Najnudniejsza książka świata (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Sprzedaje empik.com 24,43 zł

24,43 zł 34,90 zł (taniej o 30 %)
0zł za dostawę do salonu empik
Wysyłamy w 24 godziny
Produkt u dostawcy
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj i odbierz w 2 godziny

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Uwaga! Czytanie tej książki grozi natychmiastowym zaśnięciem! 

30 litrów kawy, 6 miesięcy pracy, 17 drzemek w ciągu dnia. Tłumacz zasypiał, redaktor ziewał, korektor ratował się energetykami. Ta innowacyjna książka skutecznie wyśle w objęcia Morfeusza każdego nocnego marka!

Znajdziesz w niej unikalny zbiór tekstów i grafik, których czytanie wprowadza mózg w hipnotyczny stan i ułatwia zaśnięcie. Gdzie jeszcze przeczytasz o kryzysie politycznym w Belgii w latach 2007-2011 lub o ostatnich zmianach w klasyfikacji mięczaków? Gdzie indziej znajdziesz światowy almanach kiszonych ogórków lub relację z najdłuższej partii szachowej? Podejmij wyzwanie i sprawdź, przy której stronie zaśniesz!

Przygotuj się na szybkie zasypianie z najnudniejszą książką, jaką kiedykolwiek opublikowano!

PS. Nawet jeśli ta książka nie uśpi cię od razu, zdobędziesz masę bezużytecznych ciekawostek, którymi uratujesz każdą imprezę - w końcu kto nie chciałby poznać wszystkich rodzajów śniegu?


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Najnudniejsza książka świata
Autor: McCoy K., Dr Hardwick
Tłumaczenie: Kościuk Zbigniew
Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Numer wydania: I
Data premiery: 2018-10-17
Rok wydania: 2018
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 140 x 205 x 22
Indeks: 26710310
 
średnia 4,4
5
10
4
10
3
1
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
20 recenzji
4/5
26-04-2019 o godz 12:52 Boga dodał recenzję:
Książkę kupiłam komuś w prezencie, ale z ciekawości wcześniej do niej zajrzałam. Spodziewałam się, że nic mnie w niej nie zaciekawi, ale o dziwo, niektóre informacje nie wydały mi się nudne. Np. dowiedziałam się, że krople wody spadając wcale nie przyjmują kształtu łezki, tylko wyglądają jak spodki o postrzępionych brzegach. Nie wiem, czy ta książka usypia, ani czy jest tak nudna, jak twierdzi opis na okładce, ale to z pewnością zabawny prezent, który można podarować komuś, kto ma problemy ze snem. Nawet jeśli go nie uśpi, to może chociaż rozbawi :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-01-2019 o godz 13:30 Małgorzata dodał recenzję:
Super pozycja ! Spis treści - rozwala :) Polecam !!!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
12-12-2018 o godz 06:28 Małgosia Humienna dodał recenzję:
Świetna książka!!!! Kupiłam ją dla męża! Zachwycony! Czytamy dzieciakom do snu. Zasypiają po 5 minutach.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
08-12-2018 o godz 01:45 verylittlebooknerd dodał recenzję:
Książka na temat biurokracji w Cesarstwie Bizantyjskim musi być naprawdę ciekawa, prawda? A gdyby dodać do niej jeszcze rozdział o zmianach w semantyce mięczaków? Albo dopisać tekst dotyczący historii żwiru lub dziejów indonezyjskiej poczty? Wyszłaby z tej mieszanki świetna lektura, prawda? O nie, nic bardziej mylnego. Wyszłaby z tego "Najnudniejsza książka świata"! O co chodzi z tym tytułem? Już tłumaczę. Ta książka została stworzona dla osób mających problemy ze snem. Nudna lektura to prawdopodobnie jeden z najlepszych sposobów na bezsenność. Autorzy postanowili to wykorzystać i stworzyć książkę pełną nudnych, mało interesujących tekstów o absolutnie nieciekawych rzeczach. Cóż, muszę przyznać, że do czytania w celach rozrywkowych ta książka rzeczywiście się nie nadaje. Sięgając po nią miałam nadzieję, że wcale nie jest ona aż tak nudna - że jest to zbiór fajnych ciekawostek, ale na dziwne, specyficzne tematy, które nie każdego obchodzą. Niestety myliłam się - nawet te teksty, których tytuły wydawały mi się interesujące, okazywały się diabelnie nudne. Jeśli ktoś wie, że czytanie nudnych książek pomaga mu zasnąć, powinien ją wypróbować, bo na pewno sprawdzi się całkiem nieźle. A jeśli ktoś zechce ją przeczytać tak po prostu, albo liczy na fajne ciekawostki na mało znane tematy – z mojego punktu widzenia zdecydowanie odradzam. Nie do tego ta książka służy i absolutnie się do tego nie nadaje!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
27-11-2018 o godz 21:12 Małgorzata Nazarkiewicz dodał recenzję:
Zaintrygował mnie tytuł tej książki. Po pobieżnym, pki co, przejrzeniu ksiązki, stwierdzam, że tak naprawdę nie jest nudna, jest bardzo zabawna. Ilustracje pasuja do niej idealnie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
26-11-2018 o godz 17:58 1991monika dodał recenzję:
Czy czytałeś kiedyś tak nudną książkę, że po kilku stronach oczy same Ci się zamykały? To właśnie jedna z takich książek, ale jej autorzy taki właśnie mieli zamiar. Ta książka ma za zadanie pomóc ludziom zasnąć. W opisie tej książki znajdziemy informację, że nawet tłumacz, redaktor oraz korektor mieli ogromny problem z tym, aby nie usnąć podczas pracy nad nią. Jednak, czy na pewno ta lektura jest taka nudna? Specjalnością profesora K. McCoy jest analiza stanów hipnotycznych i somnambulizmu. Każdego dnia z wyjątkiem poniedziałków, przez godzinę przesuwa skały, aby zbudować ścianę morską. Zaś dr Hardwick zajmuje się dziedziną letargów nocnych, a także jest światowym znawcą śrubokrętów. Po takim opisie i krótkich notkach o autorach nie byłam pewna, czy ta książka naprawdę jest taka nudna. Sądziłam, że może być całkiem zabawna i zawierać wiele ciekawostek. Książka została napisana językiem pozbawionym emocji. Czytając ją, nie ma ani jednego fragmentu, który mógłby czytelnika rozbawić, wzruszyć, czy zezłościć. Jedyne, co potrafi wywołać ta pozycja to ziewanie. Oprócz krótkich tekstów, znajdziemy tu również różnego rodzaju grafiki, np. przy „Fazach wzrostu ostrokrzewu” oraz na spostrzegawczość jak np. aby wśród koniczynek umieszczonych na dwóch stronach odnaleźć jedną, czterolistną. Mimo wytężania wzroku i kilku prób, nie udało mi się. Uważam, że treść tej książki została dobrana w sposób wyjątkowo przemyślany. W moim odczuciu znajduje się tutaj mnóstwo nikomu niepotrzebnych faktów i informacji oraz takich, które są po prostu nudne. Po przejrzeniu spisu treści sądziłam, że być może część tekstu wyda mi się ciekawostką, ale niestety tak nie było. Choć zapewne pojedyncze teksty mogą stanowić wyjątek i okazać się dla kogoś innego wyjątkowo interesujące. Żebyście mogli sami ocenić, przytoczę kilka nagłówków: „Słownik nudy”, „Garść faktów o kanałach”, „Historia żwiru”, „Historia karczocha”, „Garść najnowszych osiągnięć w dziedzinie teorii strun”. Podsumowując, „Najnudniejsza książka świata” to wyjątkowa książka, której opis Wydawcy mówi całkowitą prawdę. Uważam, że ta lektura spełnia swoją rolę idealnie jako pomoc w zasypianiu, a przynajmniej we mnie wywoływała poczucie senności. Sposobów na walkę z bezsennością jest wiele, ale tak nudnej książki jak ta, wcześniej nie czytałam i myślę, że sprawdzi się w tym przypadku idealnie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
19-11-2018 o godz 06:56 Adrian Moryc dodał recenzję:
Dobry Wieczór! Co dziś ciekawego czytacie? "Najnudniejsza książka świata" jest konsekwentnie nudna, ale także optymistycznie usypiająca. "Każda strona musi być pozbawiona emocji" zgodnie ze wstępem. Rozdziały są krótkie i sądzę po spisie treści, niepokojąco nudne. Silniejsze działanie od tekstu mają ilustracje, a szczególnie te, które nakłaniają nas do szukania różnic pomiędzy zamieszczonymi na stronie elementami. Można tu znaleźć ciekawostki o rondach, katalog łyżek i łyżeczek, słownik nudy, kody pocztowe na świecie... Autorzy tej pozycji wykazali się ogromną kreatywnością. Książkę czytałem wyrywkowo i wybierałem sobie tematy, które mi aktualnie ciekawiły. Testując jej wpływ na zasypianie, mogę powiedzieć, że działało, choć nie zasnąłem to stałem się bardziej senny. Niektóre rozdziały, szczerze pochłonąłem i wyniosłem ciekawą wiedzę. Jeśli zastanawiacie się, czy znajdziecie chociaż jeden rozdział dla siebie, to jestem pewien, że każdy znajdzie coś dla siebie. Oprócz typowo nudzących tekstów, czy obrazków na kartach "Najnudniejszej książki świata" znajdziecie wiele żartobliwych propozycji. Są to teksty, które zostały opracowane, by faktycznie przywołać uczucie senności. Tytuł intryguje, zwraca na siebie uwagę osób, które nawet nie są fanami czytania, a oryginalna szata graficzna przyciąga wzrok. Każdy kto ma ochotę na garść ciekawostek powinien sięgnąć po te książkę. Można wyciągnąć z niej sporo wiedzy lecz czasami, mimo to, że chcemy coś się dowiedzieć to nużące słownictwo, skutecznie nam to uniemożliwia. "Najnudniejsza książka świata "ma  pozwolić nam na szybkie zaśniecie. Proponuję Wam, aby przygotować sobie miękką poduszkę i  kocyk. Początkowo sceptycznie podszedłem do tego, ale przekonałem się, że faktycznie to działa. Polecam każdej osobie, mającej problemy z zasypianiem❗ #wydawnictwokobiece #booksofinsta #booksforlife #booksonbooks #bookster #booksmart #bestbooks #instaksiążka #bokstagramm #książkadlaciebie #instagramczyta #polskaczyta #lubimyczytać #bliskomnie #amandareynolds #books4life #igbooks #igbooks #bookshop #bookblog #czytam #ksiazka #bookphoto #goodbooks #bookstagrampolska #bookspines #booksaddict #literatura #czytamwszedzie
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
19-11-2018 o godz 06:56 Adrian Moryc dodał recenzję:
Dobry Wieczór! Co dziś ciekawego czytacie? "Najnudniejsza książka świata" jest konsekwentnie nudna, ale także optymistycznie usypiająca. "Każda strona musi być pozbawiona emocji" zgodnie ze wstępem. Rozdziały są krótkie i sądzę po spisie treści, niepokojąco nudne. Silniejsze działanie od tekstu mają ilustracje, a szczególnie te, które nakłaniają nas do szukania różnic pomiędzy zamieszczonymi na stronie elementami. Można tu znaleźć ciekawostki o rondach, katalog łyżek i łyżeczek, słownik nudy, kody pocztowe na świecie... Autorzy tej pozycji wykazali się ogromną kreatywnością. Książkę czytałem wyrywkowo i wybierałem sobie tematy, które mi aktualnie ciekawiły. Testując jej wpływ na zasypianie, mogę powiedzieć, że działało, choć nie zasnąłem to stałem się bardziej senny. Niektóre rozdziały, szczerze pochłonąłem i wyniosłem ciekawą wiedzę. Jeśli zastanawiacie się, czy znajdziecie chociaż jeden rozdział dla siebie, to jestem pewien, że każdy znajdzie coś dla siebie. Oprócz typowo nudzących tekstów, czy obrazków na kartach "Najnudniejszej książki świata" znajdziecie wiele żartobliwych propozycji. Są to teksty, które zostały opracowane, by faktycznie przywołać uczucie senności. Tytuł intryguje, zwraca na siebie uwagę osób, które nawet nie są fanami czytania, a oryginalna szata graficzna przyciąga wzrok. Każdy kto ma ochotę na garść ciekawostek powinien sięgnąć po te książkę. Można wyciągnąć z niej sporo wiedzy lecz czasami, mimo to, że chcemy coś się dowiedzieć to nużące słownictwo, skutecznie nam to uniemożliwia. "Najnudniejsza książka świata "ma  pozwolić nam na szybkie zaśniecie. Proponuję Wam, aby przygotować sobie miękką poduszkę i  kocyk. Początkowo sceptycznie podszedłem do tego, ale przekonałem się, że faktycznie to działa. Polecam każdej osobie, mającej problemy z zasypianiem❗ #wydawnictwokobiece #booksofinsta #booksforlife #booksonbooks #bookster #booksmart #bestbooks #instaksiążka #bokstagramm #książkadlaciebie #instagramczyta #polskaczyta #lubimyczytać #bliskomnie #amandareynolds #books4life #igbooks #igbooks #bookshop #bookblog #czytam #ksiazka #bookphoto #goodbooks #bookstagrampolska #bookspines #booksaddict #literatura #czytamwszedzie
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
15-11-2018 o godz 20:41 Anonim dodał recenzję:
Nie wiem jak mam napisać opinię o tej książce. Jest bardzo nudna.. Kiedy tylko człowiek bierze ją w ręce w oczy rzuca się owca, która kojarzy się nam z liczeniem przed zasypianiem i niebieski kolor, którzy także kojarzy się z łóżkiem i snem. Długo zastanawiałam się o co może chodzić w tej książce, ale teraz już wiem - właśnie o sen! Już we wstępie dowiadujemy się, że to właśnie książki są cudowną metodą na przyjście snu. Sama bardzo długo miałam problemy ze snem. Nie pomagały mi niskie dźwięki, kakao, a nawet ASMR z czasem przestało działać. Postanowiłam zrobić sobie eksperyment i czytać "Najnudniejszą Książkę Świata", aby sprawdzić czy faktycznie coś mi to da. Starałam się niemal każdego dnia czytać i udało się! Zasypiałam już po kilku stronach, więc muszę przyznać, że metoda opisana we wstępie działa. Ja polecam, bo naprawdę można uwolnić się od bezsennych nocy.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-11-2018 o godz 00:00 IzabelaSkibicki dodał recenzję:
Przyznam, że jestem niezwykle zaskoczona tą książką. Nie spodziewałam się, że kiedykolwiek powstanie książka, która z reguły miałaby zniechęcać czytelnika i powodować, że zaśnie on natychmiast. Niestety moim zdaniem odnosi ona zupełnie odwrotny skutek, ponieważ w moim przypadku jak tylko zaczynam ją czytać to historie w niej zapisane po prostu mnie bawią. Uwielbiam po nią sięgać, bo zawsze poprawia mi ona humor. Uważam, ze każdy z czytelników znajdzie w niej coś dla siebie. Niewątpliwie, jeżeli chodzi o tematykę jest to rewolucyjna książka. Gorąco polecam wszystkim czytelnikom, bo warto.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
21-10-2018 o godz 18:24 Dominika Szałomska dodał recenzję:
Najnudniejsza książka świata miała sprawić, że zasnę. Miała mnie tak zamulić, że Piaskowy Dziadek nie miałby u mnie żadnej roboty. Jednak zamiast tego, siedziałam rozbawiona i czytałam te bezsensowne informacje, które zapewne nigdy w życiu mi się nie przydadzą. Pomimo to, nie wspominam tego źle, a bardzo pozytywnie. A jeśli jesteście ciekawi całej mojej recenzji o tej książce, to zapraszam na moją stronę! Link: http://dominika-szalomska.pl/najnudniejsza-ksiazka-swiata/
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
4/5
19-10-2018 o godz 11:23 Megan dodał recenzję:
Na pewno nie jedno z was miało kiedyś problem z zaśnięciem. Kojarzycie ten moment, gdy wiercicie się w łóżku jak opętani i próbujecie znaleźć dogodną pozycję a sen dalej nie przychodzi? Wreszcie ktoś wpadł na genialny pomysł by napisać książkę, która uśpi was szybciej niż możecie sobie to wyobrazić! Tak, dobrze widzicie. Prezentuję wam "Najnudniejszą książkę świata". A z niej dowiecie się między innymi o: danych statystycznych Związku Radzieckiego w okresie dwóch pierwszych planów pięcioletnich, historii żwiru, biurokracji w Cesarstwie Bizantyjskim czy o najnowszych zmianach w systemie mięczaków. Jakby te tematy nie były wystarczająco nudne, w między czasie możecie policzyć sobie owce, koty czy literki. Nuda gwarantowana! "Najnudniejsza książka świata" jest idealnym prezentem dla wszystkich, cierpiących na bezsenność oraz tych, co mają problem z zasypianiem. Jestem przekonana, że zaśniecie głębokim snem po lekturze... A może nawet w trakcie!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
18-10-2018 o godz 17:16 Patrycja Kuchta dodał recenzję:
To będzie zdecydowanie najnudniejsza (zieeew) recenzja jaką kiedykolwiek napisałam. Bo jak tu napisać intrygujący i kreatywny tekst, o książce tak nudnej, że aż usypiającej? Tak monotonnej, nużącej i otępiającej umysł, że w trakcie czytania powieki same się zamykają? To książka, której zdecydowanie nie dacie rady przeczytać od deski do deski w jeden wieczór. Ale wiecie, co? To dobrze, bo właśnie taki jest jej cel! Skupmy się może na podstawowym pytaniu, które kołacze Wam się teraz w głowach i rodzi szereg innych podpytań- „O co w tym w ogóle chodzi?”. „Czy książki nie powinny być ciekawe, by przyciągnąć czytelnika?”. „Po co w ogóle kupować książkę, w której już tytuł sugeruje, że po pięciu minutach zasnę?”. Otóż moi drodzy, głównym celem „Najnudniejszej książki świata”, jest wynudzenie Was do tego stopnia, że… zaśniecie. Książka składa się ze 111 krótkich tekstów, grafik i wykresów (prawie zasnęłam kiedy je dla Was liczyłam), które mają działać na czytelnika otępiająco. Jak we wstępie wspominają sami autorzy „każda strona jest pozbawiona podniet”, a tekst zebrany przez wysokiej klasy nudziarzy jest ułożony w ten sposób, by wprowadzić w stan sennego rozleniwienia. W teorii brzmi obiecująco, ale szczerze mówiąc nie wierzyłam w skuteczność terapii nasennej profesora McCoya i doktora Hardwicka, z tej prostej przyczyny, że zasypianie przy książce, to dla mnie prawdziwa abstrakcja. Nigdy mi się to nie zdarzyło i myślałam, że nigdy nie zdarzy, a jednak magia hipnotycznej nudy „Najnudniejszej książki świata” zadziałała również na mnie. Jestem pełna podziwu dla autorów, ale także tłumacza, redaktora i całej ekipy wydawnictwa, że dali radę stworzyć tak nudną książkę i nie zasnąć snem wiecznym. Nie wiem jak to możliwe, ale autorom udało się opisać w niebywale nudny sposób, nawet ciekawe i interesujące rzeczy. Na przykład budowa piramid, szalenie fascynujące zagadnienie, a jednak opisane tak, że powieki natychmiast opadają w dół. Kolejny przykład- obalenie twierdzenia o liczbach ciekawych- musiałam podpierać powieki zapałkami, żeby doczytać do końca. Jednak przy wizualizacji robienia kardiganu na drutach, odpadłam w połowie, bo nawet zapałki nie były w stanie utrzymać powiek w górze. Chwilami było tak nudno, że w sumie nawet zabawnie, pod warunkiem, że macie tak samo spaczone poczucie humoru jak ja. Nie będę bardziej przedłużać, bo i tak pewnie połowa z Was zasnęła już z nosem w klawiaturze laptopa, albo z telefonem w charakterze poduszki. Podsumowując tą jakże usypiająco nudną opinię- potwierdzam z ręką na sercu- ta książka naprawdę usypia. Może nie wypadała mi z ręki w trakcie czytania, ale kiedy odkładałam ją na nocny stolik i gasiłam lampę nie mijało pięć minut a Morfeusz już tulił mnie w swoich objęciach. Jako osoba pracująca w aptece jestem za dodaniem „Najnudniejszej książki świata” do listy preparatów leczniczych ułatwiających zasypianie i jestem pewna, że uratowałaby zdrowie niejednego pacjenta.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
17-10-2018 o godz 11:08 Anonim dodał recenzję:
„Najnudniejsza książka świata” opracowana przez dr Hardwicka oraz prof. K. McCoy’a to zbiór tekstów i grafik, które mają za zadanie znudzić czytającego na tyle, by ten zapragnął drzemki. Nie są to jednak zwykłe teksty, zostały one tak opracowane, by faktycznie przywołać uczucie senności, zarówno pod względem treści, jak i samej prezencji tekstu (podobnież nawet wybór czcionki był tym podyktowany). I choć w pierwszej chwili podchodziłam dość sceptycznie do tego pomysłu, to wystarczyło mi kilka wieczorów z książką, by przekonać się, że tak książka faktycznie działa. Początkowo wyszłam z założenia, że mnie nie jest w stanie uśpić żaden tekst, bo w swoim życiu pracowałam już z wieloma tekstami specjalistycznymi (w tym z dziedzin, na których zupełnie się nie znam), więc moja odporność na naukowy bełkot jest na tyle wysoka, że i z tym dam radę. Łatwo jest się chyba domyślić, że to właśnie teksty popularnonaukowe składają się na zawartość „Najnudniejszej książki świata”. Nie są to jednak artykuły przeniesione z periodyków naukowych, nie dość, że są one znacznie krótsze, to jeszcze stylistycznie wydają się być bardziej przystępne i zrozumiałe. Przynajmniej na pierwszy rzut oka, bo choć każdy tekst rozpoczyna się dość niepozornie, to jednak im dalej w tekst, tym jego struktura zaczyna się bardziej komplikować, sprawiając, że nasz mózg zaczyna wariować i faktycznie odczuwać znużenie. Następują np. liczne powtórzenia, które zataczają coraz to szersze kręgi, wprowadzając nas w zupełną dezorientację. Czasami nazwy artykułów zapowiadają opowiadający tekst, który jednak traktuje opisywany fenomen zbyt „dosłownie”. I tak instruktaż kładzenia płytek koncentruje się na wyborze sklepu, w którym powinny zostać zakupione (korzystając z algorytmu najkrótszej ścieżki Dijkstry), a szczegółowa analiza Don Kichota jest na tyle szczegółowa, że analizie podlega każde słowo użyte w tekście (o historii powstawania piramid nie wspominając: tam opisywane jest kładzenie poszczególnych bloków). Wystarczy przeczytać kilka artykułów, by poczuć zbliżającą falę znużenia. Jednak jeszcze silniejsze działanie od tekstu mają ilustracje, szczególnie te, które nakłaniają nas do szukania różnic pomiędzy zamieszczonymi na stronach elementami. O ile szukanie różnic wymaga koncentracji i najczęściej działa na nasz mózg pobudzająco, to jednak w tym przypadku jest zupełnie inaczej. Obiekty pokryte są drobnymi kółkami lub paskami, które męczą nie tylko nasz wzrok, ale wprawiają mózg w dość dziwny trans, który faktycznie działa kojąco i nasennie. I choć dokładałam największych starań, by te różnice znaleźć, to jednak w żadnym przypadku mi się to nie udało. Z każdym razem mój mózg wpadał w dziwny wir prowadzący go wprost w objęcia Morfeusza. A skoro o wirach mowa, to w książce znajdziemy kilka „wirujących kręgów umysłu), które działają jeszcze skuteczniej na uśpienie naszego umysłu (pisząc tę recenzję zerknęłam na jeden z kręgów i uwierzcie – zaczęłam ziewać). Oprócz typowo nużących tekstów czy obrazków, na kartach „Najnudniejszej książki świata” znajdziemy wiele żartobliwych propozycji aktywności, które są (zdaniem autorów) nudne, czy też rysunki, które mają pokazać „nudne rzeczy” (np. stadia wzrostu rośliny). I choć wszystkie te drobiazgi mają oscylować wokół „nudy”, to jednak niektóre są… interesujące. Mnie osobiście zaciekawiła lista różnych rodzajów śniegu – wszak uczyłam się na studiach, że takie słownictwo istnieje wśród Eskimosów, którzy, żyjąc na co dzień wśród białej połaci, wytworzyli w swojej leksyce więcej określeń na śnieg, niż my, którzy rozróżniamy jedynie śnieg sypki od brei. Są również ciekawostki lingwistyczne (zwroty związane ze snem w różnych językach), tablice identyfikacyjne kaczek czy fakty dotyczących kiszonych ogórków. Oczywiście nie wszystkie teksty czy ilustracje zamieszczone w książce są tak samo skuteczne, zdaję sobie również sprawę, że nie na każdego zgromadzone w „Najnudniejszej książce świata” aktywności zadziałają tak samo. Sama książka została pomyślana bardziej jako żart, niż profesjonalny usypiacz (ważne: nie jest to również lek na bezsenność), jednak z całą pewnością deklaracja, że przy jej treści można usnąć, nie jest zwyczajnym chwytem marketingowym. A nawet jeśli nie zaśniecie, to przynajmniej dowiecie się czegoś ciekawego na temat poduszek powietrznych czy garncarstwa. Kto wie, kiedy ta wiedza może się wam przydać? Oby po przebrnięciu przez tę książkę sukcesem zakończyły się również Wasze problemy ze snem. I przyznaje się z ręką na sercu: po raz pierwszy piszę recenzję nie przeczytawszy całej książki. Po prostu nie dałam rady, co, paradoksalnie, świadczy o tej treści niezwykle dobrze.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
15-10-2018 o godz 19:23 Paulina Lipka-Bartosik dodał recenzję:
Każdy z Was zapewne słyszał o książkach, które niekoniecznie służą do czytania. O książkach, które nie mają fabuły; po których - kolokwialnie mówiąc - się maże i które się niszczy. O książkach do zadań specjalnych. Dziś, po erze Kerri Smith i jej dziennikach do niszczenia, przyszła pora na profesora K. McKoy'a i dr Hardwicka. Panów, którzy wynaleźli skuteczny lek na bezsenność. Moi drodzy, przed Wami.... NAJNUDNIEJSZA KSIĄŻKA ŚWIATA! "Uwaga! Czytanie tej książki grozi natychmiastowym zaśnięciem! 30 litrów kawy, 6 miesięcy pracy, 17 drzemek w ciągu dnia. Tłumacz zasypiał, redaktor ziewał, korektor ratował się energetykami. Ta innowacyjna książka skutecznie wyśle w objęcia Morfeusza każdego nocnego marka! Znajdziesz w niej unikalny zbiór tekstów i grafik, których czytanie wprowadza mózg w hipnotyczny stan i ułatwia zaśnięcie. Gdzie jeszcze przeczytasz o kryzysie politycznym w Belgii w latach 2007-2011 lub o ostatnich zmianach w klasyfikacji mięczaków? Gdzie indziej znajdziesz światowy almanach kiszonych ogórków lub relację z najdłuższej partii szachowej? Podejmij wyzwanie i sprawdź, przy której stronie zaśniesz! Przygotuj się na szybkie zasypianie z najnudniejszą książką, jaką kiedykolwiek opublikowano! PS. Nawet jeśli ta książka nie uśpi cię od razu, zdobędziesz masę bezużytecznych ciekawostek, którymi uratujesz każdą imprezę - w końcu kto nie chciałby poznać wszystkich rodzajów śniegu?" * Przyznam szczerze, że lubię książkowe eksperymenty i zdecydowanie nie jestem jedną z tych osób, które każdą książkę traktują jak świętość (albo jak swoje dziecko :D ). A że zdarza mi się też - niestety! - kilka nieprzespanych nocy w miesiącu, to z ogromnym entuzjazmem podeszłam do najnowszej propozycji od Wydawnictwa Kobiecego. "Najnudniejsza książka świata" miała być tak nudna, że polegli przy niej wszyscy, także najwytrwalsi. Miała być lekiem na bezsenność i alternatywą dla liczenia owiec. Czy rzeczywiście była...? Powiem krótko - tak <3 Po pierwsze - brawa dla wydawnictwa za świetną promocję - zorganizowano nawet wiejące nudą spotkanie, które promować ma tę najnudniejszą książkę świata! :D Sama historia powstawania tejże książki jest interesująca - otóż jest ona swego rodzaju eksperymentem. Panowie Hardwick i McKoy prowadzili badania nad bezsennością i po miesiącach wyczerpującego researchu doszli do ciekawych wniosków. Wynikiem ich pracy stał się zbiór wszelkich nie-ciekawostek, których zadaniem jest znudzenie i znużenie czytelnika. Jeśli więc macie problemy ze snem, to daję Wam słowo, że pozycja ta okaże się dla Was strzałem w dziesiątkę. Teksty są tak nudne, że trzeba by dwóch paczek zapałek, by powstrzymać opadające powieki. Choć teoretycznie nie brakuje garści ciekawych informacji (mnie np. bardzo zainteresowały statystyki sportowe - i nie, to nie jest ironia ;) ) to są one podane w tak monotonnej formie, że po chwili sami nie wiemy, o czym w gruncie rzeczy czytamy i mimowolnie zaczynamy ziewać. W mojej ocenie "Najnudniejsza książka świata" bije na głowę wszystkie poradniki próbujące uczyć jak radzić sobie z bezsennością. Jest skuteczna, jest innowacyjna i - przede wszystkim :D - wielorazowego użytku. Liczenie baranów? Toż to przereklamowane! :D "Najnudniejsza książka świata" to wariacja na temat klasycznego poradnika; to niezwykłe remedium na kłopoty ze snem, zbiór szalenie nudnych tekstów i równie mało ciekawych grafik. Zamiast przewracać się po raz tysięczny na drugi bok i wzdychać z bezsilności, gdy za żadne skarby nie możesz paść w objęcia Morfeusza, sięgnij po propozycję Profesora McKoy'a i Dr Hardwicka. Jestem pewna, że nie minie 10 minut, a Ty chrapać będziesz jak smok ;)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
14-10-2018 o godz 17:58 Anonim dodał recenzję:
"Najnudniejsza książka świata" jest książką jedyną w swoim rodzaju. Nie słyszałam jeszcze, aby ktoś napisał pozycję, przy której każdy z nas ma się totalnie wynudzić i zasnąć! Ale czy na pewno udało się do autorom? Przyznam szczerze, że ziewałam przy czytaniu tej książki wielokrotnie, wynudziłam się straszliwie, jednak nie udało mi się przy niej zasnąć. Niektóre tematy były dla mnie ciekawe jak na przykład rodzaje śniegu czy informacja, że w grze papier, kamień, nożyce można wygrać pokaźną sumę pieniędzy. Większość rozdziałów była totalnie nudna, a zawarte informacje- bezcelowe. Ale przecież o to chodziło w tej książce. Gdyby ktoś zadał mi pytanie, czy polecam tę książkę, nie wiem jakbym odpowiedziała. Z jednej strony jest to coś całkiem innego, ale z drugiej, kto chce czytać książkę, która wieje nudą?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
12-10-2018 o godz 18:17 joyce dodał recenzję:
www.ksiazkowa-przystan.blogspot.com Bardzo lubię wszelakie wyzwania literackie, więc gdy dotarła do mnie informacja o Najnudniejszej książce świata wprost nie mogłam oprzeć się przed sprawdzeniem, czy uda mi się przeczytać jej treść i... nie zasnąć! Nowość od wydawnictwa Kobiecego liczy sobie niecałe trzysta stron i posiada bardzo sugestywny tytuł oraz opis. Ta książka to całkiem niezły psikus dla naszego umysłu. Jej zawartość ma wywołać u czytelnika senność, sprawić, że powieki zaczną mimowolnie opadać, a dalsze czytanie będzie istną katorgą. Każdy kolejny rozdział bombarduje czytelnika informacjami z kategorii wiedzy bezużytecznej, a wisienką na trocie są zadania związane z percepcją wzrokową - dostrzeganie różnic. I tak oto z szeregu pozornie identycznych bluzek z kropkowanym wzorem musimy znaleźć odmienną od reszty. I wcale to nie jest takie proste, jakby mogło się wydawać! Nie ma co ukrywać, ale dla zmęczonego umysłu tego typu zadanie to istny gwóźdź do trumny. Książki nie trzeba czytać rozdział po rozdziale - można spokojnie przeskakiwać między nimi. Wszystkie są podobnie nudne. ,,Podczas przeprowadzonych eksperymentów teksty te uśpiły 97 procent badanych w ciągu dziesięciu minut, w 58 procentach przypadków i 73 procentach warunków.'' Najnudniejsza książka świata to fajny pomysł na prezent - nie tylko dla książkoholika! Może przydać się osobie mającej trudności z zasypianiem, lub takiej która chce sprawdzić wytrzymałość swojego umysłu. Choć wieje tutaj nudą, to temat niektórych rozdziałów potrafi... zainteresować. Zwłaszcza teksty dotyczące powstawania piramid, szkła morskiego, czy różnych rodzajów śniegu. Tytuł intryguje, zwraca na siebie uwagę osób, które nie są fanami czytania - wiem co mówię, ponieważ już sama paczka z nalepką Uwaga! Ta paczka wieje nudą zaintrygowała moją rodzinę. Choć nie zasnęłam bezpośrednio podczas czytania Najnudniejszej książki na świecie, to zostałam zmuszona do odłożenia lektury na następny dzień i położenia się do snu. Muszę pochwalić wydawnictwo za oryginalną szatę graficzną oraz podziękować za przepiękną paczkę wyposażoną w tematyczne gadżety, które nie tylko na mnie zrobiły duże wrażenie. Nie ukrywam, że poduszka bardzo się przydała. Najnudniejsza książka świata to eksperyment literacki, mający na celu sprawdzić wytrzymałość ludzkiej psychiki - czy potrafisz odeprzeć sen czytając o historii żwiru bądź podczas zaznajomienia się z podstawami stolarki i ciesielki? Sądzę, że książka ta jest nudna, ale wielu dla wielu osób nie będzie na pewno najnudniejszą. Mamy tu szereg tematów zahaczających o różnorakie dziedziny - historia, biologia, rachunkowość, przeklęta matematyka. Zawsze znajdzie się ktoś, kto interesuje się którąś z nich. Jeżeli macie ochotę na coś nowego, chcecie sprawdzić swoją wytrzymałość, bądź szukacie wyjątkowego prezentu to serdecznie polecam Najnudniejszą książkę świata.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-10-2018 o godz 09:00 Magdalena Moryc dodał recenzję:
Cześć Kochani! Zazwyczaj mam dla Was recenzję książki obyczajowej tudzież romansu czy młodzieżówki, a dzisiaj mam dla Was prawdziwą bombę! Książka określana jako nauki społeczne, to coś nowego na moim blogu, jeszcze nigdy wcześniej nie mierzyłam się z takim wyzwaniem, a pewnie zastanawiacie się jakie to wyzwanie? Otóż musiałam przeczytać "Najnudniejszą książkę świata" autorstwa dr Hardwick'a i Prof. K. McCoy'a. Chyba sam tytuł już Wam mówi jakie to było wyzwanie. Okładka książki mówi o tym, że czytając tą książkę od razu zaśniemy, a i samo Wydawnictwo Kobiece, które wydawało tą książkę przyszykowało dla mnie piękną paczkę tak abym usnęła przy czytaniu i nie podołała wyzwaniu czytelniczemu. Niestety muszę zasmucić wydawnictwo dałam radę! Ba, tylko trzy rady usnęłam przy czytaniu tej książki, wydaje mi się, że to dobry wynik czytając przez kilka dni wieczorem po kilkanaście stron. Opis książki mówi, że możemy podarować tą książkę koleżance, której nie lubimy żeby się męczyła, a czy ja się męczyłam? Było kilka takich rozdziałów książki gdzie niby czytałam, a mój mózg szybował chyba w chmurach, ponieważ muszę Wam powiedzieć, że książka składa się z kilkunastu rozdziałów, które są po trzy-cztery strony na dany temat, który może się wydawać nudny dla przeciętnego człowieka, przykładem mogą być rozdziały: "Najnowsze zmiany w systemie mięczaków", "Historia żwiru" czy "Schnięcie farby: wyjaśnienie naukowe". Totalny kosmos, może i same te rozdziały nie działałyby na nas tak nużąco gdyby nie specjalnie wybrane słownictwo i zbędne opisy, które dodawały oliwy do ognia i skutkowało to, że człowiek usypiał. Było kilka takich rozdziałów, ze mieliśmy tak głupkowate opisy, że myślałam, że odlecę ale to oznacza, że książka spisała się na medal i rzeczywiście jest najnudniejszą książką świata i niesamowitym usypiaczem. Ale! Tak dokładnie, mam "ale", ta książka, mimo, że określana mianem najnudniejszej, to znalazła w sobie rozdziały, które mnie szczerze zainteresowały! Może jestem szalona ale tak było, przykładem był rozdział "Odległości między galaktykami", uwielbiam wszystko związane z galaktyką tudzież kosmosem, wszystkie filmy, gry, artykuły. Dosłownie gdy widzę wzmiankę na ten temat to to pochłaniam. Oczywiście to nie był jedyny rozdział, ale nie chce Wam za dużo zdradzać o czym jest książka i jakie posiada dokładnie rozdziały bo nie chce Wam niszczyć zabawy. Jeśli zastanawiacie się, czy znajdziecie chociaż jeden rozdział dla siebie to jestem prawie pewna, że każdy coś znajdzie co go zainteresuje ponieważ książka obejmuje tak wiele tematów niby nudnych ale, każdy może coś dla siebie dorwać i dlatego większość książki wydaje się nudna ponieważ chyba nie ma na świecie człowieka, który interesuje się wszystkim. Były rozdziały, które szczerze pochłonęłam i chciałam więcej ale były również takie teksty, z których wyniosłam ciekawą wiedzę i chętnie dowiedziałabym się co jest dalej, najczęściej były to rozdziały o jakiś dziejach historycznych, a jak historii nienawidzę się uczyć tak tutaj czytać mogłabym bardzo dużo. Dodatkowo w książce znajdziemy wiele grafik i obrazków, niektóre mnie urzekły, a niektóre miały sprawić, że usnę, a osobiście dostawałam oczopląsu ale mimo tego miały coś w sobie i cieszyłam się jak dziecko za każdym razem gdy przewracałam stronę i widziałam obrazki. Jak jest "Najnudniejsza książka świata"? Komu można ją polecić? Słowem podsumowania (które może być troszkę dłuższe niż zazwyczaj) "Najnudniejsza książka świata" to zbiór z tak obszernej wiedzy, że w teorii ma nudzić ale może i zaciekawić mimo wszystko (chyba, że ja jestem takim wyjątkiem i coś mnie w niej zainteresowało). Można wyciągnąć z niej sporo wiedzy lecz czasami mimo, że chcemy coś się dowiedzieć to skutecznie nużące słownictwo i zbędne opisy niestety nam to utrudniają, a znudzony mózg nie przyjmuje żadnej wiedzy. Książka mimo, że czasami ciekawi to potrafi, rzeczywiście skutecznie znudzić i nawet uśpić, jestem tego żywym dowodem. Czyli jak to? W końcu polecam czy nie? Oczywiście, jest to tak specyficzna książka, chyba do tej pory nie było takiej na rynku i jest ciekawą odskocznią, a dodatkowo jak cierpicie na bezsenność to może sprawdzić się doskonale. Dodatkowo można, również zakupić ją w celu postawienia sobie wyzwania, dla mnie osobiście była dużym wyzwaniem i ciesze się jak dziecko, że udało mi się podołać. Książka może być doskonałym prezentem na jakąś okazję, ponieważ uczy, a dodatkowo może wyleczyć nas z problemów ze snem. Jeśli to dla Was duet idealny to zapraszam Was do zakupu! Ja na pewno będę ją prezentować na wszelkie urodziny najbliższych znajomych, a żeby ich troszkę wynudzić i postawić wyzwanie. Premiera książki: 17.10.2018 Ogólna ocena: 8/10
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
08-10-2018 o godz 21:09 Sikamikanico dodał recenzję:
Nuda, stagnacja, nic się nie dzieje, zieeew. Tak w skrócie mogę opisać czytanie tej książki. Dlaczego więc uważam, że to świetna książka? Posłuchajcie: Świetnie usypia. Serio, max 10 stron i leżysz jak dzidziuś. Idealna metoda na zbyt dużo zmartwień czy wrażeń, które utrudniają sen. Inspiruje - ale tylko niektóre tytuły rozdziałów zachęcają do zgłębienia tematu. Zaczęłam się zastanawiać nad tym jak budowano piramidy, jak powstaje szkło morskie, interesujące fakty o dębach. Nie po przeczytaniu treści oczywiście - ta była wyzbyta wszelkich interesujących fragmentów. Jest świetnym pomysłem na prezent. To taki "śmieszny podarunek", który każdego by chyba rozbawił :) Ok, a teraz o treści. Będę posiłkować się książką, bo sama nie pamiętam co czytałam :D Biurokracja w Cesarstwie Bizantyjskim, 30 rodzajów śniegu, rozstaw torów (zarys ogólny), tablica identyfikacyjna kaczek, katalog łyżek i łyżeczek i parędziesiąt innych. Rozdziałów jest tak dużo, bo każdy to max 2-3 strony. Ale nie bójcie się, tyle też potrafi znudzić, Rozdziały są poprzetykane ilustracjami. Bomba! myślicie, będzie ciekawie! Błąd! Ilustracje to np. liczenie owiec. Czyli owce. Takie same. Dziesiątki. Albo wirujące kręgi umysłu, czyli kręgi ze słów, np. cykle prania. \ Dawno już nie czytałam czegoś tak zmyślnie stworzonego. I nigdy nie pomyślałabym, że książka o takim tytule mnie zaciekawi :) Na koniec dodam, że promocja była strzałem w dziesiątkę! Egzemplarze recenzenckie docierały do recenzentów z poduszką, tą zaslonką na oczy do spania (to ma swoją nazwę?), wlepkami z owcą Grażyną, gwiazdkami fluorescencyjnymi, zatyczkami do uczu i zawieszką na drzwi (wszystko widać na zdjęciu). Super pomysł! Doceniam taką kreatywność zawsze, tutaj była na mistrzowskim poziomie wg mnie :) I hasło reklamowe - "Tu miało być jakieś zabawne hasło, ale zasnęliśmy w trakcie wymyślania" - prosto, wymownie i śmiesznie. Na mnie działają takie metody, a na Was? Komu podarowalibyście tę książkę?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
08-10-2018 o godz 20:13 Kianne dodał recenzję:
Jedni lubią czytać kryminały, inni zbierają pocztówki, jeszcze innych interesuje siatkówka. Są też tacy, którzy lubią dowiadywać się ciekawych rzeczy i gromadzić różnego rodzaju ciekawostki dotyczące wszelkich dziedzin życia. Biorąc do ręki "Najnudniejszą książkę świata" można odnieść wrażenie, że jej autorzy należą właśnie do tej ostatniej kategorii. Są swoistego rodzaju zbieraczami światowo-życiowych ciekawostek, które docenią jedynie pasjonaci im podobni. Gdybym miała podsumować tę niebieską książeczkę jednym zdaniem, mogłabym przedstawić ją jako "skarbnicę wiedzy przeciekawej (w pewnym sensie), do niczego w życiu nieprzydatnej, jednak wciąż mimo wszystko interesującej" ;) Macie ochotę poznać 30 rodzajów śniegu? Ciekawią Was najnowsze zmiany w systematyce mięczaków? A może interesuje Was katalog niekorzystnych warunków pogodowych opisanych w książce "Wichrowe wzgórza"? Sięgnijcie po "Najnudniejszą książkę świata", a znajdziecie odpowiedzi na wszystkie pytania, które nigdy nie przyszłyby Wam do głowy. Znajdziecie tu również opis najdłuższej partii szachów (bardzo szczegółowy), katalog łyżek i łyżeczek, a nawet, będące prawdziwym smaczkiem, liczbowe ciekawostki dotyczące igieł i szpilek :0 Po co Wam taka wiedza? Nie mam zielonego pojęcia! A nuż przyda się Wam informacja na temat partii politycznych w XIX-wiecznej Kanadzie czy porównanie tempa rozmnażania owadów szkodników. Nie o takie rzeczy pytali w "Milionerach". Decydując się na lekturę "Najnudniejszej książki świata" musicie jednak pamiętać o kilku rzeczach: zaopatrzcie się w kawę lub inny skuteczny energetyk, poduszkę, która zniesie upadek znużonej głowy i adres znajomego, któremu w razie ustąpienia problemów z bezsennością, będziecie mogli ją podrzucić. _____ * Ta recenzja nie powinna być odbierana jako ironiczna. Fakty są takie, że ta książka to 100% ekstrakt nudy 😴
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Kołysanka z Auschwitz Escobar Mario
4.6/5
31,49 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Hate to love you Tijan
4.6/5
29,49 zł
36,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Ring Girl Haner K.N.
0/5
29,99 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Shuttergirl Reiss CD
0/5
27,49 zł
36,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Niebezpieczna gra Wituszyńska Emilia
4.6/5
29,49 zł
36,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Władczyni mroku Hiddenstorm K.C.
4.2/5
27,49 zł
34,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Pokusa Erin O'Roark Elizabeth
4.4/5
27,49 zł
36,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Winna Sinicka Alicja
4.6/5
31,49 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Magnat. Manhattan. Tom 1 Evans Katy
4.1/5
32,99 zł
36,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Słowo do ciebie Steiner Kandi
0/5
27,49 zł
36,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Był sobie pies Cameron Bruce W.
4.7/5
27,93 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Turbulencja Whitney G.
0/5
10,99 zł
14,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Zapomnij o mnie Haner K.N.
4.3/5
34,99 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Drań z Hollywood Torre Alessandra
4.6/5
34,99 zł
39,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Moon Journal Sitron Sandra
4.0/5
27,93 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Życie po życiu Moody Raymond
4.5/5
35,49 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Jak wytresować kota? Ratajczak Dawid
4.5/5
22,99 zł
25,90 zł
strona produktu - rekomendacje CzaroMarownik Opracowanie zbiorowe
4.8/5
30,49 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Kamasutra. Kolorowanka dla dorosłych Opracowanie zbiorowe
4.5/5
14,99 zł
strona produktu - rekomendacje Magia na co dzień Whitehurst Tess
4/5
30,49 zł
34,30 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.