Nasze wczoraj. Na zawsze. Tom 1 (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (2): Cena:

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń

Produkt niedostępny

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Może Cię zainteresować

Daniel nie spodziewał się, że pojawienie się w jego życiu Łucji, zmieni wszystko. Była dla niego zakazana. Wszyscy to wiedzieli. On, ona i każdy, kto miałby cokolwiek do powiedzenia w tej sprawie. Jednak jego serce nie chciało słuchać rozumu. Nie chciało słuchać nikogo, nawet jego samego.

Łucja wiedziała, że to był zły pomysł. Uczucie, którym darzyła Daniela, było zakazane. Ale jak można zapomnieć o kimś, kogo się kocha? Jak można przestać myśleć o kimś, kto jest tak blisko i daleko jednocześnie? Był dla niej zakazany. Wszyscy to wiedzieli. Ona, on i każdy, kto miałby cokolwiek do powiedzenia w tej sprawie. Jednak jej serce nie chciało słuchać rozumu. Nie chciało słuchać nikogo, nawet jej samej.

Stąpają po cienkiej linii. To niemożliwe, żeby utrzymali równowagę. Ktoś musiał spaść.


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Nasze wczoraj. Na zawsze. Tom 1
Seria: Na zawsze
Autor: Szafrańska Anna
Wydawnictwo: Wydawnictwo NieZwykłe
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 282
Numer wydania: I
Data premiery: 2019-10-09
Rok wydania: 2019
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 25 x 144 x 209
Indeks: 33383682
 
średnia 4,5
5
19
4
4
3
1
2
1
1
1
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
29 recenzji
4/5
27-10-2019 o godz 23:45 werka_books dodał recenzję:
💔" W prawdziwej miłości nie ma nic romantycznego. Ona rani. Ona sprawia ból. Niszczy..." . . Ludzki umysł nie jest w stanie ogarnąć, ile rodzajów miłość występuje na świecie. Od pierwszych chwil naszego życia, rodzice obdarzają nas naturalnym uczuciem, wpajają najważniejsze wartości, a przede wszystkim ofiarują ciepło i wsparcie. Następnie idziemy dalej, poznając miłość do zwierząt, krajobrazów, a przede wszystkim do drugiego człowieka, bliźniego. Uczucia potrafią pojawić się w najmniej spodziewanym momencie. A miłość może występować w różnych postaciach. Istnieją też uczucia zakazane, sprawiające, iż dwie osoby stąpają po cienkim lodzie. Wikłają się w coś, co nie ma przyszłości, ale cóż poradzić jak serce mówi co innego i nie zwraca wcale uwagi na rozważania umysłu. Daniel kochał bezgranicznie swoją siostrę. Dziewczyna była dla niego całym światem. Ale uczucie, jakim ją obdarzył nie było takie, jakie powinno być. Chłopak pokochał Łucję miłością romantyczną, niedozwoloną. Nie potrafił o niej zapomnieć, jego myśli ciągle zajmowała ONA. Był w stanie zrobić dla niej wszystko, nawet gotowy był obronić ją przed całym złem świata. Dwójka osób, która przekonała się, iż miłość ma słodko- gorzki smak. Pcha nas w przepaść do której nie jesteśmy w stanie nie wpaść. Daniel i Łucja stracili dla siebie głowę, ale czy ta miłość ma rację bytu, przecież ta dwójka jest rodzeństwem? Jakie tajemnice wyjdą na jaw i jak zmienią rzeczywistość w której żyją bohaterowie? . Do nowo wydanych powieść polskich autorów podchodzę zawszę z pewną nutą niepewności, a może i strachu. Gdzieś z tyłu głowy pojawia się obawa, iż rodzimi autorzy nie będą w stanie sprostać moim oczekiwaniom. Z twórczością pani Anny Szafrańskiej miałam okazję zetknąć się po raz pierwszy. Nie wierzę, że to powiem, ale autorka wywarła na mnie pozytywne, pierwsze wrażenie. Jej pisarski warsztat niewątpliwie znajduje się na wysokim poziomie, posługuje się poetyckim, a zarazem malowniczym językiem z widocznym bogactwem językowym. Nie jednokrotnie miałam wrażenie, iż scena jest tak szczegółowo opisana, że spokojnie mogłam poczuć więź z bohaterami. Ogromne wrażenie wywarło na mnie też, iż Pani Ania poruszyła temat dość nietypowy, taki o którym za często się nie mówi. Zakazane uczucie, między rodzeństwem pojawiło się znikąd. Przez wiele lat narastało, nawarstwiało się, aż do momentu, gdy bohaterowie dorośli na tyle, by zrozumieć, co się między nimi dzieję. Daniel od zawsze nienagannie dbał o siostrę. Wspierał ją, był zazdrosny, a przede wszystkim impulsywny, gdy ktoś próbował zrobić Łusce krzywdę. Łucja była dla niego nie tylko siostrą, ale i najlepszą przyjaciółką. Przebywanie w towarzystwie trzynastolatki stawało się dla chłopaka coraz trudniejsze. Tak długo skrywał uczucia, iż wielkim wysiłkiem okazało się ukrywanie ich przed dziewczyną. Nie zdaje sobie jednak sprawy, iż on też nie jest obojętny nastolatce. Oboje kochają się wzajemnie, uczuciem, którego nie rozumieją, uczuciem nie mającym racji bytu, czystym, pierwotnym, a zarazem trudnym. Chcieliby je zaakceptować, ale nie potrafią. To co ich łączy jest zakazane, dla Daniela sytuacja ta nawet jest obrzydliwa. Bohaterowie posiadają ludzkie problemy, dylematy, ale ich relacja, jak i sama ich kreacja wywołała we mnie sprzeczne uczucia. Łucja była na pewno dojrzała jak na swój wiek, ale gdzieś w głowie ciągle miałam myśl, iż trzynaście lat to zdecydowanie za mało, by odczuwać takie uczucia, by je rozpoznawać, odróżniać. Przede wszystkim w takim wieku nie myślimy o przyciąganiu czy chemii wobec płci przeciwnej. Daniel natomiast w pewnym momencie robił, co chciał. Mieszkał u dziewczyny, zaczął pracę i miał w planach wynajęcie mieszkania, a przypominam, że miał on tylko szesnaście lat. Rozumiem, iż nastolatki w dzisiejszych czasach są o wiele bardziej do przodu ze wszystkim, ale te sytuację były dla mnie lekką przesadą. Rodzeństwo do pewnego czasu świetnie się dogadywało, ale po kilku sytuacjach, które spowodowała niewątpliwe burza hormonów, uległo to zmianie. W pewnym momencie miałam wrażenie, że Daniel i Łucja, którzy mieszkali w jednym domu, nie widzieli się przez trzy lata. Sceny były dość naciągane i w moim odczuciu nierealne. Niewątpliwie bardzo przypadła mi do gustu retrospekcja, rozpoczynająca książkę. Była bardzo zagadkowa i pozostawiła mnie z wieloma niewiadomymi. Tak samo było w przypadku zakończenia, które spowodowało u mnie niemały szok i skłoniło do snucia teorii, co do dalszych losów bohaterów. . Ludzie mawiają, iż zakazane uczucie smakuje najlepiej. Ale czy tak będzie w przypadku Daniela i Łucji? "Nasze wczoraj" to powieść posiadająca nieszablonową fabułę. Historia odważna i wzruszająca. O błędach, uleganiu słabościom, przeszłości, kłamstwie, tajemnicy, a przede wszystkim o trudnych wyborach. Czytałam ją z wielką przyjemnością, akcja płynęła umiarkowanym tempem, nic nie działo się za szybko. Czekam z niecierpliwością na kolejny tom tej powieści.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
10-10-2019 o godz 21:05 Anonim dodał recenzję:
KSIĄŻKA POD PATRONATEM NIE OCENIAM PO OKŁADKACH. http://nie-oceniam-po-okladkach.blogspot.com „Coś wam powiem. W prawdziwej miłości nie ma nic romantycznego. Ona rani. Ona sprawia ból. Niszczy”. "Nasze wczoraj" stanowi pierwszy tom dylogii "Na zawsze". Anna Szafrańska stworzyła opowieść o miłości. Miłości zakazanej. Miłości, która nie powinna się pojawić. Ale co zrobić w sytuacji, gdy serce nie chce słuchać rozumu? Znam całą twórczość autorki i za każdym razem z wielką przyjemnością obserwuję, jak pięknie rozwija się warsztatowo, jak wkracza na kolejne etapy swoich pisarskich możliwości, jak ciekawe wydarzenia wciela do fabuły oraz, jak zgrabnie żongluje emocjami. Tym razem nie zabrakło również interesujących wątków, emocji, trudnych decyzji, skomplikowanych relacji, tajemnic, niedomówień i finału, który pozostawia czytelnika w zawieszeniu. Anna Szafrańska zabiera czytelników do świata Łucji i Daniela, bohaterów, którzy stoją na progu dorastania, bohaterów którzy są dla siebie ogromnym wsparciem. Łucja jest młodsza od Daniela o trzy lata. On, jako starszy czuje się odpowiedzialny za nią. Chroni ją, otacza nieustanną opieką, nie pozwala, by inni o niej źle mówili. Problem pojawia się w momencie, gdy uczucia przejmują kontrolę nad codziennością Daniela. Chłopak nie wie co ma robić. Wie, że to uczucie nie powinno się pojawić. Wie, że jest zakazane. Ale co zrobić w sytuacji, gdy serce nie chce słuchać rozumu? Jak przestać myśleć o osobie, która jest tak blisko, a jednocześnie tak daleko? Czy ta historia może zakończyć się szczęśliwie? „Nie potrafię być w jednym pomieszczeniu, wiedząc, że jesteś obok, a nie mogę cię dotknąć”. Anna Szafrańska w swojej najnowszej powieści bardzo dosadnie ukazała ból, jaki niesie za sobą niespełniona miłości. Pokazała, jak silny oddźwięk może wywierać na człowieku uczucie, które nie może zostać spełnione. Oprócz tego ukazała relacje rodzinne, które niekiedy bywają skomplikowane, a także kwestie oczekiwań i wymagań rodziców wobec dzieci, które nie zawsze są odbierane przychylnie. W niniejszej powieści nie zabrakło miejsca na beztroskę w życiu głównych bohaterów, miejsca na pasje i przyjaźń. Bohaterowie są w takim wieku, że czytelnik obserwuje ich stopniowe wkraczanie w dorosłość, okres buntu, pretensji, eksperymentowania z tym, co nieznane. W "Nasze wczoraj" spotykamy się z dwutorową narracją z punktu widzenia Łucji i Daniela. Naprzemiennie poznajemy ich uczucia, myśli, wewnętrzną, dramatyczną walkę o własne szczęście oraz plany na przyszłość. Bardzo lubię ten typ narracji, bowiem dzięki niemu zawsze mogę szerzej spojrzeć na rozgrywające wydarzenia. Łucja i Daniel zostali bardzo wyraziście, barwnie i ciekawie wykreowani. Oboje są tacy, jak my. Często błądzą, ulegają słabością, nagłym impulsom. To właśnie dzięki temu łatwiej się z nimi zżyć, a czasem nawet ujrzeć w nich siebie samego. Głównych bohaterów polubiłam w takim samym stopniu, a Daniel w szczególności ujął mnie swoją opiekuńczością i troskliwością. Chłopaka cechuje również zazdrość i impulsywność, która nie zawsze podobała się Łucji. Z łatwością możemy zaobserwować, że ON jest szaleńczo w NIEJ zakochany. Ale czy to uczucie ma szanse przetrwać? W końcu jest zakazane... O tym musicie przekonać się już sami! REASUMUJĄC: "Nasze wczoraj" to przede wszystkim powieść o silnym uczuciu, uczuciu, które nie powinno się pojawić. To historia w której nie brakuje dramatów, trudnych decyzji i niepewności. Anna Szafrańska bardzo ciekawie ukazała świat nastolatków, którzy dopiero wkraczają w dorosłość, poszukują sensu życia i samego siebie w tym zakręconym świecie. Jestem pewna, że "Nasze wczoraj" zachwyci wielu czytelników. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-10-2019 o godz 17:48 Weronika dodał recenzję:
. "Nasze wczoraj" to pozycja obowiązkowa dla każdej czytelniczej duszy. Ta historia poruszy najtwardsze serce zgorzkniałego fana kryminałów. Przeniesie w inny świat zwolenników historii fantastycznych. A romantycy nie zdołają odłożyć tej książki nawet na minutę. Tak właśnie było w moim przypadku, płakałam jak bóbr, moje wszystkie sprawy życia codziennego zostały odsunięte na bok, bo ja po prostu nie potrafiłam przestać myśleć o bohaterach, których stworzyła @annaszafranskaauthor . . Łucja i Daniel to rodzeństwo, które mimo kilku lat różnicy, dobrze się dogaduje i są ze sobą bardzo zżyci. Jeden za drugiego jest w stanie dosłownie wskoczyć w ogień. Jednak relacja między nimi jest nieco skomplikowana, albo po prostu inna. Daniel nie patrzy na Łucję, jak na siostrę. Patrzy na nią jak na atrakcyjną młodą dziewczynę. Nie wyobraża sobie zobaczyć ją z jakimś chłopakiem, czego dokładnie pilnuje, a on mino wielu adoratorek, nie jest w stanie poczuć coś do innej rówieśniczki. Przychodzi moment w ich życiu, w którym jego problemy się nawarstwiają. Daniel z całych sił próbuje odtracić, ogarniające go uczucie, jednocześnie odsuwajac od siebie siostrę. Nie radząc sobie ze wszystkim, sięga po mocniejsze środki. Nie rani tylko siebie, ale także Łucję. Do czego jest w stanie popchnąć ich braterska, siostrzana miłość? Czy mimo wszystko będą mogli na siebie zawsze liczyć? . Ta historia to istna mieszanka uczuć i emocji. Mimo, że przeczytałam ją jakiś czas temu, ona nadal we mnie żyje i tak bardzo wyczekuję drugiej części. Łucja i Daniel to bohaterzy z którymi łatwo nam się utożsamić. Nastolatkowie posiadający swoje pasje, pełni życia i pomysłów na nie. Mają liczne problemy i zmagają się z różnymi zmianami. Autorka postarała się o to, żeby byli oni prawdziwi, niedoskonali, a wręcz realni. Wspólnie z nimi przeżywamy każdy dobry jak i zły moment. Ta łącząca ich miłość jest zakazana, trudna, niemożliwa i chociaż w pewnym momencie wszystko wydaje nam się dziwne i reakcje mogą być przeróżne, wszystko ma swoje drugie dno. "Nasze wczoraj"nie należy do historii prostych, banalnych czy schematycznych.Tutaj każdy rozdział to odkrywanie, podążanie, przeżywanie i szukanie odpowiedzi. Nie jesteśmy w stanie przewidzieć co za chwile się wydarzy i w jakim kierunku potoczą się losy bohaterów. A zakończenie to bomba, która całkowicie zmienia bieg wydarzeń i zostawia nas z głową pełną pytań.Naprawdę chciałabym wam tyle powiedzieć o nich, o tym jak czytałam ją w łazience, mając już się iść wykąpać, a ja po poprostu nie mogłam odejść od czytnika i w kółko powtarzałam jeszcze jeden rozdział. Jak wspólnie z bohaterami płakałam i śmiałam się z przeróżnych syruacji. Ale wiem, że pisać Pisząc za dużo zepsuję wam całą magię poznawania tej niesamowitej historii, którą stworzyła autorka. Lekkość pióra, niesamowite wyczucie smaku i słowa, które trafiają prosto w nas. Przy tej lekturze nie będziecie w stanie rozmyślać o innych sprawach. Autorka po prostu zabierze was świat fikcji literackiej i nie wypuści aż do ostatniej strony. Jestem ogromnie szczęśliwa, że właśnie ta historia trafiła pod moje skrzydła patronackie i będę wam przypominać o niej nie raz, bo naprawdę warto. Jest to historia o poznawaniu siebie, podazaniu do celu, niepoddawaniu się i miłości, która nie miała racji bytu. O nastoletnich problemach, ale również o wsparciu potrzebnym w trudnych momentach. O przeszłości, kłamstwach i tajemnicach, które są w stanie zmienić całe dotychczasowe życie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
27-10-2019 o godz 16:09 Książka w autobusie dodał recenzję:
Po raz kolejny sięgam po twórczość Pani Ani Szafrańskiej i po raz kolejny ani na moment się nie zawiodłam. Gdy tylko ta dylogia ukazała się w zapowiedziach, wiedziałam, że przeczytam ją wcześniej czy później. „Nasze wczoraj” jest zdecydowanie odmienne od serii o Stefani Trockiej z „Powiedz tak”, a bardziej zbliżone do mojej ulubionej „Dziewczyny ze złotej klatki” czy do „Grzechu pierworodnego”, którym autorka debiutowała. Bezapelacyjnie uwielbiam książki autorki właśnie w tej odsłonie. Tym razem Pani Ania wzięła na warsztat bardzo trudny i dosyć kontrowersyjny temat. Mimo że podobnych książek też już w literaturze było i powiedzmy szczerze, nie każde były udane. Przyznaję, ciężko byłoby wymyślić coś nowego, co mogłoby powalić z nóg, a w tym przypadku coś zaiskrzyło. Z reguły bohaterowie od samego początku wiedzą, że nie łączą je żadne więzy rodzinne, tak w tym przypadku jest zupełnie odwrotnie. Ba, nawet czytelnik sam do końca tego nie wie. Nasza para głównych bohaterów odkrywa pewnego dnia, że uczucie, które ich łączy nie jest zwykłą miłością między bratem a siostrą, a wręcz przeciwnie przepełnia ich gorąca namiętność dwójki zakochanych. Cierpią skrycie, bojąc się wyznać, co czują, nawet sobie nawzajem. Są przerażoną parą nastolatków, a każde z nich próbuje na swój sposób sobie z tym poradzić. Niestety im bardziej próbują uciec od swojego przeznaczenia, tym wyrządzają sobie nawzajem większą krzywdę. Wiek bohaterów, także im nie sprzyja. Doświadczają różnych buntów oraz burz hormonalnych, gdzie nawet zwykłe problemy mogą urosnąć do rangi niewyobrażalnej tragedii. Niezaprzeczalnie moim ulubionym bohaterem nie jest miła i sympatyczna Łucja, a właśnie Daniel. Zdolny, lubiany przez wszystkich uczeń, brat i syn. Wschodząca gwiazda zielonej murawy, dla którego to sport jest najważniejszy. Niestety w wyniku zrządzenia losu, cały świat wali mu się na głowę, a marzenia składają się niczym domek z kart. Bardzo byłam ciekawa czy uda mu się z tego podnieść zwycięsko i być takim jak kiedyś, czy jednak złowroga ciemność go bezpowrotnie pochłonie. Został przedstawiony w sposób niesamowicie realny. Nie jest kryształowym rycerzem w lśniącej zbroi, który przenosi swoją ukochaną nad błotną kałużą. Daniel jednak posiada w swojej zbroi prawdziwe wady, ale potrafi zaciekle walczyć o osoby bliskie jemu sercu. To właśnie dla nich jest gotowy na wszystko i w gruncie rzeczy jest dobrym synem, bratem i przyjacielem. Tak na zakończenie, muszę zaznaczyć, że całą książkę czyta się bardzo dobrze i sprawnie. Panią Anię niesamowicie cenię za brak zbędnych upiększaczy oraz nudnych i długich opisów. Wykreowana historia pochłonęła mnie bez reszty i nie wiem, jak można było tak potraktować biedne serce czytelnika i zakończyć opowieść w takim momencie. Za to powinnam się śmiertelnie obrazić (oczywiście żartuję). A zakończenie na prawdę mnie zaskoczyło, czego absolutnie się nie spodziewałam. Już nie mogę się doczekać grudnia, kiedy to zaplanowana jest premiera dalszych losów Daniela i Łucji. Stworzona opowieść jest nieszablonowa a przy tym wzruszająca. Opowiada o ludzkich słabościach, marzeniach i ich utracie, o sile przyjaźni mimo wad drugiej osoby. A przede wszystkim o miłości i bardzo trudnych wyborach. Polecam każdemu i o każdej porze roku. Z całą pewnością nikt się nie zawiedzie. Za możliwość lektury bardzo dziękuję Wydawnictwu Niezwykłemu
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
26-10-2019 o godz 22:35 Książka w autobusie dodał recenzję:
Po raz kolejny sięgam po twórczość Pani Ani Szafrańskiej i po raz kolejny ani na moment się nie zawiodłam. Gdy tylko ta dylogia ukazała się w zapowiedziach, wiedziałam, że przeczytam ją wcześniej czy później. „Nasze wczoraj” jest zdecydowanie odmienne od serii o Stefani Trockiej z „Powiedz tak”, a bardziej zbliżone do mojej ulubionej „Dziewczyny ze złotej klatki” czy do „Grzechu pierworodnego”, którym autorka debiutowała. Bezapelacyjnie uwielbiam książki autorki właśnie w tej odsłonie. Tym razem Pani Ania wzięła na warsztat bardzo trudny i dosyć kontrowersyjny temat. Mimo że podobnych książek też już w literaturze było i powiedzmy szczerze, nie każde były udane. Przyznaję, ciężko byłoby wymyślić coś nowego, co mogłoby powalić z nóg, a w tym przypadku coś zaiskrzyło. Z reguły bohaterowie od samego początku wiedzą, że nie łączą je żadne więzy rodzinne, tak w tym przypadku jest zupełnie odwrotnie. Ba, nawet czytelnik sam do końca tego nie wie. Nasza para głównych bohaterów odkrywa pewnego dnia, że uczucie, które ich łączy nie jest zwykłą miłością między bratem a siostrą, a wręcz przeciwnie przepełnia ich gorąca namiętność dwójki zakochanych. Cierpią skrycie, bojąc się wyznać, co czują, nawet sobie nawzajem. Są przerażoną parą nastolatków, a każde z nich próbuje na swój sposób sobie z tym poradzić. Niestety im bardziej próbują uciec od swojego przeznaczenia, tym wyrządzają sobie nawzajem większą krzywdę. Wiek bohaterów, także im nie sprzyja. Doświadczają różnych buntów oraz burz hormonalnych, gdzie nawet zwykłe problemy mogą urosnąć do rangi niewyobrażalnej tragedii. Niezaprzeczalnie moim ulubionym bohaterem nie jest miła i sympatyczna Łucja, a właśnie Daniel. Zdolny, lubiany przez wszystkich uczeń, brat i syn. Wschodząca gwiazda zielonej murawy, dla którego to sport jest najważniejszy. Niestety w wyniku zrządzenia losu, cały świat wali mu się na głowę, a marzenia składają się niczym domek z kart. Bardzo byłam ciekawa czy uda mu się z tego podnieść zwycięsko i być takim jak kiedyś, czy jednak złowroga ciemność go bezpowrotnie pochłonie. Został przedstawiony w sposób niesamowicie realny. Nie jest kryształowym rycerzem w lśniącej zbroi, który przenosi swoją ukochaną nad błotną kałużą. Daniel jednak posiada w swojej zbroi prawdziwe wady, ale potrafi zaciekle walczyć o osoby bliskie jemu sercu. To właśnie dla nich jest gotowy na wszystko i w gruncie rzeczy jest dobrym synem, bratem i przyjacielem. Tak na zakończenie, muszę zaznaczyć, że całą książkę czyta się bardzo dobrze i sprawnie. Panią Anię niesamowicie cenię za brak zbędnych upiększaczy oraz nudnych i długich opisów. Wykreowana historia pochłonęła mnie bez reszty i nie wiem, jak można było tak potraktować biedne serce czytelnika i zakończyć opowieść w takim momencie. Za to powinnam się śmiertelnie obrazić (oczywiście żartuję). A zakończenie na prawdę mnie zaskoczyło, czego absolutnie się nie spodziewałam. Już nie mogę się doczekać grudnia, kiedy to zaplanowana jest premiera dalszych losów Daniela i Łucji. Stworzona opowieść jest nieszablonowa a przy tym wzruszająca. Opowiada o ludzkich słabościach, marzeniach i ich utracie, o sile przyjaźni mimo wad drugiej osoby. A przede wszystkim o miłości i bardzo trudnych wyborach. Polecam każdemu i o każdej porze roku. Z całą pewnością nikt się nie zawiedzie. Za możliwość lektury bardzo dziękuję Wydawnictwu Niezwykłemu
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
13-10-2019 o godz 21:28 saskia dodał recenzję:
Łatwo powiedzieć zapomnij, żyj dalej, patrz w przyszłość, zwłaszcza kiedy się pragnie jest poza zasięgiem, a jednocześnie tuż obok. Odwrócenie głowy, skierowanie wzroku w drugą stronę jest trudne, ale wykonalne, czym innym jest powiedzenie sercu by nie czuło, a umysłowi by zapomniało. W końcu emocje powrócą i zniszczą wzniesione barykady, pozostawiając prawdę, raniącą i pozostawiającą raniące wspomnienia. W momencie gdy uświadomił sobie kogo kocha nie był dla Daniela tym, którym chciałby kiedykolwiek przeżyć. To nie powinno nigdy się zdarzyć, nie ta osoba, nie to uczucie. Trzy razy NIE, ale może to jedynie przelotne wrażenie? Tyle wydarzyło się ostatnio, jeszcze więcej rzeczy się zmieniło się tak, iż chłopak stąpa po wyjątkowo niepewnym gruncie, lecz jedyno wydaje mu się pewne Łucja nie jest dziewczyną, w jakiej on może się zakochać, ale już to zrobił, nieświadomie, nieodwołalnie i jest to miłość, którą musi zdusić w zarodku. Jednak czy prawdziwe uczucie da się po prostu zamknąć w najdalszym zakątku serca i umysłu? Czy można dalej żyć nie biorąc głębszego oddechu, bojąc się tego, co wydarzy się jeśli zdradzi się czymkolwiek przed kimkolwiek i przed wszystkim przed sobą samym? To nie tak miało być, pierwsze uczucie spadło na Łucję niespodziewanie i jednocześnie odarło ze złudzeń, że będzie miało szczęśliwy ciąg dalszy. Już wcześniej były sygnały, ale przecież wydawały się czymś zupełnie innym, od tego, co teraz czuje, intensywność i siła jest ogromna oraz zmienia tak wiele w tym, co do tej pory było podstawą egzystencji. Rozum i serce podążają całkiem odmiennymi ścieżkami, tak samo jak Łucja i Daniel, ale jak długo można się oszukiwać? Czy da się wyrwać z siebie coś co zapuściło tak głęboko swoje korzenie? Wczoraj było wszystko łatwiejsze, ale dzisiaj tych dwoje przekroczyło cienką granicę, nic już nie będzie takie jak chwilę wcześniej … Jakie będzie jutro? Równie nieprzewidywalne jak to, co połączyło ich i o smaku zakazanego owocu? Jak opisać emocje buzujące podczas lektury, zwłaszcza, iż są one nakręcane przez całkowicie nieszablonową fabułę? Anna Szafrańska oddała w ręce czytelników niesamowitą powieść, w której nie da się nie trzymać za bohaterów kciuków, tak samo zresztą jak i obserwować to, co jest ich udziałem czyli prawdziwego uczuciowego rollercoastera, gdzie prawie każda kartka to kolejny ostry uczuciowy wiraż. Pisarka nie daje chwili odpoczynku ani postaciom, ani czytającym, ci pierwsi stawiają czoła uczuciom, jakie wymagają od nich decyzji nie tylko dojrzałych, lecz i zmieniających całkowicie ich życie. Nie jest to jeden wybór, ale seria, w jakiej nie ma niczego prostego, za to pozostają po nich rany nie mogące się zabliźnić. Natomiast czytelnicy z pozycji widza odczuwają w każdej minucie rozgrywający się dramat, są w nim wszelkie wątpliwości, zawahania, przełknięte boleśnie łzy oraz te, spływające w ciszy po policzkach. Anna Szafrańska oddała smak zakazanego owocu, jednocześnie słodki oraz kuszący, zniewalająco uzależniający, lecz także niezwykle raniący, burzący fundamenty egzystencji i zmuszający do najtrudniejszych kroków w życiu. „Nasze wczoraj” jest niezwykłą historią, w której miłość nie tyle ma wiele twarzy, lecz przede wszystkim pokazana jest od prawdziwej strony, bez ozdobników, upiększeń i słodkiej otoczki. Czy będzie bohaterom dane wspólne jutro?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
24-10-2019 o godz 22:00 Pawerka100 dodał recenzję:
Łucja i Daniel to nastoletnie rodzeństwo mieszkające w jednym z miast Polski. Wspierają się nawzajem w każdych decyzjach i pasjach: On kocha piłkę, Ona malarstwo. Jednak w pewnym momencie ich relację zaczynają przeradzać się w coś więcej. Coś, co nie ma prawa się udać. Dodatkowo za rogiem czyhają dramaty, o których bohaterowie nawet nie śnili. Wydarzenia sprawiające im ból, ale i umacniającą ich więź. Kiedyś czytałam już kilka romansów młodzieżowych związanych z relacjami pomiędzy rodzeństwem. Były to jednak rodziny patchworkowe, gdzie bohaterowie tak naprawdę się dopiero poznawali i nie łączyła ich relacja jako rodzeństwa. Tym razem jest inaczej. Bohaterowie znają się i mieszkają razem od zawsze. I kiedy przeczytałam fragment książki, bałam się jak to będzie wyglądać. Zwłaszcza, czy będę przez zaistniałą sytuację czuła dyskomfort podczas czytania. A tego naprawdę nie lubię, zwłaszcza w młodzieżówkach. Jednak moje wątpliwości szybko zostały rozwiane. Można śmiało powiedzieć, że “Nasze wczoraj” w swojej fabule skupia się przede wszystkim na relacjach. I nie mówię tylko o tych między bohaterami. Ważną role odgrywa również rodzina i przyjaciele. To oni zawsze byli z Danielem i Łucją w najgorszych chwilach. I najlepsze oraz najgorsze momenty w książce związane są właśnie z relacjami. Podczas czytania nie odczuwałam się przytłuczona ich ogromem. Wręcz przeciwnie, był to najmocniejszy punkt książki. Poza tym wsparcie i bezinteresowna pomoc, które bohaterowie otrzymują od bliskich, zostało przedstawione w sposób realny. Jestem w stanie uwierzyć, że każdy z nas, czy nasi przyjaciele i rodzina, są w stanie tak samo zareagować. Kolejna sprawa to wątek miłosny pomiędzy Daniele a Łucją. To zdecydowanie delikatna miłość. Bohaterowie czują coś do siebie, ale ważniejsze jest dla nich szczęście tego drugiego. Zdają sobie również sprawę, jak źle wygląda ich uczucie pod każdymi wglądami. Cieszy mnie fakt, że nie jest to książka z tych, gdzie mimo przeciwności bohaterowie na siłę starają się być razem. Ich uczucie nie składa się przede wszystkim z fizycznego okazywania miłości. Tutaj raczej starają się sobą opiekować i nie sprawiać krzywd. Tyle że tak się nie da i szybko zdają sobie z tego sprawę. Książkę się czyta naprawdę dobrze i szybko. Głównym powodem jest przede wszystkim brak nużących opisów, styl potoczny i dynamika wydarzeń. Nie było takiej chwili, w której chciałabym odłożyć tę książkę na bok. Historia Łucji i Daniela wciągnęła mnie od pierwszej strony. Mam mimo wszystko jeden minus, a mianowicie wiek bohaterów. Przez większość książki dziewczyna ma 13 lat a chłopak 16. Według mnie to trochę za mało na taką opowieść, zwłaszcza jeśli chodzi o wiek dziewczyny. Co prawda w dalszej części książki autorka przeskoczyła z wydarzeniami o 3 lata, aczkolwiek mi dalej nie pasowało. Zwłaszcza kiedy zostało przedstawione usamodzielnienie się Daniela mimo tak młodego wieku. Mimo pewnych mankamentów “Nasze wczoraj” to książka warta polecenia. Bałam się dzikiej i zakazanej miłości pomiędzy nastolatkami. Dostałam natomiast historię o subtelnej miłości oraz jak silne mogą być relację między przyjaciółmi i rodziną. Być może dla starszych czytelników okaże się trochę dziecinna. Jednak dla młodszych okaże się w sam raz. Myślę również, że fani literatury obyczajowej będą usatysfakcjonowani.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
14-10-2019 o godz 15:41 charlotte dodał recenzję:
Recenzja pochodzi z bloga https://www.whothatgirl.pl/2019/10/na-zawsze-tom-1-nasze-wczoraj-anna.html Łucja dla Daniela była zakazana. Wiedzieli o tym wszyscy - poza tym, to przecież było oczywiste. Ale im częściej analizował swoje reakcje, tym bardziej był przekonany, że czuje do niej coś, czego tak naprawdę nie powinien, bo nie mógł. Próbował z tym walczyć, ale była to przegrana walka, bowiem serce nie chciało słuchać rozumu. Łucja zorientowała się dużo później niż Daniel, że czuje do niego coś, co nie powinno mieć miejsca. W dodatku boli ją fakt, że chłopak przestał się do niej odzywać i zaczął traktować ją jak powietrze. Zranił jej tym serce, a ona postanawia się z nim skonfrontować i wybiera to samo liceum, co on. Daniel dopiero wtedy dostrzega, jak bardzo się zmieniła. I nawet nowa dziewczyna nie potrafi wybić mu z głowy Łucji. Obydwoje mają dość tej sytuacji, bowiem żadne z nich nie potrafi pozbyć się tego uczucia. I kiedy myślą, że są już straceni, dotyka ich kolejne nieszczęście... *** Daniel to świetny piłkarz, który właśnie ze sportem wiąże swoją przyszłość. Jak się potem okazuje, nie wszyscy go w tym popierają, na co chłopak potrafi przystanąć. Muszę przyznać, że czasami bolało mnie to, że nie miał odwagi by walczyć o swoje marzenia. Jako chłopak jest przystojny, już od najwcześniejszych lat - jednak nie interesują go dziewczyny. Bowiem jego myśli ciągle krążą wokół Łucji, mimo iż doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że tak nie powinno być - korci mnie, by Wam zdradzić dlaczego, ale tego nie zrobię :D Może sami się domyślicie, a może nie, ale to BARDZO ważny szczegół tej całej historii. Daniel zawsze stoi po stronie Łucji - broni ją przed innymi i chłopakami i w sumie jasno daje do zrozumienia, że jest po prostu nietykalna. Łucja z kolei czasami ma dość takiego dziecinnego zachowania Daniela. I w sumie przez bardzo długi czas nie widzi, że Daniel patrzy na nią w inny sposób niż normalnie. Za to jest bardzo za chłopakiem, wspiera go i stara się mu pomóc, kiedy wpada w kłopoty. Jest dobrą uczennicą, dorasta i staje się piękną kobietą. Uwielbia malować i planuje iść do liceum plastycznego, ale zmienia te plany, bo nie potrafi znieść rozłąki z Danielem, który postanowił się od niej odciąć. Bo tak podpowiadał mu rozum. To też powoli sprawia, iż Łucja zaczyna dostrzegać, że coś do niego czuje, coś dziwnego i zakazanego. Boli ją to, że nie mają takiego kontaktu jak kiedyś. W dodatku wspólna tragedia sprawia, że muszą się zmagać z trudną rzeczywistością, która z kolei może okazać się wybawieniem dla uczuć Daniela... Bardzo, ale to bardzo nie mogłam się doczekać tej historii! Jak tylko się zorientowałam, czego dotyczy zakazane uczucie, wiedziałam, że będzie to dobra książka. Zwłaszcza, że napisała ją Ania, a Ania świetnie radzi sobie z trudnymi tematami. Od samego początku czytało mi się świetnie. W historię Daniela i Łucji wciągnęłam się tak bardzo, że pochłonęłam ją w jeden dzień :D Łatwy w odbiorze styl, bardzo dobrze przedstawione uczucia, z jakimi zmagali się bohaterowie. Jak dla mnie - same plusy :) Nasze wczoraj to historia o trudnej, zakazanej miłości, od której nie da się tak łatwo uciec, bowiem serce będzie zawsze pamiętało to, co już raz poczuło. To wewnętrzna walka, którą rozum powinien wygrać, ale to właśnie serce ma tę większą przewagę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
18-11-2019 o godz 20:27 Justyna Papuga dodał recenzję:
Główni bohaterowie to młodzi ludzie, których łączą nie tylko więzi rodzinne, ale także miłość. Łucja jest trzynastoletnią dziewczyną, zaczynającą gimnazjum. Jest bardzo dojrzała jak na swój wiek. Czuje miłość do brata i nie umie poradzić sobie w momencie, gdy on zaczyna się od niej odsuwać. Jest jej przykro. W jednym dniu wszystko się zmienia. Muszą pomóc sobie nawzajem. Czy uda im się znów naprawić relacje? Daniel jest starszym bratem Łucji. W chwili, gdy go poznajemy jest małym chłopcem, który cieszy się na wieść o tym, że będzie miał młodszą siostrę. Od samego początku rodzeństwo bardzo się wspiera, lecz okres dojrzewania powoduje to stają się oni dla siebie nie tylko rodzeństwem. Daniel zakochuje się w Łucji i nie umie z tym uczuciem poradzić. Oboje próbują walczyć z tym uczuciem i się od siebie odsuwają, lecz jeden dzień wszystko zmienia. Co będzie dalej? Czy poradzą sobie z tym uczuciem? Przeczytajcie sami... "Daniel obrócił nasze dłonie, splatając ze sobą palce, a jego kciuk gładził moje knykcie. Miękko. Delikatnie. Z uczuciem. Miałam wrażenie, że z każdym ruchem na mojej skórze pojawiała się ognista smuga.(...)Zapatrzyłam się na niego, jakbym zobaczyła go po raz pierwszy w życiu, jednocześnie zdając sobie sprawę, że siedzi półnagi centralnie przede mną." Autorka poruszyła w swej książce bardzo trudne tematy dnia codziennego. Pierwszym z nich jest zakazana miłość pomiędzy rodzeństwem. Miłość pomiędzy dwojgiem ludzi nie jest zakazana, lecz miłość pomiędzy rodzeństwem już tak. Nasi główni bohaterowie nie kochają siebie tylko jak brat i siostra, lecz jak dziewczyna i chłopak. Pragną się. Wiedzą, że tak nie może być, lecz jest im ciężko się z tym pogodzić. Drugi problem, jaki został poruszony to wstąpienie w niewłaściwe towarzystwo. Daniel, po poważnej kontuzji kolana nie umiał sobie z tym poradzić i napotkał na swej drodze osoby, które próbowały go sprowadzić na złą drogę np narkotyki, alkohol, przygody na jedną noc. Dopiero jedna noc spowodowała, że przejrzał na oczy. Pomogła mu w tym Łucja. "...właśnie uświadomiłem sobie, jakim byłem głupcem. Narkotyki to nie popisówa, ucieczka od problemów czy branie dla fanu. Narkotyki to igranie z prawem. Proces. Skazanie. Więzienie. Teraz to do mnie dotarło" Anna Szafrańska stworzyła historię niebanalną i bardzo wzruszającą. Wachlarz emocji jest bardzo bogaty, a czytelnik, czytając opisy uczuć, wczuwa się w nie. Bohaterowie wykreowani są w sposób bardzo realistyczny. Można się z nimi zżyć i ich polubić Książka, niby jest zaliczana do erotyków, ale uważam, że wcale taka nie jest. Nie ma w niej scen erotycznych. Jest to świetna książka obyczajowa. Już się nie mogę doczekać na drugą część książki. Moja ocena: 10/10 więcej na www.wspolczesnabiblioteka.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
20-10-2019 o godz 20:33 Kamila dodał recenzję:
"Nasze wczoraj" Anny Szafrańskiej to książka, którą mam przyjemność objąć patronatem medialnym. Jest to pierwszy tom dylogii "Na zawsze". Pomysł na fabułę jest niezwykle interesujący i oryginalny. Miłość nie wybiera, czasami strzała amora trafia na oślep i dotkliwie rani. Takie uczucie jest zakazane, brudne i nie może się wydarzyć, a jednak... O takiej miłości pisze w swej nowej powieści Anna Szafrańska. Łucja i Daniel to rodzeństwo, które jest ze sobą bardzo zżyte. Jest między nimi mała różnica wieku, która sprawia, że świetnie się dogadują. Z biegiem lat ich miłość przybiera na sile. Nie jest to już zwykłe uczucie i doskonale zdają sobie sprawę z tego, że to, co ich łączy nie ma prawa istnieć. Próbują ze wszystkich sił zapanować nad tym uczuciem. Niestety Daniel nie zbyt dobrze sobie z tym radzi. Dodatkowo pewne okoliczności sprawiają, że jego plany dotyczące przyszłości uległy zmianie. To wszystko sprawia, że chłopak staje na zakręcie życiowym. Czy uda im się okiełznać tę miłość? Co ukrywają przed Łucją i Danielem rodzice? "Nie mogłem na nią patrzeć. Oddychać jej powietrzem. To było zakazane. Ja byłem ogniem, a ona ćmą, którą czekał koniec, gdybym pozwolił jej się zbliżyć do siebie.​ Słyszałem, jak płacze, i to doprowadzało mnie do obłędu." Zarys bohaterów jest świetny. Autorka włożyła wiele pracy w tę powieść, wszystko jest przemyślane i spójne. Narracja pierwszoosobowa, poprowadzona naprzemiennie z perspektywy Łucji i Daniela. Dzięki temu zabiegowi możemy wgłębić się w myśli bohaterów i lepiej zrozumieć ich postępowanie. Styl Anny Szafrańskiej jest płynny i plastyczny. "Nasze wczoraj" to opowieść o miłości, która pojawiła się znienacka, która z każdym dniem jest coraz większa. Wbrew zasadom, wbrew światu. Ta miłość nie miała prawa się narodzić, a jednak narodziła się. Możemy także przeczytać o relacjach rodzinnych, przyjaźni, nastoletnich problemach, rozterkach, trudnych wyborach, przeszłości, kłamstwach, tajemnicach, walce z samym sobą, dylematach, próbach zrozumienia siebie. Anna Szafrańska porusza w tej powieści także trudny temat narkomanii. "W prawdziwej miłości nie ma nic romantycznego. Ona rani i sprawia ból. Niszczy". Historia Daniela i Łucji nie jest prostą, banalną historyjką. Tkwi w niej haczyk, ma drugie dno. Co to jest? Musicie sami się przekonać. Z każdą kolejną kartką jesteśmy coraz bardziej zaintrygowani. Wywarła na mnie olbrzymie wrażenie, miałam mętlik w głowie. Już nie mogę się doczekać kolejnego tomu. Czekam z niecierpliwością. Polecam wszystkim fanom New Adult i nie tylko. Nietypowa powieść na jesienne dni!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
04-10-2019 o godz 14:11 rudy lisek czyta dodał recenzję:
PRZEDPREMIEROWO ”Nasze wczoraj” @annaszafranskaauthor to pozycja wyjątkowa,która wywarła na mnie ogromne wrażenie.Historię Daniela i Łucji czytałam z zapartym tchem i towarzyszyły mi przy niej niemałe emocje.Ta książka spowodowała,że nie mogłam się wprost od niej oderwać.Dodatkowo,już dawno nie spłakałam się tak przy czytanej lekturze.Jednego czego żałuje,to czas kiedy muszę czekać na kolejną cześć.Miłośniczki gatunku #newadult strzeżcie się,bo ta powieść wprost Was oczaruje i nie pozwoli o sobie zapomnieć na długo po jej zakończeniu.Będziecie chciały więcej... .🌼 Daniel i Łucja to rodzeństwo,które czuje do siebie bardzo silną i trwałą wieź.Oboje,jak na młodych ludzi wkraczających w dorosłe życie są dość poukładani,mają plany na przyszłość a w tym wszytymi towarzyszą im kochający i wspierający rodzice,oraz grono zaufanych przyjaciół.Jednak życie nastolatka nie jest takie proste i łatwe jakby się mogło wydawać.Dojrzewanie i burza hormonów robi swoje.Kiedy Daniel zaczyna odczuwać w stosunki do swojej siostry zupełnie inne,nieznane mu dotąd uczucia wie,że wkracza na tereny zakazane.Łucji Daniel również nie jest obojętny.Ale w życiu chłopaka nastaje taki moment,gdy jego wielkie marzenia legły w gruzach.Sam popada w odmęty chaosu,bólu i smutku a jedyną osobą ,która może go uratować przed nim samym jest jego ukochana Łucja.Ale czy można zapomnieć o kimś,kogo się kocha? .🌼 ”Nasze wczoraj”to przepełniona wieloma emocjami historia.Autorka stworzyła piękną i niebanalną opowieść.Jej styl jest prosty,ale za to bardzo płynny i obrazowy.Fabuła została napisana subtelnie i ze smakiem.W powieści mamy wyrazistych,naturalnych i realnych bohaterów,z którymi możemy się utożsamiać a przede wszystkim razem z nimi przeżywać wszelkie rozterki i koleje losu.Od razu także na wstępie mamy intrygujący i tajemniczy prolog a samo zakończenie wywoła u Was lawinę niepohamowanych łez.Ta opowieść jest nie tylko o czystej i trudnej miłości,ale również o przyjaźni,więzach rodzinnych,pozowaniu i poszukiwaniu samego siebie oraz o podążaniu za własnymi marzeniami oraz szczęściu.Polecam Wam Bardzo Gorąco. . Dziękuje @wydawnictwoniezwykle 🖤 Dodatkowo miałam zaszczyt PATRONOWAĆ tę książkę ;) https://www.instagram.com/rudy_lisek_czyta/?hl=pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
05-11-2019 o godz 12:42 Kinga Łuczyńska dodał recenzję:
Nasze wczoraj, Anna Szafrańska Nie byłam przekonana do tej książki, nie wiedziałam czy dam radę przez nią przebrnąć, a jak się okazało potem, zaskoczyła mnie i to bardzo. Trzeba śmiało powiedzieć, że jest to bardzo piękna historia, ale i niezwykle trudna. Nie spodziewałam się, że będzie to historia o związku kazirodczym. Nie będę jednak ukrywać, że trochę przeszkadzał mi wiek bohaterów. Bardzo nie lubię, kiedy mowa o wielkim uczuciu, ogromnej miłości przedstawionej z perspektywy małych dzieci tak naprawdę. Bo jaka to może być miłość w czasach gimnazjum? Dla mnie to trochę przesada. Śmiało też trzeba przyznać, że Autorka wybrała sobie bardzo trudny temat. Bo nie dość, że miłość – związek pomiędzy bratem i siostrą, to jeszcze w tak wczesnym wieku. Do tego dochodzi masa problemów, złe relacje w domu rodzinnym, kłótnie, nieporozumienia, kłamstwa, sekrety i tajemnice. Trzeba jednak przyznać, że Autorka dała sobie radę. Tak jak wspomniałam, to bardzo trudne tematy i trzeba wiedzieć jak o tym pisać, żeby w łatwy sposób nie przekroczyć granicy, bo wtedy można szybko popsuć książkę i ogólnie cały pomysł na fabułę. Nie ważne wtedy jak dobra byłaby ksiażka… Po drugie, bohaterowie. Łucja, główna bohaterka miejscami mnie irytowała. Wiem, że ma to związek z tym, że była bardzo młoda i trzeba to właśnie interpretować przez pryzmat jej wieku, ale to właśnie jest ten problem. Szkoda, że Autorka nie dodała trochę lat bohaterom i nie umieściła ich chociaż w szkole średniej. Zastanawia mnie też jak Autorka pociągnie tę historię dalej, bo jak wiemy niebawem będzie i drugi tom. Na daną chwilę jestem oczarowana tą historią i chcę więcej, co się rzadko zdarza, bo ja nie czytam zazwyczaj takich książek, a tu proszę, miłe zakoczenie. Daniel pewnego razu spotyka na swej drodze Łucję. Od samego początku wpada mu w oko, zaczyna coś do niej czuć. Po woli staje się dla niego bardzo ważna. Nie zdaje sobie jednak sprawy, że ich miłość jest niedozwolona, zakazana i niebezpieczna. Ponoć wiedzą o tym wszyscy wkoło, ale to do niego nie przemawia, bo przecież uczucia są silniejsze od rozumu… Łucja również wiedziała, że musi o nim zapomnieć, ale uważa że nie jest w stanie wymazać z pamięci kogoś, kogo bardzo mocno kocha.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-10-2019 o godz 10:15 kit_katbooks dodał recenzję:
Co to były za emocje książka "Nasze Wczoraj" rozsypała mój system :) Muszę przyznać , że miłości nie było do pierwszych rozdziałów , jakoś miałam problem z tą relacją Daniela i Łucji , mimo iż wiedziałam więcej niż sam Daniel , bo czytając ,prolog i pierwsze rozdziały, nie jest ukrytą informacją , że Daniel był adoptowany , miłość między rodzeństwem ta braterska owszem ,ale już ta głęboka jak między kobietą a mężczyzną , nie mogłam jakoś tego przetrawić . Na szczęście im dalej tym lepiej , w tej książce nie ma ,dwuznacznych scen brat -siostra , tu jest walka chłopaka , który sam siebie nienawidzi , który nie wie co się z nim dzieje , obwinia siebie ,za swoje uczucia wobec siostry . Przyjaźń ,która kiedyś łączyła Daniela i Łucję , poszła w niepamięć , stali się sobie obcymi ludźmi , On chciał ją chronić za wszelką cenę .. Łucja niewinna nastolatka , która nie rozumie zachowania brata ,nie rozumie swoich uczuć , czuje się sama i opuszczona , wszystkim co ich łączyło była ich mama , kobieta która wychowała ich w wielkiej miłości , kobieta ,która Danielowi nie dała odczuć , że był adoptowany ,kobieta która przez część życia nosiła nie jedną tajemnicę a dwie , a może i więcej .Cała historia jest skomplikowana , bardzo emocjonalna , nie da się opisać tego co się przeżywa czytając o uczuciach tych dwojga . Wydaje mi się , że gdyby oboje wiedzieli , że Daniel był adoptowany , jakoś łatwiej było by to pokładać w głowie . Co może przeżywać nastolatek , kiedy uświadamia sobie , że kocha swoją siostrę ? Tak to jest straszne a nawet blee. Ale właśnie chyba tak reaguje większość rodzeństwa , tu od początku było jakieś ale . Pod koniec książki, autentycznie miałam gulę w gardle , łzy cisnęły się do oczu , byłam zmieszana i smutna , uwielbiam kiedy książka , przekazuje tak dobitnie emocje , kiedy po prostu możesz to poczuć ! Strata łączącego ogniwa , tajemnice , ta książka jest pełna tajemnic , miłości i bólu . Tyle niewiadomych , tak mało informacji , i ten ból po stracie , ja mogła bym nawet od razu sięgnąć po kolejną część , aby poznać co będzie dalej , czy y to uczucie ma szansę ? Z pewnością ta książka zostanie długo w mojej pamięci .
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
28-10-2019 o godz 20:34 Anonim dodał recenzję:
"W prawdziwej miłości nie ma nic romantycznego. Ona rani. Ona sprawia ból. Niszczy... Kochając wyrzekłem się samego siebie". Poznajemy rodzinę jakich wiele. Ich wzajemne relacje są pełne miłości, zrozumienia, nie brakuje drobnych sprzeczek, tak jak to w życiu bywa. Rodzice, syn i córka. I nic nie byłoby niezwykłego, w tej rodzinie, gdyby nie zakazane uczucie, które przyszło samo, sprawiło ogromny ból i wstyd. Kazirodztwo. Akcja tej niesamowicie wciągającej powieści toczy się własnym rytmem, zaskakuje i wywołuje ogromną gamę emocji. Autorka wzięła na swój warsztat temat bardzo kontrowersyjny i wyszło jej to naprawdę rewelacyjnie. Niczego nie wybiela, nie upiększa. To bardzo ciekawa i wiarygodna opowieść o zakazanym uczuciu, które nigdy nie powinno się przydarzyć. Ale stało się, samo przyszło. Czy mamy wpływ na to kogo pokochamy? Bohaterowie bardzo ciekawi, prawdziwi, intrygujący. To Daniel wzbudził moją sympatię, pomimo całej "potarganej", czasami nadpobudliwej osobowości. Były momenty, że mu ogromnie współczułam, podziwiałam za pasję, wytrwałość i zmaganie z zakazanym uczuciem. Narracja toczy się naprzemiennie z perspektywy Łucji i Daniela. Wyczuwalny jest niepokój i nerwowe napięcie między nimi. Bardzo ciekawe i niepokojące są retrospekcje, pełne tajemnic i intrygujących wątków. Ciekawie wplecione w całość, dają do myślenia. Rodzinne tajemnice ukrywane latami. Brak szczerości w relacjach rodzic - dziecko. Piękna, bezwarunkowa miłość matki do dzieci, bez oceniania, pełna zrozumienia dla pasji i marzeń dzieci. Autorka ukazała ją bardzo wyraźnie z dużą empatią. Piękna przyjaźń, świadomość, że jest ktoś na kogo zawsze możesz liczyć - bezcenne. Trudne decyzje młodych ludzi dotyczące ich przyszłości. Zazdrość, ból, smutek, niepokój. Wypadek, który eliminuje wszystkie marzenia. Choroba, śmierć, rozpacz. Nic już nie będzie takie samo. Nie jest to lektura łatwa, daje do myślenia, zmusza do refleksji. Zakończenie wprowadziło mnie w całkowite zawieszenie, łezka się pokulała. Jestem ogromnie ciekawa dalszych losów naszych bohaterów, z niecierpliwością czekam na kolejny tom. Polecam :) Tatiasza i jej książki :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
16-10-2019 o godz 08:40 Wioleta Kuflewska dodał recenzję:
W Polskiej literaturze autorki boją się poruszać tematy tabu, czyli zakazanej miłości, rodzącej się tam gdzie nie powinna, miłości, która rodzi się pomiędzy osobami tej samej płci, bądź miłości, która rodzi się gdy występuje duża różnica wieku. Za naszymi granicami jest dużo książek, które skupiają się na tej tematyce, jednak u nas idzie to ciężko. Jedno z takich wyzwań podjęła Anna Szarańska, dotąd nieznana mi autorka, która stworzyła książkę o zakazanej miłości, miłości, która nie jest łatwa, miłości, która boli. Daniel i Łucja są niczym niewyróżniającymi się osobami, którzy mają rodzinę, przyjaciół, całkiem nieźle idzie im w szkole. Jednak od pierwszego momentu Daniel czuje coś więcej do Łucji, jest względem niej opiekuńczy i strzeże jej jak oka w głowie. Zdaje sobie sprawę, że rodzące się w nim uczucia są czymś więcej i próbuje z tym walczyć. Łucja była tutaj bohaterką zdecydowanie niedojrzałą. Miała wrażenie że przez całą książkę wyła, nic innego nie robiła. Była kompletnie zaślepiona otoczeniem a nie wiedziała tego, co dzieje się pod jej nosem. Książka w głównej mierze koncentruje się na relacjach tej dwójki i tym jak sobie radzą w młodym wieku z problemami w szkole, domu i miłości. Czytałam wiele bardzo pochlebnych opinii, jednak dla mnie ta książka nie była perłą z najwyższej półki. Miałam wrażenie, że cała akcja kręci się w kółko i nic wywołującego ciarki w moim organizmie się nie działo. Czytałam kilka książek, które miały podobną tematykę i niektóre wywoływały porządne ciary, tutaj mi tego zabrakło. Jedynie do czego mogę się przyczepić to trochę niedopasowana pod moje oczekiwania dynamiczniejsza fabuła. Sam język autorki jest przystępny i książkę szybko się czyta. Książka z odważnym tematem o którym większość z nas boi i wstydzi się mówić. Pani Anna odważnie wprowadziła go na polskie salony. Jak oceniam ? 6/10. Czy sięgnę po kolejną część ? Jeszcze nie zdecydowałam, ale znając mnie ciekawość zwycięży.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
21-10-2019 o godz 20:23 Anonim dodał recenzję:
💫 Łucja i Daniel nasi główni bohaterzy to rodzeństwo. On - przykładny starszy brat, piłkarz z ambicjami. Ona - kochana młodsza siostra, odpowiedzialna trzynastolatka lubiąca malować. Książka od samego początku wydaje się być schematyczna, dowiadujemy się wszystkiego o bohaterach już od samych narodzin do momentu nastoletnich buntowniczych lat. Rodzina pięknie wyglądająca zewnątrz, która skrywa wiele tajemnic. 💫 Książka bardzo zaciekawiła mnie od samego początku, piękna okładka oraz zakazana miłość tyle wystarczyło bym chciała po nią sięgnąć. Nie miałam żadnych większych oczekiwań. Główny wątek tej opowieści to miłość ale nie byle jaka tylko miłość do siostry! Ale, że jak to przecież kazirodztwo!? Przez większość książki ten wątek sprawiał, że czułam lekki czytelniczy dyskomfort. Wręcz nie chciałam czytać czegoś co by mnie mogło w pewien sposób obrzydzać. Natomiast dałam książce szansę w końcu początek bardzo mi się podobał i jak przebrnęłam przez środek książki, który mnie niestety troszkę znudził to tak koniec wmurował mnie we fotel. 💫 W książce oprócz miłostek jest również pokazana piękna matczyna miłość. Mama Iga to moja ulubiona bohaterka. Zawsze dbała i troszczyła się o swoje dzieci. Wybaczała i pozwalała rozwijać im się w swoich pasjach. 💫 Podsumowując nie jest to książka, która będzie na szczycie moich ulubionych książek. Natomiast jedna z tych, której fabuła mocno zasiądzie w mojej pamięci przez specyficzne wątki. Do minusów dołączę również okładkę, mimo że szalenie mi się podoba to zupełnie inaczej wyobrażałam sobie głównych bohaterów. Końcówka książki sprawiła, że na pewno sięgneępo kolejną część z czystej ciekawości jak się zakończy ta opowieść. 💫 Jest to pierwsza książka Pani Anny Szafrańskiej, którą przeczytałam i jest to przykład, że warto dać szansę polskim autorom i poznać ich twórczość tak o!. Myślę, że książka spodoba się fanom netfliksowej "Szkoły dla elity".
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
05-10-2019 o godz 18:24 zaczytany_bebenek dodał recenzję:
Anna Szafrańska to kolejna autorka, z którą spotykam się po raz pierwszy. Muszę przyznać, że książka "Nasze wczoraj" wywarła na mnie ogormne wrażenie. Książka z gatunku new adult, ale czytało mi się ją niesamowcie dobrze, nie mogłam się od niej oderwać, a dodatkowo wywarła na mnie ogromne wrażenie. Już mogę powiedzieć, że z niecierpliwością czekam na kolejną część. Powieść opowiada o losach Daniela i Łucji. Rodzeństwo od samego początku jest ze sobą bardzo mocno związane. Jednak kiedy zaczynają dorastać w ich sercach pojawia uczucie którego nie rozumieją. Nie jest to miłość brata do siostry. Jest to uczucie zakazane. Zarówno Łucja jak i Daniel starają się ze wszystkich sił nad nim zapanować i zapomnieć o kimś kogo się kocha. Burza hormonów powoduje, że chłopakowi ciężko zapanować nad swoimi emocjami. Dodatkowo w jego życiu nadchodzi moment, kiedy wszystkie jego plany legną w gruzach. Czy ukochana pomoże mu wyjść na prostą? Czy uda im się poskormić uczucia? Autorka tak świetnie opisała emocje towarzyszące bohaterom, że nie sposób nie wczuć się w ich sytuację. Myślę, że każdy czytelnik w jakiś sposób utożsami się z bohaterami i wraz z nimi będzie odczuwać towarzyszące im emocje i rozterki. Książka jest naprawdę świetna i czytało się ją z wielką przyjemnością. To powieść nie tylko o trudnej, zakazanej miłości, ale również o trudnych wyborach z którymi przyszło się zmierzyć każdemu z nas. O relacjach z przyjaciółmi i rodzicami, które bywaja trudne, zwłaszcza kiedy jest się nastolatkiem, ale także o poszukiwaniu siebie. Sam prolog jest niezwykle intrygujący. Uważam, że nie wszystkie kwestie zostały wyjaśnione, dlatego z niecierpliwością czekam na kolejny tom. Bardzo polecam książkę nie tylko miłośnikom gatunku.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
13-10-2019 o godz 09:13 Kobietaczytajaca dodał recenzję:
Daniel i Łucja to rodzeństwo, tak przynajmniej im się wydaje. On jeden z najlepszych gracz w drużynie szkolnej, ona dobra uczennica. Pewnego dnia odkrywają, że uczucie, jakim się darzą to nie miłość brata do siostry i odwrotnie, lecz oni kochają się jak para. Czy ta miłość jest możliwa? 📚 📚 Kiedy zaczęłam czytać tę książkę, pomyślałam sobie ciekawe czy poruszy mnie ona, czy będzie to sobie ot taka zwykła książka o miłości. Autorka porusza w niej takie tematy jak bunt wieku młodzieńczego, branie narkotyków i konsekwencje z tym związane, ciężka choroba osoby najbliższej, utracenie szansy na spełnienie marzeń i zakazana miłość. Książkę czyta się szybko, a to, dlatego że jest ona wciągająca i bardzo ciekawa. Autorka potrafi stopniować emocje oraz zaskakiwać czytelnika. Bardzo podobała mi się postać Daniel, z jednej strony buntownika, a z drugiej kochanego syna i brata. Niestety postać Łucji bardzo mnie irytowała, ona, zamiast wziąć się w garść prawie cały czas płacze. Były też w książce takie dwa momenty gdzie ja sama nie użyłabym akurat w nich wulgaryzmu, ale chcę wam powiedzieć, że są, bo wiem, że co poniektórym to przeszkadza. Zakończenie rozwaliło moje serce i byłam zła, że to koniec. Cieszy mnie fakt ukazania się już niedługo kolejnej części, gdyż to będzie dylogia. Już teraz jestem mega ciekawa jak autorka dalej poprowadzi tę historię, czy poruszy młode lata rodziców, bo w tej części troszeczkę o nich napomknęła czym rozbudziła moją ciekawość. Książkę polecam przede wszystkim kobietom czytającym romanse, gdyż to one najbardziej ją docenią.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
23-10-2019 o godz 10:29 Anonim dodał recenzję:
Dotychczasowe książki Pani Ani dosłownie połykałam, z tą również nie było inaczej. Zawarty jest tu wątek rodzącej się miłości. Miłości zakazanej, między bratem a siostrą. Z początku nie bylam co do tego przekonana (po poprzednich książkach spodziewałam się tu także odważnych, erotycznych wątków), pogłębił to fakt, że kiedy ich poznajemy mają zaledwie 13 i 16 lat. Spójrzmy prawdzie w oczy, związek ze starszymi oraz temat używek i alkoholu jest przerażający w kontekście osób zaledwie 13-letnich. Z czasem autorka sama ułatwiła mi lekturę przenosząc akcję o kilka lat w przód. Z drugiej strony jeszcze bardziej podkreślało to powiedzenie "zakazany owoc smakuje najlepiej" i spełniało tematykę utworu. Mimo tego, w moim odczuciu pierwsze skrzypce w książce grały relacje rodzinne. Idealnie ukazuje ciężki okres dojrzewania który odbija się na najbliższych, niewyobrażalnie mocną miłość rodziców do dzieci oraz tajemnice rodziny, które nigdy nie powinny ujrzeć swiatła dziennego. Akcja była wartka, podczas lektury dało się wszystko ze sobą ładnie połączyć i dojść do wielu wniosków. Bardzo ciekawiły mnie retrospekcje- nie zdradzały zbyt wiele, były owiane nutką tajemniczości i niewątpliwie zachęcały do dalszego czytania. I przede wszystkim, TO ZAKOŃCZENIE! Spodziewałam się wszystkiego, tylko nie tego co przeczytałam. Z pewnością sięgnę po 2 część, szkoda jedynie, że jej premiera jest zaplanowana dopiero na grudzień😅
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
01-11-2019 o godz 15:48 klaudja96 dodał recenzję:
"Nasze wczoraj" to historia zakazanej miłości, bo przecież taka smakuje najlepiej. Daniel nie spodziewał się, że pojawienie się w jego życiu Łucji, zmieni wszystko. Była dla niego zakazana. Każdy o tym wiedział, nawet oni sami. Jednak serce miało coś innego do powiedzenia i wcale nie chciało słuchać rozumu. Łucja wiedziała, że uczucia którymi darzy Daniela są zakazane. Ale jak można zapomnieć o swojej miłości? Powiem wam szczerze, że nie spodziewałam się, że ta książka zostanie tak poprowadzona. Spodziewałam się jakiś zdrad małżeńskich czy czegoś w tym rodzaju, ale muszę przyznać, że to jak autorka poprowadziła wątek zakazanej miłość spodobał mi się. Nie zdradzę wam szczegół, nie chcę wam odbierać tej przyjemności. Polubiłam Daniela, próbuje być rozważny w całej tej sytuacji. Ma w sobie tyle bólu i gniewu, ale to dobry chłopak. Łucja mnie trochę irytowała, była trochę histeryczna, ale i jej sytuacja życiowa nie należała do najłatwiejszych. W książce nie tylko to młodzieńcze uczucie gra pierwsze skrzypce, ale relacje rodzinne, które nie są idealne. Tajemnice i brak komunikacji, które wpływają na późniejszy rozwój wydarzeń. " Nasze wczoraj" to świetna książka z niesztampową fabuła. Czytało się mi ją naprawdę dobrze. Książka mnie poruszyła, a na koniec ścisnęła za serce. Warto jest sięgnąć po tę książkę. Ja na pewno sięgnę po kolejny tom. @bookandspell
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji

O autorze: Szafrańska Anna

Jaśmina Szafrańska Anna
5/5
25,03 zł
38,90 zł
Lilianna Szafrańska Anna
3.7/5
25,80 zł
38,90 zł
Spragnieni, by żyć Szafrańska Anna
4.6/5
29,28 zł
42,90 zł
Jeden błąd Szafrańska Anna
4.6/5
29,89 zł
39,00 zł
Widmo grzechu Szafrańska Anna
4.6/5
26,99 zł
33,90 zł
Właśnie tak! Szafrańska Anna
4.1/5
21,23 zł
33,00 zł

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Blade Wolf Anna
3.6/5
22,38 zł
38,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Król Południa Małecka Katarzyna
4.9/5
22,71 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Żelazne zasady Polte Agata
4.7/5
22,94 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Słodka pokusa Reilly Cora
4.7/5
23,74 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Mężczyzna bez uczuć Aaron Celia
4.7/5
22,94 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Zarozumiały Playboy Wolf Alex
4.3/5
23,94 zł
38,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Zdradzona towarzyszka Juszczak Inga
3.7/5
22,94 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Mr Addicted Balicka Joanna
4.6/5
28,40 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Złączeni honorem Reilly Cora
4.5/5
24,22 zł
38,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Pokusa Gangstera Wolf Anna
4.1/5
23,34 zł
38,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Złamana lojalność Reilly Cora
4.7/5
23,70 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Zrodzeni z krwi Jurga Karolina
4.4/5
22,85 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Kontrakt Jacksona Geissinger J.T.
4.7/5
23,13 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Tu i teraz Pirce Ewa
5/5
26,46 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Luca Siepielska Agnieszka
4.0/5
20,74 zł
34,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.