Modlishka (reedycja II) (CD)

Wykonawca:

Oferta empik.com : 35,99 zł

35,99 zł
Odbiór w salonie 0 zł
Produkt u dostawcy
Wysyłamy w 6-8 dni

Oferta BESTDVD : 39,99 zł

Oferta dvdmax : 42,54 zł

Wszystkie oferty

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
O.N.A. Muzyka | CD
32,39 zł
asb nad tabami
O.N.A. Muzyka | CD
35,99 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 6-8 dni
Pod koniec 1994 roku do grupy Skawalker dołączyła debiutująca w branży muzycznej wokalistka – Agnieszka Chylińska. Osiemnastoletnia wówczas artystka od razu zwróciła na siebie uwagę lidera Skawalkera – Grzegorza Skawińskiego, który zmienił nazwę swojej grupy na O.N.A.

W maju 1995 roku ukazał się debiutancki album zespołu zatytułowany „Modlishka,” który okazał się wielkim sukcesem komercyjnym. Single „Drzwi, ”„Znalazłam” oraz  „Koła czasu” pochodzące z tego albumu stały się wielkimi, ponadczasowymi przebojami a sam album szybko otrzymał status Złotej Płyty. Wznowienie albumu „Modlishka” zawiera oryginalny materiał z płyty oraz dwa bonusowe tracki: utwór „Drzwi” w wersji instrumentalnej oraz angielską wersję tej piosenki zatytułowaną „Love is...”
Tytuł: Modlishka (reedycja II)
Wykonawca: O.N.A.
Dystrybutor: Sony Music Entertainment
Data premiery: 2016-12-02
Rok nagrania: 1995
Producent: Sony Music Entertainment
Nośnik: CD
Liczba nośników: 1
Rodzaj opakowania: Digipack
Wymiary w opakowaniu [mm]: 124 x 8 x 139
Indeks: 20502072
średnia 4,8
5
38
4
7
3
0
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
13 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
5/5
21-02-2020 o godz 19:21 przez: gmucek | Zweryfikowany zakup
Zdecydowanie wolę Chylińską w tym wydaniu. Razem z chłopakami z Kombi stworzyli jak na ówczesne czasy oryginalną muzykę. Tak w Polsce nikt nie grał. Zresztą na płytach O.N.A mozna się przekonać kunszcie Skawińskiego jako gaitarzysty. Must have :):)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
02-12-2017 o godz 17:21 przez: Tomasz Piotrowski | Zweryfikowany zakup
To było to, trzeba było się trzymać razem, bo głos wokalistki i gitara Skawińskiego dają mocny efekt.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-04-2022 o godz 04:41 przez: Robert | Zweryfikowany zakup
Klasyk który mieć trzeba. Niestety płyta zaczyna się bezsensowną zapowiedzią Agnieszki. Po co???
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
07-01-2020 o godz 06:16 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Wszystko zależy od tego, kto co lubi. Na tej płycie dość mocne brzmienie, w końcu O.N.A.:).
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
23-08-2017 o godz 09:09 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
wspaniały debiut! warto wrócić do tego momentu! polecam! Zibi
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-01-2022 o godz 17:38 przez: revival92 | Zweryfikowany zakup
Wspaniała muzyka. Serdecznie polecam zakup tego albumu
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
03-11-2017 o godz 11:00 przez: przemek192 | Zweryfikowany zakup
Chylińska... jedno słowo a tak wiele znaczy !!!!!!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
09-09-2021 o godz 02:20 przez: Michał Ruszewski | Zweryfikowany zakup
REEDYCJA SKĄPO WYDANA BEZ KSIĄŻECZKI.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
24-08-2021 o godz 17:05 przez: Katarzyna | Zweryfikowany zakup
Rewelacja
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-10-2017 o godz 23:56 przez: Anonim
Modlisha to debiutancki album O.N.A. wydany w maju 1995 roku. Krążek zdobył miano złotej płyty, a wraz z jej wydaniem zarówno postać jak i niewątpliwy talent, wokalistki przeszły do historii polskiego rocka. Niejaka Agnieszka Chylińska o nietypowej barwie głosu, rozwinęła swoje skrzydła i uwierzyła w wokalne możliwości pod opieką zespołu Skawalker. Dla mnie jest to bez wątpienia najlepszy album grupy. Sama chyba nie umiem do końca powiedzieć dlaczego. Jednym z głównych powodów, jest Chylińska, która na tej płycie prezentuje swój zadziorny charakter, łamie tabu erotyzmu i pokazuje bunt dziewiętnasto letniej gówniary , która uważa zarówno swoje przeżycia seksualne, złamane serce i postrzegania świata swoimi młodymi oczami za dobry materiał na debiut. Wydaje się to dosyć zabawne, lecz ja w tych wszystkich prostych słowach wykrzyczanych przez Agnieszkę na scenie, widzę jakąś magię. Najzabawniejsze w tym wszystkim jest to, że kiedy słuchałam płyty po raz pierwszy w swoim życiu, przy takich utworach jak „Znalazłam” czy „Modlishka” miałam przed oczami: Długonogą kobietę, która spełnia nazwijmy to „standardowe” kanony pięknej. Kobietę o charakterze mistycznej famme fatale, która jednym mrugnięciem, swoich gęstych ciemnych rzęs uwodzi setki mężczyzn. Tymczasem przed nami stoi dziewiętnastoletnia, przygarbiona chłopczyca, z jakimś niewytłumaczalnym błyskiem w oku. Ten krążek to 300 procent ludzkich, prostych emocji. Każdy ma za sobą pierwszą miłość, pierwsze dreszcze, pierwsze buzowanie hormonów i ten natłok setek myśli na widok swojej (wtedy) miłości życia. Dlatego tak bardzo pokochałam słowa: „Chcę twojego ciała, zróbmy to natychmiast. Teraz, teraz, teraz” czy „Marzyłam tylko o tobie kiedy się zjawisz” Ktoś kiedyś powiedział, że blues to ból, a rock to mocne uczucia. Chylińska pięknie lawiruje między tymi gatunkami chociażby w piosence „Drzwi” czy też „Koła czasu” Mam do tego krążka sentyment. Gości w mojej kolekcji płyt od 7 lat i uważam ją za jedną z lepszych, jeśli chodzi o autentyczność i mocny przekaz. Wiążę swoją przyszłoś z dziennikarstwem muzycznym, i mam nadzieję, że kiedyś będzie mi dane przedstawiać właśnie Chylińską z 1995, jako jeden z czynników kształtujących polską muzykę rockową przyszłym pokoleniom. Warto podkreślić, że pokazuje nie kobietę, dziewczynę w środowisku typowo męski jeśli chodzi zarówno o styl pisania, śpiewania jak i zachowania. Na tej płycie Chylińska była autorką tylko dwóch tekstów, a pomimo tego moim zdaniem genialnie wpasowała się w klimat całej płyty.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
07-10-2017 o godz 10:04 przez: Karolina
Miała to być kolejna płyta solowego projektu Grzegorza "Skawy" Skawińskiego, ale po przystąpieniu do zespołu Agnieszki Chylińskiej, powstał zespół o nazwie O.N.A. No właśnie... Zespół w latach 90., czyli za czasów mojego dzieciństwa, był bezapelacyjnym hitem. Do dziś radio serwuje nam nieśmiertelne "Kiedy powiem sobie dość". No, ale wybiegłam za bardzo w przyszłość. Wielki hit, o którym wspomniałam wyżej został opublikowany w 1996 roku, a miałam się skupić na "Modlishce", albumie, który wydano rok wcześniej. Mimo braku na krążku "Kiedy powiem sobie dość", debiut obronił się całkiem nieźle, a wręcz fantastycznie. Już pierwsze dźwięki zapadają w pamięć. "Znalazłam" bombardują dźwiękami perkusji i gitary basowej. Do tego ten drapieżny krzyk Agnieszki: "Teraz! Teraz! Teraz!" Słychać, że Agnieszka dobrze czuje się w rockowych, zadziornych klimatach - jej barwy głosu nie sposób zapomnieć (wygląda na to, że to rodzinne; brat wokalistki jest perkusistą metalowym). Piosenka przesiąknięta jest erotyzmem; Agnieszka wczuwa się w rolę kobiety, która pożąda mężczyzny: "Czuję jak ziemia już usuwa się spod nóg, tak Cię pragnę, oh yeah! Kiedy tu jesteś i podchodzisz, cała płonę - tak Cię pragnę, oh yeah! A wszyscy mówią odpuść sobie, to nie ten (...) Gdy jesteś blisko cały świat nie liczy się". Następnie na płycie usłyszymy "Koła czasu" - osobiście jeden z moich ulubionych utworów, nie tylko na "Modlishce", ale również w całym dorobku grupy. Traktuje on o czasie, który nieustannie przemija, a nasze życie, wraz z nim, zmienia się, płynie w dalekie odmęty, niekoniecznie sprzyjające: "Tam gdzie był mój rodzinny dom, w pustych ścianiach wieje tylko wiatr. Dawno tam przyjaciół nie ma już, ślepy los pogonił wszystkich w świat. Toczy koła czas, zmienia wszystko tu, nigdy nie wiesz czy osiągniesz cel. Jest nadzieja w nas, jest magiczna moc, choć ocean życia burzy się". "Cwany" opowiada o konsekwencjach mówienia prawdy, co nie zawsze odzwierciedla pozytywne efekty: "Gdy chcesz mieć przyjaciół, mów tylko piękne słowa. Mów prawdę prosto w oczy, wtedy poznasz swego wroga". "Drzwi" (również jeden z moich faworytów) to typowy blues. Piosenka traktuje o fazie końcowej związku: "Kiedyś wierzyłam, że jestem Twym sercem. Papieros zgasł, gorzki smak, o nie...". Należy nadmienić, że to jeden z dwóch tekstów autorstwa samej wokalistki (drugi to "Modlishka"). "Brylantyna" to tekst o majętnych mężczyznach, którzy myślą, że wszystko mogą kupić za pieniądze: "Myślisz: "moja forsa może kupić cały świat - władzę i kobiety, i szaloną orgię ciał"". Agnieszka w typowy, agresywny dla siebie sposób wyprowadza go z błędu: "O, cały Ty! To na Twój widok totalnie mnie mdli. To właśnie Ty - malutki iloraz, no ale masz spryt". Krążek kończy się balladą "Mgnienie", którą Agnieszka zaśpiewała wspólnie z gitarzystą - Grześkiem Skawińskim. Lubię ten kawałek; ich głosy kapitalnie się komponują. "Modlishka" jest dowodem na to, że doświadczenie ("Skawa", Waldek Tkaczyk i Zbyszek Kraszewski mają za sobą wieloletnie doświadczenie w branży, choćby dlatego, że wszyscy grali wcześniej m.in. w sławnym Kombi) i młoda krew (Agnieszka w trakcie nagrywania albumu miała zaledwie dziewiętnaście lat, Wojtek Horny dwadzieścia jeden) to całkiem pomyślna mieszanka. Debiutancki album O.N.A. to połączenie ostrego rocka z bluesem. Jest całkiem inna od późniejszych dokonań grupy; zdecydowanie lżejsza, lecz to niczego jej nie ujmuje. Przeciwnie - "Modlishka" zdobyła złotą płytę (a to były czasy, kiedy za złotą płytę trzeba było sprzedać minimum100 tysięcy egzemplarzy albumu) i dzięki niej zespół już wtedy zdobył pewną pozycję na rynku. Jak dla mnie - najlepszy album grupy.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-10-2017 o godz 23:56 przez: Anonim
Modlisha to debiutancki album O.N.A. wydany w maju 1995 roku. Krążek zdobył miano złotej płyty, a wraz z jej wydaniem zarówno postać jak i niewątpliwy talent, wokalistki przeszły do historii polskiego rocka. Niejaka Agnieszka Chylińska o nietypowej barwie głosu, rozwinęła swoje skrzydła i uwierzyła w wokalne możliwości pod opieką zespołu Skawalker. Dla mnie jest to bez wątpienia najlepszy album grupy. Sama chyba nie umiem do końca powiedzieć dlaczego. Jednym z głównych powodów, jest Chylińska, która na tej płycie prezentuje swój zadziorny charakter, łamie tabu erotyzmu i pokazuje bunt dziewiętnasto letniej gówniary , która uważa zarówno swoje przeżycia seksualne, złamane serce i postrzegania świata swoimi młodymi oczami za dobry materiał na debiut. Wydaje się to dosyć zabawne, lecz ja w tych wszystkich prostych słowach wykrzyczanych przez Agnieszkę na scenie, widzę jakąś magię. Najzabawniejsze w tym wszystkim jest to, że kiedy słuchałam płyty po raz pierwszy w swoim życiu, przy takich utworach jak „Znalazłam” czy „Modlishka” miałam przed oczami: Długonogą kobietę, która spełnia nazwijmy to „standardowe” kanony pięknej. Kobietę o charakterze mistycznej famme fatale, która jednym mrugnięciem, swoich gęstych ciemnych rzęs uwodzi setki mężczyzn. Tymczasem przed nami stoi dziewiętnastoletnia, przygarbiona chłopczyca, z jakimś niewytłumaczalnym błyskiem w oku. Ten krążek to 300 procent ludzkich, prostych emocji. Każdy ma za sobą pierwszą miłość, pierwsze dreszcze, pierwsze buzowanie hormonów i ten natłok setek myśli na widok swojej (wtedy) miłości życia. Dlatego tak bardzo pokochałam słowa: „Chcę twojego ciała, zróbmy to natychmiast. Teraz, teraz, teraz” czy „Marzyłam tylko o tobie kiedy się zjawisz” Ktoś kiedyś powiedział, że blues to ból, a rock to mocne uczucia. Chylińska pięknie lawiruje między tymi gatunkami chociażby w piosence „Drzwi” czy też „Koła czasu” Mam do tego krążka sentyment. Gości w mojej kolekcji płyt od 7 lat i uważam ją za jedną z lepszych, jeśli chodzi o autentyczność i mocny przekaz. Wiążę swoją przyszłoś z dziennikarstwem muzycznym, i mam nadzieję, że kiedyś będzie mi dane przedstawiać właśnie Chylińską z 1995, jako jeden z czynników kształtujących polską muzykę rockową przyszłym pokoleniom. Warto podkreślić, że pokazuje nie kobietę, dziewczynę w środowisku typowo męski jeśli chodzi zarówno o styl pisania, śpiewania jak i zachowania. Na tej płycie Chylińska była autorką tylko dwóch tekstów, a pomimo tego moim zdaniem genialnie wpasowała się w klimat całej płyty.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-06-2020 o godz 00:00 przez: AnnaszLasocki | Empik recenzuje
Powiem Wam, że aż trudno uwierzyć, że Agnieszka Chylińska swoje pierwsze kroki muzyczne stawiała przy współpracy Grzegorza Skawińskiego. Powiem Wam szczerze, że ja byłem bardzo ciekawy tej płyty. Zależało mi na tym, aby poznać Agnieszkę z tych początkowych lat jej kariery muzycznej., Dlatego zdecydowałem się sięgnąć właśnie po ten krążek. Dla mnie jest on rewelacyjny, ponieważ można się w nim zatracić. Fajnie, że od samego początku Chylińska jest artystką nietuzinkową. Swoim wyglądem, charakterem oraz głosem zwraca uwagę wszystkich. Na pewno będziecie pod wrażeniem tej płyty.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego