Nie całkiem białe Boże Narodzenie (okładka twarda)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Oferta empik.com : 29,25 zł

29,25 zł 39,00 zł (-25%)
- dostawa 0 zł
dla zakupów od 40 zł
salon Empik - dostawa 0 zł
Wysyłamy w 48 godzin
Produkt u dostawcy
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Knedler Magdalena Książki | okładka miękka
33,99 zł
asb nad tabami
Bonda Katarzyna Książki | okładka miękka
34,93 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Zagubiony w lesie pensjonat Mścigniew tuż przed świętami Bożego Narodzenia wypełnia się z pozoru zwyczajnymi gośćmi, z których każdy ma niebagatelne powody, by spędzić ten czas właśnie tam – w spokoju i w oddaleniu od zgiełku codzienności. Kiedy więc pewnego poranka amatorka nordic walkingu, Olga Mierzwińska, przed wyjściem na trening odkrywa w wannie trupa, nikt nie jest zadowolony, a najmniej właściciel, który staje na głowie, by zatrzymać gości w pensjonacie. Policja początkowo uznaje sprawę za wypadek. Jednak kiedy ta sama dziewczyna znajduje podczas spaceru kolejne zwłoki, sytuacja staje się poważna i do akcji postanawia wkroczyć detektyw Romanowski – amator krówek ciągutek i ekstrawaganckich krawatów.

Osobliwa zagadka, krzątanina podejrzanych i wreszcie duet śledczych, który szuka mordercy w niemal aktorski sposób. Magdalena Knedler potwierdza, że potrafi operować nie tylko klasyką kryminału, ale równie swobodnie wykracza poza jej ramy, aby nadać powieści autentycznego humoru. Polecam nie tylko na święta!
Miłka Kołakowska, mozaikaliteracka.pl

lenovo 1


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Nie całkiem białe Boże Narodzenie
Autor: Knedler Magdalena
Wydawnictwo: Novae Res
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 434
Numer wydania: I
Data premiery: 2017-11-08
Rok wydania: 2017
Forma: książka
Indeks: 22644657
 
średnia 4,7
5
16
4
5
3
1
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
19 recenzji
4/5
26-02-2019 o godz 17:11 Mała Pisareczka dodał recenzję:
Wow! To się nazywa nastrojowy kryminał! Przyznam szczerze, że nie spodziewałam się aż tak dobrej historii, która wciągnęła mnie od pierwszej strony. Pani Knedler już przy Panu Darcym nie żyje wiedziała, jak wprowadzić napięcie, ale tutaj przeszła samą siebie. Tylu podejrzanych dawno nie spotkałam, a że wszyscy mają tajemnice (naprawdę dobrze przemyślane!) to nie sposób nie podejrzewać wszystkich wkoło. Nie zmienia to jednak faktu, że samo rozwiązanie - choć ciekawe - nie należy do tych, po których czuje się stuprocentową satysfakcję z kryminału, ale jak sama autorka powiedziała, Nie całkiem białe Boże Narodzenie ma być przede wszystkim dobrą rozrywką, a w tej kategorii spełnia się znakomicie.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
27-12-2018 o godz 15:47 Anna Rydzewska dodał recenzję:
Większość świątecznych lektur to wzruszające, czasem trochę ckliwe, romantyczne opowieści o magii Bożego Narodzenia, w czasie którego wszystko jest możliwe. Książka Magdaleny Knedler to ich całkowite przeciwieństwo, tu święta tworzą idealną otoczkę dla tajemniczych morderstw, jakich rozwikłanie wcale nie będzie łatwym zadaniem. Już sama okładka rozpaliła moją wyobraźnię, a znajomość pióra autorki sprawiła, że z ogromną ciekawością sięgnęłam po tę pozycję. Czy detektywistyczna powieść polskiej pisarki rzeczywiście jest na poziomie dzieł utalentowanej Agathy Christie? Akcja książki zbudowana jest wokół zagadki morderstwa popełnionego w przytulnym, odległym pensjonacie, do którego zjechali się goście pragnący spokoju i prywatności. Niestety, ich życzenia w zaistniałych okolicznościach nie mają szans się spełnić. Oczywiste jest bowiem, że zbrodni dopuścił się ktoś z mieszkańców gościńca. Gdy ginie kolejna osoba, atmosfera robi się jeszcze bardziej niepokojąca. Nikt przecież nie może opuścić pensjonatu, gdyż może to wzbudzić podejrzenia, zatem wszyscy udają spokojnych i wzajemnie mierzą się podejrzliwym wzrokiem. Nie ma jednak żadnych wątpliwości, że wizja spokojnego Bożego Narodzenia staje się z każdym dniem bardziej nierealna, a świąteczny klimat został skutecznie zagrzebany. Nie odbuduje go nawet właściciel pensjonatu, który już na siłę próbuje stworzyć świąteczną, magiczną atmosferę, jaka w zasiniałych warunkach nie tylko nie udziela się nikomu, ale nawet przeszkadza. Fundamentami tej powieści są misternie skonstruowana intryga oraz zawiesista, ciasna atmosfera. Wszystko rozgrywa się na niewielkiej przestrzeni, osoby z zewnątrz nie są zamieszane, zabójcą jest ktoś spośród gości. Dość szybko przekonujemy się, że każdy oszukuje, nie sposób więc odnaleźć motyw. Nakreślone postacie są nietuzinkowe, różnorodne, każdy z nich od czegoś ucieka, ma coś na sumieniu, zatem każdy z nich może łgać, zrobi wiele, by chronić swoją prywatność. Co ciekawsze, pozorne błahostki mogą okazać się kluczem do rozwikłania zagadki, dlatego historia angażuje wszystkie zmysły, a chęć odnalezienia mordercy z każdą kolejną stroną staje się jeszcze silniejsza. "Kiedy patrzysz na drugiego człowieka, nigdy tak do końca nie wiesz, co może zrobić, co naprawdę o tobie myśli i co zamierza. Nawet jeśli się wydaje, że jego intencje są szczere." Całość przesiąknięta jest sekretami, niedomówieniami, kłamstwami, dlatego lektura wywołuje wiele intensywnych emocji, a napięcie stopniowo rośnie, zwłaszcza, że tajemnice bohaterów odkrywane są pomału. Czytelnik nie jest nawet w stanie przewidzieć, jak zagmatwane są losy postaci, dlatego zaskoczenie jest w tym wypadku stałym elementem. Na uwagę zasługuje również lekkie i sugestywne pióro autorki, a także jej umiejętności zwodzenia czytelnika. Z niesłychaną lekkością bawi się ona z nim w kotka i myszkę, manipuluje, podsuwając pod nos pozorne rozwiązania, które po chwili okazują się całkowitą pomyłką. To wszystko sprawia, iż jest on w pełni zaangażowany w rozwikłanie zagadki i nim nie dotrze do finału, nie będzie w stanie przerwać lektury. "Wszyscy kłamią. Ważne jest to, które kłamstwo ma dla nas znaczenie”. "Nie całkiem białe Boże Narodzenie" to niebanalna, wciągająca, zaskakująca powieść detektywistyczna, gdzie prym wiedzie misternie skonstruowana intryga. Początkowy brak motywu, ciasna, niepokojąca atmosfera, sieć precyzyjnych kłamstw, a w tle nie całkiem spokojne i magiczne święta. Jestem pewna, że pozycja Magdaleny Knedler zachwyci wszystkich fanów kryminałów Agathy Christie, zwłaszcza, że zakończenie naprawdę wbija w fotel, a całość dopieszczona jest dodatkowo nietuzinkowych humorem, dzięki czemu lektura jest niespotykaną przyjemnością. Polecam całym sercem!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-12-2018 o godz 18:50 Kobiece.ksz dodał recenzję:
Czas świąt Bożego Narodzenia zawsze był dla mnie magiczny i miał szczególne znaczenie. W tym radosnym czasie staram się wybierać książki do czytania tematycznie, sięgam po te w których króluje świąteczna atmosfera. Dlatego kiedy w moje ręce wpadła najnowsza powieść Magdaleny Knedler Nie całkiem białe Boże Narodzenie, kryminał z atmosferą świąt w tle zaciekawiło mnie to od razu! Akcja książki rozgrywa się w małym zagubionym w lesie pensjonacie Mścigniew niedaleko Wschowy. Olga Mierzwińska postanowiła właśnie tam z dala od zgiełku i huku wielkich miast spędzić święta Bożego Narodzenia. Nie jest jej to jednak dane, pewnego poranka Olga odnajduje w wannie trupa. Policja szybko zamyka śledztwo i uznaje to wydarzenie za nieszczęśliwy wypadek. Jednak nasza bohaterka podczas spaceru po lesie odnajduje kolejne zwłoki. Sytuacja zaczyna się komplikować. Śledztwo zostaje ponownie otwarte, a cała sprawa trafia w ręce podinspektora Grzegorza Romanowskiego, który ma swoje własne dość niekonwencjonalne metody działania. Dodatkowo policjantowi w śledztwie zaczyna pomagać jego przyjaciel Wojciech Suzin, który z zawodu jest prywatnym detektywem. Na gości pensjonatu pada lekki strach ponieważ to właśnie tam według policji ukrywa się morderca. Kto zabił? Komu uda rozwiązać się zagadkę śmierci dwóch osób i czy zabójca naprawdę przebywa w pensjonacie wśród gości? Nie całkiem białe Boże Narodzenie klimatem przypomina kryminały mistrzyni Agaty Christie. Pensjonat, zamknięte środowisko, a w nim goście, którzy chcą w spokoju spędzić święta i wśród nich morderca. Olga, główna bohaterka sama zaczyna bawić się w detektywa i prowadzić śledztwo na własną rękę. Cała książka utrzymana jest w lekkim, humorystycznym i lekko groteskowym klimacie. Autorka książki z jednej strony podrzuca nam tropy, aby czytelnik mógł rozwiązać zagadkę zabójstwa, a z drugiej myli nas, aby zbyt szybko nie wpaść na trop mordercy. Zakończenie bardzo Was zaskoczy ponieważ jest ono nieprzewidywalne, a dodatkowo wskazuje również, że będzie kontynuacja dalszych losów naszych głównych bohaterów. Polecam Wam tę książkę na długie zimowe i poświąteczne wieczory. Magdalena Knedler gwarantuje nam kryminał na dobrym poziomie połączoną z dawką świetnej rozrywki! Moja ocena: 8,5
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
24-12-2018 o godz 01:18 verylittlebooknerd dodał recenzję:
Osoby, który postanowiły spędzić święta Bożego Narodzenia w ukrytym w lesie pensjonacie Mścigniew, nie spodziewały się, że ich błogi wypoczynek zakłóci znaleziony w wannie trup. Wszystko wyglądało na nieszczęśliwy wypadek, ale sprawa zaczyna robić się jednak nieco bardziej poważna, gdy Olga, ta sama dziewczyna, która znalazła pierwsze zwłoki, odkrywa w lesie kolejne. Tego nie można już uznać za przypadek. Do akcji wkracza policjant Romanowski, który zabiera ze sobą prywatnego detektywa Suzina i przyjeżdża do pensjonatu, gdzie próbuje ustalić tożsamość mordercy, podając się za zwyczajnego gościa. Ta książka spodobała mi się już od pierwszych stron i na szczęście wrażenie to utrzymało się do samego końca. Co najważniejsze, nie sposób domyślić się, kto jest mordercą. Podejrzanym jest każdy z gości, a także właściciel, jego żona, kucharka, sprzątaczka i pielęgniarka, więc nie da się ukryć, że grono to jest całkiem spore. Romanowski, Suzin i Olga prowadzą śledztwo, zastanawiając się, która z obecnych w pensjonacie osób mogła popełnić zbrodnię. Główni bohaterowie od samego początku zdobyli moją sympatię, ale poza nimi postaci w tej książce jest jeszcze bardzo wiele, a o każdej z nich stopniowo dowiadujemy się coraz więcej. Niesamowicie podoba mi się to, że nawet te drugoplanowe postacie są niezwykle wyraziste, czymś się wyróżniają, mają swoją historię. Uwierzcie mi, dawno nie czytałam tak przyjemnie napisanej książki. W tym względzie nie jest to typowy kryminał – atmosfera nie jest ciężka i poważna, wręcz przeciwnie. Autorka podeszła do tematu bardziej na luzie, a jej bohaterowie wiedzą, co to poczucie humoru. Klimat świąteczny może nie jest dominujący w tej książce, ale stanowi przyjemne tło dla całej historii. Jeśli macie ochotę na jakąś książkę, która tematycznie wpasuje się w świąteczny czas, ale jednocześnie macie dość uroczych obyczajówek czy romansideł, „Nie całkiem białe Boże Narodzenie” jest pozycją dla was. Ta książka jest wciągająca, pełna genialnie wykreowanych bohaterów, nie brak w niej humoru, a do tego świetnie łączy świąteczny klimat z tajemniczym morderstwem. Tak, tak się da - zapewniam, że czegoś takiego jeszcze nie czytaliście!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
13-12-2018 o godz 21:38 Inthefuturelondon dodał recenzję:
Lektura tej książki była moim pierwszym w życiu spotkaniem z twórczością pani Magdaleny Knedler. Choć ta pozycja bardzo skojarzyła mi się z Niechcianym gościem, którego recenzowałam jakiś już czas temu, to postanowiłam nie pisać w tej recenzji o podobieństwach i różnicach między tymi dwiema książkami. Jesteście ciekawi, czy spodobała mi się ta książka? Zapraszam do recenzji. Olgę Mierzwińską poznajemy już na samym początku. Jest to sympatyczna, pomocna i pełna energii młoda kobieta, która, no cóż. Ma pecha z tymi trupami. Najpierw znaleziony topielec w wannie, a następnie zwłoki w lesie. Kobieta zdecydowanie na to się nie pisała. Miał być spokojny urlop, w cichym miejscu z dala od całego zła, a tu proszę. Nie zazdroszczę jej ani trochę. Muszę jednak przyznać, że ta bohaterka wzbudziła we mnie sympatię, w przeciwieństwie do pozostałych mieszkańców pensjonatu. Moim ulubieńcem mógłby zostać pan Inglot (nie, to nie on założył markę kosmetyczną), który jest polonistą i uwielbia czytać. I w normalnych warunkach prawdopodobnie tak by się stało, jednak tutaj mnie irytował. Niby nie robił nic złego, siedział tylko na stołku i czytał, nikomu nie przeszkadzał, ale... Irytował mnie swoją ciapowatością. Tak po prostu. Hmm, do tych denerwujących mnie bohaterów mogę śmiało również zaliczyć właściciela pensjonatu. Denerwował mnie tak naprawdę samą swoją postawą. Z jednej strony przykładny gospodarz, troszczący się o dobro gości, ale z drugiej strony taki święty nie jest. To, czego dopuścił się wobec swojej żony jest jak dla mnie niewybaczalne, ale o tym dowiecie się dopiero podczas lektury. Bardzo spodobał mi się styl pisania autorki. Bałam się, że pani Knedler będzie używała wyszukanych i dość trudnych słów oraz, że ta powieść zwyczajnie okaże się słaba. Jednak już po kilku stronach okazało się, że autorka posługuje się nie tylko potocznym językiem, ale i ma poczucie humoru, które totalnie trafia w mój gust. Sama historia jest naprawdę wciągająca i po pewnym czasie sama zgłupiałam, ponieważ nie wiedziałam już kogo mam podejrzewać. Autorka niby nam coś tam sugeruje, żebyśmy zwrócili uwagę na tą czy tamtego, ale jednak niby nic nie zdradza i to mi się naprawdę spodobało. Uwielbiam, kiedy książki mnie zaskakują, więc każde takie niby celowe, niby nie wprowadzenie w błąd, było dla mnie czymś super. Brzmię jak popapraniec, ale co ja poradzę, że tak mam? Powieść czyta się bardzo szybko i przyjemnie. Pierwsze spotkanie z Magdaleną Knedler uważam za naprawdę udane. Mnie ta powieść zdecydowanie umiliła kilka ostatnich wieczorów i myślę, że Wam również może je umilić. To jak, przekonałam Was? ;)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-12-2018 o godz 14:11 Bibliotecznie dodał recenzję:
Grudzień zdecydowanie wymaga przeczytania książki świątecznej, więc uznałam, że nadeszła wreszcie pora na kolejną powieść Magdaleny Knedler. Co mówicie? Że to nie jest książka świąteczna? No jak to nie jest? Okładka w lelenie jest? Jest! No to co, że trupie czaszki też są? Wkomponowały się idealnie :D Czas akcji również się zgadza. W końcu bohaterowie czekają na Boże Narodzenie. A że w ciut przerażającej atmosferze? Cóż zrobić... Olga Mierzwińska przyjeżdża do pensjonatu Mścigniew, usytuowanego na odludziu, aby spokojnie spędzić nadchodzące wielkimi krokami Święta Bożego Narodzenia. Dlaczego zdecydowała się na samotny wyjazd zamiast spędzić ten świąteczny czas z rodziną? Głównie dlatego, że bała się wracać do rodzinnej wsi po porażce, którą poniosła w jednym z najpopularniejszych programów rozrywkowych. Cała Polska widziała, jak odpadła podczas muzycznego show na żywo i była pewna, że to wydarzenie wiązałoby się z przykrymi komentarzami sąsiadów, których nie chciała słuchać. Jedynym rozwiązaniem był więc wyjazd gdzieś, gdzie nikt jej nie zna. Wybór padł na pensjonat, którego właścicielem był Tomasz Malanowski. Na miejscu okazało się, że nie ona jedna skorzystała z oferty świątecznej. Właściwie wszystkie pokoje były już zajęte przez amatorów bezstresowego spędzania świątecznego czasu. Każdemu chyba marzy się przeżywanie Bożego Narodzenia bez nerwów związanych z wszystkimi przygotowaniami. I było naprawdę nieźle, do momentu, w którym Olga znalazła... topielca. Policja uznaje tę śmierć za wypadek. Nie wszyscy jednak są tego samego zdania. Poza tym nie mija wiele czasu, a nasza bohaterka znajduje kolejnego denata, choć właściwie ten przez chwilę jeszcze żyje, kiedy kobieta natrafia na niego podczas spaceru, niedaleko pensjonatu. Robi się naprawdę upiornie... W wyniku śmierci jednego z gości, niejakiego Heinego Steinera, w pensjonacie pojawiają się dwaj mężczyźni, Grzegorz i Wojciech. Jeden z nich to podinspektor z Komendy Powiatowej Policji we Wschowie, a drugi - prywatny detektyw. Panowie są przyjaciółmi, chociaż ich drogi rozeszły się jakiś czas temu. I są, rzecz, jasna, "na urlopie", a o ich profesjach czy celu przybycia nikt w pensjonacie nie ma pojęcia. Jedynie Olga odkrywa prawdę, co pozwala jej uczestniczyć w tajnych działaniach operacyjnych mężczyzn. W toku prowadzonego śledztwa pojawia się coraz więcej trupów w szafie i okazuje się, że nikt nie jest tak do końca kryształowo czysty i niewinny... Niesamowicie lubię czytać Magdę Knedler. Dlaczego? Trudno określić to w skrócie. O tym, jakim pięknym językiem posługuje się autorka, pisałam już we wcześniejszych recenzjach i podtrzymuję swoje zdanie w tym temacie. Cud, miód i orzeszki, no :-) Innym z powodów jest płynność czytania, jaką osiągam podczas lektury jej powieści. Na czym polega owa płynność? W moim przypadku głównie na tym, że nie zgrzytam zębami, kiedy w co trzecim akapicie natrafiam na źle odmienione wyrazy, literówki czy zjedzone litery. Dobra, tutaj też je znalazłam (bo przecież nie byłabym sobą, nie? :D), ale jakieś 10 błędów na 343 strony to naprawdę pryszcz. Zatem - płynęłam sobie przez kolejne rozdziały z błogim uśmiechem na twarzy, ewentualnie chichrając się przy dialogach wspomnianej Olgi i dwóch śledczych. Bardzo spodobała mi się relacja kobiety i podinspektora Grzegorza, wcale nie romansowa, nie liczcie tutaj na taki wątek. Fabuła zmierza w zupełnie innym niż miłosny kierunku. Bohaterowie zostali stworzeni z dbałością o wszelkie szczegóły i opisani bardzo plastycznie. W trakcie lektury pojawiali się w mojej wyobraźni zupełnie naturalnie. Autorka dawkowała informacje z nimi związane, aby niepostrzeżenie wpleść je w fabułę i dostarczyć czytelnikowi materiału do rozmyślań. Tu właśnie jest ukryty klimat powieści Agathy Christie. Wraz z pisarką zmierzamy powoli do celu, odkrywając fakty z życia poszczególnych postaci, by w kulminacyjnym punkcie poskładać wszystkie elementy układanki (albo nie :D) i poznać zakończenie. Przebywamy w pensjonacie, a więc na zamkniętym terenie, i mamy do dyspozycji określoną liczbę podejrzanych. Wśród nich ukrywa się morderca. Kto nim jest? I jaki miał motyw? Czy dwie zbrodnie mają ze sobą coś wspólnego? Humorystyczne sytuacje i dowcipne dialogi, napięcie rosnące z każdą stroną, wiszący nad głową topór ukrywającego się wśród gości mordercy, kłamstwa i niedomówienia to tylko mały wycinek tego, co czeka Was, jeśli sięgnięcie po tę powieść. Ja bawiłam się świetnie! I na zakończenie, wiecie co jest najfajniejsze w tej powieści? Przytoczę fragment (spokojnie, żadnych spojlerów nie będzie!): " (...) Aha, Grzechu... Chyba mam dla nas kolejną sprawę." Rozumiecie, co to oznacza? ;-)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
05-12-2018 o godz 11:54 soniq2007 dodał recenzję:
Super się czyta
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-12-2018 o godz 18:19 Anonim dodał recenzję:
Lekki kryminał w świątecznej scenerii. Czyta się łatwo, lekko i przyjemnie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
27-06-2018 o godz 19:36 Magdalena Gazda dodał recenzję:
Super wciągający kryminał
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
22-01-2018 o godz 09:34 Jelenka dodał recenzję:
jelenka.pl Do tej pory nie miałam styczności z twórczością Magdaleny Knedler. Dlatego jako pierwszą książkę w nowym roku postanowiłam przeczytać poniekąd „świąteczną” powieść autorki. Miałam nadzieję, że to będzie udane spotkanie. ZARYS FABUŁY W małej miejscowości gdzieś pośrodku niczego znajduje się pensjonat o wdzięcznej nazwie Mścigniew. Do tegoż przybytku z okazji Świąt Bożego Narodzenia i Nowego Roku zjeżdża się kilkoro gości, którzy z jakichś powodów nie pragną spędzić tych kilku dni w tradycyjny, polski sposób. Ich spokój burzy jednak trup w wannie… BOHATEROWIE To jak autorka kreuje swoich bohaterów to istna bajka. Nie zdradzając zbyt wiele przedstawia konkretną postać bardzo wyraziście. Jednocześnie stawia przed czytelnikiem kilka znaków zapytania i nieodkrytych tajemnic. Postacie może i są zbudowanie nieco stereotypowo, ale mi to zupełnie nie przeszkadzało. Mamy więc m.in. neurotycznego właściciela, małżeństwo modnych hipsterów, zgryźliwego wdowca, divę ze spalonego teatru, nawróconego alkoholika czy oczytanego nauczyciela. Bardzo lubię kiedy autor kreując bohaterów odnosi się do różnych tekstów kultury. A Magdalena Knedler robi to bardzo dobrze. A i są jeszcze śledczy. Prywatny detektyw z drogimi dodatkami oraz samotny podinspektor. Dawniej się przyjaźnili, ale obecnie nie pałają do siebie miłością. Mimo to duet jaki tworzą sprawdza się w przypadku spraw nietuzinkowych. Śledztwo śledztwem, ale na uwagę zasługuje ciekawa relacja tych dwóch bohaterów. Wojtek Suzin i Grzegorz Romanowski są bardzo oszczędni w okazywaniu emocji. Kiedy muszą zamieszkać razem w małym pokoiku, skumulowane przez lata żale i pretensje muszą znaleźć swoje ujście. KTO ZABIŁ? A no nie wiadomo, ale przez ponad 400 stron razem z bezbłędnym duetem detektywistycznym prowadzimy śledztwo. Przy okazji poznajemy każdego gościa pensjonatu i jego gospodarzy. Kolejne niuanse i skrywane tajemnice wychodzą na światło dzienne, kompletnie nie rzucając światła na prowadzone dochodzenie. Akcja książki obejmuje jedynie kilka dni. Niby niewiele. Bo niby ile może się wydarzyć w ciągu sześciu dni? Tak ograniczony czas zmusza do wnikliwej obserwacji i wyłapywania spojrzeń, gestów, półsłówek i niuansów. To jest niezwykle rozkoszne! Szczególnie w świątecznej atmosferze pozornej niewinności z iście świąteczną playlistą w tle. ZAKOŃCZENIE I NIEŚCISŁOŚCI Niestety zakończenia i rozwiązania sprawy domyśliłam się dosyć szybko. Na szczęście nie popsuło mi to detektywistycznej zabawy podczas dalszej lektury. Miałam jednak nadzieję, że wydarzy się coś więcej, coś złego, coś groźnego. A skończyło się bardzo grzecznie i przewidywalnie. Drugą rysą na szkle jest nieścisłość związana ze skokami narciarskimi. Akcja książki rozgrywa się tuż przed Świętami Bożego Narodzenia w 2016 roku. Jeden z bohaterów ogląda transmisję skoków narciarskich 23 grudnia. Obecnie jestem obeznana w świecie tego sportu i jego kalendarium. Stąd też wiem, że tuż przed wigilią nie odbywają się żadne konkursy, nie tylko w Pucharze Świata. Jeśli to miała być wymówka tego bohatera, to dlaczego żaden z reszty bohaterów nie przyłapał go na kłamstwie? Albo nie wykazał jakichkolwiek wątpliwości? PODSUMOWANIE Moje pierwsze spotkanie z twórczością Magdaleny Knedler okazało się być bardzo udane. Autorka świetnie wykreowała bohaterów upychając ich zawiłe życiorysy w jednym małym pensjonacie. Morderstwo to nic przy skumulowanych emocjach bohaterów. A to wszystko podane jest lekkostrawnym i nieco ironicznym sosie. Towarzyszący błyskotliwy humor jest zawsze na miejscu i zawsze w punkt. Ta powieść jest idealna na zimowe wieczory. Gwarantuję dobrą zabawę i bardzo przyjemnie spędzony czas. Mimo dwóch rys na szkle jest na prawdę godna polecenia. Rozrywka w czystej postaci. Zdecydowanie sięgnę po więcej tytułów autorki. Książka Magdaleny Knedler to świetny materiał na film. Chętnie obejrzałabym komedię kryminalną z pensjonatem Mścigniew w roli głównej. Książka „Nie całkiem białe Boże Narodzenie” w trzech słowach: błyskotliwa, świeża, niekoniecznie na święta
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
08-01-2018 o godz 23:50 Agnieszka Karolczak dodał recenzję:
Świetna narracja , wartka akcja,czyta się jednym tchem . Bravo
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
06-01-2018 o godz 11:13 Ida dodał recenzję:
fantastycznie sie czyta. to jest polska Aghata Christie 21 wieku!!! czy jak K. Chesterton piszacy "Father Brown". Ksiazka godna polecenia. mam nastepna ulubiona pisarke.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
03-01-2018 o godz 12:21 Domi czyta dodał recenzję:
RECENZJA Premiera: 8.11.2017 „Romanowski, niestety, nadal nie potrafił niczego udowodnić. Wiedział, że jego teoria jest w miarę spójna i ma sens. Kiedy wczoraj patrzył na wszystkie czynności wykonywane przez Olgę, jeszcze mocniej utwierdził się w tym przekonaniu. Obraz uzupełniały poszlaki. Ślady znalezione w łazience, metocard pod łóżkiem, informacje zebrane od gości. Romanowski był więc prawie pewny, jak dokonano morderstwa, ale wciąż nie widział, kto go dokonał i dlaczego. Ci ludzie tutaj…” – fragment powieści. Recenzję najnowszego kryminału Magdaleny Knedler pt. „Nie całkiem białe Boże Narodzenie” rozpocznę dość przewrotnie. Znacie disnejowski hit dla dzieci (i nie tylko ;)) „Kraina lodu”? Znaczącą rolę gra tam bałwanek Olaf, wygadana postać z wielkim sercem. W jednej ze scen, kiedy Olaf zbytnio zbliża się do buchającego ogniem kominka, żeby ratować swoją przyjaciółkę – księżniczkę Annę, pada z jego ust ważna kwestia: „bo dla niektórych to warto się roztopić”. No, a w kontekście książki Magdy można by tę kwestię z powodzeniem przekuć na: „bo dla niektórych to warto zamordować”. Poza tym, zimowe okoliczności przyrody łączą te dwie historie, stąd to moje pokrętne skojarzenie. Zaintrygowani? Mam nadzieję, bo Knedler stworzyła kryminał, w którym poszukiwanie motywu zbrodni oraz dotarcie do mordercy to nie lada gratka, ponieważ autorka pokusiła się o jakże udane randez–vous z konwencją znaną z klasycznych kryminałów Agathy Christie. Mamy tu zatem niewielką przestrzeń, w obrębie której dochodzi do morderstwa; mamy dość hermetyczną grupę potencjalnych sprawców, z których każdy skrywa wstydliwe sekrety, a wreszcie mamy śledczych – zarówno profesjonalistów, jak i amatorów, którzy z sherlockowską dokładnością analizują dowody i tropią poszlaki. Obraz ten uzupełniają barwnie opisane okolice Wschowy w województwie lubuskim, w której to lokalizacji autorka uruchomiła uroczy pensjonat „Mścigniew”, stanowiący oazę spokoju i relaksu. Jest tak jednak do czasu, kiedy jeden z hotelowych gości traci życie w okolicznościach tylko z pozoru wyglądających na nieszczęśliwy wypadek… Autorka na kartach swojej dziewiątej powieści powołała do życia plejadę pełnokrwistych bohaterów, którzy skumulowani w jednym miejscu tworzą mieszankę wybuchową. Powiązania między nimi, interpersonalne napięcie, grzechy ciężkie i nieistotne w ostatecznym rozrachunku grzeszki wychodzą na jaw wraz z postępami w śledztwie prowadzonym przez osobliwe, ale niewątpliwie skuteczne i sympatyczne trio: podinspektora Grzegorza Romanowskiego, prywatnego detektywa Wojciecha Suzina oraz Olgę Mierzwińską – osóbkę, która miała w planie spędzić Boże Narodzenie w błogiej atmosferze z dala od zgiełku miasta, a przyszło jej wpaść w sam środek krwawych zdarzeń. Nie mogę w tym miejscu nie wspomnieć o moim drugoplanowym ulubieńcu, aspirancie Przemku Lubowiczu – genialnej postaci, będącej perełką w policyjnych szeregach z uwagi na nieskalaną rutyną bystrość umysłu oraz wyssaną z mlekiem matki literacko-kulturalną wiedzę. Gdyby nie Lubowicz postępy w dochodzeniu mogłyby być dużo wolniejsze. Ogólnie rzecz ujmując, fabuła tej powieści prowadzona jest po mistrzowsku, ponieważ cienkie nitki prawdy przeplatają się z żeglarskimi linami kłamstw, co niejednokrotnie wyprowadziło mnie na manowce przy ustaleniu tego, kto rzeczywiście zabił. Ku mojej satysfakcji, Knedler tworzy książki z żelazną konsekwencją i bez względu na to, czy spod jej pióra wychodzi powieść obyczajowa, czy kryminalna, czaruje czytelników kunsztownym, ale nie napuszonym językiem, literacko-kinematograficznymi odniesieniami oraz realistycznymi opisami miejsc – w przypadku „NCBBN” jest to Lgiń wraz z przylegającymi do niego lasami i jeziorem oraz Wiedeń, do którego prowadzi życiorys ofiary morderstwa w przeddzień Bożego Narodzenia. Do tego wszystkiego dochodzi psychologiczna niemal analiza ludzkich przywar oraz motywów działania, popychających człowieka do zdrady, oszustwa, a nawet… zabójstwa. I nic to, że wokół rozbrzmiewają dźwięki świątecznych piosenek (autorka funduje nam przebieżkę po najbardziej znanych świątecznych nutach, przemycając własną opinię na ich temat za sprawą swoich bohaterów), a zapach piernika smakowicie drażni zmysł powonienia (niech żyje moc wyobraźni!). Książkę tę można bowiem z powodzeniem czytać o każdej porze roku. Biorąc pod uwagę wyżej opisane kwestie, nie boję się okrzyknąć Magdaleny Knedler „polską Agathą Christie” i domagam się wręcz kolejnych perypetii teamu Romanowski, Suzin & Mierzwińska, na co jednoznacznie wskazuje zakończenie książki. Mam nadzieję, że zarówno autorka, jak i Wydawnictwo „Novae Res” mają takową kontynuację w planach i niebawem o niej usłyszymy. Trzymam również kciuki za utrzymanie dotychczasowego wysokiego poziomu graficznego okładek dedykowanych powieściom wrocławskiej pisarki, ponieważ idealnie oddają one ich charakter oraz fantastycznie prezentują się na półce czy na zdjęciach. Czytajmy Knedler, bo warto! www.facebook.com/domiczyta
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
29-12-2017 o godz 10:20 dzoana78 dodał recenzję:
Polecam. Szybka przesyłka, już na następny dzień. Ciekawa lektura.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-12-2017 o godz 19:04 Joanna Aftanas dodał recenzję:
„Nie całkiem białe Boże Narodzenie” to moja pierwsza długa przygoda z piórem Magdaleny Knedler. Wcześniej miałam przyjemność czytać jedynie jej opowiadanie w świątecznej antologii „Pensjonat pod świerkiem”. „Nie całkiem białe Boże Narodzenie” to jedna z wielu świątecznych pozycji – aczkolwiek zupełnie inna niż wszystkie, które do tej pory udało mi się przeczytać. Co się kryje za nietypową okładką opatrzoną w skandynawski wzór? "Wszyscy kłamią. Ważne jest to, które kłamstwo ma dla nas znaczenie”. Zagubiony w lesie pensjonat Mścigniew tuż przed świętami Bożego Narodzenia wypełnia się z pozoru zwyczajnymi gośćmi, z których każdy ma niebagatelne powody, by spędzić ten czas właśnie tam – w spokoju i w oddaleniu od zgiełku codzienności. Kiedy więc pewnego poranka amatorka nordic walkingu, Olga Mierzwińska, przed wyjściem na trening odkrywa w wannie trupa, nikt nie jest zadowolony, a najmniej właściciel, który staje na głowie, by zatrzymać gości w pensjonacie. Policja uznaje sprawę za wypadek, gdy jednak ta sama dziewczyna znajduje podczas spaceru kolejne zwłoki, sytuacja staje się poważna i do akcji postanawia wkroczyć detektyw Poziomka – amator krówek ciągutek i ekstrawaganckich krawatów. Galeria oryginalnych postaci, gęstniejąca z dnia na dzień atmosfera i odkrywane jedno po drugim kłamstwa gości, z których każdy ma coś do ukrycia – a wszystko przy dźwiękach świątecznych przebojów i w blasku choinkowych lampek. „Nie całkiem białe Boże Narodzenie” jest przede wszystkim dobrze napisanym kryminałem umieszczonym pośród zimowej scenerii wielkopolskich lasów. Akcja toczy się w pensjonacie Mścigniew, który przyciągnął na okres przed i świąteczny różne osobowości. Każdy z pensjonariuszy przybywając kierował się innymi potrzebami, lecz prawie każdy chciał spędzić święta w nietradycyjny sposób. Mnogość i różnorodność postaci wykreowanych przez autorkę dodaje powieści ogromnego ubarwienia. Bohaterowie są bardzo autentyczni, każdy ma swoją historię, swój bagaż doświadczeń i problemów, przed którymi pragnął się schować i przeżyć święta wśród obcych ludzi, przy nieustająco płynących z głośników melodii świątecznych. I wszystko to udało by się, gdyby nie znaleziony w wannie trup... „Nie całkiem białe Boże Narodzenie” nie jest pozycją sielsko – świąteczną, ale i takich akcentów w powieści nie zabrakło. To dobrze skrojona powieść detektywistyczna, choć jak sama autorka zauważa, z przymrużeniem oka i łamiąca schematy. W ostatnim czasie wiele wydawnictw proponuje nam całą gamę spokojnych i pełnych ciepła powieści, wzniecających w sercu żar i magię świąt. Tymczasem Magdalena Knedler z pełnym rozmysłem wyłamała się z tego utartego szlaku. Stworzyła fascynujący obraz śledztwa, a także studium ludzkiej psychiki. Pokazała, że ludzie na co dzień noszą maski założone na twarzy, a święta wcale nie skłaniają do ich ściągnięcia. „Nie całkiem białe Boże Narodzenie” to powieść skrojona na miarę kryminałów mistrzowskiego pióra Agathy Christie, które osobiście bardzo lubię. Podczas czytania wyraźnie widać, że autorka poświęciła tej jej bardzo dużo serca i pracy. Doskonały research jest czytelny od pierwszej do ostatniej strony, co bardzo mi się podobało, dzięki temu powieść jest autentyczna i wiarygodna. Wszak nie każde Boże Narodzenie musi być białe i czyste jak śnieg... Akcja toczy się wartko, jest intrygująca i ciągle towarzyszą nam niewiadome, które plączą się między sobą wraz z gośćmi pensjonatu Mścigniew. To wszystko razem spięte daje niesamowity efekt. Zagadka kryminalna porwała mnie doszczętnie. Jak to mam w zwyczaju pilnie zbierałam fakty i łączyłam je ze sobą, by do spółki z Grzegorzem, Wojtkiem i Olgą znaleźć sprawcę i odkryć jakimi motywami się kierował. Powieść należy do tych kryminałów, które z przyjemnością się czyta – treść silnie oddziałuje na wyobraźnię, a szare komórki aż świszczały mi podczas prowadzonego śledztwa. Jestem bardzo zadowolona, że szeroka fabuła nie ociekała krwią ani brutalnością. Akcja prowadzona przez policjanta i detektywa opierała się na sztuce dedukcji i dokładnej analizie faktów oraz poszlak. Nie będzie zatem przesadne jeśli porównam tych dwóch bohaterów do Sherlocka Holmesa i Doktora Watsona. „Nie całkiem białe Boże Narodzenie” Magdaleny Knedler to nieszablonowa propozycja spędzenia świąt w zupełnie innym stylu. Obok tej powieści zdecydowanie nie można przejść obojętnie, a miłośnicy kryminałów będą zadowoleni i w pełni usatysfakcjonowani taką lekturą w okołoświątecznym okresie i nie tylko. Za egzemplarz do recenzji serdecznie dziękuję Wydawnictwu Novae Res. PS. Zakończenie daje nadzieję na dalsze nowe przygody. :) na które ja zdecydowanie już czekam. Recenzja na: http://przeczytajka.blogspot.com/2017/12/nie-cakiem-biae-boze-narodzenie.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
14-12-2017 o godz 18:41 anna sukiennik (Rudaczyta) dodał recenzję:
"So this is Christmas and what have you done?". No właśnie, "co zrobiłeś"? Dwa trupy. I policja musi się, za przeproszeniem, obsrywać ze śledztwem w przeddzień wigilii i Świąt Bożego Narodzenia. Wielkopolska. Mścigniew, uroczy pensjonat położony na terenie parku krajobrazowego w malowniczym zakątku Polski. Cisza, spokój, czas na refleksję, zadumę. I typowa, polska, nie całkiem biała zima. Czyli opady deszczu ze śniegiem, plucha, wiatr i +3 stopnie Celsjusza na termometrze. No iście magiczna i romantyczna aura. Pensjonariusze dworku bynajmniej nie planują rodzinnych, tradycyjnych Świąt Bożego Narodzenia. Każdy gość ucieka od tradycji, od mokrych buziaków ciotki Jadźki, od sztucznej gadki z dawno niewidzianym kuzynem i od opychania się śledziową sałatką w akompaniamencie słów "jedz, jedz, bo się zmarnuje". Każdy z gości pana Tomasza – właściciela dworku – ma swoje powody, aby tak, a nie inaczej spędzać tegoroczne Święta Bożego Narodzenia. Ale trup w wannie przekreśla plany wszystkich. A kolejny trup znaleziony w lesie nieopodal dworku przesądza sprawę – wśród gości ukrywa się morderca. Do akcji wkracza wspaniałe trio: miłośnik krówek ciągutek i Alice Munro (rety, jaki dziwoląg=D) podinspektor Grzegorz Romanowski, ekscentryczny i elegancki prywatny detektyw Wojciech Suzin oraz Olga Mierzwińska, która próbuje przetrawić niepowodzenie i pogodzić się z porażką . Takich dwóch, jak ich trzech nie było ani jednego! Noooo, chyba że Herkules Poriot ;) Pani Knedler... jeśli kryminały to tylko takie jak ten =) na polskiej ziemi, z polskimi przywarami, w klimacie absurdu i z komizmem sytuacyjnym. Żadne tam Szwecje, Norwegie czy inne Skandynawie;) Nie całkiem białe Boże Narodzenie to ukłon w stronę kryminałów Agathy Christie ale z zachowaniem specyficznego, polskiego klimatu. Rola Herkulesa (albo Panny Marple) przypada Grzegorzowi, Oldze i Wojtkowi, którzy w dość nietypowy sposób usiłują dotrzeć do prawdy, znaleźć zabójcę, ale przede wszystkim próbują zrozumieć. Bo absolutnie każdy z pensjonatu jest podejrzany, każdy kłamie, coś ukrywa i coś przemilcza. Ale żadna z osób obecnych zdaje się nie mieć motywu. Nie całkiem białe Boże Narodzenie to nie całkiem poważny kryminał, takie mrugnięcie okiem w stronę czytelnika. Brak pościgów, tryskającej zewsząd krwi, socjopatów, psychopatów i wartkiej akcji. Detektywistyczne trio popija herbatę, snuje teorie spiskowe, przeprowadza symulacje, podsłuchuje, obserwuje. Wzorem Poriota skupiają się na wnikliwej analizie faktów, pozornie nic nie znaczących zdarzeń i słów. Jakieś buty, wiadro z mydlinami, ślady łopaty i kłamstwa. Niedomówienia. Tajemnice. Finał kryminalnej afery w Mścigniewie jest pyszny jak krówka ciągutka, którymi zajada się Grzegorz. Czy to w powieściach obyczajowych, czy kryminalnych autorka przemyca do testu garść kultury i nauki;) W Nie całkiem białym Bożym Narodzeniu przebrzmiewa bowiem typowo świąteczna nuta – przekrój najpopularniejszych kolęd i utworów świątecznych (które uwielbiam). Mamy także sporo odwołań do twórczości wspomnianej Agathy Christie i Alice Munro (opowiadanie utkane na kanwie paralipsy musi być genialne – nie omieszkam sprawdzić, chociaż upodobań Grzegorza nie podzielam;)). Jest ciekawie, jest klimatycznie i mimo zmiennej aury, topniejącego śniegu bardzo swojsko i rodzinnie. Po cichutku liczę, że z Grzegorzem&Olgą&Wojciechem spotkam się raz jeszcze. Np.: w Wielkanoc?;) Serdecznie i świątecznie – polecam =) http://tylkoskonczerozdzial.blogspot.com/2017/12/nie-cakiem-biae-boze-narodzenie.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
05-12-2017 o godz 20:58 Czytam i oglądam dodał recenzję:
Z panią Magdalenę Knedler znam z kilku jej wcześniejszych dokonań literackich i mniej więcej wiedziałam, czego się spodziewać. Jeśli nie znacie autorki, to wiedzcie, że jej styl pisania jest bardzo przystępny, nie męczący, wręcz czytanie jej książek to czysta przyjemność i często znakomita rozrywka, utrzymana na wysokim poziomie literackim. W każdym razie kiedy raz zatopicie się w lekturze, to ciężko się potem oderwać od danej pozycji. Podobnie było u mnie z książką "Nie całkiem białe Boże Narodzenie". Pozycja ta została utrzymana w klimatach okołoświątecznych, ale z cudownym wątkiem kryminalnym, który z każdą kolejną stroną czy rozdziałem zostaje co raz bardziej zagmatwany i w całości nas pochłania.  Pani Magdalena wykreowała świetną historię, w której w zasadzie do końca nie jesteśmy pewni, kto tak naprawdę był tajemniczym mordercą - osobiście się Wam przyznam, że chybiłam w typowaniu :) Nie ma tu postaci jednostronnych, jednolitych. Każda z osób występujących w książce wnosi ze sobą własną historię, tworząc niejako osobny, ale jakże interesujący wątek. Powolutku poznajemy wszystkich mieszkańców pensjonatu Mścigniew, co daje nam możliwość eliminacji z każdą kolejną mijaną stroną potencjalnego mordercy. Na ogromny plus zasługuje kreacja głównych postaci, które w zasadzie ciągną w całości tę powieść a także akcję dziejącą się momentami dość sennie i melancholijnie. Zarówno cudowny duet Wojtka z Grzegorzem, jak i Olga, która z czasem do nich dołącza, tworzą zgrany zespół, który jest kołem napędowym historii zawartej w powieści i my - czytelnicy, zostajemy niejako wciągnięci w tę grę poszukiwań, dochodzenia do prawdy i próbowania rozwikłania "na własną rękę" zagadki morderstwa. To było naprawdę świetne uczucie :) Niewątpliwie na uwagę zasługuje również bardzo precyzyjne opisanie działań policyjnych, które jak się okazuje autorka zbierała "na własnej skórze". W bardzo ciekawy sposób opisała, praktycznie rozkładając na czynniki pierwsze, całą drogę dochodzenia jaką przeprowadza policja podczas odkrywania kolejnych kart śledztwa. Bardzo mi się ten aspekt w tej książce podobał i jest on mocną stroną tej pozycji. Książka "Nie całkiem białe Boże Narodzenie" to tak naprawdę świetny kryminał opatrzony lekką dozą humoru, utrzymany w lekko melancholijnym klimacie, gdzie wątki poszczególnych postaci przeplatają się pomiędzy sobą, tworząc tym samym ciekawą propozycję na okołoświąteczny nastrój. Nie znajdziecie tu ckliwego romansu, czy też typowej obyczajówki nastawionej na wprowadzenie czytelnika w świąteczny klimat. Jest to całkowicie inna, ale jednocześnie bardzo ciekawa powieść, którą bez wątpienia mogę Wam polecić!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
05-11-2017 o godz 16:51 Mozaika Literacka dodał recenzję:
Dworek Mścigniew zaprasza na święta dalekie od wszelkich tradycji! Boże Narodzenie za pasem, a w wannie jednego z gości zamiast karpia pływa… najprawdziwszy trup. Osobliwa zagadka, krzątanina podejrzanych i wreszcie duet śledczych, który szuka mordercy w niemal aktorski sposób. Magdalena Knedler potwierdza, że potrafi operować nie tylko klasyką kryminału, ale równie swobodnie wykracza poza jej ramy, aby nadać powieści autentycznego humoru. Dzieje się tu dużo i trzeba przyznać, że Nie całkiem białe Boże Narodzenie to iście kryminalna żonglerka, która fascynuje, relaksuje i rozśmiesza, ale jednocześnie wymaga naprawdę czujnego nosa. Polecam nie tylko na święta! Cała recenzja na stronie: http://www.mozaikaliteracka.pl/2017/11/nie-cakiem-biae-boze-narodzenie.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
02-11-2017 o godz 07:28 Justyna dodał recenzję:
Jeszcze się za nią nie zabrałam , ale po wstępnym wglądzie mogę stwierdzić , że książka zapowiada się naprawdę bardzo fajnie, przeczytałam tylko pierwsze trzy strony a fabuła mnie od razu wciągnęła. Napisana jest z humorem, i lekkością, jeśli chcesz się oderwać choć na chwilę od trudów codzienności to polecam tę książkę....
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Ucieczka w zniewolenie Socha Karolina Agata
0/5
31,99 zł
42,99 zł
premium 30,39 zł
Inne z tego wydawnictwa # to o nas Piotr C.
4.4/5
32,24 zł
42,99 zł
premium
Inne z tego wydawnictwa Córeczki Bednarek Adrian
4.4/5
33,74 zł
44,99 zł
premium
Inne z tego wydawnictwa Po drugiej stronie jeziora Karecka Agnieszka
4.7/5
31,99 zł
37,99 zł
premium 30,39 zł
Inne z tego wydawnictwa Bramy Kijowa. Trylogia piastowska. Tom 2 Kochman Grzegorz
0/5
37,99 zł
44,99 zł
premium 36,09 zł
Inne z tego wydawnictwa Szpony diabła Boszko-Rudnicki Marek
4/5
35,99 zł
39,99 zł
premium 34,19 zł
Inne z tego wydawnictwa Wielkie, włoskie wakacje Kosowska Jolanta
0/5
26,99 zł
35,99 zł
premium 25,64 zł
Inne z tego wydawnictwa Aż do śmierci Chmiel Marcin
0/5
31,99 zł
37,99 zł
premium 30,39 zł
Inne z tego wydawnictwa Za dwie minuty wiosna Zarzeczna Monika
4.6/5
31,99 zł
37,99 zł
premium 30,39 zł
Inne z tego wydawnictwa Setki milionów dolarów A. Izabela
4.7/5
28,49 zł
31,99 zł
premium 27,06 zł
Inne z tego wydawnictwa Król. Część 1 Adamczyk Grażyna
0/5
33,49 zł
44,99 zł
premium 31,81 zł
Inne z tego wydawnictwa Ten wyrażający uległość Opracowanie zbiorowe
0/5
29,99 zł
39,99 zł
premium 28,49 zł
Inne z tego wydawnictwa Majka Sosnowska Ewa
0/5
23,99 zł
31,99 zł
premium 22,79 zł
Inne z tego wydawnictwa Bez litości i przebaczenia Leszczyński Mariusz
4.6/5
33,99 zł
37,99 zł
premium 32,29 zł
Inne z tego wydawnictwa Andyjski dysk Kierzk Czesław
0/5
34,99 zł
46,99 zł
premium 33,24 zł
Inne z tego wydawnictwa Szepty przeszłości Breś Milena
0/5
22,49 zł
29,99 zł
premium 21,36 zł
Inne z tego wydawnictwa Excalibur. Dziedzictwo ludzkości Chmielecka Delfina
0/5
28,49 zł
37,99 zł
premium 27,06 zł
Inne z tego wydawnictwa Mord Rychner Jan
0/5
19,99 zł
25,99 zł
premium 18,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Dług krwi Gołębiowski Grzegorz
0/5
23,99 zł
31,99 zł
premium 22,79 zł
Inne z tego wydawnictwa Ciemność zła Waszak Dawid
0/5
28,49 zł
37,99 zł
premium 27,06 zł
Inne z tego wydawnictwa Pierwszy raz Czykierda-Grabowska Agata
4.7/5
30,49 zł
34,00 zł
premium 28,96 zł
Inne z tego wydawnictwa W niewoli cienia Nejman Monika Anna
4/5
34,99 zł
38,99 zł
premium 33,24 zł
Inne z tego wydawnictwa Zakochana w Barcelonie Wawrykowicz Anna
0/5
28,49 zł
37,99 zł
premium 27,06 zł
Inne z tego wydawnictwa Kalejdoskop Turek Danka
0/5
29,99 zł
39,99 zł
premium 28,49 zł
Inne z tego wydawnictwa Szósty. Po latach Lingas-Łoniewska Agnieszka
4.7/5
25,50 zł
34,00 zł
premium
Inne z tego wydawnictwa Uczeń Nekromanty. Tom 1 Raj E.
4.7/5
47,49 zł
52,99 zł
premium 45,11 zł
Inne z tego wydawnictwa Kroniki Lenny'ego: Syberia Sosnowska Ewa
0/5
28,49 zł
37,99 zł
premium 27,06 zł
Inne z tego wydawnictwa Pokutnicy Dudek Bartosz
0/5
22,49 zł
29,99 zł
premium 21,36 zł
Inne z tego wydawnictwa Dziewczyna o chabrowych oczach Cachee Catherine
4.4/5
38,49 zł
42,99 zł
premium 36,56 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Nic oprócz strachu Knedler Magdalena
4.1/5
33,99 zł
37,90 zł
premium 27,19 zł
strona produktu - rekomendacje Iluzjonista Mróz Remigiusz
3.7/5
27,93 zł
39,90 zł
premium 25,94 zł
strona produktu - rekomendacje Miłość leczy rany Bonda Katarzyna
3.5/5
34,93 zł
49,90 zł
premium 32,44 zł
strona produktu - rekomendacje Pacjentka Michaelides Alex
4.3/5
23,99 zł
39,99 zł
premium
strona produktu - rekomendacje Kształt nocy Gerritsen Tess
2.9/5
30,99 zł
36,90 zł
premium 29,44 zł
strona produktu - rekomendacje Ta, która musi umrzeć Lagercrantz David
3.7/5
33,99 zł
39,99 zł
premium 32,29 zł
strona produktu - rekomendacje Zapach śmierci. David Hunter. Tom 6 Beckett Simon
4.3/5
27,99 zł
39,99 zł
premium 25,99 zł
strona produktu - rekomendacje Szeptacz North Alex
4.3/5
33,49 zł
39,90 zł
premium 27,93 zł
strona produktu - rekomendacje Pakiet: Behawiorysta / Iluzjonista Mróz Remigiusz
4.1/5
49,99 zł
59,90 zł
premium 41,93 zł
strona produktu - rekomendacje Sitwa Świst Paulina
4.3/5
19,99 zł
39,90 zł
premium 17,99 zł
strona produktu - rekomendacje Syrenka. Saga o Fjallbace. Tom 6 Lackberg Camilla
4.6/5
24,99 zł
29,90 zł
premium 23,74 zł
strona produktu - rekomendacje Wyrok Mróz Remigiusz
4.0/5
33,49 zł
39,90 zł
premium 31,81 zł
strona produktu - rekomendacje Żmijowisko Chmielarz Wojciech
4.5/5
33,49 zł
39,90 zł
premium 27,93 zł
strona produktu - rekomendacje Żmijowisko Chmielarz Wojciech
4.5/5
33,49 zł
39,90 zł
premium 31,81 zł
strona produktu - rekomendacje Poszukiwanie Link Charlotte
4/5
35,99 zł
42,90 zł
premium 34,19 zł
strona produktu - rekomendacje Pokrzyk Puzyńska Katarzyna
4.3/5
35,49 zł
42,00 zł
premium 33,71 zł
strona produktu - rekomendacje Chyłka. Kasacja Mróz Remigiusz
3.9/5
33,49 zł
39,90 zł
premium 31,81 zł
strona produktu - rekomendacje Chciwość Elsberg Marc
3.9/5
29,99 zł
49,99 zł
premium 27,99 zł
strona produktu - rekomendacje Kasacja. Joanna Chyłka. Tom 1 Mróz Remigiusz
4.4/5
29,49 zł
34,90 zł
premium 28,01 zł
strona produktu - rekomendacje Klątwa Czornyj Max
4.2/5
33,49 zł
39,90 zł
premium 31,81 zł
strona produktu - rekomendacje Zabójcze Święta Świst Paulina , Rogala Małgorzata , Haner K.N. ...
3.6/5
33,49 zł
39,90 zł
premium 31,81 zł
strona produktu - rekomendacje Rewizja. Joanna Chyłka. Tom 3 Mróz Remigiusz
4.4/5
30,99 zł
36,90 zł
premium 29,44 zł
strona produktu - rekomendacje Komórki się pani pomyliły Galiński Jacek
4.3/5
23,99 zł
39,99 zł
premium
strona produktu - rekomendacje Noc, kiedy umarła Blackhurst Jenny
4.0/5
31,99 zł
37,90 zł
premium 30,39 zł
strona produktu - rekomendacje Immunitet. Joanna Chyłka. Tom 4 Mróz Remigiusz
4.5/5
30,99 zł
36,90 zł
premium 29,44 zł
strona produktu - rekomendacje Na krawędzi otchłani Minier Bernard
4.4/5
37,99 zł
44,90 zł
premium 36,09 zł
strona produktu - rekomendacje Mock. Golem Krajewski Marek
5/5
33,99 zł
39,99 zł
premium 32,29 zł
strona produktu - rekomendacje Za zamkniętymi drzwiami Paris B.A.
4.4/5
23,03 zł
32,90 zł
premium

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.