Oddechy. Tom 1. Powód by oddychać (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Sprzedaje empik.com 33,99 zł

Cena empik.com:
33,99 zł
Cena okładkowa:
37,90 zł
Koszt dostawy:
Salon empik - 0,00 zł
Produkt u dostawcy
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Donovan Rebecca Książki | okładka miękka
33,99 zł
asb nad tabami
Forman Gayle Książki | okładka miękka
31,49 zł
asb nad tabami
Sigler Scott Książki | okładka miękka
30,99 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

"Nikt nie chciał się specjalnie ze mną zadawać, więc trzymałam się z boku. Tak miało być bezpieczniej i łatwiej. Jak do tego doszło, że Evan Matthews z dnia na dzień wywrócił mój stabilny świat?"

W zamożnym miasteczku w stanie Connecticut, gdzie ludzi zwykle zaprząta, w czym i z kim będą widziani, Emma wolałaby wcale nie być widziana. Ją zaprząta raczej pozorowanie perfekcji – dokładne ściąganie długich rękawów, żeby zakryć siniaki, żeby nikt nie dowiedział się, jak mało wspólnego z doskonałością ma jej życie. A tu nagle, ni stąd, ni zowąd, pojawia się miłość i zmusza ją do potwierdzenia swojej wartości – za cenę ryzyka ujawnienia straszliwej tajemnicy, którą desperacko ukrywa.

Książka "Powód by oddychać" to poruszająca historia o próbie normalnego życia za wszelką cenę... i o miłości, która pozwala w końcu zaczerpnąć powietrza.

Tytuł: Oddechy. Tom 1. Powód by oddychać
Tytuł oryginalny: Reason to Breathe
Seria: Oddechy
Autor: Donovan Rebecca
Tłumaczenie: Kacperski Ernest
Wydawnictwo: Wydawnictwo Feeria
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 496
Numer wydania: I
Data premiery: 2014-09-24
Rok wydania: 2014
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 40 x 209 x 145
Indeks: 15312310
Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4
5
87
4
18
3
8
2
3
1
3
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
80 recenzji
13-10-2018 o godz 12:19 katherine_parker dodał recenzję:
Recenzja dostępna również na: about-katherine.blogspot.com Jestem przekonana, że serii Oddechy zdecydowanie nie muszę nikomu przedstawiać. Swego czasu to była jedna z bardziej popularnych trylogii, a ja, jak to ja, oczywiście wtedy nie miałam na jej poznanie ochoty... Także musiały minąć cztery lata od premiery pierwszego tomu w Polsce, żebym w końcu chciała ją przeczytać. I wiecie co - kurczę! Ale mi się ta książka spodobała.... Ale zanim dojdę do tego, dlaczego historia zawarta w powieści Rebecci Donovan tak mnie zauroczyła, to opowiem wam, o czym Powód by oddychać jest - wiecie, tak dla przypomnienia. Kiedyś Emma miała szczęśliwą i pełną rodzinę - kochającego ojca i szaloną, ale troskliwą matkę. Wszystko się jednak zmieniło, kiedy ojciec dziewczyny umarł, a matka ją porzuciła ją na rzecz alkoholu i własnego życia. Wtedy trafiła pod opiekę swojego wujka i jego rodziny. I wszystko byłoby dobrze, gdyby nie Carol - jej ciotka. Nie wiedzieć czemu, kobieta wprost uwzięła się na naszą główną bohaterkę i śmiało można powiedzieć, że za punkt honoru wzięła sobie, aby jak najmocniej zmienić życie dziewczyny w piekło. To wszystko doprowadziło do całkowitego emocjonalnego odcięcia się od innych przez Emmę - wyjątek stanowi jej najlepsza przyjaciółka Sara, która zna jej sytuację rodzinną. Ale wszystko się zmienia, gdy do szkoły, do której uczęszcza Emma trafia Evan. Tylko on, mimo tak ogromnego muru, jaki postawiła wokół siebie dziewczyna, chce się przez niego przebić i poznać ją. No właśnie, ten Evan... Wiecie, że ja mam słabość do każdego męskiego bohatera w książkach, więc nie ma w tym chyba nic dziwnego, że i ja padłam urokowi bohatera. Strasznie mi zaimponowało to, że chłopak mógłby tak na prawdę odwrócić się od Emmy, którą wszyscy postrzegali jako strasznie dumną i zarozumiałą osobę. Jemu właśnie udało się dostrzec prawdziwe piękno dziewczyny - odkrył, że za tą fasadą obojętności kryje się bardzo poważny powód - i to mnie na prawdę w nim urzekło. Ale jeśli jestem już przy bohaterach, to w tym miejscu muszę powiedzieć wam, że chociaż w pewnym sensie rozumiałam podejście Emmy do jej problemu - do tej sytuacji w domu, do ciotki i wujka, jak i nawet byłam w stanie zrozumieć jej postawę, to po prostu dalej nie rozumiem tego, jak względem tej przemocy ze strony ciotki Carol reagowała Sara (głównie) i Evan. Wszystko było by w tej historii dobrze, gdyby nie właśnie ta postawa. O co mi chodzi - Sara, bo w sumie do niej mam największe pretensje, dobrze znała sytuację w domu Emmy, chociaż ta i tak nie mówiła jej do końca wszystkiego. Ale mówię, wiedziała i często widziała, jak fizycznie dziewczyna z tego powodu cierpi. Sama Emma prosiła ją, żeby nic z tym nie robiła, żeby pozwoliła sprawie przycichnąć, a Sara jej słuchała i tylko trochę popłakała nad losem przyjaciółki i tyle. No kurczę! W takie coś nigdy nie uwierzę! Jeszcze jakby nie łączyła ich tak silna przyjaźń, no ale nie reagować na krzywdę tak bliskiej osoby? Nie wiem, może ja jestem inna, bo nawet, gdyby ktoś mi mówił "zostaw to, nic nie rób", to gdybym widziała, że to jest złe i że tak źle wpływa na moją przyjaciółkę nie wahałabym się. Po prostu chciałabym coś z tym zrobić - na pewno nie wsadzałabym głowy w piasek. Dobrze, ponarzekałam, ale teraz mogę już zacząć tylko zachwalać tą książkę. Na prawdę jestem w dużym szoku, że całość tak bardzo mnie wciągnie i że będę chciała więcej i więcej. Chodzi mi o to, że tego typu książki z biegiem lat zaczęły mnie po prostu nudzić, a tu proszę! Podejrzewam, że gdybym poznała tą historię zaraz po premierze, wciskałabym ją na siłę każdemu, kto tylko chciałby ją przeczytać... Jakieś dwa lata temu czytałam inną książkę autorki i pamiętam, że choć mi się podobała, to nie było przy niej jakiegoś wielkiego zachwytu. Ale tutaj! Na prawdę kochani, to jest książka godna polecenia i uwagi. Całość napisana jest bardzo przyjemnym, ale jednocześnie wciągającym językiem, a dzięki temu powieść pochłania się jednym tchem. Owszem, znalazły się tutaj i takie wątki, które sama raczej bym pominęła, bo były zwyczajnie niepotrzebne - jak na przykład moment wyjazdu Evana, który moim zadaniem tak na prawdę za dużo nowego nie wniósł do całości. Ale jestem w stanie przymknąć na to oko. Było tutaj zdecydowanie więcej plusów, które przyczyniły się do mojej końcowej opinii. Także moi drodzy, jeśli nie czytaliście jeszcze tej książki, to ja ponownie głośno mówię - NA PRAWDĘ WARTO! Historia ta jest tak urzekająca i emocjonalna, że zwyczajnie szkoda jest przejść koło niej obojętnie. Ja więc polecam i pod tą opinią podpisuję się rękami i nogami, a sama już zacieram ręce na drugi tom, który tak niecierpliwi się na swoją kolej na mojej półce.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-09-2018 o godz 23:10 slytherin_books dodał recenzję:
Życie Emmy nie należy do lekkich, łatwych i przyjemnych. Jej ojciec zmarł gdy była mała, matka nie umie sobie poradzić z utratą męża, załamuje się i podrzuca Emmę bratu swojego zmarłego męża. Możecie sobie pomyśleć: 'Hej! Przecież nie może być aż tak źle! W końcu trafiła do rodziny.' No taa.. Ale jeżeli uważaliście, że Dursleyowie byli okropnym wujostwem.. To zapewniam Was, że oni przy ciotce Emmy to istne anioły.. Dziewczyna w szkole stara się być niewidzialna, przez sytuacje w domu nie ufa ludziom i nie przepada za ich towarzystwem. Ma tylko jedną przyjaciółkę - Sarę i tylko jej ufa.. ale nie na tyle by wyjawić jej swój najmroczniejszy sekret.. Sara niejednokrotnie sama musi się domyślać, co trapi jej przyjaciółkę. Nic więc dziwnego, że Emma podchodzi nieufnie do nowo poznanego kolegi Evana, który za wszelką cenę chce się z nią zaprzyjaźnić.. Żałuję.. Żałuję, że dopiero teraz poznaję historię Emmy.. Ta książka z jednej strony była cudowna. Nie mogłam nie lubić Emmy, Sary i Evana. Uwielbiałam ich rozmowy, zwłaszcza te przepełnione humorem i sarkazmem. Ale z drugiej strony.. To wszystko przez co przechodziła Emma, nie raz sprawiło, że czułam się zdruzgotana, a moje czytelnicze serce pękało na miliony kawałków. Ale też sprawiało, że jeszcze bardziej ją doceniałam. Autorka na przykładzie Emmy pokazała, że mimo przeciwności losu człowiek potrafi nadal być ludzki.. I znieść wiele w imię dobra kogoś bezbronnego, kto może zostać zraniony i nie jest w stanie ochronić się przed bólem.. Przyznam się Wam, że czasami miałam ochotę wejść do książki i rozprawić się z ciotką Emmy, która trafiła na pierwsze miejsce listy najbardziej znienawidzonych przez mnie bohaterów. Jest jeszcze jedna kwestia, którą chcę poruszyć.. Zakończenie.. Współczuję wszystkim, którzy musieli czekać na drugi tom.. Tak się nie robi.. Nie można kończyć książki w takim momencie i kazać czytelnikowi żyć w niepewności..
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-07-2018 o godz 12:27 Dominika Górska dodał recenzję:
Świetna książka, która porusza ważny problem przemocy i łapie za serce, zdecydowanie warta przeczytania i zakupu kolejnych części ;)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-01-2018 o godz 18:40 vkatex dodał recenzję:
nie można się od niej oderwać polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
16-01-2018 o godz 13:12 Monika Baron dodał recenzję:
Książka troche jakby dla nastolatek, ale wciąga i bardzo dobrze się czyta! :) Powieść o miłości, więc ksiażka dla kobiet! Po przeczytaniu 1 tomu trzeba przeczytać kolejne!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-07-2017 o godz 11:05 Amkaczmarek dodał recenzję:
Typowo kobieca książka, mi przypadła do gustu. Łatwo się czyta,
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-07-2017 o godz 20:29 Lotta dodał recenzję:
Jak dla mnie ciekawa książka i choć może momentami jest schematyczna, to mnie wciągnęła. Dobra książka na odpoczynek, prosty język, łatwa do przyjęcia rzeczywistość, a jednocześnie porusza trudne tematy.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
24-06-2017 o godz 13:50 Zaczytana_Hania dodał recenzję:
Dłuższy czas zbierałam się do zakupu tej książki i liczyłam na naprawdę ciekawą historię... i zawiodłam się. Książka mogłaby wydawać się dojrzała i romantyczna, ale uważam , że mało przypomina rzeczywistość, jest mało realna. Mnie nie zainteresowała, wydała mi się nudna i taka... pospolita, naciągana, sztuczna. Jeżeli chodzi o książki o podobnej fabule na pewno czytałam lepsze i ciekawsze. Szanuje osoby, których książka wciągnęła, mi zdecydowanie się nie podobała i nie poleciłabym, gdyby ktoś mnie spytał.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
16-12-2016 o godz 14:17 Anonim dodał recenzję:
W pewnym momencie nie byłam w stanie jej czytać. Autorka sprawiła ze przeżywałam cierpienia głównej bohaterki razem z nią. Jednak nie mogłam się oderwać. W pewnych momentach nie wiedziałam, czy czułam złość, smutek lub ból wydobywający się z mojego serca. Jestem wstrząśnięta do granic możliwości. Nie mam pojęcia czy ciesze się z przeczytania tej książki, jednak tylko ze względu na to z jakim tempem zmieniały się moje emocje.
4/5, ponieważ trzeba czekać na kolejna cześć.
Polecam serdecznie wszystkich którzy nie boja się stracić całej nocy na czytanie.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
13-11-2016 o godz 15:23 SIEKIERSKAM dodał recenzję:
"Powód by oddychać" to chwytająca za serce, pełna trudnych emocji historia dziewczyny, która stara się pozostać niewidzialna dla świata Bohaterka bierze udział w nierównej walce z życiem pełnym bólu, chaosu i strachu. Jednak wraz z pojawieniem się pewnego chłopca w miarę stabilny świat wywraca się jej do góry nogami. Książka Rebeki Donovan to poruszająca opowieść o próbie rozpoczęcia normalnego życia, dochowania straszliwej tajemnicy za wszelką cenę ale przede wszystkim o porywającej miłości, która pozwala w końcu zaczerpnąć powietrza. Książka chwyta za gardło osiada ciasno na dnie serca i na długo nie pozwala o sobie zapomnieć.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
20-08-2016 o godz 16:52 Renata Mikulec dodał recenzję:
Wspaniała książka dla młodych ludzi. Czyta się szybko i lekko. Gorąco polecam do zakupu np. na prezent.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-08-2016 o godz 17:46 TheUnforgivingg dodał recenzję:
http://mieta-z-cytryna.blogspot.com/2016/08/recenzja-powod-by-oddychac-rebecca.html


"Powód by oddychać" to pierwsza część trylogii "Oddechy" autorstwa Rebekki Donovan. Dla mnie książka okazała się być jednym wielkim rozczarowaniem. Miałam wobec niej dosyć spore oczekiwania, jednak z przykrością muszę przyznać, że nie sprostała żadnemu z nich. Z każdą kolejną stroną moja niechęć do dalszego czytania rosła, miałam dość spory problem z dobrnięciem do końca.

Powieść opowiada historię na pozór zwykłej siedemnastolatki, Emmy, której życie dalekie jest od ideału. Jedynym jej celem jest wyprowadzka z domu, który w dużej mierze przypomina okropny koszmar. Aby to osiągnąć, dziewczyna robi wszystko, dosłownie wszystko, by dostać stypendium na studia.


W tym miejscu pojawia się pierwszy i jednocześnie największy minus tej książki, czyli ogromne wyidealizowanie bohaterki, co wraz z rozwojem fabuły przeszkadzało mi coraz bardziej. Autorka zrobiła z niej cyborga, można by nawet rzec boga, oprócz braku jakichkolwiek umiejętności społecznych, nie ma rzeczy, którą robiłaby źle. Przewyższa średnią ocen wszystkich pozostałych uczniów, jest najlepszą zawodniczką większości szkolnych drużyn sportowych. Doskonale odnajduje się również w sztuce oraz jako główna redaktorka licealnej gazety.
Ze względu na jej praktycznie całkowitą bezbłędność, już na samym początku nie potrafiłam jej polubić. Śmiało mogę powiedzieć, że postać stałaby się o wiele ciekawsza, gdyby, na przykład realizowała się tylko w jednej dziedzinie, a w pozostałych byłaby po prostu dobra, a nie doskonała. Bez tego drobnego elementu bohaterka jest po prostu nudna.
Dodatkowo Emma przez większość czasu sprawiała wrażenie niezbyt sprytnej i inteligentnej osoby. Nie dopuszcza do siebie wielu informacji, więc decyzje, które podejmuje, z reguły są po prostu głupie.
Jeśli chodzi o Evana, nie wzbudził u mnie żadnych konkretnych uczuć, jest po prostu nijaki. Niespecjalnie pasował mi do Emmy, co za tym idzie, nie jestem wielką wielbicielką ich związku.

Wątek miłosny w powieści jest dość mocno rozbudowany, jednak mimo tego nie wydał mi się zbytnio interesujący. Uważam, że był po prostu zbyt sztuczny.
Nie podobał mi się również sposób, w jaki główna bohaterka traktowała Evana. Przez to ich relacja w dziwny, można by powiedzieć, całkiem niepotrzebny sposób się komplikowała.

Podsumowując, książka nie była totalną tragedią, ale nie poleciałabym jej swoim znajomym. Raczej nie sięgnę po pozostałe tomy tej serii.
.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-04-2016 o godz 07:58 Natalia Łucja dodał recenzję:
Historia jest w miarę prosta – bita przez ciotkę Emma poznaje Evana, który jest nowym kolegą z klasy. Ona wiedzie niemal pustelnicze życie, odlicza czas do studiów. Szybko się zaprzyjaźniają, równie szybko on chce od niej czegoś więcej, a jeszcze szybciej ona dochodzi do wniosku, że nie mogą się spotykać, bo ciotka Carol byłaby wściekła. (SPOJLER co nie przeszkodziło jej później zacząć umawiać się z innym. Ja nie rozumiem – z Evanem nie może, bo ciotka, a z tym drugim już nie!?) W tle mamy nieśmiałość, wyobcowanie, najlepszą przyjaciółkę, treningi i skomplikowane relacje rodzinne.

Podoba mi się, że jest to jedna z niewielu książek, które tak dobrze i dokładnie poruszają temat przemocy domowej. Emma to nie najlepszy przykład na to, jak wyjść z takiej sytuacji, ale autorce udało się nakreślić portret psychologiczny osoby krzywdzonej. Jest to książka dobrze napisana, prostym językiem, szybko się ją czyta pomimo dużej objętości, co jest jej dużą zaletą. Z każdej strony bije cichy wewnętrzny strach Emmy. Wspaniała przyjaźń, ludzka obojętność i amerykańskie liceum to także doskonale nakreślone wątki.

Nie polubiłam ani Emmy, ani Evana. Cóż, dopasowali się świetnie, obydwoje to takie ciepłe kluchy, a mi trudno w jakikolwiek sposób zżyć się z takimi postaciami. Jedyną charakterną była Sara, przyjaciółka Emmy, której dziewczyna nie traktowała zbyt dobrze. Jedną ze scen, które mnie zdumiały, jest ta w której Sara napomyka coś o tym, że Emma powinna coś powiedzieć itp., a ta zaczyna ją wyzywać i się obraża. Zupełnie absurdalne.

Nie do końca rozumiem motywacje Emmy i jej wzbranianie się przed pomocą z powodu chronienia kuzynów. Obydwoje – a już napisane jest wprost, że starszy Jack – wiedzieli o jej krzywdzie i byli świadkami przemocy domowej. Naciągane wydaje mi się też to, że ich matka znienawidziła Emmę tak po prostu, bez konkretniejszego powodu, ale okej, nie znam się na psychologii czy zaburzeniach psychicznych. Ja na miejscu Emmy zachowałabym się inaczej właśnie ze względu na kuzynów, bo skoro Carol podnosiła rękę na nią, równie dobrze może zrobić to w stosunku do własnych dzieci.

Podsumowując – byłaby to zupełnie przeciętna powieść z dość miałkimi bohaterami, gdyby nie wątek przemocy domowej. Dodał on oryginalności i „czegoś” tej książce, jednak jego przeprowadzenie nie do końca mnie satysfakcjonowało. Liczyłam na jakąś przemianę Emmy, ale niestety nie wydarzyło się to. Mimo wszystko, spędziłam z tą książką kilka miłych godzin i na pewno zapamiętam ją na dłużej.

[recenzja także na withcoffeeandbooks.blogspot.com]
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-02-2016 o godz 20:34 Kamila Mikołajczyk dodał recenzję:
Serdecznie zapraszam do mojego bloga! http://sinkingindreams.blogspot.com/

Autorka stworzyła niesamowitą, wstrząsającą i przejmującą opowieść o zamkniętej w sobie dziewczynie, która za wszelką cenę pragnie utrzymać w tajemnicy przed innymi fakt, jak wygląda naprawdę jej z pozoru ułożone życie. Życie pełne bólu, wyzwisk, cierpienia i nienawiści.


"Powód by oddychać" to pierwsza z trzech części serii "Oddechy". Wtedy właśnie poznajemy Emmę, główną bohaterkę książki. Niezwykle zdolną, nad podziw ambitną, dążącą do doskonałości 16-letnią dziewczynę. Jej najważniejszym celem i marzeniem jest skończenie liceum z jak najlepszymi stopniami i sportowymi osiągnięciami, aby mogła otrzymać stypendium, dostać się na dobre studia i wreszcie wyrwać z piekła, w którym żyje na co dzień. Emma od dzieciństwa mieszka w domu swojego wujostwa i ich kilkuletnich dzieci. Dlaczego w piekle? Gdyż od dnia, w którym dziewczyna przekroczyła próg nowego domu, jej ciotka Carol zaczęła się nad nią znęcać zarówno psychicznie, jak i fizycznie. Wieczne kłótnie, wyzwiska, awantury, szturchania, przemoc - to niczym chleb powszedni w życiu Emmy. A wraz ze wzrostem nienawiści ciotki, wzrasta siła gniewu i brutalności okazywana dziewczynie.

Kto chciałby mieszkać w takim domu? Kto chciałby żyć w takich warunkach? Gdy z duszą na karku wracasz po szkole do domu i nie wiesz, co cię czeka... Nie ciepłe powitanie... Nie gotowy obiadek podany na stole... Co tym razem źle zrobiłam? Co mnie czeka? Zepchnięcie ze schodów, kilka nowych siniaków, ciągnięcie włosów, uderzenie kijem, pasem, a może tylko obelgi i wyzwiska? Emmę codziennie czeka taki los, każdego dnia żyje w strachu i niepewności. Pomimo, że jest wzorową uczennicą, nie sprawia żadnych problemów wychowawczych, jest miła, grzeczna, kulturalna, nigdy nawet nikomu nie odpyskowała... Idealna nastolatka. Ale nie dla ciotki Carol... Jej przeszkadza nawet sama obecność Emmy, najcichszy oddech.

W takich momentach w mojej głowie od razu pojawiały się pytania: "Dlaczego Emma tego nie zgłosi na policję?! Dlaczego nie powie szkolnemu pedagogowi, psychologowi, bądź zaufanej osobie dorosłej?!" "Ta baba powinna się leczyć! Siedzieć w więzieniu! W psychiatryku! Co ona ma z mózgiem?!" Ale nie Emma... Nigdy, by tego nie zrobiła Leyli i Jackowi, dzieciom swojej okrutnej ciotki. One tak kochają swoją mamusię... Em jest w pełni przekonana, że nie powiadomienie nikogo o swojej sytuacji wyjdzie na dobre dzieciom. Pragnie, by chociaż one miały szczęśliwe dzieciństwo, posiadając obojga kochających rodziców. Uparcie wierzy, że wytrzyma te niekończące się tortury. Musi tylko dotrwać do końca liceum. Potem wyjedzie na studia i wszystko, co złe się zakończy. Przynajmniej ona tak myśli...

Emma, by utrzymać swój największy sekret w tajemnicy i nie musieć tłumaczyć się z każdych kolejnych siniaków i obrażeń, stara się nie nawiązywać bliższych relacji z nikim w szkole. Oprócz Sary, swojej najlepszej i jedynej przyjaciółki nie rozmawia z nikim innym. A, co robi w sytuacjach, gdy Sara dostrzeże liczne obrażenia? Emma opanowała do perfekcji umiejętność wmawiania innym nieprawdy. "Ten siniak? Przewróciłam się. Wpadłam na ścianę. Wylałam na siebie garnek z wrzącą wodą. Hah! Taka ze mnie niezdara!"
Jednakże pomimo wszelkich starań utrzymania statusu "niewidzialna", rówieśnicy dostrzegają Emmę,a wręcz podziwiają, Wzorowa uczennica w szkole, najbardziej ambitna, najzdolniejsza, ulubienica nauczycieli, najlepsza sportsmenka, gwiazda drużyny sportowej! Lecz zajęta wkuwaniem, zajęciami dodatkowymi, prowadzeniem gazetki szkolnej, treningami, meczami i zakrywaniem kolejnych siniaków Emma, nie dostrzega zazdrosnych i pełnych podziwu spojrzeń.

Wszystko zmienia się, gdy w szkole pojawia się nowy, przystojny uczeń, Evan Mathews. Chłopak, który sporo namiesza w świecie Emmy, sprawiając, że jej i tak skomplikowane życie, stanie się jeszcze bardziej pogmatwane. Ale może szczęśliwsze? Czy dzięki niemu Em znajdzie powód, by oddychać?

Evan, ku wielkiej irytacji Emmy, stara się dotrzeć do dziewczyny, poznać ją. Jest zaintrygowany jej zachowaniem, charakterem, jak i urodą. Pomimo usilnych starań Em w odtrąceniu chłopaka i przekonania go, że nie warto interesować się dziewczynami jej pokroju, Evan nie poddaje się. Czy uda mu się zbliżyć do Emmy? Czy ich przyjaźń przetrwa? A może znajdzie się w sercu Em miejsce na miłość? Czy dziewczyna znajdzie w sobie siłę, by potrafić omamić kłamstwami kolejną osobę?
Reszta recenzji tutaj: http://sinkingindreams.blogspot.com/2016/02/powod-by-oddychac-rebecca-donovan.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-12-2015 o godz 19:33 Idalia dodał recenzję:
Po książce spodziewałam się czegoś nowego, innowacyjnego. No bo w końcu nie było jeszcze przemocy domowej w książkach. Przy tym myślałam, że powieść mnie wzruszy i będzie szargać moimi emocjami. Przy tym rekomendacje w środku kusząco głosiły, że książka jest świetna i, że będę miała ochotę rzucić ją w kąt pokoju, bo tak mnie rozwali psychicznie. I po lekturze chciałam rzucić ją w kąt, ale z innego powodu. Książka była tragiczna.

Książka opowiada o dziewczynie imieniem Emma, która przebywa w domu swojego wujostwa, jednak nie jest tam przyjmowana miło. Ciotka biję dziewczynę i wyżywa się na niej psychicznie. Nastolatka nie chce donosić na kobietę, bowiem martwi się, że zniszczy życie dzieciom ciotki. Czy ktoś wie o tajemnicy dziewczyny? Co zmieni przystojny i miły chłopak, który nagle się pojawił i nie wiedzieć czemu zainteresował Em?

Eh, pamiętacie jak w recenzji Love, Rosie mówiłam, że bohaterowie są zmorą książek? Tu ta teza właśnie się potwierdza. Emma była strasznie irytująca, niezdecydowana i zagubiona. Ja rozumiem, że ona o przemocy w domu nie chciała nikomu mówić (oprócz jednej osoby), no ale... Ile można!? Jednak najgorszą bohaterką była Sara. Przyjaciółka naszej bohaterki. Otwarta, popularna, bogata i ładna. Wie o przykrych przeżyciach Em. Ciągle kupuje przyjaciółce ciuchy i kosmetyki. No dobrze, że jej pomaga. Tylko szkoda, że nikomu nie próbowała powiedzieć o problemie Emmy. Co dadzą jej ciuchy i kosmetyki, jak ciało ma pokryte w siniakach? Następny na widelec idzie Evan. Męski bohater, przystojny i pomocny. Do niego nie mam żadnych zastrzeżeń, bo próbował "wyciągnąć" od dziewczyny co się dzieje.

Książka opowiada o dziewczynie, która boryka się z problemem przemocy domowej. No właśnie, przemoc domowa. Może jestem jakaś dziwna, ale dla mnie było jej po prostu za mało! Jak już wspomniałam, może jestem dziwna, ale czułam niedosyt. Wszyscy pisali, że ta powieść ich zniszczyła emocjonalnie, że nie mogą żyć. Ja po przeczytaniu Powodu byłam zawiedziona. Po zachwytach spodziewałam się czegoś WOW, a dostałam NIC.

Cała recenzja na: http://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-12-2015 o godz 18:34 Książkomaniacy dodał recenzję:
ksiazkomaniacyrecenzje.blogspot.com

Jeżeli myślicie, że Wasze życie jest ciężkie sięgnijcie po "Powód by oddychać" . Wkroczcie do piekła, które musi codziennie przeżywać na pozór zwykła nastolatka. Do piekła, z którego nie może się wydostać.


"W rozrachunku między miłością a stratą to miłość popychała mnie do walki o to, by... oddychać."

Książka opowiada o Emmie - dziewczynie, która po śmierci ojca i chorobie matki zmuszona jest zamieszkać ze swoim wujostwem. Można by było powiedzieć, że ma szczęście, ponieważ nie została sama po takiej tragedii. Nikt jednak z wyjątkiem jej przyjaciółki Sary nie wie, że tak naprawdę dziewczyna nie jest szczęśliwa. Codziennie musi tuszować oznaki cierpienia, które zgotowuje jej ciotka Carol. Znęca się nad nią nie tylko psychicznie, ale i fizycznie. Dziewczyna ma już dość, odlicza dni do wyprowadzki. Jej życiem jest pasmem ciągłych oskarżeń i przemocy. Emma przyjmuje jednak wszystko z godnością, nie daje się złamać. Nie kieruje się dobrem własnym, ale dzieci Carol i Grega, które bardzo kocha. Wszystko jednak zmienia się wraz z pojawieniem się w szkole nowego chłopaka o imieniu Evan. Życie Emmy nabiera barw, zaprzyjaźnia się z chłopakiem, ale boi się większego uczucia.

Czy pozwoli Evanowi zbliżyć się do siebie?
Czy w końcu wyjawi całą prawdę o sobie?


Może wynikało to z mojego roztargnienia, bo nie doczytałam o czym tak naprawdę jest ta książka, ale spodziewałam się młodzieżówki opartej głównie na wątku miłosnym, gdzie problem przemocy zostanie zepchnięty na boczny tor. Jednak książka wywarła na mnie ogromne wrażenie. Mimo złego nastawienia wczułam się w tę historię i oderwałam się całkowicie od rzeczywistości. Książka porusza problem przemocy i to bardzo dokładnie. Styl pisania Rebecci Donovan, przedstawienie historii Emmy jest mistrzostwem. Nie napiszę w tym momencie nic nowego, bo za każdym razem, gdy ktoś mówił mi o tej książce ostrzegał mnie, że będę musiała zatrzymać się i otrząsnąć. Nie wierzyłam w to. Nie jestem osobą aż tak wrażliwą, niełatwo się wzruszam. Ostatnim razem płakałam przy "Gwiazd naszych wina" Johna Greena, jednak "Powód by oddychać" poruszył mnie jeszcze bardziej. Książka opowiada o okrucieństwie, który jest problemem dzisiejszego świata. Bardzo często słyszy się o przemocy w rodzinie, ale czy zdajemy sobie sprawę z tego jak wiele osób ukrywa, że dzieje im się krzywda? Ta opowieść gra na uczuciach, ściska serce i targa emocjami. Sprawia, że jesteśmy świadkami nieszczęścia Emmy.
Książka nie tylko porusza trudne problemy, ale dotyczy także ważnych wartości w życiu człowieka - siły przyjaźni, miłości i zaufania.
Mimo że początkowo mamy do czynienia ze studium nienawiści i krzywdy, Emma wraz z kolejnymi stronami staje się osobą jeszcze silniejszą, osobą, która walczy o swoje szczęście dzięki płomykowi nadziei.
Nie mogę doczekać się, kiedy sięgnę po kolejną część tej serii. A wam oczywiście gorąco ją polecam. Pamiętajcie - nie jest to książka lekka, a już na pewno nie jest zwyczajna. Jest to jednak książka dla każdego (od 13 do 113 lat), bo każdemu kiedyś przyszło lub będzie dane zmierzyć się z okrucieństwem tego świata.

Izabela Nestioruk
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
16-11-2015 o godz 19:58 czasdlaksiazki dodał recenzję:
Widywałam ją na blogach, instagramach, ta książka zyskiwała bardzo pozytywne opinie, a mimo to przez dłuższy czas jej nie kupiłam. Żałuję, że dopiero kilka dni temu trafiła do mojej biblioteczki, naprawdę bardzo żałuję.
"Powód by oddychać" zapoczątkowuje serię "Oddechy", której autorką jest Rebecca Donovan.
Główną bohaterką jak i narratorką książki jest szesnastoletnia Emma Thomas. Bardzo dobra uczennica, chodząca na wiele zajęć dodatkowych i mająca świetne wyniki w sporcie. Emma ma najlepszą przyjaciółkę-Sarę, której naprawdę każdy mógłby jej pozazdrościć. Czy jej życie jest aż tak doskonałe? No cóż, niestety nie. Emma zawsze chodzi ubrana w bluzkach z długim rękawem, aby zakryć siniaki, których się wstydzi-sądzę, iż domyślacie się co to oznacza...
I...nagle pojawia się miłość. Dziewczyna na siłę próbuje ją od siebie odciągnąć, chce "usunąć" swoje uczucia, jednak nie jest to takie proste.
"Emocjonalnie intensywna i chwytająca za serce" nie wierzyłam w to. Kiedy wszyscy pisali, że płakali przy niej, również nie wierzyłam. A jednak powinnam.
Nie pamiętam kiedy ostatni raz miałam łzy w oczach czytając książkę. Wszystkie wydarzenia zawarte w niej są bardzo realistyczne-przykładowo przemoc domowa.
Każde emocje przeżywasz wraz z bohaterką. Chcesz jej pomóc, chcesz skończyć jej piekło i poprawić jej nastrój, lecz kiedy uświadamiasz sobie, że to niemożliwe, jesteś rozstrojony emocjonalnie.
Miłość i przyjaźń przedstawiona w tej książce jest przepiękna. Jest to zdecydowanie jeden z lepszych wątków miłosnych jakie przeczytałam i jedna z lepszych przyjaźni.
Fabuła wydaje się być banalna i podobna do większości książek dla młodzieży. Uwaga, nie myślcie tak! Oryginalności tej książce dodaje otwarte pisanie o przemocy domowej. Autorka o wszystkich sytuacjach pisze bardzo szczegółowo.
Każdemu z was polecam zapoznanie się z tą książką, a następnie całą serią. Jest to niezwykle emocjonująca pozycja i aż łamie nasze biedne serduszko.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-11-2015 o godz 13:26 maw_reads dodał recenzję:
Emma, trzymająca się na uboczu, szara myszka. Najlepsza uczennica, świetna zawodniczka w szkolnej drużynie koszykówki i piłki nożnej. Doskonała w tym co robi.
Dziewczyna za wszelką cenę próbuje wtopić się w tłum, nie zwracać na siebie uwagi. Całą sobą skupia się na sporcie i nauce, aby dostać się do wymarzonej szkoły i otrzymać stypendium. Aby wreszcie wyrwać się z piekła, które musi nazywać swoim domem...
Emma nigdy nie wie czego spodziewać się po powrocie do domu. Czy ten dzień okaże się jednym z tych spokojniejszych a pod jej adresem zostaną rzucone jedynie okropne wyzwiska. A może właśnie tego dnia jej ciało pokryją kolejne siniaki? Jak tym razem wytłumaczy to swojej przyjaciółce Sarze, która staje się coraz bardziej podejrzliwa?
Życie nastolatki zmieni się gdy na jej drodze stanie Evan, nowy uczeń, który za wszelką cenę będzie chciał ją poznać i zbliżyć się do niej. Sekret Emma nie będzie już tak bezpieczna jakby sobie tego życzyła.

Gdy po raz pierwszy zetknęłam się z tą książką, pomyślałam, że nie czeka mnie w niej nic ciekawego. Okładka bardzo mi się nie spodobała, do tego wszędzie jej było pełno i z dnia na dzień obraz tej lektury coraz bardziej mnie denerwował. Postanowiłam jednak sprawdzić o co tyle hałasu, kupiłam i nie wiem, nie wiem czemu nie zrobiłam tego wcześniej? Oto moim oczom ukazała się tragiczna historia. Przepełniona cierpieniem, rozpaczą walką o następny dzień a także nadzieję na lepsze. Powieść ta traktuje o niewątpliwie ciężkim temacie przemocy w rodzinie, jednak jak bardzo ważnym w dzisiejszym świecie...

Śledzimy losy dziewczyny, która od czterech jest poniewierana przez ciotkę - Carol, u której przyszło jej mieszkać. Dziewczyna obwiniana jest o każdą, najmniejszą rzecz, która pójdzie nie tak, nawet jeśli nie miała z nią nic wspólnego. Musi być sprzątaczką, praczką, pomocą domową. Ciotka rozlicza ją ze wszystkiego.
Autorka tak dobrze wykreowała postać Carol, że kiedy tylko o niej pomyślę chce mi się krzyczeć i mam ochotę porządnie skopać jej tyłek.

Mamy tu również dobrą duszę, czyli Sarę, przyjaciółkę Emmy. Sara jest jedyną osobą w szkole, z którą Emma utrzymuje jakiekolwiek kontakty. Jest ona poniekąd wtajemniczona w sytuację panującą w domu głównej bohaterki. Sara to zupełne przeciwieństwo Emmy, dziewczyna jest przebojowa, piękna i obraca się w najlepszym towarzystwie. Stara się zrozumieć zachowanie przyjaciółki lecz nie zawsze jest to takie proste. Mimo wszystko Emma może zawsze na nią liczyć.
Jak mogłoby zabraknąć chłopaka? Przystojny i inteligentny Evan, zaintrygowany osobą Emmy. Szukający sposobu, by się do niej zbliżyć. Przebić się przez "mur obronny", który zbudowała bohaterka, aby chronić siebie i swoje sekrety. Czy uda mu się? ;)

Bardzo, bardzo zachęcam wszystkich, którzy jeszcze nie mieli okazji zapoznać się z tą książką aby to zrobili. Historia mimo, że tragiczna jest również wypełniona innymi emocjami, tymi pozytywnymi. Prościej mówiąc kipią z niej wszystkie możliwe emocje. Dosłownie wylewają się spomiędzy kartek. Książkę czyta się błyskawicznie... a gdzie tam czyta, ją się pochłania, pożera jak dziecko ulubioną słodycz... Od razu chcemy więcej, zwłaszcza, że autorka funduje nam zakończenie zwalające z nóg.

http://maw-reads.blogspot.com/2015/11/w-rozrachunku-miedzy-mioscia-strata-to.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
16-10-2015 o godz 14:00 Joanna Derdoń dodał recenzję:
Wybierając tę książkę myślałam, że będzie ona skupiała się na przeżyciach i psychice dziewczyny maltretowanej a okazała się kolejną książką gdzie najważniejsze to szkoła, faceci. Jest tu mało wątków o znęcaniu się. Książkę warto przeczytać, ale jeśli ktoś szuka czegoś więcej, będzie trochę zawiedziony jak ja.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
09-10-2015 o godz 09:59 kakade22 dodał recenzję:
Ksiazka lekka i bardzo wciagajaca! Idealna na zimowe wieczory!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.