Mroczny zakątek (okładka miękka)

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń

Produkt niedostępny

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Może Cię zainteresować

Libby Day była małą dziewczynką, gdy zamordowano jej matkę i dwie starsze siostry. To jej zeznania doprowadziły do skazania jej piętnastoletniego brata Bena na dożywocie.

Dziś, po dwudziestu pięciu latach, Ben nadal siedzi w więzieniu, a Libby desperacko potrzebuje pieniędzy. Kiedy więc członkowie Klubu Zbrodni, stowarzyszenia, które fascynuje się tajemniczymi zabójstwami uznają, że Ben został niesłusznie skazany i proponują jej pieniądze w zamian za pomoc w jego uwolnieniu, Libby nie może się nie zgodzić. Musi poradzić sobie z demonami przeszłości, ocenić, co naprawdę pamięta z tamtej nocy, a co wmówiono jej w trakcie śledztwa i wreszcie poznać prawdę o swojej rodzinie.

Czy brutalnego morderstwa dopuścił się brat, posądzany o satanizm? Czy śledczy popełnili błąd?

Tytuł: Mroczny zakątek
Autor: Flynn Gillian
Tłumaczenie: Borowski Mateusz
Wydawnictwo: Społeczny Instytut Wydawniczy Znak
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 512
Numer wydania: I
Data premiery: 2014-10-08
Rok wydania: 2014
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 37 x 220 x 305
Indeks: 15515520
średnia 4,3
5
38
4
32
3
7
2
4
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
68 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
23-02-2015 o godz 12:53 przez: tita1807 | Zweryfikowany zakup
Za nim natrafiłam na powieść Flynn, zobaczyłam reklamy zapowiadające film "Zaginiona dziewczyna". Uwielbiam kryminały więc zanim obejrzałam film musiałam przeczytać książkę, która zawładnęła mną i moim wolnym czasem ;) I tak kolejno "Ostre przedmioty" i teraz "Mroczny zakątek są w moim posiadaniu" Dziękuję za możliwość robienia zakupów korzystając ze strony empik.com Zakupy roi się łatwo i z wielką przyjemnością. Przesyłka darmowa i każdy może się cieszyć ulubionymi produktami. Pozdrawiam :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
02-02-2015 o godz 09:50 przez: Kamil Karbowski | Zweryfikowany zakup
Moja Kochana żona, ktora rzadko czyta , usypia po 6 stronie książki, ktora zamiast lekow na sen po prostu bierze ksiazki do ręki nagle zniknęła, nagle siedzi cichutko i jedyne co słychać to przewracane strony ksiązki jestem w szoku. Mam nadzieje że jest to początek przygody mojej żony z ksiązkami i że znajdzemy cos równie wciągającego jak "Mroczny Zakątek".

Masz dośc narzekań żony, ciagle mówi i coś wymysla - masz już na to lekarstwo :P
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
18-01-2016 o godz 12:47 przez: Paulina Opala | Zweryfikowany zakup
Książka przedstawiona z perspektywy każdego z głównych bohaterów. Miejscami włos na głowie się jeży jakie pomysły siedzą w głowach młodzieży , ale nie tylko ... W mojej ocenie świat widziany oczyma poszczególnych postaci nie buduje oczekiwanego napięcia, mimo wszystko w każdej z opowieści próbuje się odnaleźć zabójcę. Zakończenie niespodziewane i szybkie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-06-2015 o godz 11:59 przez: Paulina Kubicka | Zweryfikowany zakup
To było moje pierwsze spotkanie z ta autorką i ....na pewno nie ostatnie!
Ksiązką już od samego początku trzyma w napięciu, wciąga, pozwala nam wręcz brać bezpośredni udział w całej akcji bohaterów.
Zdecydowanie słuszenie autorka jest polecana przez wielbicieli gatunku, warto siegnąć do lektury!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
12-08-2016 o godz 17:56 przez: Agata Sejud | Zweryfikowany zakup
Dość mroczna i według mnie ciężko się ją czyta. Jednak ciekawość co się będzie dalej działo nie pozwala o niej zapomnieć. Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
26-02-2018 o godz 12:19 przez: Ewa Domagała | Zweryfikowany zakup
Kolejna świetna pozycja Flyyn. Plus za Nieprzewidywalne zakończenie i trzymanie w napięciu :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
06-10-2014 o godz 19:18 przez: Karolina
Jako pierwszą poznajemy Libby - zamknięta w skorupę 31 letnią kobietę, która w dzieciństwie przeżyła ogromną traumę. Gdy Libby była małą dziewczynką, ktoś zamordował jej matkę, oraz dwie siostry, a podejrzenia padły na brata - Bena i tak też mała Libby zeznała w sądzie. Piętnastoleni Ben trafia do więzienia na dożywocie za zabójstwo.


Doświadczona przez los Libby nawet w dorosłym życiu zachowuje się jaka małe dziecko, które nadal i ciągle potrzebuje czułości. Szczelnie zamknięta w swej skorupie, przybiera maskę kobiety twardej, wręcz wulgarnej i czytając "Mroczny zakątek" można dostrzec jak wielką lukę główna bohaterka ma do zapełnienia wynikającą z braku miłości w dzieciństwie.


Matka całą ich czwórkę wychowywała samotnie - gdyż ojciec Runner - zjawiał się w ich życiu (przeważnie na krótko) i znikał. Nie miała dla nich odpowiedniej ilości wolnego czasu, gdyż całą swoją energię przeznaczała na prowadzenie podupadającej farmy, oraz spłacanie długów małżonka. Kochała ich, jednocześnie nie poświęcając im uwagi i nie angażując się w ich przyziemne, dziecinne sprawy. Jasno i wyraźnie można wyczytać z powieści, że Patty najwzyczajniej wszystko przerosło i nie dawała sobie rady.


Pewnego dnia do Libby zgłasza się Lyle Wirth z Klubu Kryminalnych Ciekawostek, które fascynuje się tajemniczymi morderstwami, oraz dziwnymi zaginięciami. Klub Kryminalnych Ciekawostek jest zdania, iż to nie Ben zamordował własną rodzinę i że jako niewinny obywatel, powinien wyjść na wolność. W Libby wzrasta ziarenko niepewności, a skuszona propozycją pieniężną w zamian za pomoc w jego uwolnieniu, zgadza się, by cofnąć się w przeszłość i przeanalizować całe zajście od początku. W tym celu rozpoczyna wędrówkę po osobach, które znały jej rodzinę, oraz zaczyna poszukiwać ojca. Libby będzie musiała rozdrapać stare rany i od tej pory wiele oczywistych spraw i wątków zacznie układać się w zupełnie nową zaskakującą całość.


"Mroczny zakątek" jest thillerem psychologicznym napisanym z trzech perspektyw - Libyy, Bena i Patty. Przeplatana teraźniejszość z przeszłością odbija się na czytelniku ogromnym niepokojem. Punkt widzenia Libby jest osadzony w współczesności, natomiast brata i zarówno matki - krótko przed morderstwem na początku stycznia 1985 roku.


Mając punkt widzenia trzech osób powieść cały czas trzyma nas w napięciu, oraz lęku. W międzyczasie możemy sami wysunąć wnioski na temat patologii rodziny i wyrobić sobie własną opinię na temat motywu, oraz osoby mordercy. Jednak w tej powieści nic nie jest oczywiste, więc czytając kilku narratorów na przemian możemy spodziewać się wszystkiego.



Dodatkowym atutem powieści jest autentyczność opisu bohaterów, barwność postaci i ich skrywane tajemnice. Mimo, iż na początku Libby wydaje się być zimna i oschła, czytelnik bardzo szybko może spojrzeć z jej perspektywy, a rozumiejąc ją lepiej - kibicować jej w odnalezieniu prawdy.


Sama książka daje nam do zrozumienia jak brak miłości w dzieciństwie odbija się na dzieciach i ich relacjach z rówieśnikami jak i później w życiu dorosłym. Z racji, iż Ben został wychowany praktycznie bez ojca, a nawet kiedy Runner przez moment uczestniczył w ich życiu – syn był dla niego pośmiewiskiem. Ben nie był dostrzegany przez rodziców, więc żeby dowieść swojej męskości potrafił zadać sobie ból, oraz wpadł w złe towarzystwo. Jego mroczni przyjaciele bawili się w wielbienie szatana - nic więc dziwnego, że został podejrzany o morderstwo rodziny jako jedyny.



Ale czy naprawdę brak miłości rodziców i żal do matki mogły wywołać w nim, aż tak silne złe emocje prowadzące do morderstwa?


Koniecznie musicie przeczytać książkę jeżeli chcecie dowiedzieć się, czy Libby poznała prawdę na temat śmierci swojej rodziny i czy słusznie oskarżyła brata o morderstwo.



Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
4/5
07-10-2014 o godz 17:05 przez: Patiopea
Kto mnie zna, wie, że kryminały czytam rzadko, a thrillery psychologiczne jeszcze rzadziej. "Mroczny Zakątek" jest połączeniem obu tych gatunków i z pewnością nie sięgnęłabym po książkę, gdyby nie to, że od razu zaintrygowało mnie, co takiego może kryć w sobie. Jest wątek kryminalny, jest duża dawka wydarzeń i wszystko to składa się na historię o której nie da się zapomnieć.

Naszą bohaterkę, Libby Day, poznajemy wiele lat po masakrze, która odbyła się w jej domu. Przeżyła tylko ona i jej starszy brat. Został on jednak skazany na dożywocie za wymordowanie całej rodziny. Teraz, 24 lata po tych wydarzeniach bohaterka postanawia jeszcze raz rozgrzebać przeszłość i zbadać całą sprawę na nowo. Szuka, pyta, stara się odkryć, co tamtego dnia wydarzyło się naprawdę. Powolutku odkrywa elementy, które sprawią, że ujrzy tamte zdarzenia na nowo.

Na początku podchodziłam do tej historii lekko. Byłam nią zafascynowana i po przeczytaniu fragmentu, miałam ochotę poznać ją całą. Początkowo mnie nie wciągała. Wszystko rozwijało się powoli, a bohaterka nie raz mnie irytowała. To co jest niecodzienne w Libby, to brak chęci odkrywania tej prawdy związanej z własną przeszłością. Ona nie chce wiedzieć co się wtedy wydarzyło, ciągle wmawia sobie, że to na pewno jej brat zabił rodzinę. Gdyby pozwoliła sobie na myśl "a może nie", cały jej świat by się posypał, a ona czułaby się winna, że przez jej zeznania, Ben trafił za kratki. Tak naprawdę dziewczyna rozpoczyna szukanie prawdy z chciwości. Brakuje jej pieniędzy, a niektórzy wiele zapłacą, żeby pogadała z kimś o tej sprawie.

Historia jest mocno skomplikowana i często oparta na domysłach. Tutaj kilka słów, tam kilka zdań, paru świadków i powolutku dochodzimy do kolejnego tropu. Momentami wydarzenia trochę mnie przytłaczały. Autorka miała fajny pomysł, żeby pomiędzy dzieje Libby wkleić relację z tamtego dnia. Naprzemiennie wydarzenia z przeszłości opisują Ben i ich mama, Patty.

Akcja tak naprawdę nabiera tępa pod koniec i napięcie praktycznie nie schodzi z ostatnich stu stron. Poza badaną sprawą śledzimy również losy Libby, która ma wiele problemów, kompleksów i zawirowań, które w dużej mierze rozpoczęły się przez tamtą masakrę. To co wywarło na mnie duże wrażenie, to wstęp. Książka rozpoczyna się wierszykiem dotyczącym morderstwa, jakie popełniono na całej rodzinie Day. Nie do końca potrafię sprecyzować dlatego, ale właśnie finał opowieści i ten króciutki wierszyk, wywarły na mnie największe wrażenie.

"Mroczny Zakątek" to na pewno nie jest książka na jeden dzień, ani nawet kilka. To mocna powieść, która momentami doprowadzi do szaleństwa. Nie jest to na pewno książka dla osób o słabych nerwach. Momentami po prostu chciałam ją odłożyć i już do niej nie zaglądać. Nie ma tam może przerażających wydarzeń, a książka momentami jest nudna, ale autorka stworzyła mroczna atmosferę, która cały czas towarzyszy lekturze. Nie ma tutaj również wątku miłosnego związanego z główną bohaterką, chociaż gdzieś w przeszłości przeplatają się romanse i jeden z nich, który odegra w historii dosyć ważną rolę, jest miłością toksyczną, która niszczy. Powieść szokuje i jeżeli szukacie sobie jakiejś lekkiej książki, to źle trafiliście. "Mroczny Zakątek" jest mroczny, zaskakujący i na pewno nie lekki. Książkę czytacie tylko na własną odpowiedzialność!

Recenzja by Patiopea (Patrycja Kiełczykowska) ze strony "Książki Widziane Oczami Patiopei"
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
4/5
08-10-2014 o godz 15:04 przez: anonymous
Libby Day to jedna z wredniejszych głównych bohaterek z jaką czytelnik może się spotkać. Co gorsza jesteśmy zmuszeni jej kibicować w jej działaniach!
Powieść jest thrillerem opartej na zasadzie powrotu do przeszłości, mamy trzy narracje: bieżącą – oczami Libby, przeszłą z punktu widzenia matki Libby i jej brata. Całość opiera się na chwilach przed masakrą rodzinny Dayów oraz powolnych krokach jedynego naocznego świadka ku prawdzie. Czy brat Libby zabił czy nie?!
Libby żyjąca z dnia na dzień z funduszy pozyskanych po tragedii rodzinnej zostaje wyrwana z bezpiecznego kokonu i schematu życia. Czy ta kleptomana, leniwiec i samotnik przełamie się w trakcie walki o prawdę?! Czy jej brat Ben, z którym nie utrzymywała kontaktu przez 20 lat ma na sumieniu siostry i matkę? Czy był satanistą? Czy był pedofilem? Libby zostaje zmuszona do przekopania się przez relacje świadków, osób związanych z masakrą. Musi odszukać osoby, który wpłynęły na losy jej rodziny. Autorka skrzętnie podrzuca nam wskazówki, które dobrze odczytane przybliżają czytelnika do rozwiązania tajemnicy. Czy będziemy szybsi od Libby?! To zależy od przenikliwości i zwracania na drobiazgi niczym porucznik Columbo. Po odkryciu prawdy do Czytelnika dociera gdzie były wskazówki, czy błahe informacje nimi były czy były ukrytą wskazówką. Zasadnicze pytanie jaka to powieść?! Ponad 500 str. czyta się szybko, warsztat pisarski Flynn opanowała bezbłędnie. Powieść fascynuje główną bohaterką, która nie jest ani policjantką, a nie miłym dzieckiem, a ni pogrążoną w depresji ofiarą. Libby Day taka się urodziła!! Czy finał jest aż tak zaskakujący?! Jeśli nie przegapi się jedne wskazówki to nie. I jak na powieści kryminalne z perspektywy całej książki bywały bardziej perfidne finały, ale nie jest źle, bo chodzi tu o dobre spędzenie czasu. Chciałoby się, aby Libby była bohaterką kolejnej powieści, bo ze smutkiem żegnamy się z nią. I może rozejrzymy wokół nas czy podobne jak ona osoby nie są wokół nas. Bo Flynn z pewnością potrafi tworzyć nie tuzinkowe postacie od Libby, Bena, Patty, Diondry po Runnera.
Nazwanie głównych bohaterów Day (Dzień) jest przewrotne, bo powieść krąży wokół „Dnia masakry rodziny Dayów”.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
2/5
03-11-2014 o godz 16:37 przez: Dorota Grobelna
Okładka jest tajemnicza i mroczna. Blurb - jakże by inaczej - obiecuje kawał dobrego thrillera. No i ta zapowiedź nerwów w strzępach. Nic dziwnego, że podchodziłam do książki z niekłamanym entuzjazmem. Niestety rozczarowałam się srogo, a moje nerwy nadal trzymają się całkiem nieźle. 'Mroczny zakątek' ma na dobrą sprawę dwie wady. Po pierwsze - koszmarną główną bohaterkę. Libby zaczęła mnie irytować od pierwszych stron i nie zmieniło się to ani trochę, gdy zamykałam książkę po skończonej lekturze. Było wręcz jeszcze gorzej, bo przez część powieści miałam jeszcze nadzieję, że jej zachowanie musi wynikać z traumy, przez jaką przeszła, ale nie. Libby od dziecka była irytująca i wyrosła na wybitnie żenującą postać, której zwyczajnie nie byłam w stanie polubić ani nawet jej współczuć. Drugim problemem jest.. nuda. Niestety, ale akcja wlecze się i rozciąga i chociaż zazwyczaj przepadam za podziałem historii na 'wtedy' i 'dziś', tak w 'Mrocznym zakątku' zostało to zupełnie zmarnowane. Mimo początkowego zaciekawienia, w miarę rozwoju historii i poznawania dalszych losów bohaterów radość i entuzjazm mijają bezpowrotnie, doprowadzając do etapu, w którym było mi właściwie wszystko jedno kto zabił. Chyba nie o to chodzi w thrillerze. Nie będzie więc zaskoczeniem moje stwierdzenie, że spodziewałam się po tej powieści trochę więcej. Dobre recenzje, intrygująca okładka, w końcu zapowiadana ekranizacja - wszystko to świadczyło na korzyść 'Mrocznego zakątka', a dobre nastawienie czytelnika to już połowa sukcesu, bo jest on w stanie wybaczyć drobne niedociągnięcia, jeśli historia go zainteresuje. Ale niestety, jeśli opowieść nie spełnia oczekiwań, to rozczarowanie jest wprost proporcjonalne do początkowego entuzjazmu. Zdecydowanie zachęcam do sięgnięcia po inny thriller, bo przy 'Mrocznym zakątku' zapewne solidnie się wynudzicie.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
11-10-2014 o godz 18:19 przez: LeoniMa
Muszę przyznać, że przeczytałam tę książkę bardzo szybko, bo jakoś nie mogłam się od niej oderwać. Robi wrażenie, choć trudno powiedzieć dlaczego. Mój pierwszy typ to bardzo specyficzna bohaterka, która potężną traumę maskuje ironią. Ma już ponad trzydzieści lat i wiedzie żałosne życie wydając pieniądze z datków do momentu, kiedy te przestają napływać. O zbrodni myśli w zasadzie swobodnie, mówi zdecydowanie mniej. Drugi typ to świetny przypadek manipulacji pamięcią małego dziecka – dziewczynka tak naprawdę nie widziała śmierci swoich matki i sióstr, ale została tego widoku „nauczona”. Po dwudziestu pięciu latach próbuje dociec prawdy. Trzeci typ – Klub Kryminalnych Ciekawostek. Tak dziwne, że aż fascynujące. Do tego współczesny język, świetnie prowadzona akcja, napięcie, sensacja. Rzadko czyta się tak dobre, mroczne, powieści.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
30-10-2014 o godz 22:19 przez: Ania
Wybierając książki które chcę przeczytać, wybieram przypadkową stronę i czytam. Jak mnie wciągnie to na całego i wtedy nie liczy się nic oprócz chęci jej przeczytania albo odkładam książę na bok i szukam dalej. W tym przypadku zachęciła mnie już okładka. Później kartka za kartką, strona za stroną sprawiały, że nie mogłam się od niej oderwać. Czytając tę powieść, wyobrażałam sobie opisywane sceny, czułam się tak jakbym stała obok bohaterki i ją obserwowała. Nie chcę pisać o czym była książka, nie chcę zdradzać losów bohaterki. CHCĘ zachęcić każdego czytelnika do jej przeczytania.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
30-10-2014 o godz 18:01 przez: Panda
„Mroczny zakątek” Gillian Flynn był strzałem w dziesiątkę! Uważam, że jest to jedna z najlepszych przeczytanych- póki co- przeze mnie książek. Jest w niej prawie wszystko to, co kocham! Czemu prawie? Brakuje mi tylko powiewu romantyzmu. Bestseller jakich mało. Gorąco polecam! Zaczęłam czytać wręcz to arcydzieło już od pierwszego dnia gdy ją dostałam. Idealny pochłaniacz czasu. Kartkując strony jedna za drugą, nie wiadomo kiedy mija godzina za godziną. Chciało by się żeby ta książką była grubsza, żeby trwała wiecznie. W trakcie czytania czuje się taki niedosyt, bo co dalej i co dalej… Niekiedy obowiązek nauki nakazywał mi zamienić tę książkę na podręcznik do rozszerzonej biologii lecz nie zawsze byłam w stanie. Przywiązałam się do tej książki. Polubiłam ją już od pierwszej strony. Ten thriller wsysa człowieka do swojego wnętrza. Za każdym razem odkładając książkę czułam smutek i żal ale z drugiej strony nadzieję, że bardzo szybko do niej wrócę. Ona mnie omotała, uzależniłam się od niej. Opinie zamieszczone na książce na jej temat są żywym odzwierciedleniem jej wnętrza. Zgadam się ze autorem słów, iż tą książkę „można kochać bądź nienawidzić”. Ja ją kocham! Codziennie czytywałam po 100 stron ( na tyle mogłam sobie pozwolić w roku szkolnym), skutkiem czego przez tylko 5 dni mogłam cieszyć się tym naprawdę mrocznym zakątkiem. Autorka ma wielki telnet do pisania i udowodniła to już kolejny raz wydając tę powieść. Język jakim posługuje się pisarka jest językiem potocznie używanym przez nas- ludzi 21 wieku. Jest bardzo szczery, bezpośredni i nie brakuje w nim przekleństw, co tylko dodaje wymowy każdej linie tekstu. W bohaterce opowiadania dostrzegłam cechy pasujące do mnie jak i cechy mojego chłopaka. O książce myślałam co dziennie, przez cały dzień , na dobranoc i dzień dobry- nawet pod prysznicem. Jest idealnym tematem to dzikich rozmów prowadzonych z każdym człowiekiem, który tylko czyta książki. Ja i moja druga połówka nie raz sami zastanawialiśmy się nad tym wszystkim i próbowaliśmy sami rozwiązywać zagadki, zanim czytałam co tak na prawdę dzieje się dalej. Najlepiej się czyta tę sztabkę złota ciemnymi, jesiennymi i chłodnymi wieczorami, wtulając się w ramiona ukochanego. Niesamowita przygoda, niecodzienne przeżycie jakiego nie da się odczuć w żadnej innej książce, czego jestem pewna. Były chwile zgrozy, dramatu, chwile minimalnego romantyzmu, chwile horroru ale i chwile komedii czy nutki zboczenia. Jest w niej wszystko opisane bardzo szczegółowo, aż do bólu. Już po pierwszej pięćdziesiątce stron ma się wrażenie jakby znało się bohaterkę od dziecka. Ani razu mi się nie znudziła. Nigdy nie stała w martwym punkcie. Ma w sobie to coś, co przyciągnie nawet anty mola książkowego. Nie miałam pojęcia, że te kilkaset stron z drukiem tak mnie zaciekawi. Uważam, że każdy znajdzie tutaj coś dla siebie oraz, że książką jednak jest najbardziej odpowiednia dla osób przynajmniej 16+ wiekowo. Kilka razy dosłownie „wyprała mi mózg”, kilka razy wybuchłam głośnym płaczem lub cicho chliptałam, kilka razy śmiałam się sama do siebie oraz kilka razy zakrywam dłońmi twarz jak przed jakimś kinowym horrorem wmawiając sobie ”nie czytam dalej, nie czytam dalej, nie czytam dalej” choć oczywiście minutę później znowu tonęłam w morzu liter. Nie raz wywołała we mnie wewnętrzną burzę. Ta książką jest „pieprznięta” jak ja. Odnalazłam w niej siebie. Jest tym czego potrzebuje i pragnę. Czuję wielkie szczęście z jej posiadania, jej nie da się zapomnieć. Muszę zaznaczyć, że jak każda książka nauczyła mnie czegoś nowego, wniosła w moje życie nowe ciekawe informacje, jestem mądrzejsza o kilka wiadomości, nie widzę negatywnych cech tej książki. Każdy medal ma dwie strony, ale akurat ten po obu stronach jest wypełniony samymi pozytywami. Jestem osobą bardzo wrażliwą i delikatną, więc porywanie się do czytania tej książki było takim pływaniem na otwartym morzu bez koła ratunkowego, aczkolwiek warto było zaryzykować. Mi nic nie jest, moja wewnętrzna ja, moja psychika i emocjonalność nie ucierpiały, wręcz uważam, że zyskały. O tej książce można by pisać eseje bez spojlerowania, ale czy ma to sens? Każdy kto przeczytał i przeczyta tę książkę na pewno się ze mną zgodzi, że można pisać i pisać o niej bez końca a i tak nie wyrazi się słowami tego, co się czuło podczas czytania i tego co się czuje po przeczytaniu całej. Na pewno trzyma w emocjach. Spełniła wszystkie wymagania jakie ja stawiam czytanym przeze mnie książką, wręcz mnie nieco zaskoczyła. Ważnym plusem jest to, że jest też dostępna w wersji e-book’owej. Myśląc co może być dalej, jak to się zakończy, łącząc fakty i bawiąc się w takiego detektywa podczas czytania jeszcze milej mi się spędzało czas z tą książką. Daje ona wiele możliwości główkowania, co jest naprawdę fajne. Ma wysoki poziom i to widać. Przewracając oczami linika po linice, człowiek izoluje się od świata zewnętrznego, jest jakby w innym wymiarze, jakby nagle stał się bohaterem tego pisanego filmu lub bezpośrednim obserwatorem na wyci
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
29-10-2014 o godz 01:49 przez: Boo
Gillian Flynn swój Mroczny zakątek wydała w 2009 roku, jako drugą książkę w jej dorobku literackim. W Polsce książka ukazała się dopiero teraz. I z czystym sumieniem już na wstępie mogę powiedzieć, że dla nas jest to bardzo dobra wiadomość. To autorka, z której twórczością warto się zapoznać. Gillian Flynn wnosi świeżość w świat kryminałów, dzięki nietuzinkowości i wyjściu poza schemat typowych śledztw.
Gillian Flynn – kim właściwie jest?

Gillian Flynn jest amerykańską pisarką, gdyż miastem jej narodzin jest Kansas City. Zawodowo jest publicystką telewizyjną. Swoje książki pisze już niespełna od 10 lat. Debiutowała w 2006 Ostrymi przedmiotami, by następnie, w 2009 wydać Mroczny zakątek, a póki co jej ostatnią książką jest Zaginiona dziewczyna, wydana w 2012 roku. Jak widać jej dorobek literacki nie jest może imponujący, ale to co do tej pory Gillian Flynn napisała zyskało już miano bestsellerów, czego przykładem jest książka numer trzy w jej dorobku, która sprzedała się w imponującej liczbie, już ponad 6 milionów egzemplarzy. Pozostałe książki nie odstają pod względem osiągnięć od Zaginionej dziewczyny, gdyż same są laureatkami kilku nagród literackich.
Mroczny zakątek – o fabule słów kilka

Książka opowiada historię Libby Day, której zeznania, złożone w momencie gdy miała zaledwie kilka lat doprowadziły do skazania jej brata Bena na dożywocie. Wówczas to, miał on zabić ich matkę oraz dwie siostry, czyniąc z nich takie nie do końca sieroty (ich ojciec gdzieś tam w świecie żył i pił). Jednak Libby Day, mimo iż charakter ma zawzięty, ale nieco arogancki nie wniosła swojego życia na poziom ją zadowalający. Można powiedzieć, że żyła ze środków, jakie ludzie dobrego serca wpłacili na pomoc dla niej, po tym jak wieść o morderstwie jej rodziny obiegła cały kraj. Niestety… pieniądze kiedyś się kończą.
Wtedy pojawia się dla niej okazja. Klub Kryminalnych Ciekawostek, który jak sama nazwa wskazuje interesuje się nie do końca jasnymi sprawami kryminalnymi, nawiązuje kontakt z Libby Day, w celu upewnienia się lub rozwiania ewentualnych wątpliwości co do winy jej brata Bena. I pewnie dla Libby takie spotkanie byłoby kompletnie niepotrzebne, jednak tragiczna sytuacja finansowa zmusiła ją do spotkania się z członkami KKC. Na miejscu na jaw wychodzi, że przede wszystkim członkinie Klubu nie wierzą w winę Bena i przyciskają Libby, czy aby na pewno kilkuletnia dziewczynka jest niezbitym świadkiem zbrodni sprzed lat.
Brat oskarżony o satanizm, możliwość składania zeznań pod naciskiem śledczych, nie do końca jasne fragmenty tamtego feralnego wieczoru… U Libby pojawia się coraz więcej wątpliwości, a fakt, że sama potrzebuje pieniędzy zgadza się spotkać z osobami z przeszłości i zweryfikować swoją wiedzę z tym co wydarzyło się naprawdę…
Niemroczny Mroczny zakątek – Czy to oryginalna powieść kryminalna?

Rzadko do tej pory spotkałem się z sytuacją, w której za śledztwo bierze się osoba, która o działaniach śledczych nie ma bladego pojęcia. W przeważających przykładach z literatury to detektywi z krwi i kości, policjanci czy czasem dziennikarze śledczy starają się badać dogłębnie zbrodnie. Gillian Flynn stworzyła w Mrocznym zakątku, coś na wzór walki głównej bohaterki, nie tylko z otoczeniem, ale również z samą sobą. Libby Day to nie jest zwykła postać i napiszę dlaczego. Jak wcześniej wspomniałem jej charakter jest dziwny. nie da się jej zadeklarowanie lubić bądź też nie. Znajdą się w niej cechy, dzięki którym można poczuć nić sympatii do głównej bohaterki, ale będą też momenty, gdy śmiało można ją znienawidzić.
Czy w książce bohaterka przejdzie wewnętrzną metamorfozę? Wydawać by się mogło, że tak powinno być. Ciężkie chwile głównej bohaterki, trudna przeprawa przez sprawę i happy end… No właśnie należy wziąć pod uwagę, że Mroczny zakątek nie jest typową książką kryminalną i tutaj z tą przemianą może być różnie.
Fani Stiega Larssona – czy aby na pewno książka jest dla Was?

Nie można jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. Pod względem fabuły książki różnią się całkowicie. Jedynym wspólnym elementem, który pojawia się zarówno w Trylogii Millenium jak i w Mrocznym zakątku jest obdarzona specyficznym charakterem bohaterka. Niekoniecznie dobrze funkcjonująca w społeczeństwie, sama wyznacza sobie swoją ścieżkę i po niej stara się dążyć. Jeżeli więc ktoś z Was upodobał sobie postać Lisbeth Salander to Libby Day też powinien polubić, ze względu przede wszystkim na charakter. No może panna Day jest nieco mniej zaradna od swojej poprzedniczki, ale niektóre szczegóły można wybaczyć.
Czy warto poświęcać czas na Mroczny zakątek?

Odpowiem w bardzo krótkiej formie – oczywiście, że tak. Poza tym, iż nie jest to zwyczajna książka, jakich wiele, różniąca się przede wszystkim fabułą (ciężko znaleźć drugą taką w dużym stopniu podobną) dodatkowo, nie wiem jak autorka to zrobiła, w pewnym stopniu obawiamy się czy, aby na pewno Libby Day da radę dotrzeć do prawdy.
Rozrysowuje się również delikatnie drażniący aspekt. Sprawę, która od dwudziestu po
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
27-10-2014 o godz 11:40 przez: Monaliza
Sięgając po „Mroczny zakątek” miałam mieszane uczucia. Jestem fanką mocnych wrażeń w zakresie literatury, a książki oznaczone jako kryminał bądź thriller często okazują się być zbyt łagodne jak na moje potrzeby – lub, co gorsza, po prostu nudne.



Cóż – ta może i nie jest mocna, ale na pewno nie jest też nudna.



Zaczyna się, jak to często w kryminałach bywa, od trupa. Konkretnie trzech – niezła koncepcja, to trzeba autorowi przyznać: pięcioro członków rodziny, matka i dwie córki brutalnie zamordowane oraz skazany za morderstwo syn – skazany a wskutek zeznań trzeciej z córek, małej Libby Day, która dziwnym trafem całą imprezę przeżyła bez szwanku. Od tego momentu to właśnie ona będzie naszą główną bohaterką. Mimo całej tragedii, którą ma za sobą, trudno nam ją polubić – jest niesamodzielna i otępiała, wciąż oczekuje pomocy innych i prowadzi pasożytnicze, bezproduktywne życie. Pewnie takie samo wiodłaby aż do śmierci, gdyby nie to, że ktoś je musi finansować – a teraz, 25 lat po zbrodni, nikt nie ma już na to ochoty. Zrozpaczona Libby jest zmuszona szukać innych źródeł zarobku. Wtedy zgłasza się do niej przedstawiciel Klubu Kryminalnych Ciekawostek, który oferuje jej pieniądze za pomoc w zbadaniu, co naprawdę wydarzyło się tamtej pamiętnej nocy i czy na pewno osoba odpowiedzialna za mord jest tą samą, która siedzi za niego w więzieniu…



Niestety, jakkolwiek by tego wstępu nie ująć zabrzmi jak wprowadzenie do filmu z serii „Okruchy życia”. Zapewniam jednak, że nie jest tak źle.



Właściwie to jest całkiem dobrze. Bohaterowie zostają nam w pamięci długo po przeczytaniu książki, na uwagę zasługuje szczególnie ich mocno realistyczna konstrukcja – to nie są ludzie doskonali czy wyjątkowi, ale zupełnie zwyczajni, których możemy spotkać we własnym sąsiedztwie… I to czuć! W efekcie trudno nam kogokolwiek z nich pokochać lub znienawidzić, za to można się bardzo łatwo identyfikować, co pozytywnie wpływa na odbiór powieści. Bardzo podobały mi się też opisy, szczególnie osób i makabrycznych scen. W pierwszym przypadku autorka to, co inni rozwlekają na kilka akapitów redukuje do raptem paru zdań, za to dobranych z precyzją snajpera, np. (mój faworyt): „Mam trzydzieści jeden lat, a ludzie w mojej obecności zaczynają szczebiotać, jakby chcieli mi zaraz dać farbki do malowania palcami.” W drugim przypadku mówię o sposobie, w jaki Flynn odmalowuje niesamowicie plastyczne sceny, choć w kolorach na tyle stonowanych, bo przeciętny odbiorca mógł sobie z nimi poradzić. Jednocześnie unika przy tym tak śmieszności, jak i przesadnego dramatyzmu, co jest częstym problemem w tego typu powieściach.



Przejdźmy do tego, co już nie było takie dobre. Niestety, mimo najszczerszych chęci autorce nie udało się mnie przekonać do zainteresowania prawdziwym przebiegiem masakry. Może to tylko moja gruboskórność, a może jej niezdecydowanie, ale w zestawieniu z doskonałą kreacją bohaterów i świata przedstawionego cała intryga wypada po prostu blado. Brak też zapierającego dech w piersiach zaskoczenia. Podejrzewam, że to na wskutek interesującego zabiegu literackiego, jaki został zastosowany w powieści, czyli zmiany narracji i czasu. Na przemian mamy do czynienia z dziejącymi się w teraźniejszości rozdziałami, w których Libby Day prowadzi swoje śledztwo, pisanymi w pierwszej osobie, oraz mającymi miejsce ćwierć wieku wcześniej, tymi. Które opowiadają co się wtedy działo u poszczególnych postaci, zmieniając perspektywę pomiędzy nimi, pisanymi w trzeciej osobie. Niestety, zabieg ów dał bardzo dużo książce pod względem formy, ale odarł ją z tajemniczości w warstwie treści. Zmierzając w ten sposób do finału (czyli, jak łatwo się domyślić, masakry Day’ów) z obu stron naraz, już w połowie powieści krystalizuje nam się w głowach prawdziwa wersja wydarzeń. To przykre, bo czy to kryminał, czy to thriller – atmosfera tajemnicy stanowi podstawowy składnik.



Podsumowując, najsłabszym elementem pozycji jest sama historia w niej opowiedziana. Warsztat autorki jest nieprzeciętny i choćby z tego względu chętnie sięgnę po nią w przyszłości, ale do „Mrocznego zakątka” raczej już nie wrócę.

Moja ocena: 7/10



Dla kogo jest ta książka: dla fanów dobrego pisania; dla ludzi kształcących własny warsztat literacki – możecie się wiele nauczyć o opisywaniu postaci; dla fanów kryminału – spodoba Wam się i pewnie odczujecie przysłowiowego „kopa”.



Kto może sobie darować: fani horrorów i thrillerów – to niezła powieść, ale nie dostarczy Wam szczególnie mocnych wrażeń, możecie się trochę nudzić.



Kto powinien sobie darować: chyba nikogo tu kijem odganiać nie trzeba, trudno się dziwić, że to bestseller, bo nadaje się mniej więcej dla wszystkich – po prostu nie każdy będzie miał z tego tyle samo frajdy.



Film na podstawie: Podobno powstaje, podobno ma być niedługo. Podobno, bo trailerów dotychczas nie widziałam, ale promocja kinowa to nie moja sprawa. Nie ba
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
29-10-2014 o godz 14:43 przez: cinary
Libby Day przez calkiem sporą część książki odpowiada na pytanie jak pomimo bycia bezrobotną i niewykształconą, mieć pieniądze na życie. Po pierwsze, warto przeżyć jakąś masakrę, choćby małą i najlepiej aby zamordowana była twoja rodzina. Do drugie, dobrze by było alby winnym był członek rodziny, na przykład brat, a idealnie gdy jest przy okazji posądzony o satanizm. I po trzecie, powinny zainteresować się tobą media, co skutkuje napływem gotowki od współczujących małemu dziecku osób.
Jednak Libby nie jest już 7 letnią dziewczynką, której zamordowano całą rodzinę, tylko 31 letnią kobietą. A pieniądze się kończą. Staje w tedy przed nią problem: iśc do pracy i zacząć na siebie zarabiać, czy wykombinować skądś pieniądze, najlepiej jak najmniej się przy tym wysilając. Wtedy na jej drodze staje Lyle Wirth należący do Klubu Zbrodni, który oferujej jej pieniądze wzamian za ponowne przyjrzenie się dawnej zbrodni i porozmawianie z osobami z jej przeszlości. Oznacza to niestety że jednak trzeba się wysilić. Z drugiej strony to lepsze niż pójście do pracy.

Gillian Flynn opowiada historię z perspektywy 3 osób. Co więcej, tylko ta opowiadana przez Libby ma miejsce w teraźneijszość, dwie pozostałe opowiadane są przez jej mamę Patty i 15 letniego brata Bena w przeddzien zbrodni. Daje to czytelnikowi możliwość zobaczenia, jak jedno wydarzenie wygląda w oczach różnych osób. Sama fabuła z początku wolno sie rozkręcająca, z czasem nabiera rozpędu, a dezorientacja czytelnika sięga zenitu. Tym bardziej, że to wszystko w cale nie jest tak proste jakby się początkowo wydawało, a powoli odkrywane przez autorkę tajemnice, coraz bardziej szokują i utrudniają ocenę sytuacji.

Najwiekszą zaletą powieści są genialnie stworzone portrery psychologiczne postaci. Nie zdarza się tu, aby czytelnik miał "zgrzyt", ponieważ postać robi coś, czego nie powinna, a robi to tylko dlatego, że autorce skończyły się pomysły, bądź właśnie wpadła na pomysł szybkiej przemiany postaci. Najwięcej uwagi zostało oczywiście poświęcone głównej bohaterce, Libby Day. Jest ona postacią, którą ciężko polubić. Nieprzystosowana do życia w społeczeństwie, zrezygnowana, leniwa i ochoczo zrzucająca winę na innych ludzi kleptomanka. Ciężko jej z rana wstać z łóżka, bywa że przez kilka dni w ogóle tego nie robi. Z radośćią, jesli w jej przypadku można w ogóle mówić o takim uczuciu, żeruje na pieniądzach innych ludzi, współczujących jej z powodu przeżytej tragedii. Jednak od momentu przyjęcia od Lyle'a pierwszych pieniędzy za rozmowę z członkami Klubu Zbrodni zaczyna się zmieniać. Co więcej, jej transformacja jest poprowadzona wystarczająco wiarygodnie, aby czytelnik nieczego nie zauważył, aż do momentu w którym Libby jest już zupełnie innym człowiekiem niż na początku powieści i nawet jeśli w dalszym ciągu się jej nie lubi, ponieważ ciężko ją polubić, to mimo wszystko zczyna się jej kibicować.
Postaci drugoplanowe są stworzone równie dobrze. Łatwo uwierzyć w niezdarność i potrzebę miłości i akceptacji Bena. W jego niechęć do sportowców ze szkoły i potrzebę wyrwania się z miasteczka w którym mieszka. Patty, mama czwórki dzieci siedząca po uszy w kłopotach finansowych i użerająca się z już byłym mężem pijakiem. Stara sie jednak w miarę możliwości wszystko pozbierać, ułożyć jako-tako swoje życie i zapewnić dobry byt swoim dzieciom, co niestety nie zawsze się udaje, a na pewno nie było by w ogóle możliwe, gdyby nie pomoc jej siostry, Diane. Jest ona podporą tej rodziny. W najodpowiedniejszych momentach wpada z torbami po brzegi wypełonymi jedzeniem i albumami na naklejki dla dziewczynek. Kiedy trzeba przytemperuje też Bena i podniesie na duchu swoją siostrę.

Ksiązka zostala wyknana przepięknie. Stosunkowo minimalistyczna jednolicie połyskliwa okladka, którą aż żal zagiąć aby zacząć czytać. Delikatnie zapraszające pierwsze strony i bardzo wygodna do czytania czcionka. Oprawa ksiazki zachowana od początku do końca w jednolitym stylu, co skutkuje jednym z najporządniejszych wykonań na rynku. Jedynym zarzutem mogą być zbyt szerokie marginesy, jednak to już jest kwestia gustu.

Bardzo dobrze czytało mi się tą powieść, jednak nie jestem w stanie powiedzieć, że była wciągająca. Początkowo fabuła była przerysowana ale realistyczna, jednak od pewnego momentu nie mogłam się nadziwić, ze właśnie w taki a nie inny sposob rozwiązuje wątki Pani Flynn. Najmocniejszą częścią książki są zdecydowanie genialnie stworzone postaci którym, w przeciwieństwie do fabuły, wierzyłam od poczatku do końca. Pomimo sprzecznych uczuć książka wypada w mojej ocenei pozytywnie i chociaż zapewne do niej nei wrócę, to na pewno czas spędzony na czytaniu jej nie był stracony.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
20-10-2014 o godz 13:16 przez: coolmamma
Libby Day od prawie dwudziestu pięciu lat żyje w stanie niemal permanentnego zawieszenia. Ponad trzydziestoletnia dziś kobieta całkowicie nie odnajduje się w swym życiu. Istnieje, trwa, lecz nie wystarcza jej siły woli, by jako tako zadbać o siebie i coś ze sobą zrobić. W zasadzie bez konkretnego zawodu, bez zainteresowań, bez motywacji, by zrobić cokolwiek. Niemal dwadzieścia pięć lat temu przeżyła istny horror. W dramatycznych okolicznościach straciła matkę i dwie starsze siostry. Zostały zamordowane, oskarżony a następnie skazany za tę zbrodnię został zaś jej brat Ben, jedyny jej bliski, jej ukochany, najwspanialszy brat... A ona swymi dziecięcymi zeznaniami przyczyniła się do jego skazania. To ona go oskarżyła, za jej sprawą wówczas piętnastoletni chłopak usłyszał wyrok dożywocia. Miał szczęście... akurat wprowadzono moratorium na karę śmierci.

Obecnie, dorosła Libby Day żyje z pieniędzy, które jako mała dziewczynka otrzymała od licznych, anonimowych darczyńców poruszonych jej dramatycznymi przejściami i utraconym dzieciństwem. Środki te jednak w zatrważającym tempie się niestety wyczerpują. Książka napisana przez kobietę o tym jak uporała się z demonami przeszłości okazała się całkowitym niewypałem. Wszyscy już praktycznie zapomnieli o dramacie, który wydarzył się w Kinnakee niemal ćwierć wieku temu a ogólnoludzkie współczucie kieruje się już w stronę kolejnych poranionych i potrzebujących. Libby nie myśli jednak o podjęciu pracy i ogarnięciu swego życia. Szczęśliwym trafem na jej drodze staje Lyle Wirth wraz z innymi członkami Klubu Kryminalnych Ciekawostek. Oni nie wierzą w winę Bena i chcą, by właśnie Libby pomogła im odnaleźć prawdziwego mordercę. Czy Libby się myliła i bezpodstawnie oskarżyła Bena? Kto czai się w mrocznym zakątku umysłu małej Libby Day?

„Mroczny zakątek” autorstwa Gillian Flynn to mocny thriller psychologiczny, który najpierw zaskoczył mnie niezwykle antypatyczną główną bohaterką a później sprawił, że co rusz zmieniałam zdanie co do sprawcy masakry w Kansas. Libby Day to ten typ bohatera literackiego, który budzi niesmak i całkowity brak sympatii ze strony czytelnika. To egoistka, żerująca na dobroci innych, bez pomysłu na własne życie i ogólnym brakiem chęci do czegokolwiek. Antypatyczna wyzyskiwaczka, cierpiąca na chroniczną kleptomanię. W sumie czytelnik winien czuć współczucie i zrozumienie biorąc pod uwagę to, co przeszła Libby. Niemniej jest to praktycznie niemożliwe, mimo największej dawki empatii jaką można w sobie nosić. I w dodatku czytelnik ten nie ma wyjścia, musi głównej bohaterce kibicować, wspierać ją w jej działaniach zmierzających do odkrycia prawdy. Dopiero przy końcu historii nastawienie czytającego łagodnieje, zmienia się bowiem sama główna bohaterka... odrobinę, lecz jednak.

Historię Libby i jej dramatu czytelnik poznaje z perspektywy trzech bohaterów tej opowieści. Współcześnie poznaje Libby i jej obecne życie. To z nią powoli układa wszystkie puzzle kryminalnej układanki. To z nią konfrontuje wspomnienia małej dziewczynki z prawdziwymi wydarzeniami sprzed lat. W przeszłość zabierają zaś czytelnika Patty, zamordowana matka rodzeństwa, oraz Ben skazany za tę straszną zbrodnię na dożywotni wyrok. Oni prowadzą czytelnika poprzez wydarzenia przeszłości, które bezpośrednio doprowadziły do masakry. Czytelnik poznaje Patty, samotną matkę, która zmaga się z nieustannymi problemami finansowymi. Zagubiona, zahukana, bojąca się każdego nowego poranka, poraniona, lecz bardzo kochająca swe dzieci i chcąca dla nich godnej przyszłości. Jest również Ben, bardzo mocno zagubiony, nieśmiały nastolatek, który chciałby być taki jak jego rówieśnicy, mający spore kompleksy ze względu na problemy finansowe swej rodziny, szukający akceptacji i miłości. I właśnie te przebłyski wydarzeń z przeszłości najmocniej sieją zamęt w głowie czytelnika powieści Gillian Flynn. One to właśnie sprawiały, że nieustannie zmieniałam zdanie co do winy Bena, jego odpowiedzialności za zbrodnię sprzed lat. Należą się zatem autorce spore brawa, że tak bardzo potrafiła namieszać w głowie czytelnikowi i wielokrotnie wyprowadzić go w pole.

„Mroczny zakątek” Gillian Flynn sprawił mi ogromną czytelniczą przyjemność. Lektura wciągnęła mnie całkowicie i dosłownie nie mogłam się od niej oderwać. Poczułam się czytelniczo usatysfakcjonowana. Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
07-10-2014 o godz 23:16 przez: Book Loaf
Wczoraj książka miała swoją premierę, a mi dziś udało się uwolnić od tej opowieści, która wessała mnie do środka zanim skończyłam pierwszy rozdział. "Mroczny zakątek" to taka zakamuflowana analiza amerykańskiego społeczeństwa, które równie dobrze mogłoby być polskim czy niemieckim. Bo wszyscy ludzie są tacy sami, niezależenie od pochodzenia. Zanim w ogóle zacznę swoją recenzję, muszę od razu przyznać, że ta książka bardzo mi się spodobała i szczerze ją polecam.

Na sam początek streszczeniopodobny komentarz. Tym razem zacznę trochę inaczej, bo cytatem, który świetnie opisuje główną bohaterkę:

"Libby zawsze się zamartwiała. Wyszła z łona matki zaniepokojona i już jej tak zostało. (...) Patty wstydziła się swojej ciąży, bo wszyscy krewni mieli już dość je bezmyślnego płodzenia dzieci. Ze zgryzoty wydzielała mróstwo kwasu żołądkowego, w którym Libby marynowała się przez dziewięć miesięcy, nasiąkając zmartwieniami." (s. 272)

Libby Day to kobieta, do której od razu poczułam awersję. Irytuje, działa na nerwy i sprawia, że chce się ją uderzyć lub chociażby potrząsnąć nią (albo literkami na stronach tej powieści) i krzyknąć: "Dorośnij, zrób coś ze sobą!".

Lata od tragicznego zabójstwa ciągle nie chce się otrząsnąć i perfidnie wykorzystuje swoją pozycję ofiary oraz jedynej ocalonej z masakry na farmie w Kinnakee, wyłudzając pieniądze od życzliwych ludzi. Jednak nie jest już małą dziewczynką, dobrzy obywatele starają się pomóc innym ofiarom przestępstw, a jej tymczasem kończą się pieniądze.

W tym momencie na drodze Libby staje Lyle Wirth wraz z innymi członkami swojego dziwnego klubu miłośników morderstw. Wulgarna, impulsywna, aspołeczna kobieta jaką jest główna bohaterka, całe życie przekonana o winie swojego brata, przez problemy finansowe zmuszona jest do ponownego przyjrzenia się całej sprawie. Skuszona pieniędzmi w zamian za rozmowy z ludźmi, którzy mogą coś wiedzieć o wydarzeniach z tamtej nocy, powolutku odkrywa głęboko ukrytą prawdę.

Skończyłam tę książkę i okazało się, że Libby Day da się polubić! Na pewno sprzyja temu odpowiednie połączenie wszystkich wątków. Przemyślenia głównej bohaterki jako dorosłej osoby przeplatają się z opowieściami dwóch innych kluczowych postaci - starszego brata, Bena oraz matki, Patty - dotyczącymi tamtego dnia. Przeszłość mówi do czytelnika dwoma głosami, kiedy jednocześnie poznaje on teraźniejszość widzianą oczami Libby. Bardzo mi się ten zabieg spodobał, choć moja początkowa niechęć do głównej postaci przełożyła się - na szczęście tylko chwilowo - na moją opinię o samej książce.

Książka Gillian Flynn to bardziej powieść psychologiczna, niż thriller, strachu tam raczej niewiele, za to rozkładania ludzkich zachowań na czynniki pierwsze co nie miara. Ja też dzisiaj porozkładam. Tyle trupów, tyle ciał w rozkładzie; pora abym ja coś rozłożyła - na części pierwsze. Ta powieść zawiera w sobie trzy elementy, które sprawiają, że uznałam tą historię za wartą mojego zainteresowania.

Zmowa wśród ludzi i kopanie leżącego. Postaci z "Mrocznego zakątka" dają wręcz książkowy (nomen omen) przykład złego traktowania tych, którzy już i tak znajdują się w nieciekawej sytuacji. Szczególnie dla dorosłych, lepiej i prościej zrzucić winę na nastolatka z problemami dorastania, niż bardziej się postarać, by znaleźć prawdziwego winnego. I w tej sytuacji zawinili wszyscy, a przede wszystkim wymiar sprawiedliwości.

Mechanizm plotki. W tej książce widoczna jest ta przerażająca prędkość, z jaką rozprzestrzeniają się kłamstwa. Tu ktoś coś powie, tam ktoś inny coś jeszcze szepnie, a później kolejna osoba doda coś od siebie, jakąś sugestię, przypuszczenie i niewinny staje się winnym. Tak właśnie stało się w przypadku Bena, który idealnie nadawał się na złowrogiego kozła ofiarnego. Ależ teraz zawiało satanizmem!

Burzliwy okres dorastania. Młody człowiek, który ma piętnaście lat ciągle walczy ze światem i próbuje znaleźć swoją drogę. Tak łatwo jest zbłądzić, szukając sensu życia. Narkotyki, alkohol czy szatan - wszystko jest groźne, ale tak bardzo kuszące..

Może obiecanego dreszczyku emocji zabrakło, ale książka wciągnęła mnie wystarczająco, bym chciała dotrzeć do jej końca i poznać prawdę o tej tragicznej nocy. Do tego ten absolutnie świetny pomysł na stworzenie akcji opartej na znanej szkolnej rymowance. Czego chcieć więcej?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
12-10-2014 o godz 14:31 przez: Camilla
„Mroczny Zakątek” autorstwa Gillian Flynn amerykańskiej pisarki i publicystki, która zadebiutowała w 2006r powieścią „Ostre przedmioty” nie miałam okazji czytać powieści wychodzących z pod pióra Pani Gillian Flynn, ale opis jej drugiej powieść bardzo mnie zainteresował i akurat szczęście się do mnie uśmiechnęło gdyż miałam okazję wygrać tę książkę .
O czym jest „Mroczny zakątek” po samym tytule możemy się domyśleć że będzie to naprawdę mroczna powieść , ale nie chodzi tylko to że to w końcu thriller, bardzo ważne są tu też wątki psychologiczne dzięki takiemu zestawieniu czytelnikiem targają zmienne emocje. Ale do rzeczy.
Na samym początku poznajemy Libby 31 letnią kobietę , która jako mała dziewczynka przeżyła straszną rodzinną tragedię co się właściwie wydarzyło? Pozwolę sobie zacytować rymowankę, która wita czytelnika zaraz gdy tylko otworzy książkę:
„ Klan Dayów mógł istnieć aż po dziś dzień.
Pech chciał, że syn rodu rudy świr Ben
Poprosił szatana o dar ciemnej mocy
I zarżnął rodzinę pewnej mroźnej nocy.

Udusił Michelle gołymi rękami
Po Debby zostały tylko mokre plamy
Na końcu wykończył swoją matkę Patty,
Odstrzelił jej łeb, wbił w pierś nóż zębaty.

Najmłodsza Libby znalazła ukrycie
I żyje do dziś, lecz co to za życie?”

Od tej tragedii minęło 25 lat, poznając Libby każdy by współczuł i owszem zaraz po tragedii ludziom w całym Kansas krajało się serce „biedne dziecko” , „ mała sierotka Libby” wszyscy interesowali się życiem Libby w późniejszym czasie nawet poproszono aby napisała książkę o tym jak sobie poradziła z „duchami przeszłości” . Dostawała pieniądze i dużo życzliwości od ludzi. Jednak teraz patrząc z perspektywy dorosłego życia Libby jest delikatnie mówiąc wkurzająca, nie pracuje i wcale się do niej nie kwapi, ciągle żyje nadzieją że ludzie nawet po tylu latach będą nadal jej współczuć i użalać się po „Masakrze w Kansas” do tego kradnie i jest totalnie nieogarnięta i wulgarna a może jest to tylko jej skorupa?
Libby była ostatnia z trójki rodzeństwa najstarszy brat Ben, zbuntowany nastolatek nie bardzo miał kontakt z siostrami, zamykał się w swoim pokoju z matką nie miał tez dobrego kontaktu, były jeszcze Michelle i Debby . Ojciec Runner Day zostawił ich na upadającej farmie z mnóstwem długów, pojawiał się co jakiś czas zabierał ukryte przez Patty pieniądze i znów znikał, musiała sama radzić sobie by wiązać koniec z końcem , kochała swoje dzieci ale przez przytłaczające problemy nie poświęcała im zbyt dużo uwagi.
Libby jako jedyny świadek tragedii podczas śledztwa zeznała ze sprawcą był jej brat Ben, widziała niewiele - ukryła się. Po latach członkowie pewnego stowarzyszenia , o nazwie Klub Kryminalnych Ciekawostek, którzy fascynują się tajemniczymi zabójstwami i zniknięciami kontaktują się z Libby gdyż według nich Ben został niesłusznie oskarżony, chcą by Libby z nimi współpracowała i pomogła udowodnić niewinności Bena. Dla Libby to ciężka decyzja, sama bowiem zeznała przeciw bratu, jednak jej sytuacja finansowa jest marna a Klub proponuje pieniądze. W zamian za pomoc Libby musi cofnąć się w przeszłość do tragedii , przeanalizować co tak naprawdę pamięta czy ktoś mógł nią manipulować ? Była w końcu małą, przestraszoną dziewczynką, która uniknęła śmierci .
„Mroczny zakątek” świetnie pokazuje, jak nawet małe patologie w rodzinie mogą odbić się potem w dorosłym życiu, dzieci wychowujące się bez ojca, matka, która jest ciałem natomiast umysłem między długami i tym co wsadzić do gara i nakarmić 4 dzieci, która wydaje się być zmęczona i bezradna wobec zaistniałej sytuacji.
W Powieści wszystkie postaci są bardzo wyraziste a wątki podzielone są na 3 główne osoby, Libby w teraźniejszości oraz w dniu tragedii oraz ze strony Patty i Bena również 1985 roku dzięki temu możemy bliżej zrozumieć Patty, Bena i Libby i przenieść się do tej tragicznej mroźnej styczniowej nocy i powoli odkrywać tajemnice.
Powoli bo faktycznie akcja idzie krok po kroku, wciąga czytelnika niesamowicie, zapewnia dużą dawkę emocji współczucia, złości, smutku rozpędza się jak kolejka górska by zaskoczyć czytelnika. Moje pierwsze spotkanie z Gillian Flynn oceniam na bardzo udane niesamowicie potrafi oczarować czytelnika i trzymać w napięciu tak ze nie jesteś w stanie się oderwać.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
28-10-2014 o godz 15:57 przez: LosAnnas
Każdy się ze mną zgodzi, że dzieci to małe i w sumie niewinne stworzenia całkowicie zależne od rodziców i będące pod ich wpływem. Nie wszystkie dzieci jednak mają różowe dzieciństwo pełne szczęścia i zabawy. Niektóre rodzą się na brudnej i podupadającej farmie jako dzieci alkoholika i bezsilnej matki, która nie potrafi zapanować nad czwórką dzieci. Wtedy dzieciństwo jest koszmarem – zarówno w szkole jak i w domu. W takim koszmarze dorastała Libby Day. Była ona nerwową dziewczynką, która wiecznie kłóciła się z dwiema starszymi siostrami i bała najstarszego brata Bena… Bena z resztą bała się później cała szkoła - jako „satanista” nie cieszył się zbytnią sympatią…


Wracając jednak do Libby… Jej dzieciństwo nie było kolorowe od pierwszych lat, jednak kiedy miała ich już 7 i chodziła dzielnie do szkoły spotkała ją prawdziwa tragedia, która na zawsze zmieniła jej życie. Libby spała spokojnie u mamy w łóżku, kiedy w samym środku nocy ktoś zabił jej matkę i dwie młodsze siostry. Przerażona dziewczynka słyszała krzyki i widziała światła w pokoju brata (którego przecież nie było wcześniej w domu) i uciekła, kryjąc się w wysokich zaroślach przy stawie. Zamarzała, jednak gorsze od tego było wspomnienie zakrwawionej i pociętej siekierą matki i siostry… Siedząc tam słyszała nawoływania brata, jednak nie odpowiadała pewna, że to właśnie on wszystkich zamordował. Czy nie tak robią sataniści? Nie składają czci diabłu dając mu kogoś w ofierze? Libby wróciła do domu dopiero po paru godzinach – z odmrożonymi palcami zadzwoniła do ciotki i musiała zacząć nowe życie.
Bill ląduje w więzieniu, a Libby żyje niespokojnie protestując w każdy możliwy sposób. Poznajemy ją w wieku ponad trzydziestu lat, gdzie w środku nadal jest małą dziewczynką przekonaną, że jej brat zabił matkę i dwie siostry…



Akcja zaciekawiła mnie już od pierwszych stron, a Libby polubiłam natychmiast zazdroszcząc jej umiejętności wyrażania własnego zdania. Libby jednak ciągle żyje swoją rodzinną tragedią traktując ją jako źródło dochodu. Brzmi strasznie, ale naprawdę tak jest – ludzie przysyłają pieniądze dla biednej sierotki, której zabito całą rodzinę. Dzięki takiej sytuacji dziewczyna nie pracuje, kradnie i kolokwialnie mówiąc ma wszystko głęboko gdzieś. Nie jest już jednak uroczą małą dziewczynką o pulchnej buzi i rudych włosach – stała się kobietą a ludzie o niej zapomnieli, więc nie ma z czego żyć ani za co płacić rachunków. Na normalną pracę również jest zbyt leniwa… W tym momencie w jej życiu pojawia się człowiek, który pragnie jej płacić za rozwiązanie sprawy morderstwa jej rodziny. Ów człowiek jest bowiem przekonany, że Ben jest niewinny. Libby oczywiście korzysta z okazji – każde pieniądze się przydadzą – i zostaje wplątana w wir dawnych wspomnień i koszmarów.




Nie da się ukryć, że w książce dzieje się naprawdę dużo… Libby jest bardzo barwną bohaterką, co sprawia, że nawet jej liczne przemyślenia nie są nudne. Cała książka ma w sobie tajemnicę, którą za wszelką cenę czytelnik chce rozwiązać i doskonale się przy tym bawi poznając równolegle losy Libby (współcześnie) oraz jej brata i matki (z dnia morderstwa). Takie rozłożenie akcji pozwala czytającemu powoli, z każdą kartką zbliżać się do rozwiązania zagadki… Dzień morderstwa jest wyjątkowo pechowym dniem, w którym zbiega się całe mnóstwo nieszczęśliwych wydarzeń, kłamstw, szaleństw i zbiegów okoliczności…


Amerykańska autorka kryminałów i thrillerów Gillian Flynn zachwyca stylem i rosnącym z każdą stroną dramatyzmem. Jej książkę mogę wiec z czystym sercem pochwalić za barwny język, wartką akcję i ciekawych bohaterów. Co prawda wielu rzeczy można się było domyślić, jednak wcale nie przeszkadzało to w czytaniu! Autorka jest znana niemal na całym świecie, a obecnie na ekrany kin wchodzi ekranizacja jednej z jej książek (reż. David Fischer – „Zaginiona dziewczyna”), do której sama napisała scenariusz. „Mroczny zakątek” również już zasłużył na miano bestsellera i gości na półkach czytelników z całego świata. Z przyjemnością mogę powiedzieć, że również na mojej…
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji

O autorze: Gillian Flynn

Gillian Flynn urodziła się w 1971 roku w Kansas City. Jest amerykańską pisarką i publicystką telewizyjną. Współpracowała między innymi z magazynem "Enterntainent Weekly". Jest autorką trzech bestsellerowych powieści kryminalnych: "Ostre przedmioty" z 2006 roku, "Mroczny zakątek" z 2009 roku oraz "Zaginiona dziewczyna" z 2012. Za swoje powieści wielokrotnie nagradzana. Książki Flynn cieszą się popularnością także poza USA. Przetłumaczono je i z sukcesem wydano w wielu krajach świata.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Czas zdrajców Krajewski Marek
4.6/5
31,01 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Szczygieł Tartt Donna
4.7/5
42,05 zł
59,90 zł
35,94 zł
Inne z tego wydawnictwa Demonomachia Krajewski Marek
4.5/5
31,00 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Czas zdrajców Krajewski Marek
4.8/5
32,51 zł
49,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Anna Karenina Tołstoj Lew
4.5/5
25,26 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Młodzik Dostojewski Fiodor
5/5
38,83 zł
59,99 zł

Podobne do ostatnio oglądanego