Okruchy lustra (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Oferta empik.com : 34,49 zł

34,49 zł 39,90 zł (-14%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Produkt u dostawcy
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Pyzel Agnieszka Książki | okładka miękka
34,49 zł
asb nad tabami
Lingas-Łoniewska Agnieszka Książki | okładka miękka
26,55 zł
asb nad tabami
Olejnik Agnieszka Książki | okładka miękka
25,22 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Lata osiemdziesiąte, PRL. Michalina kiepsko wypada w przedstawieniu dyplomowym na zakończenie szkoły aktorskiej. Jej myśli zajmuje bowiem Allan Wysocki, obiecujący pisarz. Po egzaminach nie może znaleźć pracy na warszawskich scenach, nie ma też pewności co do uczuć Wysockiego. Dlatego ucieka do małego miasta, gdzie otrzymuje angaż w prowincjonalnym teatrze. Tam poznaje Maćka, starszego od siebie aktora, który zostaje jej partnerem na scenie i w życiu. Jednak Michalina nie może zapomnieć o Allanie i od czasu do czasu wymyka się do Warszawy, by się z nim spotkać. Szybko staje się dla niej jasne, że nie jest jego jedyną kobietą, i po raz kolejny kończy ich znajomość. Postanawia, że skupi się na związku z kochającym Maćkiem. Tymczasem Maciek odkrywa, że Michalina go zdradza, opuszcza ją i wyjeżdża z miasta. Kobieta popada w depresję.

Po latach znowu w jej życiu pojawia się Allan. Czy tym razem odnajdą szczęście w miłości?

Powyższy opis pochodzi od wydawcy. 

Okruchy lustra

Tytuł: Okruchy lustra
Autor: Pyzel Agnieszka
Wydawnictwo: Wydawnictwo MUZA S.A.
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 480
Numer wydania: I
Data premiery: 2019-06-12
Rok wydania: 2019
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 202 x 137 x 43
Indeks: 32388893
 
średnia 4
5
8
4
9
3
2
2
2
1
1
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
20 recenzji
5/5
05-11-2019 o godz 12:45 Anna Rydzewska dodał recenzję:
Agnieszka Pyzel funduje swoi czytelnikom pasjonującą, niezapomnianą podróż do lat osiemdziesiątych. Dla niektórych to doskonały moment do rozbudzenia wspomnień, dla młodszych natomiast, nowe, fascynujące doświadczenie, angażujące niemal wszystkie zmysły. Większość z nas ma już w świadomości wyryty jakiś obraz opisywanych czasów, a jednak mało kto zna je z perspektywy artystów, dlatego powieść wciąga i intryguje już od pierwszej strony. Czytelnik dość szybko nabiera pewności, iż nie będzie to zwykła, banalna, romantyczna opowiastka, a głęboka, chwytająca za serce historia o różnych obliczach miłości oraz jej bolesnych konsekwencjach, a zatem wyczekuje wyjątkowo emocjonującej i refleksyjnej lektury i z pewnością się nie zawiedzie. "Każde z nas niosło swoją opowieść i swoje wyobrażenia o tym, jak miałoby wyglądać to uczucie między nami. Może nie spotkaliśmy się w odpowiednim dla nas czasie, może ktoś na górze zaplanował to wbrew naszej woli?" Niesłychanie urzekło mnie pióro pisarki, wyróżnia się subtelnością i przystępnością, dzięki czemu lektura stanowi czystą przyjemność, a kartki same przelatują przez palce. Całość dopieszczają inteligentne, emocjonujące dialogi, które silnie absorbują czytającego i pozwalają jeszcze mocniej utożsamić się z nakreślonymi postaciami. "I pewnie żylibyśmy długo i szczęśliwie, gdyby nie moja pamięć o Allanie." Główna bohaterka zostaje postawiona przed wyjątkowo trudnym wyborem, którego niestety w pełni nie umie dokonać. Michalina pragnie prawdziwej miłości, czułości, opieki, a jednak ma świadomość, iż namiętność i uczucia, jakimi obdarzyła oschłego kobieciarza Allana, są zbyt silne, by móc je dobrowolnie wyłączyć. Mimo kolejnych cierpień czy upokorzeń, zaczyna lawirować między dwoma kochankami, nie bacząc na konsekwencje, zarówno psychiczne, dotykające poranionej, zagubionej duszy, jak i fizyczne, gdyż nie da się ciągle okłamywać obecnego, stałego partnera. Dodatkową przykrością są niepowodzenia zawodowe czy też niechęć współpracowników, które nie tylko odbierają pewność siebie, ale coraz silniej ściągają kobietę w otchłań samotności i smutku. Czy jej poszukiwania prawdziwego szczęścia i upragnionej miłości mają szanse zakończyć się pomyślnie? Czy jednak niezdecydowanie pociągnie za sobą zbyt silne, wręcz wyniszczające konsekwencje? "Kocha się tylko raz i na całe życie, a później jedynie szuka się tej utraconej miłości? Czy przychodzą następne i każda z nich jest tak samo wielka, pierwsza i nieskazitelna, dopóki ktoś jej nie zepsuje?" Autorka z ogromną wnikliwością nakreśliła wszelkie emocje Michaliny, zatem mamy możliwość zgłębienie jej rozdarcia, poszukiwania szczęścia, pragnienia miłości, która w prawdziwym życiu tak bardzo odbiega od wyśnionego ideału. Pisarka nie ocenia postępowania kobiety, pozostawia to czytelnikowi, lecz przecież nie jest to zadanie łatwe. Nie sposób nie dostrzec, jak skomplikowane relacje międzyludzkie ranią artystkę i pomału wpędzają ją w otchłań rozczarowania, przykrości, a nawet depresji. Nie da się jednak ukryć, iż "Okruchy lustra" są przede wszystkim powieścią o jedynej, prawdziwej miłości, która choć niełatwa i nie zawsze spełniona, jest silniejsza niż wszelkie próby jej odrzucenia, a nawet sama śmierć. "Chyba trochę za mocno kochałam, a całym moim grzechem jest jedynie to, że kochałam ich obydwu. Tak samo. Albo podobnie, nie wiem." Książka "Okruchy lustra" jest liryczną, przejmującą historią o wyjątkowo trudnych wyborach, ich bolesnych konsekwencjach, poszukiwaniu prawdziwego szczęścia i różnych obliczach miłości, począwszy od fascynacji, poprzez przyjaźń, aż do opieki, lecz także chorej, toksycznej relacji, odbierającej radość i godność. To jedna z tych pozycji, które choć toczą się powolnym tempem, wywołują wiele emocji i skłaniają do zadumy, nie tylko na temat życia bohaterów, lecz również naszego własnego. Jeśli chcecie przekonać się, czy pierwsza miłość w przypadku Michaliny okaże się również tą ostatnią i właściwą, jak najprędzej musicie sięgnąć po powieść Agnieszki Pyzel. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
17-10-2019 o godz 12:17 Anonim dodał recenzję:
Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
26-09-2019 o godz 19:01 Elisse dodał recenzję:
Książkę mogłam przeczytać dzięki - Agencji Business & Culture, za którą serdecznie dziękuję. „Okruchy lustra” Agnieszki Pyzel w księgarniach ukazała się 12 czerwca. Czytając Okruchy lustra miałam wrażenie, że główna bohaterka Michalina, to starsza Pani, która siedzi w wielkim fotelu i opowiada nam przepiękną historię swojego życia z lat młodości. Czasy PRL-u, czasy kartek, stanu wojennego, czasy gdy głowa jest pełna marzeń, wzniosłych ideałów, gdy świat stoi przed nami otworem, serce które rwie się do miłości. Marihuana, alkohol zakupiony na tzw.mecie, puste pułki w sklepach, brak telefonów, Internetu. Co tu dużo pisać są to czasy bliskie mojemu sercu, czasy mojej młodości. Gówna bohaterka Michalina jeszcze na studiach spotyka obiecującego pisarza Allana, którego nie rozumie, z którym woli uprawiać seks niż przyznać, że go kocha. Świeżo po skończonych studiach, jest zmuszona przenieść się ze Stolicy na prowincję, tam ma podjąć pracę w teatrze, dostaje główną role w sztuce, w której będzie jej partnerować utalentowany aktor, ciepły cudowny facet Maciej, w którym kochała się niemal cała żeńska część teatru. Ale to tylko początek niesamowitej historii Michaliny, bo oprócz tych dwóch mężczyzn w jej życiu pojawi się także skromny, młody Fryderyk, który chce zostać pisarzem, ciepły kochający Paweł utalentowany lekarz ginekolog, cudowna oddana przyjaciółka……. Michalina była piękną młodą kobietą, utalentowaną aktorką, obdarzoną niezwykłym głosem, miała w sobie coś magicznego coś co przyciągało facetów. W swoim młodym życiu oprócz wzniesień, chwil namiętności, nie zapomnianej miłości, przeżyła załamanie, depresję, śmierć trzech bliskich jej mężczyzn. Zagrała w filmie u Amerykańskiego reżysera, wyjechała na krótko do cudownego Izraela, gdzie przeżyła piękne chwile, ale z kim? …………. Cała opowieść napisana jest w sposób nietypowy opisowy, z bardzo małą ilością dialogów ale jest tak zrobiona, że nawet się tego nie zauważa. Historia na długo i głęboko zapada w pamięci, wywołuje wulkan emocji, porwie nas jak rwący potok. Nasza bohaterka nie kończy swojej opowieści, obiecuje kontynuację i dalsze losy jej życia. POLECAM GORĄCO.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-08-2019 o godz 11:48 justa21 dodał recenzję:
Miłość, która nie powinna się zdarzyć Są takie miłości, które – choć trwają całe życie – nigdy nie mają szans na spełnienie. Są tacy kochankowie, którzy działają na siebie destrukcyjnie, których miłość i namiętność jest tak silna, że spalają się w jej blasku. Są wreszcie takie pary, które nigdy nie powinny się spotkać, krzywdzą bowiem nie tylko siebie, ale i wszystkich dookoła. Taką parą jest właśnie Michalina Bielicka i Allan Wysocki – artyści, których miłość zdeterminowała całe ich życie, którzy pomimo obezwładniającego uczucia nigdy nie potrafili być razem, nie potrafili również żyć bez siebie. To przez niego Michalina źle wypadła w przedstawieniu dyplomowym na zakończenie szkoły aktorskiej, bardziej na roli skoncentrowała się bowiem na tym, czy On czeka na nią w garderobie. W rezultacie tylko do niej nikt nie zadzwonił z propozycja odnośnie roli i wszystko wskazuje na to, że jej kariera zgaśnie, zanim zdołała rozkwitnąć. Szczególnie, że zachowanie Allana nie wskazuje na to, że poważnie myśli on o związku – mężczyzna znika na całe dnie, nie stroni od innych kobiet, często jest zimny, obcesowy. Nic zatem dziwnego, że Michalina postanawia zakończyć związek choć nie wie jeszcze że tak naprawdę nigdy nie będzie to możliwe. Kiedy dostaje angaż w prowincjonalnym teatrze, opuszcza Warszawę i usilnie stara się odnaleźć w małomiasteczkowej rzeczywistości. Mimo tego, iż teatr jest naprawdę kiepski, przyciąga doskonałych aktorów po przejściach, którzy – zagubieni w życiu i tonący w alkoholu – właśnie tu szukają schronienia. Tak Michalina poznaje niezwykle utalentowanego Maćka, z którym szybko zaczyna tworzyć nie tylko sceniczną parę. On, z planowanym rozwodem i dwójką dzieci na karku rzuca się łapczywie na tą miłość, choć ona tak naprawdę nie jest w stanie oddać mu się bez reszty. Wciąż bowiem kocha Allana, co więcej, zaczyna wymykać się do Stolicy pod pretekstem odwiedzin u chorej matki. Przynajmniej do czasu, kiedy Maciek nie poznaje prawdy i porzuca ten związek, który nie miał przyszłości… Tak naprawdę do dopiero początek historii miłosnej, początek drogi, którą przebyli Michalina i Allan. Czy kiedykolwiek uda się im być razem i czy przyniesie im to spełnienie? Czy przestaną w kolejnych partnerach i partnerkach szukać siebie? A może życie napisze całkiem inny scenariusz… Przekonamy się o tym dzięki lekturze pięknej choć tragicznej i bolesnej w swej wymowie powieści pt. „Okruchy lustra”. Opublikowana nakładem Wydawnictwa Muza książka autorstwa Agnieszki Pyzel, to niezwykle dojrzała opowieść o miłości tak wielkiej, że toksycznej, o ludziach, którzy pomimo uczucia, nigdy nie powinni ze sobą się związać. Ich niszczycielska miłość pochłonęła bowiem wiele ofiar, skrzywdziła wiele ludzi, unieszczęśliwiła wreszcie ich samych. Po tę niezwykłą powieść sięgnąć mogą nie tylko miłośnicy powieści obyczajowych, ale też wszyscy, którzy cenią sobie mistrzowsko skonstruowane historie, które porywają, ale też odsłaniają codzienność i ból, który niekiedy rzeczywistość ze sobą niesie. Niezwykły klimat tej nieco klaustrofobicznej powieści, tej kotłowaniny uczuć, przypomina mi nieco pisarstwo Wiśniewskiego. Mimo iż akcja toczy się na przestrzeni wielu lat, tak naprawdę skoncentrowana jest nie na wydarzeniach, ale na emocjach, w większości toksycznych, niszczących, ale … porywających. W rezultacie od powieści trudno jest się oderwać, wciąga nas bez reszty, śledzimy zarówno kolejne związki Michaliny, jak i rozwój kariery Allana nawet nie zastanawiając się, czy będą kiedykolwiek razem, po prostu chłonąć atmosferę i zanurzając się w tym samym bagnie uczuć, które wchłonęło tych tragicznych kochanków. To sprawia, że ”Okruchy lustra” to najbardziej osobista, głęboka, jedna z najpiękniejszych książek, po jaką sięgnęłam w ostatnich miesiącach. Jedna z tych, która zapada zarówno w pamięć, jak i w serce i zmusza do zastanowienia się nad tym, jak skomplikowana niekiedy potrafi być miłość… Justyna Gul Qultura słowa
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
07-08-2019 o godz 23:16 zielonooka_aga dodał recenzję:
Dawno nie spotkałam się z tak trudną dla mnie w odbiorze bohaterką. Jej postać doprowadzała mnie chwilami do prawdziwej irytacji. Czekałam na moment, kiedy tą wiecznie niezadowoloną i unoszącą się dumą młodą aktorkę spotka coś, co ją otrzeźwi. Pomimo że przeżywa ona dwukrotnie śmierć bliskiej osoby, na wspomniane otrzeźwienie jej osoby się nie doczekałam :( Samo czytanie również sprawiało mi trudność. Dłużące się opisy, które niewiele wnosiły do akcji, sprawiały, że powieki same mi opadały. Nawet fragmenty opisujące śmierć Alana i Maćka nie wzbudziły we mnie większych emocji. Być może moja miłość do kryminałów jest na tyle silna, że nie potrafię docenić walorów tej książki. Baa... myślę nawet, że jej treść przypadnie do gustu niejednej kobiecie, która w książce szuka opisów niespełnionej miłości. Ja szukam jednak dreszczyku emocji i tajemnicy, więc książka zdecydowanie nie była dla mnie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
07-08-2019 o godz 22:48 Anonim dodał recenzję:
Główna bohaterką jest Michalina, która jest aktorką. Pracuje w prowincjonalnym teatrze w G. Tam mieszka i żyje z Maciejem trochę starszym od niej aktorem. Jednak prawdziwe uczucie żywi do Alana, pisarza z Warszawy. I to właśnie tam, co jakiś czas kursuje pociągiem, by się z nim spotkać. Alan nigdy nie potrafił wypowiedzieć swoich uczuć do Michaliny. Maciej był jego przeciwieństwem pod tym względem. Jednak przy pewnej wizycie w Warszawie, główna bohaterka dowiaduje się, że jej wielka miłość będzie ojcem. W ten sposób postanawia zakończyć swoją znajomość z Alanem, co nie jest dla niej łatwe. Jednak w G. Maciej dowiaduje się o romansie swej ukochanej. W ten oto sposób życie naszej aktorki zaczyna się sypać. Jednak przyjaciele ja wspierają i pomagają w tych trudnych komunistycznych czasach. Michalina po tragicznej wiadomości podejmuje decyzje o zakończeniu pracy w teatrze w G. Jedzie do Warszawy a tam czeka na nią jej Alan, który proponuje jej role w filmie, do którego napisał scenariusz. I tak o to wyjeżdżają oboje do Indii na zdjęcia. Nagle życie aktorki się zmienia, ale czy na lepsze? Czy Alan i Michalina będą szczęśliwą parą? Czy Michalina wróci do Polski? I czy będzie grała jeszcze na deskach teatru? Jakoś ciężko mi coś napisać o tej książce. Trochę mnie wynudziła. Po pierwsze nie lubię książek, w których nie ma podziału na rozdziały. Nie pytajcie, czemu po prostu drażni mnie ich brak. Po drugie dosyć mało dialogów. Znacznie ciekawiej moim zdaniem czytać dialogi niż opisy. Po trzecie trochę mi się dłużyła ta historia, dopiero po przeczytaniu ponad połowy coś się zaczęło dziać, co zachęcało do dalszego czytania. Książka zdecydowanie nie jest porywająca. Ukazuje jak to było w czasach komuny, jak ciężko było o większość rzeczy. Jednak, mimo, iż ciekawa jestem tamtych czasów to ta książka zdecydowanie nie przypadła mi do gustu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
03-08-2019 o godz 15:13 Magia słowa dodał recenzję:
kładka ma w sobie coś magicznego, co od razu przyciągnęło mój wzrok. Niby tak,ie jesienne kolory, ale mimo wszystko to "coś" kazało mi zawiesić na niej oko. I tak się podziało, że przeczytałam opis i postanowiłam, że muszę ją poznać. Muszę poznać treść, bo coś czuję, że historia przypadłaby mi do gustu. Więc tak po pewnym czasie powieść znalazła się u mnie. Widzimy kobietę i mężczyznę, ona go obejmuje, ma zamknięte oczy i delikatny uśmiech na ustach? Lubię takiego typu okładki, przy których mogę sobie pogdybać... Posiada skrzydełka, co ewidentnie jest u mnie dużym plusem, bo ma ochronę przed uszkodzeniami mechanicznymi. Na jednym z nich przeczytamy słów kilka o autorce, a na drugim fragment powieści. Czcionka duża, brak literówek, kremowe strony, odstępy między wersami i marginesy zostały zachowane. Jest to moje pierwsze spotkanie z pisarką, więc było to dla mnie coś nowego. Nie wiedziałam, czego się spodziewać, więc byłam jeszcze bardziej ciekawa tego, jak odbiorę tę historię. Na samym początku musiałam się mocno skupić na tym, co czytam, żeby się nie pogubić. Książka pisana ciągiem, bez podzielenia na rozdziały. Nie przeszkadzało mi to w niczym. Nie było to dla mnie lekkie pióro. Inne czasy, więc spodziewałam się, że będzie mi trudniej zrozumieć niektóre rzeczy, chociaż się przeliczyłam, bo wcale nie było tak źle. Im dalej w las, tym książka była dla mnie jeszcze bardziej ciekawsza i interesująca. Pochłaniałam stronę za stroną, aż w końcu zaczęło mnie coś irytować... I z tego co wiem, nie tylko mnie. Potencjał tej historii jest ogromny, wszystko pięknie fajnie, ale jest jedno ALE. Cała recenzja na blogu
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
30-07-2019 o godz 13:48 Natalia dodał recenzję:
Promocja "Okruchów lustra" była naprawdę obiecująca. Sięgając po tę powieść miałam duże oczekiwania i, niestety, ale się zawiodłam. Jestem kilka dni po lekturze i moja ocena tej powieści przez ten czas wzrosła. Początkowo przyznałabym jej zaledwie dwie gwiazdki na dziesięć. Teraz daję trzy. Dlaczego tak mało? Już odpowiadam. Sama historia byłaby nawet niezła, gdyby nie fakt, że bardzo irytował mnie styl autorki. Nadmierne nagromadzenie powtórzeń, niejednokrotnie sprawiało, że miałam ochotę cisnąć książką o ścianę, zaburzało mi odbiór fabuły. To główny zarzut. Wyjątkowo irytująca postać głównej bohaterki, wcale nie pomogło całości. Rozumiem, że Michalina może być młoda i zagubiona, a nawet przytłoczona tym, jak bardzo kocha Allana, jednak mnie zwyczajnie denerwowała jej egzaltacja. Momentami mocno kojarzyła mi się z Emmą Bovary, w innych chwilach przypominała Frankę z "Chama" Orzeszkowej. Chociaż lubię obie te powieści, to zwłaszcza za główną bohaterką tej ostatniej nie przepadam. Trudno zrozumieć mi motywację Michaliny, zwłaszcza po ślubie z Pawłem. Niestety, ale miłość nie tłumaczy wszystkiego. "Okruchy lustra" są rzekomo opowieścią o jednej, jedynej miłości w życiu. Jednak słowa piosenki Ireny Jarockiej znalazły się w tytule recenzji nie bez powodu. Miśka kochała wszystkich trzech mężczyzn, z którymi wchodziła w związki. Każdego inaczej i na swój sposób, choć nie potrafiła tego zrozumieć. Do plusów mogę zaliczyć ostatnie trzydzieści stron powieści. Scena śmierci Wysockiego jest wyjątkowo wzruszająca, a zakończenie napisane inaczej niż reszta sprawiło, że było mi trochę szkoda, że to już koniec. Podobał mi się także obraz PRL-u nakreślony przez Agnieszkę Pyzel. Wyjątkowa dla mnie jest także okładka. Być może jeszcze kiedyś sięgnę po tę lekturę, aby przekonać się, czy coś zmieniło się w opinii, którą teraz dla Was kreślę. Serdecznie dziękuję wydawnictwu Muza za kolejną współpracę, a Was zachęcam do sięgnięcia po "Okruchy lustra". Niewykluczone, że polubicie tę historię i podyskutujemy sobie o niej w komentarzach pod wpisem. \
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
1/5
27-07-2019 o godz 21:25 Aivalar dodał recenzję:
Lata 80. Michalina żyje aktorstwem i swoim związkiem z obiecującym pisarzem, Allanem Wysockim. Mimo ogromnego talentu dziewczyna kiepsko wypada na egzaminem dyplomowym, co przekreśla jej szanse na otrzymanie angażu w którymś z warszawskich teatrów. Michalina postanawia zatem wyjechać do małej miejscowości, by tam występować na prowincjonalnej scenie. Jej miłość do Allana staje się coraz bardziej skomplikowana, tym bardziej, że z dala od stolicy poznaje Maćka, który szybko zajmuje ważne miejsce w jej życiu. Młoda kobieta nie potrafi zrezygnować z żadnego z mężczyzn, przez co wikła się w chaotyczną relację, gdzie tylko teatr jest stałym elementem, na którym może polegać. Wiele osób świadomie unika romansów, nie dostrzegając w typowych historiach miłosnych niczego, co mogłoby na dłużej utrzymać ich zainteresowanie. Rozumiem to; sama po przeczytaniu niezliczonej liczby powieści z tego gatunku zaczęłam go traktować z delikatnym przymrużeniem oka. Autorom romansów dość trudno jest czytelnika zaskoczyć, a przynajmniej zaciekawić na tyle, by nie chciał rozstawać się z bohaterami. Kiedy jednak zapoznawałam się z opisem „Okruchów lustra” pomyślałam sobie, że to będzie coś świeżego. Czasy głębokiego PRL-u w Polsce dość rzadko występują jako tło wydarzeń w literaturze typowo komercyjnej, szczególnie w romansach. Uznałam, że nawet jeśli będzie to dość banalna opowiastka, to jednak zachwycę się światem przedstawionym, być może nawet dowiem się czegoś nowego, skoro urodziłam się już po upadku komunizmu w kraju. Cóż… dowiedziałam się jedynie tyle, że nie powinnam nakręcać własnych oczekiwań względem książki, bo potem czuję się, jakbym rozbiła głowę o szybę. W tym przypadku chyba o to tytułowe lustro. Więcej na: http://rude-pioro.blogspot.com/2019/07/okruchy-lustra-agnieszka-pyzel-recenzja.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
16-07-2019 o godz 21:25 Agnieszka Kamińska dodał recenzję:
Czy istnieje coś takiego jak przekleństwo miłości? Czy można kogoś kochać za bardzo? Czy miłość może uniemożliwiać nam osiągnięcie szczęścia w życiu? Czy to po prostu nieumiejętność bycia szczęśliwym? „Okruchy lustra”, debiut literacki Agnieszki Pyzel dotyka wszystkich powyższych kwestii. To piękna, choć trochę smutna opowieść o niespełnionej miłości, o poszukiwaniu swego miejsca w życiu, o marzeniach. Michalina jest absolwentką szkoły aktorskiej, wypada kiepsko na przedstawieniu teatralnym, bowiem jej myśli zaprząta Allan Wysocki, obiecujący pisarz. Ich związek jest trudny odchodzą od siebie i wracają, zdradzają, kochają, nie potrafią żyć bez siebie, ale razem też nie do końca. Po ukończeniu szkoły kobieta nie pewna uczuć kochanka postanawia by o nim zapomnieć przenieść się na prowincję, gdzie dostaje angaż w teatrze. Od tej pory żyje rozdwojona, pomiędzy pracą i życiem w małym mieście, a Warszawą, gdzie od czasu do czasu spotyka się z Allanem. W teatrze poznaje Maćka, starszego, rozwiedzionego świetnego aktora, który się w niej zakochuje, zamieszkują razem i tworzą parę, ale mimo tego, że Michalina dostaje od mężczyzny wszystko czego może oczekiwać kobieta, ciągle nie potrafi zapomnieć o Allanie. Podczas jednej z wypraw do Warszawy potwierdzają się jej podejrzenia, że nie jest jedyną kobietą w życiu pisarza, po raz kolejny kończy ich znajomość i postanawia skupić się na związku z kochającym Maćkiem. Tymczasem jednak na jaw wychodzi jej zdrada i Maciek się wyprowadza. Kobieta żyje w rozdarciu przez jakieś czas, nie potrafiąc znaleźć swojego miejsca w życiu, aż zjawia się u niej Allan i proponuje główną rolę w Amerykańskich filmie, których powstał w oparciu o jego książkę. Michalina w ponurych czasach PRL-u wyjeżdża do Izraela, gdzie spędza najpiękniejszy w swoim życiu czas z Allanem. Jednak bajka się kończy, aktorka wraca do kraju, po raz kolejny postanawiając ułożyć sobie życie bez mężczyzny. Wkrótce wychodzi za mąż, rodzi dwójkę dzieci, ale nie potrafi być szczęśliwa. Powieść jest pisana jak autobiograficzna, narratorką jest Michalina, która w pierwszej osobie wspomina to co się wydarzyło między nią a Allanem. Na początku trochę mnie ten sposób pisania irytował, gdyż nie przepadam za tego typu narracją, ale potem się przyzwyczaiłam. Fajne w tej książce jest to, że ukazuje realia życia w czasach PRL-U, przybliża środowisko aktorskiej, realia funkcjonowania teatrów. Barwne tło historii Michaliny, sporo charakterystycznych bohaterów w tle sprawia, że całość czyta się szybko i przyjemnie. Warstwa emocjonalna powieści jest mocno urozmaicona i wielowymiarowa, przedstawiona w sposób niezmiernie realistyczny. Czy Allan rzeczywiście był prawdziwą miłością kobiety, bez której nie mogła żyć? Czy może po prostu jest ona osobą, która nie potrafi być szczęśliwa, która nie potrafi docenić tego co ma, tylko wzdycha za tym co nieosiągalne i dalekie? „Okruchy lustra” nie należą do powieści, gdzie ciągle coś się dzieje, a akcja toczy się wartko i szaleńczo, jak na kolejce górskiej. Tutaj tempo jest nieśpieszne, klimat trochę senny, mglisty, co dobrze oddaje ówczesne czasy. Sposób przedstawienia wydarzeń ma swój urok, urzeka i zabiera nam w spokojną, klimatyczną podróż.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
16-07-2019 o godz 10:30 ZaczytanaPrzyczyna dodał recenzję:
Okruchy lustra to debiutancka powieść Pani Agnieszki Pyzel. Wydaje się też być bardzo osobistą książką. Wszystko jest plastycznie napisane. Czytając książkę czułam jak bym się przeniosła w czasy PRL-u. Oczyma wyobraźni widziałam ten dym z papierosów, dużą liczbę osób w pomieszczeniach i długie rozmowy. Dziękuję Wydawnictwu Muza SA za możliwość powrotu do tamtych czasów. Są lata 80-te. Michalina właśnie skończyła szkołę aktorską w Warszawie. Jest zakochana w obiecującym pisarzu – Allanie Wysockim. Na przedstawieniu dyplomowym nie może się skupić i nie dostaje angażu do żadnego z warszawskich teatrów. Szukając pracy otrzymuje ją w małym prowincjonalnym teatrze. Oczekuje deklaracji ze strony pisarza, jednak jej nie otrzymuje. Rozczarowana wyprowadza się do małego miasteczka i tam otrzymuje główną rolę w nowym spektaklu. „- Już wtedy byłam zakochana w tobie jak wariatka. Ale ty zawsze byłeś taki niedostępny, znikałeś i odzywałeś się niespodziewanie. A ja czekałam, zawsze czekałam na każdy twój znak, na twój telefon. Usiadł obok mnie na łóżku i przyciągnął mnie do siebie. - To nie tak, Michalina, to nie tak – szeptał, odgarniając moje włosy z ucha. – Odkąd się pojawiłaś, przestała dla mnie istnieć jakakolwiek inna kobieta… A to, że jestem taki popaprany...” Okruchy lustra to historia o silnym uczuciu, które nie przemija. To opowieść o ludziach, którzy mimo iż bardzo się kochają, nie mogą razem być bo nie potrafią ze sobą rozmawiać. Michalina bardzo mnie denerwowała. Dawno nie czytałam książki o kobiecie, która była tak niesympatyczna i egoistyczna. Po porostu taka zepsuta gwiazda. Autorka doskonale ukazała kobiecą psychikę. Nasze mniej lub bardziej irracjonalne zachowania, decyzje. Okruchy lustra to opowieść o miłości, zdradzie, zaangażowaniu w wykonywaną pracę oraz pochopnych decyzjach. To książka o życiu, pokazana w realiach PRL-u. To moim zdaniem ogromny atut tej książki. Jestem wdzięczna Autorce za przypomnienie i pokazanie mi świata młodości moich rodziców. Książkę czytało się łatwo, przeczytałam ją w dwa dni. Pani Agnieszka po prostu wciągnęła mnie w swoją opowieść. Zakończenie mnie zaskoczyło, ale wiem że będzie kolejny tom o dziejach Michaliny.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-07-2019 o godz 23:17 Patriseria.blogspot dodał recenzję:
Lata 80 XX wieku, Michalina zawala egzaminy w szkole aktorskiej, a to zamyka jej drzwi do świata warszawskiej sceny teatralnej. Gnębiona uczuciem do Allana Wysockiego, dobrze rokującego pisarza, niepewna jego czuć ucieka do G., tam w prowincjonalnym teatrze nabywa doświadczenia i poznaje Maćka. Mężczyzna jest starszym od niej, bardzo utalentowanym aktorem. W końcu wspólne próby przeradzają się w uczucie, jednak kobieta nie potrafi zapomnieć o Allanie i ciągle do niego wraca, wymyka się na weekendy. Kiedy Maciek poznaje prawdę, jej świat obraca się w gruzy – a ona uświadamia sobie, że kochała ich obu. Los daje jej jeszcze jedną szansę, zagraniczny kontrakt, jednak pewnie nieporozumienia sprawiają, że i tym razem rezygnuje z ukochanego. Czy los da im trzecią szansę? „Okruchy lustra” to mocno klimatyczna powieść obyczajowa z silnym wątkiem nieszczęśliwej miłości. W opozycji do pustych sklepowych półek i braków, stoi przepełnione uczuciami serce Michaliny. Kobieta ślepo i uparcie wierzy w miłość, opętana jest wręcz toksycznym uczuciem. Pielęgnuje w sobie miłość do Allana, nie dając innym do siebie dostępu, pozostałe relacje są powierzchowne i znikają tak szybko jak się pojawiają. Jej egzystencja polega na sinusoidzie wrażeń, szczęściu w momencie kiedy jest z ukochanym i depresyjnej tęsknocie kiedy jego nie ma. Allan jest natomiast lekkoduchem, raz kocha, raz lekceważy. Nie dał Michalinie dostępu do swojego prawdziwego ja, a ona wie tyle ile on jej pozwala wiedzieć. Ta tajemnica, odpływy i przypływy uczuć sprawiają, że przyciąga ją jak magnes. Autorka fenomenalnie buduje depresyjny klimat, oddający uczucia i życie bohaterki. Roztapiający się śnieg, błoto, brak towarów. Symbolem PRL staje się tu sałatka jarzynowa i wódka pita szklankami. Zaprasza nas do świata sceny, pokazuje, że aktorzy tworzą wielką rodzinę, która razem płacze się i śmieje, ale z drugiej strony to zamknięty świat – którego większość osób nie rozumie. Gdzie pod kolorowymi pawimi piórami, skrywają się zazdrość, rozpacz i morze alkoholu. Dobrze dobrane postacie, które są synonimem ‘tamtych’ czasów, świetna i dogłębna kreacja, a przy tym dialogi tak naturalne, jakby samemu przysłuchiwało się rozmowom. Książka jest trudna, jest przytłaczająca i pozostawia w czytelniku na długo jeszcze ten smutek, który przeziera z każdej strony.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
15-07-2019 o godz 10:34 Anonim dodał recenzję:
Od pierwszych stron czułam, że autorka mocno jest związana z teatrem i jest to dla niej miejsce tak samo ważne, jak historia głównej bohaterki. Powieść nie należy do tych, które można przerwać w jednej chwili i odłożyć. Całość kryje w sobie silny charakter - zwłaszcza sposób prowadzenia narracji. Uważam, że powieść zachwyci dojrzałe grono czytelników. Osób, które szukają w powieściach dojrzałych bohaterów, przemyśleń i angażującego doboru słów. http://www.pierwszadamaoksiazkach.pl/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
04-07-2019 o godz 21:06 Izabela Wyszomirska dodał recenzję:
Lata osiemdziesiąte, PRL. Michalina kiepsko wypada w przedstawieniu dyplomowym na zakończenie szkoły aktorskiej. Jej myśli zajmuje bowiem Allan Wysocki, obiecujący pisarz. Po egzaminach nie może znaleźć pracy na warszawskich scenach, nie ma też pewności co do uczuć Wysockiego. Dlatego ucieka do małego miasta, gdzie otrzymuje angaż w prowincjonalnym teatrze. Tam poznaje Maćka, starszego od siebie aktora, który zostaje jej partnerem na scenie i w życiu. Jednak Michalina nie może zapomnieć o Allanie i od czasu do czasu wymyka się do Warszawy, by się z nim spotkać. Szybko staje się dla niej jasne, że nie jest jego jedyną kobietą, i po raz kolejny kończy ich znajomość. Postanawia, że skupi się na związku z kochającym Maćkiem. Tymczasem Maciek odkrywa, że Michalina go zdradza, opuszcza ją i wyjeżdża z miasta. Kobieta popada w depresję. Po latach znowu w jej życiu pojawia się Allan. Czy tym razem odnajdą szczęście w miłości? "Każde z nas panicznie bało się miłości, a ona spadła na nas nieoczekiwanie i podstępnie. Obydwoje potrzebowaliśmy czasu, żeby ją nazwać, zdefiniować i spróbować oswoić." Agnieszka Pyzel w swojej powieści ukazała miłość egoistyczną. Michalina to kobieta, którą z jednej strony doskonale rozumiemy, może i nawet współczujemy, ale... No właśnie, jest jedno małe ale. W jej życiu nie ma jednego mężczyzny, a wielu. W jednym momencie odnosiłem wrażenie, iż ona bawi się nimi wszystkimi, w innym zaś, że jest pogubiona, może zbyt dumna, nie potrafi przebaczać? Kobieta nie zważa na uczucia innych. Nie ma dla niej znaczenia czy kogoś po drodze rani. A może jest tak, że jest to wynik tego, iż tylko jeden mężczyzna tak naprawdę był ważny w jej życiu? I we wszystkich innych szuka właśnie jego namiastki? "- Nigdy nie żałuj, że kochałaś (...). Wszystko w tym życiu pojawia się z jakiegoś powodu. A najważniejsi są ludzie, których dane było nam pokochać." Nasza bohaterka nie potrafi podejmować racjonalnych decyzji, przemyśleć to i owo. Nie, ona kieruje się emocjami. Ale czyż właśnie nie takie jesteśmy my, kobiety? Dlatego też Michalina, mimo tej pokręconej duszy, jest mi w jakiś sposób bliska. Choć nie popierałam jej postępowania, potrafiłam jej uwierzyć, wczuć się w jej położenie. "Czułam się tak, jakbym oglądała to całe nasze życie z Alanem w okruchach potłuczonego lustra, które powoli układały się jednak w całość, w której mogłam się przejrzeć." Autorka doskonale ukazała kobiecą psychikę - jej mniej lub bardziej irracjonalne zachowania i nieprzemyślane decyzje. Przypadek Michaliny powinien być dla każdego z nas lekcją, z której wyciągniemy odpowiednie wnioski. Najważniejszym jest to, że decyzje, jakie podejmujemy mają wpływ nie tylko na nas, ale i na innych związanych z nami ludzi. Że bardzo łatwo jest przegapić jakiś ważny moment i później żałować. Oprócz wiodącego wątku miłosnego, autorka porusza wiele istotnych tematów i kwestii. Jednym z nich jest problem depresji. Historia Michaliny uzmysławia jak ważny jest wówczas ktoś, kto pomoże nam uporać się z tą chorobą. Cała ta powieść przesycona jest najróżniejszymi emocjami, obok których nie sposób przejść obojętnie. Ta historia mogłaby być miejsce w prawdziwym życiu. Autorka dobrze oddała realia PRL-u. Myślę że ci z Was, którzy pamiętają lata 80-te z rozrzewnieniem wrócą do tych czasów. W książce przeważają opisy, a pewnie wiecie, że wolę odwrotną sytuację. Jednak tym razem zupełnie mi to nie przeszkadzało. Wręcz przeciwnie, to było pożądane. Sama akcja zaś może szaleńczo nie pędzi, ale w żadnym razie nie mogę powiedzieć, żeby książka była nudna. Natomiast zabrakło mi jakiegoś wyraźniejszego podziału na rozdziały. "Okruchy lustra" to ciepła, wzruszająca, smutna i wiarygodna powieść o miłości zawiedzionej, nieodwzajemnionej, jak i jej poszukiwaniu. To historia o przyjaźni, zdradzie, pochopnych i błędnych decyzjach oraz podążaniu za marzeniami i pasją. To książka po prostu o życiu. Czy zawsze takim, o jakim marzymy? Zapraszam do lektury!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
02-07-2019 o godz 10:55 Ewelina dodał recenzję:
Przełom lat 80 i 90, główna bohaterka Michalina bardzo kiepsko wypada w przedstawieniu na zakończenie szkoły aktorskiej. Problemy ze znalezieniem pracy popychają Ją do podjęcia decyzji o wyjechaniu do małego miasteczka w którym bardzo szybko dostaje propozycję pracy w teatrze. Zakochana w pisarzu Alanie Wysockim, który ku rozczarowaniu dziewczyny nie wykazuje żadnych inicjatyw dobrze rokujących na przyszłość ich związku. W prowincjonalnym miasteczku staje na deskach teatru, który może nie jest spełnieniem Jej marzeń, ale daje pewną stabilizację, tam gra u boku Macieja, który staje się partnerem Michaliny nie tylko w sztuce, ale i w życiu prywatnym. Mogłoby się wydawać, że wszystko wskoczyło na właściwe tory, ale myśli kobiety uciekają do Alana, a wkrótce i Ona w weekendy ucieka w Jego ramiona. To nie jest łatwa i prosta historia, bohaterowie bardzo wyraziście nakreśleni, Michalina potrafi irytować,natomiast Alan wkurzać do granic możliwości... Złość, ból, cierpienie, euforia.. to tylko niektóre z emocji, które towarzyszą tej książce.Czytając miałam wrażenie, że jest to opowieść o TEJ miłości, jedynej wyjątkowej ale jakże trudnej i bolesnej, bo czasami los tak chce żebyśmy kochali całym sercem, ale nie mogli spać przy tym spokojnie. To taka forma miłości na całe życie zachowana głęboko w naszej duszy. Pięknie natomiast zostały przedstawione dawne czasy, zwykła codzienność ludzi, zupełnie inna od naszej teraźniejszej codzienności - czyli gonitwy dnia za dniem. Serdecznie polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
29-06-2019 o godz 12:46 marysia.17.s dodał recenzję:
Do lektury tej czerwcowej premiery należy usiąść wygodnie w fotelu, zaopatrzyć się w kawę albo herbatę... Albo lampkę dobrego wina. To nie jest najłatwiejsza lektura, ale może zacznijmy od początku. Pierwsze wrażenie jakim obdarza nas książka, to oczywiście jej wygląd. I tutaj nie mogę się do niczego przyczepić, ponieważ Wydawnictwo Muza bardzo postarało się, aby prezentowała się ona nienagannie. Druk w książce jest dość duży, ale przy takim charakterze lektury dużo bardziej ułatwia to w towarzyszeniu bohaterom w ich losach. Oprawa książki w całości przywodzi na myśl jesień. Odcienie ciepłej żółci, brązu, przypominają spadające liście a sami bohaterowie zaprezentowani na zdjęciu oddają wyobrażenie o tych, którzy przewijają się na kartach powieści. Powieść jest opowiadana przez główną bohaterkę - Michalinę. Chociaż uważam siebie za empatyczną osobę to przyznam szczerze, jakoś nie po drodze mi z tą kobietą. Nie mogę powiedzieć, że ją polubiłam. Wiem, że jest to tylko bohaterka książki ale ja tak mam, że bardzo wczuwam się w fabułę za każdym razem. Zakochana w Allanie, potem jakoś dziwnie zakochana w Maćku. Czy można kochać dwóch facetów na raz? Okazuje się, że można. Michalina wydaje się być bardzo zagubioną w swoim życiu początkującą aktorką, która dla uczucia jest w stanie poświęcić wiele. No właśnie... Ile kosztowało ją będzie trwanie w po części ułomnych relacjach? Dziewczyna ewidentnie poszukuje męskiego uczucia, które będzie trwało do końca życia. I tu pojawia się kolejne pytanie... Czy jedno z uczuć, które już znalazła może jest właśnie TYM uczuciem? Allan z Maćkiem też są niezłymi ziółkami. Pisarz i aktor. Kobiet, które przewijają się w życiu tego pierwszego nie sposób zliczyć za to ten drugi po prostu zmienia lokację swoich uczuć. Michalina nie ma za bardzo szczęścia w trafianiu na facetów. I jeszcze ten fakt, że Allan pojawia się w życiu kobiety nie jeden raz... Czy wyniknie z tego coś dobrego? Tylu mężczyzn przewija się przez tę powieść, że można się pogubić... I chociaż nie pałam sympatią do Michaliny to jest mi jej szkoda. Nie dość, że żyje w trudnych czasach to jeszcze jest całkowicie zagubiona w swoich emocjach. Niby każde czasy są trudne ale PRL wyjątkowo mocno nie sprzyjał życiu ogólnie. Ta powieść pokazuje, że pewne problemy są ponadczasowe. Możemy myśleć, że to co dzieje się akurat nam jest inne, niespotykane, że mamy gorzej niż inni i "kiedyś to było lepiej". Okazuje się, że jednak wcale nie. Ale powieść uczy też, że trzeba docenić to co się dostaje i dbać o to jak o największy skarb, bowiem nic nie jest nam dane na zawsze i bezwarunkowo. Tak finalnie myślę, że to była dobra lektura. Jest bardzo emocjonalna i na swój pokręcony sposób piękna.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
28-06-2019 o godz 11:58 Anonim dodał recenzję:
Główna bohaterka książki Agnieszki Pyzel pod tytułem "Okruchy lustra" jest absolwentką wydziału aktorskiego warszawskiej szkoły. Niespecjalnie wypadła w przedstawieniu dyplomowym, nie znalazła etatu w dobrym teatrze i dlatego pracuje w G. (nazwa nigdy nie została podana). Żyje w miłosnym trójkącie ze znanym pisarzem Allanem Wysockim i kolegą z teatru – nieco starszym, dobrym aktorem Maćkiem. Jednakże pewnego dnia Michalina ... zostaje sama. Ciągle zakochana w Allanie, opuszczona przez Maćka wpadła w depresję. Dobrze, że miała przy sobie przyjaciółkę Jagodę, która się o nią troszczyła oraz młodego scenarzystę Fryderyka. Ponowne spotkanie z miłością jej życia skutkowało rolą w amerykańskim filmie, kręconym w Izraelu i Stanach Zjednoczonych. Do Polski wróciła jednak sama. Nie miała też możliwości ponownego wyjazdu za granicę, bo takie były czasy PRL-u. Grała nadal w teatrze, innym niż wcześniej, w sztuce napisanej przez Fryderyka. Wyszła za mąż, urodziła dzieci. I wciąż kochała Allana. Mieli możliwość spotkać się jeszcze jednak tych okoliczności nie zdradzę. Powieść ta jest książką o miłości, ale nie takiej pięknej i romantycznej. O miłości trudnej, skomplikowanej, zadziornej, niszczącej, ale ... z drugiej strony jedynej TAKIEJ w życiu (w tym przypadku). O niezdecydowaniu i wyborach, które nie zawsze są trafne i nie dają szczęścia. O pomyłkach i porażkach życiowych, ale o sukcesach też. Plusem niewątpliwym jest też przybliżenie realiów życia w Polsce przed i po 1989 roku, szczególnie dla tych czytelników, którzy ich nie znają z własnego doświadczenia. I na koniec pytanie: Czy można być aktorką = grać zarówno w życiu prywatnym jak i na scenie? A może to pytanie powinno brzmieć: Czy warto być aktorką = grać zarówno w życiu prywatnym jak i na scenie? Czy nie lepiej rozdzielić pracę od życia rodzinnego i prywatnego?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
28-06-2019 o godz 11:57 Anonim dodał recenzję:
Główna bohaterka książki Agnieszki Pyzel pod tytułem "Okruchy lustra" jest absolwentką wydziału aktorskiego warszawskiej szkoły. Niespecjalnie wypadła w przedstawieniu dyplomowym, nie znalazła etatu w dobrym teatrze i dlatego pracuje w G. (nazwa nigdy nie została podana). Żyje w miłosnym trójkącie ze znanym pisarzem Allanem Wysockim i kolegą z teatru – nieco starszym, dobrym aktorem Maćkiem. Jednakże pewnego dnia Michalina ... zostaje sama. Ciągle zakochana w Allanie, opuszczona przez Maćka wpadła w depresję. Dobrze, że miała przy sobie przyjaciółkę Jagodę, która się o nią troszczyła oraz młodego scenarzystę Fryderyka. Ponowne spotkanie z miłością jej życia skutkowało rolą w amerykańskim filmie, kręconym w Izraelu i Stanach Zjednoczonych. Do Polski wróciła jednak sama. Nie miała też możliwości ponownego wyjazdu za granicę, bo takie były czasy PRL-u. Grała nadal w teatrze, innym niż wcześniej, w sztuce napisanej przez Fryderyka. Wyszła za mąż, urodziła dzieci. I wciąż kochała Allana. Mieli możliwość spotkać się jeszcze jednak tych okoliczności nie zdradzę. Powieść ta jest książką o miłości, ale nie takiej pięknej i romantycznej. O miłości trudnej, skomplikowanej, zadziornej, niszczącej, ale ... z drugiej strony jedynej TAKIEJ w życiu (w tym przypadku). O niezdecydowaniu i wyborach, które nie zawsze są trafne i nie dają szczęścia. O pomyłkach i porażkach życiowych, ale o sukcesach też. Plusem niewątpliwym jest też przybliżenie realiów życia w Polsce przed i po 1989 roku, szczególnie dla tych czytelników, którzy ich nie znają z własnego doświadczenia. I na koniec pytanie: Czy można być aktorką = grać zarówno w życiu prywatnym jak i na scenie? A może to pytanie powinno brzmieć: Czy warto być aktorką = grać zarówno w życiu prywatnym jak i na scenie? Czy nie lepiej rozdzielić pracę od życia rodzinnego i prywatnego?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
24-06-2019 o godz 16:44 Anonim dodał recenzję:
Pierwszy raz od dosyć dawna nie wiem co napisać. Pani Agnieszka dostarczyła mi tyle emocji, że nie wiem od czego zacząć. Gdy pierwszy raz spojrzałam na okładkę, to miałam całkiem inne wyobrażenie o treści tej książki. Sądziłam, że będzie to typowy romans, ale muszę przyznać, że fabuła mnie zaskoczyła, a nawet w pewnym stopniu zafascynowała. Książka Pani Agnieszki zainteresowała mnie, dlatego, że swoją fabułą nawiązuje do czasów PRL. Od jakiegoś czasu uwielbiam czytać książki, które nawiązują do dawnych czasów. Dzięki temu można się czegoś nowego dowiedzieć, a książka wyróżnia się na tle innych powieści. Styl Pani Agnieszki jest tak dobry, że nie mam żadnego „ale”. Słowa, które przelała na papier idealnie przedstawiają wydarzenia, które aktualnie „dzieją” się w książce. Można wczuć się w rolę głównej bohaterki. Przyznaję, że przez pierwsze sto stron denerwował mnie sposób narracji, ale później się przyzwyczaiłam. Być może, dlatego, że książka zawierała małą ilość dialogów, a ja, jak wiecie nie lubię, gdy jest cała masa opisów, wewnętrznych przemyśleń. Książka napisana jest z perspektywy głównej bohaterki. Mogłabym nawet napisać, że jest to w pewnym rodzaju pamiętnik. Przynajmniej ja miałam takie odczucie. Dalsze odczucia Pani Agnieszka przedstawia nam w swojej książce historię, która mogłaby wydarzyć się w prawdziwym życiu. Czasami zdarza się tak, że miłość nie wystarcza, a nasz los układa się w najmniej przyjazny sposób. Nie ukrywajmy tego, że życie nigdy nas nie rozpieszcza, a czasy PRL tym bardziej nie były łatwe. To właśnie w tych czasach dzieje się pewna część książki. Główną bohaterką książki jest Michalina, której całym życiem jest teatr. Jest załamana tym, że źle wypadła na przedstawieniu dyplomowym z powodu zakończenia szkoły. Nie może znaleźć pracy. Ucieka na prowincje, aby schronić się przed niespełnioną miłością i być może tam znaleźć jakąś pracę. Czy jest to tak do końca niespełniona miłość, przekonacie się podczas czytania. Allan Wysocki jest świetnym pisarzem, który odniósł ogromny sukces. Jest osobą, której łatwiej jest pisać, niż mówić o swoich uczuciach. Michalina na prowincji poznaje Maćka – starszego od siebie aktora, z którymś po jakimś czasie się wiąże. Niestety nadal nie może zapomnieć o swojej prawdziwej miłości. Potajemnie spotyka się z Allanem. Jest rozdarta pomiędzy nim, a Maćkiem, który po jakimś czasie odkrywa jej schadzki. Zostawia ją, a ona popada w jakąś depresje. Życie Michaliny toczy się dalej, a jak się będzie wyglądało musicie przekonać się sami. Co dalej będzie z Maćkiem? Zdradzę tylko tyle, że po latach w jej życiu znów pojawia się Allan. Czy tym razem się uda? Reasumując Jeśli myślicie, że zdradziłam Wam całą fabułę to uwierzcie, że jesteście w błędzie, ponieważ podobne informacje znajdziecie na okładce książki. Pani Agnieszka w swojej książce dostarcza nam wielu wrażeń. Podczas czytania można się pośmiać, zasmucić, popłakać, a nawet mocno się wkurzyć. Zakończenie totalnie mnie zaskoczyło. W jakiś sposób popękało mi serce. Liczyłam na to, że jakoś inaczej się to wszystko poukłada. Jedynym minusem jest to, że czasami irytowało mnie zachowanie głównej bohaterki. Pani Agnieszka w swojej książce zadbała o najmniejszy szczegół. Historia, którą przedstawiła po prostu wciąga. Nie ma już znaczenia ani narracja, ani styl tylko to, aby poznać zakończenie. Śmiem twierdzić, że „Okruchy lustra” zachwycą nie jedną osobę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
12-06-2019 o godz 17:12 Anna Pruska dodał recenzję:
„Okruchy lustra” Agnieszki Pyzel to powieść obyczajowa pełna sprzecznych emocji. Bohaterką jest Michalina. Skończyła właśnie szkołę aktorską. Marzy o pracy w teatrze. Jednak jej udział w przedstawieniu dyplomowym nie został zauważony w stolicy. Michalina jest młoda i zakochana w dobrze zapowiadającym się pisarzu, Allanie Wysockim. On zaś nie może odpędzić się od wielbicielek. Niby jest z Michaliną, ale nie deklaruje swojej miłości. Rozgoryczona kobieta nie widzi przyszłości u boku Allana. Kiedy dostaje propozycję angażu w prowincjonalnym teatrze podejmuje decyzję, która zaważy na jej dalszym życiu. Wyjazd z Warszawy oznacza rozstanie z człowiekiem, którego kocha bezgranicznie. Na prowincji jest gwiazdą. Występuje u boku wyśmienitego aktora. Ich wspólna gra budzi podziw. Są autentyczni w odtwarzanych przez siebie rolach. Dzięki partnerowaniu Maćkowi debiutująca aktorka zyskuje popularność. Szybko stają się parą nie tylko na scenie, ale i prywatnie. Maciek jest kochającym i czułym partnerem. Mimo to Michalina nie może zapomnieć Allana. Jeśli tylko nadarza się okazja spotyka się z nim. Zdaje sobie sprawę, że on nie traktuje jej tak jakby chciała, a jednak nie może wyrzec się miłości do niego. W końcu Maciek odkrywa jej zdradę. Wreszcie Michalina dostrzega jak wiele straciła. Mężczyznę, który nie tylko prawdziwie ją kochał, ale był też jej przyjacielem. Opuszczona przez Maćka, wciąż kochająca Allana z którym nie może i nie chce być popada w depresję. Co takiego było w Michalinie, że mężczyźni raz pokochawszy ją nie mogli wyrzucić jej z serca? Ona zaś pokochała raz, ale miłością na całe życie. Nie była szczęśliwa. Nie była spełniona w tej miłości. Nie mogła też bez niej żyć, mimo prób. Ta młodzieńcza miłość komplikowała jej życie. Nie tylko jej. Raniła po drodze innych. Bywa miłość silniejsza niż śmierć. Nie można jej się wyrzec, choćby się nie wiem jak chciało. „Okruchy lustra” Agnieszki Pyzel to bardzo dobra powieść. Obyczajowa historia o miłości, której nie można wyrzucić z serca. Która nie da się zapomnieć. Wszystko komplikuje. Czasami niszczy. Jednak warto dla niej żyć. Bo najważniejsze to w życiu kochać. Ważniejsze niż być kochanym. „Okruchy lustra” PREMIERA 12.06.2019 GORĄCO POLECAM!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Trucking Girl Blecharczyk Iwona
4.0/5
27,85 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Nas dwoje Miller Holly
4/5
27,85 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Zbawiciel Herman Leszek
4.3/5
30,96 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa To tylko przyjaciel Jimenez Abby
4.5/5
25,28 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Folwark zwierzęcy Orwell George
4.7/5
9,50 zł
14,99 zł
Inne z tego wydawnictwa W cieniu zła North Alex
4.6/5
25,28 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Rok 1984 Orwell George
4.7/5
20,41 zł
32,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Rok 1984 Orwell George
4.6/5
9,99 zł
12,99 zł
9,49 zł
Inne z tego wydawnictwa Jak umieramy Schulz Roland
3.8/5
24,76 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Nowy wspaniały świat Huxley Aldous
4.6/5
20,49 zł
26,90 zł
19,46 zł
Inne z tego wydawnictwa Szybki szmal Ćwirlej Ryszard
4.5/5
26,62 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Pragnienia Gołębiewska Ilona
4.5/5
25,28 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Cień wiatru Zafon Carlos Ruiz
4.4/5
24,76 zł
39,90 zł
24,39 zł
Inne z tego wydawnictwa Rok 1984 Orwell George
4.8/5
24,76 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Minecraft. Wyprawa Fry Jason
5/5
24,76 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Nowa psychologia sukcesu Dweck Carol S.
4.6/5
25,28 zł
39,90 zł
24,39 zł
Inne z tego wydawnictwa Miała umrzeć Przydryga Ewa
4.8/5
25,28 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Szeptacz North Alex
4.2/5
25,28 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Niedźwiedź i słowik Arden Katherine
4.4/5
24,76 zł
39,90 zł
24,39 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Dziki łubin. Tom 2 Link Charlotte
4.8/5
31,27 zł
44,99 zł
strona produktu - rekomendacje Dziewczyna z Neapolu Riley Lucinda
4.8/5
29,73 zł
42,90 zł
strona produktu - rekomendacje Arabska wendeta Valko Tanya
4.6/5
26,65 zł
42,00 zł
strona produktu - rekomendacje Molly Lingas-Łoniewska Agnieszka
4.4/5
26,55 zł
41,90 zł
strona produktu - rekomendacje Dwa dni w Paryżu Moyes Jojo
4/5
29,87 zł
42,99 zł
strona produktu - rekomendacje Odrobina magii Olejnik Agnieszka
4.5/5
25,22 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Córka fałszerza. Tom 1 Jax Joanna
3.8/5
24,88 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Córka nazisty Czornyj Max
4.0/5
29,86 zł
42,90 zł
strona produktu - rekomendacje Odległe brzegi Hannah Kristin
2.8/5
28,35 zł
42,90 zł
strona produktu - rekomendacje Córka fałszerza. Tom 3 Jax Joanna
4.5/5
24,94 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Czas burz Link Charlotte
3.5/5
31,31 zł
44,99 zł
strona produktu - rekomendacje Gwiazdor Piotr C.
4.4/5
27,47 zł
39,99 zł
strona produktu - rekomendacje Słowik Hannah Kristin
4.4/5
25,68 zł
36,90 zł
strona produktu - rekomendacje Nowy podarunek Mirek Krystyna
0/5
29,49 zł
39,90 zł
28,01 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.