Co za ohyda! Po mrocznej stronie nauki (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Oferta empik.com : 28,11 zł

28,11 zł 47,90 zł (-41%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Przegląd obrzydliwych, odpychających i absurdalnych aspektów działania naszych ciał, Ziemi i wszechświata.

Poznaj najbardziej mordercze ssaki na ziemi, biologa, który dał się ukąsić wszelkim możliwym owadom, roztocze żyjące na naszych twarzach, najbardziej niechlujnych kochanków w królestwie zwierząt i wiele innych kuriozów. Poznaj opinie najwybitniejszych badaczy w poszczególnych dziedzinach i znajdź odpowiedzi na pytania, których nikt nie ma odwagi zadać. Uznana dziennikarka naukowa, autorka bloga Gory Details, zuchwale, z polotem i dużą dozą czarnego humoru mierzy się z tym, co obrzydliwe i chorobliwe, oraz z pozornie absurdalnymi odkryciami.

"Niepokojąco przyjemna w lekturze podróż przez krainę obrzydliwości".
Carl Zimmer, autor "She Has Her Mother’s Laugh"

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Co za ohyda! Po mrocznej stronie nauki
Autor: Engelhaupt Erika
Tłumaczenie: Goździkowski Andrzej
Wydawnictwo: Słowne (dawniej Burda Media Polska)
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 336
Numer wydania: I
Data premiery: 2020-07-15
Rok wydania: 2020
Forma: książka
Indeks: 35110040
 
średnia 4,4
5
6
4
6
3
1
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
7 recenzji
5/5
07-08-2020 o godz 13:46 booksoverhoes dodał recenzję:
Jeśli zastanawialiście się kiedyś, czy Wasz pupil będzie ucztował na Waszych zwłokach, jeśli niespodziewanie umrzecie i zostawicie go bez źródła pożywienia, co sprawia, że karaluchy są jednymi z najbardziej niezniszczalnych istot na naszej planecie albo czy faktycznie powinniśmy sikać na poparzone przez meduzę członki, jak w "Przyjaciołach", przychodzę z dobrą nowiną. Możecie odetchnąć z ulgą i w końcu odnaleźć upragnione odpowiedzi na wszystkie najdziwniejsze i najobrzydliwsze z nurtujących Was pytań. Ta książka powstała specjalnie dla Was. Jednak nie dajcie się zwieźć - chociaż nosi tytuł "Co za ohyda!", nie opowiada jedynie o obrzydliwych robalach, które mogą przejąć nasze domy, pasożytach, które zagnieżdżają się w ludzkich mózgach, czy sikach w basenach miejskich. Za tytułową "ohydą" kryje się zdecydowanie dużo więcej, na przykład kwestie, które z niewiadomych powodów od wieków pozostają tematem tabu, takie jak miesiączka i kobiece narządy - przez stulecia wyszydzane i marginalizowane. Wiecie, ile niesamowitych, ale też krzywdzących zwyczajów i zabobonów jest związanych z kobiecym okresem? Zresztą, Engelhaupt nie boi się poruszać nawet najbardziej kontrowersyjnych tematów - wręcz przeciwnie, na różnego rodzaju tabu poświęciła cały jeden rozdział! Tak więc nie przeczytamy tylko o niesamowitych zdolnościach adaptacyjnych karaluchów, ale także o... kanibalizmie i nekrofilii! Faktycznie znajdą się tu tematy naprawdę obrzydliwe. Takie, które sprawiają, że człowiek wzdryga się na samą myśl o nich (chociaż każdego z nas może odstręczać co innego). A jednak autorka cały czas stara się nam uświadomić, że wbrew pozorom... lubimy rzeczy obrzydliwe! (W końcu czytacie tę recenzję, więc zdecydowanie coś Was do tego ciągnie!) Przez meandry obrzydliwości i makabry autorka prowadzi nas za pomocą zabawnej, błyskotliwej i niesamowicie wciągającej narracji. Opowiada mnóstwo historii z własnego życia, a na przestrzeni lat doświadczyła wielu abstrakcyjnych przeżyć i odwiedziła naprawdę ogromną liczbę niesamowitych miejsc. Kiedy pisała nowy post na swojego bloga Gory Details, a potem do kolumny w National Geographic, robiła gruntowny reasearch, niejednokrotnie odwiedzając instytuty naukowe, fermy czerwi, czy też... degustacje robali! Ta kobieta to dopiero ma życie! Wydawałoby się, że nic jej niestraszne i faktycznie - wychodzi z założenia, że w momencie, w którym zagłębia się w jakiś temat, rozkłada go na czynniki pierwsze i opisuje w zabawnej, przystępnej formie, przestaje się go bać! Sama jest raczej ździebko ekscentryczną, ale też niesamowicie sympatyczną osobą i bardzo często można to zauważyć w tej książce. Jej artykuły mogą na pierwszy rzut oka sprawiać wrażenie naukowych, ale czyta się je jak dobre opowieści albo ciekawe anegdotki idealne na imprezę. Jeśli jeszcze nie przekonałam Was, że to naprawdę niesamowita książka, to dodam tylko, że co chwila będziecie chcieli sprawdzić jakąś ciekawostkę w internecie i nawet się nie obejrzycie, kiedy skończycie, oglądając pana pajączka, który macha kolorowym kuperkiem, żeby zdobyć serce pani pajączkowej swoim tańcem. Mówię Wam - super sprawa! "Co za ohyda!" jest przeogromną dawką ciekawych i zadziwiających informacji, a najlepsze jest to, że wiedza ta nie ogranicza się do jednej dziedziny! Autorka zabiera nas w podróż przez czas i przestrzeń - do egzotycznych krain, naszych piwnic, ale także wgłąb ludzkiego ciała i mózgu. Umiejętnie łączy przeszłość z przyszłością. Często wplata w swoje opowieści stare tradycje dawnych ludów, a z drugiej strony porusza tematy, które w najbliższym czasie mogą zyskać większą popularność lub rozwinąć się i na stałe zagościć w naszej rzeczywistości - czy będziemy mogli przeszczepiać ludzkie głowy? Czy przerzucimy się na wysokobiałkową dietę robalową? Książka podzielona jest na rozdziały, w których z kolei znajdziemy po kilka artykułów, traktujących na różne tematy. Teoretycznie można więc czytać ją na raty, wyrywkowo, tylko od czasu do czasu raczyć się kolejną dawką paskudztwa i makabry. Teoretycznie, bo tak naprawdę nie będziecie mogli się od niej oderwać! Czemu czytanie o wszelkiego rodzaju ohydztwach sprawia nam tak dużą przyjemność? Odpowiedź na to pytanie też się tu pojawi. Ta książka jest genialna! Jestem nią zachwycona i mam nadzieję, że zdołałam Was przekonać, że dokładnie takiej lektury potrzebujecie w swoim życiu! Chciałabym jedynie, żeby została wydana z odrobinę większym rozmachem, ale sama treść spełniła (a raczej przebiła!) wszystkie moje oczekiwania.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-10-2020 o godz 11:00 Karolina MAREK dodał recenzję:
Jak tylko zobaczyłam tę pozycję w zapowiedziach w jednej z księgarń, to przepadłam. Po prostu wiedziałam, że to książka stworzona dla mnie. Nie od dziś za sprawą znajomych (i siebie) wiem, że daleko mi do osoby o normalnych zainteresowaniach. Sekcje zwłok? Medycyna sądowa? Psychologia kryminalistyczna z naciskiem na seryjnych morderców i psychopatów? A może wszelkie obrzydliwości, o których nie będę wypisywać, bo nawet najbliżsi nie wiedzą, a nie chcę zostać wyklęta, że tak ładnie to ujmę. Także widzicie, że "Co za ohyda! ..." to książka idealna dla mnie. Erika Engelhaupt od ponad 10 lat współpracuje jako dziennikarka i redaktorka z przodującymi periodykami naukowymi, a także czasopismami i portalami internetowymi, mi: "National Geographic", "Science News" czy "Scientfic American". Erika uwielbia zadawać pytania, które chodzą po głowie prawie każdego z nas, ale mało kto odważyłby się je zadać. Ona się tego nie boi, a ta książka to dowód na to, ile dziwnych spraw zaprząta nam głowę! (Mi na pewno większość tych pytań przez myśl przemknęła przynajmniej kilka, jeśli nie kilkanaście razy!). Książka podzielona została na sześć różnych rozdziałów, a każdy z nich odpowiada na kilka pytań. Swoją drogą długo zastanawiałam się, która część jest moją ulubioną, ale nie ma takiej, gdyż każda z nich zawiera kilka aspektów, które nie od dziś mnie interesowały. Coś dla miłośników czworonożnych pupilków, czyli: Czyli: "Czy Twój piesek (kotek też) zjadłby cię po śmierci? A może nie jeden i nie dwa razy zastanawialiście się nad smakiem, konsystencją oraz dostępnością smacznych, pełnych białka robaczków? Erika odkryła karty, czemu powinniśmy zajadać się owadami, choć większość z nas tego nie zrobi. Zastanawialiście się, jaką najbardziej kontrowersyjną operację chirurgiczną przeprowadzono do tej pory? Otóż okazało się, że co dwie głowy to nie jedna, czyli próba stworzenia np. dwugłowych psów (ten temat akurat znam już od kilku lat). Owady i pasożyty do dla wielu ludzi tabu. Ani to przyjemne do słuchania, ani do oglądania, a już na pewno nie do przeżywania na sobie. Jeśli myśleliście, że plaga robaczków w domu jest ohydna, to ich pojawienie się w uchu to żadna przyjemność. Jeśli tego Wam mało to zawsze jest opcja, by znaleźć jakiegoś nicienia np. w oku. Posiadanie pasożytów czy innych "gości" w mózgu to już koniec zabawy, bo często ma to skutek śmiertelny. Myśleliście kiedykolwiek nad przeszczepem flory bakteryjnej w jelitach? Brzmi dobrze, gdy ma się z tym nawracające problemy, ale gdy dowiecie się, w jaki sposób to nie jestem pewna czy Wasze zainteresowanie nadal będzie tak ogromne! No i jeszcze coś na deser, czyli... odwieczny strach przed clownami! Skąd się bierze? Czemu tak wielu z nas boi się postaci, które powinny nas rozśmieszać? Czy powodem naszego lęku był morderca, który w czasie kiedy nie zabijał, to zarabiał przebrany za klauna Pogo - John Wayne Gacy? Czy może Stephen King przeraził nas swoim Pennywise'em z książki "TO"? A pomyślcie sobie, że to tylko po jednym zagadnieniu z każdego rozdziału. Mało tego nie te najobrzydliwsze. Przecież nie będę wam zdradzać najciekawszych pytań, a raczej odpowiedzi! Ja bawiłam się przy tej książce przednio, a zdobyta wiedza zaspokoi, chociaż część mojej specyficznej strony natury. Jedno jest pewne: tego typu pozycje są przeze mnie mile widziane zawsze, wszędzie i o każdej porze dnia i nocy (roku także!).
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
23-08-2020 o godz 14:28 Bookendorfina Izabela Pycio dodał recenzję:
"Ewolucja nie determinuje w sposób absolutny ludzkiej kondycji. Ludzie zmieniali się i nadal będą się zmieniać na różne zaskakujące sposoby." Wiele elementów, zjawisk i okoliczności, otaczających nas w codziennym życiu, sprawia, że na myśl o nich natychmiast dostajemy gęsiej skórki, przywołują głębokie lęki, kojarzą się z obrzydzeniem, uruchamiają odruchy ucieczki. Niektórych tematów nie chcemy tykać, ponieważ niekomfortowo czujemy się myśląc i rozmawiając o nich, przekraczają granice tolerancji, dobrego smaku, stały się tabu. Wydają się odrażające, odstręczające, odpychające, przerażające. Czasem dziwne i krępujące, kiedy indziej drastyczne i makabryczne. Ale i tak znajdą się śmiałkowie, którzy to właśnie nimi zajmą się od strony naukowej, poddadzą badaniom, analizom i interpretacjom. Jeszcze inni, jak dziennikarze i pisarze, poświęcą im uwagę, szczegółowe opisy i zbiorczy podsumowania. Zaś my, czytelnicy, chętnie damy kręcić się w tego typu osobliwości, podążając ciekawością za tym, co jednocześnie odpycha i przyciąga. Erika Engelhaupt, posiada biologiczne wykształcenie i jest entuzjastką informacji o absurdalnych aspektach naszych ciał, ziemi i wszechświata. Z pasją dzieli się tym, co uda się jej odkryć i zrozumieć. Książka zawiera krótkie różnotematyczne teksty, barwnie i intrygująco naświetlające mniej lub bardziej znaną wiedzę, zajmująco przytaczające dane, frapująco odwołujące się do tego, co jeszcze niedawno okryte było mrokiem milczenia, wstydu, zacofania. Porusza zagadnienia śmierci, przykładowo w otoczce głodu makabry, nekrobiomów, osobliwej behawiorystyki psów. Ukazuje to, co antypatycznie drażni zmysły, jak choćby jedzenie owadów, nieprzyjemne zapachy, miejsca przestępstw, góry tłuszczu w miejskich kanałach. Uświadamia źródła nietykalności pewnych rzeczy, jak transplantacja głowy, kanibalizm, miesiączkowanie w kosmosie, nekrofilia. Wyjaśnia, dlaczego niektóre zwierzęta, w tym muchy, szczury, karaluchy, roztocza, najchętniej trzymalibyśmy z dala od nas. Zagląda też w wydzieliny i wydaliny ludzkiego ciała, a także przygląda się niezwykłym pułapkom, w które potrafią wpaść nasze umysły. Narracja przyjemna, lekka, nośna, pozbawiona naukowego żargonu, zatem łatwo i entuzjastycznie przemyka się po stronach publikacji. Logiczny podział na obszary porządkuje przekazywaną wiedzę i klarownie zazębia wszystko w całość. Tytuł na tyle mnie wciągnął, że żarliwie poznałam go w jeden wieczór czytelniczy. Wiele informacji nie okazało się nowością, ale kilka naprawdę mną wstrząsnęło, zszokowało, zaskoczyło. Od razu nasuwała mi się myśl, jak niewiele wciąż wiemy o nas samych, a jednocześnie snujemy ambitne plany o podbiciu kosmosu. Podobnie jak z wiedzą o świecie oceanów, która jest mniej zbadana niż powierzchnia Księżyca. Choć wnikałam w ohydne treści, to jednak mnie intrygowały, przyciągały, fascynowały. To jakby wyłapywanie piękna w fałszywej brzydocie, nadawanie sensu pozornym idiotyzmom, odnajdywanie obiektywizmu w ekstremalnych emocjach, czy czerpanie przyjemności z tego, z czego na zdrowy rozum nie powinno się. Nieco inne niż zazwyczaj spojrzenie na dorobek naukowy, zadziwiające ludzkie odruchy, silnie zakorzenione obawy, a wszystko podszyte nutą dobrego humoru. bookendorfina.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
14-08-2020 o godz 10:33 blondeside dodał recenzję:
Jeśli interesuje Cię otaczający nas świat, to ta książka jest zdecydowanie dla Ciebie! Autorka otwiera przed nami drzwi do tego co nieznane, owiane tajemnicą, jest tabu... Porusza tematy, o których się nie mówi i właśnie dlatego z taką ciekawością badałam kolejne rozdziały! Co znajdziemy w książce? Otóż bardzo wiele! Przeczytamy o tym, jakie stworzenia mogą szukać kryjówki w ludzkim ciele, o najbardziej cuchnącej roślinie, która przyciąga turystów swym niecodziennym zapachem. Dowiemy się wiele o zachowaniu zwierząt, a także o tym, czy nasz pupil jest zdolny do tego, aby nas skosztować po śmierci. Czy zastanawia Was, jak wyglądałby przeszczep głowy i czy jest to możliwe? A może chcecie wiedzieć więcej na temat powszechnie grasujących i niezwykle wytrzymałych karaluchów? W niniejszej książce znajdziecie odpowiedzi na te i wiele innych pytań. Erika Engelhaupt, redaktora National Geographic, przedstawia naukowców którzy przeprowadzili mnóstwo eksperymentów - w tym na sobie! W jednym z rozdziałów opisała człowieka, który na rzecz zbadania progu bólu dał sie pokąsać różnym owadom. Książka jest pełna odwołań do ciekawych źródeł a także do stron internetowych, gdzie sami możemy przeprowadzić niektóre drobne eksperymenty np. nakłuć wirtualną laleczkę voodoo czy wykonać test, przeprowadzany wśród kandydatów do jednostki zajmującej się zawodowo zapamiętywaniem i rozpoznawaniem twarzy. W mojej opinii jest to niezwykle fascynująca pozycja naukowa. Dzięki niej zdecydowanie poszerzyłam swoją wiedzę z wielu dziedzin. Chłonęłam rozdział za rozdzialem i muszę przyznać, że wciąż chciałam więcej. Autorka z wielką pasją przekazuje nam wiedzę w teorii i popiera ją przykładami m.in. z własnego życia. Pełna ciekawostek dotyczących codziennego życia lektura zachwyci wielu czytelników. Gorąco polecam! Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Burda Książki
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
22-07-2020 o godz 07:17 aannaa_czyta dodał recenzję:
„Przyjemność sprawia mi odnajdywanie piękna w brzydocie, a także porządku w chaosie”. @@@ Dzisiaj przychodzę do Was z moją opinią o książce, która mnie bardzo zaskoczyła. Jako, że brzydzę się wszelakiego robactwa, pająków i innych dziwnych żyjątek książka bardzo mnie pochłonęła. Znalazłam w niej ogrom informacji pochodzących raczej z obrzydliwej strony natury. Dowiedziałam się m.in.: o robalach w mózgu, znalazłam odpowiedź na pytanie: czy lizanie ran leczy?, przeczytałam mity na temat detoksu, dowiedziałam się, co żyje na naszej skórze, a co pod nią. Autorka przedstawia nam postać biologa, który dał się ukąsić wszelkim możliwym owadom, opisuje najbardziej niechlujnych kochanków w królestwie zwierząt czy przedstawia przewodnik po kanibalizmie. Erika Engelhaupt, autorka i redaktorka znanego czasopisma "National Geographic"z dużą dozą czarnego humoru mierzy się z tym co obrzydliwe i z tym co wydaje się z pozoru bezużytecznym odkryciem. „Nie bójmy się zadawać obrzydliwych pytań. Eksplorujmy świat z szeroko otwartymi oczami, pozwalając mu być takim, jaki na prawdę jest , a nie jakim chcielibyśmy go widzieć. Nauczmy się zachwycać zdumiewającymi tworami przyrody, nawet jeśli mają sześć odnóży albo zjadają swoje młode”. @cozaohyda to książka, która pochłania i tłumaczy jak działa otaczający nas świat. Napisana jest bardzo przystępnym językiem, a przedstawione źródła z których korzystała autorka pozwalają zgłębić jeszcze bardziej tematy, które nas niezwykle interesują. Polecam wszystkim, którzy interesują się otaczającym nas światem albo szukają odpowiedzi na pytania, których nie mają odwagi zadać…
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
05-08-2020 o godz 10:00 Emilia Lekner dodał recenzję:
🖊RECENZJA🖊 "Co za ohyda! Po mrocznej stronie nauki" Erika Engelhaupt od @burdaksiazki . Autorka odpowiada nam na bardzo dziwne pytania np. Czy po śmierci zje nas kot czy pies? Czy lizanie ran leczy? Mimo że brzydzę się różnymi robakami, pajakami i innymi dziwnymi stworzeniami książka mnie pochłonęła i szybko ją przeczytałam. Z książki dowiadujemy się w ilu ciekawych rzeczy dzięki którym poznajemy otaczający nas świat, dowiadujemy się co dzieje się w naszym ciele. Książka napisana jest przystepnym językiem a przedstawione źródła z których korzystała autorka pozwalają nam jeszcze bardziej zagłębić się w temacie. Książkę polecam wszystkim którzy interesują światem który nas otacza, wszystkim którzy uwielbiają wszelkiego rodzaju robactwa, wszystkim którzy chcieliby się dowiedzieć najdziwniejszych rzeczy a boją się zapytać. Za egzemplarz dziękuję @burdaksiazki
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
14-12-2020 o godz 10:27 Anonim dodał recenzję:
“Co za ohyda” to “przegląd obrzydliwych, odpychających i absurdalnych aspektów działania naszych ciał, ziemi i wszechświata”. Absolutnie fascynująca mimo wszystkich tych obrzydliwości, o których opowiada. Mamy też trochę o sprawach, które są mniej ohydne, ale o których się nie mówi, jak na przykład mizofonia czy łechtaczka. “Wręcz zaryzykuję stwierdzenie, że gdybyśmy nieco bardziej refleksyjnie podchodzili do tego, co i dlaczego nas obrzydza, mielibyśmy dla siebie nawzajem więcej tolerancji. A droga ku temu wiedzie właśnie przez chęć poznania.” W “Co za ohyda!” mamy trochę makabry, bufet pełen owadów, czym i dlaczego niektóre tematy są tabu, wszelkiej maści wydzieliny i wydaliny, których się wstydzimy, a także trochę tego co może siedzieć nam w głowie. A wszystko to ze zdrową dawką czarnego humoru. Idealna, choć troszkę wykrzywiająca twarz, kombinacja.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Sposób na smutek Adelman Hallee
5/5
14,62 zł
24,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Między nami chaos Miller Samuel
4.3/5
33,11 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Szycie jest łatwe Opracowanie zbiorowe
4.3/5
29,29 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa 10 niesamowitych przygód Neli Nela
4.6/5
23,42 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Emocje na talerzu Lange Elżbieta
4.6/5
23,42 zł
39,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.