Miód w deszczu (okładka  miękka)

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń

Produkt niedostępny

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Może Cię zainteresować

Tam, gdzie są ludzie, tam są uczucia, a miłość jest tym najpiękniejszym. Powieściowa sielska wieś daje możliwość odnalezienia własnego kawałka świata osobom o różnych korzeniach. Są tu rdzenni mieszkańcy Mazur, ludność napływowa, zwłaszcza z sąsiednich Kurpi, ale również z innych rejonów kraju, nawet z Warszawy. Powojenna rzeczywistość nie jest łatwa, życie rodzinne miesza się tu z historią. Ślady po okupacji i przemarszach wojsk, ukrywanie partyzantów, los żołnierzy wyklętych w PRL-owskiej rzeczywistości - te i inne tematy nie są obce mieszkańcom. Sąsiedzi są pomocni, ale bywa, że wolą nie widzieć za wiele, zwłaszcza gdy chodzi o przemoc domową.

Czy miłość Gretel i Juliana przetrwa, pomimo ciężkich warunków w jakich przyszło im żyć? Dla kogo zadrży serce starego Mazura? Kto obroni Antosię przed mężem tyranem?

"Małgorzata Urszula Laska poprzez swoją powieść Miód w deszczu zabiera nas w region Kurpiowszczyzny i Mazur lat 50/60. W niemal baśniowej opowieści ujęte zostały bolesne aspekty naszej historii, ale czy nie za poruszanie trudnych tematów jeszcze bardziej kochamy książki?
Miód w deszczu z całą pewnością jest propozycją wartą rozważenia!"
www.zaczytanyksiazkoholik.pl

"»Miód w deszczu« to powieść poruszająca najczulsze struny we wrażliwych sercach, ale też niosąca wiedzę o tamtych czasach oraz ponadczasowe przesłanie, że na szczęście nigdy nie jest za późno."
Agnieszka Kazała, autorka książek dla dzieci i dorosłych, ilustratorka


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

ID produktu: 1279201468
Tytuł: Miód w deszczu
Autor: Laska Małgorzata Urszula
Wydawnictwo: Białe Pióro
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 368
Numer wydania: I
Data premiery: 2021-08-06
Rok wydania: 2021
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 32 x 213 x 150
Indeks: 39664761
średnia 5
5
3
4
0
3
0
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
3 recenzje
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
5/5
20-12-2022 o godz 15:42 przez: agnesto
„MIÓD W DESZCZU” Małgorzata Urszula Laska Jak żyć, gdy w każdym domu może mieszkać podglądacz i donosiciel? Jak rozmawiać z ludźmi, jeśli w każdym zdaniu szukają podtekstów lub winy. Naszej winy, obcych, nie swojej. To u innych szuka się fałszu, kłamstwa i owej drzazgi w oku. Samego siebie się wybiela, idealizuje i stawia blisko prawdy – jednak owo „blisko” nie oznacza „w prawdzie”. Jest przełom 50/60-lecia, do opuszczonych domostw i siedzib napływają nowi lokatorzy. Tworzy się kalejdoskop narodowości, mentalności i kultur. Ludzi dzieli miedza, ulica, czasem tylko ściana mieszkania. Jednak coś, co powinno być atrakcyjne, nie zawsze takie jest. O wielu sprawach się mówi, pomaga się drugiemu w ramach własnych sił i reakcji własnego sumienia. Jednak... Jednak... Wygodniej i bezpieczniej jest … czasem milczeć. Nie widzieć. Nie słyszeć. Dom, cztery ściany i Leon z Antosią i dziećmi. I alkohol – codziennie. Bez umiaru. I bicie – zawsze. I krzyki – zawsze. I wyzwiska – zawsze. I dzieci patrzące na ojca katującego ich matkę. Dzieci patrzące na pijanego tyrana, mocarza we własnym królestwie pływającego po alkoholu. Dzieci patrzące na ojca, który upokarza, nie kontroluje ani chlapiących z ust słów, ani swoich czynów. Ojca, który bije do krwi, do utraty przytomności, do utraty sił. Król zaprasza śmierć do drzwi własnego domu, bo odurzenie pustoszy mu umysł. On, jako ręka sprawcza, porządkuje, szykuje „towar” do grobu. „Bierz sobie kostucho” – drwi – „bierz ten ludzki gnój”. Jego ofiary ledwo uchodziły z życiem... Nie jeden raz. Lecz któregoś dnia Julek się postawił, i co? Został wypędzony. „Miód w deszczu” to powieść będąca punktem styczności wielu gatunków literackich. To także konglomerat wątków i tragedii. To powieść o nadziei na lepszą przyszłość, o miłości zarówno do ludzi, jak i zwierząt. To książka o ambicjach młodych ludzi, o marzeniach, ale i o nienawiści i niesprawiedliwości. Cztery domy obok siebie, a każdy z nich w czterech ścianach skrywa swoje tajemnice. My przekraczamy próg tylko jednej rodziny, tylko jedną poznajemy. Wchodzimy w domowy syf i patologię, bo jak inaczej nazwać znęcanie się ojca nad rodziną, której ABSOLUTNIE nie powinien mieć? Jak inaczej nazwać bicie, wyzwiska i furię, która osiąga najwyższy stopień brutalności? Czyż gnojem nie jest strach wywołany przez alkohol? Czy patologią nie jest krew na twarzy własnej żony, przyjazd karetki, czy dzieci, którym zabrano dzieciństwo? Tu rządzi wódka, potem On, pan domu, reszta jest niczym. Tak było, tak jest i takie ma prawa ojciec. Cztery ściany domu, którego lokatorzy uśmiechają się przez łzy. Sufit skrywa to, czego ludzie na zewnątrz nie widzą. Małgosia Urszula Laska w „Miodzie w deszczu” ukazuje nam życie tylko jednej rodziny. Jednak podczas czytania, gdzieś w tobie, rodzi się pytanie – a jak jest u innych? Kto w tym zlepku napływających ludzi żyje wedle katechizmu, a kto zamyka drzwi na kilka zamków i skrupulatnie zasłania okna chroniąc to, co rozgrywa się w środku? Kto jest strażnikiem domowego piekła, przemocy i gwałtu? Ludzie doświadczyli wojny. Wracają odmienieni. Nie każdy na lepsze. Są wśród nich tacy, co dopiero teraz wyrywają z życia to, co im się należy. Tak jest u Julka, u Antosi... Tak jest w ich domu. Strach, łzy, ból. Trwoga, z którą się żyje – ciągle i ciągle. I pytanie – Boże, dlaczego? Od lektury nie sposób się oderwać. Jej fabuła ciągle do ciebie wraca, przypomina się. Puka do twojego umysłu i kreuje obrazy. Ci ludzie, ta rodzina... Choć powieściowa staje się jakby twoją własną. Personalizujesz się z bohaterami i dosłownie żyjesz z nimi. Czujesz. Emocje buzują, bezsilność łamie w pasie, a psychika nie potrafi być na tyle silna, by się sprzeciwić poniżaniu. Autorka połączyła ze sobą i emocje i nastroje i magnetyzujący temat jednocześnie. Ludzie z brakiem wiary lecz z ciężkimi bagażami doświadczeń – traum, porażek i strachu. I nagle mają dom, mają pola, mają trzodę... I mają nowego siebie, wyimaginowanego. Pani Małgosia stworzyła wspaniałą powieść, która snuje się w tobie, jak rzeka. I nawet jeśli nie umiesz pływać, to wchodzisz do wody. Ufasz jej, że nie pozwoli ci utonąć. Dajesz się prowadzić za literacką rękę. Wspaniała, mocna, prawdziwa. To słodycz gorzkiego miodu w deszczu łez. Lecz z nadzieją... #agaKUSIczyta
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
22-03-2022 o godz 18:10 przez: Anna Dyczko
Książka opowiada o życiu na polskiej wsi w latach 50 i 60. w województwie warmińsko-mazurskim. Małgorzata Urszula Laska pisze o relacjach sąsiedzkich pomiędzy Kurpiami, Mazurami, Niemcami i Polakami po drugiej wojnie światowej. Autorka zadbała o autentyzm tekstu, zarówno pod względem obyczajowym, jak i językowym. Cześć dialogów podana została w formie gwary ludowej, na szczęście autorka dodała tłumaczenie w przypisach. Mieszkające wokół jednego podwórka rodziny tworzyły zgraną społeczność. Żyli w biedzie, lecz umieli wesprzeć się nawzajem. Były to czasy PRL, kiedy władza nie sprzyjała ludziom. Rolnicy musieli oddawać obowiązkowe kontyngenty państwu a do więzienia można było trafić za tak błahe przewinienia jak żarty z panującego ustroju. Bohaterowie powieści budzą żywe uczucia. Najbardziej żal mi było Antosi, która straciła wielu bliskich. Opisane wypadki były wstrząsające. Nie wyobrażam sobie co musi czuć człowiek trafiony przez piorun. Fabuła toczy się powoli i trzeba czasu, żeby wciągnąć się w opowieść, lecz kiedy już to nastąpi, trudno się od niej oderwać. Nie ma tu wartkiej akcji, opisane jest zwykłe codzienne życie chłopów, z mniejszymi i większymi radościami i dramatami. Zainteresowały mnie ciekawostki na temat pszczół. Nie wiedziałam, że trutnie mają tak ciężkie życie a jedna łyżeczka miodu to ilość zebrana przez całe życie pszczoły. Doceniajmy to dobro.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
05-01-2022 o godz 17:25 przez: Róża
To nie pierwsza książka tej autorki, która mnie zachwyciła i choć pierwsza czytałam przez przypadek, to przy „Miód w deszczu” był już świadomy wybór i książka, która dotarła do mnie nawet po pewnych przejściach 🙂 Trudy pierwszych powojennych lat splatają się tutaj z codziennymi problemami i kłopotami, ale znajdziemy też pięknie o miłości, pragnieniach, marzeniach (nie zawsze spełnionych) i ogromnej tęsknocie przemieszanej jakże często z nadzieją na odmianę losu. Ciekawym i nie tak częstym zabiegiem literackim, z obecnym w tej powieści jest spora ilość gwary kurpiowskiej, która choć tempo czytania lekko spowalnia, to jednak niesamowicie ubogaca całość, która poza tym jest napisana pięknym językiem. Sami bohaterowie zostali wykreowani bardzo rzetelnie, od razu zdobywają nasza sympatię (lub nie) i z ciekawością śledzimy ich losy. Po raz kolejny nie zawiodłam się na prozie tej pisarki. Książka warta przeczytania z rodzaju tych, które choć na chwilę osłodzą nam codzienność, niekiedy także taką bardzo, bardzo deszczową. Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0

Zobacz także

Podobne do ostatnio oglądanego