Na szlaku szczęścia (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń

Dostępny w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Może Cię zainteresować

Zoe, niespełniona artystka, przyleciała z Kalifornii. Martin, inżynier, pochodzi z Yorkshire. Oboje z różnych powodów trafiają do Cluny w środkowej Francji. Oboje próbują się rozliczyć z przykrymi przeżyciami, których doświadczyli w niedalekiej przeszłości. Chcąc zacząć nowy etap życia, ruszają osobno na szlak z Cluny do hiszpańskiego Santiago, śladami pielgrzymów, którzy od kilkuset lat przemierzają Drogę św. Jakuba.

Niektórzy mówią, że Droga zmienia. Ale czy tym dwojgu kompletnie różnych ludzi uda się znaleźć drogę do siebie nawzajem? “Na szlaku szczęścia” to opowieść o odnowie – fizycznej, psychicznej i duchowej. O tym, co pragniesz zachować na zawsze, o czym zapomnieć, a co odkryć od nowa. Mądra, zabawna i romantyczna książka autora „Projektu Rosie”.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Na szlaku szczęścia
Seria: Gorzka czekolada
Autor: Simsion Graeme , Buist Anne
Tłumaczenie: Potulny Maciej
Wydawnictwo: Media Rodzina
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 424
Numer wydania: I
Data premiery: 2019-10-28
Rok wydania: 2019
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 206 x 140 x 45
Indeks: 33479958
 
średnia 4,7
5
4
4
2
3
0
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
6 recenzji
4/5
20-12-2019 o godz 14:39 Książka.w.pigułce dodał recenzję:
To chyba było przeznaczenie, że książka z tak mocnym przesłaniem trafiła w moje ręce akurat na zakręcie życia. Odbierając przesyłkę z pudełka wypadła kartka z cytatem z książki, który brzmiał mniej więcej tak, iż przeznaczenie mówi do tych, którzy chcą go słuchać. To były tak trafne słowa w ówczesnej sytuacji, że aż zaniemówiłam. Będąc teraz już po pochłonięciu tej pozycji dochodzę do wniosku, że ten cytat śmiało mógłby figurować, jako tytuł. Być może słyszeliście o słynnym już szlaku świętego Jakuba, gdzie od stuleci pielgrzymi znosząc trudny wędrówki, mając za znak charakterystyczny symbol muszli idą targając ze sobą oprócz podstawowego, niezbędnego do przeżycia w drodze ekwipunku również swoje troski, smutki, żale, beznadziejne problemy. Symbolika pielgrzymowania przetrwała do dziś. Nie tylko Santiago de Compostela jest miejscem docelowym, gdyż na całym świecie ludzie udają się do istotnych dla nich czy to z pobudek religijnych czy duchowych miejsc, o których wiemy i tych całkiem niepopularnych. Jednak Camino de Santiago jest obecnie jedną z najsłynniejszych tras, a jednocześnie jesteśmy świadkami jego komercjalizacji, co odbiera ascetyczną wędrówkę, a co za tym idzie – także i jego cel. Celem nie jest wbrew pozorom dotarcie do słynnej katedry z ciałem św. Jakuba, lecz wnioski i refleksje, jakie nachodzą nas podczas trudu wędrowania. Sprawdzian sprawności, siły i wytrwałości, ale również inni pielgrzymi, okoliczni goszczący wędrowców mieszkańcy – brzmi to lekko, zwłaszcza gdy siedzimy w domowym zaciszu i mentalnie towarzyszymy bohaterom „Na szlaku szczęścia”. Uparta Amerykanka z duszą artystki po stracie męża spontanicznie podejmuje wyzwanie przejścia francuskiej części szlaku. Jej towarzysz – brytyjczyk Martin – również podejmuje nagłą decyzję, ale z całkiem innych pobudek – wózek, który zaprojektował chce sprawdzić w trudnych warunkach. Dwoje ludzi ze skrajnie różnych powodów wyrusza tą samą trasą, którą od ponad tysiąca lat udawali się inni pątnicy. Będzie momentami zabawnie, momentami groźnie i niebezpiecznie, jak również znajdzie się tutaj powaga sytuacji wobec odwiedzanych punktów trasy. Pytanie tylko, gdzie znajduje się cel podróży i jakich refleksji doświadczymy wraz z innymi pielgrzymami udając się z nimi w tą wyjątkową podróż? To wartościowa pozycja dla tych, którzy rozważają kiedykolwiek udanie się drogą Camino de Santiago. Autorzy książki, jako małżonkowie doświadczyli na własnej skórze trudności, jakie idą wraz z pielgrzymującymi z całego świata ludźmi, stąd opisy poszczególnych miejsc, jak i sytuacji nabierają jeszcze większego realizmu. Historia bohaterów zarówno bawi, jak i wzrusza, ale po tej książce człowiek zaczyna utożsamiać się z Zoe i Martinem będąc świadkiem ich kolei losu. Odkładam tę książkę z refleksją, że każdy z nas niesie na barkach tyle, ile jest w stanie unieść. Nigdy więcej, nigdy mniej. A czasem być może trzeba zastanowić się, co jest niezbędne do trudnej wędrówki, (życia) a bez czego jesteśmy w stanie być szczęśliwym, spokojnie idącym szlakiem człowiekiem?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
22-12-2019 o godz 20:20 kingasiegert dodał recenzję:
Lektura w której przemierzamy wraz z bohaterami szlak Camino de Santiago, poznajemy trudy przyrody i mierzymy się z ludzkimi słabościami. Historia jest przedstawiana z perspektywy dwóch osób - Zoe i Martina, dzięki czemu możemy dostrzec różnice w postrzeganiu świata przez artystyczną duszę głównej bohaterki i twardo stąpającego po ziemi głównego bohatera. Oboje wyruszyli w drogę, aby uporać się ze swoimi problemami i odnaleźć spokój duszy na szlaku św. Jakuba. Zoe próbuje pozbierać się po śmierci męża, a Martin boryka się z problemami finansowymi, które może rozwiązać jego wynalazek, jaki testuje podczas pielgrzymki. Podczas swoich wypraw spotykają wielu innych pielgrzymów, którzy z wielu różnych powodów postanowili przejść drogę św. Jakuba. Każdy z nich posiada swoją historię i w większym lub mniejszym stopniu wpływa na wewnętrzną przemianę innych osób napotkanych na trasie. Każdy próbuje odnaleźć siebie i swoją życiową drogę. Pomimo, że każdy z bohaterów wyrusza w trasę samotnie i różnym stopniu przygotowany los łączy ich w podróży. Raz się kochają, a raz nienawidzą. Aby odnaleźć drogę do siebie nawzajem muszą najpierw odnaleźć równowagę i szczęście, a potem zrozumieć siebie. Razem z bohaterami poznajemy uroki i trudności trasy Camino, które autorzy książki poznali na własnej skórze. Dzięki temu opisy miejsc i atmosfera towarzysząca podróży są niezwykle realistyczne, a czytelnik utożsamia się z bohaterami powieści. Książkę czyta się szybko i przyjemnie, czytelnik odbywa podróż w głąb siebie razem z bohaterami, momentami zatrzymując się, aby przemyśleć i przeanalizować niektóre fragmenty. Książka pozwala zrozumieć, że potrzebujemy tego, aby pogodzić się z przeszłością, aby być szczęśliwym teraz i spoglądać z optymizmem w przyszłość. Jest także dowodem na to, że każdy z nas potrzebuje czasu tylko dla siebie, aby uspokoić umysł i przemyśleć swoje problemy, spojrzeć na nie z różnych perspektyw i spróbować zrozumieć. Nie musi to być od razu pielgrzymka do Santiago de Compostela, lecz nawet dłuższy, samotny spacer, który pozwoli nam oczyścić głowę. W czasach kiedy ciągle jesteśmy bombardowani milionami bodźców z zewnątrz, zapatrzeni w smartfony, otoczeni przez elektronikę i skupieni na wielu zadaniach równocześnie brakuje nam czasu na skupienie się na potrzebach naszego umysłu. Książkę polecam wszystkim zagubionym, którzy szukają drogi, próbują odnaleźć siebie i borykają się z problemami. Lektura "Na szlaku szczęścia" pozwala zatrzymać się i zastanowić nad tym, co tak naprawdę jest w naszym życiu najważniejsze oraz odnaleźć spokój ducha. Polecam także osobom, które chcą miło spędzić czas i dodać do swojej listy przeczytanych książek wartościową powieść ☺
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
19-05-2020 o godz 22:27 Anonim dodał recenzję:
Książka akurat na czas kwarantanny- gdy trzeba siedzieć w domu, za daleko nie można wyjechać, o zagranicy możemy tylko pomarzyć – my jednak myślimy o podróżach. Tutaj taka daleka droga – kilkaset kilometrów, kilka miesięcy na pieszej wyprawie. Takiej z małymi i większymi przygodami. Ach, serce naprawdę wyrywa się w świat. Ale od początku. Zoe kilka tygodni temu straciła męża. Zmarł nagle, głupio powiedzieć, ale Zoe nie była w ogóle na to przygotowana. Teraz kobieta musi się jakoś pozbierać i szuka na to swoich sposobów. Jak się okazuje, pieniędzy za dużo nie ma, ze sprzedaży domu trzeba opłacić zobowiązania męża. Może tak więc odwiedzić koleżankę z odległych czasów studiów? Czemu nie? Dziwnym trafem ta koleżanka mieszka w Cluny, na trasie Camino, prowadzącym do Santiago de Compostela w Hiszpanii. Potrzeba jakiejś zmiany w życiu jest ogromna. Nie straszna więc panująca jeszcze zima (jest luty) i problemy finansowe – Zoe czuje, że jakoś da radę. Wyrusza z planem przejścia pewnego odcinka – a wiadomo, że życie weryfikuje różne pomysły. Jej wyjście na szlak zbiega się z planami Martina – inżyniera, który w wyprawie widzi szansę opatentowania swojego wynalazku. Ta wyprawa dla niego to nie podróż w głąb siebie (jak to jest w przypadku wielu ludzi udających się tym szlakiem do Santiago), ale jest testem urządzenia, relacją z podróży. Chyba łatwo się domyślić, że ta dwójka musi się gdzieś spotkać. Książka pary autorów (raczej rzadko to się zdarza) pokazuje pielgrzymowanie po Camino trochę z innej perspektywy. Nie ma tutaj zbyt rozbudowanego wątku religijnego, to raczej wyprawa w głąb siebie i test … wózka. Bohaterowie mają wyznaczone cele i oczekiwania, ale nie są one związane ze sferą religijną. Raczej można powiedzieć tu o pewnej duchowości – choć tej też nie za wiele. Idąc dziennie tak wiele kilometrów co Zoe i Martin, człowiek chcąc nie chcąc bije się ze swoimi myślami, analizuje życie, wraca do przeszłości. Są oczywiście drobne przygody, które sprawiają, że plany i terminy biorą w łeb. A to psuje się kółko w wózku, a to pokój zarezerwowany okazuje się już być zajętym, nieoczekiwany śnieg, przeoczenie drogi, zamknięte sklepy z żywnością – ale to właśnie czyni tę wyprawę ciekawą – gdy jakaś niespodziewana przygoda czai się za rogiem. Camino Zoe i Martina to nie droga do Boga, ale do siebie, gotowość zmierzenia się z trudnościami, z demonami przeszłości. Z książki można dowiedzieć się dużo na temat samego szlaku. Jednak absolutnie nie jest to żaden przewodnik, poradnik czy informator. Choć osoby zainteresowane na pewno wyczytają między wersami parę praktycznych informacji, które przydadzą się podczas wyprawy.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
04-01-2020 o godz 11:29 alexx dodał recenzję:
„Wielkie sprawy zawsze mają konsekwencje. Ból i utratę niektórych rzeczy, może na zawsze”, czyli powieść drogi. Na szlaku szczęścia to powieść obyczajowa, czyli gatunek, po który raczej nie sięgam, ale otrzymując książkę od wydawnictwa, pomyślałam, że może być to dobry przerywnik pomiędzy moimi ulubionymi kryminałami i thrillerami. I nie myliłam się. Na szlaku szczęścia idealnie się nadała się przerwę. To, że tak idealnie wpasowała się pomiędzy książki, które zazwyczaj czytam, nie oznacza, że jest to lekka i bezwartościowa opowieść. Wręcz przeciwnie. Na szlaku szczęścia to powieść drogi dla ludzi, którzy szukają swojego miejsca w świecie. Zoe, niespełniona artystka, przyleciała z Kalifornii. Martin, inżynier, pochodzi z Yorkshire. Oboje z różnych powodów trafiają do Cluny w środkowej Francji. Oboje próbują się rozliczyć z przykrymi przeżyciami, których doświadczyli w niedalekiej przeszłości. Chcąc zacząć nowy etap życia, ruszają osobno na szlak z Cluny do hiszpańskiego Santiago, śladami pielgrzymów, którzy od kilkuset lat przemierzają Drogę św. Jakuba. Niektórzy mówią, że Droga zmienia. Ale czy tym dwojgu kompletnie różnych ludzi uda się znaleźć drogę do siebie nawzajem? „Na szlaku szczęścia” to opowieść o odnowie – fizycznej, psychicznej i duchowej. O tym, co pragniesz zachować na zawsze, o czym zapomnieć, a co odkryć od nowa. Mądra, zabawna i romantyczna książka autora „Projektu Rosie”. Graeme Simsion i Anne Buist to prywatnie małżeństwo, które pokonało dwukrotnie Camino de Santiago. Jest to dzisiaj dość popularna trasa, która pokonywana jest pieszo, a może liczyć nawet ponad 2000 km. W książce znajdziecie bardzo szczegółowe opisy Drogi św. Jakuba. Jeśli planujecie kiedyś taką pielgrzymkę, to Na szlaku szczęścia przedstawia autentyczne krajobrazy i niebezpieczeństwa. Na szlaku szczęścia to powieść pełna wartości. Głównie ukazuje odnowę – zarówno tą fizyczną (Camino de Santiago to dosyć trudna trasa), jak i duchową i psychiczną. Historię poznajemy z dwóch perspektyw: Zoe – amerykanki, która po śmierci męża postanawia pokonać Camino de Santiago, Martin – Brytyjczyk, który chce wypróbować swój wynalazek na tej niezwykle trudnej trasie. Ich drogi przeplatają się, aż w końcu łączą się. Książka ukazuje trudności trasy Camino de Santiago, ale i też problemy, z jakimi każdy z nas się zmaga. Bohaterowie traktują tę pielgrzymkę jako oczyszczenie. Warto wspomnieć tutaj o aspekcie religijnym. Książka może skłaniać do refleksji, zastanowienia się nad swoim życiem oraz do zatrzymania się na chwilę w tym pędzącym świecie. Wartościowa lektura, która zapadnie wam w pamięć.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
21-12-2019 o godz 17:43 marta.k dodał recenzję:
Gdy zaczęłam czytać tę książkę uznałam, że będzie to spokojna i powolna historia, bo dużo w niej szczegółowych opisów, ale po pewnym czasie zrozumiałam, że to wszystko było potrzebne. Właśnie te elementy sprawiły, że powieść jest pełna ciepła i mądrości. Potrzebowałam takiej opowieści, bo podobnie jak jej bohaterowie potrzebowałam też duchowego oczyszczenia. 'Na szlaku..' to ukojenie dla ciała, ducha i umysłu 😊 Zoe to artystka pochodząca z Kalifornii a Martin to inżynier na co dzień mieszkający w Anglii. Bohaterowie pielgrzymują z Cluny drogą św. Jakuba - Camino, chcąc dotrzeć do Hiszpanii (a w przypadku kobiety - do granicy Francji z Hiszpanią właśnie). Oboje pragną się uporać z bolesnymi zdarzeniami, które w ostatnim czasie ich spotkały. Ona zmaga się z nagłą, tragiczną śmiercią męża, który zginął w wypadku samochodowym a on próbuje pozbierać się po rozwodzie i dogadać z nastoletnią córką. Bohaterowie są rozgoryczeni, mają mętlik w głowie, tysiące wątpliwości, milion przykrych myśli i jeden cel - zacząć od nowa. Dlatego decydują się na podróż. Podróż w poszukiwaniu szczęścia, równowagi i siebie samego. To nie była łatwa lektura - czytałam tę powieść dwa tygodnie, bo niektóre jej fragmenty musiałam przemyśleć, przeanalizować i ułożyć sobie w głowie. Zdarzyło mi się też kilkakrotnie wrócić do konkretnej sceny, żeby jeszcze raz zastanowić się nad jej sensem i zapisać w notatniku cytat, urywek zdania czy pozornie niewiele znaczącą myśl, która w jakiś sposób mnie poruszyła. Nie skłamię, jeśli napiszę, że odbyłam tę podróż razem z bohaterami. To opis trudnej drogi przemian i procesu odnajdywania samego siebie. Ta historia to dowód na to, że wędrowanie ma niezwykle silny i terapeutyczny wpływ na ludzkie ciało, umysł i duszę. Po chwilach zwątpienia i smutku przychodzi moment, w którym bohaterowie odnajdują miłość, Boga i samych siebie. 'Na szlaku..' to książka idealna dla osób, które pragną zmian i dla tych, którzy tych zmian nie potrzebują. Za jej sprawą odbędziemy podróż w głąb samego siebie, która pomoże zostawić za sobą przeszłość, pozwoli cieszyć się teraźniejszością i sprawi, że z optymizmem spojrzymy na to, co dopiero ma nadejść. Miłego wędrowania! 😊
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
19-12-2019 o godz 21:51 Ewelina Bachniak dodał recenzję:
IG- inia.recenzuje //// BLOG- iniarecenzuje.wordpress.com /// FB- @inia.inia.inia lub @inia.recenzuje Cała książka opiera się na jednym założeniu, że długa wędrówka może zmienić człowieka i długa wędrówka może zmienić wszystko. Tak niepozorny tytuł tej książki, a tyle skrywa w sobie mądrości, ciepła, doświadczenia. „Na szlaku szczęścia” to historia dwojga ludzi, doświadczonych już życiem. To opowieść Zoe i Martina, którzy pielgrzymują z Cluny do Santiago. Drogą świętego Jakuba – Camino poprzez Francję i Hiszpanię. To historia opisująca nie tylko pielgrzymkę, ale i wiarę, przemianę fizyczną, duchową, a przede wszystkim przemianę psychiczną. Główna bohaterka, Zoe to niespełniona artystka. Amerykanka, która przybywa do Francji do swojej przyjaciółki, ale impuls wysyła ją na Camino, by przemyślała swoje życie. Próbuje pozbierać się po śmierci męża i znaleźć siebie. Martin za to wyrusza na wędrówkę ze względów finansowych. Anglik chce sprawdzić swój wynalazek w terenie, tzn chce zweryfikować możliwości wózka, który powstał z jego projektu. Ale nie ukrywa, że potrzebuje również czasu na poukładanie sobie myśli w głowie po niedawnym rozwodzie. Dwoje dojrzałych ludzi, jeden szlak, tysiące pielgrzymów, miliony myśli i wątpliwości. Zaczynają od nowa. „ Czy uda się w tym gąszczu odnaleźć siebie? Czy pomimo odmienności znajdą siebie nawzajem? Jest to historia pełna humoru, niekiedy romantyczna, ale głównie nasycona mądrością. Wszyscy powtarzali jak mantrę, Camino Cię zmieni, oboje nie wierzyli w to błahe stwierdzenie. Nie spodziewali się spektakularnej zmiany w swoim sposobie myślenia. Ale po pewnym czasie uświadomili sobie, ile prawdy w nich było. Dowiedzieli się, jak znaleźć sposób na odnalezienie siebie i swojej życiowej drogi. „Lekcja pokory, doceniania zwykłych rzeczy”. „Mężczyzna z Wózkiem wybrał się w długą podróż, która otworzyła mu oczy na otaczający go świat, ale spacer na Camino jest jak spacer przez życie; może oznaczać, że z niektórymi rzezami – i ludźmi – trzeba się pożegnać”.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0

Zobacz także

Inne z tej serii Nowe opowiadania o ważnych sprawach. Gorzka czekolada. Tom 2 Opracowanie zbiorowe
4.3/5
24,20 zł
36,00 zł
Inne z tej serii Wśród rekinów Neuhaus Nele
4.2/5
29,98 zł
44,90 zł
Inne z tej serii Dzień Matki Neuhaus Nele
4.6/5
32,61 zł
44,90 zł
Inne z tej serii Żywi i umarli Neuhaus Nele
4.7/5
25,15 zł
39,90 zł
Inne z tej serii Piętno Katriny Bednarska Agnieszka
4.8/5
28,68 zł
39,90 zł
Inne z tej serii Służące Stockett Kathryn
4.7/5
27,31 zł
39,90 zł
Inne z tej serii Zapisane na skórze Dan Dominik
4.5/5
31,15 zł
34,90 zł
Inne z tej serii Czerwony kapitan Dan Dominik
4/5
29,04 zł
34,90 zł
Inne z tej serii Emisja Miller Michelle
4/5
27,65 zł
39,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.