Moja lady Jane (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Sprzedaje empik.com 33,99 zł

Cena empik.com:
33,99 zł
Cena okładkowa:
37,90 zł
Koszt dostawy:
Salon empik - 0,00 zł
Produkt u dostawcy
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Hand Cynthia, Ashton Brodi, Meadows Jodi Książki | okładka miękka
33,99 zł
asb nad tabami
Hand Cynthia, Ashton Brodi, Meadows Jodi Książki | okładka miękka
31,99 zł
asb nad tabami
Geiger A.V. Książki | okładka miękka
33,99 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Prześmieszna, fantastyczna, romantyczna i całkowicie (ale tak naprawdę, to wcale nie) prawdziwa historia lady Jane Grey.

Jane, lat szesnaście, ma wyjść za mąż za kompletnie obcego faceta. Zostaje wmieszana w intrygę, której celem jest obalenie króla Edwarda. To jednak najmniejszy z problemów biednej Jane.
Bo zostanie królową (między innymi...).
Do czego doprowadzi ta zwariowana gra o tron?


Oszałamiająca fantasy historyczna, której nie wolno przegapić.
- „Publishers Weekly”

Miłośnicy inteligentnego humoru, barwnej fantastyki i lekkiego romansu będą oczarowani każdą stroną.
- „Voice of Youth Advocates”

Tudorowie spotykają “Monty Pythona”. Przygotujcie się na salwy śmiechu, tylko pereł nie pogubcie.
- Tahereh Mafi, autorka bestsellera „New York Timesa”, cyklu “Dotyk Julii”

Alternatywna Anglia pod rządami Tudorów, magia, intrygi pałacowe, a w tym wszystkim… koń?! Jedno jest pewne – w czasie lektury będziecie rżeć ze śmiechu!
- Ewa Cat Mędrzecka, Cat Vloguje

Czy książki i konie mogą mieć ze sobą coś wspólnego? Mogą! Alternatywna historia lady Jane Grey rozbawi was do łez.
- Marta Korytkowska, Bibliofilem Być

Pełna humoru baśniowa opowieść o lady Jane i przystojnym czworonogu. Musicie ją poznać!
- Kinga Maszota, KiniaBook

„Moja lady Jane” to dowód na to, że mieszanka faktów historycznych z odrobiną magii i niezmierzoną dawką humoru jest najlepszym przepisem na niezapomnianą książkę młodzieżową!
- Maja Kłodawska, Maja K.

Droga Jane, uwielbiam Cię. Jesteś pewną siebie, przezabawną dziewczyną, której przygody porywają totalnie! Twoja wierna fanka.
-  Zuzanna Burkowska, Kulturalna Szafa

Dotąd nie sięgałem po fikcję historyczną, aż poznałem „Moją lady Jane”. Dawno się tak dobrze nie bawiłem!
- Paweł Dębowski, P42

Tytuł: Moja lady Jane
Tytuł oryginalny: My Lady Jane
Autor: Hand Cynthia, Ashton Brodi, Meadows Jodi
Tłumaczenie: Pawlak Maciej
Wydawnictwo: Wydawnictwo SQN
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 400
Numer wydania: I
Data premiery: 2017-07-19
Rok wydania: 2017
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 135 x 24 x 210
Indeks: 22277701
Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,7
5
61
4
15
3
3
2
2
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
76 recenzji
20-09-2018 o godz 12:04 Natalia Woźnicka dodał recenzję:
Moja Lady Jane to historia osadzona w czasach panowania Edwarda VI Tudora, opowiadająca o Lady Jane Grey, która nakłoniona do małżeństwa z Lordem Guildfordem Dudleyem w wieku 16 lat została królową. W rzeczywistości była nią przez niespełna 9 dni, ponieważ później za panowania Krwawej Mary, czyli Marii I Tudor, publicznie ścięto jej głowę. Tutaj autorki postanowiły spojrzeć na historię z przymrużeniem oka i opowiedzieć alternatywną historię Anglii, dodatkowo wplatając w nią wątki fantastyczne. W tej powieści mąż Jane za dnia był koniem, a wcześniejszy król, ojciec Edwarda, w napadach złości zmieniał się w lwa i dosłownie pożerał swoją służbę. Stąd też powiedzenie "nie zabijaj posłańca", chociaż tutaj powinno brzmieć raczej "nie zjadaj posłańca". Lady Jane zostaje wplątana w królewskie intrygi, musi zasiąść na tronie, a tak naprawdę wolałaby poczytać książkę. Dla mnie, jako czytelnika, który nie czyta powieści historycznych i "Moja Lady Jane" była pierwszym spotkaniem z tym gatunkiem, lektura ta była świetną zabawą. Oczywistym jest fakt, że nie będę obiektywna w swoich osądach, że względu na brak porównania, jednak postaram się zrobić to jak najbardziej rzetelnie. To o czym muszę wspomnieć to fakt, że zdecydowanie nie była to miłość od pierwszego wejrzenia. Początki były ciężkie, a pierwsze kilkadziesiąt stron czytałam ponad trzy dni. Już na samym początku przygody z tą książką da się zauważyć, że język jest raczej prosty, przystępny dla każdego czytelnika i zupełnie niepasujący do tego, którym posługiwano się w Anglii XVI wieku. Na próżno więc doszukiwać się tutaj wysublimowanych zwrotów czy wyszukanych cytatów. Osobiście znalazłam tylko jeden, który byłby warty uwagi. "Każdemu głupcowi wydaje się, że jest mędrcem, tymczasem tylko mędrzec wie, ze jest głupcem." Chociaż tytuł wskazuje, że Moja Lady Jane opowiada właśnie o tytułowej bohaterce i to ją należy traktować jako postać pierwszoplanową, to jednak sama konstrukcja rozdziałów wskazuje na to, że głównych bohaterów mamy trzech. Wspomnianą wcześniej Jane, Edwarda oraz Gifforda (autorkom chyba nie spodobało się jego prawdziwe imię), a każdy z nich otrzymał tyle samo czasu, aby opowiedzieć swoją historię. Narracja w książce jest trzecioosobowa, dodatkowo autorki w nawiasach często dokonują wtrąceń, które moim zdaniem są całkowicie zbędne. Zauważyłam również w jednym miejscu brak konsekwencji w prowadzonej narracji, kiedy na moment z trzecioosobowej, zmienia się ona na pierwszoosobową. Podejrzewam, że jest to raczej błąd w tłumaczeniu, aniżeli samych autorek, jednak nie mam możliwości tego zweryfikować. Co zwróciło moją uwagę, to bardzo dobrze napisani bohaterowie. Posiadali nie tylko unikalną osobowość, ale przede wszystkim mocne charaktery, swoje dobre i złe strony. Zupełnie jak my czytelnicy, przez co łatwiej jest nam utożsamić się z bohaterami. Przeżywałam ich historię, podziwiałam za odwagę, konsekwencję ale także denerwował mnie ich upór i ograniczone myślenie. Zachwycił mnie wątek romantyczny, ze względu na swój klimat i nutkę tajemniczości, nie była on przesłodzony i całkowicie dostosowany do epoki. Autorki w pewnym momencie bawiły się trochę w kotka i myszkę z czytelnikiem, na siłę starając się psuć nastrój pomiędzy bohaterami, ale w ogólnym rozrachunku myślę, że wyszło to książce na dobre. Mniej więcej w połowie lektury zapomniałam, że przecież czytam o postaciach, które mają nieco ponad szesnaście lat. Jednak mam wrażenie, że w tamtych czasach, ta grupa wiekowa charakteryzowała się dużo większą dojrzałością. Wydawca podkreślał, że powieść ta przesycona jest humorem. Jeśli chodzi o mnie, to zdecydowanie nie było nam po drodze i mnie końskie żarty raczej nie bawiły, a już na pewno nie tak, jak obiecano mi na tylnej okładce książki. Nie jest to co prawda powodem, dla którego miałabym przekreślać "Moją Lady Jane", ponieważ zdecydowanie jestem w stanie zrozumieć, że dla innych będzie to całkiem zabawna historia. A jeśli okaże się, że podobnie jak mnie, was również nie rozbawi, to w dalszym ciągu pozostaje nam bardzo dobra fabuła, wartka akcja i XVI wieczna Anglia, której klimat broni się sam. Sama historia Tudorów zainteresowała mnie na tyle, że po przeczytaniu książki spędziłam mnóstwo czasu na pogłębianiu wiedzy o Anglii i czasach panowania Marii I Tudor. Traktuje to jako ogromną zaletę powieści i wspominam o tym dlatego, że w moim przypadku ja i historia jesteśmy raczej na bakier. Jeśli więc macie ochotę na nieco mniej tragiczną, pełną intryg oraz magii historię o Lady Jane Grey i dworze królewskim w XVII wiecznej Anglii, jednocześnie przepełnioną romantyzmem i doprawioną szczyptą humoru, to z całego serca polecam wam "Moją Lady Jane". Kto wie, może jeśli tak jak ja nie czytacie powieści historycznych, to dzięki tej książce porzucicie swoje przekonania i otworzycie się na zupełnie nowy gatunek. www.czytampierwszy.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
15-09-2018 o godz 14:08 Northman1984 dodał recenzję:
Tudorowie plus Monty Python! Fantasy historyczne plus parodia młodzieżowej "opowieści o dorastaniu" z pewną dozą romansidła ;) - oto w skrócie "Moja Lady Jane" :) Lecz to i tak niepełny opis... Pełny stanie się on dopiero wtedy, gdy dodamy do niego mega dawkę absurdalnego, sytuacyjnego poczucia humoru! :) :) Powyższy mix stylów i treści fantastycznie sprawdza się na papierze :) Szczerze mówiąc, w życiu bym się nie spodziewał, że pewne wątki historyczne dotyczące brytyjskiej korony i rodziny królewskiej mogą stać się tłem tak prześmiewczej opowieści ;) Opowieść ta oparta jest bowiem na wątkach historycznych... z domieszką czystej fikcji i typowo brytyjskiego, absurdalnego poczucia humoru :) (dość powiedzieć, że pewien lord, jedna z kluczowych postaci w machinacjach małżeńskich dotyczących fabuły, hasa sobie po pastwisku pod postacią konia ;) - jako postać istotna dla fabuły wspomniany lord-koń traktowany jest zaś śmiertelnie poważnie ;) ). Pomimo prześmiewczego stylu i wbrew wydźwiękowi tej lektury, można się z niej też sporo dowiedzieć o samej historii XVI-wiecznej Anglii. Stuartowie, Tudorowie, wszystko w przededniu panowania Marii Stuart (znanej w historiografii jako - co znamienne - Krwawa Maria). Ciekawe to wszystko, nie powiem... :) Walory historyczne to jednak tylko tło tej książki. Najważniejsza jest w niej dobra zabawa! :) I pokaźne pokłady absurdu totalnego, który w niniejszym wydaniu zadowoli chyba każdego wielbiciela brytyjskiego poczucia humoru (zwłaszcza w stylu Monty Pythona :) ). Cóż więcej dodać... Bawcie się dobrze! :) Polecam :) Dziękuję Wydawnictwu SQN za egzemplarz recenzencki. Recenzja także na: https://cosnapolce.blogspot.com/2018/09/moja-lady-jane-hand-cynthia-ashton.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-09-2018 o godz 22:13 Martyna dodał recenzję:
UWIELBIAM, KOCHAM, DARZĘ MIŁOŚCIĄ PO STOKROĆ! Alternatywna historia Lady Jane Grey jest wspaniała, niesamowicie oryginalna, a do tego zabawna. Przez karty powieści leci się jak pustułka, która szybuje po niebie! Nie umiem wskazać jakiegokolwiek minusa w "My Lady Jane". Bohaterowie są świetni i bardzo ludzcy (na tyle ludzcy na ile mogą, bo wiadomo, pierwiastek zwierzęcy). Ich dialogi są niewymuszone z ogromną szczyptą humoru. Fabuła jest dosyć przewrotna, mimo, że niektóre rzeczy są do przewidzenia. Strasznie się przywiązałam do tej historii i szkoda, że dostaliśmy tylko jedną książkę z tymi bohaterami. Polecam bardzo serdecznie pasjonatom historii, ale nie tylko~!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
10-09-2018 o godz 17:42 Natalia dodał recenzję:
,,Moja lady Jane" to niezwykle ciekawa i zabawna interpretacja historii lady Jane Grey znanej z historii. Autorki świetnie połączyły prawdziwą historie z wątkiem fantastycznym. Dialogi są zabawne (niestety myślałam, że będę płakać ze śmiechu - co jednak nie nastąpiło), a bohaterowie są tak świetnie wykreowani, że nie da ich nie lubić. Myślę, że każdy książkoholik pokocha Jane całym sercem. Połączenie narracji pierwszoosobowej z trzecioosobową robi tzw. robotę. Wtrącenia i tłumaczenia autorek bardzo przemyślane. Świetnie bawiłam się przy tej lekturze i z pewnością sięgnę po następną książkę tych autorek. Szczerze Wam polecam, szczególnie na trudne i smutne dni.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-09-2018 o godz 10:55 Patrycja Cyrych dodał recenzję:
„Moja Lady Jane” to książka, do której trudno jednoznacznie się odnieść. Z jednej strony taka przyjemna historyjka do podusi dla młodzieży, a z drugiej strony dla kogoś kto lubuje się w historii może być to bardzo irytująca powieść. Ale zacznijmy od początku… „Moja Lady Jane” to fikcja literacka napisana przez C. Hand, B. Ashton, J. Meadows na podstawie historii Jane Gray. Przy czym autorki zmieniły nie tylko zakończenie losów Lady Jane, ale również postaci z nią związanych – m.in. Króla Edwarda. Osobiście historia dla mnie powinna zostać historią – doniosłą, patetyczna i autentyczną. Dzieciaki, które przed przeczytaniem lektury nie będą znały prawdziwego życia Lady Jane mogą na historii popełnić wielką gafę. Po co zmieniać coś co zostało napisane w kartach historii? Pomysły wykreowane przez autorki mogły stworzyć grunt do napisania własnej, ale naprawdę dobrej historii. Osobiście uważam, że zabawa przez autorki historią pokazuje, że brak im pomysłu na coś własnego. Co do samej historii – abstrahując od prawdziwości wydarzeń – z „Mojej Lady Jane” mogła by powstać dobra powieść fantastyczna. W książce pojawiają się Nieskalani (czyli normalni ludzie bez daru), którzy pragną zniszczyć całą rasę Eðianów – czyli osób, którzy „cieszyli się błogosławieństwem (…) jakim była zmiennokształtność, to jest umiejętność przemieniania się z człowieka w zwierzę i odwrotnie…” („Moja Lady Jane”, C. Hand, B. Ashton, J. Meadows, s. 6). Więc pomysł na historię naprawdę mógłby być dobry, ale autorki go nie wykorzystały w pełnym potencjale. Co do stylu pisania – książka wydała mi się napisana bardzo infantylnie – podczas czytania miałam poczucie, że każda z postaci jest dziecinna. Ich decyzje, wybory i postawy były błahe. W złych bohaterach nie czułam grozy, nie budziły we mnie strachu. A sam król? Król nie budził respektu, ani szacunku. Wydaje mi się, że problem w postaciach nie wynikał z samych postaci, ale ze sposobu ich opisu. Wydaje mi się, że autorką jeszcze brakuje trochę do dobrego kunsztu pisarskiego. To jest jedna z nielicznych powieści, których bohaterów nie obdarzyłam kompletnie żadnym uczuciem – ani ich nie polubiłam, ani nie znienawidziłam. Książka i cała historia są mi kompletnie obojętne, dlatego trudno mi jednoznacznie powiedzieć czy polecam ją innym. Ostatnią rzeczą, która mnie strasznie irytowała były własne wstawki autorek. Z jednej strony już mnie historia wciąga, przenosi do świata Jane i G., by nagle autorki wybiły mnie dodając, że na przykład to imię im się nie podoba… Oj straszne to było… Te wstawki psuły mi całą radość czytania. Ale dość już negatywów, bo przecież książka „Moja Lady Jane” mimo wszystko nie zasługuje na najniższą ocenę. Osobiście dałaby jej 5/10, bo pomijając wstawki autorek czytało się ją sympatycznie. Jak wspomniałam na początku to taka przyjemna lektura do podusi – bez emocji, bez większych ambicji, zabawa historią na wesoło. www.czytampierwszy.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-08-2018 o godz 22:20 Diaxarka dodał recenzję:
"Moja Lady Jane" to książka częściowo oparta na faktach historycznych, jednak w głównej mierze jest przezabawną powieścią, która rozbawi nawet największego gbura. Jane to bohaterka której nie da się nie polubić, tak samo jak innych bohaterów książki. "Moja Lady Jane" to wciągająca i zabawna lektura, dla znawców historii, ale także dla osób, które szukają rozrywki i dawki humoru. Zapraszam serdecznie do serwisu czytampierwszy.pl!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
10-08-2018 o godz 12:29 anonymous dodał recenzję:
Ta historia jest niebywale zabawna. Łączy ze sobą wiele faktów historycznych, jednak z nieco weselszym zakończeniem. Ponadto ksiązka nie stroni od intryg, co jeszcze bardzi zachęca do jej przeczytania. Jest to niebywale ciekawa fikcja historyczna, która zachęca sama w sobie do dalszego wertowania stron. Ciekawi, bawi, jest pełna magii, romantyzmu i zachęca do pogłębienia swojej wiedzy na temat Anglii. Jak dla mnie ta książka jest strzałem w dziesiątkę i jest jedną z lepszych, a nawet najlepszych książek młodzieżowych.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-08-2018 o godz 20:32 Adrianna Gosławska dodał recenzję:
"A najbardziej na świecie kochała to, w jaki sposób książki przenosiły ją gdzieś daleko, poza obręb przyziemnego, dusznego życia, i pozwalały jej doświadczać setek innych żyć. Książki były jej bramą do innych światów." "Moja Lady Jane" to fantasy, komedia z wątkiem romantycznym i alternatywną historią XVI wiecznej Anglii, czyli takie 3in1 ;) Jako fanka fantastyki, seriali kostiumowych przedstawiający Anglię XVII-XIX w., oraz powieści osadzonych w tamtych czasach jestem bardzo zadowolona z tej lektury. Przedstawiona w książce historia Anglii w czasach rządów Tudorów (czyli jednej z moich ulubionych, angielskich dynastii), przeplata się z alternatywną historią, kompletnie nierealną, ale na tyle zabawną i niezwykle optymistyczną, że bardzo przypadła mi do gustu. Mamy tutaj również podział na Nieskalanych - zwykłych ludzi i istoty paranormalne - zmiennokształtne zwane Ewianami. Ewianie to osoby obdarzone darem przemiany w zwierzęta. Dar ten jednak nie dla wszystkich jest darem, a swojego rodzaju przekleństwem. Głownie za sprawą braku kontroli nad ową przemianą i brakiem akceptacji wśród Nieskalanych. Główna bohaterka Jane jest niewątpliwie jedną z tych, które zapadają w pamięć. Uparta, pewna siebie, inteligentna, ale czasami też dość lekkomyślna, działająca pod wpływem chwili, ale do tego silna duchem i niezwykle odważna. Jednym słowem twarda babka :p Pozostali bohaterowie, również zasłużyli na sympatię, a w szczególności Gifford i Edward, bez których nie byłoby aż tak ciekawie. Warto też wspomnieć o dość nietypowej narracji. Autorki co jakiś czas wtrącają swoje uwagi, tłumacząc przebieg fabuły. Co dla niektórych może być denerwujące, mi jednak to nie przeszkadzało i uważam to za taki dość zabawny przerywnik ;) Powieść ta ma w sobie "to coś", co wciąga od pierwszej strony, a bardzo duża dawka humoru, sprawi, że będziecie rżeć ze śmiechu ;D Za możliwość przeczytania dziękuję portalowi czytampierwszy.pl :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-08-2018 o godz 20:01 czyczytasz dodał recenzję:
"Moja Lady Jane" to niezwykle interesującą historia z ogromną dawką humoru. Książka opisuje losy 16-letniej Jane Gray, która w ciągu kilku chwil zostaje niespodziewanie wciągnięta w wir szalonych zdarzeń. Zgodnie z decyzją król Edwarda (a prywatnie jej kuzyna) musi za kilka dni poślubić zupełnie obcego mężczyznę. Zanim zdąży oswoić się z nową sytuacją okazuje się, że została również królową Anglii. A to dopiero początek szalonych przygód. Odkrycie co stało się z jej kuzynem, szalona walka o tron i odkrywanie uroków niechcianego małżeństwa to tylko kilka z jej zmartwień. Książka jest nieco innym spojrzeniem autorek na historię angielskiej monarchii. Całość podzielona jest na krótkie rozdziały zatytułowane imieniem bohatera, którego dotyczą opisywane wydarzenia. Powieść łączy w sobie odrobinę historii, fantastyki oraz ogromną dawkę humoru. Czytając opis książki nie byłam do końca pewna czy jej wybór był słuszny. Jednak po przeczytaniu kilkudziesięciu stron wiedziałam, że będzie to świetna lektura na weekend. Bohaterowie książki byli jednocześnie niezwykle barwnymi postaciami jak i zwyczajnymi nastolatkami, którzy mają swoje sukcesy i porażki. Poznając ich kolejne perypetie miałam ochotę przeżywać te przygody razem z nimi i brać w nich czynny udział. I jeszcze jedna bardzo istotna kwestia - Jane uwielbia książki !! Podsumowując "Moja Lady Jane" to historia szesnastowiecznej Anglii z dużą dozą fantastyki i świetnego humoru, zamknięta na stronach książki, której bohaterowie na długo pozostają w pamięci. Książka dostępna również na : www.czytampierwszy.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-08-2018 o godz 16:01 martucha180 dodał recenzję:
Dominacja nieuchronnie prowadzi do tyranii. Rok pański 1553. Burzliwe czasy. Anglia. Londyn. Tower. Na tronie 16-letni Edward VI. Młody król choruje. Jego stan gwałtownie się pogarsza. Zostało mu niewiele życia. Postanawia, a może ktoś mu to sugeruje, że po jego śmierci tron Anglii powinna objąć nie jego siostra Maria czy Bess, lecz jego rówieśniczka kuzynka Lady Jane Grey i jej potomkowie. Jednym podpisem Edward VI robi korektę w linii sukcesji. Jeszcze musi szybko wydać ją za mąż. Po kilku dniach Jane poślubiła zupełnie obcego mężczyznę – Gifforda Dudley’a. W dodatku nie przeraża ją mało ludzki wymiar jej męża, a nawet fascynuje ją jego mankament natury hippicznej i formy sianożernej. Mało tego, ktoś ją wplątał w intrygę, mającą na celu obalenie władcy… Kto i dlaczego? No to jestem królową. Ale numer. Stało się to szybciej, niż ktoś by się spodziewał. Król zmarł. Lady Jane Dudley została koronowana na królową Anglii, co wcale jej się nie spodobało – za dużo zasad i reguł. Ona woli oddawać się swojej pasji, lecz teraz musi rządzić nie tylko swoim czasem, ale cały państwem. Królestwo potrzebowało królowej jak najprędzej. Jane właśnie przystąpiła do gry, gry o tron angielski, a to nie był jej świat, nikt jej nie przygotował do sprawowania władzy, więc jest wykorzystywana jako pionek w politycznych gierkach. Jak się skończy ta królewska gra? Zdziwienie gwarantowane, kołowrotek emocji oraz humor również, a na dokładkę duża szczypta magii. I kilka romansów. Wciąż nie rozumiesz, jak działa polityka. Polityka to skomplikowana sprawa, tym bardziej gdy opiera się nie tylko na podejmowaniu ważnych decyzji, podpisywaniu dekretów i ustanawianiu prawa, ale także na wielu skomplikowanych intrygach, w których nieświadomie się bierze udział. Monarcha czasami ma niewiele do powiedzenia, ma doradców. Słowem można manipulować, człowiekiem również. „Umarł król. Niech żyje król” – oby tylko… nie połapał się w dworskich konszachtach. Nie tylko dworzanie prowadzili grę pozorów. Gdy ktoś chce coś ukryć przed innymi, posługuje się kłamstwem, wybiegiem… Milady, bardzo cię proszę, miotajmy w siebie po jednym zarzucie naraz. Tytułowa bohaterka od razu zaskarbiła sobie moją dozgonną sympatię, a to za sprawą uwielbienia książek i zaczytywania się w nich. Przeczytała wiele ksiąg, posiadła rozległą wiedzę, z której potrafi skorzystać. Jest mądra i wykształcona, empatyczna, dobra, pewna siebie i dzielna. Jej głowę wypełniają wzniosłe hasła, za to z ust sypią się nie tylko dobre rady i plany, ale także końskie suchary i ironia. Sarkazm w jej wypowiedziach bawi czytelnika czasami do łez. Ma kręgosłup, choć nie udaje, że wszystko ma pod kontrolą. Z własnej woli nie sięgnęłaby po koronę Anglii, tylko po… kolejną książkę! I wcale jej się nie dziwię. Kto normalny sypia w pokoju bez książek? Lady Jane to niezwykle oczytana młoda kobieta, która pragnie… regałów na książki i książek. Bibeloty i szpargały mogą dla niej nie istnieć, za to książki i biblioteki są jak najbardziej pożądane. Na przykładzie tej bohaterki autorki wielokrotnie podkreślały, jak ważne jest czytanie książek, jakie ma znaczenie zdobyta z nich wiedza, w jak wielu różnych sytuacjach jest przydatna. I chwała im za to! Może Lady Jane przekona swoją postawą choć jedną osobę do częstszego sięgania po słowo drukowane. Koń by się uśmiał, milordzie. To prawda. Choć raczej… zarżał! Końskie żarty dominują w tej powieści. Autorki umiejętnie wykorzystały bogaty zasób frazeologii dotyczącej konia i w odpowiednich momentach raczyły nimi milorda, zaś mnie inteligentnym humorem. A że komizm słowny łączy się z komizmem sytuacyjnym, to miałam ubaw. Do tego zachowanie się nastoletnich bohaterów w sytuacjach dla nich wstydliwych, a jednocześnie ich fascynujących budziła moją wesołość. Mam szesnaście lat i jutro umrę. Lady Jane rządziła Anglią zaledwie dziewięć dni, a potem została skrócona o głowę. Tak mówi historia. Jednak trzy autorki postanowiły wyrzucić ją przez okno i stworzyły własną historię – alternatywną historię Lady Jane i Tudorów względem tej zawartej w podręcznikach. Ich tok wydarzeń luźno nawiązuje do prawdy historycznej, zaś luki wypełniły według własnego uznania, nawet zmieniły część imion. Dodały do tego magię zmieniaków, by wszystko w ich opowieści było możliwe. I jest. Także kwestia czasu jest płynna. Miesiąc miodowy czy porównanie do Casanovy to znacznie odleglejsze wydarzenia niż te opisywane. Można poznać rodowód kilku przyszłych wynalazków. Jest kilka perełek. Ciąg dalszy na: https://atramentowomi.blogspot.com/2018/08/niepoprawna-lady-jane.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
24-07-2018 o godz 17:25 Małgorzata Włodarczyk dodał recenzję:
"Tchórze umierają po stokroć, nim zabierze ich śmierć- powiedział. -Odważni smakują śmierci jeno raz." Pierwsze co muszę napisać to fakt, że dawno się tak nie uśmiałam! Nigdy bym się nie spodziewała, że połączenie prawdziwych zdarzeń z fantasy da mi tyle frajdy! Z początku byłam zniechęcona do lektury, głównie przez okładkę (niestety, to głównie one mnie przyciągają), wydawała mi się oklepana, lecz po przeczytaniu książki śmiem stwierdzić, że inaczej ją postrzegam. Przechodząc do fabuły, jak wspomniałam jest zaczerpnięta częściowo z historii XVI-wiecznej Anglii, a autorki natchnienie do stworzenia tej szalonej książki wzięły od gołębia imieniem Fred o nieznajomej płci. Opowieść zaczyna się od powiadomienia króla Edwarda o zachorowaniu na śmiertelną chorobę, co daje efekt myślenia o zastępcy na tron. Mężczyzna (a raczej nastolatek, bo mamy do czynienia z szesnastoletnim człowiekiem) wybiera Jane, swoją kuzynkę i jednocześnie najlepszą przyjaciółkę oraz jej męskich potomków. Kobieta z racji przejęcia tak ważnej funkcji musi wyjść za mąż. Szczęściarzem okazuje się Gifford, który posiada niemały sekret. Mianowicie wraz z wschodem słońca zamienia się w konia i pozostaje nim do zachodu. Jane niestety nie dowiaduje się w odpowiednim momencie o sekrecie, a jedyne o co jest w stanie się martwić to nos przyszłego męża, który może okazać się olbrzymi i zwracający główną uwagę nastolatki. Wracając do temat konia, pewnie się zastanawiacie czy to normalne. Odpowiedz brzmi tak. W tej szalonej opowieści ludzie dzielą się na dwa typy, tych normalnych i tych zmieniających się w zwierzęta. Oczywiście w stu procentach pięknie być nie może, a ja jako kobieta bez serca nie zdradzę Wam momentów grozy. Mówiąc ogólnie, książka bardzo mi się spodobała. Spędziłam nad nią dwa dni, co potwierdza jak te czterysta stron potrafi wciągnąć w swój wir i nie wypuszczać. Przypuszczam, że książka sama w sobie będzie przewidująca dla osób, które interesują się historią, ale, że ta dziedzina nie jest moim konikiem potrafiłam być zaskakiwana. Sam fakt zawarcia w tej opowieści fantasy był dla mnie ciekawy, a pomysł zmieniania się ludzi w zwierzęta i czynniki na to wpływające, oryginalny. Wszystko połączone logiczną fabułą, bez zbędnych opisów czy sytuacji, dało efekt dobrej lektury. Osobiście nie mogłam się doczekać postaci Gifford'a, który swoja przypadłością wręcz przyciągał mnie do siebie. Byłam ciekawa dlaczego zmienia się w konia akurat w dzień i dlaczego to zwierze? Odpowiedzi były dla mnie zaskakujące, choć łatwo się ich domyślić. Mężczyzna od samego początku stał się moim ulubionym bohaterem, choć na pierwszy rzut oka powinnam się porównywać z główną bohaterką. Jak najbardziej po zakończeniu książki mogę powiedzieć, że odczuwam pustkę i tęsknotę. Ta opowieść skończyła się zdecydowanie za szybko! Następne co mnie martwiło to połączenie trzech autorek przy jednej książce. Myślałam, że ta przyczyna zmieni książkę w ruinę, co tylko okazało się moją pomyłką. Jak wspomniałam, książka okazała się dobrą lekturą, a lekkość piór autorek temu potwierdza. Uważam, że "Moja Lady Jane" jest jak najbardziej warta przeczytania! Reasumując, książkę polecę osobą, którym nie przeszkadza połączenie historii z fantasy, kochają się śmiać oraz mają wolne dwa dni na lekturę! "Miłość nie oczyma patrzy, ale sercem, A Kupidyn skrzydlaty wiecznie trwa w rozterce" czytampierwszy.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
19-07-2018 o godz 18:31 Karolina Radlak dodał recenzję:
Historia prawdziwa lecz z humorem, jak dla mnie świetny sposób na poznanie historii ponieważ daty i tytuły książęce trudno mi wchodzą do głowy, a tutaj prawdziwa opowieść o dziewięciodniowej królowej która mnie nie znudziła. Szesnastoletnia dama Lady Jane Grey jest bardzo uzdolnioną i oczytaną dziewczyną, nie dla niej nauka robótek ręcznych czy rzeczy które w tamtych czasach należą do kobiet a szukanie męża to dla niej bardzo odległy plan. Niestety jej kuzyn król Edward VI Tudor ma inny plan, uważa że Lady Jane jest już gotowa na małżeństwo i sam zaczyna szukać kandydata. Jane nie przejęła się tym faktem za bardzo ponieważ miała już kilku narzeczonych i do niczego nie doszło, niestety tym razem ma być inaczej i tu wszystko zaczyna się komplikować. Tron mają dziedziczyć tylko męscy potomkowie a to doradził królowi lord Dudley który uwaga jest jest ojcem przyszłego męża Jane, do tego ślub odbywa się szybko, po zmroku więc dama nie ma czasu nawet poznać swojego przyszłego męża, a po ślubie niestety okazuje się że jej mąż jest nie taki jakego sobie wymarzyła. Po śmierci króla Edwarda to Jane zostaje królową a jak to się dzieje że po kilku dniach przestaje już nią być? Wszystko czeka na Was w książce. Książka pełna zwrotów akcji, na pewno trzeba się przy niej maksymalnie skupić bo można zgubić wątek, ja nie raz musiałam się cofać kilka kartek wcześniej lub dwa razy czytać ten sam fragment. Bardzo dużego tępa nabiera gdy pojawia się wątek ślubu, wtedy wszystko pędzi do przodu a najbardziej wciąga gdy Jane zostaje królową. Pomimo że jest to postać historyczna a ja nie raz w szkole na historii siedziałam jak na tureckim kazaniu to ta powieść mnie nie znudziła w ogóle, wręcz przeciwnie jej dynamizm sprawił że przeczytałam ją szybko i zapamiętałam z niej więcej niż ze wszystkich lekcji historii razem wziętych. Mogę śmiało polecić ją każdemu nauka historii połączona z humorem i zabawą, na pewno nikt nie pożałuje sięgnięcia po te książkę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-06-2018 o godz 06:55 Zaczytana dodał recenzję:
"Moja lady Jane" - dowód na to, historia potrafi być naprawdę pokręcona! Dzień dobry, czytelnicy! Dziś pragnę Was zaznajomić z pewną bardzo sympatyczną istotką, ukrywającą się w równie sympatycznej książce, którą napisało niezwykle sympatyczne trio. Jednak bez obaw, tym razem kilku autorów - a właściwie autorek - nie zdołało zaszkodzić książce. Ba, mogę ośmielić się postawić jeden krok więcej i rzec, że wręcz przeciwnie - dodało jej charakteru. I nie zaryzykuję tym samym wpadnięcia w otchłań pochwał i obietnic bez pokrycia, bo "Moja lady Jane" to ciekawa, zaskakująca historia, która na długo po jej odłożeniu na półkę nie daje o sobie zapomnieć. Przy okazji jest zabawna, pełna subtelnych, miłych dla oka i ucha czytelnika żarcików i gier słownych, przez które mimowolnie nasze usta rozciągają się w uśmiechu. To oryginalna, nietypowa i całkiem (nie)prawdziwa historia, którą naprawdę warto poznać! "Król, jak się okazało, umierał". A teraz słów kilka o samej historii, która, swoją drogą, wcale nią nie jest. Zanim jednak przybliżę nieco losy książkowej lady Jane, zafunduję Wam krótką powtórkę z historii szesnastowiecznej Anglii. Kojarzycie Henryka VIII, brytyjskiego władcę z dynastii Tudorów, twórcę anglikanizmu, męża zbyt wielu żon? Przenieśmy się zatem w czasy, kiedy to ów niekoniecznie zacny mąż stanu opuścił nasz padół łez i ściętych głów, zostawiając na nim stado bękartów i bękarcic oraz jedynego - żywego i uznanego przez niego, choć, niestety chorowitego - męskiego potomka: Edwarda VI Tudora. Kiedy i jego porwała do swej mrocznej krainy Kostucha, władzę w kraju objęła Joanna Grey, wnuczka Marii Tudor. Niestety długo się koroną nie nacieszyła, bo już po dziewięciu dniach zasiadania na tronie powędrowała na szafot. Jak jednak nietrudno się domyślić, Cynthia Hand, Brodi Ashton i Jodi Meadows nie zaoferowały czytelnikom powtórki z historii Anglii, a opowieść, która zakiełkowała w ich głowach i została pracowicie przelana na papier, raczej nie pojawi się nigdy w szkolnych podręcznikach. Bo choć jest wzorowana na tej prawdziwej, sama na pewno prawdziwa nie jest. Poznajcie zatem Jane Grey, szesnastolatkę, która najchętniej przez całe życie siedziałaby z nosem w książkach. Choć nieszczęsne dziewczę najchętniej ukryłoby się wśród dobrze znanych sobie, zakurzonych regałów, to los ma wobec niego zupełnie inne plany. I te plany ani trochę się Jane nie podobają. W końcu mogą z nich wyniknąć tylko same kłopoty! Na co komu korona? Albo mąż, który tak naprawdę okazuje się być koniem? W dodatku jej kuzyn i zarazem najlepszy przyjaciel jest umierający... A G? Sam uważa się za niewiniątko, ale jak jest naprawdę? W końcu to rasowy ogier, a takim nie należy za bardzo ufać... Jane przez przypadek zostaje wplątana w intrygę, przez którą może stracić głowę. Dosłownie i przenośni. "Zdawał sobie sprawę, że powinien jej powiedzieć, że wychodzi za zwierzę. Był to jeden z tych detali, o których dobrze wiedzieć przed zamążpójściem. Sęk w tym, że nie umiał ująć tego w słowa." Jak już wcześniej wspomniałam, "Moja lady Jane" to zabawna, ciekawie i inteligentnie opowiedziana historia, do której umiejętnie wpleciono wątki fantastyczne. Nie ma tu latających mioteł, kul, różdżek i nawiedzonych toalet. Dostajemy za to konflikt pomiędzy magiczną i niemagiczną częścią społeczeństwa, choć stanowi on jedynie tło do wydarzeń, wokół których kręci się życie bohaterów. To o ich perypetiach jest ta opowieść. Jednego możecie być pewni - na pewno nie będziecie się nudzić w czasie lektury! "Moja lady Jane" to sympatyczna powieść, idealna do czytania w ciepłe, letnie wieczory. Nie jest to może ambitna lektura, ale mogę obiecać, że ona Wam się spodoba, rozbawi Was, a gdy będziecie mieć gorszy dzień, od razu poprawi humor. Obowiązkowa pozycja na liście książek do przeczytania - nie tylko dla fanów fantastyki! Zapraszam na mojego bloga: http://znamczytamszanuje.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-06-2018 o godz 15:01 Dominika Stryszowska dodał recenzję:
Jak powiem, że polecam książkę historyczną, to kto się zainteresuje? Pewno tylko prawdziwi pasjonaci gatunku, bo wszystkim innym kojarzy się z trudnymi do zapamiętania datami i nudną lekcją historii. Ale spróbujmy. Pamiętacie z lekcji historii króla Anglii Henryka VIII? Znanego ze ścinania niepotrzebnych żon? I jego trochę chorowitego syna Edwarda? Pewno niekoniecznie, ale ta opowieść sprawi, że spojrzycie na historię panowania Tudorów przychylniejszym okiem. "Życie jest krótkie. A potem umierasz." Cała fabuła opiera się na prawdziwych, historycznych faktach. Joanna Grey królowa Anglii zwana "dziewięciodniową królową" lub "królową dziewięciu dni", ponieważ tyle trwało jej panowanie. Zastąpiła na tronie Edwarda VI. Niestety w realnym świecie Edward zmarł na ksztusice, a Jane została stracona. "Żona Numer Trzy zrobiła wszystko jak należy: urodziła dziecko o właściwych genitaliach, które miało w przyszłości zasiąść na tronie Anglii, a później, ponieważ nie była z tych, co lubią się chełpić dobrze odwaloną robotą, niezwłocznie wzięła i zmarła." Jane to młodziutka dama, uwielbiająca czytać książki. Dodatkowo jest kuzynką króla Edwarda, który po niewielkich manipulacjach swojego doradcy postanawia zmienić sukcesję i po jego śmierci osadzić Jane na tronie. Bo tak, Edward spodziewa się śmierci mimo młodego wieku. Intryga jest na tyle śmiała, że Jane ma wyjść za mąż za syna doradcy - Gifforda. A przecież, i mąż, i panowanie nad krajem będą przeszkadzać w czytaniu! Tym bardziej że małżonek cierpi na pewną dziwną przypadłość... "Chciał jej powiedzieć, że w karecie byłoby więcej miejsca, gdyby pozbyła się ksiąg, ale równie dobrze mógłby mówić matce, że w domu byłoby więcej miejsca, gdyby wyrzuciła dzieci na ulicę." Przezabawna, inteligentna, sympatyczna pozycja dla wszystkich lubiących fantastykę, ale osadzoną w realnym świecie. Czyta się niebywale szybko, akcja poprowadzona jest sprawnie, bez momentów nudy. Dodatkowym plusem są dygresje autorek. Opowieść jest spójna, mimo że, aż trzy osoby tworzyły powieść. "Wojsko z jakiegoś powodu nie uznaje za celowe wożenia ze sobą biblioteki. Nie rozumiem czemu. Gdybyśmy wszyscy usiedli czasem z książką, byłoby mniej czasu na całe to wojowanie." Jeśli uwielbiacie historię w jej znanej wersji, nie czytajcie tej książki. Weźcie sobie do serca moje ostrzeżenie i ostrzeżenie narratorek. Chyba że nie jesteście tacy ortodoksyjni, to zaklepcie sobie trochę wolnego czasu. A potem odkryjcie skarbnicę świetnych cytatów, humoru i godzin wyrwanych z życiorysu. Za egzemplarz książki dziękuję portalowi czytampierwszy.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-04-2018 o godz 20:28 mrokajtek dodał recenzję:
marca 15, 2018 Moja Lady Jane..książka, która pochłonęła mnie w całości. Pragnęłam ją mieć..lecz potem miałam wątpliwości. Książka okazała się być bardzo w moim stylu. Przeczytana jednym tchem wręcz mogę powiedzieć. Opowiada historię Jane, która ma 16 lat i musi wyjść za mąż. Dziewczyna na początku myśli że to żarty jak w przypadku poprzednich 4 razy. Tym razem okazuj się, że ślub już w sobotę. Wszystko dzieje się szybko z przyczyn zdrowotnych jej kuzyna a jednoczenie Króla. Dziewczyna trafia pomiędzy układy i dwulicowych ludzi. Dłużej nie ma co pisać bo zdradzę wszystko a trzeba przeczytać naprawdę !! Ogromny plus i jednocześnie zdziwienie dały mi autorki, które w trakcie czytania wkraczały do akcji. Jak dla mnie na plus za sam pomysł na takie autorskie wstawki a poza tym nie przeszkadza to w czytaniu :) Jane jest molem książkowym więc doskonale rozumiemy jej obawy o książki ^^ ale jest też pełna sarkazmu dzięki czemu książka jest humorystyczna. Zresztą sami możecie to przyznać, jeśli powiem Wam,ze KOŃ I FRETKA ratują króla czyli PUSTUŁKĘ :) Warto dodać,ze na samym wstępie dostajemy opis kto jest kim dzięki czemu łatwo odnaleźć się w imionach. Taki wstęp jest zarówno na czytniku jak i w wersji papierowej. Niby książka o miłości ale według nowej receptury. Zawiera nie tylko miłość z happy endem ale wplata nadzwyczajne umiejętności. W końcu książka młodzieżowa, która nie kipi seksem. Polecam i daje 8/10 ..za pewne błędy i żeby autorki nie osiadły na laurach :) Chętnie sięgnę po kolejne tomy napisane przez Panie. Niby to lekka książka ..ale wnosi pewną naukę. Żeby nie patrzeć na wygląd a na wnętrze ;) PS. Wersja na czytnik ma dwa rozdziały, które lekko się przesuwają i sprawiają pewne czytelnicze problemy.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
18-03-2018 o godz 15:51 Ewelina Anna Chojnacka dodał recenzję:
Moja opinia: Uwielbiam książki z literatury fantastycznej, które otulone zostały przez nutkę romantycznej miłości i szczyptę nietuzinkowego humoru. Takie historie, zauroczają mnie nie tylko swoją kreatywną fabułą, ale i także magią swojej niebanalnej przygody. "Moja Lady Jane” jest właśnie taką przezabawną, pełną pozytywnej energii książką, którą potrafi w sposób naprawdę wyjątkowy i oryginalny wypełnić moje czytelnicze serce, aurą niezapomnianych emocji. Fabuła: Fabuła książki "Moja Lady Jane” jest nieziemsko kreatywna, zabawna i otulona nutką zwariowanej magii! Główną bohaterką tej historii jest szesnastoletnia Jane Grey – dziewczyna, którą zmuszono do małżeństwa z kompletnie obcym jej koniem... Pff człowiekiem, znaczy się Eðianen :) Na domiar złego została królową, której panowanie trwało aż przez dziewięć dni. A jeśli dodamy do tego... szczyptę królewskiej intrygi, okrutną wizje utraty głowy oraz nutkę dobrego humoru, to wyjdzie nam wówczas nieziemsko- zwariowana historia, która pochłonie czytelnika na wiele bezcennych godzin. Styl: Trzy Lejdis - Brodi Ashton, Cynthia Hand oraz Jodi Meadows są dla literatury fantastyczno-historycznej niczym trzej muszkieterowie, którzy swoją niebanalną pasją oraz nieziemskim poczuciem humoru, zamieniają wszystko co nudne i mdłe, w niesamowicie zabawną i pełną humoru historię doskonałą. Ich styl jest lekki, przyjemny i otulony fajną nutką pozytywnej energii. Dlatego też, "Moja Lady Jane" ma w sobie to coś, co za każdym razem wywołuje we mnie nie tylko uśmiech radość, ale i także niekontrolowany wybuch szaleńczego śmiechu. Bohaterowie: Bohaterowie tej historii są naprawdę bardzo charyzmatyczni i pełni zabawnej nuty. Edward jest królem Anglii, którego panowanie ma niestety krótką datę ważności. Niedługo umrze, nie doświadczając upragnionej magii pierwszego pocałunku. Ma gdzieś to, kto odziedziczy po nim koronę, bardziej interesuje go kontemplacja wykasływania swoich płuc. Jane to szesnastoletnia Lady, która uwielbiam spędzać swój wolny czas z nosem w książkach. Nie w głowie jej królewska korona ani też romantyczne amory. Tym większy pech, że jej kuzyn Edward postanowił oddać ją za żonę byle komu... Tak się akurat złożyło, że tym szcześciarzem będzie królewski koń :) A Pan Koń, znaczy się Pan G :) Nie jest tylko zwykłym rumakiem, ale i także przystojnym ciachem, który ma eðiański rodowód oraz złote serce. Ale czy taki dziwny, zmiennokształtny narzeczony spodoba się rudowłosej Lady Jane? Szata graficzna: Okładka książki "Moja Lady Jane" jest iście królewsko-zachwycajaca! Ma w sobie niezapomniany czar magii, szczyptę humoru oraz nutkę lekkiej, młodzieńczej świeżości. Z tej okładki, emanuje przeogromna dawka pozytywnej energii oraz szczerego uśmiechu, który zauracza mnie obietnicą niezapomnianej, pełnej wrażeń przygody. Podsumowanie: "Moja Lady Jane” – to niezwykle wciągająca, pełna humoru i niespodziewanych zwrotów akcji historia, która odsłania przed nami nie tylko alternatywny obraz Anglii pod rządami Tudorów, ale i także pewną słodko-gorzką tajemnicę szesnastoletniej królowej, która zabierze nas w niezapomnianą podróż, wypełnioną szaleńczym śmiechem i dużą dawką szczerego szczęścia. Polecam gorąco! Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu SQN imaginatio oraz Czytampierwszy.pl :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-02-2018 o godz 22:36 Anonim dodał recenzję:
W książce Edwarda poznajemy go jako nastoletniego króla, którego dni są już policzone. Krztusica. Za pół roku umrze. Jego doradca, a właściwie książę Dudley, namawia króla, by władzę po nim (królu) przejął jego młodszy syn Guildford, zwany też G.. Ale z racji tego, że Dudleyowie nie należą (chyba) do królewskiego rodu, oboje postanawiają temu zaradzić. Idealnym rozwiązaniem wydaje się małżeństwo z ... Lady Jane Grey, która jest przyjaciółką Edwarda, a zarazem królewską kuzynką. Oprócz tego ma rude włosy i cały czas siedzi z nosem w książkach. Ani G. ani Jane nie mają ochoty na małżeństwo, tym bardziej, że G. jest Edianinem, który od świtu do zmierzchu przemienia się w zwierzę, a dokładnie konia. Czy oboje jednak zmienią zdanie ? W książce występuje narracją trzecioosobowa, ale poszczególne rozdziały skupiają się mimo wszystko na trzech postaciach : oczywiście Lady Jane, G. i królu Edwardzie. Ponadto warto dodać, że mimo, że tą książkę pisały trzy autorki, to czyta się ją jakby pisała ją od początku do końca jedna osoba. Występują tutaj chyba ,,bliźniacze pisarskie dusze", jeśli można to tak określić. Może malutkim minusem jest to, że nie wszyscy chyba lubią takie książki, a szczególnie takie żarty jakie się w niej znajdują. Ale wiadomo, że to co jednym się bardzo podoba inni uznają za coś najgorszego, niewartego ich czasu. Każdy ma swój gust. Co prawda na początku może książka niezbyt mnie ,,pochłonęła" (wiadomo jak to jest, trzeba wczuć się w klimat), ale od drugiego rozdziału nie mogłam się przestać śmiać. To znaczy, że mimo wszystko była dla mnie dobrą rozrywką. A o to przecież chodziło. Cała recenzja na blogu: https://mojswiatliteratury.blogspot.com/2018/02/cynthia-hand-jodi-meadows-brodi-ashton.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-02-2018 o godz 22:34 Anonim dodał recenzję:
superproste KSIĄŻKIWIERSZEOPOWIADANIAKONKURSYSPOŁECZNOŚĆPUBLICYSTYKASKLEP granice.pl Recenzje Moja lady Jane - Jodi Meadows - Recenzja książki Okładka książki - Moja lady Jane Moja lady Jane Jodi Meadows Wydawnictwo: Sine Qua Non Data wydania: 2017-07-19 Kategoria: Fantasy/SF ISBN: 9788365836182 Liczba stron: 400 Tytuł oryginału: My Lady Jane Dodał/a recenzje: KasiaKatarzyna Ocena: 5.1 (20 głosów) oceńdodaj do biblioteczkiprzeczytaj opisDodaj własną recenzjęDodaj własne streszczenie W książce Edwarda poznajemy go jako nastoletniego króla, którego dni są już policzone. Krztusica. Za pół roku umrze. Jego doradca, a właściwie książę Dudley, namawia króla, by władzę po nim (królu) przejął jego młodszy syn Guildford, zwany też G.. Ale z racji tego, że Dudleyowie nie należą (chyba) do królewskiego rodu, oboje postanawiają temu zaradzić. Idealnym rozwiązaniem wydaje się małżeństwo z ... Lady Jane Grey, która jest przyjaciółką Edwarda, a zarazem królewską kuzynką. Oprócz tego ma rude włosy i cały czas siedzi z nosem w książkach. Ani G. ani Jane nie mają ochoty na małżeństwo, tym bardziej, że G. jest Edianinem, który od świtu do zmierzchu przemienia się w zwierzę, a dokładnie konia. Czy oboje jednak zmienią zdanie ? W książce występuje narracją trzecioosobowa, ale poszczególne rozdziały skupiają się mimo wszystko na trzech postaciach : oczywiście Lady Jane, G. i królu Edwardzie. Ponadto warto dodać, że mimo, że tą książkę pisały trzy autorki, to czyta się ją jakby pisała ją od początku do końca jedna osoba. Występują tutaj chyba ,,bliźniacze pisarskie dusze", jeśli można to tak określić. Może malutkim minusem jest to, że nie wszyscy chyba lubią takie książki, a szczególnie takie żarty jakie się w niej znajdują. Ale wiadomo, że to co jednym się bardzo podoba inni uznają za coś najgorszego, niewartego ich czasu. Każdy ma swój gust. Co prawda na początku może książka niezbyt mnie ,,pochłonęła" (wiadomo jak to jest, trzeba wczuć się w klimat), ale od drugiego rozdziału nie mogłam się przestać śmiać. To znaczy, że mimo wszystko była dla mnie dobrą rozrywką. A o to przecież chodziło. Cała recenzja na blogu: https://mojswiatliteratury.blogspot.com/2018/02/cynthia-hand-jodi-meadows-brodi-ashton.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-02-2018 o godz 22:33 Anonim dodał recenzję:
superproste KSIĄŻKIWIERSZEOPOWIADANIAKONKURSYSPOŁECZNOŚĆPUBLICYSTYKASKLEP granice.pl Recenzje Moja lady Jane - Jodi Meadows - Recenzja książki Okładka książki - Moja lady Jane Moja lady Jane Jodi Meadows Wydawnictwo: Sine Qua Non Data wydania: 2017-07-19 Kategoria: Fantasy/SF ISBN: 9788365836182 Liczba stron: 400 Tytuł oryginału: My Lady Jane Dodał/a recenzje: KasiaKatarzyna Ocena: 5.1 (20 głosów) oceńdodaj do biblioteczkiprzeczytaj opisDodaj własną recenzjęDodaj własne streszczenie W książce Edwarda poznajemy go jako nastoletniego króla, którego dni są już policzone. Krztusica. Za pół roku umrze. Jego doradca, a właściwie książę Dudley, namawia króla, by władzę po nim (królu) przejął jego młodszy syn Guildford, zwany też G.. Ale z racji tego, że Dudleyowie nie należą (chyba) do królewskiego rodu, oboje postanawiają temu zaradzić. Idealnym rozwiązaniem wydaje się małżeństwo z ... Lady Jane Grey, która jest przyjaciółką Edwarda, a zarazem królewską kuzynką. Oprócz tego ma rude włosy i cały czas siedzi z nosem w książkach. Ani G. ani Jane nie mają ochoty na małżeństwo, tym bardziej, że G. jest Edianinem, który od świtu do zmierzchu przemienia się w zwierzę, a dokładnie konia. Czy oboje jednak zmienią zdanie ? W książce występuje narracją trzecioosobowa, ale poszczególne rozdziały skupiają się mimo wszystko na trzech postaciach : oczywiście Lady Jane, G. i królu Edwardzie. Ponadto warto dodać, że mimo, że tą książkę pisały trzy autorki, to czyta się ją jakby pisała ją od początku do końca jedna osoba. Występują tutaj chyba ,,bliźniacze pisarskie dusze", jeśli można to tak określić. Może malutkim minusem jest to, że nie wszyscy chyba lubią takie książki, a szczególnie takie żarty jakie się w niej znajdują. Ale wiadomo, że to co jednym się bardzo podoba inni uznają za coś najgorszego, niewartego ich czasu. Każdy ma swój gust. Co prawda na początku może książka niezbyt mnie ,,pochłonęła" (wiadomo jak to jest, trzeba wczuć się w klimat), ale od drugiego rozdziału nie mogłam się przestać śmiać. To znaczy, że mimo wszystko była dla mnie dobrą rozrywką. A o to przecież chodziło. Cała recenzja na blogu: https://mojswiatliteratury.blogspot.com/2018/02/cynthia-hand-jodi-meadows-brodi-ashton.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
30-01-2018 o godz 14:30 Monika dodał recenzję:
Historia Anglii jest, moim zdaniem, kopalnią interesujących opowieści i charakterów, które tylko czekają, aby opisywać je w książkach. Dlatego kocham miłością nieskończoną twórczość Philippy Gregory, która podjęła się ukazania życia Henryka VIII i jego najbliższych na kartach swojej powieści. Po ten okres historyczny sięgał także Christopher Gortner w swoich książkach o Elżbiecie I, córce Henryka VIII i Anny Boleyn, która wprowadziła Anglię w okres świetności po latach ciągłych konfliktów i udowodniła, że kobieta na tronie może działać równie sprawnie, jak mężczyzna. Jednakże nie słyszałam jeszcze opowieści na temat Jane Grey. Dla wszystkich tych, którzy nie do końca wiedzą, kim ona była w skrócie powiem, że król Henryk VIII miał syna, który zmarł dość młodo i problemem okazało się wybranie jego następcy. Skłócone siostry młodego Edwarda walczyły o tron, kiedy niespodziewanie posadzono na tronie młodą dziewczynę, która przez małżeństwo z synem Johna Dudleya, miała zapewnić jego rodzinie dostęp do władzy. Młodziutka Jane rządziła mogła tytułować się królową Anglii tylko przez dziewięć dni. Więc co właściwie ciekawego jest w jej historii? Cynthia Hand, Brodi Ashton i Jodi Meadows podjęły się zadania opowiedzenia historii Jane z trochę innej perspektywy. To nie sztywne konwenanse na królewskich dworach, choć klasyczne intrygi wokół tronu oczywiście się tutaj pojawiają. Autorki uczyniły z Jane zadziorną, zakochaną w literaturze młodą dziewczynę i najlepszą przyjaciółkę, a zarazem powierniczkę króla Edwarda. Jej historia w pewien sposób łączy się z prawdą historyczną, bo oczywiście małżeństwo zaaranżowano i Jane była królową przez dziewięć dni. Z tym że autorki postanowiły dodać tej historii młodzieżowego klimatu i oprócz akcji i rozterek młodych ludzi, dodały także wątki fantastyczne. Świetną alternatywą była rezygnacja z konfliktów religijnych na dworze na rzecz konfliktu między Nieskalanymi, a osobami zdolnymi przemieniać się w zwierzęta, nazywanych Edianami. Dlatego życie Jane okazuje się pasmem zabawnych sytuacji związanych z jej małżeństwem. To także pasjonująca przygoda, swego rodzaju historia drogi, która ma doprowadzić bohaterów do miejsca, w którym zrozumieją sens wszystkich wydarzeń. To także uroczy wątek miłosny, uczucie, które kwitnie z każdą chwilą pomiędzy Jane i jej mężem, Giffordem. Książka napisana jest z kilku perspektyw i w swojej narracji w dużej mierze trzyma się współczesnych zwrotów, przez co traci historyczny klimat całej historii. Ale autorki na wstępie zaznaczają, że będą manewrować pewnymi historycznymi faktami jak tylko będą chciały, dlatego nie należy zwracać na to zbytniej uwagi. Historia jest lekka, bardzo klasyczna i dość przewidywalna, jednakże wywołuje uśmiech na ustach czytelnika. W dodatku bohaterowie wydają się tacy jak my, to młodzi ludzie, którzy szukają swojego miejsca w życiu i w pewnym sensie uczą się tego, jak powinna wyglądać ich życiowa ścieżka. W którą stronę pójść, by wszystko poszło dobrze? To wariacja na temat historii, którą mimo wszystko dobrze się czyta. I mimo że autorki w pewnych momentach dosłownie przekraczają granicę absurdu, to nie żałuję spędzonych nad tą książką chwil. Jeżeli szukacie książki, dzięki której poznacie fascynującą historię jednego z najsławniejszych królewskich rodów w angielskiej historii, to zdecydowanie znajdziecie dużo lepsze pozycje. Ale jeżeli chcecie jakiejś lekkiej opowieści przygodowej z nutką fantastyki, luźno opartej na historii, to coś dla was.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorach:

Moja Lady Jane Hand Cynthia, Ashton Brodi, Meadows Jodi
ebook
(0/5) 0 recenzji
27,61 zł
32,49 zł
Unearthly. Dunkle Flammen Hand Cynthia
paperback
(0/5) 0 recenzji
47,99 zł
Moja Lady Jane Hand Cynthia, Ashton Brodi, Meadows Jodi
ebook
(0/5) 0 recenzji
27,61 zł
32,49 zł
Moja Lady Jane Hand Cynthia, Ashton Brodi, Meadows Jodi
ebook
(0/5) 0 recenzji
27,61 zł
32,49 zł

Zobacz także

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.