Ostatnia wola (okładka  miękka, 06.2015)

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń

Produkt niedostępny

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Może Cię zainteresować

Pasjonujący kryminał retro w duchu mistrzyni gatunku, Agathy Christie. Gromadka dalekich krewnych odciętych od świata, połączonych wzajemną podejrzliwością i zbrodnią. Dla smakoszy klasyki w nowej, wybornej odsłonie.

30 grudnia 1938 roku krewni baronowej Wirydianny Korzyckiej, zwabieni przez nią podstępem, stawiają się karnie w pałacu, prawie w komplecie. W liście poinformowała ich, że w sylwestra zamierza rozstać się z życiem. Na własnych warunkach.

"Dlatego zapraszam was na piątek, trzydziestego grudnia i proszę, żebyście zarezerwowali sobie czas do pierwszego popołudnia nowego roku. Wieczorem odbędzie się uroczysta kolacja, a w sobotnie południe odczytam swoją ostatnią wolę. Wszystko zostało uzgodnione, więc niech nikt nie próbuje później podważać testamentu.
Sprawa będzie wystarczającym skandalem i dokumentnie was skompromituje."
Wasza ukochana ciotka

ID produktu: 1108641003
Tytuł: Ostatnia wola
Autor: Szwechłowicz Joanna
Wydawnictwo: Prószyński Media
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 280
Numer wydania: I
Data premiery: 2015-06-02
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 126 x 18 x 196
Indeks: 17210638
Brak
ocen
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
10 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
5/5
04-02-2016 o godz 16:59 przez: Agnieszka | Zweryfikowany zakup
Myślałam że to będzie coś w stylu Agathy Cristie, ale nie, Pani Joanna Szwechłowicz ma swój własny oryginalny pomysł na dobry kryminał.
Książka zaciekawiła mnie od pierwszej strony. Barwne postaci i wartka akcja to niewątpliwie zalety tej pozycji. Ciekawa propozycja na jesienne i zimowe wieczory.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
02-06-2015 o godz 11:47 przez: Heather
Nigdy nie odmówię dobrze zapowiadającemu się kryminałowi, ale do tej pory dzieliłam zawsze ten gatunek na współczesny i klasykę. Więc kiedy pojawiła się w zasięgu ręki możliwość przeczytania mieszanki współczesnego kryminału retro, nie mogłam sobie tego odmówić.

Lata 20. XXw. - sylwester roku 1938. Baronowa Wirydianna Korzycka ma dziewięćdziesiąt pięć lat i zna jedną z życiowych mądrości - umiera się tylko raz, więc należy to zrobić z klasą. Postanawia dokładnie zaplanować swoje ostatnie przedstawienie. Na odczytanie zaprasza specjalnie wybranych członków rodziny. Jednak idealnie zaplanowane samobójstwo baronowej przeistacza się w morderstwo w dodatku z załącznikiem - morderca pokusił się na jeszcze jedna ofiarę, tym razem z grona zaproszonych gości. Kim zatem jest zbrodniarz?

"- Pójdę z panem. Będzie nam raźniej. A potem sprawdzimy chociaż część pałacu. Przede wszystkim strych. Wydaje mi się, że coś tam... Nie, nie człowiek, raczej szczur... Coś szura. "

To co cieszy najbardziej, to stała obecność ironii - w wykonaniu autorki, absolutnie dobrej! Cała fabuła podszyta jest docinkami ze strony trzecioosobowego narratora, który w dodatku wie więcej niż na pierwszy rzut oka się wydaje. Niejednokrotnie komizm sytuacji wywoływał mój szeroki uśmiech, ale to wciągająca fabuła trzymała mnie przy sobie przez cały czas. Baronowa zaprosiła do siebie członków rodziny zarówno tej bliższej jak i dalszej, ale ciężko stwierdzić jakimi kryteriami się przy tym kierowała. Niespodziewanie plany staruszki legły w gruzach, bo zamiast zaplanowanego samobójstwa zderzyła się z morderstwem... własnym. Najlepsze jednak zaczyna się w momencie śnieżycy, która odcina posiadłość od świata i więzi wszystkich gości, z których jeden jest pewnym mordercą.

"Ostatnia wola" to gwarantowana dobra zabawa. Podwójne morderstwo to wielka gratka dla miłośników kryminałów, a pisana takim stylem od razu przyciąga uwagę. Pani Joanna pisze z rozmysłem, wplata w fabułę intrygujące niuanse i ciekawostki, ale co ciekawe - bawi się językiem, tworzy piękne zdania i kreatywne dialogi. Kiedy rozpoczyna się śledztwo w sprawie potencjalnego morderstwa dochodzi do wielu komicznych sytuacji, w której członkowie rodziny z pseudo detektywem na czele odkrywają głęboko skrywane rodzinne sekrety.

"– Wszyscy są podejrzani – obwieściła konspiracyjnym szeptem. – Zaczynam podejrzewać nawet sama siebie."

Fabuła przywodzi na myśl książki Agathy Christie - rozplanowana fabuła, grupa kompletnie pokręconych świadków i śledztwo z licznymi ślepymi zaułkami. Pamiętajcie tylko, że królowa kryminału jest tylko jedna, ale autorka dorównuje jej swoją pomysłowością, zaskakuje i bawi, dlatego porównanie do Christie niekoniecznie mija się z prawdą. Klimat rodzinnych niesnasek i absurdalnie klaustrofobiczna przestrzeń wielkiego pałacu nieustannie wiszą w powietrzu komponując się z niezgrabnym śledztwem.

Pierwsze spotkanie z kryminałem retro uważam za bardzo udane. Pani Joanna pozytywnie mnie zaskoczyła, rozbawiła i wciągnęła na kilka godzin pierwszorzędnej przygody. Nieprzewidywalnie przewidywalne zakończenie było zwieńczeniem perypetii tej szalonej literackiej rodziny. "Ostatnia wola" to nie tylko książka dla miłośników kryminałów, choć w tym przypadku sprawdzi się na pewno. Jednak wystarczy chęć na stawienie czoła lekkiej i sympatycznej przygodzie, żeby polubić książkę Pani Joanny.

Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
5/5
26-11-2015 o godz 14:23 przez: bojarun
Każdy mol książkowy ma pewne zasady, którymi kieruje się przy wyborze książek. Ja również mam ich kilka. Pierwsza to maniakalne unikanie opisów zawartych na obwolutach i okładkach. Druga to czytanie wszystkiego do końca, nawet jeżeli jest to gniot nieprzeciętny. Kolejna dotyczy nieoceniania książek po okładkach. Trzecia zasada jest dość nagminnie łamana ale tylko w sytuacji, kiedy moja dusza rwie się do okładki i mózg nie może na to nic poradzić. Nieczęsto się to zdarza, ale jednak. Kiedy zobaczyłam okładkę "Ostatniej woli" zasada numer trzy schowała się gdzieś głęboko i cichutko przeczekała swoja porażkę. No popatrzcie - czyż okładka nie jest cudna? Te twarze bohaterów, stroje genialnie dobrane do sytuacji, ten kolor przypominający stare fotografie... no nie mogłam się oprzeć!
Baronowa Wirydianna Korzycka jest krzepką kobietką o dość wyrafinowanym i nieprzyjemnym poczuciu humoru. Kiedy okazuje się że jest śmiertelnie chora uznaje, że przeżyte lata (92) w zupełności wystarczą. Postanawia umrzeć na własnych warunkach jednak przed śmiercią zaprasza wybranych członków swojej rodziny na odczytanie testamentu. Zaproszone osoby spotykają się w pociągu i zachodzą w głowę jaką to niespodziankę szykuje dla nich bogata ciotka. Jeden z pasażerów umiera jednak na tym etapie powieści nie budzi to podejrzeń - ot słabe serce, które nie wytrzymało stresu. Niestety w domu baronowej okazuje się że wśród zaproszonych gości jest morderca. Goście przerażeni są nie tylko faktem mordercy w swoim gronie, ale też tym, że zawieja śnieżna odcięła dworek baronowej od reszty świata, a co za tym idzie, poinformowanie Policji o śmierci baronowej jest po prostu niemożliwe. Wszyscy patrzą na siebie wilkiem, każdy usiłuje dowieść winy drugiego jednocześnie dbając o własne alibi. Zagadka znajduje rozwiązanie w najmniej oczekiwanym momencie, a mordercą jest....
Powieść jest wyjątkowo klimatyczna. Dwudziestolecie międzywojenne to epoka wyjątkowa. Dużo się działo, a klimat ówczesnej Polski był naprawdę wyjątkowy. Akcja powieści dzieje się w sylwestrową noc 1938 r. tak więc w przeddzień wybuchu wojny. W rozmowach bohaterów, w opisach różnych sytuacji, pomieszczeń i osób wyraźnie widać, że autorka starannie przygotowała się do odtworzenia klimatu ówczesnej epoki. I to właśnie przygotowanie sprawiło, że książka jest świetnym kryminałem w stylu retro. To po prostu perełka. Niczym wehikuł czasu przenosi czytelnika 100 lat wstecz i zanim ów się obejrzy już kocha tamtą epokę całym swoim współczesnym serduchem.
Wielkim plusem powieści jest też sama zagadka. Pokuszę się nawet o stwierdzenie, że autorka Joanna Szwechłowicz to Agata Christie polskiego kryminału. Tak jak mistrzyni przedstawia bohaterów, następnie owija czytelnika zagadkami, wskazówkami i aluzjami, aby sam mógł bawić się w detektywa. Na końcu zaskakuje rozwiązaniem zagadki - rozwiązaniem tak oczywistym jak i niespodziewanym. Bawiłam się świetnie analizując, zgadując i smakując. Naprawdę polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
02-06-2015 o godz 09:06 przez: Maadziuulekx3
30 grudnia 1938 roku dziewięćdziesięcioletnia Wirydianna Korzycka postanawia odebrać sobie życie w sylwestra na własnych warunkach. Dlatego zwabia podstępem wszystkich krewnych do pałacu niemal w komplecie.

Jeżeli baronowa w liście informuje by odwiedzić ją ostatni raz aby wysłuchać jej ostatniej woli i tego komu powierzy swój cały dobytek warto ugryźć się w język i przyjechać. Każdy ma nadzieję, że mimo niechęci baronowej do konkretnej osoby właśnie jemu powierzy cały majątek i pałac. Dlatego bez sprzeciwu krewni wsiedli do pociągu i wyruszyli do Janowca, a stamtąd do Poznańskiej, gdzie znajdował się ów pałac. Nie obyło się jednak bez komplikacji. Na miejscu ginie jeden krewny. Wszyscy sądzą, że dostał zawału, ale czy na pewno?

Sobotni poranek przywitał gości śnieżną zadymą, awarią prądu, głuchym telefonem i kolejnym trupem. Podejrzani są wszyscy... Więc kto jest mordercą?

Na początku byłam sceptycznie nastawiona do tej pozycji. Nie potrafiła mnie w ogóle wciągnąć we własną historię, ale gdy doszłam do fragmentu ze śmiercią jednego z krewnych postanowiłam się przemóc i przeczytać, gdyż byłam ciekawa, czy to była śmierć naturalna, czy raczej nie.

Baronowa to okrutna i złośliwa kobieta. Gdy krewni zwabieni do pałacu przyszli na uroczystą kolację nie pozostawiła na nikim suchej nitki. Każdego obraziła nie pozwalając nawet nikomu dojść do głosu. Na szczęście nikt z krewnych nie dał się wyprowadzić z równowagi, bo gdyby złośliwej baronowej się udało wybuchłaby ogromna kłótnia.

Książka jest wielowątkowa, dlatego mamy okazję poznać każdą postać z osobna, o czym myśli, co przeżywa, jak się czuje. Autorka staranie opisała nam każde wydarzenie, dlatego łatwo można wyobrazić sobie różne sceny. W książce brakowało mi tej adrenaliny jaką zawsze odczuwam po kryminałach. W momencie, gdy dowiedziałam się o drugiej śmierci nie zrobiła na mnie żadnego wrażenia, obojętnie przyjęłam tą wiadomość. Plusem tej historii moim zdaniem były właśnie charakterystyczne opisy. Gdyby nie one pewnie nie zabrałabym się za czytanie tej książki. Moja ocena zatem będzie niska. Sądziłam, że miło spędzę ten czas z książką kryminalną, a dostałam nieciekawą historię. Jeżeli lubisz powieści, gdzie druga wojna ma dopiero wybuchnąć, a konflikty między krewnymi bardzo cię interesuje ta książka jest dla ciebie. Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
21-06-2015 o godz 18:21 przez: Monika Jędrzejewska
Pełna recenzja: http://www.my-story.pl/?p=4528

"Ostatnia wola" jest bardzo pozytywnym zaskoczeniem. Nie spodziewałam się, że w liczącej niecałe trzysta stron książce odnajdzie się tyle ciekawych akcji, motywów fabularnych i ciekawych postaci. Wszystko jest dodatkowo nienachalne i znajduje logiczne wyjaśnienie. Fabuła nie jest zawiła i polega na prostej dedukcji, zapraszając nas tym samym do zabawy w śledczego. Bardziej skomplikowane okazało się spamiętanie imion bohaterów pojawiających się w jednym momencie, ale nie jest to zbyt wielkim problemem. Powieść urzeka lekkością i bardzo ładnym stylem, jakim została napisana. Utrzymany klimat retro w słownictwie, obyczajach i (bardzo złośliwemu ze strony ciotki) udekorowaniu pokoi, przeniósł do zupełnie innej, mojej ulubionej, epoki. Epoki, gdzie kobiety wyzwolone były wyklinane z towarzystwa, a niedżentelmeńskie zachowanie stawało się hańbą na honorze mężczyzny.

Książka wciąga i ciekawi już od pierwszej chwili i właściwie czułam żal i zawód, że kończy się tak szybko. Brakło miejsca na właściwe emocje czyli strach, niepewność i grozę, wynikające z obcowania z mordercą, ale autorce udało się wzbudzić, po czym zaspokoić, sporą ciekawość. Jestem fanką grubych powieści, gdzie klimat i emocje mają czas na rozwój w odpowiednim tempie, ale jeśli ktoś ma ochotę na popołudnie z kryminałem, to śmiało mogę polecić książkę pani Szwechłowicz, jako świetny smaczek polskiej literatury.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-11-2015 o godz 19:26 przez: Optymista
Co tu dużo pisać? Joanna Szwechłowicz to wybitne indywiduum na polskim rynku wydawniczym. "Jędzowaty narrator", sarkastyczne przemyślenia bohaterów, fenomenalnie nakreślone portrety psychologiczne postaci, poruszenie dokuczającego wszystkim problemu, świetnie poprowadzony wątek kryminalny, wbijające w fotel zakończenie, cały wachlarz emocji towarzyszący lekturze "Ostatniej woli" i niepowtarzalny klimat - oto dlaczego ten kryminał retro dziełem wybitnym nazywać można. Wszystkim, którzy nie mieli jeszcze okazji zapoznać się z prozą tej pisarki, serdecznie polecam przeczytanie "Ostatniej woli". Żałuję, że nie czytałem jeszcze debiutu autorki i postaram się ten fakt jak najszybciej zmienić. Warto czytać Szwechłowicz, bo pisze genialnie.

Więcej: http://recenzjeoptymisty.blogspot.com/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
02-06-2015 o godz 16:39 przez: Odwa
Z kryminałami jest teraz tak, że wszyscy je piszą :). Dlatego powstaje wiele tworów bardzo złych pod względem literackich. Człowiek czyta, bo ciekaw jest rozwoju fabuły, "kto zabił?" itd., ale potem się wstydzi, że coś takiego wziął do ręki. Trochę jak z jednorazowym seksem :P.
Ta książka jest zupełnie inna, bo elegancka stylistycznie i uroczo ironiczna. Fabuła jest ciekawa, bohaterowie intrygujący, ale najbardziej spodobał mi się narrator - wredniejszy niż baronowa :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-06-2015 o godz 10:05 przez: martakower
Bardzo dobra intryga i świetna zabawa dla wielbicieli Christie - podobny klimat, ale więcej ironii. Basia z kotem skradła moje serce :). Bardzo, bardzo polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
1/5
06-06-2015 o godz 20:56 przez: ewa
Przypomina mi "Zamieć śnieżną i woń migdałów" Camilli Lackberg ... ten co co czytał to wie że to była jej najgorsza książka.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
1/5
06-06-2015 o godz 20:53 przez: ewa
Przypomina mi "Zamieć śnieżną i woń migdałów" Camilli Lackberg ... ten co czytał to wie że to jej najgorsza książka
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0

O autorze: Szwechłowicz Joanna

Siła wyższa
okładka  miękka, 06.2016
4.5/5
(4,6/5) 7 recenzji
21,34 zł
32,00 zł
Tajemnica szkoły dla panien
okładka  miękka, 02.2014
3.9/5
(3,9/5) 18 recenzji

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Jestem jedną z żon
4.5/5
29,97 zł
44,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Wilcze dzieci
4.9/5
27,97 zł
42,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Billy Summers
4.7/5
31,80 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Arabskie opowieści
4.7/5
28,98 zł
44,00 zł
Inne z tego wydawnictwa One Last Stop
4.2/5
28,35 zł
42,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Outsider
4.7/5
31,67 zł
47,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Pierwsza książka mojego dziecka Opracowanie zbiorowe
5/5
24,62 zł
38,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Gra w ludzi
4.3/5
27,22 zł
42,00 zł

Podobne do ostatnio oglądanego