(Nie)miłość. Z tobą i bez ciebie (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń

Produkt niedostępny

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Może Cię zainteresować

Tajemnica małżeństwa to kumulacja drobiazgów, do których obcy ludzie nie mają dostępu.

Cecylia i Wiktor marzą o rozwodzie, choć jeszcze żadne z nich nie powiedziało tego na głos. Ona chce wolności, on spotyka się ze swoją studentką. Wszystko zmienia się w dniu, w którym Cecylia ma wypadek samochodowy i na jakiś czas zostaje unieruchomiona. Poruszając się na wózku chce czy nie - jest skazana na pomoc męża. On również uważa, że jego obowiązkiem jest zaopiekowanie się żoną w tym czasie. Każde z nich chce się pozbyć tego drugiego, ale póki co muszą znowu udawać rodzinę.

Ta historia pokazuje, jak człowiek bez miłości szybko gaśnie. Jak chowa się w sobie, znika, traci chęć do życia. Czym tak naprawdę jest „niemiłość”? Końcem wszystkiego? Czy raczej początkiem?


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: (Nie)miłość. Z tobą i bez ciebie
Autor: Socha Natasza
Wydawnictwo: Edipresse Książki
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 320
Numer wydania: I
Data premiery: 2019-02-13
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 40 x 216 x 140
Indeks: 30760080
średnia 4,2
5
79
4
16
3
7
2
7
1
10
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
30 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
5/5
16-03-2019 o godz 14:48 przez: Iza | Zweryfikowany zakup
Trudne życiowe sytuacje, ale właśnie wówczas najłatwiej sprawdzić na kogo możemy liczyć. Tak łatwo planujemy sobie życie, wystarczy chwila, by nasz idealnie poskladany świat runął, jak domek z kart. Książkę polecam, jak wszystkie Nataszy Sochy!
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
08-04-2019 o godz 10:07 przez: anonymous | Zweryfikowany zakup
W mojej ocenie 5 gwiazdek. Cudowna książka:). Słodka i gorzka. Jak życie!
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
01-08-2020 o godz 18:30 przez: Ewa Zięba | Zweryfikowany zakup
Świetnie napisana, dotykająca codziennego życia książka, którą "połyka się jednym haustem".
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
06-03-2019 o godz 21:10 przez: anna mrowiec | Zweryfikowany zakup
Genialna ksiazka ,moim zdaniem najlepsza w dorobku autorki.Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-03-2021 o godz 22:09 przez: Renata | Zweryfikowany zakup
Ciekawe pozycje. Szybko się czyta. Polecam z czystym sumieniem
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-11-2019 o godz 11:31 przez: Bozena | Zweryfikowany zakup
Dostawa zgodna z zamówieniem. Szybka dostawa , dogodny odbiór.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
01-02-2020 o godz 14:42 przez: anonymous | Zweryfikowany zakup
Książka kupiona na prezent. Koleżanka bardzo zadowolona :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
07-03-2022 o godz 15:41 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Warta przeczytania
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-10-2021 o godz 06:40 przez: ZOSIA2307 | Zweryfikowany zakup
Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
14-01-2022 o godz 17:47 przez: Honorata | Zweryfikowany zakup
OK
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-11-2021 o godz 12:15 przez: ALICJA SIEJKA-WŁOCH | Zweryfikowany zakup
ok
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-03-2019 o godz 20:00 przez: Anna Rydzewska
''(Nie)miłość. Z tobą i bez ciebie" wciągnęła mnie już od pierwszej strony, zawładnęła mym sercem i rozumem na tyle intensywnie, że nie potrafiłam i nawet nie chciałam odkładać książki na półkę. Pochłonęłam tę pozycję jednego wieczoru, a ogromny ładunek emocjonalny jakim była przesycona sprawił, że jeszcze długo po lekturze nie potrafiłam uspokoić myśli i zasnąć. To zdecydowanie boleśnie życiowa opowieść, obok której nikt nie będzie w stanie przejść obojętnie. Nieprzewidywalna, poruszająca historia Cecylii potrząsa silnie czytelnikiem, otwiera mu oczy na sprawy dawno zaniedbane lub nieświadomie pomijane, lecz przede wszystkim skłania do zadumy nad pojęciem miłości. Czy potrafimy ją właściwie zdefiniować? A może żadne słowa nie mają aż tak intensywnej mocy i tylko czyny potrafią odzwierciedlić jej potęgę? "W którym zatem momencie coś się zaczęło psuć? Kiedy pojawiła się pierwsza rysa, która pod naciskiem negatywnych naprężeń zaczęła się powiększać, by w końcu pęknąć na dobre?" Natasza Socha nakreśliła niezwykłą historię, dzięki której czytelnik staje się naocznym świadkiem funkcjonowania pozornie udanego małżeństwa. Pozornie, gdyż mimo braku kłótni, oboje wiedzą, że uczucie pomiędzy nimi już się wypaliło, lecz nie potrafią przyznać głośno, że pragną rozwodu. Każdy z małżonków odczuwa inne braki w relacji, tęskni za dawnymi, obezwładniającymi emocjami i poczuciem spełnienia. Niestety, zaplanowany w głowie rozwód przez jakiś czas musi poczekać, bo wypadek, w skutek jakiego Cecylia chwilowo porusza się na wózku, jest zdecydowanie ważniejszy niż samolubna potrzeba wolności czy nowych doznań. I choć od dawna partnerzy unikali jakichkolwiek zbliżeń, zmuszeni zostają przez los, by spędzać z sobą jak najwięcej czasu i to w dość intymnych warunkach. Z czasem, mimo przekonania o dawno wypalonej miłości, zaczynają doceniać swoje towarzystwo. A może (nie)miłość okaże się jedynie błahostką w porównaniu do przywiązania i troski? "Życie trochę przypomina grę w bierki. Kiedy decydujesz, który patyczek zostaje poruszony, wszystko przebiega sprawnie i bez większych niespodzianek. Kiedy jednak naruszasz strukturę większej konstrukcji, patyczki zaczynają się przemieszczać, a kolejny ruch nie należy już do ciebie." Autorka nakreśliła całą sytuację z dwóch perspektyw, dlatego czytelnik ma szansę wnikliwie zanalizować zarówno postępowanie Cecylii, jak i Wiktora. Poznajemy ich najskrytsze lęki, potrzeby, zawody, dzięki czemu możemy zrozumieć, czego im najbardziej brakuje. Jesteśmy świadkami rozpadu małżeństwa, które jest przecież procesem powolnym i stopniowym. Postacie uświadamiają nam, że początek był pozornie nic nieznaczący i delikatny, po to, by po paru latach rutyna i obojętność zdominowała ich życie. Czy są jeszcze jakieś szanse, by zatrzymać ten niszczący mechanizm i cofnąć emocjonalne usterki? A może koniec jest nieuchronnym i jedynym słusznym rozwiązaniem? "Najgorsze w niespodziankach jest ryzyko otrzymania takiej, która nie sprawia żadnej radości. Co prawda nikt nie obiecywał, że niespodzianki będą tylko dobre, to raczej ogólne przyjęte założenie, niedopuszczające myśli, że czasem pod złotym papierem kryje się zwykła purchawka." Język autorki jest nadzwyczaj przyjemny i przystępny, dzięki czemu kartki same przelatują przez palce. Emocje zostały nakreślone niesłychanie sugestywnie, obezwładniają czytelnika, przez co utożsamia się z bohaterami jeszcze silniej. Przeżywałam historię całą sobą, cierpiałam razem z postaciami, podsycałam swe serce nadzieją, że jeszcze jest szansa na piękny, szczęśliwy finał, ale i doskonale rozumiałam ich obawy czy rezygnację. Działo się tak dlatego, że fabuła do złudzenia przypomina tak znane nam z przewrotności, niesprawiedliwe, niełatwe życie. Pisarka poruszyła w swej książce wiele trudnych tematów, dlatego wielogodzinna zaduma po lekturze jest po prostu bezdyskusyjna. "Żyć należy z minuty na minutę, z godziny na godzinę. I chyba nawet się z tego cieszyć. Człowieka najbardziej rozczarowują obietnice, które sam sobie złożył i których z jakiegoś powodu nie może dotrzymać. Nikt nie lubi być wytrącany z równowagi, szturchnięty przez los, popchnięty nie wiadomo z jakiego powodu." ''(Nie)miłość. Z tobą i bez ciebie" jest wciągającą, niesłychanie wartościową, chwytającą za serce powieścią o kruchości i nieobliczalności życia, wypalającej się miłości, lecz także o jakże zapomnianej w długoletnich związkach sztuce rozmowy i wzajemnego słuchania. To również historia pokazująca, że prawdziwe uczucia nie są takie jednoznaczne i łatwe do zdefiniowania, zwykle zdajemy sobie o nich sprawę dopiero w konkretnych, nie zawsze przyjemnych sytuacjach. To wreszcie pozycja przypominająca, że oddanie i zaangażowanie znaczą wiele więcej niż uskrzydlająca radość wywołana zakochaniem. Gwarantuję, że przepadniecie na kartach tej poruszającej książki, a jej nietuzinkowych, autentycznych bohaterów, pokochacie już od pierwszych stron.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
15-03-2019 o godz 10:08 przez: Izabela Wyszomirska
Tajemnica małżeństwa to kumulacja drobiazgów, do których obcy ludzie nie mają dostępu. Cecylia i Wiktor marzą o rozwodzie, choć jeszcze żadne z nich nie powiedziało tego na głos. Ona chce wolności, on spotyka się ze swoją studentką. Wszystko zmienia się w dniu, w którym Cecylia ma wypadek samochodowy i na jakiś czas zostaje unieruchomiona. Poruszając się na wózku, chce czy nie, jest skazana na pomoc męża. On również uważa, że jego obowiązkiem jest zaopiekowanie się żoną w tym czasie. Każde z nich chce się pozbyć tego drugiego, ale póki co muszą znowu udawać rodzinę. Ta historia pokazuje, jak człowiek bez miłości szybko gaśnie. Jak chowa się w sobie, znika, traci chęć do życia. Czym tak naprawdę jest „niemiłość”? Końcem wszystkiego? Czy raczej początkiem? "W zasadzie mamy jedno życie. Ale nawet jeśli jego pierwszą połowę spieprzyliśmy, zawsze możemy uratować drugą. A co jeśli ta pierwsza była jednak lepsza?" Od razu Wam powiem, że najbardziej podobało mi się w tej książce to, iż autorka nie przedstawiła miłości jako coś sielskiego, słodkiego itp., a wręcz przeciwnie, pokazała uczucie to z innej strony, z jej prawdziwym obliczem, o którym w momencie, gdy jest dobrze zapominamy. A może pojawić się w każdej chwili, gdy nie będziemy odpowiednio dbali o nasz związek, by nie przygniotła nas zwykła, szara codzienność i rutyna. Autorka przypomina jak ważna jest rozmowa, mówienie sobie wszystkiego co leży nam na sercu. Natasza Socha nie pomija również innych istotnych problemów, jak chociażby rozpad małżeństwa, zdrada czy choroba. "Chcę być kochana. W całym tym zwariowanym świecie, w całym tym systemie wzajemnych relacji układów, tak naprawdę tylko miłość potrafi wszystko wyprostować. Człowiek, który kocha i który jest kochany, rozsupłuje supełki bez większych problemów, nie szamocząc się przy tym i nie obcierając sobie palców." Bohaterowie zaskakują prawdziwością, wręcz ma się wrażenie, iż są żywcem wyjęci z naszej rzeczywistości. Tym bardziej z niebywałą łatwością przychodzi nam ich zrozumienie, kibicowanie, utożsamienie się i przywiązanie. Po skończeniu lektury osobiście ciężko było mi się z nimi pożegnać. Długo myślałam nad tym, czy w chwili, gdy jedno z małżonków poważnie zachoruje lub stanie się niepełnosprawnym, to czy to drugie powinno przy nim trwać z poczucia obowiązku, w imię słów przysięgi małżeńskiej: w zdrowiu i chorobie...? A może ma prawo jeszcze próbować szukać szczęścia gdzie indziej? Uważam jednak, że dopóki sami nie znajdziemy się w podobnej sytuacji, nie będziemy w stanie zrozumieć tych rozterek i wątpliwości. "Sumienie ludzkie, jest czymś skandalicznie wkurzającym. Milczy przez długi czas uśpione albo nieobecne, a kiedy o nim zapomnisz, podnosi swój łeb i patrzy ci prosto w oczy. Zagląda w myśli. I nic nie mówi. Kompletnie nic. A milczenie jest czasem głośniejsze niż strzał z karabinu." Wiele zdarzeń i sytuacji w tej powieści wywołało we mnie burzę sprzecznych emocji i uczuć. Z jednej strony każdy z nas dba o siebie i swoje potrzeby. Tak, to trzeba jasno powiedzieć: jesteśmy egoistami. Ale z drugiej strony mamy ukazane to, że inni również zasługują na naszą uwagę, pomoc, a czasem nawet pewne wydarzenia wymuszają na nas poświęcenie kosztem naszych własnych pragnień i marzeń. "Małżeństwo to często mieszanka złudzeń i marzeń, a potem brutalne odarcie z nich." Książka napisana jest lekkim, przyjemnym w odbiorze stylem z sugestywnymi, trafiającymi w samo sedno spostrzeżeniami. I jeszcze nie byłabym sobą, gdybym nie wspomniała o przepięknej okładce, w której z miejsca się zakochałam. Kubek posiada wyczuwalną pod palcami fakturę. "(Nie)miłość" to powieść niczym gorzka pigułka do przełknięcia i naszym codziennym życiu, rutynie, słabościach, niezrozumieniu. To książka o relacji dwojga ludzi, którzy zapomnieli czym jest prawdziwa miłość. Jeśli jesteście ciekawi, gdzie może przebiegać granica pomiędzy miłością a (nie)miłością - sięgajcie śmiało, zwłaszcza polecam małżeństwom! sza-terazczytam.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
22-05-2019 o godz 19:17 przez: anetawojtiuk
„(Nie)miłość„ Nataszy Sochy to moje drugie spotkanie z twórczością Nataszy Sochy. Po przeczytaniu książki „Pokój kołysanek„, która swoją drogą była najlepszą pozycją przeczytaną przeze mnie w 2018 roku, zechciałam poznać wszystkie książki Nataszy Sochy. Styl, pomysłowość, sposób budowania akcji, prawdziwi bohaterowie i wzruszająca fabuła bardzo przypadły mi do gustu. Sięgając po „(Nie)miłość„, wydanej w Wydawnictwie Edipresse, bałam się, że za wysoko postawiłam poprzeczkę i przez to mogę się nieco zawieść. Tym bardziej, że fabuła o miłości i niemiłości to dość… oklepany już w literaturze motyw. Niepotrzebnie się tym martwiłam. W związku Cecylii i Wiktora od dawna już się psuło. Początkowo próbowali jakoś to małżeństwo ratować, ale z czasem każde z nich się poddało. Zaczęło się od robienia rano tylko jednej kawy, bez wyrzutów sumienia, że o tej drugiej osobie się nie pomyślało, a skończyło na coraz krótszych zdaniach, głównie dotyczących ich córki. Cecylia zapragnęła wolności. Natomiast Wiktor nowego związku, z nieco młodszą od siebie studentką. Pewnego dnia kobieta podejmuje decyzję, że poprosi męża o rozwód. Wystarczyło tylko zasiąść do wspólnej rozmowy. W dniu, w którym miała poinformować Wiktora o rozwodzie ulega wypadkowi samochodowemu. Obrażenia były na tyle poważne, że wylądowała na wózku i czekała ją długa rehabilitacja. Rozmowa o zakończeniu małżeństwa musiała poczekać, bowiem potrzebowała pomocy męża, dopóki sama nie stanie na nogi. Instytucja małżeństwa – czy na całe życie? Natasza Socha w książce skupiła się na instytucji małżeństwa. Pokazała, jak brak szczerej rozmowy potrafi zniszczyć nawet najlepszy związek. Niespełnione oczekiwania, próba wprowadzenia w partnerze zmian nie do końca mu odpowiadających, pretensje o drobiazgi, a to wszystko uzupełnione brakiem rozmowy o tym, co nie odpowiada i o tym, czego się nawzajem pragnie. W ten sposób człowiek gaśnie, najpierw zamyka się w sobie, a potem w czterech ścianach. Na przykładzie Cecylii i Wiktora widać, jak wielka potrzeba ucieczki w nich siedziała. Choć uczucie między nimi dawno wygasło to próbowali jakoś w tym wszystkim wytrwać. Przyzwyczajenie, dorastająca córka, dom i inne zobowiązania były silniejsze. Wypadek sprawił, że dwójka wypalonych w tym małżeństwie ludzi została po części zmuszona do bliższego funkcjonowania, ponieważ wypadek uniemożliwił kobiecie samodzielne poruszanie się. Już nie wystarczało mijanie się w przedpokoju każdego dnia i szybkie „wychodzę!” przed pracą. W związku z tym, Wiktor musiał na nowo nauczyć się opiekować swoją żoną. Przede wszystkim pomagać jej przy wszystkich codziennych czynnościach – od zrobienia śniadania po mycie czy sadzanie na sedesie. Musiał nauczyć się dostrzegać kobietę, której przed ołtarzem ślubował miłość aż po grób. A Cecylia na nowo musiała zaakceptować siebie, przyjąć pomoc męża, tak bardzo potrzebną i nauczyć się spędzać z nim czas. Dlatego marzenia o samodzielności i wolności musiała odstawić na bok. Pokiereszowany kręgosłup stał się ostatnią szansą na ratunek małżeństwa. Powieść pełna uczuć i emocji bohaterów Natasza Socha skupiła się nie tyle na samym wypadku czy funkcjonowaniu docierającego do końca małżeństwa, co na emocjach i uczuciach, jakie odczuwali bohaterowie. Autorka postanowiła każdy rozdział poświęcić oddzielnie postaciom. Czytelnik raz zapoznaje się z historią z perspektywy Wiktora, a w następnym rozdziale ze strony Cecylii. To sprawiło, że mogliśmy poznać dokładniej nie tyle wspólne życie tej pary, co ich codzienność, gdy partnera nie ma obok. Ich pasje, uczucia, pragnienia, a także to, jak spędzali wolny czas, a także w jaki sposób próbowali uciec od kończącego się małżeństwa. Prosty język, prawdziwi bohaterowie, doskonała obserwacja rozpadającego się małżeństwa, dużo uczuć, emocji, nierzadko skrajnych. Autorka nie ubarwiała rzeczywistości, nie oceniała postępowania Cecylii i Wiktora, nie wychwalała trwania w małżeństwie za wszelką cenę. Czytając „(Nie)miłość” trudno tak naprawdę odgadnąć, jakie stanowisko w tej sprawie przyjmuje. Dzięki temu czytelnik nie przyjmuje jej oceny, a tworzy swoją. Na podstawie napisania historii z dwóch stron, bez koloryzowania, łatwiej o samodzielne refleksje i postawienie się w sytuacji opisywanych postaci. Tak jak na początku wspomniałam, sięgając po „(Nie)miłość” Nataszy Sochy bałam się zbyt wysoko postawionej poprzeczki po „Pokoju kołysanek„. Na szczęście moje obawy były bezpodstawne. Książkę czytało się bardzo przyjemnie, bowiem wciągnęła mnie już od pierwszych stron. Spędziłam z nią miły dzień, gdyż czytałam w każdej wolnej chwili, nawet gdy mogłam pozwolić sobie w danym momencie tylko na jedną stronę. Szybko polubiłam bohaterów, choć nie byli wobec siebie od dawna fair. Prosty język i duża czcionka tylko przyspieszały czytanie. Podsumowując, choć fabuła w powyższej powieści nie przebiła tej poprzedniej, to mimo to wspaniale się bawiłam. Nabrałam jeszcze więcej ochoty na kolejne pozycje Nataszy Sochy. Autorka trafiła na listę moich ulu
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-02-2019 o godz 14:44 przez: Agnieszka Kaniuk
Recenzja przedpremierowa. Kochani dziś porozmawiamy o miłości. Jednak nie będziemy mówić o stanie, kiedy jako zakochani widzimy świat przez różowe okulary, a w brzuchu czujemy trzepoczące skrzydłami motyle. Wręcz przeciwnie, tym razem za sprawą książki Nataszy Sochy „(Nie) miłość" i jej głównym bohaterom, spojrzymy na uczucie to w o wiele szerszym aspekcie w sytuacji, kiedy coś się kończy, coś się wypala, miłość traci swoje barwy, a pozostaje poczucie moralnego obowiązku i sumienie, które nie daje nam spokoju. Cecylia i Wiktor są małżeństwem z wieloletnim stażem, którego owocem jest nastoletnia już dziś córka. Kiedy los splótł ich drogi, byli pewni swoich uczuć. Zakochani i szczęśliwi, bardzo szybko się pobrali i chciałoby się powiedzieć, żyli długo i szczęśliwie. Otóż niestety nie. W momencie, kiedy my czytelnicy mamy możliwość obserwacji tego, co dzieje się tu i teraz w ich małżeństwie, doskonale widzimy, że już nie żyją ze sobą i dla siebie, lecz obok siebie. Oboje zbudowali w milczeniu mur, który ich dzieli. Choć są razem, to jednak osobno. Wielu z nas mogłoby naprawdę pozazdrościć tej dwójce. Mają wszystko, o czym niejeden, może tylko pomarzyć. Status społeczny na wysokim poziomie, satysfakcjonującą pracę, są bardzo dobrze sytuowani materialnie. Tak więc dlaczego oboje marzą o rozwodzie? Dlaczego ona szuka miłości w internecie, on w ramionach atrakcyjnej doktorantki? Los jednak szykuje dla nich zupełnie inny scenariusz. Jedna chwila wystarczy, by pragnienie wolności trzeba było odłożyć na półkę „musi zaczekać”, bowiem Cecylia ulega wypadkowi samochodowemu, wskutek którego, na kilka miesięcy zostaje przykuta do wózka. Doskonale wie, że niestety bez pomocy męża teraz sobie nie poradzi. Wiktor natomiast czuje się w obowiązku pozostać przy żonie w obliczu tak trudnej sytuacji. Choć oboje wiedzą, że nie chcą dłużej trwać w tym związku, nikt nie mówi tego głośno i nadal grają główne role w swoim prywatnym spektaklu „udawajmy, że jesteśmy rodziną”. Czy choroba Cecylii, będzie tylko odwlekaniem nieuniknionego końca, czy może nowym początkiem? O tym przekonajcie się, sięgając po książkę. Pani Natasza Socha podjęła w swojej najnowszej książce bardzo trudny i życiowy temat, z którym niestety za zamkniętymi drzwiami własnych domów zmaga się wiele małżeństw. Podjęła się trudnej roli odarcia miłości z tej otoczki lukru i cukru, z którym to uczucie jest kojarzone. Tym samym skłoniła nas do tego, abyśmy spojrzeli na aspekt związku z zupełnie innej perspektywy. Spójrzmy prawdzie w oczy, życie to nie bajka i prędzej, czy później w każdym związku pojawiają się problemy, przytłaczające nas często obowiązki, wzajemne żale, a nawet pretensje. I nagle nie wiedząc, tak naprawdę, kiedy to się stało, między dwojgiem kochających się kiedyś ludzi wszystko staje się czarno białe. Wyrasta mur milczenia, zaczynamy się unikać. Każde z małżonków buduje swój nowy świat, do którego, to drugie nie ma dostępu. Jak się przekonacie podczas lektury książki najbardziej skutecznym sposobem na to, by tak się nie stało, jest rozmowa. Wydaje się to takie proste, a jednak jest takie trudne. Z biegiem czasu ludzie w małżeństwie przestają ze sobą rozmawiać. Ich codzienny dialog to suche komunikaty dotyczące najczęściej spraw, które trzeba załatwić, obowiązków domowych, bądź kwestii dotyczących dzieci. Zapominamy o sobie wzajemnie. O komunikowaniu własnych potrzeb, mówieniu o tym, co nas boli, co chcielibyśmy zmienić. Wychodząc z założenia, że w małżeństwie przecież już nie trzeba, przestajemy się starać. A potem zaczynamy się dusić we własnym związku. Narastają przemilczane problemy i nagle uświadamiamy sobie, że z naszej miłości już nic nie zostało. Lektura książki skłania również czytelnika do refleksji odnośnie rozstania i poczucia obowiązku. Czy kiedy oboje małżonkowie zgodnie chcą się rozstać, a jedno z nich potrzebuje pomocy, na przykład ze względu na chorobę, czy niepełnosprawność to mimo wszystko współmałżonek z racji poczucia obowiązku, powinien trwać przy osobie skazanej na jego pomoc? A może to wspólne trudne doświadczenie, pozwoli obojgu dostrzec siebie na nowo i da im szansę na to, by spróbować jeszcze raz. „Sumienie ludzkie, jest czymś skandalicznie wkurzającym, Milczy przez długi czas uśpione albo nieobecne, a kiedy o nim zapomnisz, podnosi swój łeb i patrzy ci prosto w oczy. Zagląda w myśli. I nic nie mówi Kompletnie nic. A milczenie jest czasem głośniejsze niż strzał z karabinu”. Jak widzicie „(Nie) miłość” to bardzo życiowa i ponadczasowa książka, z której bohaterami wielu z nas może się utożsamić. Autentyczni bohaterowie i ich realne problemy sprawią, że zapewne nie jeden z czytelników odnajdzie w ich historii pierwiastek własnego życia. Przyznaję, że na początku można odnieść wrażenie, że książka jest schematyczna, natomiast po przeczytaniu całości, dochodzimy do wniosku, że to nie schematyczność, a samo życie. Oczywiście gorąco zachęcam Was do tego, abyście przeczytali tę książkę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
10-03-2019 o godz 13:04 przez: ejotek
Natasza Socha bardzo długo pozostawała dla mnie autorką nieznaną, ale kiedy już rozpoczęłam przygodę z jej książkami to... teraz nie potrafię nie sięgnąć po kolejną powieść :) Autorka zapisała się w mojej świadomości jako artystka, twórczyni dzieł nieprzewidywalnych i nietypowych. I gdy tylko pojawia się informacja o premierze, nie czytam opisu - wiem, że muszę poznać powieść bez względu na wszystko, delektować się nową fabułą nie psując wcześniej zabawy. Czym zaskoczyła mnie Socha w pierwszej części nowego cyklu z przedrostkiem 'nie' w tytule? Czasami mówi się, że ile ludzi tyle różnych zdań. Ile rodzin, tyle problemów. Każdy człowiek ma jakąś historię... Każdy związek ma wzloty i upadki. Bywa tak, że ludzie rozstają się dwa tygodnie przed ślubem... Bywa, że zdradzają podczas nocy poślubnej. Ale zdarza się też tak, że nagle po dziesięciu latach małżeństwa coś się psuje, kończy. Jakby nagle w życie małżonków wkraczała niemiłość... Co zaczęło ich dzielić? Cecylia Kosowska ma trzydzieści osiem lat i jest ornitologiem na pół etatu; pozostały czas poświęca trzynastoletniej córce Alicji i rozmowom na randkowym portalu (w ramach procesu naprawiania kobiecości). Od kilku tygodni zastanawia się na istotą swojego małżeństwa z Wiktorem. Kłócą się nawet o to, jak teściowa gryzie warzywa czy puste opakowanie po jogurcie w lodówce, którego on nie wyrzucił... Cela krytycznym okiem patrzy na wspólne lata i ocenia, że ich związek ma "fatalną kreację aktorską, gówniane dialogi i bardzo nudną fabułę." * Od dawna chciała powiedzieć mężowi, że to nie ma sensu, ale odkładała stwierdzając, że nie teraz, bo wiosna, bo święta... Jednak wreszcie podjęła decyzję - dziś mu powie, że chce rozwodu. Tyle że los miał dla niej inny plan... i właśnie TEGO dnia postawił na jej drodze niezdecydowaną staruszkę, która spowodowała wypadek samochodowy. Plątanina przypadków sprawiła, że Cecylia została zmuszona do poruszania się na wózku inwalidzkim i potrzebowała Wiktora, jego rąk, nóg i siły... Wiktor Kosowski jest wykładowcą na uczelni i do momentu wypadku żony miał podobne myśli, iż żyją obok siebie i chciałby odejść. Zbierał się w sobie, by wyznać Celi że zakochał się w jednej ze swoich studentek. A że nie są to tylko powłóczyste spojrzenia, ale łączy ich coś więcej, na dodatek dziewczyna naciska, więc Wiktor nie chciałby działać na dwa fronty. Teraz jednak życie pokrzyżowało mu nieco plany, ustaliło inne priorytety. Niedyspozycja żony zmieniła jego podejście do wielu spraw. Robił wszystko by jej pomóc, szukał sposobów by stanęła na nogi, by mógł spokojnie odejść do innej. Każde z nich musiało zmagać się z nową rzeczywistością, jednocześnie myśląc o rozstaniu. Jednak najpierw Cecylia musi być samowystarczalna, musi radzić sobie z codziennymi czynnościami, dla siebie, dla domu a przede wszystkim dla Alicji. Czy przemeblowanie zawartości kuchennych szafek będzie zaczątkiem do przemeblowań w życiu Kosowskich? Natasza Socha napisała książkę odrobinę prześmiewczą; potrafi bowiem jak nikt w sposób przewrotny i z sarkazmem wbijać życiowe szpileczki sytuacyjne swoim bohaterom. Nie brakuje ironii, ale i rad, trudności z jakimi zmagają się niepełnosprawni w Polsce, istoty zagubienia, niepewności czy uzależnienia. Na przykładzie rodziny poddanej ciężkiej próbie pokazała, że miłość polega na obecności drugiego człowieka, na drobiazgach, staraniach, tarciu jabłka czy smarowaniu kremem. Uzmysłowiła czytelnikowi, że czasami nawet da popękanego związku jest nadzieja. A dopóki coś tli się w sercach i umysłach małżonków, dotąd jest szansa na jego odbudowanie. Tylko czy będą mieli na to ochotę? Czy sklejanie i łatanie związku rodziców skończy się dla Ali sukcesem? Co Cecylia i Wiktor wybiorą stojąc na rozdrożu? Totalnie nietypowa, odbiegająca od wymuskanych i wyłącznie radosnych obyczajówek - typowa powieść dla lubiących odmianę. Gratka dla uwielbiających obserwowanie życia innych oraz dla tych, którym przewidywanie finału sprawia przyjemność - śmiem twierdzić, że w tym wypadku niekoniecznie odgadniecie :) Ale powieść jest warta uwagi, czyta się ją szybko i z zainteresowaniem - ogromnie ją polecam! Podsumowując - "(Nie) miłość" to powieść-dowód. Dowód na to, że nie zawsze słowo z przedrostkiem 'nie' jest złe. Że życie nie zawsze pozwala nam na osiągnięcie celu, który mieliśmy jeszcze choćby jeden dzień temu... Historia opisująca bałagan myśli, konieczność dążenia do kompromisów czy dokonywania wyborów, ale również pełna frustracji, pretensji, żalu i poczucia niesprawiedliwości. Lekcja o tym, jak rozmawiać ze sprawcą wypadku...Opowieść o przyzwoitości, poczuciu odpowiedzialności, skrobaniu rdzy ze związku oraz współczynniku odczuwania szczęścia. * N. Socha, "(Nie) miłość", Edipresse Książki, Warszawa 2019, s. 9 recenzja pochodzi z mojego bloga: http://czytelnicza-dusza.blogspot.com/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
07-02-2019 o godz 08:26 przez: anonymous
(NIE)MIŁOŚĆ- NATASZA SOCHA, wyd. Edipresse Książkę zamknęłam równo o 3.00 nad ranem. I tak tkwię w ogłuszeniu oniemiała z podziwu, jak tak precyzyjnie i prosto można opisać całą paletę emocji pomiędzy motylami zakochania a atrofią związku tuż przed odejściem. I w lepszym momencie przeczytać tego nie mogłam, niż teraz, gdy łapiąc oddech jak ryba wyrzucona na brzeg, walcząc o siebie , segreguję wszystkie lśnienia i uderzenia , szczelnie plombując je w słoiczkach przeszłości, zasypując w ziemi niczyjej, by za moment odwrócić się i zapomnieć. Gdy relacje między ludźmi stają się czarno-białe to znak ,że związek chyli się ku rozpadowi. Wszak do życia potrzeba nam wszystkich barw i tonów, nadmiar bieli oślepia a wraz z czernią wkrada się smutek i poczucie straty. Opuszczający się ludzie mimo woli podsłuchują się, szpiegują drobne gesty, pieczołowicie odnotowują zmiany w partnerze i odpalają własną wersję wydarzeń utkaną ze swoich lęków i przewinień, zatrytuch myśli i chorych emocji, uruchamiają w wyobraźni coś, co choć nie istnieje , zaczyna żyć własnym życiem i nosić znamiona prawdy ubraną w fałszywą osobowość i fejkowe życie. Cecylia i Wiktor, małżeństwo z czternastoletnim stażem ma wszytko to , co do dobrego i dostatniego życia jest potrzebne. Interesującą pracę : ona jest ornitologiem z pasją , on pracownikiem naukowym właśnie piszącym swoją habilitację, piękne mieszkanie, zdolną i rezolutną trzynastoletnią córkę, dochód pasywny pozwalający na korzystanie z życia w takim zakresie , w jakim każdy by z nas chciał. Małżeństwo ma swoje pasje , wiele zrozumienia dla partnera ale i wspólne rytuały , drobiazgi , które sprawiają ,że są sobie bliscy a ludzie zzewnątrz nie mają do nich dostępu. Jednak coś między nimi umarło, pomimo wzajemnego szacunku i wspierania się , powoli idą w czarno białą paletę barw a to zmierza wyłącznie w kierunku drzwi adwokata a za nimi już tylko brama z napisem „rozwód”. I choć żadne tego nie przewidywało , choć jeszcze się starają, to powolne wspólne małe magie poranków i dni – jak choćby picie razem porannej kawy – zamierają i żadne już tego nie wskrzesza... Oboje bijąc się z myślami , które pierwsze powie drugiemu że dalej już osobno, przedłużają agonię wzajemnego bycia. Ona szukając na Tinderze potwierdzenia swojej kobiecości , on przeglądając się w oczach młodziutkiej doktorantki odbudowuje obraz mężczyzny , którym znów chciałby być. I już są o krok od tej komunikacji drugiemu o odejsciu , gdy wypadek komunikacyjny sprawia ,że Cecylia na wiele miesięcy skazana zostaje na wózek inwalidzki więc lęk przed bezradnością z jej strony a poczucie odpowiedzialności za nią z jego , zatrzymuje ich w decyzjach ostatecznych . Uff. I cała powieść to właśnie dogłębna analiza tego , co pomiędzy. Natasza Socha precyzyjnie krok po kroku , z niezwykłą drobiazgowością opisuje ewolucję tych trudnych relacji pomiędzy Miłością a Niemiłością w drodze ku rozwiązaniu impasu. Cały wachlarz barw i dźwięków targających ich wspólnym ale i już osobnym też życiem niezwykle trafnie obrazują opisy zachowań z życia ptaków . Dla nas idylliczne ćwierkania i tańce godowe wszach rozpoczynające się w okolicy nadchodzących niebawem walentynek , wicie gniazda i walki o partnerkę mają wydźwięk radosnego wybuchu wiosny a w świecie ornitologicznym niekiedy ma zupełnie przeciwny wydźwięk. Co ci mam powiedzieć jeszcze ? Do mojego życia delikatnych emocji też ktoś wpuścił małpę z brzytwą atakującą na oślep każdą sferę , która przyciągnie ją barwą czy kształtem. Nie mogę więc bez emocji pisać o tej książce. Czytając czułam ,że Natasza dokonuje vivisekcji na żywym i to MOIM organizmie , gmerając ostrym nożem po moich żebrach bez znieczulenia . Ale wdzięczna jestem . Mocna to rzecz , wstrząsająca . I jak to od jakiegoś czasu u tej autorki bywa – zakończenie jest zupełnie nieoczywiste. Nawet czekam już na te finały , bo każdorazowo bądź w niedopowiedzeniach bądź w nagłym zwrocie Natasza sprawia ,że poza wielkim WOW nie umiem wydusić głosu z gardła. I jeszcze trochę potrwa , zanim te swoje emocje wobec tej książki uporządkuję. Bo na razie cięzko. Nieobecność, niezrozumienie . NIEMIŁOŚĆ.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-06-2019 o godz 18:46 przez: Joanna Aftanas
Od dawna czytam powieści Nataszy Sochy. Można śmiało rzec, że sięgam po nie w ciemno. To niejako, za sprawą Nataszy zaczęła się na „poważnie” moja przygoda z recenzowaniem książek i blogowaniem, bo to ona pierwsza mi zaufała i podarowała książkę do recenzji kiedy inni milczeli. Jesteśmy więc razem od ponad dwóch lat (jakby to nie brzmiało dziwnie), a z każdą kolejną książką Nataszy, widzę coraz więcej i lepiej. „(Nie)miłość. Z Tobą i bez ciebie” swoją premierę miała 13 lutego br. I dziś w końcu chcę podzielić się z Wami odczuciami co do tej powieści. Tajemnica małżeństwa to kumulacja drobiazgów, do których obcy ludzie nie mają dostępu. Cecylia i Wiktor marzą o rozwodzie, choć jeszcze żadne z nich nie powiedziało tego na głos. Ona chce wolności, on spotyka się ze swoją studentką. Wszystko zmienia się w dniu, w którym Cecylia ma wypadek samochodowy i na jakiś czas zostaje unieruchomiona. Poruszając się na wózku, chce czy nie, jest skazana na pomoc męża. On również uważa, że jego obowiązkiem jest zaopiekowanie się żoną w tym czasie. Każde z nich chce się pozbyć tego drugiego, ale póki co muszą znowu udawać rodzinę. Ta historia pokazuje, jak człowiek bez miłości szybko gaśnie. Jak chowa się w sobie, znika, traci chęć do życia. Czym tak naprawdę jest „niemiłość”? Końcem wszystkiego? Czy raczej początkiem? „(Nie)Miłość” Nataszy Sochy mówiąc kolokwialnie, a nawet sloganowo – rozwaliła system. Dla mnie – to jest najlepsza (chociaż wszystkie kocham) powieść Nataszy. „(Nie)Miłość” jest powieścią niebywale dojrzałą, przemyślaną i dobrze dopracowaną. To widać i czuć to w każdym zdaniu, w każdej kropce, w każdym przerywniku. Czy ta powieść, dotyka jedynie małżeństwa? A może dotyka też miłości, obowiązku, honoru, współczucia, a nawet zasiedzenia w związku… Moim zdaniem jest to jedyna w swoim rodzaju książka opisująca relacje ludzi, których początkowo więcej dzieli aniżeli łączy. Ona – nie kocha jego – chce rozwodu, nowego życia, oddechu… On – nie kocha jej – chce rozwodu, nowego życia, oddechu… Jeden dzień, jedna godzina, jedna minuta, jedna sekunda… Zmieniają wszystko w ich wspólnym życiu (którego nie ma)… ale czy na pewno? „(Nie)Miłość” to niesamowite studium ludzkiej psychiki, obejrzenie miłości a raczej braku miłości pod lupą, spojrzenie na świat i życie z innej perspektywy. Dla mnie ta powieść to prawdziwe epicentrum emocji, uczuć, zobowiązań, obowiązków, weryfikujące wszystko to, nad czym zwykły człowiek co jakiś czas zastanawia się w przypływie żalu i strachu. Trudno mi ubrać w słowa burzę jaka jaka jest w moim sercu – dlatego powiem tylko tyle –> Chciałbym, by taka „niemiłość” dotykała mnie każdego dnia mojego życia. Historia Cecylii i Wiktora jest jednocześnie pełna i delikatności jak i wielkiej, porażającej czytelnika mocy. Narracja obustronna jest niezwykle zaskakująca, ale jednocześnie niebywale płynna. Akcja w pewnym sensie zdaje się być oczywista, ale jest też niebywale trudna w interpretacji, pełna rozterek i wewnętrznego rozerwania. Sytuacje opisane przez autorkę są nad wyraz poważne, a jednocześnie nie pozbawione zabarwienia humorystycznego czy nawet ironicznego. „(Nie)Miłość” to prawdziwa bomba słów, która spada na czytelnika dość nagle i gwałtownie, ale spływa po nim powoli i delikatnie wiodąc nieprzerwanie do celu, jakim jest nad wyraz mądre i dojrzałe przesłanie. ...Tylko... nie daje mi spokoju – Jak mało (bądź w ogóle, ile) jest takich osób w dzisiejszych czasach? Czy Twój, mój, jej mąż, pomimo miłości, zrobiłby tak samo? Czy może niemiłość jest lepsza od miłości? Jedno wiem na pewno – Natasza Socha – w tej powieści tak naprawdę dotyka strachu przed samotnością i bezradnością. Ale w równiej mierze dotyka honoru, uczciwości i empatii wobec innych. Bo przecież, czym tak naprawdę jest miłość? Czy właśnie nie tym wszystkim, czego dotyka swym piórem autorka? Za egzemplarz do recenzji serdecznie dziękuję Wydawnictwu Edipresse Książki. Asia. https://przeczytajka.blogspot.com/2019/06/niemiosc-z-toba-i-bez-ciebie-natasza.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-04-2019 o godz 11:29 przez: Agnieszka Caban
Cecylia i Wiktor. Od lat razem, od lat jako małżeństwo, a od pewnego czasu jak obcy sobie ludzie marzą o jednym. Zakończyć tę farsę, ułożyć sobie życie od nowa, na swoich warunkach, z nowymi partnerami. Wiktor nawet już kogoś ma, ot młodziutka studentka, którą jest zafascynowany, Cecylia, póki co trenuje na portalach randkowych, flirtując z mężczyznami. Oboje są zafascynowani nowościami, niepewnością, oczekiwaniem. Już mają sobie oznajmiać, że chcą rozwodu a wtedy, Ona ma wypadek. Niby zwykła stłuczka ma poważne konsekwencje. Cecylia staje się niepełnosprawna, a co za tym idzie, zależna od męża. Wiktor, jako porządny człowiek nie ma sumienia jej teraz opuścić. Oboje zmuszeni są ciągnąć tę farsę, jednocześnie poznając się w nowych warunkach. Ta książka Nataszy to dla mnie dwie perspektywy. Pierwsza to spojrzenie na długoletni związek, gdzie małżonkowie w pewnym momencie się gubią, przestają zwracać uwagę na swoje wzajemne potrzeby, pragnienia. Gdzie przyzwyczajenia sprawiają, że przestajemy się starać. Gdzie nie ma już tych motylków, bujania w obłokach, a dopada nas trud dnia codziennego, obowiązki, brak czasu dla siebie. Czytając, zastanawiasz się w którym momencie nasi bohaterowie przekroczyli tę cienką granicę niemiłości? Gdzie popełnili ten błąd? A druga, to sposób postrzegania niepełnosprawności. Szczególnie tej nabytej na wskutek nieszczęśliwego zdarzenia. Gdzie wczoraj mogłeś biegać, a dziś nie jesteś w stanie sam skorzystać z toalety. Gdzie nie wiesz jak sobie radzić ze spojrzeniami ludzi, brakiem jakiejkolwiek empatii, gdzie zmuszony jesteś prosić o pomoc innych. Pierwszy przypadek znany jest pewnie większości małżeństw z dłuższym stażem. Ludzie widzą, jak zmieniają się ich związki. Czasem stają się pełniejsze, mimo że mniej w nich okazywania czułości, a czasem wręcz przeciwnie, oddalają się od siebie. Natasza otwarcie opisuje przeżycia swoich bohaterów, to czego im brakowało, szczególnie zauważam po fascynacji Cecylii swoimi znajomościami w sieci. Czuje się wtedy adorowana, kokietowana a tym samym karmi tymi rozmowami swoją kobiecość. Natomiast jako żona niepełnosprawnego męża dobrze rozumiem przerażenie i niemoc Cecylii, kiedy patrzy na świat z perspektywy wózka inwalidzkiego. Ileż to razy patrzę na męża z dumą jak on sobie radzi w tym nieprzystosowanym świecie. Kiedy nie krępuje się prosić o pomoc, nie zważa na spojrzenia ludzi. Jednak tylko on wie, ilu lat na to potrzebował. Patrząc na związek Cecylii i Wiktora widzimy, że wszystko dzieje się po coś. Może ten wypadek był po to, by zaczęli ze sobą rozmawiać? By dostali czas, kiedy każde z nich nie ucieka w przeciwnym kierunku? To książka, która daje do myślenia, która sprawia że pomyślisz o własnym związku, inaczej spojrzysz na człowieka, który porusza się inaczej niż ty. Bardzo polecam! Więcej na https://papierowestrony.blogspot.com/2019/04/niemiosc-z-toba-i-bez-ciebie-natasza.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
23-03-2019 o godz 16:02 przez: Wiktoria Rówińska
„(Nie)miłość” to historia o miłości, która się wypala, chociaż wciąż się żarzy – jest szansa na jej uratowanie, ale zależy to od obu stron. Natasza Socha na przykładzie Wiktora i Cecylii ukazuje taki właśnie układ, gdzie ukochani po czternastu latach małżeństwa dochodzą do wniosku, że po drodze coś zniknęło, zapodziało się. Autorka stara się przedstawić ich pobudki, pragnienia, ale i myśli przed oraz po wypadku, któremu uległa główna bohaterka. W większości książka składa się z opisów przeżyć wewnętrznych bohaterów, m.in. wplecione zostało dużo wspomnień Cecylii sprzed feralnego dnia, które nie zawsze były wyraźnie zasygnalizowane i można było zorientować się o zmianie czasu danej sytuacji dopiero wtedy, gdy zaczęło coś do siebie nie pasować. Nie działa to na korzyść historii, bo zaczyna robić się chaotycznie. Z drugiej strony, autorka podjęła się w pewien sposób studium nad miłością w małżeństwie – ukazuje najzwyklejsze zmęczenie, powolne oddalanie się od siebie, czego znakiem może być zaprzestanie zaparzania kawy dla tej drugiej osoby każdego ranka. Całe ludzkie życie to proces, do podjęcia niektórych decyzji człowiek zbiera się latami – czasem nieświadomie. Dla osób postronnych mogą wydawać się one gwałtowne, dla samych zainteresowanych jednak to już coś, co zdążyli zaakceptować lub po prostu nie wprawia w zdumienie. Cecylii i Wiktorowi wydaje się, że do takiego momentu w życiu doszli, chociaż wzajemnie się o tym jeszcze nie poinformowali – ciągle to planują, jednak w obliczu zmiany sytuacji zdrowotnej kobiety wszystko ulega przesunięciu w czasie. U niej, bo potrzebuje pomocy z początku nawet przy podstawowych czynnościach, u niego – nie może jej zostawić w takim momencie, nie jest przecież bezduszny i samolubny. I tak historia płynie dalej – ze wspomnianych powodów są ze sobą dalej razem, ale co będzie, gdy stan zdrowia Cecylii się poprawi? Natasza Socha pokazuje, że miłość w wyniku upływu czasu może przemienić się w niemiłość. To, co zrobimy z tym faktem, zależy już od każdego z osobna – najważniejsze jest to, by sobie uświadomić sytuację, zdecydować o swoim życiu i dogadać się z drugą osobą. Ponadto trzeba zdawać sobie sprawę z tego, że małżeństwo to nie tylko kolorowe dni – to również te wypełnione goryczą i złością, ale nikt z zewnątrz nigdy nie jest w stanie poznać tej relacji w taki sposób, by móc wyrobić sobie opinię, która będzie zgodna z rzeczywistością i umożliwi uzasadnioną ingerencję w związek. Podsumowując, historia przedstawiona w „(Nie)miłości” przede wszystkim powinna skłaniać do refleksji i mnie w jakiś sposób skłoniła. Być może nie znajdziecie w niej fenomenalnych zwrotów akcji i zapierających dech w piersiach opisów, ale będziecie mogli poznać pewną rodzinę i problemy, z którymi się boryka. O tym, jak skończy się ich historia, przekonajcie się sami.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji

O autorze: Natasza Socha

Natasza Socha jest polską dziennikarką, felietonistką oraz pisarką. Urodziła się w Poznaniu. Dziś czas dzieli między stolicą Wielkopolski, a niewielką niemiecką wsią, gdzie oddaje się twórczości literackiej. Jest miłośniczką zwierząt - ma psa. Jest mężatką i ma dwójkę dzieci. Jest autorką powieści takich, jak "Macocha", "Keczup", czy "Cicha 5", "Maminsynek" oraz "Zbuki". Zajmuje się również ilustrowaniem książek dla dzieci, a także malarstwem. Lubi jeździectwo.

Przerwana kołysanka Socha Natasza
5/5
23,67 zł
31,90 zł
Zula w szkole czarownic Socha Natasza
4.7/5
17,90 zł
21,90 zł
Dom marionetek Socha Natasza
4.6/5
23,94 zł
39,90 zł
Rosół z kury domowej Socha Natasza
3.7/5
18,45 zł
36,90 zł
Zaczarowane Socha Natasza
4.7/5
25,84 zł
39,90 zł
Macocha Socha Natasza
3.6/5
25,38 zł
36,90 zł
Wkręcona w rodzinę Socha Natasza
4.4/5
26,99 zł
39,90 zł
Maminsynek Socha Natasza
3.9/5
26,02 zł
39,90 zł

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa 365 dni Lipińska Blanka
4.2/5
21,53 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Złodziej pocałunków Shen L.J.
4.5/5
22,12 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Singielka Haner K.N.
4.7/5
20,24 zł
26,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Zdradzana Folwarska Edyta
4.9/5
15,79 zł
26,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Nowe rozdanie Haner K.N.
4.7/5
18,31 zł
26,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Dziedziczka Haner K.N.
4.5/5
18,43 zł
26,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Zastraszona Strzałkowska Patrycja
4.6/5
22,61 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Stewardesa Folwarska Edyta
4.8/5
15,79 zł
26,99 zł
Inne z tego wydawnictwa (Nie)zwyczajna Young Samantha
4.2/5
29,93 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Noc w Wenecji Folwarska Edyta
4.7/5
15,79 zł
26,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Mój świat na talerzu Lis Hanna
4.8/5
41,18 zł
54,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Pokusa Folwarska Edyta
4.6/5
18,43 zł
26,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Kochanka Folwarska Edyta
4.6/5
23,99 zł
26,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Życie towarzyskie Wellman Dorota
3.5/5
32,69 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa W co się bawić? Moro Odeta
5/5
29,93 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Troje na huśtawce Socha Natasza
4.5/5
12,74 zł
16,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Kryjówka Nora Roberts
4.5/5
29,93 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Rita Staszak Agnieszka
4.6/5
23,34 zł
39,90 zł

Podobne do ostatnio oglądanego