Nawia. Szamanki, szeptuchy, demony (okładka  twarda, 10.2021)

Autor:
Opracowanie zbiorowe
Wszystkie formaty i wydania (4): Cena:

Sprzedaje empik.com : 33,74 zł

33,74 zł 44,99 zł *
* Porównanie do ceny sugerowanej przez wydawcę
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Antologia opowiadań fantasy o tematyce słowiańskiej.

Silne bohaterki kobiece w różnorodnych, często zaskakujących odsłonach słowiańszczyzny.

Będzie można w niej spotkać zarówno współczesne szeptuchy, szamanki, demonice i boginki, jak i ich wcześniejsze wcielenia – sprzed wieków.

Czytelnicy będą mieli okazję wrócić do znanych już bohaterów z bestsellerowych książek, które już zdążyły podbić ich serca, jak i poznać zupełnie nowych.

Niebanalne wykorzystanie motywu silnej obecności duchowości Słowian i wierzeń naszych przodków w obszernej i różnorodnej księdze.

Autorzy to m.in. Katarzyna Berenika Miszczuk, Martyna Raduchowska, Marta Krajewska, Marcin Podlewski, Jagna Rolska, Rafał Dębski, Anna Szumacher.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

ID produktu: 1280027525
Tytuł: Nawia. Szamanki, szeptuchy, demony
Autor: Opracowanie zbiorowe
Wydawnictwo: Uroboros
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 416
Numer wydania: I
Data premiery: 2021-10-27
Rok wydania: 2021
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 210 x 30 x 165
Indeks: 39860309
średnia 4,6
5
161
4
54
3
13
2
1
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
34 recenzje
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
5/5
29-11-2021 o godz 15:46 przez: Dexter | Zweryfikowany zakup
Na antologię Szeptucha składa się osiem opowiadań okraszonych, ogólnie pisząc, klimatem słowiańskiej mitologii. Sam tytuł Nawia nie przewija się we wszystkich opowiadaniach. Jednak jeśli doczytamy podtytuł, który brzmi: Szamanki/Szeptuchy/Demony, no to już śmiało możemy tych postaci w tekstach szukać. I nawet dość sporo ich znajdziemy. Pierwsze opowiadanie otwierające antologię szeptuchowo–słowiańsko–demoniczną, to Płacz cichą nocą się niesie Katarzyny Bereniki Miszczuk. Autorka osadziła akcję około stu lat temu, gdzieś w pobliżu Łysej Góry, w świecie, w którym słowiańscy bogowie są wciąż żywi, a upiry ciągle groźne. Są to Bieliny znane nam z cyklu Kwiat Paproci. Fajnie jest wrócić do znajomych miejsc. Oczywiście pojawia się tytułowa szeptucha, która jak tylko może (i chce) pomaga okolicznej ludności tam, gdzie tradycyjna medycyna rady nie daje. Przyznam, że czytałem kilka recenzji Nawii i akurat to opowiadanie zostało wskazane jako lekko kontrowersyjne, zwłaszcza w odniesieniu do niedawnych wydarzeń w kraju. Osobiście zrozumiałem to opowiadanie dość dosłownie i nie upatruję się tu negatywnego podejścia do wyborów kobiet. Cóż, niech każdy oceni sam. Echa Wilczej Doliny Bardzo miło mi było kolejny raz wejść do Wilczej Doliny w opowiadaniu Marty Krajewskiej Jezioro Cię kocha. Mimo, iż nie spotkamy w niej Wendy, ale za to będzie tam Chaberka – więc znów „jak w domu”. Znaczy w Dolinie. Akcja opowiadania została bardzo skrupulatnie wpleciona w cały stworzony przez autorkę świat Wilczej Doliny. Ostatnio przeczytałem w jednym z jej wpisów, bodajże na Facebooku, że żałuje zakończenia przygody z Doliną. Owszem, część bohaterów już nie wróci, ale przecież pozostali inni. To opowiadanie wyśmienicie pokazuje, że można rozszerzać tak doskonale wykreowany świat o małe wątki poboczne, które z czasem może rozwiną się w osobną gałąź. Medvid raz jeszcze Na samym końcu Nawii spotkałem również znajome mi postacie. Wśród wichury łamiącej drzewa i zrzucającej konary na podróżnych, wpadłem na Księcia Bolka z małżonką i całkiem sporą świtą. Czyli ponownie Marcin Mortka powrócił do początków chrześcijaństwa w Polsce i wezwał bohaterów opisanych w Żółtych Ślepiach. Jest także i mój ulubieniec – kot Trutek. Tu, między zagłuszającymi odgłosami potężnego wiatru, przekonamy się, że jak doprowadzić do furii człowieka, to i Leszy oklep zbierze. Różnorodność podejścia Pozostałe opowiadania także mi się spodobały, zwłaszcza indywidualnym podejściem do tematu antologii. Konsultantka Marcina Podlewskiego to genialna opowieść o tworzeniu i trwaniu wiary bądź religii. Tu nasuwają mi się słowa Terrego Pratchetta: „Wiara jest pokarmem bogów” i myśl, że coś, co już minęło, może zostać ponownie powołane do życia. Wystarczy odrobina wiary. W innych opowiadaniach trafimy między innymi na teren wykopalisk, gdzie grupa studentów organizuje obóz archeologiczny wraz z kilkoma naukowcami z własnej uczelni, ale także i z zaproszonymi gośćmi zagranicznymi. Wszystko idzie miło, szybko i sprawnie ale coś, ktoś, jednak knuje. Akurat w przypadku tego opowiadania przypomniały mi się czasy, kiedy z kolegami kopaliśmy u wylotu jaskini Biśnik na Jurze. Te opisy przyrządzania kanapek z dżemem, wypraw po ciepłe piwo i przerw na fajeczkę z obowiązkowym krzykiem prowadzącego wykopki: „Wypad z wykopu z tą fają!”. W dalszej części antologii poznamy pewną szeptuchę, co to pod chałupą całkiem zacne SPA posiada, księdza, który Biedronki postawić nie chce, dziwnie zieleniejącą wnuczkę i podmokłą wiejską parcelę. Komu i kiedy? Nawia to bardzo przyjemny zbiór opowiadań świetnych autorów. W kilku przypadkach trafimy w znajome nam miejsca, jeśli znamy wspomniane wcześniej Kwiat Paproci, Wilczą Dolinę lub Żółte Ślepia. Napisany lekko, często z humorem, bez scen przemocy i walki. No okej, mordobicia Leszego nie uwzględniając. Podejście pisarzy do tematu jest bardzo różnorodne. Znajdziemy szeptuchy, wiedzące, bogów i to nawet kilkudziesięciu, gdyż Loki i Anubis także się przewijają. Czasem jest całkiem ciemno, czasem lekko mrocznie, a czasami jasno i ciepło. Dla każdego coś miłego. Raczej nie można doszukiwać się w tych opowiadaniach wielkich historii, ale moim zdaniem każde z tych opowiadań może być świetnym początkiem czegoś więcej. Dex
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
19-11-2021 o godz 00:03 przez: Joanna | Zweryfikowany zakup
Pięknie wydana książka. Zwłaszcza zachwyciła mnie trójwymiarowa okładka miejscami błyszcząca. Tak, jestem babą i wygląd ma znaczenie, chociaż w książce zdecydowanie ważniejszy jest tekst. Tematyka niezwykle ciekawa. Bo co my wiemy o słowiańskich wierzeniach? No generalnie nic. Bardzo ciekawe legendy, przypowieści, przesądy spięte klamrą ze współczesnością. Żadnego z opowiadań nie można pomijać. Każde na swój sposób ciekawie ujęte i tematycznie i autorsko. Czekam na więcej.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
24-11-2021 o godz 20:26 przez: anonymous | Zweryfikowany zakup
WOW! Przepadam za fantasy z słowiańskim klimacie. Kupno tej książki to był strzał w 10kę. Ciekawa, zabawna, trzymająca w napięciu, przywołująca do życia naszych dawnych Bogów, Demony i Byty. Przeczytałam w niepełne dwie noce i po skończeniu pozostał ich urok i czar ;) oraz poczucie żalu że nie ma drugiego tomu. Co do autorów opowiadań w ,,Nawi'', to szczególnie Panie zachwyciły mnie swoim piórem. Szczerze polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
18-03-2022 o godz 19:28 przez: Aga | Zweryfikowany zakup
Tematyka słowińska mnie interesuje, książka ciekawa, chociaż spodziewałam się więcej, opowiadania lepsze i gorsze, całość przeciętna, do przeczytania na raz, raczej nie będę do niej wracać,
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
19-01-2022 o godz 19:10 przez: Paulina Sitarz | Zweryfikowany zakup
Cudowne, klimatyczne, magiczne...! Idealne opowiadania dla miłośników słowiańskich wierzeń i fantastyki. Ja zupełnie przepadałam i zakochałam się w tych opowiadaniach.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
20-06-2022 o godz 14:16 przez: anonymous | Zweryfikowany zakup
Książka ciekawie pokazuje mitologię słowiańską i dawne wierzenia. Godna polecenia przede wszystkim osobą, które interesują się tematem wierzeń ;)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
19-11-2022 o godz 21:38 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Bardzo wciągający zbiór opowiadań, pierwsze trochę słabe ale pozostałe super. Najbardziej spodobało mie się opowiadanie Marty Krajewskiej.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
28-01-2022 o godz 10:23 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Absolutnie piękna, zjawiskowa okładka! Książka ciekawa, pełna magii. Idealna dla fanów mitologii słowiańskiej w różnych odsłonach.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
26-11-2021 o godz 15:30 przez: Katarzyna Góral | Zweryfikowany zakup
Mam mieszane uczucia , niektóre opowiadania połknęłam szybko inne się dłużyły. Chyba oczekiwałam czegoś bardziej WOW
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
07-12-2021 o godz 08:57 przez: Magdalena | Zweryfikowany zakup
Rewelacja. Cudowny słowiański klimat . Wciągające opowiesci. Chcę wiecej, wiecej...wiecej...!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
06-06-2022 o godz 07:52 przez: czarna1988 | Zweryfikowany zakup
Idealna na weekend ..... Ale spodziewałam się czegoś więcej
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
01-11-2021 o godz 10:57 przez: Liliana Chwistek | Zweryfikowany zakup
Magiczne, krótkie opowieści, cudnie się czyta
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
28-10-2021 o godz 14:34 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Magia w magiczny, czas Święta Zmarłych
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
28-11-2021 o godz 11:44 przez: dagielicous | Zweryfikowany zakup
Super, wciągająca książka
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-06-2022 o godz 01:42 przez: Bonney | Zweryfikowany zakup
Bardzo fajne opowiafania
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-02-2022 o godz 09:45 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Przepiękne wydanie
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
03-11-2021 o godz 11:05 przez: Dorota | Zweryfikowany zakup
Super polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
01-06-2022 o godz 00:04 przez: Anonim
Ta recenzja została usunięta, ponieważ jej treść była niezgodna z regulaminem
5/5
23-10-2021 o godz 16:11 przez: TylkoSkończęRozdział
Na Peruna! Jaki to był wyśmienity zbiór opowiadań! Osiem historii, w których królują szeptuchy, demony, wodniki, podmieńce i wiele innych stworów rodem z mitologii słowiańskiej. Bo mitologię grecką czy rzymską mniej lub bardziej znają wszyscy. A co z naszą? Słowiańską? Otulającą wsie, pola i gęste lasy, zanurzającą się w rzecznych otchłaniach i pachnącą rodzimymi ziołami? Mitologia słowiańska jest fascynująca, piękna i przerażająca. Opowiadania z niniejszego zbioru trzymają bardzo wysoki poziom pod względem stylistycznym i językowym. "Nawia" jest spójna nie tylko pod względem podejmowanych zagadnień, ale i umiejętności współautorów do wsysania w wykreowany przezeń świat. Jedynie dwa opowiadania odrobinę mniej przypadły mi do gustu, ale i tym historiom nie można odmówić polotu i finezji;). Autorzy i autorki "ugryźli" temat wierzeń dawnych Słowian z każdej możliwej strony - od bezpośredniego przeniesienia się w zamierzchłą przeszłość, poprzez chwilową migrację czasoprzestrzenną, aż po osadzenie miejsca akcji w świecie współczesnym. Twórczość tylko trójki autorów była mi wcześniej znana, pięcioro miał swój debiut w moim czytelniczym świecie =) "Płacz cicha nocą się niesie" Katarzyna Berenika Miszczuk "-Dziecina? - zdziwiła się na głos, chociaż jej przyjaciółka cisza i tak by jej nie odpowiedziała [...] - Przecież i nikogo ni mo dzieciochów małych". Nie ma to jak zacząć zbiór opowiadań z grubej rury. Rewelacyjne opowiadanie, z potężną porcją smutku. Pani Miszczuk przeniosła czytelnika do dalekiej przeszłości, gdzie szeptuchy mieszkały na skraju lasu i chroniły pobliska okolice przed złym... i przed ludzką bezmyślnością i głupotą. "Jezioro cię kocha" Marta Krajewska Opowieść o córce rybaka, która podupada na zdrowiu... Na jaką to tajemniczą chorobę cierpi piękna, niczym wodna rusałka Izbirka? Zapiera dech w piersiach. Czytając zastanawiałam się czy Pani Krajewska faktycznie nie ma umiejętności teleportowania się do Wilczej Doliny, obserwowania nie tylko rytuałów, zwykłej szarej codzienności, ale i emocji, ludzkiej duszy od wewnątrz. Doskonałe opowiadanie, w którym po raz kolejny spotkałam Chaberkę. Zaiste wyborne było to spotkanie. "Dziewanna i księżyc" Anna Szumacher Archeologiczne wykopaliska i bogini z niecnym planem. Chociaż jest to jedno z opowiadań, które podobały mi się mniej, to nadal pozostaję pod wrażeniem jak zmyślnie można połączyć rzeczywistość ze światem dawnych wierzeń. "Szeptucha" Jagna Rolska Dziwne podtopienia terenu, spór o ziemię i sabat czarownic. A przy tym opowiadaniu obśmiałam się jak dzika norka 😂 o ile poprzednie opowiadanie w dość ciekawy sposób połączyło dwa światy, to Pani Jagna zrobiła to w sposób wybitny. Szeptucha nie tylko przepędzi złe moce ale i ubawi soczyście. Musicie przeczytać to opowiadanie 😂💪 "Ostatnia noc" Rafał Dębski Przepiękne, wzruszające opowiadanie, w którym szeptucha pokazuje się z nieco innej strony oraz wykorzystuje motyw tanecznej mani. Brawo! "Śmierć wody" Martyna Raduchowska Bardzo dobra historia inspirowana konfliktem Peruna i Welesa. Miedzy głównymi bohaterami ewidentnie czuć chemię. Chętnie przeczytam coś innego spod pióra Pani Martyny. "Konsultantka" Marcin Podlewski Drugie z opowiadań, które nie powaliło na kolana. Podziwiam za ogrom wiedzy i niesamowitą wyobraźnię, aby śmiertelnika (w martensach) przenieść na niby-kongres bóstw. Za dużo fantasy, za dużo chaosu i za dużo tych martensów. "Wichura" Marcin Mortka Kto ma dziecioczki lubiące czytać wyśmienitą, polską literaturę przygodową, ten nazwisko kojarzy. Tym razem Pan Mortka dał się poznać z frontu "dla dorosłych" a ja i tak nadal wyczekiwałam, aż zza drzewa wychyli się Tappi 😂 Opowiadanie ma bowiem taką baśniową, żeby nie napisać bajeczną, aurę. Zachwyca, wsysa w wir akcji i pozostawia z niedosytem. Brawa ogromne! Po cichutku liczę, że wydawnictwo Uroboros pokusi się o wydanie kolejnego tomu w podobnym klimacie. Mitologii słowiańskiej nigdy za wiele. Absolutnie i bezsprzecznie polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
3/5
26-10-2021 o godz 12:01 przez: Katrina
„Nawia. Szamanki. Septuchy. Demony” to przykład antologii stworzonej jakby właśnie pod konkurs literacki z bardzo konkretnymi wytycznymi. Jakby właśnie, bo nie wiem, jakie wytyczne dostali autorzy. Być może po prostu ogólny zamysł zainspirował ich do stworzenia bardzo podobnych tekstów, ale szczerze mówiąc ta antologia jako całość jest chyba jedną z najmniej kreatywnych, jaką miałam w rękach. Na osiem opowiadań sześć to teksty o wiedźmie/zielarce/uzdrowicielce, które mają do rozwiązania jakiś problem i to po prostu robią. Niektórzy z twórców podeszli do tematu bardziej kreatywnie, inni mniej, ale żaden z tekstów w „Nawii” nie zrobił na mnie nadzwyczajnego wrażenia i moim zdaniem żaden nie wniósł do polskiego nurtu literatury okołosłowiańskiego fantasy niczego nowatorskiego. Antologię otwiera „Płacz cichą nocą się niesie” Katarzyny Bereniki Miszczuk. Jej opowiadanie jest poprawne i bardzo proste w konstrukcji. Główną bohaterką jest szeptucha, która musi poradzić sobie z porońcem. Sam warsztat zaprezentowany w tym opowiadaniu nie należy do najlepszych. Narracja jest dość współczesna, słabo stylizowana i czasem w języku coś mi nie grało, a z kolei dialogi to sepleniący, „wiejski” polski – nie dość, że nieprzyjemny w odbiorze, to jeszcze niepasujący do warstwy opisowej. Pozytywnie zaskoczyła mnie Marta Krajewska ze swoim tekstem „Jezioro cię kocha”, bo o samej autorce słyszałam bardzo mieszane opinie. Ponownie mamy tu tekst o wioskowej wiedźmie, która ma do rozwiązania problem, ale w porównaniu do Miszczuk, Krajewska ma dużo lepszy warsztat, a tekst miał nostalgiczno-romantyczno-gorzki klimat. Przyznaję, lubię takie. Niemniej, opowiadanie kojarzy mi się z „Pożeraczem szarości” Tadeusza Meszki, ale moim zdaniem wypada jednak słabiej od niego. „Dziewanna i księżyc” Anny Szumacher to jeden z dwóch tekstów, który trochę od schematu typowego dla „Nawii” odchodzi. Traktuje o studentach archeologii. Ci dobrze się bawią i przeżywają słowiańską przygodę w trakcie. Nie było to nic ani zaskakującego, ani w jakikolwiek sposób zapadającego w pamięć, ale przynajmniej autorka sięgnęła po trochę inny koncept, dlatego z całego serca dziękuję za podjęcie próby zrobienia z tematem czegoś innego. „Szeptucha” Jagny Rolskiej pojonowanie jest tekstem osadzonym w czasach współczesnych i w naszej rzeczywistości. Jednocześnie to dalej opowiadanie trzymające się szeptuchowego klimatu. Jest lżejsze w tonie, niż Krajewska i Miszczuk, skupia się raczej na relacjach między mieszkańcami okolicy, ale właściwie to tyle, co je wyróżnia. Na pewno go nie zapamiętam na dłużej. Kolejnym tekstem, który pozytywnie się wybija, jest „Ostatnia noc” Rafała Dębskiego. Ponownie nie znam za dobrze tego autora (jak właściwie wszystkich pozostałych), ale jego warsztat wyróżnia się na tle pozostałych tekstów i chętnie coś kiedyś od tego pisarza sprawdzę. To opowiadanie jest podobne do tekstu Krajewskiej. Ponownie dostajemy więc opowiadanie o tej, która wie, ale jego nostalgiczny, smutny klimat, a także całkiem przyjemne zakończenie sprawiają, że po prostu wyróżnia się na tle innych. I tu dochodzimy do właściwie jedynej autorki, której opowiadanie znajduje się w tym zbiorze i którą znam nieco lepiej. Martyna Raduchowska i jej „Śmierć wody” była dla mnie niestety dość dużym zawodem. To tekst opisujący jedną z akcji Idy i Kruchego. Osobiście tych bohaterów naprawdę bardzo lubię i z jednej strony cieszę się, że mogłam z nimi ponownie poobcować. Z drugiej niestety tekst wpisuje się w schemat szeptuchowy, a samo w sobie podane w jakiś szczególnie kreatywny sposób, zaś bohaterowie wydawali mi się pisani odrobinę na siłę. Wolałabym, aby Raduchowska do „Nawii” napisała coś unikalnego, albo chociaż aby podeszła do tematu bardziej kreatywnie, np. zmieniła perspektywę, nie trzymając się tylko Idy i Kruchego. Drugim opowiadaniem, które wybija się pod względem nawiowego schematu jest „Konsultantka” Marcina Podlewskiego. Tekst raczej lekki, bawiący się trochę konwencją, nie w pełni poważny. Z jednej strony w związku z tym jest trochę lepszy od innych, z drugiej – jakoś nie do końca potrafię ten koncept „kupić”. Ale ponownie: dziękuję autorowi za wprowadzenie, choć odrobiny kreatywności do tej ogólnie rzecz biorąc poprawnej, ale nudnej antologii. Ostatni tekst to „Wichura” Marcina Mortki. On też wyróżnia się pozytywnie, jeśli chodzi o jego styl, ale przyznaję, że byłam już tak zmęczona tekstami o szeptuchach, że po prostu nie miałam siły, by się z tego opowiadania cieszyć. Koniec końców, jak cieszę, się, że powstają kolejne antologie, tak mam raczej mieszane uczucia w stosunku do „Nawii”. Jest poprawna i pewnie spodoba się tym, którzy szukają lekkich tekstów w tematyce słowiańsko-szeptuchowej, ale ja chciałabym, by choćby jeden z tekstów zrobił na mnie duże wrażenie. A nie zrobił. No trudno – przynajmniej sprawdziłam nowych dla mnie polskich autorów i kilku z nich na pewno będę miała na oku w przyszłości.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego