Normalni inaczej (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (2): Cena:

Oferta empik.com : 31,15 zł

31,15 zł 34,90 zł (-10%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Robinson Tammy Książki | okładka miękka
31,15 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Opowieść o miłości, nadziei i marzeniach. O poświęceniu, bólu i śmierci. Dla każdego, kto pokochał "Gwiazd naszych wina" i "Zanim się pojawiłeś".

Jeśli nie złamie ci serca, to nie miłość…

Życie Maddy jest do bólu uporządkowane i przewidywalne. Musi takie być, aby jej autystyczna siostra mogła w miarę normalnie funkcjonować. Jako pełnoetatowa opiekunka Bee Maddy nie ma czasu na komplikacje takie jak przyjaciele, nie mówiąc już o chłopaku. Więc kiedy poznaje Alberta, ostatnią rzeczą, o jakiej myśli, jest zakochiwanie się. Jednak nawet Maddy nie nad wszystkim ma kontrolę. Albert pogodził się, że zawsze był i będzie wielkim rozczarowaniem swojego ojca, i marzy tylko o tym, by wyrwać się z domu. Kiedy poznaje Maddy, dowiaduje się, jak to jest być częścią kochającej się rodziny i jak ogromne ofiary ludzie potrafią ponieść dla tych, których kochają. Ale czy Maddy i Albert są gotowi ponieść takie ofiary dla siebie?

"Normalni inaczej"  to historia o tym, że każdy może znaleźć miłość i każdy może pokochać, nawet jeśli wszystko sprzysięga się przeciwko niemu. To magiczna opowieść o ludzkich sercach, która złamie serce także tobie.

"Zabawna i przejmująca opowieść o pierwszej miłości. Tammy Robinson urodziła się, by opowiadać historie".
Nicky Pellegrino

Normalni inaczej


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Normalni inaczej
Autor: Robinson Tammy
Tłumaczenie: Mazurek Izabella
Wydawnictwo: IUVI
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 336
Numer wydania: I
Data premiery: 2018-06-20
Rok wydania: 2018
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 205 x 30 x 135
Indeks: 25962659
 
średnia 4,5
5
17
4
5
3
3
2
1
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
21 recenzji
4/5
11-07-2018 o godz 15:45 przez: Attra
Znacie to uczucie, gdy w letni poranek patrzycie przez okno i widzicie pogodne niebo, które sugeruje piękny wakacyjny dzień? Więc pakujecie szybko manatki i idziecie nad wodę, ciesząc się pogodą i życiem. I gdy już się rozleniwiacie, cieszycie słońcem i beztroską, nagle czujecie na skórze delikatny, chłodny powiew wiatru. Niebo nadal jest bezchmurne, ale ten wiatr zwiastuje zmianę pogody, aż wam włoski na rękach stają dęba. I już wiecie, że to nic innego jak szybko nadciągająca burza, nawałnica, której nic o poranku nie zwiastowało, więc nie jesteście na nią przygotowani. Mija kilka chwil, a wiatr się wzmaga, niebo nagle ciemniej, i nie ma już wątpliwości – nawałnica wami sponiewiera i nie zostawi na was suchej nitki. Podobnie ma się również rzecz z powieścią „Normalni inaczej”. Powieść zaczyna się całkiem normalnie, poznajmy dwójkę młodych ludzi, ich problemy i troski, z którymi muszą się mierzyć, choć tak naprawdę powinni cieszyć się beztroskim życiem, jakie wiedzie większość ich rówieśników. Akcja toczy się dość wartko i wciąga już od pierwszych stron i pomimo tego, że bohaterowie często mają w życiu pod górkę, to jeszcze nic nie zwiastuje nadciągającej nawałnicy. Narracja w powieści jest pierwszoosobowa z punktu widzenia Alberta i Maddy. Autorka przeplata rozdziały w których są narratorami, dzięki czemu czytelnik ma możliwość dobrego poznania ich oboje. I choć nie przepadam za taką narracją, Tammy Robinson udaje się tak nią żonglować, że dość dobrze poznajemy również bohaterów drugoplanowych, co przy narracji tego typu jest rzadkością. Autorka ma lekki styl i plastyczny język, dzięki czemu czytanie jej powieści to przyjemność. Potrafi obrazowo pisać o emocjach, bez popadania w ckliwość czy zbyteczną patetyczność. Rozwijające się uczucie pomiędzy bohaterami, które jest głównym, ale nie jedynym ważnym wątkiem w powieści, przedstawione jest w pełen uroku sposób, nie pozbawiony humoru i tej niepewności towarzyszącej pierwszej prawdziwej miłości. Bohaterowie są wyraziści i ciekawi, potrafią wywołać w człowieku sympatię ale i zdecydowaną niechęć. Z przyjemnością śledziłam kolejne etapy znajomości Alberta i Maddy, ich wzajemne poznawanie się, otwieranie przed sobą nawzajem, wsparcie jakim dla siebie byli. Oczywiście spodziewałam się, że w pewnym momencie pojawią się problemy, które zagrożą ich uczuciu i nie pomyliłam się. I gdy byłam przekonana, że zaraz rozpocznie się parada wszystkich nieszczęść tego świata spadających na bohaterów (serio, czasem podejrzewam, że niektórzy pisarze mają taką listę wszystkich możliwych dramatów mogących spotkać człowieka i wybierają sobie z niej na chybił trafił dramaty - czym więcej tym lepiej - aby zarzucić nimi nieszczęsnych bohaterów), okazało się, że autorka wcale nie poszła tą drogą. Przyznaję, że bardzo pozytywnie mnie to zaskoczyło. Tammy Robinson zachowała idealną harmonię pomiędzy pozytywnymi wydarzeniami w życiu bohaterów, a tymi które nie oszczędziły im cierpienia i smutku. Nie ma w tej powieści przesady w żadnym kierunku ani w żadnym aspekcie. O wszystkim autorka pisze z wyczuciem, ubierając wydarzenia w pełen wachlarz emocji, ale robi to tak naturalnie, że byłabym skłonna uwierzyć, że opisuje prawdziwe wydarzenia. Nie ma w jej historii sztuczności, którą czasami daje się wyczuć w innych książkach z gatunku YA. W tej powieści wszystko jest prawdziwe, uczucie wręcz namacalne, problemy poruszające serce, ale bez zadręczania czytelnika. Autorka daje swojemu czytelnikowi możliwość samodzielnego poczucia emocji, którymi przesiąknięta jest jej powieści, nie wciska mu ich na siłę za pomocą wszelkich kataklizmów tego świata wprost do głowy. Uważam to za jeden z większych plusów tej powieści. I mimo, że powieść nie uniknęła odrobiny lukru, to jestem skłonna przymknąć na to oko, bo cała reszta wynagradza tę porcję słodyczy. Zwłaszcza, że prócz wątku miłosnego porusza bardzo trudny i ważny temat, jakim jest opieka nad osobą niepełnosprawną, temat skomplikowanych rodzinnych relacji, prób sprostania oczekiwaniom bliskich i potrzebie akceptacji takim jakim się jest. Wszystko to składa się na historię z dużą dawką emocji, które jednak nie przygniatają do ziemi, ale poruszają i sprawiają, że jeszcze długo po skończeniu lektury myśli się o tym, co się w tej książce wydarzyło. To druga w ostatnim czasie powieść z gatunku YA, która przypadła mi do gustu i którą mogę z czystym sumieniem polecić. Moje Czytanie, czyli czytelniczy miszmasz
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
16-07-2018 o godz 17:11 przez: Dominika Pyza
Są takie powieści, które mimo przewidywalności, mają w sobie to coś, co sprawia, że bardzo się nam one podobają i czytamy je z zapartym tchem. Takim przypadkiem jest pozycja "Normalni inaczej" Tammy Robinson. Poznajcie książkę, przez którą uroniłam kilka łez, których w ostatnim czasie wcale nie było wiele przy czytaniu. Normalni inaczej to oszałamiająca powieść, która bada życie Maddy i Alberta przed ich spotkaniem i po. Maddy rzuciłaby wszystko, żeby pomóc mamie w opiece nad autystyczną siostrą Bee. Jej jedyny przyjaciel Kyle, pracuje z nią w punkcie foto, ale nawet on nie wie o niej zbyt wiele. Albert z jednej strony ma przyjaciół i życie towarzyskie, a z drugiej walczy z toksyczną relacją z ojcem i bratem. Chłopak w przeciwieństwie do nich nie jest macho, jest zaś wrażliwą osobą. Wszystko co robi, w oczach ojca nie jest wystarczające. Jedna szansa prowadzi do spotkania Maddy i Alberta podczas jazdy konnej Bee w stajni, w której pracuje chłopak. Od pierwszego spotkania Maddy robi wrażenie na Albercie, tym większa jego radość, kiedy umawiają się pierwszą, a potem drugą randkę i coraz bardziej się poznają. Ale z całą jej odpowiedzialnością Maddy nie może się w 100% zaangażować w związek. Czy tragiczny wypadek może zabrać wszystko, co kocha, zanim będzie mogła dokonać wyboru? Normalni inaczej to fascynująca, wzruszająca historia, która sprawi, że będziesz się śmiać i płakać w tym samym momencie. Tammy Robinson wybrała tematy, które trafiają głęboko w serce. Otwarcie pisze o ludziach z dysfunkcjami, ich codziennym życiu, trudnościach, jakie napotykają na swojej drodze i funkcjonowaniu ich rodzin. Bardziej niż cokolwiek innego, uwielbiałam bohaterów, i tych głównych i drugoplanowych. Maddy i Alberta rozumiałam całkowicie, mimo że nigdy nie miała podobnych doświadczeń. Tammy Robinson poprzez narrację pierwszoosobową, naprzemienną z ich perspektywy, dała czytelnikowi wgląd w ich osobowości, pragnienia i obawy. Nie sposób się w nich nie zakochać. Nie sposób też nie podziwiać ich za poświęcenia, które musieli ponieść, i przez to, co przeszli. Maddy została wykreowana jako silna i piękna postać. Jej związek z Bee był niezwykły. Nie obchodziła ją niepełnosprawność, ona kochała Bee bezwarunkowo. Wyobrażam sobie, że posiadanie chorego rodzeństwa może być stresem dla każdego dziecka lub nastolatka, który musi stale być na drugim miejscu względem swojego rodzeństwa, który potrzebuje największej uwagi. Ale Maddy jest już dorosła; wie, że to wszystko nie zależy od Bee, wie, że jej ograniczone możliwości życiowe to nie wina siostry. Albert jest także genialną postacią. Jest zabawny, opiekuńczy i rozumie trudne życie rodzinne Maddy, mimo że nie ma rodziny, która byłaby bardziej stabilna. W całej książce miałam nadzieję, że dojdzie do konfrontacji, w której wygra z ojcem i starszym bratem. Każdy z bohaterów drugoplanowych miał dużą głębię i odgrywał jakąś rolę w książce. Szczególnie pokochałam matkę Alberta, Wendy, która była tak zmęczona mężem, że stopniowo całe swoje życie zaczęła przenosić do pralni, byleby się tylko przed nim ukryć. Bardzo podobał mi się także kolega z pracy Maddy, Kyle, który był ekstrawagancki i zabawny. Podsumowując, charakterystyka zasługuje na 5. Uwielbiałam relację między Maddy i Albertem, to jak proste było bycie razem w ich związku. Byłam pod wrażeniem tego, jak Albert opiekował się Bee, mimo że jego ojciec jest despotą, co na pewno odcisnęło na nim piętno. W czasie, kiedy ich związek się rozwijał, ja cały czas mocno im kibicowałam. I chociaż przeczuwałam, jak ta książka się skończy, to zakończenie mnie całkowicie zmiażdżyło. Myślę, że minie jeszcze trochę czasu, zanim będę z nim mogła pogodzić. Z drugiej jednak strony, to zakończenie było odpowiednie, nie mogę sobie wyobrazić innego scenariusza. Po przeczytaniu tej książki, nie mogę się doczekać, aby przeczytać w przyszłości coś jeszcze autorstwa Tammy Robinson. Myślę, że ta książka sprawdzi się idealnie dla fanów Gwiazd naszych wina Johna Greena i Zanim się pojawiłeś Jojo Moyes. Sięgając po Normalnych inaczej będzie Wam potrzebny zapas chusteczek. Jestem pewna, że nie jeden z Was, drodzy czytelnicy, uroni kilka łez.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
30-11-2018 o godz 12:37 przez: Katarzyna Tuszyńska-Jąkalska
Ona mieszka z matką i chorą siostrą, której poświęca cały wolny czas. Ponadto pracuje w punkcie fotograficznym, a fotografia jest jej pasją. On natomiast mieszka z rodzicami - matką, dla której pralnia stanowi schronienie oraz ojcem policjantem i wiecznym krytykantem. Chłopak znajduje zatrudnienie w stadninie, a każde zarobione pieniądze odkłada na wyprowadzkę i być może wyprawę na Bali, gdzie mógłby spełniać się jako surfer. Maddy i Albert poznają się w stadninie, gdzie dziewczyna przybywa z wymagającą opieki siostrą na terapię konną. Z czasem oboje nawiązują silną więź, wspierają się wzajemnie i cierpliwie walczą o każdy dzień. Ale pewnego dnia... To jedna z tych powieści, o której nie można się za nadto rozpisywać, aby przypadkiem nie zdradzić jakiejkolwiek nitki fabularnego kłębka. Sięgnęłam po tę książkę z gatunku New Adult w dużej mierze zaintrygowana jej tytułem. Tak, choć to może wydać się dziwne, to właśnie to było powodem, dla którego zapragnęłam zaznajomić się z ową historią. Historią jakże sztampową, niejako przewidywalną, spokojną, a jednocześnie poruszającą i niezwykle prawdziwą. Emocje dopadają już na początku i nie opuszczają do samego końca, a im bliżej finału, tym wzruszenie przybiera na sile. Wówczas jawi się poniekąd zaskoczenie przyjmujące niebywale smutne brzmienie. Ów smutek pozostaje jeszcze długo po odłożeniu powieści, ale z drugiej strony, mimo wszystko, pojawia się też namiastka radości i ciepła otulającego serce. Choć "Normalni inaczej" to zwyczajna i szablonowa historia, to jednak nie można odmówić jej swego rodzaju wyjątkowości. Poruszenie istotnych zagadnień ukazanych w lekkiej formie niewątpliwie stanowi atut owej powieści. Autorka kładzie bowiem ogromny nacisk na poświęcenie się dla drugiego człowieka, opiekę nad osobą zmagającą się autyzmem i epilepsją oraz posługującą się echolalią. Pokazuje życie nie tylko osoby chorej, ale również jej bliskich. Ludzi, których życie pozbawione jest egoistycznych pobudek, nierzadko prywatności, a ponadto pełne jest wyrzeczeń. Aczkolwiek miłość rodzicielska i siostrzana wygrywa, jest w stanie wszystko znieść, wszystko pokonać i nade wszystko wspólnie działać. Nie opuszcza też nadzieja, która odgrywa kluczową rolę. Nadzieja, że kiedyś będzie lepiej. Nadzieją owiany jest również drugi rodzinny dom. Dom Alberta - młodego mężczyzny, dla którego jedynym celem jest ucieczka od konfliktowego brata i apodyktycznego ojca. Ojca, który nigdy nie dopatruje się pozytywów, który nie chwali, ale prowokuje z premedytacją. Podjudza do ostrych wymian zdań, wyzwala poniekąd nienawiść, nieustannie krytykuje i oskarża. Zamiast wspierać - niepokoi, zamiast obdarzyć miłym słowem - wyśmiewa, zamiast okazać empatię - napawa chłodem i przeszywającym spojrzeniem. I nawet w trudnych sytuacjach nie potrafi zachować się inaczej, dalej jest zimny i bezwzględny. "Normalni inaczej" to przyjemna, refleksyjna, zajmująca i niesamowicie wzruszająca powieść o sile miłości i walce z chorobą odzierającą z normalności. To też historia o przyjaźni, samotności, oddaniu, spełnianiu marzeń i otwieraniu się na to, co nowe i piękne. O skomplikowanych relacjach rodzinnych, nieporozumieniach i braku wiary w siebie. O śmierci, która wszystko zmienia, która jest zarazem końcem i początkiem. O śmierci, w obliczu której niektórzy nadal są stanowczy i nieczuli, ale są też tacy, którzy wreszcie dostrzegają to, co ważne i decydują się na zmiany. I wreszcie o nadziei na cudowne i bezbolesne jutro... "Normalni inaczej" to opowieść, która obrazuje oblicza choroby i uświadamia, jak cenne jest wsparcie bliskich. Bo tylko wtedy można osiągnąć to, co wcześniej wydawało się nieosiągalne. Warto zatopić się w owej historii i poczuć płynące z niej przesłanie. Serdecznie polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
08-07-2018 o godz 14:30 przez: Paulina Lipka-Bartosik
Co jest miarą prawdziwie dobrej powieści? Co sprawia, że zapada ona w pamięć i że przez długi czas obecna jest w czytelniczych sercach? Co decyduje o tym, że książka jest nie tyle dobra, a wręcz wyjątkowa? Nie wiem. Wie za to Tammy Robinson. Albert (a właściwie Al-bear, bo imię to wymawia się z francuska) nie dogaduje się z ojcem, przy czym "nie dogaduje się" to dosyć łagodne określenie ich skomplikowanych relacji. Chłopak chce jak najszybciej się usamodzielnić i uciec jak najdalej od despoty. Poznaje jednak Maddy. I wtedy sprawy się komplikują. Bo Maddy nie może uciec. Dziewczyna odciąża matkę w opiece nad autystyczną siostrą, jest przytłoczona obowiązkami i - jak dotąd - całkowicie odmawia sobie prawa do posiadania własnego życia. Albert jednak powoli, krok po kroku, kruszy twardy pancerz wokół Maddy i przekonuje, że i jej należy się chwila szczęścia. Nawet jeśli rzeczywiście będzie tylko chwilą... Dwa dni temu skończyłam czytać "Normalnych inaczej" i od dwóch dni mam spory problem z zebraniem myśli. W głowie panuje chaos, serce dziwnie boli i za nic nie mogę zmusić się do czytania innych książek. Tammy Robinson stworzyła coś wyjątkowego, na wskroś przejmującego, cholernie (przepraszam! :D ) uroczego i - mówiąc krótko - wspaniałego. Jestem zachwycona kreacją bohaterów, a tych głównych już chyba najbardziej. Dawno nie spotkałam tak sympatycznych i barwnych postaci, a Albert... Ach, Alberta wprost uwielbiam. Kupił mnie swoim ciepłem, bystrym umysłem, zrozumieniem i rewelacyjnym poczuciem humoru. Ogromnie cieszę się z narracji, na jaką zdecydowała się Robinson; uczynienie narratorem zarówno Alberta jak i Maddy okazało się strzałem w dziesiątkę - dzięki temu mamy pełen wgląd w sytuację naszych bohaterów i - oczywiście - w ich emocje i wątpliwości. "Normalni inaczej" to fenomenalnie rozpisane dialogi i realistycznie ukazane relacje rodzinne. Autorka z niezwykłym wyczuciem odkrywa przed czytelnikami trudy życia i Maddy, i Alberta, a do tego w niesamowicie subtelny sposób kreśli powolutku rodzące się między nimi uczucie. Robinson ma niezwykle lekkie pióro i doskonale balansuje między komizmem, a powagą. Jej powieść aż skrzy się humorem, choć nie brakuje i momentów, które dosłownie łamią serce. Opowiada o braku akceptacji, o chorobie, której nie rozumie społeczeństwo i o życiu pozbawionym perspektyw. Z drugiej jednak strony udowadnia, że z wielu sytuacji można znaleźć wyjście, a nadzieja, wiara w lepsze jutro i odpowiednia osoba u boku są w stanie zmienić naprawdę wszystko. Choćbym chciała (a wcale nie chcę! :D ), nie potrafię powiedzieć o tej książce złego słowa. To chyba pierwsza w tym roku powieść, która - kolokwialnie mówiąc - tak mną trzepnęła. Nie potrafię przestać o niej myśleć, nie mogę rozstać się z jej bohaterami (a zwłaszcza z Albertem) i wciąż nie mogę pożegnać się z tym przejmującym smutkiem, który ogarnął mnie już w trakcie jej czytania. Jestem nią zachwycona, jestem nią przytłoczona i jestem nią zraniona. C U D O W N A, niebanalna powieść, którą naprawdę, NAPRAWDĘ, warto przeczytać. "Normalni inaczej" Tammy Robinson to bez wątpienia jedna z najlepszych młodzieżówek contemporary tego roku i bezapelacyjnie najlepsza książka spod szyldu wydawnictwa IUVI. Bawi, wzrusza, angażuje emocjonalnie i bezlitośnie łamie serce. To opowieść dla każdego, kto ceni sobie wyjątkowe historie o wyjątkowych ludziach. Dla tych, którzy niecierpliwie czekają na każdą kolejną książkę Jennifer Niven czy Colleen Hoover. Polecam z całego serca. I z utęsknieniem wypatruję już następnej powieści Robinson.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-04-2019 o godz 11:06 przez: Inthefuturelondon
Ja do niektórych młodzieżówek podchodzę z dystansem, ponieważ obawiam się, że mogą nie spodobać mi się tak bardzo, jak innym. W przypadku Normalnych inaczej było... zupełnie inaczej. Kiedy brałam tę książkę z półki, nie czułam żadnych obaw co do jej treści. Ba! Ja się nie mogłam doczekać, aż zacznę ją czytać. Gdzieś z tyłu głowy miałam takie "przecież to musi być coś świetnego, na bank". No i nie pomyliłam się. Maddy, czyli pierwsza główna bohaterka tej książki, to dziewczyna spokojna, odrobinę wyciszona, ale z wielkimi marzeniami. Doskonale wie jednak, że nie będzie miała okazji ich spełnić, ponieważ uważa, że powinna do końca życia opiekować się młodszą siostrą. Nie chce też rozpraszać się chłopakami i niepotrzebnymi rzeczami, takimi jak na przykład miłość. Mogłoby to odciągnąć jej uwagę od siostrzyczki. Choć jest to jak najbardziej pozytywna postać, to nie przemówiła do mnie jakoś szczególnie. Owszem, polubiłam ją, ale bez większych efektów WOW. Ogromnie podziwiam jej chęć i siłę do opiekowania się autystyczną siostrzyczką. Choć wydaje się, że takie dzieci nie mogą być przecież, aż tak skomplikowane i trudne w wychowaniu, to autorka poprzez relację głównej bohaterki z jej rodziną pokazuje, że jednak nie jest to takie proste. Trzeba o taką osobę dbać jeszcze bardziej, wypracować pewną rutynę, która ułatwi życie osobie z autyzmem. Jest to cholernie ciężka praca, nie ukrywajmy. Dlatego ogromnie cieszę się, że w powieści młodzieżowej został poruszony ten wątek. Drugim głównym bohaterem jest Albert. Chłopak bardzo przystojny, inteligentny oraz przeuroczy. Może i Maddy nie zachwyciła mnie jakoś zbytnio, ale Albert już jak najbardziej. Sama nie wiem, co jest takiego w tym chłopaku, ale po prostu chwycił mnie za serce. Jest jedną z najbardziej pozytywnych bohaterów, o jakich kiedykolwiek czytałam. Poruszyła mnie jego bardzo trudna relacja z ojcem. Czytając, miałam wrażenie, że ten chłopak wręcz próbuje ze wszystkich sił pozostać niewidzialny dla ojca. Natomiast mężczyzna zauważał go, ale tylko po to, żeby na nowo go upominać, wyzywać od nieudaczników, nierobów i darmozjadów. Kiedy to czytałam, nóż mi się otwierał w kieszeni. Tego typu ludzi nienawidzę i najchętniej wszystkich bym pozamykała w ciemnych lochach, z dala od cywilizacji. I tak bardzo podziwiam chłopaka, że udało mu się to znosić przez dziewiętnaście lat życia. Mimo tego, że jest to powieść młodzieżowa, która powinna być lekka, przyjemna i niezobowiązująca, to niesie ona za sobą ogromny ładunek emocjonalny. Mamy tutaj historię pięknej relacji między dwojgiem młodych osób, która zachwyca, łapie za serducho i ogromnie wzrusza. Kiedy byłam mniej więcej w połowie, wiedziałam, że autorka na pewno zrzuci wkrótce jakąś bombę, która mnie zabije. Jednak nie spodziewałam się, że to będzie aż takie mocne. Uważam, że Normalni inaczej to książka cholernie godna uwagi i polecenia. Przykro mi, że tak mało o niej słyszałam, ponieważ zasługuje ona zdecydowane na jak największy rozgłos. Jest świetnie napisana, bohaterowie i fabuła są wykreowani genialnie, jest wciągająca i wzrusza. Myślę, że będzie to teraz jedna z moich życiowych książek, które zostaną w moim sercu na zawsze. Nie wiem, co mogłabym jeszcze napisać poza jednym: przeczytajcie to.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-07-2018 o godz 17:13 przez: Heather
Poukładane życie, monotonia dnia, poświęcenie dla kogoś, kto wymaga pełnej uwagi. Czy w tym wszystkim jest miejsce na prawdziwe szczęście? Na szczerą miłość? Tammy Robinson w swojej pełnej bólu powieści pokazuje, że czasem należy przewrócić swój świat do góry nogami, by zrozumieć co liczy się najbardziej. Zastanawiałam się czy powyższa książka mnie zaskoczy. W końcu ile powstało już powieści w podobnym temacie? Nie byłabym jednak sobą, gdybym nie dała jej szansy. Przeczytałam pierwszą stronę, następnie druga i pomyślałam, że to będzie naprawdę dobra historia. Że być może naprawdę czekają mnie te obiecane emocje i to w natężeniu większym niż mogłam przypuszczać. Gdy przeczytałam połowę, wiedziałam że przepadłam bez reszty, ale to finał okazał się dla mnie najlepszym potwierdzeniem, że Tammy Robinson naprawdę ma talent. Powieść opowiada historię Maddy, która musiała poświęcić się dla siostry. Każdy jej dzień jest do bólu przewidywalny i podobny do poprzedniego, wszystko dlatego, że Bee cierpiąca na autyzm nie potrafi inaczej funkcjonować. Maddy żyje w rytm wymagań Bee i nie ma czasu na własne przyjemności, nie ma zatem w jej życiu miejsca na przyjaciół czy chłopaka. Wszystko jednak zmienia się z dniem pojawienia Alberta. Chłopca, który porządnie namiesza w życiu obu dziewczyn. Czy mimo wszelkich zasad i niepowodzeń jest w ich życiu miejsce na wzajemne zrozumienie i miłość? Oto przygoda dwójki zagubionych bohaterów, którym życie dało nieźle w kość. Zagubieni, bezradni, szukający ostatnich pokładów sił we własnym wnętrzu zaskakują czytelnika determinacją i walką o to co dla nich najważniejsze. Poświęcili się innym porzucając własne cele i zmienili się tym samym wzór do naśladowania na przykładzie szczerości i lojalności. Jednak niezależnie od tego jak wiele poświęcili wciąż malują się przed czytelnikiem jako osoby z krwi i kości, wiarygodne i popełniające błędy, które także się boją tego co przyniesie jutro. To wszystko widoczne jest jak na dłoni dzięki pierwszoosobowej narracji ze strony obu bohaterów - zarówno Maddy jak i Albert otrzymują głos w tej historii, by wzajemnie przedstawić swój punkt widzenia i niczego nie pominąć. Powyższa lektura jest tak naprawdę banalnie prosta. To uczucia w niej zamknięte wynoszą ją ponadprzeciętność. Napisana lekkim stylem, z dużą ilością swobodnych dialogów, pokazuje że poprzez zabawę i subtelne poczucie humoru można napisać powieść o bólu, cierpieniu i stracie. Chwyta za serce i pozostaje z nami na długo przede wszystkim dlatego, że jest tak bardzo oczywista i przyziemna - podobna historia bez problemu mogłaby wydarzyć się tuż za rogiem i pokazać jak wielkie ofiary jesteśmy w stanie ponieść dla tych, których kochamy najbardziej. "Normalni inaczej" to powieść płynąca z serca. Bardzo łatwa w swojej formie, lekka i niesłychanie przyjemna, ale jednocześnie motywująca do działania i dająca do myślenia. Pozostanie z Wami na długo, tak jak zostanie ze mną. Jestem pewna, że jeszcze nie raz do niej wrócę, bo podobne historie warto sobie przypominać. To lekcja pokory na temat odwagi i prawdziwego człowieczeństwa, pozbawiona egoizmu i bardzo ludzka.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
17-07-2018 o godz 13:56 przez: Wiktoria Rówińska
Każdy z nas wie, że nie ma rodziny idealnej – a jeśli już taka się z pozorów wydaje, tak naprawdę taka nie jest. Wszędzie znajdzie się jakaś dysfunkcja – mniejsza lub większa. Albert i Maddy wraz z ich krewnymi są książkowym przykładem takich sytuacji. Chłopak zmagający się z zaborczością ojca i dziewczyna będąca opoką dla matki jak i chorej na autyzm oraz niepełnosprawnej siostry – taką parę tworzą. Można pokusić się o stwierdzenie, że jest to dwójka nieszczęśliwych młodych ludzi, których omijają uroki właśnie tej młodości na rzecz tego, iż nie mieli innego wyjścia jak wydorośleć w błyskawicznym tempie. Na początku powieści poznajemy codzienność bohaterów, nic nie zapowiada tego, co wydarzy się później. Klimat jest przeciętny – taka prosta młodzieżówka, czego można się spodziewać więcej. A jednak, takie myślenie zmienia się wraz z kolejnymi przewracanymi stronami i zdarzeniami, jakie na nich się pojawiają. Prostota języka pozostaje cały czas (doceniam pracę tłumaczki!), co tylko potęguje emocje wywołane późniejszą akcją. Nie wiem, jak mam ubrać w słowa to wszystko, czego doświadczyłam dzięki tej książce, ale nie łudźcie się – nie znajdziecie tutaj nie wiadomo jakich uniesień, bo nie o to chodzi. Ta historia wbrew pozorom nie jest do końca łatwa do zaakceptowania – w trakcie lektury parę razy miałam ochotę zamknąć książkę i powiedzieć stanowcze „nie” temu, jak los pogrywał sobie z bohaterami, ale równocześnie wiedziałam, że nie mogłabym zrobić wiele, aby im pomóc. „Większość osób, które poznajemy, nie rozumie, czym jest autyzm. A ludzie przeważnie boją się nieznanego. Istnieją różne poziomy funkcjonalności, ale trudno pojąć każdy z nich, jeśli nie mieszka się z osobą autystyczną. Tacy ludzie różnią się od siebie tak samo jak ty i ja” Tytuł ten pokazuje realia życia z osobą, która wymaga całodobowej opieki, ale także poświęcenia jej praktycznie całej swojej uwagi, przez co trzeba zrezygnować ze swoich marzeń czy pragnień. Nie jest to łatwe dla bohaterki, lecz wie, że dla ukochanej siostry jest w stanie zrobić wszystko. Dzięki ukazaniu przez autorkę takiej rzeczywistości wielu ma szansę dostrzec, że w życiu może być coś bardziej zobowiązującego i wymagającego odpowiedzialności oraz cierpliwości. Ktoś polecał „Normalnych inaczej” miłośnikom „Gwiazd naszych wina” oraz „Zanim się pojawiłeś” i o ile nie znam tej drugiej książki, tak powieść Johna Greena już tak i mogę śmiało powiedzieć, że w pewnych kwestiach może i poruszają podobne tematy, ale osobiście nie porównywałabym ich ze sobą. Są to jednak dwie opowieści, które nie różnią się od siebie tylko rodzajem choroby. Mogłabym rzec, iż mają więcej różnic niż tego, co je łączy (ale obie są warte polecenia!). Podsumowując, Tammy Robinson napisała świetną powieść, która porusza, a nawet dotyka duszy – emocje gwarantowane! Mam nadzieję, że kiedy sięgniecie po „Normalnych inaczej”, doświadczycie tego co ja i również się zachwycicie tą prostotą, ale jakże pełną wartości i miłości do bliźniego. https://oxu-czytanie.blogspot.com/2018/07/normalni-inaczej-tammy-robinson.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
13-01-2019 o godz 01:07 przez: Mea Culpa
Czasami autorzy zrobią coś, co sprawia, że zaczynamy ich nienawidzić. Ja nienawidzę Tammy Robinson, bo złamała mi serce. O książce Tammy Robinson można powiedzieć wiele, ale przede wszystkim należy wyjść od najmocniejszej strony powieści, a są nią uczucia. Uczucia bohaterów względem siebie i emocje czytelników, które wynikają z zapoznania się z treścią. Spotkamy się bowiem z dysfunkcjami rodzinnymi i rozterkami wewnętrznymi głównych charakterów. Obserwujemy ich pierwsze kroki w trudną dorosłość, gdzie smród rodzinnych brudów wciąż się ciągnie. Podążamy ścieżką miłości, by doznać szczęście i największy ból zarazem. Podstawą powieści jest dwójka bohaterów. Maddy, która pomaga matce opiekować się niepełnosprawną siostrą, żyjąc wedle ściśle określonego planu i Albert, który uciekając od rodzinnych dramatów pracuje w stajni. Książka jest na wskroś przewidywalna, więc można przypuszczać już od początku, że tę dwójkę połączy coś więcej niż tylko wspólne jazdy. I na tym aspekcie możemy skończyć o przezroczystości fabuły, bo autorka sili się na zwrot akcji, pozbawiając nas oczekiwanego happy endu. Największą wadą powieści jest brak ciekawych momentów, które zapierałyby dech w piersi. Nic się nie dzieje, nie ma większych dramatów (oprócz oczywiście nieoczekiwanego zakończenia) i nie ma prężnej akcji. Natomiast wadę tę usuwa odrobinę gatunek jakim jest powieść młodzieżowa. Zawsze na takie książki patrzę przychylniej, łagodniej. Nie chodzi przecież o tajemnice, morderstwa czy wybuchy. Chodzi o to, by trafiła do współczesnej młodzieży. A co najbardziej do nich trafi, jeśli nie miłość walcząca z przeciwnościami losu? "W wodzie ogarnia mnie spokój i wrażenie oświecenia. W wodzie dokładnie wiem, kim jestem i gdzie powinienem być. Dopiero na lądzie zaczynam się miotać." Gatunek podyktował również język, jakim miałaby się posługiwać autorka. Nie jest on bogaty, raczej prosty, przystępny i bezpośredni, po prostu naturalny. Żadna z rozmów nie wypadła pompatycznie, więc każdy może utożsamiać się z bohaterem, w zależności od sytuacji życiowej i własnych potrzeb. Po przewróceniu ostatniej kartki nie mogę zapomnieć o tej książce. Moje złamane serce pragnie, bym powróciła do szczęśliwych momentów tej powieści, ale wiem, że już jutro o niej zapomnę. Bo owszem, była pełna uczuć, ale niczego nie wniosła. I sądzę, że moje zmieszanie wynika nie tylko z tego zaserwowanego bólu, ale również z zaskoczenia – nie tego się przecież spodziewałam, to nie tak miało wyglądać. W SKRÓCIE: Plusy: Uczucia, uczucia, uczucia. Trafia w punkt młodego i wrażliwego człowieka. Minusy: Brak wartkiej akcji i ciekawszych momentów. Książka monotematyczna, choć prowadząca ważne i współczesne wątki. Dla kogo: Zgodnie z tematem i gatunkiem – dla młodzieży. I dorosłych, którzy myślą, że młodzi ludzie nie mają większych problemów. Dla osób lubiących wzruszenia, wyciskacze łez. Tekst powstał dla strony www.zksiazkadolozka.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
28-08-2018 o godz 09:25 przez: Księgozbór
Dziś chciałabym Wam przedstawić wypełnioną pełną gamą uczuć książkę Tammy Robinson. „Normalni inaczej” to historia Maddy i Alberta. Dwójki młodych ludzi, których życie nie rozpieszcza. Maddy ma autystyczną siostrę. Z uwagi na jej niepełnosprawność każdy dzień dziewczyny uzależniony jest od rozkładu dnia Bee. By pomagać mamie Maddy nie poszła na studia jak jej znajomi z liceum. Jednak nie uskarża się, po prostu ogranicza swoje życie towarzyskie do totalnego minimum, by móc skoncentrować się na siostrze. Zatem domyślacie się pewnie, że nie ma mowy o wypadach ze znajomymi czy nawet chłopaku. Albert natomiast wiedzie prawie normalne życie nastolatka. Miał złamane serce, ma pracę. Jednak jego relacje z tatą pozostawiają wiele do życzenia. Ojciec tyran, na każdym kroku postanawia udowodnić, jakim to Albert jest życiowym nieudacznikiem. Nie dziwi, więc fakt, że chłopak każdy zarobiony w stadninie grosz odkłada by móc wreszcie uciec z domu. W tej też stadninie poznaje Bee i Maddy. Można by rzec, że Maddy zauroczyła go od pierwszego wejrzenia. Nie tylko fizyczność dziewczyny go urzeka, ale również to, w jaki sposób opiekuje się swoją niepełnosprawną siostrą. Dzięki niej poznaje świat bezwarunkowej miłości. Relacje tej dwójki zacieśniają się i budzi się między nimi uczucie. Nie jest to totalny zryw namiętności. Ich znajomość rozwija się powoli. Czy historia Maddy i Alberta będzie miała swój happy end? Czy życie da im szansę? Sądzę, że musicie przekonać się sami. Cała historia przedstawiona jest z perspektywy Maddy i Albberta. Rozdziały są krótkie, a zastosowana narracja niezwykle umila czytanie. Ta książka, choć młodzieżowa, dotyka wielu dość ciekawych aspektów, jakimi są niepełnosprawność, młodzieńcza miłość, zobowiązania, skomplikowane relacje rodzinne. Tematy poruszone, choć trudne, ujęte są w przystępny i bardzo obrazowy sposób. Nie ma tu przesady czy przerysowania. Do tego naszpikowana jest masą emocji, dzięki czemu książka jest przyjemna w odbiorze i czyta się ją szybko. Bardziej wrażliwych czytelników muszę jednak ostrzec, że mogą potrzebować solidnej porcji chusteczek. Bardzo podobały mi się wykreowane przez Tammy Robinson postacie zarówno te pierwszo jak i drugoplanowe. Nie ma w ich zachowaniu żadnej przesady. Zaangażowanie Maddy jak i jej matki, trudy choroby, oraz proza życia rodziny, w której jest osoba niepełnosprawna, przedstawione są naprawdę dogłębnie. Podobało mi się również, że autorka w sposób bardzo piękny a zarazem dogłębnie ukazała, czym jest autyzm, zaburzenia sensoryczne oraz w jaki sposób można sobie z nimi radzić. Gorąco polecam Wam tę książkę. Mnie osobiście zauroczyła. Pamiętajcie o chusteczkach ;)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-08-2018 o godz 16:59 przez: Magdalena Zeist
Możecie pomyśleć, że pomysł na fabułę tej książki nie jest oryginalny i że wielu pozycjach się on pojawia... Dwóch młodych ludzi zakochuje się w sobie. Oboje zmagają się z problemami. Oklepane, prawda? Jednak niech Was to nie zmyli, bo Normalni inaczej to jedna z tych książek, która na długo zapadnie w pamięci, głównie ze względu na poruszające i wzruszające zakończenie. Na samą myśl o tej książce robi mi się ciepło na sercu. Wzruszająca, wciągająca i poruszająca ważne tematy powieść, która na długo nie da o sobie zapomnieć. Tammy Robinson bardzo dokładnie przybliżyła czytelnikom życie ludzi z autyzmem i ich rodzin. Pokazała z jakimi trudnościami zmagają się rodziny chorych ludzi, głównie cierpiących na autyzm. Jak wiele trzeba poświęcić zarówno czasu, pieniędzy jak i życia towarzyskiego, by cała rodzina mogła w miarę normalnie funkcjonować. Wytłumaczyła dziwne zachowania tych ludzi, na które nie mają wpływu. Dowiedziałam się co takie osoby może wyprowadzić z równowagi, zdenerwować i jakie zachowania, dla nas dziwne, dla nich są całkiem normalne. Bohaterowie są rewelacyjni. Najbardziej polubiłam Maggie i Alberta, kibicowałam im do samego końca. Młodzi, ale bardzo rozważni i odpowiedzialni ludzie, którzy zawsze na pierwszym miejscu stawiają dobro innych. Dlatego też znienawidziłam ojca i brata Alberta, którym niejednokrotnie miałam ochotę przemówić do rozsądku i powiedzieć jak zgorzkniałymi i beznadziejnymi są ludźmi. Uważają się za lepszych od innych, zwłaszcza od Alberta, a tak naprawdę nie dorastają mu do pięt. Mama Alberta jest bardzo miłą i życzliwą osobą, kochającą syna do granic możliwości, jednak zbyt słabą by postawić się mężowi.. Przykre, że karygodne zachowanie ojca, które nie powinno mieć miejsca uchodziło mu na sucho... Lekki styl autorki sprawił, że książkę przeczytałam w niecałe dwa dni. Gdy ją odkładałam, ciągle o niej myślałam. Byłam ciekawa jak potoczą się dalsze losy bohaterów i przede wszystkim jak zakończy się książka. Zakończenie było nieco przewidywalne, ale jakie emocjonujące! I w dodatku wzruszające! Nic więcej nie powiem. Jeśli lubicie książki poruszające trudne tematy, ale jednocześnie takie, które czyta się z ogromną ciekawością i niemal w mgnieniu oka, to koniecznie sięgnijcie po Normalni inaczej.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-01-2019 o godz 07:34 przez: KobieceRecenzje365
„Normalni inaczej” to powieść, która na pierwszy rzut oka, nie wyróżnia się niczym szczególnym. Normalna okładka, zwyczajny opis, jednak jej wnętrze jest zadziwiająco piękne. Na mnie ta książka zrobiła kolosalne wrażenie i dostarczyła mi ogromu emocji. W książce poznajemy dwoje młodych ludzi, którzy borykają się z wieloma problemami. Ich życie powinno wyglądać zupełnie inaczej, powinni się bawić, szaleć i korzystać z życia póki mogą. Niestety nie dla nich zabawa i szaleństwa. Maddy pracuje, a resztę wolnego czasu poświęca opiece nad młodszą chorą siostrą. Nie ma czasu na przyjemności, nie ma przyjaciół, ani chłopaka. Mogłoby się wydawać, że takie życie w jakimś stopniu jej odpowiada. Jednak kiedy poznaje Alberta zaczyna żyć pełną piersią i choć nadal ma swoje obowiązki, to jednak w tym wszystkim znajduje czas dla siebie. Albert to cudowny, wrażliwy młody chłopak, który we własnym domu przeżywa piekło. Ojciec go nie akceptuje i uważa, że Albert jest życiową ofermą. Jednak nie jest to prawdą, bo chłopak pracuje i cały czas próbuje udowodnić ojcu, że sam w życiu do czegoś dojdzie. On także zyskał na znajomości z Maddy, bo dzięki dziewczynie poczuł się jak prawdziwy mężczyzna i jeszcze bardziej zaczął walczyć o własną niezależność. Czy ich historia doczekała się szczęśliwego zakończenia? Tego oczywiście Wam nie zdradzę. „Tylko od ciebie zależy, jak wykorzystasz swój czas. Obyś na koniec nie musiała z żalem oglądać się za siebie.” „Normalni inaczej” to piękna, wzruszająca i łamiąca serce powieść, która przepełniona jest emocjami. Niesamowicie zżyłam się z bohaterami i nie spodziewałam się, że autorka tak okrutnie namiesza w ich życiu. Do tej pory nie pogodziłam się z tym wszystkim, co się wydarzyło... Ta powieść odbiera i daje nadzieje, łamie serca i niesamowicie wzrusza. To historia o czystej i pięknej miłości, o przyjaźni i o walce o lepsze jutro. Nawet, teraz gdy piszę, wzruszenie ściska mnie za gardło, ale ta opowieść zostawiła w moim sercu ślad. Historia tej dwójki bohaterów pokazuje, jak przewrotne potrafi być życie, jak daje i odbiera, jednak najważniejsze jest to, by zawsze łapać chwile szczęścia, bo nigdy nie wiemy, co przyniesie kolejny dzień. „Nikt nie jest doskonały Każdy z nas jest inny Normalny inaczej”
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
18-08-2018 o godz 12:20 przez: Anonim
"Każda rodzina ma jakąś dysfunkcję..." Maddy i Albert to dwoje nastolatków, których los nie rozpieszcza od najmłodszych lat. Maddy musi mierzyć się nie tylko z głupim imieniem (nadanym na cześć Madonny), ale przede wszystkim z autyzmem siostry Bee (Beyonce), brakiem ojca i ubóstwem. Z kolei Albert nigdy nie czuł się wystarczająco dobry i kochany dla swojej - wydawałoby się przyzwoitej - rodziny. Oboje nie mają najmniejszej ochoty na miłość, jednak ta spada na nich w najmniej spodziewanym momencie.Na trochę nadaje ich życiu jaśniejszych barw, nie kończy się jednak happy-endem. "Normalni inaczej" to książka dla nastoletniego czytelnika, różniąca się jednak od większości historii przeznaczonych dla tej grupy wiekowej. Albert i Maddy muszą się w niej mierzyć z problemami, które większość młodych ludzi zna tylko ze słyszenia, jednak pocieszenia nie szuka w narkotykach, alkoholu czy innych używkach, lecz przede wszystkim w miłości. Bohaterowie pokazują, jak można mierzyć się z przeciwnościami losu nie tracąc przy tym szacunku do siebie, lecz szukając pocieszenia w pomocy drugiemu człowiekowi, pracy i kontakcie z naturą (w tym przypadku jest to praca z końmi). Pomimo podejmowanych w książce poważnych problemów i smutnego zakończenia powieść ma dla mnie bardzo sympatyczny wydźwięk - pokazuje, że świecie nastolatków, w wielu utworach literackich już skreślonym i uważanym za siedlisko wszelkiego zła - jest jeszcze miejsce na DOBROĆ, a w młodych ludziach tej dobroci jest dużo, często nawet więcej niż w ich rodzicach. Powieść pisana jest z punktu widzenia dwojga głównych bohaterów, także na przemian śledzimy akcję oczami Maddy i Alberta. W powieści dominują dialogi, dlatego czyta się ją bardzo szybko, a opisy dotyczą przede wszystkim emocji postaci. Tak zwanego "świata przedstawionego" jest tu bardzo mało. Powieść "Normalni inaczej" to doskonała książka dla wszystkich szukających pocieszenia w problemach i wiary w to, że istnieją jeszcze normalni ludzi - normalni inaczej: bo dobrzy i kochający. Recenzja pochodzi z mojego bloga "Świat Powieści": http://swiat-powiesc.blogspot.com/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
13-07-2018 o godz 17:49 przez: Anonim
Zupełnie nie spodziewałam się tego, jak potoczy się moja przygoda z tą książką! Gdybym wiedziała, że wyleję tyle łez, przygotowałbym sobie więcej chusteczek... Maddy jest zmuszona opiekować się swoją młodszą siostrą. Bee jest chora na autyzm, nie cierpi zmian i potrzebuje ciągłej opieki. Maddy nie ma z tym problemu, wie, że musi zajmować się Bee, nie ma czasu na przyjaźń czy miłość, bo już dawno postanowiła poświęcić całe swoje życie siostrze. Nigdy nie marzyła nawet o tym, żeby wyjechać. Albert od zawsze chciał wyrwać się z domu. Planował uciec od ojca. Każdą wolną chwilę poświęcał pracy w stajni. Kochał to i robił wszystko, żeby nazbierać pieniądze na przeprowadzkę i zamieszkać na wybrzeżu. Uwielbiał surfować i ocean był dla niego najwspanialszym miejscem. Los postanowił ich sobie przedstawić i tak właśnie zaczęło się wielkie uczucie, które było źródłem wielkiej radości, spełnienia, ale też cierpienia i łez. Ich historia połamała mi serce, czego zupełnie się nie spodziewałam... Płakałam jak głupia i aż dławiłam się łzami. Ostatnie strony czytałam przez zasłonę z łez, która niczego mi nie ułatwiała. Byli gotowi poświęcić dla siebie bardzo wiele. Niezwykle romantyczna i smutna historia. Wiele się dowiedziałam o tym, jak wygląda życie z osobą chorą na autyzm. Nie jest ono ciekawe, szczególnie kiedy jest się młodą dziewczyną i żyje się ze świadomością, że ta sytuacja nigdy nie minie. Jak dramatyczne musi być postanowienie, że do końca życia będziemy się kimś opiekować... A jednak to nie to jest najsmutniejszą rzeczą z jaką będziemy musieli się zmierzyć czytając tą książkę... Już mam kilka osób chętnych, żeby ją przeczytać. Myślę, że kiedyś na pewno do niej wrócę. Pełna recenzja dostępna na: https://domena-ksiazka.blogspot.com/2018/07/normalni-inaczej-tammy-robinson.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
08-08-2018 o godz 13:21 przez: Królewskie Recenzje
Życie Maddy jest uporządkowane i do bólu przewidywalne. Bee, siostra Maddy, jest chora na autyzm. Dziewczyna czuje się za nią odpowiedzialna. Ich nieobliczalna matka, nie jest w stanie się nią sama zajmować. Dlatego Maddy całkowicie rezygnuje z przyjaciół i życia towarzyskiego. Albert nienawidzi swojego ojca, który wciąż jest niezadowolony ze swojego syna i zamienia życie rodzinne w koszmar. Chłopak pragnie jak najszybciej opuścić dom rodzinny i już nigdy do niego nie wracać. Albert pracuje w stadninie przy koniach. To właśnie tam się poznają, kiedy Maddy przyjeżdża ze swoją siostrą.. Chłopakowi bardzo zależy na przyjaźni z dziewczyną, która jest zupełnie inna niż wszystkie dot tej pory spotkane dziewczyny. Początkowo ich relacje są to bardzo trudne. Albert pragnie jej zaimponować,a Maddy pragnie go zniechęcić, bo w jej życiu najważniejsza jest Bee. Później jednak zaczynają się do siebie zbliżać i nic już nie jest takie jak wcześniej. Ta książka na prawdę potrafi złamać człowiekowi serce. Od samego początku była pełna bólu, szczerości, wręcz brutalnej szczerości, pełna prawdy i bolesnej rzeczywistości. Historia Maddy i Alberta urzekła mnie już od pierwszych stron. ToTato jedna z najpiękniejszych historii jakie miałam okazję przeczytać. Tak wzruszająca i bolesna. Zakończenie po prostu mnie zniszczyło i załamało mi serce. Nie spodziewałam się czegoś ttakiego. Wciąż mam ochotę znaleźć auttorkę i zmusić ją do napisania innego zakończenia. Ale z drugiej stttttrony wiem, że właśnie to zakończenie nadaje powieści głębię.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
07-07-2018 o godz 20:27 przez: Recenzje Kiti
,,Normalni inaczej" Tammy Robinson to lektura, której opis niezupełnie mnie zaciekawił. Postanowiłam się jednak nie zrażać i dać jej szansę. Maddy była tą starszą siostrą, która zajmowała się Bee, dzieckiem z autyzmem. Do pomocy była tylko matka, która musiała godzić pracę z obowiązkami rodzicielskimi. Albert dorabiał sobie przy koniach, choć ojciec i tak nigdy nie był z niego zadowolony. Losy tej dwójki już niebawem miały się spleść. Początkowo nic nie zapowiadało, że książka będzie tak interesująca. Naprawdę trudno się od niej oderwać. Autorka serwuje nam całą gamę emocji. Przede wszystkim porusza problem dzieci z autyzmem i pokazuje, że one wcale nie są gorsze. Może to my, zdrowi ludzie, jesteśmy zgodnie z tytułem normalni inaczej. Tammy Robinson posługuje się naprawdę niezwykle plastycznym językiem. Mimo tego, że publikacja jest dość obszerna, czyta się ją naprawdę bardzo szybko. Narracja jest prowadzona naprzemiennie z punktu widzenia Maddy i Alberta. Nie chcę za wiele zdradzać, więc napiszę tylko, że przygotujcie się na fabułę podobną do książki ,,Moje serce należy do Ciebie". ,,Normalni inaczej" to młodzieżowa powieść w najlepszym wydaniu. Autorka doskonale czaruje słowem, kreując bohaterów takich jak my. Co prawda, mogłaby być trochę bardziej wzruszająca, jednak i tak jestem bardzo zadowolona, że skusiłam się na tę lekturę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
28-08-2018 o godz 20:46 przez: Książki w eterze
Lekcja odpowiedzialności. Wzruszająca, refleksyjna powieść o dojrzewaniu do zdrowego egoizmu, po latach spędzonych na byciu cierpliwym, tolerancyjnym i odpowiedzialnym względem siostry cierpiącej na autyzm. To prawdziwa lekcja odpowiedzialności. Za siebie. Maddy żyje w rutynie i uporządkowaniu. Każdy dzień podobny jest do siebie, a wykonywane czynności są ściśle określone. W dużej mierze wynika to z autyzmu siostry Bee. Gdy Maddy poznaje Alberta świat staje na głowie. Dziewczyna doświadcza pierwszej miłości, ale nie jest w stanie poddać się w pełni jej magii. Wciąż myśli o odpowiedzialności za Bee. Albert żyje w klimacie wiecznie niezadowolonego ojca i ślepo mu oddanej matki. Za wszelką cenę chce opuścić ten toksyczny dom. Gdy poznaje Maddy, plan na życie wydaje się prosty. Czy oboje znajdą siłę na miłość? Ogromnie przejmująca książka o dojrzewaniu do zdrowego egoizmu, co bywa szalenie trudnym procesem. Oglądając się na innych, tak łatwo zgubić siebie. Ta powieść uświadamia, że nie warto odkładać swych pragnień na później, bo życie nie będzie na nas czekać. Bez względu na wszystko trzeba je chwytać garściami i delektować się każdą chwilą szczęścia. Bo zdrowy egoizm to klucz do szczęścia.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
12-07-2018 o godz 15:00 przez: Angelika
Autorka posługuje się językiem prostym i przyjemnym w odbiorze. Nakreśliła znakomitą historię, która mogłaby się wydawać zbyt banalna, ale tak naprawdę taka nie jest. Wątek romantyczny Tammy Robinson wprowadza w sposób delikatny, bez zbędnej słodyczy i cofania akcji na dalszy plan. Książka wcale się nie dłuży, nie nudzi, chociaż podobne opowieści były tworzone, a dzieła dotyczące młodzieńczych miłostek jest przecież cała masa. Tutaj wszystko przebiega bez zarzutów. Autorka miejscami rzuca zbyt wiele kłód pod nogi bohaterów, lecz później wszystko stara się uspokoić i pokazać pozytywy. Normalni inaczej nie przytłacza, chociaż to niezły wyciskacz łez. Podczas czytania, warto mieć pod ręką paczkę chusteczek. https://czytambolubieo.blogspot.com/2018/07/normalni-inaczej-tammy-robinson.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
27-03-2020 o godz 09:46 przez: kinomaniak2252
Klimatem przypomina np Gwiazd naszych wina ale ma coś w sobie oryginalnego,wzrusza,po przeczytaniu zostaje na dłużej ,hodna polecaenia
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
30-07-2018 o godz 16:10 przez: Anonim
Świetna książka, polecam każdemu. Książka która potrafi doprowadzić do łez.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
03-10-2018 o godz 11:58 przez: Saduri
Przyjemnie się czyta. Lubię takie książki, w których jest dużo dialogów :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Robinson Tammy

Differently Normal Robinson Tammy
paperback
0/5
(0/5) 0 recenzji
45,49 zł
Twoje fotografie Robinson Tammy
okładka miękka
4.6/5
(4,7/5) 29 recenzji

Zobacz także

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego