Miss Independent. Tom 1 (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Oferta empik.com : 26,63 zł

26,63 zł 44,90 zł (-40%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Balicka Joanna Książki | okładka miękka
26,63 zł
asb nad tabami
Balicka Joanna Książki | okładka miękka
27,33 zł
asb nad tabami
Lori Danielle Książki | okładka miękka
26,84 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

"Dziecinko, to zabawne, że nie zdajesz sobie sprawy z tego, kim jestem".

Pierwszy tom serii z motywem gorącego romansu biurowego i fenomen Wattpada!

Sophia Cole, dwudziestojednoletnia studentka zarządzania, otrzymuje niepowtarzalną okazję odbycia stażu w International Finance Center – potężnym holdingu finansowym w Nowym Jorku. Prezesem wielopokoleniowej korporacji jest dwudziestosiedmioletni Bryson Scott, multimilioner, obiekt pożądania i najbardziej wpływowy biznesmen w Stanach Zjednoczonych. Mężczyzna traktuje kobiety przedmiotowo. Nie bawi się w uczucia i zobowiązania. Nikt jednak nie wie, że dla niego to nie jest tylko styl życia. Bryson wykorzystuje seks jak używkę, która pozwala mu zapomnieć o mrocznej przeszłości.

Kiedy na jego drodze staje pyskata, młoda studentka, jest przekonany, że znalazł kolejną zabaweczkę. Nie ma pojęcia, że ta dziewczyna nie ma zamiaru brać udziału w jego gierkach, dopóki nie będą na jej własnych zasadach.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Miss Independent. Tom 1
Seria: Miss Independent
Autor: Balicka Joanna
Wydawnictwo: Wydawnictwo NieZwykłe
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 477
Numer wydania: I
Data premiery: 2020-11-04
Rok wydania: 2020
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 40 x 203 x 219
Indeks: 36493524
 
średnia 4,6
5
231
4
44
3
16
2
5
1
6
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
64 recenzje
5/5
03-11-2020 o godz 20:05 przez: writerat.pl
Piękna, młoda stażystka i przystojny prezes wielkiej korporacji. Kojarzy wam się z czymś? Czy to kolejny nudny i przewidywalny erotyk, stworzony przez nastolatkę? Cóż, przekonajmy się. Oto przedpremierowa recenzja Miss Independent. Kolejny nudny erotyk? Zanim odpowiem na to pytanie, chciałabym ogólnie nakreślić fabułę książki Miss Independent. Sophia Cole to studentka zarządzania, która otrzymuje okazję odbycia stażu w potężnym holdingu finansowym w Stanach Zjednoczonych. Natomiast Bryson Scott to multimilioner, a zarazem obiekt westchnień każdej kobiety. Nie czytam wielu erotyków, ale muszę przyznać, że ten szczegółowo mnie zaintrygował. Może dlatego, że było o nim głośno jeszcze zanim doszło do publicznej wiadomości, że wyjdzie w formie papierowej? Wszkaże na portalu Wattpad zdobył miliony wyświetleń. Sama akcja toczy się powoli, a dzięki ilości szczegółów podanych przez autorkę, Joannę Balicką, łatwo jest wczuć się w historię. Więc może dlatego te ponad czterysta stron przeczytałam w jeden dzień? Nie mogłam oderwać się od książki choćby na chwilę. Nieważne, w jakim momencie bym skończyła, zawsze miałabym w głowie myśl: „Czekaj, musisz dokończyć. Co będzie dalej?”. Ale to może przez tajemniczość, jaka trwała aż do samego końca? Bo uwierzcie mi, to nie tylko erotyk. To coś więcej. Coś, co pobudzi wasze emocje. Nie wszystko mamy podane na tacy, więc próbujemy rozwiązać problem, w swojej głowie. Bo w świecie Brysona Scotta tak naprawdę nie ma nic oczywistego, a on sam stanowi jedną wielką zagadkę. Bryson Scott Pozwolę sobie poświęcić tej osobie kilka akapitów, bo przyznam, była moją ulubioną postacią w Miss Independent. To mężczyzna, o którym można by wiele pisać i ani na chwilę nie chciałoby się oderwać dłoni od klawiatury. Chociaż ma on tendencję do popełniania błędów i złych wyborów. Mimo że czasem zbyt bardzo lubi mieć wszystko pod kontrolą i dominować, górować nad innymi, chociaż wykorzystuje swoją pozycję i władzę do niekoniecznie moralnych celów – jest ciekawą i godną uwagi postacią. Jak już pisałam, to nie tylko erotyk, nic niewnoszący do życia. Może i Bryson Scott okazywał się aroganckim dupkiem i w niejednej chwili miałam ochotę go udusić, jednak pod twardą skorupą, jaką się okrywał, było miękkie serce. I niewątpliwie pokazał to na ostatnich stronach książki. Sophia Cole Kolejna postać, której poświęcę chwilkę, to główna bohaterka. Młoda, ale zarazem niezwykle inteligentna studentka zarządzania. Pokochałam Cole niemal od razu. Dlaczego? Bo w przeciwieństwie do bohaterek z wielu innych książek nie była głupia. Postawa tej postaci, była czymś, co mnie urzekło. Może w niektórych chwilach oddawała się w ręce Brysonowi, pozwalając mu zrobić ze sobą to, o czym tylko marzył, lecz nie było tak zawsze. Na przykładzie, pierwsze ich spotkanie. Nawet jeśli nie wiedziała, kim dokładnie był mężczyzna, z którym rozmawiała, nie bała mu się postawić. Była pewna siebie i nie wahała się wyrazić swojego zdania. Zarazem miała w sobie tyle wdzięku, ile każda kobieta pragnęłaby mieć. Podsumowanie Miss Independent to książka dla osób, dla których seks ani kontrowersyjne wątki (które Joanna Balicka uwielbia) nie są tematem tabu. Po skończeniu książki odłożyłam ją na bok i z kubkiem ciepłej herbaty zasiadłam na łóżku. I przysięgam, że przez kolejne kilka dni w głowie miałam jedno: „Cholera, jak oni się zmienili”. Porównując pierwsze strony do ostatnich, na których byli ukazani bohaterowie, jest między nimi wielka przepaść. Chociaż zachowali nieco z pierwowzorów, od razu widać, zwłaszcza w przypadku Brysona, jak druga osoba może wpłynąć na człowieka. Tym bardziej, gdy w jego życie wkrada się coś więcej niż przelotny seks. Autorka Miss Independent z pewnością umie manipulować uczuciami czytelników. To, co działo się ze mną w środku podczas czytania tej historii, jest nie do opisania. Nie zawiodłam się. Zapewniam was, po zakończeniu książki nie będziecie mogli spać spokojnie. Ale nie bójcie się, to będzie niezapomniana przygoda.
Czy ta recenzja była przydatna? 3 0
1/5
13-02-2021 o godz 09:37 przez: justyna
Straciłam pieniądze! Książka to streszczenie dwóch części 50 twarzy Graya. Na uczelni za coś takiego studenta wyrzucono by z roku. Książka jest o młodej studentce, która dostała się na staż i oczywiście zakochała się w prezesie. Prezes bogaty seksoholik. Dziewczyna oczywiście uległa, a prezes pan( często tak nazywany przez dziewczynę). Nawet zacytowany teks z Greya : chciałbyś serduszek, kwiatków itd. Słabe, bardzo słabe. Oczywiście dziewczyna zachodzi w ciąże, ulega wypadkowi i jest w śpiączce (Gray) jedyna różnica jest taka, że gdy się budzi nie pamięta całego roku, a wiec czasu kiedy poznała swojego „Pana” i to jest koniec książki. Czy autor nie ma wyobraźni, fantazji? Co będzie w kolejnej części? Streszczenie Graya ostatniej części? Czytałam juz tą książkę, ale innej autorki i uważam, że tak się nie powinno robić.
Czy ta recenzja była przydatna? 2 3
17-12-2020 o godz 20:39 przez: za_czytana30stka
Ponoć książka porównywana jest do Greya... Hmm cóż... Ja również odnalazłam w niej zalążki ze swojej pierwszej przygody z erotykiem... I to stwierdzenie w moim odczuciu jest poniekąd trafne, ale nie do końca... Wydawać by się mogło, że podobne - to są to dwie różne opowieści. Otóż mamy tu historie przeplataną burzliwymi emocjami. Skrajność głównego bohatera przypomina postać popapranego losem Greya, choć znacząco różnią się ich demony, to ich temperament jest podobny. To samo tyczy się Sophi, która za maską pewnej siebie kobiety, w głębi duszy skrywa aniołka - dobrą i ciepłą duszyczkę, która przy Brysonie... Cóż, traci kompletnie swoją pewność siebie, stając się zwykłą szarą myszką. Ale heloooł, kto by nie tracił głowy, zmysłów i pewności siebie, mając przed sobą takiego demona sexu jak główny bohater.... Ale zacznijmy od początku. ⚡Sophia jest młodą studentką zarzadzania, która niespodziewanie trafia na staż do Internacional Finance Center - potężnego holdingu finansowego w Nowym Jorku. Już na pierwszy rzut, wykazuje się ogromną pewnością siebie, stara się sprostać wszelkim zadaniom jej stawianym a za plecami, jak to bywa w wielkich korporacjach nie zawsze stoją przyjaźni jej ludzie... Nieoczekiwanie, jej pewna siebie postawa przyciąga uwagę Brysona Scotta - prezesa, multimiliardera i obiektu pożądania niejednej kobiety. Brysona ciężko jest opisać. Ma złożona osobowość. Przez całą tą historię zastanawiałam się, czy go lubię, czy też nie. Budzi wiele skrajnych emocji. Jest to bohater, którego ciężko jakkolwiek zaszufladkować. Jego skomplikowana osobowość zbudowana na specyficznej rodzinnej relacji oraz na tragedii daje obraz człowieka, który choć stara się, to rzeczywistość każdego dnia jest dla niego walką. Relacja tych dwoje szybko przybiera intensywnych kolorów i choć z początku niczego nie podejrzewająca Sophia, z czasem uświadamia sobie, że wpadła w sidła ogromnego pożądania. Namiętność jaka łączy tych dwoje to huragan emocji. Budzące się do życia hormony, nieśmiałość i żar to istna bomba nuklearna, która wybucha dość szybko ale dzięki temu też szybko poznajemy tą mroczną stronę Brysona... I wszystko byłoby niczym bajka, gdyby nie demony prześladujące Brysona a także intrygi, spiski i inni bohaterowie maczający swe brudne paluszki w tej relacji, siejąc spustoszenie. Z biegiem stron, poznajemy też lepiej Sophie, która z pozoru jest pewną siebie kobietą ale w środku to ciepła, kochająca na zabój dziewczyna. Wychowana przez babcie otoczona miłością i troską cechują się delikatnością i świeżością, choć da się poznać jej pazur. Intrygująca i charakterna. Jednak czy uda jej się poskromić faceta, który sam nie jest w stanie uporać się z przeszłością? Czy uda mu się posklejać życie na nowo? Czy mroczny, skomplikowany i niezwykle zaborczy multimiliarder jest w stanie zdobyć wszystko, bez względu na cenę? ⚡Intrygujący bohaterowie i wartka akcja. Ta historia jest tak złożona, że aż trudno ja opisać, bez konieczności spojlerowania. Jednak ogrom akcji, intryg i zaskakujących momentów nie pozwala na odłożenie tej historii na półkę, nie poznając zakończenia. A wierzcie mi, koniec wbija w fotel. Tego się nie będziecie spodziewać. To takie zakończenie, po którym macie ochotę skrzyknąć się z kilkoma barczystymi kolesiami i zrobić wjazd na herbatkę do autorki...😜 ⚡Świetnie dopracowany debiut. Wielowątkowość tej historii jest jak labirynt. Szukacie momentu, w którym wszystko stanie się jasne. Ale tutaj nic nie jest oczywiste. Zaskakujące momenty. Raniące serce sceny. Ogrom uczuć, namiętności i ciągłą akcja nie daja wytchnienia. Książka kipi sexem ale nie emanuje brutalnością. I choć spodziewałam się mocniejszych scen, to złożoność akcji całkowicie zaspokoiła moja czytelnicza duszę. Dlatego z wielką nadzieją oczekuje na szybkie pojawienie się 2 tomu tej historii...
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
22-10-2020 o godz 13:11 przez: Natalia
RECENZJA (pisałam na LC) Książka dla kobiet, dla których seks nie jest tematem tabu. Sophia Cole jest jedną z nich. Młoda, inteligentna i oczekująca na moment wyzwolenia z mężczyzną, który będzie w stanie stanąć na wysokości zadania. Studentka marzyła o przygodzie z prawdziwego zdarzenia, a jej pełne erotyzmu fantazje pchały się na światło dzienne. Uwielbiam postawę głównej bohaterki, która jest jak "facetom wolno, a mi nie?" Ideał! Bryson Scott to zepsuty przez życie człowiek, któremu ojciec układa życie od dnia urodzin. Po stracie narzeczonej, powrócił do USA, by przejąć zwierzchnictwo nad międzynarodową korporacją. Jak Sophia go nazywa - jest "perwersyjnym dupkiem", który swoim charakterem zdominuje każdego. Nie boi się wyzwań, ba! To on ustala warunki. Wszystko, czego chce - dostaje to. Seks jest jego ucieczką od rzeczywistości, bo wydaje się, że tylko wtedy jego demony go opuszczają. Spotkał na swojej drodze młodą kobietę, która swoją pewnością siebie intryguje go. Pragnął ją na własność, tylko dla siebie. Gotów był poświęcić wiele, by była tylko dla niego... ale czy byłby w stanie porzucić swoje przyzwyczajenia, by w pełni oddać się związkowi? Patrząc na pierwszy i na ostatni rozdział pierwszego tomu... przemiana bohaterów jest naprawdę piękna i fascynująca. Świetnie ukazany problem bohatera, który dręczy go od pierwszych rozdziałów. Fascynująca postawa młodej feministki. Śmieszne fragmenty, które bawią do łez, a także te tak wzruszające, że czasem trzeba było zrobić sobie przerwę na płacz. Jeszcze nigdy nie spotkałam się z tym, by twórca tak świetnie manipulował emocjami.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
3/5
19-11-2020 o godz 13:37 przez: Lusia
Średnia. Miss Independent wcale nie Independent, bo rozpuszcza się, jak tylko Pan Prezes jej dotknie. Książka bardzo dziecinna, niektóre sytuacje totalnie żenujące, a główny bohater powinien udać się na terapię. Miałam duże oczekiwania, bo wszędzie ta książka była promowana, ale ogromne rozczarowanie.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
22-10-2020 o godz 13:05 przez: Ola
Długa, ciekawa i nieprzewidywalna 🔥 płynie się przez książkę! Autorka ma łatwe pióro dzięki czemu sceny przedstawione są realistycznie i 🔥🔥🔥🔥
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
11-12-2020 o godz 14:57 przez: Anonim
Bryson Scott nie miał łatwego życia. Ojciec tyran ciągłe nim tylko sterował. Niczym marionetką, by mógł w odpowiednim czasie przejąć rodzinny interes. International Finance Center to potężny holding finansowy. Jego matka zmarła pozostawiając w nim smutek i żal. A do dokładkę, ta przez którą stracił stabilność emocjonalną. Jego życie jest pełne mroku, bólu i smutku. Kobiety traktuje jak obiekty seksu. To dzięki niemu znajduje ujście drzemiącej w nim mrocznej bestii. Teraz to on jest rekinem biznesu. To on jest panem i władcą, na jemu tylko znanych zasadach. Dobra passa, stabilność i przewidywalność trwa do momentu, gdy pewnego dnia w na spotkaniu w jego firmie staje ona... Sophie Cole jest studentką zarządzania i ma tylko babcię, Dalię. Sophie dostaje się na staż do znanej IFC. Ta firma jest marzeniem wielu ludzi, bowiem otwiera drzwi do dalszej kariery. I jej się udaje. Pierwsze spotkanie z nowym szefem nie należy do udanych, ale dzięki temu Bryson zwraca uwagę na tę temperamentną, zadziorną i pyskatą kobietę, która nie boi się go. Co więcej, wytwarza się między nimi chemia i pożądanie. Czy Sophie mu ulegnie? Czy Bryson pokona demony? Kto będzie dominował? Czy będą razem? Czy pokonają zło czyhające tuż za zakrętem? O tej książce marzyłam, aby tylko media społecznościowe zaczęły bombardować mnie informacjami o niej. Byłam bardzo ciekawa całej historii, a tym bardziej bohaterów. Czy nie będzie zbyt słodko, zbyt łagodnie... Na szczęście nic takiego nie było. Bardzo spodobał mi się pomysł na historię. Autorka widać przyłożyła się do tego, by zachować ciągłość, i aby nic nie odstawało od siebie. Co do prowadzenia akcji i całej fabuły, to nie mam żadnych zastrzeżeń. Doskonale trzymała w napięciu. Wzmagała moją cierpliwość. Podsycała ogień, nie pozwalając mu choć na chwilę przygasnąć. Dokładane wątki i zmiany klimatu tylko dodawały pazura. Jeśli chodzi o samych bohaterkę to fajną postacią była Sophie. Z pazurem, temperamentna, pyskata, zadziorna, silna i ambitna. Stawała w pełnej gotowości do boju w starciach z Brysonem. Nie bała się go. Jego porywczości, jego złości, jego diaboliczności. Bo on był taki głazem nieczułym na krzywdę innych. Myślał tylko o sobie. On tu rozdaje karty. Jest panem i władcą. Właśnie do momentu, w którym szeregi jego firmy zasiliła śliczna i empatyczna Sophie. Nie bala się go, jako osoby. Tylko ten mrok i ta niejasna jego przeszłość nie dawałą jej pełni zadowolenia. Miała obawy tylko co do tej chemii między nimi. Ona była czysta. To taki aniołek, który dbał o wszystkich. Z jednej strony taka słodka istotka a drugiej diablica. Miła, skromna, doceniająca drobnostki osóbka, która zniosła nadzieję i powiew świeżości do jego życia. I wcale nie zależało jej na pieniądzach. Pragnęła tylko miłości, czułości, szacunku i zrozumienia. Z jednej strony chciała dominować i walczyć o swoje a z drugiej to właśnie ona chciała być tą zdominowaną. Pokrętne? Absolutnie! Ona taka jest - taką mieszanką wybuchową. O sobie chce decydować sama, ale lubi ten dreszczyk emocji i docenia siłę faceta. Faceta, który podczas seksu staje na głowie, by porwać ją na wyżyny rozkoszy i dostarczyć ogromu emocji. Emocji i wrażeń, które wyczerpią do dna i jednocześnie nasycą. A seks w wykonaniu Brysona jest taki jak on sam - pełen ekspresji, pełen jazdy na najwyższych obrotach i pełen pasji. Sceny były opisane z wyczuciem i zostały fajnie wyważone. Relacja głównych bohaterów jest pełna pieprzności i pełna niepewności. Czy byli idealni? A czy ktoś w ogóle taki istnieje? Mieli swoje minusy ale mi zupełnie to nie przeszkadzało. To tylko ukazywało, że mogli istnieć, że mogli mieć wzorce z rzeczywistości. Na ogromny plus zasługują wątki rodem z sensacji. Nie zabrakło sensacji, dramaturgii i szoku. Szczególnie, gdy pojawił się ktoś, kto uzurpuje sobie prawo do głównej bohaterki. Normalnie, nie mogłam znieść tej postaci. Szargała moje biedne nerwy. Do samego finiszu burzliwość relacji dawała do pieca. Do końca, który zostawił mnie w niedowierzaniu. Moja szczęka grzmotnęła z całym impetem o podłogę a brwi poszybowały do góry. No taki finisz zostawić. Tak sienie robi. Szczególnie, że do czytania kontynuacji historii Brysona i Sophie jeszcze trochę czasu upłynie. I co ja mam teraz począć? Miłość nigdy nie jest szablonowa. Zawsze są jakieś niespodziewane piruety. Wydarzenia zaskakują i niejednokrotnie mącą w głowie. Autorka w swoim debiucie pokazała ją od strony pełnej pasji, pełnej pożądania i pełnej zagadkowości. Główni bohaterowie przyciągali mnie niczym magnes. Zostali bardzo fajnie wykreowani. Ich charaktery nadawały historii odpowiedni kierunek. Kierunek, który ciągnął za sobą ryzyko, niebezpieczeństwo, zaskoczenie, euforię, miłość, strach a nawet i śmierć. Autorka sprawnie lawirowała pomiędzy kolejno dokładanymi wątkami, które doskonale się uzupełniały. Jej styl bardzo przypadł mi do gustu. Historia okazała się nad wyraz ciekawa i do reszty wciągająca. Już nie mogę się doczekać kontynuacji. Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
5/5
01-10-2021 o godz 21:17 przez: czytam_pod_schodami
„Ludzie muszą wiedzieć, gdzie jest ich miejsce. Gdy ktoś wychodzi przed szereg i nie trzyma się swoich obowiązków, musi z powrotem zostać włożony niczym puzzle do układanki”. Te słowa, które znalazły się już na samym początku książki zdradzają nam z kim mamy w niej do czynienia. Pozostało tylko odkryć drugą połówkę. Los jest ślepy, nie kieruje się złudnymi pobudkami, nie potrzebuje żadnej zgody na to, by być panem Twojego życia. Bogaty, przystojny, ale z historią wypisaną czarnym atramentem na jego duszy. Kto trzymał za pióro stawiające literę za literą? Czy jeśli powiem, że ojciec, który traktował Brysona Scotta jak marionetkę, sterował nim według własnych potrzeb… Czy jeśli powiem, że ojciec, który w rodzinnym interesie widział sens życia … Czy jeśli powiem, że to jego najbliżsi stali za tym wszystkim. Jedni robili to świadomie, inny niezamierzenie swoim nagłym odejściem. Demony nigdy nie odpuszczają, nie pozwalają na to, by ci, których prześladują złapali oddech. Demony nigdy nie odpuszczają! A Bryson miał ich wiele. „Dziecinko, to zabawne, ale zdajesz sobie sprawę z tego, kim jestem?” -takie słowa mogły paść tylko pod jednym adresem. Piękna i Bestia? Bestię już znamy, czas przedstawić Wam „Piękną”. Dwudziestojednoletnia studentka zarządzania Sophia Cole, która mimo niepowodzeń życiowych twardo stąpała po ziemi. Jej marzenie o stażu w International Finance Center – prężnie rozwijającym się holdingu finansowym w Nowym Jorku – się spełnia. Nie jest to bynajmniej zasługa jej urody czy znajomości. Dokładnie wiedziała, czego pragnie i sukcesywnie dążyła do celu. Już podczas pierwszego spotkania z prezesem IFC wykazała się odwagą i nieprzeciętną charyzmą, co nie pozostaje niezauważone. Czy Bestia widzi w niej kolejną kobietę na jedną noc? Jaki jest powód tego jak ona na niego działa? Multimilioner żyjący w świecie, w którym wszystko i wszystkich można kupić, uzależniony od seksu i jego totalne „finansowe” przeciwieństwo, kobieta, która czekała na tego Jedynego. Sama niejednokrotnie mówię, że przeciwieństwa się przyciągają, jednak czytając książkę odnosiłam wrażenie, że dając miły dla ucha podkład muzyczny stworzyłaby się niezła bajka i to taka, która wylądowałaby na półce pt. 18+. „Nauczka?: Nie oceniaj książki po okładce. Wniosek prosty” trzymaj język za zębami.”. To ostatnie najczęściej zawodzi, o czym niejednokrotnie przekonała się nasza bohaterka. Taki jej urok, a najwidoczniej jemu to nie przeszkadza. Jest jak czerwona płachta, która kusi byka, a z takimi wiadomo … trudno je ujarzmić. Demony, które wcześniej wspomniałam nigdy nie biorą wolnego. Siedzą w głowie i ujawniają się w chwili zwątpienia. Ludzka słabość ma w przypadku Brysona niezłe używanie. Nawet nie wiecie, ile razy chciałam go udusić, zaciskałam dłoń w pięść i klęłam w myślach. Czy był temu winien? Zapewne, ale… no właśnie ale. Jeśli czas nie leczy, a pamięć nie szwankuje tak, jak byśmy sobie tego życzyli, to nie może być łatwo. Przeżywać swoje życie jak bis, o który prosi widownia klaszcząc już dobrą godzinę, było by fajnie nieprawdaż?. Lecz jeśli w działaniu ukochanej widzisz złe wspomnienia, a patrząc na nią - swoją przeszłość, którą skrywasz przed światem, jak musisz się czuć? Styl życia, jaki prowadził wcześniej nasz bohater był używką, która pozwalała mu choć na chwilę zapomnieć. Łatwo jest powiedzieć usiądź, napij się ziółek i zrelaksuj się. Ten „babciny przepis” w przypadku tego mężczyzny nie miał szans na powodzenie. Przekładając jego historię na język smakoszy powiedzieć można, że powstałby z niej niezły zakalec. Zakończenie pierwszego tomu wbiło mnie w fotel. Nie spodziewałam się takiego obrotu spraw, a postawa Brysona bardzo mnie zaskoczyła. Czy mógł, aż tak się zmienić? To wszystko było aż nierealne, jakby działo się gdzieś w innej czasoprzestrzeni. Odczuwałam jego emocje i nie było czego mu zazdrościć. Zakończenie pierwszego tomu wbiło mnie w fotel. Nie spodziewałam się takiego obrotu spraw, a postawa Brysona bardzo mnie zaskoczyła. Czy mógł, aż tak się zmienić? To wszystko było aż nierealne, jakby działo się gdzieś w innej czasoprzestrzeni. Odczuwałam jego emocje i nie było czego mu zazdrościć. Po zakończonej lekturze czułam się jakbym wyszła z pralki i to tuż po wirowaniu. Choć może nawet nie wyszła, ale została wyciągnięta. Tak emocjonalnej książki chyba jeszcze nie czytałam. Czułam się jakbym szła korytarzem wypełnionym krzywymi lustrami i za każdym razem, kiedy spoglądałam to na jedno, to na drugie moja reakcja była odpowiedzią na to co się działo pomiędzy tą nieprzeciętną parą. 486 stron nie dały się przeczytać w jeden wieczór. Potrzebowałam nieco na poukładanie sobie tego wszystkiego. Niejednokrotnie zastanawiałam się czy, albo kiedy, to wszystko się rozpadnie i które z nich będzie chciało posklejać ich świat w całość?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
30-10-2020 o godz 10:04 przez: Karolina
"Nie powinno się rozdrapywać starych ran. Blizny najlepiej zostawić w spokoju. Wspomnienia były jak atrament przypadkiem wylany na puste kartki. Nieważne jak bardzo chciało się go zetrzeć – nie znikał. Co najwyżej powstawały dziury, których nie mogłem załatać." Sophia to dwudziestojednoletnia studentka zarządzania. Dostając szansę na staż w prestiżowej firmie holdingowej, nie spodziewa się, że spotka tam mężczyznę, który wywróci jej świat do góry nogami. Bryson to prezes firmy International Finance Center. Przystojny i zaborczy mężczyzna, który bawi się kobietami, nie dając od siebie nic, poza chwilą przyjemności. Traktuje kobiety jak zabawki, a seks traktuje jak używkę, która pozwala oderwać mu się od bolesnej przeszłości. Już w czasie ich pierwszego spotkania Sophia zwróciła na siebie uwagę prezesa. Jednak nie jest ona taka jak kobiety, do których przywykł. Mimo że młoda, wie, że gra, jaką pragnie z nią podjąć przystojny mężczyzna, nie może się odbywać na jego zasadach. Jednak, czy można wygrać z wytrawnym graczem, który dla nikogo nie zmienia swoich zasad? Czy będzie w stanie go zmienić, wiedząc, na jak trudnego przeciwnika trafiła? A może ta gra nigdy nie była warta tego, by jej podjąć? W końcu każdy możliwy scenariusz może skończyć się tylko w jeden sposób – złamanym sercem. *** Jak wiecie, uwielbiam debiuty. Cieszy mnie też ogromnie, gdy mam możliwość pomóc przy promocji książki, bo wtedy czuję, że choć w małym stopniu przyczyniam się do jej sukcesu. Na początku chciałabym podziękować autorce, za możliwość objęcia patronatem jej debiutanckiej powieści  Wiem, że wielu czytelników zna tę historię z wattpada, a książką ma swoich fanów, do których dziś ja też dołączam. „Miss Independent” to książka wciągająca i emocjonująca, i zdecydowanie nie do przeczytania na raz, nie tylko ze względu na objętość blisko 500 stron, ale też przez ogrom emocji towarzyszący czytaniu i ciągłemu analizowaniu zachowania głównych bohaterów. I o ile do głównej bohaterki mam jedynie zarzut o lekką łatwowierność, tak myślę, że na temat bohatera mogłabym napisać poemat. Nie będę jednak tego robić, by nie odbierać przyjemności z czytania innym czytelnikom, ale nie sądzę, by Bryson znalazł wielu zwolenników, bo choć analizując tę książkę, staram się go usprawiedliwiać i pragnę zrozumieć jego postępowanie, to jednocześnie solidarność z kobietami sprawia, że ciężko mi, mu wybaczyć. Czy to jednak sprawia, że książka wydaje mi się kiepska? Zdecydowanie nie! Cała ta historia wiele zyskuje na tej relacji, która do zdrowej nie należy, ale czy to nie o to właśnie chodzi w książkach? By wzbudzać w czytelnikach emocję, niekoniecznie te dobre, ale też te, gdy masz ochotę rzucić książką o ścianę? ( u mnie byłby to czytnik, więc starałam się powstrzymywać :D ) Bez problemu odnalazłam się w stylu, jakim posługuje się autorka. Lekki, a jednocześnie niezbyt prosty, i gdyby nie objętość tekstu zapewne skończyłabym ją czytać w jeden dzień. „Miss Independent” to opowieść przesycona erotyzmem, ale jednocześnie taka, która ma to, co potrzebne takiej historii, czyli porywającą i zaskakującą fabułę. Domyślałam się, że będą osoby, którym będzie przeszkadzać dość spora ilość opisów, jednak ja już kilkukrotnie powtarzałam, że by w pełni zrozumieć daną historię i móc wyobrazić sobie wiele scen, muszę mieć je opisane, bo w jaki inny sposób mamy pobudzić swoją wyobraźnię? Erotyk? Książka o seksie? Owszem. Jednak nie tylko. Dla mnie to książka, która doskonałe pokazuje jak uzależnienie od seksu i nagminna zazdrość potrafi zniszczyć człowiekowi życie. Jednocześnie daje nam wgląd w to, jak wychowanie i zachowania, jakie wynosimy z domu, mają duży wpływ na nasze życie. Czy jest to książka o miłości? Na pewno jest o jej poszukiwaniu, jednak czy można tak naprawdę kochać, gdy nie jesteś w stanie stuprocentowo zaufać drugiemu człowiekowi? Czy można być szczęśliwym, gdy nie stać nas na to, by oddać się w całości drugiemu człowiekowi, a swoje potrzeby przekładać nad uczucie, które miało być dla nas ratunkiem? Po przeczytaniu tej historii czuje wiele emocji. Zaczynając od złości i smutku, kończąc na żalu, że pierwszy tom skończył się tak, a nie inaczej. Zakończenie zdecydowanie zaskakujące i dające pole do popisu wyobraźni, bo teraz zostaje mi tylko zastanawiać się, jak potoczą się losy bohaterów i niestety, dopóki nie otrzymam do rąk tomu drugiego, będę żyła w niepewności. Zostaje z pytaniem, czy była szansa na to, by to skończyło się inaczej? Czy nie powinno być tak, że bohaterowie przechodzą wielkie przemiany i pozwalają czytelnikowi cieszyć się nimi? Tylko że życie to nie bajka, a ta historia z bajką nie ma nic wspólnego. Zdecydowanie POLECAM!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
12-11-2020 o godz 14:10 przez: Aneta
💚💚💚RECENZJA💚💚💚 Na początku książki, Bryson wydawał mi się mega twardym i bezwzględnym facetem, ale pod wpływem Sophie, zmiękł , stał się nawet uroczy i słodki. Jednego jednak nie udało mu się w sobie zmienić - obsesji na punkcie sexu i pociągu do kobiet, a w szczególności do dwóch takich „larw” 👿Wierność nie jest dla niego i nawet uwielbienie baaaa nawet miłość do Sophi, nie zmieniła tej części jestestwa Bryson’a. Sophia natomiast przychodząc na staż do potężnej firmy Bryson’a, wydawała mi się być tak zwaną kobietą „z jajami” co to nie da sobie w kasze dmuchać i żaden dupek nie będzie nią rządził. Ale i ją uczucie totalnie zmieniło, stała się miękka i uległa. Także relacja tych dwoje od samego początku była bardzo burzliwa. A może skazana od początku na niepowodzenie? Podstawowym problem takich samców alfa jak Bryson, jest obsesyjna potrzeba kontroli wszystkich i wszystkiego, a do tego traumy z dzieciństwa i utrata nienarodzonego dziecka i specyficzna relacja z ojcem ( dupek z niego zresztą 🤬) miały zapewne niemały wpływ na takie a nie inne ukształtowanie jego charakteru. Sophia natomiast, wychowana tylko przez swoją uroczą babcię Dalię ( boska kobieta ztresztą 😉kocham ją 🥰) , musiała nauczyć się być samodzielna, twarda i nieugięta. Zastanawia mnie tylko, jak taka piękna, atrakcyjna i przebojowa dwudziestojednoletnia dziewczyna nie dała się dotknąć wcześniej żadnemu facetowi 🤔 A Bryson’owi oddała się .... podczas zakupów 😱 Ale właśnie to jest ta niezaprzeczalna chemia i pożądanie , któremu musieli ulec . Klapsy, karanie podduszanie, jego władczość fizyczna i psychiczna to jest to ci przyciąga Sophie do Bryson’a jak ćmę do ognia. Jak tylko dopadną do siebie, to nikt nie jest w stanie ich powstrzymać, przed dążeniem do zaspokojenia wzajemnego seksualnego głodu. Tylko Bryson ciągle walczy z pokusami. Rozstają się , schodzą, rozstają ... Sophia zmienia pracę, już wcześniej zaprzyjaźnia się z jednym z dyrektorów w firmie Brycon’a równie atrakcyjnym Lucasem. Ich relacja, dla Sophie jest czysto przyjacielska, natomiast Lucas, pragnie od niej czegoś więcej, przekonując ją, że Bryson nie jest jej wart, nie nadaje do związków monogamicznych i zdradzi ją znowu prędzej niż później. W czym oczywiście się niestety nie myli, bo pomimo wszystkiego, co ofiaruje jej Bryson nie jest wstanie ofiarować jej wierności. I to właśnie brak wierności doprowadza do wypadku ..., a karą jest utrata nie jednej a dwóch osób... Ale dla któregoś z tych dwojga ta tragedia może być wybawieniem, a dla kogoś innego wygraną. Oj powiem Wam, że ta książka to prawdziwy emocjonalny rollercoaster. Sceny sexu - bardzo gorące i obrazowe, a cała historia bardzo ciekawie i rzeczowo opisana. No i oczywiście końcówka książki - wbijająca w fotel. Już teraz nie mogę doczekać się kontynuacji w następnej części, która swoją premierę będzie miała w kwietniu 2021. 💚💚💚💚💚💚💚💚💚💚
Czy ta recenzja była przydatna? 0 2
5/5
09-01-2021 o godz 12:30 przez: justus
Czytacie romanse biurowe? Macie jakiś swój ulubiony? Czy może tak jak ja, dopiero wkręcacie się w ten rodzaj książek? Już jakiś czas temu w moje rączki wpadła „Miss Independent”, ale jakoś ciężko było mi się za nią zabrać. Szczerze, to chyba najbardziej przerażała mnie ilość stron ;) książka ma ich aż 486! A najśmieszniejsze w tym wszystkim jest to, że jak w końcu się za nią zabrałam, to przeczytałam ją szybciej niż niektóre, które mają ich tylko 330… „Bycie chłodnym skurwysynem to jedna z tych rzeczy, które pozwalały iść na szczyt. Ludzie wykorzystują dobroć, bo każdy jest chciwy i egoistyczny. Oprócz mocnych pleców trzeba też mieć mocną dupę.” Rzadko wstawiam cytaty do swoich recenzji, ale ten wyjątkowo zapadł mi w pamięć. Bryson to prezes potężnej korporacji, osoba niezwykle konkretna, mocno stąpająca po ziemi, bezczelna, pewna siebie, a do tego takie ciacho, że niejednej miękną kolana na sam jego widok. Robi co chce, z kim chce i jak chce – typowy samiec alfa, który oczywiście nie każdej czytelniczce przypadnie do gustu ;) nie oszukujmy się, nie każda osoba lubi taki typ książkowych mężczyzn. Jeśli o mnie chodzi, ja się z Brysonem polubiłam od samego początku. Poznając jego przeszłość, jego zachowanie nawet mnie nie dziwiło, a wręcz rozumiałam go doskonale. Gdy na horyzoncie pojawia się nowa stażystka – Sophia, to było pewne, że jako jedna z niewielu kobiet, będzie jego słabością i będzie pokazywać swoje pazurki – może nie tak długo jak powinna, ale i tak była wytrwała, jak na zaloty takiego przystojniaka ;) Sophia z chęcią zagra w jedną z gier prezesa, ale tylko jej własnych zasadach… I tutaj od razu wspomnę, że kreacja bohaterów jest świetna! Ja ich polubiłam od samego początku. Już pierwsze spotkanie tej dwójki, nie dość, że mnie rozbawiło, tak już nie mogłam się doczekać każdego kolejnego razu ;) napięcie między nimi, dialogi, pożądanie – ah jak to wszystko dobrze działało na wyobraźnie! A sceny seksu… no działo się tam sporo, działo ;) Powiem tak – takie debiuty to ja mogę czytać cały czas. Już od początku książka mi się podobała, a im dalej tym było coraz lepiej. Wiem, że sporo osób poległo już po pierwszych 100 stronach, a to przeważnie ze względu na zachowanie głównego bohatera – mnie ono nie przeszkadzało, a wręcz z każdą kolejną stroną nie mogłam się doczekać, aż ktoś go w końcu utemperuje i zmieni jego podejście do kobiet i życia ;) czy Sophie będzie właśnie tą osobą? Niektóre rzeczy pewnie wydarzą się tak jak myślicie, ale też niektóre mocno Was zaskoczą :) a zakończenie – spowoduje, że książkę będziecie chcieli rzucić o ścianę! Ja przy końcu nie wiedziałam, co mam myśleć…. A wydarzenia poprzedzające zakończenie – no cóż… mocno mnie zirytowały ( choć chciałabym powiedzieć, że wręcz wk**y…) ;) Styl pisania autorki od razu przypadł mi do gustu, a historia pochłonęła – czekam już z niecierpliwością na kolejny tom, bo to zakończenie… no nie akceptuje i już! :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
5/5
28-11-2020 o godz 20:20 przez: Snieznooka
Dziś recenzja kolejnego dobrego debiutu, mowa tutaj o książce „Miss Independent” autorstwa Joanny Balickiej. Wiem, że autorka pisze także na Wattpadzie, jednak wcześniej nie udało mi się do niej dotrzeć, cieszę się, że miałam okazję ją przeczytać i wiem już, że z pewnością po kolejne książki Joanny Balickiej sięgnę. Jestem ciekawa, co jeszcze autorka dla nas napisze. Książka „Miss Independent” jest pierwszy tomem cyklu pod tym samym tytułem. O czym opowiada książka? Co takiego stworzyła dla nas autorka? Głównymi bohaterami oraz narratorami powieści ,,Miss Independent” są Sophia Cole i Bryson Scott. Sophia jest stażystką w firmie International Finance Center prowadzonej przez pewnego specyficznego prezesa. Bryson jest aroganckim mężczyzną, który myśli, że wszystko dostanie podane na złotej tacy, ilekroć tylko tego zapragnie i wyda polecenie. Relacja bohaterów jest skomplikowana, kobieta jest niezależna i wie ile jest warta pomimo tego, że jest młodą studentką, do której los się uśmiechnął, podsuwając przyjętą aplikację na staż. Sophii zależało na zdobyciu doświadczenia i wiedzy, która była jej niezbędne. Nie wszystko jest takie, jakby tego chciała, za sprawą człowieka, który stanie na jej drodze i zapragnie mieć ją dla siebie. O kim mowa? Naturalnie o Brysonie, człowieku, który myślał, że uda mu się zawładnąć kobietą i sprawić, że będzie tańczyła dokładnie tak, jak jej zagra. Sopha jest jednak kobietą, która twardo stąpa po ziemi i nie ma zamiaru się poddać bez walki. Czy Scott sobie z nią poradzi? Czy to, co się między nimi zacznie rodzić to, coś więcej niż tylko wzajemny pociąg? Czy maniak kontroli i niezależna kobieta znają wspólny język? „Miss Independent” jest książką inną niż wszystkie, chociaż to romans biurowy mogę powiedzieć, że te słowa nie oddają tego, o dzieje się w środku na łamach powieści stworzonej przez Joannę Balicką. Postacie mają skazy, nie są krystaliczni, a już zdecydowanie męskich bohater, do którego nie jedna czytelniczka będzie miała słabość. To człowiek porywczy, władczy, zdeterminowany by osiągnąć sukces i zyskać wszystko to, czego zapragnie. Ma pieniądze, nie uznaje stałych związków, od kobiet oczekuje tylko jednego, może się wydawać, że facet jest zepsuty i powinno się go unikać, ale Bryson nie jest płytkim mężczyzną, a jak wiemy nic nie dzieje się bez przyczyny. Jest on moim ulubieńcem w tej książce. Sophia jest odważną dziewczyną, może trochę niezdecydowaną, ale także uczuciową, Bryson budzi w niej wiele uczuć, którym nie potrafi się oprzeć. Nie zdradzę Wam jednak, jaki będzie finał tej historii, ale jestem przekonana, że zakończenie tak jak mnie, wmuruje Was w fotel. Chciałam szybko sięgnąć po kolejną część, zrozumieć jak to się mogło tak pogmatwać, takie rzeczy strasznie mnie irytują, pozostaje mi czekać na to, co autorka zaplanowała. To nie jest płytki romans biurowy, o którym zapomnicie, będziecie pamiętać go znacznie dłużej.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
4/5
05-12-2020 o godz 13:31 przez: kiiki.books
„Miss Independent”, czyli świetny debiut Joanny Balickiej. Gotowi na gorący, biurowy romans? Główna bohaterka Sophia Cole, studentka zarządzania, otrzymuje szanse odbycia stażu w International Finance Center. Jest to Nowojorski gigant, który świetnie prosperuje nawet poza granicami NY. Bryson Scott to prezes tej wielopokoleniowej firmy. Seksowny multimilioner jest obiektem pożądania większości kobiet. On traktuje je bardzo przedmiotowo, jednak nie jest to tylko styl życia, ponieważ ma to swoją historię... Sophia jest odważna, pyskata, a na dodatek cholernie seksowna. Czyżby nowa zabawka pana prezesa? A może ona jest ponad to wszystko? Tak jak już wspomniałam wyżej, jest to naprawdę bardzo dobry debiut. Przyjemna i gorąca historia, która na długie godziny pozwala nam się oderwać od codzienności. Joanna Balicka ma bardzo przyjemny styl pisania, który przydał mi do gustu już od pierwszych stron. Mimo, że „Miss Independent” jest małą cegiełką, to czyta się ją błyskawicznie. Bryson jest takim typowym multimilionerem, który myśli, że co to on nie może bo ma pieniądze. Pieniądze przecież załatwią wszystko. Jednak pod tą maską kryje się naprawdę fajny i zabawny facet, który nie do końca rozumie jak działa świat ludzi, którzy (że się tak wyrażę) nie śpią na kasie. Jego osobowości przez większą część powieści jest zagadką, którą autorka stopniowo przed nami odkrywa. Mimo, że z początku był mi obojętny to z czasem zdobył moją sympatię. Sophia z kolei to silna i sympatyczna kobieta. Ma trochę niewyparzony język, ale chyba to mnie w niej bardzo urzekło. W końcu nadchodzi burza, która zrujnuje porządek prezesa Bryson’a i mam nadzieję, że jesteście na to gotowi! Jeżeli chodzi o fabułę, jestem jak najbardziej na tak. Niesamowicie się wciągnęłam. Gdy odkładałam „Miss Independent” na bok, te wszystkie wydarzenia ciągle gdzieś mi z tylu głowy siedziały. Było kilka niespójnych momentów, gdzie odniosłam wrażenie, że brakuje kawałka tekstu albo autorka zapomniała o jakimś zdaniu. Jednak nie było tego dużo i nie uważam, żeby w jakiś sposób wpłynęło to na moją całościową ocenę. Postanowiłam o tym napisać tylko dlatego, że zdarzało mi się czytać daną stronę jeszcze raz, żeby się upewnić czy aby na pewno niczego nie przegapiłam. Kochana autorko chciałam jeszcze na koniec dodać, że złamałaś mi serce. I to bardzo mocno. Nie wiem jak mogłaś zrobić to nam, czytelnikom, ale mam nadzieję, że naprawisz swoje niecne czyny! A tak na poważnie, to ostatnie strony wywarły na mnie ogromne wrażenie. Joanna zrzuca na czytelników ogromną emocjonalną bombę i mimo złamanego serca, nie ukrywam, że takie zakończenia są najlepsze. Z całego serca gratuluje tak świetnego debiutu i przebieram nóżkami w oczekiwaniu na kontynuację! Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
08-11-2020 o godz 15:40 przez: glinka_54
Książka ta, to świetny romans biurowy, pełen erotyzmu, tajemniczości i uczuć. Widać, że autorka dopracowała każdy chociażby najmniejszy szczegół i cała fabuła tworzy logiczną i niesamowitą całość. Autorka bardzo ciekawy sposób ukazała nam historię i przeszłość Brysona, przez to mogliśmy zrozumieć czemu był taki władcy i chciał mieć wszystko pod kontrolą. Myślę że w książkach takie wprowadzenie do historii bohatera jest bardzo ważne bo dzięki temu możemy go lepiej poznać i zrozumieć oraz nie oceniać zbyt pochopnie. Wszystkie wydarzenia i sceny byłe świetnie skonstruowane przez co, nie chciałam kończyć tej książki. Książka pokazuje nam, że człowiek nie bez powodu jest zimny i gburowaty, to zazwyczaj przeszłość tworzy takiego człowieka. Właściwi ludzie potrafią skruszyć mur i wyzwolić w nim dobro które zawsze w nim było, tylko głęboko ukryta. Wspaniale było patrzeć jak Bryson powoli zmienia się i staje się opiekuńczym facetem ale niestety nadal przeważa jego zimna i perwersyjna natura. Ta jego gburowatość pokazywanie ludziom że jest ich panem czasami nie denerwowała Ale potrafię zrozumieć też, że został tak wychowany i inaczej nie umiał. Dopiero Sophie pokazuje mu, że można żyć inaczej, dużo lepiej. Bryson jednym słowem to dobry człowiek ale bardzo zraniony i zagubiony. Zachowanie Sophie też mnie czasami irytowało bo mówiła o sobie, że jest niezależną i twardą kobietą a potem była na każde jego skinienie i zawsze mu wybaczała, ale podobało mi sie, że zdawała sobie z tego sprawę. Myślę, że jej zachowanie wynikało z zakochania. W końcu miłość powoduje, że ludzie robią różne rzeczy z którymi nie zawsze się można zgodzić i zrozumieć. Jednak bardzo ich polubiłam i nie wyobrażam sobie ich z innymi charakterami bo dzięki nim te postacie zapadną na długo w mojej pamięci. Książka bardzo mi się podobała i cieszę się, że mogłam jeszcze raz przeczytać ich historię i przeżyć przygodę bez trzymanki. A zakończenie to wielkie zaskoczenie które powoduje, że chciałoby się natychmiast przeczytać kolejny tom. Który niestety będzie dopiero 14 kwietnia 2021 r. Przecież to całą wieki 😂 Gorąco wam polecam, w tej książce będziecie przeżywać masę różnych uczuć i myślę, że polubicie historię Brysona i Sophie, tak samo jak ja. 9/10😈
Czy ta recenzja była przydatna? 0 2
5/5
13-11-2020 o godz 17:07 przez: KatarzynaBM
Książka to debiut autorki i zarazem pierwszy tom z serii Miss Independent. Uwielbiam czytać romanse, a tym razem trafił mi się romans biurowy, pomiędzy studentką a prezesem holdingu. Powieść liczy prawie 500 stron, także jest o czym czytać. Poznajemy młodą studentkę zarządzania Sophie Cole, która mieszka tylko z babcią Dalią, gdyż jej mama zginęła w wypadku samochodowym a ojciec ją porzucił. Wyrosła na bardzo piękną kobietę, dodatkowo jest ambitna, niezależna i pyskata. Starała się dostać na staż do renomowanej firmy w Nowym Yorku, a mianowicie International Finance Center. Po miesiącu oczekiwania udało jej się to osiągnąć. Pojawiając się w korporacji od razu wywołała nie małe zamieszanie wśród pracowników. Podczas prezentacji, na której miało nie być Prezesa, zbeształa jednego spóźnialskiego, którym okazał się właśnie jej przedłożony. Postawiła się dominującemu Brysonowi Scottowi, czym wywołała niezapomniane wrażenie. Bryson Scott to Kanadyjczyk z pochodzenia, prezes wielopokoleniowej finansowej korporacji z siedzibą w NY. Jest bardzo inteligentnym, władczym, dominującym i ogromnie przystojnym mężczyzną. Jego tajemnicza przeszłość, która jest umiejętnie tuszowana przez specjalistów od PR-u, jest odkrywana bardzo powoli przez całą fabułę, praktycznie na samym końcu jest przedstawiona. Prezes traktuje kobiety przedmiotowo, dopiero zmienia się to przy Sophii, wzajemnie się zakochują. Ta dwójka to naprawdę wybuchowe połączenie na początku, jednak rodzące się uczcie sprawia, że nasza główna bohaterka zapomniała praktycznie całkowicie o swojej niezależność i uległa mężczyźnie. Bryson Scott uczył się normalnego życia przy Sophii. Jak to jednak w romansach bywa nie za braknie intryg, zdrad, kłótni czy rozstań. Zakończenie było bardzo mocne i sprawiło, że ja już oczekuje drugie tomu. Czy uczucie Brysona i Sophii przetrwa ? O tym oczywiście w książę, z którą ja spędziłam dwa miłe wieczory. Autorka ma bardzo lekki styl, książkę czyta się naprawdę szybko pomimo ilości stron. Stworzyła ciekawą fabułę oraz z niespodziewanym zakończeniem. Mi debiut się podoba i trzymam kciuki za kolejne książki. 🔥„Dziecinko, to zabawne, nie zdajesz sobie sprawy z tego, kim ja jestem”.🔥
Czy ta recenzja była przydatna? 0 2
5/5
21-11-2020 o godz 15:29 przez: Elżbieta Sz
„Miss Independent” Joanna Balicka. Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją debiutu. Biorąc książkę do ręki, pomyślałam sobie znów utarty schemat. On bogaty, Ona z niżej warstwy społecznej. Trochę się myliłam 😆🙈, oceniając ją po opisie. Sophie dostaje ogromną szansę stażu w International Finance Center i z niej korzysta. Ale tam napotyka można rzec despotycznego Braysona prezesa firmy, który nie jest obojętny na urok kobiecych walorów. Postanawia zdobyć kobietę za wszelką cenę. Udaje mu się, ale prócz pożądania wkrada się między tych dwoje uczucie. I wydawać by się mogło, że to bajka. Lecz wcale tak nie jest. Wybory głównych bohaterów rujnują to co zbudowali wzajemnie. A przeszłość, po której chcą zatrzeć ślad wraca niczym bumerang. Czy Brayson Scott zmieni swoje podejście do życia? Czy Sophie odnajdzie się w tej szklanej kuli, jaką otoczył wokół niej Scott? Mimo, że to romans biurowy, który tak prężnie rozwija się na rynku wydawniczym polecam tę pozycję. Dawno książka nie wzbudziła we mnie emocji do tego stopnia, że miałam ochotę targać książką na lewo i prawo, a w najgorszym przypadku rzucić ją w kąt. Autorka moim zdaniem postawiła sobie dość sporą poprzeczkę. Bohaterzy tej książki nie są idealni, szczególnie Brayson. Chociaż Sophie swoją naiwnością często mnie denerwowała. A na dokładkę dostaliśmy tu jeszcze Lucasa, który swoim chorobliwym uczuciem próbuje tu namieszać. Taka mieszanka osobowości zgotowała mi wulkan emocji. Byłam zła na głównych bohaterów, nawet im współczułam, ach miałam nawet ochotę puknąć im w czółka 😆. Ojciec Braysona sprawił, że poczułam totalne obrzydzenie do jego osoby. Wybory, które podejmowali nie zawsze były zgodne z moimi myślami. I nie musiały być. Żyłam ich życiem. Autorce udało się mnie wciągnąć w wir potyczek i intryg. A działo się tu sporo. Od przeszłości, która zmieniła Braysona po życie obecne, które ukierunkowane wieloma kwestiami nie było łatwe. Sceny intymne  nadały tej powieści żaru namiętności. Sprawiły, że moja twarz płonęła, a tempo czytania wzrastało. Jeśli lubicie jak książka wzbudza mnóstwo emocji, a bohaterzy są namacalni. I oddają pozytywne i negatywne fluidy to zachęcam do lektury.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
5/5
04-11-2020 o godz 15:46 przez: Anna Kryska
Na początek chciałabym podziękować autorce Joanna Balicka - strona autorska wstawiennictwo a Wydawnictwo NieZwykłe za egzemplarz gorącej premiery Miss Independent. "Mówią że człowiek jest w stanie się przyzwyczaić do samotności. A tymczasem to jeden z moich demonów. Nie byłem w stanie zliczyć, ile ich wszystkich mam. Niszczyła mnie każdego dnia, przyćmiewając światłość całkowitą ciemnością" Już trzeci raz podchodzę do publikacji tej recenzji i ciągle mi znika tekst. To pewnie kara za mój odchył czytelniczy i fakt że gdy otrzymałam swój egzemplarz książki zerknęłam od razu na jej koniec i mnie zmroziło. Pewnie nie będę jedyną która po przeczytaniu zakończenia Miss Independent miała ochotę tobie @autorkajoanna pogrozić palcem. Coś ty tam odwaliła? Na pocieszenie działa fakt że będzie kontynuacja i mam wielką nadzieję że to się wszystko odkręci. Biurowy romans Owszem mamy Brysona- gburowatego, szefa, pracoholika z którym potrzebowałam się dotrzeć podczas lektury. Natomiast do jego asystentki Sophii od razu poczułam sympatię. Nie będę się tu za dużo rozpisywać o bohaterach by nie zdradzać za dużo tym którzy mają lekturę stosunkowo gorącej jeszcze premiery przed sobą. Przez lekturę przeszłam zdecydowanie momentami za szybko. Co rusz moja twarz płonęła rumieńcem. Bo umówmy się Bryson wie jak działa na kobiety. Dawkować musiałam sobie emocje bo scen namiętnego seksu jest tutaj całkiem sporo. Było gorąco, zmysłowo, erotycznie. Ale mnie to się akurat podobało. Do momentu pewnej sceny z ojcem.🤮 @autorkajoanna ty wiesz o czym mówię bo jeśli mnie pamięć nie myli to wspominałaś chyba o niej w jednym ze swoich live'ów. Wyobraźnia zadziałała szkoda że nie tam gdzie trzeba Bo to co już raz się zobaczyło to się nie odzobaczy. Jeszcze raz bardzo dziękuję za możliwość przeczytania i zrecenzowania Miss Independent, gratuluję premiery i sukcesu z tym związanego. Bo debiut naprawdę na poziomie i życzę niegasnącej weny przy powstawaniu kontynuacji i kolejnych premier książkowych. A ja mam nieśmiałą nadzieję że i przy kolejnych książkach będę mieć możliwość współpracować jako recenzentka.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 2
3/5
15-03-2021 o godz 22:45 przez: Agnieszka
Główna bohaterka to Sophie Cole, studentka zarządzania, która dostaje się na miesięczny staż do International Finance Center, będącego potężnym holdingiem finansowym. Dziewczyna jest szalenie inteligentna, harda, ale również i niesamowicie niewinna... Sprawia wrażenie osoby pewnej siebie i przyjaznej. Bryson Scott - multimilioner, prezes korporacji IFC , najbardziej pożądany mężczyzna w Stanach Zjednoczonych. Jest ucieleśnieniem wszystkich kobiecych fantazji seksualnych, jego mowa ciała, wygląd, sposób wypowiedzi sprawiają, że nie sposób nie czuć przy nim respektu. Niestety mężczyzna jego pokroju traktuje kobiety jako zabawki, nie bawiąc się w uczucia czy dom. Przynajmniej takie sprawia wrażenie - nikt nie wie, jaki tak naprawdę jest i co skrywa za tą starannie przybieraną maską... Bryson wykorzystuje seks jako swój narkotyk , pozwalający zapomnieć mu o trudnej przeszłości... Gdy spotyka na swojej drodze Sophie, wie że jego życie nie będzie już takie samo. Z uporem walczy o relacje z kobietą, ponieważ ona jako jedyna nie ma ochoty brać udziału w jego gierkach. Dla mężczyzny jest to nowość.nagle to on musi zabiegać o kobietę, a nie na odwrót... Krótki opis, a jakie jest moje zdanie ??? Cóż... Bardzo się rozczarowałam, nie ukrywam... Czytałam sporo opinii, sam opis - wszystko wydało mi się bardzo zachęcające, dlatego książka znalazła się w moim posiadaniu. Już od samego początku byłam zła, że autorka nie zbudowała napięcia między głównymi bohaterami. Czasami czytając książkę i czekając na pierwsze zbliżenie kluczowych postaci, czujemy te wszystkie emocje . Tutaj niestety mi tego mocno zabrakło, wszystko działo się za szybko i bezbarwnie. Na początku irytowało mnie również, że Sophie miała kilka głupich wpadek, robiąc z siebie przy tym pośmiewisko. Postać Brysona wydawała mi się na początku okej, ale później... Masakra. Ogólnie książka mocno na minus. Nie lubię kiedy facet zdradza kobieta - jednocześnie się za nią uganiając - kiedy ona jest w ciąży. Totalnie niesmaczne.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
12-11-2020 o godz 09:25 przez: aga.czyta.wszedzie
Sophia Cole jako studentka zarządzania rozpoczyna staż w International Finance Center. Panna Cole jest bardzo ładną dziewczyną, szybko więc wpada w oko prezesa. Bryson Scott to typowy kobieciarz, który nie przepuści żadnej kobiecie. Nie zależy mu na niczym innym, jak ja dobrym seksie. Jednak Sophia ma w sobie coś, co nie pozwala mu zostawić jej w spokoju. Czy Pan Scott jest w stanie się zmienić dla jednej kobiety? Na wstępie chciałabym zaznaczyć, że książka "Miss Independent" to naprawdę dobry debiut. Pomysł na fabułę był ciekawy i dobrze przemyślany. Pomimo, że na rynku romansów tego typu jest całkiem sporo, to książka ma się czym wyróżnić. Jestem w stanie założyć, że jest ona napisana lepiej niż powieść nie jednego "doświadczonego" autora. Jednak nie jest tak, że należą jej się same pochwały, bo tak czy inaczej mam się czego doczepić. Nie będę ukrywać, że książka jest dobrze dopracowana, więc jeden błąd, gdzie jeden opis wyklucza kolejny nie powinien, aż tak razić w oczy. No i załóżmy, że tak jest. Tak naprawdę, zawiodłam się jedynie na bohaterach. Po pannie Cole spodziewałam się większego pazura, sądziłam, że będzie pyskatą, odważną i nie dającą sobie w kaszę dmuchać kobietą, a tak naprawdę okazała się zawstydzoną młodą dziewczyną, która od czasu do czasu potrafi się postawić. Co do Brysona... Nie wiem, czy tylko ja tak mam, ale uważam, że jego nie da się lubić. Powiedzenie "Jaki ojciec, taki syn" pasuje do niego idealnie. Myślałam, że z czasem się czegoś nauczy, a odniosłam wrażenie, że było tylko gorzej. No i po raz kolejny zakończenie książki doprowadza mnie do szału. Mam z tym ostatnio jakiś problem. Autorka daje nam ostro popalić zostawiając mnóstwo pytań bez odpowiedzi. Podsumowując. Widzę w Pani Joannie ogromny potencjał i talent. Książka, pomimo kilku rzeczy których się doczepiłam naprawdę mi się podobała i z wielką chęcią sięgnę po kontynuację. Muszę wiedzieć co będzie dalej! Tym bardziej, że w tym momencie nie jestem ani team Bryson, ani team Lucas.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 2
5/5
10-02-2021 o godz 16:35 przez: Anonim
Książka porwała mnie i zaskoczyła całkowicie. Gorący romans biurowy, od którego nie mogłam się oderwać. Bryson Scott wraca do Nowego Jorku po rocznej nieobecności. Po załamaniu nerwowym jakie przeszedł, wraca silniejszy i odmieniony. Wraca by przejąć stery w rodzinnej firmie i stanąć na czele International Finance Center. Staje się najbardziej wpływowym biznesmen w Stanach Zjednoczonych. Młody przystojny i bajecznie bogaty, obiekt pożądania kobiet, tylko czy szczęśliwy? A na pewno bardzo samotny. "Zamarłem w osłupieniu. Musiałem zamrugać, by się upewnić, że to nie ona. Niemożliwe. Wyobraźnia płatała mi figle, igrała ze mną." Sophia Cole zostaje stażystką w firmie Brysona Scotta, ale nawet nie wie jak wygląda jej szef. Na wpomnienie ich pierwszego spotkania uśmiech ciśnie mi się na usta, bo dziewczyna kompletnie nie zdawała sobie sprawy z kim ma do czynienia. Zaskoczony mężczyzna od pierwszej chwili jest zauroczony zadziorną i pyskatą studentką. Myśli, że to będzie łatwy kąsek. Jeszcze nie wie jak bardzo się myli. Sophia to nie pierwsza lepsza, która rozłoży przed nim nogi. Ambitna kobieta nie ma zamiaru robić kariery przez łóżko. Z jednej strony wrażliwa i delikatna, z drugiej walczy o swoje. Tych dwoje to mieszanka wybuchowa. Sophia i Bryson dostarczą wam mnóstwo emocji i wrażeń, a sceny seksu rozpalą was do czerwoności. Czy Bryson pokona dręczące go demony? Czy dane jest im być razem? Tym bardziej, że jest ktoś trzeci, kto tylko patrzy by pokrzyżować im plany. Książka to niezły grubasek, a czytało się ją tak przyjemnie i szybko. Autorka ma bardzo lekki styl pisania, dialogi, bohaterowie, pożądanie, wszystko było takie spójne i działało na wyobraźnię. A zakończenie, pani Joanno co Pani narobiła ono jest niedopuszczalne. W mojej ocenie to bardzo dobry debiut, a nam pozostaje tylko czekać do kwietnia, bo wtedy swoją premierę będzie miał tom drugi.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Balicka Joanna

Mr & Mrs Complicated Balicka Joanna
4.8/5
30,08 zł
44,90 zł
Mr Addicted Balicka Joanna
5/5
24,90 zł
34,90 zł

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Złamana duma Reilly Cora
4.9/5
30,08 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Devil Brylewska Julia
4.7/5
29,49 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Żelazna zemsta Polte Agata
4.6/5
26,12 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Angel Brylewska Julia
4.3/5
29,93 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Splamieni krwią Jurga Karolina
4.6/5
23,91 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Słodka pokusa Reilly Cora
4.7/5
21,90 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Zdradzone serce Bielska Lena M.
4.7/5
25,86 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Corrupt Douglas Penelope
4.3/5
26,85 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Devil's Game Wylde Joanna
4.3/5
26,55 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Birthday Girl Douglas Penelope
4.7/5
32,15 zł
43,90 zł
Inne z tego wydawnictwa The Sweetest Oblivion Lori Danielle
4.7/5
26,84 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Saint Zavarelli A.
4.8/5
25,86 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Złamane emocje Reilly Cora
4.9/5
23,91 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Złamana lojalność Reilly Cora
4.9/5
25,67 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Diabły Reno Keller Martyna
4.5/5
23,91 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Złamane więzi Reilly Cora
4.8/5
39,99 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Bezwzględny Murphy A.E.
4.6/5
32,40 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Złączeni honorem Reilly Cora
4.7/5
25,02 zł
38,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Doręczyciel Szweda Magdalena
4.3/5
25,86 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Mr Addicted Balicka Joanna
4.8/5
27,33 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Złączeni pokusą Reilly Cora
4.7/5
25,02 zł
38,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego