Obcy powiew wiatru. Saga nadmorska (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Sprzedaje empik.com 23,94 zł

23,94 zł 36,90 zł (taniej o 35 %)
Dostawa do salonu empik od 0,00 zł
Produkt w magazynie empiku
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Wielopokoleniowa, pasjonująca saga o rodzinie, która po wojennej zawierusze odnalazła swoje miejsce na ziemi w Ustroniu Morskim.

Marcjanna Zielczyńska żyje beztrosko – spędza czas z przyjaciółkami, marzy o wielkiej miłości, planuje swoją przyszłość. Kiedy zaczyna się wojna, wszystko się zmienia.

Świat, który znała i kochała, przestaje istnieć. Dziewczyna musi opuścić swoje rodzinne strony i wyruszyć w podróż w nieznane, aby odnaleźć nowy dom.

Wzruszająca opowieść inspirowana losami tysięcy Kresowiaków, którzy z dnia na dzień utracili coś o wiele cenniejszego niż majątek – spokój i miejsce do życia.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Obcy powiew wiatru. Saga nadmorska
Autor: Majcher Magdalena
Wydawnictwo: Wydawnictwo Pascal
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Numer wydania: I
Data premiery: 2019-04-03
Rok wydania: 2019
Forma: książka
Indeks: 32082647
Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,5
5
10
4
2
3
0
2
0
1
1
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
12 recenzji
22-05-2019 o godz 12:21 Agnieszka Caban dodał recenzję:
Akcja pierwszego tomu sagi rozgrywa się głównie na Kresach, a w późniejszym czasie w Ustroniu Morskim. To historia rodziny Zielczyńskich, ich bliskich, przyjaciół. Najlepiej poznajemy dwie postaci- Marcjannę oraz Rozalię. Marcjanna właśnie kończy szkołę i chce wakacje spędzić jak zawsze u dziadków na wsi. Jednak od teraz wszystko jest już inne. Ona jest dorosła, zaczyna inaczej patrzeć na świat, a świat dorosłych zaczyna pokazywać, jaki jest naprawdę. Kiedy wyjeżdża z Lubomla do Woli Ostrowieckiej, ta wieś już jest inna. Zmieniają się ludzie, których znała od zawsze, kuzynka Rozalia ma tajemnice, przyjaciółka udaje, że jej nie zna, a dotąd żyjący obok siebie Polacy i Ukraińcy nie są już tak przyjacielscy. Rozalia, dorastająca dziewczyna, zawsze bardzo bliska Marcjannie zaczyna mieć przed kuzynką tajemnice, wymyka się z domu, a pewnego dnia rodzina dowiaduje się co było przyczyną jej zachowania. Magdalena Majcher tym razem napisała książkę o jednym z najtrudniejszych i najbardziej okrutnych okresów w historii Polski. Mało tego, postanowiła przybliżyć czytelnikowi najbardziej tragiczne rejony, gdzie najeźdźcą nie byli tylko Naziści, ale też Sowieci i co najbardziej przerażające współmieszkańcy- Ukraińcy. Autorka postanowiła historię swojej bohaterki, a może i bohaterów, bo wbrew pozorom postaci drugoplanowe w tej powieści nie są wyłącznie dodatkiem (oni na równi tworzą całą historię) pokazać na tle mordu wołyńskiego, gdzie traci część rodziny, przyjaciół, a także wybuchu drugiej wojny światowej, kiedy cały świat, który znała, zmienia się na jej oczach. Przestaje być już zamożną panienką z dobrego domu. Na równi z innymi musi walczyć o każdy bochenek chleba, patrzeć na ubóstwo, choroby. Czas wojny to też początek rozkwitu kobiecości dziewczyny i poznawania własnych pragnień. Poznaje smak pierwszej miłości, strach o ukochanego, a także gorycz rozstania. W międzyczasie autorka wplata historie bliskich Marcjanny, kuzynki, którą pochłania zakazana miłość, babci-świadka pogromu, rodziców, którzy są dla niej siłą i wsparciem. Pokazuje ich codzienność, walkę i lęk. Jednak najtrudniejsze dopiero dla niej nadchodzi, to czas, kiedy muszą opuścić rodzinne strony i wyruszyć w nieznane, by tam od nowa zbudować swoją przyszłość. Autorka zaimponowała mi tym, że tak trudną historię opisała bez przesady, bez zbędnego rozwlekania najbardziej drastycznych scen i opisów, bo znając historię, to co działo się wtedy w tamtych rejonach, trudno sobie nawet wyobrażać. Jednocześnie sceny są tak realne, bolesne, że trudno przejść wobec nich obojętnie, czytać bez wzruszenia, pochylając się nad tragicznym losem ludzi. Ciekawa jestem dalszych losów rodziny Zielczyńskich i czekam na tom drugi. Wracając do stwierdzenia Magdy, tak, zgadzam się. To jej najlepsza dotychczas książka! Polecam! więcej na https://papierowestrony.blogspot.com/2019/05/obcy-powiew-wiatru-magdalena-majcher.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-05-2019 o godz 09:15 nieperfekcyjnie.pl dodał recenzję:
http://www.nieperfekcyjnie.pl/2019/05/wojenna-zawierucha-obcy-powiew-wiatru.html Historia nigdy nie była moim konikiem, jednak jedynym okresem czasowym, który interesował mnie na lekcjach, był właśnie ten wojenny. Do tej pory bardzo lubię sięgać po powieści jakkolwiek traktujące o pierwszej i (szczególnie) drugiej wojnie światowej, chociaż nie należą one do najłatwiejszych. Cieszę się, że Magdalena Majcher zdecydowała się właśnie na taką tematykę, bo udało się jej przekazać klimat tamtych czasów, co oczywiście mogę wnioskować jedynie na podstawie lektur, jakie do tej pory poznałam. Z niecierpliwością czekam na kolejne tomy sagi nadmorskiej - podejrzewam, że stanie się jedną z moich ulubionych.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-05-2019 o godz 21:45 ejotek dodał recenzję:
Magdalena Majcher już kilkakrotnie zachwyciła mnie swoimi powieściami, dlatego nie mogłam pominąć najnowszej książki - "Obcy powiew wiatru" - która rozpoczyna nowy cykl w dorobku pisarki - sagę nadmorską. Wprawdzie w tym tomie niewiele fabuły zostało osadzone w Ustroniu Morskim, ale jako że dwukrotnie miałam okazję być tam na urlopie, czekam z niecierpliwością na kolejne tomy sagi. Marcjanna Zielczyńska w 1939 roku otrzymała świadectwo dojrzałości i nie wiedząc, jakie decyzje podjąć w sprawie swojej przyszłości wyjechała na wakacje z rodzinnego Lubomla do dziadków mieszkających w Woli Ostrowieckiej. Jednak nie będzie to tak beztroski wypoczynek jak w ubiegłych latach... Dostrzega niesnaski między żyjącymi dotychczas w zgodzie po sąsiedzku Polakami, Ukraińcami, Żydami i nawet jej kuzynka Rozalia coś ukrywa. Zachowuje się dziwnie, okłamuje rodziców i Marcjannę. Sąsiadka dziadków Milentyna również ma jakieś sekrety... Co się tutaj dzieje? Do tego ludzie wciąż obawiają się wybuchu wojny. Wojna wybuchła, gdy Marcjanna była już u rodziców i choć początkowo na Kresach słyszano o tym wyłącznie w radiu, z czasem macki zawieruchy dotarły i tutaj. Jak bardzo dały się we znaki rodzinie Marcjanny? Kto był wrogiem a kto przyjacielem? Kogo obawiano się bardziej - Niemców czy Sowietów? Jak trudne decyzje musieli podejmować każdego dnia mieszkańcy Kresów? Po odpowiedzi odsyłam Was już do powieści. Poznacie okoliczności narodzin pierwszej miłości Marcjanny oraz dowiecie się jak czuje się człowiek, gdy traci najbliższe osoby a finalnie jest zmuszony opuścić rodzinny dom w poszukiwaniu lepszej przyszłości. Dlatego właśnie docelowym miejscem akcji tej sagi jest Ustronie Morskie, ale to co przeżyli bohaterowie zza Buga zanim tam dotarli... Szok, ból, łzy i niedowierzanie! Jak by nie pisać o wojnie, taka lektura zawsze będzie wywoływała we wrażliwym czytelniku poruszenie. Jednak Majcher wplotła w opisywaną historię takie epizody, że miałam ciarki na ciele a łzy same płynęły nad zachowaniami ludzi - gwałty, podpalenia, mordowanie całych rodzin - długo nie zapomnę tego, co dotknęło Marcjannę czy mieszkańców Woli Ostrowieckiej. Niby to losy fikcyjnych postaci, ale przecież tak było w realnym świecie. Autorka opisała losy tych, którzy spodziewali się wszystkiego co najgorsze właściwie z trzech stron - od Niemców, Sowietów oraz Ukraińców (banderowców) i właściwie nie widzieli światełka w tunelu, prowadzącym do wolności. Pokazała jak mieszkańcy Kresów zostali pozbawieni polskości, bez kraju na mapie, z narzuconym sowieckim obywatelstwem musieli pogodzić się z odebranymi oszczędnościami, wywożeniem dóbr z Wołynia w głąb ZSRR a przede wszystkim z wysiedleniami przyjaciół czy aresztowaniami. Napisała o młodych dziewczętach i chłopcach , którym wojna stanęła na drodze do szczęścia i choć teoretycznie miłości nic nie może przeszkodzić, wiedzieli jak ówcześnie była ona ulotna. Jak szybko młodziutkie przyjaciółki zmieniły tematykę swoich rozmów a niejeden dorosły nie radził sobie z życiem w nowych warunkach. Tę powieść czyta się jednym tchem, choć nie jest łatwo, gdyż przeżycia są ogromne. Książka dotyka tematycznie trudnego tematu, jednak z Magdaleną Majcher i jej stylem pisania jest on przyjemny w odbiorze, mimo okrucieństwa zawartego na kartach. Pamiętajmy o naszej historii, o przeszłości, o tych którzy tak wiele wycierpieli. A powieścią się delektujmy. Podsumowując - "Obcy powiew wiatru" to przepełniona emocjami historia, która z beztroskiego czasu przemienia nagle życie ludzi w wojenny koszmar. Młodzieńczą radość, szczęście i pierwsze miłostki zastępuje walka o codzienny chleb, leki a przede wszystkim życie i honor. Jest to opowieść o niepewności, strachu, głodzie, rozżaleniu do Boga i ludzi. Boleśnie prawdziwa, pozostająca w człowieku znacznie dłużej niż tytułowy powiew wiatru... Polecam, ta historia wciąga! recenzja pochodzi z mojego bloga: http://czytelnicza-dusza.blogspot.com/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-05-2019 o godz 10:32 ZaczytanaPrzyczyna dodał recenzję:
Historia Marcjanny Zielczyńskiej rozpoczyna się w czerwcu 1939 roku w Lubomlu. Dziewczyna właśnie zdała maturę, żyje sobie beztrosko, nie podjęła jeszcze decyzji co będzie robiła dalej. Czy będzie dalej się kształciła, pójdzie do pracy, czy wyjdzie za mąż. Postanawia, że decyzję podejmie po wakacjach u dziadków na wsi w Woli Ostrowieckiej. Mieszka tam również jej ciotka wraz z kuzynostwem. Autorka pięknie opisała wołyńską wieś, barwnie oddała jej kolory, pracę na polu, w gospodarstwie. Bohaterka wraca z wakacji do domu i rozpoczyna się wojna. Świat, który znała i kochała przestaje istnieć. Czytając książkę czujemy narastające napięcie, pogorszenie stosunków sąsiedzkich, nieprzychylne spojrzenia Ukraińców. Przyjaciółka z którą bawiła się w dzieciństwie, a wyszła za maż za Ukraińca, nie chce z nią rozmawiać. Marcysia nie rozumie co się dzieje. Skąd taka nienawiść? Jednocześnie dziewczyna spotyka swoją pierwszą miłość – Ignacego. Studenta medycyny z Krakowa, który wraz z matką i babką przyjechał do Lubomla. Rozpoczynają się wieczorne spacery, pierwsze pocałunki. „ – Miłość pozbawia rozumu nawet najrozsądniejszych, a co dopiero takie dziewczęta jak ty, które dopiero wkraczają w dorosłość. Widzisz, Marcysiu, może nam się wydawać, że nasze życie jest uporządkowane, że absolutnie nikt i nic nie jest w stanie zburzyć tego porządku, a potem nagle pojawia się ktoś, dla kogo jesteśmy w stanie postawić na szali wszystkie dotychczasowe osiągnięcia, plany i marzenia… W jednej krótkiej chwili rezygnujemy ze wszystkiego dla kilku niewypowiedzianych obietnic, ukradkowych spojrzeń, pospiesznych pocałunków i palącego skórę dotyku. Marcjanna aż zastygła w bezruchu. Z narastającym zdumieniem obserwowała Janinę. - O czym ty mówisz mamo? Ja nie muszę rezygnować dla Ignacego ze swoich planów i marzeń. - Wiem, wiem. – Janina zaśmiała się nerwowo. – Tak tylko mówię. Przestrzegam cię, na wszelki wypadek…” W wojennej rzeczywistości wszystko zmienia się z dnia na dzień. Sąsiad stawał przeciw sąsiadowi, ludzie żyli w strachu o życie własne i bliskich. Głód i brak podstawowych produktów był na porządku dziennym. Wiem, że źle to o mnie świadczy ale muszę napisać, że dopiero teraz odkrywam historię wojenną i powojenną Polski. Jakoś wcześniej nie udało się moim nauczycielom historii przekonać mnie do tego okresu historii. A sagi obyczajowo-historyczne w cudowny sposób uzupełniają moje luki. Dziękuję. Obcy powiew wiatru to na wskroś prawdziwa opowieść o rodzinie, która doświadczyła kolejnej wojny oraz dramatu przesiedleń. Autorka bardzo ciekawie prowadzi wątek Marcjanny oraz całej jej rodziny. Od książki nie mogłam się oderwać - skończyłam ją czytać w jeden dzień. Opisuje wojenne życie, strach, głód, rzeź wołyńską, ale również przyjaźń, miłość, nadzieję i marzenia o lepszym jutrze. Pierwszy tom kończy się w roku 1949. Jestem bardzo ciekawa dalszych losów rodziny Zielczyńskich. Czy zmiany zachodzące w powojennej Polsce kolejny raz poturbują rodzinę? Czekam z niecierpliwością na kolejny tom.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-05-2019 o godz 16:26 Izabela Wyszomirska dodał recenzję:
Wielopokoleniowa, pasjonująca saga o rodzinie, która po wojennej zawierusze odnalazła swoje miejsce na ziemi w Ustroniu Morskim. Marcjanna Zielczyńska żyje beztrosko – spędza czas z przyjaciółkami, marzy o wielkiej miłości, planuje swoją przyszłość. Kiedy zaczyna się wojna, wszystko się zmienia. Świat, który znała i kochała, przestaje istnieć. Dziewczyna musi opuścić swoje rodzinne strony i wyruszyć w podróż w nieznane, aby odnaleźć nowy dom. Wzruszająca opowieść inspirowana losami tysięcy Kresowiaków, którzy z dnia na dzień utracili coś o wiele cenniejszego niż majątek – spokój i miejsce do życia. "Jeśli miłość robi z ludzi głupców, nigdy nie chcę się zakochać." "Obcy powiew wiatru" to powieść, która rozpoczyna nową serię, "Sagę Nadmorską". To pierwsza saga Magdaleny Majcher. Jestem pewna, że historia Marcjanny i jej rodziny poruszy i skradnie Wasze serca tak jak i moje. W książce znajdziecie przedwojenną historię, trudne emocje i piękne Ustronie Morskie. To książka dopracowana w najdrobniejszym szczególe. Myślę że miłośnicy powieści historyczno-obyczajowych będą zachwyceni. Byłam bardzo ciekawa jak autorka poradzi sobie z trudnym i już wielokrotnie poruszanym w literaturze tematem rzezi wołyńskiej. Jestem pod ogromnym wrażeniem jak sugestywnie to wszystko wyszło. Magdalena Majcher urzeka sposobem prowadzenia fabuły, historią przedwojennego świata, jaki roztacza przed czytelnikiem. Pisarka nie epatuje nadmiernie brutalnością, niczego nie przerysowuje, nie nadmuchuje. Potrafiła wszystko doskonale wyważyć, ale w sposób, który wywołuje w czytelniku ogrom emocji, porusza, nie pozostawia go obojętnym na minione wydarzenia. "Nigdy nie przyszłoby jej na myśl, że pewnego dnia ktoś zapuka do ich drzwi i powie: Tu już nie jest Polska, nie jesteście u siebie." Z miejsca poczułam więź z Marcjanną, jak i jej rodziną. Wraz z nią przeżywałam wszystko to, co ją spotyka. To dziewczyna, która chciałaby tak wiele, ale musi wybierać. Ma marzenia, plany, ale i towarzyszą jej obawy, lęki i rozterki. Nastolatka kocha spędzać większość czasu w Lubomlu, ale jest jeszcze Wola Ostrowiecka, w której mieszkają jej dziadkowie i ciocia z ukraińskim mężem i kuzynostwem. Autorka w ciekawy sposób nakreśliła żyjących ze sobą ludzi różnych narodowości - Polaków, Ukraińców i Żydów. Wszyscy potrafią mimo wyznawanych i kulturowych różnic przyjaźnić się. Jednak sielanka nie może trwać wiecznie. Zbliżająca się wojna sprawia, że ludzie stają się wobec siebie wrodzy. najbardziej boli i szokuje fakt, iż do tej pory byli sobie tacy bliscy, a pod wpływem zmieniających się okoliczności i oni się zmieniają. Wszystko zaczyna się od błahostek, a kończy na nienawiści, okrucieństwie, gwałtach, morderstwach, nacjonalizmie. Jedyny wówczas cel, jaki przyświecał ludziom to przetrwanie. "...Marcjanna zrozumiała, czym jest wojna. Wcześniej wydawała jej się straszakiem, pogróżką starszych pokoleń. "Przeżyłam wojnę, nie jesteś w stanie sobie tego wyobrazić, oby nigdy nie przyszło ci żyć w takich okrutnych czasach. Szanuj to co masz", powtarzali, ale Marcjanna nie była w stanie tego pojąć. Abstrakcja. Zrozumienie przyszło dopiero wówczas, gdy wpatrywała się w pełne bólu twarze ludzi, którzy w jednej chwili stracili wszystko." "Obcy powiew wiatru" to bolesna, wstrząsająca, przejmująca i prawdziwa opowieść o rodzinie, która doświadczyła dramatu przesiedleń. To książka o Kresach i Kresowiakach inspirowana autentycznymi wydarzeniami. To lektura o człowieczeństwie, upokorzeniu, odarciu z godności, rozczarowaniu, strachu, niepewności, głodzie, ale i miłości, przyjaźni, marzeniach i cichutko tlącej się nadziei. Magdalena Majcher wciąż nie przestaje mnie zaskakiwać. Tym razem dokonała tego za sprawą drzemiącej w niej romantycznej natury... Ale to już sami musicie sprawdzić o co mi chodzi. Czy wyruszycie z Marcjanną i jej rodziną w podróż w nieznane? sza-terazczytam.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
29-04-2019 o godz 22:20 Nie tylko oksiążkach dodał recenzję:
RECENZJA 26\2019 Magdalena Majcher – „Obcy powiew wiatru ” I tom Sagi nadmorskiej Wydawnictwo: Pascal Liczba stron: 400 Premiera: 04.04.2019 r. Akcja książki osadzona w czasach wojny, a do tego saga to jedno z moich ulubionych połączeń. Jeśli dołączymy jeszcze bohaterów, którzy są Polakami, to jest to bez wątpienia powieść, którą muszę przeczytać! „Obcy powiew wiatru” przypomina mi emocje oraz zapał, jaki towarzyszył mi przy lekturze „Czas burzy” oraz „Dziewczyny z Wołynia”. Jeśli znacie te lektury, jestem przekonana, że i ta książka przypadnie Wam do gustu, a na kolejną część będziecie czekać podobnie jak ja – z niecierpliwością. Powieść rozpoczyna uroczystość rodzinnego świętowania zdanego egzaminu dojrzałości głównej bohaterki – Marcjanny Zielczyńskiej. Dziewczyna u progu dorosłości, tak jak każdy z nas, staje przed wyborem właściwej drogi życiowej i jak każda marzy o miłości. Marcjanna nie wie, jaką drogą ma podążyć, a widmo zbliżającego się konfliktu zbrojnego wydaje się być jej bardzo odległe. Nikt nie przypuszcza jak bardzo mylna jest ta hipoteza i z jak tragicznymi wydarzeniami przyjdzie się zmierzyć rodzinie Zielczyńskich. Nic już nie będzie wyglądało tak, jak kiedyś, nikt już nie będzie tą samą osobą… „Dziewczyna poczuła, jak z serca jej znika ogromny ciężar. Babcia Józefa często powtarzała, że śmiech to zdrowie, ale w latach beztroski Marcysia nigdy się nie nad tym głębiej nie zastanawiała. Dopiero teraz, w wojennej rzeczywistości, zrozumiała, że najzwyklejszy uśmiech, wesołość w prostych codziennych sytuacjach pozwala nie zwariować.” Wojenna rzeczywistość dla ludności mieszkającej na Kresach zmieniała się z dnia na dzień. Wrogiem matki stawał się jej rodzony syn, sąsiad stawał przeciwko sąsiadowi, Polacy żyli w ogromnym strachu o własne życie, doskwierał im głód, a w życie wchodziły nowe rozporządzenia, które ich niweczyły i upokarzały. W tych niepewnych czasach, w relacjach bohaterów nie brakuje miłości. Tej prawdziwej, tej z rozsądku i tej rodzicielskiej. Możemy zauważyć, także jak zmienia się sposób patrzenia na to uczucie w czasie przedwojennym, jak i wtedy, gdy każdy dzień jest jedną wielką niewiadomą. W obliczu zagrożenia myślenie człowieka ulega zmianie, nie tylko w sferze miłosnej, ale także w walce o przetrwanie. „Ogromna jest moc nadziei. Nawet w tak trudnej i rozpaczliwej sytuacji pozwala dostrzec światełko w tunelu. Zabiera ją śmierć i wtedy już nic nie jest takie samo.” Pomimo trudnych i wstrząsających tematów, jakie podjęte są w powieści, język autorki oraz fabuła sprawia, że książkę czyta się wyjątkowo szybko. Nie można jej odłożyć na półkę, póki nie pozna się losów bohaterów. Największym zdumieniem było dla mnie tak szybkie zakończenie losów rodziny Zielczyńskich, dlatego kolejny tom sagi nadmorskiej będzie przeze mnie szczególnie wyczekiwany. Zapraszam na bloga: https://nietylkoooksiazkach.blogspot.com/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
29-04-2019 o godz 22:18 Nie tylko oksiążkach dodał recenzję:
RECENZJA 26\2019 Magdalena Majcher – „Obcy powiew wiatru ” I tom Sagi nadmorskiej Wydawnictwo: Pascal Liczba stron: 400 Premiera: 04.04.2019 r. Akcja książki osadzona w czasach wojny, a do tego saga to jedno z moich ulubionych połączeń. Jeśli dołączymy jeszcze bohaterów, którzy są Polakami, to jest to bez wątpienia powieść, którą muszę przeczytać! „Obcy powiew wiatru” przypomina mi emocje oraz zapał, jaki towarzyszył mi przy lekturze „Czas burzy” oraz „Dziewczyny z Wołynia”. Jeśli znacie te lektury, jestem przekonana, że i ta książka przypadnie Wam do gustu, a na kolejną część będziecie czekać podobnie jak ja – z niecierpliwością. Powieść rozpoczyna uroczystość rodzinnego świętowania zdanego egzaminu dojrzałości głównej bohaterki – Marcjanny Zielczyńskiej. Dziewczyna u progu dorosłości, tak jak każdy z nas, staje przed wyborem właściwej drogi życiowej i jak każda marzy o miłości. Marcjanna nie wie, jaką drogą ma podążyć, a widmo zbliżającego się konfliktu zbrojnego wydaje się być jej bardzo odległe. Nikt nie przypuszcza jak bardzo mylna jest ta hipoteza i z jak tragicznymi wydarzeniami przyjdzie się zmierzyć rodzinie Zielczyńskich. Nic już nie będzie wyglądało tak, jak kiedyś, nikt już nie będzie tą samą osobą… „Dziewczyna poczuła, jak z serca jej znika ogromny ciężar. Babcia Józefa często powtarzała, że śmiech to zdrowie, ale w latach beztroski Marcysia nigdy się nie nad tym głębiej nie zastanawiała. Dopiero teraz, w wojennej rzeczywistości, zrozumiała, że najzwyklejszy uśmiech, wesołość w prostych codziennych sytuacjach pozwala nie zwariować.” Wojenna rzeczywistość dla ludności mieszkającej na Kresach zmieniała się z dnia na dzień. Wrogiem matki stawał się jej rodzony syn, sąsiad stawał przeciwko sąsiadowi, Polacy żyli w ogromnym strachu o własne życie, doskwierał im głód, a w życie wchodziły nowe rozporządzenia, które ich niweczyły i upokarzały. W tych niepewnych czasach, w relacjach bohaterów nie brakuje miłości. Tej prawdziwej, tej z rozsądku i tej rodzicielskiej. Możemy zauważyć, także jak zmienia się sposób patrzenia na to uczucie w czasie przedwojennym, jak i wtedy, gdy każdy dzień jest jedną wielką niewiadomą. W obliczu zagrożenia myślenie człowieka ulega zmianie, nie tylko w sferze miłosnej, ale także w walce o przetrwanie. „Ogromna jest moc nadziei. Nawet w tak trudnej i rozpaczliwej sytuacji pozwala dostrzec światełko w tunelu. Zabiera ją śmierć i wtedy już nic nie jest takie samo.” Pomimo trudnych i wstrząsających tematów, jakie podjęte są w powieści, język autorki oraz fabuła sprawia, że książkę czyta się wyjątkowo szybko. Nie można jej odłożyć na półkę, póki nie pozna się losów bohaterów. Największym zdumieniem było dla mnie tak szybkie zakończenie losów rodziny Zielczyńskich, dlatego kolejny tom sagi nadmorskiej będzie przeze mnie szczególnie wyczekiwany. Zapraszam na bloga: https://nietylkoooksiazkach.blogspot.com/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-04-2019 o godz 17:35 werka777 dodał recenzję:
Nadmorska Saga, którą rozpoczyna historia Marcjanny, rozgrywana w latach 1939-1949 jest oczywiście literacką fikcją, choć bazującą na solidnym zapleczu, na autentycznych wydarzeniach dotyczących bardzo istotnego i tragicznego rozdziału zarówno Polski, jak i całej Europy. Wojna, najazd Niemców i Sowietów, przesiedlenia. Pogłoski o Katyniu, ukrywający się Żydzi, konfiskata majątków i pozbywanie się polskiej inteligencji. Autorka nie przytłacza opisami, ale przytacza niektóre z wątków nadając książce niezbędnego tonu wiarygodności, a lekcja historii wzmocniona konkretnymi postaciami mierzącymi się z jakże brutalnym okresem w dziejach, staje się jeszcze bardziej wyrazista, wstrząsająca i pozostająca w pamięci. Na czele tej powieści staje młodziutka Marcjanna, oczko w głowie ojca, dziewczyna pracowita, niebojąca się ciężkiej i brudnej pracy w gospodarstwie dziadków. Ambitna, niespiesząca się do miłości, zmaga się z kolejnymi sekretami bliskich, aż w końcu sama dociera do momentu, kiedy przychodzi jej zderzyć się z uczuciem kierowanym do mężczyzny. To zaś wydaje się zbawieniem w czasach wojny, kiedy trudno o nadzieję, uśmiech czy pozytywne myślenie. Tylko ludzie bliscy i ich wsparcie są w stanie pomóc człowiekowi przetrwać. A nie jest to takie proste, kiedy nie do końca można rozgryźć kto jest tym dobrym, a kto złym. Nowa książka Magdaleny Majcher to wielowątkowa lektura łącząca w sobie motyw przyjaźni, rodzicielskich więzi, szczęśliwych czy nieszczęśliwych miłości, podziałów społecznych, uprzedzeń czy zdrad. Spoiwem, łącznikiem wszystkich tych elementów jest właśnie wojna, która z dnia na dzień zmienia priorytety jednym kiwnięciem palca. Masowe wywózki, panika, obopólna pomoc, wydarzenia weryfikujące ludzkie serca, kiedy nie kwestia bycia Ukraińcem, Polakiem czy Żydem ma znaczenie, ale fakt jakie ma się intencje. Podoba mi się motyw wplecionych czarnych owiec, których można doszukać się w każdym społeczeństwie, co ostatnio stanowiło dość głośny temat w medialnym sporze pomiędzy Polską, a Izraelem. Magdalena Majcher postawiła kropkę nad „i” bez potrzeby dodatkowego komentarza i wyjaśnienia. Styl autorki pozostał niezmienny, wciąż lekki, chwytliwy, plastyczny, z językiem dopasowanym do konkretnych postaci, a więc nieco innym w przypadku starszego czy młodszego pokolenia. Z pełną odpowiedzialnością mogę powiedzieć, że Magdalena Majcher w klimatach powieści wojenno-obyczajowej odnajduje się tak doskonale, jak stary wyga tego gatunku – Joanna Jax. Gdybym miała wychwycić jakąś różnicę, byłaby nią głównie ilość bohaterów. U pani Magdy na czele stoi jedna główna postać, u pani Joanny jest ich na pierwszym planie całe mnóstwo. Poruszająca, wiarygodna, emocjonująca historia, skomponowana ze składników niezbędnych do utworzenia chwytliwej powieści. Przerażający obraz wojny, bohaterowie, którzy wiedli dotąd normalne życie, a u których tak wiele się zmieniło. Polecam, a sama zacieram ręce na kolejne części, które mam nadzieję – już niedługo ujrzą światło dzienne. https://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/2019/04/obcy-powiew-wiatru-saga-nadmorska.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-04-2019 o godz 16:50 Sylwia dodał recenzję:
„Obcy powiew wiatru” otwiera cykl nadmorski i to jak otwiera! O najnowszej powieści Magdaleny Majcher napisano już tak wiele ciepłych słów, aż się boję czy słownik języka polskiego zawiera jeszcze jakieś niewykorzystane ;) „Obcy powiew wiatru” mnie zachwycił, mogłabym do niej wracać i wracać, aż w końcu nauczyłabym się jej na pamięć i nadal byłoby mi mało. Do bólu realna, tak jakby autorka sama była świadkiem wydarzeń, które opisuje. Od pierwszej strony wchodzimy w skórę Marcjanny, stajemy się nią i wszystko to, co ona widzi, widzimy i my. Najpierw beztroska, piękne lato na wołyńskiej wsi, szczęśliwe dzieciństwo u ukochanych dziadków, z czasem obraz się zmienia, czujemy narastające napięcie, napływają pierwsze informacje o zbliżającej się wojnie. Wraz z Marcjanną łapiemy nieprzychylne spojrzenia Ukraińców, którzy do tej pory dobrze żyli z polakami, aż dochodzi do rzezi, do niewyobrażalnego okrucieństwa, płoną domy, giną niewinni ludzie. Krótko przed otrzymaniem książki obejrzałam fragment filmu „Wołyń” i po lekturze stwierdzam, że można o tych wydarzeniach opowiedzieć bez epatowania przemocą. Mnie za gardło chwyciły nie wnętrzności, które wylewały się z brzucha, ale babcia Marcjanny, to co się z nią stało, kiedy na własne oczy zobaczyła, jak przyjaciel z dnia na dzień stał się wrogiem. Autorka nie oszczędziła swojej głównej bohaterki, której przeżycia zostają w pamięci na długo. Po trosze się tego spodziewałam, bo to jednak jest Magdalena Majcher — kobieta od trudnych i traumatycznych tematów, ale też mnie zaskoczyła. Lekkością i delikatnością pierwszej miłości Marcjanny, te przysłowiowe motyle w brzuchu, spacery, pierwsze nieśmiałe pocałunki, schadzki nocami... byłby z tego porywający romans, były, a dlaczego nie jest? Przekonajcie się, sięgając po książkę. „Obcy powiew wiatru” na pewno znajdzie się w moim podsumowaniu rocznym jako jedna z najlepszych książek, już dzisiaj na to zasługuje :) Dziękuję autorce Magdalenie Majcher i Wydawnictwu Pascal za możliwość zostania na chwilę Marcjanną, zdecydowanie to była za krótka chwila, dlatego czekam z niecierpliwością na kolejne dwa tomy.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
24-04-2019 o godz 13:08 Lady Margot dodał recenzję:
Całość opinii na LADYMARGOT.PL (...) Z całą pewnością mogę stwierdzić, iż jest to jedno z największych książkowych zaskoczeń tego roku. W liście dołączonym do paczki promocyjnej od Wydawnictwa, autorka wspomina, że "Obcy powiew wiatru" to najważniejsza dla niej pozycja, a właściwie seria, ponieważ przed nami jeszcze dwa kolejne tomy. Magdalena Majcher wyznaje, że poświęciła jej ogrom czasu i przelała w nią swoje emocje. I, Kochani, to czuć, to tak bardzo czuć na każdej stronie. Nawet nie wiem, kiedy przewróciłam ostatnią kartkę, ponieważ, owszem, jest to powieść o dużym emocjonalnym ładunku, ale czyta się ją z takim zapałem, z taką zachłannością wręcz, że nie potrafiłam jej odłożyć, dopóki nie skończyłam. Jestem pewna, że z Wami będzie tak samo. Zawsze, kiedy polecam powieść, która wywarła na mnie duże wrażenie, obawiam się bardzo tego, że tak wielu z Was może mieć całkowicie inne odczucia. To normalne, nasze gusta różnią się. Jednak w tym przypadku czuję się pewna swego, jak nigdy :) Zakochacie się w tej serii i z niecierpliwością, razem ze mną, oczekiwać będziecie kolejnych jej tomów. Polecam przeogromnie!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-04-2019 o godz 10:59 junior dodał recenzję:
Super, fantastyczna ksiązka. Świetnie się czyta. Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
09-04-2019 o godz 18:16 Zwykła Matka dodał recenzję:
"Obcy powiew wiatru" stanowi pierwszą część sagi nadmorskiej. Autorka już napisała kilkutomową publikację "Wszystkie pory uczuć", ale zapewniam, że tym razem jest to zupełnie inna historia... Marcjanna to młoda kobieta, właściwie nastolatka tuż po maturze, która musiała dojrzeć w błyskawicznym tempie. Poznała wspaniałego mężczyznę, z którym wiązała przyszłość, ale ten wyruszył na wojnę. Młoda dziewczyna przeżywa utratę bliskich sobie osób. Traci dom rodzinny zarówno ten u dziadków na wsi, jak i ten w Lubomlu. Przeżywa traumę związaną z przesiedleniem, chorobę ojca. Marcjannę spotyka wszystko to, co powinno omijać każdego człowieka, zwłaszcza w tak młodym wieku. Historia ludzi żyjących na kresach powoduje, że momentami włos się jeży na głowie! Tragedie związane z przesiedleniem, napadami banderowców, śmierć bliskich, kradzieże i poniewierka, wszystko to jednak zbliża ją do swojej matki. W tym przypadku trafne jest powiedzenie, że nieszczęścia zbliżają i umacniają więzi. Dziewczyna nie wiedziała wiele o swojej matce i nigdy by się nie spodziewała, że to ona okaże się najtwardszą z całej rodziny. Jak potoczą się losy młodej Marcjanny? Gdzie uda się dotrzeć jej rodzinie i czy będą tam szczęśliwi? Tego dowiemy się zapewne w drugim tomie sagi nadmorskiej, który ukaże się prawdopodobnie już latem tego roku. Na spotkaniu autorskim, w którym miałam przyjemność uczestniczyć, przyznałam się autorce, że boję się czytać książkę, w której jest tyle historii. Ludzka krzywda, tułaczka, to nie są tematy, które się przyjemnie czyta (przynajmniej mnie). Jednak sposób pisania Magdaleny Majcher, zgrabnie prowadzona historia rodziny Zielczyńskich i ogromna praca jaką włożyła pisarka w zbieranie danych historycznych, spowodowała, że powieść tą pochłonęłam na jednym oddechu (przerywanym jedynie problemami z zatokami!). Wspaniała fabuła, która wciągnie Was od samego początku. Świetnie opisane losy bohaterów drugoplanowych i ich problemów. Muszę przyznać, że "Obcy powiew wiatru" może nie spowodował, że nagle polubiłam historię, ale utwierdził mnie w przekonaniu, że takie powieści mogę czytać zdecydowanie częściej! Więcej na blogu Zwykłej Matki
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Polska na weekend (wydanie jubileuszowe) Opracowanie zbiorowe
45,99 zł
59,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Pragnij mnie Glines Abbi
35,49 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Lwów Tokarski Jacek
20,49 zł
26,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Znak kukułki Bichalska Anna
29,49 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Pozłacane lata Tanabe Karin
29,92 zł
39,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.