Oddychając z trudem. Oddechy. Tom 2 (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (1): Cena:

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń

Produkt niedostępny

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Może Cię zainteresować

Emma przetrwała dramatyczną noc w domu swojej ciotki, ale niewiele z niej pamięta. Obudziła się w szpitalnym łóżku, w koszmarnym stanie. Odbył się proces sądowy, w którym na szczęście nie musiała uczestniczyć. Teraz Carol nie może już zrobić jej nic złego, ale wysoką ceną za to jest utrata kontaktu z Laylą i Jackiem.

Emma wróciła do szkoły i na boisko, i stara się po prostu prowadzić zwyczajne życie nastolatki, z wierną Sarą i oddanym Evanem u boku. Nie jest to jednak łatwe – wciąż budzi się zlana potem po koszmarnych snach, a na ulicach prześladują ciekawskie spojrzenia.

Gdy decyduje się zamieszkać ze swoją matką, sytuacja jeszcze bardziej się komplikuje. Tak trudno oddychać, gdy trzeba radzić sobie z tak silnymi emocjami…


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Oddychając z trudem. Oddechy. Tom 2
Seria: Oddechy
Autor: Donovan Rebecca
Tłumaczenie: Kacperski Ernest
Wydawnictwo: Wydawnictwo Feeria
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 544
Numer wydania: I
Data premiery: 2015-01-14
Rok wydania: 2015
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 204 x 37 x 143
Indeks: 16068353
średnia 4,7
5
71
4
11
3
5
2
1
1
1
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
47 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
20-01-2015 o godz 18:00 przez: Marcelina Korneluk | Zweryfikowany zakup
Od tej książki nie można się oderwać. Gdy zaczęłam ją czytać świat realny przestał dla mnie istnieć nawet nie czytając jej ciągle o niej myślę jakby tu ją dalej czytać przez co zaniedbuje obowiązki domowe ale na poczet tak świetnej książki naprawdę warto.
Gorąco polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
16-01-2015 o godz 19:40 przez: Diana | Zweryfikowany zakup
- Jesteś naprawdę dobra w wypieraniu pewnych rzeczy, co? (...) Dopóki możesz coś zignorować, zachowujesz kontrolę nad sytuacją.
- Jasne. (...) Uwielbiam nie spać po nocach tylko po to, żeby ci udowodnić, że się mylisz.

Emma żyje! Jednak to jedyny plus tej sytuacji. Ciało powoli budzi się do życia, ale umysł pozostaje wciąż w koszmarze, którego w dodatku nie pamięta. Emma wypiera to co złe, nie oznacza to jednak, że jest jej łatwiej wrócić do "normalności". Pomimo tego, że Carol nie może jej już skrzywdzić...
Emma wraca do szkoły, ma blisko przyjaciółkę Sarę i swoją miłość życia - Evana, nie jest jej jednak łatwo. Nie nauczyła się jednego - jak przyjmować pomoc, wciąż się izoluje, a kłopoty wciąż pukają do jej drzwi.
Przeprowadzka do matki, co owocuje nieoczekiwaną znajomością z jej nowym partnerem i odkryciem prawdy, która odbiera oddech...

Historia. Byłam w szoku! Na końcu ostatniej recenzji zastanawiałam się czy autorka będzie maltretować Emmę przez kolejne dwa tomy, za pomocą Carol. Ta historia jest jednak inna. Nie chodzi już o znęcanie się fizyczne, a o wniknięcie w psychikę. Relacja Emmy z matką jest bardzo autentyczna, a nawet za bardzo, to mnie brakowało oddechu razem z główną bohaterką. Co więcej autorka bardzo gładko przeszła od przemocy domowej do alkoholizmu, kolejnego bardzo trudnego tematu.

Język. Muszę go pochwalić. Nie był już aż tak prosty, nie zawierał błędów. Książkę czytało się znacznie "przyjemniej" pod względem językowym. Nie czułam już, że to debiut.

Okładka. Niestety muszę się do czegoś przyczepić. Uważam, że poprzednia była znacznie ładniejsza.

Bohaterowie. Pojawił się nowy bohater, który sporo namieszał w tej historii. Z jego udziałem autorka zbudowała zupełnie nowy trójkąt, który poważnie zagroził relacji Emmy z Evanem. Jednak wszystkim, którzy nienawidzą trójkątów tak jak ja, przyznam że ten trójkąt jest bardzo naturalny. Co prawda Emma staje się niezdecydowana, ale można jej wybaczyć. To bardzo trudne, gdy z jednej strony masz kogoś komu nie ufasz, a z drugiej powiernika swoich najgorszych koszmarów...

Rachel. W tam tej recenzji skrytykowałam brak postaci kata. Carol po prostu była. Nie znaliśmy motywów jej działania, autorka zupełnie opuściła relację psychiczną. Tu było naprawdę inaczej. Autorka udźwignęła postawione sobie zadanie. Opis relacji Emmy z matką jest naprawdę niezwykły. Pokazana została cała destrukcyjna moc tej relacji. To chyba najmocniejsza strona tej powieści.

Podsumowanie. Czytaliście już "Powód by oddychać"? Nie? To przeczytajcie i sięgajcie po drugi tom! Ta seria odbierze Wam oddech, a to w końcu dzięki niemu żyjemy....
Dla wszystkich fanów new adult jest to pozycja obowiązkowa, ale nie tylko dla nich. Wydaje mi się to pozycja dosyć niecodzienna, a tematy w niej poruszane bardzo istotne i ważne.
Ocena 10/10 to nie przypadek. To trudny temat, całkiem dobry język, udani bohaterowie i fenomenalna struktura dręczenia psychicznego.
Polecam ...

Zamykam oczy, by nie widzieć prawdy. Odrzucam zdarzenia, żyjąc w przekonaniu, że ze wszystkim sobie poradzę. Wierzę, że mam wystarczająco dużo siły i będę wiedziała, kiedy ją stracę. (...) A kto chce żyć ze świadomością, że zasłużył na gniew? Że się nim pogardza? Że jest ktoś, kto wolałby, aby się nigdy nie urodził?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
21-02-2015 o godz 16:47 przez: Paulina Linkiewicz | Zweryfikowany zakup
Książkę przeczytałam jednym tchem i nie mogłam się oderwać. Niesamowita powieść o dziewczynie, która mimo przeżytego koszmaru cały czas stara się iść naprzód. Jako czytelniczka przeżyłam każdy upadek głównej bohaterki i razem z nią starałam się podnieść. Świetnie napisana i trzymająca w napięciu, sprawia, że nie da się od niej oderwać, nie znając zakończenia. Czytając chce się płakać i śmiać jednocześnie. A gdy przewraca się ostatnią stronę ciężko uwierzyć, że to już koniec. Ta książka wciąga do swojego świata, w którym chce się zostać. Z przyjemnością sięgnę po tom 3. Polecam dla wszystkich, którzy chcą przeżyć fale emocji podczas wolnego wieczorku z książką.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-03-2015 o godz 21:59 przez: Magdalena Kędziora | Zweryfikowany zakup
Po pierwszym tomie byłam tak przepełniona emocjami, że od razu z zapałem zabrałam się za drugą część.. niestety po pewnym czasie zaczęło mnie dobijać zachowanie Emmy. Denerwowało mnie to, że chce uszczęśliwić wszystkich w koło a nie myśli o Sobie. Odłożyłam ją na półkę na parę dni. Kiedy już ochłonęłam zabrałam się za dalsze czytanie.. Emocje jakie wywierała na mnie ta książka są nie do opisania.. nawet się nie obejrzałam a już byłam na końcu.. Evan.. cóż ZŁOTY CHŁOPAK.. Wierzę, że w ostatniej części jednak będą razem, bardzo bym tego chciała..
POLECAM Z CZYSTYM SUMIENIEM :)
Wie ktoś może, kiedy ukaże "Bez tchu" w księgarniach??
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-07-2015 o godz 10:15 przez: Estera Tomeczek | Zweryfikowany zakup
Kolejna część, kolejna fala emocji. Można by się spodziewać, że pierwsza część była emocjonalna, ale druga w żaden sposób jej nie ujmuje. Czytałam z zapartym tchem a koniec mnie zaskoczył.
Los podstawia nam kłody pod nogi, a Emma chyba nie ma siły już walczyć. Czy mnie denerwowała? Sama nie wiem , trochę ją rozumiałam i trochę jej współczułam.
Evan jest ważną osobą w jej życiu, ale czy Emma przełamie wstyd i opowie mu o wszystkim. Może jednak pojawi się ktoś kto ją lepiej rozumie?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-01-2015 o godz 15:28 przez: Ancur00 | Zweryfikowany zakup
Po przeczytaniu kolejnej, drugiej części z serii Oddechy, czuję jakbym sama oddychała z trudem, książka ta emocjonalnie mnie poturbowała, a im bliżej byłam jej końca serce biło coraz szybciej, a łzy napływały nieustannie. Uważam, że ten tom jest znacznie dojrzalszy od poprzedniego, uczucia w nim są znacznie silniejsze, ból dużo większy. Rzadko zdarza się bym przesiąknęła książką aż do tego stopnia, że myślę tylko o niej! Polecam! Na pewno w Waszej pamięci również zapadnie na długo!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
15-01-2015 o godz 17:57 przez: adula000 | Zweryfikowany zakup
Książka tak niesamowicie mocna, że nie wiem czy dam radę przeczytać następną część. Poprzednią ledwie przeczytałam- była mocna. Z kolei po tej część z pewnością się nie pozbieram. Czuję się jakby ktoś oblał mnie wrzątkiem.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
31-08-2015 o godz 16:18 przez: Małgorzata Lorenc | Zweryfikowany zakup
Pierwszą część trylogii moja córka pochłonęła, drugą chyba jeszcze szybciej! Tak nawiązując do tytułu serii, tą książkę czyta się na wdechu, bez oddechu lub jednym tchem- jak kto woli, koniec kropka!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-06-2016 o godz 16:56 przez: Arkadiusz Golembka | Zweryfikowany zakup
Wspaniałe i pełne profesjonalizmu podejście do zawierania transakcji. Takiej współpracy życzę wszystkim użytkownikom - szybko, sprawnie, profesjonalnie !!! gorąco polecam:)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
20-01-2015 o godz 08:17 przez: puchers | Zweryfikowany zakup
Co tu dużo gadać, drugi tom jak i pierwszy zresztą jest rewelacją. Szybko się czyta , bo wciąga jak ruchome piaski! :) Polecam w 100%
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
06-03-2016 o godz 14:06 przez: nacixon | Zweryfikowany zakup
Bardzo polecam tę książkę dla osób uwielbiających dramat połączony z romansem.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
19-05-2015 o godz 20:15 przez: MONKUL | Zweryfikowany zakup
Bardzo ciekawa książka, w której nie spodziewasz się co za chwile się wydaży
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-10-2015 o godz 10:02 przez: kakade22 | Zweryfikowany zakup
Podobnie jak pierwsza czesc ta rowniez czyta sie z zapartym tchem!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
20-09-2015 o godz 17:37 przez: Paulina Kuraś | Zweryfikowany zakup
Super książka bardzo mi się podobała, fajnie się czyta Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-01-2015 o godz 11:39 przez: paulinka25042
Po mocnym zakończeniu książki „Powód by oddychać”, które rozbudziło apetyt, na kolejną część, przyszedł w końcu czas, kiedy to głód miał być zaspokojony. Niestety, pojawiły się także obawy. Zastanawiałam się, co takiego pokaże nam autorka, czy książka będzie równie dobra, jak jej pierwsza część, zżerało mnie to od środka. Obawiałam się, że lektura okaże się totalną klęską, a jedyne, co będzie w niej ciekawe, to opis wydarzeń, które poznaliśmy w epilogu, poprzedniego tomu. Nie pozostało mi nic innego, jak zabrać się za czytanie, odstawiając wszelkie obawy…

Emma przeżyła tragiczną noc, Carol została skazana za swoje czyny, teraz już nic nie stoi na przeszkodzie, aby mieć normalne i spokojne życie. Jednak koszmar powraca w snach, dręczy i nie pozwala zapomnieć, mimo usilnych starań dziewczyny. Wytykanie palcami i ciche szepty za plecami, także o wszystkim przypominają. Decyzja o przeprowadzce do matki, nie wydaje się być czymś niezwykłym, ale nawet to, wszystko skomplikuje…
Przyjaźń i miłość zostanie wystawiona na ciężką próbę. Kiedy słowa, grzęzną w gardle, trzeba pamiętać o tym, aby oddychać, tylko jak to zrobić kiedy, każdy oddech boli, a prawda niekoniecznie przyniesie ukojenie…

Obawy, które mną targały, były bezpodstawne. Nie potrzebnie zadręczałam się nimi. Choć wydawałoby się, że autorka napisała już wszystko, co można było napisać, świetnie poradziła sobie z kontynuacją powieści. Utrzymała jej poziom i po raz kolejny, szokuje czytelnika. Chyba nikt nie spodziewa się tego z czym spotka się w książce. Czekałam na cukierkową historyjkę, jak to po traumatycznych wydarzeniach, wszystko wraca do normalności i jest różowa, a nawet kolorowo. Nic z tego! Część książki przesiedziałam z otwartą buzią ze zdziwienia. Jak można napisać, coś tak poruszającego, coś, co tak bardzo targa emocjami? Za pierwszym razem może to się udać, ale za drugim wydaje się być nie możliwe, a jednak „Oddychając z trudem”, właśnie takie jest.

Emma, ma teraz całkiem inne życie. Choć nie przywykła do zainteresowania jej osobą, stara się aby to zaakceptować. Bliskość Evana i Sary, daje jej poczucie bezpieczeństwa, wie, że nie jest sama, a mimo wszystko nie potrafi z nimi rozmawiać. Próbuje trzymać ich z daleka od swoich problemów, czy nocnych koszmarów. Nie chce ich krzywdzić, ani zadręczać swoją osobą, nie pozwala im na poznanie jej życia. Myśli, że w taki sposób ich ochroni i nie zobaczą tego czego nie powinni. Jednym słowem nic się nie zmieniła.

Tym razem widzimy, z czym musi zmierzyć się, była ofiara przemocy domowej. Jakie przeszkody stają na drodze do normalności, jak próbują poskładać, swoja psychikę, w całość. Jest to bardzo trudny i ciężki proces, który nie trwa pięć minut. Potrzeba na to tygodni, miesięcy, a nawet lat, aby stwarzać pozory normalności. Najgorsze są demony przeszłości, nękające swoją ofiarę. Ich pozbyć się najciężej, bo kiedy dopada sen, w tedy może zdarzyć się wszystko.

W tej książce jest wszystko, co powinno być. Świetnie wykreowani bohaterowie, którzy nic, a nic nie stracili na swoim charakterze. Dodatkowo pojawiają się nowe postacie, bardzo ciekawe i wiele wnoszące do całej historii. Kiedy zacznie się czytać, na jednym oddechu, pochłonie się wszystko. Nie można się oderwać, trzeba przeczytać wszystko. Powieść ogromnie wciąga, kartki przelatują w zastraszającym tempie. Nim czytelnik zdoła się zorientować już pojawia się epilog. Nie brakuje również emocji, są łzy, radość, smutek, gniew, frustracja i wiele innych uczuć, a każde bezustannie wpływa na bezbronnego czytelnika. Jesteśmy takimi szmacianymi laleczkami w mackach słów powieści, stajemy się bezbronni i podatni, na to co dzieje się w lekturze. A dzieje się wiele…


Moja ocena: 9/10

Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
5/5
12-01-2015 o godz 21:59 przez: Monika
Powód by oddychać jako najlepsza książka 2014 roku na Just Books!


Czasami ludzie muszą zmierzać się ze swoimi demonami z przeszłości, które nigdy nie dają o sobie zapomnieć. One były, są i będą. Jak ich się pozbyć? Czy to w ogóle osiągalne? Zamykamy się w sobie tłumiąc ból bolesnych wspomnień, wierząc, że mówienie o tym co przeszliśmy dostarczy naszym bliskim cierpienia a przecież chcemy dla nich jak najlepiej. Czy aby na pewno w ten sposób ich chronimy? Jedyną osobą, która dobrze zna odpowiedzi na te pytania, jest głowna bohaterka – Emily, która doskonale wie, co to znaczy prawdziwe piekło…



„Sześć miesięcy temu byłam martwa. Serce przestało bić w moich piersiach. Oddech nie wydobywał się spomiędzy moich warg. Wszystko minęło. Nie żyłam.”


Emma znalazła swój powód by oddychać, dzięki czemu przeżyła traumatyczną noc, którą zagwarantowała jej ciotka. Jednak obrazy z tamtego dnia pamięta jak przez mgłę. Dziewczyna budzi się w szpitalu a jej szyja, nadgarstki i inne części ciała są w fatalnym stanie. Dodatkowo bardzo odczuwa tęsknotę za Leylą i Jackiem. Cierpi nie tylko fizycznie, lecz także psychicznie. Pomimo tego, że Carol została uznana za winną i zamknięta w więzieniu, kobieta nie daje jej wytchnienia i nawiedza ją w nocnych snach pragnąc jej śmierci. Niemal każdy koszmar kończy się obudzeniem całą mokrą od potu i niemożliwością spania dalej. Choć terapia nie pomaga, Emily ma przy sobie kochającego Evan’a jak i Sarę. To właśnie oni sprawiają, że nic nie może być ciągle czarno – białe. Dodają jej otuchy, radości i wszystko, czego tylko możemy się spodziewać od przyjaciół – powoli przywracają jej sens życia.
Od tego czasu Emily mieszka z Sarą i jej rodzicami. Jednak pewnego dnia podejmuje niespodziewaną decyzję – chce spróbować odbudować więź z matką i zamieszkać razem z nią… I tak się dzieje. To, co czeka ją na miejscu może okazać się z pozoru piękne, lecz w rzeczywistości życie Emily ułoży się jeszcze inaczej niż dotychczas i co najważniejsze - przyprawi czytelnika o nie jedną palpitacje serca….


" Zacznę jeszcze raz. Z dwojgiem ludzi, których kocham najbardziej na świecie. Choć wiem, że życia nie da się przewidzieć, a w ciągu pół roku wiele może się wydarzyć."

Powód by oddychać wywołał u mnie ból i skurcze serca, ogrom wylanych łez i wielkie niedowierzanie. Oddychając z trudem nie zawiera w sobie, aż takiej dawki brutalności jak poprzednia część, przez co czułam się niekiedy lżej, lecz emocje pozostały zachowane na takim samym poziomie. Czytając pierwsze strony wydawać się może, ze nie odczujemy tego samego co wcześniej - bólu, strachu, kłucia w sercu, współczucia i innych negatywnych jak i pozytywnych uczuć ,jednak im dalej poznajemy losy bohaterów, tym większa fala emocji. Cieszę się, że autorka - Rebecca Donovan - wplotła w karty powieści dawkę humoru, przez co dialogi między bohaterami wywołały u mnie nie jeden uśmiech na twarzy.

Uwielbiam wykreowanych bohaterów, którzy są normalnymi ludźmi. Podobają mi się relacje między nimi. Więź przyjaźni, która miewa gorsze i lepsze dni a także ukazanie miłość Evana i Emmy, która nie jest przesłodzona i zostaje wystawiona na próbę a my zostajemy pod znakiem zapytania. Wszystko jest z umiarem i to właśnie jest dobre. Emma nie zmieniła się od tamtej pory i nadal uważa, że tłumienie emocji, tamtych koszmarnych chwil jak z piekła rodem, nawiedzających ją koszmarów itp. jest dobrym wyborem, żeby nie martwić najbliższych. Jednak w ten sposób można odizolować ich od siebie. Tak często mylimy chronienie przed cierpieniem bliskich przez nas, że sami zapominamy odróżnić słowo chronić od ranić.
Emma a jej matka – Rachel prowadzą całkiem inne style życia. W pewnym momencie pojawią się też nowe postacie m.in. mężczyzna o imieniu Johanatan, z którego niezłe ziółko. Przyznam, że jego postać początkowo tak mnie zainteresowała, że tylko czekałam aż się pojawi. Potem zaczęłam nabierać dystansu. Czy słusznie i co było tego powodem? Zdradzę tylko, że będzie ciekawie!


"Emmo, czego ty się boisz? - zapytał ponownie, patrząc na mnie badawczo.."


I znowu takie zakończenie, że człowieka wryje w fotel i zrobi wielkie oczy. Nie mam pojęcia jak przeżyję do kolejnego, niestety już ostatniego tomu tej serii.


Oddychając z trudem to książka jakich mało. Piękna, skłaniająca do refleksji, nieobliczalna, prawdziwa. Porusza niezwykle trudny temat, który ciężko udźwignąć i napisać perfekcyjnie. Jednak nie ma rzeczy niemożliwych a Rebecca Donovan tylko nas utwierdza w tym przekonaniu. Ta powieść łapie i rozrywa nas na kawałki. Nie mam pojęcia jak autorka to robi, że za każdym razem tak steruje moimi emocjami ale to zdecydowanie najlepsza seria jakąkolwiek do tej pory miałam okazję przeczytać! Doszczętnie działająca na ludzkie emocje. Polecam, polecam, polecam i uwielbiam z całego serducha!
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
12-01-2015 o godz 19:54 przez: Rosemarie
Uwielbiam książki, które są nie tylko wciągające, ale także mają świetną i dopracowaną fabułę. Kocham, gdy wywołują u mnie to charakterystyczne napięcie zarezerwowane tylko dla najlepszych dzieł. A gdy mnie wzruszają, bawią, gdy pisarze wręcz trzymają moje emocje w garści - wtedy wiem, że dana powieść jest naprawdę wyjątkowa i na długo zagości w moim sercu. Taka właśnie ta seria.

Pierwszy tom - "Powód by oddychać", otwierający serię Oddechy autorstwa Rebeki Donovan miał swoją premierę we wrześniu ubiegłego roku. Niedługo fanom tej pisarki będzie dane cieszyć się kontynuacją, o równie wdzięcznym tytule, co pierwszy - "Oddychając z trudem", który nieuchronnie zwiastuje jeszcze większe emocje. Ja jestem w gronie szczęśliwców, którzy mogą przeczytać sequel przedpremierowo. Nie uwierzycie w moją radość, gdy trzymała tą perełkę w dłoniach, porażona jej rozmiarem (ponad 500 stron). Uwielbiam, gdy świetne książki są duże objętościowo, bo pozwala mi to na dłuższe delektowanie się lekturą. Nie zwlekając, przystąpiłam do czytania. Jesteście ciekawi moich wrażeń?

Najpierw kilka zdań o fabule. Minęło pół roku od druzgocących wydarzeń z poprzedniej części. Wszystko w końcu wydaje się w końcu być na dobrej drodze. Ciotka Emmy została ukarana, a sama dziewczyna powoli wychodzi na prostą. A przynajmniej tak myślą jej przyjaciele, bowiem główną bohaterkę wciąż dręczą demony z przeszłości. Jakim zmianom ulegnie życie Emmy, gdy zamieszka ona ze swoją matką, której przecież nie tylko nie zna, ale która ją porzuciła?

"Powód by oddychać" choć był świetny, miał swoje wady. Wiem, że wielu czytelników narzekało na niespójność akcji i chwilami na jej nielogiczność. Cóż, w kontynuacji wszelkie mankamenty zostały przez Rebekę Donovan poprawione. Powiedziałabym, że ta pisarka naprawdę wykreowała drugi tom na bardziej poważniejszy, może nawet mroczniejszy, wnikający w psychikę bohaterów. Przemoc domowa zeszła na dalszy plan, natomiast na głównym planie autorka wzięła w obroty przeszłość Emmy i jej zmaganie się z nią. Dziewczyna wyrusza na swoją własną przygodę, na odkrycie tego, kim właściwie jest i jak powinna uporać się z bolesną przeszłością. Odniosłam wrażenie, jakby wątek miłosny trochę przygasł, ale moim zdaniem jest to na plus. Nie lubię przesłodzonych, zbyt cukierkowych romansów. Poza tym pisarka zadbała o to, aby czytelnicy nie nudzili się w czasie lektury, więc gwarantuję, że nawet nie odczujecie mniejszej obecności Evana. Przecież co za dużo, to niezdrowo. Spodobało mi się drobiazgowe ukazanie głównej postaci, jej swoistą ewolucję z cichej nastolatki w kobietę, która zaczyna w siebie wierzyć. Walczyć o lepszą przyszłość dla siebie. W końcu kto, jak nie ona, na to zasługuje?

"Oddychając z trudem" to wymarzona kontynuacja. Nie żaden "przeciętniak" jak to często bywa w przypadku środkowych tomów serii. Jest lepszy, bardziej dopracowany, z ciekawszej perspektywy ukazuje wielu bohaterów, nie tylko samą Emmę. Evan w prawdzie trochę przygasł, ale pojawiła się nowa, równie interesująca postać, która moim zdaniem skradła całą uwagę wraz z matką Emmy - Rachel. To właśnie ona budziła we mnie złość, gniew, ale także i zaintrygował mnie jej portret psychologiczny. Jestem ciekawa jak pisarka rozwinie ten wątek w trzecim tomie.

Serię Oddechy z czystym sumieniem mogę polecić każdemu. To niesamowicie wciągająca seria, którą czyta się z wypiekami na twarzy. Rebecca Donovan tak wysoko postawiła poprzeczkę, że aż się boję, co przygotowała w ostatniej, finałowej części. Polecam!

"Właśnie wkroczyłam do jednego ze swoich koszmarów. I zawzięcie walczyłam, by się z niego wydostać."
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
20-01-2015 o godz 22:42 przez: Kinga K.
Emma przeżyła piekło. W chwili obecnej ma je za sobą, przynajmniej częściowo. Jednak nie oznacza to, że może rozpocząć spokojne życie. Nie chce pamiętać tego, co było, ale koszmary nie pozwalają jej zapomnieć. Wręcz przeciwnie - sprawiają wrażenie, że chcą zrobić wszystko, aby Emma wypełniła w końcu luki w pamięci, które powstały po okropnej nocy w domu Carol. Odniesione urazy również jej nie pomagają. Chyba już na zawsze na jej skórze pozostaną blizny, a jej kostka będzie przypominała o sobie ostrym bólem w chwili nieuważnego stąpnięcia. Jednak to nie są jedyne zmartwienia Emmy. Mogłoby się wydawać, że teraz nic gorszego nie może jej spotkać.


Jest dobrze, a nawet jeśli nie, to na pewno w jakimś stopniu lepiej. W końcu minęło już pół roku! W szkole przelała się pierwsza fala plotek, uczniowie zajęli się nowymi "fantastycznymi" sprawami. Emma może odetchnąć z ulgą i wrócić do codziennych zajęć. Ma przy sobie bliskie jej osoby. Evan, Sara, a także rodzice jej najlepszej przyjaciółki wspierają ją w każdym momencie, zawsze może na nich liczyć. Nawet wtedy, gdy podejmuje decyzję przeprowadzki do matki. Emma chce nadrobić stracone lata, kiedy musiała mieszkać u wujostwa. Wie, że niedługo wyjedzie na studia i nie będą miały zbyt wielu okazji spędzenia razem czasu.

Dziewczyna widzi, że Rachel stara się podejść do sprawy poważnie. Docenia starania matki, jednak nic nie może poradzić na to, że jest jaka jest i nie do końca potrafi odnaleźć się w nowym domu, w nowej sytuacji. Mimo tego jakoś razem funkcjonują. Stopniowo się poznają, ale czy na zasadzie relacji matka-córka? Raczej określiłabym je jako relacje kumpelek, znajomych, ale nie nie rodzica i dziecka. Początkowo jest znośnie, nawet pomimo kilku zgrzytów. Problem pojawia się, kiedy te częstotliwość tych zgrzytów, niepożądanych zachowań oraz sytuacji staje się wyższa od tej standardowej. Rachel coraz częściej zagląda do kieliszka z winem, staje się on jej nieodłącznym elementem. Zapewnia, że zna swoje granice, że nie chce stoczyć się tak, jak miało to miejsce kilka lat temu ze znanymi wszystkim skutkami. Emma chce jej pomóc. Doskonale widzi, że matka nie może sobie poradzić z przeszłością, a pomoc widzi w alkoholu. Na dodatek dziewczyna chce ten ciężar udźwignąć sama. Nie dzieli się swoimi problemami z przyjaciółmi, ma przed nimi coraz więcej sekretów. Jedyną osobą, która zdaje sobie sprawę z zaistniałej sytuacji jest Jonathan, partner matki.

Emma i Jonathan znaleźli wspólny język podczas wielu bezsennych nocy, spowodowanych koszmarami. Każde z nich przeżywa je z innego powodu. Być może właśnie to pozwoliło im na zrozumienie drugiej osoby, na które nie do końca mogą liczyć od kogoś, kto jest tylko biernym obserwatorem, a nie uczestnikiem nieustannie powracającego sennego koszmaru. Ich relacje stają się coraz bliższe, szczególnie z punktu widzenia Jonathana. Emma ma zupełnie inny pogląd na ich rozmowy. Czy uda się jej wyjaśnić wszystkim wokół, jaki charakter tak naprawdę ma ich znajomość?

Oddychając z trudem jest drugą częścią serii Oddechy. Pierwsza książka Rebecci Donovan zrobiła na mnie niesamowite wrażenie. Porwała mnie całą swoją historią, bardzo długo nie mogłam o niej zapomnieć. Obawiałam się, że drugi tom to straci, że będę rozczarowana naciągniętą historią, która po czasie straciła swój pęd i nie jest już taka sama. Na szczęście te obawy były bezpodstawne. Drugi tom okazał się tak samo dobry jak wcześniejszy, momentami nawet lepszy.

Tym razem poruszone problemy miały odrobinę inny charakter. W Powodzie by oddychać poznaliśmy Emmę mieszkającą u swojej rodziny, która znęcała się nad nią w sposób psychiczny i fizyczny. Nie można tego inaczej nazwać. Pół roku później spotykamy tę samą dziewczynę, po naprawdę wielu przejściach, ale z nadzieją, że będzie lepiej. Pojawiają się jednak problemy z matką. Są one związane nie tylko z uzależnieniem od alkoholu, ale także od drugiego człowieka. Związane z analizą każdego jego ruchu oraz słowa. Rachel nie może żyć bez Jonathana, on jest dla niej wszystkim. Nie zauważa, że jej zachowanie związane z chęcią utopienia problemów z przeszłością w alkoholu sprawiają, że mężczyzna odsuwa się, stopniowo ma dość, szuka oparcia w Emmie.
Czytając książkę zupełnie się w niej zatraciłam. Żałowałam każdej chwili, której nie mogłam spędzić na kontakcie z nią. Byłam zła, że muszę iść do pracy czy na zakupy. Przeżywałam każdy moment z życia Emmy, jakbym była tuż obok niej. Czasami moja irytacja osiągała poziom zenitu, ponieważ nie mogłam znieść niektórych sytuacji, Nie zmienia to jednak faktu, że chciałam więcej. I nadal chcę więcej. Z niecierpliwością czekam na trzeci tom. Mam nadzieję, że autorka mnie nie zawiedzie, Czuję jednak, że nie powinnam się o to martwić:)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-03-2015 o godz 00:39 przez: Mirror of soul
„Właśnie wkroczyłam do jednego ze swoich koszmarów. I zawzięcie walczyłam, by się z niego wydostać.”

Po dramatycznych przeżyciach, Emma w końcu może wziąć głęboki oddech – jej oprawczyni została skazana i nie może jej już więcej dotknąć. Dziewczyna jednak nie pamięta nic z traumatycznej nocy, w której tylko cudem nie straciła życia... Teraz u boku przyjaciółki oraz chłopaka stara się – na tyle na ile to możliwe – normalnie funkcjonować. Przeszłość nie umiera... pozostaje i cały czas o sobie przypomina. Koszmary oraz wspomnienia bez przerwy dręczą nastolatkę, nie pozwalając jej wziąć porządnego oddechu. Emma postanawia zacząć wszystko od początku – daje szansę swojej matce i wprowadza się do niej. Ale czy to dobra decyzja? Czy matka alkoholiczka, która porzuciła swoje dziecko może się zmienić?

Po przeczytaniu pierwszej części, miałam ochotę utłuc autorkę za tak złe zakończenie (czyt. zostawienie czytelnika w momencie tak wielkiej dawki emocji, że zapomina się jak wziąć oddech). Dlatego bardzo się cieszyłam, że premiera kontynuacji była już zapowiedziana... A kiedy przyszła, czym prędzej zaczęłam czytać. Czy i tym razem autorce udało się wywołać masę emocji?

Donovan w tej serii postawiła pokazać nam, z jak ciężkimi problemami mogą borykać się młodzi ludzie i przez jakie piekło czasem muszą przechodzić. Po przeczytaniu pierwszego tomu, myślałam, że teraz pisarka postawi na powolną „terapię” głównej bohaterki. Nic bardziej mylnego, bowiem autorka tylko dodaje kolejne problemy – tak, że dziewczynie coraz trudniej jest oddychać... Tytuł powieści więc idealnie trafia w sedno.

Mówi się, że przeciętny człowiek potrafi znieść dużo... ale dawka zafundowana nastolatce, kilkukrotnie przekracza normę. Zazwyczaj przecież po wielkim cierpieniu, przychodzi chwila na regeneracje sił – cóż, autorka chyba nie wyznaje tych zasad. Fabuła powieści niesie więc ze sobą dużo cierpienia, smutku oraz nadziei czytelnika na lepszy los Emmy. Nie ma tu litości – jest za to brutalna prawda.

„Czasami ludzie ranią innych mocniej, niż ci są w stanie znieść. I bywa też, że nie potrafią poprosić o pomoc. Są tak omotani własnym bólem, że zadają ciosy wszystkim wokół.”

Wydaje mi się jednak, że Donovan troszeczkę przesadziła. Jak cała akcja powieści, choć jest smutna – mogłaby uchodzić za realną, tak wprowadzenie postaci Jonathana wydawało mi się mdłe i nie na miejscu. W myślach na jego temat miałam tyle wiązanek okropnych przekleństw, że gdybym tylko je wypowiedziała, z pewnością zadziwiłabym osoby będące w pobliżu podczas czytania. Jakoś... kreacja tego bohatera nie zbyt bardzo przypadła mi do gustu. Zwłaszcza, że chłopak burzył wszystko, jak leci. Tak jakby autorka próbowała stworzyć z historii miłosnej trójkącik...

Główna bohaterka w tej części troszkę się miota – z jednej strony przeszłość cały czas o sobie przypomina, z drugiej pojawiają się problemy z matką i chłopakiem... no i dziewczyna zamyka się w sobie, nie pozwalając nikomu zbliżyć się do swoich problemów. Niestety przez ten ostatni powód, Emma ciut w tej części irytuje – podejmuje dziwne decyzje, których skutki dla nas znane są od razu, dla niej to później zaskoczenie. Nie mniej bardzo podoba mi się kreacja tej bohaterki – jednocześnie silnej i utalentowanej na zewnątrz, w środku zaś tonącej oraz łaknącej każdego oddechu dziewczyny.

Na samym początku, jak i w niektórych momentach później, powieść czyta się ciężko, jakby autorka czasem traciła „panowanie” nad literami i wyrazami. Ciężko jest jednak pisać o tak poważnych problemach, jakich podjęła się pisarka. I tak gratuluję jej daru manipulowania emocjami czytelnika, ta powieść jest bowiem polem minowym naszpikowanym emocjami różnego kalibru oraz gatunku. Raz się śmiejemy, by po chwili pogrążyć się w smutku... Nie mniej – co dziwne – przy końcu nie rozpłakałam się, przeciwnie byłam wkurzona na główną bohaterkę i jej „decyzje”. Po raz kolejny autorka pozostawia nas w pół słowa i każe czekać na ciąg dalszy tej historii.

Wydaje mi się, że część druga okazała się ciut słabsza od swej poprzedniczki – to chyba wina kreacji Jonathana. Może zabrakło mi scen cierpienia (oj zła ja!) czy też momentów, w których mogłam popłakać... Albo małej ilości akcji z Evanem... Czegoś jednak zabrakło.

Książka mi się podobała i oczywiście czekam na kolejną część. Jestem ciekawa ile „asów” autorka ma jeszcze w rękawie oraz czym nas jeszcze zaskoczy. Fanom serii radzę jednak odrobinę nastawić się na fakt, że powieść jest słabsza od pierwszej części. Dzięki temu lektura może okaże się dla Was bardziej przemawiająca. Tym co jeszcze nie czytali – polecam, bo warto zapoznać się z tak emocjonującym czytadłem.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
22-01-2015 o godz 19:15 przez: Kamila Idziaszek
Oddychając z trudem to już drugi tom serii Oddechy, która chwyciła za serce wielu czytelników. Pierwsza część zrobiła na mnie ogromne wrażenie i wprost nie mogłam się doczekać kiedy zabiorę się za jej kontynuację. W końcu książka trafiła w moje ręce i od razu zaczęłam ją czytać. Jakie były moje wrażenia odnośnie tej lektury? Tego dowiecie się z dzisiejszej recenzji. Najpierw jednak postaram się przybliżyć Wam jej fabułę.

Emma próbuje pozbierać się z tragicznych wydarzeń rozegranych w poprzednim tomie. Nie jest jednak to takie łatwe, ponieważ koszmary z przeszłości ciągle ją prześladują. Dziewczyna nie może normalnie funkcjonować, wiele sytuacji wywołuje w niej lęk, ale cały czas stara się nie poddawać i walczyć z przeciwnościami losu. Po pewnym czasie postanawia zamieszkać ze swoją matką. Wszystko byłoby w normalnym porządku gdyby nie fakt, że jej matka kiedyś ją porzuciła. Czy Emma będzie potrafiła żyć z Rachel pod jednym dachem?

Książka wciągnęła mnie od pierwszych stron i w zasadzie cały czas zaskakiwała. Autorka potrafi niesamowicie zaciekawić czytelnika i co chwilę dostarcza mu nowych wrażeń. Język pani Donovan jest prosty i przyjemny w odbiorze co sprawia, że bardzo szybko czyta się jej twórczość. Każdy kolejny rozdział powoduje, że czytelnik ma ochotę na więcej i z niecierpliwością czeka na wyjaśnienie całej historii.

Fabuła tej powieści jest niezwykle ciekawa. Autorka w delikatny sposób porusza bardzo trudne tematy i skłania nas do zastanowienia się nad własnym życiem. W pewnym momencie zaczynamy doceniać to co mamy i cieszymy się nawet z najmniejszych rzeczy. Właśnie to sprawia, że ta książka jest tak wyjątkowa i wartościowa dla każdego z nas. Rebecca Donovan potrafi doskonale pisać o ludzkich problemach i umiejętnie przedstawia emocje głównych bohaterów. Jest to naprawdę duży plus, ponieważ dzięki temu możemy zrozumieć co czuje Emma. Po przeczytaniu tej powieści z pewnością jestem bogatsza o nowe doświadczenia i łatwiej jest mi zrozumieć osoby dotknięte takimi kłopotami.

Bohaterowie tej książki są niezwykle dobrze dopracowani i realni. Czytając o losach Emmy miałam wrażenie, że mogę ją spotkać w moim codziennym życiu. Wydawało mi się, że jest to zupełnie normalna dziewczyna doświadczona przez życie, która stara się oszukiwać otoczenie udając, że wszystko jest w porządku. Rebecca Donovan daje czytelnikowi możliwość zagłębienia się w umysł głównej bohaterki. Dzięki temu możemy poczuć co czuje Emma i w pełni zrozumieć jej zachowanie. Tak bardzo polubiłam główną postać, że bardzo ciężko było mi się z nią rozstać. Wprost nie mogę się doczekać kiedy ukaże się trzeci tom. Z pewnością go przeczytam, ponieważ seria Oddechy niewątpliwie stała się jedną z moich ulubionych. W tej części poznajemy również Jonathana. Nie zdradzę Wam jednak kim on jest aby nie popsuć przyjemności czytania. Mogę jedynie napisać, że zdecydowanie zrobił na mnie dobre wrażenie. Z niecierpliwością wyczekiwałam kolejnych wydarzeń, w których brał udział, a każdy jego dialog czytałam z uśmiechem na ustach. Muszę jednak przyznać, że w tej części Evan zaczął mnie trochę irytować. Chciałabym Wam napisać dlaczego, ale niestety nie mogę zdradzić tego szczegółu.

Zakończenie tej lektury było dla mnie strasznie zaskakujące. Jeszcze kilka dni po zakończeniu przygody z tą powieścią nie mogłam się pozbierać. Książka rozbiła moje serce na kawałki i sprawiła, że podczas jej czytania po prostu oddychałam z trudem. Podczas poznawania ostatniego rozdziału musiałam wstrzymać oddech, a gdy przeczytałam ostatnie zdanie wpadłam w dziwny stan zawieszenia - siedziałam na łóżku z otwartymi ustami i nie mogłam uwierzyć w to co właśnie się wydarzyło. Pomimo, że książka liczy ponad pięćset stron czyta się ją błyskawicznie. Nawet nie zauważyłam kiedy przed moimi oczami mignęło ostatnie słowo i powieść tak po prostu się skończyła. Jestem pewna, że jeszcze wielokrotnie będę wracać do tej serii i przypominać sobie pierwszy oraz drugi tom, ponieważ bezapelacyjnie jest to jeden z moich ulubionych książkowych cykli.

Pomimo tego, że jest to powieść skierowana do młodzieży, jestem pewna, że spokojnie mogą po nią sięgnąć również dorośli. Oddychając z trudem jest książką tak wartościową, że na pewno wzbogaci każdego człowieka. Twórczości tej autorki nie da się opisać w kilku zdaniach - ją trzeba po prostu przeczytać. Dlatego zachęcam Was do zapoznania się z tą serią. Jeśli jeszcze nie czytaliście pierwszego tomu to mam nadzieję, że właśnie w tej chwili ubieracie buty i pędzicie do księgarni. Przyznam szczerze, że jeszcze nigdy nie czytałam czegoś tak wzruszającego, ale opisanego w tak lekki i delikatny sposób.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Co mówią zwłoki Black Sue
4.5/5
32,40 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Co mówią kości Black Sue
4.7/5
29,15 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Na ostrzu noża Jandial Rahul
5/5
29,15 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Wysoko wrażliwi Aron Elaine N.
4.4/5
29,28 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Manga krok po kroku Keck Gecko
4.8/5
41,18 zł
54,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Dom soli i łez Craig Erin A.
4.5/5
28,83 zł
44,90 zł

Podobne do ostatnio oglądanego