Na dworze w Makowie. Kochankowie Burzy. Tom 2 (okładka  miękka)

Wszystkie formaty i wydania (4): Cena:

Sprzedaje empik.com : 31,35 zł

31,35 zł 44,90 zł *
* Porównanie do ceny sugerowanej przez wydawcę
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

„Kochanowie Burzy” to monumentalne dzieło życia Elżbiety Gizeli Erban. Porywająca opowieść o wielkiej miłości, dla której tło stanowią wydarzenia poprzedzające wybuch powstania styczniowego.

Śledząc losy młodziutkiej Niny, czytelnik przenosi się do czasów, gdy honor i obowiązek wobec Ojczyzny były cenniejsze niż własne życie. Autorka w obrazowy sposób odwzorowuje panujące wtedy nastroje, mody oraz realia codzienności. Wyczarowuje przed naszymi oczami dawno miniony świat, pełen zarówno wystawnych balów, jak i krwawo tłumionych zamieszek. Świat mało znany dla wielu czytelników, a jednocześnie urokliwy jak sceneria ziemiańskiego dworku i pasjonujący jak najbardziej wciągająca salonowa intryga. W drugim tomie cyklu – „Na dworze w Makowie” – Nina świetne się odnajduje w pałacowej codzienności, z zamiłowaniem spędzając czas na konnych przejażdżkach. Szybko odkrywa jednak, że wytworne wnętrza kryją sporo tajemnic i jedyne, czego wśród nich brakuje, to miłość. Tymczasem piękną panienkę z Jaśminowa oczaruje przystojny rosyjski oficer, jednak jej serce wyrywać się będzie do innego mężczyzny. I nie będzie to wcale ten, który się jej oświadczy…

Co się kryje pod podszewką pozornie zwyczajnego ziemiańskiego życia? Ktoś straci życie, ktoś inny dopuści się zdrady, a nad świętokrzyskim krajobrazem zawiśnie widmo nieuchronnie zbliżającego się powstania…

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

ID produktu: 1332534322
Tytuł: Na dworze w Makowie. Kochankowie Burzy. Tom 2
Seria: Kochankowie Burzy
Autor: Erban Gizela Elżbieta
Wydawnictwo: Wydawnictwa Videograf S.A.
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 416
Numer wydania: I
Data premiery: 2022-11-16
Rok wydania: 2022
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 200 x 30 x 140
Indeks: 44637057
średnia 4,8
5
16
4
4
3
0
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
14 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
5/5
30-12-2022 o godz 15:25 przez: Katarzyna
"W tym czasie do Makowa docierały coraz to groźniejsze wiadomości (...) Nad krajem zaległa głucha cisza, jaka nastaje zwykle przed burzą." "Na dworze w Makowie" to drugi tom monumentalnej serii nieżyjącej już Elżbiety Gizeli Erban, o wdzięcznym tytule "Kochankowie Burzy". Lektura tej części już od samego początku wzbudza wiele emocji. W porównaniu do spokojnej i raczej zapoznawczej "Panny z Jaśminowa", tu dzieje się zdecydowanie więcej. Obok wątków patriotycznych i obyczajowych pojawiają się elementy sensacyjne, które dodają pikanterii całej historii. Uwierzcie, że czytanie o sekretach zamożnych ludzi, mających miejsce w ich naturalnym środowisku - na okazałych dworach, jest naprawdę emocjonujące! Przygarnięta przez ukochanego wuja Aleksa Nina, w końcu zaczyna oddychać pełną piersią. Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie te sekrety, które spędzają jej sen z powiek. Niestety, o niektórych rzeczach mówić nie wypada, a o innych nawet nie powinno się myśleć, bo mogą tylko sprowadzić nieszczęście. Do tej pory wszystkim serdeczna Nina zaczyna pokazywać pazurki. A przecież damie o jej pozycji społecznej nie przystoi! Przyznam, że z prawdziwą radością czytałam o konwenansach obowiązujących w XIX wieku i próbach ich obejścia przez porywczą bohaterkę, której czasem wydawało się, że pozjadała wszystkie rozumy. Owszem, Nina da się lubić, ale niejednokrotnie może też wzbudzać zdenerwowanie z powodu swojego niemądrego postępowania. To z jednej strony kobieta szczycącą się dojrzałymi poglądami politycznymi, z drugiej zaś kapryśna i uparta trzpiotka, pragnąca widzieć podziw w oczach ukochanego mężczyzny. "Zwyczaj ustawiania choinki przyszedł z Bawarii i prędko przyjął się w całej Polsce, wzbogacany rodzimymi obrzędami." Jestem pełna podziwu jak autorce udało się wiernie oddać ówczesną rzeczywistość, począwszy od tła historycznego, przez zwyczaje i obrzędy ludowe, na zachowaniach charakterystycznych dla tej epoki skończywszy. Wydarzenia opisane w powieści "Na dworze w Makowie" po części rozgrywają się w okresie świątecznym, dzięki czemu możemy przyglądnąć się jak wyglądały przygotowania do świąt na dworze w XIX wieku. Autorka nie szczędzi nam ciekawostek, które mogą zainteresować niejednego sympatyka historii. Rzecz dotyczy nie tylko okołoświątecznych działań, lecz wszelkich innych aktywności bohaterów, które ukazane są z niezwykłą dbałością o szczegóły. Przyznam, że wszystko jest tak plastycznie przedstawione, że oczami wyobraźni widziałam poszczególne sceny rozgrywające się na kartach tej powieści. Myślę, że ta saga to dobry materiał na film, z prawdziwą przyjemnością obejrzałabym jej ekranizację. Historia opowiadana nam przez autorkę zawiera też wiele prawd historycznych o polskim narodzie. Niestety, nie od dziś wiadomo, że jesteśmy porywczymi, rwącymi się do walki ludźmi, którzy jednak nie potrafią zjednoczyć się w krytycznym momencie. A przecież, choć dzieli nas wiele, to łączy jedna, nadrzędna wartość, jaką jest miłość do Ojczyzny. W książce "Na dworze w Makowie" mówi się dużo o działaniach narodowowyzwoleńczych i represjach, jakie czekały politycznych działaczy. Autorka pokazuje różne kierunki, w stronę których można było podążać. Jaki był ciąg dalszy, to już wiemy, bo na to odpowiada nam historia. Druga część serii "Kochankowie Burzy" zdobyła jeszcze większe moje uznanie. Ten styl nie do podrobienia, wykwintny język oddający ducha tamtych lat, wreszcie sami bohaterowie, tak różni, a przez to prawdziwi. Coraz bardziej wsiąkam w ten świat! Z ogromną niecierpliwością wyglądam trzeciego tomu. Moja ocena 9/10.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
12-12-2022 o godz 09:05 przez: Anita
Rozsiadam się wygodnie w ulubionym fotelu, nakrywam kocem, zazwyczaj obok stoi kubek ze świeżo zaparzoną kawą. Pokój tonie w połblasku, światło daje tylko niewielka lampka obok fotela i choinkowe lampeczki, które już od paru dni zdobią u mnie parapety. Biorę do ręki książkę, otwieram, zaczynam czytać i w ułamku sekundy przenoszę się w inny świat, a tym razem nawet w inną epokę. Jest wiek XIX, przed wybuchem powstania styczniowego. Mieszkam wraz z mieszkańcami Makowa w wytwornym dworze, jem znakomite posiłki, spacery odbywam konno, wiodę życie ziemianina, tak bardzo różne od tego, jakim żyję na co dzień. Ale czy aż tak bardzo różne? Przecież bohaterowie "Na dworze w Makowie", pióra Elżbiety Gizeli Erban, drugiego tomu sagi "Kochankowie burzy", to tacy sami ludzie jak my, tak samo kochają i nienawidzą, mają swe radości i bolączki. Różnią nas czasy w jakich przyszło nam żyć. Nina na dobre zadomawia się na dworze wuja. Wraz z nim fantastycznie zarządza domem. Wuj uczy ją wielu przydatnych w prowadzeniu folwarku rzeczy. Dziewczyna jest pilną uczennicą. Ma również poplecznika w postaci hrabiny Tekli, osoby niezwykle serdeczniej i dobrej. Między kobietami nawiązuje się niebywała więź, która zwiąże ich losy. Można by rzec, że to sielankowe życie, o którym Nina zawsze marzyła. Jednak w tej cukiernicy jest łyżka dziegciu. Miłość jaką Nina darzy swego wuja jest niemożliwa do zrealizowania. Wuj jest żonaty z nieznośną, kapryśną i uzależnioną kobietą, która może mu zagrażać. Ten mezalians wiele go kosztuje, ale z pewnych przyczyn nie może zostać rozwiązany. Bardzo intryguje mnie postać Niny. To młoda dziewczyna, wychowana niezwykle konserwatywnie. Ma ona jednak diabła za skórą i na języku. Potrafi być uparta, stanowcza, a zarazem młodzieńczo naiwna. Można ją lubić lub nie, ale należy pamiętać, że żyła w zupełnie innych czasach, odebrała surowe wykształcenie, a kobietom wiele rzeczy nie wypadało. To co co robią, mówią czy jak zachowują się współcześne kobiety, było absolutnie nie do pomyślenia ówczesnym. Dla mnie to swoistego rodzaju spotkanie z historią. Nina swym wybuchowym charakterem ściągnie na siebie wiele przygód, ale konsekwencji i uporu w dążeniu do realizacji swoich zamysłów nie można jej odmówić. Uczucia jakie będą nią targać są silne, czasami jej nie znane. Niejako jesteśmy świadkami jej przeistaczania się z podlotka w świadomą siebie kobietę. Niezmiernie to co mnie uwodzi w tej powieści to język, warsztat i styl. Jak to się czyta!! Porywająco, kwieciście, obrazowo, wszystko jest wyważone i równie ważne. Nikt nie pojawia się tam przypadkowo, każdy z bohaterów ma swoje zadanie do wykonania. Jestem absolutnie oczarowana tą serią, ale zdaję sobie sprawę, że to nie literatura dla każdego. To klasyka, powieść z historią w tle. Jeśli jednak lubicie takie klimaty, to jest to opowieść dla Was. Całość serii ma opiewać na 11 tomów. Osobiście nie mogę się doczekać, aż monumentalne dzieło życia Elżbiety Gizeli Erban stanie w całości na mej półce. Obcowanie z taką literaturą to przywilej. Zawsze będę to powtarzać. Serdecznie polecam. Dajcie się uwieść i przenieść na ziemiański dwór XIX wieku, a nie pożałujecie!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
28-11-2022 o godz 20:59 przez: z ksiazka w plecaku
[współpraca reklamowa] Videograf „Na dworze w Makowie” to drugi tom serii „Kochankowie Burzy”. Akcja książki osadzona jest w czasach gdy Polski nie było jeszcze na mapach Europy. Autorka przybliża nam świat dawno już zapomniany. Świat wystawnych bali, salonowych intryg i arystokratycznych zwyczajów. Świat nieznany, a tak bardzo urokliwy. Pani Elżbieta głównie skupiła się na uczuciu jakim darzy młodziutka Nina do swojego wuja Aleka. Nina nie ma jeszcze siedemnastu lat. Jest miła i uczynna, a z drugiej strony uparta i potrafi postawić na swoim. Pomimo swojego młodego wieku potrafiła odnaleźć się w nowym miejscu jakim jest dwór w Makowie. Uczestniczy w hucznych balach, zyskała sympatię i szacunek służby. Jednak jej spokój nie trwa długo. Do Makowa przyjeżdża żona wuja. Jest o nią zazdrosna, ale również wzburzona jej zachowaniem i brudnymi sekretami. Pewnego dnia odważyła się wypowiedzieć swoje zdanie o niej i szybko zaczęła tego żałować. Ujawnia również swoje uczucia wobec Aleska. A jego reakcja musze przyznać, że mnie zaskoczyła. Z czasem Nina poznaje Wielenina. Rosyjskiego oficera, któremu wpadła w oka. I być może i ona poczuje coś nowo poznanego mężczyźnie? W książce oprócz uczuć Niny, opisane zostały bardzo dokładnie nastroje panujące wśród ludności. Młodzi chcą chwycić za broń i walczyć o niepodległość, ale są też tacy, którzy uważają, że powstanie nic nie pomorze, a tylko pochłonie wiele istnień. Rosjanie widząc narastające napięcie wprowadzają stan wojenny. Książka chociaż posiada dość długie rozdziały czyta się ją bardzo szybko. A to za sprawą lekkiego pióra autorki i jej niezwykłego zapału do odzwierciedlenia warunków jakie panowały w drugiej połowie XIX wieku. Powieść pełna jest tutaj dworskich intryg, tajemnic i hucznych zabaw. Główna bohaterka według mnie bardzo zmieniła się w tej części. Wydoroślała i stała się bardziej odważna. Nie boi się wyrazić swoich poglądów politycznych jak i uczuć. Jest również osobą dociekliwą i podczas swoich poszukiwań odkrywa więcej niż by chciała. Jest również bardzo porywacza, co może przynieść jej trochę kłopotów. Z jednej strony jest jeszcze dzieckiem, a z drugiej coraz bardziej świadoma swojej kobiecości. Nie tylko Nina została świetnie przedstawiona w tej opowieści, ale również jej wuj Alek i jego żona Paula. Natomiast zakończenie książki zachęca do tego by sięgnąć po kolejny tom. „Kochankowie burzy” jest bardzo udane połączenie powieści romantycznej z powieścią historyczną. Dzięki czemu każdy znajdzie w tej książce coś dla siebie. Bardzo polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
19-12-2022 o godz 16:35 przez: Edymon
Ta książka jest jak kubek gorącej czekolady. Słodkiej, pikantnej i z nutką goryczy zarazem. Takiej, która daje rozkosz, rozgrzewa i przywołuje wspomnienia. Kubkiem słodyczy, którego nie sposób jednak pić nieustannie, bo może zemdlić. Dawkowany jednak w czasie staje się rozkoszą dla podniebienia i zmysłów. Idealnym w czasie jesienno-zimowej aury, a wiedząc, że w zapasie mamy ich aż jedenaście, możemy być spokojni, że nie zabraknie nam przyjemności w najbliższym roku. Moje spostrzeżenie nie było jednak od razu takie oczywiste. Po przeczytaniu "Panny z Jaśminowa" pierwszego tomu powieści, byłam tak zauroczona historią panienki Niny, iż nie w smak było mi czekać na kolejną jej część kolejne dwa miesiące. Sytuacja nieco się zmieniła wraz z drugim tomem tej historii. Wciąż mam jej niedosyt, ale jestem też już świadoma specyfiki tej powieści. To monumentalne dzieło w jednorazowym wydaniu mogłoby bowiem nieco zmęczyć czytelnika. Tym bardziej, że jej akcja nie należy do szczególnie spiesznych. W pełni za to oddaje klimat dziewiętnastowiecznych obyczajów, jak również politycznych i gospodarczych przemian w kraju nad Wisłą. Dzięki niej jesteśmy świadkami licznych manifestacji patriotycznych, które miały miejsce w latach 1860 -1861, gdzie z rąk rosyjskich żołnierzy padło wielu zabitych. Mimo to naród polski nie poddawał się i walczył na wielu frontach o odzyskanie i zachowanie polskości. Rys historyczny powieści jest jednak tylko tłem dla tej niezwykle romantycznej historii. Historii Niny i jej wuja Aleksa, w której przewija się również całkiem sporo innych mężczyzn i kobiet. Ziemiańskie życie zaś, które toczą mieszkańcy Makowa, tylko na pozór wydaje się zwyczajne. Wiele w nim bowiem intryg, nieodwzajemnionych uczuć, zranionych serc i zdrad. Historii tej nie obca jest również śmierć. Śmierć w tajemniczych okolicznościach, która znacznie podkręca atmosferę. Podobnie jak wiele innych tajemnic, które okazują się być bardzo niebezpieczne, i to wcale nie ze względu na czasy, a zwykłą ludzką nienawiść i szaleństwo. To co ważne jest w tej historii to również jej język i styl. Piękno słowa, którym autorka posługuje się opisując czasy, miejsca i ciąg zdarzeń. Myślę, że będzie to jedna z niewielu tak obszernych powieści, którymi będę się delektować aż do końca. Czego i wam życzę, polecając tę historię z całego serca. I nie martwcie się, że przed nami wciąż jeszcze dziewięć tomów do zdobycia. Czas szybko leci, a historia "Panny z Jaśminowa" będzie w nas trwać i trwać.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
31-12-2022 o godz 19:14 przez: Anonim
„Nad krajem zaległa głucha cisza, jaka nastaje zwykle przed burzą". Z ogromną przyjemnością przeniosłam się do trudnego, niepokojącego świata Niny. Dziewczyna została doświadczona przez los. W końcu znalazła swoje miejsce na dworze w Makowie. Nowe otoczenie, nowy skrywający wiele tajemnic dom, codzienność pałacowego życia. Nina szybko zyskuje przychylność i szacunek służby. Znajduje tu bezpieczną przystań, zrozumienie i miłość. Zachodzą w niej znaczące zmiany, dorasta, z zamiłowaniem oddaje się konnym przejażdżką. W jej życiu pojawia się przystojny rosyjski oficer, jednak jej serce należy już do innego. Przyjazd Pauliny do Makowa burzy jej spokój, zamiłowanie kobiety do intryg daje o sobie znać. A w tle niepokojące widmo zbliżającego się powstania styczniowego... Wielowątkowa, wielowymiarowa, a przy tym bardzo spójna powieść. Akcja powieści toczy się niespiesznie, wzbudza emocje i ciekawość. Fabuła zajmująco utkana, przenosi nas do burzliwych, niespokojnych czasów, ukazuje pokomplikowane relacje międzyludzkie, wzajemne zależności. Całość jest naturalna i bardzo klimatyczna. Wyraźnie czujemy emocje, porywy serca, wewnętrzne rozterki naszych bohaterów. A ci rewelacyjnie ukazani, złożoność i nietuzinkowość charakterów daje nam ogromny przekrój ludzkich osobowości. Ninę polubiłam od razu, to inteligentna, odważna, wrażliwa, delikatna osoba. Bywa porywcza i nieustępliwa co sprowadza na nią liczne kłopoty. Dziewczyna nie boi się wyrażać swoich myśli i uczuć. Wyraźnie nakreślone zachowania polskiego społeczeństwa podczas zaborów. Arystokratyczny świat w całej okazałości, jedni sympatyzują z zaborcą, czerpią z tego osobiste korzyści, drudzy wręcz przeciwnie, dumni, nieugięci, prawdziwi patrioci. Wystawne bale, piękne suknie, flirty, intrygi, zwyczaje, konwenanse. Widzimy odwagę, patriotyzm, wolę walki o odzyskanie niepodległości. Głęboka wiara, moralność, etykieta. Miłość i zdrada. Nieuchronnie zbliżające się powstanie, postacie i fakty historyczne idealne współgrają z fikcją literacką. Opisy przyrody, niepowtarzalność i urok dworów, pałaców, przepych wnętrz, ogrody, krajobrazy. Pięknie napisana słodko-gorzka opowieść, która całkowicie skradła moje serce. Wyraźnie czujemy klimat i atmosferę tamtych czasów. Niesamowita opowieść o trudnych wyborach, o zakazanej miłości, o nienawiści, o zdradzie. Honor, walka o wolność, moralne zepsucie. Już z niecierpliwością czekam na dalsze losy Niny. Bardzo polecam, Tatiasza i jej książki :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
20-11-2022 o godz 12:16 przez: czytanie.na.platanie
Wyczekiwana przeze mnie druga część porywającej sagi historycznej „Kochankowie burzy” przenosi nas do świętokrzyskiego pałacu w czasie, gdy Polacy są coraz bardziej tłamszeni, przydeptywani obcasem zaborców, a młoda Nina zdaje się rozkwitać pod każdym względem. W tym przyjaznym otoczeniu zyskuje odwagę, by wygłaszać własne opinie nie tylko w kwestiach politycznych, ale też uczuciowych. A nawet jak na charakterną nastolatkę przystało swoim uporem i zmiennymi nastrojami niejednokrotnie zachodzi bliskim za skórę. Nie wszystko można zrzucić jednak na karb młodzieńczej skłonności do przesady i popadania w skrajne emocje. Bo mieszkańcy pałacu skrywają swoje sekrety, a wścibska i inteligentna panna odkrywa więcej, niż by chciała. Tajemnice, które musi zachować dla siebie odzierają ją z beztroski i naiwnego postrzegania świata, uczą lawirować w pałacowych intrygach i czerpać z broni, jaką jest informacja. To tu przyjdzie jej poznać smak nadziei i miłości, ale też wyrzutów sumienia i żałoby. Zaznać strachu o ukochanego, własne życie i losy Polaków. Bo narastające nastroje powstańcze zdają jej się aktem samobójczym karmionych ideami młodych ludzi. Walką bez szans na powodzenie. W kwestiach politycznych wielu mogłoby uczyć się od niej rozwagi, roztropności, spostrzegawczości i umiejętności łączenia faktów. Jeszcze nie kobieta, ale już nie dziewczynka, coraz bardziej świadoma siebie, własnej kobiecości i wartości nareszcie będzie mogła poczuć czym jest niezależność i możliwość decydowania o sobie. Przynajmniej w ramach, jakie narzucają ówczesne konwenanse. Choć mam wrażenie, że porywczość jej charakteru będzie sprzyjała ich naruszaniu. Mam nadzieję, że przyjdzie mi się przekonać o tym w kolejnym tomie, który pojawi się już za dwa miesiące. Jeśli chcecie, choć na kilka godzin przenieść się do burzliwych czasów pod zaborami drugiej połowy XIX wieku, zachwycić barwnym obrazem ówczesnego ziemiaństwa, ale też dać wciągnąć w pałacowe intrygi i zapalczywe dyskusje, to powieść Elżbiety Gizeli Erban jest tym wehikułem, z którego powinniście skorzystać. I zacznijcie koniecznie od pierwszej części „Panna z Jaśminowa”.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-12-2022 o godz 13:47 przez: JOANNA SOBCZYK
Bardzo lubię pióro Elżbiety Gizeli Erban. 📝☕🌷 Ta nieżyjąca już autorka napisała piękną trylogię pt. "Fatalne zauroczenie". Niestety nie doczekała wydania dzieła swojego życia - 11-tomowej sagi pt. "Kochankowie Burzy". Ja właśnie skończyłam czytać drugi tom i chciałam Wam napisać o moich wrażeniach. Główna bohaterka 17-letnia Nina zamieszkuje wraz z nianią w pałacu swego wuja w Makowie. Tutaj otoczona jest luksusem. Do tej pory życie dziewczyny nie oszczędzało, dlatego też potrafi docenić wszelkie udogodnienia. Sama daje z siebie wszystko angażując się w pomoc w zarządzaniu pałacem. Jest lubiana i szanowana przez wszystkich pracowników. 🌷🌷🌷 Nina podkochuje się skrycie w swoim wuju, który wydaje się odwzajemniać jej uczucia. W dawnych czasach takie mariaże nie były rzadkością. Niestety na drodze do szczęścia dziewczyny stoi obecna żona Aleksa - piękna i przewrotna Paula. Chociaż żona to zdecydowanie za dużo powiedziane. To pozbawiona uczuć i moralności ladacznica, która wyciąga pieniądze od męża, utrzymuje intymne stosunki z różnymi mężczyznami, źle traktuje służbę i oczywiście nienawidzi Niny. Czy dziewczyna będzie zmuszona opuścić Maków? Jakie uczucia żywi do Niny rosyjski oficer i czy miłość do wuja ma szansę znaleźć spełnienie? Jeśli czytaliście pierwszy tom, to bez wahania sięgnijcie po kolejną część. 💚☕🍷 "Kochankowie Burzy" to porywająca saga o wielkiej miłości, której akcja toczy się w XIX wieku, kiedy to nasz kraj rozszarpany był przez trzech zaborców. Polscy patrioci nie pogodzili się z utratą niepodległości ojczyzny i przygotowują kolejny zryw wolnościowy. 💙 Pisarka pięknie odmalowała świat z dawnych lat, świat arystokracji i szlachty, jej zwyczaje, obyczaje, problemy i marzenia. Świat, który nigdy już nie wróci, a my dzięki książce możemy choć na chwilę go podejrzeć. Napisana pięknym językiem, emocjonująca opowieść skradła moje serce ❤️. Czekam na kolejny tom, a Wam serdecznie polecam całą sagę. Z pewnością przypadnie do gustu wszystkim miłośnikom tego gatunku. Opinia pochodzi z mojej strony Zapiski przy Kawie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
07-12-2022 o godz 10:45 przez: Westa Kowalska
Autorka idealnie potrafiła stworzyć napięcie i namiętność, że niczym pensjonariuszka chichrałam się i czerwieniłam w trakcie czytania. Tym razem większość akcji dzieje się, jak sam tytuł sugeruje na dworze w Makowie. To czas zaborów, kiedy Polski nie było jeszcze na mapach, a Królestwo Polskie było pod władzą cara. Młodziutka Nina zamieszkuje w Makowie i skrycie wpatruje swoje zakochane oczy w wuja Aleksa. Cały czas wysyła mu subtelne sygnały, na które on odpowiada ciepłym uśmiechem. Może i droga do miłości byłaby wolna, gdyby nie jego żona Paula. Cóż w tym Makowie się działo. Intrygi, kłótnie i tajemnice. Paula podpisała pakt z diabłem, bo jej zachowanie było mroczne i chwilami pozbawione skrupułów. Autorka idealnie pokazała, jak rozwija się uzależnienie i chora zazdrość. Z kart książki, aż buzowało energią tą dobrą i złą. Nina z zagubionej dziewczynki, na naszych oczach przeobraża się w młodą zbuntowaną nastolatkę, która ma już swoje poglądy. Jej serce wyrywa się i postanawia wyjawić miłość do Aleksa. Do tego całego ambarasu dołącza rosyjski oficer. Jak serce Niny zareaguje? Co to młode dziewczę zdecyduje? Co z tego wyniknie? Ohhh Pani Erban wiedziała, jak idealnie stworzyć postacie i budować ich obraz. Co chwilę zaskakiwała nas jakimiś informacjami, co powodowało przyśpieszone bicie serca. Do tego genialnie ukazane tło historyczne, które mocno podnosi walory książki. Walka o wolność zawsze ma swoje ofiary. To czas, kiedy w ludziach buzuje krew i gotowi są walczyć o swoje prawa. Podkreślę mocno, aby nie było wątpliwości! To nie jest tani romans dla kobietek. Piękno książki samo się obroni. Książka rozbudza ciekawość historyczną, ale też pobudza naszą wyobraźnię. Musicie tylko zatopić się w tej historii, a gwarantuję Wam, że będziecie wypatrywać z niecierpliwością kolejnych tomów!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
07-12-2022 o godz 22:11 przez: Ewa
Drugi tom sagi "Kochankowie Burzy" "Na dworze w Makowie" skupia się na tym wspaniałym majątku ziemskim i codziennym życiu jego mieszkańców. Dwór należy do Aleksa Klonowieckiego. Młody hrabia zarządza nim nowocześnie, jest sprawiedliwy i ludzki wobec służby. Młodziutką Ninę, której jest opiekunem, darzy sympatią i wręcz rozpieszcza. Autorka w subtelny i piękny sposób pokazuje rodzące się między nimi uczucie. Uczucie w zasadzie niemożliwe i zakazane, bo Aleks jest żonaty i jako człowiek honoru nie może dopuścić do skandalu w rodzinie i ostracyzmu wobec swojej podopiecznej. Nina doskonale odnalazła się na dworze wuja. Pracowita, zaradna, utalentowana i miła dziewczyna wzbudziła podziw i szacunek służby w majątku. To ją wszyscy uznają za panią w pałacu. Paula - żona hrabiego - nie zaskarbiła sobie ich sympatii, bo jawi się jako złośliwa, podstępna, chimeryczna, uzależniona od leków i narkotyków kobieta. Aleks, Nina i Paula żyją w emocjonalnym trójkącie. Ich historię czyta się z zapartym tchem, a kolejne intrygi i tajemnice potęgują napięcie i zaciekawienie lekturą. W powieści jest znakomicie odmalowane tło historyczne w czasach zaborów, gdy Polski nie było na mapie Europy. Poznajemy więc nie tylko zwyczaje i realia codzienności, ale też dążenia narodowościowe do odzyskania niepodległości, aresztowania i krwawe zamieszki przed nieuchronnie zbliżającym się powstaniem. Nina, choć młoda i jeszcze naiwna, powoli przeobraża się w kobietę, która walczy o swoje szczęście, wbrew konwenansom, przeciwnościom losu, pałacowym intrygom i odkrytym tajemnicom. Mam wrażenie, że Nina dostarczy nam jeszcze wielu emocji na kartach kolejnych powieści. Bardzo jej kibicuję i czekam na tom 3 "Sekrety różanego ogrodu".
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
03-12-2022 o godz 20:12 przez: anonymous
Dwór w Makowie to dla Niny bezpieczna przystań, miejsce w którym doświadcza wreszcie upragnionego zrozumienia i miłości. Sprawnie wchodzi w rolę pani domu, podbijając serca domowników i zdobywa poważanie służby. Nowe obowiązki sprawiają, że dojrzewa, ucząc się pilnie pod czujem okiem cioci Tekli. Potrafi się postawić, głośno wyrażając własne zdanie, czasem wykorzystując swoje wdzięki, chcąc osiągnąć zamierzony cel. Jej serce niezmiennie należy do wuja, którego ubóstwia, chociaż zdaje sobie sprawę, że szczęście u boku ukochanego było by wielkim skandalem. Okazuje się, że pałacowe komnaty są pełne mrocznych sekretów, a ich odkrycie obdziera z niewinności i naiwności. W tle obserwujemy zmieniające się nastroje w obliczu stanu wojennego. Coraz głośniej słychać chęć buntu i walki o niepodległość. Autorka ma niesamowity talent oddziaływania na wyobraźnię. Już z pierwszą stroną przenosimy się w minioną epokę, gdzie obserwujemy codzienne życie arystokratów i szlachty. Wytworne bale, spotkania, ceremonię ślubu, a nawet pogrzeby, również polityczne wydarzenia i poświęcenie dla ojczyzny. To historia o zakazanej miłości, trudnych wyborach i nienawiści. Kolejny raz jestem oczarowana pięknym i bardzo barwnym językiem. Druga odsłona cyklu "Kochankowie burzy" utrzymuje bardzo wysoki poziom. Już teraz z niecierpliwością czekam na kontynuację.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
04-12-2022 o godz 08:05 przez: mamausza
„Na dworze w Makowie” to drugi tom cyklu „Kochankowie Burzy” w którym możemy obserwować jak Nina odnajduje się w pałacowej codzienności oraz spędza czas. Szybko się okazuje, że jej nowy dom kryje wiele tajemnic.... Z przyjemnością powróciłam do historii Niny zwłaszcza, że autorka w fenomenalny sposób pokazuje świat z tak dawnych lat. Poznajemy uroki wielkich balów oraz panujące nastroje. Możemy spojrzeć na czasy gdzie honor był niezwykle cenny. Obserwujemy jak Nina pomimo swojego młodego wieku potrafiła odnaleźć się w nowym miejscu jakim jest dwór w Makowie. Jak zyskuje sympatię oraz szacunek służby. Kolejny tom obfituje również w intrygi oraz zdrady. Przyjazd Pauli żony wuja burzy spokój panujący w Makowie. Na kartkach powieści obserwujemy jak Nina zmienia się i dorasta. Nie boi się wyrazić swoich poglądów politycznych jak i uczuć. Jej porywczość i dociekliwość przysparza sporo kłopotów ale i powoduje, iż odkrywa więcej niż by chciała. Odkryte tajemnice, które musi zachować dla siebie uczą jaką bronią potrafi być informacja. Z czasem Nina poznaje Wielenina rosyjskiego oficera, któremu wpadła w oko. I być może i ona poczuje coś nowo poznanego mężczyźnie zwłaszcza, że czuje się rozdarta pomiędzy uczuciem do wuja, a fascynacją Wieleninem. Przyznaje, że czekam z niecierpliwością na trzeci tom.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
07-12-2022 o godz 18:46 przez: kasiat_24
Dziś recenzja drugiej części serii "Kochankowie Burzy". Nina będąc na dworze w Makowie, świetnie odnajduje się w pałacowej codzienności, gdzie w zakamarkach domostwa kryją się tajemnice i intrygi. Kiedy otrzymuje propozycję swatanego małżeństwa, sprzeciwia się temu z całą mocą, a stawiając wszystko na jedną kartę, wyznaje miłość Aleksowi. Pojawia się również przystojny rosyjski oficer, któremu Nina skradła serce, a na którego zaloty dziewczyna nie pozostaje obojętna. Jakie podejmie decyzje? I czy będą one słuszne? "Bo w tym cały jest ambaras, żeby dwoje chciało naraz". Czytając tę powieść, mogę śmiało stwierdzić, że autorka coraz bardziej się rozkręca, bo podobała mi się bardziej niż poprzednia część i z niecierpliwością czekam na kolejny tom. Świetne klimaty dworskie, miłość, wystawne bale oraz gierki podkręcają fabułę i wciągają czytelnika. Wszystko to dzieje się w przededniu powstania styczniowego, którego tło jest doskonałą kanwą do osadzenia toczących się wydarzeń. Lubię powieści osadzone w tym czasie, gdyż codzienne życie arystokracji jest bardzo ciekawe a ściany dworskich komnat mogłyby wiele opowiedzieć. Książkę czyta się bardzo płynnie i z dużym zaciekawieniem a zakończenie wyostrza apetyt na ciąg dalszy, który mam nadzieję nastąpi już niedługo.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
29-11-2022 o godz 12:43 przez: Poczytaj ze mną
Po przeczytaniu pierwszej części tej serii zakochałam się w niej. Zauroczyła mnie historia tak młodej, delikatnej, a zarazem pewnej swojego zdania pięknej Niny. Jej przygody dorastania i wchodzenia w wiek dojrzałości oraz stan naszego kraju w latach tak nam przeszłych. Nina zakochuje się w swoim wuju, który daje jej schronienie w swoim pięknym i bardzo wystawnym Dworze w Makowie. Poznamy jej dalsze losy, zobaczymy, jak próbuje się tam zadomowić, poznaje nowych ludzi i żonę Wuja, która jest bardzo ciekawą i introwersyjną osobą. Śliczna Nina szybko odkryje pełno sekretów tego pięknego Dworu. Pozna rosyjskiego oficera, bardzo przystojnego i kulturalnego młodego człowieka, który z chęcią oddałby jej swoje serce. Ale czy ma u niej szanse? Ten tom ma wiele intryg. Będzie o miłości i zdradzie, ktoś straci życie, bo ktoś dla swych uciech potrafi posunąć się do wszystkiego. Poznamy również uroki wielkich balów, bo autorka przypomni nam mało znany nam świat z tak dawnych lat. Opiszę w bardzo obrazowy sposób panujące wtedy nastroje, klimaty, gdzie honor był bardzo cenny i każdy miał w sobie wyrobioną wielką kulturę. Takie czasy to już tylko w książkach lub filmach... Cała seria jest bardzo dobra i bardzo Wam ją polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
07-12-2022 o godz 18:02 przez: czytac.lubie
"Na dworze w Makowie" to drugi tom serii. Z wielką przyjemnością czytałam historię niespełna 17-letniej Niny, przebywającej u wuja w Makowie. Autorka przenosi czytelnika do XIX wieku, do czasów walki o wolność, do niespokojnych lat dla Polaków, prześladowanych pod zaborem Rosji. Poznacie nastroje panujące wśród ziemiaństwa, ich niepewność, dowiecie się o przygotowaniach do walki o niepodległość, o zamieszkach w miastach. Zachęcam do lektury! Przeczytacie o życiu we dworze, jego tajemnicach, intrygach - o wydawanych hucznych przyjęciach, o przygotowaniach do świąt, o życiu służby. Podobają mi się wszelkie opisy - przyrody, dnia codziennego we dworze oraz sytuacji politycznej. Jestem pod wrażeniem twórczości autorki, gorąco polecam! Ta seria to gwarancja przyjemnie spędzonego czasu. Teraz czekam na kolejny tom!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego