Odcień północy (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (4): Cena:

Oferta empik.com : 29,93 zł

29,93 zł 39,90 zł (-25%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Produkt w magazynie Empiku
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Shen L.J. Książki | okładka miękka
29,93 zł
asb nad tabami
Shen L.J. Książki | okładka miękka
25,74 zł
asb nad tabami
Shen L.J. Książki | okładka miękka
21,88 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Obecna na liście bestsellerów „Washington Post”, jedna z najchętniej kupowanych pozycji w serwisie Amazon, bestseller Top 3 Amazona.

Nowa, samodzielna powieść z gatunku współczesnego romansu bestsellerowej autorki L.J. Shen.

To miało być łatwe. Potrzebowałam pieniędzy. On potrzebował opiekunki, która powstrzyma go przed zaćpaniem się na śmierć. Zostałam wybrana specjalnie dla niego. Jestem odpowiedzialna. Optymistyczna. Ciepła. Niewinna. Powinnam być mądrzejsza. Alex Winslow. Brytyjska gwiazda rocka. Seryjny łamacz serc. Casanova o oczach w kolorze whiskey. „Nie zbliżaj się do diabła w skórzanej kurtce. On cię wykorzysta i zostawi”. I wiecie co? Nie posłuchałam. Podpisałam umowę. Trasa koncertowa po całym świecie. Trzy miesiące. Cztery kontynenty. Sto występów. Nazywam się Indigo Bellamy i zaprzedałam duszę wytatuowanemu bóstwu. Problem w tym, że Alexowi Winslowowi moja dusza nie wystarczyła. Wziął również moje ciało. A potem serce. Zabrał mi wszystko.


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Odcień północy
Autor: Shen L.J.
Tłumaczenie: Chojnacka Sylwia
Wydawnictwo: Edipresse Książki
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 352
Numer wydania: I
Data premiery: 2019-03-13
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 16 x 140 x 38
Indeks: 30985032
 
średnia 4,3
5
27
4
12
3
7
2
1
1
1
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
28 recenzji
4/5
02-05-2019 o godz 09:52 Detektyw Książkowy dodał recenzję:
Każdy z nas, chociaż raz marzył o tym, żeby być sławnym. Kto by nie chciał tonąć w blasku fleszy, mieć sporo pieniędzy na koncie i kilka tysięcy oddanych fanów. Sława wydaje się taka łatwa, prosta i przyjemna, bo nie mamy bladego pojęcia jak wyglądają jej kulisy. Czy zastanawiałeś się nad tym jaką cenę płacą celebryci za to, aby być na pierwszej stronie gazet? Płacą nie gotówką, lecz brakiem prywatności, przestrzeni i zaufania do każdej nowej czy starej osoby. Chciałbyś być sławnym piosenkarzem? W takim razie przeczytaj "Odcień północy" i przekonaj się na własnej skórze czy ta gra jest warta świeczki. Zapraszam do zapoznania się z moją opinią! To miało być łatwe. Potrzebowałam pieniędzy. On potrzebował opiekunki, która powstrzyma go przed zaćpaniem się na śmierć. Zostałam wybrana specjalnie dla niego. Jestem odpowiedzialna. Optymistyczna. Ciepła. Niewinna. Powinnam być mądrzejsza. Alex Winslow. Brytyjska gwiazda rocka. Seryjny łamacz serc. Casanova o oczach w kolorze whiskey. „Nie zbliżaj się do diabła w skórzanej kurtce. On cię wykorzysta i zostawi”. I wiecie co? Nie posłuchałam. Podpisałam umowę. Trasa koncertowa po całym świecie. Trzy miesiące. Cztery kontynenty. Sto występów. Nazywam się Indigo Bellamy i zaprzedałam duszę wytatuowanemu bóstwu. Problem w tym, że Alexowi Winslowowi moja dusza nie wystarczyła. Wziął również moje ciało. A potem serce. Zabrał mi wszystko. Na samym początku wyjaśnijmy sobie jedno - powyższa książka nie jest wcale oryginalna i nietuzinkowa, ale z pewnością ma coś w sobie. A wiecie skąd to wiem? Bo przeczytałam ją jednym tchem i nie mogłam oderwać się od przygód, kłopotów i trosk poznanych bohaterów. Zanim zdecydowałam się do przeczytania tej książki to myślałam, że będę miała do czynienia z jakimś zwykłym romansem lub erotykiem, który przeczytam w jeden dzień i na parę chwil zapomnę o otaczającym mnie świecie. A jak się stało? Owszem przeczytałam "Odcień północy" w zaskakującym tempie, ale po zapoznaniu się z historią Alexa i Indigo miałam totalnego kaca książkowego. To co odwaliła autorka na samym końcu powieści, dosadnie powaliło mnie na kolana, a ja byłam w takim szoku, że głowa mała. Nie spodziewałam się takiego obrotu sprawy i byłam strasznie zła na siebie, że nie udo mi się tego wcześniej przewidzieć. Oj czuję, że będę musiała szybciutko nadrobić poprzednie powieści Pani L.J. Shen, bo jeżeli są tak dobre i emocjonujące jak ta, to muszą trafić na moją listę czytelniczą. Jestem zakochana i oczarowana poznanymi bohaterami, ponieważ każdy z nich został wykreowany w inny sposób. Główna żeńska postać Indie, była tak uroczą dziewczyną, że po prostu nie dało się jej nie polubić. Inne postacie bardzo często podkreślały, że Indie jest naiwna, delikatna i nieskazitelnie czysta i tak właśnie też było. Ale czy to były jej wady? Moim zdaniem nie. Owszem te cechy charakteru mogły przysporzyć jej trochę problemów, bo wyobraźcie sobie delikatną dziewczynę w trasie koncertowej z naładowanymi testosteronem muzykami, ale nasza Indie bez problemu dała sobie z nimi radę. A nawet uważam, że właśnie te cechy były jej potrzebne, aby przetrwać. W każdym razie jestem absolutnie pewna, że pokochacie naszą słodką i malutką bohaterkę i z pewnością będziecie jej kibicować na każdym kroku. Nie byłabym sobą gdybym nie wspomniała, ani słowem o głównej męskiej postaci. Ajajaj! Pan Alex Winslow był mężczyzną, którego się kocha, albo nienawidzi. Jak była w mojej sytuacji? Ja akurat od pierwszej chwili obdarzyłam go sympatią, ale czasami strasznie mnie denerwował. Aczkolwiek czego można się spodziewać po gwieździe rocka? Ale właśnie ten bohater w powieści przeszedł największą przemianę. Nie będę Wam zdradzać czego ona dotyczyła, ale dzięki jego osobie zobaczycie, że nigdy nie jest za późno, aby się zmienić i stać się kimś lepszym. Powoli zbliżam się do końca mojej opinii, ale w tym akapicie w wielkim skrócie chciałabym Wam powiedzieć o czym jest ta książka. Przede wszystkim autorka w swojej najnowszej powieści, chciała nam pokazać jak wygląda życie znanej, sławnej i bogatej osoby, która może pozwolić sobie na absolutnie wszystko, czyli może kupić sobie kilka willi z basenem, jeździć najlepszymi samochodami i otaczać się całą zgrają służby. Ale taka osoba musi za to wszystko płacić swoją prywatnością, samotnością i brakiem szczęścia. Kiedy możesz pozwolić sobie na każdą materialną rzecz, a nie możesz mieć miłości, spokoju i prywatności to nie masz absolutnie niczego. Autorka w "Odcieniu północy" poruszyła też inne tematy, takie jak np. walka z uzależnieniem, chorobą czy obsesyjną miłością, Nie chciałabym Wam w tym momencie za dużo zdradzać, ale uwierzcie mi na słowo, że gdy sięgniecie po tę pozycję to nie będzie mogli się od niej oderwać. A wiecie dlaczego? Ano dlatego, że jest jednocześnie brzydka i piękna, smutna i radosna. Takich książek się po prostu nie zapomina. Moje Drogie Czytelniczki! Na sam koniec chcę Was gorąco zachęcić do sięgnięcia po tę powieść. Aut
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
03-06-2019 o godz 00:59 Anonim dodał recenzję:
,,Nikt nie chce być dorosły, jeśli ma wybór. To coś, do czego jest się zmuszonym." Z twórczością L.J. Shen zdążyłam się już zapoznać. Przeczytałam powieści z serii Święci Grzesznicy. Zresztą znacie moje zdanie na ich temat. Poszłam więc za ciosem i postanowiłam po raz kolejny zaufać autorce ,,Intrygi" i przeczytać historię Indie i Alexa. Co prawda na okładce mamy ,,klatę", ale to i tak nie zniechęciło mnie do sięgnięcia po tę książkę. Po lekturze przyznam, że chyba wolę, gdy autorka pisze o ,,bezdusznych" biznesmenach niż o gwiazdach rocka, bo nie ukrywam, że trochę się w przypadku tej powieści zawiodłam. Cała historia jest bardzo prosta. Ona jest biedna, straciła parę lat temu rodziców, jej brat nie może sobie poradzić z odpowiedzialnością, która na nim ciąży i zapija swoje smutki w alkoholu, nie bacząc na to, że krzywdzi swoją żonę i dziecko. On to bogaty gwiazdor, zdobywca wielu nagród Grammy, ale ma jeden wielki problem, który może zrujnować mu jego karierę - uzależnienie od alkoholu i narkotyków. Ona ma być jego ,,opiekunką" w czasie trasy koncertowej. Pilnować go przez trzy miesiące. On nie chce jej pomocy i stara się doprowadzić do tego, by Indie zwolniła się z pracy. Wkrótce jednak, oboje zrozumieją, że są dla siebie kimś więcej. Pewnie wielu czytelników zastanawia się, dlaczego tytuł ,,Midnight Blue" został przetłumaczony jako ,,Odcień północy". Przyznam, że w polskim tłumaczeniu brzmi on odrobinę poetycko i bardzo mi się podoba, ale niezbyt pasuje do wydźwięku całej powieści. Midnight Blue to nazwa ciemnego odcienia niebieskiego, który zawiera bardzo wiele barwnika indygo. Od razu więc możemy wyjaśnić dlaczego autorka nadała takie imię głównej bohaterce, jednakże jest to też nazwa albumu stworzonego przez Alexa. Sami główni bohaterowie są intrygujący, dobrze się czyta ich przepychanki słowne, ale czasami irytują, szczególnie Alex. Sam Alex jest naprawdę denerwujący i tak naprawdę wcale go nie polubiłam. Po prostu, gdy czytałam rozdziały pisane z jego punktu widzenia tylko się denerwowałam. Poza tym jego zachowanie jest jeszcze gorsze niż Brutala z ,,Intrygi". Jego postać jest bardzo skomplikowana, dobrze się czyta jego wspomnienia, myśli, ale jego zachowanie skutecznie burzy nawet chociażby malutkie współczucie. Mam wrażenie, że autorka chciała poprzez Alexa pokazać, co sława i złe relacje rodzinne mogą zrobić z człowiekiem, ale tym razem chyba przesadziła. Indie, w przeciwieństwie do Alexa bardzo polubiłam. Jest miła, stara się pomagać innym, poza tym los bardzo okrutnie ją doświadczył. Straciła rodziców w wypadku, i to jeszcze w takim dniu, którym była ich rocznica ślubu. To naprawdę okrutne i chociażby z tego powodu czytelnik czuje podświadome współczucie dla tej bohaterki. Sama Indie jest barwną postacią, ale w niektórych sytuacjach była bardzo niezdecydowana. Sama nie wiedziała czego chciała. I to również czasami bardzo mnie irytowało. Jednakże bardzo podobało mi się to, że w miarę możliwości autorka rozwinęła także postaci drugoplanowe, a tych nie było mało. Ich perypetie bardzo ciekawie krzyżowały się z główną historią i ją uzupełniały. Powieść napisana jest w narracji pierwszoosobowej w czasie teraźniejszym. L.J. Shen pisze barwnie, ilość dialogów i napisów jest dobrze rozłożona, więc książkę czyta się naprawdę szybko. Autorka po raz kolejny krzyżuje bohaterów z całkowicie odmiennymi charakterami i prawdę mówiąc to dlatego tę historię wspomina się z uśmiechem na twarzy, ale samo ich zachowanie, a w szczególności Alexa pozostawia wiele do życzenia. Nie znaczy to jednak, że nie czujemy więzi z bohaterami. Poza tym warto pochwalić autorkę za to, że zwraca uwagę na problem uzależnień i ich wpływu na nasze życie. L.J. Shen pokazuje, że uzależnienia krzywdzą nie tylko nas, ale także naszych najbliższych. Samo zakończenie powieści było dla mnie trochę ,,przedobrzone" i zupełnie nie w moim guście, ale oczywiście, nie zdradzę Wam go. Jeśli zechcecie je poznać, będziecie musieli sami po tę powieść sięgnąć. ,,Odcień północy" to powieść o pokonywaniu barier i miłości, która może się narodzić w każdych okolicznościach. L.J. Shen zwraca w niej uwagę na problem uzależnień i radzenia sobie z nimi. Bardzo podobały mi się też piękne nawiązania do ,,Mały Książę". Co prawda, bohaterowie są niekiedy irytujący, ale książkę czyta się bardzo szybko dzięki ich utarczkom słownym. Niestety książka jakoś mnie nie porwała i bardzo żałuję, że Shen postanowiła w taki sposób zbudować postać Alexa. Szkoda też, że piosenki śpiewane przez głównego bohatera zostały przetłumaczone, ponieważ w swoim oryginalnym języku miałyby więcej uroku. Ja jednak nie zrażam się i z pewnością będę wyczekiwała kolejnych powieści tej autorki. Całą recenzję przeczytasz na blogu https://mojswiatliteratury.blogspot.com/2019/06/lj-shen-odcien-ponocy-recenzja.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-04-2019 o godz 09:49 Anonim dodał recenzję:
“Właśnie tak bywa ze złamanymi małymi książętami. Nie każdy z nich musi umrzeć. Czasami przeżywają. Jeżeli ich dusza jest cała. Czasami, gdy dorosną, zostają królami.” Gwiazda rocka i zdobywca nagród Grammy Alex Winslow sięga dna. Ostatni jego wybryk skończył się odwykiem. Zespół oraz jego menedżer w obawie, że mężczyzna po powrocie z ośrodka wróci do nałogu, postanawiają wynająć mu opiekunkę, której zadaniem będzie przypilnowanie jego trzeźwości oraz to, że nie sięgnie po narkotyki. Indigo (Indie) Bellamy po śmierci rodziców mieszka z bratem, szwagierką i siostrzeńcem. Kocha swoją rodzinę i zrobi dla nich wszystko. Nawet poświęca się dla dobra bliskich i przyjmuje posadę niańki, wielkiej gwiazdy rocka. Potrzebuje pieniędzy i wyrusza z Alexem Winsolwem na trzymiesięczną trasę koncertową. Jednak Alex nie ułatwia Indie zadania. Jest arogancki, chamski i chce zrobić wszystko, by dziewczyna odeszła, ale nie przewidział tego, że Indie stanie się dla niego kimś ważnym. “Witaj w moim piekle Nowa. Od tej chwili twoja droga będzie wyboista. Upiłem kolejny łyk coli, a potem zgrzytnąłem zębami. Nowa najwyżej za tydzień będzie już Stara, tak samo, jak pozostałe na jej miejscu. Byłem tego pewny.” Z twórczością L. J. Shen spotkałam się już wcześniej poprzez serię Święci grzesznicy, tak więc jej pióro jest mi już znane. Tym razem autorka przychodzi do nas z pozycją jednotomową, która zaznaczę już na wstępie, że mi się bardzo podobała. Gwiazda rocka to jest to, co lubię! Zdecydowanie ta książka nie jest kolejną przesłodzoną opowiastką o miłości od pierwszego wejrzenia, tylko historią z tragedią i problemami w tle. “Odcień północy” to gniewna, seksowna i niekontrolowana opowieść o stereotypowym rockmanie, jego podróży na dno i wspinaniu się od nowa na szczyt. Pani Shen wie, jak stworzyć bohaterów dupków, a zarazem czułych kochanków. Dała nam również postacie, które odczuwają ból, nie tylko ten swój, ale i ten między sobą. Alex i Indie na swoje szczęście musieli ciężko zapracować, nie było tu tęczy i jednorożców czy serduszek i kwiatków. Autorka pokazała nam, że bardzo łatwo jest zranić tych, których kochamy. Chociaż podróż bohaterów była bolesna, to były też chwile humoru, gdzie buzia mi się szczerzyła od ucha do ucha. Co do fabuły to była dobra, może nie jakaś z efektem wow, ale była ciekawa. Język, jakim pisze pisarka, nie jest skomplikowany tylko łatwy do zrozumienia. Mamy tu napisane rozdziały z dwóch punktów widzenia, co jest ogromnym plusem tej książki. L. J. Shen pokrótce przybliżyła nam, jak wygląda taka trasa koncertowa, aczkolwiek zabrakło mi troszkę bardziej szczegółowych opisów. Jeden zwrot akcji bardzo, ale to bardzo mnie zaskoczył i byłam zaintrygowana, jak autorka to rozwinie dalej i stwierdzam, że nawet jej się to udało. Moją uwagę przykuł tytuł i co, on może oznaczać, dlatego postanowiłam sięgnąć po tę pozycję, również zaciekawiła mnie okładka i opis. Pan, który się na niej pojawia z wyglądu niepozorny i taki nie wiem jak to określić może “nie ma na czym zawiesić oka”. Jednak w życiu bym się nie spodziewała takiej treści i całego zamysłu na akcję, która została w tej książce poprowadzona. Przede wszystkim tę opowieść czyta się ekspresowo, przynajmniej w moim przypadku tak było. Nie nudziłam się, a to najważniejsze, choć miejscami troszkę mnie irytowali bohaterzy. Postacie tak jak wyżej pisałam, nie mają lekko. Alex to udręczony mężczyzna, który dla niektórych jest zwykłym frajerem. Jest genialnym muzykiem, który na co dzień zmaga się ze sławą, uzależnieniem i wieloma demonami. Ma okropną rodzinę, której z ręką na sercu bym się wyrzekła. Odczuwa w sobie ból, czuje się oszukany i zdradzony. Potrzebuje kogoś, kto by mu pokazał jaśniejszą i cieplejszą stronę życia. Taką osobą była dla niego Indie, ale czy tak złamanego przez życie człowieka da się posklejać? “Alex Winslow był pękniętą wazą. Ale ja nie byłam klejem. Byłam zaledwie głupią sprzątaczką, która zamierza pozbierać kawałki tego naczynia i nieuchronnie się skaleczyć. Indigo to niebieskowłosa dziewczyna, która szyje i ubiera się w dziwaczne sukienki. Przeżyła i wycierpiała tak wiele, ale nadal kocha życie i widzi dobro w każdym. Zdecydowała się na niańczenie Alexa tylko dlatego, że jej rodzina rozpaczliwie potrzebowała zastrzyku gotówki. Powiem Wam, że kibicowałam im od samego początku, mimo że Alex był przez większość czasu dupkiem. Jednakże po tym, co ich spotkało, mieli prawo do szczęścia. Podsumowując “Odcień północy” to nie tylko historia gwiazdy rocka, to także historia o uzależnieniu, rodzinie, utracie, przebaczeniu i odnalezieniu drogi do życia. Ja z tą opowieścią spędziłam naprawdę miłe chwile i jeśli lubicie książki z wątkiem gwiazdy rocka to możecie śmiało sięgnąć po tę pozycję :) Polecam! Kasia https://girlsbookslovers.blogspot.com/2019/04/l.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
18-08-2019 o godz 21:38 Anna Rydzewska dodał recenzję:
Indie i jej najbliżsi znaleźli się w wyjątkowo trudnej sytuacji materialnej, która z każdym dniem staje się bardziej dokuczliwa, gdyż w grę wchodzi zdrowie malutkiego Ziggy’ego. Brat dziewczyny ma ogromny problem ze znalezieniem odpowiedniej pracy, dlatego Indygo decyduje się wziąć sprawy w swoje ręce. Przyjmuje posadę opiekunki wrednego, uzależnionego od sinych używek, sławnego i ubóstwianego przez płeć piękną Alexa Winslowa. I choć chłopak okazuje się prawdziwym utrapieniem i robi wszystko, by pozbyć się nowej „niani”, świadomość, że to jedyny sposób, by pomóc rodzinie, stanowi wystarczającą motywację do profesjonalnego wykonywania wyznaczonego zadania. Niestety, dość szybko okazuje się, że od nienawiści do miłości i pożądania niedługa droga, a im bardziej opiekunka odkrywa mroczną duszę gwiazdora, tym mocniej w niej przepada. Z każdym dniem Indygo staje się coraz mniej niedostępna, lecz przecież musi się mieć na baczności, bo Alex wciąż kocha swoją byłą, która właśnie zaręczyła się z jego największym wrogiem. Czy jest jeszcze jakiś ratunek dla zauroczonej Indie? Czy mroczny i bezwzględny gwiazdor bezpowrotnie złamie jej delikatne serce? „Nienawidziłam sposobu, w jaki chodził, mówił, w jaki mnie poniżał. Nienawidziłam tego, że miał nade mną taką władzę, i tego, jak tę władzę wykorzysta przeciwko mnie.” To moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki, ale bez wątpienia należy do niesłychanie udanych. Pióro pisarki charakteryzuje się lekkością i ekspresywnością, dzięki czemu kartki książki same przelatują przez palce, a lektura stanowi czystą przyjemność. Bezsprzecznie, ostoją nakreślonej powieści są doskonale nakreślone postacie, które poznajemy stopniowo, lecz niesłychanie wnikliwie. Każda z nich została ukształtowana przez niełatwą przeszłość, która odcisnęła się na psychice wyjątkowo uciążliwym piętnem, od jakiego zdaje się nie być ucieczki. Im bardziej odkrywamy ich mroczne demony, tym więcej odnajdujemy w sobie zrozumienia i pozytywnych uczuć. I choć z jednej strony czytelnik ma ochotę udusić Alexa i potrząsnąć Indygo, by uciekała od niego jak najdalej, z drugiej, z każdą kolejną stroną kibicuje im coraz mocniej. Tylko czy zuchwały, wredny, upadający na dno gwiazdor potrafi jeszcze pokochać miłością prawdziwą i niewinną? Czy Indie odgórnie została skazana na pokiereszowane serce? „Pozwoliłam mu na to. Pozwoliłam się dotykać, chociaż wiedziałam, że jest gwiazdą rocka, dupkiem, do tego uzależnionym. Że jest zakochany w dziewczynie imieniem Fallon, która złamała mu serce, a jemu nigdy nie udało się go posklejać. Że jego złamane serce oznacza jedno: on nigdy więcej nikogo nie pokocha – nie tak, jak zasługiwałam na to ja – i pozostanie co najwyżej obrazem. Piękną rzeczą, której nie można użyć.” Dla wielu zdawać się może, iż „Odcień północy” to schematyczny romans, mamy bowiem do czynienia z typowym niegrzecznym chłopcem i niewinną dziewczyną, jaka może być dla niego jedynym ratunkiem. Autorka jednak udowodniła, że każdą szablonową historię można dopieścić niezwykłą świeżością, czyniąc w ten sposób coś nowego, nieobliczalnego i trzymającego w napięciu do ostatniej strony. Fabuła obfituje w zaskakujące zwroty akcji, nie sposób przewidzieć, co jeszcze szykuje pisarka dla swoich intrygujących bohaterów, dlatego z wypiekami na twarzy połyka się kolejne strony i z zapartym tchem wyczekuje następnych niespodzianek. Bez wątpienia, to jedna z tych obezwładniających lektur, których czytanie jest wyjątkową przyjemnością i relaksem, jakimi chciałoby się delektować jak najdłużej. „Nieosiągalny, oziębły, z problemami. Wiedziałam o tym. W końcu nie byłam głupia. Ale może właśnie to przyciągało mnie do Alexa. Był kompletnie nieosiągalny – nigdy nie odda mi swojego serca ani przyszłości, ani nie poświęci mi wiele czasu – ale i tak coś mi podarował. Paliwo, dzięki któremu jechałam, zszywając ze sobą fragmenty pełne głupich marzeń i idealistycznych wizji o nas.” „Odcień północy” jest hipnotyzującym, zabawnym, rozpalającym zmysły romansem, który pochłonie was bez reszty. To nie tylko wciągająca powieść o uzdrawiającej mocy miłości, ale też poruszająca, bolesna historia o samotności w tłumie, fałszu i niszczącej sile uzależnienia od alkoholu i narkotyków oraz trudach pokonania go. Nienagannie nakreślone, intrygujące postacie, liczne zaskakujące zwroty akcji, prześladujące mroczne demony przeszłości, a także solidna dawka humoru i ciętego języka, a wszystko nakreślone sugestywnym, niesłychanie przyjemnym piórem. Gwarantuję, że książka wciągnie was już od pierwszej strony i zafunduje wam ogromną dawkę relaksu, silnych, rozpalających emocji i zapomnienia. Polecam całym sercem!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
18-03-2019 o godz 20:01 Adriana Mazurkiewicz dodał recenzję:
L.J. Shen kupiła mnie swoją "Intrygą". I choć kolejne części serii "Święci grzesznicy" według mnie nie dorównały już pierwszemu tomowi (no może "Chaos" był bardzo blisko, ale "Skandal" to już nie to samo), postanowiłam sięgnąć po samodzielną powieść o tak wdzięcznej nazwie, przepięknej okładce (co tu dużo mówić!) oraz niezwykle intrygującemu opisowi. Od początku wiedziałam, że Alex to kłopoty. Indigo też o tym wiedziała. A jednak zdecydowała się być jego "nianią" podczas trasy koncertowej. Nie łudź się - zrobiła to tylko dla kasy, ale miała naprawdę dobre ku temu powody. Winslow to typ bad boya. Typowy rockowiec. Alkohol, narkotyki, kobiety na jedną noc - tak to wyglądało. I prawie zniszczył sobie przez to karierę. Poszedł na odwyk, a teraz wyruszył w światowe tournée. No i potrzebuje kogoś (choć wcale tak nie uważa), kto przypilnuje go, żeby nie pił ani nie ćpał. Tą osobą ma być Indie - niebieskowłosa, drobna introwertyczka, która każdą wolną chwilę spędza na szyciu sobie sukienek. Alex od pierwszej chwili jest dla niej wredny - co tu dużo mówić. Żartuje sobie z niej, śmieje się i oczywiście na każdym kroku przypomina, że jej płaci, więc dziewczyna jest jego własnością. Kiedy Indie zaczyna spędzać coraz więcej czasu z Lucasem - perkusistą Alexa, ten jest wściekły i na każdy możliwy sposób próbuje zawłaszczyć sobie pannę Bellamy. Po jednym z koncertów Alex próbuje stworzyć nowy utwór, a natchnienia szuka właśnie w Indie. Wkrótce przekonuje się, że dziewczyna wcale nie jest taka bezużyteczna, a czasem bywa nawet całkiem fajna. I jest przy tym taka niewinna... Alex na złość swojemu perkusiście stawia sobie za cel zaciągnąć Indigo do łóżka. Jest przy tym jednocześnie bardzo szczery z dziewczyną i oświadcza jej, że to tylko na czas trasy, a właściwie do koncertu w Paryżu, gdzie ma zamiar odzyskać swoja byłą narzeczoną Fallon. Co zaskakuje, Winslow wcale się nie spieszy i stopniowo zdobywa Indie. Dużo rozmawiają i stają się sobie bliżsi. Rockman pomaga jej w sprawie jej brata, Craiga. Jednak sprawy znacznie się komplikują, gdy Alex i Indie są zmuszeni spędzić noc w jego dawnym pokoju, w domu jego rodziców. Wkrótce po tym nadchodzi impreza charytatywna w Paryżu. Axel zostaje na chwilę sam, kiedy dziewczyna udaje się do łazienki. Potem ona odnajduje go na tarasie w towarzystwie...nikogo innego jak Fallon. Wydaje się, że po szczerej rozmowie w jakimś schowku na szczotki rzecz między muzykiem, a jego opiekunką wyjaśnia się i wszystko zakończy się dobrze, ale... No właśnie, zawsze jest jakieś ale, nieprawdaż? Otóż do pomieszczenia wpada naćpana, zazdrosna była narzeczona Winslowa i wyjawia starą tajemnicę, która wstrząsa zarówno światem Indigo, jak i Alexa. To już ponad siły Bellamy, która zrywa kontrakt i wraca do domu. Jak się okazuje, nie tylko ona cierpi. Alex nie potrafi sobie bez niej poradzić, w związku z czym ponownie oddaje się swoim nałogom. Załamany mały książę rozpacza, próbując odzyskać swoją duszę. Duszę, którą jest Indigo. Czy mu się to uda? A może po takim czasie Bellamy zdążyła już poukładać sobie życie i wcale nie myśli o mężczyźnie, który napisał dla niej płytę? Czy te dwa złamane serca da się jeszcze naprawić? Nie powiem - przeczytaj sama! 😜 "Odcień północy" to piękna historia, a nawiązania do "Małego księcia" czynią ją jeszcze lepszą. Bezcenne są też fragmenty piosenek Alexa, jak również wiersz napisany przez Indie. Przez to powieść jest bardziej barwna, pozwala głębiej poznać bohaterów oraz ich uczucia. To piękna historia o bolesnym uczuciu, gdzie przeszłość staje na drodze szczęściu. "Intryga" była dla mnie strzałem w dziesiątkę? To nie wiem, jak powinnam nazwać "Odcień północy", ponieważ zdecydowanie bije ją na głowę! To książka, której na pewno się nie pozbędę. I książka, do której na pewno będę wracać. Czy L.J. Shen uda się mnie jeszcze kiedyś zaskoczyć i tak ująć jakąś historią? Pożyjemy, zobaczymy. 😉
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
10-04-2019 o godz 10:22 Pośredniczka książek dodał recenzję:
Ta pozycja jest niezbitym dowodem na to, że nie potrafię oprzeć się ładnym okładkom. Co prawda nie oceniam po nimch samej powieści, ale przy wyborze kolejnej lektury nie mogę się oprzeć właśnie tym książkom, które przyciągają moje spojrzenie. Jeżeli lubicie książki, w których główny bohater jest prawdziwym bad boyem, czyli wrednym, z wybujałym ego i niewiarygodnie seksownym, to ta pozycja będzie dla Was idealna! Alex Winslow jest bowiem bohaterem, którego polubienie wymaga wiele wysiłku i dobrej woli od czytelnika, a nawet wtedy, może się to nie udać. Ta postać poza miła aparycją oraz talentem muzycznym nie posiada, ale bardzo dobrze je ukrywa, żadnych zalet. Jest bardzo wybuchowy, nieobliczalny, owładnięty obsesją uzależnionym od narkotyków alkoholikiem. Nic więc dziwnego, że potrzebuje stałego nadzoru i tym właśnie ma zająć się Indygo. Ta praca miała odmienić los jej i jej rodziny, która rozpaczliwie potrzebuje pieniędzy i właśnie dlatego dobra, miła i niewinna dziewczyna postanawia zmierzyć się z diabłem w ciele greckiego boga. Książka L.J. Shen zdecydowanie wpasowuje się w ramy powieści, które czyta się szybko i bardzo miło wspomina. Różnica w charakterach bohaterów jest tak drastyczna, że wciąż dochodzi do przepychanek między nimi, co nadaje lekturze charakteru. Podobała mi się konsekwencja autorki podczas kreowania swoich postaci. Alex ma swoje powody, żeby się zachowywać się w taki sposób i nikt nie jest w stanie zmienić jego nastawienia. Pojawienie się Indygo nie wpływa na niego w jakiś szczególny sposób, dziewczyna jest dla niego utrapieniem, ale nic poza tym. Indie również nie traci swojego hartu ducha i dobroci, nawet podczas przebywania w rozrywkowym towarzystwie gwiazd rocka. Żaden z naszych bohaterów nie traci swojej wyrazistości, co uznaję za wielki plus tej książki. Jeżeli chodzi o te bardziej rozczarowujące strony powieści L.J. Shen, to nie mogę pominąć faktu, że autorka postawiła na znane i dość często powtarzające się schematy, w swojej powieści. Miłość szarej, zakompleksionej dziewczyny ze światowej sławy gwiazdą rocka? Jest. Wzajemna niechęć bohaterów, przeradzająca się w coś głębszego? Jest. Szantaże emocjonalne i zakłamanie w najbliższych kręgach gwiazdora. Jest. Mogłabym wymienić więcej takich punktów, ale nie chciałabym za dużo tu zdradzić z fabuły. Oczywiście, absolutnie nie odbierają przyjemności podczas czytania, trzeba się po prostu liczyć z tym, że momentami da się przewidzieć fabułę! Jeżeli nie przeszkadzają Wam schematy, a wiem, że niektóre z Was nawet to lubią, to „Odcień północy” może stać się jedną z Waszych ulubionych lektur, ponieważ jest to książka na tyle interesująca i wciągająca, że ani się obejrzycie, gdy dotrzecie do ostatnich stron. Jeżeli chodzi o akcję w powieści, to byłam bardzo miło zaskoczona, ponieważ pomimo tego, że Alex wciąż myśli i rozmawia o seksie, to ilość scen jest świetnie wyważona. Autorka większy nacisk położyła na relacje między bohaterami, ich uczucia i sytuację, w jakiej się znaleźli, niż na opisy zbliżeń. Muszę przyznać, że była to miła odmiana. Największym atutem powieści L.J. Shen i tym, co sprawiło, że urzekła mnie ta opowieść, jest to, że pozostawia po sobie całą masę pozytywnych uczuć. Ta opowieść mogła potoczyć się w zupełnie innym kierunku, ale autorka postanowiła przekazać swoim czytelnikom całą masę ciepła i moc niesamowitych wrażeń. Tę książkę kończy się czytać z uśmiechem an ustach i właśnie w ten sposób się ją wspomina. Podsumowując „Odcień północy” to książka, którą czyta się bardzo szybko, ponieważ niesamowicie wciąga, ale jej przewidywalność może sprawić, że jej fabuła nie wbije Was w fotel. Jest tak samo szorstka i wulgarna, jak romantyczna i rozczulająca. Polecam, jeżeli szukacie czegoś niezobowiązującego, ale niosącego ze sobą wiele pozytywnych odczuć. Powieść L.J. Shen z pewnością pozostawi Was z uśmiechem na twarzy.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
15-04-2019 o godz 21:04 Girl-from-Stars dodał recenzję:
https://kochajacaksiazki.blogspot.com/2019/04/228-l-j-shen-odcien-ponocy.html Po zakończonej lekturze „Odcień północy” L.J. Shen, próbuję przypomnieć sobie powód, dla którego sięgnęłam po tą książkę. Z pewnością nie była to sprawa okładki, gdyż tego typu grafika zupełnie nie przyciąga mojej uwagi. Facet z gołą klatą i sześciopakiem to już tak oklepany pomysł na okładkę, że gorszego chyba nie ma. Wracając jednak do tematu, wydaje mi się, że w opisie książki było coś, co przyciągnęło moją uwagę. Ciężko mi jednak teraz stwierdzić co to takiego było. Nie oczekiwałam wiele, nie mniej jednak i tak czuję lekkie rozczarowanie… To miało być łatwe. Potrzebowałam pieniędzy. On potrzebował opiekunki, która powstrzyma go przed zaćpaniem się na śmierć. Zostałam wybrana specjalnie dla niego. Jestem odpowiedzialna. Optymistyczna. Ciepła. Niewinna. Powinnam być mądrzejsza. Alex Winslow. Brytyjska gwiazda rocka. Seryjny łamacz serc. Casanova o oczach w kolorze whiskey. „Nie zbliżaj się do diabła w skórzanej kurtce. On cię wykorzysta i zostawi”. I wiecie co? Nie posłuchałam. Podpisałam umowę. Trasa koncertowa po całym świecie. Trzy miesiące. Cztery kontynenty. Sto występów. Nazywam się Indigo Bellamy i zaprzedałam duszę wytatuowanemu bóstwu. Problem w tym, że Alexowi Winslowowi moja dusza nie wystarczyła. Wziął również moje ciało. A potem serce. Zabrał mi wszystko. Nie będę ukrywać – początkowo miałam ochotę rzucić tą książkę w ciemny, odległy kąt. Pierwsze pięćdziesiąt stron męczyłam chyba przez dwa dni. Wszystko w tej książce mnie drażniło: począwszy od nijakiej fabuły po irytujących bohaterów. Zazwyczaj w tego typu historiach, główny męski bohater jest dupkiem. Ale jego zachowanie jest czymś uwarunkowane, a jego „dupkowatość” jest podawana w odpowiednich dawkach. Moją początkową niechęć do tej książki wzbudziła właśnie postać Alex’a. Moim zdaniem, autorka przekroczyła pewne granice. Zrobiła z niego zwykłą, szowinistyczną świnię, traktującą kobiety jak zabawki, a otaczających go ludzi jak śmieci. I ta jego ciągła zarozumiałość, uważanie się za Boga. Dla mnie to było zbyt wiele. Totalne przerysowanie postaci. Główna bohaterka też nie raz podnosiła mi ciśnienie. Pani Shen zrobiła z niej strasznie sprzeczną postać. Niby taka niewinna, spała tylko z jednym chłopakiem, ucieleśnienie dobra i w ogóle, ale nagle rozkłada nogi przed Alex’em. Nienawidzi go, ale przecież to gwiazda rocka, prawda? Nie ma co, bardzo logiczne. Na całe szczęście druga połowa książki jest znacznie lepsza. W fabule zaczyna się coś dziać, autorka ujawnia pewne sekrety, którymi nawet ja byłam zaskoczona, a w Alex’ie pojawia się jakaś namiastka człowieczeństwa. Chociaż słowo „namiastka” jest małym niedomówieniem, gdyż bohater przechodzi diametralną przemianę. Tu z kolei nastąpił kolejny zgrzyt między mną, a tą historią. Owszem, lubię gdy w bohaterach zachodzą jakieś przemiany, ale nie aż w tak wielkim stopniu. Takie sytuacje wypadają po prostu dla mnie mało wiarygodnie. „Odcień północy” to historia odważna, wulgarna. Początkowo wszystko w niej oparte jest na seksie, począwszy od rozmów, żartów czy myśli. Przez to właśnie w pierwszej połowie książki fabuła mocno kuleje. Mam dość mieszane uczucia wobec tej historii. Drugą część czytało mi się znacznie lepiej od pierwszej, niej mniej jednak to wciąż było po prostu średnie. Zawarta w tej książce opowieść jest dość schematyczna, łatwo domyślić się przebiegu fabuły. Byłam zaskoczona, gdy zobaczyłam naprawdę wysoką ocenę tej książki na portalu Lubimy Czytać (7,24). Ale jak widać: ile ludzi, tyle opinii. Mnie „Odcień północy” nie zachwycił, ale być może Wam przypadnie do gustu. Moja ocena: 5/10
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
26-03-2019 o godz 09:20 Katarzyna Kat. dodał recenzję:
L.J. Shen to autorka, która poznałam dzięki serii książek Święci grzesznicy tam, ujęła mnie swoim stylem i oryginalną kreacją postaci. W "Odcieni północy" mamy całkowicie inną historię, z nowymi bohaterami i miejscem akcji. Jak tym razem wyglądała moja podróż w ten wykreowany świat? Alex to typowy buntownik, nałogowy alkoholik i narkoman. Prasa rozpisuje się o nim bardzo chętnie, a on sam nie kryje się z tym, że świadomie dostarcza mediom plotek na swój temat. Teraz jednak jego życie obrało inne tory, po odwyku, który odmieniał nie raz jego życie, cała ekipa, z która ma zamiar wybrać się w trasę koncertową, jest zmuszona pilnować dorosłego faceta aby znowu nie wpadł w kłopoty. Wtedy do gry wkracza Indigo. Pod pretekstem ogłoszenia o wolnej posadzie asystentki, na które wpadła przypadkiem, zostaje wrobiona w osobistą opiekunkę rozpieszczonej gwiazdy rocka. Po pewnym czasie dziewczyna nieświadomie dla siebie staje się muzą i natchnieniem dla wrednego i bezpośredniego muzyka. A to, znacząco wpłynie na relacje tych dwojga ludzi. Po skończeniu tej książki mam mega mieszane uczucia. Z jednej strony widzę plusy takie jak ciekawa fabuła i dobry pomysł, a z drugiej strony, wizja oczekiwań i tego co jest w jej wnętrzu całkowicie się rozjeżdża. Mam wrażenie, że całokształt tej powieści jest lekko mówiąc bez wyrazu. Sama postać Alexa, co na początku zauważyłam była świetnie przedstawiona. Jego problem z używkami, zranione serce i chęć zemsty, połączone w jednej niesfornej osobie sprawiały, że z ciekawością pochłaniałam strony, żeby przekonać się do czego jego zachowanie doprowadzi, a tutaj, z każdą dalszą stroną jego charakter zmieniał się niekorzystnie. Był jakby na siłę kreowany na chamskiego gościa, który nie widzi niczego ani nikogo więcej poza sobą. Może taki był zamysł autorki, jednak mnie to lekko denerwowało. Poza tymi szczegółami książka jest całkiem przyjemną lekturą. Pokazuje nam, że miłość często przychodzi znienacka, a żądza zemsty potrafi przysłonić nam rzeczywistość i zaburzyć obraz naszego otoczenia. Na przykładzie Indigo, autorka pokazuje nam również jak trudna sytuacja materialna i trudne doświadczenia z przeszłości są w stanie wpłynąć na obecne życie. To co spotkało rodziców dziewczyny i to, w jaki sposób L.J. Shen połączyła ten fakt z przeszłością Alexa było świetnym zagraniem, które znacząco wpłynęło na moją ostateczną ocenę. "Odcień północy" to historia wielowątkowa i poruszająca życiowe tematy, dylematy i problemy społeczne. Ma kilka minusów, jednak nie zmienia to faktu, że czas z nią spędzony to czysta przyjemność. Staram się nie zrażać do autorki, bo wiem, że ma potencjał na tworzenie zdecydowanie lepszych powieści. Książka nie zwala z nóg, ale sprawia przyjemność i sądzę, że jest idealna na spędzenie miłego wieczoru, a główny bohater, czyli Alex zadba o to, aby każda czytelniczka pokochała go równie mocno co Indigo.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
09-04-2019 o godz 15:56 werka777 dodał recenzję:
Główny bohater powieści, Alex, jest TYPOWĄ literacką gwiazdą rocka, do jakich zdążyliśmy się już przyzwyczaić. Myśli wyłącznie o seksie i swoich pragnieniach, nie liczy się z uczuciami innych, daleko mu do ogłady i kultury. W końcu jest bóstwem i osiągnął gigantyczny sukces. A stąd, droga do upadku jest już bardzo krótka. Wygląda na to, że nie z wszystkim mężczyzna potrafi sobie poradzić. I niektóre ze spraw zaczynają wymykać się pod jego kontroli. Nie ukrywam, że wulgarny sposób bycia raczej nie przekonał mnie do jego postaci. Potem oczywiście niektóre z sytuacji zadziałały na plus. Nie jednak na tyle, bym całkowicie przepadła w jego ramionach. Indygo z kolei, jest małą, na pozór kruchą istotną z niezwykle trudną, przydzieloną jej rolą. Niemniej jednak dziewczyna wie co powiedzieć, by się obronić. Tak – zdecydowanie należy do tych, które mają cięty język i ogromne pokłady samozaparcia. Co się stanie, gdy pomiędzy tymi dwoje narodzi się jakaś nić porozumienia? Książka została uwita z kilku wątków, w wyniku czegoś jest tutaj coś więcej niż wszędobylski seks. I chwała autorce za to! Zacznijmy od sfery erotycznej, bo niewątpliwie odgrywa ona tutaj wielką rolę. Bohaterowie czują rodzące się pomiędzy nimi przyciąganie, ale nie tak szybko dają upust swoim potrzebom. W tym przypadku byłam mile zaskoczona i tylko ten „fiut” przytaczany w każdej rozmowie i na każdej stronie (naprawdę już zaczęło robić mi się niedobrze) psuł nieco klimat historii. Ale no cóż, najwyraźniej gwizdy rocka mają ten wyraz wpisany w swój dzienny słownik. Pomijając wulgaryzmy, język jakim posługuje się autorka jest lekki i na pewno swobodny. Książkę czyta się więc całkiem szybko. Na drugim planie przewijają się pozostałe wątki. Tragedia związana z uratą rodziców, cierpienie pokierowane zdradą, nałóg, od którego wszystko się zaczęło. Pojawiają się tajemnice, dwulicowi znajomi, momenty totalnej bezsilności i skrywane sekrety. Akcja jest dynamiczna, bazująca raczej na dialogach, jest i happy end, dość przewidywalny, ale satysfakcjonujący. „Odcień północy” to lekka, niegłęboka, ale fundująca odprężenie i relaks, pikantna lektura bazująca na schemacie słynnej gwiazdy rocka – zepsutej do szpiku kości i wybawicielki, która choć niepozorna, może wiele zdziałać. Momentami wulgarna, choć nieprzesadnie kontrowersyjna, jedna z tych, które czyta się szybko, bez większej potrzeby intensywnego myślenia. Romans dla poszukiwaczek odważnych, ale nie budzących niesmaku historii. Nie jest zły, choć czytywałam lepsze powieści tej konkretnej autorki. Czy polecam akurat Wam? To już zależ od Waszych konkretnych oczekiwań. https://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/2019/04/odcien-ponocy-lj-shen-gwiazda-rocka-w.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
16-04-2019 o godz 17:05 Paulina Lipka-Bartosik dodał recenzję:
Nie lubię typowych erotyków. Nie lubię książek, w których historia ma drugorzędne znaczenie, a na pierwszy plan wysuwa się sprzęt (i to nie byle jaki, rzecz jasna) naszego jurnego bohatera. Bohatera, który zwykle nie grzeszy rozumem, dodam. Nie lubię typowych erotyków, a od powieści z półnagimi Romeami na okładce zazwyczaj trzymam się z daleka. No chyba że mają intrygujący opis. Wtedy jestem skłonna iść na niewielkie ustępstwa. Ona na gwałt potrzebowała pieniędzy, a on w zasadzie się w nich kąpał. On szukał kogoś, kto powstrzyma go przed używkami i wszelkim złem współczesnego świata, a ona... Ona była dobra i konsekwentna. I niewinna. Alex Winslow. Gwiazda rocka, łamacz niewieścich serc, a także alkoholik i narkoman. Indigo Bellamy. Jego opiekunka i anioł stróż. Razem wyruszają w trasę koncertową po większej części świata. W trasę, która uratuje upadającą gwiazdę i która rozszarpie serce nieświadomej złego dziewczyny. To moje pierwsze spotkanie z L. J. Shen i prawdę powiedziawszy jestem naprawdę, naprawdę pozytywnie zaskoczona. Opinie o "Odcieniu północy" na "Lubimy czytać" są mocno średnie (a nawet słabe! :o ), czego w sumie nie rozumiem. Już pierwsze zdanie całkowicie mnie kupiło, a dalej... Dalej było tylko lepiej ;) Oczywiście jest tu od zatrzęsienia schematów; mamy bad boya i grzeczną dziewczynkę, którą ten natrętnie i namiętnie gorszy; mamy problemy w raju i gorące noce, ale wszystko to jest okraszone tak ogromną dawką humoru (te dialogi, uwielbiam! :D ), że bez trudu idzie przymknąć na to oko. Jestem też pod wrażeniem, jeśli o konstrukcję bohaterów chodzi - w zasadzie każdy z nich został szczegółowo scharakteryzowany i każdy dźwiga jakiś krzyż, przez co nawet jeśli jest postacią negatywną, to wzbudza w nas współczucie i inne ludzkie odruchy. Fabuła (co zresztą już zaznaczyłam ;) ) nie należy do najbardziej odkrywczych, ale - jak to mówią - diabeł tkwi w szczegółach. To właśnie one, lekkie pióro Shen, wzbudzający sympatię bohaterowie i genialne poczucie humoru autorki sprawiają, że "Odcień północy" zdecydowanie wyróżnia się na tle całej masy romantyczno-erotycznych powieści. Czy wspominałam o zgrabnych i ze smakiem napisanych "scenach dla dorosłych"? Jeśli boicie się powtórki z 50 twarzy pana Szarego to spokojnie, L. J. Shen nie ma absolutnie nic wspólnego z E. L. James . No, może prócz niechęci do posługiwania się pełnym imieniem ;) Jeśli macie ochotę na niezbyt angażującą intelektualnie, ale wciąż emocjonalnie książkę; jeśli znudziły Wam się klasyki Austen i grube tomiszcza Dostojewskiego, i jeśli szukacie chwilowego wytchnienia od codziennego zgiełku to... Wiecie, co robić ;) L. J. Shen będzie Waszym strzałem w dziesiątkę ;)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
11-05-2019 o godz 14:59 Margi1234 dodał recenzję:
Najbardziej lubię, kiedy słyszę że ma wyjść książka, która ma w sobie humor. Już czasami pojawiała mi się myśl, czy zawsze romans, musi być poważny? Zawsze musi pojawić się ten sam schemat, on i ona razem, oboje sztywniaków. Gdy właśnie dowiedziałam się, że autorka lubi pisać książki, które takie nie są, musiałam ją przeczytać. Nasza fabuła, choć zaczyna się tak jak zawsze, iż pewna dziewczyna spotyka na swojej drodze Bad Boya, który pała miłością do samego siebie, a kobiety wykorzystuje na każdym kroku - choć nie - one same proszą się o to, by być przez niego wykorzystane. Każda uważa, że to ona właśnie poskromi tego temperamentnego mężczyznę, gdy okazuje się, że tylko pozwałam im tak uważać. Ale wszystko do czasu. Na jego ścieżce, postanawia pojawić się Indigo Bellamy - zupełne jego przeciwieństwo, ale postanawia zmierzyć się z tym co dla niego szykuje. Bo czy jest Pani na tym świecie, która potrafiłaby poskromić samego Alexa Winslow? Oboje czegoś tak naprawdę potrzebują, ale czy ostatecznie będą zadowoleni z zakończenia? Jak mówiłam na początku, fabuła raczej nie powala ze względu na tym, że jest schematyczna. Jak zresztą większość romansów w tych czasach, ma problem z tym, by stworzyć ciekawą i nietuzinkową historię. Nie jest to lektura, którą trzeba analizować i tu mogę powiedzieć, że bardzo błyskawicznie i gładko się ją czyta. Bohaterowie, są bardzo barwni i co najbardziej lubię, nie są sztywni. Autorka postarała się, by czytelnik czytając jej książkę, też czasem mógł się pośmiać, z konwersacji Alexa i Indigo. A to imię naszej bohaterki jest przeurocze, i szczerze po raz pierwszy się z nim spotykam. Dobrą stroną jest na pewno to, iż fabuła nie jest przesadzona scenami erotycznymi, co na pewno jest bardzo ważne dla osób, które nie przepadają za takimi książkami. Ja sama na początku myślałam, że ta książka w tym aspekcie będzie właśnie nadmiernie takie sceny ukazywać, ale na szczęście nie. Oczywiście ta książka ma wiele przeróżnych opinii, ale właśnie to w niej jest najlepsze. Przecież nie wszyscy lubią kolor niebieski, który ja na ten przykład uwielbiam! Ale czasami przekonujemy się, i dajemy mu szansę. Dlatego uważam, że powinniście sami sprawdzić tą powieść, i ocenić czy wam się podobała. Zapraszam na blog-> https://witchmargoczyta.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-06-2019 o godz 13:55 dalena.ro dodał recenzję:
Jeśli wysoka temperatura za oknem to dla Was za mało to śmiało sięgnijcie po książkę L.J. Shen „Odcień północy”. Wzrost temperatury gwarantowany! Ta książka ma w sobie ikrę i ogień! Będzie idealna dla miłośniczek mocnych wrażeń. Alex Winslow jest Brytyjską gwiazda rocka. Kobieciarz, łamacz serc, ekstrawertyk, ale również alkoholik i ćpun. W karierze wzniósł się na sam szczyt, aby poprzez nałóg spaść na samo dno. Teraz cierpi i przeżywa kryzys twórczy. I właśnie teraz potrzebuje pomocy… otrzymuje ją w postaci niańki. Indigo Bellamy to młoda, odpowiedzialna, optymistyczna, niewinna i ciepła dziewczyna. Dziewczyna, która rozpaczliwie potrzebuje pieniędzy. Akurat, kiedy szuka dobrze płatnej pracy otrzymuję ofertę nie do odrzucenia. Ma pilnować, aby jedna z największych gwiazd rocka nie zaćpała się na śmierć. Ma zostań nianią 27 letniego, bogatego, zapatrzonego w siebie mężczyzny. Ma towarzyszyć mu w trasie koncertowej, która zwiedzi cały świat. Będzie u boku tego mężczyzny 24h na dobę przez trzy miesiące. Kłopoty gwarantowane! Zwłaszcza, że między Alexem i Indigo od samego początku iskrzy. Oboje są sobą zafascynowani, ale również darzą się ogromną niechęcią. Co z tego wyniknie? Czy Indigo poskromi tego nieobliczalnego bad boya? Czy Alex zdoła uchronić dziewczynę przed swoimi wewnętrznymi demonami, niepochamowaną żądzą i namiętnością? „Odcień północy” to książka pełna emocji i pasji. Fabuła może troszeczkę oklepana, ale autorka rozwinęła ją w atrakcyjny sposób. Podczas lektury nie brakuje humoru, pikanterii oraz ciekawych zwrotów akcji. Bohaterowie są skrajnie różni, ale ciekawi. Książka napisana językiem lekkim i błyskotliwym. Czytanie „Odcieni północy” to sama przyjemność. Gorąco polecam! Więcej recenzji na www.facebook.com/LiteraturaZmyslow
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
22-04-2021 o godz 19:51 bookaholic.in.me dodał recenzję:
Alex Winslow na pozór ma wszystko- sławę, pieniądze, jest traktowany niczym Bóg, spełniane są wszystkie jego zachcianki, a kobiety są zachwycone możliwością chwilowego zapomnienia z nim w łóżku (albo gdzieś pod ścianą, na sofie, za kulisami czy cokolwiek, wiadomo). Indigo Bellamy to dziewczyna z dobrą duszą, borykająca się z problemami typowymi dla mieszkańców niższych klas Stanów. By ratować małżeństwo brata i zebrać pieniądze na operację ukochanego bratanka zrobi wiele. Nawet zostanie aniołem stróżem samego diabła. Schemat może i już pojawiał się w wielu książkach, wiecie- koleś, który myśli, że jest bogiem i dziewczyna znikąd. Ale po pierwsze- Indigo, pomimo problemów, jest dziewczyną z charakterem i nie da sobą pomiatać. Ma wewnętrzną siłę, która pozwoli jej odeprzeć ataki nawet tak zblazowanego człowieka jak Alex. Po drugie, Alex to tak naprawdę człowiek chory i potrzebujący pomocy, bo uzależnienie jest chorobą. Wulgarne momenty, które spotykamy w książce i które niektórych zniechęcają moim zdaniem stanowią dobre odzwierciedlenie stanu z jakim mierzy się nasz rockman. On na swój sposób poprzez bunt, bezczelność i destrukcyjne zachowania wyraża swoje rozczarowanie światem, w którym przyszło mu żyć. Ciekawym zabiegiem jest też wspólne tworzenie piosenek przez naszą parę, to powiew świeżości i fajny moment by trochę ich poznać. Czy mogło być lepiej? Na pewno. Nie jest to książka najwyższych lotów i do grzeszników trochę jej brakuje. Jednak moim zdaniem warto jej dać szansę, tak jak i Alex na tą kolejną szansę w swoim życiu zasłużył ;-)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
11-03-2019 o godz 11:18 ewa1may /EwaCzyta/ dodał recenzję:
Czego można się spodziewać po książce, na okładce której jest półnagi facet, a która zaczyna się słowami "jak się ma dzisiaj twoja dusza"???????? Myślałam; to nie dla mnie - będzie seksowny romansik dla młodzieży albo "greyowaty" erotyk..... a tu Zonk, #odcieńpółnocy @authorljshen szybko i fajnie się czyta. Historia jest schematyczna, jednak napisana w ciekawy i przystępny sposób. On - Alex, piękny, bogaty, zepsuty do szpiku kości gwiazdor rocka, który przesadza z używkami, cierpi z powodu zdrady i przechodzi kryzys "twórczy". Ona - Indigo, ładna, charakterna dziewczyna, cierpiąca po stracie rodziców, pomagająca rodzinie brata, która z powodu problemów finansowych przyjmuje pracę jako "niańka" piosenkarza, podczas trasy koncertowej. Między głównymi bohaterami jest niesamowita chemia, fascynacja, pożądanie, które powoli przeradza się w coś głębszego... Poznajemy też ich osobiste tragedie, nałogi, samotność, byłą narzeczoną, fałszywych przyjaciół i pewną tajemnicę z przeszłości.... Atutem książki są ostre dialogi, bezpruderyjne słownictwo, podwójna narracja, dużo sarkazmu, poczucie humoru i realizm postaci /na szczęście żadna wewnętrzna bogini nie robi tu fikołków😉😂; same nasuwają się te porównania do 50 twarzy Greya/. Książka dla wielbicielek niegrzecznych, pikantnych, ale niebezsensownych historii. Dodać należy, że to bestseller "USA Today" i "Washington Post", czego chcieć więcej? Ewa K.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
18-03-2019 o godz 21:02 Zaczytana Anielka dodał recenzję:
Pewnie znacie typowe schematy gdzie najprzystojniejszy chłopak, w tym przypadku nasza gwiazda muzyki, zakochują się w szarych myszkach. No cóż, na ten temat autorka nie wymyśliła nic nowego niestety, a szkoda. Może gdyby w tej kwestii wreszcie pojawiło się coś nowego, byłoby ciekawiej. Ja wiem, że ciężko jest wymyślić coś oryginalnego, ale wciąż liczę, że wreszcie ktoś napisze nieprzewidywalny romans. Mimo iż „Odcień północy" okazał się bardzo schematyczny i przewidywalny to spędziłam z nim miły czas. Autorka wplotła nieco ważniejszy temat, dzięki czemu nie była to tak całkiem bezbarwna pozycja. Oczywiście czytałam lepsze, ale nie będę narzekała. Będzie idealna na jeden wieczór, aby się odstresować, ale nie spodziewajcie żadnej głębszej fabuły. L.J. Shen cechuje się lekkim i prostym językiem, dzięki czemu bez problemu zrozumiecie jej książki. Pełna opinia znajduje się na moim blogu! Zapraszam :) www.zaczytanaanielka.blogspot.com ~Zaczytana Anielka~
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
31-03-2019 o godz 19:50 Książkowe Zacisze dodał recenzję:
Odcień północy jest schematyczny - seks, kasa, kłopoty i tak na okrągło. Poza tym jest jednak bardzo dobrze napisany, a bohaterowie mają fajnie kontrastujące ze sobą charakterki. Podoba mi się to, co tworzy L. J. Shen; niby jej książki są do siebie podobne, niby w żadnej nie odkrywa Ameryki, a jednak potrafi tak to wszystko poskładać, że trzyma się kupy i za każdym razem pozostawia w głowie miłe wspomnienia. Odcień północy to powieść zdecydowanie nie dla każdego. Wulgarna, ostra, wyzwolona historia, choć momentalnie także ciepła, zaskakująco życiowa, niepozbawiona ludzkich uczuć. Taka, której przeczytania nie pożałujesz, ale i nie poczujesz presji ponownego oddawania się lekturze. Jestem na tak. Było miło - przewidywalnie, ale miło.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
20-12-2018 o godz 05:35 Lines dodał recenzję:
Czytałam w oryginale. Bardzo przyjemna powieść. Wiadomo, nie jest to lektura ambitna, typu Dostojewski, ale jeśli chodzi o tego typu pozycje, to naprawdę świetna książka. Narracja nie jak w Greyu, gdzie miało się uczucie, że bohaterka jest jakąś niedojrzałą nastolatką, a nie kobietą po dwudziestce. :) Polecam, jeśli ktoś chce od takich powieści więcej niż tylko scen seksu. Wbrew pozorom, jest ich tam mało. :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
21-03-2019 o godz 09:09 Monika Król dodał recenzję:
Książka którą pani Shen dla mnie się zrehabilitowała. Podobna w klimacie do "Brutala" który podbił moje serce i całe szczęście zupełnie inna niż mdły Chaos który był totalną porażką i nieporozumieniem. Niby wszystko to już było, niby każdy wie co będzie a jednak czyta się bardzo przyjemnie bo historia wciąga. Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
18-06-2019 o godz 18:02 anastazja1999 dodał recenzję:
Książka wciąga od pierwszego przeczytanego słowa do ostatniego, czyta się ją jednym tchem nie chcąc jej kończyć. Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
14-12-2020 o godz 19:03 Justyna Kruger dodał recenzję:
Ciekawa książka dla osób lubiących ten rodzaj romansu. Czyta się przyjemnie i lekko. Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Bez powrotu Sheridan Mia
5/5
22,56 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Wyższe sfery Haner K.N.
3.8/5
15,10 zł
26,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Kochanka Folwarska Edyta
4.8/5
15,05 zł
26,99 zł
Inne z tego wydawnictwa 365 dni Lipińska Blanka
4.0/5
21,88 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Ten dzień Lipińska Blanka
4.3/5
21,88 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Dziedziczka Haner K.N.
3.8/5
15,05 zł
26,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Zwerbowana Strzałkowska Patrycja
4.5/5
22,44 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Pokusa Folwarska Edyta
4.8/5
15,08 zł
26,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Zatrzymać czas Sakowicz Anna
5/5
27,24 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Oszukana Stachula Magda
4.5/5
23,12 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Kryjówka Roberts Nora
4.1/5
21,88 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Smakoterapia Zasuwa Iwona
4.1/5
27,37 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Makarony świata Pawlikowska Beata
4.5/5
30,92 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Zaczarowane Socha Natasza
3.6/5
22,26 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Smakoterapia 2 Zasuwa Iwona
4.8/5
27,37 zł
49,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Magnat. Manhattan. Tom 1 Evans Katy
4.1/5
24,59 zł
36,90 zł
strona produktu - rekomendacje Ściema Bromberg K.
4.4/5
25,27 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje King Frazier T.M.
4.5/5
25,67 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Rytm. Na scenie. Tom 2 Keeland Vi
4.4/5
24,28 zł
36,90 zł
strona produktu - rekomendacje Grzechy Sevina Ward Penelope
4.3/5
27,77 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Seks, nie miłość Keeland Vi
4.4/5
26,60 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Więzy Cartwright Sierra
4.5/5
25,80 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Wrócę po ciebie Huss J. A.
4.4/5
39,61 zł
44,90 zł
strona produktu - rekomendacje Miłość online Ward Penelope
4.1/5
33,49 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Playboy Paige Laurelin
4.0/5
24,41 zł
36,90 zł
strona produktu - rekomendacje Try. Pokusa. Tom 1 Frank Ella
4.4/5
26,60 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Trust. Pokusa. Tom 3 Frank Ella
4.2/5
26,60 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Słodki kłamca Bester Katarzyna
4.0/5
23,74 zł
36,90 zł
strona produktu - rekomendacje Dziki romans Lauren Christina
4.4/5
31,99 zł
35,90 zł
strona produktu - rekomendacje Daddy Cool Ward Penelope
4.4/5
28,21 zł
37,00 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.