Dla muzyki Afryki Południowej Abdullah Ibrahim jest kimś o tak fundamentalnym znaczeniu, kim dla polskiego jazzu był Krzysztof Komeda. A może nawet bardziej, bo warto przypomnieć, że jego kompozycja "Manneberg", inspirowana muzyką Marabi, która rozkwitała w townshipach Johannesburga i Kapsztadu, stała się nie tylko wielkim przebojem w RPA, ale także hymnem ruchu przeciwko apartheidowi i nieoficjalnym hymnem RPA. Jej wielkim fanem był sam Nelson Mandela.
Najnowsza płyta pod tytułem "Mukashi (Once upon a time)" to doświadczenie istotności pojedynczego gestu, akordu, każdej pojedynczej nuty, a nawet ciszy. Jest wielkim orędownikiem filozofii Zen, jednym z koncertowych wymogów pianisty jest zapewnienie wyciszonego pokoju do medytacji praktykowanej przed koncertami.
Japońskie słowo "Mukashi" można przetłumaczyć na polski "dawno, dawno temu...". Jest to więc swoiste rozpoczęcie opowieści. A opowieść Abdullaha Ibrahima wypływa z wieloletniej fascynacji japońską kulturą i religią. Jest to bodaj najbardziej medytacyjny album w bogatej dyskografii tego giganta jazzu, którego promotorem był Duke Ellington.
Szesnaście krótkich kompozycji, w różnych wariantach instrumentalnych w subtelny i przemyślany sposób wprowadza słuchacza w kontemplacyjny nastrój. Jest to muzyka emanowująca wewnętrznym spokojem, ale także radością i pasją tworzenia. Abdullah Ibrahim z dojrzałością niekwestiowanego mędrca wie, że muzyka kryje się tak naprawdę pomiędzy dźwiękami. Dlatego muzycy zespołu nigdzie sie nie spieszą, pozwalają wybrzmiewać zarówno dźwiękom, jak i ciszy. Odkrywają potęgę pojedynczych nut i prostych brzmień.
Muzycy:
Abdullah Ibrahim - piano, flute, vocals
Cleave Guyton - saxophone, flute, clarinet
Eugen Bazijan - cello
Scott Roller - cello
Tracklista:
1. Mukashi
2. Dream Time
3. The Stars Will Remember
4. Serenity
5. Mississippi
6. Peace
7. Matzikama
8. Cara Mia
9. Root
10. Trace Elements for Monk
11. Krotoa
12. Crystal Clear
13. Devotion
14. Endurance
15. In the Evening
16. Essence
17. The Balance