Ostatni Namsara (okładka miękka)

Sprzedaje empik.com 30,99 zł

Cena empik.com:
30,99 zł
Cena okładkowa:
34,90 zł
Koszt dostawy:
Salon empik - 0,00 zł
Produkt w magazynie empiku
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Ciccarelli Kristen Książki | okładka miękka
30,99 zł
asb nad tabami
Scott Victoria Książki | okładka miękka
30,99 zł
asb nad tabami
Bauerfeind-Burkot Ewa Książki | okładka miękka
25,99 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Istnieją  historie zbyt niebezpieczne, by je opowiadać.

Na początku był Namsara – zrodzony z nieba i ducha – który wszędzie, gdzie się pojawił, przynosił miłość i śmiech.  Lecz gdzie jest światło, tam musi być ciemność. Dlatego była też Iskari – zrodzona z krwi i blasku księżyca. Niszczycielka. Przynosząca śmierć.

Oto legendy, na których wychowała się Asha, córka króla Firgaardu.  Opowiadano je szeptem, a ona słuchała z zapartym tchem, zafascynowana zakazanymi bohaterami z przeszłości. Jednak dopiero kiedy sama stała się najbardziej zaciekłym, budzącym postrach pogromcą smoków, przyjęła rolę następnej iskari – samotny los, który sprawił, że Asha czuła się jak broń w cudzych rękach, a nie dziewczyna.

Asha walczy ze smokami i przynosi ich głowy królowi, lecz żadne z tych trofeów nie jest w stanie jej uwolnić od więzów obowiązku: ślubu z okrutnym komendantem, człowiekiem, który zna prawdę o jej naturze. Gdy Asha dostaje szansę uwolnienia się w zamian za zabicie najpotężniejszego smoka w Firgaardzie, odkrywa, że stare opowieści mają w sobie więcej prawdy, niż mogła się spodziewać.  Z pomocą przyjaciela – niewolnika służącego jej narzeczonemu – Asha musi zrzucić z siebie pancerz iskari i otworzyć serce na miłość, światło i prawdę, którą przed nią zawsze ukrywano.

"Stare historie działały na smoki tak jak klejnoty na ludzi. Żaden smok nie potrafił się im oprzeć. Jednak opowieści nie tylko je zwabiały. Zwiększały też ich moc. Po dziesięciodniowym pościgu za smokiem przez skaliste równiny jej niewolnym łowcom brakowało już pożywienia. Stanęła przed wyborem: wracać do miasta bez smoka albo złamać zakaz ojca dotyczący dawnych opowieści. Jeszcze nigdy nie wróciła z łowów bez zdobyczy i nie zamierzała tego zmieniać. W końcu była iskari i miała zadanie do wykonania. Opowiedziała więc historię".

Ostatni Namsara

Tytuł: Ostatni Namsara
Autor: Ciccarelli Kristen
Tłumaczenie: Dziewońska Dorota
Wydawnictwo: IUVI
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 416
Numer wydania: I
Data premiery: 2018-05-09
Rok wydania: 2018
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 205 x 135
Indeks: 25464696
Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,4
5
14
4
14
3
2
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
30 recenzji
04-10-2018 o godz 23:03 Zatracona w słowach dodał recenzję:
Legenda głosi, że na początku był Namsara – zrodzony z nieba i ducha – który wszędzie, gdzie się pojawił, przynosił miłość i śmiech oraz Iskari – niszczycielka zrodzona z krwi i blasku księżyca. W duchu tych wierzeń została wychowana Asha, córka króla Firgaardu, która z czasem stała się budzącą postrach pogromczynią smoków i przejęła rolę Iskari. Dziewczyna zabija smoki i przynosi ich głowy królowi, jednak nawet to nie jest w stanie wybawić jej od obowiązku ślubu z okrutnym komendantem. Asha zyskuje jednak szansę na ocalenie. Czy zabicie najpotężniejszego smoka w całym Firgaardzie przyniesie jej wolność i pozwoli odnaleźć własną drogę? „Ostatni Namsara” to pierwszy tom serii Iskari i debiut literacki Kristen Ciccarelli, który zrobił niemałą furorę za granicą. Zebrał wiele pozytywnych opinii oraz otrzymał bardzo wysokie oceny w serwisie Goodreads. Moją uwagę przyciągnęła nie tylko piękna okładka, ale również opis, który bardzo mnie zainteresował i to głównie ze względu na smoki, dlatego bardzo ucieszyłam się na wieść, że ta książka ukaże się w Polsce. Nie wiedziałam, czego mogę spodziewać się po tej powieści, dlatego podeszłam do niej bez żadnych większych oczekiwań i nie żałuję, ponieważ nie zawiodłam się na niej, ale nie jestem też jakoś szczególnie oczarowana. Chciałabym napisać, że ta książka wciągnęła mnie od pierwszych stron, ale niestety tak się nie stało. Na początku bardzo ciężko było mi się wbić w tę historię, przez długi czas nie mogła ona utrzymać mojego zainteresowania. Zdarzało się, że czytałam kilka stron, po czym odkładałam książkę, by wrócić do niej za jakiś czas. Z tego powodu, choć nie jest ona długa, gdyż liczy sobie nieco ponad czterysta stron, czytałam ją przez bardzo długi czas. Na szczęście w miarę czytania było coraz łatwiej, akcja nabiera tempa i dzieje się naprawdę wiele, dlatego mogę wybaczyć autorce ten monotonny początek, który nieco mnie zniechęcił. Kristen Ciccarelli wykreowała całkiem nowy fantastyczny świat, pojawia się wiele nazw własnych, dlatego czytelnik na początku może czuć się zagubiony. Trzeba zagłębić się w tę historię, aby lepiej ją zrozumieć i zorientować się dokładnie kto jest kim i gdzie co się rozgrywa. Bardzo żałuję, że w tej książce nie pojawiły się mapka i słowniczek, które z pewnością ułatwiłyby czytelnikowi orientację w tym świecie. Od początku przypadł mi do gustu styl autorki, który jest lekki i przystępny, sprawia, że książkę czyta się bardzo przyjemnie. W powieści została zastosowana narracja trzecioosobowa, co również uznaję za wielki plus. Możemy poznać tę historię z szerszej perspektywy i jednocześnie zyskać odpowiedni dystans do rozgrywających się wydarzeń. Ciekawym posunięciem było również wyróżnienie w książce opowieści, które na jej kartach snują bohaterowie. Świetnie uzupełniało to całą historię i dodawało jej uroku. Największy problem w tej książce miałam niestety z bohaterami. Choć bardzo się starałam, to niestety nie udało mi się z nimi zżyć. Prawie wszystkie postacie zyskały moją sympatię, ale nie potrafiły mnie do siebie przekonać, czytałam o tym, co się z nimi działo i choć trzymałam za nich kciuki, to ich los w gruncie rzeczy był mi raczej obojętny. Warto jednak wspomnieć o głównej bohaterce, czyli Ashy, która ma silny charakter, nie boi się wyzwań i wie, czego chce. Na początku jest bezwzględna i zabójcza, ale przede wszystkim obojętna. Z czasem jednak jej nastawienie ulega zmianie, a dziewczyna dopuszcza do głosu swoje sumienie. W książce pojawia się oczywiście wątek romantyczny, który jest niestety raczej wtórny i nie mogę napisać, że jakoś szczególnie mnie porwał. „Ostatni Namsara” to oryginalna historia, która na pewno przypadnie do gustu nastoletniemu czytelnikowi, choć starsze osoby również mogą po nią sięgnąć. Nie jest ona pozbawiona wad, jednak uważam, że zalet jest o wiele więcej i to na nich powinniśmy się skupić. Miło spędziłam czas przy tej książce, jednak będę ukrywać, że nie zachwyciła mnie ona tak, jak się tego spodziewałam. To dobry debiut, ale na tle innych książek fantastycznych moim zdaniem wypada dość blado. Mimo to jestem bardzo ciekawa, jak autorka dalej rozwinie tę historię, dlatego na pewno sięgnę po kolejny tom. http://someculturewithme.blogspot.com/2018/10/kazdy-z-nas-rodzi-sie-z-melodia-ukryta.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-10-2018 o godz 09:46 aniab89 dodał recenzję:
Na początku był Namsara – zrodzony z nieba i ducha – który wszędzie, gdzie się pojawił, przynosił miłość i śmiech. Lecz gdzie jest światło, tam musi być ciemność. Dlatego była też Iskari – zrodzona z krwi i blasku księżyca. Niszczycielka. Przynosząca śmierć. Oto legendy, na których wychowała się Asha, córka króla Firgaardu. Opowiadano je szeptem, a ona słuchała z zapartym tchem, zafascynowana zakazanymi bohaterami z przeszłości. Jednak dopiero kiedy sama stała się najbardziej zaciekłym, budzącym postrach pogromcą smoków, przyjęła rolę następnej iskari – samotny los, który sprawił, że Asha czuła się jak broń w cudzych rękach, a nie dziewczyna. Asha walczy ze smokami i przynosi ich głowy królowi, lecz żadne z tych trofeów nie jest w stanie jej uwolnić od więzów obowiązku: ślubu z okrutnym komendantem, człowiekiem, który zna prawdę o jej naturze. Gdy Asha dostaje szansę uwolnienia się w zamian za zabicie najpotężniejszego smoka w Firgaardzie, odkrywa, że stare opowieści mają w sobie więcej prawdy, niż mogła się spodziewać. Z pomocą przyjaciela – niewolnika służącego jej narzeczonemu – Asha musi zrzucić z siebie pancerz iskari i otworzyć serce na miłość, światło i prawdę, którą przed nią zawsze ukrywano. Zdecydowałam się, że spróbuję zrecenzować gatunek książki, który nigdy nie był moim ulubionym. Przyznaję, że lubię czasami w swoim życiu wyzwania, coś nowego, a książki oprócz tego, że są w moim życiu czymś bardzo ważnym, dają radość, uczą i dzięki nim poznaję to co nienamacalne. Książka napisana jest przystępnym językiem, czyta się ją przyjemnie, zresztą jak już zauważyłam większość książek wydawnictwa IUVI, niestety jeżeli chodzi o fantastykę to nie jest mój mocny gatunek, w którym czuję swobodę czytania, myślenia i analizowania. Książkę pomimo tak jak wcześniej napisałam lekkiego języka, czytało mi się ciężko, ponieważ gatunek nie jest moim ulubionym. Jeżeli ktoś z Was lubi tego typu książki to polecam. Opowieść ciekawa, losy bohaterki toczy się w nieprzewidywalnym tempie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
14-09-2018 o godz 19:25 Magdalena Senderowicz dodał recenzję:
Na samym początku Pradawany stworzył Namsarę, istotę zrodzoną z nieba i ducha, która niosła ze sobą miłość i radość. Szybko jednak zrozumiał, że światło nie może istnieć bez ciemności, więc stworzył Namsarzę siostrę, Iskarki. Istotę zrodzoną z krwi i blasku księżyca, niosącą zniszczenie i śmierć. Ta idealna równowaga pomiędzy dobrem i złem trwała tak długo, dopóki Iskari nie sprzeciwiła się woli Pradawnego. Chciała być taka jak jej brat Namsara, dobra. Pradawny zesłał ją na ziemię, gdzie długo się błąkała, aż w końcu umarła w samotności. Jej brat poświęcił mnóstwo czasu na poszukiwanie jej i zapłakał nad jej zmarłym ciałem… Od tamtej pory pojawiali się na ziemi ich potomkowie, którzy reprezentowali stale te same wartości, co ich pierwowzory stworzone przez Pradawnego. Asha jest potomkinią Iskari, córką smoczego króla, która od zawsze żyła w przekonaniu, że jest niebezpieczna i niesie ze sobą zniszczenie. Od momentu, w którym Kozu, pierwszy smok, niemal spalił ją żywcem, dziewczyna poluje na te dostojne istoty i zawsze wygrywa. Jest nieustraszona, bezlitosna, niebezpieczna. Całe życie wmawiano jej, że właśnie tak ma postępować. Asha nie zna innego życia i jest wierna smoczemu królowi, jest jego ulubienicą, choć teoretycznie to jej dobrotliwy brat jest pretendentem do tronu. Dziewczyna już wkrótce ma zostać wydana za mąż za kapitana wojska, Jarka, który uratował ją ze smoczych płomieni Kozu, gdy była dzieckiem. Choć dziewczyna niekoniecznie ma na to ochotę, to jest skłonna wykonać wolę ojca… Jednak on składa jej ciekawą propozycję – jeżeli Asha w przeciągu 7 dni zabije Kozu, to odwoła jej ślub, a jej ojciec wprowadzi nowy porządek w królestwie. Czy Iskarki mogłaby się wahać choćby chwilę? Nie spodziewałam się, że Ostatni Namsara to tak genialna książka. Wiecie, gdy już na 40 stronie zaczynasz szukać informacji o kontynuacji, to coś w tym musi być. To niesamowicie porywająca historia, która całkowicie omamiła mnie pięknem pradawnych historii oraz nieustającą walką o lepsze jutro. Bohaterowie wciąż próbują odnaleźć swoje miejsce, bowiem jedną rzeczą jest to, co ludzie całe życie ci wmawiali i jak próbowało się potem sprostać ich oczekiwaniom, a czym innym jest to, co się czuje w sercu. Choć Asha dobrze czuje się jako Iskari, to gdzieś w głębi niej tli się nadzieja, że być może jest kimś więcej. Że być może zasługuje na miłość i niekoniecznie wszystko należy załatwiać za pomocą topora. To naprawdę świetna bohaterka, która momentalnie zyskuje sympatię czytelnika i znakomicie obserwuje się subtelne zmiany, które w niej zachodzą. Dzięki innemu spojrzeniu na pewne kwestie Asha uczy się nowego podejścia do innych ludzi, do smoków, do całego królestwa. Kristen Ciccarelli stworzyła niesamowity świat, który ciężko mi porównać do czegokolwiek innego. Dobrze zaprezentowała jego historię, motyw zakazanych historii, których nie wolno opowiadać, oraz panującą w nim hierarchię. Stare historii działały na smoki tak, jak na ludzi działają złoto i klejnoty. Przyciągają je, wabią i wodzą na pokuszenie. Żaden smok nie może się im oprzeć i zawsze pojawia się wtedy, gdy ktoś je opowiada. Te historie dają smokom siłę, więc stanowią ogromne niebezpieczeństwo. Smoki dzięki nim są w stanie ziać ogniem, a przez to są ogromnym wyzwaniem dla potencjalnego łowcy. Ale brak historii równa się brak ognia… Chyba, że chodzi o Kozu. Kozu nie potrzebuje historii do tego, aby być najsilniejszym z nich. Uwielbiam motyw smoków, a tutaj jest on pięknie zaprezentowany. Smoki to dostojne i piękne zwierzęta, mądre, zafascynowane pradawnymi opowieściami. Losy Ashy śledzi się z zapartym tchem. To nieprzewidywalna i pełna zaskakujących zwrotów akcji historia, która nie pozwala o sobie zapomnieć ani na chwilę. Nie sposób odłożyć ją na półkę i ot tak wrócić do życia codziennego, bowiem ta opowieść oplata czytelnika swoimi mackami. Barwny świat stworzony przez Ciccarelli urzeka praktycznie każdym elementem – począwszy od samego królestwa, w którym żyją bohaterowie, poprzez jego historię, na smokach i buncie kończąc. Świetnie przemyślana fabuła i pełni życia bohaterowie to coś, co jest kolejną zaletą tej powieści. Zakazana miłość, wojna, bunt i ogromna tajemnica… Czyż nie jest to idealna mieszanka, w którą chciałoby się od razu wskoczyć? A idzie z tym również genialne wykonanie – styl autorki jest naprawdę bardzo przyjemny, a pojawiające się pomiędzy głównymi rozdziałami historie są po prostu piękne i dają nam jeszcze pełniejszy obraz świata, w którym rozgrywa się akcja. Kristen Ciccarelli genialnie buduje napięcie i rozbudza w czytelniku ciekawość… Pojawia się tutaj sporo sekretów, które tylko częściowo jesteśmy w stanie sami rozwiązać, a rozwikłanie głównej tajemnicy jest naprawdę zaskakujące. Przyznam szczerze, że w trakcie czytania w mojej głowie pojawiały się różne scenariusze tego, jak ta historia dalej się rozegra, a co najważniejsze, jak się zakończy. I żaden nie okazał się być prawidłowy, ale świadczy to chociażby o tym, że książka naprawdę porusz
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
23-07-2018 o godz 22:15 Meggie dodał recenzję:
Świat pełen jest miejsc pełnych tajemnic i magii. Jednym z nich jest Ryft. Rozległe tereny, na których skrywają się smoki. Tropienie ich z każdym dniem staje się coraz trudniejsze, lecz Asha zna sposób by je przywabić do siebie, w końcu jest Iskari, tą, która niesie śmierć i zagładę. Ludzie się jej boją, odwracają wzrok, ale swoje zadania wykonuje dobrze, z każdego polowania wraca z głową smoka. Tego oczekuje od niej ojciec, król Firgaardu. Wiedziała, że jest coś, czemu nie jest się w stanie oprzeć żaden smok – niebezpieczne, zakazane, stare historie. Zaczyna więc kolejną opowieść, by przywołać potężnego smoka, z którym musi się zmierzyć. Piękna okładka oraz opis fabuły od razu zwróciły moją uwagę. W ostatnim czasie rzadziej sięgam po ten gatunek literacki i zaczęło mi go brakować. Ponadto ciekawa też byłam, jak autorka poradziła sobie w debiucie literackim. Muszę przyznać, że jej powieść skutecznie zawładnęła moim czasem, zabierając mnie w podróż do wielowymiarowego, pięknego i niebezpiecznego zarazem królestwa. Asha to młoda dziewczyna, na której barkach spoczywa ogromna odpowiedzialność. Przyzwyczaiła się do tego, że ludzie się jej boją, nie patrzą w jej oczy, tylko ojciec nie odwraca wzroku od jej oszpeconej twarzy. Jej zadaniem jest polowanie na smoki i tylko to się dla niej liczy. Głęboko, na dnie serca schowała swoje pragnienia. Skutecznie zakrywały je wyrzuty sumienia i cienie przeszłości. Tylko w taki sposób mogła nadal funkcjonować, ukrywając ból. Dzieje się jednak coś, co burzy jej spokój, rozbudza niepokój i nie daje o sobie zapomnieć. Główna bohaterka wzbudza sporo emocji, czuje się jej siłę i wrażliwość, poczucie odpowiedzialności, ale też chęć zapomnienia. Krok po kroku poznaje się też jej historię, która początkowo jest zamglona i niejasna, ale stopniowo ujawniane są kolejne jej skrawki. Pozory mogą mylić. W książce znajdziecie też wiele innych, ciekawych i dobrze nakreślonych postaci. Przykład mogą stanowić: odważny Torwin, zaskakujący Dax, oddana Szafira, wzbudzająca respekt Roa czy egoistyczny Jarek. Zapomnieć nie można też o smokach, do których należy nieprzewidywalny i potężny Kozu, czy ciekawski i przekorny Cień. Los każdego z bohaterów jest nierozerwalnie wpleciony w opowieść niczym w makatę, tworząc wspólnie fantastyczny obraz. Zaskoczyła mnie ta książka. Spodziewałam się ciekawej historii, wypełnionej magią i smokami i w tym wypadku się nie zawiodłam, ale autorka pod tą otoczką poruszyła też trudniejsze tematy. Wśród nich jest utrata bliskiej osoby, życie zgodnie z oczekiwaniami innych, toksyczne relacje, nienawiść zatruwająca umysł, samotność, wsparcie w trudnych chwilach, przyjaźń, miłość, uprzedzenia, stereotypy. Wszystko to przeplata się w kolażu różnych wydarzeń, które podtrzymują napięcie i wzbudzają zainteresowanie. Cały czas dzieje się coś nowego, odkrywane są okruszki tajemnicy, która czekała w ukryciu przez wiele lat. Naprzemiennie z bieżącymi wydarzeniami prezentowane są stare opowieści, które pozwalają lepiej poznać historię świata wykreowanego przez pisarkę. Są też spoiwem łączącym to, co było z tym, co jest. „Ostatni Namsara” to przyciągająca, piękna i mroczna opowieść, w której splata się wiele ciekawych wydarzeń i zapadających w pamięci postaci. Lekko poprowadzona, wzbudza zainteresowanie i emocje. Są smoki, jest dawka magii, ale też tajemnice, wątek miłosny i barwny, wielowymiarowy świat, który dopiero zaczynamy poznawać. Sądzę, że skrywa znacznie więcej tajemnic, gdyż to dopiero pierwszy tom serii. Opowieści bywają niebezpieczne. Czy jesteście gotowi, by poznać Iskari, odkryć tajemnicę pewnego królestwa i poznać ostatniego Namsarę? http://wyczytane-ksiazki.blogspot.com/2018/07/ostatni-namsara-kristen-ciccarelli.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-07-2018 o godz 12:01 Sylwiapisze dodał recenzję:
Jeśli lubicie książki fantasy to mam dla Was propozycję, która na pewno Was zainteresuje. "Ostatni Namsara" to historia o smokach, niewolnikach i Pradawnym, który stworzył ludzi. Zapraszam. Asha to młoda dziewczyna, które jest łowczynią smoków. Bezwzględna, skuteczna i budząca postrach z każdego polowania wraca z kolejną głową smoka. Dziewczyna do zwabiania smoków używa zakazanych opowieści, które zabiły wiele osób, w tym jej matkę. Asha jest Iskari - zrodzona z krwi i blasku księżyca. Przynosząca śmierć. Jej ojcem jest król Firgaardu, który rękę córki przeznaczył okrutnemu komendantowi. Jest jednak szansa na uwolnienie się z obowiązku zamążpójścia w zamian za serce najpotężniejszego smoka...Pierwszego Smoka Kozu. "Ostatni Namsara" to pierwszy tom z serii Iskari. Autorka opowiada niesamowitą historię, którą czytałam z zapartym tchem. Dałam się porwać smokom i walecznej Ashy. Mimo, że wszyscy boją się Iskari to dziewczyna ujęła mnie za serce i pokochałam ją. Jak mówią o niej ludzie to łowczyni, która przynosi śmierć i jest zła, ja znalazłam w niej same dobre cechy. Odważna, z dobrym sercem i mimo wszystko łagodna dziewczyna. Od pierwszych stron akcja porywa i jesteśmy świadkami polowania na smoka. Co bardzo mi się spodobało to wplecione między rozdziały historie z przeszłości, które pozwoliły poznać historię od samego początku, od stworzenia... Główna bohaterka często wpada w tarapaty i jest o włos od śmierci. Ma jednak po swojej stronie brata Daxa, kuzynkę Szafirę i niewolnika Torwina. Dzięki nim nawet na krótką chwilę nie będziecie się nudzić. Książka przede wszystkim dla osób, które lubią fantastykę w tym wypadku ze smokami w roli głównej.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-07-2018 o godz 12:47 Anonim dodał recenzję:
Wydawnictwo IUVI rozpoczyna kolejną serię wydawniczą. Tym razem jest to powieść fantasy "Ostatni Namsara". Pierwszy tom, zatytułowany "Iskari" wprowadza w świat bohaterów serii. Najważniejszą bohaterką tomu jest Asha, dziewczyna potrafiąca rozmawiać ze smokami. Zwabia je swoimi legendami, a potwory stają się jej posłuszne jak baranki. Choć jest ona główną bohaterką, początkowo wydawać się może postacią negatywną - w końcu wychowywana została po to, by zabijać. Jednakże, jak dowiadujemy się w dalszej części książki, zabija ona tylko smoki i wyłącznie w dobrej wierze: po to, by ochronić królestwo należące do jej ojca. Jednakże jej życie wypełnione jest nie tylko walką z tymi gadami, bierze ona również aktywny udział w polityce królestwa, zdobywa nowych przyjaciół i sprzymierzeńców, a w końcu także prawdziwą miłość. Seria "Ostatni Namsara" jest dedykowana dojrzalszym miłośnikom gatunku fantasy, a to ze względu na częste sceny drastyczne i zawiłą akcję. Oprócz wyjątkowo dynamicznej i pełnej zwrotów akcji autorka stworzyła w swej powieści również cały skomplikowany świat Firgaardu, nie gorszy od tych znanych nam z klasyków powieści fantasy (np. "Władcy pierścienia" czy "Opowieści z Narni"), choć nie wiem czemu mi przypominał trochę fabułę gry komputerowej (być może ze względu na częste walki :-) ). Na uwagę zasługuje również budowa powieści - główna akcja przeplatana jest opowieściami Ashy dla smoków, które przypominają pradawne legendy i pozwalają spojrzeć na historię dziewczyny oraz jej królestwa z innej strony. "Ostatni Namsara" jest powieścią, która z pewnością zafascynują fanów książek fantasy, zwłaszcza tych ceniących sobie rozbudowane, epickie dzieła, przyciągające uwagę na długo.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
10-07-2018 o godz 17:40 Sachiko dodał recenzję:
https://naszerecenzje.wordpress.com/2018/07/05/ostatni-namsara-kristen-ciccarelli/ Asha jest twardzielką. Lata złowrogich spojrzeń rzucanych na nią co krok i szeptów za plecami, uczyniły z niej nieczułą zabójczynie smoków zwaną Iskari. W jej świecie służący to Skralowie. Niewolnicy mający więcej zakazów, niż nawet samych obowiązków. Za złamanie któregokolwiek grążą im straszliwe konsekwencje z bolesnym uśmierceniem na czele. A mimo to, jeden z nich, odważył się spojrzeć na nieustraszoną Iskari dostrzegając w niej nie tylko odważną wojowniczkę, ale i również piękną kobietę. Mimo innych planów Ashy ich drogi co rusz się przecinają, a przeznaczenie drwi z nieustraszonej księżniczki. Choć Asha zdaje sobie sprawę, jak źle może to się dla nich skończyć, przyjmuje pomoc krnąbrnego sługi. Widzi w tym swoją szansę na ucieczkę przed nie tak bajkowym księciem, jakby się mogło wydawać. Ruszają po Kozu, nie wiedząc, że Pradawny ma co do nich zupełnie inne plany. W miarę rozwoju akcji, rozdziały przeplatane są opowieściami świata Firgaardu- zakazanym historiami, dzięki któremu możemy poznać historię Pierwszego Smoka i jego Namsary czyli jeźdźca, oraz jeszcze starsze legendy związane z historią władców Firgaardu. Mogło by ich znacznie więcej bo są bardzo ciekawe, różnorodne i jak to już bywa z bajkami – są po prostu piękne. Świat przedstawiony jest taki, jaki powinien być na pustyni: raczej nie wyszukany, zimny i nieprzyjazny. Nie ma tu słabszych bohaterów, raczej wszyscy trzymają poziom i grają role jakie mają do odegrania przekonująco i z zapałem. Jedyny problem jaki mam z tą książką to zakończenie. Niestety, coraz częściej jest tak, że po fajnie przeprowadzonej części właściwej i ciekawym początku, finał nie jest taki, jak bym chciała. Jest poprawny, zaskakujący i kończy rozpoczęte wątki, ale jednocześnie jest trochę „nijaki”. Poprowadzony błyskawicznie, żeby jak najszybciej mieć go z głowy. A finał musi być zwieńczeniem całej powieści. Zaczynając czytać jakąkolwiek książkę, która nas wciągnie, z niecierpliwością czekamy właśnie na spektakularne zakończenie. Tutaj mogło być one troszkę dłuższe, bardziej tajemnicze i rozbudowane. Mocny finał – tego mi w Ostatnim Namsarze zabrakło. No i może jeszcze takie moje małe, wredne czepialstwo co do jednej kwestii. W egzotycznym świecie pełnym magii i smoków dostajemy takie imiona bohaterów jak Asha, Szafira, Dax, Torwin czy Roa które brzmią wymyślnie, niepospolicie i pasują jak ulał do tajemnic Figaardu. Lecz niestety jest też… Jarek – pretendent do głównego zbira powieści z imieniem, moim zdaniem, wziętym od czapy. Ale nie można mieć wszystkiego. To tylko drobny niuans, który tylko z początku chciał zaburzyć mi odbiór tej fantastyczniej powieści. Gorąco ją polecam na upalne lato przywodzące na myśl rozgrzane piaski pustyni.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-07-2018 o godz 09:41 Księgozbór dodał recenzję:
Stare legendy, smoki, niewolnicy i Pradawny, który stworzył ludzi - witajcie w fantastycznym świecie Kristen Ciccarelli. Asha to młoda łowczyni smoków, a zarazem córka króla Firgaardu. Jest odważna i niezależna, ale również podporządkowana pewnym regułom, które narzuca na nią jej ojciec. W dzieciństwie Asha opowiadała zakazane historie i sprowadziła na swój lud potworne nieszczęście, sama ledwo uchodząc z życiem. Aby odkupić swe winy zgodziła się wyjąć za mąż, za okrutnego komendanta wojsk Firgaardu. Na kilka dni przed ślubem ojciec Ashy daje jej szansę zerwania zaręczyn. Dziewczyna musi tylko dostarczyć mu serce Pierwszego Smoka Kozu, tego samego, który już raz o mało jej nie zabił. Asha ochoczo podejmuje wyzwanie, jednak, mimo iż zabiła już wiele smoków w życiu, okazuje się, że nie będzie to łatwe zadanie. W trakcie swej misji dziewczyna napotyka wiele trudności, odkrywa też rodzinną tajemnicę, która całkowicie zmienia jej punkt widzenia oraz spotyka ludzi, którzy zmieniają bieg historii. Historii, która jest dopiero początkiem. „Ostatni Namsara” to opowieść z gatunku fantasy, która zabiera nas w pełną nagłych zwrotów akcji przygodę. Choć konstrukcja świata, jaką prezentuje nam autorka, jest dość schematyczna - jest jakiś Pradawny, który w przypływie samotności tworzy sobie dwoje towarzyszy, jest król i są niewolnicy, którzy marzą o wolności, jest księżniczka, której rękę przyobiecano czarnemu charakterowi i jest też chłopak, który się w niej potajemnie podkochuje, choć wedle prawa nie powinien nawet na nią spojrzeć - to jednak historia ta potrafi zaciekawić, zaskoczyć a nawet wzruszyć. Bardzo podobają mi się pradawne legendy, które są w całości przywołane na stronach książki. Ogromnym plusem jest również szata graficzna. Niesamowita okładka i rysunki na poszczególnych stronach sprawiają, że łatwiej poddać się tej magicznej atmosferze, którą opowiada nam Kristen Ciccarelli. Książka jest pierwszym tomem cyklu „Iskari”. Drugi tom będzie miał swoją światową premierę 25 września 2018. Z dużą ciekawością czekam na dalsze losy Ashy Ostatniej Namasary. Pozdrawiam K.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-07-2018 o godz 10:18 Paulina11 dodał recenzję:
Wiecie, że uwielbiam fantastykę, ale czy wiecie, że szczególnie lubię tę, która porusza tematy królestw, czy też mitycznych stworzeń typu smoki itp.? O „Ostatnim Namsarze” wcześniej nic nie słyszałam, jeśli chodzi o jakąś obcojęzyczną wersję, ale kiedy dowiedziałam się o polskiej premierze tej książki i zapoznałam się z opisem.... że przepadłam to może zbyt wyolbrzymione słowo, ale poczułam się naprawdę zaintrygowana i bardzo chciałam poznać tę historię. Mamy tutaj do czynienia ze starymi opowieściami, które przywołują smoki, te stworzenia nie potrafią się im oprzeć, zwiększają one ich moc. Jednak opowiadanie ich jest surowo zabronione, wiąże się z konsekwencjami. A same smoki? Niegdyś były przyjaciółmi ludzi, teraz... teraz są obiektem polowań, sama Ash, córka króla Firgaardu można powiedzieć, że „zawodowo” zajmuje się zabijaniem smoków. Dziewczyna wierzy, że tym co robi, przysługuje się królestwu Wiąże się to z tym, że ma za sobą nieprzyjemne doświadczenie z okresu, kiedy była jeszcze mała i ono można powiedzieć – nieodłącznie jej towarzyszy. Ale czy wszystko naprawdę jest takie, jak jej się wydaje? Dobra, wiemy już, że Ash to córka króla, księżniczka. Jest również iskari, łowczynią smoków. Księżniczka i taka „praca”? Tak wyszło. Ash to taki typ dziewczyny, która potrafi sobie sama poradzić, jest niezwykle silna i odporna na przeciwności losu. W żadnym wypadku nie jest typem królewny nauczonej do tego, że wszyscy jej na każdym kroku ustępują i służą. Tak właściwie, to wiele osób jej zwyczajnie nie lubi. I tu nie chodzi o charakter, o to, że jest arogancka, wredna, czy coś w tym stylu. Tu chodzi o coś, co się stało kilka lat temu, na co sama, wówczas dziesięcioletnia dziewczynka, nie miała zbytnio wpływu. Firgaard to królestwo, w którym można wyróżnić dwie warstwy – draksorowie, czyli innymi słowy arystokracja, ci ważni oraz skralowie – niewolnicy, słudzy. Tych drugich ograniczą bardzo surowe prawa, które zakazują dotykać draksorów, czy choćby patrzeć im w oczy. Muszą też być absolutnie posłuszni swoim panom. Jednym z nich jest Torwin, młody niewolnik, który zauważył w Ash coś więcej, niż tylko śmiercionośną iskari, której należy się bać i wystrzegać. „Ostatni Namsara” z początku wydawało mi się być jakąś zwyczajną książką z królestwem w tle, jakąś wręcz bajką. Z czasem jednak docierało do mnie, jak bardzo się myliłam. Cała ta historia jest wynikiem splątania ze sobą różnych intryg, o których dowiadujemy się w swoim czasie. Ludzie potrafią przywdziewać maski i tak naprawdę często coś nie jest takie, jakim się wydaje na pierwszy rzut oka, każdego można zmanipulować i obrócić na swoją korzyść. Kristen utkała kawał naprawdę dobrej fantastyki z domieszką knowań, okrucieństwa, ale i nadziei, walki o lepszą przyszłość. Mimo iż uważam, że jest to dobra książka, nie twierdzę, że nie ma ona wad. Bo niestety ma, drobne, ale jednak. Przede wszystkim – czasem miałam wrażenie, a szczególnie w jednym kluczowym momencie - że wszystko rozgrywa się zbyt łatwo, zbyt prosto. Mam za sobą wiele przeczytanych książek fantasy i jeszcze w żadnej TO nie zostało załatwione bez jakiś większych przeszkód. Nie zapominajmy też, że Ash, Torwin i kilku innych to jeszcze... nastolatkowie, młodzi ludzie, którzy zgoda – mogą być doświadczeni, ale no... coś mi tu nie grało. Z chęcią wyjaśniłabym dokładniej, ale byłby to ogromny spoiler. ALE. To, że ja uważam, że wszystko rozegrało się zbyt łatwo, prosto i szybko w dużej mierze bierze się właśnie z tego, że przeczytałam nie jedną, nie dwie i nie pięć książek, w których podobna akcja miała miejsce. Osobom, które dopiero zaczynają przygodę z fantastyką wydaje mi się, że raczej nie będzie to przeszkadzać. Pomijając to zastrzeżenie, czytało mi się naprawdę dobrze i szybko. Kristen Ciccarelli w umiejętny sposób opisała nam ten nowy świat, czy też smoki. Oraz opowieści. Właśnie, apropos opowieści – użycie takiego motywu było z jej strony bardzo ciekawym i oryginalnym pomysłem, wprowadziła tym samym coś nowego. W ogóle samo to, że wykorzystała smoki, które pojawiają się rzadko, zbyt rzadko w literaturze fantastycznej. A przecież w związku z nimi jest tak szerokie pole do manewru. „Ostatni Namsara” to pierwszy tom serii Iskari i myślę, że to bardzo obiecujący cykl i jeśli autorka przyłoży się do kontynuacji jeszcze bardziej, to z tego może być coś naprawdę dobrego. Jeszcze nie wiem, czy przeczytam drugą część kiedy już u nas wyjdzie, ale najprawdopodobniej tak, bo z tą historią spędziłam dwa przyjemne dni i wciągnęło mnie do tego świata. Niemniej jednak, jeśli lubisz fantastykę z tych nieco lżejszych, młodzieżowych, to spróbuj dać szansę tej książce. Istnieje duża szansa, że się nie zawiedziesz ; zabookowanyswiatpauli.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
01-07-2018 o godz 18:10 mojabooktopia dodał recenzję:
Asha to imie, które wywołuje strach wśród mieszkańców Firgaardu. Jest w końcu Iskari, będącą ucieleśnieniem gniewu i zniszczenia. Dziewczyna poznaczona wieloma bliznami od smoczego ognia skrywa jednak swą prawdziwą twarz, bowiem za wszelką cenę stara się zetrzeć swe dawne grzechy. W końcu lepiej, by wszyscy się bali, niż potępiali i szydzili, a w końcu tak to wszystko mogło się skończyć. Popełniła czyn straszny, w wyniku którego zginęły tysiące niewinnych ludzi, a teraz stara się odkupić nie tylko w oczach innych, lecz i swych własnych, robiąc to, co wychodzi jej najlepiej, czyli polując na mityczne smoki. Jednym z ostatnich czynów, by pozbyć się wstydliwej przyszłości jest poślubienie kogoś, kogo nie kocha. Los daje jej jednak inne wyjście, gdyż może oczyścić się z zarzutów pozbywając się sprawcy wszystkich tych cierpień - Kozu, najpotężniejszego z żyjących smoków. Czy będzie to jednak podróż jedynie po zemstę? Ależ się stęskniłam za typową fantastyką! Taką klasyczną, o poważniejszym tonie i naładowaną treścią, nad którą trzeba się zastanowić. Nic więc dziwnego, że gdy tylko usłyszałam pierwsze opinie o nowej książce Kristen Ciccarelli to skuszona pozytywnym odzewem postanowiłam po nią sięgnąć. Było to nie lada wyzwanie po strasznie długim czasie czytania praktycznie samych młodzieżówek, ale nie powiem, warto było się przegryźć przez początek, by doświadczyć tej historii. Styl wypowiedzi bije po oczach podobieństwem do klasycznego fantasy znanych twórców i muszę przyznać, że przyjemnie się to czytało, tym bardziej że tego typu kreacja zdaje się powoli zanikać na rzecz prostych, niewymagających myślenia form. Tytuł wyładowany jest intrygą typową dla królewskiego dworu, obleczoną baśniowym klimatem pełnym fantastycznych bajań. Autorka wykreowała bowiem świat, w którym legendy naprawdę żyją. Żyją w ludziach i to oni opowiadając je budzą dawne dzieje do życia. Nie jest to jednak nic dobrego, bo snucie ich przyciąga to, co niebezpieczne i łaknące mocy, jakie w sobie drzemią - smoki. Gady przedstawione są w sposób rewelacyjny. Z jednej strony wielkie i majestatyczne, z drugiej z typowymi ludzkimi cechami, będącymi ich największą zgubą, czym autorka ponownie skradła moje serce, bo w końcu taki obraz tych potężnych stworzeń często pojawia się w klasyce gatunku. Warto wspomnieć, że opowieści pełnią jednak o wiele większą rolę w tej książce. Prócz oczywistej mocy, jaką potrafią obdarzyć, są też nierozłączną częścią opowiadanej przez autorkę historii, dlatego też co rozdział możemy uświadczyć przyozdobione misternymi rycinami legendy o dawnych dziejach świata i faktach historycznych, wyglądających niczym strony wydarte z zakazanej księgi. Do samych bohaterów ogólnie nie miałam też zastrzeżeń poza jedną, jedyną osobą. Totalnie nie potrafiłam znieść kuzynki głównej bohaterki i za każdym razem, gdy tylko się pojawiała, wszystko w środku mnie skręcało. Miałam dziwne wrażenie, że opowieść zdecydowanie traci na jej obecności, a to przez głupie sytuacje, czy idiotyczne pytania, na które zresztą znała odpowiedzi. Tak, jak miałam okazję wspomnieć wcześniej, mało ostatnio mamy na rynku wydawniczym porządnej, zagranicznej fantastyki od nowych twórców. Wiadomo, starzy wyjadacze w dalszym ciągu nas zadowalają, jednak z przyjemnością sięga się po nowe nazwiska na sklepowych półkach. W końcu przyjemnie poznaje się świeże punkty widzenia na, bądź co bądź wykorzystane już motywy i daje się zaskoczyć zupełnie nowymi koncepcjami. Ostatni namsara jest zdecydowanie jedną z takich pozycji i jeżeli wam również brakuje oldschoolowych klimatów, to polecam się w nią niezwłocznie zaopatrzyć.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
30-06-2018 o godz 19:35 Wiktoria Rówińska dodał recenzję:
„Ostatni Namsara” zawiera w sobie nutkę tajemniczości, która nie pozwala choćby na chwilę oderwać się od historii – smocze opowieści magnetyzują, sprawiają, że aż chce się brnąć dalej. Już sam fakt, iż fabuła nawiązuje do fantastycznych stworzeń, jakimi są smoki, brzmiał dla mnie optymistycznie, ponieważ nie znam wielu książek zawierających wspomniany wątek (również tak dobrze wykorzystany). Pomimo faktu, że pierwszy tom „Iskari” skierowany jest w stronę młodzieży, myślę, iż nawet ktoś dorosły spokojnie może czerpać przyjemność z lektury, a nawet bardzo prawdopodobne jest to, że zostanie oczarowany światem, w którym musi zapanować niegdyś już zachwiana równowaga. Ponadto młodzi na kartach tej powieści odnaleźć mogą walkę dobra ze złem (chociaż może niewidoczną na pierwszy rzut oka), znaczenie miłości i tego, iż nie zawsze pozory oddają rzeczywistość, a to, w co wierzyłeś, zbudowane zostało na kłamstwach – o czym niestety przekonuje się główna bohaterka, Asha. Cieszy mnie decyzja wydawnictwa, by zostawić oryginalny wygląd okładki, który na żywo naprawdę cieszy oko. Jeszcze lepszą wiadomością jednak okazuje się to, iż treść, jak można wywnioskować po moich słowach powyżej, nie odstaje od oprawy – również zachwyca. Język, jakim została przetłumaczona książka, przywodzi mi na myśl klimat legend, opowieści i bajań, za co wielki plus, ponieważ zdecydowanie przyciąga to Czytelnika. Kolejną zaletą omawianej powieści jest pojawienie się mocnej relacji pomiędzy bohaterami, ale nie przyćmiewającej całej fabuły, tylko delikatnie ją wzmacniającej. Na jej podstawie budowane są kolejne więzi, a także przełamywane lody, co w zgrabny sposób pozwala Czytelnikowi zorientować się w sytuacji. Można powiedzieć, że „Ostatni Namsara” w pewnym sensie uczy i bawi – dostarcza rozrywki, ale i wskazuje to, co ważne; nie jest to tylko opowiastka o odważnej dziewczynie, która niszczy wszystko na swojej drodze i sprzeciwia się królowi. To coś więcej. Nie zostaje mi nic innego, jak polecić Wam tę pozycję i czekać na wydanie tomu drugiego, który swoją premierę w oryginale będzie miał już jesienią tego roku! https://oxu-czytanie.blogspot.com/2018/06/ostatni-namsara-kristen-ciccarelli.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-06-2018 o godz 21:46 Zaczytana bez pamięci dodał recenzję:
Na początku był Namsara – zrodzony z nieba i ducha – który wszędzie, gdzie się pojawił, przynosił miłość i śmiech. Lecz gdzie jest światło, tam musi być ciemność. Dlatego była też Iskari – zrodzona z krwi i blasku księżyca. Niszczycielka. Przynosząca śmierć. Główna bohaterka, Asha, to córka króla Firgaardu, która jest pogromczynią smoków. Przynosi ich głowy królowi, ale żeby uniknąć ślubu z okrutnym komendantem, musi zgładzić najpotężniejszego smoka w Firgaardzie. Czy uda jej się to zrobić? To nie była łatwa lektura. Na początku miałam problemy z wczuciem się w klimat tej powieści i zastanawiałam się, czy będę w stanie dotrzeć do końca. Wydawało mi się, że zostałam rzucona w środek opowieści i chwilę zajęło mi ogarnięcie tematu. Dopiero kiedy pojawił się Kozu, czyli wspomniany przeze mnie najpotężniejszy smok, przepadłam na dobre. Jeśli chodzi o Ashę, nie można jej odmówić charakteru. Miała jaja, ale też igrała z ogniem. I to dosłownie. Spodobało mi się to, że nie zrobiono z niej rozpuszczonej księżniczki, która wszystko musi mieć podstawione pod nosek. Dziewczyna jest naznaczona bliznami i ma serce wojownika. Plusem jest przedstawienie smoków. Nie chcę tutaj za dużo zdradzać, ale nie spotkałam się z takim opisaniem tych istot. Mam na myśli przede wszystkim to, skąd brała się ich moc. Żaden autor mi tego tak nie zaprezentował i to było coś nowego. Historia jest przeplatana legendami, na których została wychowana Asha. Początkowo trochę przeszkadzało mi takie przerywanie fabuły, ale szybko się przyzwyczaiłam do tego zabiegu i uważam, że to był ciekawy element. Nie można narzekać na nudę. Od samego początku jesteśmy wrzuceni w środek akcji. Trochę jednak zabrakło mi większego rozbudowania świata, w którym się znajdujemy. Może w kolejnych tomach autorka nieco to rozwinie. W każdym razie bardzo na to liczę. To całkiem niezła powieść dla młodzieży. Nastoletnim czytelnikom łatwiej będzie nawiązać nić porozumienia z Ashą, bo będą mniej więcej w tym samym wieku. Jestem ciekawa, jak autorka pociągnie dalej fabułę. Liczę na to, że pewne niedociągnięcia, zwłaszcza jeśli chodzi o podkręcenie czarnych charakterów, zostaną zniwelowane.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-06-2018 o godz 12:43 SzkolnyKlubRecenzent dodał recenzję:
W ostatnim czasie miałam okazję przeczytać książkę kanadyjskiej pisarki Kristen Ciccarelli „Ostatni namsara". Na powstanie powieści na pewno miało wpływ szczęśliwe dzieciństwo autorki, spędzone w dużej słoweńskiej rodzinie na półwyspie Niagara. Spodziewałam się, że książka będzie naprawdę dobra, ale nie miałam pojęcia, że aż tak mnie wciągnie i chociaż nie jestem wielką miłośniczką gatunku fantasy, to smoki i niebezpieczne historie na pewno na długo pozostaną w mojej pamięci. Poza tym wątek romantyczny nie był typowy i na pewno się wyróżnia. Na początku nie rozumiałam do końca fabuły, lecz z biegiem czasu, zakochałam się w niej. Historia wciągnęła mnie i muszę przyznać, że nie spodziewałam się takiego zakończenia. Dlatego też wyczekuję następnych tomów i innych książek tej autorki. Julia, lat 16 źródło: www.szkolnyklubrecenzenta.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-06-2018 o godz 20:10 Czytaczyk dodał recenzję:
Po raz pierwszy, gdy ujrzałam tą książkę nie liczyło się dla mnie nic oprócz jej okładki, która całkowicie mnie oczarowała. Dalej nie mogę się na nią napatrzeć, jest cudowna i z pewnością kupiłabym ją już ze względu na samą oprawę graficzną. Nawet jakby treść była beznadziejna. Tak wiem, okładka to nie wszystko, no ale.. 😀. Gdy już przeczytałam ten elektryzujący opis wiedziałam, że koniecznie muszę ją przeczytać. Szczególnie wzmianka o smokach niesamowicie mnie kusiła. „Ostatni Namsara” to pierwsza część świetnie zapowiadającego się cyklu „Iskari”. Fabuła może i nie jest do końca nieschematyczna, bo moty smoków jest dość popularny w literaturze, a jednak pojawia się kilka oryginalnie poprowadzonych wątków. Dzięki temu cała historia jest interesująca i autentycznie wciąga, a kolejne strony znikają jakby same. Akcja toczy się dynamicznie, pełno jest totalnie zaskakujących zwrotów wydarzeń. Nieraz autorka całkowicie zbiła mnie z tropu i zdezorientowała. Napięcie było niemalże moim stałym towarzyszem lektury. Raz mniej intensywnym, a raz bardziej. Naprawdę ciężko było oderwać się od lektury, nawet na chwilkę. Nie mogę niczego zarzucić również kreacji bohaterów. Sprawiali wrażenie wiarygodnych oraz pełnokrwistych, nie czuło się, żeby byli papierowi. Autorka naprawdę przyłożyła się do tego, aby całość była spójna i dopracowana. Z niecierpliwością wyczekuję kolejnych tomów.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
19-06-2018 o godz 10:27 Świat w kolorze blond dodał recenzję:
” Ostatni Namsara ” to kolejna powieść fantasy, idealna dla młodszych czytelników. Cechuje się dynamiczną akcją, ciekawymi postaciami oraz szybkim rozwojem wydarzeń. Jej dodatkowym atutem są wkomponowane w całą historię pradawne, zakazane opowieści. W książce znajdziecie wszystkiego po trochu, a mianowicie jest tu i motyw smoków i walki o władzę i nawet wątek miłosny. Na pewno nie będziecie się nudzić, tym bardziej że książka zawiera barwne, ciekawe opisy i jest bardzo wciągająca. Już sama okładka i tytuł powieści intrygują i zachęcają, aby dowiedzieć się więcej. Jest to niewątpliwie lektura warta uwagi.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
18-06-2018 o godz 09:51 podróżdokrainyksiążek dodał recenzję:
Przyznajcie się! Kogo z Was ta okładka uwiodła tak jak mnie? A muszę przyznać, że na żywo wygląda jeszcze lepiej. Jest to nowość od wydawnictwa Iuvi, pierwszą częścią dobrze zapowiadającego się cyklu "Iskari". Asha jest łowczynią i to jedną z najlepszych. Jej celem są smoki, które nawiedzają ludzkie ziemie. Głowy tych stworzeń przynosi do króla, mając nadzieję, że ten uwolni ją od okrutnego obowiązku poślubienia mężczyzny, którego nie kocha. Tak się jednak nie dzieje, ale tylko do czasu. Dziewczynie zostaje zlecone zadanie, które ma wykonać w ciągu siedmiu dni, jednak nie jest ono takie łatwe, gdyż ma pokonać najpotężniejszego smoka. Wtedy obowiązek przymusowego wyjścia za mąż zostanie zniesiony. A może cała historia nagle zmieni swój bieg i wszystko potoczy się zupełnie inaczej? Tego musicie dowiedzieć się, czytając książkę. Mnie spodobała się ona ogromnie, a główną bohaterkę naprawdę polubiłam, chociażby za jej silny charakter, muszę przyznać, że często mam problem z głównymi bohaterkami w książkach, które potrafią mnie niesamowicie irytować. Z niecierpliwością czekam na drugi tom!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-06-2018 o godz 18:17 KittyAilla dodał recenzję:
Styl autorki jest niezwykle plastyczny i opisowy, możemy poczuć się tak, jakbyśmy razem z Ashą podróżowali po wymyślonym świecie starych opowieści pomieszanych z losem naszych bohaterów. Bardzo podobał mi się także sposób przedstawienia historii: przez większość czasu poznajemy wydarzenia z życia Ashy, ale przeplata się to z pradawnymi opowieściami, które są podstawą dawnej wiary. Życie Ashy natomiast pędzi na pełnych obrotach. Poznajemy całą niezwykłą powieść z jej perspektywy, więc jest ona także bardzo emocjonalna. Autorka w powieści fantasy ukazała również problem odrzucenia przez społeczeństwo. Cała historia kręci się dookoła smoków oraz pradawnych opowieści, ale także przedstawia współczesną sytuację polityczną i społeczną w Firgaardzie. Asha jako córka księcia i narzeczona komendanta nie ma łatwego życia. Tym bardziej więc komplikuje je fakt poznania krnąbrnego służącego swego przyszłego męża. Przyznam, że wątek miłosny w tej powieści zupełnie mi nie przeszkadzał, ponieważ zupełnie nie przyćmiewa głównej akcji, a wręcz idealnie ją uzupełnia. Ostatni Namsara to powieść o zdradzie, o manipulacji oraz sekretach. Nie raz i nie dwa zostałam kompletnie zaskoczona i zbita z tropu. Zwłaszcza zachowanie brata Ashy oraz jej przeszłość pozostawiały więcej pytań niż odpowiedzi. Nadal nie zostało wyjaśnione wszystko, więc coś czuję, że tom drugi też niejednym mnie zaskoczy. Asha to bohaterka silna i pragnąca niezależności, ale także akceptacji. Polubiłam ją z marszu za siłę oraz zachowanie wobec kuzynki - Szafiry. Ta druga natomiast z pozoru wydawała mi się kobietą bardzo delikatną, ale ostatecznie potwierdza tezę, aby nie oceniać po pierwszym wrażeniu. Bohaterem, którego polubiłam najmniej, był komendant Jarek. Tak wrednego i cynicznego faceta w książce nie spotkałam dawno. Nie dziwię się Ashy, że wcale nie chciała za niego wychodzić! Torwin natomiast - och, chciałabym zobaczyć ten jego łobuzerski uśmieszek! Generalnie postaci są bardzo dobrze i realnie zbudowane; z przyjemnością śledziłam ich losy (nawet, jeśli niektórym życzyłam zdecydowanie źle :D). Pierwszy tom Iskarai to nie tylko książka o opowieściach. To także brutalny świat polityki, gdzie śmierć czy tortury są na porządku dziennym - zwłaszcza wobec niewolników czy zdrajców. Jeśli chodzi o samą ideę wątku miłosnego, pisząc recenzję, uświadomiłam się, do czego był podobny - do relacji Kestrel i Arina z Pojedynku. Także zdecydowanie polecam wam tę magiczną, niesamowitą powieść!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-06-2018 o godz 08:21 _obsessionwithbooks_ dodał recenzję:
1_obsessionwithbooks_ My Books Browse ▾ Community ▾ _obsessionwithbooks_ rated a book liked it 4 days ago The Last Namsara by Kristen Ciccarelli The Last Namsara (Iskari, #1) by Kristen Ciccarelli (Goodreads Author) Read Read in June 2018 Pradawny stworzył niegdyś dwoje ludzi: Namsarę uważanego przez resztę za bohatera oraz Iskari - kobietę siejącą zło i śmierć. To na jej cześć nazwano Ashę, córkę króla Firgaardu, która w tajemnicy przed ojcem zwabia smoki za pomocą zakazanych opowieści. Aby uniknąć ślubu ze znienawidzonym komendantem, Asha musi przynieść swojemu królowi głowę smoka, który przed laty straszliwie ją okaleczył. Jednak czy pośród plątaniny kłamstw i groźnych opowieści dziewczynie uda się dostrzec prawdę zatajaną przed nią od bardzo dawna? Na temat ,,Ostatniego Namsary'' słyszałam na zagranicznym bookstagramie wiele dobrego. Nie byłam do końca pewna, czego konkretnie mogę spodziewać się po tej książce, lecz równocześnie nie wymagałam od niej cudów. Na samym początku wgryzienie się w fabułę okazało się dość trudne. Mimo krótkich rozdziałów stron wydawało się coraz więcej, a historia sprawiała wrażenie nieco poplątanej. Jednak po przyswojeniu sobie wykreowanego przez autorkę świata zaczęły się pojawiać sytuacje, które naprawdę przyciągnęły moją uwagę. Tempo czytania stało się szybsze, moje zainteresowanie dalszym rozwojem wydarzeń wciąż rosło...lecz jakiś czas później na powrót ustało. Jest to chyba pierwsza powieść fantasy, w której występują smoki i z jaką osobiście miałam styczność, więc sam fakt ich przedstawienia okazał się czymś nowym, a tym samym oczywiście czymś na plus. Choć nie mogę przyczepić się do bohaterów, nie powiem także, iż zdołałam się z nimi zżyć. Zabrakło mi tutaj również choć odrobiny humoru, który dodałby charakteru całej historii oraz czegoś, co zdołałoby mnie bardziej zaskoczyć. W gruncie rzeczy mam niezwykle mieszane uczucia względem ,,Ostatniego Namsary''. Zaletą tej lektury jest na pewno stojący na solidnych fundamentach świat, motyw smoków i pradawnych opowieści, jednak cała reszta wypada dość blado na tle innych książek z tego gatunku. Jeśli zostaną wydane pozostałe tomy tej serii, sięgnę po nie bardziej z uwagi na fakt, że nie lubię zostawiać niedokończonego cyklu powieści, niż przez wzgląd na moje zainteresowanie dalszym rozwinięciem fabuły. Wydaje mi się, iż w momencie, gdy książka nabrała większego rozmachu i powoli zyskiwała moją sympatię, zaczęłam oczekiwać od niej więcej niż zamierzałam. To sprawiło, że ,,Ostatni Namsara'' nie prezentując niczego ponad to, co zostało już pokazane, sprawił mi lekki zawód, przez co nie czuję się do końca usatysfakcjonowana po jego zakończeniu. Podsumowując, w mojej opinii książka okazała się całkiem dobra, jednak nie podzielam w pełni wszechobecnych zachwytów pozostałych czytelników.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
07-06-2018 o godz 20:17 Paulina Lipka-Bartosik dodał recenzję:
Co sprawia, że sięgacie po książkę autora, którego jeszcze nie znacie? Na mnie działają przede wszystkim dwa wabiki. Pierwszym jest okładka, im milsza dla oka tym oczywiście lepiej; drugim zaś intrygujący opis. W przypadku "Ostatniego Namsary", jednej z najnowszych powieści wydawnictwa IUVI, moją uwagę zwróciło i jedno, i drugie, i - jak się okazało - było to tylko preludium do wyśmienitej lektury. Choć na imię jej Asha, zwą ją Iskari, jak tą, która zadawać miała wyłącznie cierpienie. Prócz Iskari był też On, Namsara, niosący radość i szczęście brat. Były też legendy, które o nich mówiły i legendy, które zabiły opowiadających je bajarzy; które zabiły matkę Ashy i które ze smoków uczyniły wrogów ludzkości. Teraz do zadań Ashy należy polowanie na smoki. Tylko tak może odkupić winy z przeszłości. Tylko przynosząc głowę Kozu, Pierwszego Smoka, odzyska wolność. W międzyczasie pozna jednak wyjątkowego niewolnika, który pomoże jej zrzucić maskę morderczyni i dzięki któremu odkryje w końcu prawdę. Prawdę o tym, że całe jej dotychczasowe życie i wszystko, w co dotąd wierzyła było niczym więcej niż zwykłym kłamstwem. Wielokrotnie wspominałam, że średnio lubię się ze standardowym fantasy. Gdybym miała wybierać swoje zwierzątko domowe, to przez baaaaaaaaaaardzo długi czas nie wymieniłabym smoka, a "Gra o tron" i pupile Daenerys nie wywołują we mnie większych emocji. Teoretycznie więc "Ostatni Namsara" Kristen Ciccarelli nie powinien podbić mojego serca, choć oczywiście okładkę ma przepiękną. Ale wiecie co? Ale to było dobre! :o Naprawdę. Świat wykreowany (w zasadzie od podszewki!) przez Ciccarelli jest niezwykle spójny, szalenie klimatyczny i - przede wszystkim - świetnie przedstawiony. Dawno nie spotkałam tak fajnej bohaterki, mogącej pochwalić się przysłowiowymi jajami. Asha nie narzeka, Asha bierze sprawy w swoje ręce i po prostu działa. Jasne, momentami może drażnić, ale w ostatecznym rozrachunku prezentuje się na plus. Zresztą tak jak i pan, do którego pałać zaczyna uczuciem - ten to dopiero fajny gość :D Na wielkie brawa zasługuje też sposób, w jaki opisano to dopiero co rodzące się uczucie - jest naturalne, jest pełne skrępowania i subtelne niczym trzepot motylich skrzydeł. Nie, wcale nie przesadzam :D ;) Wątek ze smokami przeprowadzony został wyśmienicie; poważnie, nie wyobrażam sobie, by można było go lepiej przedstawić. Polubiłam każdego smoczego nieprzyjaciela/przyjaciela, a w kilku scenach z ich udziałem uroniłam nawet parę łez (dacie wiarę? :D ). Jestem też zachwycona wstawkami pomiędzy właściwą częścią historii - między losy Ashy wpleciono pradawne i zakazane legendy, które to wspaniale przybliżają nam historię Firgaardu i które zwyczajnie, tak po ludzku, fantastycznie się czyta. Można stwierdzić, że Ciccarelli zagrała utartymi schematami; że wszystko to już było - i rebelia, i zbuntowana dziewczyna, i nawet niemająca racji bytu miłość; można rzucić, że autorka nie zaskakuje niczym nowym. Teoretycznie jest w tym ziarnko prawdy, ale sposób, w jaki bawi się elementami tej układanki; to jak ciekawie je łączy i jak gładko (i wciągająco!) snuje swoją historię jest godny podziwu. Ani przez moment nie oskarżyłabym "Ostatniego Namsary" o bycie wtórnym czy - broń Boże! - nudnym. "Ostatni Namsara" to fenomenalne rozpoczęcie pełnej pasji trylogii; to żywa i barwna historia, która spodoba się każdemu fanowi pradawnych wierzeń i (niekoniecznie miejskich :P ;) ) legend. Jeśli szukacie wciągającej powieści z nutką fantasy, jeśli niestraszne Wam smoki i zbuntowany lud, to nie wahajcie się ani chwili i sięgajcie po debiut pani Kristen Ciccarelli. Z całego serducha polecam ;)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-06-2018 o godz 11:57 Królewskie Recenzje dodał recenzję:
Istniały historie o tak potężnej mocy, że mogły wezwać smoka i dać mu więcej siły. Dziewczynka opowiadała te historie, tak jak jej matką, którą one zabiły. Pewnego dnia, kiedy dziewczynka sprzeciwiła się, smok zaatakował ją i miasto. Spłonęło wiele budynków i zginęło wielu ludzi. Dziewczynka, cudem została uratowana. Teraz jest młodą dziewczyną i zgodnie z życzeniem ojca, zabija wszystkie smoki. Nazywają ją Iskari. Ma na imię Asha. Nikt nie ośmiela się do niej zbliżać. Zabija smoki, a jej ciało oszpecone jest poparzeniami smoczego ognia. Jej ojciec jest potężnym władcą i pragnie wytępić wszystkie smoki, by tym jeszcze pomnożyć swoją władzę. Posługuje się córką jak narzędziem, by to wszystko osiągnąć. Oddał rękę jej wybawcy, który uratował ją w dzieciństwie od śmierci po poparzeniu przez smoka, a jej samej karze pozbyć się wszystkich smoków. Ta książka jest niezwykła! Nigdy jeszcze czegoś takiego nie czytałam. Może to trochę moja wina, bo zazwyczaj nie sięgam po tego typu powieści, ale cieszę się, ze tym razem sięgnęłam. Iskari. Ta bohaterka jest cudowna, taka silna i waleczna. Żal mi jej było, kiedy odkrywała prawdę i wracały jej wspomnienia z przeszłości zatuszowane, by nią manipulować. Historia również jest niezwykła, zawiła, wielowątkowa i tak bardzo ciekawa.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.