Niedobry pasterz (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (4): Cena:

Sprzedaje empik.com 32,99 zł

Cena empik.com:
32,99 zł
Cena okładkowa:
36,90 zł
Koszt dostawy:
Salon empik - 0,00 zł
Produkt u dostawcy
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Borkowski Przemysław Książki | okładka miękka
32,99 zł
asb nad tabami
Borkowski Przemysław Książki | okładka miękka
32,99 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

W podolsztyńskim lesie zostaje brutalnie zamordowana piętnastolatka. Ślady na ciele oraz ubraniach wskazują, że morderca jest wyjątkowo bezwzględny. 
Kiedy w kilka dni po odnalezieniu zwłok okoliczny pijak przyznaje się do winy, sprawa wydaje się zamknięta. Do momentu, gdy na komisariat przychodzi ksiądz miejscowej parafii i oznajmia, że to on zabił dziewczynę. 
Presja mediów i społeczeństwa, by znaleźć mordercę, jest na tyle duża, że policja zwraca się do Zygmunta Rozłuckiego. Jednak psycholog podejmuje śledztwo dopiero wtedy, gdy do Olsztyna przybywa żądna władzy dziennikarka Janczewska.
Działając w duecie, przysporzą sobie wielu wrogów, a ich własne życia znajdą się w śmiertelnym niebezpieczeństwie.

Tytuł: Niedobry pasterz
Autor: Borkowski Przemysław
Wydawnictwo: Czwarta strona
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 485
Numer wydania: I
Data premiery: 2018-05-09
Forma: książka
Indeks: 25694109
Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,5
5
5
4
5
3
0
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
8 recenzji
28-08-2018 o godz 14:43 AgaZaczytana dodał recenzję:
Pamiętam czasy, kiedy nie sięgałam po kryminały. Wydawało mi się, że to gatunek, który mnie nie wciągnie i nie zainteresuje. Jak bardzo się myliłam! Teraz czytam je dość regularnie. Czy ta pozycja zapadnie mi w pamięć na dłużej? '- Czyli i ciebie opętała swoim urokiem nasza Święta Warmia... - pokiwał głową z udawanym zafrasowaniem Goczał. - A przed chwilą dziwiłeś się, że wróciłem.' Zygmunt Rozłucki jest psychologiem. Zatrudnia się w olsztyńskim szpitalu jednocześnie przeprowadzając się do podolsztyńskiej wsi. To właśnie tam w lesie zostaje znaleziona zamordowana piętnastolatka. Sposób w jaki została pozostawiona nie zostawia wątpliwości co do sposobu morderstwa i czynów chwilę przed. Gwałt? Niewykluczone. 'Zachowując się tak, ryzykujesz, że skupiając się na jednym podejrzanym, przeoczysz ważne poszlaki dotyczące drugiego. Albo będziesz wręcz naginał fakty i naciągał interpretacje, byleby tylko pasowały do z góry upatrzonego winnego.' Kilka dni po odnalezieniu zwłok do czynu przyznaje się miejscowy pijak. Następnie na komendzie pojawia się ksiądz, który twierdzi, że to on jest mordercą. Wzbudza to sensację, a sprawą interesują się także media. Czy faktycznie ksiądz jest mordercą? A może sprawa ma więcej pytań niż odpowiedzi? '- Przydałaby się kawa w papierowych kubkach i pączki - powiedział. - Na filmach policjanci zawsze w takiej sytuacji piją kawę i jedzą pączki. Takie z dziurką w środku. - Ciekawe, gdzie potem sikają - mruknęła. - O tym filmy milczą - odpowiedział.' Akcja prowadzona jest niezbyt dynamicznie, przynajmniej takie odniosłam wrażenie. Przyznanie się księdza do winy nie skutkuje falą szczegółowych informacji w tej sprawie. Zbigniew musi się mocno namęczyć, aby takie szczegóły odnaleźć. Ostatecznie jednak finał zaskakuje, a wydarzenia i kreacje postaci wydają się zupełnie inne niż na samym początku lektury. 'Chciał po prostu rozwiązać tę zagadkę. To go tak naprawdę kręciło. Tylko że nie był policjantem. Musiał o tym pamiętać.' Książka jest drugą w dorobku autora. W treści znajdziemy kilka nawiązań do pierwszego tomu przygód Zygmunta, jednak nie przeszkadza to w jakikolwiek sposób w lekturze. Nie mieszało mi to wątków, dzięki czemu mogłam bez problemu zapoznać się z historią. Jeśli lubicie sięgać po kryminały to polecam. Jeśli jednak lubicie takie, które kryją ogromną tajemnicę to tutaj tego nie znajdziecie. Mimo wszystko, warto sięgnąć po tę książkę. 'To proszę to zrobić. Podjąć decyzję. Świat po podjęciu decyzji od razu staje się prostszy. Nawet jeśli ta decyzja powoduje niezbyt przyjemne skutki.'
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-08-2018 o godz 23:12 Cantata dodał recenzję:
Ostatnio czytałam artykuł, którego autor na postawie kilku przykładów udowodnił, że część morderstw kwalifikowanych jest jako samobójstwo. Często są to tak zwane "zbrodnie doskonałe", kiedy nie ma motywu, nie ma świadków a jest ciało. Ofiara zazwyczaj jest osobą samotną, bez rodziny, która mogłaby się o nią upomnieć. W takich przypadkach prokurator, pomimo oczywistych dowodów wskazujących na zabójstwo, stwierdza zgon samobójczy. Statystyki idą w górę podobnie jak liczba rozwiązanych i zamkniętych spraw. A co jeśli do morderstwa przyznaje się więcej niż jedna osoba? Tak było w przypadku "Niedobrego pasterza". Dwóch winnych a Zygmunt Rozłucki nadal szuka kogoś pasującego do profilu mordercy. Zapowiada się nieźle prawda? Wszak od przybytku głowa nie boli. W podolsztyńskim lesie w brutalny sposób zamordowana zostaje piętnastoletnia dziewczyna. Po kilku dniach policja aresztuje lokalnego pijaka, który przyznaje się do winy. Sprawa wydaje się być zamknięta dopóki na komisariat nie przychodzi ksiądz z okolicznej parafii. Informuje policjantów, że to nikt inny, tylko on zabił dziewczynę. Do śledztwa włącza się przybyły z Warszawy psycholog Zygmunt Rozłucki, który uważa że prawdziwy morderca nadal ukrywa się na wolności. Przyzwyczajona do książek, w których pierwsze skrzypce pełnią komisarze czy detektywi, podczas czytania "Niedobrego pasterza" poczułam powiew świeżości. Co prawda wykorzystanie psychologa w roli głównego bohatera nie jest niczym nowym, jednak nadal jest dość rzadkie. A jeśli do duetu dokooptujemy mu ambitną dziennikarkę to zapowiada się ciekawie i oryginalnie. Takie polskie "Millenium" Stiega Larssona choć fabuła jest dużo mnie rozbuchana. Muszę przyznać, że troszkę żałuję, że nie przeczytałam tomu pierwszego cyklu o Zygmuncie Rozłuckim. Kolejny raz plułam sobie w brodę, choć już dawno sobie przyrzekłam, że serie będę zaczynać od początku. Teraz w mojej głowie jest sporo luk, które może załatać nadrobienie zaległości lub moja własna wyobraźnia. Co prawda nadal nie przeszkadza to w śledzeniu fabuły jednak wnikliwy czytelnik może poczuć pewien dyskomfort. Więc kochani, sięgnijcie po tom pierwszy, jeśli jest choć w połowie tak dobry jak ten, to warto przeczytać. Przemysław Borkowski zdecydowanie umie pisać i posiada coś o czym marzy wielu pisarzy, nawet tych bardziej doświadczonych. Potrafi połączyć wielowątkową fabułę z warstwą obyczajową w taki sposób, że zachowany zostaje odpowiedni balans. Część krytyków będzie narzekać, że w książce jest za mało akcji. Ja uważam, że sięgając po rasowy kryminał nie powinniśmy się nastawiać na mnogość zwrotów akcji i nagłe skoki adrenaliny. Jeśli właśnie tego poszukujemy to polecam włączyć telewizor i poszukać filmu akcji, których jest masa. Inni krytycy doszukają się braku krwistych zbrodni lub zbyt małej ilości momentów wywołujących dreszcze na karku. Ci powinni sięgnąć po typowe thrillery. "Niedobry pasterz" to kryminał i moim zdaniem jest idealnym przedstawicielem swojego gatunku. Mamy tutaj morderstwo, policyjne śledztwo, wątki psychologiczne oraz rozterki głównych bohaterów, związaneh z ich przeszłością. Znajdzie się również wątek romantyczny oraz poruszone zostaną kontrowersyjne w dzisiejszych czasach tematy, chociażby sex z nieletnimi. Ciekawą, choć nieco żałosną i kontrowersyjną postacią, jest nasz główny bohater Zygmunt Rozłucki. Jest to człowiek z "przeszłością", który ciągle walczy z zamieszkującymi jego głowę demonami. Krąży opinia, że właśnie psychologowie najczęściej zapadają na różnego rodzaju choroby umysłowe. Nasz bohater jest doskonałym przykładem na poparcie tej tezy. Jest alkoholikiem. Nie pijakiem, nie degustatorem, nie kimś kto lubi okazyjnie się napić. Jest to typowy przykład choroby alkoholowej, która nieleczona w gwałtowny sposób się rozwija, mając wpływ na każdy aspekt życia dotkniętej nią osoby. Alkoholikowi jest obojętne co pije i gdzie pije. Ważne by szło w głowę a w rezultacie i w nogi. Najczęściej zaczyna się niewinnie od "jednego" piwka do obiadu. Potem przychodzi czas na inne, mocniejsze trunki. Ci wybrani, których na to stać mogą raczyć się alkoholami z górnej półki jednak prawda jest jedna : nie ważne czy pijesz denaturat czy cognac, choroba jest ta sama i zazwyczaj ma tragiczny finał. Nasz bohater jest na równi pochyłej i choć jego umysł jeszcze w miarę dobrze funkcjonuje to widać po nim zgubne skutki alkoholu. Lubi pić, lubi o tym opowiadać. "Niedobry pasterz" to poniekąd wariacja na temat picia i następującego po nim kaca. Sporo można się nauczyć. Skojarzyło mi się to z rewelacyjną książką Krzysztofa Vargi "Masakra", w której opisany jest jeden dzień z życia artysty, który stacza się na dno.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
01-06-2018 o godz 13:34 Malwina Czyta dodał recenzję:
Kolejny kryminał, na który zwróciłam uwagę od razu, jak tylko pojawiła się jego zapowiedź. Zaintrygował mnie tytuł, okładka, no i oczywiście opis. To było moje pierwsze spotkanie z piórem pana Borkowskiego, ale dziś, kiedy jestem po lekturze "Niedobrego pasterza", wiem, że nie ostatnie. W lesie pod Olsztynem zostają znalezione zwłoki nastolatki. Ślady na jej ciele wskazują na morderstwo ze szczególnym okrucieństwem. Sprawa wydaje się bardzo prosta, ponieważ okoliczny pijak niemal od razu przyznaje się do winy. Mętlik w głowach policjantów pojawia się wtedy, gdy na komisariat przybywa proboszcz okolicznej parafii. Ksiądz uparcie twierdzi, że to on jest winny i on zabił dziewczynę. Zaskoczeni śledczy proszą o pomoc psychologa Zygmunta Rozłuckiego, który zgadza się pomóc pod jednym warunkiem...jeśli pomoże mu w tym jego dawna sympatia, dziennikarka Janczewska. Jaka okaże się prawda, czy duet Rozłucki & Janczewska to dobre połączenie w jej dociekaniu? Zapraszam Was do przeczytania. Średnio 7/10 czytanych przeze mnie książek to właśnie kryminał lub thriller. Ciężko mnie w tej kategorii literackiej zaskoczyć, a sama nie ukrywam faktu, że poprzeczkę na miano dobrego dreszczowca, stawiam naprawdę wysoko. Już od pierwszych stron "Niedobrego pasterza" wiedziałam, że książkę przeczytam z przyjemnością. Lekki styl, ciężka zbrodnia, ciekawi bohaterowie, intryga, która rozkręcała się w miarę przewracanych kartek. Zapowiadało się naprawdę super. Chociaż nie przeczytałam tej książki jakoś bardzo szybko, to muszę przyznać, że wciągnęła mnie na całego. Borkowski nie pozwolił złapać oddechu, akcja ciągle goniła do przodu a ja z wypiekami na twarzy śledziłam dalsze losy Zygmunta Rozłuckiego. Był on bohaterem dalekim od ideału, przez co wydał mi się tym bardziej realistyczny. Mogę przyznać, że polubiłam go i mocno mu kibicowałam. Stał się dla mnie bohaterem z krwi i kości, takim prawdziwym, niewyidealizowanym. Dzięki temu bardziej wczułam się w czytaną historię i zatraciłam się w niej całkowicie. Rozwiązanie zagadki morderstwa było oczywiście zaskoczeniem, bo nie podejrzewałam, że to właśnie tak rozegra autor. Miałam jakieś tam swoje przypuszczenia, ale okazały się mylne. Natomiast to, co autor zaserwował czytelnikom na końcu książki, sprawiło, że miałam ochotę cisnąć książką o ścianę. Tak się nie robi panie Borkowski!!! Nie wolno sprawiać, że nie mogłam zasnąć po ostatnich słowach w Pana książce! Byłam wściekła, no bo jak to? Tak zakończyć? Zostawić mnie teraz tak, gdy jak przez tyle stron tak bardzo kibicowałam Rozłuckiemu? To okrutne. Mam nadzieję, że planuje Pan ciąg dalszy :-) Pokuszę się jeszcze o stwierdzenie, że od "Behawiorysty" Mroza, zakończenie żadnej książki nie wbiło mnie w fotel i nie wywołało tylu emocji. Przemysławowi Borkowskiemu się to udało.Brawo! To bardzo, bardzo dobry tytuł z gatunku kryminałów. Polecam z czystym sumieniem :-)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
31-05-2018 o godz 16:32 vicky.vs.books dodał recenzję:
Rozłucki jest psychologiem, który przeprowadza się z Warszawy do domu nad jeziorem niedaleko Olsztyna, w którym kilka miesięcy wcześniej wydarzyło się coś okropnego (nie chcę spoilerować "Zakładnika"). W małej miejscowości znów wydarzyła się tragedia. Ciało 15-letniej dziewczyny zostaje znalezione w lesie. Do popełnienia zbrodni przyznaje się ksiądz, jednak Rozłucki jest pewny, że ktoś inny zamordował nastolatkę. Dla policji sprawa jest zamknięta, ale psycholog nie odpuści, dopóki nie znajdzie mordercy. Myślałam, że nie przepadam za kryminałami, ale okazuje się, że chyba do nich nareszcie dojrzałam. "Niedobry pasterz" okazał się być bardzo ciekawą lekturą i dzięki niemu na pewno sięgnę po kolejne kryminały. Przemysław Borkowski spisał się na medal! Nie odniosę się do pierwszej części, ponieważ jej nie czytałam, ale (jak widać) można bez obaw sięgnąć po tę drugą bez znajomości "Zakładnika". Chociaż przyznam Wam szczerze, że po przeczytaniu "Niedobrego pasterza" mam ogromną ochotę nadrobić zaległości ;) Nie nastawiałam się tutaj na zawrotną akcję, pościgi i wybuchy - a to bardzo dobrze, bo gdybym tak zrobiła, na pewno byłabym zawiedzona. Historia jest trochę powolna, ale cały czas jest ciekawa. Na końcu rozdziałów nie ma cliff hangerów, ale coś cały czas sprawiało, że chciałam czytać dalej - a jeśli czytacie czasem moje recenzje to wiecie, że najczęściej narzekam właśnie na to, iż historia mnie nie wciągnęła, bo była "jakaś taka mdła". Do samego końca nie wiedziałam kto był winny, a rozwiązanie zagadki było (według mnie) nieprzewidywalnie. A tak ogólnie rzecz ujmując, to BARDZO wiele wydarzeń zaskoczy Was podczas czytania. Ta książka jest pełna niespodzianek i (kolejne zaskoczenie) humoru. Mimo, że nie jestem doświadczona w kategorii kryminałów, uważam że "Niedobry pasterz" zadowoli każdego czytelnika, który szuka historii o zbrodni, w której brakuje tylko jednego elementu: mordercy. Kto by pomyślał, że "ten pan z kabaretu" mógł napisać tak dobry kryminał ;)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
31-05-2018 o godz 15:16 zaczytanapatka dodał recenzję:
Psycholog Zygmunt Rozłucki rzuca pracę w Warszawie, zostawia tam mieszkanie i przeprowadza się w okolice Olsztyna. W Przychodni Szpitala Psychiatrycznego będzie prowadził terapię pacjentów zakwalifikowanych na pobyt stały. Mieszka w domu, w którym nie tak dawno doszło do tragedii. Dwa dni przed jego przyjazdem w podolsztyńskim lesie znaleziono zwłoki piętnastoletniej ewy Krupińskiej. Podejrzanym jest kolega z klasy ofiary. Kiedy do popełnienia morderstwa przyznaje się jeden z mieszkańców sprawa wydaje się być zamknięta. Wszystko komplikuje się kiedy miejscowy proboszcz przyznaje się do popełnienia zbrodni. Ksiądz jest uwikłany w skandal z niedozwolonymi kontaktami z nieletnią parafianką. Chociaż policja teoretycznie ma podejrzanego wątpliwości wciąż przybywa. Prywatne śledztwo rozpoczyna Zygmunt Rozłucki w towarzystwie Karoliny Janczewskiej, dziennikarki telewizyjnej i prasowej. Psychologowi nie pomoże w tym coraz częstsze sięganie po alkohol. Czy pogubiony Rozłucki nie pomyli realnych faktów z pijackimi omamami? Zygmunta Rozłuckiego pewnie niektórzy poznali już w pierwszej części jego przygód w książce "Zakładnik". W tej części Rozłucki rozpoczyna nowy rozdział w swoim życiu. Nie czytałam pierwszej części i nie wiem co dokładnie wydarzyło się w jego przeszłości ale w żaden sposób nie przeszkodziło mi to w czytaniu tej części. Zygmunt to człowiek po przejściach z psychiką obciążoną traumatycznymi wydarzeniami. Na nowo musi zmierzyć się z plotkami i domysłami krążącymi wokół nowej sprawy, którą wziął w swoje ręce. Psychologicznych zagadek wciąż przybywa a Rozłucki nie ma zamiaru odpuścić. Ma zamiar za wszelką cenę pomóc w rozwiązaniu sprawy zabójstwa młodej dziewczyny. Od samego początku wiązałam duże nadzieje z tą książką i nie zawiodłam się ani trochę. Bohaterowie nie są przerysowani, mają dużo wad, często pakują się w kłopoty i potrzebują trochę więcej czasu zanim rozwiążą sprawę. Zanim jednak dotrzemy do zakończenia, po drodze natkniemy się na kawał dobrego kryminału. Autor ma bardzo udany patent aby dotrzeć do czytelnika. Rozłucki jest psychologiem, nie ma broni ale mimo to ściga morderców. Autor wie jak utrzymać czytelnika w napięciu. Podsuwa tropy wobec których nie mamy wątpliwości i które bierzemy za pewnik. Fabuła jest dobrze zorganizowana wokół zbrodni. Poznajemy okoliczności dojścia do prawdy przy jednoczesnym zmaganiu się z osobistymi problemami. Mroczna ludzka strona wychodzi na światło dzienne a my bacznie śledzimy emocje towarzyszące bohaterom. Psychologiczny wątek to duży plus tej powieści. Nadaje on powieści specyficznego klimatu. Akcja przebiega płynnie i wciąga od pierwszych stron. W tej powieści dużo się dzieje i trzeba zachować jasność umysłu oraz mieć oczy dookoła głowy. "Niedobry pasterz" to świetny kryminał. Autor nie boi się poruszać kontrowersyjnych tematów. Zakończenie wbija w fotel i od samego początku trudno się oderwać od tej historii. Powieść nie raz nas zaskoczy i udowodni z jak zawiłą zbrodnią mamy do czynienia. Jestem ogromnie ciekawa pierwszej części i zamierzam nadrobić ją jak najszybciej. "Niedobry pasterz" to intrygująca i wciągająca powieść kryminalna. Gorąco polecam! https://zaczytanapatka.blogspot.com/2018/05/niedobry-pasterz-przemysaw-borkowski.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-05-2018 o godz 00:29 KittyAilla dodał recenzję:
Przyznaję, że dałam się nieźle zaskoczyć. A tak naprawdę jedynym, co mi w książce nie pasowało, był trochę przesadzony wątek alkoholizmu głównego bohatera. Pan Przemysław ma lekki, ale dosadny styl, dzięki czemu książka niesamowicie wciąga. Sam opis śledztwa, niekompetencji niektórych policjantów i nasze polskie realia tworzą swojski, dobrze znany klimat, przez co powieść wydaje się być tym bardziej realna. Pisząc o przesadzonym wątku alkoholizmu, nie mam wcale na myśli, że został on przedstawiony niewłaściwie. Sądzę natomiast, że było tego za dużo i momentami przyćmiewał on właściwą akcję. Poza tym jednak... Co tam się działo! Dałam się wyprowadzić w pole, a kiedy już sądziłam, że odkryłam sprawcę, okazało się, że to nie on! Przeczytałam to zdanie chyba z dziesięć razy, ponieważ nie mogłam w to uwierzyć. Rozwiązanie sprawy natomiast mogłoby wydawać się banalne, ale za to niezwykle prawdziwe - w końcu takie rzeczy się zdarzają. W ogóle autor wodzi czytelnika za nos, podsuwa fakty, po czym okazuje się, że nie mają takiego znaczenia, jakie powinny, ponieważ pojawia się coś jeszcze. Nie mogę za to przeżyć zakończenia! Tak nie wolno kończyć, absolutnie! Powinno to zostać zakazane... Zygmunt Rozłucki to postać kontrowersyjna. Z jednej strony psycholog, który pracuje z ludźmi trudnymi, nawet psychopatami. Z drugiej sam ma problem z alkoholizmem. Czy to etyczne i moralne, aby taka osoba zajmowała się psychiką innych? Osobiście nie przepadam aż tak za głównym bohaterem, mogłabym nawet powiedzieć, że jako człowieka niezbyt go szanuję, ale potrafił być również dobrym człowiekiem. I tak w sumie cieszy mnie, że nie jest on idealny, nie jest detektywem pierwszej klasy, odpicowanym w każdym detalu. U Borkowskiego zresztą w ogóle nie ma postaci idealnych. Są to zwyczajni, zazwyczaj prości ludzie, jakich możemy spotkać na co dzień na ulicy. Ludzie z problemami, pasjami i utrapieniami. Najbardziej polubiłam Weronikę, jedną z policjantek biorących udział w śledztwie. Była kobietą zdecydowaną, wiedzącą, czego chce i umiejącą to osiągnąć. Książka na pewno nie jest dla osób o słabych nerwach, ponieważ dotyczy jednak morderstwa dziecka. Ponadto porusza tematy kontrowersyjne, jak choćby ksiądz-pedofil. Według mnie doskonale oddaje polskie realia, a do tego jest świetnym kryminałem psychologicznym. Zdecydowanie chciałabym zapoznać się z Zakładnikiem, gdy tylko znajdę na to chwilę czasu, ponieważ dawno nie czytałam tak ciekawej i mającej wiele oblicz sprawy kryminalnej!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-05-2018 o godz 20:43 Sebastian Adamczyk dodał recenzję:
Fragment recenzji z bloga: zatraceni w kartkach Autor zna Olsztyn tak dobrze, że umieścił tak akcję drugiej swojej powieści. Czy mieszkańcy tego miasta powinni się bać? W końcu tyle nieszczęść dzieje się w ich okolicy… W podolsztyńskim lesie zostaje znaleziona piętnastoletnia dziewczynka, w zasadzie nie ona, ale jej ciało. Ślady wskazują na to, że morderca był nad wyraz brutalny. Wszystko wskazuje na to, że sprawdzą jest pijany mężczyzna, który znany jest z ciągłego stanu nietrzeźwości. Sprawa się jednak komplikuje, kiedy do zbrodni przyznaje się ksiądz. Policja w swojej bezradności kontaktuje się z znanym już nam Zygmuntem Rozłuckim, który podejmuje się zadania dopiero wtedy, kiedy do miasta przybywa jego dawna miłość i kompanka- Karolina Janczewska. Bohaterowie nie są w łatwej sytuacji, bo z jednej strony jest brak dowodów, brak świadków i motywu a z drugiej strony upierający się ksiądz pragnący, żeby dosięgnęła go ręka sprawiedliwości. Przemysław Borkowski drugi raz daje nam kryminał bardzo dobry. Jednak czy sprostał moim oczekiwaniom? JESZCZE JEDNA RZECZ. Nie czytaliście pierwszego tomu? Okej, nic się nie stało. Niektóre sprawy będą dla was nowością, dla innych przypomnieniem „Zakładnika”. Oczywiście polecam w kolejności „Zakładnik, Niedobry pasterz” ;) Rozłucki rzuca pracę w Warszawie i wyprowadza się do domku na odludziu. Domku, który możemy znać z pierwszego tomu. Silne wspomnienia ciągle buzują w głowie psychologa, który chce pomagać innym a nie może pomóc sam sobie. Podejmuje się pracy w zakładzie psychiatrycznym. Zaczyna wszystko od początku w miejscu, w którym wszystko się skończyło. […] Żaden z bohaterów nie jest idealny, daje to realizm tym postaciom i dzięki temu jesteśmy w stanie uwierzyć, że sytuacje opisane w książce Borkowskiego miały prawo zdarzyć się naprawdę. […] Po całą recenzję zapraszam na bloga : zatraceni w kartkach
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-05-2018 o godz 15:22 Książkowe Zacisze dodał recenzję:
"Niedobry pasterz" okazał się dobrym, a nawet bardzo dobrym kompanem na leżakowe lenistwo. Mimo pokaźnych rozmiarów książkę czyta się wyjątkowo szybko i przyjemnie. Co znajdziesz w środku? Przede wszystkim doskonałą, zawiłą zbrodnię, która zamiast się wyjaśniać, z każdym kolejnym rozdziałem plącze się coraz bardziej - takie książki to ja lubię! Ponadto ciekawie poprowadzone wątki poboczne, niektóre poważne, inne trochę z przymrużeniem pijackiego oka. I co najważniejsze, świetnie wykreowane postacie, intrygujące barwnością oraz złożonością psychiki. Psycholog Rozłucki to wbrew pozorom niezłe ziółko, ale mimo skrzywionej osobowości, nie da się go nie lubić. "Niedobry pasterz" nieraz mnie zaskoczył, chociaż... pewne dramatyczne wydarzenia wydały mi się nieco zbyt dramatyczne i trochę naciągane. Niemniej jednak finał zadowolił i narobił apetytu na więcej! Bo mam nadzieję, że będzie więcej...? Niedobry pasterz to doskonała powieść, zwłaszcza dla fanów kryminalno-psychologicznych klimatów. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.