Negatyw szczęścia. Inizio (okładka  miękka, 07.2020)

Wszystkie formaty i wydania (2): Cena:

Oferta empik.com : 26,23 zł

26,23 zł 39,90 zł (-34%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 48 godzin

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Pełna humoru opowieść o tym, jak zacząć od nowa i nie zwariować!

Miłość i intrygi w świecie pret-a-porter.

Czy początkująca adeptka zawodu może otrzymać lepszą posadę od stanowiska asystentki fotografa w mediolańskim domu mody? Oczywiście, że nie! Sasza powinna przyjąć ofertę z pocałowaniem ręki. Rzucić wszystko i wsiąść w pierwszy samolot do Włoch! A jednak się waha. Ma wątpliwości, ponieważ świetna z pozoru propozycja wychodzi od jej wiecznie nieobecnej matki, byłej modelki. To wysoce podejrzane! Ponieważ jednak Sasza znajduje się akurat na kolejnym życiowym zakręcie, ostatecznie puka do drzwi firmy Di Volpe...

Wkrótce dzięki nowym fantastycznym przyjaciołom pochłania ją szalone mediolańskie życie. Trudna okazuje się jedynie znajomość z synem właścicielki domu mody, Alessandrem. On uważa Saszę za płytką, rozpuszczoną pannicę, nieodrodną córkę jej matki, a ona widzi w Alessandrze jedynie bawidamka i playboya.

Czy będą potrafili odsunąć na bok wzajemną niechęć, kiedy intrygi w świecie mody zaczną zagrażać młodej fotografce?

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

ID produktu: 1243948375
Tytuł: Negatyw szczęścia. Inizio
Autor: Skrzydlewska Ludka
Wydawnictwo: EditioRed
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 424
Numer wydania: I
Data premiery: 2020-07-29
Rok wydania: 2020
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 141 x 35 x 208
Indeks: 35319948
średnia 4,7
5
93
4
21
3
4
2
1
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
38 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
5/5
29-07-2020 o godz 22:26 przez: kaktus_love_book | Zweryfikowany zakup
Aleksandra/Sasza to młoda, utalentowana fotografka, która w momencie życiowej klapy dostaje posadę asystenta głównego fotografa jednego z największych domów mody w Mediolanie. Od dziecka wychowywana wyłącznie przez tatę- polaka w Warszawie, absolwenta ASP, ma żal do matki-włoszki, że tamta wybrała karierę modelki porzucając rodzinę,podbijając świat. Zdecydowana podejmuje wyzwanie. Wyjazd do Włoch i wkroczenie do domu mody Di Volpe wiążą się z wciągnięciem w świat niesamowitej rodziny. Catherina prowadzi firmę wraz z synem Alessandrem,playboyem który od początku nie pawa sympatią do polki, do tego najmłodsza z rodu jest zwariowaną nastoletnią modelką trudną do utrzymania w ryzach. Sasza ze swoim mieszanym temperamentem nie dogaduje się z Alessandrem, niesamowicie zaś otwarta na innych dziewczyna szybko zjednuje sobie ludzi,nawiązuje przyjaźnie, lecz w każdym otoczeniu znajdzie się choć jedna żmija tryskająca jadem. Zupełnie inny świat, gdzie liczą się nie tylko pieniądze, lecz znajomości i niebywały talent. Dojrzewające powoli burzliwe uczucie między Saszą a Sandrem. Prócz ciężkiego charakteru szefa oraz fotografa dziewczynie przyjdzie się zmierzyć z problemami z matką, ciągnącymi się od lat, intrygami i manipulacjami w które zostanie celowo przez kogoś wrobiona. Wierzę, że mimo kłód rzucanych pod nogi, polsko-włoskie pochodzenie i ostry temperament, wraz delikatną artystyczną duszą, pozwolą Szaszy zmierzyć się z tym co przygotowuje dla niej los. A miłość, która połączy dwoje ludzi będzie silniejsza niż wszystkie przeciwności. Polecam zagłębić się w szalony i pochłaniający świat firny Di Volpe, gdzie znajdziecie wszystko od miłości, przyjaźni i oddania po oszustwa, manipulacje, intrygi i spiski. Wspaniałych bohaterów, którzy mają swoje indywidualne i niezastąpione charaktery, sposób bycia i radzenie sobie w wielkim świecie, gdzie bez twardego pancerza można zostać łatwo zmiażdżonym i pokonanym. Brawa dla autorki za książkę od, której ciężko się oderwać nawet na chwilę. Kaktus_love_book
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
29-07-2020 o godz 22:20 przez: kaktus_love_book | Zweryfikowany zakup
Szalony i okrutny świat mody, popchnął żądne zemsty żmije do niecnych uczynków. Skutkiem tego Sasza zostaje winna przecieku do konkurencji i zdrady, zwolniona natychmiast. Jedyną szansą na uratowanie jest dowiedzenie prawdy i wyłonienie zdrajcy z grona podejrzanych, jednocześnie trzymając pewne sprawy w tajemnicy. Rozżalona dziewczyna zaczyna bawić się w detektywa na własną rękę, z mizernym skutkiem. Dopiero odpowiednia pomoc i wsparcie w połączeniu z doskonałą grą aktorską Saszy daje jakieś rezultaty. Rozegra się walka o godność, prawdę, zaufanie i miłość. Uczucie wiążące dziewczynę z synem właścicielki przypomina karuzelę wraz z niedopowiedzeniami, sekretami, ostrymi temperamentami, ciętymi językami. Wszystko co z tym idzie to mieszanka humoru, walki, zdeterminowania, braku ustępstwa od postanowień. Mimo szerokiej publiki, która stoi za tą dwójką murem i stale im kibicuje, będzie to nie lada gratka. Brak szczerych, płynących z serca rozmów nasunie błędne wnioski a razem z nimi spore konsekwencje. Dużo byłych miłostek i zdarzeń przeszłości odbije swój ślad na teraźniejszości. Ciężko jest wybrać stronę jednego bohatera, bo każde ma na swój sposób rację jeśli przypatrzymy się z każdej z perspektyw. Do tego znajdzie się szansa na rozwinięcie kariery w świecie, która w obecnej sytuacji staje się doskonałym wyborem. Lecz czy na pewno? Obiorą czasem złe wyjście, ale nawet z najgorszej sytuacji, da się wydostać i dokonać właściwych poprawek w życiu. Na to nigdy nie jest za późno. Miłość, która przejdzie wiele, ale to czy będzie warta poświęcenia, musicie przekonać się sami. Świat, który zachęca do walki o siebie. Nistety nie da się przeczytać tylko 2 tomu nie znając historii z 1 książki, którą jest Inizio. Ciekawa historia związku właściciela domu mody i nabywającej doświadczenie fotografki. Polska kontra Włochy. Szczerze polecam i zachęcam. Kaktus_love_book
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
08-01-2021 o godz 11:48 przez: ank_1985_czyta | Zweryfikowany zakup
W tej dwutomowej książce przenosimy się do Włoch. Sasha, młoda Polka przyjeżdża na staż. Kobieta właśnie straciła pracę i jako absolwentka ASP, oraz początkujący fotograf, wie jaką szansą jest praca w Mediolanie, w firmie zajmującej się modą. Nie jest jednak przekonana do wyjazdu, gdyż pracę dostała dzięki wstawiennictwu matki, kiedyś znanej modelki. Matka Sashy jest Włoszką i porzuciła rodzinę, kiedy Sasha, była małym dzieckiem. Dziewczynkę wychowywał ojciec, kiedy matka robiła karierę za granicą. Sasha ma żal do matki i nie jest przekonana czy zdoła odnaleźć się w jej wielkim świecie. Jestem zauroczona! Autorka zaserwowała nam kolejną obszerną historię, której czytanie jest czystą przyjemnością. Język nie jest tym co jest dla mnie najważniejsze przy ocenie książki. Nie jestem krytykiem literackim tylko zwykłym czytelnikiem, więc fabuła jest tym co decyduje o moim odbiorze. Nie zmienia to faktu, że dostrzegam różnicę, kiedy dany autor pisze piękną polszczyzną. Kiedy do tego dochodzi tak ciekawa fabuła i wspaniały klimat, dochodzi do sytuacji takiej, że przepadam na wiele godzin i czuję się jak w transie. Chwilo trwaj, książko nie kończ się! Nie ma tu szalonego tempa, adrenaliny, ale jest dopieszczona w każdym calu historia. Czytelnik bardzo dobrze poznaje bohaterów i rozumie ich tok myślenia, decyzje i emocje. Wątek romantyczny jest też przedstawiony tak jak lubię- nie za słodko, zabawnie, uroczo i ze smakiem. Z wielkim żalem po przeczytaniu wracałam do rzeczywistości. Mogłabym w świecie stworzonym przez autorkę zostać o wiele dłużej. Polecam z całego serca
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
18-08-2020 o godz 17:46 przez: xwerciaxyz | Zweryfikowany zakup
Rewelacyjna książka, podczas czytania której pojawiają się zarówno łzy, jak i mnóstwo śmiechu z powodu zabawnych zdarzeń. Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
22-10-2020 o godz 07:38 przez: Monika | Zweryfikowany zakup
Polecam! Świetna książka. Nie mogłam się oderwać!!!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
20-09-2021 o godz 19:19 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
🥰🥰🥰🥰
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
23-12-2020 o godz 17:00 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-02-2022 o godz 17:41 przez: iwona jasek | Zweryfikowany zakup
Super
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
17-08-2020 o godz 08:01 przez: Snieznooka
Powieści Ludki Skrzydlewskiej miałam już okazję czytać i wam o nich opowiadać, miałam to szczęście, że jej najnowsza opowieść, która została podzielona na dwa tomy została przeze mnie objęta medialnym patronatem. Wszystko rozpoczęło się „Sentymentalną bzdurą” powieścią, która od pewnego czasu kusiła mnie okładką skąpaną w romantycznej scenerii, zakochanej pary, czego dopełnił opis powieści, wtedy wiedziałam, że musze się zapoznać z tą powieścią. Pamiętam, że była to bardzo emocjonująca książka, która mnie wciągnęła. Druga powieścią autorki, z którą miałam okazję się zaznajomić była „Po godzinach”, co tylko potwierdziło, że Ludka Skrzydlewska ma potencjał i wie, jak z niego korzystać. Przyszła pora na „Negatyw szczęścia. Inizio”, czym tym razem zaskoczy nas autorka? W życiu bywa różnie, czasami nie mamy zbyt wiele w nim szczęścia i nie potrafimy wykorzystać w pełni tego, co nam podrzuca pod nos. Nie wszyscy potrafimy dostrzec szansę na to, aby wysunąć się ciasnej dziupli, w której przyszło nam siedzieć. Najgorsze, co można zrobić sobie to przestać dostrzegać szansę, którą można wykorzystać. Czasami to nie krótkowzroczność bywa naszą pięta achillesową, a strach, który zbyt mocno naciska i sprawia, że mamy brzemię, którego nie zawsze możemy się pozbyć. Czy zdarzyło się Wam czegoś żałować? Kiedy podsunięta szansa przemknęła bokiem, a by nie byliśmy na tyle dzielni, zaradni, żeby z niej skorzystać? Co będzie, kiedy taka okazja nie pojawi się ponownie? Poczucie zmarnowania okazji nie minie zbyt szybko, czasem niezadowoleni będziemy wracać do tej chwili myślami zastanawiając się, co mogliśmy wykonać lepiej, dokąd to wszystko zmierzało? Kiedy w końcu nabieramy w sobie odwagi zamierzając chwycić byka za rogi, może się okazać, że nie wszystko jest takie, jakie byśmy chcieli. Lepsze życie, nowy start i ciężka praca sprawia, że widzimy przyszłość w jasnych i kojących barwach nie dostrzegając na bokach piętrzących się pokus. Przełamać się nigdy nie jest łatwo, sami siebie ograniczamy, w końcu pozostawiamy za sobą wszystko, co znamy wybierając się tam, gdzie wszystko będzie nowe, nieznane i odrobinę straszne, jednak warto w życiu ryzykować. Poniesienie takiego ryzyka wiąże się nie tylko z ciężkimi sytuacjami, ale także z sukcesem, do którego się dąży. Zmiana środowiska, kraju, oddanie się językowi, który może czasem być barierą może okazać się trudne, ale nie jest niewykonalne. Główną bohaterką książki „Negatyw szczęścia. Inizio” jest Aleksandra Woźniacka, używająca także personaliów Sasha Wozniacki. Pasją dziewczyny jest fotografia, która jest dla niej bardzo ważna. Dziewczyna w swoim pochodzeniu ma nie tylko polskie, ale także włoskie korzenie, co można dostrzec poznając ją lepiej, przede wszystkim jest osobą nieufną. Bardzo trudno nawiązuje relacje z innymi ludźmi, boi się, że kiedy dopuści kogoś do siebie bliżej otrzyma jedynie rany i cierpienie. Kobieta wychowała się praktycznie bez matki, chociaż ta żyje i ma się dobrze, nie uważa, żeby pogłębienie relacji z córką było czymś właściwym. Kariera jest ważniejsza niż rodzina, w końcu jedyną osobą, na która mogła liczyć Sasha to jej ojciec. Chociaż matka dziewczyny jest fotomodelką, zadbaną wręcz do przesady, to Aleksandra nie przywiązuje tak dużej uwagi do swojego wyglądu najlepiej się czuje po drugiej stronie aparatu fotograficznego. Nagle wszystko się zmieniło, a kobieta zaczęła interesować się poczynaniami córki, tak oto Sasha znajduje się w Mediolanie, ale czy to właściwa decyzja? Alessandro di Volpe jest synem właścicielki znanego domu mody, to Włoch, który z pewnością nie jest ciepłą osobą, a wręcz wydaje się być straszną gburowatą chmurą gradową. Nie wydaje się sympatyczny, bardzo zamknięty w sobie, uważa, że ma rację i jest trochę nieomylny. Jak na Włocha przystało jest porywczy, nie można nie zauważyć tego, że mężczyzna jest arogancki. Bez zwątpienia trudno się pracuje z takim człowiekiem. Znajomość głównych bohaterów zaczyna się niefortunnie, dlatego mężczyzna myśli, że jest kolejną rozpuszczoną panną, co jest w pewien sposób dla niej krzywdzące, więc zetniecie tej dwójki będzie bardzo ciekawe. Autorka pokazała czytelnikowi świat mody, który ma zarówno wiele blasków, jak i cieni, a o kłopoty nie jest trudno. W tym świecie powierzchowne piękno ma szczególną władzę, przez jego pryzmat spogląda się na wszystko i wszystkich. Fałsz, afery, różne intrygi, pośród, których trzeba nauczyć się z tym żyć i poruszać. Ludka Skrzydlewska przeniosła nas do klimatycznego Mediolanu, który jest stolicą mody i dobrego smaku. Ludka Skrzydlewska potrafi stworzyć nietuzinkowych bohaterów, którzy na długo pozostaną w naszej pamięci. Historie, które chce nam przekazać nie są sztampowe, mają w sobie cos specjalnego. ,,Negatyw szczęścia. Inizio” to pierwszy tom dylogii pod nazwą Negatyw szczęścia. Ludka Skrzydlewska wskazała także na to, że bohaterowie drugoplanowi potrafią nie tylko być dobrymi przyjaciółmi, ale także sporo namieszać w życiu nie tylko młodej Polki wkraczającej w
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
12-08-2020 o godz 22:29 przez: writerat.pl
(Zastosowane w tekście cytaty pochodzą z książki Negatyw szczęścia. Inizio.) O CZYM JEST NEGATYW SZCZĘŚCIA. INIZIO Główną bohaterką, a zarazem narratorką, jest dwudziestoczteroletnia Aleksandra Woźniacka. Z zawodu fotografka, która właśnie straciła pracę. Z pomocą zjawia się jej mama, znana modelka, która lata temu porzuciła córkę na rzecz kariery. Francesca Visconzi, bo tak właśnie się nazywa, oferuje jej pracę w domu mody w Mediolanie. Dziewczyna postanawia skorzystać z tej propozycji i praktycznie z dnia na dzień przeprowadzić się do innego kraju. "O Mediolanie wiedziałam tyle, ile przeczytałam w Wikipedii. Kiedy pewnego marcowego poranka lądowałam na lotnisku w Bergamo, gdzieś po drodze między wyjściem z samolotu a wejściem do autobusu, który miał nas dowieźć do najbliższego budynku, uznałam, że może to jednak nieco za mało." Jeśli miałabym przypisać tę książkę do jakiegoś gatunku, powiedziałabym, że to powieść obyczajowa. Znajdziemy tutaj również powoli rozwijający się wątek romantyczny. Bliżej zakończenia natrafimy z kolei na odrobinę sensacji. Negatyw szczęścia. Inizio to przede wszystkim historia nowego początku. Aleksandra ma nowe stanowisko, mieszkanie i przyjaciół. Mimo upływu czasu nadal zmaga się z problemami z zaufaniem, wynikającymi z porzucenia przez matkę. Poznaje również Alessandro, który ocenia ją przez pryzmat wspomnianej matki. Czy Aleksandrze uda się uporządkować własne życie? I jak potoczy się znajomość z przystojnym Włochem? "Będziesz mogła w jednym z nich urządzić tę swoją… no… — Ciemnię — podpowiedziałam. — To się nazywa ciemnia. — No widzisz, znowu poznałam jakieś nowe słówko po polsku — ucieszyła się. Przełknęłam komentarz, że gdyby częściej rozmawiała ze mną i z tatą, znałaby ich mnóstwo, a tak musiała się ograniczyć głównie do „beznadziejna matka” i „niewierna żona”." LUDKA SKRZYDLEWSKA I JEJ BOHATERKI O kreowaniu postaci przez Ludkę wspominałam już wcześniej w mojej recenzji Po godzinach. Bohaterowie stworzeni przez autorkę nie są nudni, a każdy z nich ma swój własny, odmienny charakter. Naprawdę można ich polubić. Jednak szczególnie godne uwagi są postacie kobiece. Obserwując Aleksandrę, Chiarę czy Adelę widzimy pewne siebie, niezależne kobiety o mocnych charakterach, których w ostatnim czasie brakuje w powieściach. "Dla ciebie to dużo prostsze: widzisz coś, czego chcesz, i po prostu to bierzesz. Do tego jesteś przyzwyczajony, tak cię wychowano, dlatego nie potrafisz odpuścić. Nie potrafisz zrozumieć, że czegoś możesz nie dostać. Ja tak nigdy nie żyłam. Nauczyłam się żyć jedynie z tym, co naprawdę niezbędne… a ty nie jesteś mi niezbędny, wiesz?" Aleksandra jest uparta i walczy o swoje życie, a Chiara energiczna, z głową pełną pomysłów. Podobnie jak główna bohaterka, bardzo polubiłam Adele – jedną z modelek – za jej charakter i usposobienie. "Nic jednak nie mogłam poradzić na to, że nie potrafiłam przestać myśleć o Alessandrze. O tym kretynie, któremu w tak krótkim czasie udało się tyle razy wyprowadzić mnie z równowagi, a raz nawet doprowadzić do łez. Tej sztuki bycia gnojkiem bez odrobiny sumienia musiał się chyba długo uczyć." O OCENIANIU NA PIERWSZY RZUT OKA Poważnym problemem, na który Ludka Skrzydlewska kieruje uwagę, jest ocenianie innych po pozorach. Alessandro ocenia Aleksandrę przez pryzmat jej matki – modelki, a ona widzi w nim tylko bawidamka. Inni patrzą na Aleksandrę krytycznie, tylko dlatego, że jest Polką. Ludka zwraca uwagę na dość powszechny problem, jakim jest ocenianie bez znajomości faktów, i na to jak bardzo może być ono krzywdzące. "Boże, dziewczyno, nie czytałaś podręcznika dla czarnych charakterów? Tam na pewno piszą, jakich tekstów nie powinno się używać, kreując kogoś takiego — prychnęłam. — „Zniszczę cię” jest z pewnością na samym szczycie." CZY WARTO PRZECZYTAĆ NEGATYW SZCZĘŚCIA "Założę się, że nie masz u siebie prostownicy do włosów? — rzuciła, jakby to miało wytłumaczyć moje pytanie. Wzruszyłam ramionami. — A po co? Przecież mam proste włosy. — Ani lokówki? — Przecież mam proste włosy — powtórzyłam uparcie." Negatyw szczęścia. Inizio jest dość lekką i przyjemną książką, ale jednocześnie naprawdę realną. Bez większego problemu możemy zatopić się w uczucia bohaterów i wciągnąć w świat mody. Żaden z opisów mnie nie nudził, co w stosunku do długości książki jest naprawdę godne pochwały. Osobiście polecam Wam tę książkę, w przedsprzedaży możecie zamawiać ją między innymi na oficjalnej stronie wydawnictwa. Dobrą informacją jest również to, że drugi tom Negatyw szczęścia. Fine ukaże się tego samego dnia, więc nie będziecie musieli czekać na poznanie dalszego ciągu tej historii. "Francesca jest teraz ikoną stylu, ale myślę, że wiele mówi o tobie fakt, iż nie próbowałaś jej naśladować — powiedziała łagodnie, nadal szukając czegoś w segregatorze. — Silne osobowości zawsze znajdują swoją własną drogę, prawda?"
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
12-08-2020 o godz 20:15 przez: Anonim
Świat mody to nie tylko projektowanie strojów i sesje fotograficzne. To również świat intryg. I do tego świata zostaje wrzucona Aleksandra Sasha Wozniacki. Ma 24 lata i wychowywała się z ojcem. Jej pasją jest fotografowanie. Matka ich opuściła, gdy miała dwa latka. Bardziej interesował ją Mediolan niż rodzina. Kontaktu z córką też jakiegoś specjalnego z córką nie ma i nie miała a Sasha ma bardzo ograniczony kredyt zaufania. Po zawirowaniach w poprzedniej pracy decyduje się jednak na propozycję matki i już wkrótce młoda fotografka ląduje we Włoszech. Zostaje praktykantką. Asystentką fotografa jednego z domów mody w Mediolanie: Di Volpe. Czy da sobie radę bez znajomości języka włoskiego? Czy odnajdzie się w tym świecie pełnym intryg? Czy jej dotąd zamknięte serce otworzy się na miłość? Czy jej relacja z matką się poprawi? I czy nie powróci do Polski szybciej niż z niej wyjeżdżała? Za mną już dwie książki autorki. "Sentymentalna bzdura" oraz "Po godzinach". Każdą z nich oceniałam wysoko. Biorąc pierwszy tom dylogii do ręki miałam pewne obawy. Czy aby ta dobra passa nie zostanie pogrzebana. I co? I moje obawy były bezpodstawne. Już od samego początku świat mody i fotografii mnie pochłonął. Takim moim skojarzeniem z tą książką jest film "Diabeł ubiera się u Prady", który uwielbiam. To właśnie skojarzenie było trafne. Świat luksusu, świat mody i markowych ciuchów puka do drzwi. Wkroczyłam na salony. I od razu poczułam ten klimat. Klimat, który jest zdecydowanie w moim guście. Wszystkie wydarzenia bardzo fajnie łączyły się ze sobą dając pełen obraz tego po części abstrakcyjnego świata. Życia ludzi domu mody. Ich problemów. Mogłam zajrzeć za kulisy. Poczuć euforię z dobrze wykonanej pracy, odczuć ten stres i tę nerwowość w dążeniu do perfekcji. I na własnych plecach poczuć oddech złej osoby, która chce zaszkodzić. Ta książka od samego początku do ostatniej kropki trzyma w napięciu i daje przysłowiowego kopa. Nie sposób się tu nudzić, jeśli chodzi o akcję czy wydarzenia. A bohaterowie dodają smaczku i pikanterii. Główna bohaterka to silna i charyzmatyczna osoba. Twarda i nieustępliwa. Nie daje sobie w kaszę dmuchać. Potrafi się odciąć nie patrząc na to czy to koleżanka, obca osoba czy szefostwo. Sasha ma w sobie to coś. Mimo przeszłości i tego co przeszła jest nieufna. I wcale nie tak łatwo jej z zachowaniem Alessandra. Bawidamka i bezwzględnego jakby nie było szefa. Ale i on ma swoją przeszłość i prawdziwe oblicze, którego nie pokazuje każdej napotkanej osobie. Funkcja, którą sprawuje wymaga odpowiedniego wizerunku. Do tego to Włoch, więc i głośny i kochliwy. No cóż poradzić - taki urok tego przystojniaka. Zapewne może wpadło wam pytanie, czy są tu sceny miłosne? Otóż jest. Jest i to taka jaka powinna być. Zdecydowanie nie brakowało mi takich akcji na każdym kroku. I tu autorka pokazuje swój dodatkowy talent. Wcale nie musi seks wylewać się z kart powieści, by odczuć tę chemię i pożądanie. By serce zabiło mocniej a policzki się zarumieniły. Wystarczą odpowiednio skonstruowane dialogi i trafne podteksty. Zabawa w kotka i myszkę oraz wzajemne dogryzanie sobie. To właśnie jest ta magia. Autorka pokazała cała paletę emocji szargającymi bohaterami w tej książkę. Nie tylko głównych ale i drugoplanowych. Ja także je wszystkie czułam. Fajnie było poznać ten świat mody i intryg. A zakończenie dosłownie powaliło. Nie spodziewałam się tego, że to właśnie ta osoba okaże się celem. Odbierze całą energię pocisku. Pocisku zwanego intrygą. Aż nie korci, by od razu przeczytać tom drugi. I w tym momencie ogromnie się cieszę, że mam pod ręką kontynuację. Autorka potrafi bawić i zaskakiwać. Kolejny raz udowodniła, że z łatwością i lekkością potrafi poruszać problemy zwykłych ludzi. Nadawać im życie, nadawać odpowiednie charaktery, tworzyć wymyślne historie a przy tym wszystko zdaje się być bardzo twardo stąpające po ziemi. Mocno osadzone w rzeczywistości. Tak, jakby to wszystko się działo tuż obok. Naturalne dialogi i barwne opisy oddające wszystko to co niezbędne. Również akcja i zagadki są na najwyższym poziomie. Kolejny raz świetnie spędziłam czas z bohaterami książki Ludki Skrzydlewskiej. Nie zabrakło humoru, świetnej akcji, zawirowań miłosnych a wszystko to w klimacie włoskim. Czego chcieć więcej? Chyba tylko kolejnych powieści spod pióra autorki. Jeśli więc oglądaliście film "Diabeł ubiera się u Prady" i znacie poprzednie książki autorki to moim zdaniem musicie przeczytać "Negatyw szczęścia. Inizio". Poznajcie na własnej skórze jak wygląda świat projektantów, wielkiej mody, blasku fleszy a także intryg i wiarygodności uczuć. Zobaczcie także jak idzie do przodu człowiek, który doświadczył odtrącenia rodzica i jak ciężko jest okazać zaufanie. Uwierzyć, że tym razem będzie inaczej. Lubicie takie historie? Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
02-09-2020 o godz 14:49 przez: GirlsBooksLovers
„Alessandro nigdy nie dał mi do zrozumienia, że interesuję go w jakikolwiek inny sposób niż jako znajoma jego matki i siostry, a także podwładna. Co więcej, parę razy zachowywał się wobec mnie skandalicznie, nawet jeśli później przepraszał. Całkowitą naiwnością i masochizmem z mojej strony byłoby pozwolić sobie na jakieś uczucia względem niego. Zresztą nadal go nie lubiłam i nadal chciałam z nim mieć, jak najmniej do czynienia. Tym bardziej nie rozumiałam, dlaczego tak bardzo przeszkadzało mi, że Alessandro spotykał się z Aurorą. Co mnie to właściwie obchodziło? Czy Alessandro i Sasza dojdą do porozumienia? Kto będzie próbował zaszkodzić dziewczynie? „Właśnie wtedy moje serce wykonało gwałtowny skok. Miałam wrażenie, że podczas gdy wcześniej prawie przestało bić, w tamtej chwili przyśpieszyło tak bardzo, że o mało nie wyrwało mi się z piersi. Dłonie Alessandra ześliznęły się z moich ramiona w dół do łokci i przedramion, a w końcu do nadgarstków. Odsunął się minimalnie, na tyle tylko, by spojrzeć mi w oczy, jakby szukał w nich potwierdzenia swoich słów. O dziwo, choć wydawało mi się to tak nieprawdopodobne, Alessandro wcale nie wyglądał na tak pewnego, jak chciał zabrzmieć.” Z twórczością Ludki Skrzydlewskiej spotkałam się już wcześniej za sprawą jej debiutu, czyli „Sentymentalnej bzdury”, która bardzo mi się podobała, Gdy pojawił się nabór na patronów dylogii „Negatywu szczęścia”, z ogromną przyjemnością się zgłosiłyśmy. Dziś jestem świeżo po lekturze pierwszego tomu i bardzo się cieszę, że mam w domu od razu drugą część, bo chyba zniosłabym jajo, gdybym miała czekać na kontynuację! Mam wrażenie, że autorka z każdą kolejną książką zdobywa coraz większe doświadczenie i ma coraz to lepszy warsztat pisarski, tę historię czytało mi się naprawdę bardzo dobrze, chociaż druk jest dość drobny, to pochłonęłam ją dosłownie z prędkością światła. Są tak naprawdę tylko dwa drobne minusiki w tej historii, pierwszy z nich to momentami zbyt długie opisy, chociaż nie było ich też aż przesadnie wiele, a drugi jest taki, że baaardzo mocno brakowało mi punktu widzenia Alessandra, kurcze oddałabym wszystko, aby poznać jego myśli w pewnych sytuacjach i poznać czym się kierował w niektórych scenach. Ale poza tymi dwoma drobnostkami książka jest po prostu genialna, gdy tylko złapałam ją w swoje ręce, nie mogłam oderwać się ani na chwilę i już teraz śmiało mogę stwierdzić, że na moim regale na pewno znajdą się wszystkie opowieści spod pióra autorki. Ta historia bardzo mi się podoba i mam nadzieję, że z drugim tomem będzie to samo, Ludka wie jak zachęcić czytelnika, aby dosłownie pochłonął tę opowieść całym sobą, płynne przejścia pomiędzy rozdziałami i przemyślana fabuła tworzą idealną powieść przepełnioną zazdrością, intrygami, ale także cudownym budzącym się uczuciem oraz sporą dawką sarkazmu i humoru, co świetnie sprawdza się, w nie do końca sprawiedliwym świecie mody, który autorka pokazuje nam od środka. Główni bohaterowie momentami mnie irytowali i sprawiali, że miałam ochotę nimi porządnie wstrząsnąć. Sasza swoim niezdecydowaniem potrafiła wyprowadzić mnie z równowagi, jak nikt inny w tej historii jednak i tak ją polubiłam, ponieważ swoimi tekstami niejednokrotnie wywołała u mnie salwy śmiechu. Momentami było mi jej też żal, ponieważ Alessandro wcale jej kutafon nie oszczędzał i padło z jego ust wiele nieprzyjemnych słów skierowanych do niej. Co nie zmienia faktu, że tego uroczego Włocha i tak pokochałam, tylko tak jak wspomniałam wyżej, brakowało mi, chociaż kilku rozdziałów z jego punktu widzenia, żebym mogła go lepiej poznać. Zaintrygowała mnie jego sprawa z Tiną i mam nadzieję, że zostanie ona wyjaśniona w drugiej części. :D Jest jedna postać, która niesamowicie mnie denerwowała i miałam ochotę wytarmosić gnidę za kłaki, czyli Aurora, kurde ta baba to wcielone zło i mam co do niej pewne przypuszczenia, które mam nadzieję, okażą się słuszne i wyleci na zbitą mordę. :D Więcej nic Wam nie powiem, ponieważ uważam, że musicie sami przeczytać tę książkę. Ja świetnie się przy niej bawiłam i już dziś zabieram się za drugą część, ponieważ mam sporo niewyjaśnionych wątków, które mam nadzieję, niebawem zostaną rozwiązane. A Was już dziś gorąco zachęcam do sięgnięcia po tę powieść. Dajcie się porwać w niesamowitą podróż do cudownych Włoch i przekonajcie się, jaki los pisany jest tej dwójce, czy połączy ich gorący romans, a może przeciwności losu sprawią, że ich wzajemna niechęć weźmie górę i nigdy nie dojdą do porozumienia? Ja jestem w tej historii zakochana i wiem, że jeszcze wiele razy do niej powrócę! Gorąco polecam!! Paula https://girlsbookslovers.blogspot.com/2020/09/ludkaskrzydlewska-negatyw-szczescia.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
01-10-2020 o godz 17:40 przez: Anastazja
Jestem takim typem czytelnika, który jak już pokocha pióro danego autora, to nie ma przebacz. Akurat w tym przypadku, zachowanie jest czarno-białe. Albo się podoba, albo nie wracam. Chyba, że najdzie mnie na dzień dobroci, daję kolejną szansę. Jednak mój książkowy nos przeważnie (żeby nie skłamać, że zawsze!) podsuwa mi same smaczki. I tak, kreacje szyte z liter, zlepek słów i zdań przez Ludkę Skrzydlewską są smaczkiem. „Moje życie przypominało obecnie białą kartkę, którą miałam dopiero zapisać. Tylko że jeszcze nie miałam pojęcia, w jaki sposób.” Jest to moje drugie spotkanie z twórczością Ludki Skrzydlewskiej. Po fenomenalnie spędzonym czasie przy „Po godzinach”, stwierdziłam, że czym prędzej muszę poznać inne historie kreowane jej ręką. Czy Ludka wypadła lepiej? Czy pojawiły się zgrzyty? Bardzo, ale to bardzo nie chciałam, by początkowe zauroczenie się w piórze autorki okazało się złudną iluzją. Jaka jest prawda? „Pół godziny? W to nie zamierzałam wierzyć. On nie wyglądał na człowieka, który czekałby pół godziny nawet na papieża, a co dopiero na byle jaką nową pracownicę, nawet jeśli poleconą przez Francescę Visconzi.” Z początku, przyznaję, było ciężko. Natłok imion i informacji przez pierwsze kilka stron mnie przytłoczył. Kwestia niepolskich imion? Być może. Kwestia tego, że jako czytelnik, wolę delektować się informacjami, niż obrywać nimi, niczym samochód postawiony samotnie na parkingu podczas gradobicia? Zdecydowanie. Dopiero po kilkunastu stronach wciągnęłam się w historię, pochłaniając genialne opisy kreowane przez Ludkę Skrzydlewską. Ta kobieta zapewne opisałaby nawet białą ścianę tak, że ta w moim umyśle przedstawiłaby się, jako najpiękniejsza biała ściana, jaką widziałam w życiu. „ – Nie wiesz? – zdziwił się, na co odpowiedziałam niecierpliwym tupnięciem nogi. Czy oni wszyscy naprawdę uważali, że łączyła mnie z Alessandrem jakaś mistyczna, tajemnicza więź?!” Oczywistym, że obszerne, szczegółowe opisy nie każdemu czytelnikowi sprawią tyle przyjemności. Jedni wolą szybkie rozwiązania, większą wagę przy dialogach czy monologach, ale dla mnie osobiście opisy pozwalają wczuć się w historię. Poczuć zapach, zobaczyć obrazy, odczuć emocje. Tutaj prócz lawirowania między pomieszczeniami w sławnym domu mody Di Volpe, również zwiedzamy uliczki pięknego, włoskiego i urokliwego Mediolanu. Coś świetnego, zwłaszcza, że Włochy stanowią moje małe must have, zanim wybiorę się na tamten świat. „ – Jak to dobrze, że nie znam polskiego – zadrwił następnie Alessandro, zatrzaskując za sobą drzwi. –Jestem pewien, że mówiłaś o mnie same przyjemne rzeczy. Zaprosisz mnie do środka?” Sama kreacja bohaterów niemalże nienaganna. Główni, jak Sasza, a może bardziej Aleksandra i Alessandro Di Volpe. Para wybuchowa, jak łatwopalny gaz. W zasadzie nie wiadomo, o co im chodzi, ale to ma swój urok. I ten urok pochłania, sprawia, że czytelnik chce więcej. Przekomarzania? Biorę cały pakiet! Absurdalnie zabawne sytuacje? Jakże by inaczej! Ludka Skrzydlewska nie zapomniała także o pobocznych, czy drugoplanowych postaciach. Każda miała swój charakter, wady, jak i zalety. Teo, Chiara, Caterina, Marcello i każda, jedna postać, jaka pojawiła się na tle tej historii. Jedyne, co nie umknęło mojej uwadze, to powtarzalność pewnych kwestii. Łatwo było się domyśleć, który z bohaterów jest innej orientacji, nie trzeba tego podkreślać. Wracając, nierzadko zdarza się tak, bym nie żywiła jakichś nienawistnych uczuć wobec jakiegoś bohatera w czytanej akurat historii. A tutaj wszystko do siebie pasuje, nawet, jeżeli ktokolwiek, choć trochę mi wadził, jednocześnie rzucał i dopełniał Negatyw szczęścia: inizio. „W środku siedziało krwiożercze zwierzę, które planowało w najbliższym czasie pozbawić mnie życia, równocześnie udając uroczego futrzaka, a co najgorsze, Chiara wcale tego nie dostrzegała.” Do samej fabuły nie mam żadnych zastrzeżeń. Ludka Skrzydlewska w intrygujący sposób wprowadza nas w świat Saszy, stawiając nas razem z nią na uliczkach Mediolanu, w domu mody, gdzie włoski temperament przebija się przez ściany, aż po intrygę, która zaskakująco kończy pierwszy tom tej historii. Negatyw szczęścia: inizio jest pierwszą częścią przygód młodej polki na włoskich ziemiach. Przepiękne opisy, nietuzinkowi bohaterowie i słoneczny temperament sprawią, że fani gatunku nie tylko zarwą nockę dla tej historii, również nabawią się nowych (ale jakże uroczych!) zmarszczek mimicznych wokół oczu, od śmiechu rzecz jasna. Szczerze polecam i zabieram się za kolejny tom!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
10-08-2020 o godz 19:28 przez: werka_books
📷"Silne osobowości zawsze znajdują swoją własną drogę." . . Nowy początek dla nikogo nie jest łatwy. Wyjazd do obcego kraju jest niczym rzucenie się na głęboką wodę. Wymaga odwagi oraz wiary w swoje umiejętności. Sasha to początkująca fotografka, która dostaje pewnego dnia korzystną dla niej zawodową propozycję. Dzięki swojej wiecznie nieobecnej matce, byłej modelce, ma szansę zostać asystentką światowej sławy fotografa w mediolańskim domu mody. Aczkolwiek w jej głowie kłębi się mnóstwo wątpliwości, dotyczących wyprowadzki do Włoch. Przede wszystkim zastanawia się dlaczego jej matka, nagle przypomniała sobie o niej i załatwiła świetną pracę. Młoda dziewczyna będzie musiała również zostawić w Polsce ukochanego ojca oraz przyjaciół. Jednak ze względu na to, iż znajduję się akurat na życiowym zakręcie, bez perspektyw na znalezienie nowego zajęcia, postanawia zaryzykować i wykorzystać daną jej szansę... We Włoszech, Sasha poznaje tajniki świata mody. Ma szansę uczyć się od najlepszego fotografa oraz pracować z cudownymi osobowościami, którzy w mgnieniu oka stają się jej przyjaciółmi. Jedyną osobą, która nie przepada za jej towarzystwem, wydaje się być sam syn właścicielki Di Volpe - Alessandro. Mężczyzna uważa ją za rozpuszczoną i nierozgarniętą córkę modelki, ale Sasha również nie ukrywa, iż widzi w nim typowego Włocha, który na pewno jest playboyem i łamaczem kobiecych serc. Aczkolwiek z każdym kolejnym dniem niechęć między tą dwójką zaczyna się zacierać, a między nimi niespodziewanie pojawia się uczucie... Wydawać by się mogło, że to już koniec problemów, jakie spotkają młodą Polkę za granicą. Jednak już niedługo będzie musiała zmierzyć się z cieniami pracy w domu mody. Padnie ofiarą perfidnej intrygi, która może zagrozić jej dalszej, zawodowej karierze... . Na palcach jednej ręki mogę policzyć polskie autorki, których kolejne powieści biorę w ciemno. Sięgając po tytuły spod pióra Ludki Skrzydlewskiej wiem, że się nie zawiodę. Autorka ma po prostu pisarski talent i potrafi zaczarować swoich czytelników na długie godziny. Na poprzednie książki autorki narzekałam przede wszystkim ze względu na mały druczek oraz objętość. Dla mnie po prostu te czynniki utrudniają czytanie. Dlatego nawet nie wiecie, jak się cieszę, iż "Negatyw szczęścia" został podzielony na dwie części. Uważam, iż to była jak najbardziej dobra decyzja! Ale po kolei. Zacznę od tego iż historia Sashy i Alessandro to najlepsza z wydanych dotychczas przez autorkę powieści. Jak "Sentymentalną bzdurę" i "Po godzinach" czytałam ponad tydzień, tak "Negatyw szczęścia" pochłonęłam w dwa dni. Dla mnie fabuła tej książki stanowiła pewną nowość. Nie mamy tu znowu oklepanych tematów czy biurowych romansów, ale tym razem wkraczamy do świata modowych wyzwań. Akcja toczy się powoli, swoim własnym tempem. Aczkolwiek wszystko zostało ciekawie zaplanowane i nie zabrakło tu również zwrotów akcji. "Negatyw szczęścia" to taki subtelny romans z elementami sensacji. Ta część jednak dopiero wprowadza nas do wątku dotyczącego uknutej intrygi oraz śledztwa w tej sprawie. Jak to w powieściach Ludki bywa, humor oczywiście jest tu obecny. Nie raz i nie dwa uśmiechałam się, gdy na horyzoncie pojawiała się fretka Cannella. Najbardziej jednak zakochałam się we włoskich krajobrazach, które stworzyły niepowtarzalny klimat powieści. Zostały one barwnie opisane, dosłownie namalowane słowami, aż miałam wrażenie, iż razem z Sashą zwiedzam te wszystkie przepiękne miejsca. Jeśli chodzi o bohaterów to u tej autorki w każdej książce wygląda to podobnie. Postać kobieca irytuje (mniej lub bardziej), natomiast męska to idealny materiał na męża. Sasha to utalentowana Polka, córka modelki, która wychowywała się bez matki. Teraz czuję wobec rodzicielki wyłącznie nienawiść, ale postanawia przyjąć jej propozycje i zaistnieć w świecie mody. Dziewczyna realizowała swoje marzenia, udowadniając, jaką silną ma osobowość oraz temperament. Umiała walczyć o siebie i swoje dobre imię. Znalazła się w obcym dla niej świecie, ale mimo wszystko poradziła sobie śpiewająco. Imponowała mi jej odwaga. Wypłynęła na nieznane terytorium, do miejsca, którego nie znała, a jednak walczyła i dawała z siebie wszystko. Cała recenzja na Instagramie @werka_books
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
07-10-2020 o godz 21:39 przez: Paulina
"Negatyw szczęścia. Inizio" to pierwszy tom historii przedstawiającej losy młodej fotografki Sashy, która trafia wprost do szalonego włoskiego świata mody. Dziewczyna, dostając propozycję pracy jako asystentka fotografa w jednym z najbardziej znanych mediolańskich domów mody, wie, że przyjmując tę posadę, nic nie straci, a wiele może zyskać. Jedyne, co budzi w niej niechęć i wątpliwość, jest to, że oferta tejże pracy wyszła wprost od jej matki, a jednocześnie byłej modelki, która nigdy wcześniej nie interesowała się życiem swojej córki. Po przyjeździe do Mediolanu Sasha próbuje odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Niestety już pierwszego dnia pracy w Di Volpe napotyka pewne "trudności". Alessandro, syn właścicielki domu mody nie zrobił na niej dobrego pierwszego wrażenia. W dodatku on sam też nie traktuje dziewczyny poważnie, ponieważ widzi w niej jedynie płytką i rozpieszczoną córkę modelki. Czy początkowa niechęć przerodzi się w coś więcej? Jak Sasha poradzi sobie w świecie, gdzie zazdrość, kłamstwa i intrygi są na porządku dziennym? Zakochałam się w tej historii! 😍 Ludka Skrzydlewska stworzyła niezwykle klimatyczną i pełną włoskiego uroku opowieść. Po raz kolejny dostałam książkę, od której nie mogłam się oderwać, bo tak bardzo pochłonęła mnie jej treść. Ciekawa i intrygująca fabuła, która w przypadku tej autorki jest zawsze dopracowana w nawet najmniejszym szczególe. Akcja rozkręca się powoli, ponieważ tutaj wszystko dzieje się w swoim własnym, naturalnym tempie. Czy mi to przeszkadzało? Absolutnie nie! Ja między innymi właśnie za to uwielbiam książki Ludki. ☺️ Czytając książki jej autorstwa, nie mam poczucia, jakby cokolwiek było w nich pisane na siłę. Wszystko tworzy idealnie spójną całość. Jest spokojnie, ale pod żadnym pozorem nie można tutaj mówić o nudzie. Poza tym sam fakt, że kończąc czytać jeden rozdział, od razu miałam ochotę zacząć kolejny, mówi sam za siebie. Mocno mnie wciągnęła ta historia. Przyznam, że sama byłam w lekkim szoku, że aż tak. 🙈 Co więcej, ja cały czas miałam wrażenie, jakbym była w tej książce i obserwowała wszystko z boku. Bardzo się wczułam i niesamowite jest też to, jak autorce udało się oddać na papierze ten unikalny włoski klimat. W tym przypadku nawet niekiedy zbyt długie opisy wyglądu miejsc mi nie przeszkadzały, bo to właśnie one sprawiły, że mogłam podziwiać i odkrywać Mediolan razem z główną bohaterką. No właśnie! Bohaterowie... nie mogłabym pominąć tak rewelacyjnie wykreowanych postaci, z którymi polubiłam i zżyłam się bardzo mocno od samego początku. Sasha i Alessandro to mocne i wyraziste charaktery. Z początku Sasha widziała w mężczyźnie gbura o wiecznie skwaszonej minie. Z kolei w firmie jest on uznawany za podrywacza i flirciarza. Czy aby na pewno? No cóż, na pewno jest przystojnym i inteligentnym Włochem, do tego kłótliwym i temperamentnym. Podobnie jak Sasha, która też nie daje sobie w kasze dmuchać, dlatego też relacja tej dwójki była bardzo burzliwa. 😄Ich kłótnie i wzajemne przekomarzanie się dodały tej historii jeszcze więcej uroku! I humoru rzecz jasna. 😂 Kocham też sposób, w jaki autorka buduje napięcie i pożądanie między swoimi bohaterami. Ta chemia, o matko. 😍 Ta tykająca bomba, na której wybuch tak bardzo czekałam. 🙊🔥I oczywiście postacie drugoplanowe, bez których ta opowieść nie byłaby już taka sama. Każdy z bohaterów był puzzlem, bez którego całość nie miałaby sensu. Ja jestem zachwycona tym tytułem i przyznaję, że od razu po przewróceniu ostatniej kartki, wzięłam się za czytanie drugiej części. Tak naprawdę, to już prawie kończę. 😝 "Negatyw szczęścia. Inizio" to książka, którą polecam z czystym sumieniem! Bardzo polecam! 🤗 Moja ocena 9/10 💜
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
13-08-2020 o godz 21:28 przez: Karolina
"Czasami pozory mylą" Mogłoby się wydawać, że posada asystentki fotografa renomowanego domu mody w Mediolanie to spełnienie marzeń każdej świeżo upieczonej absolwentki studiów fotograficznych. Tylko jak w pełni się cieszyć z posady, do której ma się mieszane uczucia? Dla Saszy praca marzeń ma lekko gorzki smak, gdyż została załatwiona przez matkę, która równie dobrze mogłaby być zupełnie obcą jej osobą. Nie mając zbyt dużego wyboru, podejmuję pracę w miejscu, którym nie ma miejsca na nudę. Pełen pasji i intryg świat mody, zapełnia jej każdy dzień, a w myślach coraz częściej pojawia się właściciel domu mody - Alessandro. Już od pierwszej chwili, wprost pałają do siebie niechęcią. Każde ocenia tego drugiego z góry, nie dając sobie szansy, by się poznać. Jednak jak to mówią, od nienawiści do miłości, jest tylko mały krok. Czy w tym szalonym pędzie, na ulicach Mediolanu znajdą szansę na szczęście? Jedno jest pewne.. Zawsze trzeba mieć oczy szeroko otwarte. Kto tak naprawdę jest wrogiem a kto przyjacielem? Kto będzie próbował zaszkodzić Saszy? Czy wtedy będzie mogła liczyć na pomocną dłoń? Czy może wszystko, w co wierzyła, okaże się czystą obłudą? Jedno jest pewne.. W tej książce nie ma czasu na nudę. Czy zdecydujesz się, by towarzyszyć Saszy w tej opowieści? Można byłoby pomyśleć, że jestem nudna, pisząc, że książka jest świetna, ale co mam zrobić, gdy kolejna powieść autorki tak bardzo mi się podoba? Wiecie, nie raz już powtarzałam, że bardzo lubię polskie autorki i zaczynając swoją drogę z tym nałogowym czytaniem, nie sądziłam, że aż tak, je polubię. Wcześniej naprawdę rzadko po nie sięgałam, trzymałam się raczej zagranicznych pozycji. Właściwie do dziś, jest jeszcze kilka jak nie kilkanaście autorek, których nie znam.. Do czego zmierzam? A do tego, że mamy w Polsce naprawdę zdolne kobiety. I Ludka zdecydowanie znajduje się w takim moim top 10! Pokochałam jej pióro już przy Bzdurce, ale to "Po godzinach" utwierdziło mnie w przekonaniu, że są to książki dla mnie. I wiem, że książki autorki mają zarzuty zbyt długich opisów, jednak dla mnie to nigdy nie było problemem. Nie raz już powtarzałam, że nie potrafiłabym wyobrazić sobie danych sytuacji, gdyby autor mi ich nie opisał. I czy są za długie? Być może, ale nie dla mnie. Dla mnie są idealne. No dobrze, rozpisałam się :) Wracając do książki "Inizio. Negatyw Szczęścia" Autorka kolejny raz stworzyła historię, przez którą się płynie. Ja dosłownie przepadłam od pierwszych stron. Romans? Obyczajówka połączona z romansem? W sumie mało ważne :) Liczy się dla mnie to, że ta historia jest po prostu bardzo dobra! Autorka zabiera nas w świat intryg, niedomówień, pokazuje nam piękne Włochy, przedstawia świat mody, a przede wszystkim stworzyła bohaterów, którzy nie są nijacy. Bo to bohaterzy sprawiają, że ta książka jest tak fajna. Wielkie podziękowania za bohaterkę, która jest pyskata i nie daje sobie wchodzić na głowę, nie traci głowy już przy pierwszym spotkaniu, ale konsekwentnie walczy z tym, co czuje. Do tego gburowaty Alessandro.. Uch, ależ czasami miałam ochotę nim potrząsnąć. Do tego wszystkiego masa bohaterów drugoplanowych, którzy urozmaicali tę historię. Tak szczerze mówiąc, czytając tę książkę, w głowie siedział mi jeden zagraniczny film i jeden polski serial o domu mody, ale nie jest to żaden zarzut, przeciwnie, to tylko dodawało tej historii kolejnych plusów, bo dostałam historię, jakiej jeszcze nie czytałam. Czy polecam? Oczywiście.. Jednak zaznaczam, musicie mieć pod ręką od razu drugi tom, bo się naprawdę wkurzycie, gdy przewrócicie ostatnią stronę :) Ode mnie tyle, a może aż tyle? :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
01-08-2020 o godz 21:04 przez: kit_katbooks
Książka „Negatyw szczęścia inizio” To kolejna książka autorki, którą miałam przyjemność czytać. Aleksandra Woźnicka to młoda kobieta z Polski, którą wychował ojciec. Dziewczyna jest pół Polką, pół Włoszką, jednak z matką wiele jej nie łączy. Dziewczyna ma żal do kobiety, która ją urodziła, a następnie zostawiła, dla rozwijającej się kariery. Jednak chęć poznania czegoś nowego, w nowym świecie skłania ją, do przyjęcia propozycji pracy w znanym domu mody Di Volpe, w Mediolanie. Zaczynając nowy strat w nowym miejscu, została przedstawiona jako Sasza Wozniacki. Wszystko za sprawą, matki, która była powszechnie znana w świecie mody i nie tylko, to ona załatwiła pracę dziewczynie, jako asystentka fotografa. Sasza nie wstydzi się swojego pochodzenia, jednak ma problem, żeby mówić, kto jest jej matką. Wiedzą o tym tylko nieliczni, w tym gronie znajduje się przystojny Włoch Alessandro, któremu przypadł udział oprowadzania dziewczyny po firmie. Tych dwoje od początku nie pała do siebie sympatią. On myśli o niej przez pryzmat jej matki, uważa, że skoro jest córką znanej modelki, jest taka sama jak większość modelek, które zna. Ona natomiast odbiera go jako gburowatego Włocha, na jej nieszczęście, całkiem przystojnego. Sasza staje się bardzo lubiana w firmie, jednak nie wszystko jest takie, jakie się wydaje. Tak samo, jak okazuje się, że nie można oceniać kogoś, przez wzgląd na jego rodzinę. Alessandro, jest mężczyzną, który mówi otwarcie, że wierzy w miłość, jednak nie zamierza się ustatkować. Wykonuje nie zbyt rozsądne posunięcie, w stosunku do Saszy, czym skutecznie ja do siebie zniechęca. Jedak przyciąganie tych dwojga jest na tyle silne, że kolejne konfrontacje są nieuniknione. Nie wiem, czy można tu mówić, o miłości od pierwszego wejrzenia. Myślę, że tych dwoje stopniowo się poznawało. Każda rozmowa coś wnosiła. Jednak gdyby nie upór Włocha, Sasza nigdy by sobie na to, nie pozwoliła. Niestety nieobecność matki, wpłynęła na jej samoocenę. Która skutecznie utrudniała, zrozumienie faktu, że taki mężczyzna jak Alessandro, zainteresował się właśnie nią. Ich szczęście, nie może trwać długo. Zbyt wiele osób chce zaszkodzić młodej Polce. Tylko komu najbardziej zależy, na odejściu Saszy? Czy Alessandro będzie w stanie uwierzyć w niewinność dziewczyny, kiedy wszystkie dowody będą przeciwko niej? Czy Sasza znajdzie dowody, aby oczyścić się z zarzutów, jakie jej postawiono? _________________ Muszę przyznać, że naprawdę polubiłam ten Mediolan, mam wrażenie, jakbym tam przebywała, wraz z bohaterami. Cała historia kupiła mnie od pierwszych stron. Sasze polubiłam, choć chwilami jej upór działał mi na nerwy. Co do Alessandra, no cóż, dajcie mi takiego Włocha na wyłączność 🙈. Ten facet był, tak porządny, a jego pewność siebie zwalała z nóg. Spokojnie nasza bohaterka potrafi mu odpowiedzieć i sprowadzić na ziemię. Można powiedzieć, że Sasza nie zmieniła swojego nastawienia do mężczyzny, nawet kiedy poznała jego stanowisko w domu mody. Autorka kolejny raz udowodniła, że wie, co robi, pisząc dla nas książki. To coś nowego, naprawdę dobrego i przed wszystkim dopracowanego. Jak najbardziej polecam 😊
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
02-08-2020 o godz 07:07 przez: werka777
Znajomość głównych bohaterów rozpoczyna się dość niefortunnie. Być może gdyby główna bohaterka zrobiła dokładniejszy research przed objęciem zagranicznego stanowiska, uniknęłaby niektórych wpadek. Tymczasem początkowo nieświadoma pozycji osoby, z którą rozmawia, pokazuje siebie od tej dość niefrasobliwej strony. Szybko utwierdzając Alessandro w przekonaniu, że ma on do czynienia z dość rozpuszczoną i nierozgarniętą osobą. Tymczasem Sasza, w rzeczywistości Aleksandra, to Polka wychowywana przez ojca. Dziewczyna, która nie mogła liczyć na matczyną miłość wtedy, kiedy tak bardzo jej potrzebowała. Daleko jej do płytkiej czy rozpuszczonej, chociaż nie zawsze potrafi trzymać język za zębami. I choć momentami wydaje się dość naiwna, potrafi zawalczyć. Przychodzi jej konfrontować się z postacią Alessandra, który jest synem właścicielki domu mody. Flirciarz, który zdaje się nie przepuścić żadnej kobiecie być może na pozór sprawia wrażenie pewnego siebie i zadzierającego nosa playboya. Czy jednak warto oceniać ludzi po pozorach? Ta dwójka rozgrywa słowne batalie, które zdecydowanie potrafią poprawić nastrój. Autorka zabiera czytelnika w głąb prestiżowego świata mody otwierającego bramy szalonego Mediolanu. Rzeczywistości pełnej pozorów i powierzchownego piękna, w której nie zabraknie fałszu, afer oraz intryg. A wszystko za sprawą bohaterów drugoplanowych, pośród których znajdą się gotowi do pomocy przyjaciele, ale i czarne owce. Na uwagę zasługuje postać matki głównej bohaterki. Byłej modelki, która stara się utorować córce drogę do kariery. Czy to znaczy, że powinna być jej wdzięczna? Nie polubiłam tej zatwardziałej perfekcjonistki, która dla własnej kariery poświęciła całe macierzyństwo i zabrała swojemu dziecku to, co mu się należało. Jaką teraz odegra rolę w życiu Saszy? W powieści nie brakuje humoru, zabawnych i poprawiających nastrój dialogów. Są wkradające się uczucia, które nie przytłaczają wszystkich stron, wszak w powieści niejeden przewija się wątek. Jest sensacja, sytuacja z pewnym mailem, jest afera i pogmatwane plany. Pojawia się jednak także postanowienie walki o siebie, co na pewno będzie stanowiło ciekawy materiał na kolejny tom. A ten mam już w domu. Uwielbiam włoskie klimaty, a kiedy ujrzałam padającą w tekście nazwę miasta Siena, od razu powróciły wspomnienia. Przekonała mnie kreacja bohaterów, zarówno z pierwszego jak i drugiego planu i zaintrygował bieg akcji, która potrafi zaskoczyć. Przyznaję uczciwie, że niektóre opisy trochę mi się dłużyły, gdyby tak skrócić ich o połowę i pozwolić fabule szybciej się rozkręcić, pojawiłaby się z mojej strony stuprocentowa satysfakcja. Tymczasem z oceną mocnego siedem w dziesięciostopniowej skali stwierdzam, że poprzednia powieść autorki podobała mi się deczko bardziej, choć nadal polecam ten tytuł jako udany romans i z przyjemnością sama sięgnę po dalszy ciąg. https://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/2020/08/negatyw-szczescia-inizio-ludka.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
23-06-2020 o godz 22:18 przez: Lukrecja84
Witajcie Kochani. 💚 Dzisiaj przychodzę do was z przedpremierową recenzją powieści Ludki Skrzydlewskiej "Negatyw szczęścia. Inizio." Tom1. Powiem wam jedno - warto na nią czekać. ❤ Premiera 29.07.2020r. Jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością tej autorki. Kilka słów o autorce. Ludka Skrzydlewska - z wykształcenia anglistka. Absolwentka Uniwersytetu Śląskiego. Autorka romansów z wątkami kryminalnymi. Z mojej strony mogę dodać, że jest bardzo ciepłą i miłą osobą. 💚🌹😘 "Negatyw szczęścia. Inizio. Tom 1" jest dla mnie powieścią obyczajową z wątkami miłosnymi. ❤ Historia niestety nie jest jak z bajki. Aleksandra została porzucona przez mamę, gdy miała 2 latka. Mama przyjeżdżała do niej raz na kilka lat... Jednym słowem super mama. Nigdy nie pamiętała o urodzinach córki. Super prawda... Wychowywał ją zawsze kochający tata. Obecnie główna bohaterka skończyła studia. I nie uwierzycie - odezwała się mama. Ma dla niej propozycję stażu w bardzo znanej firmie w Mediolanie... Co waszym zdaniem powinna zdrobić ? Zgodzić się czy odmówić? Tyle lat nie miała z mamą kontaktu, a tu nagle załatwiła jej pracę we Włoszech😱 Nie będę wam dalej spoilerowała. Poznamy przystojnych mężczyzn, będą intrygi. Aleksandra zmieni imię, a właściwie to za nią zostanie zmienione😱 Kto to zrobi i dlaczego? Jak z tego wszystkiego wybrnie nasza biedna Aleksandra? Przeczytaj książkę. W powieści również mamy omówiony problem zaufania do drugiej osoby. Czy można kogoś kochać nie ufając tej osobie? Czy dla kariery jesteś w stanie porzucić swoją rodzinę? Co jest ważniejsze rodzina czy kariera? Nowy początek, nowe życie tylko czy nowe zawsze oznacza lepsze? Książka jak dla mnie (miłośniczki trudnych thrillerów psychologicznych) wydaje się lekka i przyjemna. Są problemy z którymi borykają się współcześni ludzie. Odrzucenie, porzucenie, brak zaufania i próbe walki z systemem typu - jesteś dzieckiem znanej osoby musisz być rozpieszczonym pustakiem..oraz jesteś śliczny musisz być łamaczem serc, podrywaczem... Znacie podobne problemy? Poczytajcie jak te problemy rozwiązała autorka. ❤😘💚 Z mojej strony muszę przyznać, że książka mnie wciągnęła i już pędzę do tomu 2... Muszę poznać dalsze losy Aleksandry...❤🌹 Warto poczekać... Książka napisana jest w lekkim stylu. Nadaje się zarówno dla młodzieży jak i dla dorosłych. Czasami warto sięgnąć po tego typu powieści. 💚❤ Idealna na lato. Polecam "Negatyw szczęścia" 🌹😘 Jak dla mnie 8/10 Za egzemplarz, możliwość przeczytania i zrecenzowania dziękuję Editio Red Wydawnictwo Editio 💚❤🌹 #wyzwanienaczytanie #bookstagram #bookstagrammer #wydawnictwoeditio #editiored #bookworm #bookish #bookislove
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-08-2020 o godz 13:44 przez: justus
Lubicie książki z klimatem Włoch? Gdzie same imiona i nazwiska przyprawiają o szybsze krążenie krwi? :P a podczas czytania książki ma się wrażenie, że idzie się obok głównych bohaterów i współodczuwa razem z nimi? Jeśli tak to Negatyw Szczęścia Ludki Skrzydlewskiej jest zdecydowanie dla WAS… Gdy Sasza Woźniacki dostaje ofertę pracy marzeń we Włoszech w mediolańskim domu mody, za sprawą swojej matki – znanej modelki, z początku się waha. Ale ostatecznie postanawia wyjechać i spróbować swoich sił, mając nadzieję na rozwój swoich umiejętności. Sasza bowiem jest bardzo dobrą fotografką. Na miejscu dziewczyna poznaję mnóstwo wspaniałych ludzi, z którymi od razu łapie dobry kontakt. No ale nie mogłoby się obejść bez kogoś kto szargałby jej nerwy.. przystojny Alessandro, syn szefowej zapewni jej właśnie taką „rozrywkę”;) jak dziewczyna poradzi sobie w świecie mody? Gdzie pełno przystojnych i flirtujących Włochów.. a do tego zazdrosnych i pięknych kobiet…? Jak za obyczajówkami średnio przepadam, tak ta skradła moje serce od pierwszych stron! A to z tego względu, że podczas czytania co chwilę wracałam pamięcią do filmu Diabeł ubiera się u Prady – który po prostu uwielbiam! Włochy, moda, modelki, przystojni mężczyźni – romantyczne momenty, sceny zazdrości i ten włoski temperament – eh, naprawdę można się rozmarzyć. Negatyw szczęścia jest tak dobrze dopracowaną książką, że podczas czytania, czytelnik czuje się jakby stał obok postaci. Tak dokładnie jest wszystko opisane – mnóstwo szczegółów, które nie pozostawiają miejsca na własną wyobraźnię – i jak dla mnie było to świetne! Pierwszy raz mi to w ogóle nie przeszkadzało, bo z każdą stroną moje zaciekawienie było coraz to większe. Do tego idealnie wykreowani bohaterowie, których albo się kocha albo od razu nienawidzi. Bardzo podobały mi się właśnie relacje między Saszą i Alessandrem – te ich przekomarzania, „podchody” różnego typu, które powolutku przeradzały się w coś więcej :) momentami łapałam się na tym, że po prostu uśmiecham się do książki. Nawet nie przeszkadzała mi ilość stron tak bardzo jak ilość tekstu na jednej stronie. Nie wiem czemu ale jakoś trochę mnie to męczyło. Wolałabym żeby było więcej kartek i mniej tekstu na jednej stronie - mam nadzieję, że rozumiecie o czym mówię ;) oprócz tego nie mam żadnych zarzutów do tej książki, a nawet mogę stwierdzić, że na chwilę obecną podoba mi się bardziej niż „Po godzinach”. Jeśli jeszcze nie mieliście okazji sięgnąć po Negatyw szczęścia – serdecznie Was do tego zachęcam! Ja już wkrótce zabieram się za część drugą. Jestem bardzo ciekawa jak potoczy się ta historia <3
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Skrzydlewska Ludka

Król popiołów
4.7/5
28,12 zł
44,90 zł
Król Enigmy
5/5
31,90 zł
39,90 zł
Król popiołów
4.8/5
35,90 zł
44,90 zł
Król grzechu
4.6/5
25,56 zł
39,90 zł
Przeczucie
4.6/5
28,75 zł
44,90 zł
Niepokorne serca
4.7/5
26,90 zł
39,90 zł
Opiekunka
4.7/5
25,56 zł
39,90 zł
Po godzinach
4.6/5
26,23 zł
39,90 zł

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Emerald
4.5/5
27,82 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa W rękach diabła
4.7/5
27,65 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Zła chwila
4.8/5
24,72 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Broken asshole
4.0/5
25,00 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Tu i teraz
4.6/5
27,48 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Give me love
4.2/5
29,64 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Flirting with 40
4.3/5
28,12 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Król Enigmy
4.7/5
25,74 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Złe miejsce
4.5/5
25,00 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Zły czas
4.7/5
25,27 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Piętno Morfeusza
4.7/5
28,12 zł
44,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego