamości Pana Romantycznego i całej historii wokół niego może okazać się przepustką do jej kariery. Zwłaszcza, że nie podoba jej się to, że ten mężczyzna wykorzystuje kobiety. Trafia na jego trop, a ten proponuje jej układ - trzy randki. Jeśli po trzech randkach Eden się w nim zakocha, nie zdradzi historii ani tożsamości jego klientek. Jeśli nic do niego nie poczuje, historia jest jej. Jest pewna, że nie ulegnie jego urokom, ale już od pierwszej chwili czuje to coś, co usilnie stara się ignorować. I nie tylko ona, bowiem sam zainteresowany tak samo. Potrafi się do tego przyznać, kiedy Eden wciąż udaje, że z jej strony nic nie ma. Czy może mu zaufać, skoro na co dzień tak naprawdę kłamie, a kiedy sama nie ufa mężczyznom? *** Wbrew pozorom nie jest to taki oczywisty romans, a tym bardziej erotyk! Swoją drogą to ja się bardzo cieszę, że tutaj seks nie gra pierwszej roli, choć są o nim wzmianki. Autorka daje nam naprawdę super romans, który z czystą przyjemnością sobie dawkowałam. Główną bohaterką jest dziennikarka Eden Tate, z którą totalnie się nie polubiłam. Jest strasznie irytująca, cyniczna, pewna siebie, gotowa iść po trupach jeśli chodzi o swoją karierę. Jeśli chodzi o związki z facetami to dla niej liczy się tylko seks bez zobowiązań, nieważne z kim go uprawia. Powiem szczerze, że z czasem to jej przekonanie zaczęło mnie bardzo denerwować, bo trochę się tym szczyciła. Jest też uparta, nie ufa mężczyznom, a powód tej nieufności według mnie jest....słaby. Liczyłam na coś większego, poważniejszego, a tym czasem dostajemy coś, o czym nie do końca wiem, co sądzić. Jest to dla mnie słaby motyw, który mógłby aż tak ją zniechęcić do facetów. Albo po prostu autorka to słabo przedstawiła. Pan Romantyczny, czyli Max Riley nie miał łatwo w życiu, o czym dowiadujemy się dużo później. Jest przystojny, z szacunkiem traktuje kobiety i odpowiednio się zachowuje. Wbrew pozorom nie naciąga je na pieniądze. Nie oszukuje ich, a przede wszystkim - nie uprawia z nimi seksu, co jest jedną z podstawowych zasad randek z jego osobą. Nie wybrał sobie takiego zawodu ot tak. Można powiedzieć, że życie go do tego zmusiło, bowiem była potrzebna mu gotówka i to dość spora ilość. Max od początku czuje, że kwestionariusz wysłany przez Eden jest inny. Śledzi ją, by móc bliżej się przyznać nieznajomej, która to planuje zniszczyć jego osobę i pozbawić go pracy. Wie, że rozkochanie jej w sobie będzie trudnym zadaniem, ale sam nie przypuszcza, że pojawią się w nim uczucia do niej. Chyba jeszcze nigdy nie polubiłam się tak bardzo z męską postacią. Max w tym wszystkim jest prawdziwy. To, jak szanuje kobiety i to, co chce im dać, jest szczere. Nie ma w tym drugiego dna, jego zachowanie względem nich jest prawdziwe i chyba każdy facet na świecie powinien brać z niego przykład. W przeciwieństwie do Eden jest poukładany i rzekłabym normalny. Dziwię się mu nawet, że miał do niej cierpliwość, no ale tak działa miłość :D Dobrze czytało się to, co nam przedstawiła autorka. Ma przyjemny styl, choć muszę przyznać, że w trakcie lektury znalazłam kilka literówek i błędów w tłumaczeniu (gdybym wiedziała, że jest ich więcej, to bym zaznaczała w książce), ale przyszło mi to do głowy dużo później. Pamiętam jedynie, że były to rażące uwagi. Naprawdę świetnie spędziłam czas, czytając tę książkę. Zaskoczyła mnie i to bardzo pozytywnie. Nie mamy tutaj dennej historii. Mamy w tym wszystkim coś więcej. Warto przekonać się samemu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
19-10-2019 o godz 13:34 przez: Wioleta Kuflewska
Każda dziewczyna sięgająca po romanse, liczy na dobrą historię i bohaterów w których można się zakochać. Ja jestem czytelniczką, która uwielbia mocne bohaterki w senesie emocjonalnym, odważne, wiedzące czego chcą od życia, a nie płaczące na każdym kroku rozbitki emocjonalne. Od bohaterów płci przeciwnej oczekuje, że wiedzą czego chcą, są zdecydowani i mają przysłowiowe „jaja”. Sięgając pierwszy raz po książkę tej autorki już znanej i przez większość lubianej, nie spodziewałam się zbyt wiele. Zawsze jak w jakimś opisie jest mowa, że jest dziennikarka i piszę historię kojarzy mi się to automatycznie z Greyem. Pewnie niektórym wyda to się dziwaczne, ale ja zawsze mam takie pierwsze skojarzenie. Pan Romantyczny jest kolejną propozycją coraz prężniej rozwijającego się i wydającego bardzo dużo dobrych książek wydawnictw niezwykłego. Ale teraz przejdźmy do samej książki. Książka z tytułem, który jest tak samo tajemniczy jak nasz główny bohater, czyli Pan Romantyczny. Samo spotkanie z nim na pozór nie jest łatwe ani tanie, a dostęp po niego mają elity, ale Eden podejmuje to wyzwanie, bo chce wspinać się na drabince kariery a ta historia może okazać się jej szansą albo zaprzepaścić ją na zawsze. Eden jest dziewczyną, która wie czego chce, chce kariery i chce być sama, nie wierzy w miłość i wszelkie bajery z nią związane. Jedynie czego oczekuje od mężczyzny to jednej nocy, która zaspokoi jej potrzeby i kolejnego dnia nie będę oczekiwał niczego w zamian. „Dupki sprawiają, że zaczynasz coś czuć a potem znikają. Pozwalają ci myśleć, że jesteś Della nich wszystkim, a pewnego dnia stwierdzają, że jednak nie jesteś.” Dlatego nie będzie dla niej problem, żeby odrzucić zaloty Maxa Rileya. Max pod żadnym pozorem nie ma szans, aby wtargnąć do jej serca, liczy się tylko jedno. Artykuł. „Tak w zasadzie to zapowiedział, że się w nim zakocham. Jakby to była jakaś gra, a moje uczucia stanowiły główną nagrodę.” Dialogi bohaterów odwalają tutaj niesamowitą robotę. Ich spotkania, wymiany zdań i powoli wychodzące na jaw tajemnice, które tłumaczą wiele, ale także pozostawiają jeszcze więcej niewiadomych. Akcja jestem dynamiczna i bardzo intrygująca. Z każdą kolejną chwilą coraz bardziej zakochiwałam się w tej wspaniałej historii. Historii, która pokazuje, że nawet kiedy tego nie chcemy i tego nie oczekujemy prędzej czy później w naszym życiu pojawi się ktoś, kto będzie walczył o nas i będzie wspierał w każdym gorszym i lepszym momencie naszego życia i będzie w stanie poświęcić dla nas wszystko. Czy pod wpływem wspólnego czasu, rozmów i drobnych gestów Pan Romantyczny będzie w stanie przekonać Eden, aby porzuciła pomysł o artykule ? A może odważna Eden idąc po trupach do celu upokorzy i zakończy karierę najbardziej wziętego kawalera do towarzystwa ? Jest to historia niewątpliwie w której się zakochałam. Ostatnio ciężko mi było dogodzić pod względem czytelniczym. Zdarzały się perełki, tu nie mam wątpliwości a to jest zdecydowanie jedna z nich. Perła, która wywołuje szybsze bicie serca, emocje przeżywamy razem z bohaterami i dopingujemy ich w walce o swoje marzenia. Jedna z niewielu książek, gdzie żadna postać mnie nie irytowała i była stworzona tak jak lubię. Niewątpliwie wrócę do niej nie raz i nie dwa. Będzie zdecydowanie jedną z lepszych książek, jakie w tym roku czytałam. I jeden apel do @wydawnictwniezwykłe jeżeli nadal będziecie „produkować” takie książki, to boje się podsumowania roku i tego, że będę musiała wybierać moje „the best of”. Już w tym momencie miałabym problem ze zdecydowaniem się, a do końca roku jeszcze tyle czasu i tyle dobrych smaczków przez Was zaplanowanych. Nie pomyliliście się wybierając nazwę wydawnictwa, teraz wiem, że nie była ona przypadkowa. Książkę zdecydowanie i stokrotnie polecam, zarówno dla tych którzy wierzą w miłość jak ich zagorzałych przeciwników.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
13-11-2019 o godz 09:11 przez: PapieroweKsiężniczki
Dzisiaj przychodzimy do Was z recenzją książki, którą bardzo byłyśmy zaciekawione. Opis nam się podobał i miałyśmy nadzieję na dobrą zabawę. Czy się rozczarowałyśmy? Sprawdźcie sami :) Zapraszamy <3 Szukacie lekkiej historii, która poprawi Wam humor, rozgrzeje serducha, poruszy Waszą wyobraźnią i wciągnie w świat idealnych relacji damsko-męskich? TAK?? to ta książka będzie dla Was idealna. Lektura, która podczas czytania sprawiła, że uśmiech nie schodził nam z twarzy. Troski i problemy poszły w niepamięć. Byłyśmy tylko my i Pan Romantyczny. Główny bohater, okazał się bardzo tajemniczy. Na początku powieści musimy przyznać, że podobnie do naszej głównej bohaterki myślałyśmy negatywnie o Maxie. Byłyśmy przekonane, że jest oszustem, który wykorzystuje biednie i nieśmiałe kobiety. Randka z tym panem była naprawdę droga, i już sam ten fakt sprawiał, że miałyśmy go za aroganckiego dupka. Podczas poznawania bliżej jego sytuacji i tego czym się kierował, mogłyśmy go zrozumieć, a nawet opowiedzieć się po jego stronie. Ciekawa postać, która kreowała coraz to nowsze i bardziej intrygujące zachowania. Będzie gorąco :) W sam raz na jesienne wieczory. Pan Romantyczny rozgrzeje serca każdej z Was. Musimy się Wam przyznać, że dałyśmy się lekko zrobić w konia. Ponieważ naszym sercem zawładnął Kieran. Te osoby, które czytały znają tajemnice tego bohatera. Te które jeszcze nie poznały tej historii, na pewno tak samo zareagują na te postać jak my. Przystojny, dobrze zbudowany mężczyzna, zabawny i uprzejmy, chodzący ideał. Achhhh... Też będziecie oczarowane. Jednak długo się nie nacieszymy jego towarzystwem :( Max ma dla niego inne plany, niestety... Fabuła książki była dla nas ciekawa i interesująca. Dziennikarka śledcza Eden Tate wpada na pomysł stworzenia artykułu o znanym w bogatych kręgach mężczyźnie do towarzystwa. Wszystko owiane jest ogromną tajemnicą, a kontakt z nim jest bardzo utrudniony. Kobieta postanawia jednak za wszelką cenę odnaleźć sławnego Pana Romantycznego i go zdemaskować na łamach swojego artykułu. Chce dostać się nie tylko do niego ale także do kobiet, które się z nim umawiają. Max nie jest z tego powodu zachwycony, gdyż demaskujący artykuł może położyć kres jego karierze i zdemaskować całą masę kobiet wyżej postawionych. Musi zadbać by żadne informacje nie wyciekły. Stawia warunki dociekliwej dziennikarce.... Jakie ??? i co z nich wyniknie ....a no właśnie będzie ciekawie :) Eden zostanie na chwilę jego klientką, ale czy da się ponieść rosnącemu napięciu i rodzącemu się między nimi przyciąganiu? Czy poniesie się fantazji? Czy poradzi sobie i rozróżni prawdziwe uczucie, od gry aktorskiej Maxa? No i kiedy ten mężczyzna tak naprawdę mówi prawdę i jest sobą? "Od czasu do czasu wszyscy potrzebujemy pofantazjować. Czasem tylko wiara w to, że nasze życia mogą być inne, pozwala nam funkcjonować." Masa pytań i duża doza niedopowiedzeń i tajemnic. Styl autorki był bardzo przyjemny, dlatego przeczytanie tej książki było dla nas czystą przyjemnością. Wyobraźnia szalała, humor został poprawiony, a do tego ten tajemniczy mężczyzna przyciągał nas do siebie z każdą stroną coraz bardziej. Będziemy za nim tęsknić.... Za nimi wszystkimi :D Szkoda tylko, że narracje prowadziła tylko Eden. Brakowało nam trochę punktu widzenia Maxa. Jego odczuć i emocji które go przepełniały gdy w grę wchodziła Eden Tate. Ale mimo tego historia warta jest poznania. Macie zły dzień? Chcecie się odprężyć i zrelaksować? Chcecie poznać mężczyznę o którym marzy każda kobieta? Max będzie dla Was facetem, który spełni Wasze fantazje... Ta historią będzie dla Was idealna💜🖤💜🖤 Polecamy💜🖤 Za egzemplarz do recenzji, który był dla nas niespodzianką, dziękujemy Wydawnictwo NieZwykłe Leisa Rayven
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
06-01-2020 o godz 16:31 przez: W moich kręgach
Do książek opatrzonych tytułami typu pan: romantyczny, przystojny, seksowny, itp. podchodzę trochę sceptycznie. Często jest tak, że taki tytuł skrywa lekką, trywialną i banalną historię. Jednak w tym przypadku autorka stworzyła smaczny i ciekawy romans, który czyta się jednym tchem. Tytułowy Pan Romantyczny to Max Riley, przystojny mężczyzna do towarzystwa, który spełnia marzenia kobiet o facecie idealnym. Jest czuły, opiekuńczy, ale też męski i seksowny. Jego niewątpliwą zaletą jest dbanie o klientki, ale nie chodzi tu o seks, a o ich potrzeby emocjonalne. Każda kobieta chce się poczuć potrzebna, doceniona i kochana, a Pan Romantyczny to gwarantuje. Dodatkowo potrafi przeobrazić się w seksownego piosenkarza, niegrzecznego chłopca czy uwodzicielskiego kowboja. Gdy jego sława dociera do dziennikarki Eden Tate, zagorzałej antyfanki związków i miłości, jego kariera zaczyna wisieć na włosku. Eden chce udowodnić, że Max tylko żeruje na bogatych kobietach. Zdesperowany mężczyzna proponuje dziennikarce 3 randki, którymi ma rozkochać nią w sobie. Jeśli to mu się uda, Eden ma zrezygnować z napisania o nim artykułu. Kobieta zgadzając się na taki układ, nie wie, że jej cyniczne podejście do miłości zostanie poddane nietypowej dla niej próbie. Cała historia może i sprawia wrażenie zabawnej, lekkiej i frywolnej, ale wcale taka nie jest. Eden swój stosunek do związków, wyniosła z dzieciństwa. Jej ojciec notorycznie zdradzał jej mamę, dlatego ona sama nie wierzy w wierność. Jej kontakty z mężczyznami kończą się na jednorazowych łóżkowych spotkaniach. Nie jest też wybredna co do swoich łóżkowych partnerów, bo wymaga od nich jedynie kilka chwil miłego zapomnienia, a nie miłosnych deklaracji. Kiedy trafia na temat Pana Romantycznego nie może się doczekać, aż utrze nosa facetowi z przerośniętym, według niej, ego. Jednak Max wykorzystuje swój urok do zaspokajania potrzeb zamożnych kobiet, z całkiem innych pobudek niż próżność. I tu należy się duży ukłon dla autorki, która z na pozór banalnego romansu, stworzyła romantyczną historię z głębszym przesłaniem. Max nie kieruje się w swoich działaniach chęcią zaliczenia jak największej liczby bogatych damulek. Jedną z jego głównych zasad jest zakaz uprawiania seksu z klientkami oraz kończenie relacji jeśli klientka zaczyna czuć do niego coś głębszego. Z jednej strony Max chce dowartościować kobiety, które może i mają mnóstwo pieniędzy i stać je na wiele, ale tak naprawdę są samotne i zaniedbane emocjonalnie przez swoich partnerów. Z drugiej strony bardzo potrzebne mu są dość duże pieniądze, których nie dałby rady zarobić siedząc za biurkiem. Jednak jaki jest główny powód jego nietypowego zawodu dowiemy się pod koniec książki. Książkę czytałam z wielką przyjemnością. Zarówno Eden, jak j Max, są bohaterami, których nie sposób nie lubić. Fajnie było przyglądać się z bliska ich poznawaniu się. Bycie świadkiem uwodzenia Eden przez Maxa przyprawiało mnie o rumieńce i szybsze bicie serca. Nie dziwię się Eden, że uległa urokowi takiego mężczyzny. Emocjonalne i erotyczne napięcie pomiędzy tą dwójką było wyczuwalne z kilometra. Jednak jeśli ktoś liczy na namiętne sceny seksu co kilka stron, może bardzo się zawieść. Tu bardziej chodzi o sferę uczuciową, aniżeli o zaspokajanie potrzeb cielesnych, za co chwała autorce.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
14-11-2019 o godz 11:44 przez: Z e-bookiem pod rękę
Max Riley jest mężczyzną ze snów kobiet, znany pod pseudonimem Pan Romantyczny. Za odpowiednią cenę sprawi, by kobieta czuła się kochana, szanowana, lubiana, zmysłowa i pożądana. O jego istnieniu dowiaduje się dziennikarka, której kariera wisi na włosku. Eden Tate ma w planach napisać o nim szczegółowy artykuł, który obnaży wszystkie jego tajemnice oraz nazwiska klientek, pochodzących z nowojorskiej śmietanki. Czy jej się to uda? A może Pan Romantyczny zostanie mężczyzną jej życia? Na pierwszy ogień pójdą bohaterowie. Eden Tate to młoda dziennikarka, zajmująca się tworzeniem tandetnych tekstów. Nad jej głową wisi szef, który chce ją zwolnić. Aby do tego nie doszło, młoda kobieta musi znaleźć dobry materiał na artykuł, być może otwierający jej drzwi do porządnej kariery. Kiedy słyszy od siostry o tajemniczym Panu Romantycznym, od razu wie, że to łakomy kąsek. Eden Tate jest bardzo zdeterminowana, odważna, nie boi się wyzwań. Nie wierzy mężczyznom, nie daje się uwieść tajemniczemu mężczyźnie, pragnie go rogryźć, a przy tym nie dopuścić do żadnego uczucia między nimi. Jej feministyczne podejście bardzo mi się podoba, jest to jedna z niewielu bohaterek, którą lubię za to, że nie od razu wpadła w ramiona przystojnego faceta tylko dlatego, że... jest przystojny. Młoda dziennikarka ma bardzo sympatyczną siostrę i babcię, a do tego niesie za sobą niezbyt przyjemną przeszłość. Pan Romantyczny, a właściwie Max Riley to bardzo tajemniczy osobnik. Spotyka się z kobietami, bierze od nich pieniądze, ale.. nie uprawia z nimi seksu, a jedynie pragnie, by poczuły się wyjątkowe, tak jak nie czują się w towarzystwie swoich mężów. I jak to w takich powieściach bywa - jest ideałem. Ma piękne ciało, cały jest piękny, jest bogiem seksu, a ja takich bohaterów NIE-NA-WI-DZĘ! Takich ludzi nie ma! Nie istnieją! Oczywiście Max Riley, ma też cudowne serce, choć kiedyś był egoistycznym skurczybykiem, ale po śmierci matki, o którą się obwinia, nastąpiła zmiana jego charakteru o 180 stopni. Cóż... Historia napisana przez Liese Rayven z jednej strony jest trochę oklepana, jest to inne wydanie tej samej historii, która od lat krąży w wielu powieściach, ale z drugiej strony doceniam tę ciekawą zmianę w postaci faceta do wynajęcia, który nie uprawia seksu z klientkami, a jedynie sprawia, że czują się one kochane, jak nigdy dotąd. Jednak bohaterowie są dla mnie zbyt sztuczni. O ile Eden przypadła mi do gustu, choć bzykała się z każdym na prawo i lewo, o tyle Max jest nierealną postacią. Miłym akcentem powieści jest babcia Eden i Ashy, która trajkocze jak nastolatka i hoduje w domu kaczkę! Bombowa postać, szkoda tylko, że tak mało pokazywana. Zakończenie powieści bardzo przewidywalne, ale nie zepsuło mi to czytania. To nie thriller, nie wymagajmy nie wiadomo czego. Ponadto opowieść o Panu Romantycznym czytało się szybko i bardzo przyjemnie. Autorka posługuje się przystępnym, prostym językiem, opisy są zgrabne, choć przyznaję, że niektóre omijałam, ponieważ chciałam szybko skończyć tę książkę i zabrać się za kolejną. Podsumowując powiem Wam, że nie była to wybitna książka, jednak jako odskocznia od thrillerów i małe przypomnienie dawniej czytanych gatunków - strzał w dziesiątkę!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
21-10-2019 o godz 16:05 przez: werka777
Eden Tate to dziennikarka pisząca artykuły dla jednego z popularnych serwisów internetowych. Zmagając się z niemocą twórczą wpada na trop tematu, który mógłby przynieść jej medialny i zawodowy sukces. Po nowojorskim środowisku krążą pogłoski o niejakim Panie Romantycznym, facecie, który dla pieniędzy realizuje fantazje bogatych kobiet. Eden zamierza zgłębić wiedzę na ten temat szykując sobie bazę do napisania ciekawego newsa. Sęk w tym, że Pan Romantyczny bywa bardzo ostrożny. A że ceni sobie swoją prawdziwą tożsamość oraz prywatność swoich klientek, nie tak łatwo do niego dotrzeć. Kiedy jednak dowiaduje się, że niejaka Eden Tate chce napisać artykuł, który go demaskuje, postanawia się z nią spotkać i postawić przed nią prawdziwe wyzwanie. Trzy randki. Tyle ma mu wystarczyć, by zauroczyć zdeterminowaną Eden. Jeśli kobieta się w nim zakocha, odpuści. Jeśli nie, będzie mogła opublikować artykuł. Stawka gry jest bardzo wysoka, ale kiedy pomiędzy zasady wejdą prawdziwe uczucia i emocje, wszystko może posypać się jak domek z kart. Tylko co tutaj jest prawdą, a co kłamstwem wymyślonym na potrzeby wyzwania? Długie streszczenie, a bo i skomplikowana sytuacja. Szalona, niecodzienna – przecież to Nowy Jork. W takim klimacie utrzymana jest prawie cała książka, wyścig szczurów, oryginalne pomysły na sukces, próby utrzymania się na przysłowiowej „tratwie” za wszelką cenę. Dopóty, dopóki w grę zaczynają wchodzić prawdziwe emocje. Wtedy fałsz i pragnienie zysku idą na bok, ustępując miejsca romantycznemu wymiarowi miłości. Eden Tate, czyli główna bohaterka powieści, zbiera od swojego szefa kolejną burę za tworzenie mało atrakcyjnych artykułów. Wyleci z roboty, jeśli nie podratuje swojej sytuacji. Dziewczyna pomysł ma, ale wymaga on poświęcenia i czasu. Czy Eden w roli detektywa i doświadczalnego królika do końca pozostanie profesjonalistką? Z kolei Max, czyli tytułowy Pan Romantyczny wie czego pragną kobiety. Mężczyzna ma wiele twarzy, stąd nie tak łatwo stwierdzić, która tak naprawdę jest tą jego prawdziwą. Bazujący na zasadach i grze pozorów broni swojej prywatności. Jaki jest naprawdę? I czy potrafi kochać? Odważna para, a więc i sytuacja, w której może zdarzyć się wszystko. Czego chcieć więcej szukając zakręconego romansu? „Pan Romantyczny” znacznie różni się od tych książek Leisy Rayven, które miałam okazję poznać. O ile tamte były bardziej stonowane, tutaj pojawia się wulkan energii i sytuacji wyjętych rodem z hollywoodzkiego kina. Facet do towarzystwa, demaskująca go dziennikarka, randka. A potem… zakochanie. Choć w pewnym sensie historia bywa przewidywalna, dostarcza sporo rozrywki, zaś odkrywanie prawdziwej tożsamości P.R. okazuje się ciekawym wyzwaniem. Są chwytliwe dialogi nasycone pożądaniem, pewnością siebie oraz ironią. A pod kołdrą błahej historyjki kryją się prawdziwe ludzkie potrzeby i wartości. Są więc i igraszki i jest sfera psychiczna. Warto mieć na uwadze fakt, że Pan Romantyczny – wbrew pozorom - nie uprawia seksu za pieniądze, więc książka scenami zbliżeń zasypana nie jest. https://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/2019/10/pan-romantyczny-leisy-rayven-facet-do.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
30-10-2019 o godz 18:37 przez: Heather
Miał być tylko zabawą, płatną rozgrywką dla bogatych kobiet. Miał zarabiać, utrzymywać się z bycia rozchwytywanym. Nie spodziewał się, że roztopi własne serce. Jeśli kojarzycie nazwisko tej autorki mam dla Was małą podpowiedź: seria romantyczna, bardzo zmysłowa, z mnóstwem przepychanek. Tak, dobrze pamiętacie - Leisa Rayven to autorka serii Starcrossed ("Zły Romeo"). To była jedna z historii przy których spędziłam piękne chwile i na pewno nie zapomnę towarzyszących mi wtedy emocji. Dlatego ogromnie ucieszyła mnie wiadomość, że nadszedł czas na nową książkę tej autorki a z zapowiedzi mogłam wnioskować, że równie emocjonującą! Fabuła "Pana Romantycznego" przypominała mi komedię romantyczną, którą można oglądać w telewizji, w każdy ponury dzień. I widzę ją na dużym ekranie, bo historia jest idealna na to, by ją oglądać i czytać. Jednak kierując się zasadą, że książka zawsze najważniejsza szczerze przyznaję, że idealnie sprawdzi się jako poprawiacz humoru, przeganiacz wszelkich trosk i opowieść roztapiająca serce. Doskonale bawiłam się podczas czytania, śmiałam się z dialogów, żyłam dramatami głównych bohaterów i tak mocno trzymałam za nich kciuki, że nie mogłam przerzucać stron. Autorka zabawiła się moim kosztem przez masę skrajnych emocji obok których po prostu nie mogłam przejść obojętnie. Wszystko było tutaj świadome. Kreacja bohaterów zachwycała wiarygodnością. Zarówno tytułowy główny bohater, którego wyzwania nie były łatwe i który musiał mierzyć się w własnym sumieniem oraz Eden, która postanowiła go zdemaskować. Obydwoje przekonali mnie do siebie swoimi wyborami i chociaż czasami miałam ochotę porządnie nimi potrząsnąć, by w końcu przejrzeli na oczy, muszę przyznać że podobała mi się ta zabawa w kotka i myszkę. On był wyniosły, zbyt pewny siebie, ale i ona dorównywała mu temperamentem, dzięki czemu nie brakowało wybuchów czy słownych potyczek, które autorka ubarwiła uwielbianym przeze mnie sarkazmem. Wszystko zaczęło się od zawodu, którego raczej nie powinno się nikomu polecać. Max Riley zjawiskowo przystojny zdecydował się sprzedawać siebie kobietą, które dobrze za to zapłacą. Jego alter ego, Pan Romantyczny, to mężczyzna do towarzystwa, który odegra każdą powierzoną mu rolę. Dlatego panie, które decydują się na jego usługi są zachwycone. Max jednak chce zachować własną tożsamość w sekrecie, ale dziennikarka śledcza Eden Tate nie spocznie dopóki nie wyjawi prawdy na jego temat. By chronić siebie Max proponuje Eden trzy randki podczas których zrobi wszystko, by ją w sobie rozkochać. Co jednak, gdy role się odwrócą? Można zakochać się w tej powieści, możecie mi wierzyć. "Pan Romantyczny" to jedna z tych historii, które można czytać bez końca a i tak wciąż nam mało i mało. Mnóstwo emocji, radości i dobrej zabawy w nowej propozycji od Leisa Rayven to obowiązkowa książka dla wszystkich wielkich romantyczek. Ja jestem zachwycona i czuję, że szybko nie spodoba mi się żadna inna historia tak jak ta tego dokonała.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
26-10-2019 o godz 13:09 przez: shevill_books
Powiem wam, że zakochałam się w tej książce już od pierwszych stron i nie mogłam się od niej oderwać! Równowaga między parnym romansem, scenami w których śmiałam się na głos, głębokimi emocjami i niepokojem była po prostu idealna! Zgodnie z charakterystycznym stylem Leisy Rayven, była ona napisana intrygująco i uzależniająco! Zły Romeo był świetny, ale to Pan Romantyczny chwycił mnie za serce i rozgrzał do granic. Max stał się jednym z moich ulubionych postaci książkowych. Zaufaj mi kiedy powiem ci, że się w nim zakochasz, bo tak będzie! Szczególnie podobała mi się aura tajemniczości wokół jego postaci. Nikt nie wiedział, co kryje się za kurtyną Pana Romantycznego, a ja byłam bardzo ciekawa, żeby dowiedzieć się jaki jest. Jest postacią zarówno nieuchwytną jak i bardzo uroczą, im więcej się o nim dowiadywałam, tym bardziej zakochiwałam się w jego osobie! No i oczywiście Eden! Była niesamowicie silną kobietą, nie bała się podążać za tym, czego pragnie. Ale była też osobą, która po wielu latach randek, straciła w wiarę swoje bajkowe zakończenie jakie sprzedawały jej liczne książki oraz filmy. Więc kiedy Max zaproponował jej trzy randki, aby udowodnić jej, że się w nim zakocha, pewna swoich przekonań Eden przyjmuje wyzwanie. Kiedy zbliżała się pierwsza randka jej sceptycyzm był silny. Lecz im bardziej go poznawała, tym bardziej rozumiała jego urok, który powoli zaczął ogarniać również ją. Kiedy zaczęła spędzać z nim coraz więcej czasu, poznała wiele stron jego osobowości, że w końcu trudno było jej stwierdzić, który Max, był tym prawdziwym. Każda osobowość była tak wiarygodna, że gdyby ktoś wybrał jedną z nich i powiedział, że to ta prawdziwa, Eden by w to uwierzyła. Więc gdy już się w nim zakochała, to w kim dokładnie? Naprawdę nie potrafię dokładnie wyrazić jak bardzo podobała mi się ta książka. To była właśnie taka powieść romantyczna, jakie chcę czytać! Miała tak wiele uroczych, dowcipnych i przezabawnych scen oraz mnóstwo seksowności, kiedy związek Maxa i Eden zaczął się pogłębiać. Szczególnie podobało mi się to, że ta historia miała swoje głębsze znaczenie i dawała naprawdę piękne i uczciwe spojrzenie na prawdziwe znaczenie romansu, nie wspominając już o tym, że historia Maxa łamie serce i zapewnia idealną równowagę emocjonalną. W miarę postępu ich związku było coraz bardziej gorąco! Muszę przyznać, że jest coś w ograniczeniach seksualnych, które mogą być tysiąc razy seksowniejsze niż faktyczny seks, a przy ścisłej regule Maxa, że nie ma seksu z klientami, a faktem, że na początku ich relacji Eden była traktowana jak jego klientka, napięcie seksualne między nimi jest naprawdę intensywne. Jak dla mnie, ta książka byłaby fantastyczny filmem lub serialem, bardzo chciałabym zobaczyć jak historia ożywa na ekranie! Leisa Rayven jest jedną z tych autorek, po której książki chce sie sięgać. Jej styl pisania i wyjątkowość pomysłów sprawiają, że strony lecą same i nim się obejrzysz, czytasz ostatnie zdanie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
03-11-2019 o godz 13:40 przez: Anonim
Muszę powiedzieć,że mimo,iż na co dzień czytam zupełnie inne książki i raczej nie jestem typem romantyczki,to ta mi się podobała. :D Potrzebowałam małej odskoczni.Bardzo lekka i przyjemna lektura.Nie powiem,podczas czytania czasem wkradały mi się do głowy myśli typu: "Ojeeej,jak Eden ma fajnie,taki cudowny,romantyczny ideał,książe na białym koniu się nią zainteresował...jak ja bym tak chciała,przy jednym spojrzeniu mężczyzny tak się rozpłynąć".Ale zaraz zaraz..przecież coś takiego nie istnieje :D Takie historie się nie zdarzają,ale mimo to,dałam się wciągnąć w fabułę,która o dziwo,jako odskocznia od kryminałów rozluźniła mój mózg :D Autorka od samego początku buduje między bohaterami napięcie i chemię.Historia jest bardzo spójna i wydaje się,jakby nie było,bardzo realistyczna.Coś,do czego mogę się przyczepić,to przewidywalność głównych bohaterów.Eden,z początku bardzo cyniczna i stroniąca od uczuć i stałych związków przemienia się w pełną rządzy i miłości do mężczyzny,który żyje z zadowalania kobiet ;) I Max,początkowo pewny siebie ogier,zmieniający się w małego,lękliwego chłopaczka,który czasami zbyt mocno użala się nad sobą :p Niestety,mimo,iż cały czas myślałam,że zakończenie będzie całkiem inne niż domysliłam się w połowie książki,to niczym mnie autorka nie zaskoczyła.Trochę naciągana historia miłosna,ale polecam przeczytać dla rozluźnienia ;) Tak bardzo chciałam,żeby bohaterom się udało,że zapominałam o realnym świecie i obowiązkach w domu :p Z chęcią obejrzałabym film na podstawie tej książki w kinie ;) Max Riley jest mężczyzną,o którym marzy każda kobieta.Idealny facet ze snów,Mężczyzna,który by zadowolić kobietę,stanie się kimkolwiek ona zechce.Brzmi fajnie?Dla kobiet jest spełnieniem marzeń.Daje im to,czego nie mogą dostać w domach od mężów.Gdy potrzeba,zamienia się w szarmanckiego dżentelmena,milionera lub niegrzecznego chłopca,muzyka lub seksownego motocykliste..Potrafi odnaleźć się w każdej roli.Sprawia,że kobieta w końcu czuję się ważna.Max jest rozchwytywany przez śmietankę towarzyską.Poznajemy Eden,dziennikarkę,która zajmuje się pisaniem bezsensownych materiałów do gazety.Gdy dowiaduje się o legendzie,jaką jest Pan Romantyczny,postanawia napisać o nim artykuł,który ma jej dać szansę na zatrzymanie pracy i być może-awans.Eden postara się dowieść,że mężczyzna,który jest tak bardzo pożądany,jest zwykłym oszustem,który naciąga biedne,samotne kobiety.Zdesperowany mężczyzna,postanawia przekonać do siebie dziennikarkę,proponując jej trzy randki.Jeśli przez ten czas nie zmieni o nim zdania i uzna,że jest zwykłym naciągaczem,będzie mogła napisać o nim artykuł,który zniszczy zarówno jego,jak i jego klientki.Natomiast,jeśli podda się jego urokowi,zapomni o calej sprawie.Czy Maxowi uda się przekonać Eden do siebie? Polecam ksiązkę wszystkim tym,którzy pragną choć na chwilę posmakować innego świata..
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
29-11-2019 o godz 14:40 przez: Monika Celej
Muszę przyznać, że odetchnęłam z ulgą. Wreszcie, po wielu dniach mroku, mogę pochwalić książkę! Październikowe lektury mocno dały mi w kość, skumulowały się z innymi sprawami i tak powstała mieszanka wpędziła mnie w wisielczy nastrój. Odechciało mi się czytać, a "Pan Romantyczny", który tak mocno wcześniej kusił, zaczął straszyć wizją obmierzłego żigolaka. Miałam wcześniej do czynienia z dwiema książkami Leisy Rayven. I jak w jednej, tak i w drugiej coś mi nie grało. Z "Panem Romantycznym" postanowiłam spróbować na zasadzie 'aaa, dam jej jeszcze szansę' i było warto. Zdecydowanie okazał się on dla mnie najbardziej satysfakcjonującą historią autorki. Mam oczywiście kilka zastrzeżeń i nie zawaham się o nich napisać ;) Jednak w tym dennym momencie mojej egzystencji ta książka zrobiła mi dobrze. A w obliczu tego faktu nawet ja wady spycham na dalszy plan :D Spodobało mi się, że to bohaterka obsadzona została w roli badboja, który bierze co się da i na drzewo nie ucieka. I tym razem facet musiał się starać i kombinować, by ją do siebie przekonać. A proces ten przebiegł bez ciągnących się w nieskończoność rozterek i wątpliwości - za co daję kolejny plus. Ponadto fach, którym trudnił się bohater nie okazał się w rzeczywistości czymś budzącym wielką odrazę. Nie jest to specjalnie zawiła historia, ale ja cenię takie proste romanse pozbawione wielkich traum, dramatoz oraz wyolbrzymiania wszystkiego wokół. Tutaj relacja była nieco harlekinowa, napięcie między bohaterami pojawiło się od pierwszego wejrzenia. Ale ja to kupiłam i zaczęło między nami iskrzyć :D A za każdym razem, gdy Pan Romantyczny mówił do Eden 'Panno Tate', ściskało mnie w dołku :D W ogóle ich pierwsza rozmowa telefoniczna totalnie mnie rozbroiła, a była taka neutralna w sumie :D Naprawdę uwielbiam, kiedy czytany romans sprawia, że robi mi się ciepło na serduszku. Niektóre powieści są uważane za mega seksowne i gorące, a ja się czuję podczas lektury, jakbym przyswajała podręcznik o konserwacji maszyn rolniczych :P Miałam wspomnieć o minusach - według mnie Max za szybko zakochał się w Eden. Noo i w ogóle był taki zbyt idealny we wszystkich dziedzinach. A kiedy ta dwójka się w końcu ze sobą spiknęła, zrobiło się zbyt słodko-pierdząco jak na mój gust. Mam wrażenie, że wiele historii się 'psuje', kiedy kończy się etap krążenia wokół siebie ;) Ale ja tym razem spuszczam na to zasłonę milczenia i odrzucam patyk, którym dźgam rozczarowujące książki :P
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
22-10-2019 o godz 14:24 przez: gilbertwedel
Eden od kilku lat pracuje jako dziennikarka. Niestety pomimo starannego wykształcenia zajmuje się jedynie pisaniem mało ambitnych treści, tzw. clickbaitów. Kobieta cały czas szuka tematu, który pozwoliłby jej się wybić. Szanse upatruje w historii Pana Romantycznego. Ten tajemniczy mężczyzna do towarzystwa organizuje swoim klientkom wymarzone randki, podczas których wciela się w różne postacie. Może być milionerem, gwiazdą rocka, a nawet motocyklistą, wszystko zależy od fantazji jego partnerki. Eden postanawia stworzyć demaskujący go artykuł, w którym opisze jego zdolność do wyłudzania pieniądze od naiwnych, samotnych kobiet. Zdesperowany Max Riley, bo tak naprawdę nazywa się Pan Romantyczny, proponuje dziennikarce pewien układ. Jeśli ta pójdzie z nim na trzy randki i się nie zakocha, to może opublikować jego historię. Jeśli jednak ulegnie zauroczeniu, będzie zmuszona zrezygnować z sensacyjnego tematu. Eden postanawia przyjąć ofertę. Zawsze mam problem z romansami, w których główny bohater jest kimś w rodzaju żigolaka. Tym razem również trochę obawiałam się zawodu Maksa. Jak się okazało - zupełnie niepotrzebnie. Autorka tak poprowadziła ten wątek, że zaczął mi on delikatnie przeszkadzać dopiero pod koniec książki. Przez większość czasu mężczyzna był skupiony wyłącznie na Eden. Od samego początku było widać, że kobieta bardzo mu się podoba i traktuje ją inaczej niż pozostałe klientki. Wadą tej powieści jest niestety postać głównej bohaterki. Dziennikarka jest mocno cyniczna, do znudzenia powtarza, że nie wierzy w miłość, uwielbia swoją samotność itp. Ciężko jej więc pogodzić się z rodzącym się uczuciem do Pana Romantycznego. Praktycznie do samego końca nie może uwierzyć, że ich związek ma jakiekolwiek szanse na przetrwanie. Szczerze mówiąc nie potrafiłam jej polubić, męczyła mnie jej postawa, wydawała mi się dość antypatyczna. Trudno jest mi ocenić tę książkę. Niewątpliwie muszę pochwalić autorkę za nieszablonowe podejście do motywu żigolaka i jego klientki. Ale sama historia mnie nie porwała, czegoś mi w niej zabrakło. Były momenty kiedy miałam wrażenie, że nic się w niej nie dzieje, po obiecującym początku pojawiały się niepotrzebne dłużyzny. Możecie ją oczywiście śmiało przeczytać, krzywdy Wam nie zrobi, ale na rynku wydawniczym znajdziecie sporo lepszych romansów. Sama nie ukrywam, że czekam drugi tom tej serii, który będzie opowiadał o siostrze Eden.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
12-06-2021 o godz 10:35 przez: bookaholic.in.me
"Serce to zabawna rzecz. Gdy za bardzo się do czegoś przywiązuje, utyka na zawsze." Eden podchodzi do miłości z ogromem cynizmu. Nie wierzy w uczucia ani w to, że może na nią czekać wielka miłość. Walcząc w pracy o awans postanawia napisać artykuł na temat Pana Romantycznego- rozchwytywanego przez elity Nowego Jorku mężczyzny do towarzystwa. Czy Kieran/Caleb/Max udowodni jej, że romantyzm jeszcze nie umarł? "Czasem ludzie trzymają się tego, co znają, nawet jeśli wiedzą, że będą cierpieć." Za sprawą @pasjonatka.czytania (co prawda z dużym opóźnieniem ale jednak!) wzięłam się za tę historię. I powiem Wam, że żałuję, że tak późno. Narracja jest fenomalna, wciągnęła mnie od pierwszej strony. Postać Eden stworzona jest niesamowicie, rzadko spotyka się dobrze skonstruowane postaci kobiece z takim podejściem, ale jednak tu wyszło perfekcyjnie! Cyniczna, z zamiłowaniem do jednonocnych przygód, z sercem zamiast lodu, podobno(!) niezdolna do zakochania się. Jej wątek został poprowadzony naprawdę genialnie. Ale muszę tu zwrócić też uwagę na główną postać męska. Otóż Max tak mi mieszał w głowie, że totalnie nie wiedziałam co jest prawdą, a co jego grą aktorską. Wydawał się być mężczyzną idealnym, jednak ciągle odrobinę przypominałam sobie by wątpić w szczerość jego zachowań. Ta książka to nie tylko opowieść o rodzacym się uczuciu. To także historia o pokonywaniu własnych demonów, o próbie zadośćuczynienia za błędy, o radzeniu sobie z przeszłością, z odrzuceniem, z poczuciem bycia gorszym i niewartym pokochania. Nieco rozczarował mnie za to wielki sekret Maxa. Nie wiem, chyba liczyłam na coś mocniejszego, bardziej wstrząsającego. Podobnie zakończenie, moim zdaniem było przesłodzone, brakowało mi nuty porządnego dramatu gdy zbliżaliśmy się do końca. Jednak pomimo tego nadal oceniam historię pozytywnie, zwłaszcza, że opiera się na nietuzinkowym pomyśle z "zawodem" wykonywanym przez bohatera! "W życiu każdego z nas nadchodzi taki moment, kiedy musimy zdecydować, czy pozostajemy w strefie komfortu, pod kloszem ignorancji, czy walczymy o to, by stać się kimś więcej." "Wszyscy chcą czuć się wyjątkowi, czy są gotowi się do tego przyznać, czy nie. A w życiu chodzi o kochanie bez ograniczeń oraz pozwolenie , żeby ktoś kochał nas w zamian. W każdym razie o to powinno chodzić. Reszta jest drugorzędna."
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
21-10-2019 o godz 19:07 przez: marta.k
Tej jesieni wrażliwe i 'zimne', kochliwe i nieczułe, grzeczne i niegrzeczne dziewczyny powinny uważać, bo 'Pan Romantyczny' może nieźle namieszać w ich życiu, przyprawić o szybsze bicie serca i totalnie zawrócić im w głowie. Max to facet z marzeń i snów. I pomimo tego, że randka z nim kosztuje 5000 dolarów (!!!) - pomijając kwestie finansowe - nie każda dziewczyna może spędzić czas w jego towarzystwie, bo mężczyzna starannie dobiera kandydatki. Zanim zacznie się z nimi umawiać każe im wypełnić kwestionariusz (liczący zaledwie 12 stron 😁) i na podstawie tych odpowiedzi decyduje, czy gra warta jest świeczki. I nim zdążycie nazwać go w myślach boskim żigolo, uświadomię Was, że Max nie sypia ze swoimi 'klientkami'. Eden marzy o przełomie w karierze dziennikarki i zamierza napisać kąśliwy artykulik o Panu R. Dzięki hakerskim umiejętnościom kolegi z pracy zdobywa ściśle tajny kwestionariusz i obmyśla misterny plan zdemaskowania Maxa. Jakież jest jej zdziwienie, gdy facet odrzuca jej 'podanie'. Ale ona się nie poddaje i zaczyna go nękać 😁 W końcu bohater ulega urokowi (albo tupetowi) Eden i proponuje jej trzy randki. I stawia ultimatum. Jeśli kobieta się w nim nie zakocha, będzie mogła opublikować tę historię. Ale jeśli ulegnie jego czarowi, zapomni o całej sprawie. Ależ ta historia jest świetna! Dawno nie czytałam AŻ tak rozpalającej zmysły i rozgrzewającej policzki do czerwoności książki. I pomimo tego, że nie ma tu scen wyjętych z karty dań erotycznych, to napięcia jest tyle, że by je było można rozłożyć na kilka powieści. Max jest naprawdę dobry w te klocki 😁 I wie, jak 'nakarmić' kobietę słowem, szeptem i dotykiem. Od samego czytania o jego zuchwałych poczynaniach i wypowiadanych przez niego niebezpiecznych zdaniach miękły mi kolana, ale uparcie trzymałam kciuki, żeby Eden była dzielna i udało jej się trzymać faceta na dystans. A siebie samą utrzymać w ryzach. Ale później doszłam do wniosku, że to bez sensu, bo chyba każda dziewczyna prędzej czy później dałaby się ponieść chwili i uwierzyła we wszystko, co mówił i robił Pan R. Taki to facet właśnie. Parafrazując autorkę: jeśli w tej historii nie ma magii, to naprawdę nie wiem, gdzie bym jej miała szukać.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
01-02-2020 o godz 18:38 przez: slytherin_books
"Każdy ma swoje problemy, panno Tate - informuje. - Wszyscy chcą czuć się wyjątkowo, czy są gotowi się do tego przyznać, czy nie." . "Jeśli kupisz bilet na Miłosny Ekspres, nieuniknione stają się przystanki w Mieście Bólu, na Wyspie Współzależności, a także Zdradzie Centralnej, więc po co w ogóle do niego wsiadać?" . Pan Romantyczny jest miejską legendą. Za odpowiednią cenę stanie się mężczyzną do towarzystwa, mężczyzną o jakim skrycie marzą mieszkanki Nowego Jorku. Bez różnicy, czy ma odegrać rolę bad boya, nieśmiałego faceta czy każdego z nich po trochu, Max jest w stanie dać kobiecie to wszystko i o wiele wiecej. Zależy mu jednak na tym, by jego tożsamość pozostała tajemnicą. Eden Tate jest dziennikarką, która jest pewna, że tajemniczy Pan Romantyczny, to zwykły naciągacz, wykorzystujący naiwne i spragnione atencji kobiety. Postanawia sama umówić się z nim na spotkanie, poznać jego tożsamość i odkryć jego tajemnice. Co z tego wyniknie? Czytanie tej książki mogę porównać do oglądania dobrej, ale takiej naprawdę dobrej komedii romantycznej. Skąd to skojarzenie? Niby temat wydaje się być poważny, bo przecież w grę wchodzą ludzkie uczucia, a jednak pióro Autorki jest niezwykle lekkie i zabawne. Mamy tu kilka nawiązań do literatury, kuzyna Dysona, który nie widzi problemu w głośnym czytaniu "Dumy i uprzedzenia" (pochlebia sobie nawet, twierdząc, że wymiata jako pan Darcy), despotycznych szefów, kilka scen, które ścisnęły mnie za serce, no i przede wszystkim tajemniczego Maxa aka Pana Romantycznego. Czy rzeczywiście, tak jak myśli Eden, jest tylko zwykłym naciągaczem? A może za tymi randkami kryje się coś więcej? Jeśli podobały Wam się książki "Zły Romeo", "Zła Julia", "Złe serce", to "Pan Romantyczny", jest dla Was lekturą obowiązkową, jeśli jednak należycie do osób, którym ta seria, tak jak mi, nie przypadła do gustu, dajcie drugą szansę Autorce i przeczytajcie o historii Maxa i Eden. Ja nie żałuję, że ich poznałam i mam nadzieję, że i Wy nie pożałujecie. A Nannabeth, to obok Mili Borejko moja ulubiona książkowa babcia. Po prostu uwielbiam tą kobietę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Prokurator Balicka Joanna
4.8/5
28,43 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Punk 57 Douglas Penelope
4.6/5
25,21 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Korepetytor Balicka Joanna
4.5/5
25,20 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Kill Switch Douglas Penelope
5/5
40,99 zł
54,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Royal Zandler Sylwia
0/5
24,20 zł
41,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Birthday Girl Douglas Penelope
4.6/5
28,01 zł
43,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Naznaczeni grzechem Reilly Cora
4.7/5
28,28 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa The Sweetest Oblivion Lori Danielle
4.6/5
28,59 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Jesteś moja Juszczak Inga
4.4/5
27,86 zł
41,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Coletti Madej Monika
4.7/5
26,69 zł
41,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Słodka pokusa Reilly Cora
4.7/5
24,55 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Żelazna zdrada Polte Agata
4.8/5
26,69 zł
41,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Złączeni honorem Reilly Cora
4.5/5
8,73 zł
14,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Toxyczne dziewczyny Power Rory
4/5
30,49 zł
38,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Okrutna bestia Lark Sophie
4.3/5
25,69 zł
41,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Diabły Henderson Keller Martyna
4.8/5
26,87 zł
41,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Jej stalker White Lily
4.5/5
28,26 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Zakazany smak Polte Agata
4.5/5
27,33 zł
44,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego