Pamiętaj, że byłam (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (4): Cena:

Oferta empik.com : 24,37 zł

24,37 zł 37,90 zł (-36%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Majewska Beata Książki | okładka miękka
24,37 zł
asb nad tabami
Majewska Beata Książki | okładka miękka
24,37 zł
asb nad tabami
Miszczuk Katarzyna Berenika , Langner Anna ... Książki | okładka miękka
26,60 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Nikita dał słowo, że Weronika nie straci swojej rodziny, lecz okrutny los postanowił inaczej. Na oczach Nikity dziewczyna traci własne dziecko, całe  dotychczasowe życie, pamięć i świadomość. To on przyłożył rękę do nieszczęścia Weroniki i teraz będzie musiał z tym żyć. Nikita szybko zapomni, bo ich ścieżki się rozejdą, a  jego serce już dawno zmieniło się w kamień, lecz to nie koniec tej historii. Czasami największa miłość to ta, która nie ma prawa się wydarzyć...

Dalsze losy bohaterów znanych z powieści „Zapomnij, że istniałem”. Wciągający romans obyczajowy z dodatkiem wątków sensacyjno-kryminalnych oraz szczyptą erotyki.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Pamiętaj, że byłam
Autor: Majewska Beata
Wydawnictwo: Jaguar
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 424
Numer wydania: I
Data premiery: 2020-09-16
Rok wydania: 2020
Forma: książka
Indeks: 35686439
 
średnia 4,5
5
111
4
29
3
15
2
3
1
3
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
54 recenzje
2/5
27-10-2020 o godz 13:19 tuska 1972 dodał recenzję:
To jest najsłabsza książka tej autorki a przeczytałam wszystkie. Zawsze kupuje książki tej autorki w ciemno ale tym razem się zawiodłam. Nie zniechęca mnie to jednak i z chęcią sięgnę po następne pozycje tej autorki
Czy ta recenzja była przydatna? 1 1
2/5
25-10-2020 o godz 18:56 Sylwia Feliszek dodał recenzję:
Weronika czuje, że coś jest nie tak. I nie chodzi wcale o stracenie możliwości ruchu czy mówienia. Tym bardziej, gdy ze szpitala, w którym nie wie, jak się znalazła, zostaje przetransportowana do tajemniczego kompleksu na terenie Rosji i zamieszkuje z jeszcze bardziej tajemniczymi ludźmi. Jest pilnowana na każdym kroku, a jej jedyną podporą staje się Katia. Weronika ogląda Netflixa, czyta książki, uczy się języka rosyjskiego, ale jej życie pozbawione jest dwóch rzeczy – sensu i wolności. Zmiana przychodzi po dość długim czasie i całkowicie niespodziewanie, gdy w kompleksie zjawia się Nikita. Już po pierwszym ich spotkaniu Weronika nie może przestać o nim myśleć, ale mężczyzna czuje, że powinien trzymać się od niej z daleka. „Pamiętaj, że byłam” Beaty Majewskiej jest swoistego rodzaju prequelem „Zapomnij, że istniałem”. Opowiada historię Weroniki – żony Rafała, która wraz z ich synem miała zginąć w wypadku. Jednak na samym końcu pierwszego tomu cyklu dowiadujemy się, że nie jest to prawdą. Kobieta przeżyła zamach, który wyniknął z gangsterskich porachunków skierowanych pośrednio w jej męża, ale straciła pamięć. Zostaje uprowadzona i zamknięta przez rosyjską mafię. Żyje w niezwykle komfortowych warunkach, jednak złota klatka to nadal klatka i jedynym, czego pragnie Weronika jest wolność. Do czasu bliższego poznania jednego ze swoich oprawców. Już od pierwszych stron „Pamiętaj, że byłam” można wyraźnie poczuć, że jest to powieść dużo bardziej „odważna” pod względem prowadzenia relacji damsko-męskich od „Zapomnij, że istniałem”. Niby mamy do czynienia z silnymi kobietami, ale nie dość mądrymi, by nie wplątywać się w toksyczne związki, którymi książka wypełniona jest po brzegi. To, co podobało mi się w pierwszej części – umiejętne balansowanie na granicy brutalności i romantyczności – tutaj zdecydowanie zostało przegięte na niekorzystną stronę. Związek emocjonalny Weroniki i Nikity (pomijając już to, że wytworzył się on między więźniem a oprawcą) jest ukazany w szkodliwy sposób. Zaryzykowałabym nawet stwierdzenie, że to, co Blanka Lipińska pokazała w „365 dniach” to przy „Pamiętaj, że byłam” pikuś. Nikita, podobnie, jak jego sycylijski odpowiednik, ma problemy ze zrozumieniem słowa: „Nie” oraz dotrzymywaniem obietnic, zaborczością i agresją skierowaną wobec kobiet – szczególnie tej, do której rzekomo coś czuje. Mimo iż Weronika jest bardzo przyjemną w odbiorze i mądrze poprowadzoną postacią, w której postępowania można bez trudu uwierzyć, czytając o tym związku oraz inne sceny, w których kobiety są zmuszane do aktów seksualnych, a sprawcy nie ponoszą w związku z tym żadnych konsekwencji, było mi nieswojo, a miejscami niedobrze. Zazwyczaj główny bohater, którym w tym przypadku jest Nikita, pociąga za sobą czytelniczkę, nawet, gdy na początku miała, co do niego mieszane uczucia. W tym wypadku, gdyby nakreślić wykres, którego oś pozioma oznaczałaby „progres w czytaniu książki”, a pionowo – „moja sympatia do crusha głównej bohaterki”, linia na samym początku byłaby w najwyższym punkcie, a później już tylko gwałtownie schodziła w dół. Nie chcę demonizować całej powieści, ponieważ historia jest porządnie nakreślona. Autorka ma bardzo lekkie pióro, a całość czyta się błyskawicznie. Jednak relacja między bohaterami jest tutaj kluczowa, a ta bardzo nieprzypadła mi do gustu. Może jestem zbyt miękka na takie powieści, ale wiem, że jest możliwe stworzenie nieprzyjemnego i brutalnego bohatera, który jednocześnie ma w sobie coś, przez co czytelnik jest w stanie uwierzyć, że można się w nim zakochać. Bardzo liczę na pojawienie się takiej postaci w trzeciej części, bo tak – na pewno po nią sięgnę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
29-09-2020 o godz 14:38 Pani KoModa dodał recenzję:
"Pamiętaj, że byłam" to druga cześć trylogii Beaty Majewskiej. Z zapartym tchem czekałam na nią. To co wydarzyło się pod koniec lektury wbiło mnie w fotel. Wiedziałam że sięgnę po dalszą część losów bohaterów jak tylko sie pojawią. Nowa część rozpoczęła się od wyjaśnienia co stało się z żoną i dzieckiem Rafała Starskiego. Jego żona wszakże jak się spodziewał nie zginęła w wypadku. Wiedział, że stoją za tym jacyś gangsterzy. Nie tylko to nie był wypadek, ale ona sama nie zginęła. Weronika bowiem została porwana przez Nikitę i jego osiłków, na zlecenie jego ojca. Chcieli oni szantażować Rafała. Stało się inaczej bo inni mafiosi chcieli pozbyć się Weroniki i jej dziecka. Bomba która wybuchła zabiła tylko syna Starskich i inną kobietę. Weronika załamała się, rozpaczała, odchodziła od zmysłów. Postanowiono uciszyć ją a te działania doprowadziły do utraty pamięci. Kobieta nie pamiętała kim jest i co ją spotkało. Znała tylko miłego lekarza który sie nią opiekował. Dlatego kiedy została przeniesiona ze szpitala do innego miejsca poczuła się zagrożona. Szajka która była odpowiedzialna za jej porwanie i ocalenie jej (?) musiała się nią zająć. Nie do końca wiedzieli czy się jej pozbyć, czy jeszcze im się przyda. Dlatego umieścili ją w malowniczym ośrodku wypoczynkowym. Naturalnie zamkniętym, pilnowanym przez uzbrojonych po uszy mężczyzn. Opiekowała się nią Katia nieprzystępna córka szefa. I wtedy po raz drugi pojawił się Nikita. Niebezpieczny i szalenie przystojny. Ona widziała go pierwszy raz - on już ją znał. Miedzy tym dwojgiem iskrzy od samego początku. Wiadomo jednak że miłość w takich warunkach i w tym położeniu jakim oboje się znaleźli nie mogła się wydarzyć. Ale się wydarzyła. A co było dalej? Jeszcze bardziej intrygująco. Cała historia wikła się coraz bardziej. "Uczuć sobie nie wymyślasz. Są , jakie są. Serce nie działa według harmonogramu czy planu." Po drugiej części spodziewałam się dalszych losów Rafała i Luizy. Autorka zaskoczyła mnie opowiadając inną historię, nie mniej emocjonującą. To już drugi raz kiedy Weronika zakochała się w niebezpiecznym mężczyźnie. Trudno mi wyobrazić sobie taką sytuację. Dlatego z ciekawością czytałam jak do tego doszło. Natomiast zachowanie Nikity jest dla mnie niezrozumiałe. To brutalny gangster z którym nie chciałabym mieć nic wspólnego. Dlatego te dwie postaci tworzą tak wybuchową mieszankę charakterów, uczuć, relacji. Autorka świetnie wykreowała głównych bohaterów, a postacie drugoplanowe jak Igor czy Katia również zapadają w pamięć. Akcja skupia się na głównej bohaterce, którą w tej części jest Weronika. Mogliście czytać podobne historie. Kobieta uwięziona zaczyna czuć coś do swojego oprawcy. W tym wypadku dzieje się to na rosyjskim gruncie. Gangsterzy, balansowanie na granicy życia i śmierci oraz zły "ojciec" który nie pozwoli aby całość zamieniła się w sielankę. Trzeba przeczytać tą historię aby przekonać się jak potoczyły się ich losy. Wiem, ktoś powie: To typowy romans. Ja uważam że to cecha a nie wada. Już sięgając po książkę wiedziałam co to za rodzaj literatury. Dlatego zdradzę Wam że niezwykle dobrze i szybko się ją czytało. Autorka stworzyła niepowtarzalny klimat do którego z wielką przyjemnością powróciłam. Jedyny minus całości to fakt że kolejny tom ukarze sie dopiero w 2021 roku. Już nie mogę sie go doczekać. Ciekawa jestem czy tym razem autorka nie zawiedzie mnie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
13-01-2021 o godz 19:32 Nemezis dodał recenzję:
Bywa, że o pewnych wydarzeniach czy ludziach z przeszłości wolimy nie pamiętać. Czasem jednak życie podejmuje taką decyzję za nas. Bohaterka "Pamiętaj, że byłam" Beaty Majewskiej cierpi na amnezję. Nie wie, jak ma na imię, kim jest, czy ma jakąś rodzinę. Ale być może tak jest dla niej lepiej. Bo czy byłaby w stanie dalej żyć, pamiętając to wszystko, co jej się przytrafiło? Nikita Donecki dostaje od swojego ojca - mafijnego bossa - zadanie do wykonania. Ma porwać Weronikę i jej synka, by nakłonić Rafała do współpracy. Daje słowo, że nic im się nie stanie, lecz nieoczekiwanie wydarzenia przyjmują tragiczny obrót. Kobieta traci dziecko, a wskutek otrzymanych leków również pamięć. Oficjalnie uznana za zmarłą, trafia do specjalistycznej kliniki. Czy amnezja ustąpi? Jaką rolę odegra w jej życiu Nikita, gdy znów się spotkają? Nie podeszła mi ta książka. Owszem, wątki mafijne zapewniały sporo emocji i dodawały powieści kolorytu, ale część zdarzeń i zachowań bohaterów była wręcz absurdalna. Nikity nie polubiłam wcale. Od początku czułam do tej postaci tylko niechęć, a czytając o jego postępkach, nie mogłam mu życzyć niczego dobrego. Przemiana z brutalnego, okrutnego i pozbawionego empatii typa w mężczyznę zdolnego do normalnych uczuć zwyczajnie mnie nie przekonała. Weronika również nie przypadła mi do gustu, o wiele bardziej podobała mi się postać Katii - twardej, odważnej, nie bojącej się wyrazić głośno swojego sprzeciwu wobec złych decyzji ojca. Ogromnie ucieszyło mnie natomiast ponowne spotkanie z rodzicami Luizy. Autorka odwaliła kawał dobrej roboty, kreując te postaci. Z jednej strony to tacy zwyczajni, prości ludzie, ale emanuje od nich takie ciepło i dobroć, że nie sposób ich nie lubić. Tam, gdzie się pojawiają, powieść zyskuje zupełnie inny charakter. Wnoszą do niej światło, radość i nadzieję na szczęśliwe zakończenie tej historii. Właśnie w tych fragmentach najwyraźniej przejawia się moim zdaniem talent autorki do tworzenia bohaterów wyjątkowych, a jednocześnie tak bliskich naszym sercom. Żałuję tylko, że nie było ich w tym tomie więcej. Wątek romantyczny tym razem niestety mnie rozczarował. Bad boy'a, który zmienia się, bo dopadło go prawdziwe uczucie, mogę jeszcze dźwignąć, ale to już przerosło moje siły. Syndrom sztokholmski przeradzający się w szczerą miłość? Ot tak? Bo się dogadali, że on nie będzie jej już do niczego zmuszać i nagle koszmar zmienia się w sielankę?! Przykro mi, ale to już nie dla mnie. Może gdyby dodać tu jakiejś głębi, rozciągnąć to trochę w czasie... Ale ukazanie tego w ten sposób zupełnie do mnie nie przemawia. Po lekturze książki "Zapomnij, że istniałem" miałam mieszane odczucia. Zabierając się za kontynuację, liczyłam na więcej, o wiele więcej. Zwłaszcza że prolog napisany był wprost genialnie, a zakończenie mocno mnie zaintrygowało. Ale "Pamiętaj, że byłam" wypada - w moim odczuciu - słabiej niż tom pierwszy. Owszem, może stanowić lekką i nawet całkiem przyjemną lekturę, tyle że mnie ta historia po prostu nie przekonała. Jeśli poprzednia część przypadła Wam do gustu, ta również powinna się spodobać. Ja na ostatni tom już się nie zdecyduję.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
20-01-2021 o godz 21:24 Patrycja Kuchta dodał recenzję:
Motyw mafii, to aktualnie trend w literaturze, który czytelniczki wprost uwielbiają. Ja z kolei mam tak, że jeśli coś ciągle wyskakuje mi z szafy, zatrzaskuję drzwi i ją podpalam. Problem pojawia się wtedy, gdy znienawidzony motyw pojawia się dopiero w drugim tomie serii... I tak było w tym przypadku. Ale po kolei. Pierwszy tom skończył się takim mega twistem, że aż mnie skręcało z niewiedzy. Żeby się jednak przekonać, jak doszło do tego zwrotu akcji, musimy nieco cofnąć się w czasie, do wydarzeń, które były genezą pierwszego tomu. Jak już wiecie, główny bohater "Zapomnij, że istniałem", stracił w tragicznych okolicznościach całą swoją rodzinę. "Pamiętaj, że byłam" skupia się na losach jego żony, która okazuje się wcale nie taka martwa, jak początkowo nam wmawiano. Wręcz przeciwnie, Weronika jest cała i zdrowa, ale po traumatycznych wydarzeniach traci pamięć. Żyje z dnia na dzień w luksusowym więzieniu, pod czujnym okiem okrutnej rosyjskiej mafii, nie mając pojęcia kim jest i jak się nazywa. Choć powinna uciekać, nie wie gdzie i po co. Jest trochę jak kukiełka, która porusza się tak, jak każe jej lalkarz. Totalnie bez życia i bez emocji... Aż nagle w tej nudnej, pozbawionej sensu egzystencji, pojawia się ON... Nikita, to syn bossa mafii. Bohater przy którym czytelniczki miały mdleć z zachwytu. I tu pojawia się problem, bo Nikita to taki mafiozo z krwi i kości- czyli totalny dupek, bez kręgosłupa moralnego, sumienia i zahamowań. Jeśli czegoś chce- po prostu to sobie bierze. Nie liczy się z uczuciami innych, a jak ktoś go wkurzy dostaje kulkę w łeb. Wrr! Jak ja nie cierpię takich bohaterów Niestety wątek romansowy jest dla mnie nie do zaakceptowania, a to co działo się na początku znajomości Wery i Nikiego w ogóle nie powinno przerodzić się w miłość. Owszem czytałam już książki z podobnymi wątkami, niekiedy nawet mocniejsze i bardziej bulwersujące, ale zawsze wiedziałam, na co się piszę. W tej konkretnej książce i od tej autorki, nie spodziewałam się czegoś takiego... I może stąd wynika moje oburzenie. Jeśli chodzi o samą akcję, było naprawdę ciekawie. Tempo jest szybkie, zwroty akcji nieoczekiwane, a autorka nie boi się mocnych scen i lubi szokować czytelnika. Kiedy już "uwolniłam" się od mafii, naprawdę wciągnęły mnie losy Weroniki, a gdy ponownie spotkałam bohaterów pierwszego tomu, całkiem miło spędziłam z nimi czas. "Pamiętaj, że byłam", to historia dla wszystkich, którzy po przeczytaniu zakończenia pierwszego tomu krzyknęli "Ale jak to? Muszę wiedzieć, co będzie dalej!". Przygotujcie się jednak, że tym razem autorka przygotowała dla Was romans mafijny, ze wszystkimi elementami, które są dla niego typowe. Fabuła dosyć mocno przypominała mi "Kryształowe serca" (tej samej autorki) z tym, że tam jakoś wszystko lepiej wyszło... Myślę, że fanki mafijnych romansów będą zachwycone lekturą. Ja niestety nią nie jestem i zbyt wiele rzeczy mnie tu drażniło. Wolę Panią Majewską w obyczajowym wydaniu, a Wam zostawiłam decyzję czy to historia w Waszym guście. http://beauty-little-moment.blogspot.com/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
07-09-2020 o godz 19:14 Jadzka.aa dodał recenzję:
"Pamiętaj, że byłam " Jest kontynuacja losów bohaterów z pierwszej części " Zapomnij, że istniałem " i śmiało mogę powiedzieć, że wypadła o wiele lepiej niż pierwsza część. Oczywiście, żeby móc dobrze zrozumieć całą historię stworzoną przez Panią Beatę, trzeba przeczytać również pierwszą część. Bez znajomości tej poprzedniej niewiele będziecie w stanie zrozumieć.  Jest to kontynuacja losów Snarskiego, byłego boksera i mafioza, który zdecydował się być świadkiem koronnym i postanowił żyć zgodnie z zasadami moralnymi. Wraz z i ich córka Gabrysia,próbują ułożyć sobie życie. Nagle pojawia się jego była żona Weronika Snarska, którą uznał za zmarłą, po tym, jak tak naprawdę została uprowadzona przez Nikite.  Ta książka opowiada historie Weroniki, która zaczęła się w momencie, gdy została porwana, później traci pamięć, a Snarski uważa ją za zmarłą. Zresztą ma ku temu pewne powody — tego musicie dowiedzieć się z książki. Pewnego dnia w miejscu, w którym mieszka Weronika, po latach w więzieniu pojawia się Nikita, którego Weronika zaczyna pociągać. Czy ich znajomość wkroczy na całkiem inny tor? Czy ojciec Nikity zaakceptuje jego wybór?    Naprawdę ta część w moim odczuciu była o wiele lepsza. Lekkie pióro autorki sprawiło, że książkę czyta się bardzo dobrze i bardzo szybko. Fabuła toczy się własnym tempem, co tylko utwierdziło mnie w przekonaniu, że tym razem autorka jeszcze bardziej przemyślała każdy swój ruch. Opis postaci również bardzo dobry, dialogi, które dynamizowały akcje,były idealnie dopracowane. Cała historia utrzymywała czytelnika w ciągłym napięciu. Opis zbliżeń, choć brutalny i wulgarny, nie był niesmaczny, tym bardziej że towarzyszyła temu namiętność i porządanie. Strasznie współczułam Weronice, amnezja to nie zwykły katar, to zanik pamięci, który nie tylko utrudnia życie, ale również sprawia, że osoba, która jej doświadcza, nie zna swojej tożsamości, nie wie, kim jest, co robiła w przeszłości. Dokładnie taka była nasza główna bohaterka, zagubiona w całkiem obcym świecie z ludźmi, którzy do uczciwych nie należeli. Całość powieści prezentowała się bardzo dobrze, książkę oczywiście odebrałam pozytywnie — w dużej mierze to przez to, nie bardzo zżyłam się z bohaterami pierwszej części, a w drugiej było ich stanowczo mniej,co sprawiło, że książkę czytało się przyjemnie. Emocje, które towarzyszy mi podczas jej czytania sprawiły, że nie raz popłynęła mi łza po policzku, dzięki czemu mogę śmiało powiedzieć, że było warto poświęcić jej te kilka godzin. Polecam każdemu, oczywiście z nadrobieniem pierwszej części. Dziękuję wydawnictwu za egzemplarz do recenzji  IG : Jadzka_czyta
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
27-10-2020 o godz 11:43 Karolina dodał recenzję:
Tylko niepamięć ukoi tęsknotę za tym, co znów odebrał Ci los” „Pamiętaj, że byłam” to drugi tom cyklu, który zapoczątkowała książka „Zapomnij, że istniałem” Tam mieliśmy okazję poznać historię Rafała i Luizy. W tej historii autorka skupiła się przede wszystkim na Weronice i Nikicie. Dla osób, które nie czytały pierwszego tomu, uwaga spoiler! Pamiętam, jak kończyłam czytać tom pierwszy, i jak wielkie było moje zdziwienie, gdy nagle pojawia się Weronika. Żona Rafała, która zginęła kilka lat temu w wypadku samochodowym. Zastanawiałam się wtedy, o co właściwie chodzi? Jak to możliwe? W książce „Pamiętaj, że byłam” dostałam odpowiedzi na te pytania, ale przede wszystkim historię, która mnie wciągnęła i nie chciała wypuścić. Cofamy się w czasie do dnia felernego wypadku. Weronika wraz z synem zostają uprowadzeni, następnie według przekazanym Rafałowi informacji, oboje giną w wybuchu samochodu. Jak się jednak okazuje, prawda wyglądała zupełnie inaczej. W chwili wybuchu, Weroniki nie było w samochodzie. Zdruzgotana kobieta, dowiadując się o śmierci syna, wpada w szał. Porywacze, by ją uspokoić, podają jej narkotyki, których skutkiem będzie utrata pamięci. Straciła wszystko, co było dla niej ważne, lecz dziś nie pamięta tego, kim jest. Wplątana w szemrane interesy rosyjskiej mafii musi się zmierzyć nie tylko z towarzyszącemu jej niepokojowi, ale też z rodzącym się w niej uczuciu do mężczyzny, który kiedyś złamał dane jej słowa i przyczynił się do tego, w jakiej sytuacji się dziś znajduję. Gdybym miała porównywać obie książki to „Pamiętaj, że byłam” podobała mi się dużo bardziej niż, „Zapomnij, że istniałem” – choć i ta pierwsza skradła moje serce. Jednak historia Weroniki jest mimo wszystko dużo bardziej emocjonującą opowieścią. Historią, która łamie serce, ale też napełnia je nadzieją. W tej książce nie ma nic prostego. Każda z sytuacji jest złożona i przepełniona wieloma emocjami. Począwszy od utraty dziecka, amnezji i nauki jak znów zacząć żyć, po niepewność i strach o swoje życie trafiając w ręce niebezpiecznych ludzi, kończąc na odebranej nadziei na szczęście i pogodzeniem się z losem. Bez problemu odnalazłam się w stylu, jakim posługuje się autorka. Nie każda książka, którą czytam, musi być lekka i prosta, czasami lubię bardziej zagłębić się w czytaną historię, a do tego potrzebuje większej ilości opisów i przemyśleń. Taka też jest ta opowieść, wciągająca, wzruszająca, pełna niepewności, a jednocześnie niepozwalająca się od niej oderwać. Zdecydowanie polecam! Emocjonalny rollercoaster gwarantowany. Nie jest to łatwa przeprawa, jednak warto ją podjąć.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-09-2020 o godz 18:18 werka777 dodał recenzję:
Weronika to bohaterka, której losy stanowiły swego rodzaju epizod w pierwszym tomie nowej trylogii Beaty Majewskiej. Teraz poświęcono jej całą część, a o jej niebanalnym przypadku można byłoby czytać bez końca. Ciężko czynić charakterystykę postaci, która nie jest sobą. Dla której cała przeszłość jest jedynie mglistą plamą. Uzależniona od innych często biernie godzi się na dyktowane jej warunki. Rozdarta pomiędzy przymusem, a własnymi, zaskakującymi pragnieniami wie jedno. Jej uczucia nie są właściwe. Bo nie powinna odczuwać pragnienia względem mężczyzny, który bez mrugnięcia okiem potrafi pociągnąć za spust. Niemniej ciekawą postacią jest sam Nikita, jej wróg, a zarazem najbliższy mężczyzna. Zły, niewahający się wykorzystać drugiego człowieka, traktujący kobiety przedmiotowo. Poznawszy go nie zrobił na mnie dobrego pierwszego wrażenia, a jednak… autorka stopniowo pozwala mu ewoluować. Nie robi tego w sposób magiczny i niewiarygodny, a specyficzny. Jaka zatem jest relacja tej dwójki? Toksyczna, demoralizująca, namiętna… Oryginalna. Taka, której dalszy ciąg z przyjemnością odkryję. W książce przewijają się sceny dla dorosłych, od tych bazujących wyłącznie na niegłębokiej fizyczności, sprawiających wrażenie niewłaściwych i złych po takie, które jednak potrafią ruszyć serce. Jak już wspomniałam, w historii mamy do czynienia z wątkiem miłosnym, który jednak wydaje się być dość kontrowersyjnym. Nie wierzyłam, że uda mu się wyjść spoza takich ram, dlatego też zapoznawanie się całością stanowiło dla mnie rozrywkę i ekscytującą przygodę, która wyskoczyła nieco poza utarte schematy. A o to w dzisiejszych czasach, jeśli chodzi o romanse, bardzo trudno. Treści towarzyszy mafijne tło, nielegalne interesy, brutalne porachunki, nocne kluby, broń. Jest przeszłość bohaterki stojąca pod znakiem zapytania. Co, jeśli odzyska pamięć? Wszak Nikita sporo ma do ukrycia i Weronika niekoniecznie chciałaby mieć z nim do czynienia, gdyby znała prawdę. Historia bogata w kilka wątków, z kontrowersyjną miłością, wiodącym tematem amnezji i tajemnicami, które ciągną się za bohaterami udaremniając słodki happy end. Jak na romans, nieprzewidywalna, coś dla fanek niegrzecznych mężczyzn, czytelniczek, które potrafią przymknąć oko na demoralizujące zachowania bad boyów. Z fajnym klimatem, nutką niebezpieczeństwa i wzmianką o postaciach z poprzedniej części. Było dynamicznie, z emocjami i finałem zachęcającym do sięgnięcia po dalszy ciąg. Polecam. http://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/2020/09/pamietaj-ze-byam-beata-majewska-amnezja.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
13-05-2021 o godz 20:26 Ewelina dodał recenzję:
JA CZYTAM "Dlatego uwierz, to się zmieni. Sprawie, że zakochasz się we mnie. Nie będziesz mogła żyć, kiedy cię zostawię" "Już nie jest dla mnie nikim ważnym, podobnie będzie z Nikitą. Kiedyś zapomnę - Kiedyś zapomnisz (...), ale na twoim serce i tak zostanie rysa". Och! Po przeczytaniu pierwszej części, jak najszybciej chciałam dorwać kontynuację, a wszystko za sprawą zakończenia, które wbiło mnie w fotel! Dorywając kolejną część, przerwałam czytanie innych lektur, aby poznać dalsze losy bohaterów. Czy ta część wywołała u mnie takie emocje, jak poprzednia? Weronika, wraz ze swoim synkiem zginęła w wypadku. To oficjalna wersja. Nieoficjalnie Kacperek faktycznie ginie w wybuchu, a ona pod wpływem silnych emocji i leków traci pamięć. Od tej chwili otrzymuje nową tożsamość. Nazywa się Aleksandra Kowalik Zostaje wywieziona na "turnus rehabilitacyjny". Jej opiekunem zostaje Nikita. Syn rosyjskiego mafioza, który w przyszłości ma zająć jego miejsce. Czy kobieta odkryje, kim była w przeszłości? Czy między nią, a Nikitą pojawi się uczucie? Co kobieta ukryje przed Nikitą? Emocji było sporo, lecz druga część nie wywołała na mnie takiego wrażenia, jak jej poprzedniczka. Polubiłam pióro p. Beaty, ale skłamałabym, gdybym powiedziała, że tę część czytało mi się lekko. Bywały momenty, gdzie zaciskałam pięści. Wszystko za sprawą Nikity... Co to za niezdecydowany chłopak! Poza tym, tak postępuje zakochany mężczyzna?! Bierze siłą kobietę, którą odwzajemnia jego uczucia. Tego nie mogę pojąć .🤷 Myślę, że to ta scena zaważyła na negatywnej ocenię tej postaci. Pod koniec książki zyskał w moich oczach, ale ciągle nie mogłam wymazać tej sceny z pamięci... Najbardziej nie mogłam doczekać się spotkania Weroniki z Rafałem. W głowie kłębiły się myśli, kogo wybierze Rafał? Czy jego uczucia wrócą a raczej obudzą się na nowo? Znalazł się z bardzo niekomfortowej sytuacji. Na domiar tego, zdał sobie sprawę, że chyba nie uda mu się zerwać ze swoją przeszłością... Nie chodzi tylko o Weronikę. Jego agent policyjny Bruno, wydaje się być nieszczerym. Ten wątek mnie bardzo zaintrygował. Coś czuję, że Bruno sporo namiesza, a jego intencje poznam w kolejnej części. "Pamiętaj, że byłam" to książka pełna tajemnic, sensacji, zaskakujących momentów oraz rodzących się uczuć. To historia miłości, która miała nie miała prawa bytu. Historia, która nie powinna mieć miejsca... Zabieram się za trzecią część, która mam nadzieję wyjaśni mi postępowania Bruno :-)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
23-05-2021 o godz 15:40 kaktus_love_book dodał recenzję:
"Żaden przedmiot, nawet najcenniejszy, jeszcze nigdy nie zastąpił kogoś, kto żył, miał gorące serce i czystą duszę." @augustadocher_beatamajewska Weronika wiodła spokojne życie do czasu, aż przeszłość męża zniszczy wszystko bezpowrotnie. Została porwana, doświadczyła najgorszej traumy na skutek, której dostała amnezji. Wywieziona, przetrzymywana, bez duszy i dawnego życia. Rozdarta, pusta, obdarta z godności, prawa do wyboru i własnego zdania. Czuła, że nie tak powinno wyglądać jej życie, tęskniła lecz nie wiedziała za czym i za kim. Mafia rozdaje karty i wydaje rozkazy, wszystko dookoła było iluzją, kłamstwem, ludzie są tylko pionkami wykonującymi ruchy. W całym konflikcie między wrogami ona niewinna oberwała najbardziej. Teraz musi zbudować życie na nowo, lecz do tego potrzebny jakiś fundament. Nie tak miało wyglądać życie Weroniki. Została porwana, straciła pamięć, jest kartą przetargową, która miała zostać użyta we właściwym momencie. Smutne jak wszystkim można manipulować, o ile ma się władzę, wielkie pieniądze i masę ludzi w kieszeni. Można kogoś uśmiercić w jednej chwili, a w kolejnej ta osoba, żyje w innym świecie, z inną tożsamością i prowadzi zupełnie inne życie. Tak było i z nią, trafiła do ośrodka wypoczynkowego, prowadzonego przez mafię. Tam mieszkała, wegetowała, zaprzyjaźniając się z córką głównego bossa oraz jego wnukiem. Świat, w którym się znalazła był niebezpieczny, przepełniony kłamstwami, sekretami. Amnezja była prezentem od życia, który pozwolił jej nie pamiętać o najgorszych dramatach, przetrwać i nauczyć wyzbywać emocji. Rudowlosa przyciągnęła do siebie Nikitę i choć początkowo obawiała się go, bo był draniem bez serca, rozwijała się między nimi więź początkująca bardzo silne uczucie. Nie mieli przyszłości, przewidziano dla nich zupełnie inne zakończenie, jednak od losu dostaną niespodziankę. Weronika pozna przeszłość, uświadamiając, że nie była ona warta jej uwagi, poza synkiem, którego straciła. Bolesna, gorzka i traumatyczna historia miłości zbudowanej na egoistycznych pobudkach, złych podejściach. Wzruszająca, emocjonalna i zaskakująca opowieść, chwytająca za serce.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
19-09-2020 o godz 09:55 Sylwia dodał recenzję:
Czytałam część pierwszą"Zapomnij ,żę istniałem" i nie mogło być inaczej bym nie przeczytałą części drugiej. Zwłaszcza, że zakończenie było totalnym zaskoczeniem. Druga część jest dużo lepsza. Pierwsza była świetna ale to w drugiej akcja rozwija się tak, że nie da się od niej oderwać. Pierwsza część dotyczyła Rafała Snarskiego. Druga część to historią jego żony, tak żony :) , Weroniki. Zakończenie części pierwszej sugerowało co innego niż otrzymaliśmy w części drugiej. Myślałam, żę będzie to rozwinięcie sceny końcowej. A tu zonk. Druga część to zupełnie inna historia. Dużo lepiej napisana. Akcja rozwija się i w pierwszej jakoś w połowie książki. Od początku czyta się ja super, przyjemnie, lekko i wciąga. Ale potem akcja diametralnie się zmienia. Przyspiesza, dochodzą niejasności, tajemnice. Część wątków z pierwszej części zostaje wyjaśnionych. Ale pojawiają się kolejne , które jak mniemam wyjaśnia się z części trzeciej.....Bo będzie część trzecia ale w przyszłym roku . Już się nie mogę doczekać. Postać Weroniki bardziej przypadła mi do gustu niż postać Luizy. Jedna i druga są twarde, ale Weronika bardziej kobiecą . Spokojna, unikajaca wszystkich kłopotów, che jak najlepiej dla innych. Być może była inna sprzed wypadku w którym straciła syna Snarskiego. Po tym straciła pamięć . Częściowo to może zmienić jej podejście dożycia. Jedynie mankamentem jest to , żę beirnie przyjmuje to co jej oferuje życie. Nie potrafi zawalczyć o inne życie, jest jakby uzależniona od innych. Ciekawą postacią jest Nikita. Syn szefa mafii, ale ma serce. Niby potrafi zabić bez skrupułów, a z drugiej strony potrafi okazać uczucia. Weronikę Nikitę połączy uczucie oryginalne. To nie będzie miłość tak czysta i piękna ale naznaczona cierpieniem i wyboista. Podsumowując. Historia Nikity i Weroniki jest dużo dynamiczniejsza niż Rafała i Luizy. Bardziej zawiła, bardziej ciekawa i tajemnicza oraz nieprzewidywalna. Końcówka sprawia,że mamy niejasny obraz , że za całą historią łącząco część pierwsza i drugą od początku stałą jedna osoaba. Kto? Jedyną pewnością jest imię Bruno....Polecam .
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
11-11-2020 o godz 12:09 dalena.ro dodał recenzję:
Pamiętaj, że byłam” to wyczekiwana kontynuacja historii, którą poznaliśmy już na kartkach książki „Zapomnij, że istniałem”. Beata Majewska zaskakuje czytelnika potężną dawką emocji oraz zaskakujących zwrotów akcji. Lektura pochłania czytelnika od pierwszych stron. Weronika wraca ze świata zmarłych. Według informacji, które otrzymał Rafał jego żona zginęła w wypadku samochodowym. Tymczasem okazuje się to kłamstwem. Weronika i jej synek mieli zostać kartą przetargową w porachunkach między mafią a Snarskim. Niestety nic nie poszło zgodnie z planem… W zaaranżowanym wypadku ginie jedynie dziecko a kobieta w rzeczywistości zostaje uprowadzona. Niestety, kiedy dowiaduje się ona o śmierci synka wpada w histerię. Aby uspokoić kobietę porywacze podają jej silne narkotyki, które powodują amnezję. Weronika zostaje skazana na życie bez wspomnień. Zagubiona, zraniona, uwięziona. Kobieta zaczyna układać sobie życie w Edenie, który jest bazą mafii. Tutaj rządzi Nikita. Niebezpieczny gangster, który dostaje zawsze to, co chce. A teraz chce Weroniki. Czy w brutalnym świecie Nikity jest szansa na miłość? A może chodzi tu tylko o fascynację? Czy Weronika zdoła odnaleźć się w nowym życiu? Co się stanie, kiedy przeszłość powróci? Czasem brak wspomnień może być darem… Szczerze, nie takiej historii się spodziewałam. „Zapomnij, że istniałam” to zaskakujące połączenie wątków mafijnych z miłością i pożądaniem. Książka jest niezwykle dynamiczna, wręcz gwałtowna. Dzieje się dużo (czasem aż za dużo)! Nie brakuje w niej brutalności, zaskakujących zwrotów akcji oraz piętrzących się tajemnic. Czasem wydawało mi się, że historia jest lekko przerysowana. Autorka wykreowała bohaterów, pochodzących ze skrajnie różnych światów. Ich wzajemna fascynacja i niespotykana chemia to coś, co przyciąga do tej książki. Choć czasem ta para niebezpiecznie przypominała mi bohaterów „365” dni… ale to może tylko moje złudzenie. Mimo to całość wypadła bardzo dobrze. Otrzymałam lekturę zaskakującą, wciągającą i naładowaną emocjami. Dobrze się bawiłam i niecierpliwie czekam na kolejną część.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
26-05-2021 o godz 17:39 Sylwia dodał recenzję:
Pora na kilka słów o książce ze zdjęcia. Od razu powiem, że ciężko było mi się odnaleźć w tej książce, ale po dwóch rozdziałach już wszystko wróciło na swoje tory. W tej części poznajemy losy Weroniki Snarskiej, czyli zmarłej żony Rafała Snarskiego... Jak się okazuje, kobieta żyje, ma się całkiem dobrze... Zmiana tożsamości, zmiana miejsca zamieszkania i amnezja, czyli na nowo poznawanie samej siebie... Weronika vel Ola przebywa na Krymie... Tam poznaje Nikitę, chociaż poznała go już przed wypadkiem, jednak nie pamięta. Nikita jest mężczyznę, który... ❗"to morderca. Jezu. Taplamy się w wodzie i gadamy, a ten miły uśmiechnięty facet jeszcze niedawno siedział za kratkami, bo zabił kogoś z zimną krwią". Coś obiecał Weronice, jednak tego nie dotrzymał... Zatem kim jest Nikita? I co takiego ukrywa mężczyzna przed Weroniką? Czego dotyczyła ta obietnica?   Czy kobieta odzyska pamięć? A co z jej mężem?  Oczywiście dojdzie do spotkania, jednak nic już nie będzie takie same jak przed wypadkiem i rzekomą śmiercią...  ❗" czego? Że kocham Weronikę? Kocham. Nie da się przestać kochać człowieka, tylko dlatego, że się go straciło".  Czy Rafał i Weronika mają jeszcze szansę? Cóż... Przekonajcie się sami. Warto podkreślić, że między Weroniką a Nikitą widać pożądanie, jednak nic nie trwa wiecznie... Ta relacja i to uczucie nie miało prawa się nigdy przydarzyć...  Krótki list, tylko trzy słowa  ❗"Pamiętaj, że byłam". Jak mógł o niej zapomnieć? Przecież nie miał serca z kamienia i chociaż nie planował żadnego uczucia, żadnej głupiej miłości i zaangażowania, to samo się stało. " .  Czy tę dwójkę czeka happy end? Jak potoczą się ich dalsze losy?  ❗" pewne kwestie trzeba załatwić, nawet jeśli są... bolesne ".  .  Powiem Wam, że muszę poznać ciąg dalszy tej historii... Bo zakończenie, nie wiele wyjaśniło,a jeszcze dużo przed tą dwójką tajemnic. Z czystym sumieniem mogę Wam tę pozycję polecić. Dziękuję za egzemplarz @augustadocher_beatamajewska @wydawnictwojaguar ❤️
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
07-10-2020 o godz 18:14 Paulina dodał recenzję:
Uwielbiam wydawnictwo Jaguar. Ich plan wydawniczy jest obłędny i jak tylko dostaje książkę do recenzji to nie mogę się wprost doczekać, aż zacznę czytać. Tak też było z drugim tomem serii pani Beaty Majewskiej "Pamiętaj, że byłam". Pierwszy tom skończył się w takim momencie, że lekko mnie przytkało. Musiałam wiedzieć co zdarzy się dalej. Po niespodziewanym pojawieniu się Weroniki, żony Rafała, tym razem poznajemy właśnie jej losy. Jak to się stało, że jednak nie zginęła? Czy Kacperek również przeżył? Dowiadujemy się całej historii w jakich okolicznościach podobno ona oraz jej syn "zginęli". Niestety Weronika doznaje amnezji i nie jest w stanie przypomnieć sobie życia sprzed wypadku. Zostaje wywieziona do Rosji gdzie w ośrodku Eden próbuje poskładać swoje życie oraz nie zakochać się w synu bossa, Nikim. Gdzie to wszystko ją doprowadzi? Nie będę owijać w bawełnę. Byłam rozczarowana gdy ten tom skupił się na Weronice. Tak bardzo chciałam wiedzieć co dalej u Luizy i Rafała. I jeszcze jak autorka wyjechała mi tu z mafią to lekko się załamałam, bo jestem mocno uczulona na ten motyw 😅 Ale po rozmowie z moją książkową siostrą, musiałam przyznać jej rację, gdyż ta mafia to jednak była prawdziwa mafia. Tu nie było cukierkowych sytuacji. Żadnych dram, marudzenia, niezdecydowania. Było konkretnie i chwilami nawet strasznie, gdy Niki brał co chciał. I jeszcze wmawiał, że to nie gwałt. Druga część książki wciągnęła mnie bardziej, bo już pojawili się moi ulubieni bohaterzy z części pierwszej. Czy powieść mi się podobała? Tak, jak najbardziej. Chociaż liczyłam na historię "z sąsiedztwa", jak to było w pierwszym tomie. Jednak to logiczne, że autorka musiała wyjaśnić skąd wzięła się Weronika. Pierwszy tom pochłonęłam i byłam zachwycona tutaj było okej, ale nie mniej czekam na finał tej historii. Cieszę się, że trzeci tom już 2021. Ciekawe jaki przystojny pan pojawi się na okładce, bo ten nie przypadł mi do gustu 😅
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
14-10-2020 o godz 17:52 Anonim dodał recenzję:
⭐RECENZJA⭐ Weronika w jednej chwili traci wszystko: rodzinę, pamięć, poczucie bezpieczeństwa. Po pewnym czasie staje na nogi i próbuje jakoś żyć, lecz...los ma dla niej znów inny plan. Czy Weronika sprosta temu wszystkiemu? 💙 "Tylko niepamięć ukoi tęsknotę za tym, co znów odebrał ci los." 💙 Moje pierwsze spotkanie z @augustadocher_beatamajewska uważam za bardzo udane! Pierwszy tom "Zapomnij, że istniałem" pochłonęłam migiem, drugi "Pamiętaj, że byłam" również 😃 Autorka w niebywały sposób zakończyła pierwszą książkę. Pozostawiła czytelnika z lekkim niedosytem. Na szczęście miałam drugą część i mogłam od razu po nią sięgnąć 😁 Fabuła dość ciekawa, choć nie ukrywam, że w poprzedniej części historia bardziej mi się podobała. To jednak nie zmienia faktu, że ta druga część była zła. Wręcz przeciwnie! Zadałam sobie pytanie czy można lubić każdego bohatera w powieści? 🤔 W tej się da, ja uwielbiałam każdego. Każda postać w jakiś sposób wniosła coś do tej książki, do całej tej historii. A bijące emocje czuć było od nich z daleka. Podobało mi się również to, że pisarka w bardzo spokojny sposób wprowadzała nas w dalsze losy naszych bohaterów, ale nie zabrakło lekkiej akcji, jej zwrotów. W niektórych sytuacjach nie spodziewałam się tego, co zastałam. Szkoda tylko, że było tak mało bohaterów z pierwszego tomu. O nich nie da się zapomnieć! Są bardzo intrygujący i ciekawi 😏 Czy coś mnie zaskoczyło w tej powieści? A i owszem! Motyw mafii w lekturze, który się pojawił. Byłam zszokowana w jaki sposób przedstawiła go pisarka. To było coś! Coś prawdziwego! Podsumowując - wszystko było stonowane, nie było niczego za dużo, niczego za mało. Jestem bardzo ciekawa co autorka wymyśliła w kolejnej części. Na szczęście trzeci tom pojawi się w 2021 roku, ja już czekam, a Wy? Polecam Wam zarówno pierwszy tom, jak i drugi! Nadrabiajcie szybciutko! Miłego 🖤 💙 Za egzemplarz książki do recenzji dziękuję @wydawnictwojaguar 💙
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
08-10-2020 o godz 22:40 Anonim dodał recenzję:
I tak jak spodziewałam się, że kontynuacja historii Luizy i Rafała będzie sielska i przyjemna, tak bardzo się w tym względzie zaskoczyłam. Nie tylko dlatego, że było bardzo dynamicznie i niebezpiecznie, ale ze względu na to, że autorka przedstawiła zupełnie innych bohaterów . Pamiętaj, że byłam to powrót do przeszłości. Główna uwaga skupiona jest na Weronice, żonie Rafała Snarskiego. Następuje tutaj retrospekcja i dzięki niej poznajemy tragiczne losy kobiety. Nie jest to śmierć w wypadku samochodowym, jak dowiedzieliśmy się w poprzedniej części. Okazuje się, że wypadek był sfingowany, a Weronika wraz z synkiem została porwana. Mimo obietnicy Nikity (syna wielkiego mafioza) mały Kacperek ginie, a jej zostaje podany środek po którym traci pamięć. Co dalej działo się w życiu kobiety..? Uwięzienie w ‘złotej klatce’, zakochiwanie się w nieprzewidywalnym gangsterze, brak litości, obietnice nie do spełnienia… Czy Weronika odzyska pamięć? Czy Nikita przyzna się, że nie dotrzymał obietnicy? Oj naprawdę nie spodziewałam się takiego rozwoju fabuły. Z jednej strony chciałam poznać dalsze losy Luizy i Rafała, ale z drugiej byłam bardzo ciekawa co przydarzyło się Weronice. Dynamiczna akcja, pełna nieoczekiwanych zwrotów i niebezpieczeństw, to zupełne przeciwieństwo tego co otrzymaliśmy w poprzedniej części. Było ostro, wręcz brutalnie, ale nie zabrakło także gorących i romantycznych wątków. Autorka dopracowała tą opowieść w każdym szczególe. Historia zawierała wszystkie emocje, jakich definicje odnajdę w słowniku – wierzcie mi, nie przesadzam… :D Byłam bardzo zaskoczona mafijnym wątkiem, ale tutaj pasował idealnie. Ta mafia była naprawdę okrutna. Bardzo Wam polecam obie części!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
07-10-2020 o godz 17:58 Anna dodał recenzję:
Chcieli dorwać jej męża, zmusić by z nimi współpracował, dlatego postanowili porwać ją i jej synka. Weronika jest przerażona, kiedy chcą rozdzielić ją z synkiem, błaga Nikite – jednego z gangsterów, aby nic im się nie stało, a on jej to obiecuje. Jak się okazuje słowa puste, nic niewarte. Chwilę po odjechaniu samochodu z jej synkiem i jakąś kobietą dochodzi do wybuchu, a jej maleństwo ginie. Weronika jest zrozpaczona, próby uspokojenia nic nie dają i dlatego gangsterzy postanawiają podać jej silny środek, po którym kobieta traci pamięć. Dla świata Weronika zginęła wraz z synkiem w wybuchu samochodów. Ona jednak żyje i ma się całkiem dobrze, jednak nie pamięta nic, nie wie, kim jest, nie zna swojej przeszłości, co oczywiście jest na rękę gangsterom. Początkowo umieszczona w prywatnym ośrodku, gdzie pod okiem lekarza dochodzi do siebie, aby później trafić do ekskluzywnego ośrodka wypoczynkowego, które staje się jej więzieniem. Weronika poznaje tak córkę szefa, która ma się nią opiekować. Jest traktowana dobrze, jednak czuje się źle, jakby była w złotej klatce. Na dodatek coraz bardziej ciągnie ją do Nikity – mężczyzny z jednej strony nieznającego litości, z drugiej zmieniającego się przy niej. Mimo że czuje, że źle robi, nie potrafi się mu oprzeć, a o jego niespełnionej obietnicy nie pamięta. Czy Weronika kiedyś opuści „złotą klatkę”? Czy to, co ją połączy z Nikitą, ma szansę na szczęśliwy finał? Czy odzyska swoją przeszłość, swoją tożsamość?... Cała recenzja na moim blogu - https://anka8661.blogspot.com/2020/10/wydawnictwo-jaguar-ksiazka-pt-pamietaj.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
02-10-2020 o godz 18:31 mopsowe.czytanie dodał recenzję:
~Ile warte jest słowo gangstera? Jak się okazuje- nic!  Wystarczyła chwila by cały świat runął jak domek z kart. Nikita obiecał, że dziecku nie spadnie włos z głowy. Chwilę później huk eksplozji złamał Weronice serce. Od tej pory przestaje istnieć, straci rodzinę, a dla świata staje się martwa. Próba uciszenia jej rozpaczy silnym specyfikiem kończy się amnezją. Po przebytej rekonwalescencji zostaje ulokowana w ekskluzywnym ośrodku wypoczynkowym i staje się pionkiem w mafijnym świecie. Jej drogi kolejny raz krzyżują się z oprawcą, tylko co tym razem zabierze kobiecie Nikita? Czy Weronice uda się odzyskać pamięć i część dawnego życia, skoro na każdym kroku towarzyszy jej oddech mordercy? ~ W tej książce autorka skupiła się głównie na żonie Snarskiego, a dalsze losy Luizy i Rafała są jedynie dodatkiem. Oczywiście obie historie idealnie się ze sobą zazębiają. Relacja, która połączy głównych bohaterów nie będzie czysta i niewinna, zdecydowanie bardziej pasuje tutaj słowo specyficzna. Choć oboje przejdą olbrzymią przemianę, która dostarczy im namiastki szczęścia, nie obejdzie się bez cierpienia i dylematów. Namiętność przeplata się tutaj  z brutalnością. Wszystko dopieszczone jest intrygującymi, czasem sarkastycznymi dialogami. Ta część podobała mi się jeszcze bardziej niż poprzednia, akcja toczy się bardzo dynamicznie zaskakując na każdym kroku. Zakończenie, tak samo jak w pierwszej części, kończy się wielką niewiadomą, na wyjaśnienie której przyjdzie nam czekać do przyszłego roku. Bardzo dziękuję wydawnictwu za możliwość przeczytania tej książki💚
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
18-01-2021 o godz 22:41 myszkakw dodał recenzję:
Powiem szczerze, że sam pomysł trochę mnie zaskoczył. Szczególnie, jeśli weźmie się pod uwagę to jak skończył się pierwszy tom. Biorąc drugi tom nie tego się spodziewałam. Tym razem opowiedziana została historia pojawiającej się tylko we wspomnieniach Rafała Snarskiego żony. Weronika została porwana wraz z synem przez rosyjską mafię w celu przymuszenia jej męża do współpracy. Jednak podczas akcji, którą dowodził osobiście syn bosa Nikita, coś poszło nie tak i zginął synek Snarskich. A sama Weronika pod wpływem wydarzeń i silnych leków doznaje amnezji. Patrząc na to, jaką tragedię przeżyła może to dobrze, iż niczego nie pamięta, żadnych faktów z przeszłości, nie musi tym samym mierzyć się z tym co się stało. Jednak pytanie co jest gorsze pamiętać i przeżywać, czy próbować budować siebie od początku składając obraz ze strzępków informacji i przebłysków pamięci?! Zostaje zamknięta w ośrodku wypoczynkowym na Krymie, gdzie pod okiem córki bosa mafii próbuje dojść do siebie. To tam ponownie poznaje Nikitę, a młody mężczyzna niespodziewanie dla siebie zaczyna zagłębiać się w tą znajomość. Okazuje się, że choć jest bezwzględny, bez mrugnięcia okiem może kogoś zabić jego serce nie jest kawałkiem skały. Dzięki temu tomowi pewne rzeczy i wydarzenia zasygnalizowane tylko w pierwszej części stają się jaśniejsze. Łatwiej jest sobie to wszystko poukładać, a losy Snarskich układają się w sensowną całość. Powieść czytało się bardzo dobrze, wątki były ciekawe, a akcja dynamicznie się zmieniająca bardzo wciąga czytelnika.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
16-09-2020 o godz 19:49 Anonim dodał recenzję:
"Pamiętaj, że byłam" to druga część cyklu "Zapomnij, że istniałem". Weronika straciła wszystko, nawet tego nie pamiętając. Dojmujące poczucie straty towarzyszy jej na każdym kroku. Zamknięta w ośrodku, nie ma kontaktu z nikim z zewnątrz. Nikita jest dla niej zagadką. Chwilami łagodny, opiekuńczy, aby za moment stać się dominującym, wybuchowym przywódcą. Weronika nie pamięta, że to on był katalizatorem nieodwracalnych zmian w jej życiu. On sam nie rozumie, dlaczego ta kobieta, wywołuje w nim takie uczucia. Wszystko się komplikuje, kiedy do gry wchodzą emocje, ponieważ jak wiadomo, mafia rządzi się swoimi prawami. "Pamiętaj, że byłam" odkrywa przed Czytelnikiem fakty z przeszłości Rafała i Weroniki, które wpłynęły na wydarzenia w poprzedniej części cyklu. Napisana jest w podobnym stylu, jednak poruszana w niej tematyka jest znacznie trudniejsza, bardziej dramatyczna i emocjonalna. Autorka odkrywa przed Czytelnikiem wiele kart, jednak całkiem sporo wciąż pozostawiając zakrytych. Akcja jest dynamiczna, liczne zwroty zaskakują Czytelnika. Ta historia obejmuje duży przedział czasowy, jednak Autorka dobrze łączy wydarzenia z przeszłości i teraźniejszość, dając spójny obraz całości. Bohaterowie są ciekawymi postaciami. Różnią się aparycją i charakterami, wspólnie tworzą ciekawą, zróżnicowaną grupę. Pojawiają się tutaj postacie z poprzedniej części, dzięki czemu, obie te książki tworzą jeszcze dokładniej wspólną całość. Książkę czyta się szybko, z rosnąca ciekawością.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Królowa niczego. Tom 3 Black Holly
4.6/5
24,37 zł
37,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Save Me Kasten Mona
4.5/5
25,65 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Rywalki. Rywalki. Tom 1 Cass Kiera
4.6/5
24,37 zł
37,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Narzeczona Cass Kiera
3.9/5
25,65 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Save you Kasten Mona
4.6/5
25,65 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Zdradzona Cass Kiera
4.4/5
25,65 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Save Us Kasten Mona
4.5/5
25,65 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Falling Fast Iosivoni Bianca
4.3/5
25,65 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Elita. Rywalki. Tom 2 Cass Kiera
4.4/5
24,37 zł
37,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Jedyna. Rywalki. Tom 3 Cass Kiera
4.7/5
24,37 zł
37,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Korona. Rywalki. Tom 5 Cass Kiera
4.4/5
24,37 zł
37,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Pełnik Lewicka Anna
4.3/5
25,65 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Begin Again Kasten Mona
4.6/5
24,37 zł
37,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Flying high Iosivoni Bianca
4.4/5
25,65 zł
39,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.