Oddech słońca (okładka twarda)

Oferta empik.com : 40,49 zł

40,49 zł 45,00 zł (-10%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Dąbrowski Kalungi Bogusław Książki | okładka twarda
40,49 zł
asb nad tabami
Dąbrowski Kalungi Bogusław Książki | okładka twarda
40,49 zł
asb nad tabami
Hawking Stephen Książki | okładka miękka
27,76 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Kolejna książka autora „Spalić paszport”. Franciszkanin Bogusław Dąbrowski spędził prawie dwadzieścia lat w Ugandzie. Jak długo można wytrwać na misji, kochać Afrykę, nie zatracając swego zapału, wiary, sensu życia w innej kulturze? Nie wiedząc, czy nadal się jest białym czy już czarnym? Co robić, by nie uciec w aktywizm i pracoholizm?

Książka zaczyna się od upadku. Ojciec Bogusław, porwawszy się „z motyką na Afrykę”, w pewnym momencie trafił do szpitala, gdzie spotkał doktora Darabelę - lekarza mędrca:

„Jest ojciec przemęczony, trzeba zwolnić tempo życia - usłyszał.

– Tylko jak to zrobić? Mam za dużo obowiązków.

– Ojciec wszystko robi za szybko. Nawet oddycha za szybko. Niech ojciec podpatruje przyrodę… Wszystko ma swój rytm. Noc i dzień – tak oddycha świat.

Po powrocie do Kakooge zabrałem się do solidnej pracy, przede wszystkim nad sobą. Najpierw w codziennej medytacji uwzględniłem odpowiednie oddychanie… Przeczytałem z Księgi Rodzaju fragment o tym, jak Bóg tchnął oddech w pierwszych ludzi ulepionych z ziemi, dając im życie. Czytałem go już wiele razy w życiu, ale tym razem interpretowałem go zupełnie inaczej. Co innego z niego wyciągałem. A więc oddech to życie! Eureka!

Bóg stworzył dzień i noc – oddech świata.”

Niesłychanie autentyczne wyznanie, by przestać poprawiać Pana Boga. A do tego cudowne reportaże z miejsc w Afryce, do których nie trafia się jako turysta.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Oddech słońca
Autor: Dąbrowski Kalungi Bogusław
Wydawnictwo: Wydawnictwo Zysk i S-ka
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 320
Numer wydania: I
Data premiery: 2021-09-28
Rok wydania: 2021
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 215 x 30 x 150
Indeks: 39567482
średnia 5
5
7
4
0
3
0
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
6 recenzji
5/5
06-10-2021 o godz 08:33 przez: Anna
„Afryka to wieczne trwanie. Nie wiem jak to wytłumaczyć, ale nocą w Afryce widzi się dalej niż w innych miejscach. A gwiazdy świecą tu jaśniej, słoń nigdy się nie męczy”. XXI wiek, w którym gaz płynie z sieci a prąd to dobro dostępne teoretycznie dla każdego. XXI wiek, w którym ciepła woda nie jest już oznaką luksusu, a produkty spożywcze w sklepach wyrastają jak grzyby po deszczu. XXI wiek, w którym wbrew pozorom istnieje świat, mogłoby się wydawać zapomniany przez Boga i ludzi. Afryka, wielomilionowy kontynent, ukryty przed dobrami współczesności, woła o zainteresowanie, pochylenie się nad swoimi potrzebami, problemami i społeczeństwem. Pomimo tego, że Afryka to wielki kontynent nieograniczonych perspektyw i możliwości, niestety żaden z rządów do dziś nie stawił czoła biedzie, chorobom, braku pożywienia, i perspektyw dla większej jak nie prawie całej populacji tego kontynentu. Zapatrzeni w swoje dobra i bogactwa, toczą wewnętrzne konflikty i małe wojenki nie widząc krzywdy swoich obywateli. Dzieci Afryki nie wiedzą co to spokój, ciepłe i wygodne łóżko, czy trzy posiłki dziennie. Najtragiczniejsza sytuacja jest w Afryce Subsaharyjskiej, gdzie maluchy muszą zmierzyć się z ubóstwem, głodem, zmianami klimatu, szybkim małżeństwem, czy wcielaniem do grup zbrojnych nie mówiąc już o braku lub przerwaniu edukacji. W Syrii, Nigerii, Sudanie Południowym dzieci zmuszane są również do ciężkiej, wręcz niewolniczej pracy za darmo, lub marne grosze często niepokrywające nawet ceny jednego posiłku. Jeśli dodamy do tego brak porządnej opieki medycznej, Afryka jawi nam się jako czarna dziura na mapie świata, bez przyszłości. Od wielu lat misje chrześcijańskie, czy katolickie pomagają dzieciom na Czarnym Lądzie, wspierając ich rozwój, edukację, czy otaczając opieką medyczną. Nie jest to tylko przekazywanie wartości chrześcijańskich, ale realna pomoc ludziom, w potrzebie. Pomoc finansowa przekazywana na cele misyjne przeważnie pokrywa opłacanie czesnego za szkołę, uczniom, których rodziców nie stać na opłaty, dożywianie dzieci w szkole, pensję dla nauczycieli, remont budynku placówki, sprzęt i wyposażenie, a także w miarę możliwości na prywatne potrzeby każdego dziecka jak np. ubrania, buty, środki czystości, czy zabawki dla najmłodszych. Pomimo starań organizacji misyjnych, czy UNICEF co roku w Afryce umiera około 12 milionów dzieci, poniżej 5 roku życia. W związku z barkiem pieniędzy w większości krajów afrykańskich brakuje sierocińców, często dzieci muszą zająć się same sobą, lub rodzeństwem. Podczas gdy nasze pociechy mają drogie ubrania i modne gadżety na Czarnym Lądzie nie ma nawet pieniędzy na szczepionki, które ratują życie, a cena wydawałoby się banalna tylko zł za sztukę. Na arenie międzynarodowej dużo mówi się o pomocy humanitarnej dla tego kontynentu, jednak prawda jest taka, że dopóki Afryka nie zechce pomóc sobie sama, nie za wiele się tam zmieni. Są, jednak ludzie, którzy poświęcają swój czas, środki i wygodę, aby szara codzienność dzieci i młodzieży tego lądu nabrała kolorowych barw, i dawała szansę na lepsze jutro. Pan Bogusław Kalungi Dąbrowski franciszkanin, spędził ponad 20 lat w Ugandzie jako misjonarz, pomagając tamtejszej ludności przezwyciężać trudny dni, oraz w spierać w harmonijnym rozwoju. Człowiek, który całym sercem pokochał Afrykę, nie stracił wiary i nadziei, widząc to, co najbardziej beznadziejne w swej pozycji Oddech słońca zabiera nas w pełną refleksji podróż właśnie do Ugandy, jej piękna, niedoli, ale również wspaniałych ludzi, którzy mimo przeciwności losu witają każdy dzień z uśmiechem i pokorą. Uganda jest zielona prawie cały rok, Ugandyjczycy nie wstydzą się swojej wiary, mają szacunek do świętości, do rodzącego się życia i ludzi starszych, dbają o życie wspólnotowe i potrzebujących, są to ludzie niezwykle radości. Niestety są pogrążeni w biedzie i żebractwie, nie omija ich lenistwo i ślamazarność, kradną, kłamią i żyją w dość dużej swobodzie seksualnej, mają swoich czarowników, a najsilniejszy zawsze ma ostatnie słowo. Pan Dąbrowski to wszystko i jeszcze więcej pokazuje nam w swojej bez wątpienia ważnej pozycji. Jestem oczarowana i wzruszona książką Oddech słońca. Przyznam, że jak tylko zobaczyłam jej zapowiedź, pomyślałam, że muszę ją mieć. Pomimo tego, że nie jestem katoliczką, uważam, że misje tego kościoła zwłaszcza te Franciszkańskie, czy Salezjańskie są niezwykle wartościowe i potrzebne. Do krajów takich jak Uganda, Syria, Nigeria jadą wspaniali ludzie, o wielkich sercach, którzy robią wszystko, aby poprawić byt dzieci i młodzieży na tych trudnych ziemiach. Pozycja przesympatycznego Pana Dąbrowskiego uświadamia nam, jak wiele jeszcze jest do zrobienia. Opisuje ona oczywiście życie autora, ale przede wszystkim życie ludzi, których spotyka na swojej drodze. Historię młodzieży, dzieci i ich rodzin. Wspaniałe opowieści z historii Ugandyjczyków, ich kulturę, codzienną pracę, problemy. Niesamowite zdjęcia, dopełniają treść dzieła.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
14-10-2021 o godz 09:26 przez: Pi
Napisać, że to WARTOŚCIOWA książka, to zdecydowanie za mało napisać. Jak sobie pomyślę, że książki żałosnych celebrytów idą jak "świeże bułeczki", a zapewne ta pozycja przejdzie bez większego echa... to to nie świadczy dobrze o ludzkich gustach. Ta niezwykle szczera, czasem zabawna, częściej szokująca i zawsze pozbawiona nadęcia pozycja przekazuje wiedzę - wiedzę o drugim człowieku, o jego wartości, o jego wzlotach i upadkach, o dobrych i złych, o pięknie i brzydocie... o życiu w całej jego brutalności i zachwycie. Afryka od zawsze mnie fascynowała. To ląd, który łączy w sobie spektakularną przyrodę ze spektakularną biedą. Kontynent, który krwawi, a rany zadał mu i zadaje bogaty świat, bo przecież Afryka by się wyżywiła, ale.... Nad tym "ale" pochylił głowę franciszkanin Bogusław Kalungi Dąbrowski. Misjonarz, który długie lata spędził w Ugandzie i to tam zostawił serce i.... pewnie zdrowie. Pewnie sam by się obruszył na te słowa, lecz ja je mimo wszystko tutaj napiszę : WSPANIAŁY, SILNY, DOBRY CZŁOWIEK. Napisał tę książkę i stała się ona świadectwem pięknego życia, pełnego poświęceń, ale i zdaje się pełnego radości. Oto dowód, że dawanie uszczęśliwia, choć miał ciężko... uffff co za nędzne słowo "ciężko" w kontekście tego, na co się porwał. Pomaganie ludziom czasem wydaje się nam takie proste, takie czyste i szlachetne, bezproblemowe. Tak łatwo wzruszamy się na filmach, przy (o ironio) książkach, ale gdzieS po drodze gubimy prawdę. To, że łezka popłynie nam z oka nie świadczy, że jesteśmy wielce szlachetni. Oczywiście dobrze, że mamy w sobie empatię, ale podziwiać trzeba ludzi, którzy nie płaczą, a działają. Idą i pomagają. Nie każdy może być Ojcem Kalungi LUDZIOM, nawet tym w Ugadnie - pomóc możemy zawsze... Ten niezwykły franciszkanin uczył biednych zawodu, zorganizował szkołę, szpital, był doradcą i zarazem pracownikiem na ziemi trudnej, wymagającej, ubogiej. Chylę głowę przed jego determinacją i zastanawiam się, jak on to wytrzymał. Ludzie w Ugandzie są inni, mają odmienny sposób bycia, rozumienia wzajemnych relacji. Bywało niebezpiecznie, a nawet przerażająco. Ktoś podpalił szkołę i zginęło dziecko, kłamstwo było na porządku dziennym, malaria szalała, brud przygniatał, a czarownicy straszyli (i zapewne nadal straszą) ludzi, a oni w tym strachu dopuszczali się rytualnych mordów na dzieciach. To okropne, niepojęte zło... ale nie tylko to było, bo w ludziach jest dobro i to dobro On widział. Otwartość, serdeczność, tolerancja religijna, radość pomimo biedy, cieszenie się małymi rzeczami, prostolinijność, ufna wiara... a gdy było gorzej, przyroda podnosiła na duchu, bo afrykańska przyroda jest wieka. Ojciec Bogusław przytaczał również sytuacje zabawne, jak chociażby ta, gdy chciał udzielić ślubu rodzeństwu - więcej dowiecie się w książce, ale sam franciszkanin był przerażony tym, jak mógł rozpocząć misje w Ugandzie... cóż... uczy nas tutaj ponadczasowej prawdy, że obcy język lepiej znać. Dowiedziałam się z tej książki wiele, Przede wszystkim jest ona niczym kubeł zimnej wody na zakochany w sobie bogaty świat. Szeroko pojęty "zachód" myśli, że już lepszy być nie może, przecież tak baaardzo pomaga, tyle akcji inspiruje, ma tyle organizacji, które "pomagają". Wiecie co? Guzik prawda! Jak ja mogę was zachęcić do przeczytania tych wspomnień? Nie wiem, ale wiem, że warto. To, co tu odkryjecie, zostanie w wami i przede wszystkim jest to prawdziwe, a nie plastikowe, "pouczające" wywody pani czy pana z telewizji, co sobie strój kąpielowy za 6 tys. kupuje i się tym chwali. Nie wspomniałam jeszcze o tym, że książka ta jest pięknie wydana. Wiele fotografii, twarda, przyjemna w dotyku oprawa, śliczne kolory. SUPER :) Zakończę ten mój marny tekst słowami Jacka Pałkiewicza, podróżnika, odkrywcy, reportera, które to słowa możemy przeczytać z tyłu na okładce: "Gdybym był arcybogaty, takim misjonarzom za ich tytaniczną pracę postawiłbym pomnik ze szczerego złota. Tymczasem zdejmuję przed nimi czapkę". prawdziwe piękno wyrasta z pracy dobrych ludzi 8/10 Wydawnictwo Zysk i S-ka
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
19-10-2021 o godz 17:47 przez: Ewelina
Są książki, które czyta się szybko i szybko o nich zapomina. Bywają też takie, które wyolbrzymiają pewne problemy, czy też sprawy, a nas zniesmaczają przesytem. Jednak bywają i takie, które czyta się z uwagą i ma się ochotę przy nich zatrzymać. Taka jest właśnie ta pozycja. Pełna emocji, prostoty i prawdy. Zdania pisane swoim trudem i ciężkim oddechem w momentach choroby. Znajdziecie w niej mnóstwo fotografii ukazujących badania, jakie przeprowadzają lekarze, zabiegi chirurgiczne, orki wołami na ugorze, afrykańskie chaty, prace zawodowe dzieci, owady, które codziennie spożywają, zdjęcia przewozu zielonych bananów, czarodziejskie maski, które bywają gorsze od prawdziwych ludzi, wygląd Kościoła w Ugandzie i wiele innych bardzo ciekawych fotografii z Afryki. Książka nie jest napisana jednym wielkim ciągiem, choć zawiera opisy w kolejności chronologicznej. Każdy tytuł przedstawia osobne sytuacje i historie, przez które przebrnął nasz bohater. Co zauważyłam, to fakt, że jest bardzo mądrą osobą. Jeśli już zwrócił się do niego mężczyzna, który chciał coś ogłosić mieszkańcom, ten wnikliwie go przepytywał, by nie okazało się, że wystąpi z czymś, co zagrozi ich hierarchii. Sam wielokrotnie chciał postępować według głosu serca, jednak musiał liczyć się również z rozsądkiem, który na szczęście zawsze nad nim czuwał. To człowiek dobry o sercu wielkości największej góry. Opisana z jego perspektywy bardzo miłym językiem. Czuć tutaj taki spokój i dobrą energię, choć sytuacje wiele razy bywały napięte. Starał się zrozumieć religię, która obowiązywała w Ugandzie. Bywa, że wiele kobiet nie chce równouprawnienia. Choć swoje posiłki mężczyzna i kobieta spożywają w innych miejscach i jedzą inne rzeczy, to jednak kobietom to odpowiada. Dzięki temu zachowują swoją prywatność. Pozycja zaczyna się od choroby Ojca Bogusława. Kiedy jednak czuje się lepiej spisuje swoje przygody w formie reportażu. Jest turystą, więc znajdziecie tu tylko szczerość. Ogrom zdjęć, prawd życiowych i kultur ludzi Afryki. Ja czytałam ją z zainteresowaniem:-)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
28-10-2021 o godz 10:37 przez: faaibaa
Książka opowiada o głębokiej wierze, nadziei i ogromnej pomocy potrzebującym. Afryka, chociaż jest kolorowym kontynentem, tak naprawdę jeśli chodzi o codzienne życie tamtejszych ludzi, zdecydowanie taka nie jest... Bardzo dużo ludzi nie ma zapewnionych podstawowych udogodnień, takich jak leki, nauka, czy też ciepłe miejsce do spania. W książce odnalazłam wiele poruszających wątków, które na pewno zapadną mi w pamięci. Każdy człowiek ma granice i nawet gdy komuś pomaga, szybko wraca do własnej codzienności. Okazuje się, że zdarzają się również tacy ludzie, jak franciszkanin Bogusław Dąbrowski, który spędził na misji prawie dwadzieścia lat! Dlatego ta książka jest tak bogata w realia panujące w Afryce oraz ukazuje miejsca, do których nie trafi zwykły wycieczkowicz... Wielki pokłon dla ludzi z tak wielkimi sercami. Podziwiam za ogromną odwagę i hart ducha. Franciszkanin zaznacza, że ludzie zamieszkujący Afrykę zachowują się wedle zupełnie innej logiki, niż tą panującą u nas. Dlatego podkreśla, że wiele zdarzeń zachodzących na tym kontynencie może wprawić nas w osłupienie. Przykładowo mąż, który planuje pogrzeb swojej żyjącej żony... Książka zawiera wiele ważnych przesłań, które zapadają w pamięci. Ukazuje również podobieństwa pomiędzy ludźmi zamieszkującymi Afrykę a tymi mieszkającymi na innych kontynentach. Po przeczytaniu pojawiło się u mnie wiele przemyśleń. Czasami narzekamy na swoje życie z błahych powodów i w takich momentach powinniśmy pamiętać o tym, że inni mają dużo gorzej... Książka zdecydowanie zaskakuje, porusza i zachwyca. Czasami doprowadza do łez, a czasami do śmiechu. Zdecydowanie jest prawdziwa i takich tytułów brakuje. Mam nadzieję, że doczeka się szerszego uznania! Chociaż franciszkanin wiele poświęcił i sporo przeszedł, to podczas czytania wydawał się spełnionym i szczęśliwym człowiekiem. Czego nie można powiedzieć o wielu ludziach, którym niczego w życiu nie brakuje...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
05-11-2021 o godz 20:13 przez: Eliza Żywicka
#756 - Oddech słońca - Bogusław Kalungi Dąbrowski - Zysk i S-ka Wydawnictwo #316/52/2021 Książka ma 320 stron. Swoją premierę miała dnia 12.10.2021 roku. Jest to pięknie wydany Reportaż - twarda okładka, dobrej jakości papier, ale przede wszystkim piękne i wzruszające zdjęcia. Autor dzieli się z nami częścią swojego życia, związanego z Afryką, w której spędził dużo czasu. Poprzez różne mądre słowa, skłania nas do refleksji nad własnym życiem, dlatego warto jest sięgnąć po tą książkę. Oddech słońca czyta się z wielką przyjemnością dzięki zawartym w niej prawdom i emocjiom. Bardzo dziękuję za tą książkę do recenzji Zysk i S-ka Wydawnictwo. https://www.facebook.com/zaczytanaeliza/photos/a.1656801191286441/2751332291833320/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
29-09-2021 o godz 14:59 przez: Anonim
Super polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Dąbrowski Kalungi Bogusław

Spalić paszport Dąbrowski Kalungi Bogusław
okładka twarda
4/5
(4/5) 9 recenzji
40,49 zł
45,00 zł
Spalić paszport Dąbrowski Kalungi Bogusław
audiobook mp3
4.8/5
(4,9/5) 3 recenzje
25,57 zł

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Portret Doriana Graya Wilde Oscar
4.7/5
21,93 zł
29,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Biblioteka o Północy Haig Matt
4.6/5
30,91 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Wyzwanie Kennedy Elle
4.7/5
28,97 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Krwawe łzy Wójcik Wojciech
5/5
32,10 zł
45,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Błędnik Wood Henry
5/5
52,99 zł
59,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Lekcje pływania Reinhart Lili
4.4/5
30,91 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Znikająca Polska Witwicki Piotr
4.9/5
23,18 zł
29,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego