Nowy wspaniały świat (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Oferta empik.com : 21,97 zł

21,97 zł 34,90 zł (-37%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

"Nowy wspaniały świat" to jedna z najsłynniejszych antyutopii w literaturze XX wieku. Przedstawiona w powieści Huxleya wizja przyszłego społeczeństwa, które osiągnęło stan całkowitego zorganizowania i zrealizowało ideał powszechnej szczęśliwości, jest wizją przerażającą. W roku 2541 (czyli w 632 roku nowej „ery Forda”) obywatele Republiki świata powstają w rezultacie sztucznego zapłodnienia i klonowania. Od niemowlęcia poddawani są wszechstronnemu psychologicznemu i biologicznemu warunkowaniu - po to, by w wieku dojrzałym stać się cząstkami kastowej społeczności, złożonej z pozbawionych wyższych uczuć ludzkich automatów. Czy ten „wspaniały świat”, w którym dominuje seks, prymitywne rozrywki, narkotyk soma, jest tylko zrodzoną w wyobraźni pisarza fantasmagorią?

Powyższy opis pochodzi od wydawcy. 

Tytuł: Nowy wspaniały świat
Tytuł oryginalny: Brave New World
Autor: Huxley Aldous
Tłumaczenie: Baran Bogdan
Wydawnictwo: Wydawnictwo MUZA S.A.
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 256
Numer wydania: XIII
Data premiery: 2022-02-02
Rok wydania: 2022
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 180 x 20 x 120
Indeks: 41364161
średnia 4,6
5
458
4
139
3
34
2
14
1
3
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
83 recenzje
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
5/5
07-03-2022 o godz 11:27 przez: Adam Niklewicz | Zweryfikowany zakup
Książka na prezent - więc zamawiający chyba doceni jej wartość :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
30-10-2013 o godz 00:00 przez: Patrykk
Książka powstala 80 lat temu, ale prawdziwa jest dziś jak nigdy wcześniej. Mam wrażenie że coraz bardziej zmierzamy w kierunku ''nowego wspaniałego świata''. Wspaniale napisana książka ujawnia przenikliwy i przewidujący umysł autora. Książka ku przestrodze! Każdy choć raz powinien przeczytać tą książkę!
Czy ta recenzja była przydatna? 5 0
29-03-2013 o godz 18:56 przez: Natalia Krawczyk
"Nowy wspaniały świat" jest jedną z pierwszych antyutopii powstałych w XX wieku. To właśnie na ten czas przypadł rozkwit tego gatunku. Huxley obok Georga Orwella, napisał świetną książkę. Pozwalała mu na to również szeroka wiedza w różnych dziedzinach nauki. Dzięki temu opisy np. produkcji ludzi są przemyślane i dokładne. Huxley inspirował się wieloma rzeczami, ale przede wszystkim jego książka jest reakcją na sytuację czasów, w których żył. Swoich bohaterów nazywa tak, by umieścić tam odniesienia do postaci historycznych, w większości tych negatywnych. Wydarzenia kreuje bardzo symbolicznie. Zresztą symbolika w antyutopiach jest bardzo ważna, gdyż często jest ona aluzją, ale również (szczególnie w dawnych polskich powieściach sf) czymś, czego nie można było lub nie wypadało powiedzieć głośno. Huxley w swojej średniej długości powieści przestrzega nas przed negatywnym rozwojem świata. Szczególnie warto zwrócić uwagę na ostatnią scenę, która zawiera cały przekaz książki...
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
4/5
10-10-2014 o godz 07:57 przez: Adriana Bączkiewicz
Nowy wspaniały świat, czy to nie brzmi strasznie utopijnie? Lecz czy nie jest tak, że każdy z nas w rzeczywistym świecie, w którym przyszło nam żyć, zmieniłby parę rzeczy? Jest wiele mechanizmów naszego świata, z którymi ja ogromnie się nie zgadzam. Jako ateistka, ucięłabym stawianie religii na pierwszym miejscu (jeżeli chodzi o sprawy państwowe, czy urzędnicze), dałabym każdemu po równo pieniędzy, a co się będę. Jak utopia, to utopia, a jak swój świat postrzegał Aldous Huxley?

Jest rok 2541, bądź inaczej 632 rok nowej ery „Ery Forda”. Świat jest jednym państwem pod nazwą Republika Świata, w którym sztuczne zapłodnienie, klonowanie jest na porządku dziennym. Wszystko rządzone jest innymi prawami, można by wręcz rzec, iż jest to swoiste pranie mózgów, od najmniejszych lat. Już od „zapłodnienia” wiesz, do jakiej kasty będziesz należeć, co będziesz robić. Co powiecie na rozwiązłość seksualną? W końcu nie ma w tym nic złego, lecz zastanów się dwa razy, czy taki świat wyzbyty z uczuć byłby tym, w którym chciałbyś egzystować? Gdyż życiem tego nie można nazwać…

Należy wspomnieć, iż jest to klasyka antyutopii, a gdy spojrzymy na datę pierwszego wydania, to nie pozostaje nam nic innego jak ogromny zachwyt. Autor stworzył swoją wizję świata w roku 1932! Z jednej strony jest to utopia, lecz z naszego punktu widzenia możemy określić ją mianem antyutopii. Gdyż to, co się dzieje w przyszłości, jest wręcz nie do przyjęcia. Nie ma takiego czegoś jak mama czy tata, nawet miłość nie jest tutaj określana. Wszystko obraca się wokół słów: klonowanie, ulepszanie, a wszystko jest opatulone Somą – narkotykiem, który jest podawany w każdej sytuacji.

Było to dla mnie dość niecodzienne doświadczenie, bo muszę przyznać, iż nie jest to łatwa lektura. Trzeba mieć ogrom cierpliwości, więc co za tym idzie dozę czasu, bo pomimo swej małej objętości, przekazuje w sobie tyle treści, że nie sposób czytać ją szybko. Należy się w nią wkręcić i trwać w niej przez całą lekturę, by zrozumieć nowy wspaniały świat, który przyszykował nam Autor. Mam nadzieję, że również was nie zrażę, gdy powiem, że czytałam tę książka chyba dwa tygodnie. Przerywałam, odkładałam, by ciągle w nią wkraczać, gdy mój mózg odpoczął od tej dawki narkotyku, w postaci przyszłości nie z tej ziemi. Nie jestem w stanie stwierdzić, co jest takiego w tej pozycji, że pomimo przerw, denerwowania się nad jej niezrozumiałością, po zakończeniu jej jestem wniebowzięta. To dopiero mistrzostwo pisarskie.

Nie będę pisać Wam o treści, o wydarzeniach w tej książki, bo to jest zbędne. Historia jest spójna, a wy musicie postarać się podejść do niej z pewnym dystansem. Nie jestem w stanie sobie wyobrazić, z jaką fala krytyki musiał zmierzyć się autor, gdy wydał tę pozycję. Przecież w tamtych czasach, to musiała być tak ogromna dawka science fiction, że mógłby zostać okrzyknięty heretykiem stulecia. Składam swoje ciało w ogromne pokłony i mam ochotę czcić wyobraźnię autora. Nawet wśród jego wyobrażeniach, znalazłam taką, która ma swoje odzwierciedlenie w dzisiejszym świecie. Mianowicie chodzi o osoby starsze, były one opisywane, jako takie, które nie miały zmarszczek, były piękne, i ciągle jasno myślące, a wszystko za sprawą transfuzji krwi młodych osób. Wyobraźcie sobie moje zdziwienie, gdy dosłownie dwa dni później przeczytałam, iż po przeprowadzonych badaniach, ta teza ma swoje medyczne usprawiedliwienie. Dzisiejsi naukowcy odkryli, że podawanie, czy wręcz transfuzja młodej krwi, sprawia, że komórki w naszym ciele rodzą się na nowo. Czyżby to był wynalazek naszej rzeczywistości, a lekarstwo na starość zostało wynalezione?

Skomplikowana, pełna filozofii książka, na takie połączenie mówię głośne TAK. Nie wiem, co mogłabym wam innego o niej powiedzieć, by was do niej przekonać. Książka po prostu broni się sama, jeżeli szukacie antyutopii, która spowoduje, że zmienicie swoje spojrzenie na nasz świat, w którym przyszło nam żyć, to nie pozostaje wam nic innego, jak sięgnąć po nią.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
09-07-2014 o godz 16:16 przez: martap94
Polecam miłośnikom zarówno George`a Orwella jak i entuzjastom powieści futurystycznych. Książka wciągająca, ciekawa, czasami wręcz niepokojąca. Daje dużo do myślenia. Przedstawia ludzi jako istoty pozbawione uczuć, nastawione na konsumpcję i prymitywną rozrywkę. Od niemowlęctwa kształtowani obywatele Świata są w dorosłości wtłaczani w odpowiednie role społeczne, od których nie sposób się uwolnić, mamieni fałszywą wizją powszechnej szczęśliwości.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
4/5
08-02-2021 o godz 17:12 przez: Małgorzata Sasin
Huxley uderza idealnie w sposób przemyślany i inteligentny, skłaniając czytelnika do przemyśleń, a jednocześnie pochłaniając go swoją pasjonującą lekturą. Gdyż historia rzeczywiście wciąga. Czyta się to lekko i z niezwykłym zainteresowaniem. Zaś zakończenie świetnie wpisuje się w ton całości, będąc chyba najlepszym podsumowaniem wizyty w Nowym Świecie.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
4/5
20-09-2020 o godz 12:06 przez: MissFences
Na początku nie wciąga, ale potem potrafi porwać kompletnie. Polecam każdemu, kto narzeka na świat w którym obecnie żyjemy. Nie jest on idealny, wiele jest do naprawy, ale moim zdaniem jest on o wiele lepszy niż świat, w którym przyszło żyć ludziom w nowej Erze Fordowskiej :)
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
06-01-2021 o godz 03:03 przez: Łukasz
Futurystyczna wizja świata, w którym nie chcielibyśmy żyć. Warto ją przestudiować, aby nie popełniać tych samych błędów co mieszkańcy "wspaniałego świata".
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
18-02-2021 o godz 09:20 przez: harnas1982
Nie mogę uwierzyć, że książka została napisana tak dawno temu. Przeczytana w jeden wieczór, wciąga i przeraża trafnością postawionych tez.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
14-12-2020 o godz 14:26 przez: Aleksandra
Jedna z lepszych książek, z jakimi miałam styczność.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
14-01-2021 o godz 21:18 przez: anonymous
Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
05-02-2019 o godz 19:01 przez: Mea Culpa
Recenzja pochodzi ze strony www.zksiazkadolozka.pl Bolesna wizja świata, w którym człowiek nie ma żadnej wartości. Mamy rok 2541, nowa era Forda. Republika Świata stwarza ludzi odpowiednio uwarunkowanych, by zapewnić społeczeństwu ład i stabilność. Powstają oni poprzez sztuczne zapładnianie i klonowanie. Powtarzane w trakcie snu przez wiele lat ideały wbijają się w umysły dzieci, odpowiednio ucząc ich przystąpienia do samodzielnego życia według zasad Pana Naszego Forda. Absurdalnie brzmiące hasła tworzą nowy, wspaniały świat, daleki od nieszczęść, strachu, samotności czy nawet starości. Wszystko co przykre jest usuwane, a na to czego nie da się usunąć – jest rozwiązanie. Legalny narkotyk, czyli soma. Soma, która pozwala na somatyczną wyprawę (w końcu narodem otumanionym łatwiej jest rządzić). „Pierwiosnki i krajobrazy, stwierdził, mają pewną wielką wadę: są darmowe. Miłość przyrody nie napędza fabryk. Zdecydowano usunąć miłość przyrody, przynajmniej wśród kast niższych.” Historia zapisana w Nowym wspaniałym świecie z punktu widzenia współczesnego człowieka okazuje się obrzydliwie niemoralna. Świat, w którym przyszło żyć bohaterom daleki jest bowiem od ideału, do którego nawiązuje tytuł. Po przeczytaniu możemy zauważyć, że jest on czystą ironią autora, choć – tak między bogiem a prawdą – wspaniały on jest. Dla ludzi, którzy zostali wyprodukowani i uwarunkowani na takie okoliczności. „Fizyczne niezaspokojenie może spowodować rozrost aktywności umysłowej. Proces jest, jak się zdaje, odwracalny. Rozrost aktywności umysłowej może, ze względu na własny interes, wytworzyć dobrowolną ślepotę i głuchotę rozmyślnej samotności, sztuczną impotencję ascety. Wśród tych wszystkich identycznych charakterów znajdują się i dusze romantyczne (ściślej mówiąc – jedna), które wciąż wierzą w ideologię dawnego świata. Dla których rodzina i religia mają ogromne znaczenie, choć te hasła zostały już dawno zatarte przez ówczesne władze. Dla których świat pełen pozornego szczęścia nie jest światem, w którym chcieliby żyć. Potrzebują bowiem cierpienia. Taką postacią jest John, jedyny pozytywny charakter całej powieści (początkowe nadzieje pokładane w Bernardzie straciły na znaczeniu, gdy pokazał swoją prawdziwą twarz) – Pan Dziki. Niestety jak to bywa u takich wyniosłych bohaterów o wielkich ideach – ma on nad sobą fatum, które sprawia, że z romantycznego bohatera staje się bohaterem tragicznym o z góry przesądzonym losie. W skład bohaterów pierwszoplanowych wchodzi również – tak myślę – Lenina. Jest to kobieta, która była już z tuzinem mężczyzn. Rozwiązła (jak wszystkie postacie), jędrna (jak mawiają o niej mężczyźni), która nie mogła znieść myśli, że istnieje facet, który jest w stanie oprzeć się ladacznicy (jego własne słowa). „Słowo to (bo „ojciec” było nie tyle nieprzyzwoite – przy całej jego konotacyjnej bliskości wobec obrzydliwego i niemoralnego faktu rodzenia dzieci – co raczej ordynarne, było nietaktem skatologicznym raczej niż pornograficznym), komicznie sprośne rozładowało atmosferę zgęszczoną do niemożliwości.” Mimo wszystko Huxley pisze pięknie i wyraziście. Niezmiennie podobały mi się jego opisy rozterek Johna, ale również opisy przedmiotów, otoczenia czy danych czynności. Bałam się archaicznego języka i niezrozumienia treści, a tymczasem otrzymałam przejrzystą i naturalną mowę. Pomijając wszystkie teorie naukowe, które serwowane były przede wszystkim na początku powieści (oprowadzenie studentów po londyńskim Ośrodku Rozrodu i Warunkowania) i przy jej końcu (rozmowa Dzikiego z Mustafą Mond – Jego Fordowską Wysokością – te rozmowy dotyczyły przede wszystkim Boga i jego roli w kształtowaniu społeczeństwa). „Nauczanie przez sen było w Anglii zabronione. Istniał ta zwany liberalizm. Parlament, o ile wiecie, co to było, uchwalił zakaz takiego nauczania. Są na to dowody. Przetrwały mowy o wolności jednostki. Wolność jest nieefektywna i przykra. Wolność to okrągły kołek w kwadratowej dziurze.” Rodzina jest obecnie instytucją silnie ugruntowaną. Dlatego bardzo trudno czytało mi się o jej porównaniach do brudu, choroby i ułomności ludzkich. Jest fundamentem zdrowego społeczeństwa. A u Huxley sam jej temat jest powodem do zażenowania i wstydu. Dlatego gdy Linda wraca z rezerwatu dzikich z synem, staje się głównym powodem ohydnych plotek, a John traktowany jest jak małpa w zoo robiąca sztuczki, którą ludzie przyjeżdżają oglądać, zafascynowani i przerażeni zjawiskiem. „Dom, dom rodzinny – kilka małych pokoi gęsto zaludnionych przez mężczyznę, kobietę rodzącą co pewien czas oraz przez tabun chłopców i dziewcząt w różnym wieku. Brak powietrza, brak miejsca, nie dość wyjałowione więzienie; mrok, choroby, smród.” Fundamentem nowego świata było powiedzenie, że każdy należy do każdego. Nie ma monogamicznych związków, nie ma związków w ogóle. Jednego wieczoru jesteś z jedną osobą, drugiego – z drugą. A bywa i więcej. Orgia – porgia, jak to mawiają nasi bohaterowie. Już od wczesnego dzieciństwa klony nauczane są zabawy w miłość.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
28-04-2019 o godz 16:49 przez: Alina
Kto z nas nie marzył choć przez chwilę żeby się nie starzeć, żeby zawsze być szczęśliwym, zadowolonym ze swojego życia? Żeby mieć zawsze swoje miejsce w świecie, nie gonić ciągle króliczka i nie rozmyślać co by było gdyby? Świat idealny. Bez bólu, bez chorób, z ciągłym zadowoleniem i twarzą wykrzywioną w wiecznym uśmiechu... Jest rok 2541. Nie jesteśmy już "żyworodni". Matka, ojciec to pojęcia z zamierzchłych czasów. Pączkujemy w próbówkach, z których zgodnie z tym co, do danego zarodka dodano wychodzimy jako członkowie kast - Alfy, Bety, Gammy, Delty etc. etc. Potem za pomocą hipnopedii, niczym kropla roztopionego wosku nasze umysły oplata przeznaczenie. "Rodzina, monogamia, miłość. Wszędzie wyłączność, wszędzie zawężania pola penetracji, rygorystyczne kanalizowanie popędu i energii. - A przecież każdy należy do każdego..." Zadowoleni ze swojej bezsensownej egzystencji niewolnicy. "Wolność jest nieefektywna i przykra. Wolność to okrągły kołek w kwadratowej dziurze." Tępe masy bliźniąt warunkowane od początku do roli jaką będą pełnić, w tym idealnym społeczeństwie. "Cywilizacja to sterylizacja". Powtarzamy zasłyszane podczas hipnotycznych, sensorycznych snów aksjomaty - niczym nakręcone maszyny. Nic nie kwestionujemy, bo wszystko jest idealnie, ale... czasem coś nas zasmuci... wtedy otwieramy fiolkę, łykamy i znowu obracamy się w karuzeli wiecznej szczęśliwości bo - "każdy jest obecnie szczęśliwy". Życie to pasmo samych przyjemności - "Nigdy nie odkładaj do jutra przyjemności, którą możesz mieć dzisiaj". Książka została napisana w 1931 roku, a wydana rok później jest najbardziej znaną antyutopią XX wieku. Aldous Huxley opisał świat, o jakim często marzymy. Nie spotyka nas w nim nic złego, zawsze jesteśmy uśmiechnięci, nigdy nie chorujemy i pracujemy na rzecz wspólnie budowanej społeczności, więc co jest nie tak? Odebrano nam wolę. Od momentu sztucznie stworzonego zarodka nasz los jest już przesądzony - nie będziemy nikim ponadto, co nam przeznaczono. Na nic nie mamy wpływu, ale... nawet o tym nie wiemy. Czytając ją dzisiaj, łapię się za głowę, jak bliscy jesteśmy temu co Huxley wymyślił. Co dzień opowiadamy wszem i wobec jak bardzo liczy się indywidualność. Jak chcemy być unikatowi, jedyni, niepowtarzalni, a tymczasem ulice zalewają przyklejone do smartphone-ów zombie, z odrysowanymi od szablonu brwiami, ze sztucznymi ustami, ludzie kopiuj - wklej. Jak pozbawione wolnej woli marionetki słuchamy ponoć mądrzejszych od nas trendsetterów. Dziś już większość z nas chyba nie wie, kiedy i gdzie zatarła się granica inspiracji. Mieszkańcy "Nowego wspaniałego świata" zostali pozbawieni możliwości czytania tego co chcą - mają do dyspozycji tylko to, co wolno im czytać. Oglądają to, co im się serwuje, a nie to co chcą - ba oni nawet nie są świadomi, że co innego mogliby chcieć... Dziś jeszcze mamy tę możliwość, a mimo to większość z nas ją odrzuca. Podążamy za tym, za czym idzie większość i niechybnie zmierzamy w kierunku destrukcji, samozagłady. Nie da się temu zaprzeczyć. Kto powinien przeczytać tę książkę? Chyba każdy? Nie wiem czy wpłynie to na nasze postrzeganie świata, ale powinno choć na chwilę zmusić do refleksji. Czy to, do czego zmierzamy jako ludzkość - to na pewno to, czego chcemy, bo: " - Czyż nie chcecie być wolni, być ludźmi? Nie rozumiecie pewnie nawet, co znaczą słowa ludzkość i wolność?". Zakończę słowami Dzikusa: "- Ja tam wolę być nieszczęśliwy, niż pozostawać w stanie tej fałszywej, kłamliwej szczęśliwości, w jakiej się tu żyje."
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
02-02-2016 o godz 17:32 przez: Łukasz Marciniak
Nowy wspaniały świat to klasyka literatury światowej - czytana przez liczne pokolenia od czasu wydania książki w 1932 roku. Jest to zarazem jedna z najsłynniejszych antyutopii, jakie dotąd powstały. Książka jest wciąż chętnie czytana, o czym świadczą jej liczne wznowienia i dodruki. Nie sposób było nie sięgnąć znów po Nowy wspaniały świat, po niedawnej lekturze zapadających w pamięć książek Orwella: Roku 1984 i Folwarku Zwierzęcego.

Wizja jaką przedstawia Huxley, to społeczeństwo przyszłości, które osiągnęło stan całkowitego zorganizowania i zrealizowało ideał powszechnej szczęśliwości. Nie ma w nim mowy o żadnej przypadkowości i nic nie pozostaje poza kontrolą. Wszystko jest dokładnie wyliczone i opracowane. Autor zabiera nas w swojej książce aż do roku 2541 (czyli w 632 roku nowej „ery Forda”). Ludzie nie rodzą się a raczej powstają... w rezultacie sztucznego zapłodnienia, klonowania i ciąży w sztucznych łożyskach. Już na tym etapie płód poddaje są warunkowaniu - niższym klasom zostaje wstrzyknięty np. alkohol, aby byli karłowaci i niedorozwinięci, czy też uczy się odporności na chemikalia. Także później tuż po narodzinach, dzieci są poddawane dalszemu warunkowaniu - stają się w efekcie takimi automatami, które robią co do nich należy, nie myśląc o wyższych uczuciach. Znają jedynie pracę i rozrywkę - są nią sporty, ale i używki w postaci narkotyku somy, który odpręża i relaksuje, a także seks.
"Szczęśliwi ludzie to tacy, którzy nie są świadomi lepszych i większych możliwości, żyją we własnych światach odpowiednio skrojonych do ich predyspozycji."
Bardzo duże wrażenie robi data powstania dzieła, które rzecz biorąc jest wciąż aktualne i nie przedstawia wizji wcale tak mało realnej. W trakcie lektury poznajemy coraz to nowe informacje na temat funkcjonowania społeczeństwa - o warunkowaniu, rozrywkach, codziennej pracy każdej z klas. To wszystko sprawia, że jest to wizja nadzwyczaj przerażająca... W ten sposób autor chciał przestrzec ludzi przed utopią, w której najważniejsza byłaby powszechna szczęśliwość a rozrywki zostały sprowadzone do tych najniższych...

Nowy wspaniały świat to nie tylko pewnego rodzaju przestroga, ale również książka zmuszająca czytelnika do zastanowienia się. Tematów do rozmyślań po przeczytaniu dzieła Huxleya zapewniam, że nie zabraknie. Przez to książka nie jest łatwą lekturą i jej czytanie wymaga skupienia i często chwili zadumy nad nadym problemem. Pytania jakie pozostają po jej przeczytaniu to na przykład: Czy w świecie pozbawiony smutku, chorób jest miejsce na Boga? Jak odnieść się do społeczeństwa, które jest warunkowane od chwili poczęcia w probówce? Jak moralnie ocenić takie warunkowanie?

Nowy wspaniały świat jest to dzieło niezwykłe, które oszałamia czytelnika wizją w niej przedstawioną. Nie sposób przejść obojętnie koło tej książki, która zapada w pamięć i pozostawia na dłuższy czas pytania, na które sami musimy znaleźć odpowiedzi. Jest więc to książka, którą na pewno warto znać i przeczytać - chociaż raz. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
27-06-2021 o godz 19:02 przez: ajli
Jest rok 2541. Język polski, francuski i niemiecki są językami martwymi, a pojęcie "żyworództwo" tyleż nieznane obywatelom Republiki Świata, ileż nieprzyzwoite. Nie istnieje coś takiego jak rodzina. Nowy wspaniały świat oparty jest na strukturze kastowej, a ludzie przychodzą na świat w skutek sztucznego zapłodnienia i "pączkowania" w przypadku tzw. gamm, delt i epsilonów. Każde dziecko zostaje następnie poddane bezdusznemu warunkowaniu. Hasłem przewodnim tego świata jest "Wspólność, Identyczność, Stabilność" i ogólnie przyjętym jest, że "każdy należy do każdego". Każdy przejaw indywidualności czy samodzielnego myślenia jest niemiłe widziany, a podstawą życia społecznego jest oddawanie się prymitywnym i pustym rozrywkom. Na porządku dziennym jest seks bez ograniczeń oraz zażywanie otępiającej somy - daleko posunięty i pozbawiony większego sensu hedonizm. Co ciekawe, społeczeństwu nieobcy był kult jednostki natury niemalże religijnej, choć wiara w Boga była równie niepotrzebna, co niebezpieczna. Struktura świata pozornie uporządkowanego i skondensowanego do 249 stron zaczyna się chwiać w posadach, gdy na scenę wkracza Dzikus czy też John, który zdaje się kwestionować cywilizacyjne dzieciństwo i mówić o duszy. Język jakim posługiwał się Huxley jest wyważony i surowy, a momentami na tyle beznamiętny, że można by pomyśleć iż sam autor znajdował się pod wpływem wyciszającej emocji somy. W powieści próżno szukać jednak skostniałych wyrażeń czy archaizmów, pod tym względem wszystko jest zrozumiałe (w przeciwieństwie do skompilowanej struktury procesu zachodzącego w dziale butlacji; rozdział pierwszy). Zabieg ten jest uzasadniony, bowiem pasuje do świata pozbawionego wrażeń innych niż te które dostarczają cielesne uciechy. Jest to powieść wybitna, skłaniająca do refleksji nad celem życia, granicami postępu oraz szeroko pojętą wolnością. Serial miejscami bardzo mocno odbiegał od pierwowzoru. Jeszcze nie zdecydowałam czy na plus, czy raczej na minus. Na pewno książkowa Lenina była zaskakująco głupia, a Dzikus jeszcze bardziej irytujący. Ale nie ukrywam, że sięgnęłam po tą dystopie pod wpływem serialowej adaptacji, kupiona wizualnymi efektami oraz grą Harry'ego Lloyda, który zdecydowanie wybijał się na tle partnerujących mu aktorów.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-05-2022 o godz 11:29 przez: Kinga
Aldous Huxley "Nowy wspaniały świat" * "Wiedza o szczegółach bowiem, jak każdy wie, przydaje cnót i szczęśliwości, wiedza ogólna zaś to dla umysłu zło konieczne. Nie filozofowie, lecz pracowite mrówki i zbieraczej znaczków tworzą kręgosłup społeczny." * "Pierwiosnki i krajobrazy, stwierdził, mają pewną wielką wadę: są darmowe. Miłość przyrody nie napędza fabryk. Zdecydowano usunąć miłość przyrody, przynajmniej wśród kast niższych.” Mamy rok 2541, czyli 632 roku nowej ery Forda. Republika Świata stwarza ludzi odpowiednio uwarunkowanych, by zapewnić społeczeństwu ład i stabilność. Powstają oni poprzez sztuczne zapładnianie i klonowanie. Stworzeni ludzie już od samego początku są przydzielani do wybranej kasty, aby odpowiednio ich uwarunkować. Możesz być albo inteligentnym (czyli inaczej głupcem, ale lepiej wybutlowanym embrionem) i szanowanym alfą, albo roboczym i poniżanym sługą gammą, deltą czującym wstręt do natury i książek lub epsilonem, czyli analfabetą. W świecie tym nie ma miejsca na uczucia, na więzy rodzinne, na głębsze idee. Ludzie są płytcy, zapatrzeni w siebie od początku programowani i tresowani do roli jaką mają odegrać w społeczeństwie. Nowy wspaniały świat jest to dzieło niezwykłe, które oszałamia czytelnika wizją w niej przedstawioną. Nie sposób przejść obojętnie koło tej książki, która zapada w pamięć i pozostawia na dłuższy czas pytania, na które sami musimy znaleźć odpowiedzi. Jest więc to książka, którą na pewno warto znać i przeczytać. Huxley pisze zrozumiale i wyraziście. Niezmiennie podobały mi się jego opisy rozterek Johna, ale również opisy przedmiotów, otoczenia czy danych czynności. Bohaterów mamy kilku i szczerze mówiąc każdy zrobił na mnie większe bądź mniejsze wrażenie. Wizja przyszłego świata, świata który został zobrazowany już dawno, a jaki bliski jest naszego? Czy w takim świecie warto żyć, czy jest po co żyć? Książkę polecam, jest to bowiem pozycja obowiązkowa dla każdego. Pełna refleksji, pytań, szokujących odpowiedzi autora, który może miał swoje własne zdanie, ale nasze odpowiedzi również mogą mieć miejsce.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
05-02-2019 o godz 18:41 przez: Anonim
Kto nie słyszał o ,,Nowym wspaniałym świecie"? To chyba najpopularniejsza antyutopia XX wieku. Autor w swoim dziele odmalowuje przerażającą, ale bardzo prawdopodobną wizję przyszłości, należącą do zupełnie innego pokolenia. Witamy w czasach, w których ludzie nie mają zmartwień, nie mają problemów i nie boją się śmierci. Witamy w świecie, w którym króluje seks i narkotyki, a ,,każdy należy do każdego". W czasach, w których nie istnieją uczucia. Mamy 2541 rok. Obywatele Nowego Świata powstają w wyniku sztucznego zapłodnienia i klonowania. Od pierwszych dni życia są poddawani konkretnym zabiegom, które mają na celu ukształtować ich osobowość, nadać im konkretne cechy charakteru oraz wyznaczyć miejsce jakie będą zajmować w społeczeństwie. Pozbawieni emocji i wyższych ambicji ludzie, żyją w otoczeniu dobrobytu i dostatku. Wśród nich jest także Bernard, któremu towarzyszy nieodparte wrażenie i jakieś dziwne uczucie, że ten wspaniały świat, wcale taki wspaniały nie jest. Jak nasz bohater poradzi sobie z swoimi wątpliwościami? Jakie konsekwencje może ponieść? ,,Nowy wspaniały świat" to książka, która niewątpliwie wzbudza przeróżne odczucia i zmusza do refleksji. Krótka jeśli chodzi o treść, ale bogata w swojego rodzaju mądrość. I jednocześnie przerażająca, bo wzbudza skojarzenia dotyczące naszych czasów. Wizja, którą przedstawia przed nami Huxley, brzmi naprawdę znajomo. Przyznam szczerze, że ciężko mi się mówi o dobrych książkach. Często trudno dobrać mi odpowiednie słowa, które byłyby wstanie wyrazić ogrom emocji, które wzbudził we mnie autor. W tym przypadku stwierdzam, że ,,Nowy wspaniały świat" to książka, której zdecydowanie jedna recenzja nie wystarczy. Trzeba po nią sięgnąć i samemu przekonać się, jak będziecie się czuć po przeczytaniu. Bo w to, że skłoni do przemyśleń i poruszy, nie wątpię.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
04-01-2016 o godz 11:01 przez: tomasz_krok
Arcydzieło, jakim niewątpliwie jest "Nowy wspaniały świat" Aldousa Huxley'a [1894-1963], ukazuje przerażającą wizję "idealnego" świata. Anglik w swojej antyutopii przedstawia czytelnikom obraz społeczeństwa [pozornie] szczęśliwego i beztroskiego.
Społeczność "wspaniałego świata" pozbawiona jest wszelkich ludzkich uczuć, zarówno tych negatywnych, jak i pozytywnych.
Brzmi strasznie? Czego jednak można się spodziewać po ludziach, którzy najzwyczajniej w świecie są produkowani, a "każdy należy do każdego" ...
Książka ta została napisana ponad 80 lat temu i mimo, iż była ówcześnie jedynie owocem wyobraźni pisarza, to może się nam wydawać, że wraz z upływem czasu nasza rzeczywistość [małymi kroczkami] upodabnia się do tej opisanej przez Huxley'a. Czas pokaże...
Moim zdaniem książka jest ma tyle dobra, by po nią sięgnąć i na prawdę nie żałować. Polecam ją tym, którzy, choćby z ciekawości, chcieli się przekonać, jaką wizję, na temat tego, co może nas czekać, miał (jeszcze przed II wojną światową) Huxley. Być może w pewnym stopniu proroczą... [?]

Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-06-2016 o godz 13:32 przez: Mateusz Radziwonowicz
Powieść Aldousa Huxleya jest dziełem wyjątkowym i niepowtarzalnym. Wykreowana przez autora antyutopijna wizja przyszłości jest tak realna, że porywa czytelnika niczym czarna dziura, nie dając zaczerpnąć oddechu. Opisuje czasy, w której ludzie osiągnęli szczęśliwość, ciesząc się z pozycji społecznej, wykonywanej pracy, życia osobistego, a nawet nieuchronności śmierci. Jest to jednak wizja straszliwa, w której ludzie rodzą się w okowach reguł, będąc bezwiednie zmuszanymi do tłumienia swoich emocji, rezygnowania ze sztuki, musząc toczyć kamień swojego losu po padole łez opartym wyłącznie na pracy i przyjemnościach. Czy życie w świecie, w którym wolność i pokrewne ideały są potępiane, zaś nadrzędnym celem jest wpajana od momentu "stworzenia" jednostki w laboratorium szczęśliwość i komfort, warte jest przeżycia?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
29-12-2017 o godz 11:04 przez: Ewa Matusiak
Książka niewątpliwie jedna z lepszych jakie czytałam. Bije na głowę inne, które dotyczą przyszłości z powodu jej wciąż aktualnego przesłania. Mimo tego, że została napisana ponad 80 lat temu to również i w 2017 można odnaleźć w niej pewne podobieństwa do świata współczesnego, nawet kiedy nie są ukazane dość jasno to często dostrzegałam je poprzez metaforę. Kiedy oczami wyobraźni przenosiłam się w książkowy świat, miałam wrażenie że nie różni się on w sposób znaczący od naszego i jest to dość przerażające.Po przeczytaniu jej miałam mnóstwo refleksji dotyczących tego dlaczego ludzie dążom do tego, aby świat wyglądał właśnie tak jak ten książkowy. Są takie książki, które każdy powinien przeczytać choć raz w swoim życiu i „Nowy wspaniały świat” z pewnością mogę zaliczyć do takich książek.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa O włos Bonda Katarzyna
4.5/5
20,99 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Zimna sprawa Bonda Katarzyna
4.8/5
26,02 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Echo Man Holland Sam
4.6/5
27,23 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa WOPR. Życiu na ratunek Góra Dawid
4.9/5
27,97 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Rok 1984 Orwell George
4.8/5
24,68 zł
32,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Mamo, nie krzycz Mik Jeannine , Teml-Jetter Sandra
4.6/5
25,97 zł
37,00 zł
22,20 zł
Inne z tego wydawnictwa Miłosny układ Hogle Sarah
4.3/5
22,45 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Ta noc jest nasza Michaels Corinne
4.3/5
22,45 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Marina Zafon Carlos Ruiz
4.6/5
28,43 zł
37,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Rok 1984 Orwell George
4.7/5
9,74 zł
12,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Minecraft. Smok Drayden Nicky
5/5
24,85 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Cień wiatru Zafon Carlos Ruiz
4.7/5
31,08 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Głusza Edwards Mark
4.3/5
27,97 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Balwierz Bonda Katarzyna
4.7/5
22,17 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Ostatni dzień Rice Luanne
3.7/5
31,08 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Naga prawda Ćwirlej Ryszard
4.6/5
27,97 zł
44,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego