Ostatni lot (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (4): Cena:

Oferta empik.com : 34,80 zł

34,80 zł 44,90 zł (-23%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Produkt w magazynie Empiku
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Clark Julie Książki | okładka miękka
34,80 zł
asb nad tabami
Hillier Jennifer Książki | okładka miękka
28,30 zł
asb nad tabami
North Alex Książki | okładka miękka
24,76 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Dwie kobiety. Dwie ucieczki. Jedna szansa, by zniknąć. Zapierający dech w piersiach thriller psychologiczny z dynamicznym tempem, licznymi zwrotami akcji i misternie skonstruowaną intrygą.

Claire Cook wiedzie idealne życie u boku kochającego męża. Małżeństwo z zamożnym politykiem, luksusowe mieszkanie na Manhattanie i żadnych powodów do zmartwień. Ale to tylko pozory. Za zamkniętymi drzwiami ich domu nic nie jest takie, jak się wydaje. Apodyktyczny mąż nie dość, że nie potrafi zapanować nad swoim wybuchowym charakterem, to jeszcze śledzi każdy ruch żony, aby zyskać pewność, że Claire jest w stanie sprostać jego wygórowanym standardom. I choć kontroluje ją na każdym kroku, to nie wie, że Claire od miesięcy planuje ucieczkę.

Pewnego dnia na drodze Claire staje inna kobieta, której sytuacja jest równie dramatyczna. Poznana w barze na lotnisku Eva, tak samo jak Claire, zrobi wszystko, by raz na zawsze zniknąć. Zdesperowane kobiety w ostatniej chwili podejmują decyzję o zamianie biletów – Claire poleci jako Eva do Oakland, a Eva do Puerto Rico jako Claire. Wierzą, że w ten sposób uda im się zacząć wszystko od nowa.

Kiedy lecący na Karaiby samolot ulega katastrofie, Claire staje przed niełatwą decyzją: może ukraść tożsamość Evy, z całym bagażem skrzętnie ukrywanych przez nią sekretów. Czy przyparta do muru będzie miała dość odwagi, by wykorzystać swoją szansę?

Powyższy opis pochodzi od wydawcy. 

Tytuł: Ostatni lot
Tytuł oryginalny: The Last Flight
Autor: Clark Julie
Tłumaczenie: Wolak Paweł
Wydawnictwo: Wydawnictwo MUZA S.A.
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Numer wydania: I
Data premiery: 2020-06-03
Rok wydania: 2020
Forma: książka
Indeks: 34773932
 
średnia 4,5
5
73
4
33
3
11
2
0
1
1
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
107 recenzji
4/5
31-05-2020 o godz 10:05 Pinko dodał recenzję:
Claire Cook jest żoną wpływowego człowieka, planującego ubiegać się o fotel senatora. Cały świat wciąż pamięta jego matkę, która zrobiła wiele dobrego- zakładają, że Rory pójdzie w jej ślady. Wszyscy śledzą sielankowe życie małżeństwa Cook, nie zdając sobie sprawy z tego, iż to tylko pięknie opakowana tragedia. Claire i Rory są małżeństwem od ponad dziesięciu lat i prawie tyle samo czasu kobieta ukrywa przed wszystkimi efekty niezadowolenia męża. Nawet osoby z personelu pracującego w ich domu, będące wielokrotnie świadkami aktów agresji, przymykają na nie oko. Są zobowiązani podpisaną umową o lojalność, a zresztą Rory Cook poprawił byt ich i ich rodzin na tyle, że nie mają ochoty stawać w obronie jego żony. Ów akt dobroci w ogóle im się nie opłaca. Claire jest zdesperowana- chce wreszcie uwolnić się od męża, choć z doświadczenia wie, że zwykłą drogą sądową nie uda się tego zrobić. Szczególnie, że jego poprzednia partnerka zginęła w dziwnych okolicznościach, a niektórzy wciąż obarczają winą za jej śmierć Rory'ego. Zostaje tylko ucieczka... Ale nawet to misternie planowane przedsięwzięcie jakimś sposobem zostaje odkryte przez agresora i zamiast do Detroit (gdzie Claire miała przeprowadzać rozmowy w ramach ich charytatywnej fundacji) ma lecieć do Portoryko. Kobieta jest załamana, ale posłusznie udaje się na lotnisko. Wie, co czeka ją po powrocie, ale ostatnia droga ucieczki została właśnie odcięta- nie ma pieniędzy, kontaktów do przyjaciół, nic. Pani Cook nie zdaje sobie jednak sprawy z tego, że na lotnisku czeka na nią ktoś, kto równie desperacko pragnie odciąć się od poprzedniego życia. Przemoc domowa -choć mówi się o tym nieustannie- wciąż pozostaje tematem tabu. Wciąż jest za dużo jej ofiar, a za mało zwycięstw. Wciąż przymykamy na to oko, starając się nie ingerować w czyjąś prywatność. W literaturze również ów temat przewija się bardzo często: od powieści od początku do końca fikcyjnych, po reportaże, opisujące rzeczywiste wydarzenia. W przypadku Ostatniego lotu mamy do czynienia z fikcją, ale jakże dającą do myślenia! Wydawałoby się, że pieniądze i twarz, która niejednokrotnie ukazuje się w telewizji mogą zdziałać cuda. Okazuje się jednak, że osoby popularne mają o wiele większy problem, niż moglibyśmy przypuszczać. Wszystko, czego kiedykolwiek chciałaś, jest po drugiej stronie strachu. Wszyscy zdajemy sobie sprawę z tego, jak w dobie internetu jest ciężko się ukryć. Okej, możemy usunąć konto z Facebook'a czy Instagrama, ale internet nie zapomina. Niektórzy kichają na swoją prywatność, dzieląc się najmniej istotnymi fragmentami swego życia z całym światem. Inni skrupulatnie wydzielają informacje, sądząc, że są wówczas bezpieczniejsi. Nic bardziej mylnego. Jeżeli ktoś chce, może znaleźć bardzo wiele. A jeżeli ktoś jest osobą publiczną, to tak naprawdę nie może się ukryć. Tak jak nasza bohaterka, Claire. Zrządzeniem losu udało jej się trafić na pokład zupełnie innego samolotu. Eva James, z którą w ostatnim momencie zamieniła się kartami pokładowymi, poleciała za nią do Portoryko. Claire może wreszcie odetchnąć z ulgą, choć wciąż zastanawia się, jak zdobyć pieniądze na życie i jakiś nocleg. Nieustannie rozmyśla też o tym, czy Rory po pozostawionym mu liście pożegnalnym odpuści, czy też od razu rzuci się do poszukiwań nieposłusznej żony. Niespodziewana informacja o katastrofie samolotu lecącego do Portoryko wybija główną bohaterkę z rytmu- zamiast niej zginęła niewinna kobieta, taka jak ona. I choć dla świata Claire jest już teraz tylko jeszcze jednym ciałem do odnalezienia to wie, że będzie musiała od tej pory poświęcić dwa razy więcej uwagi, by nie zostać odkrytą. Cała fabuła tej powieści opiera się na nieustannej ucieczce przed przemocą domową- jak źle to o nas świadczy! O ludziach, którzy przez lata zamykali oczy na tragedię, jaka rozgrywała się w domu Cook'ów. O nas, że wciąż mamy obawy przed zgłoszeniem jawnych odgłosów przemocy za ścianą. Każdy z nas jednak woli dbać o własne dobro, i po części można to zrozumieć. Ani Claire, ani Eva nie miały w życiu lekko. Obie musiały walczyć o swój dobrobyt, wybierając bardzo ekstremalne szlaki. Głupi los, a może życiowy pech? Ciężko określić. Współczułam im obu, byłam niezwykle ciekawa tajemnic, jakie popchnęły Evę do ucieczki ze swojego miejsca zamieszkania. Ciekawe też było to, jakim cudem dowiedziała się, iż akurat tego dnia Claire będzie na lotnisku, i że potrzebuje pomocy w ucieczce. Do końca książki niecierpliwie czekałam na odpowiedź na to pytanie i mogę rzec tylko jedno- los płata nam niewątpliwie mało śmieszne figle. Choć czasami może ocalić życie. Podziwiałam panią Cook; choć przez wiele lat znosiła agresję ze strony męża, to nie poddała się jej bezwolnie. Wiedziała, że jej życie zależy od jej "dobrego zachowania", starała się zminimalizować ryzyko przemocy ze strony Rory'ego (choć wiadomo, że nie zawsze się to udaje), skrycie żyjąc nadzieją na ucieczkę. Nie poddała się. Cicho, acz walczyła o siebie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
23-06-2020 o godz 12:09 Izabela Wyszomirska dodał recenzję:
Dwie kobiety. Dwa loty. Jedyna szansa, żeby zniknąć. Claire Cook wiedzie idealne życie u boku Rory’ego, wspaniałego męża. Związek z zamożnym politykiem, luksusowe mieszkanie na Manhattanie i żadnych powodów do zmartwień. Ale to tylko pozory. Za zamkniętymi drzwiami ich domu nic nie jest takie, jak się wydaje. Apodyktyczny mąż nie potrafi zapanować nad swoim wybuchowym charakterem i wyładowuje agresję na żonie, a armia jego lojalnych pracowników śledzi każdy ruch Claire. I choć Rory kontroluje żonę przez całą dobę, to nie wie, że Claire od miesięcy planuje ucieczkę.  Podróż służbowa, w którą Claire ma się udać sama, to dla niej niepowtarzalna szansa, by wreszcie uwolnić się od męża psychopaty. Na lotnisku w jednym z barów kobieta przypadkowo spotyka Evę, z równą determinacją próbującą zerwać z przeszłością. Strach i pragnienie ucieczki są tak silne, że dwie nieznajome kobiety podejmują spontaniczną decyzję, która na zawsze odmieni ich życie. Zdesperowane postanawiają wymienić się kartami pokładowymi: Claire poleci jako Eva do Oakland, a Eva do Portoryko jako Claire. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem i nikt nie odkryje prawdy, zostawią przeszłość za sobą i zaczną nowe życie. Kiedy po wylądowaniu w Oakland Claire dowiaduje się o katastrofie lotniczej z udziałem samolotu lecącego do Portoryko, ma w głowie mętlik. Eva wspomniała, że jest pogrążoną w żałobie wdową i nikt nawet nie zainteresuje się jej zniknięciem. Czy to nie idealna okazja, by przejąć tożsamość tragicznie zmarłej kobiety i bezpowrotnie zostawić za sobą przeszłość? Claire nie wie jednak, że Eva ją okłamała, a życie, o którym opowiadała, nie ma nic wspólnego z rzeczywistością.  "Bycie odrzuconym raz na zawsze zmienia twoje życie. Takie doświadczenie łamie cię na pół i już nigdy więcej nie otworzysz się na drugiego człowieka, bo boisz się wystawić na potencjalny atak." Czy nie zastanawialiście się choć raz nad tym, by zmienić swoją tożsamość? Stać się kimś innym? Na chwilę lub na zawsze? Uciec od problemów? Tylko czy to jest w ogóle możliwe...? Zacznę może od tego, że bardzo podoba mi się dwutorowa narracja poprowadzona z perspektywy Claire i Eve. Dzięki temu mamy możliwość poznania obu bohaterek, zrozumienia ich postaw i motywów działania. Autorka bardzo ciekawie to wszystko rozegrała. Widać że miała na to swój pomysł. A główny wątek, jakim jest zniknięcie, będącym wypadkową tego, że kobieta nie może liczyć na jakąkolwiek pomoc innych osób, by uwolnić się od męża tyrana, wydaje się, że jedynym ratunkiem jest właśnie ucieczka. To pragnienie wolności i jej otrzymanie można tu rozpatrywać w różnym kontekście. Obie bohaterki jej pragną, ale w jakiej formie ją otrzymają...? Tego nie mogę Wam zdradzić. "Ona jeszcze nie zdaje sobie sprawy, że już niedługo dołączy do grona zaginionych, a ja rozpłynę się w powietrzu i nie pozostanie po mnie żaden ślad." Autorka stworzyła dwie silne bohaterki. Takie kreacje w literaturze uwielbiam. Żadne tam rozmemłane kobietki, a kobiety z charakterem! Choć zarówno Claire, jak i Eve zdarzają się momenty zwątpienia, lęku i strachu. Ta historia pokazuje do czego zdolny jest człowiek i co jest w stanie poświęcić, by odzyskać upragnioną wolność i spokój. Pokazuje również to, jak wiele masek nosi w sobie, które przywdziewa na potrzeby danej sytuacji. "Świat jest pełen ludzi, którzy mają jakieś tajemnice. W gruncie rzeczy nikt nie jest tym, na kogo wygląda." Książka niesie ważny przekaz dla kobiet podobnych do Claire czy Eve, które spotkała ze strony mężczyzn przemoc. Podpowiada, żeby nie bać się ani nie wstydzić prosić o pomoc, aby zawalczyć o siebie. Fabuła książki nawiązuje do zainicjowanego Stanach Zjednoczonych ruchu Me Too, w którym głos mają kobiety upokarzane tylko i wyłącznie ze względu na swoją płeć. "Jeśli będziesz wystarczająco uważna, zawsze dostrzeżesz jakieś rozwiązanie. Jeśli będziesz wystarczająco uważna, zawsze dostrzeżesz jakieś rozwiązanie." Ta lektura wymyka się wszelkim utartym schematom, zaskakuje i nie pozwala odłożyć na później. Julie Clark doskonale dawkuje napięcie i akcję. Tu wszystko ma ręce i nogi, a do tego wypada bardzo realistycznie. Otrzymujemy sporą ilość niedopowiedzeń, mrocznych sekretów, kłamstw, manipulacji, idealnie skrojoną intrygę i dosłownie wbijający w fotel finał! Bynajmniej nie ten samolotowy.  "Ostatni lot" to emocjonujący i niesamowicie wciągający thriller psychologiczny o desperackiej próbie ucieczki, pragnieniu wolności i sprawiedliwości, samotności, prawdziwej przyjaźni, sile kobiet, wielkiej odwadze i konsekwencjach nie zawsze dobrze podjętych decyzji. Czy możliwe jest zniknięcie na zawsze? Koniecznie sprawdźcie! 
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
21-06-2020 o godz 16:22 Anonim dodał recenzję:
„Ostatni lot” Julie Clark to jeden z najlepszych i najbardziej intrygujących thrillerów jakie miałam przyjemność przeczytać. Bardzo się cieszę, że to właśnie wydawnictwo Muza zdecydowało się wydać tę niesamowitą książkę, a ja miałam okazję przeczytać ją niemalże zaraz po premierze. „Ostatni lot” to powieść z suspensem, co oznacza, że autorka w pewien sposób starała się zmanipulować czytelnika. Poprzez takie zabiegi jak chwilowe wstrzymywanie lub zwalnianie biegu akcji, sterowanie przekazywaną informacją, albo po prostu wywoływanie odpowiednich emocji Julie Clark udało się przez cały czas utrzymać napięcie na najwyższym poziomie oraz zaskakiwać nas niespodziewanymi zwrotami akcji, których w tej powieści naprawdę nie brakuje. Eva i Claire – dwie kobiety, które zostają zmuszone przez życie do podjęcia ostatecznych kroków. Każda wplątana w pewien układ, który tylko z pozoru wydaje się być szczęśliwy. Desperacki krok związany z zamianą tożsamości jest jedyną szansą by zniknąć na zawsze i rozpocząć zupełnie nowy rozdział z dala od przeszłości… Eva ucieka przed gangiem narkotykowym. Czasy studenckie, jedno spotkanie, błędna decyzja – naiwność, łatwowierność i rozpaczliwa potrzeba akceptacji prowadzą do uwikłania się w niebezpieczny proceder, od którego nie ma odwrotu. Ciągły strach, niepewność, obrzydzenie do samej siebie połączone z wyrzutami sumienia stają się nieodłącznym elementem jej coraz bardziej przytłaczającej codzienności. Claire ucieka przed pozornie idealnym życiem i zamożnym, wpływowym mężem, który za zamkniętymi drzwiami staje się agresywnym i nie znoszącym sprzeciwu psychopatą. Osaczona kobieta czuje się zdominowana i zagrożona, pozostaje w swoim małżeństwie niczym w matni, z której nie sposób się wyzwolić. Mąż kontroluje każdą minutę jej życia. Przypadkowe spotkanie na lotnisku ma być dla każdej z kobiet bramą do wolności. Ale czy ucieczka pozwoli rozwiązać problemy każdej z nich?… Obie bohaterki to niezwykle silne osobowości, zdesperowane, zdeterminowane do zmiany. To bardzo inteligentne kobiety, o mocnej psychice, które są w stanie postawić wszystko na jedną kartę. Obie mogą być swego rodzaju przykładem i dowodem na to, że warto odważyć się i zaryzykować. Z drugiej strony są to postaci bardzo autentyczne, wywołujące w naszych sercach określone emocje. Autorka podjęła w tej powieści ważne kwestie, o których często boimy się mówić. Przemoc domowa jest tak namacalna, że niemal na własnej skórze odczuwamy te wszystkie siniaki, guzy i potłuczenia. Produkcja i sprzedaż substancji odurzających w małym ośrodku uniwersyteckim Berkeley wcale nie jest mniej istotna i znacząca niż międzynarodowy biznes narkotykowy na światową skalę, choć zapewne tak byłaby postrzegana. Historia daje więc do myślenia, skłania do wyciągania własnych wniosków i utwierdza w przekonaniu, że niemożliwe staje się możliwe, a nawet więcej… staje się wykonalne! Pozostaję pod ogromnym wrażeniem tej opowieści, która pomimo, iż jest fikcją literacką nosi w sobie wiele realizmu. To co przydarzyło się Eve i Claire mogło dotyczyć właściwie każdej, czy każdego z nas. Tragiczne zbiegi okoliczności, czy przewrotność losu towarzyszą nam przecież na codzień i wcale nie potrzeba do tego lotniska i dalekiej podróży w nieznane. Dobrze rozbudowana sieć intryg, liczne niedopowiedzenia, wartka akcja i sprytne triki pozwalają autorce wodzić czytelnika za nos, a nasze zainteresowanie wydarzeniami utrzymuje się przez cały czas na wysokim poziomie. Zakończenie było dla mnie sporą niespodzianką, chociaż daleko mu było do spektakularnego happy endu. Zabrakło mi trochę informacji na temat Rory’ego – męża Claire, który niespodziewanie znika pod sam koniec, nie próbuje używać swoich wpływów i możemy się tylko domyślać co się z nim stało. Zakończenie bardziej pasuje mi do powieści psychologicznej, czy obyczajowej niż thrillera. „Ostatni lot” to przede wszystkim historia warta przeczytania. Dreszczyk emocji gwarantowany. „Ostatni lot” to książka bez wątpienia warta polecenia. Nietuzinkowa fabuła i interesujące wydarzenia zadowolą nawet najbardziej wymagających czytelników. „Ostatni lot” to wreszcie opowieść, nad którą warto zadumać się chwilę, bo być może gdzieś obok, całkiem blisko jest ktoś, kto czeka na pomocną dłoń. Rozważcie te kwestie i poświęćcie tej lekturze część swojego czasu. Polecam serdecznie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
28-05-2020 o godz 20:48 Anonim dodał recenzję:
Claire i Eva. Dwie różne kobiety. Z odmienną przeszłością, ale z wiarą w lepsze życie. Żadnej z nich nie można odmówić ciekawej przeszłości. I pomysłu na nowe życie. Claire żyje dostatnio u boku bogatego i przystojnego męża, przyszłego senatora. Patrząc z boku można śmiało stwierdzić, że niczego jej nie brakuje i nie ma żadnych powodów do zmartwień. Ale to tylko nam się tak wydaje. Ma już dość życia w klatce, życia na pokaz. Mąż, nie znoszący sprzeciwu i wyrażania własnego zdania przez małżonkę, kontroluje ją nieustannie i czasami się zapomina. O czym świadczą liczne siniaki na ciele kobiety. Kobieta postanawia uciec od tego „złotego” życia. Planuje ucieczkę. Jakie są szanse na realizację jej pomysłów? Eva ma za sobą trudną przeszłość. Wyrzucona z uczelni za produkcję narkotyków zaczyna pracować dla bossa narkotykowego. Produkuje dla niego tabletki szczęścia. Zarabia mnóstwo pieniędzy, które odkłada na przyszłość, ale odczuwa w życiu wielką pustkę. Chce zerwać z tym zajęciem, ale wyzwolenie się z rąk mafii nie jest łatwe, o ile w ogóle jest możliwe. Kobieta również postanawia zniknąć, rozpocząć nowe lepsze życie. Pewnego dnia drogi życiowe kobiet się schodzą. Mają jeden cel, uciec i zmienić swoje dotychczasowe życie. Na lotnisku zamieniają się biletami i Claire poleci jako Eva do Oakland, a Eva do Puerto Rico jako Claire. Okazuje się, że samolot którym leciała Eva ulega katastrofie, której prawdopodobnie nikt nie przeżył. Ta dramatyczna sytuacja rozpoczyna lawinę niespodziewanych wydarzeń, zapierających dech w piersiach i wywołujących dreszczyk emocji. Będzie się wiele i szybko działo, nie będziecie mieli chwili wytchnienia i spokoju. Ale przecież o to chodzi w prawdziwym thrillerze … „Żadna z nas nie mogła przewidzieć, jak to się skończy. My tylko wymieniłyśmy się biletami. Nie planowałam jechać do jej domu i wkraczać do jej życia. Niezależnie od tego, w co właśnie wdepnęłam, zrobiłam to na własne życzenie”. Ostatni lot to hipnotyzująca opowieść o marzeniach, probie zmiany dotychczasowego życia i poszukiwaniu szczęścia. Często życie w dostatku okazuje się prawdziwą pułapką, z której trudno się uwolnić. Pieniądze, sława i władza nie dają pełni szczęścia. W żaden sposób nie zastąpią miłości, przyjaźni, spokoju i codziennej radości. Są ułudą, która wiele osób utwierdza w przekonaniu, że wszystko i wszystkich można kupić. Nic bardziej mylnego. Ale ta historia skłania też do refleksji i odpowiedzi na pytanie, czy tak naprawdę znamy osobę, z którą żyjemy pod jednym dachem? Czy jesteśmy pewni, że z jej strony nie grozi nam żadne niebezpieczeństwo? „Wszystko, czego kiedykolwiek chciałaś, jest po drugiej stronie strachu”. Julie Clark stworzyła obraz dwóch niezależnych i odważnych kobiet, które postanowiły zawalczyć o swoją przyszłość. Podjęły życiową i trudną decyzję i postawiły wszystko na jednej szali. Czy się opłaciło? Przekonajcie się sami. Kreacja bohaterek bardzo realna i rzeczywista, nie są w żaden sposób wyidealizowanymi bohaterkami. Bardziej do siebie przekonała mnie Eva ze swoją trudną i traumatyczną przeszłością, z życiem z przeszkodami i oddechem przestępców na plecach. Ale obie bohaterki wyzbyły się uprzedzeń, życia w luksusie i postanowiły odważnie i z optymizmem spojrzeć w przyszłość. „Życie jest długie – powiedziała wreszcie. Wiele rzeczy może się popsuć, ale nadal jest czas, żeby je naprawić”. Groza, tajemniczość i mroczny klimat przeniknęły każdą stronę tej niesamowitej powieści. Ogromne ilości zwrotów akcji, nieokrzesany dynamizm i intrygujące sytuacje zawładnęły mną od samego początku. Nie mogłam, ale i nie chciałam się otrząsnąć, tak było mi sielsko. Zakończenie wbija w fotel i unieruchamia czytelnika na czas lektury. Ta powieść jest niebezpieczna. Bliższy kontakt z nią grozi wybuchem emocji. Zalecana powściągliwość i delikatność. Polecam z przekonaniem, że czas z nią spędzony nie będzie stracony, a wręcz przeciwnie, wzbogaci was w nowe ekscytujące przeżycia i wrażenia, z których przez długi jeszcze czas nie będziecie mogli się otrząsnąć.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
03-06-2020 o godz 21:16 Dorota Grabowska dodał recenzję:
Czy w obecnych czasach można sobie po prostu zniknąć? Rozpłynąć się niczym we mgle? W dobie monitoringu, rejestrowania naszych zachowań na podstawie telefonów, płatności czy monitoringu ulicznego nie wydaje się to proste. A jednak dwie kobiety – Claire i Eva znajdą sposób, by zniknąć. Te dwie bohaterki powieści Julie Clark „Ostatni lot” dzieli wszystko – miejsce zamieszkania, status majątkowy i rodzinny, lecz łączy je ogromne pragnienie – ucieczki i zerwania ze swoim obecnym życiem. W jaki sposób uda im się ten cel zrealizować? Claire Cook to żona zamożnego polityka Rory’ego i można napisać wprost, że kobieta wiedzie życie w zamknięciu. Nie może decydować o żadnym ruchu, wszystko musi być ustalone w kalendarzu, mąż ma nad nią całkowitą kontrolę, a na dodatek za zamkniętymi drzwiami przepięknej posiadłości mężowi bardzo często puszczają hamulce i całą złość wyładowuje właśnie na żonie. Idealne życie jest po prostu kłamstwem i kobieta czuje, że dłużej tego nie wytrzyma. Od kilku miesięcy przygotowuje plan ucieczki i szansę widzi w zbliżającej się podróży służbowej. Jednak nie wszystko idzie po jej myśli. W barze na lotnisku Claire spotyka Evę, nieznajoma z podobną determinacją pragnie zerwać z własną przeszłością i tak jak Cook planuje ucieczkę. Kobiety podejmują decyzję o zamianie, wymieniają karty pokładowe, dokumenty. Claire ma lecieć do Oakland, zaś Eva do Portoryko i tam zacząć nowe życie. Spontaniczny plan się udaje, lecz po wylądowaniu Claire dowiaduje się, że doszło do katastrofy lotniczej z udziałem samolotu lecącego do Portoryko. Czy teraz bezpiecznie może korzystać z tożsamości Evy, czy może ktoś jej będzie szukał? Wkrótce okaże się, że kobieta nie wyjawiła jej wszystkiego o swoim życiu, a Claire może znaleźć się w jeszcze większych kłopotach. Książka Julie Clark jest jednym z lepszych przeczytanych w tym roku thrillerów psychologicznych. Autorka z ogromną precyzją przedstawiła dwa różne światy, dwie kobiety, które doświadczył los i jedynym ich wyjściem po prostu jest ucieczka. Narracja prowadzona jest przez bohaterki naprzemiennie, można polubić obydwie kobiety, możemy poznać ich plany, marzenia i im kibicować. Co ciekawe, historię Evy poznajemy stopniowo, każdy rozdział przyniesie nam nowe informacje i dzięki temu też łatwiej będziemy mogli zrozumieć, dlaczego musiała podjąć właśnie decyzję o ucieczce i dlaczego była ona spontaniczna. W przeciwieństwie do Evy – historię Claire poznajemy już na samym początku i będziemy śledzić jej działania po ucieczce od męża tyrana. Autorka zabawiła się z czasem i z czytelnikiem, bo ukazując historię przed katastrofą i po katastrofie tylko spotęgowała pragnienie dowiedzenia się, jak ta historia się zakończy. Nie wiem, czy ktokolwiek będzie w stanie przewidzieć, co autorka przygotowała dla czytelnika, moje przypuszczenia poszły w zupełnie innym kierunku. „Ostatni lot” nie będzie wyróżniał się mnogością zwrotów akcji, ale najważniejszym elementem, który będzie trzymał cały czas czytelnika w napięciu, będzie właśnie stopniowe odkrywanie tajemnic, poznanie historii Evy oraz tego, co stanie się z Claire. Czy jej mąż uwierzy, że to ona zginęła w katastrofie lotniczej, czy może dopadną ją demony przeszłości Evy? Nie będzie krwawych scen, a mimo to Clark zagrała mi nie raz na emocjach i za to należą się autorce ogromne brawa. Oklaski też powinna dostać za poruszenie na łamach książki ważnego tematu – przemocy psychicznej i tego, jaki ona ma wpływ na życie. Gdyby nie ogromna odwaga obydwu bohaterek – kto wie, jakby skończyła się ta historia, może Claire do końca życia żyłaby w strachu u boku męża, który by się nad nią znęcał, bo przecież tak idealny mężczyzna nie może się pastwić, nikt nie uwierzy w to, co opowiedziałaby żona. Bardzo podobał mi się też wykreowany motyw kobiecej przyjaźni, który udowadnia, że zawsze jest wyjście z sytuacji i zawsze znajdzie się ktoś, na kogo można liczyć. Polecam ogromnie, warto mieć ten tytuł na uwadze.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
06-06-2020 o godz 20:55 ewfor dodał recenzję:
Kiedy skończyłam czytać tę powieść długo nie mogłam znaleźć słów, jakimi chciałam ją opisać. Samo określenie powieści THRILLER nasuwa człowiekowi mroczne myśli, ale nigdy nie wiadomo, jak mocno fabuła wpłynie na jego podejście do danego tematu, który autor przekaże mu w swojej książce. W powieści mamy dość specyficzną narrację, fabuła toczy się w dwóch planach czasowych, ale zgrabnie połączona zostaje w całość. Przeplatające się między sobą rozdziały, w których raz czytelnik jest w wątkach dotyczących Claire, gdzie narracja jest w pierwszej osobie czasu przeszłego, czyta się tak, jakby ktoś właśnie opowiadał o sobie. Wątki dotyczące Eve to narracja w trzeciej osobie czasu przeszłego dająca wrażenie słuchania o kimś, ale z perspektywy innej osoby. Ciekawie i bardzo intrygująco zostały przedstawione osobowości dwóch żyjących w różnych kręgach społecznych kobiet. Od samego początku widać, że są to kobiety obdarzone wewnętrzną siłą, której nie potrafią tak do końca wykorzystać, ponieważ ograniczają je okoliczności w jakich się znalazły. Jedna z nich harda, potrafi wykorzystać każdą sytuację do osiągnięcia swoich celów, a druga mimo wielu wad, jest sympatyczną osobą, trochę szarą myszką ale mocno stąpającą po ziemi i ukrywającą detale swojego życia. Kibicowałam cały czas obu bohaterkom, jednej aby udało się jej wreszcie uciec z zasięgu władzy brutalnego męża, a drugiej aby udało się uciec od piekła, do którego weszła zanim zorientowała się jak bardzo jest groźne. Muszę przyznać, że autorka cały czas trzyma czytelnika w pewniej tajemniczej nieświadomości, pozwalając mu jednak na zbyt zuchwałe często domysły. Do czego zdolna jest zdesperowana i wystraszona kobieta? Bohaterki tej powieści zdolne są do wszystkiego, mimo że co jakiś czas wracają wątpliwości, to strach i odwaga połączone w jakiś trudny do zrozumienia sposób nie pozwalają im na cofnięcie swoich wcześniej podjętych decyzji, które są drzwiami do stabilności, do normalności. Życie w kłamstwie jest trudne, ale życie w brutalnej prawdzie jeszcze trudniejsze. Autorka wręcz w narkotyczny sposób utrzymuje stale narastające napięcie, im dłużej czytasz tym szybciej chcesz dobrnąć do końca, chociaż czujesz podświadomy strach. Ale ciekawość jest silniejsza od zmęczenia oczu, które od kilku godzin wpatrują się w tekst powieści. Nie wiem czy w realu można dokonać tak szybkiego namierzenia kogoś, tak jak zostało to przedstawione w powieści, ale precyzyjne budowanie w fabule napięcia powoduje, że wierzy się w to o czym się czyta. Ta książka to historia pełna tajemnic i niedopowiedzeń, niesamowitych zwrotów akcji i niespodziewanego zakończenia. (Przyznam szczerze, że liczyłam na inne zakończenie, zwłaszcza dotyczące jednej z kobiet) Nie wiem jak inni, ale ja nie potrafiłam się oderwać od stron tej powieści. To książka z tych: „jeszcze jeden rozdział i na dzisiaj kończę, a potem siedzisz i czytasz aż do bólu oczu”. Warto zapamiętać to nazwisko. Polecam tę książkę nie tylko paniom, chociaż jest ona zdecydowanie o kobietach, ale myślę, że wielu panów znajdzie w tej powieści coś ciekawego dla siebie. A z całą pewnością polecam tę książkę miłośnikom dobrych kryminałów, thrillerów i powieści psychologicznych. Ta książka, to nie tylko znakomity thriller, ale prawdziwy wulkan emocji, a tocząca się w zawrotnym tempie fabuła, trzyma nie tylko w napięciu od pierwszej do ostatniej strony, ale również daje sporo do myślenia. Jeśli chodzi o mnie, to z całą pewnością będę wypatrywała na polskim rynku księgarskim każdej książki tej autorki. Jako ciekawostkę dodam, że na końcu książki jest wywiad z autorką, która opowiada w równie ciekawy sposób o tym jak pisała powieść, jak kształtowała osobowości bohaterek i jak wpadła na pomysł fabuły.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
20-06-2020 o godz 20:20 Marta dodał recenzję:
"Dwie kobiety, dwie ucieczki, jedna szansa, by zniknąć." Każdy zazdrości Claire wspaniałego życia i dobrego męża. Żyją w dostatku, niczego im nie brakuje. Rory jest ambitny i powszechnie poważany, do tego chce kandydować na senatora. Ale wcale nie jest tak jak to widzą inni. Z pozoru wspaniały mąż, jednak nikt nie wie, co dzieje się za zamkniętymi drzwiami. Nie wiedzą, czy nie chcą wiedzieć? "Nie myliła się. Ludzie chcieli, by Rory był tym, za kogo go mają. Chcieli w nim widzieć charyzmatycznego syna postępowej i kochanej przez wszystkich pani senator. Nie mogłam powiedzieć prawdy o tym człowieku, ponieważ niezależnie od tego, jak głośno bym ją wykrzyczała, moje słowa zostałyby przytłoczone ciężarem miłości, którą ludzie żywili do jedynego dziecka Marjorie Cook. " Rory swą agresję i złość wyładowuje na żonie. Wystarczy, że tylko coś mu się nie spodoba i wpada w szał. Kobieta próbowała coś z tym zrobić, jednak wpływowy mąż zawsze znalazł wymówkę zachowania i słów żony. " Publiczne oskarżenie mojego męża byłoby jak skok w przepaść w nadziei, że uratuje mnie wspaniałomyślnosc i życzliwość innych. Żyję, jednak zbyt długo wśród ludzi, którzy z radością patrzyli, jak spadam, ponieważ chcieli zachować dobre relacje z Rorym. Na tym świecie pieniądze i władza oznaczają nietykalność. " Jednak Claire postanawia zniknąć i od wielu miesięcy planuje ucieczkę. Czy jej się to uda? Czy zacznie nowe życie z dala od męża? Czy odważy się powiedzieć głośno o tym , co dzieje się za drzwiami domu? Eva także postanawia zmienić swoje życie. Nie jest to łatwe, gdyż każdy jej krok jest śledzony. Jednak udaje jej się dotrzeć na lotnisko, gdzie poznaje Claire. Szybka decyzja i kobiety zamieniają się biletami lotniczymi. Ale co tu się dzieje, samolot lecący do Portoryko rozbija się. Czy to jest szansa dla Claire by zniknąć i skraść tożsamość Evy? Czy Claire wykorzysta swoją szansę? Jakie sekrety skrywa Eva i dlaczego chciała uciec? "Niewykluczone, że często stoimy tuż obok kogoś, kto właśnie ucieka od przeszłości, i w ogóle nie zdajemy sobie z tego sprawy." "Ostatni lot", to świetny thriller. Tak, właśnie długo szukałam tak dobrej książki. Ostatnio miałam wiele rozczarowań. Jednak jak widać w końcu trafiłam, na świetną pozycję. "Ostatni lot" trzyma w napięciu od początku, aż do samego końca. Po prostu nie sposób się od tej książki oderwać. Z każdą stroną wciąga coraz bardziej. Świetnie wykreowane postacie, są takie realne. Autorka pokazuje nam jak Eva i Claire walczą o lepsze jutro, jak zacierają za sobą ślady, ale dalej muszą się oglądać za siebie. W końcu zadarły z wpływowymi ludźmi. Bardzo im kibicowałam, miałam nadzieję, że uda im się zacząć nowe życie. Ale nie wszystko potoczyło się tak jak powinno. "Jestem gotowa przejść na drugą stronę strachu, żeby odzyskać swoje życie. To jedyna rzecz, która należy tylko do mnie. Mój mąż mi je ukradł: zabrał mi pewność siebie i pozbawił poczucia własnej wartości. Czas z tym skończyć. Tacy mężczyźni jak on nie powinni już nikogo okradać." Podsumowując," Ostatni lot", to świetnie skonstruowany thriller. Znajdziemy tu niesamowite zwroty akcji, niebanalną intrygę i dobrze wykreowanych bohaterów. Poznajemy historię z punktu widzenia Claire i Evy. Możemy zobaczyć ich motywy działania i co doprowadziło, do takiej a nie innej decyzji. Ta książka to przede wszystkim opowieść o odwadze. Bo jakże, jaką odwagę trzeba mieć w sobie by zmienić całkowicie swoje życie i zniknąć, zostawić swoje życie daleko w tyle. I choć, Eva, jak i Claire znają konsekwencje ewentualnej porażki, próbują i chcą zrealizować swój plan. Bardzo mi się podobała ta książka. Więc wszystkim ją Wam polecam :) Naprawdę warto po nią sięgnąć. Dziękuję @wydawnictwomuza za egzemplarz.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
21-06-2020 o godz 21:51 saskia dodał recenzję:
Pozory, od nich wiele się zaczyna i na nich równie dużo kończy się. Nie tak rzadko stają się dla większości rzeczywistością, sprytnie utkane z oczekiwań i ludzkich marzeń doskonale stapiają się z tym, co inni chcą zobaczyć. Jednak prawda jest zupełnie inna, bardziej skomplikowana, chociaż może wcale nie aż tak mogłoby się wydawać, za to mniej wygodna i obnażająca to od czego tak chętnie odwraca się głowę. Ci, którzy zdecydują się zakończyć tę iluzję nie liczą na zrozumienie i pomoc, jedynie pragną by pozostawiono ich w spokoju, chyba, że zostaną postawieni pod ścianą … Życie na widoku wcale nie oznacza, że nie da się mieć tajemnic, wprost przeciwnie, wystarczy jedynie stworzyć perfekcyjne złudzenie tego, co chcą zobaczyć inni. Claire dała się nabrać na nią, pragnąc czegoś co miało przynieść jej w końcu szczęście. Niestety dało zupełnie coś odwrotnego, a złota klatka okazała się wiezieniem o zaostrzonym rygorze, w jakim każdy niewłaściwy ruch jest przez jej męża karany brutalnie i bez ostrzeżenia. Kto jednak uwierzyłby, że przystojny i odnoszący sukcesy Rory Cook jest domowym tyranem? Nikt. Rozwód? Najprawdopodobniej po trupie, zgadnijcie czyim? Wydaje się, że nie ma wyjścia z tego koszmaru, a gdyby ktoś był w podobnej sytuacji? Czy wymiana biletów i podróż w imieniu tej drugiej może być sposobem na uwolnienie się od tego, co jest ich udziałem? Wystarczy tylko wejść na pokład samolotu pod cudzym nazwiskiem i z nie swoim biletem. Nie ma czasu na rozważanie za i przeciw, decyzję podjąć trzeba od razu. Jednak rzeczywistość jest bardziej skomplikowana niż mogłoby się wydawać, bo Eve tak naprawdę nie za wiele powiedziała o sobie, a to, co odkrywa Claire sprawia, że wiele musi ona przemyśleć. Czasem ucieczka to nie koniec, ale dopiero początek walki, jakiej tak obawiało się podjąć … Historia gry pozorów i iluzji w świecie bezwzględnych interesów oraz dwóch kobiet, postawionych pod ścianą i wybierających niestandardową formę obrony buduje kanwę fabuły „Ostatniego lotu”. Julie Clark obudowała ją tajemnicami, rodzinnymi sekretami i przede wszystkim kontrastowymi bohaterkami głównymi, różniącymi się od siebie jak dzień i noc, lecz równie zdeterminowanymi by zdobyć coś, co wydawałoby się mają cały czas. Wolność, bez strachu, bez oglądania się za siebie i bycie sobą, jaka jest cena za takie pragnienie? Życie. Tylko lub tyle. Autorka po mistrzowsku dawkuje odsłanianie prawdy, wydaje się, że o jednej z postaci wiemy prawie wszystko, natomiast druga jest prawdziwą enigmą, lecz tak naprawdę ta pierwsza również ma do czynienia z pewną zagadką. Zresztą nie jest ona jedyną, a odkrywanie ich jest ważnym wątkiem powieści, w której nie ma co stawiać na łatwe odpowiedzi, bo i pytania okazują się o wiele bardziej skomplikowane niż mogłoby się wydawać. Z jednej strony czytelnicy otrzymują rasowy thriller, z drugiej przejmującą opowieść o domowej przemocy, próbie przerwania błędnego koła oraz niedostrzeganiu błagania o pomoc. Pisarka nie poprzestała na tym, pokazała także na czym polega sztuka manipulacji człowiekiem, wykorzystania jego słabości oraz niszczenia krok po kroku, aż do momentu gdy może tylko zrobić jedno – podjąć próbę ucieczki, bo wierzy, że uratować może się tylko sam. Ceną jest za to wyrzeczenie się swojej tożsamości. Jednak to także nie wszystko, bo diabeł tkwi w szczegółach, a przypadek rzadko kiedy pojawia się na zawołanie. Julie Clark z wprawą mistrza kluczy pomiędzy wątkami, stawia na detale i stopniowanie napięcia i ujawniania niewiadomych szczegółów. Tam gdzie jedni widzą koniec tak naprawdę da się dostrzec początek …
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
30-05-2020 o godz 15:55 Klaudia dodał recenzję:
Skończyłam czytać książkę "Ostatni lot" Julie Clark dosłownie chwilę temu, ale jestem pewna, że od razu mogę zabrać się za recenzję, bo zdania o tej pozycji prędko nie zmienię. Moja opinia zmieściłaby się w jednym zdaniu, a mianowicie: "Ta książka jest po prostu świetna!", ale jednak muszę napisać coś więcej, aby Was zachęcić. Uczciwie przyznaję, że thrillery to nie jest mój ulubiony gatunek literacki, bo zazwyczaj po prostu się przy nich nudzę i daną pozycję męczę przez tydzień, ale w tym przypadku było całkowicie inaczej. W książce poznajemy historie dwóch obcych sobie kobiet - Claire i Evy, których, mogłoby się wydawać, nie łączy zbyt wiele. Pochodzą z różnych światów, przydarzyły im się w życiu różne rzeczy, podjęły różne wybory, ale mimo wszystko ich drogi w końcu się krzyżują. Obydwie muszą jak najszybciej uciec od swojego dotychczasowego życia i ich spotkanie na lotnisku jest dla nich wybawieniem z sytuacji, która dla wielu byłaby sytuacją bez wyjścia. Wymieniają się biletami i już myślą, że wszystko zacznie się w końcu układać, ale ich plany komplikuje katastrofa samolotu, którym miała lecieć jedna z nich. O fabule nie będę pisać nic więcej, bo po prostu trzeba to wszystko przeczytać, aby poznać tę fantastyczną historię i jeżeli te kilka zdań Was zaciekawiło to bierzcie ją w ciemno. Jestem szczerze zachwycona stylem pisania autorki. Całość czyta się błyskawicznie, czytelnik ani trochę się nie męczy i po prostu "frunie" po kartkach (i to nie tak jak samolot linii 477). Wszystko jest dokładnie rozbudowane i przemyślane, a opisy wprowadzają nas w mroczny klimat całej tej historii. Mam wrażenie, że autorka miała dokładny plan na to jak poprowadzi całą akcję i ani na chwilę nie stoczyła z obranego toru. Całość zamyka się w dokładną klamrę i nie znalazłam tam żadnych błędów fabularnych czy nieścisłości, bo wszystko co mi nie grało, jest dokładnie wyjaśniane przez kolejne postacie. Bardzo mi się podoba, że tak naprawdę do ostatnich stron nie wiemy czy stało się to, co wszyscy uważają za oczywiste, czy może jednej z głównych bohaterek udało się uniknąć katastrofy. Przyznaję, że co najmniej w dwóch momentach przeżyłam niezłe zaskoczenie, co do tego, co się działo na kartach powieści. Pewne rozwiązania sprawiały, że otwierałam usta z zaskoczenia. Brakowało mi tak naprawdę tylko jednego. Akcji i zwrotów wydarzeń. Autorka wszystko zaplanowała, aby ostatecznie połączyć losy głównych bohaterek, ale chyba właśnie przez to zapomniała o czymś, co mogłoby trzymać czytelnika w napięciu. Na początku przekręcałam strony z ekscytacją i narastającą ciekawością, licząc na jakieś "BUM", ale niestety go nie otrzymałam i ostateczne zakończenie trochę mnie zawiodło, bo było po prostu zbyt bezpieczne i obyło się bez konfrontacji, której tak chciałam. Plusem tej książki są niewątpliwie: *świetnie wykreowani bohaterowie, których można polubić (i to dosłownie wszyscy), *przemyślana i oryginalna fabuła, bez błędów czy nieścisłości, *bardzo dobry styl pisania autorki. Natomiast minus dostrzegam tylko jeden i jest nim właśnie ta powolna akcja, niebudząca w czytelniku żadnych większych emocji. Książka ma prawie 500 stron, a bez problemu wszystko co ważne zmieściłoby się w typowych 300-350. Nie zmienia to jednak faktu, że polecam tę pozycję każdemu, kto lubi takie typowe thrillery, bo myślę, że się nie zawiedzie, a przynajmniej miło spędzi czas. O tym, że jest to książka dobra, na pewno świadczą jej wysokie oceny na przeróżnych stronach i ja w tym przypadku podzielam te wszystkie zachwyty. Coś świetnego.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
27-05-2020 o godz 17:19 Jadzka.aa dodał recenzję:
Julie Clark - Ostatni lot OSTATNI LOT Ilość stron : 444 Wydawnictwo : MUZA Autor : Julie Clark Dziękuję wydawnictwu MUZA za egzemplarz do recenzji :)  ,, Dwie kobiety. Dwie ucieczki. Jedna szansa , by zniknać,, Głownymi bohaterkami powieści ,, Ostatni Lot,, Julie Clark są Clarie i Eva. Dwie całkiem inne osoby , jednak posiadające określony cel. Clarie Cook wychowała się w biedniejszej niepełnej rodzinie. Kilka lat po tym jak postanowiła się wyprowadzić i studiować w innym mieście , jej mama i siostra ginął w wypadku. Pewnego dnia zostaje żoną Rory'ego Cooka znanego nowojorskiego filantropa Rary'ego Cooka, syna zmarłej pani senator Marjorie Cook. Śmiło można więc żec ,że zyje sie jej idealnie. Bogaty mąż, mieszkanie  na Manhattanie i luksus o jakim marzy wiekszosc kobiet. Niestety to tylko pozory. W domu, z dala od świata Rory już nie jest taki jak przedstawia się w mediach. Jest apodyktyczny, władczy. Nie potrafii zapanować nad swoim wybuchowym charakterem przez co wyładowuje swoją agresje na Clarie. Szarpana i poniżana kobieta ma dość swojego surowego męża, nie raz próbowała się od niego uwolnić, uciec , lecz niestety umozliwia to wszystko służba polityka. Clarie mimo iż jest śledzona przez cały sztab ludzi , którzy z polecenia Rory'ego mają ją pilnować z pomocą dawnej przyjaciółki Petry starannie planuje ucieczkę. ,,Kiedy zaoszczędziłam już dość pieniędzy, aby rozpocząć nowe życie, zaczęłam szukać odpowiedniego momentu na ucieczkę. Przestudiowałam swój elektroniczny kalendarz ,żeby znaleźć jakąś podróż słóżbową, w którą pojadę sama, najlepiej do miasta leżącego przy granicy kanadyjskiej lub meksykańskiej. Wybrałam Detroit. " Podróż do Detroit była jej jedyną szansą na ucieczkę, tak bardzo pragnęła sie uwolnic od despotycznego męża. Jednak nagle plany się pozmienialy i do Detroit miał polecieć Rory, a Clarie miała lecieć do Portoryko. Gdy tylko sie dowiedziała o tym,że jej partner w pewnym sensie pokrzyżował jej plany była załamana. Jednak los sie do niej uśmiechnął. Na lotnisku poznaje Eve, która również probuje zerwać z przeszłością. Strach przed dawnym zyciem zmusza ich do podjęcia spontanicznej decyzji , która na zawsze miała odmienić ich życie i postanawiają zamienić się biletami. ,, - Dziekuję ,że pomogłaś mi zacząć od nowa - powiedziała. Clarie mocno ją przytuliła i wyszeptała :  - Uratowałaś mnie i nigdy Ci tego nie zapomne ,, Clarie poleci do Oakland jako Eva, a Eva poleci do Portoryko jako Clarie, żona znanego polityka. Jednak samolot do lecący do Portoryko ulega katastrofie, a Clarie staje pod niełatwą dezycją, ma mętlik w głowie, w każdej chwili może ukraść tożsamość Evy - w końcu to idealna okazja by zniknąć na zawsze ? Czuje smutek i radość jednocześnie. Czy będzie mieć w sobie na tyle odwagi by wykorzystać szansę ? Czy przejmie tożsamość zmarłej tragicznie Evy i zostawi za sobą ciężką przeszłość ? Kim tak naprawdę była Eva ? Co tak naprawdę skłoniło ją do ucieczki ? Książka jest genialna, czyta się ją bardzo dobrze, przeskakiwanie pomiędzy bohaterami nie sprawia żadnych problemów. Autorka buduje napięcie od początku i trwa ono do ostatniej strony. Narracja również nie sprawia żadnych problemów. Książka nie jest skomplikowana, czyta się ją z dużym zainteresowaniem. Bardzo podziwiam Clarie, ponieważ nie każda kobieta jest gotowa na odejście od męża oprawcy. Większość obwinia siebie za to jak są traktowane, a partnerów idealizuje.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
02-06-2020 o godz 11:10 Pani KoModa dodał recenzję:
"Ostatni lot" to nie historia o katastrofie lotniczej. To historia o katastrofie życiowej dwóch kobiet. Owe kobiety oczarowane przez mężczyzn trafiają do miejsca w którym nigdy nie chciałyby się znaleźć. Obie uwięzione w okolicznościach nie mogą nic zrobić. Zbieg okoliczności sprawia, że się spotkają. Co z tego wyniknie? Claire Cook to żona polityka który lada chwila będzie kandydował na fotel senatora. Jej życie pokazywane przez telewizję i na każdym kroku obserwowane przez ludzi wydaje się być idealne. Piękny dom, wytworne przyjęcia, praca w fundacji, wspaniały mąż. Czy może być coś wspanialszego? Pewnie nie, pod warunkiem że to prawda... Jednak to tylko pozory. Prawda jest wstrząsająca. Jej mąż to damski bokser i mężczyzna który z wielką przyjemnością znęca się również psychicznie nad żoną. Wszyscy współpracownicy i osoby z obsługi są przez niego opłaceni. Starają się nie dostrzegać piekła które toczy się za zamkniętymi drzwiami. Claire nie ma już żadnych bliskich osób ani przyjaciół. Została całkowicie sama. Światełkiem w tunelu okazuje się spotkanie z przyjaciółką ze szkoły. Przez rok planują ucieczkę. I kiedy wszystko zapięte jest już na ostatni guzik, jej mąż zmienia zdanie. I wtedy zupełnie niepodziewanie Claire poznaje na lotnisku tajemniczą Eve. Po chwili rozmowy Eva proponuje, aby zamieniły się biletami. Dzięki temu obie zmylą tropy osób które będą chciały je wyśledzić. Pani Cook nie waha się ani chwili. Nie wie tylko w co się pakuje. Ponieważ tajemnicza kobieta nie była z nią do końca szczera. Samolot którym miała lecieć ulega katastrofie lotniczej i wszyscy myślą, że zginęła. To daje jej złudne poczucie bezpoieczeństwa bo ta opowieść właśnie się zaczyna. Jak potoczą się losy dwóch kobiet? Co sprawiło że znalazły się w tym miejscu? Czy Eva faktycznie zginęła w katastrofie? Autorka zbudowała postacie dwóch silnych kobiet. Każda z nich pomimo trudności stara się żyć najlepiej jak może. Nie poddają się choć cały czas czują że są już na granicy po przekroczeniu której nie będzie już powrotu. Podziwiam ich siłę. Z jednej strony jestem zaskoczona ile mogą znieść a z drugiej strony bardzo im współczuję. Każda kobieta która miała okazję znać podobnego mężczyznę -manipulanta, wie jakie to trudne. Trudno wyjść z takiej relacji, czasem trudno jej się oprzeć. Tym bardziej jeśli ta osoba zagarnia po kolei każdą strefę życia. Bardzo poruszyła mnie ta opowieść. To nie był tylko thriller, a głęboka psychologiczna opowieść. Zastanawiające jest to jak przestępcy wybierają sobie ofiary. Nie wydaje się, że ich wybór jest przypadkowy. Te kobiety w gruncie rzeczy były do siebie bardzo podobne. Kiedyś zranione, zostawione, opuszczone w różnych okolicznościach, starają się ułożyć sobie życie. Pragną miłości i opieki, bezpieczeństwa. Dostają klatkę z której nie mogą wyjść. Budujące jest to, że wokoło nich pojawiają się inne kobiety - takie które mogą do nich wyciągnąć rękę. Nie ważne czy jest to życzliwa rozmowa, czy wyszukana pomoc. Każdy taki krok się liczy. Julie Clark prowadzi nas przez emocjonującą historię Evy sprzed lotu poprzez dalsze losy Claire po spotkaniu na lotnisku. Odkrywa przed nami kolejne elementy układanki, co połączone z kilkoma zwrotami akcji a także zaskakującym zakończeniem sprawia że powieść jest warta przeczytania. Przyznaję że strach bohaterek i mi się udzielił. Przeżywałam niebezpieczeństwo razem z nimi.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
08-06-2020 o godz 20:39 Zaneta Liniatura dodał recenzję:
Przypadkowe spotkanie dwóch kobiet. Szansa na nowe życie. Ale czy na pewno? Czy można zostawić wszystko za sobą i odzyskać wolność? „Ostatni lot” Julie Clark, wydany przez MUZĘ, to wyjątkowo udana powieść z suspensem. Trzyma w napięciu jak dobry thriller i pobudza do myślenia, poruszając współczesne problemy, z którymi borykają się kobiety na całym świecie. Jest tak dobra, że bałam się, że za szybko skończę ją czytać. Tak zżyłam się z bohaterkami powieści. W głównej osi powieści znajdują się dwie niezwykłe kobiety. Chociaż los boleśnie je doświadczył, wykazują się niesamowitą odwagą i sprytem. Potrafią też manipulować ludźmi, by dojść do wyznaczonego celu. Claire jest żoną słynnego Rory’ego Cooka, który startuje w zbliżających się wyborach. Choć w oczach opinii publicznej mężczyzna wydaje się uprzejmy, czarujący i przyjacielski, w domu potrafi zmienić się w prawdziwego potwora katującego swoją żonę. Wszyscy widzą tylko jej uśmiechniętą na fotografiach twarz, nikt nie zauważa siniaków schowanych pod rękawami i wielkiego guza pod pięknymi włosami. Eva została porzucona przez swoją rodzinę, miała matkę narkomankę, w rodzinie zastępczej nie zagrzała długo miejsca. I chociaż jest bardzo inteligentna, przez głupi wyskok nie udało jej się skończyć Berkeley. Nagle została bez niczego i wplątała się w jeszcze większe kłopoty. Kobiety spotykają się na lotnisku. Każda chce uciec od swojego życia. Wymieniają bilety. Już nie można tego cofnąć. Claire bardzo chciała uciec od męża, długo wszystko planowała. Doskonale wiedziała, że będzie zdana tylko na siebie. Nie wiedziała jednak, że Rory będzie ją ścigał – niekoniecznie ten z krwi i kości, ale jego duch. Niepokój będzie jej towarzyszył na każdym kroku, nie będzie mogła się zaprzyjaźnić, być sobą. Zawsze przeszłość ją dopadnie. Życie życiem innej osoby jest czymś fascynującym i przerażającym zarazem. Znajdziemy tutaj pytania o własną tożsamość. Chociaż Claire mieszka w domu Evy, nie wie do końca, kim ona jest i w jakie niebezpieczeństwo się wplątała. Wreszcie postanawia stawić czoła całej sytuacji z Rory’m. Ogromnie ryzykuje, panicznie się boi, ale wie, że to jedyne rozwiązanie, dzięki któremu odzyska wolność. A czy Evie uda się uciec od przeszłości. Samolot, którym miała lecieć Claire miał wypadek. Kobieta nie jest jednak do końca pewna, czy Eva rzeczywiście wsiadła na pokład… Oprócz świetnie zarysowanej akcji i dokładnie sportretowanych bohaterek, „Ostatni lot” ma też tę zaletę, że stanowi bardzo ważny głos we współczesnym dyskursie na temat sytuacji kobiet. Claire często podkreśla, że nie ma szans w walce z mężem, ponieważ jego pozycja i samo to, że jest mężczyzną, dodaje mu wiarygodności i zapewnia przewagę. W świecie, w którym rządzą mężczyźni, kobiety zawsze są ofiarami i muszą o siebie walczyć. Na szczęście – coraz częściej im się to udaje. Bardzo ważna jest tutaj kobieca przyjaźń, której zarówno Claire, jak i Eva doświadczają. I na koniec – jest to książka o tym, że w każdej chwili można zmienić swoje życie. Może się to wiązać z ogromnym ryzykiem i trzeba nieść na swoich barkach ogrom konsekwencji. Ale można. „Każda chwila to szansa, by wszystko odmienić”.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
20-06-2020 o godz 15:36 Pati_o_ksiazkach dodał recenzję:
Przychodzę dziś do Was z recenzją książki „Ostatni lot” Julie Clark Wydawnictwa Muza. Jest to książka z gatunku kryminał, thriller, sensacja. Powieść powiada historię dwóch kobiet, których los łączy się na lotnisku. Claire Cook wiedzie z pozoru idealne życie. Jest żoną szanowanego polityka, żyje w luksusowym mieszkaniu. Niestety za tym wszystkim tak naprawdę kryje się ogromne cierpienie kobiety, która jest ofiarą przemocy domowej. Apodyktyczny i wybuchowy mąż kontroluje każdy ruch kobiety, w czym pomagają mu jego oddani pracownicy. Kobieta nie ma nikogo bliskiego. Wie, że nie może odejść od mężczyzny, on nigdy się na to nie zgodzi. Od roku więc planuje ucieczkę przy pomocy jedynej przyjaciółki, jaką ma, a o której nikt nie wie. Kobieta ma zniknąć w trakcie podróży służbowej. Niestety w ostatniej chwili jej mąż zmienia zdanie. Plany Claire lądują w gruzach. Gdy załamana kobieta odpoczywa w lotniskowym barze podchodzi do niej nieznajoma kobieta Eva, próbującą zerwać z przeszłością. Zdesperowane kobiety postanawiają wymienić się kartami pokładowymi. Claire poleci jako Eva do Oakland, a Eva do Portoryko jako Claire. Po wylądowaniu na miejscu Cook dowiaduje się, że samolot, którym ostatecznie miała polecieć Eva uległ katastrofie lotniczej. Claire zatrzymuje się w domu nieznajomej i zastanawia się nad przejęciem jej tożsamości. Nie wie jednak, że życie zmarłej kobiety nie ma nic wspólnego z tym, co opowiedziała jej na lotnisku, a chęć ucieczki była wywołana naprawdę poważnymi kłopotami. „Tożsamość to dziwna rzecz. Czy jesteśmy tymi osobami, za które się uważamy, czy też liczy się to, jak widzą na inni? Czy oceniają nas przez pryzmat tego, co chcemy im pokazać, czy może raczej skupiają się na ty, co usilnie staramy się ukryć?” Pomysł na fabułę naprawdę świetny. Zamianę na lotnisku uważam za bardzo ciekawy wątek. W książce naprawdę dużo się dzieje. Na początku i na końcu fabuła ogromnie pędzi, trzymając czytelnika w nieustannym napięciu i niepewności. W środku książki akcja troszkę zwolniła, ale wydaje się to być uzasadnione tym, iż jest to powieść z suspensem. Genialnym zabiegiem jest przeplatanie rozdziałów pomiędzy teraźniejszość Claire i przeszłość Evy. Za duży plus uznaję także to, iż całkowicie nie udało mi się przewidzieć zakończenia. Bardzo spodobała mi się kreacja bohaterek. Są to silne kobiety, które mimo, iż doświadczyły w życiu wiele złego ze strony mężczyzn, potrafią się zdeterminować i podjąć próbę zmiany swojej sytuacji. Wykazując się tym samym ogromną odwagą. Nieodzowna okazuje się przy tym pomoc innych kobiet, gdyż znaczącą rolę odgrywa tu także motyw kobiecej przyjaźni. Autorka tą powieścią chciała zwrócić uwagę na problem traktowania kobiet w społeczeństwie, co uważam bardzo dobrze jej się udało. Jak sama wskazuje, nie jest to tylko thriller, ale i świetna literatura dla kobiet, gdyż opowiada historię dwóch silnych i inteligentnych kobiet. Myślę, że zawarcie tej tematyki w książce bardzo ją wzbogaca i powoduje, że daje ona do myślenie, ma głębszy sens. „Jeśli będziesz wystarczająco uważna, zawsze dostrzeżesz jakieś rozwiązanie. Musisz znaleźć w sobie odwagę, żeby je zobaczyć’ Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
21-06-2020 o godz 12:19 Karolina MAREK dodał recenzję:
Wiecie, czego nie lubię w świecie książek? Tego, że mam jeszcze tyle "starych" książek do przeczytania, a nowości przybywa jak grzybów po deszczu. Nie daję się skusić każdej, ale są takie, koło których ciężko przejść obojętnie. "Ostatni lot" wydawał mi się od początku pozycją godną uwagi. Dlaczego? Bo nie od dziś po głowie wielu z nas kołacze się myśl, czy da się zniknąć na zawsze. Tak po prostu wyjechać, zmylić tropy, zmienić wygląd i nie stresować się na każdym kroku, że ktoś nas jednak rozpozna... Dwie kobiety. Dwa loty. Jedyna szansa by zniknąć. Claire Cook to kobieta, która prowadzi wręcz idealne życie u boku Rory'ego, który lada dzień ma startować w wyborach na senatora. Zamożny mąż, luksusowe mieszkanie i praktycznie żadnych powodów do zmartwień. A jednak to tylko pozory. W czterech ścianach domu na Manhattanie wcale nie dzieje się tak dobrze, jak można by się spodziewać. Kobieta jest gnębiona zarówno psychicznie, jak i fizycznie. Tylko w nocy może pozwolić sobie na zdjęcie maski i nie musi udawać jaka szczęśliwa jest w tym związku i jak świetnie wszystko u nich prosperuje. Choć wydaje się, że Rory obserwuje kobietę dwadzieścia cztery godziny na dobę, to okazuje się, że od miesięcy Claire przygotowuje się do podjęcia niezwykle poważnej i odważnej decyzji. Jeden błąd i wszystko może się posypać. Problem w tym, że dochodzi do nagłej zmiany planów i podróż służbowa, która miała być pomocna w realizacji decyzji. To Rory jedzie tam, gdzie kobieta wszystko sobie poukładała z przyjaciółką, a ona zostaje oddelegowana do Portoryko. Claire jest załamana i nie wie co robić, szczególnie że w momencie, gdy jej mąż odkryje, co planowała, jej życiu będzie zagrażać niebezpieczeństwo. Pomaga jej obca kobieta. Może to szczęście. Może przeznaczenie. A może zwykłe zrządzenie losu. Dochodzi do wymiany biletów i to Eva leci do Portoryko, a Claire do Oakland. Jeśli wszystko pójdzie dobrze, obie kobiety będą mogły zacząć nowe życie od początku. Każda gdzie indziej i jako kto inny. Niestety nie wszystko idzie według planu. Pojawia się coraz więcej problemów i obaw. Claire cały czas czuje na sobie oddech męża tyrana i jego ludzi. Czy kobietom uda się ukryć? Czy da się zniknąć na zawsze i zacząć życie jako zupełnie ktoś inny? Czy Eva i Claire będą miały szczęście i zaznają wreszcie odrobiny spokoju? Dawno nie wciągnęłam się w książkę dosłownie od pierwszych stron. Zapadając w treść "Ostatniego lotu" zrozumiałam, jak bardzo mi tego brakowało. Julie Clark poruszyła dwa niezwykle ważne tematy, a w zasadzie trzy. Przemoc w rodzinie, siłę pieniądza, którym da się kupić prawie wszystko oraz możliwość ucieczki i ukrycia się. Który zaciekawił mnie najbardziej? Zdecydowanie ten ostatni. Dopóki człowiek nie podejmuje tak poważnego i ostatecznego kroku, nie jest świadom, ile przeszkód czeka go po drodze. Julie w pewien sposób otwarła nam (a na pewno mi) na to oczy. Polecam Wam tę powieść i liczę, że będziecie ją czytać z zapartym tchem podobnie jak ja!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
13-06-2020 o godz 17:34 KLAUDIA KARDYNAŁ dodał recenzję:
Bardzo serdecznie dziękuję Wydawnictwu Muza za egzemplarz recenzencki „Ostatni lot” to historia dwóch kobiet – Claire Cook oraz Evy James. Claire to żona bogatego filantropa – wspaniałego Rory’ego Cooka, który chce zostać senatorem. Jednak idealne na zewnątrz życie rodziny Cooków to tylko przykrywka. Rory to porywczy i zaborczy facet, który podporządkował sobie Claire i zrobił z niej żonę idealną. Kiedy pani Cook ma już dość, z pomocą przyjaciółki organizuje swoją ucieczkę. Niestety w ostatniej chwili wszystko zostaje zmienione i kobieta musi jak najszybciej znaleźć rozwiązanie z tej sytuacji. Na lotnisku JFK w Nowym Jorku spotyka Evę. Eva to zrozpaczone kobieta, która ucieka policją ponieważ boi się, że zostanie zatrzymana za podanie swojemu mężowi zbyt dużej dawki morfiny. Dwie zdesperowane kobiety postanawiają zamienić się biletami i ubraniami oraz częścią swojego życia. Eva leci na Portoryko za Claire, natomiast ona wyrusza do Oakland. Claire ląduje na Zachodnim Wybrzeżu i dowiaduje się, że lot 477 (jej lot) rozbił się nad Atlantykiem. Załamana, ale także zdeterminowana postanawia ukraść tożsamość Evy i przez kilka dni podszywać się pod nieznajomą. Kiedy trafia do domu Evy zdaje sobie sprawę, że kobieta najprawdopodobniej ją okłamała. Niestety nie wie w jakim celu to zrobiła i dlaczego chciała zniknąć. Jaki mroczny sekret skrywała Eva? Jak długo uda jej się utrzymać nerwy na wodzy? Czy uda jej się uciec przed mężem tyranem? Czy wykorzysta swoją szansę? Świetny thriller, który trzyma w napięciu od początku do końca. Cały czas kibicujemy Claire, aby udało jej się uciec od koszmaru małżeństwa z drugiej strony chcemy dowiedzieć się jak najwięcej o życiu Evy i czy jej udało się wyjść cało z jej kłopotów. Książka toczy się w dwóch przestrzeniach czasowych. Życie pani Cook pokazane jest kilka dni przed i kolejne dni po katastrofie. Natomiast Evę znamy głównie z historii przed wypadkiem samolotu. Dzięki temu możemy się dowiedzieć kim były te kobiety i dlaczego zdecydowały się na taki desperacki krok. W książce ukazane są bardzo silne kobiety, które popełniły błąd ufając nieodpowiednim mężczyznom. Niestety ta pomyłka niszczy ich życie. Jednak gdy nadarza się taka okazja postanawiają zadecydować o swoim losie. Nie poddają się tylko wyczekują odpowiedniego momentu. Bardzo ważna jest tutaj także przyjaźń między kobietami. Claire najpierw otrzymuje wsparcie od swojej przyjaciółki z dzieciństwa – Petry, następnie na jej drodze staje kilka innych kobiet które bardzo jej pomogą. Przyjaciółka Evy natomiast pokaże jej, że życie może wyglądać inaczej. Dzięki tej znajomości Eva podejmie kroki, które pozwolą zmienić jej dotychczasową egzystencję. Bardzo dobrze napisana książka. Postaci z krwi i kości. Taka historia mogłaby wydarzyć się naprawdę. Chyba dlatego tak dobrze się ją czyta. Gorąco polecam!!!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
29-05-2020 o godz 09:26 Anonim dodał recenzję:
Thriller „Ostatni lot” autorstwa Julie Clark to jedna z ciekawszych zbliżających się premier, już trzeciego czerwca książka będzie dostępna w księgarniach. Myślę, że historia zasługuje na wyróżnienie ze względu na temat, jaki porusza. Przemoc domowa jest częstym motywem w książkach, ale nie uważam, aby takich pozycji było za dużo. To klasyczny thriller, który ma nas wciągnąć od pierwszej do ostatniej kartki i bardzo mocno angażować emocjonalnie czytelnika. Claire Cook wiedzie z pozoru idealne życie, ma męża filantropa, przyszłego kandydata na senatora. Mieszka w cudownym domu, udziela się charytatywnie, pije drogie wina i niczego jej nie brakuje – oprócz wolności i szczęścia. Mężczyzna, w którym się zakochała, okazał się cwanym draniem. Claire żyje w klatce, mąż otacza ją niczym toksyczny bluszcz, nie pozwalając nijak decydować o sobie. Postanawia uciec, rozpłynąć się w powietrzu i zapomnieć o starym życiu. Tak właśnie poznaje Evę James na lotnisku i wówczas życie wywraca się do góry nogami. Dwie kobiety, dwa bilety, jedna katastrofa lotnicza. Jeśli ktoś nie siedzi mocno w tym gatunku, „Ostatni lot” będzie dla niego pełen akcji i zaskoczenia. Historia bohaterów zabierze go do różnych zakątków świata, a ich przygody zabiorą mu dech w piersiach. Dla mnie niestety był trochę przewidywalny. Trzeba jednak wyróżnić bardzo dobrą kreację psychologiczną bohaterów, opisy przeżyć wewnętrznych, bardzo angażują emocjonalnie czytelnika. Ciekawe autorka bawi się formą narracji. Wydarzenia przebiegają dwutorowo. Perspektywa Claire jest opisana z punktu widzenia pierwszej osoby, przez co jeszcze bardziej czujemy emocje głównej bohaterki, czujemy jej strach. Zaś w przedstawieniu historii Evy powracamy do narracji trzecioosobowej, gdzie w porównaniu do pierwszego rodzaju, tworzy się dystans. Miałam momentami wrażenie, że James, choć miała zdecydowanie trudniejsze życie od Claire, jest sympatyczniejsza, bardziej opanowana, lżejsza w odbiorze. I myślę, że wynika o tylko z formy zastosowania narracji. Ta zmiana stylu nie powoduje dyskomfortu podczas czytania, dla mnie była w ogóle niewyczuwalna. Język powieści jest bardzo przystępny, nie ma w nim nużących opisów, cały czas się dzieje akcja, która naprawdę nie zwalnia tempa. Nie jestem absolutnie zadowolona z końcówki powieści, brakowało mi elementu zaskoczenia, a właśnie tego oczekuję od thrillerów. Mimo to, uważam, że historia nie jest banalna. Zachęcam do zapoznania się, bo porusza ciekawe tematy. Przemoc domowa jest już niestety codziennością, a wiele kobiet nie wie, jak sobie z nimi radzić. Przybiera maskę na twarz, boi się wykonać jeden fałszywy ruch. Nieistotne, czy toksycznych ludzi spotykamy w pracy, czy mieszkamy w jednym domu. Zawsze grozi nam niebezpieczeństwo, ale czy jedynym wyjściem jest zniknięcie i ucieczka? Przekonajcie się sami.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
29-05-2020 o godz 09:24 Anonim dodał recenzję:
Thriller „Ostatni lot” autorstwa Julie Clark to jedna z ciekawszych zbliżających się premier, już trzeciego czerwca książka będzie dostępna w księgarniach. Myślę, że historia zasługuje na wyróżnienie ze względu na temat, jaki porusza. Przemoc domowa jest częstym motywem w książkach, ale nie uważam, aby takich pozycji było za dużo. To klasyczny thriller, który ma nas wciągnąć od pierwszej do ostatniej kartki i bardzo mocno angażować emocjonalnie czytelnika. Claire Cook wiedzie z pozoru idealne życie, ma męża filantropa, przyszłego kandydata na senatora. Mieszka w cudownym domu, udziela się charytatywnie, pije drogie wina i niczego jej nie brakuje – oprócz wolności i szczęścia. Mężczyzna, w którym się zakochała, okazał się cwanym draniem. Claire żyje w klatce, mąż otacza ją niczym toksyczny bluszcz, nie pozwalając nijak decydować o sobie. Postanawia uciec, rozpłynąć się w powietrzu i zapomnieć o starym życiu. Tak właśnie poznaje Evę James na lotnisku i wówczas życie wywraca się do góry nogami. Dwie kobiety, dwa bilety, jedna katastrofa lotnicza. Jeśli ktoś nie siedzi mocno w tym gatunku, „Ostatni lot” będzie dla niego pełen akcji i zaskoczenia. Historia bohaterów zabierze go do różnych zakątków świata, a ich przygody zabiorą mu dech w piersiach. Dla mnie niestety był trochę przewidywalny. Trzeba jednak wyróżnić bardzo dobrą kreację psychologiczną bohaterów, opisy przeżyć wewnętrznych, bardzo angażują emocjonalnie czytelnika. Ciekawe autorka bawi się formą narracji. Wydarzenia przebiegają dwutorowo. Perspektywa Claire jest opisana z punktu widzenia pierwszej osoby, przez co jeszcze bardziej czujemy emocje głównej bohaterki, czujemy jej strach. Zaś w przedstawieniu historii Evy powracamy do narracji trzecioosobowej, gdzie w porównaniu do pierwszego rodzaju, tworzy się dystans. Miałam momentami wrażenie, że James, choć miała zdecydowanie trudniejsze życie od Claire, jest sympatyczniejsza, bardziej opanowana, lżejsza w odbiorze. I myślę, że wynika o tylko z formy zastosowania narracji. Ta zmiana stylu nie powoduje dyskomfortu podczas czytania, dla mnie była w ogóle niewyczuwalna. Język powieści jest bardzo przystępny, nie ma w nim nużących opisów, cały czas się dzieje akcja, która naprawdę nie zwalnia tempa. Nie jestem absolutnie zadowolona z końcówki powieści, brakowało mi elementu zaskoczenia, a właśnie tego oczekuję od thrillerów. Mimo to, uważam, że historia nie jest banalna. Zachęcam do zapoznania się, bo porusza ciekawe tematy. Przemoc domowa jest już niestety codziennością, a wiele kobiet nie wie, jak sobie z nimi radzić. Przybiera maskę na twarz, boi się wykonać jeden fałszywy ruch. Nieistotne, czy toksycznych ludzi spotykamy w pracy, czy mieszkamy w jednym domu. Zawsze grozi nam niebezpieczeństwo, ale czy jedynym wyjściem jest zniknięcie i ucieczka? Przekonajcie się sami.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
13-06-2020 o godz 18:38 anonymous dodał recenzję:
“Ostatni lot” FABUŁA: Od pierwszych stron poznajemy dwie zdesperowane kobiety, które są sobie obce, ale obie chcą odciąć się od przeszłości i rozpocząć nowe, lepsze życie. Na lotnisku, na chwilę przed próbami ucieczki ich drogi się krzyżują i bohaterki decydują się na krok, który może zmienić wszystko. Wymieniają się biletami lotniczymi. Mamy tu do czynienia z dwutorową narracja dzięki, której poznajemy dwie historie niezwykle doświadczonych przez los kobiet. Tyle wystarczy wiedzieć w trakcie rozpoczynania lektury, aby móc w pełni odczuwać przyjemność z czytania! PLUSY: + Im dalej zagłębiamy się w akcję tym bardziej jesteśmy zaintrygowani tym co wydarzy się dalej! Autorka w umiejętny sposób odkrywa przed nami kolejne smaczki z przeszłości bohaterek dzięki czemu nie mamy ani chwili na nudę! Intryga, tajemnica i ogromna dawka emocji, które w największym stopniu kumulują się w zakończeniu to wszystko gwarantuje nam „Ostatni lot” + Ku mojemu zdziwieniu nie znajdziemy w tej książce wiele problemów psychicznych bohaterów, ale za to natkniemy się na ważne problemy społeczne o, których mówi się zdecydowanie za mało. Kto z nas nie zastanawia się jakie brudy kryje tak naprawdę świat polityki, czy jak działają handlarze narkotyków? Boimy się poruszać takie tematy, a autorka wykazała się odwagą dogłębnie wchodząc w te światy. +Wszystkie elementy fabuły w zakończeniu stają się spójną całością, czyli tak jak lubię najbardziej. Nie ma tu zbędnych informacji czy wątku poruszonego i pozostawionego samemu sobie. Mimo, że w środku książki miałam wrażenie, że pojawiło się sporo informacji, których samodzielnie nie umiem połączyć, to koniec końców wszystko ze sobą grało i dowiedziałam się o wszystkim co mnie nurtowało! + Przez „Ostatni lot” wprost się mknie i nie wiadomo kiedy znajdujemy się nagle na ostatnich stronach. Tempo czytania rośnie z każdym rozdziałem, a co za tym idzie rosną też emocje, których jest tu cała masa! Wraz z bohaterkami odczuwamy ból, strach czy słabość, a dzięki temu w pełni rozumiemy ich decyzje. +Ta książka to niemalże krzyk autorki brmiący: „Kobiety znoszą wiele i zobaczcie jak silne przy tym są!”. Silny wydźwięk feministyczny to cecha zdecydowanie wyróżniająca ten tytuł na tle innych z tego gatunku. PODSUMOWANIE: Pełny akcji thriller psychologiczny, który nieustannie się rozpędza zapewniając czytelnikowi istną karuzelę mocnych wrażeń! „Ostatni lot” czyta się lekko, ale poruszane są w nim trudne tematy. Dwie kobiety, dwie historie, jeden cel i próba wyjścia z intrygi, która wydaje się nie mieć końca. Gorąco polecam każdemu kto jest zwolennikiem tego gatunku! Jeśli zastanawialiście się jak trudne byłoby zniknięcie z własnego życia i jak duże znaczenie może mieć każdy podejmowany przez nas krok to koniecznie sięgnijcie po książkę Julie Clark.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
06-06-2020 o godz 02:29 Tomasz Kosik dodał recenzję:
Jak wiele jesteśmy w stanie zrobić, by zmienić swoje życie? Do jakich poświęceń jesteśmy zdolni? Czy istnieje wówczas granica naszej desperacji? Poznajcie Claire Cook i Eve, a przekonacie się, że taka granica nie istnieje. „Ostatni lot” to fenomenalny thriller psychologiczny. Julie Clark wystawia nasze emocje na wielką próbę. Obierzcie zatem kurs na „Ostatni lot” i dajcie porwać się w historię dwóch kobiet, dla których jedyną szansą jest ucieczka. Autorka doskonale dawkuje emocje, a towarzyszące nam napięcie wzrasta niczym samolot wzbijający się w przestworza. Wydawałoby się, że Claire Cook wiedzie beztroskie życie u boku męża Rory’ego. Jednak to, co widoczne na zewnątrz, nie jest już tak barwne jak wewnątrz domowej rzeczywistości. Za murami ich domu, kobieta przeżywa istny dramat. Despotyczny małżonek wielokrotnie wyładowuje na niej swoje frustracje. Ciągła kontrola i agresja ze strony małżonka, zmuszają Claire do podjęcia kroku, od którego nie będzie już odwrotu. Kobieta decyduje się na ucieczkę. Lecz by była ona skuteczna, od miesięcy przygotowuje misterny plan. Czy zdoła go zrealizować? Do jakich kroków będzie musiała się posunąć, by wyrwać się z rąk oprawcy? Gdy wszystko jest już dopięte na ostatni guzik, nie ma już odwrotu. Podróż służbowa stwarza ogromne szanse na realizację planu. Claire na lotnisku spotyka Evę, która również planuje zerwać z dotychczasowym życiem. Wspólnie podejmują decyzję, by wymienić się swoimi biletami. Claire jako Eva poleci do Oakland. Z kolei Eva obierze kurs do Portoryko. Czy zamiana miejsc, okaże się dla nich możliwością zerwania z przeszłością? Wszystko wskazuje, że tak. Jednak Julie Clark pokrzyżowała im plany. Jak się okazuje Claire po wylądowaniu w Oakland, dowiaduje się, że samolot lecący do Portoryko uległ katastrofie. Wydarzenie to jest dla Claire okazją do upozorowania swojej śmierci i przyjęcia tożsamości kobiety, która wyznała jej, że jest wdową. Świadomość, że nikt nie będzie poszukiwał kobiety, ułatwia Claire realizację planu. Jednak okazuje się, że Eve sprzedała jej nieprawdziwą historię ze swojego życia. „Ostatni lot” to nie tylko fenomenalny thriller psychologiczny. To również zaproszenie do dyskusji na temat przemocy domowej, która zmusza ofiary do desperackich kroków. Często ucieczka to jedyny sposób, by wyrwać się z rąk oprawcy i zmienić swoje życie. Autorka doskonale nakreśliła portret psychologiczny kobiety, dla której życie u boku ukochanego okazało się obcowaniem z tyranem. „Ostatni lot” do ogromna dawka emocji, fenomenalnie poprowadzona fabuła, która nigdy nie ulotni się z Waszej świadomości. Zdecydowanie polecam. Za egzemplarz recenzencki książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Muza https://muza.com.pl/ http://www.czyt-nik.pl/recenzje/odleciec-z-julie-clark/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
03-07-2020 o godz 12:05 oczytanakryminolog dodał recenzję:
Claire Cook wżeniła się w rodzinę, która dysponuje nieograniczonymi zasobami wpływów i pieniędzy. Spełnienie jej marzeń jest jednak równoznaczne z utratą wolności. Kobieta ma dość przemocowego męża, od którego nie jest w stanie się uwolnić. Aby zyskać nowe życie, musi najpierw stracić obecne. W czasie realizacji swojego planu ucieczki, Claire spotka na lotniku Evę, obie kobiety łączy wspólny cel – chęć utraty tożsamości. Mawia się, że od problemu nie da się uciec, bo ten zawsze Cię dogoni. Czy tak będzie tym razem? Opowiadana przez autorkę historia dotyczy dwóch kobiet. Pierwsza z nich to Claire, pochodząca z dość skromnego domu, której udaje się poznać, a zaś poślubić bardzo dobrze sytuowanego Rory’ego Cook’a. Mężczyzna ubiega się o zaszczytną funkcję i pragnie zająć fotel senatora. Kandydat do tak chlubnej roli powinien świecić przykładem – Rory jest od tego bardzo daleki. Przede wszystkim bardzo dobrze została w tej pozycji ukazana problematyka przemocy domowej – jak na literaturę rozrywkową oczywiście. Uwzględniono izolację ofiary od jej naturalnego otoczenia, stopniowo eskalujące zachowania o charakterze przemocowym, ale co najważniejsze – przełamano stereotyp, według którego przemoc w rodzinie to domena niskiej klasy społecznej. Braku bezpieczeństwa nie są w stanie wynagrodzić żadne pieniądze, o czym niestety często zapominają osoby oceniające sytuację ofiar przemocy. Odejście od partnera stosującego przemoc jest trudne nie tylko wtedy, kiedy pieniędzy jest zbyt mało. Cieszę się, że autorka zdecydowała się przełamać schematy i ukazać ten problem z mniej znanej perspektywy. Druga z historii – ta dotycząca Evy interesowała mnie w mniejszym stopniu, co nie znaczy, że została gorzej oddana. W przeważającej mierze mamy w niej do czynienia z błędami młodości, miłosnym zaślepieniem i naiwnością. Bez wątpienia oba wątki przepełniały dramatyczne losy kobiet, które za wszelką cenę chciały uwolnić się od problemów. Nie podobało mi się jednak to, że autorka uczyniła tę książkę zbyt feministyczną poprzez ukazywanie w niej każdego mężczyzny jako zła wcielonego. Postacie męskie są tutaj chamami, nieczułymi draniami lub przemocowcami, co zakrawa o paranoję. Kobiety z kolei są życzliwe, skore do pomocy i solidaryzowania się. Kolejną wadą była niekiedy występująca sztuczność scen i dialogów oraz macki Rory’ego sięgające dosłownie w każdy zakątek świata. Te elementy wyglądały w mojej ocenie mało realnie. „Ostatni lot” to dość rozwlekły thriller, w którym mało jest napięcia, jednak poruszana problematyka nie należy do płytkich i niszowych, co wyróżnia tę pozycję na tle innych z tego gatunku. Polecam ją Waszej uwadze, zwłaszcza jeżeli od książki oczekujecie czegoś więcej niż tylko nieprzewidywalności.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Clark Julie

Ostatni lot Clark Julie
audiobook mp3
4.6/5
(4,7/5) 9 recenzji
44,90 zł

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Miasto z mgły Zafon Carlos Ruiz
5/5
29,49 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Miasto z mgły Zafon Carlos Ruiz
4.7/5
23,15 zł
34,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Topieliska Przydryga Ewa
0/5
26,46 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Zarządzanie czasem Tracy Brian
5/5
23,36 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Rok 1984 Orwell George
4.5/5
8,61 zł
12,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Zmysły Gołębiewska Ilona
5/5
29,49 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Cień wiatru Zafon Carlos Ruiz
4.4/5
23,99 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Folwark zwierzęcy Orwell George
4.7/5
9,94 zł
14,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Magia sprzątania Kondo Marie
3.9/5
21,48 zł
34,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Ten, którego pragnę Fox Kennedy
4.2/5
24,76 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Ukochany pacjent Green J.C.
3.7/5
26,46 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Gra Anioła Zafon Carlos Ruiz
4.6/5
23,40 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Więzień Nieba Zafon Carlos Ruiz
4.6/5
23,99 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Labirynt duchów Zafon Carlos Ruiz
4.4/5
32,14 zł
54,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Zawalcz o mnie Michaels Corinne
4.5/5
30,49 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Rok 1984 Orwell George
4.7/5
20,41 zł
32,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Pacjent Fitzek Sebastian
4.7/5
22,86 zł
39,80 zł
strona produktu - rekomendacje Troskliwa Wrobel Stephanie
4.4/5
30,36 zł
39,99 zł
strona produktu - rekomendacje Kolonia French Tana
5/5
29,18 zł
38,90 zł
strona produktu - rekomendacje Jej piękna twarz Harding Robyn
4.1/5
25,70 zł
38,00 zł
strona produktu - rekomendacje Mroczne jezioro Bailey Sarah
4.2/5
27,57 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Ostrze Bauer Belinda
4.2/5
32,95 zł
41,99 zł
strona produktu - rekomendacje Mauzoleum Arnold Thomas
4.8/5
29,63 zł
39,00 zł
strona produktu - rekomendacje Uwikłane O'Donoghue Caroline
0/5
28,96 zł
36,90 zł
strona produktu - rekomendacje Wczoraj Yap Felicia
4.0/5
23,18 zł
39,99 zł
strona produktu - rekomendacje Bezpańskie psy Wojtyniak Szymon
5/5
29,83 zł
49,90 zł
strona produktu - rekomendacje Miała umrzeć Przydryga Ewa
4.7/5
26,46 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Latarnia umarłych Herman Leszek
4.6/5
27,85 zł
44,90 zł
strona produktu - rekomendacje Remedium 111 Boszko-Rudnicki Marek
4.6/5
29,44 zł
44,90 zł
strona produktu - rekomendacje Szybki szmal Ćwirlej Ryszard
4.6/5
26,62 zł
42,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.