Mroczne umysły. Tom 1 (okładka  miękka)

Sprzedaje empik.com : 28,02 zł

28,02 zł 44,90 zł (-37%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Zamów dziś i odbierz przed Mikołajkami! Dotyczy produktów sprzedawanych przez Empik z wysyłką w 24 godz.

Tajemnicza choroba zabiła większość amerykańskich dzieci. Ruby przeżyła, ale podobnie jak reszta ocalałych, została z czymś gorszym niż wirus. Przerażające umiejętności, których nie może kontrolować, naznaczają jej codzienność. Dziewczyna trafia w końcu do Thurmond – brutalnego, stanowego obozu rehabilitacyjnego. Tam pozna prawdziwy strach oraz nauczy się panować nad swoimi mocami. Trenowanie unikalnych predyspozycji, które posiadają młodzi wybrańcy, jest bowiem jedyną szansą na przeżycie dla całej generacji. Jeszcze nigdy tak wiele nie zależało od nastolatków!

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

ID produktu: 1312067895
Tytuł: Mroczne umysły. Tom 1
Seria: Mroczne umysły
Autor: Alexandra Bracken
Tłumaczenie: Borzobochata-Sawicka Maria
Wydawnictwo: Jaguar
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 480
Numer wydania: I
Data premiery: 2022-08-17
Rok wydania: 2022
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 200 x 35 x 140
Indeks: 42428527
średnia 4,6
5
31
4
13
3
1
2
1
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
21 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
5/5
16-09-2022 o godz 09:06 przez: Patrycja Nadziak
Minęło sporo czasu pomiędzy momentem, gdy po raz pierwszy wzięłam do ręki nowe wydanie Mrocznych umysłów, a chwilą, gdy zdecydowałam się otworzyć powieść i przeczytać pierwsze zdanie. Bo tak bardzo byłam podekscytowana i jednocześnie tak bardzo bałam się ponownego spotkania z tymi bohaterami. W 2015 roku zakochałam się w historii Ruby, Pulpeta, Zu i Liama. Nie byłam pewna jednak, czy to nie było jedynie zauroczenie, które z biegiem lat zniknęło. Na szczęście okazało się, że i w tym przypadku przysłowie „stara miłość nie rdzewieje” sprawdziło się, a sam powrót do świata Mrocznych umysłów okazał się powrotem do fascynującej dystopijnej rzeczywistości, która teraz zrobiła na mnie jeszcze większe wrażenie niż w przeszłości. „Pierwsza umarła Grace Somerfield”. A przynajmniej była pierwszą osobą, której śmierć widziała Ruby. Później rozpoczęła się lawina kolejnych śmierci. Wszystko za sprawą tajemniczej choroby – OMNI. Pozostałe dzieci zostały zamknięte w obozach, gdzie, podzielone na grupy, musiały po prostu przeżyć. Oficjalnie zrobiono to, by były bezpieczne. Rząd pragnął ich rehabilitacji. W rzeczywistości społeczeństwo po prostu bało się mocy, które ujawniły się u dzieci wraz z pojawieniem się tajemniczego wirusa. Ruby była w jednej pierwszych dostaw dzieci, które pojawiły się w Thurmond. Po niej przyjechały jeszcze tysiące. Dziesięcioletnia dziewczynka nie była pewna, co się dzieje. Wiedziała jednak jedno – nie chce być Pomarańczową; jedną z tych osób, które na jej oczach zabijały, a później chodziły związane, z kagańcami na twarzy. Dlatego powiedziała, że jest Zielona. I uwierzyli jej. Przez wiele lat była poniżana, aczkolwiek bezpieczna w barakach zielonych. Aż do teraz. To niezwykłe, jak brutalny i jednocześnie fascynujący świat udało się stworzyć autorce. Alexandra Bracken przedstawia czytelnikom rzeczywistość, w której dzieci zostały zarażone wirusem OMNI, w związku z czym zyskały supermoce. Rząd podzielił chorych na kilka kategorii, w zależności od tego, jakie umiejętności posiada dana osoba: Zielonych, Niebieskich, Żółtych, Czerwonych i Pomarańczowych. Sam podział ogromnie skojarzył mi się z ideą structogramu oraz tego, że każdy z nas posiada biologiczną tożsamość, wpływającą na nasze zachowanie, która określana jest konkretnym kolorem. Dlatego tym bardziej idea społeczeństwa podzielonego na kolory wydaje mi się intrygująca. Bohaterowie intrygują i wzbudzają sympatię, sprawiając, że od tej historii nie da się odejść bez poznania zakończenia. Samo zakończenie zaś rozbija serca czytelników w drobne kawałeczki. Zazwyczaj autorzy decydują się na happy end. Bracken wyłamuje się ze schematów, nawet tych obowiązujących współcześnie, mimo że tyle lat minęło od pierwszego wydania powieści. Autorka wybiera nieoczywiste rozwiązania. Bawi się emocjami odbiorców. Sprawia, że jedyne, o czym myśli się po skończeniu pierwszego tomu to data wydania kolejnej części. Te uczucia się nie zmieniają nawet w sytuacji, zna się tę historię i ma się świadomość, jak się ona kończy. Warto kilku słowach wspomnieć o bohaterach. Są oni bowiem kluczowym elementem historii. Ruby początkowo jest postacią zagubioną i bierną. Spędziła kilka lat w obozie, gdzie była poniżana przez strażników i ignorowana przez innych więźniów. Wydarzenia ostatniego roku sprawiły, że od kilku miesięcy do nikogo nie odezwała się ani słowem. Nagle zostaje wrzucona w wir wydarzeń, który wymusza na niej podejmowanie konkretnych decyzji. Pulpet to z pozoru nieprzystępny, arogancki chłopak, który unika nowych znajomości jak ognia. Okazuje się jednak, że pod tą powłoką skrywa się inteligentny nastolatek, pragnący zapewnić bezpieczeństwo bliskim osobom. Jest jeszcze Liam – typ bohatera, altruisty, który zawsze pakuje się w kłopoty przez swoją empatię. Jego charakter jednak pozwala mu znajdować promyki nadziei w tym mrocznym świcie. Nie można zapomnieć również o Zu, dziewczynce ogromnie skrzywdzonej przez życie, a jednocześnie najbardziej otwartej na otaczających ją ludzi. Razem, cała czwórka tworzy niezwykłą drużynę, która na długo pozostaje w sercach czytelników. Jestem Niebieska. Jestem Czarna. Jestem częścią generacji OMNI. Nie zmieniło się to, mimo upływu czasu. Cieszę się, że po latach czytelnicy znów mogą powrócić do świata Mrocznych umysłów i pokochać go na nowo. Ci zaś, którzy nie mieli do tej pory okazji poznać dystopii autorstwa Alexandry Bracken mogą sięgnąć po nią i przekonać się, dlaczego jakiś czas temu książkowy świat oszalał na jej punkcie. A także po prostu ja pokochać. To mroczna i brutalna opowieść, która łamie serce, a jednak ma w sobie coś co sprawia, że zakorzenia się w naszym wnętrzu i nie pozwala o sobie zapomnieć.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
12-10-2022 o godz 15:05 przez: Luna
„Ruby ma szesnaście lat. Jest niebezpieczna. I żyje. Na razie.” „Mroczne umysły” to książka autorstwa Alexandry Bracken, wydana przez Wydawnictwo Jaguar. Jest to pierwszy tom trylogii. Niezidentyfikowana choroba zabiła większość amerykańskich dzieci. Te, które przeżyły, zostały naznaczone mocami, których działania nie rozumieją. Nie wiedzą, co ich czeka. Nie wiedzą, dlaczego to właśnie oni, dlaczego tak, a nie inaczej. Sytuacja jest napięta. Powstają specjalne obozy, do których przewożone są dzieciaki na rozpoznanie, jakimi mocami dysponują. To, jakim kolorem ich określą, zadecyduje o ich życiu. Niebieski, zielony, pomarańczowy, żółty, a może czerwony? Klasyfikacja zweryfikuje, jak bardzo jesteś niebezpieczny i czy będziesz dalej żyć. Wątek dystopijny jest ciekawie poprowadzony, chociaż książka sama w sobie sprawia na początku wrażenie przewidywalnej. Mimo to, czytanie jej sprawiło mi ogromną przyjemność i po kilkunastu stronach już nie mogłam się oderwać. Poznajemy historię Ruby, która aż do teraz żyła „spokojnie” wmawiając wszystkim od początku, że jest Zielona. Spotykamy Pulpeta, Liama i Zu, którzy znaleźli się w świecie przepełnionym złem, niezrozumieniem i obawą. Wyobraźcie sobie sytuację, w której musicie oddać swoje dziecko do ośrodka rzekomo odpowiedniego dla „wyjątkowych” jednostek i w zasadzie nie wiecie, co w ogóle tam się dzieje. Z drugiej strony - wyobraźcie sobie, że to Wy znajdujecie się w takiej sytuacji. Dyscyplina, kary za najdrobniejsze przewinienia, albo nawet i bez nich, brak swobody, brak zrozumienia i lęk. Nie tylko o swoją teraźniejszość, ale również o przyszłość i… życie. Każda z postaci skrywa tajemnice i mimo, że książka nie jest początkowo ogromnie zaskakująca, to na swój sposób trzyma w napięciu i jest wyłamaniem się z powielanych na szeroką skalę schematów. Największym plusem książki są jednak, według mnie, postaci, które można odkrywać w odpowiednim tempie, zbliżać się do nich, poznawać ich mocne i słabe strony, nie zapominając, że te dzieciaki nie są zwyczajne. Są niezwykłe, co sprawia, że w tym przypadku nie jest to wyróżnienie, a poniekąd przekleństwo. Podobał mi się również lekki, angażujący i wciągający, a zarazem momentami bardzo dosadny język autorki, dzięki któremu kilka razy uśmiechnęłam się pod nosem. ("Nauczycielka próbowała nam wmówić, że lepiej nam będzie bez kolegów z klasy, którzy umarli, ponieważ będzie mniej chętnych do huśtawek na placu zabaw.") Pośród tych podziałów, niesprawiedliwości i brutalności wydarzeń, mamy też dobitnie wyrażone myśli, bez krążenia na oślep. Wszystko to sprawia, że książka, która mogłaby być zwykłą fantastyką, w niewymuszony sposób zmienia się również w książkę problemową. Autorka nie boi się pokazywania konsekwencji działań, nie umniejsza problemom, nie stara się na siłę przypodobać czytelnikowi, który jest mniej lub bardziej empatyczny. Również nie kreuje bohaterów na takich heroicznych, nieustraszonych, niezwyciężonych. To dzieciaki, które zostały postawione przed faktem dokonanym, nie rozumiejąc istoty działania. Muszą radzić sobie w sytuacji, która je przerasta. Nie wpadają przeważnie na genialne pomysły, nie są niezwyciężone, ale uczą się na swoich błędach i z każdym dniem są silniejsze. Bardzo podobało mi się zróżnicowanie, jeśli chodzi o kolory, moce i posługiwanie się nimi. To wszystko było intrygujące i niesamowite, ale też i do niewyobrażalnego stopnia przytłaczające. Ruby i w tym przypadku musiała odnaleźć siebie, chociaż cały proces okazał się trudniejszy, niż można byłoby się spodziewać. Mam wrażenie, że z książki można wyciągnąć o wiele, wiele więcej, gdy przełożymy sytuację głównej czwórki na personalne doświadczenia. Gdy postaramy się nie tylko czytać i przyswajać, a doświadczać i rozumieć. Jest to idealna książka na wczucie się i próbę przeanalizowania wszystkiego, co się w nas kłębi. („Byłam rozdarta pomiędzy tym, czego zawsze chciałam, a tym, kim miałam się odtąd stać”.) Swoją drogą, niektóre fragmenty książki trafiają do człowieka aż za bardzo. I autorka pod tym względem nie szczędziła nikogo. Jeśli mielibyście ochotę na książkę, w której karty odkrywane są powoli, aczkolwiek w dobrym tempie, a bohaterowie skrywają niesamowite tajemnice, sięgnijcie po „Mroczne umysły”. Ja będę czekała na kolejne tomy. Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Jaguar.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-11-2022 o godz 21:52 przez: Maitiri
Mimo że jest to moje drugie spotkanie z powieścią, chłonęłam tę książkę niczym gąbka, z takim samym entuzjazmem jak wtedy, kiedy czytałam ją po raz pierwszy. Niesamowita jest to powieść! Intrygująca, porywająca i bardzo tajemnicza. Z dynamiczną akcją, naszpikowana plot twistami. Autorce udało się stworzyć oryginalny świat, mimo że pomysł na kreację świata wydaje się mocno oklepany. Bracken zabiera czytelnika do dystopijnego świata, pełnego brutalności i okrucieństwa. I to wobec dzieci, które nie są niczemu winne. Bo nie prosiły się o wyjątkowe, niebezpieczne umiejętności, które otrzymały w wyniku ataku tajemniczego wirusa. Rząd nie radzi sobie z sytuacją i to nie tylko z kryzysem, jaki dotknął kraj po wydarzeniach, jakie miały w nim miejsce. Nie radzi sobie ze śmiercią tak wielu młodych ludzi, którzy zginęli przez tajemniczą chorobę. Nie radzi sobie też z tymi, którzy ocaleli, bo zyskali groźną dla otoczenia moc. A właściwie radzi sobie w znany sobie sposób, zamykając ocalałych w obozach, którym bliżej do więzień niż do miejsc, w których kogokolwiek próbuje się leczyć. Nie każdy z młodych ludzi obdarzonych mocą potrafi to samo. Zostali oni podzieleni według kolorów. Najmniej niebezpieczni, a właściwie praktycznie nieszkodliwi są zieloni. Reszta, czyli niebiescy, żółci, pomarańczowi, czerwoni stanowią zagrożenie. Im bliżej czerwonego, tym zagrożenie bardziej rośnie. Ruby, główna bohaterka powieści, jest niebezpieczna, a jej umiejętności są przerażające, dlatego od dawna tłumi swoje moce i nie pokazuje światu, co potrafi. Ruby skrywa sekret, a im dłużej trzyma go w ukryciu, tym dłużej udaje jej się przeżyć. Kiedy zostaje uwolniona i dołącza do grupy dzieci podobnych do siebie, ale żyjących na wolności, również nie zdradza się ze swoją tajemnicą. Stworzony przez autorkę świat jest okrutny, jednak powieść nie jest drastyczna, dlatego jest odpowiednia dla młodych czytelników, do których jest kierowana. Jestem pewna, że spodoba się również starszym miłośnikom powieści z wątkiem dystopii, bo jest tu wszystko to, co w powieściach z tego podgatunku powinno się znaleźć. Przede wszystkim świetnie zarysowany świat przyszłości, ale też doskonale skrojeni bohaterowie, którzy nie tylko starają się przetrwać w tej nowej, nieprzychylnej im rzeczywistości, choć to właśnie robią przede wszystkim. W książce znalazło się też miejsce na całkiem przyziemne i współczesne problemy nastolatków. Pojawiają się pierwsze prawdziwe uczucia i przyjacielskie więzi, takie na całe życie. Relacje młodych ludzi rozwijają się powoli, mimo pędzącej akcji. Są głębokie, wiarygodne, wzbudzają emocje. Tych ostatnich zresztą również w książce nie brakuje głównie ze względu na wyjątkowo trudne wybory, jakich muszą dokonywać bohaterowie. Książka wciąga jak piaski pustyni i nie pozwala się oderwać. Nie daje nawet chwili na oddech, tak dużo się tu dzieje. Do tego nic nie jest w tej powieści oczywiste. Ani wydarzenia, ani bohaterowie. Nie do końca wiadomo, kto jest tym dobrym, a kto złym i kogo należałoby się tak naprawdę bać. Zakończenie zaskakuje. Głównie tym, że nie jest takie, jakiego się spodziewamy, albo na jakie liczymy kibicując bohaterom podążającym przez zniszczony kraj w poszukiwaniu lepszego jutra. Jednak idealnie dopełnia obraz brutalnego, bezwzględnego świata, który udało się Bracken ukazać w powieści. „Mroczne umysły” to jedna z moich ulubionych dystopijnych serii i cieszę się, że po latach mam przyjemność do niej wrócić. Jeśli jeszcze nie czytaliście książki, a lubicie takie klimaty, gorąco Was do lektury zachęcam. Jestem pewna, że nie będziecie zawiedzeni.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
06-09-2022 o godz 11:57 przez: Ewelina Wieczorek
Alexandrę Bracken po raz pierwszy poznałam dzięki "Lore", czyli fantasy dla młodzieży z motywami mitologii greckiej. Historia bardzo mi się podobała, zwłaszcza jej nietuzinkowy, specyficzny klimat, dlatego z ogromną ochotą sięgnęłam po "Mroczne umysły" - pierwszy tom trylogii o tej samej nazwie, w której królują paranormalne zdolności w dystopijnym świecie. I wiecie co? Przepadłam. Kiedy nieznana choroba zaczyna zabijać dzieci, Ameryka, jak i cały świat, wpadają w popłoch. Żaden lek nie istnieje, nikt nie zna przyczyn pojawienia się tej anomalii... A kiedy dziecko przeżyje, odkrywa w sobie paranormalne zdolności i razem z innymi zarażonymi zostaje zesłane do rządowego obozu. Choć propagandowo nazywane rehabilitacyjnymi, obozy w rzeczywistości są brutalne, tłamszą nowe moce, a dzieci wychowują się w strachu i krzywdzie. Ruby, dzięki swoim zdolnościom, udaje się oszukać lekarzy i zamiast do grupy Pomarańczowej, czyli dzieciaków obdarzonych parapsychicznymi umiejętnościami wpływania w czyjeś myśli), trafia do Zielonych - najmniej uzdolnionych. Dzięki temu przeżywa. Do czasu. W wieku szesnastu lat jej kłamstwo wychodzi na jaw, ale dzięki pomocy pielęgniarki udaje jej się zbiec z obozu. Od teraz dziewczyna musi radzić sobie na wolności, chociaż władze stanowe już wypuścili za nią ogon. Poznaje innych uciekinierów-odmieńców, nawiązuje znajomości aż wreszcie poznaje prawdę. A to wstrząsa nie tylko jej światem... Czy Ruby uda się zerwać rządowe okowy? Zaakceptuje siebie i swoje moce? Pogodzi się z traumatyczną przeszłością? "Mroczne umysły" Alexandry Bracken opowiadają historię czasami mrożącą krew w żyłach, momentami smutną, a kiedy indziej zabawną i dającą nadzieję. Autorka idealnie wyważa dynamizm narracji, a w fabułę wplątuje coraz to nowsze niewiadome, dzięki czemu czytelnikowi trudno uciec z tego antyutopijnego, mrocznego świata. Czytanie o dzieciach tłamszonych w obozach, gdzie traktowane są gorzej niż zwierzęta, rani serce. Sprawia, że człowiek ucieka w tony emocji, zżywając się z bohaterami, jednych dopingując w swych działaniach, a innych strofując i życząc najgorszego. Ruby to postać, która wraz z przeżytymi przygodami, nabiera doświadczenia oraz dojrzewa. Zmienia poglądy, myśli, a przede wszystkim wydaje się prawdziwa. Autorka stworzyła bohaterów z wadami, dzięki czemu można się z nimi utożsamiać. Kreacja świata przedstawionego wymaga, moim zdaniem, lekkiego dopracowania. Brakowało mi szczegółów, dzięki którym stałby się bardziej realistyczny. Pojawiały się opisy aktualnej sytuacji gospodarczo-politycznej, ale zdecydowanie za mało. Pomysł stworzenia śmiertelnej choroby, która jednocześnie tworzy z wybrańców paranormalnych odmieńców, był strzałem w dziesiątkę. Dowiedziałabym się jednak o niej nieco więcej, bo na razie temat owiano tajemnicą. Oby w drugim tomie zostało wyjaśnione więcej. W historii pojawiło się kilka przewidywalnych wątków, zwłaszcza pod koniec. Zakończenie również, choć emocjonalne, wywołało lekki zawód. Spodziewałam się niespodziewanego, a dostałam banalny chwyt marketingowy. "Mroczne umysły" to świetna, wciągająca dystopijna powieść, którą serdecznie polecam. Historia wciąga od pierwszej strony, bohaterowie są ludźmi z krwi i kości, a zwroty akcji zachwycają i nie pozwalają odłożyć książki choćby na minutę. Mimo paru mankamentów "Mroczne umysły" są naprawdę warte poznania - idealna ucieczka od burej rzeczywistości za oknem, gwarantująca paranormalną rozrywkę!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
08-10-2022 o godz 13:01 przez: alexx
„Najmroczniejsze umysły skrywają się za fasadą najzwyklejszych twarzy”, czyli wznowienie trylogii. Mroczne umysły to dla mnie drugie spotkanie z Alexandrą Bracken. W tamtym roku miałam przyjemność zapoznać się z Lore, która spodobała mi się, dlatego nie wahałam się przed sięgnięciem po tę historię. Możecie kojarzyć inne jej wydanie – w 2014 roku pojawiła się na rynku nakładem Wydawnictwa Moondrive (Otwartego). W 2018 roku została zekranizowana, ale ja filmu zupełnie nie kojarzę. Ruby ma szesnaście lat. Jest niebezpieczna. I żyje. Na razie. Tajemnicza choroba zabiła większość amerykańskich dzieci. Ruby przeżyła, ale podobnie jak reszta ocalałych, została z czymś gorszym niż wirus. Przerażające umiejętności, których nie może kontrolować, naznaczają jej codzienność. Rodzice Ruby, naciskani przez rząd, wysyłają córkę do Thurmond – brutalnego, stanowego obozu rehabilitacyjnego, gdzie dziewczyna nauczy się, co to strach oraz jak tłumić moce. Ale co, jeśli trenowanie unikalnych predyspozycji, które posiadają młodzi wybrańcy, jest jedyną szansą na przeżycie dla całej jej generacji? Mroczne umysły to początek dystopijnej trylogii. Po samym opisie spodziewałam się trochę podobnej historii do Niezgodnej. Tutaj również mamy podzielone społeczeństwo, które szykuje się do rebelii. Jednak im dalej, tym mniej podobieństw. Nasi bohaterowie to nastolatkowie, którzy musieli bardzo szybko dorosnąć. Życie każdego z nich naznaczyło cierpieniem, niepewnością i walką. Wraz z rozwojem historii będziemy obserwować, jak te dzieciaki stają się dla siebie rodziną, którą będą starały się chronić. Jest to opowieść o przyjaźni, pierwszych miłościach, poszukiwaniu własnego miejsca na świecie, a także szukaniu poczucia bezpieczeństwa. Oprócz tego nie brak tutaj przeszywającej samotności, bezsilności i ogromnego cierpienia. Autorka dokładnie przedstawia to, co prowadzi do zbuntowania się społeczeństwa. Właściwie ten tom to jej początek. Lubię książki dystopijne, dlatego Mroczne umysły wciągnęły mnie od początku. Opuszczone miasta, obozy i potwory to moje klimaty. Może i jest to powieść typowo młodzieżowa, ale myślę, że wielu dorosłym się także spodoba. Autorka ciekawie wykreowała świat i prawa, jakie w nim rządzą. Mam nadzieję, że w kolejnych tomach dowiemy się trochę więcej o kolorach mocy, jakie posiadają bohaterowie. Mroczne umysły to wciągająca książka w nieco mrocznym klimacie. Bracken stworzyła oryginalnych bohaterów, którzy walczą z przeciwnościami losu. Całość jest dosyć realistyczna pomimo wątków fantastycznych. Jest to naprawdę dobra młodzieżówka, gdzie podczas czytania będziemy dobrze się bawić. Zakończenie pewnie nie jednemu czytelnikowi złamie serce. Ja już nie mogę się doczekać kolejnego tomu i mam nadzieję, że wkrótce go dostaniemy. Jeśli szukacie lekkiej, ale i wciągającej powieści młodzieżowej z ciekawą fabułą to Mroczne umysły sprawdzą się idealnie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
19-09-2022 o godz 18:54 przez: Snieznooka
Twórczość Alexandry Braxten poznałam dzięki powieści „Lore”, którą dla Was recenzowałam. Pamiętam, że powieść spodobała mi się na tyle, że zdecydowałam się na to, by zapoznać się niebo bliżej z twórczością autorki. Długo nie musiałam czekać na to, aby dostać propozycję zapoznania się z kolejną interesująca historią. Lubicie wątki dystopijne w powieści? Co byśmy zrobili, gdyby niebezpieczna choroba dotykała dzieci pozbawiając je życia? Nie potrafiłam sobie tego wyobrazić, jednak wiedziałam, że tutaj musi być drugie dno. W powieści musiało się pojawić coś więcej, zdecydowałam się poznać ten świat, zachłysnąć nim i zabrać Was ze sobą. Czy jesteście gotowi na „Mroczne umysły”? Główną bohaterką książki „Mroczne umysły” autorstwa Alexandry Braxten jest Ruby, zaledwie szesnastoletnia dziewczyna, pewnie nie byłoby to niczym dziwnym, gdyby nie to, że świat, w którym żyła był tak inny od tego, w którym przyszło nam żyć. Pojawiła się mutacja psi, która odpowiadała za to, że dzieci, które przetrwały zaczęły posiadać różne zdolności. Człowiek jest taką istotą, że przeraża go coś nowego, coś czego nie zna, dlatego też powstały środki badawcze, które mają za zadanie przywrócić małych obywateli „do normalności”. Rehabilitacja, której zostaje poddana Ruby nie do końca wygląda tak, jak powinna. Brutalność, próby zapanowania i wytłumienia zdolności są tam na porządku dziennym. Co się kryje za ewolucją nastolatków? Czy powinno się z nią walczyć? „Mroczne umysły” autorstwa Alexandry Braxten wciągnęły mnie niemalże od pierwszej strony. Autorka stworzyła niesamowite uniwersum, świat dystopijny, który momentami bywa przerażający, zwłaszcza, kiedy rząd namawia rodziców, aby oddawały swoje uzdolnione parapsychicznie dzieci do obozów, które mają na celu stłumienie dziwnych mocy, a nawet ich wyleczenie. Główna bohaterka nie wie zbyt wiele o tym, co potrafi, czuje się przytłoczona i odczuwa strach. Thurmond jest miejscem, do którego nikt z nas nie chciałby trafić, nic więc dziwnego, że przebywające w nim dzieci są przerażone. „Mroczne umysły” to jedna z lepszych książek młodzieżowych, które ostatnio czytałam, bardzo cieszył mnie fakt, że miałam okazję po nią sięgnąć. Autorka zadbała o to, aby zaskakiwać zwrotami akcji, które nie zawsze można przewidzieć, przyznam szczerze, że nawet się nie starałam. Pochłaniałam opowieść zaskakująco szybko, przypierała mnie chęć dowiedzenia się, jak najwięcej i poznania losów Ruby. W powieści Alexandry Braxten występuje ciekawa kategoryzacja ludzi ze względu na posiadane zdolności, zostali oni podzieleni kolorystycznie. Klimat historii jest mroczny, jest ciekawie, inaczej i mam nadzieję, że na kolejne tomu nie będziemy musieli zbyt długo czekać.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
04-09-2022 o godz 11:25 przez: Heather
"Mroczne umysły" to książka na pierwszy rzut oka niepozorna, która kryje w sobie wiele intrygujących motywów. Antyutopijny świat wita nas lękiem przed dziećmi z nadprzyrodzonymi zdolnościami, gdzie dorośli przegrywają z kretesem swoje wypracowane dumne postawy uciekając od zobowiązań i walki. Ich pożałowania godne postawy prowadzą nas jednak do kolejnego wątku, w którym za sprawą motywu drogi obserwujemy zmiany zachodzące w młodych bohaterach, ich odważne podejście do tematu czy poznanie nowych przyjaciół, sojuszników oraz wrogów. W tle jak zawsze przewijają się dramaty społeczne, miłosne uniesienia czy subtelne tajemnice, ale autorka rewelacyjnie poradziła sobie z własnym wyzwaniem serwując nam zróżnicowaną opowieść, w pełni dopracowaną oraz dojrzałą. Ruby, Liam, Zu i Pulpet kradną całe show stając na pierwszym planie. Wielu pobocznych bohaterów zasługuje na uznanie, ale to ta czwórka najmocniej wyryła swoje historie w sercu czytelnika. Ich los ani przez moment nie był obojętny a toczone przez nich walki - te prawdziwe oraz wewnętrzne - przyprawiały mnie o zawrót głowy. Jednak wiarygodna sylwetka bohaterów to tylko początek pozytywnych stron tej powieści. Już od pierwszych stron zostajemy bowiem wrzuceni w sam środek intensywnych wydarzeń, zaskakujących zwrotów akcji czy skrajnych emocji, które wpływają na dynamikę akcji. W powietrzu wisi tajemnica, początkowo trudno jednoznacznie ocenić w jaką stronę zmierzać będzie fabuła a nieustanne wyzwania czyhające na bohaterów często zmieniają bieg wydarzeń, ale trudno to odebrać inaczej niż pozytywnie, gdy czujemy się zaangażowani w to co dzieje się dookoła i na równi z bohaterami poznajemy nowy świat. Autorka zadbała o merytoryczną stronę przedstawienia nowej sytuacji, jednocześnie nie odkrywając w pierwszym tomie wszystkich kart, więc po zamknięciu ostatniej strony od razu rośnie apetyt na kontynuację losów bohaterów. Świat oparty na działaniach nastolatków nie jest niczym nowym w literaturze, ale w dobrych rękach potrafi naprawdę zaimponować. "Mroczne umysły" znamy już z perspektywy całej trylogii wydanej kilka lat temu, ale wznowienie cyklu Alexandry Bracken to bardzo dobry czas na odświeżenie sobie lektury oraz przypomnienie twórczości najlepszej z najlepszych, bo gdyby tak nie były, nikt nie zdecydowałby się na powtórne wydanie serii. A warto dać jej szansę, warto podążać drogą Ruby i jej przyjaciół, ponieważ to przygoda pełna niespodzianek, wyzwań oraz piętrzących się niebezpieczeństw, które wpływają na naszą wyobraźnię, pobudzają zmysły i nie pozwalają o sobie zapomnieć na długo po zamknięciu ostatniej strony.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
17-08-2022 o godz 11:19 przez: Kasia Jakubas
https://www.cutelittlereviews.pl/2022/08/mroczne-umysy-alexandra-bracken-recenzja.html Ostatnimi czasy dystopie nie cieszą się aż tak wielką popularnością. Na szczęście nowe wydanie "Mrocznych Umysłów" pozwala nam ponownie zanurzyć się w tę tematykę. Co najlepsze, książka przechodzi próbę czasu i zachwyca nawet współczesnych odbiorców. Językowo jest to też naprawdę porządna pozycja. Nawet jeśli nie okażecie się fanami powieści, to myślę, że będzie w stanie docenić warsztat pisarski autorki. Choć fabułę można uznać za raczej mało skomplikowaną, to powieść cechuje się unikatowym klimatem i niezwykle wartką akcją. Dzięki temu połączeniu prezentuje się ona w tak pozytywnym świetle. Miałam wrażenie, że cały czas coś się działo. Ruby niemalże nie mogła zaznać wytchnienia. Książka ma to do siebie, że pomimo fantastycznych elementów wydaje się naprawdę realna. Wydaje się, jakby przedstawiony scenariusz mógł wydarzyć się w dowolnym momencie. Dodaje do powagi i znaczenia przedstawionym wydarzeniom. Autorka zrobiła świetną robotę w tworzeniu realistycznych bohaterów. Mimo wszystko nie oszczędza im ona cierpień. Lektura doskonale oddaje utrapienia, które towarzyszą pozostałym nastolatkom. Zostali oni naprawdę doświadczeni przez los, bo choć oszczędzono im śmierci, to są oni ścigani i postrzegani jako gorsi. Ponadto dochodzą jeszcze ich umiejętności, które można by nazwać "nienaturalnymi". Osiągnięcie namiastki kontroli nad tymi mocami wymaga ogromnego wysiłku i długich godzin szkolenia. Nie jest to coś, co można po prostu zignorować. Bardzo podziwiam bohaterów tej książki, a w szczególności Ruby. Nikt nie powinien doświadczyć tego, przez co przeszła ta dziewczyna. Jej tragiczny los rozpoczął się gdy miała zaledwie 10 lat! Jest to po prostu niewyobrażalne, jak silna musiała ona być, by nie zwariować. W zasadzie od dziecka zmuszona była do przebywania w obozie, z dala od swojej rodziny i jakiegokolwiek wsparcia! Gdy dowiedzieliśmy się, co tak naprawdę stało się z jej rodzicami, moje serducho pękło na pół.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
05-09-2022 o godz 19:59 przez: Maja Ciupińska
Skończyłam tą książkę w ubiegły wtorek, a wciąż mam problem z napisaniem obiektywnej recenzji. Najchętniej wymieniłabym szereg atutów i na tym zakończyła. Bowiem jest to coś nad wyraz oryginalnego i próżno porównywać ją do innych dzieł na rynku wydawniczym. Przyzwoita kreacja dystopijnego świata, w którego skład wchodzi sytuacja gospodarcza, społeczna oraz polityczna sprawia, że powieść nabiera realizmu i fenomenalnie oddziaływuje na wyobraźnię czytelnika. Znalazłoby się kilka niedomówień, natomiast „Mroczne Umysły” to pierwszy tom trylogii, dlatego nie wymagajmy od niego zbyt wiele. Bohaterowie są kluczową zaletą książki. Powiem więcej: Dawno nie poznałam tak wielowymiarowych postaci. Tu nie ma człowieka, mającego znaczenie dla fabuły, który byłby płytki lub pobieżnie wykreowany. Mają odrębną historię, różnorodne temperamenty i upodobania. Nie zaznacie w nich samej czerni lub bieli. Jedynym minusem była Ruby. Przez kilkadziesiąt stron irytowała mnie, a w jej postępowaniu trudno było znaleźć choćby trochę logiki. Na szczęście zmienia się to wraz z biegiem wydarzeń. Widać, że autorka sprawnie prowadzi fabułę. Przeplata dynamikę ze znacznie luźniejszymi, niekiedy zabawnymi scenami, nie pozwalając, byśmy poczuli się przytłoczeni. Na przykład wątek romantyczny, czy nawet ten o przyjaźni zalewa czytelnika przyjemnym ciepłem, a uśmiech samoistnie przykleja się do twarzy. Myślę, że należą się za to ogromne brawa, patrząc na to, jak większość pisarzy nieudolnie próbuje nabyć ową umiejetność. Mamy tu sporo nieprzewidywalnych zwrotów akcji, aż momentami czytelnikowi wydaje się, że również znalazł się w tym niebezpiecznym świecie. To pozycja, poruszająca temat inności w społeczeństwie, szukania swojego miejsca w świecie i samoakceptacji. Wywołuje wiele skrajnych emocji, przez które zżywamy się z postaciami coraz mocniej. Bardzo chciałabym poznać dalsze losy tych niesamowitych ludzi, dlatego z niecierpliwością wyczekuję drugiego tomu. Nie idźcie. Biegnijcie to przeczytać.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
13-09-2022 o godz 10:32 przez: Alicja
4.5 Jakie to było dobre! Szczerze nie sądziłam, że ta książka spodoba mi się aż do tego stopnia. W trakcie czytania przypomniało mi się, że już kiedyś miałam do niej podejście. Na szczęście przeczytałam wtedy tylko początek, także reszta wydarzeń była dla mnie niespodzianką. Na samym początku główna bohaterka ma dziesięć lat, a ja nie do końca miałam ochotę czytać o małych dzieciakach, więc rozpoczęcie historii nieco mnie zniechęciło. Na szczęście ten wstęp to jedynie retrospekcja Ruby, która opowiada, historię swojego dzieciństwa i tego, jak trafiła do obozów. Reszta wydarzeń jest przedstawiana już z perspektywy szesnastoletniej dziewczyny. Uważam, że ta książka, bardzo dobrze się zestarzała. Kompletnie nie czuć podczas czytania, że została wydana dziesięć lat temu. Porusza tematy całkowicie aktualne, a także sposób, w jaki została napisana, kompletnie wpasowuje się w książki, które wychodzą teraz. "Mroczne umysły" są kompletnie nieschematyczne i niepowtarzalne. No przynajmniej ja nie spotkałam się z tego typu dystopią. Przez całą historię dosłownie się płynęło. Akcja nawet na chwilę nie zwalniała, ciągle coś się działo. Bardzo zżyłam się z główną bohaterką i ciągle martwiłam się, kiedy wpadała w kolejne tarapaty. Zdecydowanie uwielbiam relacje, jakie nawiązała główna bohaterka z innymi dzieciakami i nastolatkami. Ruby okazała się typem mojej ulubionej bohaterki, czyli silnej dziewczyny, która sama stara radzić sobie ze swoimi problemami. Ta książka ma dosłownie, wszystko, co kocham, pojawia się nawet wątek romantyczny, który został super poprowadzony. Przede wszystkim jest naturalny i uroczy. Zupełnie niezrobiony na siłę. Co do zakończenia, muszę przyznać, że troszeczkę się zdenerwowałam postępowaniem głównej bohaterki. Po krótkim zastanowieniu decyzja Ruby wydaje, mi się zrozumiała. Jedyne co, mogę Wam teraz powiedzieć to, żebyście koniecznie sięgnęli po tę książkę. Ja nie dostrzegam w niej żadnych wad.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
04-09-2022 o godz 12:23 przez: Vaconafa
Amerykańskie dzieci padają ofiarą tajemniczej choroby. Część z nich umiera zaś część zdobywa nadprzyrodzone zdolności. Dzieciaki zostają zamknięte w obozach rehabilitacyjnych gdzie uczeni są panowania nad umiejętnościami, ale tylko teoretycznie. W praktyce są tam zastraszani i zmuszani do tłumienia swoich umiejętności. Ruby trafiła do takiego obozu i została zakwalifikowana jako zielona, ale okazuje się, że jest znacznie bardziej niebezpieczna... Jaką moc dostała w darze od wirusa nasza bohaterka i czy uda się ocalić przyszłość ludzkości? Sięgnijcie po powieść by poznać jaki los został przygotowany dla świata przedstawionego w powieści. Powieść została zekranizowana w 2018 roku, a pierwszy raz wydana w Polsce w 2014. Mi osobiście bardzo spodobała się ta powieść. Uwielbiam opowieści o osobach z nadprzyrodzonymi umiejętnościami i tym jak radzą sobie w świecie pełnym zwykłych ludzi. Powieść ukazuje problem akceptacji innych od nas, oraz strach przed tym nad czym nie można zapanować. Dorośli zamiast próbować pomóc dzieciom zapanować nad ich mocami, zamykają je w obozach gdzie te są zmuszane do tłumienia ich, co im szkodzi i przyszłości ludzkości. Bardzo polubiłam bohaterów powieści. Każdy wyjątkowy i skrywający w sobie nie tylko nadprzyrodzone zdolności, ale i ciekawy charakter. Są to nastolatkowie, którzy borykają się nie tylko z próbą opanowania umiejętności, które się u nich ujawniły. Uciekają z obozu i pragną wrócić do swoich bliskich, do rodzin i znajomych. Żyją i chcą żyć normalnie, jak każdy. Tragedia jaka dotknęła ludzkość nie tylko zainfekowała dzieci, ale i umysły dorosłych strachem i niepokojem. Osobiście bardzo polecam Wam tą powieść i poznanie do czego może doprowadzić strach i nietolerancja. Za egzemplarz książki do recenzji w ramach współpracy barterowej dziękuję bardzo wydawnictwu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
30-09-2022 o godz 08:18 przez: Barbara Bandyk
„Istnieją tysiące sposobów, żeby stwierdzić, że ktoś kłamie. Wcale nie trzeba zaglądać mu do umysłu, żeby rozpoznać najmniejsze ślady niepewności i zakłopotania. Najczęściej trzeba po prostu na kogoś spojrzeć”. „Mroczne umysły” miałam okazję czytać już kilka lat temu, ale jakże ciekawie było powrócić do lektury po tak długim czasie. Przypomniałam sobie, każdy szczegół, który umknął mi gdzieś po drodze. Odświeżając sobie tę historię, mam wrażenie, że odbieram ją jeszcze lepiej niż poprzednim razem. Wir wydarzeń i ciągła akcja pozwalały mi się wciągnąć w fabułę aż do ostatniego zdania. Bardzo podoba mi się, w jaki sposób Alexandra Bracken przedstawiła swoją wizję świata na kartkach tej powieści. Klasyfikacja dzieci na grupy i ich umiejętności oraz ich traktowanie było okrutne a jednocześnie pokazywało, ile są w stanie znieść. Ich wyjątkowość objawiała się za pomocą specyficznych umiejętności. Dystopijny klimat powieści dodatkowo nadawał aurę całości. Można było odczuć go w każdym opisie zawartym w poszczególnych rozdziałach. Ruby z jednej strony jest ukazana jako bohaterka niebezpieczna, a z drugiej wyjątkowa. Co więcej, ona sama myślała o sobie jako o istocie wybrakowanej i groźnej. A jednak okazuje się, że jej „talent” jest nadzwyczajny i w tej trudnej podróży, w której towarzyszą jej przyjaciele, okazuje się przydatny. Zapanowanie nad umiejętnościami Ruby okazuje się trudne a ciągłe manipulacje tylko utrudniają całą sprawę. Alexandra Bracken w tym tomie ukazała dopiero zalążek niebezpieczeństw z jakimi będą zmagać się bohaterowie tej trylogii. A ja już nie mogę doczekać się chwili, w którym dostanę więcej. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
25-11-2022 o godz 21:53 przez: book_or_books
"Jeśli mogłaby tęsknić za czymkolwiek w Thurmond, to właśnie za tym (...). Za tymi cichymi chwilami, kiedy mogłyśmy rozmawiać o sprawach zakazanych." * Ruby nigdy nie podejrzewała, że jej życie w oka mgnieniu może zamienić się w koszmar. Jednak tak się właśnie stało za sprawą tajemniczej choroby, która sprawiała, że wiele dzieci zmarło, a te które przeżyły trafiły do ośrodków rehabilitacyjnych, gdzie mają nauczyć się panować nad nowymi (niezwykłymi) zdolnościami. Przynajmniej tak miało to wyglądać... * No to teraz opinia… * „Mroczne umysły” to moje drugie spotkanie z autorką i muszę przyznać, że ponownie zaliczę je do udanych☺️. Zwłaszcza, że jak przystało na młodzieżówkę, której akcja osadzona jest w dystopijnych realiach nie zabrakło tu akcji, a dość brutalna kreacja świata zdecydowanie przypadła mi do gustu. * Najbardziej spodobały mi się: 💥 Fabuła, która może i jest dość schematyczna, ale dzięki fajnie wykreowanym bohaterom oraz sporej dawce akcji wciągnęła mnie od samego początku. 💥 Ruch oporu – motyw ten, pomimo że niemal oklepany, dla mnie po prostu musi się pojawić w książkach dystopijnych i całe szczęście tutaj go nie zabrakło. * Natomiast największy minus to dla mnie moce, a dokładnie rzecz ujmując charakterystyka poszczególnych ich typów. Słowem wyjaśnienia – same zdolności czy ich podział mi nie przeszkadzały, zabrakło mi jednak wyraźnego rozpisania (zwłaszcza na początku), jakimi zdolnościami dysponują np. Zieloni, a jakimi Czerwoni. * ”Mroczne umysły” oceniam na 7/10 i zachęcam do lektury zwłaszcza fanów dsystopii.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
28-09-2022 o godz 13:16 przez: gwiazdyzkosmosu
Jest to dystopijna historia, w której bez problemu możemy odszukać elementy jakimi charakteryzuje się ten gatunek. W tym wypadku mamy tajemnicza chorobę, która zabiła większość amerykańskich dzieci. Bohaterów obdarzonych nadprzyrodzonymi zdolnościami, którzy zostają zamknięci w obozach. W moim odczuciu te charakterystyczne elementy w trakcie tej lektury raz działały na jej korzyść, a niekiedy wręcz przeciwnie. Bo to trochę tak, jakbym już to gdzieś czytała lub widziała, jednak w innym wydaniu. I nie da się zaprzeczyć, że tak nie jest. Główny szablon takich historii zazwyczaj jest taki sam. I nie ma w tym nic złego. Ja po prostu musiałam się przestawić podczas czytania na to, że wiem jak mogą potoczyć się losy naszych bohaterów. Sama po sobie zauważyłam, że śmiało można czerpać radość z takiej lektury. Podobało mi się to, że główna bohaterka wcale nie jest odważna i niezłomna. Jednak, gdy wymaga tego sytuacja potrafi w sobie odnaleźć te cechy. Spodobał mi się tu wątek przyjaźni, a także tego w jaki sposób się ona tworzyła i rozwijała. Szczególnie w czasach, w których każdy radzi sobie z traumą jak tylko potrafi, a na zaufanie trzeba ciężko pracować. Motyw mocy i obarczenia nimi dzieci uważam za ciekawy i fajnie rozwinięty, szczególnie, gdy mamy okazję podpatrzeć jak Ruby uczy się panować nad swoim darem. Książka jest fajna lektura z gatunku historii dystopijnych. Zróżnicowani bohaterowie i wciągająca akcja dostarczą świetnych czytelniczych przeżyć. Z całą pewnością sięgnę po kontynuację, której z pewnością będę wyczekiwać. ❤️
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
21-08-2022 o godz 22:32 przez: Weronika
„Mroczne umysły” Alexandry Bracken czytałam kilka lat temu. Wówczas historia bardzo mi się podobała, dlatego ucieszyłam się na wieść o wznowieniu. Tajemniczy wirus zabija większość dzieci. Ruby udaje się przetrwać, jednak wraz z pozostałą grupką ocalałych zyskuje wyjątkowe zdolności. Dzieci trafiają do brutalnego obozu rehabilitacyjnego i nie mogą korzystać ze swoich mocy. Z czasem jednak sytuacja się komplikuje, a Ruby musi uciekać, aby ocalić życie. Mam słabość do dystopii i bardzo się cieszę, że powoli wracają one do mody. Świat wykreowany przez Bracken pomimo tego, że zawiera elementy fantastyczne wydaje się być zaskakująco wiarygodny i realny. Choć sama fabuła jest dość prosta, to jednak klimat powieści i świetni bohaterowie sprawiają, że podczas lektury nie możemy się nudzić. Ciekawym motywem było przypisanie bohaterom różnych kolorów ze względu na posiadaną przez nich moc. Żałuję jedynie, że autorka nie poświęciła więcej czasu żeby lepiej nam przybliżyć poszczególne umiejętności, jednak liczę, że ten wątek zostanie bardziej rozwinięty w kolejnych tomach. Pomimo tego, że już kilka lat temu czytałam tę książkę to przy ponownej lekturze bawiłam się równie dobrze. Jeśli lubicie wciągające historie z ciekawą fabułą i nieco mrocznym klimatem to zdecydowanie powinniście sięgnąć po „Mroczne umysły”. Nie mogę się doczekać kolejnych tomów.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
23-09-2022 o godz 13:57 przez: Czytotaj
Zaintrygowała mnie okładka. Zachęcił opis. Nie spodziewałam się jednak, że sama historia tak bardzo mi się spodoba! "Mroczne umysły" to przykład świetnie skonstruowanej fantastyki młodzieżowej! Choć momentami jest naprawdę brutalna i przerażająca. Dzieci pozamykane w obozach (od razu nasuwa się skojarzenie z obozami koncentracyjnymi), odizolowane od świata i rodziny z uwagi na moce, którymi dysponują. Zieloni, niebiescy, pomarańczowi, żółci i czerwoni - każda z grup charakteryzuje się innymi zdolnościami. Każda z grup jest na swój sposób niebezpieczna, ale nie wszystkie grupy morduje się z takim samym zapałem. I w tej całej brutalności, są główni bohaterowie, którzy tworzą cudownie uroczą ekipę. Ich wzajemna troska i relacja jest niezwykle ciekawie przestawiona. Wątek romantyczny jest subtelny, powolny. Nie ma erotyki, a jedynie delikatność słów i gestów. Napięcie wyczuwalne jest od samego początku. Pościg, który rozpoczyna się niemalże od pierwszej strony nie pozwala na złapanie oddechu i odłożenie książki. W końcu tak bardzo kibicujesz swoim ulubieńcom, że nie możesz ich porzucić nawet na chwilę. Chyba, że skończy Ci się pierwszy tom i z niecierpliwością musisz czekać na kolejne.. A zakończenie jest mocne!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
26-09-2022 o godz 13:28 przez: artemiabook
"Mroczne umysły" Alexandry Bracken to książka, która mnie ogromnie zaskoczyła, ponieważ czytając, zdałam sobie sprawę, że już kiedyś miałam ją w rękach. Także wyszło na to, że dokładnie wiedziałam, co się zaraz wydarzy. Mimo tego, lektura była przyjemna. Lubię dystopie, a ta choć z przeważającym motywem drogi, jest wciągająca. Występują tu typowe, dla takich powieści, elementy, czyli młodzież z nadnaturalnymi mocami, obozy, ucieczka, ruch oporu. Akcja jest dynamiczna, a bohaterowie sprawiają, że trzyma się za nich kciuki. Autorka ukazuje różne oblicza radzenia sobie z traumą oraz nową rzeczywistością, w której można liczyć na zaledwie garstkę przyjaznych osób i non stop ktoś czyha na twoje życie. Główna bohaterka nie jest tzw. heroiną, ale potrafi odnaleźć w sobie odwagę, kiedy sytuacja tego wymaga. Podobały mi się zmagania Ruby z opanowaniem mocy oraz rozterki związane z jej używaniem. Nie brakuje tu emocjonujących momentów. Autorka potrafi poruszyć czytelnika i skłonić do przemyśleń. Bądź co bądź decyzje, które ostatecznie zostały podjęte, były naprawdę trudne. Myślę, że fani dystopii odnajdą przyjemność podczas poznawania tej historii. Do czego serdecznie zachęcam i już nie mogę się doczekać kontynuacji.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
28-09-2022 o godz 15:09 przez: Bookwormpll
To co mogę Wam powiedzieć na pewno, to jest to genialna dystopijna historia, która jest bardzo dobrze skonstruowana. Przede wszystkim jest tu sporo bohaterów i emocji! Ciężko jest się na początku wciągnąć, ale jak już połamiemy się w fabule, to czytasz i czytasz i czytasz.. świetny pomysł na historię o tym jak dochodzi do rozłamu państwa ze względu na dziwną chorobę dzieci, która część zabija a część dzięki niej zdobywa niezwykłe umiejętności. Tylko jak wiadomo, rząd ich się tak boi, że postanawia się ich pozbyć... I tu zaczyna się niezły rollercoaster, bo jedni umierają by inni mogli znaleźć swoje rodziny, wciąż ścigani przez władze. Ciężka tematyka, ale ukazana w mądry i interesujący sposób. Jak dla mnie, idealna książka fantasy dla młodzieży, która nie spłyca problemów tylko pokazuje realne konsekwencje podejmowanych decyzji.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
11-10-2022 o godz 14:03 przez: _extremely_books_
Autor: Alexandra Bracken Tytuł: Mroczne umysły Wydawnictwo: Jaguar Zaczęła się ona bardzo specyficznie. Fabuła skojarzyła mi się z nazistowskimi obozami zagłady czy koncentracyjnymi. Przez to zaczęłam inaczej na nią patrzeć. Nie byłam nią tak zaintrygowana jak wcześniej. Miałam nadzieje, że da mi ona dużo ekscytacji czy barwną historię. Do połowy nie działo się w niej nic nowego, ciągle powtarzały się te same elementy. Zaczęła mnie nudzić, dlatego zastanawiałam się, czy ją odłożyć. Niedługo później się to zmieniło. Było już dużo ciekawiej, lecz nadal nie wzbudziła we mnie ekscytacji. Z nadzieją czekałam na wielkie zaskoczenie, jednak się ono nie pojawiło. Nie będę kontynuować tej serii, ponieważ nie przyciągnęła ona na tyle mojej uwagi. Ocena ⭐⭐/5
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
17-09-2022 o godz 13:44 przez: anonymous
3,5⭐️/5 Książka nie wciągnęła mnie od początku, dopiero gdzieś od połowy. W pierwszej połowie za to dokładnie poznaliśmy bohaterów, choć było to trochę nudne i przeciągnięte. Najbardziej ze wszyskich postaci polubiłam Pulpeta. Główna bohaterka mnie troszeczkę irytowała swoim zachowaniem. Od połowy nie mogłam się oderwać od książki, ale zakończenie mnie rozczarowało. Mogę powiedzieć ze książka była nierówna. Czekam na drugi tom, ponieważ jestem ciekawa jak zostanie dalej rozwiązana ta sprawa.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa This Winter
4.8/5
20,23 zł
32,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Nick i Charlie
4.7/5
20,23 zł
32,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Heartstopper. Tom 4
4.8/5
27,61 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Heartstopper. Tom 2
4.8/5
24,53 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Heartstopper. Tom 1
4.7/5
24,53 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Heartstopper. Tom 3
4.8/5
27,61 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Lightlark
4.5/5
28,02 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Loveless
4.6/5
28,02 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Księga nocy
4.4/5
31,14 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Save me
4.5/5
26,78 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Lonely Heart
4.6/5
34,26 zł
54,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Save You
4.5/5
29,92 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa She Drives Me Crazy
4.4/5
26,78 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Save Us
4.5/5
24,90 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Rywalki. Rywalki. Tom 1
4.5/5
29,92 zł
39,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego