Nic tu po was (okładka  twarda)

Wszystkie formaty i wydania (4): Cena:

Oferta empik.com : 28,93 zł

28,93 zł 44,99 zł (-35%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Wydawało się, że Lillian i Madison do siebie nie pasują: pierwsza – utalentowana, ale biedna jak mysz kościelna; druga – piękna i bogata. A jednak w elitarnym liceum z internatem były nierozłącznymi przyjaciółkami. Ich ścieżki rozeszły się, gdy Lillian w wyniku skandalu musiała opuścić szkołę, ale kontakt nigdy całkiem nie ustał.  

Po latach Lillian otrzymuje list, w którym Madison błaga o pomoc: chce, by przyjaciółka zajęła się opieką nad jej przybranymi dziećmi, bliźniętami z pierwszego małżeństwa męża. Jest jednak pewien haczyk: gdy bliźniaki za bardzo się czymś ekscytują, ulegają… samozapłonowi. Ich skóra staje w płomieniach w przedziwny, ale i piękny sposób.  

Lillian jest przekonana, że Madison robi jej kawał, okazuje się jednak, że wszystko, co napisała, jest prawdą. Nie mając nic do stracenia poza bezcelowym życiem w rodzinnym domu, Lillian przystaje na propozycję przyjaciółki. Na przestrzeni parnego i ciężkiego lata ona i bliźniaki będą musiały nie tylko sobie zaufać, ale też unikać płomiennej ekscytacji i nie wchodzić w drogę mężowi Madison, spiętemu politykowi.  

Zaskoczona tym, jak ważne stają się dla niej te przedziwne dzieci, Lillian dochodzi do wniosku, że potrzebuje ich tak samo, jak one potrzebują jej. Może właśnie to jest życie, o jakim zawsze marzyła? Ale czy na pewno?

"Geniusz tej powieści polega na tym, że Wilson odwraca twoją uwagę za sprawą dziwacznych bohaterów i oszałamiająco śmiesznych zdań, żeby uderzyć, kiedy najmniej się tego spodziewasz. Śmiejesz się tak bardzo, że nawet nie zauważasz, że sama właśnie stanęłaś w płomieniach. "

Taffy Brodesser-Akner, autorka Pana i pani Fleishman w New York Times Book Review 

"Ta powieść jest jak oda do trudów i dziwactw rodzicielstwa. To kolejna rodzinna historia w wykonaniu Wilsona, tak przecudnie osobliwa, jak szczera i autentyczna."

Library Journal 

"Zachwycająca opowieść o tym, co to znaczy być rodziną."

The Sunday Times

"Zabawna, surrealistyczna i czuła."

The Observer

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Nic tu po was
Tytuł oryginalny: Nothing to see here
Autor: Kevin Wilson
Tłumaczenie: Kraśko Jan
Wydawnictwo: Wydawnictwo Agora
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 312
Numer wydania: I
Data premiery: 2021-08-25
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 215 x 30 x 140
Indeks: 38536779
średnia 4,5
5
44
4
22
3
5
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
20 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
4/5
21-12-2021 o godz 15:35 przez: monika | Zweryfikowany zakup
Książkę czyta się płynnie i szybko. Ciekawa historia z dobrym zakończeniem. Dodatkowa gwiazdka za osobliwe spojrzenie na emocje dzieci.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
14-06-2022 o godz 09:19 przez: . | Zweryfikowany zakup
Nie jest wybitna, mimo to bardzo mi się podobała i wciągnęła mnie od pierwszej strony. Bije od niej rodzinne ciepło. Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
04-10-2021 o godz 07:56 przez: Anna Gajda
„Nic tu po was” Kevina Wilsona zapowiadała się na lekką lekturę obyczajową z nutką surrealizmu. Tymczasem okazała się niezwykle bogatą opowieścią, która pod przykrywką rozrywki dostarcza inspiracji do ważnych przemyśleń o tym, czym jest rodzina, o relacjach między rodzicami a dziećmi, które nie spełniają ich oczekiwań oraz o akceptacji odmienności. Książka opowiada o Lillian, która, jako uzdolniona uczennica, uzyskuje stypendium w prestiżowej szkole dla dzieci z bogatych rodzin. Poznaje tam Madison, z którą błyskawicznie się zaprzyjaźnia. Wkrótce jednak ich przyjaźń zostaje wystawiona na próbę, gdyż Madison zostaje przyłapana na posiadaniu narkotyków, a rodzice dziewczyn ustalają między sobą, że to Lillian weźmie na siebie winę, oczywiście w zamian za odpowiednie wynagrodzenie. Tym samym zostaje wydalona ze szkoły, a jej marzenia o lepszym życiu pryskają. Przyjaźń z Madison jednak trwa. Jej mąż stara się o fotel Sekretarza Stanu, musi jednak przy tym ukryć dziwną przypadłość swoich dzieci z poprzedniego małżeństwa – dziesięcioletnie bliźniaki samoczynnie się zapalają, mogą podpalić wszystko wokół, jednak ogień nie robi im żadnej krzywdy. Lillian znów jest potrzebna, by zaopiekować się nadzwyczajnymi dziećmi. Krzywda dzieci jest ewidentna. Ich niezwykłe właściwości sprawiają dorosłym same problemy, dlatego robią wszystko, by się ich pozbyć. Pomysłów jest wiele – specjalne ośrodki, których najważniejszym atutem jest dyskrecja, szkoły na innych kontynentach. Świat ma o nich zapomnieć, a najlepiej, by dały o sobie zapomnieć ojcu, któremu najbardziej przeszkadzają w karierze. Nikt nie liczy się z uczuciami Bessie i Rolanda, a oni bezbłędnie wyczuwają, kiedy ktoś jest z nimi szczery i płoną zawsze gdy czują się zagrożone lub przestraszone. Tylko Lillian jest osobą, której zależy na tym, aby dzieci miały bezpieczny dom, czuły się kochane i mogły rozwijać się, pomimo tego, co sądzą o nich inni. Historia stworzona przez Kevina Wilsona budzi refleksję o tym, czym jest prawdziwa rodzina. Więzy krwi nie wystarczają, by stworzyć dom rozumiany jako wspólnotę kochających się ludzi, rozumiejących się. W zasadzie wszyscy bohaterowie wychowali się w domach dysfunkcyjnych, w których nie zaspokajano ich najważniejszych potrzeb, jednak traktowanie niezwykłych bliźniąt najwyraźniej pokazuje, jak bardzo są niechciane i zbędne dla rodziców, dla których nie są priorytetem. Nie pasują do bogatego domu i idealnej rodziny. Choć książka opowiada właściwie gorzką historię i budzi współczucie wobec odrzuconych dzieci, którym nikt nie pozwala żyć na tyle normalnie, na ile się da, czyta się ją zaskakująco łatwo i z uśmiechem na ustach. To zasługa oddania narracji Lillian, której cięty język i krytyczne spojrzenie na otaczających ją ludzi nadają opowieści lekkości i humoru. Najbardziej symboliczną sceną w książce jest taniec ognia wykonany przez Bessie i Rolanda na trawniku rezydencji ich ojca, kiedy okazuje się, że ich płomienne właściwości dotyczą jeszcze jednej osoby w tej rodzinie i ujawniają się w najbardziej nieodpowiednim momencie. To wspaniała chwila wolności, zyskania równowagi, akceptacji swojej inności. Myślę, że „Nic tu po was” przemówi do każdego, kto odstaje od ogólnie przyjętej normy i doświadcza z tego powodu nieprzyjemności. W powieści taka sytuacja została posunięta do granic absurdu, co tylko wyostrza wielką niesprawiedliwość tego, jak traktowane są te dzieci. To również historia o spełnianiu marzeń, nawet tych nieuświadomionych oraz o rodzicielstwie wymagającym niewyczerpanych pokładów cierpliwości, opanowania i empatii, a oddającym w zamian coś bardzo ważnego, choć nieokreślonego.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
5/5
12-09-2021 o godz 20:28 przez: Alza
Oto książka, która bardzo mocno pretenduje do mojego top 3 tego roku! “Nic tu po was” rozgrzeje was do czerwoności! Czytam zazwyczaj przed snem. Wieczorem, gdy po nią sięgnęłam, nastawiałam się na godzinną lekturę, powiedzmy 100 stron. Jakże zdziwiłam się, gdy przerwałam, aby wziąć łyk herbaty i okazało się, że za mną już ponad 200 stron, choć czułam, że minął dosłownie kwadrans. To jedna z tych książek, które czytają się same - w momencie , gdy otwieramy pierwszą stronę, przepadamy. Teraz już nie należymy do siebie, tylko do fabuły. Ta powieść wciąga, hipnotyzuje i nie pozwala się oderwać! Niezwykle tajemnicza, a przez to jeszcze bardziej intrygująca. Genialna! Lillian i Madison poznały się wiele lat temu w prywatnej szkole - dzieliły pokój w internacie. Lilian otrzymała stypendium za dobre wyniki w nauce, natomiast pochodząca z majętnej rodziny Madison została wysłana do szkoły przez rodziców. Choć wydaje się, że dzielą je różnice nie do pokonania, od razu rodzi się między nimi głęboka więź, która nieustannie kiełkuje i rozwija się. Akcja dzieje się w głównej mierze w teraźniejszości, jednak autorka serwuje nam kilka powrotów do przeszłości, abyśmy mogli poznać szczegóły łączącej bohaterki relacji oraz co zaważyło na tym, że musiały się rozstać. Kobiety przez lata utrzymują kontakt przy pomocy listów. Nieustannie korespondują, jednak niepisana zmowa milczenia na temat wydarzeń sprzed lat ciąży Lilian, która zazdrości Madison życia. Pewnego dnia otrzymuje od przyjaciółki propozycję pracy. Nadszedł czas na spotkanie po latach i konfrontacje ze wszystkimi niewypowiedzianymi przez lata słowami. Genialny styl i język, bardzo trafiły w mój gust! Jestem pod wielkim wrażeniem zdolności autora. W niezwykle lekki i przystępny sposób opowiada o rzeczach trudnych i smutnych. Na pierwszy rzut oka akcja jest prosta i jednotorowa. Jedno wydarzenie logicznie wynika z drugiego. Jednak nie dajcie się zwieść! Powieść pełna jest ukrytych przekazów i symboli, odnajdźcie drugie dno i poddajcie się refleksji, a otrzymacie powieść niezwykle mądrą, wypełnioną ważnymi przesłaniami i pełną lekcji o odpowiedzialności i miłości, a także o potrzebie poczucia przynależności. Złożone, inteligentne, pełne rozterek i skrajnych emocji postacie są niezwykle prawdziwe. I niech Was nie zmyli i nie zniechęci to, że dzieci stają w ogniu. Zajrzyjcie głębiej i dostrzeżecie ukrytą symbolikę tego zjawiska. Zupełnie niepotrzebnie obawiałam się jak ten motyw ostanie przez autora ograny - od samego początku w lekturze było to dla mnie najnaturalniejszą rzeczą w świecie i nie wyobrażam sobie, gdyby mogło być inaczej. Nie było tu zbędnych wątków pobocznych i bohaterów drugoplanowych - wszystko miało swój cel i tworzyło spójną, hermetyczną całość. To powieść, którą prawdopodobnie każdy zinterpretuje inaczej, wyciągając inne wnioski i morały. W zależności od tego, w jakim momencie życia się znajdujemy czytając tę historię, może mieć ona naprawdę różne znaczenie - jest wielowymiarowa, symboliczna i niezwykle osobliwa. Chciałam czytać jednocześnie szybciej i wolniej. Jest przewrotna, wzruszająca i zabawna. Uważam, że wielką sztuką jest pisać zarówno pięknie, jak i zrozumiale o sprawach trudnych, złożonych i niejednoznacznych. Pisać tak, że nie można się od lektury oderwać - to dla mnie kwintesencja geniuszu literackiego Nie tłamśmy ognia, który w nas płonie - to nasza siła i tarcza. Zaakceptujmy go i pielęgnujmy. Niech świeci jasno, oświetlając nam drogę do celu, ogrzewa w momentach chłodu, a gdy trzeba, niech pali wszystko na swojej drodze.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
4/5
31-08-2021 o godz 19:12 przez: aalexbook
,,Nic tu po was" Kevina Wilson'a to opowieść o złych relacjach z rodzicami, różnicach społecznych i wynikających z tego problemach oraz nienawiści do całego świata. Książka opowiada o Lillian, biednej dziewczynie, która za czasów młodości zaprzyjaźniła się z Madison, pochodzącej z bogatej rodziny. Dziewczęta poznały się w elitarnej szkole, którą po pewnym incydencie musiała opuścić Lillian. Kobiety utrzymywały kontakt, więc po latach, gdy Madison potrzebowała nietypowej pomocy skontaktowała się właśnie z nią. Lillian zostaje więc opiekunką bliźniąt, z byłego małżeństwa jej męża, które posiadają niezwykłą przypadłość - zapalają się. Czy udało jej się sobie z nimi poradzić? Styl pisania autora jest prosty, momentami potoczny, występują tu wulgaryzmy, ale nie ma ich bardzo dużo. Mam małe zastrzeżenie co do pewnej niekonsekwencji autora, ponieważ na jednej stronie pisze on o tym, że bliźnięta sobie z czymś nie radzą, by na następnej stronie jednak uznać, że sobie radzą świetnie z tą samą rzeczą. Nie podobał mi się też zwrot w stronę dzieci ,,wezmę je", dużo lepiej by to brzmiało, gdyby użyć zwrotu ,,wezmę je do siebie", ale możliwe, że to kwestia tłumaczenia. Wykreowani bohaterowie byli bardzo interesujący, choć na początku nie polubiłam się z główną bohaterką. Z kolejnymi stronami mój pogląd się zmieniał, niemniej jednak jej niezdecydowanie i nienawiść do wszystkich była irytująca. Natomiast zdecydowanie na plus była jej przemiana. Na końcu książki mogliśmy dostrzec całkiem inną osobę, niż ta, którą poznaliśmy na początku. Relacje między bohaterami są tu świetnie pokazane. To, jakim ojcem był senator Roberts, nie napawa optymizmem, lecz pokazuje, że takie przypadki również się zdarzają. Wplecenie w książkę elementu fantastycznego w postaci dzieci, które potrafią się zapalać, przy zachowaniu wszystkich innych występujących zachowań w środowisku, było bardzo dobrym pomysłem. Było to zdecydowanie coś co wzbogaciło tę książkę. Mogliśmy obserwować jak zachowują się takie dzieci z perspektywy Lillian. Próba wytłumaczenia, dlaczego może się tak dziać, również bardzo na plus. Zakończenie również mi się podobało, nie było zaskakujące, ale było to zakończenie, którego na pewno oczekiwał czytelnik. Nie jest to książka, jak początkowo myślałam, lekka, ponieważ porusza wiele różnych ważnych tematów, takich jak złe relacje z rodzicami, niespełniona miłość, nienawiść do całego świata, różnice społeczne, wychowywanie dzieci. Styl pisania i element fantastyczny zdecydowanie sprawiają, że łatwiej się o nich czyta. Niemniej jednak polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
5/5
08-09-2021 o godz 22:53 przez: mysza
Otoczenie zasypuje nas wizerunkiem idealnych rodzin. Widzimy je uśmiechnięte w reklamach telewizyjnych i w gazetkach ze sklepów meblowych. Nawet gwiazdy na swoich portalach społecznościowych wrzucają zdjęcia radosnych rodziców i zadbanych dzieci. Prawda jest natomiast taka, że wielu rodzinom daleko do ideału, gdyż są tak toksyczne, że najlepiej od nich uciec najdalej jak się da. “Nic tu o Was” to książka o rodzinach, a także o relacjach rodziców z dziećmi - wszystkie trzy rodziny są zupełnie od siebie odmienne, ale niestety żadna z nich nie zasługuje na miano normalnej. Głównymi bohaterkami książki są Madison oraz Lillian, które zaprzyjaźniły się w szkole z internatem. Madison pochodzi z rodziny idealnej - bogatej, z wpływami, jednak nie zaznała w niej prawdziwej miłości. Została "wyhodowana" na żonę zamożnego i wpływowego człowieka oraz mamę idealnego synka. Lillian została wychowana przez matkę, która nigdy nie okazywała jej miłości. Większą miłością darzyła pieniądze za które sprzedała przyszłość swojej córki. Żyje z dnia na dzień, biegając z pracy do pracy aż pewnego dnia otrzymuje od Madison propozycję objęcia posady guwernantki jej pasierbów - 10 letnich bliźniaków, które posiadają uciążliwy dar… Bliźniaki oraz ich ojciec to trzeci przykład trudnej relacji rodzica z dziećmi. Senator aspirujący do najważniejszych stanowisk w kraju stara się ukryć dzieciaki najgłębiej jak się da, gdyż ma świadomość, że mogą zaszkodzić jego karierze. Książkę czyta się ekspresowo, gdyż nie jest zbyt gruba (liczy lekko ponad 300 stron), posiada dość dużą czcionkę oraz została napisana prostym, wręcz potocznym językiem. Jednak nie jest to lekka pozycja, gdyż poza odrzuceniem dziecka porusza jeszcze wiele innych bardzo istotnych kwestii takich jak samotność, poczucie, że jest się niepotrzebnym oraz strach przez odmiennościami. Kwestie te zostają w czytelniku i zmuszają go do głębszych refleksji. Mnie w szczególności poruszył problem odrzucenia dzieciaków tylko dlatego, że ich odmienność może wywołać nieciekawe reakcje w otoczeniu. Odniosłam też wrażenie, że Autor poprzez ognisty dar bliźniaków chciał ukazać czytelnikom problem osób niepełnosprawnych, które niestety czasami są ukrywane przez rodziny wstydzące się ich odmienności. Mnie “Nic tu po Was” zauroczyło od pierwszych stron. Jest to bardzo wartościowa lektura, którą powinien przeczytać zarówno duży jak i nieco mniejszy czytelnik. Bardzo dziękuje wydawnictwu Agora za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
5/5
09-09-2021 o godz 12:24 przez: Stos książek
Biorąc do ręki "Nic tu po was" Kevina Wilsona zastanawiałam się, co mnie czeka podczas lektury. Nie wiedziałam, w którą stronę pójdzie historia. Czy bliżej jej będzie do fantastyki, czy może do sensacji z zawrotną akcją, ponieważ płonące dzieci to zjawisko niecodzienne? Po lekturze już wiem, dlaczego autor wybrał właśnie ten tytuł. Tytułowe słowa "nic tu po was" idealnie obrazują sytuacje bliźniąt. Rodzeństwo stanowi duży problem dla kariery bogatego polityka i jego nowej, idealnej rodziny. Po śmierci ich matki, ktoś musi się nimi zająć i to bardzo dyskretnie, tak aby informacja o niebezpiecznych dziesięciolatkach nie ujrzała światła dziennego. I tu pojawia się Lillian, przyjaciółka żony senatora. To ona ma zostać opiekunką tej niechcianej dwójki. Książka jest bardzo emocjonująca. Mimo że historia jest łatwa i przyjemna, to nie brakuje w niej uczuć, które są prawdziwe. Dziecięce myśli i słowa są dojrzałe i szczere, dlatego opowieść o płonących dzieciach z pewnością rozpali niejedno serduszko. Rozmowy pomiędzy małą Bessie, a Lilian są niesamowite. Gdyby każdy mówił to, co myśli tak, jak ta dziewczynka to życie byłoby łatwiejsze. Bessie i Roland pragną jedynie tego, żeby ktoś je kochał i chciał mimo ich odmienności. Nie chcą być niepotrzebni. Czy senator i jego rodzina dadzą radę spełnić marzenia tej dwójki? Jak Lillian poradzi sobie z opieką nad bliźniakami? Czy ktoś stworzy dla nich kochającą rodzinę? Ta ciepła historia na pewno Was zachwyci. Tak samo, jak jej bohaterzy. Nie da się ich nie lubić. Są tacy autentyczni. Każdy jest inny, ponieważ pochodzą z różnych środowisk. Poznacie bogatą od pokoleń rodzinę senatora. Zwyczajną Lillian, która w młodości miała szansę wybić się, jednak los zdecydował inaczej oraz niesamowite dzieci. Będzie wzruszająco, zabawnie i przyjemnie. "Nic tu po was" to przyjemna książka o pragnieniach każdego z nas. Bo kto nie chce być kochany i akceptowany mimo swoich dziwactw, chorób i odmienności? Dlatego polecam Wam tę ponadczasową historię.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
4/5
31-08-2021 o godz 11:47 przez: Lora82
  "Przecudnie osobliwa, szczera i autentyczna" - tak o książce pisze Library Journal. Brzmi zachęcająco, prawda? Te słowa w zestawieniu z intrygującą okładką sprawiły, że musiałam przeczytać "Nic tu po was". Było to bardzo ciekawe doświadczenie.      Stres towarzyszy nam codziennie. Jedni są na niego bardziej narażeni, inni mniej, ale bez wątpienia odczuwa go każdy. A gdybyśmy w stresujących sytuacjach stawali w płomieniach? Trudno to sobie wyobrazić, a jednak dziesięcioletnie bliźnięta Bessie i Roland muszą z tym żyć. Takie dzieci to ewenement na skalę światową, ale również powód do wstydu dla ojca zajmującego wysokie polityczne stanowisko. Ich matka popełniła samobójstwo i dzieciaki powinny zamieszkać z tatusiem i macochą. Obowiązek obowiązkiem, ale małżeństwo ma wspólnego synka, który jest idealny, wielki dom, pieniądze i pozycję społeczną. Płonące dzieci to dla nich kłopot. Nowa mamusia bliźniaków, Madison,  dzwoni do przyjaciółki ze szkoły Lillian i proponuje pracę. Dziewczyna nie ma nic do stracenia. Nie zdaje sobie jednak sprawy, że ma zostać guwernantką i zamieszkać z Bessie i Rolandem w domku dla gości.      Wiadomo, że dzieci, które się zapalają i wychodzą z tego cało, to sytuacja niemożliwa. Natomiast problemy, emocje i potrzeba bycia kochanym są jak najbardziej realne. Pomimo trudnych tematów książka aż kipi od humoru. Przeczytałam ją bardzo szybko i świetnie się bawiłam. Pojawia się kilka wulgaryzmów, które według mnie są całkowicie zbędne, ale do przeżycia. Autor doskonale poprowadził narrację i dialogi. Wszystko jest spójne, nie ma ogromnej liczby wątków, ani bohaterów. Dzięki temu można w pełni dołączyć do tego dziwnego świata i przeanalizować sytuację każdej z osób.       Polecam tę książkę jako odskocznię od thrillerów, kryminałów, romansów i co tam jeszcze czytacie. Naprawdę warto!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
4/5
04-10-2021 o godz 18:06 przez: Katarzyna Kmieć
To takie dziwne, gdy jedna inność spotyka się z drugą. Choć Lillian wydaje się bowiem zwyczajna do szpiku kości, nawet zła tym nonszalanckim, pozbawionym nadziei stylem, to dla jej szkolnej przyjaciółki jest inna od blichtru i elegancji w jakie ona sama obrosła. Choć dzieci męża z poprzedniego małżeństwa są abstrakcyjnie wyjątkowe, bo płoną w chwilach stresu czy ekscytacji, to jednak są to dzieciaki - z krwi, kości i nieposłuszeństwa. Kogo wybrać do opieki nad "innymi" bliźniakami niż odmienną od polityczno-zamożnego świata koleżankę? Przyjaźń Lillian i Madison okupiona została w przeszłości poświęceniem tej pierwszej. To ona, pilna stypendystka, wzięła na siebie, za chętnym, kupionym przyzwoleniem matki, odpowiedzialność za błąd przyjaciółki. Ona okupiła to wydaleniem ze szkoły, zmarnowaną szansą na ucieczkę z biedy i podłym życiem. Listy z raju trafiały do rozdeptanej rzeczywistości, póki nie nadeszła TA propozycja. Praca, życie w luksusie, opieka nad dziesięciolatkami - wyczekane zadośćuczynienie i powrót do marzeń. Z jednym małym ale... Małym, acz istotnym w swojej nietypowości. To co pisze Kevin Wilson to prosta opowieść o zderzeniu światów. O wystawionej na próbę przyjaźni, o luksusie i prostym życiu na drugim krańcu amerykańskiego społeczeństwa. Ale jest to też opowieść, która uczy, bawi i wypomina. Odmienność jaką wybrał jest skrajna, miłość zaś i bliskość tak bardzo ludzka, że wzrusza i tworzy w nas przecudny, ciepły obraz. Trochę dziwny, surrealistyczny, budzący zdumienie, ale wciąż ogromnie wzruszający. Uczący, że rodzina to twór oparty na śmiechu, płaczu i płomiennych nomen omen emocjach a nie na papierach i genach, które łatwo mogą spłonąć w ogniu rzeczywistości. "Nic tu po was" bez padnięcia na kolana by gasić strach i rozpacz. Pani_Ka Czyta
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
4/5
25-08-2021 o godz 11:39 przez: Anna
Wiem, że nie ocenia się książki po okładce, ale przyznam szczerze, w przypadku tej książki ważną rolę odegrała właśnie jej okładka. Mocno mnie bowiem zaintrygowała, co więcej zaintrygowała na tyle, że chciałam koniecznie poznać historię opisaną w środku. Lilian, bardzo zdolna, ale biedna dziewczyna, dostaje się do elitarnego liceum z internatem dzięki stypendium. Poznaje tam bogatą "dziwacznie inteligentną" Madison. Dziewczyny mieszkają w jednym pokoju i szybko się zaprzyjaźniają. W wyniku skandalu wywołanego przez Madison, Lilian musi jednak opuścić szkołę. Sprawia to, że wiedzie nieszczęśliwe, ubogie życie bez perspektyw. Praca ani życie towarzyskie też nie dają jej satysfakcji. Kiedy więc otrzymuje list od Madison, bo kobiety nie zerwały całkowicie kontaktu, z propozycją pracy, bez większego zastanowienia ją przyjmuje. Lilian ma się zajmować przybranymi dziećmi, bliźniętami z pierwszego małżeństwa męża przyjaciółki. Problem polega tylko na tym, że Bessie i Roland ulegają samozapłonowi, kiedy czymś się bardzo ekscytują. Ich skóra wówczas płonie. Na kanwie tej historii Kevin Wilson w bardzo bezpretensjonalny, bez nadęcia sposób tak naprawdę opowiada o pokiereszowanych przez los ludziach, zmarnowanych szansach i nieudanym życiu, trudnych relacjach rodzinnych, braku zrozumienia i miłości czy inności. Pokazuje też bardzo różne podejścia do życia. "Nic tu po was" czyta się właściwie jednym tchem. Wciągająca i niebywale wzruszająca historia nie pozwala oderwać się od lektury. Szereg emocji towarzyszących przy czytaniu książki powoduje wspaniałe Czytelnicze doznanie. Czasem jest wesoło, czasem smutno, bywa zaskakująco, a czasem refleksyjnie i melancholijnie. Jedno jest pewne, warto ją przeczytać!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
4/5
28-08-2021 o godz 13:50 przez: Kamil Merks
Historia jest z pozoru dość prosta, mamy dwie koleżanki ze szkoły z internatem - Lilian i Madison, z której ta pierwsza została wyrzucona przez błąd drugiej. Mamy zestawienie dwóch światów: Lilian - ledwo wiążącej koniec z końcem i pracującej na dwa etaty, żeby jakoś przeżyć i Madison - żony senatora, której stan konta pozwala na życie na poziomie o jakim wszyscy inni mogą pomarzyć. Z pozoru do siebie nie pasują, choć dalej utrzymując kontakt i korespondują ze sobą. W pewnym momencie Madison zaprasza Lilian do siebie i proponuje jej pracę opiekunki/guwernantki dla 2 dzieci (bliźniąt) męża z poprzedniego małżeństwa. Lilian się zgadza i zamieszkuje w domku dla gości na terenie rezydencji. Z dziećmi jest pewien kłopot - od czasu do czasu w przypływie gniewu i emocji stają w płomieniach. Zadaniem Lilian będzie sprawić, by działo się to jak najrzadziej. Książka opowiada o pięknej relacji opiekunki z odtrąconymi dziećmi, których matka popełniła samobójstwo i była o krok od popełnienia samobójstwa rozszerzonego, które dzięki rozwadze dzieci się nie udało. Historia o kobiecie, która sama nie ma nic, czuje się bezwartościowa i niepotrzebna, a dzieci, którymi zaczyna się opiekować przypominają jej samą siebie. Dzieci są dla wszystkich kłopotem, bo senator stara się o posadę sekretarza stanu i powiedzmy sobie szczerze, że płonące, w przenośni i dosłownie, dzieci nie specjalnie mogłyby w tych staraniach pomóc. "Nic tu po was" jest trochę za krótka, mam wrażenie, że autor nie dał nam poznać tego świata i historii w pełni. Z drugiej strony, nie było tu żadnych zbędnych wątków pobocznych i sztucznych przedłużaczy, co jest ogromnym plusem. Świetna, wciągająca historia - polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
5/5
21-09-2021 o godz 19:01 przez: kasiat_24
Lillian i Madison to koleżanki z elitarnej szkoły. Jedna biedna ale ambitna, druga bogata, piękna, z wysoką pozycją społeczną. Kiedy Madison popada w kłopoty, Lillian zmuszona zostaje wziąć winę na siebie i tym samym musi opuścić szkołę. Wiedzie życie bez perspektyw, nadal jednak utrzymuje kontakt z Madison, która obecnie jest żoną senatora. Pewnego dnia otrzymuje list z propozycją pracy. Kiedy zaintrygowana pojawia się u Madison, okazuje się, że jej zadaniem ma być opieka nad pasierbami przyjaciółki. Problem z tym, że bliźnięta mają niecodzienną przypadłość: w stanach zdenerwowania czy silnych emocji potrafią zapłonąć żywym ogniem... Co z tego wyniknie? A mianowicie całkiem niezła historia. Kiedy po raz pierwszy ujrzałam tę okładkę, skojarzyła mi się z moim dzieciństwem i książkami dla dzieci z lat osiemdziesiątych. Jeśli ktoś pamięta, będzie wiedział o co chodzi. Niesamowicie szczera i osobliwa powieść napisana z humorem daje jednak do myślenia. W przypływie swoich spraw, często odsuwamy potrzeby dzieci na dalszy plan. Senator nie chciał aby inność jego potomków, wpłynęła na karierę co niestety zemściło się w najmniej spodziewanym momencie. Jeśli chodzi o Lillian, to na początku wywołuje mieszane uczucia ale im dalej w głąb książki, okazuje się odważną dziewczyną o wielkim sercu. Natomiast bliźniaki: Bessie i Roland, wyglądające na małe psotniki, w rzeczywistości to bardzo wrażliwe i inteligentne dzieci, które pragną być zauważone. Niech Was nie zrazi motyw ognia, gdyż to zwraca uwagę na głębsze problemy kryjące się w tej książce.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
4/5
02-09-2021 o godz 12:11 przez: Anonim
Nie spodziewałam się, że pod tą totalnie zwariowaną i wręcz dziwną historią, może się kryć tyle „dobra”, tyle ważnych słów, wyrażających dobitnie, że rodzina to coś więcej, może się narodzić tam, gdzie się jej nie spodziewamy i nagle zdamy sobie sprawę, że przecież szukaliśmy jej przez całe życie, choć tego nie rozumieliśmy. To co mnie zachwyciło w książce Kevina Wilsona to to, w jaki sposób opowiada o rodzinie, że udaje mu się to bez wielkich i wydumanych słów. Siła jego prozy tkwi w nienachalności i prostocie. Zderzenie „inności” z normalnością staje się pretekstem do zadawania ważnych pytań o istotę rodzicielstwa. Tak, zaproponowana przez niego historia jest przedziwna, ale paradoksalnie "normalność" okazuje się jeszcze dziwniejsza, bo nagle uświadamiamy sobie, że wielu rodziców każe swoje dziecko za to, że „odstaje”i pozbawia go poczucia bezpieczeństwa oraz bliskości, że przecież znamy takie przypadki. Moją ogromną sympatie i podziw wzbudziła Lilian, która powolutku buduje relacje rodzinne i dojrzewa do bycia rodzicem. Jest w tym wszystkim nieporadna, szuka po omacku i popełnia błędy, ale przecież na tym w prawdziwym życiu polega rodzicielstwo i dlatego z całego serca jej kibicowałam. Podsumowując, ta książka chwyta za serce, bawi, rozczula i daje do myślenia. Czytajcie!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
31-12-2021 o godz 07:52 przez: _books_and_dog_
Książka „Nic tu po was” autorstwa Kevina Wilsona to zdecydowanie mega zaskoczenie. Próbowałam swojego szczęścia w naborze recenzenckim, ale się nie udało. Opis książki na tyle mnie zainteresował, że odczekałam swoje w bibliotece w kolejce do tej książki i się udało. I wiecie co? Zdecydowanie nie żałuję. Książkę czyta się nadzwyczaj lekko pomimo tego, że porusza bardzo ważne kwestie. Lillian i Madison przed laty poznały się w elitarnym liceum z internatem. Dziewczyny stały się nierozłącznymi przyjaciółkami pomimo tego, że każda z nich pochodziła z zupełnie innej rodziny i tak naprawdę do siebie nie pasowały. Po wielu latach Lillian otrzymuje od Madison list, która prosi ją o pomoc. Lillian ma się zająć jej przybranymi dziećmi, bliźniętami z pierwszego małżeństwa męża. Mężem Madison jest senator Jasper Roberts. Z racji tego, że bliźniaki Bessie i Roland ulegają samozapłonowi nie pasują do idealnego świata Pana sanatora. Mężczyzna najchętniej ukrył by je przed światem. Sprawa się trochę komplikuje kiedy zapala się także i Timothy - syn Jaspera i Madison. Jedyną osobą, której zależy na Bessi i Rolandzie jest Lillian. Czy uda jej się sprawić żeby bliźniaki jej zaufały?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
06-09-2021 o godz 14:26 przez: Paula
Bardzo intrygująca okładka która niewiele nam zdradza o tym czego możemy się spodziewać. A tak naprawdę w środku matmy urocza historię o życiu. Liliane i Marion różni wszystko, pozycja, pochodzenie, wygląd. Lubicie historię o przeciwieństwach? Jedni mówią że się przyciągają, inni ze nigdy nie dogadaj. Jak będzie tutaj? Mimo swoich przeciwności stają się przyjaciółkami w elitarnej szkole z internatem. Do czasu... Okazuje się, że nie jest ty typowy nastoletn8 romans vo w czasie szkoły Liliana została wyrzucona, a po latach Madiosn składa jej ofertę, która może odmienić jej życie. Zmiana, sznasa, perspektywy w zamian za opiekę nad pasierbami Madiosn. Co z tego wyjdzie? Zupełnie zaskoczyła mnie ta fabuła i akcja, nie tego się spdozislam. Jest to coś niebanlanego. Życiowe, a przy tym niespotykanego. Do tego tajemnicze zdolności bliźniaków, którymi zajmuje się Liliana. Czemu jest ciało czasem zajmuje się ogniem? Z czego to wynika? Aby się dowiedzieć musicie sięgnąć po tą książkę Mamy tu bardzo przyjemn! czcionekę, która ułatwia czytanie, a przy tym lekki styl pisania o zaskakujące wydarzenia. Skusicie się na tą książkę?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
30-08-2021 o godz 12:17 przez: Anonim
"Nic tu po was" Kevin Wilson. Najpierw zauroczyła mnie okładka, prostota grafiki, kolory - od razu zachęca do sięgnięcia po książkę, która na dodatek jest ładnie wydana, z odpowiednią czcionką nie męczącą wzroku ( w wieku czterdziestu lat mocno plus jest to ważne). Powieść czyta się bardzo szybko, gdyż jest napisana świetnym językiem przez prymat głównej bohaterki. Lillian, która z pozoru wydaje się mocno pokręconą i pogubioną osobą, w toku rozwoju sytuacji staje się najbardziej odpowiedzialną kobietą. Staje bowiem w obliczu wyzwania - zajęcia się dziećmi z wrodzoną wadą - zdolnością do samozapłonu. Robi to dla swojej przyjaciółki, którą mimo jej zdrady kocha i podziwia. Autor doskonale pokazuje, jak dążenie do władzy i pieniądze wypaczają rodzinne relacje, które uratować może jedynie kobieta, która sama nie zaznała miłości. Rozumie przez to fakt bycia odmiennym i odrzuconym. Piękna historia odpowiedzialności, miłości i odwagi. Polecam zdecydowanie. Doskonale się czytało, powieść wzrusza i wywołuje pozytywne emocje.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
27-09-2021 o godz 16:24 przez: Anonim
6/10 "Nic tu po was" intryguje wątkiem samozapalających dzieci. Przyznam jednak, że to ten pomysł sprawił, że nie byłam pewna czy książka nie będzie zbyt wymyślna, dziwaczna, może satyryczna i przerysowana. Tak jednak nie było, bo choć wątek przypadłości dzieci przewija się przez całą historię, jest po prostu pretekstem, przyczyną dalszych zarzeń. Prawdziwe znaczenie mają tutaj relacje, zwłaszcza rodzinne, ale tak naprawdę wszelkie bliskie relacje w życiu człowieka. Pokazanie trudnych relacji wyszło autorowi najlepiej, choć uważam, że można je było jeszcze pogłębić, a książka by na tym zyskała. Jeśli relacje rodzinne, wątki relacji rodzic-dziecko czy niekoniecznie zdrowe przyjaźnie to tematy, o których lubicie czytać, jest to historia dla was. Niestety zakończenie trochę mnie zawiodło, wolę inny typ zakończeń. Ale nie będzie zdradzać szczegółów. Mimo niedociągnięć to naprawdę niezła obyczajówka!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
24-08-2021 o godz 18:13 przez: Agnieszka
Inność często bywa nierozumiana, odsuwana lub potępiana, ale bywa też imponująca i piękna. Taka bywa sztuka, która nic sobie nie robi z opinii ogółu. Inaczej sprawy się mają, jeśli protekcjonalnie traktujemy człowieka. Takiego zachowania doświadczyło pewne rodzeństwo, które mając zaledwie kilka lat, musiało nauczyć się radzić sobie nie tylko ze swoją chorobą genetyczną, ale też emocjami  buzującymi w ich małych ciałkach. "Nic tu po was" to opowieść o rodzinnych relacjach i dowód na to, że rodziny nie tworzą osoby połączone więzią biologiczno-prawną. Czasem prawdziwe uczucie bliskości rodzi się niespodziewanie, a towarzyszące mu emocje są na tyle silne, że więź trwa niewzruszona nawet w momentach zwątpienia czy kryzysu. Autor doprawił swoją historię rodzinną szczyptą surrealizmu, co sprawiło, że ta z pozoru lekka książka daje się zapamiętać. Dacie się namówić na lekturę?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-09-2021 o godz 08:51 przez: Ja_zaczytana
Nie byłam pewna tej pozycji, a okazała się fenomenalna! A wcale bym się tego nie spodziewała, bo to książka o dzieciach, które stają w płomieniach pod wpływem silnych emocji. Brzmi surrealistycznie i tak jest. Jednak w tym nierealnym zachowaniu jest tyle autentyczności, że płomienie stają się metaforą inności. I kiedy zaczynasz to rozumieć, książka trafia w czułe struny. Odczuwasz złość, gniew, bezradność, frustrację. Bo dlaczego nikt nie chce dzieci, które są inne, dzieci, które są wyjątkowe i chcą być po prostu tylko sobą. Czy dlatego, że są odmienne nie zasługują na miłość, zrozumienie? Czy zasługują tylko na to aby schować je ze wstydu przed światem? Ta powieść stawia ważne pytania o rodzicielstwo, bezgraniczną miłość, akceptację i zrozumienie. Do tego jest pisana tak lekko, że nikt nie spodziewa się, że kryją się takie wartości.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
17-09-2021 o godz 05:36 przez: Anonim
Ta recenzja została usunięta, ponieważ jej treść była niezgodna z regulaminem
Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Ostatni śnieg Pacześ Rafał
4.8/5
27,61 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Moje ciało Ratajkowski Emily
4.4/5
30,21 zł
46,99 zł
28,19 zł
Inne z tego wydawnictwa Grube wióry Pacześ Rafał
4.4/5
24,54 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Katharsis Siembieda Maciej
4.8/5
30,26 zł
46,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Księga Ludensona Stanecka Zofia
5/5
28,93 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Wyspa McKinty Adrian
4.8/5
28,93 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Sztuka kochania Wisłocka Michalina
4.5/5
25,21 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Kolejne 365 dni Lipińska Blanka
4.4/5
28,93 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Szczerze Tusk Donald
3.9/5
29,35 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Wybór Applebaum Anne , Tusk Donald
4.6/5
34,66 zł
54,99 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego