Osobliwy dom pani Peregrine. Tom 1 (okładka twarda)

Wszystkie formaty i wydania (2): Cena:

Oferta empik.com : 22,06 zł

22,06 zł 35,00 zł (-37%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Riggs Ransom Książki | okładka twarda
22,06 zł
asb nad tabami
Collins Suzanne Książki | okładka miękka
24,92 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Wywołująca dreszcz emocji i grozy opowieść o domu sierot na tajemniczej wyspie, zamieszkiwanym niegdyś przez równie tajemnicze dzieci. Szesnastoletni Jakub, którego dziadek był jednym z nich, przyjeżdża na wyspę, żeby za wszelką cenę odkryć przeszłość dziwnego, zniszczonego domu i jego małych mieszkańców. Nastrój potęgują stare fotografie, których kolekcja ilustruje tekst.

Od wydawcy:

Życie Jacoba nie zapowiadało się ekscytująco. Pogodził się z myślą, że nigdy nie zostanie odkrywcą i nigdy nie będzie miał wielu przyjaciół. Ważne miejsce w jego życiu zajmował dziadek. To on najbardziej mu imponował i to on opowiadał mu najlepsze historie na dobranoc o pogodnym sierocińcu na walijskiej wysepce, ukrytym przed złem, wojną i potworami... Aż pewnego dnia dziadek Portman umarł w niejasnych okolicznościach. I wtedy wszystko się zaczęło...

"Osobliwy dom pani Peregrine" to trzymający w napięciu thriller nie tylko dla młodzieży. Rdzeń książki stanowią niezwykłe, dziwne fotografie, od których trudno oderwać wzrok, choć sprawiają, że ciarki chodzą po plecach i zasnąć jakoś trudniej. Całości dopełniają niesamowite zwroty akcji, klimat grozy i postacie... cokolwiek osobliwe. Może ta książka jest dziwaczna, może jest ekscentryczna, ale uważaj! — pochłonie Cię bez reszty


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Osobliwy dom pani Peregrine. Tom 1
Seria: Osobliwy dom pani Peregrine
Autor: Riggs Ransom
Tłumaczenie: Hesko-Kołodzińska Małgorzata
Wydawnictwo: Media Rodzina
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 400
Numer wydania: I
Data premiery: 2012-11-07
Rok wydania: 2012
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 219 x 29 x 149
Indeks: 11861485
 
średnia 4,4
5
148
4
40
3
22
2
5
1
6
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
120 recenzji
5/5
24-07-2018 o godz 22:19 Książki takie jak my dodał recenzję:
Nie zdradzę Wam za dużo fabuły, bo naprawdę warto poznać historię Jacoba, który jest głównym bohaterem tej powieści. Chłopiec ma tylko jednego przyjaciela, swojego dziadka, którego śmierć wywołuje ciąg zdarzeń. Dziadek opowiedział chłopcu absurdalną historię, która do tej pory była jego tajemnicą. Dzięki powierzonemu sekretowi chłopie ma otwartą furtkę do świata, w którym... resztę historii musicie poznać sami ;) Aż żałuję, że nigdy nie miałam dziadka, może też opowiedziałby mi jakąś fascynującą historię, która całkowicie zmieniłaby moje życie? "Kiedyś marzyłem o ucieczce przed zwykłym życiem, ale tak naprawdę moje życie nigdy nie było zwyczajne. Po prostu nie zauważałem jego niezwykłości." Osobliwy dom pani Peregrine to wyjątkowa bajka dla młodzieży i dorosłych, którą szczerze pokochałam. Jako pierwszy widziałam film, który stawiam na równi z książką. Zarówno powieść, jak i jej adaptacja bardzo mi się podobały. "Przyszłość wcale nie jest taka wspaniała. Nie ma nic złego w naszych dobrych czasach!" Warto wspomnieć o pięknym wydaniu książki. Ja otrzymałam od wydawnictwa egzemplarz w twardej oprawce, z dołączonymi pocztówkami przedstawiającymi postacie z książki. Wielkim plusem są zdjęcia, którymi ozdobione są kartki. Oraz fakt, że książka jest... szyta! Naprawdę polecam wydanie w twardej oprawie, jest niezwykłe i bardzo dopracowane. "-A jak smakują małe dzieci? -Jak borówki." Byłam przekonana, że cykl Pani Peregrine jest trylogią, a okazało się, że jesienią tego roku ukaże się kolejna część zatytułowana "A Map of Days". Niestety nie wiem kiedy będzie polska premiera. Autor stworzył wyjątkową historię, w której dzieci są przerażająco-fascynujące. Powieść wciągnęła mnie od pierwszych stron i wciągnęła w cały cykl, naprawdę pragnę poznać dalsze tomy tej serii.
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
10-01-2013 o godz 22:33 ag dodał recenzję:
Zwróciłam uwagę na „Osobliwy dom Pani Peregrine” ze względu na ciekawą fotografię na okładce. Zajrzałam do środka, a tam znalazłam kolejne, równie osobliwe zdjęcia. Historia opisana na obwolucie wydała się interesująca, i choć książka skierowana jest do młodzieży, z niemałym zainteresowaniem zabrałam się do czytania.
Wszystkie fotografie przedstawione w książce są, co ciekawe, prawdziwe. Książka powstała w zasadzie na ich podstawie. Autor – Ransom Riggs, po zebraniu kolekcji zdjęć chciał je opublikować w formie albumu. Edytor zaproponował, by napisał tekst na ich podstawie i tak zrodził się „Osobliwy dom Pani Peregrine”.
Nietypowa książka, całkiem wciągająca. Fajna lektura dla młodzieży, stawiająca pytania o to, co ważne. Czy istotniejsza jest przynależność do grupy, wierność sobie, czy też rodzina, wpasowanie się w normy społeczeństwa. Bohater dość łatwo podejmuje decyzję, gdzie i jak chce żyć. Pytanie dla czytelnika jednak pozostaje.
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
5/5
09-12-2016 o godz 10:16 Młodociani Recenzenci dodał recenzję:
Tak, autor jest mistrzem pióra. Czy też klawiatury, nie wiem. Kreuje od podstaw swój własny świat, w którym znajduje się tyle fantastycznych i oryginalnych, że ciężko nie poczuć do niego szacunku. Nie zauważyłam podobnych w rozwiązań w innych czytanych przeze mnie książkach, co jest wielką zaletą. Wszystkie elementy świata przedstawionego mają w sobie coś magicznego. Osobliwcy, głucholce, upiory – cała ta galeria postaci jest zróżnicowana, a autor dba o to, by każda z nich wydawała się możliwie realistyczna, co w tym gatunku jest nie lada zadaniem. Bardzo pozytywnie zaskoczyło mnie również zastosowanie pętli czasowych, kolejnego elementu, który sprawił, że trylogia Riggsa jest magiczna, ma w sobie coś z baśni, a nawet powieści grozy. Autor miesza wiele rozwiązań, dzięki czemu wychodzi mu powieść wielogatunkowa, skutecznie przykuwająca uwagę.

Więcej: https://mlodociani-recenzenci.blogspot.com/2016/12/kotnie-miedzy-regaami-1.html#more
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
02-12-2016 o godz 19:03 suerte dodał recenzję:
Zdecydowanie polacam całą trylogię Ransom'a Riggs'a każdemu Czytelnikowi, bez względu na wiek.
Książka jest niezwykle ciekawa, oryginalna, a umieszczone w niej niezwykłe zdjęcia, idealnie komponujące się z fabułą (chociaż trafniejsze jest tutaj określenie, że to fabuła komponuje się z nimi) są dodatkowym elementem, który otwiera przed czytelnikiem niezwykły świat Osobliwych Dzieci, Ymbrynek i Upiorów.
Książki przeczytałam w zawrotnym tempie i jedno jest pewne - zajmą jedno z honorowych miejsc w mojej biblioteczce.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
24-11-2016 o godz 11:20 Anna Kałużna dodał recenzję:
Książka świetnie napisana, wciągająca i niezwykle ciekawa. Co nie dla wszystkich jest ważne - w porównaniu z filmem Tima Burtona jest sporo różnic - reżyser zmienił wiele wątków, a ich wychwytywanie sprawia sporo radości. Wracając do książki należy wskazać, iż jest to pierwsza część trylogii a główny bohater mimo młodego wieku zadziwia i zachwyca. Książka zabiera czytelnika w inny świat, w którym fantastyczne stworzenia i niesamowite talenty osobliwych dzieci i ich opiekunki wzbudzają podziw. Serdecznie polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
01-06-2013 o godz 17:35 martyna24 dodał recenzję:
Powiem szczerze, że na początku książka trochę przynudzała, ale kiedy akcja nabierała tępa to ojej. :D
Bardzo mi się podobało. Fotografie były niesamowite. No, ale moja mama i jej koleżanki mówiły "Boże co ta twoja córka czyta?", "Jezu o czym to jest?", "Straszne to" itp. Mi one nie przeszkadzały. Moim zdaniem dodawały takiej tajemniczości tej książce. Najbardziej mnie zaskoczył koniec książki. Skończyła się tak, jakby to nie był jej koniec. Ucieszyłabym się gdyby pojawiła się jej kontynuacja. :))
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
08-10-2020 o godz 11:08 Michał dodał recenzję:
Niesamowita książka, wciągająca fabuła. Wydarzenia są spójne. Miło się wraca po pewnym czasie do tej książki. Jeśli kogoś intersuje takie Fantazy to zakończenie powoduje natychmiastową chęć sięgnięcia po kolejny tom.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
23-12-2012 o godz 11:52 Katarzyna Andrzejewska dodał recenzję:
Czytałam ją z zapartym tchem! Nie umiałam się po prostu oderwać! Polecam ją każdemu, kto ma wielką fantazje i chce spróbować poznać jej tajemnice!
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
30-11-2016 o godz 08:18 sylwia-toma dodał recenzję:
Książka warta polecenia. Piękne wydanie ze zdjęciami. Niesamowicie wciągająca, bardzo szybko się czyta, ciężko się od niej oderwać :)
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
01-12-2016 o godz 07:09 Dorota Sokołowska dodał recenzję:
Coś pomiędzy Harrym Potterem a Zmierzchem (chociaż nie ma tu nawet pół wampira). Połknęłam w jedno popołudnie - szczerze polecam :)
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
31-12-2016 o godz 20:09 aleksandrakadecka dodał recenzję:
rewelacja!!!!!
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
30-03-2016 o godz 18:38 katherine_parker dodał recenzję:
Recenzja dostępna również na blogu: http://about-katherine.blogspot.com/2016/03/98-osobliwy-dom-pani-peregrine.html

Osobliwy dom pani Peregrine intrygował mnie już od samego początku. Fantastyczna, lekko przerażająca, ale mimo wszystko przepiękna okładka, jeszcze bardziej tylko zachęcała mnie do sięgnięcia po książkę, jednakże, gdy zajrzałam do jej środka dosłownie przepadłam... Wiedziałam, że to będzie genialna książka i wiecie co... nie myliłam się ani trochę!

Powieść ta opowiada historię młodego chłopaka Jacoba Portmana - zwykłego, niczym nie wyróżniającego nastolatka, który wbrew temu, co sam myślał, miał coś, a raczej kogoś, kto czynił go jednak niesamowitym - dziadka Abrahama Portmana. Odkąd tylko sięgał pamięciom dziadek opowiadał mu przeróżne historie o osobliwych dzieciach, z którymi się wychowywał w czasie wybuchu wojny po ucieczce z Polski. Razem z nimi mieszkał w przepięknym sierocińcu, którego dyrektorką była tajemnicza dama Alma Peregrine. Co jednak może być niesamowitego w starym sierocińcu z grupką dzieci z różnych zakątków kraju, zapytacie. Nie były to bowiem zwyczajne dzieci - jeden chłopiec na przykład był całkiem niewidzialny, a o jego obecności dowiadywało się tylko wtedy, gdy się odezwał, lub gdy wyzwany przez panią Peregrine, założył ubrania, inna dziewczyna natomiast, gdyby nie nosiła koszmarnie ciężkich butów, od razu by odleciała, a jeszcze inna była tak malutka, że spokojnie zmieściła się w szklanej butelce. Nie ma się więc co dziwić, że historie dziadka Portmana niezwykle podobały się młodemu Jacobowi, z czasem jednak chłopak doszedł do wniosku, że takie osobliwości z całą pewnością nie mogą mieć miejsca na świecie w jakim żył i koniec końców opowieści dziadka Portmana stały się tylko dziwnymi historyjkami starca. Gdy jednak w wieku szesnastu lat Jacob znajduje zakrwawione ciało nieżyjącego już dziadka w przydomowym lesie, oraz widzi tajemniczą i niezwykle przerażającą postać, którą dotąd znał tylko z opowieści dziadka, zaczyna do niego docierać, że chyba te szalone historie mogły jednak być prawdziwe.

Sama uwielbiam bardzo takie przedziwne i tajemnicze historie z nutką grozy, dlatego nic dziwnego, że od samego początku spodobała mi się idea ów osobliwych dzieci. W fabułę wciągnęłam się już od pierwszych stron i nawet nie mam pojęcia, kiedy książka tak szybko mi się skończyła. Dodatkowo te niezwykłe zdjęcia, które znalazły się w środku i którymi możemy cieszyć oczy podczas czytania, jeszcze bardziej czynią Osobliwy dom pani Peregrine niezwykle fascynującą. Najlepsze w nich jest to, że są to autentyczne fotografie - nie jakieś przerobione za sprawą nowoczesnej techniki, tylko zebrane stare fotografie, które prezentują prawdziwe życie. No powiedzcie, czyż to nie jest niesamowite?! Nie muszę więc chyba już mówić, że po prostu zakochałam się w tej książce - zarówno jeśli chodzi o jej treść, jak i efekty wizualne.

Ransom Riggs ma na prawdę ciekawy styl - pisze lekko i zrozumiale, jednakże widać, że wszystko co pisze jest doskonale przemyślane i w wielu miejscach zachęca do chwili zadumy. Już od pierwszego zdania potrafi on zachęcić czytelnika do dalszej lektury, przez co wprost nie idzie się oderwać od książki. To, co pisze, cały czas trzyma w napięciu. Nie ma tu ani chwili na nudę, ani odpoczynek. Po prostu ciągle coś się dzieje, a nie jest to w żadnym stopniu przesadzone. Ransom Riggs ma wyjątkowy dar oczarowania swoich czytelników. W tym miejscu mogę śmiało stwierdzić, że zdecydowanie trafił on do grona moich ulubionych autorów i obowiązkowo przeczytam wszystko, co tylko wyjdzie z pod jego pióra.

Co tu więcej mówić, Osobliwy dom pani Peregrine to książka, którą po prostu trzeba przeczytać! Jest ona kierowana głównie do młodzieży, ale jestem przekonana, że z całą pewnością zauroczyłaby sobą każdego dorosłego. Dzięki niej możemy przenieść się do niesamowitego świata, który może mieć miejsce również w naszym. Książka pozwala nam przenieść się na chwilę do świata osobliwych dzieci, równocześnie razem z Jacobem poznając ich fantastyczną historię. To podróż, którą zdecydowanie warto odbyć.Z całą pewnością nie będziecie jej żałować!
Sama z wielką niecierpliwością czekam na moment, kiedy będę mogła zapoznać się z kolejną częścią cyklu, która mam nadzieję, będzie równie niesamowita jak jej poprzedniczka. Obowiązkowo również muszę zapoznać się z ekranizacją książki, która w Polsce ma mieć swoją premierę 7 października bieżącego roku i której reżyserem został niesamowity i niepowtarzalny Tim Burton. Mam więc nadzieję, że będzie to coś tak fantastycznego, że na bardzo długo zostanie w pamięci niejednego z nas.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
08-09-2016 o godz 17:21 Natalia Dzięgiel dodał recenzję:
Ta książka chodziła za mną już od dłuższego czasu. Jak wiadomo jeden z najpopularniejszych booktuberów w Ameryce bardzo ją poleca, ale też u nas w Polsce jest ona dość znana. Oprócz tego fotografie zamieszczone w niej na pewno uatrakcyjniają powieść. Jednak tym przełomowym zdarzeniem był fakt, że książka doczeka się swojej filmowej adaptacji, którą chciałabym zobaczyć, dlatego w tym momencie stwierdziłam, że nie mogę dłużej zwlekać i sięgnęłam po tę pozycję.
Jacob to najzwyklejszy człowiek. Nie ma wielu przyjaciół, a tak naprawdę tylko jednego. Nie ma celu życiowego, bo jego jedyny, czyli zostanie odkrywcą zostało mu odebrane przez rodziców, kiedy powiedzieli mu, że na Ziemi wszystko już zostało odkryte. W życiu dziecka zwykle bardzo dużą rolę odgrywają rodzice. Nie u Jacoba, u niego na pierwszym planie zawsze był dziadek. On opowiadał mu historię o sierocińcu, w którym mieszkał za czasów hitlerowskich. On opowiadał mu o osobliwych dzieciach, których fotografie mu pokazywał. Jednak kiedy jego dziadek ginie w niejasnych okolicznościach, Jacob zastanawia się czy to wszystko co od niego usłyszał to tylko bajki? Postanawia więc wyruszyć na ową tajemniczą wyspę, aby dowieść, że dziadek zmyślał, a on znów będzie mógł spokojnie spać…
Zaczynając od fabuły. Nie jest ona jakoś szybka, czy wartka. Na początku tak naprawdę nie dzieje się nic takiego, że nie da się oderwać od lektury, bo akcja pędzi, jednak na swój sposób była bardzo interesująca. Jacob opowiadał o dziadku, o jego przeszłości oraz o osobliwych dzieciach. Mówił też trochę o sobie, jednak z tego co przeczytałam to miał naprawdę nudne życie, więc nie dziwię się mu, że był raczej melancholikiem, niżeli sangwinikiem. Styl pisania autora jest łatwy i przyjemny, a najważniejsze nie ma rozwlekłych i podkreślam niepotrzebnych opisów. Są one w miejscach przydatnych, kiedy ich potrzebujemy. Szczerze powiedziawszy trochę bałam się przeczytać tą książkę. Z dwóch powodów. Po pierwsze nie chciałam się zawieść. Jesse jest jednym z moich ulubionych zagranicznych booktuberów, więc miałam nadzieję, że to co jemu się spodoba, przypadnie do gustu i mnie. Od razu odpowiem, czy się zawiodłam. Tak i nie. Z jednej strony, chyba oczekiwałam czego innego, ale sama w stu procentach nie wiem, czego, a z drugiej książka była naprawdę ciekawa. Sam pomysł fotografii, tych dzieci i zastanawiania się czy jest to urojone czy nie było świetnym zabiegiem. Co do drugiego powodu to po prostu bałam się fabuły. Nie gustuję w filmach, ani książkach typu horror, dlatego przeczytałam tylko jedną powieść Stephena Kinga, tak naprawdę tylko dla zasady. Nie lubię się bać i nie lubię zarywać nocek przez strach, dlatego trochę się obawiałam. Jednak najstraszniejszą rzeczą w całej książce okazały się fotografie, które rzeczywiście były bardzo osobliwe i niekiedy ciarki przechodziły nam po plecach podczas patrzenia na nie. Dlatego to, że fabuła mnie nie nastraszyła zaliczę jak najbardziej do plusów! Co do głównego bohatera, Jacoba to jest to niesamowicie bezbarwna postać. Szkoda, bo Jacob nie wzbudził we mnie ani pozytywnych, ani negatywnych uczuć. Był bardzo nijaki, dlatego nie mogę go nawet porządnie opisać! Jedyne co mogę powiedzieć to albo był bardzo głupi, albo bardzo odważny, ale to już kwestia sporna, o której nie napiszę bez spojlerów, więc to pomińmy. Było tu wielu drugoplanowych bohaterów, o których bardzo chętnie bym powiedziała więcej jednak nienawidzę spojlerów, dlatego sama też ich nie zamieszczam. Książka jest bardzo osobliwa, a historia w niej zawarta jest bardzo interesująca i spokojnie mogę ją Wam polecić. Autor nagiął granicę między fikcją literacką, a fantastyką, bo w pewnym momencie sami nie wiemy w co wierzyć. Może to tylko dzieje się w głowie głównego bohatera? Mimo, że autor nie porusza nas emocjonalnie, nie przywiązuje nas mocno do bohaterów to ciągnie nas do siebie swoją innością i inną koncepcją, która nie jest kolejnym powieleniem schematu. Kończąc moją wypowiedź powiem, że gorąco polecam tę książkę osobom, które lubią fantastykę, którzy nie lubią się bać. Polecam książkę ze względu na może nie wartką, ale ciekawą fabułę, jak i znakomite postaci drugoplanowe, które podbiją Wasze serca.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-04-2016 o godz 12:23 Natalia Łucja dodał recenzję:
Napotykałam się na "Osobliwy dom..." kilkakrotnie - a to w bibliotece, a to w księgarni, u przyjaciółki, na blogach, ale jakoś nie ciągnęło mnie do przeczytania jej. W końcu wygrałam ją w blogowym konkursie. Z okładki patrzyła na mnie staroświecko ubrana dziewczynka lewitująca nad ziemią, a w środku znalazłam więcej takich dziwacznych zdjęć. Cóż, pojawił się upiorny klimat - zaczęło padać, na moim odludziu wysiadł prąd, byłam sama w domu - więc nabrałam ochoty na ten obiecany thriller. Teraz sięgnęłam po nią drugi raz, ponieważ wielkimi krokami zbliża się ekranizacja Tima Burtona, z której bardzo się cieszę, bo uwielbiam jego filmy i wiem, że to idealny reżyser do odwzorowania klimatu tej książki.


"Kiedyś marzyłem o ucieczce przed zwykłym życiem, ale tak naprawdę moje życie nigdy nie było zwyczajne. Po prostu nie zauważałem jego niezwykłości."


Głównym bohaterem jest Jacob - czternastolatek wiodący monotonne życie, pracujący w nudnym rodzinnym biznesie, bez szczególnych perspektyw na przyszłość. Jedyną "niezwykłością" w jego życiu były opowieści dziadka o tajemniczym sierocińcu mieszczącym się na mglistej walijskiej wysepce, w którym mieszkał przed wybuchem II wojny światowej. Dziadek mówił mu, że było to magiczne miejsce, ze strzegło dzieci przed potworami, których w czasie wojny nie brakowało. Nikt nigdy nie umierał, nie chorował, a domu strzegło wielkie ptaszysko. Także dzieci mieszkające tam były dziwne - wśród nich znalazła się między innymi dziewczynka z ciężarkami przy butach czy chłopiec w którego ciele mieszkały pszczoły.

Kiedy dziadek umiera, a Jacob zaczyna widzieć potwory, trafia do psychiatry, który mimochodem spełnia ostatnia wolę jego dziadka i wysyła chłopca wraz z ojcem na wyspę w celu rozliczenia się z przeszłością. To zaprowadza go na pewne mokradła i do pewnej tajemnicy sprzed lat...

"Kurczowo czepiamy się naszych fantazji, dopóki cena wiary nie okaże się zbyt wysoka."

Fabuła w dużej mierze opiera się na fotografiach osobliwych dzieci, które dodają smaczku i wyjątkowości książce. Wszystkie są autentyczne, wyszukane przez autora wśród prywatnych kolekcji. Niektóre są naprawdę przerażające, nawet mnie przeszedł dreszcz, a jestem wyjątkowo oporna na strachy :) Na duży plus wysuwa się także sposób wydania książki - twarda oprawa, sepia, strony imitujące stare listy - pięknie prezentuje się na półce i jest to dobry pomysł na prezent.
Ale wróćmy do treści. Autor ma bardzo lekki styl pisania. Prowadzi narrację z punktu widzenia czternastolatka, co czuć i co naprawdę dobrze mu wyszło. Dzięki temu akcja nie ciągnie się, nie ma nudnych dialogów czy opisów. Jest za to dobry humor, subtelny sarkazm i ironia. Wszystko jest przemyślane, zgrabnie ujęte w całość i podlane aurą tajemniczości i lekkiej grozy. Widać, że pan Riggs (prywatnie mąż Tahereh Mafi, autorki trylogii "Dotyk Julii" :)) włożył mnóstwo pracy w napisanie tej powieści.


Podobało mi się przedstawienie osobliwego sierocińca i dzieci. Były takie zwyczajne mimo swoich dziwacznych cech, takie sympatyczne i spragnione czegoś nowego. Współczuję im nieciekawej sytuacji w jakiej się znalazły i jestem ciekawa, jak zostanie to rozwiązane w kolejnej części. Jedyne co ciut mnie rozczarowało i dlatego nie dałam maksymalnej oceny to zakończenie, które przewidziałam i nie zrobiło ma mnie spodziewanego wrażenia.

Podsumowując - "Osobliwy dom pani Peregrine" to pomieszanie przygodówki z elementami grozy, bardziej dla czytelnika w wieku 12-15 lat wbrew opisowi na okładce. Końcówka mimo przewidywalności, ujdzie i zostawia otwarte drzwi dla kolejnej części. W związku ze zbliżającą się ekranizacją, warto przeczytać przed pójściem do kina albo polecić młodszemu rodzeństwu :)

[http://withcoffeeandbooks.blogspot.nl/2016/03/osobliwy-dom-pani-peregrine-ransom-riggs.html]
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
23-04-2017 o godz 14:32 Layla A. dodał recenzję:
" Kiedyś marzyłem o ucieczce przed zwykłym życiem, ale tak naprawdę moje życie nigdy nie było zwyczajne. Po prostu nie zauważałem jego niezwykłości. " Osobliwy dom pani Peregrine to ekscytujący thriller dla młodzieży. Wprowadza czytelnika do niesamowitego świata osobliwców, pełnego niezwykłych postaci i przerażających potworów. Młody Jacob po tajemniczej śmierci dziadka wyrusza na odciętą od świata wyspę, by zgłębić jej tajemnice. Świat realny zaczyna przeplatać się z osobliwcami ze starych fotografii. Kiedy jednak chłopak trafia w ruiny osobliwego domu pani Peregrine, odkrywa, że dzieci stamtąd były nie tylko tajemnicze, ale i niebezpieczne. Może więc nie bez powodu zostały izolowane? Fascynujący, trzymający w napięciu thriller, ozdobiony starymi niecodziennymi ilustracjami stał się kanwą filmu, który wyreżyserował sam Tim Burton. Niniejsze wydanie Osobliwego domu ozdobione jest kadrami z filmu – jednego z najbardziej wyczekiwanych obrazów ostatnich lat. Chyba nie ma osoby, która nie słyszałaby o Osobliwym domu Pani Peregrin, zwłaszcza, że jakiś czas temu powstał film oparty właśnie na tej książce. Przyznam szczerze, że nie miałam ochoty oglądać tego filmu, jakoś nie ciekawiła mnie jego fabuła, ale po książkę bardzo chciałam sięgnąć. Co jest dość dziwne bo film opiera się na fabule z książki. Główną postacią tej książki jest Jacob, który od dziecka uważał za największy autorytet swojego dziadka. Opowiadał mu on historię ze swojego dzieciństwa, niektóre przerażające, inne fascynujące. Jacob od zawsze wierzył w każde słowo wypowiedziane przez dziadka, jednak z czasem zaczął się zastanawiać czy wszystko jest prawdziwe. Nie udaję mu się poznać odpowiedzi na wszystkie pytania, gdyż jego dziadek umiera w dość dziwnych okolicznościach. Chłopak nie może sobie wybaczyć tego, że nie zapytał swojego dziadka o wszystko, a teraz gnębią go wyrzuty sumienia. Postanawia wyruszyć na wyspę, na której dziadek spędził swoje lata młodości i dowiedzieć się czy wszystko co powiedział jego ukochany dziadek jest prawdą. Będzie to niebezpieczna podróż, pełna duchów przeszłości i teraźniejszości, Jacob pozna prawdę, ale czy będzie z tego zadowolony ? W książce pojawiają się postacie z nadnaturalnymi zdolnościami, ciekawe opisy, bohaterowie, którzy zaskakują, oraz fabuła, która wciąga czytelnika i zachęca do dalszego czytania. Autor stworzył osobliwych bohaterów i każdy z nich może nas zaskoczyć czymś innym. Cudowny klimat nadaje książce magia, która towarzyszy nam cały czas, jednak nie jest to zwykła magia, którą kojarzymy z wróżkami, ta magia została stworzona przez autora. Co mnie wielce zaskoczyło w tej książce to zdjęcia, które towarzyszą nam od początku do końca i muszę przyznać, że był to miły dodatek i sprawiał, że jeszcze bardziej wczuwałam się w cała historię. Już nie mówiąc o tym, że niektóre zdjęcia były naprawdę przerażające, a uwierzcie mi, nie tak łatwo mnie przestraszyć. Zdjęcia miały po prostu w sobie to coś, co sprawiały, że ciarki mnie przechodziły. Książka jest również ślicznie wydana, zachwycił mnie nie tylko wygląd wewnętrzny, ale i również zewnętrzny. Wydawnictwo wykonuje naprawdę dobrą robotę i można zauważyć, że dbają o to, aby czytelnikowi czytało się przyjemnie. Osobliwy dom Pani Peregrin to w pewien sposób przerażająca książka, czego bym się absolutnie nie spodziewała, jest to również przyjemna lektura, która wciąga czytelnika i nie pozwala mu odejść od czytania. Myślę, że ta książka nie ma granic wiekowych, spodoba się zarówno tej młodszej części czytelników jak i starszej. Książka jest bardzo miła w czytaniu i umila nam czas, jednak jest to również książka, która nie wniesie w nasze życie nic nowego. http://in-my-different-world.blogspot.com/2017/04/kurczowo-czepiamy-sie-naszych-fantazji.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-11-2016 o godz 13:51 Natalia dodał recenzję:
Czy kilka dziwnych, wywołujących dreszcz fotografii może posłużyć do napisania książki? Wydaje się, że nie, że jest to nie możliwe. A jednak książka, którą dzisiaj przedstawiam powstała właśnie w ten sposób. Ransom Riggs, autor książki pt „Osobliwy dom Pani Peregrine” kolekcjonował ciekawe i bardzo niezwykłe zdjęcia, które chciał wydać jako książkę z obrazkami. Posłuchał jednak wskazówek redaktora i ułożył je w przewodnik a następnie dołożył do tego narrację i w taki oto sposób powstała książka, która zyskała status bestsellera New York Timesa.

„Osobliwy dom Pani Peregrine” przeczytałam dwa lata temu z zawrotną prędkością. Po informacjach o ekranizacji tej książki pod tym samym tytułem postanowiłam przeczytać ją raz jeszcze by przypomnieć sobie tę niesamowitą powieść. Choć nie przepadam za Timem Burtonem, który reżyserował film bardzo chętnie go obejrzę. Jestem ciekawa w jaki sposób przedstawił całą historię i osobliwe dzieci. Czy nie ukazał tego zbyt baśniowo. Zobaczymy. Na razie zapraszam na recenzję książki, którą na pewno warto przeczytać przed pójściem do kina.

Myślę, że wydanie zasługuje choć na kilka słów. Książka została wydana po prostu przepięknie. Ma twardą oprawę, śnieżno białe kartki (to akurat powinno być standardem), w środku znajdziemy fantastyczne zdjęcia w stylu retro, ozdobne numery strony i listy pisane odręcznie. Cała kompozycja została starannie przemyślana, każda przekładana kartka sprawi czytelnikowi ogromną przyjemność.

Jacob, główny bohater prowadzi zwykłe, trochę monotonne życie. Jedyną odskocznią są dla niego opowieści dziadka o dzieciach mieszkających na tajemniczej wyspie, chronionych przez Ptaszysko przed złem i potworami. Każde z dzieci posiadało inne zdolności, na potwierdzenie tych słów dziadek pokazywał mu bardzo dziwne i przerażające fotografie. Jako dziecko wierzył w każde jego słowo jednak z biegiem czasu zaczął w nie wątpić. Wkrótce staruszek umiera w niewyjaśnionych okolicznościach, przed śmiercią przekazuje jeszcze wnukowi kilka wskazówek i nakazuje odnalezienie Ptaszyska. Splot wszystkich zdarzeń spowodował, że Jacob zaczyna zastanawiać się czy to co dzieje się wokoło niego jest tylko wytworem jego wyobraźni. Kilka miesięcy później Jacob odnajduje list od tajemniczej Pani Peregrine. Szukając odpowiedzi na wszystkie nurtujące go pytania chłopiec wyrusza wraz z ojcem na poszukiwania wyspy i domu, o którym opowiadał dziadek. Co go tam czeka? Czy odnajdzie to czego szuka? Czy opowieści dziadka były tylko bajkami na dobranoc?

„Osobliwy dom Pani Peregrine” to powieść, którą warto przeczytać i do której na pewno warto wracać. Debiutujący autor popisał się ogromną wyobraźnią tworząc wielowymiarowy utwór. Nie da się przyporządkować go ani do konkretnego gatunku ani przedziału wiekowego. Jest to połączenie thrilleru, horroru, fantastyki, znajdziemy też w nim elementy dramatu wojennego. Początkowo książkę przypisano do „young adult” lecz docenią ją także osoby dorosłe.
Ransom Riggs zbudował zapierającą dech w piersiach opowieść. Każda kolejna przeczytana strona powoduje dreszcze emocji a momentami mrozi krew w żyłach. Autor bardzo powoli stopniuje napięcie. Przez całą książkę towarzyszy czytelnikowi aura tajemniczości i niedopowiedzeń. Wszystko to potęgują umiejętnie dopasowane fotografie. Każda z nich robi niezwykłe wrażenie i sprawia, że po skórze przebiegają ciarki. Wszystkie są czarno – białe, mroczne, naznaczone zębem czasu ale niewątpliwie fascynujące. Zawsze pojawiają się w odpowiednim miejscu z książce. Są w nią idealnie wkomponowane. Zakończenie nie jest jednoznaczne, i otwiera furtkę do kolejnych części.

Recenzja pochodzi z bloga filizankaszczescia.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
03-12-2016 o godz 18:09 Livingbooksx dodał recenzję:
Jacob to młody, dojrzewający chłopak, który wiedzie swoje szczęśliwe, normalne życie. Jest niezwykle związany ze swoim dziadkiem, który od najmłodszych lat opowiadał mu tajemnicze, pochłaniające myśli historie. Zapewniał, że wszystko przeżył i świat tak naprawdę nie jest taki, jak wygląda. Jacob był zafascynowany jego nieziemskimi opowieściami o niewidzialnych ludziach, latającej kobiecie, nadnaturalnie silnej dziewczynce... Wszystko wydawało mu się nieco nieprawdopodobne, lecz wyczuwał w tym wszystkim cząstkę realizmu i prawdy. Wszystko zmienia się jednak w momencie, w którym dziadek chłopca umiera w dość dziwny sposób, a jego ostatnie słowa pozostawiają w głowie Jacoba wiele sprzecznych myśli. Od tej pory świat nabiera zupełnie innych barw, a jego przygoda dopiero się rozpoczyna. Daleka wyspa, stary dom, tajemnicze zjawiska oraz niezwykle osobliwi ludzie.. A to dopiero początek.

Powieść "Osobliwy dom Pani Peregrine" od samego początku tworzy wokół siebie aurę tajemnicy i nadnaturalnej rzeczywistości. Postaci, które autor przedstawił w książce są jak wiadomo niezwykle osobliwe i niespotykane. Każda z nich skrywa historię, która powoli, stopniowo zostaje nam ukazana na kartach powieści. Osobliwości każdej osoby mają w sobie pomocne, lecz i kłopotliwe aspekty - lecz mimo wszystko, są niesamowite. Jacob, główny bohater, wkracza w zupełnie nowy świat przypadkowo i niespodziewanie, jego przeznaczenie daje o sobie znać a on sam nie ma wyboru, musi stawić czoło sprawom, o których nigdy nie miał pojęcia. Od teraz nie jest już tym Jacobem, którym był przed śmiercią ukochanego dziadka.

"Kurczowo trzymamy się naszych fantazji, dopóki cena wiary nie okaże się zbyt wysoka."

Seria o osobliwych bohaterach jest mi znana już od dawna, jednakże dopiero wieść o ekranizacji zmotywowała mnie, aby jak najszybciej sięgnąć po "Osobliwy dom Pani Peregrine". Początkowo pomysł na książkę nie wydawał mi się zbyt dobry ani wciągający, dziwne postacie nie przemawiały do mnie, a zarys całej fabuły nie brzmiał zbyt ciekawie. Mimo wszystko, skusiłam się na lekturę, ponieważ jej popularność w ostatnim czasie diametralnie wzrosła. Do tej pory nie mogę uwierzyć, że przechodziłam obok tej powieści i nie czułam chęci, aby ją przeczytać. Okazała się rewelacyjna!

Pomimo wcześniejszej niechęci, powieść przypadła mi do gustu już od pierwszych rozdziałów. Bohaterowie zyskali moją sympatię, a Jacob nie wydawał się stereotypowym, oklepanym "superbohaterem". Przedstawione osobliwości nie były zdolnościami, które byłyby w stanie mnie zniechęcić - wręcz przeciwnie, z ogromnym zaciekawieniem poznawałam kolejnych bohaterów i ich niesamowite historie.

Początek powieści jest typowy, wprowadzający czytelnika w przedstawiony świat i ogólny zarys fabuły. Dopiero potem, po śmierci dziadka Jacoba wszystko nabiera tempa i przybiera zupełnie inny sens. Nagły napływ nadnaturalnych zdolności i postaci, tajemnicze miejsca, stare domy, pętle czasowe, wszechwiedzące ptaki, a także ciemna strona tego wszystkiego... Akcja nie jest zbyt wolna, ani zbyt szybka, a autor stale utrzymuje czytelnika w swego rodzaju zaciekawieniu i oddaniu się treści. Bohaterowie stają się naszymi znajomymi, a my, jako czytelnicy, przeżywamy wszystko razem z nimi.

Dodatkowo do powieści dołączone zostały strony ze starymi zdjęciami, które dodają całości wiele smaku i tajemnicy. W bardzo dużym stopniu łączą się one z wydarzeniami i postaciami, które są w chwili obecnej przedstawiane oraz opisywane. Zdjęcia są w kolorystyce czarno-białej oraz w typowej formie sepii, dzięki czemu od razu zauważyć można, że pochodzą ze starodawnych źródeł.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
5/5
06-08-2015 o godz 20:09 Heather dodał recenzję:
Nietuzinkowe, zupełnie nietypowe i całkowicie wciągające książki są zawsze mile widziane na mojej półce. Dlatego nie mogłam się oprzeć i zaprosiłam do grona moich lektur książkę okrzykniętą jedną z najdziwniejszych wizualnie i fabularnie. Czy słusznie?

Kto z nas nie uwielbia słuchać opowiadanych przez dziadków historii? Główny bohater tej książki nie zalicza się do wyjątków. Wraz z dziadkiem Jacob wędruje do świata wyobraźni i poznaje co raz to nowsze opowieści. Realistycznie opisywane wydarzenia i stwory zakradły się do podświadomości chłopca i sprawiły, że uwierzył w nierzeczywisty świat. Jednak, czy fikcja naprawdę jest nieprawdziwa?

"Kiedyś marzyłem o ucieczce przed zwykłym życiem, ale tak naprawdę moje życie nigdy nie było zwyczajne. Po prostu nie zauważałem jego niezwykłości."


Dziadek Jacoba opowiadał mu historię sierocińca i pokazał zdjęcia przepełniające grozą - dziwne wydarzenia i niepokojące fotografie były intrygujące do czasu, kiedy chłopiec nie wyrósł z młodzieńczych opowiastek. Jednak gdy mężczyzna umiera Jacoba nawiedzają senne koszmary i wizja niewytłumaczalnych wydarzeń. Jedynym sposobem na wyjaśnienie jest podróż do miejsca w którym Portman się wychował - na wyspę Carinholm, na której mieścił się osobliwy sierociniec. Kiedy poznaje przeszłość dziadka zaczyna się zastanawiać, gdzie tak naprawdę powinno postawić się granicę pomiędzy fikcją a rzeczywistością. Dom pani Peregrine staje przed Jacobem otworem a to co tam spotyka burzy jego ówczesny światopogląd, podobnie jak sama osobliwa pani Peregrine.

Jacob najpierw zaskakuje wielką wyobraźnią a później rozczarowuje sceptycyzmem. Jednak zaraz się rehabilituje i podąża śladami przeszłości swojego dziadka dzięki czemu mogłam prześledzić całą osobliwą historię i jednocześnie poznać mnóstwo niebanalnych postaci. Kiedy chłopak dociera na wyspę i powoli odkrywa wszystkie sekrety wiele spraw się wyjaśnia, ale te niewyjaśnione budzą zwątpienie i chwile zastanowienia, o klimacie grozy nie wspominając. Ale to niejedyny pozytywny aspekt książki - pojawiają się tutaj zadziwiająco skomplikowane relacje międzyludzkie, które banalną historię zmieniają w niebanalny morał o tym, że rodzina nie zawsze musi być idealna a przyjaźń nie ma granic.

"Dziewczyna na moment umilkła, a na jej twarzy dostrzegłem frustrację. Miałem wrażenie, że zastanawia się gdzie ukryć moje zwłoki."


Atmosfera tajemnicy, jaka kryje się na każdej ze stron budzi napięcie, które można kroić nożem. Tutaj rzeczywistość zderza się z fikcją, realność konfrontuje ze zjawiskami nadprzyrodzonymi a gatunkowy miszmasz wprowadza do fabuły intrygujące obroty wydarzeń. Spotkałam w fabule wszystko - odniesienia do horroru, thrillera, fantastyki i co zaskakujące - rzeczywistości. Dzięki temu efekt tajemnicy sprawił, że książka wciągnęła mnie do swojego świata, otoczyła sekretem i do samego końca trzymała w niepewności, bo pytanie: "co też się kryje na następnych stronach?" za nic nie chciało wyjść z mojej głowy. Całość dopełniły optymistyczne sceny z sarkastycznym humorem, które skutecznie potrafiły rozładować napiętą atmosferę.

"Osobliwy dom Pan Peregrine" to bez wątpienia dziwnie dziwna książka. Ale w jak najbardziej pozytywnym znaczeniu słowa! Uroku dodają zastanawiające i mrożące krew w żyłach fotografie, które dopełniają dzieła. Chociaż fabuła wyczuwalnie skierowana jest do młodzieży, starszy czytelnik też się miejscami zlęknie - wierzcie mi na słowo! Zdecydowanie historia warta poznania.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
18-08-2015 o godz 15:40 Wkp dodał recenzję:
Bohaterem „Domu pani Peregrine” jest nastoletni Jacob, który wiedzie nudne życie. Z jednym tylko przyjacielem u boku, z marną pracą, której nawet nie może stracić, bo sieć sklepów należy do jego rodziny, wydaje się być chłopakiem, jakich wielu. Wszystko wywraca się do góry nogami, w dniu, w którym jego dziadek umiera. Dostrzeżone w lesie stworzenie jak z koszmarów, każe mu na nowo przemyśleć w wiarę w dziwne opowieści, poparte równie dziwnymi zdjęciami, które dziadek snuł (i pokazywał mu) w dzieciństwie. Szansą na odkrycie prawdy o młodości zmarłego, a zarazem tajemnicy jego śmierci, staje się wyprawa na niemal odciętą od świata wyspę, gdzie w sierocińcu spędził swoje dzieciństwo. To tam, jak twierdził, spotkał wszelkie osobliwości, o jakich opowiadał. I to tam Jacob odkrywa rzeczy, o jakich mu się nawet nie śniło…

Co zachęciło mnie do sięgnięcia po tą powieść? W pewnym stopniu opis, w dużej mierze jednak nazwisko Toma Burtona. Ten jakże osobliwy reżyser, jeden z moich ulubionych zresztą, podjął się zadania przeniesienia na taśmę filmową „Osobliwego domu…”, i fakt ten przesądził o zatopieniu się w lekturze. I nie żałuje, bowiem otrzymałem naprawdę przyjemną, rozrywkową literaturę grozy dla grupy wiekowej young adult (ale nie tylko!), której najmocniejszą stroną jest zdecydowanie niesamowity klimat. Za ten zaś odpowiadają przemyślane i dynamiczne zwroty akcji, a także – przede wszystkim, rzekłbym – fascynujące zdjęcia. Zdjęcia te, wyglądające jak stopklatka wyrwana ze snów Davida Lyncha czy Tima Burtona właśnie, prezentują najróżniejsze dziwy. Dziewczynka stojąca na skraju wody na cmentarzu, podczas gdy woda prezentuje odbicie dwójki dzieci, ubranie bez ciała, usta z tyłu głowy… A wszystko to blednie w zestawieniu z Balerinami, których trzeba po prostu zobaczyć na własne oczy!

Książka pełna jest takich właśnie zdjęć, których znajdziecie tu łącznie kilkadziesiąt – podkreślam ZDJĘĆ, nie grafik. A wraz z nimi czekają na Was listy bohaterów i podobne atrakcje, które dodają całości posmaku realizmu. To prowadź zaś do kwestii wydania, które w takim wypadku staje się jednym z kluczowych aspektów książki. A to oczywiście jest takie, jak być powinno; tonacja sepii, strony, wyglądające jak stare listy, które naruszył już ząb czasu, kolejne jak stronnice zabytkowego albumu fotograficznego, twarda oprawa… Pięknie to wygląda i równie pięknie prezentuje się na półce. I już sama okładka posiada ten klimat, który zachęca do sięgnięcia po „Dom…” i zajrzenia co w sobie kryje.

Wróćmy jednak do tekstu, bo to przecież kwestia kluczowa. Jak pisze Riggs? Prosto, lekko, przyjemnie i skutecznie. Umie wprowadzić dobry zwrot akcji, potrafi celnie sypnąć porcją sarkazmu, ale także i zbudować własny, niezależny od zdjęć klimat.

Wniosek? Warto po „Osobliwy dom…” sięgnąć i dać się uwieść jego subtelnemu nastrojowi grozy i fantastyki. Jego lektura przypomina lekturę pamiętnika kogoś, kto – czy to naprawdę, czy może tylko we własnym umyśle, ale jednak – doświadczał czegoś nie z tej ziemi. I pozostawia niedosyt, a ten mają szansę zaspokoić kolejne części. Polecam więc, a wydawnictwu Media Rodzina składam podziękowania za udostępnienie mi egzemplarza do recenzji.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
09-09-2015 o godz 23:00 martad87 dodał recenzję:
Książka Ransoma Riggsa przyciągnęła moją uwagę przede wszystkim swoją okładką. W bardzo starych zdjęciach zwykle jest coś niepokojącego. Może to świadomość, że osoby na nich widniejące często już nie żyją? A może to fakt, że ich twarze zastygły w śmiertelnie poważnych minach? Sięgając po Osobliwy dom pani Peregrine, sądziłam, że otrzymam opowieść, która przyprawi mnie o dreszcze. Dostałam coś innego, ale nie jestem z tego powodu rozczarowana. Wręcz przeciwnie.

Pierwszą rzeczą, o jakiej po prostu trzeba powiedzieć, jest fakt, jak książka została wydana. Twarda oprawa, białe grube kartki, ozdobniki przy numeracji stron oraz ozdobne strony rozpoczynające każdy nowy rozdział - to wszystko nadaje charakteru i klasy. W książce znajdują się strony ze zdjęciami, które wyglądają jak żywcem wyjęte ze starych albumów. Same zdjęcia tworzą podczas czytania niepowtarzalny klimat. Dzięki nim odczuwałam w pewnych momentach lektury pewien niepokój.

Zarówno opis, jak i wygląd książki, są lekko mylące. Okładka obiecuje thriller dla młodzieży, który przyprawi o dreszcze. Owszem, do pewnego stopnia jest to thriller dla młodzieży, jednak opowieść zmieniła swój charakter, zanim jeszcze mogłam te dreszcze poczuć. Można śmiało stwierdzić, że mamy do czynienia raczej z fantastyką, niż z thrillerem. Osobliwy dom pani Peregrine czytało mi się dobrze, jednak książka naprawdę mocno wciągnęła mnie od około 150 strony, kiedy to Ransom Riggs totalnie mnie zaskoczył tym, jak poprowadził fabułę. Od tego momentu wręcz nie mogłam oderwać się od książki, a gdy musiałam przerwać lekturę, nie przestawałam myśleć o tym, co dalej spotka Jacoba. Oczywiście, nie mogę zdradzić, czym mnie autor tak bardzo zaskoczył, bo zepsułabym Wam całą radość z czytania. Ja w każdym razie byłam z takiego rozwoju wypadków bardzo zadowolona.


Trudno pisać o książce, kiedy nie chce się zdradzić bardzo ważnej jej części, w której w zasadzie rozgrywa się większość akcji. Ransom Riggs mnie oczarował. Nie czuję złości z tego powodu, że otrzymałam co innego, niż można było wywnioskować na początku. Dla mnie to w tym przypadku nawet zaleta.

Mimo iż Osobliwy dom pani Peregrine nie przyprawił mnie o gęsią skórkę, to jednak nie można powiedzieć, że nie jest on powieścią klimatyczną. Ransom Riggs stworzył bardzo ciekawe postacie - osobliwe dzieci są naprawdę interesujące i niezwykłe, a atmosferę odciętej od świata wyspy, na której umieścił sierociniec, można wręcz poczuć na własnej skórze. Autor przenosi czytelnika w fantastyczny świat, pełen tajemnic, zwrotów akcji i niezwykłych zdarzeń. Dodatkowym smaczkiem dla polskiego czytelnika może być fakt, iż dziadek Portman ma polskie korzenie.

Osobliwy dom pani Peregrine zdecydowanie nie jest powieścią grozy i bardzo się rozczarujecie, jeśli tego od niej oczekujecie. To wyjątkowa książka, która urzeka pomysłowością autora. Mnie zachwyciła i z całą pewnością sięgnę po kolejną jej część.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Hazel Wood Albert Melissa
3.9/5
29,08 zł
39,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Quidditch przez wieki Rowling J.K.
4.7/5
17,18 zł
25,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Factfulness Rosling Hans
4.5/5
23,37 zł
39,00 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.