P.S. Wciąż cię kocham. Chłopcy. Tom 2 (okładka miękka)

Oferta empik.com : 23,26 zł

23,26 zł 34,90 zł (-33%)
Odbiór w salonie 0 zł
Produkt w magazynie Empiku
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Han Jenny Książki | okładka miękka
23,26 zł
asb nad tabami
Han Jenny Książki | okładka miękka
22,33 zł
asb nad tabami
Han Jenny Książki | okładka miękka
23,61 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Kontynuacja międzynarodowego fenomenu „Do wszystkich chłopców, których kochałam”.

Sekretem udanego związku jest miłość, szczerość i bezgraniczne zaufanie. Jednak kiedy Peter spędza zbyt dużo czasu z Genevieve, swoją ex, Lara Jean robi się podejrzliwa. Chłopak utrzymuje, że to tylko przyjaźń, ale Lara Jean nie jest tego taka pewna.

Na dodatek do jej życia wraca John Ambrose, piąty adresat miłosnych listów, który nie ukrywa, że dziewczyna mu się podoba. Nagle we wciąż świeżym związku Lary Jean i Petera robi się bardzo tłoczno.

Rozwiązaniem problemu wydaje się zabawa z dzieciństwa, w którą wszyscy postanawiają zagrać. Jeżeli Lara Jean wygra, Genevieve będzie musiała zostawić Petera w spokoju. Tylko czy dziewczyna wciąż chce, aby coś ją łączyło z tym chłopakiem?

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: P.S. Wciąż cię kocham. Chłopcy. Tom 2
Seria: Chłopcy
Autor: Han Jenny
Tłumaczenie: Biernacka Matylda
Wydawnictwo: Young
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 376
Numer wydania: I
Data premiery: 2019-02-13
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 32 x 206 x 139
Indeks: 31054874
 
średnia 4,4
5
112
4
59
3
18
2
3
1
2
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
91 recenzji
5/5
12-03-2019 o godz 14:31 dorota-serafin dodał recenzję:
Ukazuje trudne wybory, ponieważ darzyć uczuciem można dwóch chłopaków, a ostatecznie być można tylko z jednym z nich. Każde wydarzenie, jak i wybór ma dwie strony – dobrą i złą, bo tak to już jest z relacjami – zawsze kogoś skrzywdzisz, bo odtrącisz.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
23-04-2020 o godz 13:30 Zuzanna dodał recenzję:
Bardzo przyjemny romans, książka zdecydowanie lepsza niż film.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
4/5
12-01-2020 o godz 16:59 Rosemary Littletoe dodał recenzję:
To, co miało być żartem i związkiem na pokaz, okazało się początkiem gorącego i jak najbardziej prawdziwego uczucia. Lara Jean i Peter stają się parą na poważnie i przez jakiś czas jest jak w bajce - dopóki w internecie nie pojawia się filmik z ich namiętnymi pocałunkami w jacuzzi. A to tylko początek katastrof. Wkrótce w życiu Lary Jean pojawia się John, kolejny adresat listu miłosnego. Gdy intrygi Gen, byłej dziewczyny Petera, sprawiają, że para oddala się nieco od siebie, więź Lary Jean z jej byłą sympatią się pogłębia, co dodatkowo psuje nastroje w jej związku... Na pierwszą książkę przeczytaną w nowej dekadzie wybrałam coś, czego sama bym się nie spodziewała wybrać jeszcze rok temu. Nie dość, że romans, to jeszcze młodzieżowy. Co? Ja i młodzieżowy romans? Toż to całkowita sprzeczność. A jednak. Pierwsza część tej trylogii podobała mi się na tyle, że chciałam sięgnąć po kontynuację jak najszybciej. Nie zaprzeczę, że swój udział w tym wyborze miał również fakt, że nie spodziewałam się czuć jakoś wybitnie dobrze po sylwestrze, więc lekka lektura nie wymagająca myślenia wydawała mi się idealna. Tak czy siak postawiłam na drugi tom serii "O Chłopcach" i właściwie jestem zadowolona. Podobała mi się ta część, chociaż przyznaję, że nie była tak dobra jak pierwsza. Najlepsze jednak jest to, że nie umiem powiedzieć co właściwie mi się nie podobało. Chyba po prostu całokształt nie przypadł mi do gustu tak jak pierwszy tom - a może powiew nowości zwyczajnie już się zużył. Styl wciąż jest fajny, miejscami wciąż bywa zabawnie, relacja Lary Jean z rodziną nadal jest piękna. Jest za to więcej fragmentów smutnych. Ja jestem osobą bardzo wrażliwą na konflikt, wyjątkowo boli mnie i przygnębia gdy ktoś, kto jest mi bliski jest na mnie zły, więc dość emocjonalnie odbierałam wszystkie kłótnie pary głównych bohaterów i przyznaję, że psuły mi one humor na długie godziny. Nie chcę powiedzieć, że to wada tej książki - wręcz przeciwnie, to dobrze gdy powieść wywołuje emocje. Chcę powiedzieć tylko, że to już nie jest tak całkowicie lekka i niewinna opowiastka. I może w tym tkwi problem, bo ja właśnie lekkiej i niewinnej opowiastki się spodziewałam. Czasem irytowała mnie infantylność Lary Jean i Petera w kwestii ich związku. Bywało, że zachowywali się po prostu głupio i kłócili o rzeczy wręcz absurdalne, co doprowadzało mnie do szału. Musiałam wtedy odkładać książkę i przypominać sobie, że przecież mają po 17 lat a w tym wieku to normalne. Z resztą ja, 31-letnia baba, będąca od 4 i pół roku w związku z mężczyzną, który jest już moim narzeczonym, i mieszkając z nim od prawie 4 lat, z pewnością patrzę na różne rzeczy zupełnie inaczej. Nie tylko ze względu na wiek, ale i na dłuższy staż związku. Rozumiem to wszystko, ale wciąż zastanawiam się, czy naprawdę nastolatki odwalają aż takie dramy i czy realizm postaci jest warty podobnych skoków frustracji u czytelnika. Z drugiej strony na plus zaliczam wątek domu spokojnej starości, który jest ważny na wiele sposobów i dobrze, że młode dziewczyny dostały bohaterkę, która angażuje się w pomoc starszym ludziom i pokazuje ich wartość. Duży plus również za nienatarczywe odwołania do kultury koreańskiej, o której można dowiedzieć się z tej książki (i całej serii) naprawdę sporo. W naszym kraju nie ma zbyt wielu osób należących do mniejszości etnicznych, ale nikt chyba nie wątpi, że przydałaby nam się porządna lekcja tolerancji. Ta powieść może być pierwszym krokiem. Słowem podsumowania to fajne czytadło na te okazje, gdy człowiekowi zwyczajnie nie chce się myśleć (albo łupie go w głowie po sylwestrze). Prosta, niewymagająca lektura, jednak napisana wyjątkowo dobrze i z wyjątkowo ciekawą i oryginalną fabułą. Nie mam zbyt wielkiego doświadczenia jeśli chodzi o ten gatunek literacki, ale na podstawie pozycji, które miałam okazję czytać, mogę stwierdzić, że to jedna z lepszych książek tego nurtu. Jeśli chcecie poszerzyć czytelnicze horyzonty i myślicie o otwarciu się na młodzieżówki, to jest dobre miejsce, by zacząć.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
08-05-2019 o godz 20:45 Paulina11 dodał recenzję:
Ponowne wydanie „Do wszystkich chłopców, których kochałam”, tym razem przez wydawnictwo Kobiece, wywołało spory szum w książkowej sferze. Wypuszczenie przez Netflix ekranizacji tej książki tylko spotęgowało rozgłos. Moją recenzję tej pozycji możecie przeczytać tutaj – klik, natomiast dzisiaj przychodzę do was z recenzją kontynuacji serii, czyli „PS. Wciąż cię kocham”. Przyznam, że ta książka jakiś czas leżała na półce i cierpliwie czekała aż się za nią zabiorę – a pewnie pamiętacie, że ostatnio mam bardzo gorący okres, matury itd. więc czasem nieco trwa, zanim zacznę którąś pozycję czytać (ale już niedługo będzie po wszystkim. I całe szczęście!). W każdym razie, niedawno zaczęłam „PS. Wciąż cię kocham”.. i w przeciągu kilku dni skończyłam (btw. Czytałam nawet na nudniejszej lekcji w szkole, ale ćśś). Gdybym miała więcej czasu, to z pewnością przeczytałabym to w jeden dzień, bo wierzcie mi, ale to się tak leciutko czyta. Jenny ma tak przyjemny styl, że przez jej książki się dosłownie płynie – ot typowy styl, który bardzo często występuje w młodzieżówkach, można zwyczajnie wyczuć lekkość czytanego tekstu. Okej, nietypowo dla mnie zaczęłam od stylu autorki, to teraz kilka słów o bohaterach i fabule. I tutaj może niektórych z was zaskoczę, ale... Lara Jean i Peter mnie zwyczajnie irytowali. Totalnie się nie dziwię Larze Jean, że momentami traciła cierpliwość dla Petera, ale sama też nie była idealna – jej myślenie było strasznie naiwne i takie nieco...dziecinne? Wiem, że ona ma te szesnaście lat, ale mam kilka młodzieżówek już za sobą, więc wiem, że bohaterki w tym wieku mogą myśleć rozsądniej. Sam Peter... ugh chłopie, wóz albo przewóz. Odnosiłam czasem wrażenie, jakoby on sam nie wiedział czego chce... a może po prostu nie potrafił pójść w jednym kierunku, dokonać ostatecznych wyborów? Ja Petera nawet lubię, ale kurde, czasem miałam ochotę w imieniu Lary Jean go spytać, co on wyprawia... Tak naprawdę mamy w tej części wielu bohaterów, większość znamy z „Do wszystkich chłopców, których kochałam”, choć, co może niektórych zasmucić – jest tutaj stanowczo zbyt mało Josha... Pojawiają się oczywiście pozostałe dwie siostry Song i tu nasuwa mi się pytanie – ile tak właściwie Kitty ma lat? Bo nie wiem jak wy, ale ja czasem odnosiłam wrażenie, że jej rozumowanie jest zbyt rozsądne jak na jej wiek... Z drugiej strony ta bodajże jedenastolatka wydała mi się najbardziej dorosła, najrozsądniej myśląca spośród wszystkich trzech sióstr. Czasem się zastanawiałam, po co tak właściwie Jenny stworzyła kontynuację? „PS. Wciąż cię kocham” tak naprawdę niczego nowego do fabuły nie wprowadza, jedynie co to możemy poznać kilka faktów z czasów, kiedy bohaterowie byli paczką przyjaciół. Ale tak poza tym to... hym, no powiedzmy, że średnio jestem usatysfakcjonowana. Przede wszystkim... muszę ostrzec, że w tej części występuje trójkąt miłosny... a może czworokąt? Oraz niepotrzebne dramy, które śmiało można by wyjaśnić zaraz na początku inie prowokować ich dalej. [...] http://zabookowanyswiatpauli.blogspot.com/2019/05/ps-wciaz-cie-kocham-jenny-han-recenzja.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
12-01-2020 o godz 21:19 Natalia Woźnicka dodał recenzję:
Lara Jean i Peter mieli tylko udawać związek by wzbudzić zazdrość w tych, których jak uważali ,naprawdę kochali. Jak to w romansach bywa prawdziwa miłość znajdowała się jednak na wyciągnięcie ręki, a ich uczucie oparte na przyjaźni ewoluowało na wyższy poziom. Niestety wtedy zaczęły się komplikacje, a cały związek LJ i Petera zaczynał tracić grunt pod nogami. Druga część serii okazała się dobra, ale nie niestety tak dobra jak jej poprzedniczka, która zapewniła mi wiele emocji. Tutaj autorka również zafundowała ich sporą dawkę, nawet powiększając ten wachlarz o smutek, ból, żal i niepewność. Losy bohaterów w dalszym ciągu odbierałam bardzo emocjonalnie, kibicowałam im na każdym kroku, czasami musiałam przymknąć oko na ich wybory, nie raz nawet popłynęły mi łzy. Dlatego też nie mogę powiedzieć, że "PS. Wciąż cię kocham" nie przypadła mi do gustu, wręcz przeciwnie, drugi tom choć odrobinę w mojej ocenie gorszy, to wcale nie odstający tak bardzo od pierwszej części. To nadal jest bardzo dobra, lekka i przyjemna lektura o perypetiach Lary Jean i Petera. Nie zabrakło tutaj też trójkąta miłosnego, którego zazwyczaj w książkach nie lubię, tak tutaj nie wyobrażam sobie lepszego narzędzia do nadania akcji rozpędu i otworzenia oczy na pewne sprawy. Dzięki temu nasza główna bohaterka zyskała na pewności siebie, z czym niejednokrotnie miała problem zarówno poprzednio tak i obecnie. Jednak to co moim zdaniem w książce okazało się najważniejsze, to sposób dojrzewania bohaterów. Nie był on radykalny, raczej powolny i może nawet ledwo dostrzegalny. Należy zwrócić uwagę, że akcja jest bezpośrednią kontynuacją, nie mamy tutaj do czynienia z przeskokiem czasowym, jednak bohaterowie i ich wybory stawały się z biegiem czasu zdecydowanie bardziej dojrzalsze. Początkowo może nam się wydawać, że kłótnie pomiędzy tą dwójką są błahe, momentami niepotrzebne i trochę przez autorkę wymuszone. Musimy pamiętać, że oni wciąż są tylko nastolatkami, ich świat różni się zdecydowanie od naszego, przez co mają prawo do popełniania błędów i podejmowania pochopnych, często nieracjonalnych decyzji. Warto na to zwrócić uwagę przy ocenie książki, być może nawet przymknąć oko na niektóre elementy. W dalszym ciągu książka mocno stoi więzami rodzinnymi, pozostają one niezmiennie ciepłe i zabawne. Bardzo podobała mi się stanowczość Lary Jean, w moich oczach natomiast na moment stracił Peter, który swój związek oparł na tajemnicach i niedopowiedzeniach. Warstwa techniczna pozostała równie dobra jak poperzednio. Język powieści nie uległ zmianom, tak samo jak nie zmieniła się warstwa humorystyczna, która w pierwszej części stanowiła jedną z największych zalet w książce. Styl autorki tak samo jak wcześniej niewymuszony i lekki. Taki jaki powinnien być w niezobowiązującej, przyjemnej młodzieżówce.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
20-04-2019 o godz 21:08 arcytwory dodał recenzję:
Lara Jean nie spodziewała się, że udawany związek może przerodzić się w prawdziwe uczucie. Razem z Peterem postanawiają dać sobie drugą szansę. Wszystko układa się dobrze do momentu, w którym w życiu Lary Jean pojawia jeden z pozostałych adresatów listów miłosnych... Dość długo czaiłam się na czytanie kontynuacji „Do wszystkich chłopców, których kochałam”. A to zabierałam się za egzemplarze recenzenckie, a to coś z biblioteki, a tu kolejne książki od wydawnictwa. I tak po prawie dwóch miesiącach znalazłam czas na „P. S. Wciąż cię kocham”. Warto było czekać? Wciąż jest uroczo. Wciąż jest słodko. Wciąż jest przyjemnie. Ale niestety jest też gorzej niż w pierwszej części. Akcja książki jest nierówna. Zdarzały się strony, na których wiało nudą. Powieść nie porywa, nie sprawia, że moje romantyczne „ja” jest usatysfakcjonowane. Nie czytałam książki z wypiekami na twarzy czy z szybciej bijącym sercem. Do tego było nie raz do bólu przewidywalnie. Co nie sprawia, że nie czyta się szybko, o nie! Przeczytałam książkę w dwa dni (na mnie to baaardzo szybkie tempo). Styl pisania autorki był na tyle przystępny, lekki i pełny humoru, że szybko przewracałam kolejne kartki powieści. Przy ekspresowym zapoznawaniu się z fabułą nie pomagała główna bohaterka. W pierwszej części Lara Jean była słodka i urocza, to w tej także taka jest, ale do tego potrafiła nieźle zirytować. Ile krwi mi napsuły jej głupie zachowanie! Nie mogłam zrozumieć, czemu podejmuje takie, a nie inne decyzje. Ale trzeba zwrócić jej trochę honoru, bo nie jest to kolejna głupiutka bohaterka myśląca tylko o facetach. Została wykreowana jako osoba ceniąca zdanie bliskich. Ma też trafne przemyślenia na temat pierwszej miłości, związku, posiadania rodzeństwa, dojrzewania czy złamanego serca. Podobało mi się także ukazanie jej relacji z siostrami i tatą. Pokazuje to, że rodzina też jest ważna w życiu nastolatków (co w książkach młodzieżowych często jest pomijane). „P. S. Wciąż cię kocham” niestety nie utrzymała poziomu pierwszego tomu. Fabuła nie zaciekawia tak jak poprzednio. Czytało się przyjemnie, szybko, ale bez większych emocji czy uniesień. Polecam tylko osobom zainteresowanym dalszymi losami Lary Jean i Petera.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
06-01-2020 o godz 23:10 verylittlebooknerd dodał recenzję:
Lara Jean nie przypuszczała, że jej udawany związek z Peterem przerodzi się w coś więcej. Dziewczyna dopiero oswaja się z tym, że w jej życiu pojawiło się tak silne uczucie. Niespodziewanie jednak na jej drodze staje ostatni adresat jej listów, John Ambrose McLaren. Jego pojawienie się (a także fakt, że Peter najwidoczniej nie zamierza zrezygnować z przyjaźni z Genevive) znacznie komplikuje sprawę. A Lara Jean coraz częściej zastanawia się, czy to możliwe, aby jednocześnie kochać dwóch chłopców. Chciałabym móc powiedzieć, że ten tom podobał mi się tak samo jak pierwszy, ale niestety. Moim zdaniem był zdecydowanie słabszy. W pierwszym sam motyw listów był bardzo oryginalny i ciekawy, tutaj dostajemy już zwyczajne perypetie nastolatki przeżywającej swoją pierwszą miłość i pakującej się w kłopoty. No, ale nieważne, nie będę marudzić, bo tak czy siak fabuła była całkiem interesująca i naprawdę mnie wciągnęła – może nie aż tak, jak w pierwszej części, bo zdarzały się fragmenty, które nieźle mnie wynudziły, ale nadal. Największym rozczarowaniem tego tomu okazali się bohaterowie oraz sposób, w jaki autorka ich przedstawiła. Niesamowicie zirytował mnie fakt, że od momentu, w którym pojawił się John, Peter zaczął być przedstawiany jako ten gorszy. Nagle z idealnego chłopaka stał się najgorszym złem, za to John – oj, o nim nie można było powiedzieć złego słowa. Nie spodobał mi się też fakt, że bohaterowie zaczęli zachowywać się bardziej infantylnie niż dzieciaki z wczesnej podstawówki. W pierwszej części nie było tego aż tak widać, ale tutaj już odrobinę mnie to gryzło. Żeby nie było – książka nie była zła. Poza tymi dwoma minusami, które wymieniłam wyżej, nie mam do niej żadnych innych zastrzeżeń. Nadal uważam tę serię za lekką i przyjemną odskocznię od bardziej wymagających pozycji, która przede wszystkim ma dostarczać rozrywki – i dużą dawkę słodyczy. Po prostu po fenomenalnym pierwszym tomie oczekiwałam czegoś więcej, a tego nie dostałam. Na szczęście nie czuję się jakoś bardzo rozczarowana. Nadal z czystym sumieniem będę polecać wam tę serię. Mam tylko nadzieję, że tendencja spadkowa się nie utrzyma i trzeci tom dorówna, jeśli nie pierwszemu, to chociaż drugiemu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
04-12-2019 o godz 18:34 Karolina Radlak dodał recenzję:
Prawie każdy po przeczytaniu pierwszej części książki chce od razu przeczytać część drugą, szczególnie wtedy kiedy książka okazuje się na prawdę dobra, w tym przypadku na pewno każdy chce jak najszybciej sięgnąć po kolejną część, i dowiedzieć się czy związek bohaterów przetrwa dalej. Lara Jean postanawia zaryzykować i być w prawdziwym związku z Peterem, niestety on nie chce zrezygnować z przyjaźni z Genevieve która cały czas próbuje go odzyskać. Przypadkiem jeden z miłosnych listów dociera do ostatniego odbiorcy, który powraca do życia Lary Jean i okazuje się niezłym przystojniakiem. John postanawia walczyć o dawną koleżankę ale to nie będzie proste, bo chociaż Peter ciągle ją rani, jej serce jest dla niego zarezerwowane. Kiedy grono przyjaciół zaczyna grać w grę w której stawką jest spełnienie życzenia, Lara Jean postanawia udowodnić że potrafi walczyć i wygrywać. W drugiej części zaczyna dziać się coraz więcej, niby Peter jest zakochany ale cały czas spotyka się z Genevieve w tajemnicy przed swoją dziewczyną, do tego mają wspólne sekrety, Lara Jean stara się nie być się zazdrosna ale niestety jej się to nie udaje, postanawia zakończyć związek zanim chłopak zrani ją jeszcze bardziej. Jeżeli miałabym oceniać to ta część wciągnęła mnie o wiele bardziej, nie byłam w stanie przestać czytać i musiałam wiedzieć co dalej. Kiedy przyjaciele rozpoczęli grę trzymałam kciuki za Lare Jean, żeby wygrała i wreszcie zażądała od Genevieve żeby odczepiła się od jej chłopaka, ale z drugiej strony polubiłam Johna i pomyślałam że może lepiej żeby była z nim, on ją pokocha i nigdy nie zrani. Takie miłosne historie zawsze dostarczają ogrom emocji, dziewczyna miła i niewinna która zasługuje na miłość, trafia na szkolnego drania i podrywacza, chociaż on jest w niej zakochany często ją rani, no i do tego najczęściej trafia się kolejny chłopak, ideał zakochany w tej właśnie dziewczynie, jedynym problem jest to że serce zawsze ciągnie do łobuza. Nie mogę doczekać się ostatniej części i rozwikłania zagadki czy zakończenie będzie szczęśliwe czy nie, i czy Peter i Lara Jean wreszcie zbudują prawdziwy związek oparty na wzajemnym zaufaniu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
21-11-2020 o godz 14:24 Hoshi dodał recenzję:
Dawno nie kibicowałam tak żadnej parze jak Peterowi i Larze Jean. W niektórych momentach autorka łamała również moje serce :< To jak ta historia jest prawdziwa i szczera przywraca mi wiarę w literaturę młodzieżową. Drugi tom rozpoczynamy pierwszymi problemami związkowymi. Autorka pokazuje jak okrutne potrafią być nastolatki względem siebie i jak ciężka do pokonania jest zazdrość i brak zaufania. Lara Jean ciągle porównuje się do Geneview przez co cierpi na tym jej relacja z Peterem. No ale która dziewczyna nie porównywała się czasem do byłej? Brak pewności siebie potrafi podkopać każdego. Mimo wszystko podoba mi się podejście Lary Jean, stara się nie stracić zimnej krwi. Według mnie Peter się stara, naprawdę zauważam w nim zmianę od tego casnovy z samego początku. Fakt czasami tego nie widać ale wiadomo jak to z facetami, jak im się czegoś nie powie wprost to nigdy nie zrozumieją. W tym tomie pojawiają się też nowe postacie i problemy. Nowa miłość?? Moment z kapsułą czasu i ich grą z dzieciństwa dodał do historii trochę takiego normalnego życia. Do samego końca byłam przekonana, że to Geneview wygra i jej nagrodą będzie coś naprawdę okrutnego. Nutka rywalizacji i dobrej zabawy urozmaica całą tą historię. W końcu to nastolatki, nie sama miłością się żyje. Nie ma tutaj przepełnionej romantyzmem historii miłosnej. Gdy w książce pojawia się postać Johna zaczyna się robić interesująco. Czytelnik wyczuwa napiętą atmosferę, buzujące emocję i strzelające iskry. Po całych tych miłosnych przebojach Lary Jean na koniec odetchnęłam z ulgą. Historia jest naprawdę lekka i przyjemna, po prostu się przez nią płynie. Jest to idealna historia na poprawę humoru, do pośmiania się i czasem do powzdychania. Jest urocza ale nieprzesłodzona i za to najbardziej dziękuję autorce. Przede mną 3 tom i już nie mogę się doczekać co tym razem wydarzy się w życiu Lary Jean.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
24-02-2019 o godz 13:44 ajli dodał recenzję:
Która z nas z utęsknieniem nie czekała na dalsze losy związku uroczej Lary Jean i przystojnego Petera Kavinskiego? Przyznaję, że tak się zafiksowałam podczas wyczekiwania, iż zupełnie zapomniałam, że pierwszy tom serii "O chłopcach" zakończył się zupełnie inaczej niż jego ekranizacja i przez chwilę byłam nieco zdezorientowana, czytając otwierający 2 część list Lary Jean. Fabuła "P.S. Wciąż cię kocham" koncentruje się głównie wokół trzech wydarzeń: skandalu, który wybuchł po opublikowaniu na koncie Incognidy "erotycznego" filmiku z jacuzzi z udziałem Lary Jean i Petera (znaczna część książki), powrotu Johna Ambrose'a McClarena do życia Lary Jean oraz kryzysu w związku naszych milusińskich, okraszonego rywalizacją pomiędzy Larą a Genevieve podczas gry w "Zabójcę". Gry zdawałoby się o względy Petera, bowiem Gen nie odpuszcza i pomimo rodzinnych problemów dalej oddaje się manipulowaniu swoim byłym chłopakiem oraz okazywaniu swojej wyższości. Muszę przyznać, że o ile przez większość czasu byłam #teamKavinsky o tyle były momenty, podczas których chciałam nim potrząsnąć i kazać mu stanąć po stronie Lary Jean, najważniejszej dziewczyny w jego życiu. Szczerej, uczuciowej i niewinnej w przeciwieństwie do Genevieve, z którą łączyła go nieco toksyczna więź. Co do Johnny'ego Ambrose'a, którego największą zaletą zdawało się całkowite poświęcanie uwagi Larze, to wydawał mi się zbyt idealny. Nierzeczywisty. Na szczęście Lara zdała sobie w porę sprawę z tego, że musi wybrać pomiędzy rzeczywistością z Peterem, a marzeniem z Johnem. "P.S. Wciąż cię kocham" to nadal urocza i pełna ciepła opowieść, niepozbawiona zabawnych momentów z udziałem niepokornej Kitty, i myślę, że tym razem sięgnę po 3 tom w oryginale, by nie usychać z tęsknoty, czekając na tłumaczenie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-03-2019 o godz 14:29 Marcelina Obrębska dodał recenzję:
W "P.S. Wciąż Cię kocham" wskakujemy do akcji w miejscu zakończenia pierwszego tomu. Lara Jean i Peter w końcu mogą rozpocząć swój prawdziwy związek. Niestety bohaterka wciąż jest zazdrosna o byłą dziewczynę Petera- choć on zapewnia, że miedzy nimi nic już nie ma, to wydaje się być na każde skinienie swojej ex. Ale nie tylko on ma coś na sumieniu. Niespodziewanie jeszcze jeden z listów Lary Jean odnajduje swojego adresata- Johna Ambore'a. Dawny kolega z impetem wraca do życia bohaterki i zawraca jej w głowie. John to istne przeciwieństwo Petera, a przy tym bardzo interesuje się Larą Jean. Po raz kolejny mamy do czynienia z miłosnym trójkątem, ale ten zaangażował mnie dużo, dużo bardziej, niż ten z "Do wszystkich chłopców, których kochałam". Ostatecznie status quo w książce nie bardzo się zmienia, co właściwie każe mi zadawać sobie pytanie, czy nie dosięgła jej klątwa drugiej części- czy nie jest to czasem powieść na przeczekanie do wielkiego finału. Ale wiecie co, wcale tak nie jest- książka daje miejsce bohaterom na rozwój, dojrzenie do pewnych rzeczy, a także odpuszczenie sobie niektórych. Zarówno Lara Jean jak i Peter mogli troszkę wydorośleć, ale i dotrzeć się jako para. Książka w dobry sposób pokazuje też, że jeśli związek się wali, to nie ma jednego winnego- a zazwyczaj to dwie osoby muszą włożyć wysiłek w ocalenie go. To dobra lekcja dla młodych, ale i nieco starszych czytelników. Najcudowniejsze elementy całej powieści, a także to, co wyróżnia ten cykl, czyli relacje rodzinne i nawiązania do kultury koreańskiej, nadal tu są :) Fajnie, że w końcu nastolatkowie nie żyją w próżni, tylko mają rodziny, które są równie ważnym elementem, jak miłosne perypetie. Bardzo polecam nową książkę Jenny Han i czekam niecierpliwie na kolejną część!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
22-01-2020 o godz 08:15 Barbara Klimczak dodał recenzję:
"P.S. Wciąż Cię kocham" to druga część przygód Lary Jean. Już od pierwszej części bardzo polubiłam zarówno główną bohaterkę jak i jej rodzinę oraz otaczających ją znajomych i przyjaciół. Wspominając własną młodość z wypiekami na twarzy śledziłam wątek kiełkujących w niej i Peterze uczuć - zarówno w dobrych jak i gorszych momentach. Dlatego też poczułam smutek, gdy okazało się, że to już koniec. Po rozstaniu z Peterem Lara Jean bardzo zbliża się do innego chłopca, który również otrzymał od niej kiedyś list miłosny. John jest wyraźnie zainteresowany dziewczyną, a fakt, że spędzają razem czas w domu spokojnej starości, jeszcze wzmacnia zaczynającą ich łączyć nić porozumienia. Czy Larze Jean i Peterowi uda się w końcu dotrzeć do siebie i wyjaśnić wszystkie nieporozumienia, czy dziewczyna wybierze jednak spokojniejszego i pewniejszego Johna? Książka była naprawdę urocza. Jeżeli słabsza od pierwszej to tylko trochę i to pewnie dlatego, że można było w miarę przewidzieć co się wydarzy - w końcu życie i uczucia nastolatków nie są AŻ TAK skomplikowane, jakby mogło się wydawać, tym bardziej dla kogoś, kto przeżył to już dobrych kilka lat wcześniej. Ja pozostanę przy swoim i powiem, że wciąż kibicowałam Larze Jean i Peterowi. Sytuacje, w których coś na niby staje się z czasem prawdziwe może i nie są powszechne w prawdziwym życiu, ale ja lubię ckliwe historię o zmieniających się mężczyznach. Taka jestem naiwna, że wierzę, że niektórzy się zmieniają. :D Muszę przyznać, że czytając tę opowieść bawiłam się równie dobrze, jak przy lekturze "Do wszystkich chłopców których kochałam" i z przyjemnością sięgnę niedługo po trzeci tom tej serii i dla relaksu obejrzę nakręcony na podstawie trylogii serial. :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
12-11-2019 o godz 14:44 rudy lisek czyta dodał recenzję:
”P.S wciąż cię kocham”to druga część i kontynuacja bestsellera”Do wszystkich chłopców,których kochałam”Jenny Han @jennyhan W tej części również poznajemy dalsze losy nastoletniej Lary Jean i jej przystojnego chłopaka Peter'a. . . Jak wiecie w pierwszej części Lara Jean pisze sekretne listy miłosne do pięciu,wybranych chłopców,których kiedyś kochała.W listach tych zamyka wszystkie swoje uczucia i chowa je w pudełku na kapelusze.Jednak listy te niespodziewanie trafiają w ręce dawnych miłości Lary.A jej życie uczuciowe wymyka się spod kontroli.Teraz kiedy wszystko zostało już wyjaśnione,dziewczyna nie spodziewa się,że jej uczucie względem Peter'a rozkwitnie.Bo przecież mieli tylko udawać zakochaną parę.Dodatkowo jej spokój burzy,gdy otrzymuje jeden z pozostały listów.A wraz z nim powracają dawne uczucia do John'ego.Czy można kochać dwóch chłopców na raz? . ”P.S wciąż cię kocham”to słodko-gorzka opowieść o dorastaniu,pierwszych miłościach oraz przyjaźni.Bohaterowie to typowi nastolatkowie ze swoimi młodzieńczymi problemami i dylematami.Czytając tą książkę ma się wrażenie,że są to nastolatkowie iście z amerykańskiego filmu.Fabuła jest lekka,zabawna i niezwykle nastraja pozytywnie.To dobra,współczesna młodzieżówka z romansem w tle.W tej części akcja skupia się bardziej na samej postaci Lary Jean i jej uczuciach.Z pewnością jest bardziej stonowana i dojrzalsza przez co może wydawać się miejscami troszkę monotonna.Niebawem będę zabierała się za trzeci i ostatni tom”Zawsze i na zawsze”, gdyż jestem bardzo ciekawa jak zakończy się historia naszej bohaterki. https://www.instagram.com/rudy_lisek_czyta/?hl=pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
09-03-2019 o godz 18:58 BarbaraAndHerBooks dodał recenzję:
Po przeczytaniu pierwszej części perypetii Lary Jean koniecznie musiałam sięgnąć po jej kontynuację. Czy mi się podobała? Zacznijmy od początku ;) Lara Jean i Peter Kavinsky dają sobie drugą szansę i do siebie wracają. Przez cały czas była dziewczyna chłopaka – Genevieve kręci się koło niego, a na dodatek w życiu Lary ponownie pojawia się jej była miłość – John Ambrose McClaren. Tylko, czy aby napewno Lara Jean nic już do niego nie czuje? Chyba zaczyna nam się tu robić trochę ciasno… . . Lara Jean to typowa nastolatka, która powoli wkracza w dorosły świat. Jest bardzo dziewczęca, zwraca uwagę na każdy szczegół, uwielbia marzyć i ma duszę artystki. Poza tym jest bardzo dobrą i ciepłą dziewczyną, która nie skrzywdziłaby nawet muchy. Najbardziej jednak ze wszystkich bohaterów polubiłam jej młodszą siostrę Kitty, która ma niezłe pazurki i jest bardzo bezpośrednia. Uwielbiam ją! Przez pierwszą połowę książki trochę się nudziłam i myślałam, że akcja już się nie rozkręci, ale mniej więcej od połowy zdecydowanie zrobiło się o wiele ciekawiej. Szczególnie, gdy bohaterowie rozpoczynają grę znaną im z dzieciństwa o nazwie „Zabójcy”. Poza tym w tej części Lara Jean musi wybrać z którym z chłopców chce być – z Peterem, którego niewątpliwie kocha, czy z Johnem, z którym łączy ją niezwykła chemia. W tej całej słodyczy, której jest tu z pewnością bardzo dużo, w książce znajdziecie również smutne momenty, gdzie lały się łzy (nie moje). Mimo, że nastolatką byłam już jakiś czas temu, to bardzo przyjemnie czytało mi się tą młodzieżówkę i z pewnością sięgnę po trzeci tom tej serii.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
24-02-2019 o godz 16:35 madziak006 dodał recenzję:
„P.S. Wciąż cię kocham” Jenny Han Lara Jean była przekonana, że temat miłosnych listów ma już za sobą. Gdy niespodziewana przesyłka trafia w jej ręce, okazuje się, że ma jeszcze coś do napisania do pewnego chłopca, którego kiedyś kochała. Czy tym razem jest to jedynie niewinna korespondencja? Trudno jest Larze Jean kochać Petera, gdy podstępna Gen ciągle zaprząta jej myśli. Chociaż nikomu by się do tego nie przyznała, to we własnej głowie ciągle porównuje się do byłej dziewczyny swojego chłopaka. Do tego wszystkiego dochodzi afera z jej filmikiem w Internecie… Kolorowe życie LJ z dnia na dzień nabiera ponurych barw… Bałam się, że dalszy ciąg „Do wszystkich chłopców, których kochałam” nie dorówna pierwszej części. Na szczęście moje obawy były niepotrzebne. Jenny Han świetnie kontynuuje historię zagubionej i „ekscentrycznie uroczej” nastolatki, która dopiero poznaje uroki pierwsze miłości oraz problemy z nią związane. Lara Jean bez dwóch zdań potrafi zauroczyć czytelnika swoją oryginalną osobowością. Słodyczą dorównać jej może jedynie czekoladowe ciasto, które wyszło spod jej ręki. Jednak w „P.S. Wciąż cię kocham” ciekawych postaci nie brakuje. Wracamy do świetnych postaci, które znane są nam już z pierwszej części i poznajemy nowe. Gwarantuje wam, że nie da się nie lubić żywiołowej staruszki Stormy. Lekkie i podnoszące na duchu zawsze są mile widziane na mojej biblioteczce, dlatego bardzo się cieszę, że miałam okazję przeczytać „P.S. Wciąż cię kocham”. Bardzo was zachęcam do tej przyjemnej lektury. Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu! :D /madziak006
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
30-11-2020 o godz 10:15 Paulina dodał recenzję:
W tym tomie główna bohaterka Lara Jean ma poważny dylemat. Jej życie wywróciło się o sto osiemdziesiąt stopni - ma cudownego chłopaka Petera, wydaje jej się, że żyje jak w bajce. Ale życie pisze inny scenariusz. Na list Lary wysłany w poprzednim tomie odpisuje John Ambrose - chłopak, którego kiedyś kochała. Ten nagle pojawia się w życiu dziewczyny i robi niezłe zamieszanie, które sprawi, że związek Lary Jean i Petera stanie na rozdrożu. Całość rozpoczyna się bardzo cukierkowo - Lara Jean i Peter są w sobie zakochani do granic możliwości - chodzą na randki, spędzają ze sobą każdą wolną chwilę. Mimo to dziewczyna nie może zapomnieć o byłej dziewczynie swojego chłopaka. Myśl o niej jest jednym z przyczyn powolnego rozpadania się ich związku. Drugim jest John Ambrose, który na początku nie wie, że jego przyjaciółka ma chłopaka i stara się o jej względy. Całość nieźle się komplikuje, ale na szczęście na końcu jest upragniony happy end. Cała historia jest bardzo przyjemna i bardzo młodzieżowa. Czyta się szybko, bo całość wciąga czytelnika od pierwszej strony. To pozycja idealna dla młodych dziewczyn, które być może trochę przypominają Larę Jean. Ta historia uświadomi wam, jak ważna jest szczerość w związku i to, że każdą sprawę trzeba wyjaśniać, nie zostawiać jej na ostatnią chwilę, by ta urosła do wielkich rozmiarów. Ta część pokazuje, że bycie w związku nie jest usłane różami, są gorsze i lepsze chwile, które budują relację między dwojgiem kochających się ludzi. Bardzo polecam wszystkim młodym i być może zakochanym dziewczynom :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
26-02-2019 o godz 20:11 Anonim dodał recenzję:
Ciepła, urocza historia, w której każdy odnajdzie cząstkę siebie. "Do wszystkich chłopców, których kochałam" przeczytałam na długo przed tym jak wyszedł film. Historia Lary Jean i jej niezwykłych listów wciągnęła mnie do tego stopnia, że pochłonęłam książkę w niecałe 2 dni i z niecierpliwością czekałam na kolejną część. "P.S. Wciąż Cię kocham" zamówiłam przedpremierowo, nie mogąc doczekać się spotkania z moimi ulubionymi bohaterami. Książka okazała się tak samo dobra jak pierwsza część, a może nawet ciut lepsza! Druga część historii skupia się ponownie na relacji Lary Jean i Petera, nie brakuje też Kitty z jej niezwykłymi pomysłami, rozsądnej Margot oraz innych bohaterów, których znamy z poprzedniej części. Oczywiście mamy okazję poznać również nowe osobowości, które pojawiają się w życiu LJ. M. in. Stormy - niezwykle żywiołową starszą Panią oraz kolejnego adresata miłosnego listu! John Ambrose McLaren ponownie wkracza w życie Songówki i będzie powodem wielu nietypowych sytuacji. Pomimo pojawienia się na horyzoncie kolejnego chłopca nie mamy tu popularnego niegdyś wątku tzw. "trójkąta miłosnego", co uważam za wielki plus. Kolejnym wielkim atutem książki są pokazane w niej więzi rodzinne. Rodzina Covey nadal jest ze sobą blisko i wspiera się we wszystkim. Songówki poradzą sobie z każdym problemem. Wiem, że wielokrotnie będę wracać do opowieści o Larze Jean. Czekam na kolejną część, a tę polecam każdemu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
07-04-2019 o godz 18:41 Aleksandra dodał recenzję:
Lara Jane mimo trudności i niepewności postanawia zaryzykować. Peter bowiem zaczął znaczyć dla niej więcej niż sama była do tej pory w stanie przyznać. Bohaterowie zaczynają się spotykać, teraz już naprawdę bez żadnych kłamstw, umów i barier. Lara Jane i Peter są gotowi stworzyć szczęśliwy związek. Jednak nie wszystko jest takie kolorowe, jak mogłoby się wydawać. Jest bowiem ktoś, kto zagraża szczęściu bohaterów. Dochodzi do tego jeszcze sprawa z listami, na który odpowiedział jeden z pozostałych adresatów. Sprawy coraz bardziej się komplikują, a Lara Jean ma wielki mętlik w głowie. Czy można darzyć uczuciem dwóch chłopców jednocześnie? "P.S. Wciąż Cię kocham" to kontynuacja losów Lary Jean. Przyjemna, lekka, młodzieżowa książka, o dojrzewaniu, o pierwszej miłości, o rodzinie, która jest w stanie dla najbliższych zrobić wszystko. Historia o tym jak ważne jest zaufanie, gdyż bez niego wszystko może się posypać. Jak pierwsza miłość mimo, że nie zawsze jest w stanie przetrwać wszystko jest czymś pięknym i wyjątkowym, co zawsze będziemy wspominać z uśmiechem. Książka o problemach, które dotykają każdego nastolatka i z którymi sam próbuje sobie poradzić. O tym jak dobrze mieć po swojej stronie kogoś, kto zawsze będzie nas wspierał. O trudnych wyborach, nie zawsze trafnych decyzjach i osobach, które nie zawsze są takie jak ich postrzegamy. Książka, z którą można spędzić miłe popołudnie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
28-02-2021 o godz 18:04 Paulina dodał recenzję:
Rzadko oglądam ekranizacje książek. Jednak seria O chłopcach porwała mnie na tyle, że oprócz książek oglądam również filmy. Pierwszy tom bardzo mi się podobał. Drugi również musiałam nadrobić, gdyż już ostatni razem z filmową wersją jest na rynku. Czy spodobała mi się książka Jenny Han "P. S. Wciąż cię kocham"? W tej części Lara Jean po zerwaniu z Peterem postanawia go odzyskać. Udaje jej się i w końcu mogą być ze sobą na poważnie, mimo że zdarzenie w jacuzzi ich prześladuje. Jednak na horyzoncie pojawia się ktoś trzeci. Mianowicie jeden z odbiorców listów miłosnych LJ. John Ambrose McClaren dostaje go w późniejszym terminie i bardzo zależy mu na odnowieniu znajomości z naszą bohaterką. Co z tego wyniknie? Jaka ta seria jest przyjemna. Autorka ma bardzo lekkie pióro i idealnie nadaje się do pisania książek młodzieżowych. Choć czasami bawiła mnie naiwność LJ, nie mogłam się od tej historii oderwać. Mimo, że nie czuję się specjalnie staro zapomniałam jakie rozterki targały również mną w przeszłości. Każdy z nas chciał szybko dorosnąć, choć teraz z przyjemnością człowiek by się cofnął do lat młodości. Jestem również w trakcie filmu na Netfliksie i mimo, że mija się chwilami znacznie z fabułą książki to bardzo mi się podoba. Z pewnością za chwilę zabiorę się za trzeci tom, bo bardzo jestem ciekawa jak ta historia się skończy
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
21-03-2019 o godz 20:00 julka_kulka_226 dodał recenzję:
„P.S. Wciąż cię kocham” mimo swojej przewidywalności naprawdę bardzo mi się podobała. Nie jest to historia jedynie o pierwszej miłości. Znajdziemy tam motyw relacji z rodzeństwem, dorastania bez jednego rodzica czy przyjaźni, które wydają się tymi na całe życie, a jednak znikają. Myślę, że „Do wszystkich chłopców, których kochałam” będzie szczególnie podobać się osobą w wieku 12-16 lat, ale i starsi wyniosą z niej coś dla siebie. Książka jest pełna różnych przemyśleń, sytuacji i emocji, z którymi z pewnością nie jedna młoda osoba będzie mogła się zidentyfikować. Dokładnie tak jak to było w moim przypadku! Prosto do mojego serca trafił jednak motyw z kapsułą czasu! Czytając o niej, zapragnęłam zrobić taką wraz z moimi przyjaciółmi, jednak ten pomysł nie przypadł im do gustu… :(. Gdy zabierałam się za tę historię, byłam pewna, że będę TeamKavinsky, ale ku mojemu zaskoczeniu w tym tomie trylogii „O chłopcach” nie mogłam znaleźć wspólnego języka z Peterem, a szkoda, bo w poprzedniej książce wprost go uwielbiałam. Jeśli więc chodzi o ulubioną postać, to jest nią zdecydowanie Stormy. To starsza pani wprost mnie oczarowała, a te kilka rozmów, jakie przeprowadziła wraz z LarąJean były dla mnie szczególnie miłe do czytania. Na zakończenie powiem, że oceniam książkę 8,5/10 i z niecierpliwością czekam na ostatni tom!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Zapadnij w serce Scott Ginger
4.6/5
23,26 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Hurt/Comfort Łodyga Weronika
4.5/5
22,36 zł
36,90 zł
strona produktu - rekomendacje Setna Królowa. Tom 1 King Emily R.
4.5/5
23,26 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Narodziny Królowej Ross Rebecca
4.6/5
22,46 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Ogień i kość Marks Rachel A.
4.6/5
26,18 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Mroźne łzy. Tom 2 Barton Bree
4.4/5
27,68 zł
36,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.