Ostatnią kartą jest śmierć (okładka  miękka, 04.2014)

Wszystkie formaty i wydania (2): Cena:

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń

Produkt niedostępny

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Może Cię zainteresować

Weronika Daglewska, dziennikarka i autorka rubryki kryminalnej, postanawia zrobić sobie prezent - idzie do wróżki, by ta przepowiedziała jej, co ją czeka w życiu.
Ekscentryczna wróżka Semiramida po rozłożeniu tarota ostrzega ją przed niebezpieczeństwem. Nieprzekonana i sceptyczna Weronika wraca do domu, by po paru miesiącach usłyszeć przez radio, że wróżka zginęła, wypadając z okna. Weronika od razu podejrzewa, że coś jest nie tak. Utwierdza ją w tym przekonaniu mąż wróżki, który prosi ją o odkrycie mordercy żony. Dziewczyna, której największym marzeniem jest posiadać agencję detektywistyczną, przyjmuje zlecenie. I tak rozpoczyna swoje pierwsze w życiu prawdziwe śledztwo. Co ją na tej drodze czeka? Gdzie kryje się bezlitosny morderca? I jakie w tym wszystkim znaczenie ma tarot?


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

ID produktu: 1093132902
Tytuł: Ostatnią kartą jest śmierć
Seria: ABC
Autor: Klejzerowicz Anna
Wydawnictwo: Oficynka
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 168
Numer wydania: II
Data premiery: 2014-04-24
Rok wydania: 2014
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 193 x 16 x 122
Indeks: 14523168
średnia 5
5
4
4
2
3
1
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
4 recenzje
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
5/5
28-08-2017 o godz 11:17 przez: aguta75 | Zweryfikowany zakup
Jak zwykle błyskotliwa i zaskakująca Klejzerowicz. Wartka akcja, ciekawy pomysł. Warto przeczytać. Szkoda, że taka krótka.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
08-08-2014 o godz 12:35 przez: Optymista
Od kiedy pamiętam, zawsze interesowały mnie rzeczy związane z magią. I tak, tylko tarot umknął mojej uwadze. Wszystko dlatego, że dużo magii tam nie widziałem. Jednak ją ujrzałem, a wszystko to, zasługa Anny Klejzerowicz.

Weronika Daglewska, dziennikarka i autorka rubryki kryminalnej, postanawia zrobić sobie prezent - idzie do wróżki, by ta przepowiedziała jej, co ją czeka w życiu. Ekscentryczna wróżka Semiramida po rozłożeniu tarota ostrzega ją przed niebezpieczeństwem. Nieprzekonana i sceptyczna Weronika wraca do domu, by po paru miesiącach usłyszeć przez radio, że wróżka zginęła, wypadając z okna. Mąż wróżki prosi ją o odkrycie mordercy żony. Dziewczyna, której największym marzeniem jest posiadać agencję detektywistyczną, przyjmuje zlecenie.

Pisarka, publicystka, fotograf, redaktor. Autorka licznych artykułów z zakresu historii sztuki oraz zdjęć teatralnych i artystycznych; wieloletni współpracownik Teatru Atelier w Sopocie.Miłośniczka kotów i Gdańska.

Co po pierwsze, to, to, że wydawnictwu należą się owacje za stworzenie wspaniałej okładki. Ale tylko tej w starym wydaniu, bo nowe, jakoś do mnie nie przemawia. Zdjęcie, owszem, pasuje do fabuły, jednak mnie odstrasza. Dlatego też, po książkę sięgnąłem z powodu nazwiska autorki, która wśród innych czytelników cieszy się dobrym zdaniem. Powieść bardzo przypadła mi do gustu. Dużą rolę odegrał tu humor, dzięki któremu ten kryminał, szybko staje się miły i łatwiejszy w czytaniu. Przyczynił się do tego także wątek romantyczny, który Klejzerowicz potrafiła starannie pielęgnować i sprawić, że zakończenie historii poprawia humor każdemu. Klejzerowicz należą się brawa, za to, jak pięknie i dokładnie stwarza swoich bohaterów. Z każdym możemy nawiązać przyjazne relacje. Co mnie zdziwiło, to fakt, że największą sympatią obdarzyłem... mordercę. Czy to wyznanie nie brzmi zachęcająco? Oczywiście nie przesadzam, autorka ma po prostu talent i każdy z nas musi się z nim spotkać.

"Ostatnią kartą jest śmierć" to kryminał pisany piórem lekkim. Leciutkim, można by rzec. Cała historia, nie dość, że opowiedziana jest ciekawie, to potrafimy ją pochłonąć w zaledwie półtorej godziny (przynajmniej taki czas miałem ja).

Jestem bardzo pozytywnie zaskoczony umiejętnością plątania intrygi przez Annę Klejzerowicz. Motyw zabójstwa, czy też samobójstwa, staje się dla nas jasny, ale dopiero po tym, jak wyjawią nam go ostatnie strony. Rozwiązywanie zagadki, której i tak nikt nie rozwiąże przed czasem, to świetna zabawa, do której zachęcam każdego czytelnika.

Zainteresowani lekturą powinni być fani tego gatunku. Obiecuję, że się nie zawiedziecie, bo "Ostatnią kartą jest śmierć" to pozycja, przy której nie można się nudzić.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
23-07-2014 o godz 15:32 przez: Paweł Wiliński
Gdyby ktoś dziś zapytał mnie o dobrą książkę na wakacje, bez wahania poleciłbym mu "Ostatnią kartą jest śmierć" Anny Klejzerowicz. Wartka akcja i wyrazista bohaterka z krwi i kości, to tylko część zalet, jakie posiada ten kryminał.

Dlaczego akurat na wakacje? Ponieważ nie ma tu długich opisów, zawiłej intrygi (co w przypadku tej książki jest dużym plusem), ani zgłębiania psychologicznego rysu głównej bohaterki. Akcja biegnie do przodu, wyhamowując właściwie tylko na chwilę, a dialogi, których jest tu całe mnóstwo, jeszcze tę akcję przyśpieszają. Dodatkowo "Ostatnią kartą jest śmierć" jest dosyć krótka - liczy sobie zaledwie 165 stron (a do tej liczby adekwatna jest i cena - tylko 19,90 zł). Prawda, że w sam raz na plażę?

Główną bohaterką jest młoda dziewczyna, dotychczas dziennikarka oraz autorka rubryki kryminalnej - Weronika Daglewska. Piękna trzydziestolatka w dniu swoich urodzin postanawia odwiedzić wróżkę i poznać swoją przyszłość. Do spotkania z wróżką Semiramidą pcha Weronikę nie tylko ciekawość, ale i nadzieja, że los wreszcie się do niej uśmiechnie; niedawno bowiem zostawił ją chłopak, a szef wręczył wymówienie. Wszystko więc wali się niczym domek z kart, a Weronika ma tylko jedno pytanie: czy w życiu czeka ją jeszcze choć trochę szczęścia?

Niestety - Semiramida nie ma dla niej dobrych wiadomości. Ostrzega ją przed nadchodzącym niebezpieczeństwem. Nie wiadomo, co to będzie, ani kiedy nastąpi, jednakże na pewno Weronikę dopadnie... Dziewczyna poirytowana wraca do domu, chcąc jak najszybciej zapomnieć o całej tej - jak jej się wydaje - głupiej rozmowie. Kilka miesięcy później dowiaduje się, że wróżka Semiramida zginęła, wypadając z okna. Kiedy i jak do tego doszło? Do końca nie wiadomo, choć pytanie to nie może wyjść z głowy Weroniki. Dziewczyna tym bardziej zaczyna drążyć temat, kiedy mąż zmarłej prosi ją o znalezienie... mordercy żony. I właściwie od tego miejsca zaczyna się cała akcja, której nie będę tutaj zdradzał.

Książkę czyta się bardzo szybko; dość powiedzieć, że lektura "OKJŚ" zajęła mi tylko kilka godzin wieczornych. Nie znam innych powieści autorki, więc nie spodziewałem się ani słabizny, ani fajerwerków, i za książkę miałem zamiar zabrać się dopiero w weekend. A jednak kilka przeczytanych stron tak mnie wciągnęło, że już nie mogłem się od niej oderwać. Plusem są łatwy do przyswojenia styl, spora dawka humoru (szczególnie wesołe są dialogi pomiędzy Weroniką a jej pomocnikiem) oraz - tak jak wspomniałem wcześniej - szybka akcja, która mknie do przodu niczym skuter głównej bohaterki.

Sądzę, że książka Anny Klejzerowicz najbardziej przypadnie do gustu kobietom; wydaje się, że to właśnie do nich jest skierowana. Mamy tu i problemy zawodowe, i miłosne; ale o tych drugich dowiecie się już czytając "OKJŚ".
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
15-05-2014 o godz 00:00 przez: Franczeska
Lubię sięgać po najróżniejsze nowości, kryminalne także. Ostatnio zaś wpadła mi w ręce ta ciekawa pozycja. I powiem wam, że bardzo dobrze mi się czytało, wciągnęłam się momentalnie w rozwój wypadków. Nie spodziewałam się rewelacji, a tu czekał mnie dobrze pociągnięty wątek kryminalny z niesztampowymi postaciami.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0

Zobacz także

Podobne do ostatnio oglądanego