Ostatni turnus. Pocztówki z wczasów w PRL-u (okładka  twarda, 06.2022)

Oferta empik.com : 49,13 zł

49,13 zł 69,99 zł (-29%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

„Wczasy. Nie ma chyba piękniejszego słowa w języku polskim”

Marcin Wojdak

„Samo słowo jest już mocno niedzisiejsze. Wczasy nad Morzem Śródziemnym albo w Dubaju? Nie ma szans – za granicę jeździ się na urlop. Wczasów nie rezerwujesz przez internet ani nie lecisz na nie samolotem. Wczasy nie mogą byś all-inclusive ani last minute. (…) Na wczasy jedziesz w miejsca, które znasz od lat”.

Marcin Wojdak to czuły przewodnik po świecie odchodzącym w zapomnienie. Dokumentuje najciekawsze przykłady architektury ośrodków wypoczynkowych z czasów PRL-u: urokliwe stołówki, archaiczne domki letniskowe bez łazienek, pensjonaty pachnące kurzem. Niektóre z tych miejsc nadal przyjmują gości, inne niszczeją nieatrakcyjne dla wielbicieli egipskich plaż. Krążąc z aparatem po Polsce, wysyła pocztówki z miejsc, które przypominają beztroskie „wczasy pod gruszą” i dzieli się refleksjami nad światem, który wraz z nadejściem nowoczesności, znika bezpowrotnie.

Marcin Wojdak – fotograf i debiutujący pisarz, twórca profilu na Instragramie Cosmoderna o architekturze powojennego modernizmu, na którym publikuje krótkie opowiadania inspirowane zdjęciami ostatnich materialnych pozostałości po minionej epoce. Od wielu lat podróżuje po Polsce i byłych krajach ZSRR, poszukując miejsc zanurzonych w socjalistycznej formalinie. Wielki fan krajoznawstwa i zarazem zagorzały przeciwnik pisania o sobie w trzeciej osobie, dlatego kończy na tym zdaniu i zaprasza do lektury treści między okładkami. 

„Nie ma to jak ośrodek wypoczynkowy po sezonie. Ściany opowiadają tu historie przesiąknięte aromatem mokrej dykty, a gdy się dobrze wsłuchać, można poznać niejedną opowieść z mchu i paproci. Prawdziwe czy nie – to już mniej istotne. Już nie ma dzikich plaż, są za to bardzo dobre zdjęcia”.

Olga Drenda

„Chcesz? Nauczę cię o smutku, bo smutek to nie taka prosta rzecz” – zaczyna Marcin Wojdak jedno ze swoich opowiadań. To właśnie cały on. Niby daje nam książkę fotograficzną o dawnych wczasach, a tak naprawdę – błyskotliwe teksty o współczesności, dla których zdjęcia wydają się tylko pretekstem. Wydają się, bo w istocie są osobną pasjonującą opowieścią. Dobrze je widzieć poza Instagramem”.

Aleksandra Boćkowska

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

ID produktu: 1297627819
Tytuł: Ostatni turnus. Pocztówki z wczasów w PRL-u
Tytuł oryginalny: Ostatni turnus. Pocztówki z wczasów w PRL-u
Autor: Wojdak Marcin
Wydawnictwo: Znak Koncept
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 304
Numer wydania: I
Data premiery: 2022-06-01
Rok wydania: 2022
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 245 x 30 x 170
Indeks: 41702932
średnia 4,9
5
25
4
1
3
1
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
10 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
5/5
06-06-2022 o godz 13:37 przez: Agnieszka | Zweryfikowany zakup
Najpierw zakochałam się w cosmodermie. Teraz rozkochała mnie ta książka. Byłam przygotowana głównie na ucztę fotograficzną, zaskoczyła mnie mnogość uśmiechów i rozczuleń nad tekstami zawartymi w książce. Odbyłam wspaniały turnus, każdemu polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
5/5
06-07-2022 o godz 21:49 przez: Małgorzata | Zweryfikowany zakup
Książka ciekawa; dla kogoś takiego jak ja-dziecka PRL-u, podwójnie. Znalazłam nawet zdjęcia mojego ukochanego ośrodka wczasowego. Teksty fajne, pisane z lekkim dystansem,czasami ironiczne a jednak prawdziwie. Tak to leciało. Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
12-07-2022 o godz 12:02 przez: r.debski88 | Zweryfikowany zakup
Książka oszczędna w formie i zdjęciach i treści. Nie jest to opowieść tylko zbiór anegdot i fikcyjnych historii. Lekkie ale podane w ciężkiej książce
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
31-07-2022 o godz 18:01 przez: Małgorzata | Zweryfikowany zakup
Świetna książka, ciekawa forma i wspaniały klimat, który tworzą zdjęcia, pięknie wydana, polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
30-05-2022 o godz 17:15 przez: zwergowyyy | Zweryfikowany zakup
Genialna retrospekcja! Trzeba z sentymentu, dobrej treści i świetnych zdjęć!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
03-08-2022 o godz 22:36 przez: Irmina | Zweryfikowany zakup
Napisane tak dobrze, że przez książke się dosłownie płynie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-06-2022 o godz 06:33 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Super, książka sama się czyta
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
21-06-2022 o godz 12:04 przez: Lucyna Tomoń
Chyba nie będę potrafiła oddać ekscytacji, którą poczułam, kiedy pierwszy raz zobaczyłam tę książkę. W końcu, żaden przewodnik, nic nudnego, książka o wczasach rodem z PRL-u, o ośrodkach, które, jak może Wam się wydawać, dawno nie istnieją, a już z pewnością nikt do nich nie przyjeżdża, a one trwają. I trwać będą nieco dłużej, zapisane na kartach książki Marcina Wojdaka. Zaraz po fali pierwszej ekscytacji, przyszła jednak pewna trwoga. To jest niszowa książka. Nie wiem, czy wśród moich obserwatorów, czytelników, znajdą się jacyś amatorzy wczasów i starych ośrodków pachnących zawilgoconym drewnem (to bardzo specyficzny zapach, pamiętacie go być może z biwaków w podstawówce. On nadal tam jest, w tych ośrodkach). Do rzeczy jednak, opowiem o książce tym, którzy są nią zainteresowani. Autor stworzył bardzo subiektywny przewodnik po zapomnianych, choć nadal działających ośrodkach wypoczynkowych w Polsce. W książce znajdziemy mapę (chwilę mi zajęło, by nauczyć się ją czytać), po niej natomiast szybko dotrzemy do interesujących nas ośrodków. Tych, które być może odwiedzaliśmy sami, w latach swojej młodości, albo tych, które pamiętamy z kolonii w podstawówce. Nie znajdziemy jednak przy nich obszernych opisów, czy peanów na cześć PRL-u. Naszym oczom ukaże się, wraz z dokładną dokumentacją fotograficzną (czystą, surową, taką, jaka należy się tym miejscom), felieton, krótki tekst, luźno, w odczuciu czytelnika połączony z miejscem. Fotograficzny zapis ośrodków w "Ostatnim turnusie" jest genialne i kropka. Te zdjęcia oglądam z ciekawością i zazdrością jednocześnie. Felietony, w nich treść jest surowa. Wzbudziła (w co przed lekturą wcale bym nie uwierzyła), wachlarz emocji. Złość, że "mój" ośrodek został opisany znacznie krócej, niż sąsiedni, konkurencyjny. Zaciekawienie, zmieszanie? Momentami (tekst przed zdjęciem starszego pana, który mógłby być dziadkiem autora) wręcz niesmak (ze względu na zastosowane literacko-fikcyjne kłamstewko). I cały czas miałam w głowie słowo subiektywny. Bo ta książka jest napisana egoistycznie, tak, jak autor sobie wymyślił, uciekając możliwym ramom. W tym cała jej wartość, niepowtarzalna cecha, która mogłaby wyjść bardzo źle, a wyszła doskonale. Tak, że nie mam ochoty kończyć tej książki. I mimo całej tej gorzkości (jest w ogóle takie słowo?) niezmiennie mam ochotę ruszyć śladem opisanych ośrodków. Lucyna Tomoń/ https://today-ornever.blogspot.com/2022/06/ostatni-turnus-marcin-wojdak-i-moj.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
29-06-2022 o godz 15:53 przez: Anonim
Wyjątkowa książka dla osób z poczuciem humoru oraz lubiących intrygujące rzeczy. Każdy wpis można traktować jako mini scenariusz odcinków serialu o ośrodkach wypoczynkowych pamiętających czasy PRLu. Wiele razy można lekko zaśmiać się pod nosem, czytając niebanalne dialogi i zastanawiać się, czy faktycznie miały one miejsce w prawdziwym życiu. Można również zaskoczyć się puentą rozdziału lub bardzo zdziwić nagłą, trywialną sceną, żeby po chwili przeczytać akapit, który daje wiele do myślenia na jakiś poważniejszy temat. A najlepsze jest to, że z tego całego misz-maszu doświadczeń można wyciągnąć ogrom wiedzy o architekturze z tamtych lat, a nawet odgrzebać wspomnienia z wczasów, na które jeździło się kiedyś co lato. Na koniec każdego akapitu można podziwiać niesamowicie klimatyczne i dobre zdjęcia autora, co jest tą wisienką na torcie, której potrzebuje każde dzieło.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
02-06-2022 o godz 15:50 przez: Anna
To nie jest album i jednocześnie jest. Nie jest to książka filozoficzna i jest, nie jest to zbiór opowiadań i jest....jedno jest pewne jest to książka, która nie męczy, zachęca do refleksji - i to tej wielowymiarowej, a przede wszystkim urzeka - słowem, obrazem, dowcipem i tym wszystkim co między nimi. Dla zachęty, oczywista oczywistość z książki: "Nigdzie słońce nie zachodzi tak efektownie, jak nad morzem. Można z takiego zdania zrobić punkt wyjścia do snucia samych smutnych historii. Ale przecież nad morzem słońce też wschodzi – i to równie efek-townie. Tylko kto zdąży się na ten moment obudzić? Mnie się to nigdy nie udało."
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Kuchnia Hogwartu Mock Pike Rita
4.5/5
46,70 zł
54,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Biblia queeru Guinness Jack
4.7/5
37,23 zł
54,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Czego pragną koty Hattori Yuki
4.6/5
28,95 zł
44,99 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego