Niebezpieczna transakcja (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (4): Cena:

Oferta empik.com : 26,37 zł

26,37 zł 39,90 zł (-33%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Kos Lara Książki | okładka miękka
26,37 zł
asb nad tabami
Opracowanie zbiorowe Książki | okładka miękka
22,81 zł
asb nad tabami
Szweda Magdalena Książki | okładka miękka
25,86 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Tu nie ma miejsca na prawdziwą miłość, jest tylko mroczny biznes.

Znudzona wieloletnim związkiem z Krystianem Sandra rzuca się w ramiona przystojnego biznesmena.

Prezes wielkiego koncernu farmaceutycznego, z pozoru nieco szorstki, okazuje się erotycznym wulkanem. To kochanek idealny ­ zamiast rutynowych czynności łóżkowych zapewnia ekstatyczne doznania. Życie Sandry w jednej chwili zmienia się w bajkę. Gorące uczucie, gorący seks. Nowa relacja rozpala zmysły dziewczyny do czerwoności. Oprócz namiętności i fascynujących podróży pojawiają się jednak w tym związku także znaki zapytania. Tajemnicze spotkania Tora i pilnie strzeżona zawartość jego komputerów. Ale poza tym jest wspaniale. Do czasu.

Pewnego dnia Sandra zostaje porwana i wystawiona na aukcji online. A potem sprzedana… Ciemna otchłań internetu złowiła kolejną ofiarę.

"Soczysta, mocna. Czytałam z bijącym sercem i wypiekami na twarzy! "
Edyta Folwarska

"Darknet, zły facet i mnóstwo skrajnych emocji! Mocny debiut!"
K.N. Haner

"Debiut, który zwala z nóg! Podbije Wasze serca i rozpali wszystkie zmysły!"
Kinga Litkowiec

"Pełna tajemnic, niebezpieczeństw i nieposkromionej namiętności. Trzymające w napięciu zakończenie woła o więcej!"
Anna Wolf

Powyższy opis pochodzi od wydawcy. 

Tytuł: Niebezpieczna transakcja
Tytuł oryginalny: Niebezpieczna transakcja
Autor: Kos Lara
Wydawnictwo: Wydawnictwo MUZA S.A.
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Numer wydania: I
Data premiery: 2021-08-11
Rok wydania: 2021
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 26 x 131 x 201
Indeks: 39093004
 
średnia 3
5
34
4
16
3
15
2
13
1
33
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
50 recenzji
2/5
07-08-2021 o godz 11:23 przez: bookaholic.in.me
"Niebezpieczna transakcja" to książka, na którą bardzo czekałam. Fabuła zdawała się być nietuzinkowa, zupełnie nowa, z uwagi na motyw przewodni w niej użyty- darknet. I faktycznie, mroczne zakamarki Internetu w niej się pojawiają i choć ma to duży wpływ na życie bohaterki to wątek nie jest rozbudowany, także nie martwcie się o przesyt hakerskich treści ;-) Ta historia to przede wszystkim erotyk, z ogromnym naciskiem na opis ogromnej ilości zbliżeń między bohaterami. Bywa mrocznie, groźnie i ostro, lojalnie ostrzegam, że próżno tu szukać romantycznych uniesień, ale jestem pewna, że takie przedstawienie seksu też znajdzie swoich zwolenników. Każdą książkę staram się docenić, wyartykułować jej zalety, skupić się na mocnych stronach. Wszyscy mamy inny gust i często zdarza się tak, że ja się czymś zachwycę, a ktoś mi powie, że to był gniot lub odwrotnie ;) Ale taki jest urok książek. Natomiast ta pozycja wyjątkowo (bo naprawdę jestem ogromną fanką 99,9% tego, co wychodzi spod szyldu grzesznych książek!) do mnie nie trafiła. I to nie tak, że jestem pensjonarką i rumienię się gdy przeczytam słowo "fiut", ale moim zdaniem wszystko powinno mieć swój umiar. Dla mnie samych opisów lub wzmianek na temat relacji erotycznej głównych bohaterów było zbyt wiele i przesłoniły one resztę treści. Nie przeszkadzała mi wulgarność scen czy sposób ich przedstawienia, ale ilość była naprawdę przytłaczająca. Sandra to zdecydowanie najbardziej infantylna i naiwna postać z jaką się spotkałam. Dodatkowo, odniosłam nieodparte wrażenie, że pilnie powinna udać się do terapeuty, ponieważ ma niezdrową obsesję na punkcie seksu. Albo go uprawia, albo się masturbuje, albo o nim śni (czasem też na jawie). Ja rozumiem libido itd, jednak w życiu powinno się także wykonywać inne czynności, no chyba, że się na tym zarabia.. Ale tak właściwie, to też można by zachowanie naszej bohaterki określić jako prostytucję. Bo jakby nie patrzeć jej relacja z Torem właśnie tak wyglądała- ona użyczała swoje ciało, a on za to zafundował jej wakacje od życia i markowe ubrania. Trudno mi zrozumieć postępowanie Sandry, choć zdaję sobie sprawę z tego, że została okrutnie zmanipulowana. Wielokrotnie miała przebłyski jasności umysłu, że tak naprawdę o Torze nie wie zupełnie nic, jednak żadne wnioski jej się nie nasuwały, a wszystko rozwiązywało kilka orgazmów. Wydaje mi się też, że ona po prostu nie potrafiła być singlem, płynnie przechodząc do kolejnych relacji, a to kolejny znak ostrzegawczy, że dziewczyna ma ze sobą problem. Nie potrafiłam zrozumieć jej wyborów, decyzji i zachowania. Tora poznajemy z perspektywy Sandry, więc nie jestem w stanie zbyt dobrze go scharakteryzować. Zaborczy, groźny, apodyktyczny, tajemniczy manipulant, który za pomocą pieniędzy i dużego sprzętu ukrytego w spodniach rozwiązuje niemal każdy problem. Fabuła nabiera rozpędu przy końcu, żałuję, że wątek sensacyjny nie został bardziej wpleciony w całą historię, z pewnością nadał by jej pikanterii i zagadkowości. Pomimo tego, że treść książki nie do końca mnie przekonała to daję jej duży plus za styl Autorki. Mimo, że jest to debiut pisze lekko i płynnie. W samym prologu zafundowała nam nietuzinkowe i bardzo ciekawe wejście do historii, szkoda, że cała reszta nie była tak wyjątkowa. Jednak chociażby tym krótkim wstępem do opowieści o Sandrze Autorka pokazała, że ma potencjał na stworzenie czegoś naprawdę świetnego. Myślę, że jest to idealna propozycja dla fanów mocno erotycznych książek, gdzie fabuła płynie w tle i nie jest skomplikowana. Jeśli szukacie tego typu lektury to prawdopodobnie to będzie propozycja, która Was usatysfakcjonuje. Trzymam kciuki za Autorkę, bo widać, że potrafi pisać i ma dużo pomysłów, nie lubię nikogo skreślać, a to jest w końcu debiut.
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
1/5
17-08-2021 o godz 23:04 przez: Anonim
Przeczytałam bo byłam ciekawa czy ta książka jest godna przechwalek samej autorki. Weszla na ring i odrazu nokaut. Bardzo slabe dialogi , bohaterka jest tepa I bez zobowiazan, zaden wątek nie jest rozwiniety na tyle żeby mieć lepszy obraz histori np Tora . Sandra nie wyciaga żadnych wniosków brnie w coś na ślepo. A to że ja pościł a później porwał, a później została odbita ,policja pogotowie a finalnie na Podlasiu (gdzie powinna być pod ochroną policji itp ) Generalnie nic się nie trzyma kupy . A opisy seksu też jak dla mnie nie są dosadne ,nie ma budowania napiecia ani gry wstepnej . Opisy miejsc bardzo slabe ,autorka chyba tylko pocztowki z tych miejsc widziala .
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
1/5
17-08-2021 o godz 15:54 przez: Gandalfka
Nie rozumiem dlaczego wydawnictwo zdecydowało się na tę książke.
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
1/5
14-08-2021 o godz 10:22 przez: Girl-from-Stars
https://kochajacaksiazki.blogspot.com/2021/08/389-premierowo-lara-kos-niebezpieczna.html Znudzona wieloletnim związkiem z Krystianem Sandra rzuca się w ramiona przystojnego biznesmena. Prezes wielkiego koncernu farmaceutycznego, z pozoru nieco szorstki, okazuje się erotycznym wulkanem. Życie Sandry w jednej chwili zmienia się w bajkę. Gorące uczucie, gorący seks. Nowa relacja rozpala zmysły dziewczyny do czerwoności. Oprócz namiętności i fascynujących podróży pojawiają się jednak w tym związku także znaki zapytania. Tajemnicze spotkania Tora i pilnie strzeżona zawartość jego komputerów. Ale poza tym jest wspaniale. Do czasu… *** Jakie to było ZŁE. Myślałam że po lekturze „Pioruna”, w którym to facet miał jakieś elektryczne moce i świecącą w ciemności spermę nie przeczytam już gorszego erotyku, a tu proszę – niespodzianka. Ludzie, nie czytajcie tego. Ta książka jest wręcz szkodliwa. Na pierwszej stronie powinna być informacja: „przed lekturą skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą, gdyż każda przeczytana strona tego szajsu zagraża Twojemu życiu i zdrowiu”. „Niebezpieczna transakcja” jest absurdalnie głupią, pozbawioną fabuły i jakiejkolwiek logiki historią. Żeby było jeszcze gorzej, autorce udało się wykreować najbardziej pustą, bezmyślną i wiecznie napaloną bohaterkę, jaką kiedykolwiek poznałam, a czytałam naprawdę wiele słabych erotyków. Zawsze staram się unikać wszelkich spojlerów w moich opiniach, ale abyście mieli pełny obraz tego, jak ta książka jest beznadziejna, przywołam kilka absurdalnych sytuacji które znalazłam w książce: bohaterowie nie potrafią zjeść kolacji jak normalni ludzie, tylko uwalają się gorzej niż dzieci, bo przecież to takie podniecające kiedy cała jesteś upierniczona sokiem z brzoskwini, ananasa czy innego owocu. Inna sytuacja - Sandra będąc na rodzinnym obiadku z mamą i babcią wspomina igraszki ze swoim alfonsem, przerywa jej mama z pytaniem dlaczego tak ciężko oddycha i jęczy. Panie miły. Ta książka jest o niczym. Bohaterowie współżyją ze sobą praktycznie na każdej stronie, nie rozmawiają ze sobą w ogóle, ale nagle między nimi pojawia się uczucie na „m”. Kpina jakaś. Czytając tę książkę straciłam wiarę w to, że aby napisać własną powieść wystarczy talent. Teraz wystarczyłoby napisać opowieść o schabowym i też by to przeszło. To naprawdę dołujące. Moja ocena: 1/10
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
1/5
17-08-2021 o godz 14:48 przez: Anonim
Nie lubię pisać negatywnych opinii- i czytać złych książek, ale niestety czasem bywa i tak, że takowe przechodzą nam przez ręce. „Niebezpieczna transakcja” chociaż zapowiadała się całkiem ciekawą książką wyszła w mojej ocenie miernie.🥱 Śmiało mogę stwierdzić, że jest to jedna z gorszych książek, jakie miałam okazję ostatnio czytać. Dlaczego? Sami zobaczcie.⬇️ Nienawiedzę, kiedy główna bohaterka książki jest głupia, pusta, łatwa, sama nie wie czego chce, nie ma na siebie planu i żyje dla samego faktu egzystencji. Początek zapowiadał się całkiem dobrze- Sandra znudzona kilkuletnim związkiem z Krystianem postanawia coś wreszcie zmienić w swoim życiu i nie tkwić w toksycznej relacji, jedna rozmowa a raczej kłótnia prowadzi do ich rozstania. I tak oto wolna kobieta poznaje wielkiego boga seksu, przystojnego Tora, który jest prezesem firmy farmaceutycznej. I wszystko było by dobrze, gdyby nie bohaterka w pierwszym spotkaniu z Torem po upływie zaledwie kilku minut nie znając totalnie faceta daje się mu najzwyczajniej w świecie „przelecieć”. 🙄 W tym momencie mój całkowity szacunek i chęć czytania oklapł. Która kobieta szanująca się po kilku minutach widzenia faceta rzuciła by mu się do łóżka… chyba pierwsza lepsza. Fabuła książki to seks, rznięcie i perwersje bohaterki. Sandra była jak napalony facet, który myśli tylko przyrodzeniem, nie liczyło się nic, tylko, żeby ktoś ją przeleciał, i wiecznie fabuła kręciła się właśnie dookoła tego, żeby te sceny były jeszcze pikantne, przyprawiające o rumieńce, ale nie… były wręcz odpychające. 😒 Główna bohaterka, która wiecznie była napalona, dała się traktować jak panienkę lekkich obyczajów, cieszyła się z drogich prezentów, ekskluzywnych ciuchów i wyjazdów, zupełnie nie zwracając uwagi, że wpadła w sidła psychopaty. Można śmiało rzec, że przez swoją głupotę i lekkomyślność, czego wcale mi szkoda nie było. Książka zapowiadała, że będzie to niebezpieczna podróż w tajemnice Internetu, mroczny świat derknetu i nielegalnych aukcji. Gdyby autorka pociągnęła ten temat- mogło być ciekawej, szkoda, że było tego w książce tak mało. Całość oceniam na całe 3/10.😴
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
2/5
19-08-2021 o godz 16:01 przez: Anonim
W związek Sandry i Krystiana wkrada się rutyna w efekcie czego para postanawia się rozstać. Niedługo po tym na drodze Sandry staje nieziemsko przystojny prezes wielkiego koncernu farmaceutycznego. Tor to spełnienie marzeń wszystkich kobiet. Nie dość że przystojny i bogaty to okazuje się być też idealnym kochankiem który nie pozwala na nudę w łóżku. Sandra wpada po uszy. Zakochuje się w mężczyźnie niemal od pierwszego wejrzenia. Życie przy boku Tora jest dla Sandry niczym bajka. Fascynujące podróże, gorące uczucie i niezapomniany seks. Jednak wszystko co dobre kiedyś się kończy. Cudowne życie Sandry zostaje brutalnie zburzone w momencie kiedy zostaje porwana, wystawiona na aukcję on-line i sprzedana... Mam co do tej książki mieszane uczucia. Pierwsza połowa wogóle nie przypadła mi do gustu. Tam nie działo się nic poza seksem. Sandra to bohaterka tak irytująca że to aż boli. Infantylna, naiwna i miałam wrażenie że zamiast mózgu ma penisa bo o niczym innym nie myślała. Druga połowa książki była nieco lepsza. W pewnym momencie nastąpił zwrot „akcji”. Sandra jakby wydoroślała. Jej zachowanie stało się bardziej racjonalne. Zakończenia nie przewidziałam więc to jest na plus. Z epilogu wynika że szykuje się kontynuacja. Jeżeli autorka poprowadzi fabułę tak jak zrobiła to w drugiej połowie „Niebezpiecznej transakcji” to może pokuszę się i po nią sięgnę. Podsumowując. Powieść ma wady ale pomijając fatalny początek to czytało mi się ją całkiem dobrze. Autorka porusza bardzo ciekawy wątek mianowicie darknet i handel ludźmi to z kolei zachęca mnie do zapoznania się z kontynuacją o ile Lara Kos się o nią pokusi. Czy polecam „Niebezpieczną transakcję”? Wiem że powieść ma swoich zwolenników jak i przeciwników a więc radzę przeczytać i wyrobić własne zdanie. Życzę autorce powodzenia przy tworzeniu kolejnych powieści i mam nadzieję że jeszcze pozytywnie nas zaskoczy. Za egzemplarz książki dziękuję @wydawnictwomuza ❤️
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
1/5
08-08-2021 o godz 11:32 przez: zaczytanamatka
Dawno nie czytałam tak absurdalnej książki. Niestety, ciężko będzie mi się w niej doszukać jakiś pozytywów. Sandra to bohaterka naiwna, łaknąca sławy zachowująca się jak kotka w permanentnej rui. Pierwszego chłopaka tak kochała, uważała swój związek za ok mimo, że polegał jedynie na seksie oralnym, którym zaspokajała Krystiana. Tor uprawiał z nią seks w ciągu kilku minut od momentu gdy ją zobaczył. Miał taką władzę nad jej libido, że w zasadzie dziewczyna nie miała pytań. Po takim numerze oczywiście usychała z tęsknoty. Wszystkie pytania zastępowała zachwytami nad kolejną parą butów, sukienką od projektanta czy zachwytem domem za granicą. Pustka wylewała się z każdej kartki tej książki. Seks był wszędzie, że miałam go po prostu dość. Dialogi były puste i głównie odnosiły się do rozmów w łóżku czy wydawania poleceń „mocniej”, „głębiej”... Jeśli chodzi o akcje z porwaniem, nie zrobiła na mnie już żadnego wrażenia. A koniec jedynie mnie rozbawił. Gdyby odjąć wszechogarniający seks, który w pewnym momencie stał się obrzydliwy, płaskich bohaterów bez żadnego kręgosłupa to myślę, że sam pomysł mógłby się obronić. Darknet to ta część internetu, która jest mało zagłębiona, porządny research i umiejętne przedstawienie problemu mogłoby okazać się sukcesem. Oczywiście polecam Wam przeczytać 😘 być może moje odczucia będą zupełnie inne od Waszych i tego Wam życzę 😚
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
1/5
19-08-2021 o godz 19:42 przez: Life_substitute
"(...) Czytałam dalej: Dwudziestoletnia Chloe Ayling obudziła się otępiona środkiem usypiającym, skuta kajdankami i zapakowana do ogromnej torby podróżnej, przez wąską szczelinę ledwie mogła oddychać. Następne sześć dni spędziła ze związanymi rękami i nogami, obserwowana non stop. Porywacze przechwalali się, że wciągu ostatnich pięciu lat... Nie chciało mi się tego czytać. Guzik mnie to obchodziło, czy jakaś Chloe przeżyła porwanie, czy nie. Widocznie na to zasługiwała, skoro tak łatwo dała się gościowi nabrać (...)" Ten cytat to przemyślenia głównej bohaterki, po przeczytaniu informacji o porwaniu modelki, przez handlarzy żywym towarem, i moim skromnym zdaniem jest on idealnym odzwierciedleniem całej tej historii. Nie chcę się pastwić nad tą książką, ale naprawdę trudno napisać o niej coś pochlebnego. Ta historia jest po prostu niesmaczna, i wbrew pozorom nie chodzi mi tutaj o sceny erotyczne czy fabułę, która swoją drogą porusza ciekawy temat darknetu, ale mam na myśli bohaterów. I uwierzcie mi, ja nie muszę ich lubić czy nawet tolerować, ale postacie muszą być jakieś, a ci tutaj są najzwyczajniej w świecie żenująco głupi, delikatnie mówiąc. Dlatego ostrzegam lojalnie, czytacie na własną odpowiedzialność🤓
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
3/5
28-08-2021 o godz 09:40 przez: Złotowłosa i Książki
"Udowadnialiśmy, że Kamasutra to poradnik dla amatorów, a my jesteśmy prawdziwymi profesjonalistami w szukaniu i dawaniu rozkoszy." Sandra ma dość monotonii u boku Krystiana. Nużą ją ich kontrakty seksualne, a właściwie ich brak. Ma dość i już wkrótce staje się na powrót singielką. Kiedy na propozycję przyjaciółki, Marty, zastępuje ją w pracy, poznaje przystojnego Hiszpano-Francuzo-Polaka. Tor Maleducado jest właścicielem koncernu farmaceutycznego. Zdaje się być on jej erotyczną fantazją, którą ma przyjemność poczuć w rzeczywistości. Fascynacja i rozkosz przeplata się z tajemnicami mężczyzny. Jakby było mało wrażeń, Sandra zostaje porwana a potem wystawiona na aukcji i sprzedana. Trafiła w sam środek darknetu... Kim jest Tor? Jaki posiada sekret? Co zrobi Sandra, gdy pozna prawdę? Byłam ciekawa tej powieści. Opis sugerował mi dość intrygującą historię. Seksowną, drapieżną i niebezpieczną. Jest to debiut autorki, co dodatkowo dodawało niepewności, czy spodoba mi się styl. Zaczęłam czytać i wcale tak źle się nie zapowiadało. Widziałam korzystanie z życia głównej bohaterki i jej przyjaciółek. Sandra, Marta i Kaja to dość rozrywkowe kobiety, które uwielbiają seks. I miałam nieodparte wrażenie podczas lektury kolejnych wątków z ich udziałem, że to są seksoholiczki. Odczuwają ogromny popęd seksualny. Każdy facet dla nich ma służyć tylko jednemu celowi - on, ona i czysty seks bez zobowiązań. Cytując autorkę o jednej z przyjaciółek: Kaja "spała z połową facetów w Warszawie". To samo już świadczy o tym co pisałam powyżej. Fakt, że stoją za sobą murem, że mogą na siebie liczyć. To jest na plus. Ale patrząc na ich łatwowierność to miałam ochotę krzyczeć. Szczególnie Sandra, główna bohaterka. Łykała każdy bullshit i była szczęśliwa. To nic, że coś jej nie pasowało. To nic, że gołym okiem były widoczne przekręty Tora. Najważniejszy był nieziemski seks. Seks, który dosłownie się wylewał z kart powieści. Na jednej stronie było po kilka takich dodatków. Parzyli się jak króliki. Hop, siup i już po wszystkim. Ekspresowe orgazmy - ledwie zaczynają stosunek i już finisz. Wystarczyło im kilka sekund. Niektóre sceny rodem z filmu dla dorosłych. Wystarczyło spojrzenie czy gest a oni już gotowi. Tylko im sam seks w głowie. No i nasza bohaterka: "Zaświtała mi w głowie myśl, że może jestem za łatwa." No kurcze no. Nie bawi mnie to. To było straszne. Już dawno nie spotkałam tak irytującej bohaterki. Miałam ochotę coś jej zrobić. Wstrząsnąć nią, aby zaczęła myśleć organem do tego przeznaczonym i zaczęła się choć trochę szanować a nie zachowywać się jak kobieta do towarzystwa (pominę to bezpośrednie określenie) - co dla mnie tak de facto w praktyce wyglądało, bo zapłatę otrzymywała w firmie drogich prezentów. Tor jest tutaj natomiast tą postacią, która trochę ratuję tę powieść. Jest wulgarny, stanowczy, brutalny. Władczy i groźny. Ta cała otoczka mroku wokół niego była nawet fajna. Jego rola w tej powieści była bardzo przewidywalna. Drażniło mnie okropnie w tej książce ciągłe podkreślanie bogactwa. Że faceta stać na to i na to, że ma takie a takie fury, że mieszkanie wypasione. Totalnie nie mój gust. Plus za zwrócenie uwagi na ciemną stronę internetu. Za to jakie ryzyko czai się w sieci. Za to, że w tak mikroskopijnym czasie nie ma możliwości aby w pełni poznać daną osobę. O skutkach zaślepienia jakimś uczuciem, któremu daleko do miłości. Wymęczyłam się okrutnie przy tej książce. Co trochę prychałam i kręciłam głową niedowierzając temu, co czytałam. Książka miała ogromny potencjał, bo zagadnienie roli głównego bohatera było dobre i pomysłowe, ale totalnie nie wykorzystany. Zbyt dużo scen zbliżeń. Zbyt dużo dla mnie tej zwierzęcej ostrości podczas zbliżeń. Perwersyjna i wyuzdanie było ale jak dla mnie mocno przeciągnięte. Wyszło porno. Historia prawdopodobnie doczeka się kontynuacji ale ja nie mam jej w planach. Totalnie nie dla mnie ta historia. Jeśli jesteście jej ciekawi, to możecie się na nią skusić. Być może wam spodoba się bardziej niż mi.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-08-2021 o godz 23:22 przez: saskia
Pewne nasze wybory obarczone są wysokim ryzykiem, czasem wiadomo to od samego początku, a niekiedy jedynie intuicja podpowiada nam, że wkraczamy na dość niepewną ścieżkę. Jednak trudno oprzeć się dreszczykowi emocji, temu, co może być. Kusi wachlarz możliwości, a oczekiwania jeszcze podbijają stawkę. Tyle, że w tym wszystkim nasza czujność szybko zostaje uśpiona, to wystarczy by zrobić krok w niewłaściwym kierunku. Kiedy nadarza się szansa na życiową odmianę Sandra nie waha się z niej skorzystać. Jak nie teraz to kiedy? Nowy znajomy jest niezwykle intrygujący, całkowicie odmienny od mężczyzn, z którymi do tej pory spotykała się i na pewno może być doskonałym lekiem na rozpad wieloletniego związku. W krótkim czasie niezbyt zadowalająca egzystencja kobiety zmienia się w fascynującą przygodę, codziennie dostarczającą nową porcję bardzo przyjemnych niespodzianek. Jednak najważniejszy jest On, Tor, człowiek, wydający się wprost jak z marzeń i to nie tylko Sandry. Przystojny, wiedzący czego chce, odnoszący sukcesy i doskonale odgadujący życzenia swej partnerki. Wprost ideał, jakiego zazdrości aż zbyt wielu. Tyle, że ma on też tajemnice, bardzo dobrze chronione, nawet przed najbliższymi. Czy to wada? Trudno powiedzieć, ale kobieta ma powody by wyrobić sobie na ten temat własne zdanie. Kolejne zmiany w życiu są dla Sandry szokujące, bo ze świata pełnego bogactwa, spełnionych zachcianek i gorących uczuć trafia w miejsce gdzie jest jedynie przedmiotem, na dodatek wystawionym w licytacji. Nie, to nie jest jedynie senny koszmar, lecz rzeczywista sytuacja, jak skończy się? Człowiek nie ma kilku żyć, to nie gra komputerowa, ale mroczna strona Internetu, w jakiej istota ludzka jest tylko zero jedynkowym zapisem wartości pieniężnej. Chwile zapomnienia, gorący romans, szybko przeradzający się w coś o wiele poważniejszego, mężczyzna, któremu trudno się oprzeć i kobieta, jaka nie boi się sięgnąć po, o czym marzy wielu, lecz jedynie nieliczni mają odwagę na to. Czy coś jeszcze? Oczywiście, sekrety, których poznanie zmienia całkowicie spojrzenie na przeszłość i teraźniejszość. Lara Kos w jednej historii zawarła kilka elementów, jakie każde z osobna przykuwają uwagę czytelnika, a w zestawie mogą dać ekscytującą lekturę. „Niebezpieczna transakcja” ma w sobie to, co sprawia, że podczas czytania odrywamy się od tu i teraz, a czas biegnie gdzieś obok nas i dopiero gdy kończymy książkę ze zdziwieniem odkrywamy ile go upłynęło. Autorka nie pozostawiła przypadkowi żadnego z elementów, każdy z nich jest połączony z innymi, tworząc większą i ciekawą całość, składającą się na fabułę w jakiej okazuje wiele się dzieje lub nawet dużo więcej niż ktokolwiek mógłby się spodziewać. Połączenie zmysłowej opowieści, pełnej blichtru i niespodziewanych zwrotów akcji z sensacyjną zagadką zostało dokładnie przemyślane. Od samego początku aż po zakończenie zostaje zachowana łańcuch przyczynowo skutkowy, nie tracący nic ze swej atrakcyjności, pewnej enigmatyczności, dodającej jeszcze zastanawiających znaków zapytania. Te ostatnie nie tak szybko są wyjaśnione, wszystko ma swój odpowiedni czas na wyjaśnienie i punkt, w jakim to wydarzy się. „Niebezpieczna transakcja” to prawdziwa zabójcza dawka emocji oraz ryzykownych decyzji, z finałem, jaki będzie miał smak dla jednych słodki, dla drugich niezwykle gorzki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
09-09-2021 o godz 21:28 przez: Izabela Wyszomirska
Słyszałam o tej książce, że rozczarowuje, ale gdy tylko gdzieś pojawiała się choćby o niej mała wzmianka, szybko zmykałam, aby na nic się nie nastawiać. Postanowiłam podejść do lektury z czystą kartą, bez jakichkolwiek uprzedzeń. Tym bardziej, że to debiut. 😈 Według mnie najsłabszym ogniwem książki jest jej główna bohaterka. Dawno nie spotkałam się z tak nieogarniętą, naiwną, infantylną i wkurzającą kobiecą postacią, której życie kreci się głównie, a może tylko i wyłącznie wokół seksu. A mówią, że to faceci myślą tylko o jednym... Jej dziwne, nieprzemyślane zachowanie i decyzje wołają o pomstę do nieba. Dla przykładu: mówi, że pieniądze nie mają dla niej znaczenia, by za moment samej sobie zaprzeczyć oddając się luksusom. U mnie to numer jeden irytujących bohaterek książkowych. Podobnie ma się rzecz z jej przyjaciółkami. Jedna jakby głupsza od drugiej. Zamiast dać jej naprawdę dobrą radę, nakierować na właściwe tory, one chętnie same zamieniłyby się miejscami z Sandrą. 😈 Z kolei Tor został wykreowany w sposób, który niewiele nam o nim zdradza. Prawie do samego finału stanowił dla mnie zagadkę. Widzimy jak jeden człowiek może krzywdzić drugiego, a jeszcze przy tym czerpać z tego radość. Manipulacje, kłamstwa, intrygi, zwodzenie... Trudno zapałać sympatią do którejkolwiek z postaci. Bywają takie momenty, kiedy już wydaje się, że ich polubimy, oni w sekundę czymś nas do siebie zrażają. 😈 W zasadzie cała fabuła książki opiera się na wymyślnych scenach erotycznych. I niby nie jest to nic dziwnego, wszak to erotyk, prawda? Ale ja nawet po tym gatunku (co czesto podkreślam w recenzjach) oczekuję czegoś więcej, aniżeli tylko scen łóżkowych. Tu mi tego zabrakło. Co prawda interesujący okazał się wątek wirtualny (a ściślej rzecz biorąc darknetu) i to jak łatwo można paść ofiarą jego dobrodziejstwa, kiedy Internet zostanie wykorzystany do przestępstwa, jednak to wciąż mało. Najciekawsze okazały się ostatnie zaskakujące i dość szokujące rozdziały książki, które dają lekką nadzieję na to, że być może w kontynuacji jeszcze coś z tego będzie.  😈 Książkę czyta się szybko, a i sama historia pędzi w zastraszającym tempie. Gdyby nieco zwolnić ten rozpędzony wagonik, a bohaterów obdarzyć większą głębią psychologiczną, postawić na relację, poza erotyką dołożyć kilka ciekawych sytuacji i wydarzeń, z pewnością historia zyskałaby na atrakcyjności. Lara Kos posiada przystępny styl, choć wkradł się lekki chaos w prowadzeniu fabuły. Intrygi, tajemnice i kilka zwrotów akcji budują napięcie. Jednakże mało mi motywu darknetu, mroku, ciemnej strony pożądania... 😈 "Niebezpieczna transakcja" to historia pokazująca, że niebezpieczeństwo może przyjść z najmniej spodziewanej strony. To książka, przy której być może spędzisz miły czas, ale na coś więcej raczej nie licz. Ja autorce dałabym szansę ponownie, by sprawdzić czy będzie w stanie mnie czymś zaskoczyć. Na koniec dodam, że okładka bardzo mi się podoba. No tak już mam, że moją uwagę przyciągają męskie twarze.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
26-08-2021 o godz 20:26 przez: Marta
Czekałam na tę książkę d pierwszych zapowiedzi, przekonana , że czeka mnie coś po czym powiem "wow". No i powiedziałam ale w innym kontekście niż się spodziewałam. Niedawno wpadł mi w oko komentarz autorki na temat innej kontrowersyjnej pisarki. Pomyślałam, że nie brak jej pewności siebie jak na debiutantkę. Nabrałam przekonania, że ta książka musi być rewelacyjna, bo gdyby było inaczej to tego typu zachowanie byłoby nieco ...nie na miejscu . Ale cóż. Jestem w szoku, bo za mną wiele książek, sporo z nich to erotyki, ale nawet erotyk musi mieć w sobie coś prócz wielkiej dawki seksu. A tu tego nie ma... Sandra jest wyjątkowo płytką i szokująco naiwną bohaterką . Przez większość książki , myślała wyłącznie o seksie, z kim popadnie , bo partnerów miała nie mało. Nawet uprawiając seks z facetem, którego miała za najlepszego kochanka , myślała czy nie skusić się na ogrodnika . No ej !!! Po dosłownie minutach znajomości, gotowa na wszystko. Zero zabezpieczenia, widzi człowieka pierwszy raz na oczy i pada na kolana, choroby weneryczne to abstrakcja dla niej najwidoczniej . Jak nie rozkłada nóg , czy nie otwiera ust ( w wiadomym celu ) to się masturbuje albo myśli o seksie. No ja lubię erotyki, nawet bardzo ale wszystko ma swoje granice . Książka powinna mieć w sobie coś więcej. A tu ? Sandra większość czasu zachowuje się jak istota bezrozumna. Są chwile , że ma jakieś przebłyski, coś majaczy jej , że to wszystko nie jest tak bajeczne jakby się wydawało ale wystarczy , że Tor rozepnie spodnie i ona już zapomina o całym świecie. Są też momenty, że rozumie swoją głupotę i delikatnie ujmując "rozwiązłość" ale nie na tyle długo by zacząć działać rozsądnie. Tak więc 3/4 książki myślałam co to ma być ? Później bańka pękła, pojawił się kolejny samiec. A co tam się będzie do jednego, czy dwóch ograniczała ? Ale następuje zwrot akcji, robi się niebezpiecznie . Jednak zarazem przewidywalnie. Oczywiście znów mężczyzna ratuje sytuację i może kolejny stać się pępkiem świata Sandry i za nią myśleć. Zakończenie wskazuje na to, że możemy spodziewać się kontynuacji i teraz mam dylemat. Czytać licząc na to , że będzie lepiej ? Czy nie mieć nadziei ? Książkę niezaprzeczalnie przeczytałam w momencie ale nie z zapartym tchem jak liczyłam tylko byłam tak zdezorientowana, zawiedziona z rozdziału na rozdział coraz mocniej, że chyba jeszcze takiej sytuacji nie miałam. Oczywiście nie czytam wyłącznie świetnych książek , zdarzają się słabe ale to ? Bez wątpienia najgorsza bohaterka na jaką trafiłam w tym roku. Weszłam tu , spojrzałam na oceny i wcale mnie nie dziwią. Ciekawi mnie jak autorka się do opinii swoich czytelników odniesie. Bo cenię autorów umiejących wyciągnąć wnioski, przyjmujących krytykę na klatę jako wskazówki co robić lepiej. Sami też musimy pamiętać, że krytykować trzeba z szacunkiem i ja mam szacunek do Lary. Tym razem nie wyszło ale oby było dalej lepiej.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
27-08-2021 o godz 17:23 przez: Agata i Karolina
💣 RECENZJA 💣 Tytuł: Niebezpieczna transakcja Autor: Lara Kos @larakos_ Wydawnictwo: Muza @wydawnictwomuza @grzeszne_ksiazki Premiera: 11.08.2021 r. Po nieudanym związku, z korzyściami tylko dla jednego z jego członków, główna bohaterka Sandra postanawia zakończyć toksyczny rozdział swojego życia. Wierna przez trzy lata jednemu mężczyźnie teraz zrzuca wszelkie bariery i po prostu idzie na całość. Historia o odkrywaniu swoich pragnień, własnych granic, kipiąca erotyzmem bez porządnego kręgosłupa jakim powinna być solidnie zbudowana fabuła. To po prostu zwykły erotyk z niezwykle irytującą i pustą jak wydmuszka bohaterką 🙈 Historia zaczynała się ciekawie, byłam szczerze zaciekawiona postacią Tora, mężczyzny diabelsko przystojnego, niedostępnego, którego pragną wszystkie kobiety. Jego sekret skrywany przez połowę książki bardzo mnie intrygował. Natomiast już pierwsze spotkanie bohaterów spaliło ich relacje na starcie oraz zapowiedziało, że książka to będzie czysty, perwersyjny seks bez głębszych, prawdziwych emocji 😒 "Tor miał dwa oblicza. Raz był czuły i delikatny, innym razem brutalny, wyuzdany i nieobliczalny. Raz robiłam z nim w łóżku, co chciałam, innym razem to on rządził, wydawał mi polecenia i wcale nie był delikatny, co rozpalało mnie do czerwoności. Kochałam obie jego strony. Nie przestawał mnie fascynować." Książka miała swoje plusy. Poruszyła temat darknetu - interesów na czarnym rynku co jest dość nietuzinkowe, natomiast szkoda, że temat nie przewijał się w książce od samego początku, był tylko wzmianką i pewnym wyjaśnieniem. Jak już wiecie książka ta to niemalże w połowie treść nasycona scenami erotycznymi ale trzeba przyznać, że były one urozmaicone 😈 Może dość wulgarne natomiast jesteśmy w końcu dorośli, a to przecież nie bajeczka o teletubisiach. Ooooj.. daleko im było do teletubisi 🙈🤣 Zakończenie historii zupełnie zaskakuje ale chyba tylko dlatego, że wydaje się być oderwane od treści a ponadto jest w nim sporo absurdów. Chociaż trzeba przyznać, że pomimo tego, jest najlepszą częścią i chyba jedyną ciekawą fabułą całej treści. Pomimo tych paru plusów nie da się wymazać z pamięci naiwności Sandry. Jej lekkomyślności, braku ambicji życiowych i zwyczajnej ślepoty. Największy niedosyt mam w związku z jej pasją, która chodź była nam nakreślona, Sandra wcale nie dążyła do samo realizacji. Wystarczył jej bogaty ukochany i życie na jego garnuszku, nawet przyjaciele przestali dla niej istnieć. Jeśli macie ochotę na czytanie o igraszkach to śmiało możemy wam polecić książkę pod kątem wyciętych scen erotycznych. Natomiast jako lektura? Odradzamy 😔 może kontynuacja nabierze tempa a bohaterowie zyskają odrobinę charyzmy? 🙂 🤔
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
03-09-2021 o godz 18:20 przez: Lettoaletto
🍃𝑅𝐸𝐶𝐸𝑁𝑍𝐽𝐴🍃 Miejmy to z głowy. 💆🏼‍♀️ Uwaga, spojlery‼️ Po opisie spodziewałam się czegoś mocnego, ale też z ciekawą fabułą- zwłaszcza po ochach i achach innych autorek! Tymczasem już na początku nie podobało mi się mnóstwo rzeczy, jak np. nazwisko głównego bohatera - Maleducado? Serio? Nawet to musiał mieć podkreślające jego charakter? Trochę banalne.😬 Co do fabuły, to ona przez 2/3 książki nie istnieje, zastąpiona jest natomiast licznymi scenami seksu, podróżami między europejskimi miastami, ale bynajmniej nie po to, aby je zwiedzać, a jedynie spędzać czas w kolejnym gniazdku miłości, którego właścicielem jest przeprzystojny Tor. Wcześniej Sandra zerwała ze swoim chłopakiem, co było świetną decyzją patrząc na opis ich związku… W ogóle nie wiem, jak można trwać przy kimś zachowującym się w taki sposób, dlatego zakończenie całej książki jest dla mnie po prostu niedorzeczne. Ale wracając do „związku” Tora i Sandry… Mężczyzna to bogaty biznesmen, który pewnego dnia, kiedy bohaterka miała go umalować do sesji, postanowił ją odwołać i wyprosić wszystkich, bo zdecydował uprawiać seks z obcą kobietą po minucie znajomości. Oczywiście, jego oczy mają taki dar przekonywania, że makijażystka ochoczo się zgadza, nie myśląc o konsekwencjach, o jakiejkolwiek odpowiedzialności, zabezpieczeniu itp. Później wszyscy ją będą ostrzegać przed tym typem, ale przecież to bez sensu słuchać przyjaciół i głosów własnego rozsądku- lepiej zaufać obcemu i nawet nie zastanowić się nad tym, że zabrał jej dokumenty, włamał się do mieszkania, usunął media społecznościowe, czy utrudniał kontakt z bliskimi… 🙄 Sandra to chyba najbardziej głupiutka, naiwna i pusta bohaterka, z jaką spotkałam się w literaturze. Nie znając zakończenia pewnie zastanawiałabym się, co takiego widzi w niej odnoszący sukcesy, inteligentny i przystojny gość, ale teraz widzę, że dokonał dobrego dla siebie wyboru. Po drodze do finału będą jeszcze nieoczekiwane oświadczyny (przyjęte!!) chłopaka z młodości, równie niedorzeczne jak pozostałe wątki, aż w końcu akcja nabierze trochę tempa i pokaże ciemną stronę internetu i różnych nielegalnych spraw z nim związanych. Szkoda, że autorka nie poświęciła o kilka więcej stron na ten temat, bo byłoby ciekawiej. Jeżeli ktoś szuka po prostu erotyka, to zachęcam to sprawdzenia tej książki. Jeśli jednak liczycie na jakąś sensowną fabułę czy fajnych bohaterów, to mogę polecić co najmniej 50 lepszych pozycji. Daję 4/10 ponieważ czytało się to dość szybko i lekko, nie było rażących błędów i pomysł na książkę poruszającą temat darknetu sam w sobie był ciekawy. Niestety, to jak do tej pory najgorsza ze 147 książek, jakie w tym roku przeczytałam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
21-09-2021 o godz 21:23 przez: Meggie
Sandra jest w związku, który z każdym kolejnym dniem zmierza ku końcowi. Czuje to, jak i frustrację z powodu braku zrozumienia, rutyny. Gdy postanawia o tym porozmawiać wszystko szybko się kończy, tak jak można było to przewidzieć już od jakiegoś czasu. W pewnym momencie, w wyniku splotu wydarzeń na jej drodze staje Tor, mężczyzna tajemniczy, władczy, wpływowy. Nic już nie jest takie, jak było wcześniej. Życie nabiera barw, ale wszystko ma swoją cenę. Opis zapowiada lekką, pełną zawirowań powieść. Tego oczekiwałam. Pisałam także już wielokrotnie, że chętnie sięgam po debiuty literackie, ponieważ stanowią niespodziankę. Mogą okazać się strzałem w dziesiątkę, lub zwyczajnie rozczarowaniem. Wiele zależy oczywiście od oczekiwań oraz upodobań literackich. Jak w moim odczuciu wypadła ta powieść? Fabuła jest prosta, miejscami trochę zaskakująca, innym razem przewidywalna. Sandra i Tor pochodzą z dwóch różnych światów a ich niespodziewane spotkanie zmienia wszystko, zwłaszcza w jej życiu. Ich relacja, utarczki, zmierzają w wiadomym kierunku, przynajmniej tak to początkowo wygląda. Okazuje się, że staje się to początkiem wydarzeń, które zaważą nie tylko na przyszłości Sandry. Przejdźmy do bohaterów tej opowieści. Sandra jest przedstawiona w sposób dosyć płytki, nie wzbudza wielu emocji a jeśli już, to raczej irytację. Jej zachowanie nie wywołuje zrozumienia, raczej niechęć a naiwność zadziwia. Lepiej przedstawiony został Tor, władczy, wręcz apodyktyczny, chociaż momentami także nieco sztuczny. Z postaci, które mocniej zaznaczają się jeszcze w tej historii są Krystian i Marta. Niestety nie poznaje się ich zbyt dobrze, co może zmieni się w kolejnym tomie. Ogólnie ciekawa byłam, jak ta opowieść się zakończy, chociaż wiele momentów wydawało się mało prawdopodobnych, a inne trochę zbyt powierzchownie potraktowane. Za dużo też w moim odczuciu było scen łóżkowych. Książkę czyta się lekko, ale z przymrużeniem oka i bez mocniejszych emocji. Taka lektura na jeden wieczór, może dwa, która na dłużej w pamięci nie pozostanie. Zakończenie, które przed kolejnym tomem powinno pozostawić czytelnika w napięciu, z wieloma pytaniami, zaskoczyć, okazało się dosyć przewidywalne. Pozostawiło miejsce na ciąg dalszy, ale nie stanowiło niespodzianki. „Niebezpieczna transakcja” to książka, która nie do końca przekonała mnie do siebie, nie wzbudziła wielu emocji ani nie dostarczyła wielu zaskakujących momentów. Być może zmieni się to w kolejnym tomie, gdyż to debiut literacki autorki. Decyzję o tym, czy sięgnąć po tę powieść pozostawiam Wam. http://wyczytane-ksiazki.blogspot.com/2021/09/niebezpieczna-transakcja-lara-kos.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
1/5
11-09-2021 o godz 23:47 przez: Anonim
Chciałabym napisać wiele dobrego o tej powieści, ale niestety nie mogę. Mimo wszystko może zacznę od jej plusów, choć jest ich niewiele. Język autorki jest lekki i sama się dziwię, jak tak szybko udało mi się przeczytać tę powieść. Podobało mi się to, że autorka nie poszła utartym schematem, pod sam koniec książki zastosowała duży zwrot akcji, który sprawił, że ta książka miała w sobie jakikolwiek element zaskoczenia, choć również nie robi on aż takiego wrażenia na czytelniku wymęczonym tą książką. I na tym te plusy się kończą. Tak jak napisałam we wstępie, opis tej książki praktycznie nam ją streszcza. Jakakolwiek akcja w tej powieści istnieje tylko na początku i na końcu. Niemal jej większość stanowią sceny erotyczne wymieszane z opisami kolejnych domów Tora i wycieczek. W pewnym momencie miałam ich już tak dość, że chciałam wyrzucić gdzieś tę książkę i o niej jak najszybciej zapomnieć. Prawdę mówiąc, liczyłam na to, że autorka pociągnie ten wątek darknetu, że będzie on stanowił jakąś oś fabularną w tej historii, ale niestety znikł on pod naporem kolejnych erotycznych scen i infantylności Sandry. Ta historia naprawdę mogłaby mieć jakieś przesłanie, ale tutaj nie ma się co go doszukiwać. Po prostu to jedna z tych historii, które pod naporem głupoty i absurdalności akcji po prostu są złe. Sandra zachowywała się jak wygłodzona seksualnie kobieta, dla której seks jest najważniejszy. A gdy przy okazji dostanie ubrania od znanych projektantów, będzie już wniebowzięta i kupiona całkowicie. Sama zagadka z Torem i tym, kim tak naprawdę jest, również rozwiązała się zbyt lekko, wszystko zostało nam podane niemalże na tacy. Końcówka tej powieści sugeruje, że powstanie kolejna część i prawdę mówiąc, już nawet nie chcę wiedzieć, co autorka wymyśli, by jeszcze bardziej mnie zadziwić. (...) ,,Niebezpieczna transakcja" to powieść absurdalna i wypełniona infantylizmem głównej bohaterki. Nie lubię źle pisać o książkach, ale w tym przypadku ciężko mi napisać naprawdę pozytywną opinię. Lara Kos nie ma tą książką praktycznie nic do zaoferowania czytelnikowi, oprócz wypełniających niemal jej połowę scen seksu i absurdalnej momentami fabuły. Gdy dodamy do tego fakt, że główna bohaterka i jej przyjaciółki są naprawdę irytujące mamy już pełen obraz tej historii. Dlatego też nie mogę Wam jej polecić. Miałam nadzieję na naprawdę dobry romans z motywem darknetu, może nawet darkromans. Szkoda, że na nadziejach się skończyło. Całą recenzję przeczytasz na blogu http://mojswiatliteratury.blogspot.com/2021/08/lara-kos-niebezpieczna-transakcja.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
1/5
26-08-2021 o godz 22:24 przez: czytaniepogodzinach
Muszę przyznać, że tej książki byłam bardzo ciekawa. Zaintrygował mnie opis, a zwłaszcza fragment o wystawieniu bohaterki na aukcji online. Liczyłam na ciekawą fabułę, pełną intryg, z wątkiem kryminalnym. Czy to dostałam? No nie do końca. Wiedziałam, że jest to debiut, ale czytałam już tyle znakomitych debiutów, że ta informacja w żaden sposób mnie nie zraziła. Pomysł może i był ciekawy, ale wykonany w naprawdę słaby i zniesmaczający sposób. Ja rozumiem, że to miał być erotyk. Ale ilość niestety nie zawsze znaczy jakość. A w zasadzie prawie nigdy. Scen seksu nie czytałam z wypiekami na twarzy, nie czułam też przyjemnych dreszczy. Nie wzbudzały we mnie żadnych emocji. Gdy widziałam, że zbliża się kolejna scena erotyczna, po prostu wywracałam oczami. Najchętniej takie sceny bym ominęła, ale okazałoby się wtedy, że w tej książce nie mam kompletnie co przeczytać. Określiłabym tę książkę mianem taniego i słabego porno. Bohaterka to pusta lala, która rozkłada nogi przed pierwszym napotkanym facetem. Nie przeszkadza jej, że go nie zna i wystarczy, że on zaproponuje jej lot w nieznane prywatnym samolotem, a ona rzuca wszystko i dostosowuje do niego całe swoje życie. Bohater ma formę lepszą niż napalony nastolatek, serio. Praktycznie cały czas chodzi ze wzwodem. Wystarczy, że tylko spojrzy na Sandrę, a już ma erekcję. Oczywiście wielką, grubą, imponującą... No ideał. Poza tym książka jest pełna parodii. UWAGA, MAŁY SPOILER! Sandra wyjeżdża na chwilę do mamy, żeby odpocząć, a tam spotyka swoją dawną miłość, z którą uwaga! Zaręcza się! Nie wiem czy od jej przyjazdu minęły dwa tygodnie... KONIEC SPOILERU. W książkach bardzo cenię sobie realizm. Ja rozumiem, że fikcja rządzi się swoimi prawami, ale właśnie dlatego nie czytam fantasy, żeby historie opierały się na realnym świecie. Tutaj bohaterowie żyli w jakiejś innej rzeczywistości. Fabuła miała nieścisłości, bohaterów nawet nie jestem w stanie określić, bo chyba nie ma takiego słowa, żeby opisać ich durne zachowanie, a emocji tutaj jak na lekarstwo. Czy tak się pisze dobre erotyki? Może i tak, a to po prostu ja się nie znam. Ale książka w ogóle nie przypadła mi do gustu i tego typu historii na pewno nie chcę więcej czytać. Dla mnie nie było to ani dobre, ani przyjemne, ani fascynujące. Oczywiście nie polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
1/5
23-08-2021 o godz 12:14 przez: Barbara Bandyk
„- Wdzięczność za co? Za to, że leżę w domu na kanapie i wyobrażam sobie niestworzone rzeczy? Drogi wszechświecie, dziękuję, że żyję iluzją, która za chwilę doprowadzi mnie do szaleństwa”. Ten cytat jest idealną kwintesencją „Niebezpiecznej transakcji”. Iluzja i wyobraźnia głównej bohaterki przyprawia wręcz o szaleństwo. Nie wiem tylko, czy szalona jest bohaterka, czy też moje odczucie zażenowania po skończeniu lektury. Miałam wrażenie, że przez całą książką czytam o jednym i tym samym – o seksie. Ja rozumiem, że to (miał być) erotyk, ale nawet w nim trzeba czegoś więcej niż „rżnięcia” (przepraszam za słownictwo, to z książki). Zacznę, więc od początku. Opis mówi „Znudzona wieloletnim związkiem… rzuca się w ramiona…”. Znudzona? Owszem, życiem seksualnym ze swoim partnerem, ale prawda jest taka, że to on rzuca ją, a ona później za nim płacze przez pół książki. Sandra nie potrafi poradzić sobie z rozstaniem. Serio, dawno tak żadna bohaterka nie działała mi na nerwy. Sandra ciągle roztrząsa zerwanie z Krystianem, każde zbliżenie z innym porównuje do Krystiana. Właściwie każdy facet, który pojawiał się w książce „był jej”. Dziewczyna jest naprawdę zdesperowana, nie potrafi być sama, szuka przygód bądź towarzystwa. Myślałam, że będzie dużo lepiej, gdy pozna Tora – prezesa koncernu farmaceutycznego, ale nie. Ich pierwsze spotkanie jest totalnie absurdalne. Zachowanie Sandry po tym spotkaniu również. Nie zamieniają ze sobą żadnego zdania, on ją doprowadza do obłędu, a ona przez następne godziny/dni rozmyśla o Torze i jest zdenerwowana, że nie dzwoni. Nie ma w tej książce nic, co mogłoby podnieść moją ocenę. Scen seksu jest dużo, a do tego są niesmacznie opisane. Sandra oczywiście rzuca się w wir uczucia, gdy Tor ponownie pojawia się w jej życiu. Odcina się od świata (a właściwie on ją odcina), a ona nie ma z tym żadnego problemu. Na dalszy plan schodzą jej przyjaciółki, rodzina, życie – właściwie wszystko. Sandra okazała się dość płytką bohaterką – przejmującą się tylko swoim spełnieniem, ubiorem lub paznokciami. Sama końcówka jest, właściwie sama nie wiem. Zaczęło się coś dziać – wątek darknetu i aukcji – mógłby zrobić dobrą robotę wpływając na całą fabułę, ale został tak rozegrany, że zupełnie go nie kupiłam. W tym przypadku, niestety, nie polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
1/5
24-08-2021 o godz 10:22 przez: Bunia88
Debiut autorki, podobno gorący erotyk z mroczną fabułą. A okazało się zupełnie co innego. Muszę przyznać, że rzadko kiedy pisze takie recenzje. Staram się być zawsze kulturalna. Oceniam książkę, nie autora a ta książka to totalna klapa. Uwaga! SPOILERY!!! Historia Sandry i jej podbojów. Był Krystek, ale się rozstali, to spotkała Adriana, z którym kiedyś była na wakacjach, więc spędzają wieczór i się bzykają. Ale przecież ona taka łatwa nie jest. No więc czas na Tora, który wkracza w jej świat i otóż ten osobnik, bo minucie znajomości, funduje jej najlepsze bzykanko na świecie. Już ją chłop kupił swoim młotem! Tak zaczyna się ich przygoda z willi do willi z kraju do kraju i ona jest w siódmym raju, bo może bzykać się jak chce i ile chce. Dziewczyna, kiedy widzi kapucynka to od razu uśmiechnięta minka. Lodzik tu, lodzik tam, tutaj klęknę, tam się wypnę a tu trochę ujeżdżę a jak nie ma w pobliżu kuśki Tora to od tego ma wibratora. Tu bananik, tu brzoskwinka i ucieszona jest waginka. Jak Tor znika to pojawia się Igorek. Chwila relaksu i obrączka prawie na palcu, ale...nie jest tak łatwo, bo ją porwano. I na końcu pojawia się niczym rycerz na białym koniu Krystek, ratując swą królewnę z opałów. O matulu 🤦 Ja rozumiem, że to erotyk, ale dla mnie oprócz wymyślnych scen erotycznych musi być coś jeszcze co się trzyma kupy a zwie się to fabułą. Wspomnienie darknetu było, ale się zmyło. Ogólnie rzecz biorąc dziewczyna jest płytka i naiwna a do tego nieogarnięta życiowo, sumie nic dziwnego, bo jej koleżanki wcale nie są lepiej ogarnięte od niej. Tak więc moi drodzy czytelnicy uważam, że to najgorszy debiut, jaki czytałam. Jak mnie znacie to wiecie, że ja lubię erotykę, czytam darki i ciężko mnie zgorszyć. W tej historii nic nie trzyma się kupy a bohaterka przyprawia o zawrót głowy swoimi przemyśleniami i zachowaniem. Nie przejdą u mnie same sceny seksu i mizianie się owocami. Tutaj to bym powiedziała, że to nie erotyka a porno, ale nie chce obrażać porno. Więc no sorry.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
20-08-2021 o godz 09:05 przez: ananke144_czyta
"...niczym marionetka w rękach opatrzności" . Muniek Staszczyk razem z T.Love śpiewał kiedyś piosenkę "Nie, nie, nie". Śpiewał również coś, co miało tytuł "Gnijący świat". Oba te tytuły są synonimem tego, co się w tej książce wydarzyło. . Różne irytujące bohaterki spotkałam już na swojej literackiej drodze. Ale ta, która została wykreowana w tej książce- przerasta mój umysł. Rozumiem to, że komuś mogą nie imponować kobiety- damy (piękne, w pastelowych sweterkach i białych spodniach, modnych balerinkach i w pełnym makijażu o siódmej rano), ale tutaj główna bohaterka nawet nie udaje, że chciałaby mieć jakąkolwiek klasę. Jedyne, co ma w głowie, to chyba POKUSY, którym nie potrafi się oprzeć, które potrafią zawładnąć jej umysłem i ciałem, które mają posmak słodyczy i szaleństwa jednocześnie i tworzą w jej głowie obrazy różnych scen, pozostawiających u niej notoryczny seksualny niedosyt... Jej dylematy moralne rodzaju, że może jest "za łatwa" albo że powinna bardziej się "podroczyć i bardziej kogoś tam rozpalić" wywoływały u mnie pewien rodzaj zażenowania, z którym nie byłam w stanie sobie poradzić. Zresztą koleżanki też ma "niezłe". Facetów nazywają "Czasoumilaczami", a siebie "księżniczką Tinderellą", bo spały już z połową facetów w mieście, a z drugą połową dopiero zamierzają ;) I kiedy w końcu przeczytałam głęboką myśl głównej bohaterki (jej wynurzenie, a raczej wynaturzenie), że jej przyjaciel wibrator nie musi się już ukrywać na dnie szuflady, tylko może z dumą stać na honorowym miejscu na nocnej szafce- miałam w głowie jedną myśl - " o czym ja tutaj, do cholery, czytam i jaki jest tego sens". Bo raczej to nie o handlu ludźmi, tylko kobiecie bez żadnych hamulców, a przy okazji beznadziejnie zadurzonej naiwniaczce... . Pomysł na fabułę może i był dobry, ale wykonanie wg mnie zawiodło. Niektóre sceny były zwyczajnie żenujące. I może to nie jest nawet zła książka, ale do mnie totalnie nie przemawia. Dziwne twory językowe i jeszcze dziwniejsze konstrukcje zdań czytania nie ułatwiają. Reasumując - ciemna strona pożądania w wykonaniu autorki to kompletnie nie moja bajka, a mroku tutaj tyle- co kot napłakał- https://www.instagram.com/ananke144_czyta/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Kos Lara

Niebezpieczna transakcja Kos Lara
audiobook mp3
3.8/5
(3,9/5) 11 recenzji
27,90 zł
39,90 zł
Niebezpieczna transakcja Kos Lara
ebook
2.9/5
(2,9/5) 14 recenzji
22,90 zł
31,90 zł

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Balwierz Bonda Katarzyna
5/5
23,76 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Krzyż Pański Herman Leszek
4.8/5
31,29 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Miasto z mgły Zafon Carlos Ruiz
4.7/5
20,76 zł
34,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Rok 1984 Orwell George
4.7/5
9,74 zł
12,99 zł
Inne z tego wydawnictwa W umyśle mordercy Haycock Dean
4.5/5
31,29 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Kolory PRL Jałochowska Ewa
4.6/5
35,64 zł
59,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Marina Zafon Carlos Ruiz
4.7/5
21,89 zł
34,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Toksyczna przyjaźń Phillips Polly
4.1/5
26,90 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Folwark zwierzęcy Orwell George
4.8/5
11,24 zł
14,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Rok 1984 Orwell George
4.8/5
20,64 zł
32,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Snowflake Nealon Louise
3.9/5
31,06 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Cień wiatru Zafon Carlos Ruiz
4.6/5
25,03 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Minecraft. Wrak Lee C.B.
5/5
26,90 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Znajdź mnie Frasier Anne
4.8/5
28,15 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa W cieniu terapeutki Krystaszek Anna
4.4/5
25,03 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa To tylko przyjaciel Jimenez Abby
4.6/5
25,03 zł
39,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego