Nikita. Tom 3. Diabelski Młyn (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Sprzedaje empik.com 32,99 zł

Cena empik.com:
32,99 zł
Cena okładkowa:
36,99 zł
Koszt dostawy:
Salon empik - 0,00 zł
Produkt w magazynie empiku
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Jadowska Aneta Książki | okładka miękka
32,99 zł
asb nad tabami
Jadowska Aneta Książki | okładka miękka
32,99 zł
asb nad tabami
Jadowska Aneta Książki | okładka miękka
32,99 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Wszystkie ścieżki prowadzą do Archiwum. Czy któraś wiedzie z powrotem do domu?

Robin nie pamięta swojej przeszłości, ale Nikita znalazła sposób, by to zmienić. Nie będzie to proste, ale czy coś w ich życiu takie jest?

Nikita i Robin ruszają w niebezpieczną podróż przez Bezdroża, by dotrzeć do źródeł tajemnicy – miejsca, które skrywa wszystkie sekrety Zakonu Cieni.

By się tam znaleźć, potrzebują pomocy Cygańskiego Księcia i jego taboru, bo tylko magia Niespokojnych pozwoli im przeżyć zetknięcie z mroczną magią Bezdroży i Rubieży. W zamian muszą pomóc taborowi uruchomić Lunapark i ożywić niesamowity Diabelski Młyn.

A gdy we wszystko postanawiają się wmieszać nordyccy bogowie, berserk oraz młodociany smok, wiadomo już, że Robina i Nikitę czeka szalona i zaskakująca przygoda.

„Kiedy Aneta Jadowska zaprasza w podróż po rubieżach wyobraźni, droga do prawdy może wieść tylko przez śmierć. Lecz nawet 0,67 trupa na godzinę nie powstrzyma Nikity i Robina przed dotarciem do Archiwum Zakonu Cieni. Ruszajcie i Wy — i niech Droga będzie Wam łaskawa. Na litość autorki nie macie co liczyć.”

Marta Kisiel, autorka bestsellerowej serii "Dożywocie'

Tytuł: Nikita. Tom 3. Diabelski Młyn
Seria: Nikita
Autor: Jadowska Aneta
Wydawnictwo: Wydawnictwo SQN
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 400
Numer wydania: I
Data premiery: 2018-08-01
Rok wydania: 2018
Forma: książka
Indeks: 26247342
Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,8
5
21
4
7
3
0
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
29 recenzji
04-12-2018 o godz 12:27 Szara kawiarenka dodał recenzję:
Diabelski młyn gra z oczekiwaniami czytelników i to z bardzo różnymi skutkami. Niby miała to być część poświęcona Robinowi i odkrywaniu przez niego przeszłości. Okazuje się, że to jednak nie do końca tak, bo choć Nikita faktycznie schodzi na nieco dalszy plan powieści, to jednak nie oznacza, że Robin staje się najważniejszy i wiele się o nim dowiemy. Powieść koncentruje się na podróży do celu, uruchomieniu lunaparku, a później ochronie dwóch kobiet z taboru. W między czasie Robin trochę sobie przypomina, trochę mu się kojarzy, ale służy to głównie podtrzymaniu zainteresowania, niż przekazaniu ważniejszych informacji. Samo odwiedzenie Archiwum i poznanie przeszłości zajmuje tylko niewielką część powieści. Wyjaśnia pewne elementy, tworzy jeszcze więcej tajemnic i absolutnie nie satysfakcjonuje. Przeciwnie, jest rozczarowujące - Jadowska tak długo i mocno budowała emocje i tajemniczość wokół Robina, że naprawdę wiele by potrzeba, by zaspokoić ciekawość i nie zawieść oczekiwań. Autorka tutaj nie podołała. W tej części serii o Nikicie dzieje się mniej - nie ma już szaleńczej akcji, wielu potyczek, walk i nieprzewidzianych kłopotów. Powieść koncentruje się bardziej na postaciach - ich poznaniu, zrozumieniu, przemianie. I to wychodzi naprawdę dobrze. Przede wszystkim Nikita, która dostrzegła wiele błędów z przeszłości, ale stara się z nimi żyć. Oswaja się także ze swoją mocą, przestaje bać. Najważniejsze - przestaje się użalać i płakać jak jest jej źle, jak ją wykorzystywano itd. Przez to zdecydowanie przyjemniej się z nią obcuje, a sama bohaterka wydaje się po prostu przyjaźniejsza. Podobnie jest z Robinem - dobrym rozwiązaniem było oddanie mu części narracji. Dzięki temu lepiej rozumiemy jak postrzega świat, jak się czuje. Rzeczywiście go poznajemy, choć w zupełnie inny sposób, niż można było się spodziewać. W Diabelskim młynie nie brak też postaci drugoplanowych. CK, Violet, Rosa, Percy - właściwie wszyscy zostali wykreowani w ciekawy sposób. Na ogół nie trącą schematami, wydają się pełnokrwiści. Trochę szkoda, że Percy jest tak bardzo tajemniczy, ale może gdzieś, kiedyś dowiemy się o nim nieco więcej. Powieść pozostawia sporo luk pozwalających na kontynuację. Ciekawa jestem, co autorka z nimi zrobi, zwłaszcza, że pewna dotycząca Robina jest naprawdę duża. Niemniej jest to jednak na swój sposób zamknięta historia i raczej nie zostaniemy z pytaniami, które spędzają sen z powiek. Diabelski młyn jest całkiem udaną powieścią. Inną niż się spodziewałam, ale dobrą w swojej inności. Ciekawszą niż poprzednie dwie w serii, pokazuje umiejętności Jadowskiej z trochę innej strony, czego dotąd bardzo mi brakowało. --- Także na coffee-kafes.blogspot.com czytampierwszy.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
01-12-2018 o godz 16:06 Natalia dodał recenzję:
Jak to jest utracić wspomnienia? Robin usilnie pragnie dowiedzieć się dlaczego nic nie pamięta, pomaga mu w tym Nikita. Razem wyruszają w usianą niebezpieczeństwami podróż przez Bezdroża do serca sekretów każdego Zakonu Cieni - legendarnego Archiwum. Dołączają do taboru Niespokojnych na czele z Cygańskim Księciem. Po drodze czeka ich wiele przygód. Nieodmiennie krew leje się strumieniami, jednak jest jej jakby mniej. Przez te trzy tomy niesamowcie zżyłam się z bohaterami. Polubiłam narwaną i nieprzyjemną Nikitę oraz przyjacielskiego i dowcipnego Robina. Jestem pod wrażeniem tego jak autorka poprowadziła wątek Nikity. Z introwertycznej zabójczyni bez litości, nie dbającej o nikogo, nikomu nie ufającej i zmagającej się z brutalną przeszłością w postaci świrniętego ojca oraz nieczułej matki stała się kimś zupełnie innym. Przede wszystkim znalazła prawdziwego przyjaciela i partnera, który bez wahania wszedł by za nią w ogień. Otworzyła się i wpuściła do swojego hermetycznego świata kogoś z zewnątrz. Oczywiście nie sprawiło to, że od razu wyrzekła się swojej natury. Jest po prostu dojrzalsza, honorowa. I ufa przyjacielowi bezgraniacznie. Za to Robin od początku pojawienia się jego wątku w ,,Dziewczynie z Dzielnicy Cudów" zauroczył mnie, oczywiście z tyłu głowy miałam myśl, że tylko udaje utrate pamięci i w nefralgicznym punkcie powieści zabije Nikitę. Nic bardziej mylnego i cieszę się, że moje czarne myśli się nie sprawdziły. Robin jest poprostu zagubionym facetem, którego nie sposób nie darzyć sympatią. ,,Diabelski Młyn" nie jest moją ulubioną częścią trylogii, jednak to w jaki sposób autorka kreowała akcję zasługuje na uznanie. Pomysł z wątkiem cygańskim według mnie jest strzałem w dziesiątkę. https://czytampierwszy.pl/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-11-2018 o godz 11:48 Zielona Małpa dodał recenzję:
Sięgając po Diabelski młyn, miałam nadzieję na świetne zakończenie trylogii o Nikicie. Pierwszy tom mnie zaintrygował, drugi zachwycił, a trzeci? Znalazł się gdzieś pomiędzy. W Diabelskim młynie Aneta Jadowska rzuciła bohaterów Bezdrożom i Rubieżom na pożarcie. Cieszę się, że autorka nie boi się zabrać bohaterów w nowy świat, budując go od podstaw. Miejsce akcji w każdym tomie trylogii było najlepszą częścią całej historii. W Dziewczynie z Dzielnicy Cudów zaintrygowała mnie magiczna alternatywna Warszawa a w Akuszerze bogów zachwyciła mnie magiczna Norwegia. W Diabelskim młynie motywem przewodnim jest niebezpieczeństwo nieokiełznanej magii Bezdroży. Nikita i Robin chcą się dowiedzieć, kim tak naprawdę jest Robin i dlaczego wymazano z jego pamięci wspomnienia i tożsamość. Jedynym miejscem, gdzie mogą znaleźć te informacje, jest Archiwum. Szkopuł w tym, że można się do niego dostać tylko przez Bezdroża. A Bezdroża są niezwykle niebezpiecznym miejscem. Bohaterowie dołączają więc do taboru Cygańskiego Księcia, który okazuje się bardzo barwną postacią. Magia taboru ma ochronić Nikitę i Robina przed złą magią Rubieży i Bezdroży. Droga do celu nie jest jednak całkiem prosta. Bohaterów czeka bowiem zadanie, które wiąże się z Lunaparkiem i Diabelskim Młynem. W drugim tomie brakowało mi Robina. W Diabelskim Młynie nareszcie autorka pozwoliła poznać go trochę lepiej, pozwalając mu nawet dominować w narracji. Jego punkt widzenia okazał się doskonale uzupełniać fabułę historii, szczególnie, że Nikita przez część podróży znajdowała się w całkiem innym miejscu. Samo dążenie do celu, podróż bohaterów przyniosła im mnóstwo możliwości do rozwoju charakteru. Nic tak nie kształtuje nas, jak trudne sytuacje i bycie narażonym na różne niecodzienne czynniki. Aneta Jadowska wykorzystała każdą sposobność, by popchnąć postaci do przodu. Mimo, że zakończenie pozostawia wiele do życzenia, uważam Diabelski Młyn za doskonałe zakończenie trylogii. Trzeci tom to książka o akceptacji siebie, ale też o przyjaźni i poznaniu swojej prawdziwej tożsamości. Myślę, że ten tom mogę położyć na równi z drugim. --- Książkę przeczytałam dzięki portalowi CzytamPierwszy.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-10-2018 o godz 19:15 Snieznooka dodał recenzję:
Niezwykle klimatyczna okładka, świat magii, po którym dumnie kroczy wytrawna zabójczyni ze swoim partnerem jest mi dobrze znany, a dzięki uprzejmości Wydawnictwa SQN miałam okazję zakończyć trylogię z niezwykłym żalem, znanym każdemu czytelnikowi, kiedy zdaje sobie sprawę z tego, że to koniec przygód bohaterów, których tak bardzo pokochał. Z jednej strony radość, że poznam więcej szczegółów dotyczących Robina, a z drugiej, eh, no właśnie, smutek, że ta seria dobiega końca. Nie pozostaje mi, więc nic innego, jak podzielić się z Wami moją opinią i sięgnąć po inne dzieła Pani Jadowskiej, które tak ochoczo polecacie. „Podszedłem bliżej. Uklęknąłem na jedno kolano i czekałem. Wyłonił się zza pnia drzewa. Cudaczek. Nie pamiętam, bym widział kiedykolwiek coś tak pociesznego. Stwór był rozmiarów dużego szczeniaka, labradora, czy wilczarza. Miał krępe, pokryte złotawą łuską ciało, długie masywne łapy - znak, że jeszcze sporo urośnie - i wężowy ogon, którym uderzał nerwowo o ziemię. Pyszczek z wielkimi uszami przywodził na myśl nietoperza - podobnie jak błoniaste skrzydła. Wielkie szczenięce ślepka, które patrzyły na mnie smutno. Wypełniłyby się łzami, gdyby stworzenie umiało płakać. - Co się stało, głuptasie? - zapytałem.” W poprzednim tomie poznaliśmy przeszłość Nikity, tak, więc tym razem nadszedł czas, aby poświęcić więcej uwagi Robinowi, rozwiać wszelkie wątpliwości, potwierdzić lub rozwiać domysły czytelników. Nikita postanawia pomóc swojemu partnerowi odnaleźć przeszłość, odzyskać wspomnienia i poznać sekrety Zakonu Cienia. Wyruszają razem w niebezpieczną podróż na tereny Bezdroży i Rubieży, aby dostać się do Archiwum Zakonu Cieni, gdzie znajdują się odpowiedzi na pytania, które kłębią się w ich umysłach. Droga, jak to zazwyczaj bywa nie należy do prostych, dlatego potrzebna im pomoc Cygańskiego Księcia i jego taboru, tylko magia Niespokojnych pozwoli im przeżyć. W przyrodzie nic nie ginie, nie ma niczego za darmo zwłaszcza w świecie Nikity. W zamian za przysługę bohaterowie będą musieli pomóc uruchomić Lunapark i ożywić Diabelski Młyn, zastanawiacie się, czy im się to uda? Zwłaszcza, że nordyccy bogowie nie zapomnieli o Nikicie, szykuje się kolejne spotkanie, ale nie tylko z nimi, poznamy berserka oraz młodego smoka, czy to nie brzmi ekscytująco? Nim wyrusza po wspomnienia zabójczyni trafi pod sąd Norn, zostanie oskarżona o zupełny brak empatii i wychowania swojego berserka, który czuje coś znacznie więcej niż agresję i mord, może da się go ucywilizować? Mimo Stachu nasza bohaterka podejmuje się tej próbu, pan B. doczekał się swojego imienia -Brynjar, musi współpracować z Nikitą, a co z tego wyjdzie? Dzięki rozdziałom pisanym z perspektywy Robina mogliśmy go poznać lepiej, rozterki, z którymi się mierzył, czy jakie odczuwał emocje. Postacie poboczne wprowadziły do powieści powiew świeżości, Cygański Książę, czy siostry Verde, czy nowe zwierzątko Robina, które jest urocze. Książkę czyta się bardzo dobrze, co nie jest niczym zaskakującym, dla tych, którzy zdołali się już spotkać z twórczością Jadowskiej. Obrazowo opowiada o zasadach panujących na Bezdroży wplatając w to żywiołową akcję. Jeśli chodzi o finał i poznanie historii Robina, ma swój satysfakcjonujący i ciekawy koniec, nie mam mu niczego do zarzucenia, poza tym, że pożegnanie przyszło tak szybko. Jak w poprzednich tomach „Diabelski Młyn” został wzbogacony o ilustracje Magdaleny Babińskiej, nie wyobrażam sobie, aby tym razem miało być inaczej, pozwalają lepiej się wczuć w świat, jaki wykreowała Jadowska. Tak, jak pisałam w recenzji poprzedniego tomu nie zawiodłam się na zwieńczeniu serii o Nikicie, mogę polecić ją i podpisać się pod tym rękami i nogami. Seria o Nikicie nie jest analizą mitologii, jest fantastyką, która ma charakter rozrywkowy. „Diabelski Młyn” jest zwieńczeniem przygód Nikity i Robina, chociaż nie wiadomo, czy Jadowska czymś nas nie zaskoczy, czego Wam życzę i sobie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-09-2018 o godz 13:34 miye.eu dodał recenzję:
„Diabelski Młyn” to tytuł zwieńczający „Cykl o Nikicie”. Czy ukażą się kolejne książki z jego bohaterami? Jestem o tym przekonana. Gdyby jednak tak się nie stało, zakończenie powieści jest na tyle satysfakcjonujące, że czytelnicy nie zostaną niepocieszeni. Karierę Anety Jadowskiej śledzę od samego początku. „Złodzieja Dusz” czytałam jeszcze w tym pierwszym, nie kontynuowanym później wydaniu. Z przyjemnością obserwuję, jak rozwija się jej kariera pisarska, a wraz z nią warsztat i pomysły. Od magicznego Torunia, poprzez alternatywną Warszawę, aż do nadprzyrodzonej odsłony Norwegii. Wszędzie już podróżowałam wraz z bohaterkami fantastycznych książek Anety Jadowskiej, a rozpoczynając lekturę trzeciego tomu przygód Nikity, byłam niezwykle ciekawa, gdzie tym razem zawiedzie nas fabuła. Nikita i Robin stali się przyjaciółmi i partnerami, którzy wspierają się nawzajem w dążeniu do celu. Nie straszna im żadna, nawet niemalże samobójcza misja. We dwoje wyruszają w podróż na Bezdroża, gdzie Zakon Cieni skrywa swoje najgłębsze tajemnice. Ostatecznie jednak okazuje się, że każde z nich samodzielnie musi zmierzyć się z własnymi demonami. Muszę przyznać, że jestem bardzo zaskoczona, ale nie tym jak potoczyła się fabuła, a faktem, że między dwójką głównych bohaterów nie pojawiło się żadne głębsze, wykraczające poza przyjaźń uczucie. Tego nie spodziewałam się po pisarce, która stworzyła heksalogię z trójkątem miłosnym, wysuwającym się na pierwszy plan. Nie jestem jednak pewna, czy powinnam uważać to za plus, czy minus powieści. Moim zdaniem lekko zarysowany romans nikomu by nie zaszkodził (chociaż wiem, że wielu czytelników myśli zupełnie inaczej). Trochę mi przykro, że „Cykl o Nikicie” był jedynie trylogią, ale może to i dobrze. Dzięki temu udało się uniknąć dłużyzn i znudzenia wieloma rzeczami. Pozostała jedynie wartka akcja, doskonałe, nowatorskie pomysły i przyjemność płynąca z czytania, a tego właśnie szukam w fantastycznych książkach. Zarówno „Diabelski Młyn”, jak i poprzednie tomy cyklu („Dziewczyna z dzielnicy cudów”, „Akuszer bogów”) serdecznie wszystkim polecam. Znajdziecie w nich odważną, barwnie namalowaną bohaterkę, szczyptę mitologii skandynawskiej, dużo magii i niecodziennej fantastyki. Aneta Jadowska stworzyła intrygujący, równoległy świat, którego teraz kurczowo się trzyma, z każdą, kolejną książką rozbudowując go coraz bardziej. Jestem niezmiernie ciekawa, co czeka mnie przy następnym spotkaniu z jej twórczością.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-09-2018 o godz 20:43 Monika Szulc dodał recenzję:
Seria o Nikicie, to bardzo dobra trylogia. Pani Aneta Jadowska wykreowała kuszący świat, oczywiście jest on atrakcyjny tylko dla czytelnika, bo bohaterowie nieustannie walczą o życie. Kocham Urban Fantasy, a ten cykl to kwintesencja tego gatunku. Wiedźmy, wampiry, wilkołaki, to tylko część przedziwnych istot, jakie można tu spotkać. Seria śmiało może konkurować z zagranicznymi powieściami z tego! A jednak nie wszystko mi się podobała. Nikita, bo jakoś to imię pasuję do niej najbardziej, lubi opowiadać. Opisuję dosłownie wszystko, co strasznie spowalnia akcje i momentami wieję nudą. Ciężko mi to mówić, ale zabrakło mi dialogów. Na szczęście autorka ma przyjemny styl i stworzyła bohaterkę nieco sarkastyczną i twardą, więc jakość przetrawiłam te wylewne relacje. Na szczęście fabuła nadrabia, liczne tajemnice wciągają, a z bohaterami łatwo nawiązać więź. Cała seria trzyma poziom, a nawet śmiało mogę powiedzieć, że każdy kolejny tom jest jeszcze lepszy. Miło spędziłam czas z tą serią i liczę, że autorka powróci jeszcze to tego magicznego świata!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-09-2018 o godz 15:13 Anonim dodał recenzję:
Wycieczka do Archiwum Zakonu Cieni, przez Bezdroża i Rubieże, w celu odzyskania wspomnień partnera? Brzmi ciekawie, zwłaszcza dla Nikity - licencjonowanej poszukiwaczki mocnych wrażeń. Wraz z Robinem udaje się na ekscytującą podróż w towarzystwie wielu magicznych osobników. Wszystko po to, aby jej partner - tak jak ona - dowiedział się, kim lub czym jest. Fabuła wykreowana jest na zasadzie podobnej do części poprzednich, a więc przechodzimy przez wydarzenia wprowadzające w istotę podróży, towarzyszymy dwójce bohaterów w wyprawie przez niedostępne tereny, a w końcu uczestniczymy w finale, kiedy w końcu docierają do owianego złą sławą Archiwum. Czy im się powiedzie? Czy Robin wygra walkę o swoje życie i wspomnienia, zyskując tożsamość na nowo? Przekonajcie się sami :) Recenzja powstała dzięki uprzejmości portalu www.czytampierwszy.pl.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
15-09-2018 o godz 11:25 Northman1984 dodał recenzję:
Eklektyczny styl fantastyczny ;) "Diabelski młyn" jest właśnie niczym innym, jak takim trochę "pomieszaniem z poplątaniem", tyle że... sensownym :) I to na gruncie literackim. Z domieszką sporego talentu ze strony autorki, bez talentu bowiem stworzenie sensownej całości ze świata magii, skandynawskiej mitologii i małej domieszki cygańskiej pomocy nie miałoby zdecydowanie miejsca ;) Pewne jest jedno - "Diabelskiego młyna" nie ma sensu czytać bez mglistej choćby znajomości dwóch poprzednich części "Cyklu o Nikicie"... Niniejsza książka to zwieńczenie pewnej trylogii - bez znajomości poprzednich tomów lektura naprawdę nie ma większego sensu... Jeśli jednak poprzednie tomy znacie... :) Główni bohaterowie to Robin i agentka Nikita. Duet ciekawy, aczkolwiek wcale nie miłosny ;) Jadowska trochę być może zaskakuje, utarło się chyba bowiem, że jeśli bohaterowie to facet i dziewczyna, to raczej iskrzy... Tutaj bynajmniej nie iskrzy, mamy za to partnerstwo, współpracę i pewnego rodzaju przyjaźń. Do tego na tapecie jest samobójcza wręcz misja wspomnianej dwójki na Bezdrożach, utrata pamięci Robina, konieczność uruchomienia pewnego Lunaparku i stojącego w nim, tytułowego, Diabelskiego młyna... We wszystko zaś wmieszany jest tajemniczy Zakon Cieni i pewien cygański tabor, na czele w pewnym Cygańskim Księciem... :) Brzmi zawile, ale to naprawdę dobra fabuła. Tak jak i cały zresztą cykl. Fantastyka w rodzimym wydaniu, nawet jeśli czerpiąca z inspiracji innymi np. mitologiami, czy czymkolwiek niezwiązanym z rodzimym nurtem kulturowym - to jest naprawdę cenna rzecz! Im więcej tego rodzaju publikacji i książek powstaje - tym lepiej! :) Co tu dużo mówić - polecam! Z małym jednak zastrzeżeniem - polecam jako cały cykl, włącznie z poprzednimi częściami ;) Dziękuję Wydawnictwu SQN za egzemplarz recenzencki. Recenzja także na: https://cosnapolce.blogspot.com/2018/09/diabelski-myn-aneta-jadowska.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-09-2018 o godz 18:42 Estrella dodał recenzję:
Nikita już poznała swoją przeszłość, teraz nadszedł czas na Robina. Razem wyruszają w niebezpieczna podróż przez tereny Bezdroży i Rubieży, aby dostać się do Archiwum Zakonu Cieni, gdzie czekają na nich odpowiedzi. By się tam znaleźć , potrzebują pomocy Cygańskiego Księcia i jego taboru, bo tylko magia Niespokojnych pozwoli im przeżyć. Jednak zanim dotrą do Archiwum, będą musieli pomóc taborowi uruchomić Lunapark i ożywić legendarny Diabelski Młyn. Jednak czy im to się uda? A w dodatku nordyccy bogowie nie zapomnieli o Nikicie a ich drogi znów się skrzyżują. Robina polubiłam już „Dziewczynie z dzielnicy cudów”. W „Diabelskim młynie” po prostu skradł moje serducho. Tej postaci nie da się nie lubić. Robin potrafił rozczulić mnie swoim zachowaniem, a jednocześnie zachwycić determinacją. Dlatego ucieszyłam się kiedy por raz pierwszy w serii pojawiły się rozdziały pisane z perspektywy Robina. Pozwoliło to mi spojrzeć jego oczami na Nikitę, a jednocześnie poznać go lepiej i zrozumieć jego niezwykłą magię. Nie wyobrażam sobie lepszego partnera dla Nikity niż Robin. Razem tworzą świetny zespół. Są jak ogień i woda. Robin jest tym, którego wszyscy kochają, a Nikita jest tą, która wzbudza respekt i ściąga kłopoty. Po raz kolejny Nikicie przyjdzie zmierzyć się ze swoją prawdziwą naturą. Tym razem stanie twarzą w twarz z berserkiem, z którym dzieli swoje śmiertelne ciało. Jednak to nie jedyne wyzwanie, któremu będzie musiała podołać. Znów poczuje na skórze mroczną magię Bezdroży i Rubieży, a Cygański Książę zafunduje jej i Robinowi niemałą niespodziankę, od której będą ważyć się losy ich i członków taboru. Czy uda im się ożywić niesamowity Diabelski Młyn, czy też staną się kolejnymi zapomnianymi duszami? Pierwszy tom pokochałam za ciekawie wykreowany świat przedstawiony i charakterną główną bohaterkę, która nie pozwoliła sobie wejść na głowę. Drugi tom zaskoczył mnie wieloma zwrotami akcji i dynamiką. Trzeci tom już od pierwszych stron różni się od swoich poprzedników. „Diabelski młyn” skupia się na motywie poszukiwania. Nie chodzi tu wyłącznie o szukanie Archiwum Zakonu Cieni, które ma przynieść odpowiedzi na nurtujące Robina pytania, ale także o wejrzenie w głąb siebie i odnalezienie równowagi pomiędzy siłą a emocjami. Tym samym ta część jest spokojniejsza niż „Akuszer bogów”. Skupia się na emocjach i przeżyciach głównych bohaterów. Nikita musi oswoić się ze swoją drugą naturę, której od samego początku się bała. Nie raz przyjdzie jej stawić czoło berserkowi, powrócić myślami do krwawej przeszłości, by pokonać swoje lęki i uprzedzenia. Robino zaś po raz kolejny będzie musiał zawalczyć o swoje wspomnienia (i to dosłownie). Autorka "Diabelski Młyn" poprowadziła nieco innym klimacie niż poprzednie historie. W tej części otrzymujemy kolejną ciekawą odsłonę świata Nikity, zgłębiamy jego tajemnice i poznajemy niebanalne postaci. Jednak kiedy zaczęło robić się naprawdę ciekawie, gdy już zanosiło się na niezłą bitkę a z ekscytacji nie potrafiłam usiedzieć na miejscu, stało się właśnie to... pisarka zaserwowała mi niemiłe rozczarowanie. Ograniczyła finałową "rozróbę" do minimum, likwidując przeciwników w jednym akapicie. Właśnie opisy takich pojedynków przyciągały mnie w poprzednich częściach i dodawały pikanterii do historii. Szkoda, że autorka zdecydowała się na taki zabieg. „Diabelski Młyn” to kolejna bardzo dobra odsłona Nikity, która zafundowała mi niezwykle udaną rozrywkę czytelniczą. Autorka zaskoczyła mnie pomysłem na tytułowy Diabelski Młyn, jednocześnie udowadniając, że nie brak jej pomysłów i potrafi wykreować nie tylko oryginalnych bohaterów, takich jak sam Cygański Książę oraz jego tabor, ale także świat przedstawiony. Aneta Jadowska zabiera czytelnika w podróż po mrocznych i niebezpiecznych ścieżkach Bezdroży i Rubieży, których magia może zafundować podróżnikom koszmar na jawie, a czytelnikowi dobrze wykorzystany czas. „Diabelski Młyn” wciąga od pierwszej strony i zatrzymuje na długie godziny a do tego dostarcza dawkę pozytywnego humoru. Jeśli nie byliście przekonani do kontynuacji Nikity po poprzednich tomach to gorąco was zachęcam bo na pewno się nie zawiedziecie. https://www.mowmikate.pl/2018/08/aneta-jadowska-diabelski-myn-recenzja.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-09-2018 o godz 18:30 Świat Książkoholiczek dodał recenzję:
Opis fabuły Jedynym sposobem, by uzyskać informacje o przeszłości Robina wydaje się być wyprawa do Archiwum Zakonu Cieni. By tam dotrzeć, należy przeprawić się przez Bezdroża - miejscu, w którym lepiej nie pojawiać się bez dobrego przewodnika. Magia Drogi nie budzi w Nikicie najmilszych wspomnień, ale po niebezpiecznej wyprawie do Norwegii nie może po prostu odmówić swojemu partnerowi. W ten oto sposób dwa Cienie w towarzystwie tajemniczego Niespokojnego imieniem Peregryniusz ruszają na przygodę, podczas której spotka ich o wiele więcej, niż ktokolwiek by przypuszczał... Opinia Seria Nikity to cykl, od którego zaczęła się moja przygoda z polską fantastyką w takim wykonaniu i zawsze pozostanie dla mnie wyjątkowym. Niestety, ta trylogia dobiegła już końca, pozostawiając mnie z niedosytem, ale również satysfakcją, ponieważ Diabelski młyn to naprawdę godne zwieńczenie serii. Jako że fabuła skupia się na osobie Robina, a celem wyprawy jest odkrycie tajemnic jego przeszłości, autorka pokusiła się o napisanie kilku rozdziałów z jego perspektywy. Dzięki temu czytelnik może zapoznać się z wydarzeniami, w których nie bierze udziału główna bohaterka. Przybliża nam to także Robina i powoli możemy już nawet zacząć się domyślać, kim on właściwie jest. Oprócz poszukiwania prawdy w postaci odpowiedzi na liczne pytania, mamy tutaj genialnie przedstawiony wątek podróży. Można też zauważyć zmianę w relacjach między bohaterami oraz ich dojrzewającą przyjaźń. Nikita po raz pierwszy nie ma pełnej kontroli nad sytuacją, musi radzić sobie z konsekwencjami czynów, które popełniła czasem nie do końca świadomie. Uczy się ona w końcu zaakceptować siebie oraz swój bagaż doświadczeń i dowiaduje się, że przyjaciele są niezwykle ważni. Spod powłoczki silnej, niezależnej kobiety wyłania się postać małej, zagubionej dziewczynki, która potrzebuje bratniej duszy oraz pocieszenia. Oparcie znajduje w osobie Robina, który pogrążony w dążeniu do prawdy nie opuszcza swojej partnerki. Ta dwójka stanowi idealne dopełnienie i dowód na to, że przyjaźń damsko-męska jest możliwa. Nawet, jeśli jedna z osób jest łośkiem. W tle przewija się nam bardzo dużo postaci drugoplanowych, które ubarwiają całą opowieść, mimo ich pozornie niewielkiej roli. Najbardziej rozbudowaną z nich jest Percy, który wydaje mi się typowy dla autorki powieści. Myśląc o nim, wiem że tylko Aneta Jadowska mogła stworzyć tego pokutującego, tajemniczego Niespokojnego, przewodnika po Rubieżach i nie tylko. Trochę zabrakło mi tutaj Karmy i innych znajomych Nikity mieszkających w Warsie, ale w ich miejscu pojawił się Cygański Książę i jego tabor. Jest to kolejna grupa społeczna, jaką możemy tu poznać i nadają oni całej powieści niewyobrażalnej świeżości oraz kreują więź z czytelnikiem. Pierwsza część książki rozwija się bardzo powoli, skupiając się nie tyle na działaniach, co odczuciach bohaterów. Ich emocje oraz budowane relacje wychodzą na pierwszy plan, tak jakby autorka chciała definitywnie zamknąć tę kwestię, dotyczącą przecież całej trylogii. Dopiero później skupiamy się na akcjach postaci, ich postępowaniu, które prowadzi do zakończenia wszystkich wątków przygodowych rozpoczętych w tej części. Aneta Jadowska w doskonałych proporcjach połączyła ze sobą akcję i emocje, budowanie relacji i radzenie sobie z przeciwnościami losu. Czy czuję niedosyt? Oczywiście że tak. Nikita zawsze pozostanie dla mnie wyjątkowa, ale nikt nie wyklucza pojawienia się kolejnej trylogii z tą bohaterką za kilka lat. Na pewno wróci do nas wtedy odmieniona, nie tylko pod względem zmian, jakie już zaszły w niej podczas akcji książki, ale także przez ciągle rozwijający się warsztat autorki. Diabelski młyn stanowi feerię barw, zapachów, ciekawych postaci i niewyobrażalnych pomysłów. Oprócz tego jest to bardzo dojrzała powieść, ale cieszę się, że bohaterowie przeszli to, co przeszli i opuszczają mnie w takiej odsłonie. Niech odpoczną i wrócą za jakiś czas. Autorka bardzo sprawnie operuje językiem, by dostosować go do zwalniającej lub przyśpieszającej akcji oraz oddać nastrój bohaterów. Opisy są szczegółowe, ale ciekawe i nie nudzą czytelnika. Nie ma też zbyt wielu wulgaryzmów, chociaż trochę się zdarzyło dla podkreślenia atmosfery. Morderstwa nie zostały przedstawione zbyt drastycznie, więc wrażliwi czytelnicy nie powinni mieć z nimi problemu. Na wyróżnienie zasługuje też niepowtarzalny humor Jadowskiej, który można odnaleźć na każdej stronie. Okładka z motywem koła pasuje do pozostałych z serii i dzięki temu całość pięknie się prezentuje. Uroku książce dodają wspaniałe ilustracje niezastąpionej Magdaleny Babińskiej, idealne wpasowujące się w nastrój powieści. Nie doszukałam się także żadnych błędów w korekcie czy redakcji. Polecam tę książkę miłośnikom Nikity, ponieważ stanowi doskonałe zakończenie trylogii. A mnie pozostaje mieć nadzieję na ponowne spotkanie z moją ulubioną zabójczynią. Ines de Castro
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-09-2018 o godz 09:52 Karolina G. dodał recenzję:
"Diabelski młyn" kończy trylogię o Nikicie, czego ogromnie mi żal. Bardzo polubiłam ten magiczny świat, osobliwych bohaterów, a przyjaźń, która łączyła ze sobą główne postacie również była dla mnie ważnym elementem. Wiecie, to taka relacja typu mniej mów, a więcej rób. Nikita i Robin tworzą naprawdę świetny duet, są wobec siebie lojalni, dzięki czemu z przyjemnością śledziłam ich poczynania (niejednokrotnie zapierających dech w piersiach). Są dla siebie PARTNERAMI, nie słodzą sobie, a udowadniają czynami, ile dla siebie znaczą. W "Diabelskim młynie" ponownie spotykamy się z mitologią nordycką, choć nie stanowi ona takiego motywu przewodniego, jak w poprzedniej części. Tym razem prym wiodły elementy nawiązujące do kultury cygańskiej. Takie ukierunkowanie powieści, w moim odczuciu, nadało jej lekkości, swobody. Przyznam też, że było dla mnie czymś nowym - nie przypominam sobie, abym wcześniej trafiła w jakiejkolwiek książce na wątek związany z cyganerią. Jeśli chodzi o sposób przekazania treści, to tym razem autorka dopuściła do głosu Robina. To właśnie ta postać stała się jednym z narratorów. Moim zdaniem był to udany zabieg, zwłaszcza, że to bardzo sympatyczny bohater. Poza tym, fascynowało mnie odkrywanie jego tożsamości :). Poza tym nic raczej się nie zmieniło - wciąż mamy do czynienia z przystępnym stylem autorki, z akcentami humorystycznymi i nieprzewidywalnością. Cykl o Nikicie na pewno wyryje się w mojej pamięci, gdyż była to bardzo udana przygoda w wyimaginowanym, pełnym fantastycznych elementów świecie. Aneta Jadowska porwała mnie oryginalnymi historiami, pozwoliła polubić bohaterów i razem z nimi podążać krok w krok ku rozwiązywaniu zagadek. Kiedyś Wam pisałam, że polscy autorzy potrafią zaskoczyć. Trylogia opisywana przeze mnie w ostatnich postach idealnie odzwierciedla ten stan :)! Spróbujcie swojej przygody z Nikitą - koniecznie zacznijcie od początku, żeby się nie pogubić :).
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
01-09-2018 o godz 13:38 Magia słowa dodał recenzję:
Przechodząc do pióra autorki... Mam za sobą dwie lektury z gatunku fantasy, którego raczej unikam, niż czytam. Jednak zawsze staram się kończyć zaczęte serie, trylogie, więc nie mogłam sobie odmówić lektury następnego tomu z losami Nikity, głównej bohaterki. Powieść na tyle mnie zainteresowała, że nie mogłam się od lektury wręcz oderwać. Jadowska ma w swoim piórze coś takiego, że chyba każdego czytelnika potrafiłaby do siebie przekonać. Czyta się lekko, przyjemnie i szybko, a dzięki plastycznym opisom wszystko jesteśmy w stanie sobie odtworzyć w myślach. Oczywiście opisywane wydarzenia były na tyle interesujące, że gdzieś tam z tyłu głowy nawet nie czytając co nieco o niej rozmyślałam. Może nie było szału, gdzie serce miałoby mi tak mocno bić, czy wyskakiwać z klatki piersiowej, ale przyznam, że książka na prawdę była dobra, nawet bardzo. :) Nasza główna bohaterka, w przeważającej części również narratorka - Nikita. Mogłabym powiedzieć, że nic się nie zmieniła. A jednak miałam do niej całkiem inne nastawienie. Zaczęłam traktować ją jako osobę poważną, która wie czego chce i z pewnością dąży do wyznaczonych przez siebie celów. Tak, nadal darze ją sympatią, ale teraz już tak bardzo za nią nie tęsknie jak kiedyś. Może jakoś przeczuwam, że będzie kolejny tom? Hm... To brzmi bardzo interesująco! Pani Jadowska tworzy niezwykle ciekawe, niespotykane postacie, które można w mig polubić. I tym razem moje serce podbił Żarnik, albo Henio - jak wolicie. Podejrzewam, że wielu z Was może być zdziwionych moją małą fascynacją stworkiem, a już w szczególności Daria, no ale nie mogłam mu się oprzeć. Tak jak Robin. Posiadał wyjątkową cechę termofora, a ja go często potrzebuje, więc i my tworzylibyśmy zgrany zespół. :P Także bohaterowie są dla mnie na plus, nawet duży. :D Dzieje się tutaj dużo. Autorka nie oszczędziła nam nagłych zwrotów akcji, dzięki czemu obiecuję wam, nie zaśniecie przy Diabelskim Młynie. Oczywiście najciekawszym dla mnie był w tej powieści Żarnik, ale i sam tytuł. Byłam ciekawa kreacji Lunaparku oraz samej, głównej i tytułowej atrakcji. W końcu doczekałam się i nie jestem zawiedziona pod tym względem ani trochę. Przez chwilę, gdy dołączyłam wraz z bohaterami do taboru CK to trochę się pogubiłam, bo jak dla mnie magia i inne takie rzeczy są nowe, więc nie ma co się dziwić... Ale dla tubylców w tym gatunku nie ma rzeczy niemożliwych, więc przyjmiecie to na pewno lepiej niż ja i się nie pogubicie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
27-08-2018 o godz 12:45 Grayson dodał recenzję:
Serdecznie polecam tę pozycję. Nie tylko miłośnikom Jadowskiej :) Świetny język, wspaniale nakreślone postaci, wartka akcja. Ciekawe kiedy Nikita spotka się z Dorą ? :))
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-08-2018 o godz 14:13 CherryLadyReads dodał recenzję:
Wyjaśniły się tajemnice Nikity, teraz czas by Robin wypełnił luki w swojej pamięci. Dziewczyna doskonale rozumie jego zagubienie, bo do niedawna sama musiała się z nim zmagać. Podejmują trudną misję, której celem jest Archiwum i teczka z dokumentacją, ale tym razem niespreparowana przez Irenę. Wyprawa jest o tyle trudna, że bez Niespokojnych i ochrony Cygańskiego taboru już sama podróż spisana jest na straty. Ale zapewnienie sobie kierowcy, który się nie zgubi i (przede wszystkim) nie zwariuje na Bezdrożach, oraz spotkanie z Cygańskim Księciem to tylko początek trudności jakie spotkają dwójkę Cieni w drodze do prawdy. Jeśli jednak myślicie, że śmiertelne niebezpieczeństwo ich powstrzyma, to się grubo mylicie. W tej części poznajemy barwną i dziką atmosferę jaka panuje w cygańskim taborze. Autorka trochę przybliża nam panujące u Cyganów (czy może właściwie powinnam powiedzieć Romów), zasady i zwyczaje. Jednak wspólnota jaką dowodzi Cygański Książę, rządzi się swoimi prawami i ich struktura raczej przypomina Harem. Chociaż klimat cygańskiego życia jest dominujący w trzecim tomie przygód Nikity, mamy tutaj znów audiencję u bogów, choć nie jest to wcale miłe spotkanie. Wydaje się jednak, że konieczne, by zapanowało porozumienie między Nikitą i jej wewnętrzną bestią. W poprzednich częściach, opowieść poznawaliśmy tylko z punku widzenia Nikity. To ona była narratorem. W „Diabelskim młynie” oprócz relacji dziewczyny, poznajemy jeszcze perspektywę Robina. Stał się on drugim głównym bohaterem, a nie postacią drugoplanową. Bardzo go polubiłam. Jego przyjazne usposobienie, opieka jaką roztaczał nad Nikitą, poczucie humoru i upór w dążeniu do celu sprawiał, że zupełnie nie pasował do Zakonu Cieni. A jego historia jest równie mocno pokręcona jak życiorys Nikity. Mocną stroną książki są pełne humoru dialogi. Zadziorni i pewni siebie bohaterowie prowadzą rozmowy jakby toczyli bitwę. Nie rozwodzą się nad błahymi sprawami, a od razu przechodzą do konkretów. Dobrze wykreowane postacie, które na długo zapadają w pamięci. Książka wzbogacona jest również w genialne ilustracje, które świetnie oddają klimat powieści. Jedynym minusem tej części było to, że już nie czułam strachu o powodzenie akcji, na które wybierała się Nikita. Nawet z czarną magią, radziła sobie niesamowicie łatwo i szybko, co nie trzymało w napięciu tak jak w poprzednich tomach. Zabrakło mi tego uczucia niepewności i obawy czy wszystko dobrze się skończy. Jednak całość sprawia, że jeśli ktoś zaczął swoją przygodę z Dziewczyną z Dzielnicy Cudów i jej partnerem Robinem, to będzie koniecznie chciał dotrwać z nimi do końca. Ja nie żałuję, bo były to miło spędzone godziny i tak wyrazistych bohaterów trudno zaleźć w innych powieściach. https://czytampierwszy.pl/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
19-08-2018 o godz 11:37 Sophie dodał recenzję:
„Diabelski Młyn” to ostatni tom przygód Nikity - moim zdaniem najlepsza książka autorstwa Anety Jadowskiej. Najlepsza. Autorka pokazała, na co ją stać. Wykreowała nam przed oczami niesamowite miejsca, począwszy od niebezpiecznych, burzliwych Bezdroży, niespokojnych Rubieży, aż po niewiarygodny, tajemniczy Lunapark. Wars i Sawa były rewelacyjne, ale gdy dołączy się do wizerunku tego uniwersum również tereny, które zaprezentowano w „Diabelskim Młynie”, okazuje się, że ten świat może być jeszcze bardziej niewiarygodny, zaskakujący, pełen niespodzianek. Już za samo to autorka zasługuje na owacje na stojąco, a to przecież nie koniec! W ostatnim tomie trylogii otrzymujemy też całą gamę nowych bohaterów, a każdy z nich świetnie skrojony, obciążony własną historią (mam nadzieję, że autorka pozwoli nam poznać ją w szczegółach w jakimś opowiadaniu, powieści, a może serii książek?). W dodatku pisarka zaserwowała humor, który równoważy ponure tematy i dość ciężki klimat otoczenia. Jestem zauroczona tym, co zaprezentował "Diabelski Młyn". Zupełnie nie dziwię się tym, że Aneta Jadowska stała się w Polsce tak znana – seria prezentuje bardzo wysoki poziom. Polecam serdecznie! :D
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
18-08-2018 o godz 08:32 AISA dodał recenzję:
"Diabelski młyn" jest kolejną częścią serii o Nikicie Anety Jadowskiej. Książkę czyta się bardzo szybko, każda kolejna strona przepełniona jest tajemnicą, przygodą i wszechobecną magią Bezdroży, które to skutecznie maskują upływ czasu spędzony nad lekturą. Tak jak myślałam, w tomie tym jest więcej Robina. Autorka pozwala czytelnikowi nie tylko lepiej poznać główną bohaterkę ale także jej towarzysza. Splata losy tej dwójki, tworząc mocny, niesamowicie zgrany i śmiercionośny duet, jak na członków Zakonu Cieni przystało. Akcję podkręcają nie tyle podróż w nieznane, nowe postaci, które jak zawsze w dziełach Jadowskiej, są barwne, magiczne i niezwykle oryginalne, co wszystkie napotkane w drodze zagadki i problemy do rozwiązania. Według mnie, ciekawym zabiegiem jest przeniesienie głównych wydarzeń poza obszar poznanych już wcześniej miast Warsa i Sawy. Dzięki temu możemy lepiej zgłębić całość uniwersum wraz z jego odmiennością i różnorodnością, a poprzez to docenić i zapoznać się z mitologią nie tylko nordycką. Wciąż zaskakują mnie pomysły autorki, mieszanie światów, przenikanie się stref sacrum i profanum, czerpanie z bogactw kultury międzynarodowej i łączenie ich w swych dziełach. Czytając "Diabelski młyn" nie rozczarowałam się, Aneta Jadowska w pełni zaspokoiła moje czytelnicze oczekiwania wobec polskiego fantasy i rodzimej twórczości. Po dobrym, ale nieco przesłodzonym debiucie (seria o Dorze Wilk), autorka mocno gruntuje swoja pozycję na rynku .Po tym tomie nabrałam ochoty na kontynuację przygód Nikity i Robina, szkoda tyko, że to już ostatnia część z tej serii. Gorąco polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
18-08-2018 o godz 07:23 Magdalena Senderowicz dodał recenzję:
Jak to możliwe, że znakomita seria o Nikicie dobiegła końca? Dlaczego dobrnęliśmy do tego momentu, skoro ja nie zdążyłam się nią jeszcze nacieszyć? Wiem, że literatura rządzi się pewnymi prawami – skoro autor, a w tym przypadku moja ulubiona polska autorka – zamierzyła sobie, że Nikita to trylogia, to tak już będzie… Chociaż kto wie, może Aneta Jadowska któregoś dnia postanowi powrócić do tego uniwersum, bowiem tak naprawdę czuję, że nie padło jeszcze ostatnie słowo. Jednak na chwilę obecną to koniec. Satysfakcjonujące zakończenie, które jednak sprawia, że czytelnik nie chce w to wierzyć i pragnie więcej – wierzy, że jeszcze kiedyś przeżyje z Nikitą kolejną przygodę. Tym razem Nikita i jej partner Robin wybierają się niemal w samobójczą misję – na Bezdroża. To tam podobno skrywane są wszystkie sekrety Zakonu Cieni, a Robin jest zdeterminowany, aby poznać swoją przeszłość. Nikita jako dobra przyjaciółka postanawia mu w tym pomóc, aczkolwiek sama toczy wewnętrzną walkę ze swoim berserkiem, Panem B. Choć wspierają się nawzajem i stanowią naprawdę genialny duet partnerski, oparty na wzajemnej lojalności i głębokiej przyjaźni, to jednak każde z nich musi samo stawić czoła swoim lękom. Jednak potrzebują jeszcze czyjejś pomocy – aby przetrwać na Rubieżach i Bezdrożach zwracają się o pomoc do Cygańskiego Księcia i jego taboru – tylko ich magia pozwoli im przetrwać, ale w tym świecie nie ma nic za darmo – w zamian muszą im pomóc uruchomić Lunapark i tajemniczy Diabelski Młyn. Byłam ogromnie ciekawa tego, co tym razem Aneta Jadowska zafunduje Nikicie i Robinowi. Naprawdę pokochałam tę dwójkę bohaterów, zarówno osobno jak i razem. Nikita to silna i odważna babka, bardzo lojalna i honorowa, niesamowicie wierna przyjaciółka, ale też niebezpieczna i tajemnicza istota, z którą lepiej nie zadzierać. Robin wydaje się być bardzo stonowany, niemal zbyt spokojny, ale to tylko jedna z jego powłok. A razem? Razem stanowią idealny duet i to nie pod względem miłosnym, bo do tego im wiele brakuje i taka relacja nigdy się między nimi nie wywiąże. To właśnie jeden z bardziej zaskakujących elementów tej trylogii – nie pojawia się tutaj romans pomiędzy dwójką głównych bohaterów, a właściwie ciężko w ogóle doszukać się jakiegokolwiek romansu i miłosnych uniesień. Aneta Jadowska postawiła na zupełnie inne wartości i relacje: przyjaźń, partnerstwo (w rozumieniu działania razem, nie miłości), lojalność. Nie są one przedstawione w sposób nachalny, ale naprawdę są mocno zauważalne. Tym, co mnie również urzeka w tej historii to nawiązanie do mitologii skandynawskiej. Nikita niejednokrotnie udaje się do Asgardu, rozmawia z bogami, wydaje się, że oni stale nad nią czuwają, wspierają ją. Ta tajemnicza istota z pewnością skrywa w sobie niesamowite zdolności, dlatego bogowie ją doceniają. Ciekawym aspektem jest również sam berserk, nieodłączna część jej duszy. To właśnie w tym tomie jest on zaprezentowany najlepiej, Aneta Jadowska nadała mu coś w stylu osobowości, stał się niemal żywą istotą, z którą Nikita musi się zmierzyć. I to nie na zasadzie walki czy pokonania go, bo to by było dla niej prawdopodobnie dosyć proste. Jest gorzej, musi się pogodzić z tą częścią swojej natury, nauczyć się z nim żyć w zgodzie, komunikować się na odpowiednim poziomie. Tym bardziej, że okazuje się, że berserk naprawdę ma pewne uczucia i mu zależy na Nikicie. To by pomyślał, nie? Znacznie lepiej poznajemy też postać Robina, który próbuje poznać swoją przeszłość, a przy okazji zaprzyjaźnia się ze… smokiem! Z młodocianym smokiem, który stanowi kolejny niesamowity i zaskakujący element ich podróży. Podróży ciekawej i interesującej, bowiem cały klimat taboru, lunaparku i tytułowego Diabelskiego Młynu jest naprawdę genialny. Magia, lekkość ducha, nieco zwariowania… A taborze jest grono różnobarwnych postaci, które postrzegają świat w niecodzienny sposób. Ta atmosfera jest naprawdę cudna i o dziwo, naprawdę pasuje do całej historii o Nikicie. Każdy tom to coś zupełnie nowego, i nie mówię tutaj tylko o fabule czy bohaterach, Aneta Jadowska po prostu ma głowę pełną różnorakich pomysłów i świetnie przelewa swoje wizje na papier. Uwielbiam jej styl! Czy żałuję, że to już koniec? Trochę tak, bowiem naprawdę zżyłam się z tymi bohaterami. Choć zakończenie było takie, jakie powinno być, to jednak mam dziwne przeczucie, że coś jeszcze wisi w powietrzu. A może tak właśnie miało być? Może takie uczucie miało mi towarzyszyć na koniec trylogii? Przyznam szczerze, że właściwie nie byłam pewna, jak Aneta Jadowska to rozegra i jak zakończy opowieść o Nikicie. Naprawdę nie wiedziałam, czego się mogę spodziewać. Szczęśliwego zakończenia? Smutku? I właściwie do tej pory nie jestem pewna, co poza tym uczuciem, że to nie jest definitywny koniec, mi towarzyszyło… Jednakże z całego serca polecam Wam tę trylogię! www.bookeaterreality.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-08-2018 o godz 14:03 e-l-a-n dodał recenzję:
Czekałam cierpliwie i się doczekałam - Nikita tom III już jest! Tym razem wraz z dwójką Cieni wybieramy się w niebezpieczną podróż poprzez Bezdroża i Rubieże, gdzie prawdziwymi panami Drogi są Niespokojni. Celem wyprawy będzie Archiwum i poznanie prawdy dotyczącej przeszłości i tożsamości Robina. Ale co takiego jest w Nikicie, że totalnie porywa w swoją pełną niezwykłych zdarzeń, tajemnic i 0.67 trupa na godzinę przygodę? Co sprawia, że seria z tomu na tom coraz bardziej mi się podobała? Być może to przemiana Nikity, wewnętrzna walka z samą sobą, swoją paskudną przeszłością oraz próba oswojenia wewnętrznej bestii. Tym razem będzie musiała nauczyć się żyć z nią pod samą skórą, bliżej niż dotychczas. Z pewnością Nikita jest wyjątkową postacią, chociaż na początku tak tylko troszeczkę za nią nie przepadałam (to pewnie wpływ Dory ;), teraz mogę powiedzieć, że bardzo ją polubiłam. Może to kwestia zmieniających się miejsc - Nikita zdecydowanie nie jest osobą, która siedzi spokojnie w jednym miejscu. I chwała jej za to! Przyznam, że najmniej podobała mi się Dzielnica Cudów, Wars i Sawa wydawały mi się smutne, obce. Później oczarowała mnie Norwegia i spotkanie z Akuszerem, natomiast wędrówka z taborem Cygańskiego Księcia, Bezdroża, Lunapark - wyjątkowy klimat, od którego ciężko było się oderwać - czytałam z ogromną przyjemnością. Bardzo podobały mi się fragmenty opisane z perspektywy Robina. Tym razem możemy wziąć udział w ważnych wydarzeniach, które dzieją się w tym samym czasie. Bardzo lubię taką formę! Robin również przechodzi swoje podczas tej wyprawy. Bezdroża, tabor i niezwykła atmosfera Lunaparku obudzą w nim dawne wspomnienia. W końcu taki obrał sobie cel tej wędrówki - poznać prawdę na temat swojej prawdziwej tożsamości i przeszłości. Mogę zdradzić Wam w tajemnicy, że Robinowi uda się poznać prawdę i będzie wyjątkowo zaskakująca. Diabelski Młyn to ostatni tom trylogii o Nikicie, ale mam nadzieję, że nie ostatnie spotkanie z nią i jej partnerem Robinem. Zakończyła pewien etap w swoim życiu, a my jako czytelnicy mogliśmy śledzić pełną przygód drogę ku temu. I udało mi się Nikitę naprawdę polubić, będę tęsknić za nią na pewno! Jak wszystkie książki Anety Jadowskiej i tą czytało mi się wspaniale, szybko (za szybko!), z prawdziwą przyjemnością, a sceny akcji przyprawiały o emocje, dzięki którym trudno było oderwać się od lektury. Do tego wszystkiego magia, nordyccy bogowie, wyjątkowy klimat Bezdroży i Lunaparku. Myślę, że jeśli chodzi o polskie urban fantasy obecnie to najlepsze co mogło mi się przydarzyć - że na nie trafiłam. I oczywiście mam nadzieję na więcej... lemonade-street.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
16-08-2018 o godz 07:04 ILONA SADOWNIK dodał recenzję:
Fenomenalna kolejna część Nikity. Talent Anety jest niewyczerpany, szczegóły i detale nadają charakteru postaciom i otoczeniu. Poecam baaaaardzo!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-08-2018 o godz 17:03 Anonim dodał recenzję:
Cóż można napisać o Nikicie...jedynie co mogę napisać to że uzależnia bardziej niż ulubiona tabliczka czekolady. Z każdym rozdziałem chce się więcej i więcej a wyobraźnia podczas czytania wiruje bardziej niż Diabelski Młyn.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.