Mur duchów (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Oferta empik.com : 31,77 zł

31,77 zł 36,90 zł (-13%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Moss Sarah Książki | okładka miękka
31,77 zł
asb nad tabami
Moss Sarah Książki | okładka twarda
31,43 zł
asb nad tabami
Hall Sarah Książki | okładka miękka
26,92 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

"Niesamowita opowieść... Jednocześnie niepokoi i porusza".
"The Times"

Ojciec Silvie jest kierowcą autobusu, ale jego prawdziwa pasja to historia Wielkiej Brytanii. W trakcie letniego urlopu zabiera żonę i nastoletnią Silvie na obóz antropologiczny, którego uczestnicy odtwarzają życie w epoce żelaza wraz ze wszystkimi niedogodnościami. Obóz ma charakter naukowy, jednak zaciętość i bezkompromisowy charakter ojca Silvie sprawiają, że przeradza się on w spektakl dominacji mężczyzny nad rodziną. Pasja staje się obsesją, która prowadzi do ślepej wiary w konieczność praktykowania dawnych rytuałów, nawet za cenę ludzkiego życia.

Sarah Moss powraca do tematu rodzicielstwa, odkrywając jego mroczną stronę oraz wciąż niesłabnącą siłę patriarchatu. Bezradność ofiar miesza się z ich niewypowiedzianym pragnieniem buntu. A pytanie o sprawiedliwość rozbrzmiewa na równi z uznaniem dla literackiego talentu Moss.

"Ta wyprawa do prehistorii pokazuje, jak bardzo wiedza zapisana jest w naszych ciałach. Oraz władza. Władza ojca i ciało córki to główni bohaterowie tej opowieści o archeologicznym surwiwalu".
Kinga Dunin

"To opowieść o murach, jakie budujemy wokół siebie, bojąc się wszelkiej inności. Sarah Moss posiada umiejętność opowiadania o wielkich sprawach przez pryzmat pozornie zwykłych zdarzeń, zwyczajnych ludzi i codziennych problemów".
Anna Dziewit-Meller

 
Powyższy opis pochodzi od wydawcy.
Tytuł: Mur duchów
Autor: Moss Sarah
Tłumaczenie: Surniak Paulina
Wydawnictwo: Wydawnictwo Poznańskie
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 160
Numer wydania: I
Data premiery: 2020-07-29
Forma: książka
Indeks: 35103073
średnia 4,1
5
25
4
5
3
6
2
2
1
3
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
24 recenzje
5/5
10-08-2020 o godz 15:11 przez: Anonim
Wyobraź sobie, że odgradza Cię mur duchów przeszłości i przyszłości. Zrzucasz z ramion wszystko, co nowoczesne. Jednym oddechem przenosisz się do epoki żelaza, tu masz inną rolę. Za murem tworzysz idealną rodzinę, słyszysz szepty duchów, że to co robisz, to tylko zabawa, ale im dłużej w tym tkwisz, grasz i tańczysz jak oni. Zaczynasz zatracać się między rzeczywistością a wyobraźnią. Idealna rodzina rozsypuje się na kawałki, każda skaza wbija się w ciebie niczym drzazga. Bo skazą jesteś Ty. „Mur duchów” Sarah Moss to rodzaj tej literatury, która zostaje w pamięci. Oszczędna słowach, zaskakująca w swojej nietuzinkowej formie. To literatura piękna, która mnie poruszyła i skłoniła do refleksji. Wielkie ukłony dla przekładu Pauliny Surniak. Domyślam się, jak trudno było ująć wyjątkową narrację, na którą pozwoliła sobie autorka. Co jest wyjątkowego w tej formie? Dialogi wplątane są w treść, bez szczególnego rozdzielenia. Tu historia opowiadana jest z perspektywy dziewczyny Silvie, już prawie dorosłej, ale wciąż uzależniającej od rodziców. Tato na co dzień kierowca autobusu, po godzinach wielki fan historii i epoki żelaza. To miał być wyjazd, podczas którego niczym w podróży w wehikule czasu mieli przenieść się tam, wiele lat wstecz i ponownie stworzyć rodzinę. Porzucili nowoczesność, zatracając się w kronikach, które opisywały, jak wówczas się żyło. To miał być zwykły wyjazd, ale skazą w idealnej rodzinie była ona, Silvie. Początkowo to była zabawa, z biegiem czasu stała się codziennością. Jaka jest granica między tymi światami? Nie sądziłam, że tak oszczędna w słowach książka może poruszyć od środka. Co raz częściej Wydawnictwo Poznańskie zaskakuje mnie literaturą piękną. To w jaki sposób autorka ujęła miłość ojca do córki, którą zaczynała wyniszczać władza, jest po prostu nietuzinkowe. Historia porusza też rolę kobiety w rodzinie. Bałam się tego, co będzie dalej. Ile warta jest rodzina, a ile pasja? Dlaczego zdanie mężczyzn liczy się bardziej? Czy władza naprawdę niszczy miłość? Dotknęło mnie to, jak Sarah Moss opisuje schemat rodziny, którą zna każdy z nas. Lepiej jest milczeć o sprawach trudnych niż się buntować. „Nie złość, ojca”, „nie prowokuj go”, „szanuj ojca i zrób to, o co cię prosi” – jak często słyszą to dzieci? Ile spraw możemy przemilczeć, ile granic jesteśmy w stanie przesunąć, aby okazać należyty szacunek rodzicom? Kiedy zaczyna się przemoc, a kiedy to wciąż miłość i „robię to dla twojego dobra”? Z całego serca polecam Wam historię Silvie. Zatrzymajcie się na chwilę w świecie, który wykreowała Sarah Moss. Dziękuję Wydawnictwu Poznańskiemu za możliwość przeczytania książki. Jak spodobała Ci się recenzja, zapraszam na www.zkotemczytane.wordpress.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
29-08-2020 o godz 18:19 przez: verylittlebooknerd
Po literaturę piękną sięgam rzadko, podejrzewam, że tytuły z tego gatunku mogłabym zliczyć na palcach jednej ręki. Mimo to opis tej książki bardzo mnie zaintrygował, dlatego postanowiłam, że wyjdę ze swojej strefy komfortu. I powiem wam, że nie żałuję. Książka nie obfituje w bogatą akcję, bo to nie ten typ literatury, ale za to brutalnie przekazuje czytelnikowi niepokojące fakty z życia matki i córki, które żyją w strachu przed despotycznym ojcem. Fabuła jest naprawdę ciekawa i skłaniająca do myślenia. Bardzo spodobał mi się pomysł na wprowadzenie wątków antropologicznych. Rodzina Silvie, profesor Slade i trójka jego studentów musiała żyć tak, jak starożytni Brytowie – jeść tylko upolowaną zwierzynę i zerwane w lesie rośliny, mieszkać i ubierać się tak jak oni oraz nie korzystać z żadnych współczesnych wygód. Tym, co najbardziej uderzyło mnie podczas czytania, był fakt, z jakim spokojem Silvie i jej mama reagowały na brutalność ojca. Jego zachowania czy podłe słowa, jakie kierował do żony i córki, opisane były tu tak, jakby to nie było nic wielkiego. Obie kobiety już dawno nauczyły się, jak powinny się zachowywać, by nie wzbudzić gniewu ojca i biernie czekały na jego kolejny cios – fizyczny bądź psychiczny. Wstrząsnęło mną to, jak można tak bardzo przyzwyczaić się do takiego zachowania, akceptować je i nie stawiać oprawcy praktycznie żadnego oporu. „Mur Duchów” to cieniutka książka, ma nieco ponad sto pięćdziesiąt stron, ale nie czytało mi się jej łatwo. I to nie tylko przez poruszaną przez autorkę tematykę. Chociaż powieść napisana jest ciekawym językiem, a tłumaczka (Paulina Surniak) zdecydowanie podołała wyzwaniu, jakim było przetłumaczenie tak trudnej książki, to odrobinę problemu sprawiały mi… dialogi. Autorka zastosowała tu ciekawy zabieg, wypowiedzi bohaterów nie są bowiem rozpoczynane od myślnika, nie są nawet przenoszone do nowych linii. Wszystko zapisane jest jako ciągły tekst, a dialogi mieszają się z opisami czy myślami bohaterów, przez co czasem gubiłam się, co zostało wypowiedziane, a co nie. Nie uznaję tego jednak za wadę, jedynie za ciekawy zabieg, nadający tej książce jeszcze bardziej oryginalny klimat i pozwalający jeszcze lepiej wczuć się w sytuację Silvie. Moja ocena nie jest zbyt wysoka tylko dlatego, że nie jest to gatunek, po który zazwyczaj sięgam, przez co podczas czytania nie poczułam „tego czegoś” i nie znalazłam w tej powieści rzeczy, które w książkach najbardziej lubię. Nie jest to wada – już sięgając po „Mur Duchów” wiedziałam, że to będzie po prostu coś innego. Coś, co może nie trafić stuprocentowo w mój czytelniczy gust, ale co mimo wszystko mogę uznać za wartościowe. I tak właśnie było.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
03-08-2020 o godz 12:29 przez: prosto_o_ksiazkach
Łatwo. Łatwo dawać rady, oceniać, niedowierzać, pukać się w głowę. Łatwo tłumaczyć ofierze przemocy domowej, że "musi z tym coś zrobić", "że to nie jest normalne", że musi wstać, powiedzieć "nie" i wyjść. Tylko skoro to takie łatwe, to czemu wiele kobiet nadal tkwi w przemocowym związku? Czemu stosowanie przemocy wobec kobiet i dzieci trwa w tak liberalnym, wolnościowym i świadomym XXI wieku?! Sarah Moss w swojej najnowszej książce postanowiła zawalczyć o jedną z takich dusz. O młodą dziewczynę Silvię, która wychowuje się w rodzinie, w której patriarchat i przemoc są na porządku dziennym, wydają się naturalne, usprawiedliwione, bo tak było od zawsze, od wieków, od pokoleń, od zarania dziejów... W "Murze duchów" autorka świetnie pokazuje jak ciężko jest ofierze uwolnić się mentalnie i fizycznie od "normalności" w jakiej wzrastała. Naszą bohaterkę zastajemy na naukowym obozie antropologicznym, w którym biorą udział studenci wraz z profesorem, jej matka - postać bierna i uosabiającą kobiety, które trwają przy oprawcy oraz ojciec, regularnie wyładowujący się na żonie i córce. Moss wspaniale pokazuje prawa, jakimi rządzi się ich relacja, początki buntu kiełkujące w umyśle młodej dziewczyny, a jednocześnie jej niezdecydowanie i strach. Podobało mi się spiętrzenie emocji i kulminacyjny moment powieści - rekonstrukcja pradawnego rytuału pod symbolicznym murem duchów, w której udział biorą mężczyźni z obozu, choć przyznaję - wolałabym mocniejsze, bardziej stanowcze rozwiązanie. Cieszy rola kobiet, które wyciągają pomocną dłoń, które nie boją się, są silniejsze i wiedzą, że to na nich spoczywa odpowiedzialność za podjęcie działań. Bo ofiara nie ma w sobie tej siły, nie widzi tego, co dla postronnego obserwatora jest oczywiste. Mentalność i punkt widzenia ofiary sprawiają często, że dołącza ona do tytułowego muru duchów, który jest jednocześnie przypomnieniem i przestrogą. Mocna, mroczna, gęsta, zapadająca w pamięć, poruszająca. Momentami przypominająca mi "Prawdziwe życie", innym razem "Legendę o samobójstwie" i choć "Mur duchów" jest zupełnie inny niż "Między falami", to szczerze polecam. A, i ostrzegam, ojciec Silvie budzi w czytelniku najgorsze uczucia...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
23-07-2020 o godz 19:23 przez: Lukrecja84
Witajcie Kochani 💚 Czy uważacie, że tylko mężczyźni mają rację, a kobiety nadają się tylko do garów? Dzisiaj przychodzę z przedpremierową recenzją książki #MurDuchów #SarahMoss . Za egzemplarz książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Poznańskiemu . 🥰💚😘 Kim jest autorka? Sarah Moss urodziła się w Glasgow. Jest autorką siedmiu powieści. W swojej twórczości często porusza temat rodzicielstwa, płci i podziału obowiązków. Tak też jest w tej książce. Autorka pokazuje nam brutalne zachowanie jednego z bohaterów. Strach pomyśleć, że w XXI wieku część mężczyzn uważa, że kobiety nadają się tylko do garów, sprzątania i wychowywania dzieci. Oni mówią, że kobiety nie mają prawa głosu, plus za każde odstępstwo następuje bicie...i to tak, żeby nie było widać siniaków. To jest straszne😱😱😱 W tej historii mamy podobnie. Ojciec głównej boharerki Silvi uważa, że jego żona i córka nie mają prawa głosu i wszystko co on powie jest święte... Niestety nasza bohaterka obrywa od ojca za brak posłuszeństwa. Matka zamiast bronić córkę staje po stronie sadysty.. Tak nie robi dobra mama a zastraszana kobieta... Głównym tematem książki jest obóz archeologiczny, na który wybrało się 7 osób. Silvie z rodzicami, profesor oraz 3 studentów: Molly, Dan i Pete. Postanowili oni żyć jak mieszkańcy Nortumbrii z epoki żelaza. Czy im się udało? Musicie przeczytać sami. Powiem tak żywili się tym co zerwali i upolowali... Czy ktoś pomoże biednej Silvie i jej mamie? Jak potoczą się ich dalsze losy z tyranem? Książka swoją premierę będzie miała 29.07.2020r. Gorąco zachęcam do jej przeczytania. Dla mnie 9/10 ❤ Chętnie przeczytam poprzednie książki tej autorki 💚 "Mur duchów" dzisiaj dostałam i dzisiaj przeczytałam. Czasem fajnie jest oderwać się od ulubionego gatunku. Książka jest ciekawa. Zachęca do myślenia. Lubię takie powieści. Moim zdaniem nie powinno być przyzwolenia na bicie kobiet i dzieci. Mężczyzna, który w ten sposób odreagowuje stres nie jest mężczyzną a zwykłym robakiem. #bookstagrammer #bookstagram #bookstagramyrazem #bookworms #bookish #readingissexy #recommend #polecamksiążkę #bookislove #ilovebook
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-08-2020 o godz 13:09 przez: czerwonakaja
"Cisza. Może przestał oddychać, pomyślałam, może to już koniec..."⁣ ⁣ Silvie od dzieciństwa żyje jak w surwiwalu, nie ma znaczenia, czy to codzienność, czy wakacje. Tego lata całą rodziną biorą udział w obozie antropologicznym razem ze studentami, którzy pod opieką profesora Slade'a w ramach zajęć z "archeologii eksperymentalnej" chcą posmakować życia z epoki żelaza.⁣ Sami muszą zdobyć pożywienie, za toaletę służy wykopywana łopatką na bieżąco dziura w lesie, odzież to drapiące tuniki. Kąpiel w rzece, albo długo nie... Brzmi ciekawie? Może na tydzień 🤔⁣ Silvie doskonale zna ten okres historii, bo jest to hobby jej ojca, ale czy tak naprawdę podziela jego pasję, czy nie ma wyboru?⁣ Pojawiają się myśl by "wyjechać z domu, uciec i nie wracać". Być z dala od obsesji i pasa.⁣ Nawet z dala od matki, która nie stanie w obronie. Pod wpływem spotkanych studentów pojawiły się u niej zachowania, którymi nieśmiało okazuje bunt przeciwko ojcu, mimo tego, że wie, jaka będzie jego reakcja. Jest jej katem, a matka, która stała się bezwolną ofiarą pozwala na to, by obie dzieliły ten zły los.⁣ Obie wiedzą, że tak naprawdę nie musi być powodu by je uderzył, obie w dziwny sposób tłumaczą jego zachowanie, albo zmęczeniem, albo o zgrozo miłością...⁣ ⁣ Kiedy musi przyjść taki moment, by w świadomości ofiary zakiełkowała myśl, że jest się tylko kimś, kogo można bezkarnie krzywdzić? Kiedy powiedzą dość? A może nigdy się na to nie zdobędą?⁣ ⁣ Niestety na świecie nawet w krajach cywilizowanych spotkać można mężczyzn, którzy rolę głowy rodziny uważają jako dominację mężczyzny nad kobietą sprowadzając ją do roli zwierzęcia domowego bez praw, a jedynie z całą listą obowiązków. Bez prawa głosu, bez możliwości samo decydowania. Służąca, "klacz rozpłodowa", worek treningowy.⁣ ⁣ Ta wycieczka do prehistorii Wielkiej Brytanii kłuje Nas między wierszami i krzyczy N I E !!!⁣ Autorka tak napisała tę książkę, że tylko pozornie wydaje się być spokojna, a mimo tego spokoju w uszach wybrzmiewa nam niemy krzyk sprzeciwu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
18-11-2021 o godz 20:46 przez: lubietoczytamto
Na książkę Sarah Moss trafiłam przez przypadek. Zobaczyłam ją na bibliotecznej półce poświęconej nowościom. Historia opowiada o obozie antropologicznym, na który wybierają się studenci wraz ze swoim opiekunem oraz jego przyjacielem, który w ramach urlopu zabiera ze sobą żonę i córkę- Silvie. Wszyscy uczestnicy obozu mają na celu odtworzenie życia w epoce żelaza. Muszą znaleźć w lesie pożywienie, przyrządzić je, myć się w rzece, spać na ziemi. Nie posiadają toalety, sztućców, ubrań. Studenci traktują obóz jako przygodę, zabawę, dlatego też posiadają w swoich namiotach ukryte rzeczy codziennego użytku, a także chodzą do pobliskiej wsi na zakupy. Główna bohaterka nie może ułatwić sobie swojej życia, ponieważ stale obserwuje ją ojciec, który uważa się za głowę rodziny, która ma prawo decydować o wszystkim i o wszystkich. Za każde przeciwstawienie się ojcu Silvie otrzymuje kary cielesne. Nie może prowadzić życia towarzyskiego, posiadać odzieży odkrywającej dekolt bądź nogi, spóźnić się chociaż o sekundę z wykonaniem danej czynności. Obsesja ojca dotycząca patriarchatu doprowadza do sytuacji, w której Silvie może stracić życie... Autorka poruszyła bardzo ważny temat relacji rodzinnych oraz ustawiania życia członków rodziny pod własne parytety. Porównuje spokojne życie beztroskich studentów z losami Silve, która nie może niczego nowego doświadczyć. Możemy wyobrazić sobie jej udrękę, strach, a także pragnienie sielskiego życia. Takie normalnego, któremu nie towarzyszy codzienna obawa o nieposłuszeństwo i związane z tym przykre konsekwencje. Jedynym minusem książki jest styl Autorki, który nie przypadł mi do gustu. Brak wydzielenia rozdziałów oraz dialogów (wszystko napisane jest jednym ciągiem) powoduje, że czytanie nie sprawia przyjemności. Wiele razy musiałam wracać do fragmentu tekstu, by zrozumieć, który z bohaterów wypowiada daną kwestię.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
13-08-2020 o godz 21:16 przez: Coolturka
Rzadko sięgam po literaturę piękną, która potrafi poruszyć najczulsze struny naszej duszy, często powoduje swego rodzaju dyskomfort, gniecie i uwiera. Takie właśnie jest jej zadanie - wywołać emocje. Niekoniecznie tęsknię za tego typu uczuciami a w książkach szukam przede wszystkim rozrywki. Ojciec, kochający historię swego kraju, wraz z rodziną bierze udział w eksperymencie archeologicznym, który ma na celu posmakowanie życia w epoce żelaza. Tak dalece daje się omamić tej wizji, iż o mały włos nie doprowadza do strasznej tragedii. Mężczyzna, który w domowym zaciszu jest psychicznym tyranem i zbyt często zdarza mu się podnieść rękę na najbliższych, w warunkach eksperymentalnych z epoki silnego patriarchatu, odpala się jak pochodnia, gdy dochodzi do próby odtworzenia rytuału pozbawienia życia. Posłuszna i bezwolna matka, godząca się na wszystko i cicha bohaterka tego dramatu, główna narratorka - córka, która doskonale wie, że "nie należy drażnić lwa" choć w głębi duszy narasta w niej bunt przeciw zastanej rzeczywistości. Historia złożona z pięknych słów która początkowo jest niczym szemrzący cicho strumyk by już za chwilę zmienić się w rwący dziki potok, który niszczy wszystko co napotka na swej drodze. Książka niepozorna, zbudowana na zasadzie ciągłego monologu, pozbawiona dialogów, niesie w sobie ogromny ładunek emocjonalny. Wydarzenia mają miejsce rok po zburzeniu muru berlińskiego i mnóstwo tu nawiązań do różnego typu murów. Ten tytułowy jest pewnym symbolem: zamknięcia, uwięzienia, odcięcia. W murze, którym ogrodzona jest rodzina pojawia się pękniecie, szczelina która wpuszcza światło nadziei. Nie jest to opowieść dla każdego i pewnie niewiele osób będzie w stanie ją docenić, ja sama mam z tym duży problem, odczuwam smutek i nostalgię a zazwyczaj książki są moją ucieczką od takich właśnie emocji.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
30-08-2020 o godz 15:36 przez: Marta
Silvie to młoda dziewczyna, której ojciec postanawia wraz z rodziną i grupą studentów odtworzyć epokę żelaza, poczuć się jak jej część i zaznać wszystkich jej przeszkód... Eksperyment, przez który na wierzch wypłyną najgorsze scenariusze. * Ciężko zebrać się do opisu tak trudnej, choć jednocześnie tak obfitującej w emocje książki. To niedługa opowieść o pomyśle i realizacji, o chorych ambicjach i zmuszaniu innych do tego, by się temu poddali. Silvie wraz z rodziną i kilkoma obcymi osobami znajduje się nagle w zupełnie innej rzeczywistości. Pod ciągłym, czujnym okiem ojca - tyrana, obok matki, która przyjmuje wszystko z pokorą. Ich codzienne życie przypomina teraz kompletne odcięcie się od cywilizacji. Na pozór dziwna, pełna rozmyślań książka, liczącą sobie tak mało stron. Zastanawiałam się, co autorka może przekazać na tak niewielu stronach? Szybko przekonałam się, że wiele. Ogrom bólu, który nigdzie nie można znaleźć ujścia. Czytając "między wierszami", znaleźć można tutaj każdą rysę, jaka znajduje się na gładkiej powierzchni rodzicielstwa. Pod przykrywką eksperymentu ojca, któremu nikt nie jest w stanie wybić z głowy pewnych postanowień, Sarah Moss pokazuje, jak ogromnie można skrzywdzić najbliższych, zabrać dzieciom piękno najmłodszych lat. Czytając, rodzi się bunt w poszukiwaniu wolności dla młodych osób, które zamiast błądzić i odnajdywać drogę na nowo - rosną w kompletnym oszołomieniu i strachu przed tym, co nastąpi. Krótka, treściwa i mądra opowieść o demonach w ludzkiej skórze, którzy przekazują pokoleniu to, co potrafi być w nich najgorszego. "Mur duchów" to zupełnie odmienna lektura od tych, które czytam na codzień, ale mimo to nie żałuję ani kartki. Po zakończeniu jeszcze długo byłam w stanie odrętwienia. Jest tu niepokojąco, dziwnie i przede wszystkim melancholijnie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
1/5
02-01-2021 o godz 14:11 przez: zaczytana_izabela
W książce "Mur duchów" przedstawiona jest historia rodziny, w której ojciec tyran postanowił zabrać swoją żonę oraz córkę Silvie na obóz antropologiczne, podczas którego będą żyli jak ludzie z czasów epoki żelaza. Spotkają tam również grupę studentów profesora organizujacego ten biwak. Ojciec na co dzień pracuje jako kierowca autobusu jednak jego największe hobby to historia Wielkiej Brytanii, więc te wakacje są dla niego bardzo ważne. Pasja mężczyzny przeobraża się w pewnego rodzaju obsesję co negatywnie wpływa na Sylvie i jej matkę. Obie kobiety prezentują dwie odmienne postawy. Sylvie to nastolatka, która potrzebuje wolności, chce się zbuntować i postawić ojcu jednak nigdy tego nie robi natomiast żona już się poddała i posłusznie wykonuje polecenia męża. Przyznam, że pogardliwy stosunek córki względem matki bardzo mnie irytuje. Na szczęście w tej krótkiej książce autorka nie zrezygnowała ze swojego charakterystycznego stylu, gdzie niewiele jest dialogów, akcja opisana jest z perspektywy jednego z bohaterów a opisy aktualnych wydarzeń przeplatają się że wspomnieniami oraz jego odczuciami. Książkę czyta się bardzo dobrze, wprost płynie się przez nią. Ważna rolę odegrało tu tłumaczenie autorstwa Pauliny Surniak. Moim zdaniem historia jest dosyć przewidywalna a bohaterowie płytko opisani oraz stereotypowi Niestety autorka niczym mnie nie zaskoczyła a sama historia nie wzbudziła we mnie żadnych emocji. Mój zawód jest tym większy, że przed przeczytaniem książki obejrzałam i przeczytałam kilka przedpremierowych recenzji, które były bardzo pozytywne przez co miałam bardzo duże oczekiwania, chyba zbyt duże. Podsumowując według mnie to najsłabsza książka Sarah Moss. Zdecydowanie bardziej polecam wam poprzednie książki tej autorki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
01-08-2020 o godz 11:44 przez: asia gębicz
Ojciec Silvie na co dzień jest kierowcą autobusu,ale jego pasją jest historia Wielkiej Brytanii.Dlatego w trakcie letniego urlopu zabiera żonę i córkę na obóz archeologiczny,gdzie odtwarzają życie w epoce żelaza ze wszystkimi jego niedogodnościami.Pomimo tego,że atrakcja ma charakter naukowy,ojciec Silvie ściśle przestrzega dawnych reguł,terroryzując swoją postawą wszystkich dookoła.Dzięki ,,widowni" najbardziej jednak cierpi jego rodzina,a zwłaszcza nastolatka,którą ojciec traktuje jak swoją właśność.Dziewczyna buntuje się,a matka biernie patrzy na poczynania swojego męża.Nie reaguje również wtedy,kiedy pasja staje się obsesją i mężczyzna postanawia praktykować dawne rytuały,które kiedyś prowadziły do śmierci. Czy ktoś wreszcie pomoże ukrócić szaleństwo ojca Silvie? ******************************************** Matko,co to była za książka!!! Chciało mi się krzyczeć,płakać i rwać włosy z głowy! Przejmująca,mimo iż nie działo się tutaj nic niezwykłego.Ot,zwykła codzienność w odmiennych warunkach.Ale to,co chciała nam pokazać autorka,jest ukryte pomiędzy i wżera się w głowę powoli,za to dobitnie. Mamy ojca-tyrana,matkę-kukłę,córkę-buntowniczkę i Moly-uczestniczkę obozu,która nie godzi się na taki model rodziny. Bo rodzic nie jest właścicielem swojego dziecka,a mężczyzna pępkiem,wokół którego kręci się cały świat.Ta męska,szowinistyczna dominacja,miejmy nadzieję,że dzięki naszym córkom,powoli będzie zanikać.Bo to one otwarcie buntują się na tą niesprawiedliwość i na bierność i ślepe posłuszeństwo swoich matek.I autorka to widzi. I ja to widzę. I trzymam kciuki,by kobiety parły do przodu i stały na równi z mężczyznami. By ten mur duchów,który nas dzieli,runął na zawsze.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
28-07-2020 o godz 00:00 przez: ola wolska
Kochani, czy mieliście kiedyś poczucie, że lektura, którą czytaliście była trudna/ciężka? Czy jakaś książka sprawiła, że z niepokoju nie mogliście spać? Uwierzcie mi, są historie tak mocno duszne i przytłaczające, że po lekturze człowiek ma jedynie ochotę na patrzenie w sufit. • Silvie, a właściwie Sulevia, to młoda dziewczyna, która spędza wakacje na obozie antropologicznych, a towarzyszą jej rodzice oraz grupa studentów. Brzmi dobrze? Jest dokładnie odwrotnie - źle, bardzo źle! Ojciec Silvie, Bill, to kierowca autobusu i antropolog-amator, którego pasją jest historia Wysp Brytyjskich. Jednak Bill nie jest pozytywnie zakręconym wariatem - jego obsesja niejednokrotnie przeradza się w agresję, którą wyładowuje na żonie i córce, a jako jedyny żywiciel rodziny ma nad nią pełną kontrolę i w najbardziej ohydny sposób zaznacza swoją dominację. • Ta książka boli. Tak. „Mur duchów” Sarah Moss to przerażająca historia o bezradności, strachu, pragnieniu wolności. Sposób, w jaki została napisana jest szczególny - przemyślenia głównej bohaterki mieszają się z jej narracją, a wszystkie dialogi pozostają ukryte w tekście, są (jakby) niezauważalne. Tak jak niezauważalne jest bezgłośne wołanie o pomoc Silvie. Sarah Moss od dawna należy do moich ulubionych Autorek. Jednak ta proza jest inna. Obdarta z uczuć i miłości, pełna niepokoju i mroku, który potrafi przysłonić otoczenie nawet w najjaśniejszy dzień. • Czy książka o tak małej liczbie stron może wywołać takie emocje? Jeśli jej autorką jest S. Moss - zdecydowanie tak! Tutaj każde słowo jest głęboko przemyślane i niesie ze sobą głębsze przesłanie! Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
06-11-2020 o godz 23:20 przez: aannaa_czyta
Kiedy już chyba wszyscy zapoznali się z twórczością Sarah Moss przyszła kolej na mnie. Niejednokrotnie czytałam opinie, że jej książki pozostają w pamięci na długo, że fascynują i wzbudzają podziw. Jednak okazję, aby się o tym przekonać miałam dopiero teraz… Silvie wraz z matką i ojcem spędzają wakacje jak ludzie z epoki żelaza. Razem z profesorem – przyjacielem ojca i paroma studentami biorą udział w obozie antropologicznym. Chcą przekonać się jak żyli ludzie przed kilkoma tysiącami lat. Choć całe to przedsięwzięcie  wydaje się być bardzo fascynujące, niepokojące jest zachowanie ojca nastolatki - wobec najbliższych stosuje przemoc – zarówno fizyczną jak i psychiczną… Ta objętościowo niewielka książka przepełniona jest niepokojącymi symbolami. Ukazany temat rodzicielstwa, a właściwie jego mroczna strona i siła patriarchatu potęgują wzburzenie i zasmucenie podczas lektury. Krótkie zdania w bardzo dobitny sposób przekazują tak wiele.  „Mur duchów” opowiada z jednej strony o usidleniu i zniewoleniu, a z drugiej o bezsilności, bezradności i akceptacji ofiary. Życie Silvie bardzo kontrastuje ze światem studentów, z którym spędza czas podczas wakacji.  Nie sprzeciwia się ojcu i ciągle wykonuje jego polecenia obawiając się kary. Napięcie jakie odczuwa bohaterka udziela się czytelnikowi, a sam moment kulminacyjny powieści - przeraża i wywołuje niepokój.   Autorka na kartach powieści próbuje ukazać całe zło, które siedzi w drugim człowieku, a refleksja przychodzi na samym końcu…
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
28-08-2020 o godz 13:00 przez: Anonim
Mur duchów to poruszająca powieść obyczajowa, której autorką jest angielska pisarka – Sarah Moss. Nastolatka Silvie w trakcie letnich wakacji wyjeżdża wraz z rodzicami na obóz antropologiczny, którego uczestnicy odtwarzają życie w epoce żelaza. Ojciec dziewczyny jest zafascynowany historią Wielkiej Brytanii i traktuje obóz bardzo poważnie. Jego pasja z czasem przeradza się wręcz w obsesję, pobudzaną dodatkowo wybuchowym charakterem i wiarą w dominującą rolę mężczyzny. Autorka na niewielkiej ilości stron zdołała zawrzeć uniwersalną historię o przemocy w rodzinie, niemej akceptacji owej przemocy, a także nastoletnim buncie. Ze względu na specyficzny styl zastosowany przez Moss, czytelnik może skupić się na uczuciach i przemyśleniach głównej bohaterki. Czujemy jej bezradność, lęk oraz chęć przeciwstawienia się zapędom ojca. To swoiste studium psychologiczne z bardzo wiernie oddanymi emocjami. Choć całość jest sprawnie skonstruowana, powieść przy zakończeniu pozostawiła mnie z lekkim uczuciem niedosytu. Fabuła budowana jest bardzo rozmyślnie, powoli, pozwalając czytelnikowi zapoznać się z sytuacją Silvie, jej matki oraz relacjami z ojcem. Poznajemy innych uczestników obozu. Koordynującego wszystkie poczynani profesora Slade’a, a także grupę beztroskich studentów na czele z Molly, która szybko znajduje wspólny język z główną bohaterką. Portrety psychologiczne wszystkich bohaterów są wiarygodne i dobrze przedstawione.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-08-2020 o godz 12:39 przez: Joanna
Jak bardzo można skrzywdzić swoich bliskich, kiedy wizja odtworzenia pradawnych rytuałów przysłania wszystko inne? _ Ojciec Silvie jest głęboko zainteresowany historią Wielkiej Brytanii, do tego stopnia, że postanawia na własnej skórze przekonać się jak żyło się w danych czasach. Wspólnie z rodziną uczestniczą w obozie antropologicznym, gdzie nie ma miejsca na ułatwienia, a zadaniem ojca jest pokazać jak naprawdę wyglądało życie naszych przodków. Z ogromną ciekawością, ale i przerażeniem przerzucamy kolejne strony tej książki, a niepokój wzrasta z każdym kolejnym zdaniem. Mężczyzna budzi w nas odrazę, a sposób w jaki traktuje swoich bliskich jest niedopuszczalny. Ciężko się pozbierać po tej historii, tak samo jak ciężko oddać w słowach jak głęboko ta książka uderza w człowieka. Niby cienka powieść, ale tak ważna, że według mnie powinna znaleźć się w rękach każdego czytelnika. Styl autorki jest unikatowy, a klimat książki niezaprzeczalnie wyróżnia ją na tle innych powieści. Ja sama z obawą sięgałam po ten tytuł, nie wiedziałam czy wpasuje się w mój gust. Jednak o tej książce trudno napisać inaczej.. Jest to powieść ważna, porusza w czytelniku cały wachlarz emocji, a napięcie stopniowo budowane, prowadzi nas do finału, przy którym ma się ochotę krzyczeć. Naprawdę mocno was zachęcam do lektury tej szczególnej książki. Mam nadzieję, że i was zaskoczy tylko w te dobrą stronę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
17-09-2020 o godz 18:10 przez: Jelenka
O twórczości Moss słyszałam i czytałam wiele dobrego. Że niebanalna, że pozostaje w pamięci, że fascynująca. I choć obiecywałam sobie od dawna, że sięgnę po jej książki, to okazję by przekonać się o literackim kunszcie autorki miałam dopiero teraz. To było niesamowite spotkanie. Silvie wraz z matką i ojcem, którego pasją jest historia Wielkiej Brytanii, wyjeżdżają na obóz będący jednocześnie eksperymentem archeologicznym. Pod wodzą profesora razem z grupą studentów poznają życie ludzi sprzed kilku tysięcy lat odtwarzając ich codzienność. Życie na łonie natury, mimo przestrzeni okazuje się jednak być bardzo klaustrofobiczne, pełne ograniczeń i kontroli. Choć grupie przewodzi profesor to ojciec Sylvie upaja się władzą, a pasja zamienia się obsesyjne pragnienie dominacji. "Mur duchów" mnie zahipnotyzował. Choć potrzebowałam chwili by przyzwyczaić się do specyficznej formy narracji to uznaję ją za atut tej powieści, coś co nadało jej klimatu i swego rodzaju niepokoju. Prócz tego Moss w przejmujący sposób ukazuje przemoc domową i rodzicielstwo w wydaniu, które przeraża każdego. Utrwalany latami patriarchat, popierany argumentem, że w przeszłości świetnie się sprawdzał staje się narzędziem ucisku i furtką do ranienia bezbronnych. Autorka w bardzo zręczny sposób uzmysławia jak niewiele trzeba by przeszłość stała się teraźniejszością.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
17-08-2020 o godz 12:27 przez: czytanienaplatanie
Marzą mi się wakacje w warunkach jak przed tysiącami lat, bo kto nie chciałby tego doświadczyć, przeżyć przygody życia? Powrót do natury, jedzenie tego co się zbierze, lub upoluje, poznawanie dawnych tradycji - to wszystko brzmi cudownie. Na takim właśnie eksperymencie archeologicznym poznajemy Silvie, naszą nastoletnią narratorkę, oraz jej rodziców. Jednak ten idylliczny obrazek, z letnim klimatem sielskich łąk, wrzosowisk i lasów zaczyna razić, przemoc niszczy go stopniowo niczym trucizna wnikająca w ciało. Autorka wprowadza czytelnika w rodzinny dramat, którego tym razem nie kryją cztery ściany domu. Który zostaje wystawiony na widok publiczny, a jego świadkami (czy tylko?) okażą się uczestniczący w eksperymencie profesor i studenci. Gdy „Mur duchów” trafił w moje ręce zdziwiła mnie jego objętość. Teraz wiem, że te raptem 150 stron, wystarcza w zupełności, by wydobyć z czytelnika najgłębsze emocje i zostawić go z krwawiącym sercem. Bo nie sposób zapomnieć niemego krzyku ofiar przemocy. Ofiar tak zaszczutych, żyjących w ciągłym strachu przed oprawcą, kryjących i usprawiedliwiających jego brutalność. "Jak ktoś się kimś przejmuje na tyle, by go skrzywdzić, to znaczy, że go kocha." To opowieść, która porusza do głębi i uderza w najczulsze struny.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
02-09-2020 o godz 23:05 przez: Kasia
Dziś coś cięższego kalibru, czyli poruszająca książka "Mur duchów". Autorka, Sarah Moss, w tej krótkiej, aczkolwiek mega treściwej historii, zawarła naprawdę wiele przytłaczających, skłaniających do refleksji elementów. Książka opowiada o Silvie - młodej dziewczynie, która wraz z rodzicami wybiera się na obóz antropologiczny. Tam uczestnicy biorą udział w pewnego rodzaju eksperymencie - żyją jak w epoce żelaza. Ojciec Silvie jest wielkim miłośnikiem historii Wielkiej Brytanii, więc całą sprawę traktuje mega poważnie. Pasja mężczyzny przeobraża się w pewnego rodzaju obsesję, co negatywnie przekłada się na dziewczynkę i jej matkę. Odcięci od cywilizacji członkowie obozu doświadczają rzeczy, które nigdy nie powinny się wydarzyć. Książka jest bardzo trudna i wywołuje mnóstwo emocji. Traktuje o przemocy w rodzinie, o bólu, nastoletnim buncie i wszechogarniającym strachu. Styl autorki jest dość specyficzny, ale cała historia jest spójna i dobrze skonstruowana. Bohaterowie są świetnie wymyśleni, prawdziwi, a ich emocje są mega inteligentnie opisane. Książka jest bardzo mądra, wprawia czytelnika w osłupienie i wywołuje niepokój. Tak jak pisałam na początku, jest to lektura trudna, ale warta przeczytania. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
17-08-2020 o godz 07:33 przez: Ewelina Chomicz
"Mur duchów" opowiada historię Sylvie i jej rodziny, którzy zostaja zaproszeni na wycieczkę, podczas której będą starać się żyć jak ludzie epoki żelaza. Natomiast ojciec naszej głównej bohaterki, jest bardzo apodyktycznym bohaterem, który ma obsesję na punkcie historii. Zmusza przez to swoją rodzinę do izolacji, co kończy się tragicznie. Zacznę od stylu autorki, który jest niezwykle piękny a zarazem trudny i wymagający skupienia. Warsztatowo, trzeba być naprawdę na wysokim poziomie, by stworzyć tak złożony styl. Przyznaję, zrobiło to na mnie ogromne wrażenie. Co do fabuły, to wydaje się ona dość prosta, lecz miejscami bardzo ciężka w odbierze, gdyż poruszane są tam takie kwestie jak przemoc domowa. Opisy otaczającej ich tam natury, również zasługują na uznanie. Autorka bardzo realnie wszystko zobrazowała, zachowując jednak ten złowieszczy ton. Podsumowując, mnie ta książka przeraziła, ale zarazem zachwyciła. Na niecałych 160 stronach, autorka tyle zawarła, że ciężko mi cokolwiek o niej powiedzieć. Ja ze swojej strony książkę bardzo, ale to bardzo polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-08-2020 o godz 19:27 przez: kryminalnatalerzu
„Mur duchów” Sarah Moss to trzecia powieść autorki, która została przetłumaczona na język polski. Liczy niewiele ponad 150 stron, czyta się ją pod względem językowym bardzo łatwo i wygodnie. Jednak to o czym opowiada, już takie łatwe nie jest. To obraz dysfunkcyjnej rodziny przedstawiony oczami 17latki. Silvie razem z rodzicami wybrała się na obóz antropologiczny w miejsce osady dawnych starożytnych Brytów. Mają przez kilkanaście dni żyć tak jak oni, z tego co nazbierają i upolują, bez jakichkolwiek wygód. Powoli jednak sytuacja wymyka się spod kontroli, aż do wielkiego, tragicznego finału… Czy przemoc, władza jednego człowieka nad drugim, tyrania ma gdzieś swoje granice? To lektura krótka i oszczędna, jednak mocna i wstrząsająca. Zmusza do myślenia, do zastanowienia się, do analizy ludzkich zachowań. Ja na pewno na tej jednej książce autorki nie przestanę, bo wygląda na to, że Sarah Moss to ważny głos o roli kobiety w XXI wieku, rodziny i podziału ról. To proza oszczędna, ale bardzo spostrzegawcza. Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
29-09-2020 o godz 08:06 przez: Anonim
Opowiadanie, którego narratorem jest nastolatka Silvie, której ojciec choć na co dzień jest kierowcą autobusu, to każdą wolną chwilę poświęca swojej pasji historycznej i zgłębianiu życia plemion Brytyjskich Jak tylko nadarza się okazja uczestniczenia w obozie archeologicznym, gdzie w ramach eksperymentu będą musieli żyć jak ludzie w epoce żelaza zmusza całą rodzinę do uczestniczenia w tym przedsięwzięciu. Mur duchów jest prosty w formie, pełen niepokojącego spokoju i napięcia. W ciszy dochodzi do przemocy i nadużyć. Mur duchów jest też metaforą na nasze ukryte ciemne pragnienia, na kurczowe trzymanie się wyimaginowanych założeń o przeszłości, odrzucenie inności jako czegoś złego. To książka dla osób poszukujących bardziej ambitnej literatury, pełnej symboliki i gdzie akcja płynie spokojnie jak leśny strumyk.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Moss Sarah

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Ostatni trop Bowden Mark
4.6/5
29,39 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Pudło Olszewska Nina
4.4/5
28,67 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Testament Waha Nina
5/5
37,43 zł
49,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego