Opiekunka (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (5): Cena:

Oferta empik.com : 25,68 zł

25,68 zł 39,90 zł (-36%)
Odbiór w salonie 0 zł
Produkt w magazynie Empiku
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Skrzydlewska Ludka Książki | okładka miękka
25,68 zł
asb nad tabami
Skrzydlewska Ludka Książki | okładka miękka
25,37 zł
asb nad tabami
Biel Sandra Książki | okładka miękka
26,24 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Kryminalna intryga i płomienny romans w nowej książce autorki "Sentymentalnej bzdury", "Negatywu szczęścia" i "Po godzinach".

Życiem siedmioletniej Josie Spencer nieoczekiwanie wstrząsa tragedia - zamordowani zostają matka i ojczym dziewczynki. Pocieszenie daje jej jedynie obecność ukochanej opiekunki. Reese Anderson, dwudziestodwuletnia studentka psychologii, bardzo mocno angażuje się w opiekę nad osieroconym dzieckiem. Do tego stopnia, że dla jego dobra jest skłonna zataić przed policją fakty, które mogłyby ściągnąć na Josie uwagę sprawców napadu.

Gdy do Los Angeles przylatuje biologiczny ojciec dziewczynki, Reese pomaga mu w nawiązaniu kontaktu z córką. Nie jest to proste - Owen nigdy nie chciał być obecny w jej życiu, więc Josie nie zna ojca i trochę się go obawia. Sytuacji nie ułatwia to, że mężczyzna nie do końca ufa Reese, a ona z jakichś przyczyn trzyma facetów na dystans. A jednak, chociażby ze względu na Josie, tych dwoje będzie musiało odłożyć na bok uprzedzenia i zbliżyć się do siebie. Bo niebezpieczeństwo wciąż czyha...

Ludka Skrzydlewska napisała powieść, która trzyma w napięciu od pierwszych stron!

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Opiekunka
Autor: Skrzydlewska Ludka
Wydawnictwo: EditioRed
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 400
Numer wydania: I
Data premiery: 2021-06-16
Rok wydania: 2021
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 209 x 38 x 142
Indeks: 38726354
 
średnia 4,9
5
30
4
1
3
1
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
23 recenzje
5/5
16-06-2021 o godz 22:09 Anonim dodał recenzję:
Reese Adreson jest dwudziestodwuletnią studentką psychologii i od roku jest opiekunką Josie. Uroczej siedmiolatki. Jednak pewnego dnia życie dziecka zmienia się o sto osiemdziesiąt stopni. Jej rodzice zostają zamordowani a ona z ukrycia wszystko widzi. Tylko przy Reese dziewczynka się odzywa i to skąpo. Wyparła traumę i niczego nie pamięta. Przechodzi przez koszmar a Reese znając podstawy pomocy psychologicznej jest jedynym punktem zaczepienia dla Josie. Jedyną równowagą. Ojciec biologiczny dziewczynki przylatuje na wieść o tragedii. Tylko jest jeden mały problem: nie utrzymywał kontaktów z byłą żoną a tym bardziej z dzieckiem. Przez pięć lat ich nie widział. Owen Maxwell jest obcym mężczyzną dla Josie. Całą trójką muszą się jakoś odnaleźć w nowej rzeczywistości. Tym bardziej, że morderca nie został złapany. Kim on jest? Dlaczego zabił małżeństwo? Czy Josie przypomni sobie mordercę i uda się go złapać zanim będzie za późno? Co z Reese i Owenem? Jakie tajemnice skrywają? Czy rodzące się pożądanie nie skomplikuje sytuacji? Czy różnica wieku będzie przeszkodą? Uwielbiam książki autorki. Przeczytałam wszystkie dotąd wydane grubaski. Tak, książki Ludki są pokaźnych rozmiarów. I wcale nie narzekam. Ba, nawet chciałabym jeszcze dłuższe historie. Ale to już byłoby strasznie niewygodnie czytać takie tomiszcze, hihi. Po debiucie, który był fenomenalny oddałam autorce półkę w swojej biblioteczce. Powoli się zapełnia. Wszystkie ślicznie koło siebie wyglądają. I właśnie dołączyła kolejna. "Opiekunka" od początku praktycznie chwyta za serce. Główna bohaterka pokochała swoją podopieczną. I choć zdaje sobie sprawę, że przekroczyła tę cienką linię, to nie potrafi się odsunąć. Nie potrafi się odciąć, odejść z pracy i pójść dalej. Reese jest bardzo inteligentną i empatyczną młodą kobietą. Nad wyraz dorosłą w swym zachowaniu czy myśleniu. Nie jest typową młodą dziewczyną, którą interesują tylko imprezy i chłopaki. Nie, ona ma inne priorytety. Od początku zapałałam do niej sympatią. Walczyła jak lwica o bezpieczeństwo i komfort Josie. Jakby to była jej własna córka. W momencie, gdy pojawił się ojciec dziecka, Owen, miałam do niego mieszane odczucia. Rządził, dyrygował i rozkazywał. Zero troski czy jakiejkolwiek empatii. Normalnie w tamtym momencie miałam ochotę zdzielić go w potylicę. Co za buc! Dopiero potem wyszła prawda. Prawda, która w mig zatarła to niepochlebne wrażenie. Owen okazał się całkiem przyjaznym mężczyzną. Seksownym, pewnym siebie i temperamentnym. Popełniał błędy ale umiał się przyznać i poprosić o pomoc. Co rusz stawiałam kolejne plusiki przy jego postaci. Trochę szalał i wracały dawne nawyki, ale finalnie przeszedł sam siebie. Bardzo fajny, troskliwy facet, który okazał się tatusiem na medal. Serio. Zaskoczył mnie. Nie sądziłam, że do końca uda mu wczuć w nową, podarowaną od losu, rolę. Rolę, która niejednego mężczyznę przeraża. A on od razu "dostał" siedmiolatkę. To nie niemowlę, którego uczymy się od narodzin. To dziecko w pewnymi wykształconymi nawykami, charakterem czy pasjami. A Josie jest świetną dziewczynką. Polubiłam ją. Choć ogromnie jej współczułam. Nie wyobrażam sobie takiej traumy. Takiej tragedii. A ona walczyła. Zuch dziewczyna. Buzia sama mi się śmiała, gdy czytałam momenty jej beztroski, radości, odważnych pomysłów czy stwierdzeń. Umiała wbić ćwieka. Cudowna dziewczynka. I wiedziałam, że relacja Reese i Owena będzie pikantna. Tylko nie sądziłam, że tak szybko trafi ich strzała Amora. Uczucie było jak jad. Powolutku się rozprzestrzeniało i zawładnęło ich całych. Autorce udało się zachować tę cienką linię między pożądaniem a wolą uniesień cielesnych. To myśli, te spojrzenia, to zauroczenie. Cudownie rozegrane. Odciągało to trochę od zbrodni i pozwalało odetchnąć. Złapać oddech, by ponownie stać na czatach Josie. Ludka zbliżenia opisała z subtelnością. Z uczuciem i magią. To nie były tylko czyste kontakty celem pozbycia się napięcia seksualnego. To były chwile uniesień, które ceni każda romantyczna dusza. Z troską o potrzeby partnera, z całą tą otoczką, która powoduje szybsze bicie serca. Ale, że nie samą miłością człowiek żyje, to autorka dostarczyła swoim bohaterom również wydarzeń mrożących krew w żyłach. I nie mówię tu o tych z początku historii. Najlepsze bowiem było przede mną. Ten niepokój i strach. Towarzyszył mi dreszcz emocji. Włos stawał dęba na wieść o tych sensacyjnych wydarzeniach. Trzymały mnie w niepewności i takiej nerwowości. Akcja w tych wątkach była dynamiczna. Autorka dawkowała informacje, zapraszała do śledztwa, by na deser zaprosić na najbardziej niebezpieczny rollercoaster. To było genialne. Do tego przeszłość bohaterów. Trauma, miłość, lęk, panika i zbrodnia. Tu jest wszystko. Ale tak się ze sobą wszystko spójnie łączyło, że na serio, choćbym chciała, to i tak nie mam się do czego doczepić. Autorka kolejny raz udowodniła mi, że ma talent. Że umie czarować słowem. Pobudziła moją wyobraźnię. Lekturę pochłonęła mnie totalnie. Przeczytałam ją w jedno popołudnie. Bomba
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
17-06-2021 o godz 16:01 Anonim dodał recenzję:
Reese Adreson jest dwudziestodwuletnią studentką psychologii i od roku jest opiekunką Josie. Uroczej siedmiolatki. Jednak pewnego dnia życie dziecka zmienia się o sto osiemdziesiąt stopni. Jej rodzice zostają zamordowani a ona z ukrycia wszystko widzi. Tylko przy Reese dziewczynka się odzywa i to skąpo. Wyparła traumę i niczego nie pamięta. Przechodzi przez koszmar a Reese znając podstawy pomocy psychologicznej jest jedynym punktem zaczepienia dla Josie. Jedyną równowagą. Ojciec biologiczny dziewczynki przylatuje na wieść o tragedii. Tylko jest jeden mały problem: nie utrzymywał kontaktów z byłą żoną a tym bardziej z dzieckiem. Przez pięć lat ich nie widział. Owen Maxwell jest obcym mężczyzną dla Josie. Całą trójką muszą się jakoś odnaleźć w nowej rzeczywistości. Tym bardziej, że morderca nie został złapany. Kim on jest? Dlaczego zabił małżeństwo? Czy Josie przypomni sobie mordercę i uda się go złapać zanim będzie za późno? Co z Reese i Owenem? Jakie tajemnice skrywają? Czy rodzące się pożądanie nie skomplikuje sytuacji? Czy różnica wieku będzie przeszkodą? Uwielbiam książki autorki. Przeczytałam wszystkie dotąd wydane grubaski. Tak, książki Ludki są pokaźnych rozmiarów. I wcale nie narzekam. Ba, nawet chciałabym jeszcze dłuższe historie. Ale to już byłoby strasznie niewygodnie czytać takie tomiszcze, hihi. Po debiucie, który był fenomenalny oddałam autorce półkę w swojej biblioteczce. Powoli się zapełnia. Wszystkie ślicznie koło siebie wyglądają. I właśnie dołączyła kolejna. "Opiekunka" od początku praktycznie chwyta za serce. Główna bohaterka pokochała swoją podopieczną. I choć zdaje sobie sprawę, że przekroczyła tę cienką linię, to nie potrafi się odsunąć. Nie potrafi się odciąć, odejść z pracy i pójść dalej. Reese jest bardzo inteligentną i empatyczną młodą kobietą. Nad wyraz dorosłą w swym zachowaniu czy myśleniu. Nie jest typową młodą dziewczyną, którą interesują tylko imprezy i chłopaki. Nie, ona ma inne priorytety. Od początku zapałałam do niej sympatią. Walczyła jak lwica o bezpieczeństwo i komfort Josie. Jakby to była jej własna córka. W momencie, gdy pojawił się ojciec dziecka, Owen, miałam do niego mieszane odczucia. Rządził, dyrygował i rozkazywał. Zero troski czy jakiejkolwiek empatii. Normalnie w tamtym momencie miałam ochotę zdzielić go w potylicę. Co za buc! Dopiero potem wyszła prawda. Prawda, która w mig zatarła to niepochlebne wrażenie. Owen okazał się całkiem przyjaznym mężczyzną. Seksownym, pewnym siebie i temperamentnym. Popełniał błędy ale umiał się przyznać i poprosić o pomoc. Co rusz stawiałam kolejne plusiki przy jego postaci. Trochę szalał i wracały dawne nawyki, ale finalnie przeszedł sam siebie. Bardzo fajny, troskliwy facet, który okazał się tatusiem na medal. Serio. Zaskoczył mnie. Nie sądziłam, że do końca uda mu wczuć w nową, podarowaną od losu, rolę. Rolę, która niejednego mężczyznę przeraża. A on od razu "dostał" siedmiolatkę. To nie niemowlę, którego uczymy się od narodzin. To dziecko w pewnymi wykształconymi nawykami, charakterem czy pasjami. A Josie jest świetną dziewczynką. Polubiłam ją. Choć ogromnie jej współczułam. Nie wyobrażam sobie takiej traumy. Takiej tragedii. A ona walczyła. Zuch dziewczyna. Buzia sama mi się śmiała, gdy czytałam momenty jej beztroski, radości, odważnych pomysłów czy stwierdzeń. Umiała wbić ćwieka. Cudowna dziewczynka. I wiedziałam, że relacja Reese i Owena będzie pikantna. Tylko nie sądziłam, że tak szybko trafi ich strzała Amora. Uczucie było jak jad. Powolutku się rozprzestrzeniało i zawładnęło ich całych. Autorce udało się zachować tę cienką linię między pożądaniem a wolą uniesień cielesnych. To myśli, te spojrzenia, to zauroczenie. Cudownie rozegrane. Odciągało to trochę od zbrodni i pozwalało odetchnąć. Złapać oddech, by ponownie stać na czatach Josie. Ludka zbliżenia opisała z subtelnością. Z uczuciem i magią. To nie były tylko czyste kontakty celem pozbycia się napięcia seksualnego. To były chwile uniesień, które ceni każda romantyczna dusza. Z troską o potrzeby partnera, z całą tą otoczką, która powoduje szybsze bicie serca. Ale, że nie samą miłością człowiek żyje, to autorka dostarczyła swoim bohaterom również wydarzeń mrożących krew w żyłach. I nie mówię tu o tych z początku historii. Najlepsze bowiem było przede mną. Ten niepokój i strach. Towarzyszył mi dreszcz emocji. Włos stawał dęba na wieść o tych sensacyjnych wydarzeniach. Trzymały mnie w niepewności i takiej nerwowości. Akcja w tych wątkach była dynamiczna. Autorka dawkowała informacje, zapraszała do śledztwa, by na deser zaprosić na najbardziej niebezpieczny rollercoaster. To było genialne. Do tego przeszłość bohaterów. Trauma, miłość, lęk, panika i zbrodnia. Tu jest wszystko. Ale tak się ze sobą wszystko spójnie łączyło, że na serio, choćbym chciała, to i tak nie mam się do czego doczepić. Autorka kolejny raz udowodniła mi, że ma talent. Że umie czarować słowem. Pobudziła moją wyobraźnię. Lekturę pochłonęła mnie totalnie. Przeczytałam ją w jedno popołudnie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-06-2021 o godz 13:06 Agnieszka dodał recenzję:
Jak tylko zobaczyłam zapowiedź tej książki to wiedziałam, że muszę ją przeczytać. Uwielbiam gdy między głównymi bohaterami jest spora różnica wieku. Lubię czytać o takich relacjach, oczywiście pod warunkiem, że Autor sprosta zadaniu i w odpowiedni sposób scharakteryzuje uczucie, które łączy dwójkę postaci. Przyznam się wam, że przez pierwsze sto stron było mi cholernie ciężko przebrnąć, ale to dlatego, że historia zaczęła się z mocnym emocjonalnym przytupem. Spadła na mnie lawina uczuć, które towarzyszyły bohaterom na początku ich drogi. Śmierć dwójki rodziców i trauma którą przeżyła dziewczynka bardzo mnie poruszyły. Autorka w bardzo umiejętny sposób przelała wszystkie targające Josephine jak i również Reese emocje. Smutek, strach, lęk - wycofanie. To były naprawdę trudne i emocjonalne momenty, które przeżywałam równie mocno co bohaterki. Jeśli chodzi o Reese to jej osoba bardzo mi zaimponowała. Młoda kobieta, również będąca doświadczoną przez życie, stawała na głowie, by poskładać rozwalone na kawałki życie swojej podopiecznej. I nagle pojawił się on. Biologiczny ojciec , który nie znał swojego dziecka, nie miał kompletnie pojęcia o wychowaniu, o byciu odpowiedzialnym za drugą osobę. Jego pojawienie się sporo namieszało! Na początku byłam cholernie zła na niego! Tak, Owen sprawił, że byłam wściekła, ale zauważyłam pewne minimalne zmiany... Z czasem jednak trudna relacja między tą trójką zaczęła się klarować i nabierać głębi. Maxwell do tej pory żył jak chciał, sypiał z kobietami jak chciał. Był dupkiem, bo mógł. Nagle jednak musiał się zmienić i przewartościować swoje życia na zupełnie inne niż znał do tej pory. To opowieść o narodzinach nie tylko miłości, a zupełnie nowego człowieka. Mężczyzny który uczy się jak zajmować się dzieckiem, uczy się gospodarować czasem tak, aby znaleźć w nim miejsce nie tylko na pracę. Owen podejmuję jedną z najtrudniejszych decyzji w życiu. Ryzykuję, zamiast dalej być tchórzem, zamkniętym w sobie protekcjonalnym dupkiem. skaczę na głęboką wodę i postanawia dać szansę uczuciu, które zaczęło brać nad nim górę. O tak. Autorka zadbała o niesamowite napięcie między tą dwójką. Czuć było to pożądanie w powietrzu, a jak bardzo iskrzyło! Czytałam z wypiekami na twarzy. Czekałam na ten moment kulminacyjny, aż w końcu Reese i Owen pozwolą dać swoim uczuciom upust. Sceny zbliżeń były ze smakiem i mocno erotyczne. Podobało mi się również to, że było sporo przemyśleń bohaterów, że możemy bez problemu zajrzeć do ich głów i dowiedzieć się co tam w nich siedzi. Do tego wątek kryminalny, nierozwiązana sprawa podwójnego zabójstwa. Sprawnie wplecione w całą fabułę wydarzenia z przeszłości kobiety sprawiły, że całość była niezwykle ciekawa i spójna. Podoba mi się również to, jak dużo było w tym wszystkim Josephine, jej emocji. Jej relacja z Reese też była na swój sposób magiczna. Z pewnością jest to książka wielowątkowa, która porusza wiele kwestii. Nie jest to zwykły romans, tutaj dostajemy coś o wiele więcej. Cała trójka naszych bohaterów walczy ze swoimi własnymi demonami. Każde z nich ma za sobą ciężkie przeżycia, które za sprawą świetnego pióra Autorki - łączą, i sprawiają, że obcy sobie ludzie stają się rodzinom. Zbliżają ich do siebie. Te rozterki związane z różnicą wieku, trudna przeszłość sprawia, że bohaterowie są bliscy naszemu sercu. Możemy w nich odnaleźć cząstkę siebie. Kto nie ryzykuję, nie ma nic. A kto się odważy, może mieć wszystko. I tym kończę swoją recenzję, a was zachęcam do sięgnięcia po książkę, bo jest naprawdę bardzo dobra i warta uwagi. Znajdziecie w niej dużo emocji, uczuć, akcji i uśmiechu, a na koniec nawet bym powiedziała, że nieco stresu 😀 Tak więc pełen rollercoastet.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
13-06-2021 o godz 23:33 Karolina dodał recenzję:
„Każde z nas nosi jakieś blizny, których może nie widać na pierwszy rzut oka, ale które są głęboko w nas, schowane przed wścibskich wzrokiem postronnych”. Macie swoich ulubionych polskich autorów? Ja mam już kilku, a jedną z pierwszych była właśnie Ludka Skrzydlewska. Zaczęło się od Sentymentalnej Bzury i potem poszło już z górki, bo z każdą kolejną książką nie mogę się nadziwić jak dobry i rozwinięty warsztat posiada autorka. Po Królu Grzechu nie wiedziałam, czy coś jeszcze mogłoby mi się od autorki spodobać bardziej, jednak „Opiekunka” obecnie wskakuje na pierwsze miejsce podium! No dobra, wiem, że od początku się zachwycam, to może, zanim wspomnę o tym, co sprawiło, że tak sądzę kilka słów o fabule. „Opiekunka” to historia, którą poznajemy z perspektywy dwojga głównych bohaterów. Reese – dwudziestodwuletniej studentki psychologii oraz Owena – trzydziestopięcioletniego biologicznego ojca Josie – dziewczynki, którą opiekuje się Reese. Ich życia ulegają zmianie, w momencie, gdy zostają zamordowani rodzice siedmioletniej Josie. Nie mając innego wyjścia, Owen po pięcioletniej nieobecności wraca do Los Angeles, by zaopiekować się córką, z którą nie utrzymywał kontaktów. Reese, wiedząc, że jest jedyną osobą, której mała jeszcze ufa, postanawia trwać przy niej, bez względu na to, jak wielkim dupkiem wydaje się jej obecny opiekun. Każde z nich ma swoje własne demony. Czy dźwigając na barkach własne problemy, będą w stanie zapewnić Josie dobrą opiekę? Co zrobią, gdy w ich relacji pojawią się uczucia, których żadne z nich się nie spodziewało? Jedno jest pewna.. „Różnica wieku nie ma znaczenia, jeśli w grę wchodzi płomienne uczucie”. **** Tak jak wspominałam wcześniej, za każdym razem jestem pod wrażeniem, jak dobre historię wychodzą spod pióra autorki. Widać, że tworzone są z pasją i zaangażowaniem, a każda myśl, każda emocja, smutek, czy radość jest przelane na papier w taki sposób, że bez problemu potrafisz wczuć się w to, co w danym momencie przeżywają bohaterowie. „Opiekunka” to świetne połączenie romansu z różnicą wieku i sensacji, która dodawała tej historii dreszczyku emocji. Historia, która dostarczyła mi wielu wrażeń. Czułam strach o życie tej małej dziewczynki, smutek przez to, co ją spotkało, złość na Owena za to, że początkowo w ogóle nie potrafił poradzić sobie z sytuacją, w jakiej się znalazł, podziw dla Reese za to, jak wiele z siebie dawała, oraz wielką nadzieję na to, że wszystko skończy się dobrze. Razem z bohaterami przechodziłam przez wszystkie etapy od smutku po radość, wielokrotnie nie zauważając mijanych stron, bo ta historia tak mnie wciągnęła, że przeczytałam ją, w ciągu jednego popołudnia zapominając o tym, co dzieje się wokół. Nie mam wątpliwości, że autorka ta powieścią kolejny raz udowodniła, że tworzy historię niezwykle życiowe, prawdziwe, ale przede wszystkim napisane w doskonałym stylu. Tu wszystko idealnie do siebie pasuje. Każdy zdanie, każdy opis emocji, każdy żywy dialog łączy się w spójną całość, tworząc historię, która łamie serce, ale też napełnia je nadzieją.. Moje serce ta historia zdobyła w całości, więc przyjemnością wam ją POLECAM!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
23-06-2021 o godz 13:04 ania7770 dodał recenzję:
Naprawdę nie byłam pewna, czego się spodziewać się po „Opiekunce” . To moja pierwsza książka Ludki Skrzydlewskiej i myślę, że z pewnością nie ostatnia. Bardzo spodobało mi się połączenie nieoczywistego wątku kryminalnego z płomiennym romansem. Historia zaczyna się mocno, tragicznie i boleśnie, czyli tak jak lubię. Jednak z czasem w powieści pojawił się romans i napięcie powoli zaczęło opadać. Ogólnie rzecz biorąc książka mi się podobała, jednak nie mogę powiedzieć, że powaliła mnie na kolana. Według minie początkowe rozdziały były bardziej wciągające i ciekawe, ale wraz z postępem książki zacząłem tracić zainteresowanie. Historia jest dość przewidywalna, ale znalazłam w niej elementy, które sprawiły, że mnie ciekawiła i chciałam dowiedzieć się jak potoczą się losy bohaterów. Miałam nadzieję, na więcej dramatu i dreszczyku emocji. Może do końca nie dostałam tego, czego bym chciała, ale nie żałuję, tych kilku godzin, które spędziłam z tą książką. Czy można kochać cudze dziecko i być w stanie oddać za nie własne życie? Czy stawianie potrzeb obcego dziecka ponad wszystko inne jest normalne? Do czego zdolny jest człowiek, aby chronić bezbronną dziewczynkę, która przeżyła tragedię? Reese Anderson, dwudziestodwuletnia studentka psychologii nawet w najgorszych koszmarach nie wyobrażała sobie z czym będzie musiała się zmierzyć. Dziewczyna jest bardzo przywiązana do swojej podopiecznej, uroczej siedmiolatki, Josie, która przeżyła niewyobrażalną stratę. Jednego dnia straciła matkę i ojczyma. Oboje zostali brutalnie zamordowani. Josie była wtedy w domu i widziała sprawców napadu. Gdy Rossie to sobie uświadamia postanawia zrobić wszystko, aby nikt się o tym nie dowiedział. Myśli, że w ten sposób zdoła uchronić dziewczynkę. Po kilku dniach od tragicznych wydarzeń do Josie przylatuje jej biologiczny ojciec. Owen nigdy nie chciał być obecny w życiu córki. Oddalił się od niej krótko po narodzinach i nie utrzymywał kontaktu. Teraz z pomocą Rossie próbuje nawiązać kontakt z córką i naprawić relacje między nimi. Z czasem między Owenem i opiekunką jego dziecka zaczyna pojawiać się uczucie. Ludka Skrzydlewska ma niezwykle lekki i przyjemny styl pisania, który sprawia, że płynie się wraz z jej słowami. Książka mi się podobała, pomimo tego, że czasami miałam wrażenie, że jest przeciągana. Jest to prosta opowieść z małymi dawkami niepokoju i konfliktu, która powoli wciągała mnie w świat tajemnic głównych postaci. Autorka tworzy niezwykłą dynamikę i emocje między swoim bohaterem a bohaterką. Podobał mi się wątek różnicy wieku między nimi, który pokazał, że gdy w grę wchodzi miłość, nic innego nie ma znaczenia. Jeśli zdecydujecie się wypróbować tę książkę, mam nadzieję, że spodoba Wam się bardziej niż mi. Książka była dla mnie pewnego rodzaju odświeżeniem, ponieważ wcześniej nie czytałam jeszcze żadnej o podobnej tematyce, która od samego początku wydawała się bardzo intrygująca. Polecam Wam tę powieść, bo ma w sobie coś, co urzeknie nie jedną osobę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
22-06-2021 o godz 06:48 Anonim dodał recenzję:
sanka_czytanka Reese to studentka psychologii, która od roku opiekuje się siedmiolatką o imieniu Josephine. Obie są ze sobą bardzo zżyte. Pewnego dnia świat małej Josie się zatrzymuje. Jej rodzice zostają zamordowani. Przestraszoną dziewczynkę znajduje Reese. Dziewczyna czuje się za nią odpowiedzialna. Kolejny problem pojawia się, gdy znajduje się biologiczny ojciec Josie - Owen. Reese stara się mu pomóc poznać córkę i odbudować relację, ale nie jest to proste ze względu na gburowaty charakter Owena i jego zamkniętą postawę. Ale kto się czubi, ten się lubi, prawda? Nigdy nie czytałam podobnej książki. A to jedna z tych, które chwytają za serce i zostają na długo w pamięci. Spodziewałam się romansiku między ojcem a opiekunką, a dostałam coś bardzo wartościowego. To historia z motywem hate - love, który został doskonale przedstawiony. Dodatkowo duża różnica wieku między bohaterami to coś co uwielbiam. Relacja Reese i Owena była świetnie przestawiona. Rozwijała się w odpowiednim tempie, była bardzo dojrzała i podsycona pożądaniem. Sceny erotyczne były smaczne i pobudzające wyobraźnię. A w tym wszystkim autorka nie zapomniała o Josie. Nie była ona tłem tej historii, a raczej pierwszym planem. A wątek kryminalny, który autorka wplotła świetnie trzymał się całości. Od początku czytałam z zapartym tchem, a pod koniec mój oddech był przyśpieszony. Budowanie napięcia wyszło genialnie. Nie spodziewałam się tego, dlatego tym bardziej książka mnie zaskoczyła. Wszystko było przemyślane i żaden wątek nie został pominięty. Każdy z głównych bohaterów miał jakąś traumę i nosił w sercu cierpienie. Wszystkie emocje cudownie ich połączyły. Stali się jednością. Byli razem silni. Wzajemnie się rozumieli. Współczułam im tych przeżyć, bo autorka opisała to wszystko bardzo realnie i wiele razy czułam się tak, jakbym stała tuż obok bohaterów. Cudowna historia, która opowiada o poświęceniu, o oddaniu dla najbliższych i pokazaniu, że jak na kimś nam zależy, to jesteśmy w stanie zrobić dla niego wszystko. O miłości, która teoretycznie nie powinna się zdarzyć, ale przecież nie można tego uczucia zaplanować. O zazdrości, zawiści i chęci zemsty, która zawsze człowieka zgubi. Polecam z całego serca. To moje drugie spotkanie z twórczością autorki. Ta historia zrobiła na mnie dużo większe wrażenie niż poprzednia.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
21-06-2021 o godz 11:10 Anonim dodał recenzję:
"Różnica wieku nie ma znaczenia, jeśli w grę wchodzi płomienne uczucie!" Dzisiaj pierwszy dzień astronomicznego lata i przychodzę do was z recenzją gorącej książki, która premierę miała kilka dni temu. “Opiekunka” Ludki Skrzydlewskiej to połączenie romansu z wątkiem kryminalnym i motywem różnicy wieku między bohaterami. Prawda, że brzmi intrygująco? I tak właśnie jest. Już sam początek książki to niezła dawka emocjonalna, a dalej fabuła wciąga tak, że czytałam z napięciem i oczekiwaniem. Reese Anderson to młoda studentka, która dorabia sobie opiekując się siedmioletnią Josie Spencer. Pewnego wieczoru zostaje pilnie wezwana przez mamę Josie, ale nie jest gotowa na to co zastanie po przyjeździe. Mama i ojczym dziewczynki nie żyją, a ona sama przerażona ukrywa się w szufladzie pod łóżkiem. Czy widziała mordercę rodziców? Do Los Angeles przylatuje biologiczny ojciec dziecka, Owen Maxwell, który do tej pory w ogóle nie uczestniczył w wychowaniu córki. Dla niego jak i dziewczynki jest to nowe doświadczenie i oboje potrzebują pomocy opiekunki w dostosowaniu się do nowej sytuacji. Owen i Reese są wobec siebie początkowo bardzo nieufni, a każde z nich ma ku temu swoje powody. Mężczyzna zaczyna również spoglądać w stronę dziewczyny z zainteresowaniem i pożądaniem. Bardzo podobała mi się postawa głównej bohaterki, pomimo młodego wieku była bardzo odpowiedzialna, nie dała się wciągnąć w romans, walczyła z tym uczuciem. Opierała się Panu Maxwellowi- uśmiałam się jak reagował kiedy tak się do niego zwracała Reese. Owen nie od razu wzbudza sympatię, do tej pory wiódł beztroski tryb życia. Skakał z kwiatka na kwiatek, co wyraźnie bardzo mu odpowiadało. Myślał, że trafił na głupią małolatę i zabawi się jak zawsze. Bardzo się jednak pomylił… Przyznaję, że w pewnym momencie przewidziałam jak skończy się wątek kryminalny, ale nie przeszkadzało mi to w odbiorze fabuły. “Opiekunka” powoduje szybsze bicie serca, dreszcz emocji, tajemnice, dynamiczną akcję, zbrodnie i zakazany romans. To moja druga przeczytana książka autorki i ponownie jestem pod wrażeniem jej pióra. Tym bardziej, że wcześniej czytałam “Króla grzechu”, więc całkowicie inna tematyka. Bardzo polecam wam tę historię, a autorce gratuluję kolejnej świetnej premiery!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
21-06-2021 o godz 23:35 siedzewksiazkach dodał recenzję:
Reese Anderson ma dopiero 22 lata, ale niesie w sobie duży bagaż doświadczeń. Na co dzień studentka psychologii, a po nauce opiekunka Josephine Spencer. Kiedy rodzice Josie zostali zamordowani, to ona stała się jedyną osobą, której mała ufa. Bardzo angażuje się w opiekę nad dziewczynką, gotowa jest dla niej poświęcić naprawdę wiele. Dlatego też, kiedy do LA wraca biologiczny ojciec Josie i chce się nią zająć, Reese walczy niczym lwica, aby małej nic się nie stało. Gorzej, że Owen jest niezwykle specyficzny i wcale nie poczuwa się do opieki. Pomiędzy tą trójką osób nawiązuje się relacja, której nie da się łatwo opisać, ale czy gdzieś tam jest też miejsce na romans? Ludzie! Czytajcie to cudo! Miałam już okazję zapoznać się z twórczością autorki, więc wiem, że każda z jej książek jest bardzo dopracowana, wielowątkowa i z drugim dnem. Tak jest też z "Opiekunką", która co tu dużo mówić, powaliła mnie na kolana. Choć jest w niej zdecydowanie mniej elementów sensacyjnych i dominuje romans, to wszystko zostało idealnie wyważone. Historię poznajemy z perspektywy dwóch głównych bohaterów, czyli Reese i Owena, dzięki czemu mamy pogląd na dane sytuacje z dwóch stron, co jak dla mnie jako czytelniczki lubiącej wszystko wiedzieć, jest genialnym rozwiązaniem. Najbardziej podoba mi się tutaj wątek różnicy wieku, który wprost uwielbiam. Ludka Skrzydlewska po raz kolejny pokazuje, że wie jak napisać ciekawą książkę, która zawojuje czytelnicze serca i umysły. Relacja Reese i Owena rozwija się wraz z fabułą, która niejednokrotnie zakręca wprowadzając w błąd lub sugerując inne zakończenie. I pomimo, iż na początku miałam co do Owena mieszane odczucia, tak teraz jestem przekonana, że tak jak i ja zechcielibyście go poznać. Bowiem za zachowaniem zawsze kryje się coś, co je wywołało. Mamy tutaj pogląd na przeżycia z przeszłości, a niektórych traum nie da się od razu wyleczyć. Serdecznie polecam Wam ten tytuł!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
19-06-2021 o godz 14:29 ank_1985_czyta dodał recenzję:
Z lekką obawą sięgam po książki z wątkiem romansu ojca z opiekunką dziecka. Zdarzyło mi się już czytać książki, gdzie jest to tylko pretekst do fabuły z trochę zakazanym romansem, a samo dziecko występuje gościnnie. Z drugiej strony znam twórczość autorki, więc byłam pewna, że tu się nie zawiodę. Josie, siedmioletniej dziewczynce, w ciągu jednej chwili wali się cały świat. Jej rodzice zostają zamordowani, a jedyna osoba, której ufa to opiekunka- Reese. Dziewczynka ma jeszcze biologicznego ojca Owena, ale ten nigdy nie interesował się nią szczególnie. Jest obcym człowiekiem, a dziewczynka ma trafić pod jego opiekę. Ponownie autorka zachwyca. Uwielbiam ten styl, to dopracowanie fabuły w każdym szczególe. Historie autorki nigdy nie dają się zamknąć w jednej szufladce. Mamy tutaj świetną obyczajówkę z dramatem w tle, dodatkowo z odrobinę pikantnym romansem, a do tego wszystkiego kawał dobrego kryminału. Na dokładkę jakby zachwytów było mało, wszystko ze sobą w idealnej harmonii. Emocje, które pojawiają się w trakcie lektury też są różnorodne. Serce pęka dorosłemu człowiekowi na myśl o tym co przeżyła siedmiolatka, a chwilę później pęka ponownie, kiedy bliżej poznaje przeszłość jej opiekunki. Jest jednak też w tej książce dużo nadziei, oczekiwania na zadośćuczynienie od losu. Chcemy z całego serca wierzyć, że ta trójka poskłada się do kupy i stworzy rodzinę, na którą każde z nich zasługuje. Dla wielu z Was to by wystarczyło, żeby z lektury być bardzo zadowolonym i słusznie, ale Ci co lubią na dokładkę jak im ciarki po plecach przejdą, bo niebezpieczeństwo jest blisko, również się nie zawiodą. Polecam tą książkę z całego serca. Historia momentami trudna, momentami zabawna, może z łatwym do przewidzenia zakończeniem, ale takim upragnionym i jedynym słusznym!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
20-06-2021 o godz 18:49 Barbara Bandyk dodał recenzję:
„Zostaje tylko chęć, by się w nim całkowicie zatracić. W tym mężczyźnie, który sprawił, że stawiam życie na głowie, łamię wszystkie swoje zasady i daję mu szansę nawet wtedy, gdy mnie zranił i rozczarował”. To była świetna historia! Pochłonęłam ją, nie mogłam się oderwać i przede wszystkim nie chciałam. Rozumiem te zachwyty, bo sama jestem zauroczona piórem Ludki Skrzydlewskiej. „Opiekunka” to idealna książka, która łączy w sobie nie tylko romans wraz z zagadką kryminalną, ale też motywy, o których bardzo lubię czytać. Wątek zakazanej relacji i dużej różnicy wieku świetnie dopasowały się w fabułę. Reese była jednocześnie urocza, opiekuńcza, jak i nieustępliwa. Pokochałam jej dobre serce i to jak traktowała Josie. Podobało mi się zacieranie granicy pomiędzy byciem opiekunką a głębszymi uczuciami względem siedmioletniej dziewczyny. I chociaż czasem miałam ochotę potrząsnąć Owenem to jego droga do serca obu kobiet jest w jakimś stopniu godna podziwu. I sama w pewnym momencie zrozumiałam te jego zagmatwane motywy, którymi się kierował. Dodatkowo całą fabułę wzbogacił wątek kryminalny i chęć rozwiązania zagadki, kto stoi za morderstwem matki i ojczyma dziewczynki. Całość czytało mi się tak dobrze, że żałuję, że skończyłam ją tak szybko. I oprócz rewelacyjnej fabuły, czułam emocje w nią przelane. Nie tylko te romantyczne i pełne pożądania sceny miedzy Owenem i Reese, ale też te przepełnione czułością, a czasem i chwilą grozy. Nie ma lepszej lektury, niż ta pełna różnych emocji, a taka właśnie jest „Opiekunka”.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
19-06-2021 o godz 08:31 Patrycja Kośmider dodał recenzję:
🔥♥️ RECENZJA 🔥 ❤️ Opiekunka " Chętnie zaopiekuje się nie tylko jego dzieckiem, ale też sercem." Książka przedstawia nam, że nie ważne ile mamy lat, bo prawdziwe uczucie nie zna granic. Życie małej dziewczynki, która ma dopiero siedem lat, zmienia się o 180 stopni gdzie ginie jej matka i ojczym. Josie, bo tak ma na imię ta dziewczynka, nie ma prawie nikogo, kto by się nią zaopiekował oprócz opiekunki i ojca, który mieszka w Los Angeles. Reese jest studentka psychologii i jest też opiekunka małej Josie. Po tym wypadku bardzo się angażuje w opiece nad małą. Gdy tylko jej ojciec Owen się dowiaduje o śmierci matki dziewczynki to postania się nią zaopiekować. To jednak nie jest proste, bo ona nie zna ojca. W tym pomaga mu jej opiekunka Reese, która pomaga mi w kontakcie z córką, pomimo że sobie nie ufają. Czy małej Josie nadal grozi niebezpieczeństwo? Czy może zaufaj ojcu, którego nie zna? Czy może liczyć tylko na opiekunkę? 🤔 Czy jakoś uczucie pojawi się między Owenem a Reese? 🤔 Na każde pytanie znajdziecie odpowiedź w książce. 🙂 "Różnica wieku nie ma znaczenia, jeśli w grę wchodzi płomienne uczucie!" Książka ma bardzo ciekawa fabule. Męczyła mnie bardzo mała czcionka, bo źle się czyta. Różnica wieku pomiędzy bohaterami mi nie przeszkadzała, a wręcz bardzo mi się podobała. Polecam się zapoznać i wyrazić swoją opinię 🙂. Każdemu podoba się coś, innego o tym musimy zawsze pamiętać. Bardzo dziękuję wydawnictwu za egzemplarz ♥️.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
21-06-2021 o godz 18:18 Urszula dodał recenzję:
Standardowo Ludka Skrzydlewska dostaje ode mnie wysoką ocenę. Powtórzę się - ale Ludka to po prostu sprawdzona firma i tym razem również nie dostałam ani grama rozczarowania po lekturze. Reese jest młodziutką opiekunką, która jednak dużo już przeszła w swoim życiu. Fajnie ze autorka postanowiła postawić na takie poprowadzenie jej historii, nie zdarza się to zbyt ciężko w tego typu powieściach i cieszę się, że akurat to zagadnienie się tu pojawiło. Historia Reese, Owena i Josie nie jest z początku łatwa, do tego znajomość z mężczyzną zaczyna sie w niesprzyjających i trudnych warunkach. Resse mimo swojego młodego wieku zostala wykreowana na bardzo dojrzałą i po prostu urzekła mnie jako postać. Tragedia sprzed lat mocno wpłynęła na jej rozwój jako człowieka i cieszę się, ze autorka postanowiła to opisać w swojej książce. Choć miejscami akcja była przewidywalna to nie odebrało mi to radości lektury, wręcz przeciwnie chciałam czytać jeszcze szybciej by poznać czy miej przypuszczenia są prawdziwe. Uwielbiam jak autorka łączy romans z różnymi gatunkami, zdecydowanie nie można się przy jej książkach nudzic 💙
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
19-06-2021 o godz 08:17 julkaa07 dodał recenzję:
Ukochana Ludka ❤️napsiala kolejna życiowa opowieść o młodej opiekunce siedmioletniej Josie i i jej biologicznym ojcu, który uczy się nawiązywać relacje z własną córką. Reese jesy odpowiedzialna i ostrożna a Owen zdystansowany i nieufny. Ich relacja powoli się zmienia, chemia między nimi jest wyczuwalna, bo choć oboje coś do siebie czują, próbują z tym walczyć. Intryga kryminalna jest umiejetnie wpleciona w cała historię i trzyma w napięciu z oczekiwaniem na jej rozwiązanie. Książka pochłania do samego końca i nie można się oderwać do ostatniej strony!!!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
19-06-2021 o godz 19:40 Amonka dodał recenzję:
Książki Skrzydlewskiej to kopalnia świetnych pomysłów na intrygi romansowo-kryminalne. Czytuję z przyjemnością i "Opiekunka" też mnie nie zawiodła. Śledziłam rozwój sytuacji z pozycji damskiej i męskiej, bo tak są poprowadzone krótkie rozdziały. Porządny i logiczny wątek kryminalny jest tłem dla rozwoju i dojrzewania związku studentki Breeze z dojrzałym mężczyzną. W sumie to chyba książka o... dojrzewaniu mężczyzny, ojca i rozwodnika. Do ojcostwa i małżeństwa.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-06-2021 o godz 23:58 Moofi dodał recenzję:
Świetna powieść kryminalna z dynamiczną akcją, wyrazistymi bohaterami i urokliwą scenerią Los Angeles. Najciekawsze, że to nie policja gra główną rolę w odkrywaniu sprawców morderstwa. Takie amatorskie śledztwa nie zawsze dobrze się kończą, ale tutaj nie tylko odpowiednie osoby lądują w rękach policji, ale i życie prywatne bohaterów splata się w harmonijnym happy endzie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
20-06-2021 o godz 12:45 rena-123 dodał recenzję:
Historia babysitterki, która stawia czoło nie tylko mordercom swoich pracodawców, ale też przejmuje opiekę nad osieroconą siedmiolatką i tym podbija serce jej biologicznego ojca. W powieści czeka cię dużo wzruszających scen, sporo erotyki i świetna akcja kryminalna. Jest też sporo humoru, bo główna bohaterka Reese to dziewczyna ogarnięta, dynamiczna i stanowcza.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
23-06-2021 o godz 15:48 Aleksandra dodał recenzję:
Czekalam na ta ksiazke bardzo dlugo jej wersje przeczytalam na wortpadzie i juz wtedy wiedzialam ze musze ja miec w wersij papierowej . To dzieki tej historii pokochalam tworczosc Pania Ludki .,dlatego teraz tak pieczolowicie zbieram kolekcje ksiazej tej autorki . HISTORIA GODNA POLECENIA I PRZECZYTANIA❤
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-06-2021 o godz 13:21 aazeee dodał recenzję:
Tytuł sugestywny, ale fabuła romansu nie jest wcale taka oczywista. Opiekunka wplątuje się nie tylko w związek z ojcem siedmiolatki, ale także jest główną bohaterką intrygi kryminalnej. To dobra wciągająca powieść z intensywną akcją, w efektownej scenerii Los Angeles.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
24-06-2021 o godz 08:06 voks dodał recenzję:
Tatusiek podrywa babysitterkę? Klasyka, ale nie u Skrzydlewskiej. Twórczo przepracowała ten zgrany motyw i dostajemy kawał znakomitej historii, gdzie po kilku stronach trafia się dziewczynie morderstwo, chociaż początek wakacji wyglądał na nudny.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
24-06-2021 o godz 08:10 jutrycja dodał recenzję:
Świetna ta „Opiekunka”. Pokazuje, jakie niesamowite sploty wydarzeń mogą przytrafić się zwykłej babysitter, która właśnie jest na progu kolejnych wakacji między semestrami psychologii na uniwerku w Los Angeles. Polecam na letni hamak.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Skrzydlewska Ludka

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Zła chwila Haner K.N.
4.8/5
24,89 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Upojne lato. Antologia wakacyjnych opowieści Opracowanie zbiorowe
4.8/5
28,01 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Wróg mojego brata Angel Caroline
4.3/5
24,72 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Tylko rok Ward Penelope
4.5/5
31,43 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Udowodnię ci Mikołajczyk Kamila
4.6/5
27,81 zł
44,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje W twoją stronę Winiarska Karolina
4.8/5
25,37 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Ściana Harrow J.
4.8/5
28,62 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Zawodnik Miłek Marzena
0/5
27,81 zł
37,90 zł
strona produktu - rekomendacje Obrończyni Lascaris Eliana
4.2/5
23,81 zł
37,00 zł
strona produktu - rekomendacje Jesteś moją zgubą Biel Sandra
5/5
26,24 zł
34,99 zł
strona produktu - rekomendacje Będziesz moja Bekher Nana
5/5
29,27 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Zmysły Gołębiewska Ilona
4.5/5
25,03 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Celebryta Morgan M.B.
0/5
28,03 zł
42,99 zł
strona produktu - rekomendacje Zamknij oczy Bekher Nana
0/5
29,93 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Noc w Wenecji Folwarska Edyta
4.7/5
15,97 zł
26,99 zł
strona produktu - rekomendacje Letnie przesilenie Langner Anna
5/5
26,02 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Sexuality Education Gilbert P.C.
4.3/5
27,81 zł
44,90 zł
strona produktu - rekomendacje Scarlet Leończuk Klara
4.4/5
24,89 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Po godzinach Skrzydlewska Ludka
4.5/5
24,96 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Z innej bajki Angel Caroline
0/5
29,29 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Królowa Rocchetti Porter Bree
0/5
26,70 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Za ścianą ciszy Ziobro Anna
4.9/5
26,06 zł
39,95 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.