Narodziny bohatera. Legendy Bohaterów Kondora. Tom 1 (okładka  miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Sprzedaje empik.com : 36,03 zł

36,03 zł 49,90 zł *
* Porównanie do ceny sugerowanej przez wydawcę
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

W świecie średniowiecznych Chin, w którym kung fu to magia, a królestwa bezwzględnie walczą o władzę, toczy się batalia o tytuł najlepszego wojownika i rodzi się niezwykły bohater

Po tym, jak jego ojciec – wierny dynastii Song patriota – zostaje zamordowany przez wysłanników cesarstwa Jin, Guo Jing wraz z matką uciekają na równiny, gdzie rządzi założyciel imperium mongolskiego Czyngis-chan, by u niego i jego ludu szukać schronienia. Pewnego dnia Guo Jing będzie musiał stawić czoło swojemu śmiertelnemu wrogowi podczas walki w Gospodzie Pijanego Nieśmiertelnego, ale zanim się to stanie pod opieką Czyngis-chana i Siedmiorga Bohaterów z Południa doskonali swoje umiejętności w sztukach walki. Skromny, oddany, choć nie zawsze mądry, Guo Jing mierzy się ze swoim zarówno wspaniałym, jak i przerażającym przeznaczeniem. W podzielonym kraju, nie znając swojej przyszłości, Guo Jing musi lawirować pomiędzy miłością a wojną, honorem i zdradą, zanim stanie twarzą w twarz z własnym losem i zostanie bohaterem, którym przeznaczone było mu się stać.

„Powieści Louisa Cha, znanego powszechnie pod pseudonimem literackim Jin Yong, w chińskojęzycznym świecie niosą kulturową wartość porównywalną do "Harrego Pottera" i "Gwiezdnych wojen razem wziętych"”.

„The New Yorker”

„W pełnej szlachetnych bohaterów i zażartych bitew opowieści Jin Yonga pojawiają się nie tylko niepokonani mistrzowie miecza i wojownicy o fantastycznych umiejętnościach, którzy potrafią latać czy chodzić po wodzie, ale także złożone postacie i wątki wplecione w dramatyczne wydarzenia historyczne. Iście epicki rozmach”.

CNN

„Fani fantasy spod znaku miecza i magii oraz historycznej fikcji będą zachwyceni tą opowieścią wypełnioną po brzegi oryginalnymi postaciami i akcją”.

„Kirkus Review”

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.
ID produktu: 1331462967
Tytuł: Narodziny bohatera. Legendy Bohaterów Kondora. Tom 1
Tytuł oryginalny: Shediao Yingxiong Zhuan
Seria: Legendy Bohaterów Kondora
Autor: Yong Jin
Tłumaczenie: Paterska Agnieszka
Wydawnictwo: Wydawnictwo Zysk i S-ka
Język wydania: polski
Język oryginału: chiński
Liczba stron: 544
Numer wydania: I
Data premiery: 2022-11-29
Rok wydania: 2022
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 210 x 40 x 135
Indeks: 44459246
średnia 4,3
5
11
4
3
3
1
2
1
1
1
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
6 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
2/5
29-01-2023 o godz 16:40 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Kompletnie niezrozumiała. Dla kogoś świetnie obeznanego z historią Chin i chińskimi sztukami walk. Ja się znam na japońskich, a to zupełnie co innego. Jedyny rzetelny fragment, to dot. Mongołów i Dżyngis Chana.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
29-12-2022 o godz 12:34 przez: Anna
„Kiedy człowiek kroczy drogą Środka, nawet jego zwierzęta wstępują do Nieba. 一人得道、雞犬升天(一人得道、鸡犬升天)”. Z niezrozumiałego dla mnie powodu, kochamy się w książkach świata zachodu. Powieści amerykańskie są na topie od dziesięcioleci, potrafimy wymienić ich autorów, na zmianę z tymi angielskimi. Nawet francuskie dzieła nie są tak popularne, mimo że Francja posiada wielu naprawdę wspaniałych pisarzy. Powieści azjatyckie, często omijane są szerokim łukiem, a opinia publiczna, która wyraża swoje zdanie np. na temat Chin czy Japonii kształtuje nasze spojrzenie na wszystko, co związane z tymi krajami, że nie wspomnę o Indiach, czy Afryce. Mimo tego, że ponad połowa to stek bzdur powtarzanych w celach manipulacyjnych, nikt tego nie sprawdza, a my wierząc w bajki, często nie dostrzegamy, co tracimy. Odrobinę tak samo w moim przypadku było z książką Narodziny bohatera. Długo się za nią zabierałam, ciągle myślałam, o tym, co dobrego mogą w literaturze stworzyć Chińczycy, zwłaszcza że ich filozofia nigdy mi nie pasowała. Nota na okładce, że pozycja ta okrzyknięta została chińskim Władcą Pierścieni, co najmniej mnie zniesmaczyła, ale w końcu udało mi się sięgnąć po tę publikację. Pan Luis Cha okazał się moim odkryciem mijającego roku, co stwierdzam z wielką przyjemnością, a moje podejście do literatury Państwa Środka uległo zmianie. Powieść Narodziny bohatera to przygoda fantasy dziejąc się wśród bogów starego świata, a także demonów, przeplatające się ze sobą światy nie zauważają narodzin chłopca, który stanie się wielkim bohaterem. Tak, jak bajka Mulan była pstryczkiem w nos dla starożytnych Chin tak samo Guo Jing jest pstryczkiem dla dynastii Song oraz Jin. Ojciec naszego bohatera zostaje zamordowany, ten postanawia wraz z matką ukryć się na dworze Czyngis – chana. Guo doskonali swoje umiejętności w sztukach walki pod okiem najsłynniejszego wodza Mongołów, aby pewnego dnia stoczyć walkę w Gospodzie Pijanego Nieśmiertelnego, co doprowadzi go do bolesnych decyzji, które być może zniszczą jego świat. Powieść, w której miłość przeplata się z nienawiścią, zdrada z przeznaczeniem, a duchowa walka bohatera obudzi w nim moc, o jakiej nie marzył. Pozycja Pana Cha zasługuje najwyższy szacunek, fabuła okraszona suto historią Chin, zabiera nas w podróż do świata, którego już nie ma, ale doprowadził on do powstania dzisiejszego wielkiego Państwa Środka. Narodziny bohatera, to moja pierwsza chińska powieść, jestem bardzo zaskoczona, że aż tak mi się podobała, mimo że nie lubię fantasy. Bez wątpienia Pisarz nie tylko stworzył przygodę, ale postarał się także, aby czytelnik zapoznał się z kulturą, jego kraju co w tym dziele jest moim zdaniem najważniejsze. Nie opowiedziana wśród opinii publicznej historia Chin, przedstawiona w zwykłej powieści zasługuje na zainteresowanie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
03-01-2023 o godz 15:27 przez: Heather
Gotowi na niezwykłą, liczącą sobie ponad pięćset stron przygodę? Otwarci na nowe doświadczenia, zaskakujące zwroty akcji oraz na bohatera, który oczaruje wszystkich charyzmą? Jin Yong napisał nietuzinkową powieść, w której połączył tradycję chin oraz nutę magii i złożył na nasze dłonie "Narodziny bohatera", porywając nas w swoje objęcia od pierwszej do ostatniej strony. Autora poznałam przy lekturze jednego z jego opowiadań, ale muszę przyznać, że bardzo miło mnie zaskoczył już za sprawą krótkiej formy. Z przyjemnością więc zdecydowałam się na jego książkę licząc, że rozwinie akcje i wyciągnie ją na ponadprzeciętny poziom - dokładnie tak jak zachwalano jego twórczość na zagranicznych forach. I chociaż fantastyka nigdy nie była moją mocną stroną to w tym przypadku całkowicie przepadłam zachwycona rozległym światem oraz panującymi w nich zasadami. Na początku potrzeba czasu, żeby się we wszystkim odnaleźć. Nazwy są trudne, imiona się mylą, wartości wydają się zupełnie odwrotne niż te znane nam na co dzień. Jednak jeśli już wgryziemy się w temat i zaufamy autorowi to fabuła porwie nas w sam środek obiecujących wydarzeń. Guo Jing wraz z matką uciekają na równiny, by szukać schronienia po śmierci ojca, ale nie jest przekonany o słuszności swojej decyzji gdy z każdej strony wyczuć można widmo zbliżającej się wojny. Guo Jing stanie w obliczu wielkiego wyzwania i tylko jego hart ducha, wielka determinacja pokierują go ku zwycięstwu. Ku potencjalnemu zwycięstwu, bo w tej walce wszystko może się wydarzyć. Autor zaplanował fabułę od początku do końca, nadał jej sens, konkretne przeznaczenie oraz przemycił ponadczasowe wartości. Stworzył dzieło w pełni świadome, przepełnione akcją, wieloma motywami oraz postaciami wykreowanymi z dbałością o szczegóły: znamy ich historię, pochodzenie, plany oraz marzenia a także ciągnące się za nimi demony przeszłości. Nie jest to łatwa lektura, wymaga skupienia i pełnego zaangażowania ze strony czytelnika, ale odwdzięcza się pięknymi widokami, wciągającą akcją oraz wszechobecnymi dramatami, które kształtują sylwetki bohaterów. "Narodziny bohatera" to książka inna niż wszystkie, która nie tylko zrywa ze schematami, ale i sprawia, że nasza wyobraźnia pracuję na wysokich obrotach. Walka o władze, miejsce w świecie, starcie wielkich wartości oraz mnogość zasad w żadnym wypadku nie przytłaczają a za to zaskakują, dają do myślenia i pozwalają zapomnieć o wszystkim co dzieje się dookoła nas. Wojownicy, średniowieczne Chiny oraz starcie tytanów - czy można chcieć czegoś więcej?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
15-01-2023 o godz 18:23 przez: Edyta
Lubicie chińskie filmy? Wiecie takie, w których bohaterowie skaczą po dachach i drzewach, wręcz prawie latają, a podczas jednego podskoku są wstanie zrobić salto, trzy razy kogoś uderzyć, a przy okazji zjeść śniadanie? Jeśli tak, to książka „Narodziny bohatera” będzie właśnie dla Was. Wybierając tę książkę, miałam nadzieję, że będzie to powieść przynajmniej częściowo zgodna z tytułem. Czyli kształtowanie się jakiegoś wojownika, bojownika o wolność i równość w trudnym dla Chińczyków okresie. A właściwie sama nie wiem co dostałam. W książce tej nie ma głównego bohatera. Poznajemy dzieje kilkunastu postaci. Sprawia to, że żadnej nie poznajmy bliżej. Właściwie nie ma rysu psychologicznego bohaterów, a jak jest, to bardzo powierzchowny. Sprawia to, że z żadnym z bohaterów się nie zżywamy. Ciężko też powiedzieć o czym jest fabuła. Właściwie przez całą książkę miałam wrażenie, że nie ważne co by się działo, każdy powód jest dobry by z kimś walczyć. I właśnie tych walk jest dużo i to w różnych, dziwnych sytuacjach. Na dodatek książka jest utrzymana, jak wspomniałam wcześniej, w stylistyce znanej z chińskich filmów. Sceny walki są więc bardzo rozbudowane i irracjonalne, łącznie z pojedynkiem kto wypije więcej alkoholu, po czym dochodziło do wydalania go stopami dzięki wewnętrznej energii. Przyjemniej zaczęło mi się czytać tę książkę dopiero wtedy, gdy postanowiłam częściowo mijać opisy walk. Właściwie w większości nie wnosiły one nic istotnego do fabuły. Można je było skrócić do stwierdzenia - X i Y unieśli się honorem, postanowili stoczyć pojedynek, stosując dziwne sztuki walki, wygrał X lub Y i poszli każdy w swoją stronę. Dużą trudność sprawiała mi też mnogość obcych imion, z których wiele było dla mnie bardzo podobnych. Na dodatek, zwłaszcza na początku, jesteśmy bombardowani historią państwa chińskiego. Choć akurat z takimi problemami musimy się liczyć, czytając książkę o innej kulturze. Jeśli dodamy do tego wręcz bijącą ze stron mentalność chińską, całkowicie inna niż nasza, dostajemy książkę dość ciężką w odbiorze. I jakby tego było mało, kończy się w połowie akcji, żaden z wątków nie został do końca wyjaśniony, więc oczekiwać możemy kolejnego tomu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
31-12-2022 o godz 16:06 przez: Pi
Moją uwagę przykuła okładka i określenie, że jest to chiński WŁADCA PIERŚCIENI. Może nie użyłabym takiego porównania, ale cieszę się, że sięgnęłam po tę książkę, a jest to dopiero tom pierwszy, więc sporo przygód jeszcze przede mną. Jin Yong napisał bardzo oryginalną powieść, a przynajmniej dla mnie oryginalną, ponieważ nie czytuję chińskiej literatury a okazało się, że jest ciekawsza niż myślałam. Zaraz rzuca się w oczy styl, różny od tego europejskiego, amerykańskiego, ogólnie dobrze mi znanego zachodniego. Wcześniej czytałam sporo pozycji japońskich i myślałam, że ta chińska (o ja niemądra), będzie podobnie napisana. Otóż różni się od wszystkiego, co do tej pory poznałam. Ma specyficzny charakter, zdania są chłodne, waleczne a sama opowieść kusi innością, kulturą, z którą nie mam wiele do czynienia, a która prezentuje co najmniej ciekawy punkt widzenia - na fantastykę i na człowieka, jako istotę myślącą, czującą i decydującą o swym losie. NARODZINY BOHATERA, to historia epicko rozbudowana, która rozkręca się szybko, potem trochę zwalania, by znów nas czymś zaskoczyć. Jest też filozoficzna, co bardzo mi się podobało, bo jak to bywa w przypadku dobrej fantastyki, tak i tu pod płaszczem niepojętego i nierealnego ukrywa się rzeczywistość i realizm. Walka, to słowo klucz i tego też się spodziewałam. Sztuki walki są podstawą, lub może bardziej drabiną, na którą wspina się główny bohater i poznaje siebie, oraz swoje otoczenie. To książka o przebudzeniu JA, o drodze ku chwale i wolności i o decyzjach, które raz podjęte nie będą mieć dla nas litości w przyszłości. Może nie jestem zachwycona, co raczej wynika z mojej miłości do literatury fantastycznej - tolkienowskiej, ale uważam, że jest to dobry początek serii, której wróżę fanów także w Polsce. Opisane zdarzenia są angażujące, a bohaterowie różnią się od tych, do których przywykł zachodni czytelnik. gdy ktoś walczy, najczęściej walczy o wszystko tom I Legendy Bohaterów Kondora Wydawnictwo Zysk i S-ka
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-01-2023 o godz 08:40 przez: Anonim
„Gdy ktoś walczy, najczęściej walczy o wszystko”. Średniowieczne Chiny w królestwie trwa zażarta walka o władzę, kung-fu jest magią, a żołnierze walczą o tytuł najlepszego wojownika. W tym pełnym rozdarcia i niepokoju czasie rodzi się niezwykły bohater. Po śmierci ojca, który został zamordowany przez wysłanników cesarstwa Jin, Guo Jing razem z matką muszą uciekać na równiny, gdzie niepodzielną ręką rządzi Czyngis-chan. Widmo wojny staje się coraz bliższe. Guo Jing ma w sobie prostotę i siłę, przyjdzie mu zmierzyć się z przeznaczeniem. Jego determinacja, wbrew wszystkiemu kieruje go ku zwycięstwu. Czy zostanie bohaterem? Świat przedstawiony przez Autora, jest dość specyficzny, panują w nim zasady, od których nie ma odstępstwa. Akcja toczy się swoim rytmem i nieustannie intryguje. Fabuła ciekawie poprowadzona, dopracowana i przemyślana w każdym szczególe, niesie emocje. Chwilę trwało, zanim odnalazłam się w całości, mnogość trudnych, podobnych imion, zupełnie różne spojrzenie na świat, inne wartości. W pewnym momencie coś zaskoczyło, a ja sama zostałam porwana w wir nieprzewidywalnych, fascynujących wydarzeń. Autor ma specyficzne pióro, bardzo różni od tego co do tej pory miałam przyjemność czytać. Bohaterowie ciekawie ukazani, muszą mierzyć się z przeciwnościami losu i przeznaczeniem. Przy tej opowieści nie ma mowy o nudzie, nasza wyobraźnia ma ogromne pole do popisu. Trudno ją w jakikolwiek sposób zaszufladkować – nie da się. Nieustająca walka o władzę, mężni, waleczni, szlachetni wojownicy, starcie tytanów. Niepokonani mistrzowie miecza. Ludzkie dramaty, intrygi, zdrady, zemsta, zepsucie i honor. Realizm miesza się z tym co nieznane, niepojęte, niewytłumaczalne. Zupełnie inna kultura, spora dawka historii Chin. Porywająca, zaskakująca, choć trudna i zupełnie inna opowieść. Wymaga sporej uwagi i skupienia podczas czytania. Autor przemycił w niej ponadczasowe wartości. Serdecznie polecam, Tatiasza i jej książki :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego