Miłośniczki czekolady i ślub. Klub miłośniczek czekolady. Tom 4 (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Sprzedaje empik.com 29,59 zł

29,59 zł 36,99 zł (taniej o 20 %)
Dostawa do salonu empik od 0,00 zł
Produkt u dostawcy
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Matthews Carole Książki | okładka miękka
22,19 zł
asb nad tabami
Matthews Carole Książki | okładka miękka
29,59 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Słodsza od czekolady jest tylko miłość! Dziewczyny z Klubu miłośniczek czekolady już się cieszą na ślub roku, ale życie jak zwykle mnoży przeszkody…

Lucy musiała odejść z pracy w kawiarence Czekoladowe Niebo. Czy powinna skorzystać z pomocy dawnego narzeczonego – osoby absolutnie niegodnej zaufania? Nadia ma wreszcie szansę na miłość, ale związek z Jamesem oznacza dla niej wyjazd z Londynu. Autumn nie może się doczekać niezwykle ważnego spotkania ze swoim dzieckiem, którego nie widziała od wielu lat, ale pojawiają się nieoczekiwane komplikacje. Chantal wiele przeszła, w końcu znalazła szczęście, lecz złe wieści wywrócą jej świat do góry nogami. W trudnych chwilach jak zwykle niezawodna okazuje się przyjaźń i… duża porcja czekolady.

"Miłośniczki czekolady i ślub" to kontynuacja losów bohaterek zabawnych i wzruszających powieści "Klub miłośniczek czekolady", "Dieta miłośniczek czekolady" i "Święta miłośniczek czekolady".


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Miłośniczki czekolady i ślub. Klub miłośniczek czekolady. Tom 4
Seria: Klub miłośniczek czekolady
Autor: Matthews Carole
Tłumaczenie: Regulska-Chlebowska Elżbieta
Wydawnictwo: Harper Collins
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 368
Numer wydania: I
Data premiery: 2016-11-09
Rok wydania: 2016
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 215 x 35 x 158
Indeks: 20418670
Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,6
5
15
4
9
3
0
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
25 recenzji
28-11-2017 o godz 22:36 Santhi dodał recenzję:
Moja absolutnie ulubiona seria książek która prowadzi poprzez śmiech i łzy po życiu czterech przyjaciółek którym przyświeca jedno motto - czekolada jest lekiem na wszytsko. Klub Miłośniczek Czekolady Ślub to czwarta część serii i jednocześnie najbardziej wzruszająca z nich, polecam zaopatrzyć się w pudełko chusteczek i solidny zapas czekolady!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
31-07-2017 o godz 11:35 Aćka dodał recenzję:
POLECAM !!! Bardzo fajna książka, lekka i przyjemna w czytaniu
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
15-07-2017 o godz 20:39 Anonim dodał recenzję:
Przyjaciółki z „Klubu Miłośniczek Czekolady” powracają. Dziewczyny wciąż nie mogą pogodzić się z utratą swojego ukochanego miejsca i konsekwentnie go unikają. Przy jednoczesnym szukaniu godnego zastępstwa Czekoladowego Nieba, szykują się na ślub jednej z przyjaciółek. Lucy zmieniła pracę i zmaga się z dylematami dotyczącymi diety przed jej wielkim dniem. Jest szczęśliwie zakochana w zupełnym przeciwieństwie swojego byłego narzeczonego Marcusa, który wciąż nie daje o sobie zapomnieć. Autumn tworzy szczęśliwą rodzinę z Milesem. Oddana przed laty do adopcji córka Willow chce się z nią skontaktować. Radość Autumn trwa krótko, gdyż nastolatka przed pierwszym spotkaniem wycofuje się. Nadia, mama samotnie wychowująca syna, zmaga się z wątpliwościami dotyczącymi jej związku z Jamesem. Chantal nareszcie wiedzie szczęśliwe, rodzinne życie. Niestety, spokój burzy niepokojąca wiadomość dotycząca jej zdrowia... Książka „ Miłośniczki czekolady i ślub” jest idealna na letni relaks. Kolejne wersy błyskawicznie pochłaniane są wzrokiem. Nieprzesłodzona historia o kobiecej przyjaźni. Carole Matthews świetnie przeplata szczęśliwe momenty i oswaja z trudnymi tematami jak niespodziewana choroba. „ Miłośniczki czekolady i ślub” to obowiązkowa pozycja dla wszystkich fanów wcześniejszych części Miłośniczek Czekolady, jak i wielbicielek historii o prawdziwej, kobiecej przyjaźni.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
09-01-2017 o godz 01:01 Dominika Pławiak dodał recenzję:
Czy w ciężkich chwilach istnieje coś lepszego niż wsparcie oddanych i wiernych przyjaciółek ... oraz porcja porządnej tabliczki czekolady?
O tym dowiaduje się pięć najlepszych przyjaciółek, które wiedzą że życie mnoży liczne przeszkody, a żeby je pokonać trzeba przejść przez to razem, Miłośniczki Czekolady ruszają na ratunek!

Lucy Lombard nareszcie uwolniła się z burzliwego związku ze swoim szefem Marcusem. Co ważniejsze zaczęła układać swoje życie z przystojnym Najdroższym. Aiden jest kochającym, czułym i czarującym mężczyzną. Wszystko wskazuje na to, że za nie długo odbędzie się wyczekiwany przez wszystkich ślub roku.
Niespodziewanie były narzeczony Lucy składa jej propozycje nie do odrzucenia, chce aby kobieta wróciła i poprowadziła Czekoladowe Niebo - kawiarenkę, która sprzedaje najlepszą czekoladę w mieście. Lucy jest rozdarta pomiędzy robieniem tego co kocha, a swoim narzeczonym który bardzo nie lubi Marcusa...
Autumn nosi w sobie wiele złych wspomnień, w dzieciństwie bardzo silnie odczuwała samotność i była zdana tylko na siebie. Rodzice byli zapracowanymi adwokatami, którzy poza pracą nie widzieli nic innego. W wieku 14 lat zaszła w ciąże i urodziła cudowną córeczkę Willow. Mimo, że młoda matka od razu pokochała ją bezgraniczną miłością, została zmuszona do oddania jej do adopcji. Ta decyzja od kilkunastu lat dręczyła Autumn i nie dawała o sobie zapomnieć. Dzięki możliwościom jakie niesie internet postanowiła, że odszuka swoją córeczkę. Szok i zdziwienie gdy jej się to udaje jest ogromne, ale czy da radę odbudować ich relację?
Chantal nie poszło zbyt dobrze w małżeństwie. Przygotowuje się do rozwodu, jedyną rzeczą na której jej zależy jest córeczka Lana. Podczas krótkiego rozstania z ojcem dziecka, Ted zdążył spłodzić przyrodnią siostrę - Elsie. Mimo zdrady, rozwód przebiega w pokojowych warunkach. Chantal znalazła już pocieszenie u boku nieziemskiego mężczyzny o imieniu Jacob. Wszystko wydaje się wracać na dobrą drogę, do czasu gdy kobieta zaczyna odczuwać coraz silniejsze bóle w okolicy lewej piersi...
Nadia pozbierała się po ogromnej stracie, jej mąż chorował na raka a krótko po tym zmarł. Została sama z ich synkiem Lewisem. Toczy ciągłe spory ze swoimi rodzicami, z którymi najlepiej nie utrzymywałaby kontaktu. Waha się czy porzucić życie w zatłoczonym Londynie i przenieść się na wieś, gdzie u jej boku stałby silny mężczyzna o imieniu James wraz z dwójką jego dzieci. Jej decyzja może mieć ogromny wpływ na całą jej przyszłość.
Przyjaciółki należące do klubu Miłośniczek Czekolady przygotowują się do ślubu Lucy, jednak pewna smutna wiadomość sprawi iż wszystko straci swój blask.
Czy najbardziej wyczekiwany ślub roku odbędzie się? Jak potoczą się losy Miłośniczek Czekolady? Czy Lucy wróci do Czekoladowego Nieba?
Czy Chantal spędzi z Jacobem resztę życia? Czy Autumn pozna swoją córkę? Czy Nadia przeprowadzi się na wieś?


"Miłośniczki Czekolady i ślub" jest pierwszą powieścią Carole Matthews jaką miałam okazję przeczytać i muszę przyznać, że był to bardzo udany debiut.
Od pierwszej strony zżyłam się z głównymi bohaterkami i pokochałam ich rozterki.
Książka sama w sobie jest zarówno bardzo zabawna jak i smutna, porusz wiele problemów z którymi borykamy się na co dzień. Styl i język, którym napisana jest ta historia jest prosty i przystępny dzięki czemu czyta się przyjemnie i zaskakująco szybko. Trochę żałuje, że z dziewczynami z Klubu Miłośniczek Czekolady spotkałam się dopiero teraz, ale wiem że muszę to szybko nadrobić. Jeżeli tak jak w moim przypadku książka "Miłośniczki Czekolady i ślub" jest waszą pierwszą z tej serii, to nie martwcie się bo wszystko jest świetnie wyjaśnione i nie wymaga znajomości poprzednich tomów.
Ja książkę tą polecam absolutnie wszystkim, jest po prostu świetna. Spędziłam przy niej bardzo miły czas i mam nadzieję, że jeszcze kiedyś przeczytam dalsze losy głównych bardzo barwnych bohaterek.
Brawa dla wydawnictwa za niezwykle piękną okładkę, która przykuwa spojrzenie i sprawia, że na długo pozostanie w naszej pamięci.


"Dobrze mi samej, ale nie chcę pozostać sama na zawsze. Z tobą dostaję to, co najgorsze z obu światów. Jestem wiecznie w czyśćcu, nigdy do końca nie wiedząc, czy już jestem sama, czy jeszcze w związku."


MOJA OPINIA:
OCENA TREŚCI: (9/10)
OKŁADKA: (9+/10)
OCENA OGÓLNA: (9+/10)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-12-2016 o godz 17:20 klaudus20 dodał recenzję:
Tytułowe Miłośniczki czekolady poznaję po raz pierwszy, choć wszystkie bohaterki wystąpiły już we wszystkich trzech tomach serii "Klub miłośniczek czekolady".


Trafiłam na czwarty tom, w którym wszystko się zmienia.

Dla nich coś się kończy, a dla mnie zaczyna.


Zdecydowanie główniejszą z głównych bohaterek w powieści jest Lucy, dziewczyna u której naprawdę sporo się dzieje. Dotychczasowa miejscówka wszystkich przyjaciółek, czyli kawiarnia "Czekoladowe niebo" przestaje być miejscem spotkań, bo najlepszy pracownik kafejki zostaje wyrzucony z pracy. Tym pracownikiem jest oczywiście nie kto inny a Lucy.

Ale w życiu dziewczyny dzieją się też dobre rzeczy. Kwitnie jej związek z Najdroższym i wszystko wydaje się być w najlepszej drodze do ślubnego kobierca.


Zakochana jest również Nadia, ale w jej przypadku sprawy nieco się komplikują.Jej wybranek mieszka gdzieś daleko od Londynu na wsi. Nie potrafi zdecydować czy wybrać miłość, czy dotychczasowe życie i przyjaźń.


Problemy Chantal są najbardziej dotkliwe. Trzecia z przyjaciółek dowiaduje się, że ma raka piersi. Nie wie, co ma zrobić ze swoim życiem. Chce żyć dla dzieci, a jednocześnie jej życie skończyło się gdy mąż zażądał rozwodu. Kobiecie w powieści przyjdzie zmagać się ze wszystkimi dramatycznymi sytuacjami, począwszy od wyboru biustonosza dla kogoś po mastektomii aż po wybór peruki.


Również u Autumn rodzinne sprawy mają się kiepsko. Kobieta będzie walczyć o miłość i akceptację córki, którą oddała tuż po urodzeniu.


Cztery przyjaciółki i cztery różne historie życia, cztery różne charaktery a jednak najwierniejsze sobie. Można by rzec, że przyjaźń jest najistotniejsza w życiu. Miłość, rodzina - to wszystko może przeminąć a przyjaciółki wiedzą o nas wszystko.


Pomimo wielu dramatycznych losów na kartach tego tomu Klubu Miłośniczek Czekolady to jednak powieść jest taka radosna i niejednokrotnie wywołuje uśmiech na twarzy. A dużym plusem jest fakt, że czyta się ją bardzo lekko, a ona sama daje lekcję na przyszłość.
Więc jeśli tak jak ja pomyśleliście sobie, że książka jest słodka jak czekolada i traktuje nieco o banalnych problemach, to na pewno tak jak ja pozytywnie się rozczarujecie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-12-2016 o godz 10:31 knigoholiczka dodał recenzję:
Jeśli po spojrzeniu na okładkę pomyśleliście, że to ciekawa lecz na pewno lekka pozycja, to muszę Was zmartwić- jest zupełnie odwrotnie. Książka porusza trudne i wywołujące emocje tematy.
Jej przeczytanie może być wysiłkiem dla osób, które są na diecie. Wiem o czym mówię- czytanie o wspaniałych i przepysznych czekoladach oraz innych słodyczach to "męka" i ślinotok gwarantowany.
Lucy rozpoczyna nowe życie. Po rozstaniu z Marcusem i odejściu z Czekoladowego Nieba kobieta spotyka mężczyznę, z którym planuje ślub. Zawodowo też zaczyna się jej układać. Czy będzie dobrze?
Wtedy nie byłoby książki. Lucy czekają mocne zawirowania, będzie musiała zastanowić się co jest ważne, co powinno być na pierwszym miejscu.
Ale w "Miłośniczki Czekolady i ślub" są też inne bohaterki. Podoba mi się ich relacja- mgą na siebie liczyć w każdej sytuacji.
Przeżywają one podobne problemy- zmagają się z brakiem akceptacji rodziców i... szukają miłości, są w nowych związkach.
Po przeczytaniu książki nasuwa się pytanie czy jest możliwość by ktoś zmienił się, lekkoducha stał się poważnym.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
07-12-2016 o godz 22:49 Sauron dodał recenzję:
A miało być tak pięknie! Wszystko zaplanowane, naprawione, skierowane na dobre tory! Już powinno się dziać tylko dobrze, bez zawirowań i nieszczęśliwych zbiegów okoliczności. Tymczasem... to jeszcze nie pora na szczęśliwe zakończenie. Nie traćmy jednak nadziei! Wciąż mamy przecież... czekoladę!

Tytuł: Miłośniczki czekolady i ślub
Autor: Carole Matthews
Cykl: Klub Miłośniczek Czekolady (tom 4)
Wydawnictwo: Harper Colliens

Świat miłośniczek czekolady znowu jest zagrożony! Tym razem sprawy mają się coraz gorzej. Nie dość, że Lucy straciła swoją ukochaną pracę w Czekoladowym Niebie, to jeszcze dziewczyny w ramach protestu omijają swoje ukochane miejsce szerokim łukiem. I jak na złość, żadna inna kawiarnia/cukiernia/czekoladziarnia, nie spełnia ich wymagań. A jest co zajadać. Lucy nie dość, że traci jedną pracę za drugą, to jeszcze ma problemy z ciułaniem pieniędzy na swój ślub. Chantal  myśli, że nic gorszego niż rozwód nie może jej spotkać. Jest w błędzie. Nadia wciąż się waha. Jej serce bije szybciej na myśl o pewnym mężczyźnie, ale miłość do niego wywróci jej życie do góry nogami. I Autumn, zawsze spokojna, radosna, tym razem jest... przerażona. Czeka ją trudne spotkanie, z dzieckiem, jej własnym, które czternaście lat temu oddała do adopcji. Czy losy miłośniczek czekolady w końcu wyjdą na prostą? Tego nie wiemy. Możemy za to z całą pewnością zagwarantować zwroty akcji, dowcipne dialogi i mnóstwo, mnóstwo czekolady.

Zakochałam się w tej serii. Od pierwszego wejrzenia, a konkretnie od pierwszego tytułu: Klub miłośniczek czekolady. Czy nie brzmi to cudownie? Jak dla mnie wręcz bajecznie. A do tego przyjemna fabuła, świetna bohaterka i całe mnóstwo szalonych przygód. Czy czwarty tom utrzymał poziom? Jak najbardziej, wciąż jest niesamowicie dynamiczny, ale też bardzo kobiecy. Powieść przepełniona jest najróżniejszymi emocjami, od miłości po nienawiść. Od porażki po zwycięstwo.

Ponieważ już od pierwszej części, moje serce zdobyły bohaterki historii, mogę zapewnić szczerze, że w tym zakresie nic się nie zmieniło. Nadal są czarujące, szalone, przebojową i wiecznie spragnione czekolady. Pomimo tego, że ich charaktery są raczej nietypowe, bardzo łatwo się z nimi utożsami.

Również w tym tomie akcja jest dynamiczna, a zwroty wydarzeń wciąż nas zaskakują. Obawiałam się, czy autorce po razy czwarty uda się zbudować tak wciągającą i zabawną fabułę jak wcześniej. Całe szczęście jest tylko lepiej. I coraz śmieszniej. Dialogi, sceny i zbiegi okoliczności z pewnością rozchmurzą nie jeden szary dzień. Nawet jeśli poruszane tematy nie zawsze są „różowe”, przedstawione są w taki sposób, który pozwala nam poczuć ulgę i dostrzec słońce zza chmur.

Miłośniczki Czekolady i ślub to świetna kontynuacja rewelacyjnej serii. Zabawna, poruszająca i niesamowicie wciągająca powieść obyczajowa o tym, że wszystko jest możliwe, a nawet największe przeciwności da się pokonać z tabliczką czekolady :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
07-12-2016 o godz 12:15 posredniczkaa dodał recenzję:
Recenzja pochodzi z bloga http://www.posredniczkaa.pl/

Z ciężkim sercem przyznaję, że zaczęłam czytać serię od końca, czyli od ostatniego tomu, przez co zaspojlerowałam sobie okrutnie poprzednie części. Co zadziwiające fakt ten nie odebrał mi ani odrobiny przyjemności z lektury powieści Matthews.


Poznajemy cztery kobiety, cztery przyjaciółki, cztery miłośniczki czekolady, każda z nich jest inna, ma inne doświadczenia życiowe, mierzy się z różnymi problemami, ale właśnie przyjaźń i uwielbienie kalorii zawartych w czekoladzie, pchnęła ich do założenia klubu miłośniczek czekolady. Bywa, że ciężko jest mi utożsamić się z głównymi bohaterami, gdy jest ich tak wielu, jak w przypadku tej książki, jednak lekki i niewymagający styl pisania autorki, sprawia, że Lucy, Autumn, Nadia i Chantal stały i się bardzo bliskie.

Autorka wykazała się niezwykłą zręcznością, wplatając w tak lekką i zabawną książkę tematy trudne i niejednokrotnie bolesne, przez co jej historia nabiera realizmu i bardzo wciąga, przestając być jedynie lekką niezobowiązującą rozrywką, a stając się historią zmuszającą czytelnika do refleksji.

Ciekawym zabiegiem jest również uwydatnienie mniejszych i większych wad w charakterach kobiet z jednoczesnym (dla mnie strasznie irytującym) idealizowaniem męskich postaci. Książęta bez skazy na białych rumakach nie mają żadnych szans w starciu z panami opisanymi przez C.Matthews.

„Miłośniczki Czekolady i ślub” jest kontynuacją cyklu „Klub Miłośniczek Czekolady”, jednak śmiało mogłaby stanowić odrębną powieść, gdyż nieprzeczytanie poprzednich tomów nie przeszkadza w najmniejszym stopniu podczas czytania.

To lekka i przezabawna opowieść, która potrafi wzruszyć niczym „Pretty Woman". Jeżeli masz ochotę na komedię romantyczną, przy której umilisz sobie przedświąteczną gorączkę, ta powieść będzie idealna. Ja zdecydowanie polecam!

Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-12-2016 o godz 15:39 Karolina MAREK dodał recenzję:
Czwarty tom przygód dziewczyn z Klubu Miłośniczek czekolady. Jednak mój trzeci, który udało mi się dorwać i przeczytać. I choć nie jest to dokładnie mój gatunek książek to coś mnie do nich ciągnie i powoduje, że zaliczam każdą kolejną, która wychodzi spod pióra Carole.

Każda z nas na pewno ma jakąś przyjaciółkę, może nawet kilka. I podejrzewam, że tak jak ja nie wyobrażacie sobie życie bez ich towarzystwa i wsparcia. Tak jest w przypadku dziewczyn - założycielek jakże sławnego Klubu Miłośniczek Czekolady.

Lucy, Autumn, Nadia i Chantal - cztery kobiety, które są dla siebie najważniejsze, są rodziną - tą jedyną i niezastąpioną. W ich życiu każdej z nich nareszcie pojawiła się miłość.
Lucy choć nie pracuje już w kawiarni Czekoladowe Niebo, której na prawdę jej brakuje to jest najszczęśliwszą osobą pod słońcem u boku Najdroższego czyli Aidena - nie bez powodu planują ślub.
Nadia waha się nad wyjazdem na wieś do Jamesa, którego poznała podczas świątecznego wyjazdu. Boi się, że więź, która się między nimi narodziła w każdej chwili może prysnąć i straci tę namiastkę radości jaką dają im wieczorne rozmowy przez telefon.
Autumn na reszcie zaznała spokoju i radości będąc w związku z Milesem i jego córeczką Florence. Sama jednak jak na szpilkach oczekuje spotkania z oddaną do adopcji czternaście lat temu córką.
A Chantal? Po rozstaniu z mężem i w trakcie finalizacji rozwodu próbuje ułożyć sobie życie w towarzystwie opiekuńczego, kochanego i wyjątkowego Jacoba, który z ogromną radością i godnością sprawuje na co dzień rolę ojca dla małej Lany.

Każda z nich doczekała się swojej miłości, a gdy dodamy do tego wsparcie w pozostałych dziewczynach to tak na prawdę niczego już nie muszą chcieć i oczekiwać. Jednak jak to w życiu bywa nigdy nie chce i nie może ułożyć się zbyt szczęśliwie i idealnie...

Nie chcąc zdradzać co czeka dziewczyny w kolejnym już tomie ich przygód pozwolę sobie po prostu zachęcić do przeczytania pozycji. Jeśli jeszcze nie znasz losów Klubu Miłośniczek Czekolady to zmień to. Jeśli masz możliwość to usiądź z zapasem czekolady pod ręką tuż koło kominka i daj się otulić wyjątkową atmosferą - radości, flirtu, ale i dramatu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-12-2016 o godz 16:34 czytatnik dodał recenzję:
Wiele się dzieje w życiu czterech przyjaciółek. Nadia, Autumn, Chantal i, przede wszystkim, Lucy szykują się na ślub! Po wielu perypetiach ta ostatnia w końcu planuje ten najważniejszy dzień z ukochanym mężczyzną, którego w końcu ma być tym jedynym. Do pełni szczęścia brakuje im tylko miejsca, w którym mogłyby się spotykać jak kiedyś w Czekoladowym Niebie. Niestety, szybko okazuje się, że brak dostępu do ulubionej kawiarenki będzie ich najmniejszym zmartwieniem. Jednakże jedno, co się nigdy nie zmienia to to, że przyjaciółki zawsze trzymają się razem. W dobrych i złych chwilach.

Całość recenzji dostępna pod adresem: http://zapach-ksiazek.pl/milosniczki-czekolady-i-slub/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
01-12-2016 o godz 21:35 Mea Culpa dodał recenzję:
Zbliża się okres zimowy, w niektórych miejscach można już podziwiać pierwsze opady śniegu, a więc najwyższa pora otoczyć się lekturami, które swoją treścią potrafią rozgrzać niejedno serducho. Taką właśnie opowieścią jest "Miłośniczki Czekolady i ślub" z tą iście bajeczną okładką.

Carole Matthews osiągnęła niemały sukces, napisała 28 powieści, które zostały przełożone i wydane w ponad trzydziesty krajach. Ponadto ma na koncie kilka bestsellerów "Sunday Timesa", a prawa do ich sfilmowania kupiło Hollywood. Jako, że jestem po lekturze jednej z jej pracy, to wcale mnie to nie dziwi.

"Miłośniczki Czekolady i ślub" to kontynuacja losów czterech bohaterek. Jest to czwarta część, jednak można ją traktować jako odrębną historię, bowiem nawet bez znajomości poprzednich tomów można idealnie wpasować się w klimat.

Poznajmy Lucy, Autumn, Nadię i Chantal, cztery zwariowane na punkcie czekolady kobiety. Dawniej koczowały w kawiarni "Czekoladowe Niebo", jednak obecnie zostały skazane na banicję. Od tej pory poszukują swojego drugiego na świecie idealnego miejsca, w którym mogą do woli pożerać znakomitą czekoladę. Połączyła ich typowa "przyjaźń na zawsze", której siła przeskoczy każdy mur niepewności, niwelując nawet największy problem. W ich życiu zachodzi mnóstwo zmian, obecnie z niecierpliwością oczekują ślubu Lucy. Jednak czy los pozwoli im na bezczynne czekanie? Nie, przeznaczenie ma dla nich inne plany, które nieco urozmaicą im ten czas. Niestety nie obejdzie się bez przykrych niespodzianek, które zachwieją ich rzeczywistość i podważą własne racje.

Autorka ma niebywale lekkie pióro, słownictwo jest łatwe do przyswojenia, dostosowane do komedii romantycznej. Plastyczne opisy pozwalają poruszyć wyobraźnię, a sami bohaterowie są tak wyraziście nakreśleni, że bez problemu stają się naszymi literackimi przyjaciółmi.

Krótkie rozdziały pozwalają na prężne czytanie, nie pozwalają oderwać się od lektury, sam styl jest przyjemny w odbiorze, co dodaje tylko uroku. Dla każdej z naszych czterech bohaterek autorka ma jednakową ilość czasu w powieści, a więc każdy akapit odpowiada różnym perspektywom. Ta stylizacja pozwala zapoznać się z przemyśleniami, obawami czy wewnętrznymi rozterkami głównych bohaterek.

Najbardziej do serca wzięłam sobie naszą Lucy, która ma cięty język i darzy swojego Najdroższego wielką miłością. Została ona moją ulubienicą, choć również sama Willow, mimo iż była bohaterką drugoplanową, to i tak swoim zbuntowanym i upartym charakterem przypadła mi do gustu.

Natomiast kreację męskich bohaterów można porównać do słodkiej, gorącej czekolady. Są oni romantyczni, gotowi wskoczyć w ogień dla swoich partnerek, choć nie połączył ich ślub. Wyidealizowanie ich cech było celem zapewne wymierzony, bo jak głosi hasło na okładce: "Słodsza od czekolady jest tylko miłość". A więc po burzliwym dorastaniu, rozstaniach i męczącym życiu czeka na nasze bohaterki silna więź, którą nie zerwie byle wiatr oraz gorące uczucie.

Podsumowując jest to przeurocza, pełna ciepła powieść, w której nie zabrakło problemów i schodów do pokonania. Ukazuje siłę prawdziwej kobiety, która mimo upadków się nie poddaje i stale dąży do celu, a opoką w tym wszystkich jest jej mężczyzna. Jest to współczesna, romantyczna opowieść, w sam raz na zimowe wieczory, gdy za oknem prószy śnieg, a Dziadek Mróz już puka do drzwi. Nie jest przesłodzona, nierealistyczna, co jest jej zdecydowanym plusem, ponieważ łatwiej jest wejść czytelnikowi w buty bohaterów i darzyć ich sympatią. Jedyne czego żałuję to to, że nie przeczytałam poprzednich tomów oraz że wcześniej nie zapoznałam się z twórczością tej autorki, która idealnie buduje zdania, byśmy z łatwością wgryźli się w temat. Jej optymistyczne podejście do tematów trudnych pozwala nabrać nadziei, że nie wszystko w życiu musi być ciężkie, czarne i niewdzięczne.



Recenzja znajduje się również na www.zksiazkadolozka.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
29-11-2016 o godz 10:29 kasiek87 dodał recenzję:
Poprzednie części cyklu Klub Miłośniczek Czekolady, przegapiłam. Jednak już okładce najnowszej powieści o przyjaciółkach uzależnionych od czekolady – nie mogłam się oprzeć. Okładka jest słodka, wpada w oko i chociaż ciężko spodziewać się głębi, przy tak cukierkowej szacie – uważajcie, pozory mylą. Trochę się bałam, czy zaczynając przygodę od czwartego tomu, połapię się w bohaterach, ich przeszłości, na szczęście obawy okazały się płonne, a ja od pierwszej strony dałam się uwieść magii tej książki. Tak pomogła urodzinowa czekolada, bo bez niej nie da się rozkoszować książką, bez ślinotoku.

Chantal, Lucy, Autumn i Nadia. Cztery kobiety, w różnym wieku, w różnej sytuacji życiowo związkowej. Łączy ich umiłowanie do czekolady. Tak bardzo kochają ten deser, że zrzeszyły się w Klubie Miłośniczek Czekolady. Miały swój raj na ziemi cukiernię Czekoladowe Niebo, ale perturbacje życiowe Lucy, a konkretnie fakt, że obecny właściciel cukierni był jej narzeczonym i porzucił ją przed ołtarzem, sprawił, że zostały bezdomne. Tułają się po całym Londynie szukając nowego raju. Tymczasem Lucy, ciągle traci pracę, co jest wielce niepożądane bowiem na horyzoncie majaczy ślub z Najdroższym, cudownym facetem, który pomimo wszystkich jej dziwactw chce z nią być. Autumn, która jako nastolatka urodziła dziecko i została zmuszona przez rodziców do oddania maleństwa do adopcji, z determinacją pragnie je odnaleźć i poznać. Chantal, powoli układa sobie życie z nowym mężczyzną, doszła do siebie po rozstaniu, od nowa uczy się radości życia. A Nadia, ciągle odrzucona przez rodziców, prowadzi wieczorne rozmowy z pewnym farmerem. Wszystkie kobiety z radosnym podekscytowaniem czekają na ślub Lucy, tymczasem los szykuje im garść niespodzianek. Niekoniecznie miłych.

Ta książka jest jak komedia romantyczna, kiedy chwyta nas chandra. To jest powieść o przyjaźni i sile kobiet, które pomimo życiowych zawirowań nie rezygnują z marzeń i walczą o ich realizację. Jak wszyscy popełniają błędy, ufają niewłaściwym ludziom a pomimo porażek z wiarą ruszają rzucić wyzwanie światu i przeciwnością, zamiast miecza mają w dłoni kawałek tortu a zamiast tarczy, filiżankę gorącej czekolady. I tej wiary i nieustępliwości można im tylko zazdrościć.

Miłośniczki Czekolady i ślub to powieść pełna ciepła i zapachu czekolady, otula nas jak polarowy kocyk i chociaż na chwilę pozwala zapomnieć o szarej prozie życia. Podczas lektury można się i zaśmiać i uronić łezkę wzruszenia. Wszystko w zdrowych proporcjach. Naprawdę polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
29-11-2016 o godz 09:48 Karolina Rybkowska dodał recenzję:
„Miłośniczki Czekolady i ślub” to już czwarta część serii autorstwa Carole Matthews kontynuująca perypetie czterech przyjaciółek - Autummn, Nadii, Chantal i Lucy. Pomimo tego, że bohaterki stanowią swoje całkowite przeciwieństwa to połączyła je niezaprzeczalna słabość do czekolady... i wielka przyjaźń. Każdą z bohaterek życie doświadczyło na swój sposób, jednak dzięki wzajemnemu wsparciu potrafią pokonać nawet największy problem i wyjść na prostą. Przyjaźń, która je łączy to prawdziwy skarb i w dzisiejszych czasach rzadko spotykany przypadek. Jednak życie toczy się dalej, a co za tym idzie, dziewczyny po raz kolejny będą musiały stawić czoła przeciwnością losu. Czy i tym razem im podołają?


Pomimo tego, że nie czytałam poprzednich części serii, to dość szybko wciągnęłam się w całą fabułę. Liczne odwołania autorki do ważniejszych wydarzeń z życia bohaterek znacznie ułatwiają odnalezienie się w historii dziewczyn z Klubu Miłośniczek Czekolady. Dużym plusem książki jest lekki i zabawny styl pisania autorki, która potrafi nawet największe problemy przedstawić w pozytywnym świetle. Książka naładowana jest pozytywną energią, która udziela się czytelnikowi i pozostaje z nim na długi czas jeszcze po zakończeniu lektury.


Tym co najbardziej ujęło mnie w powieści były postacie czterech głównych bohaterek. Autorka przedstawiła dziewczyny w sposób bardzo realny, jako pełne empatii i pozytywnie zakręcone osoby. Tak naprawdę każda z nas może się utożsamić z daną bohaterką książki, znaleźć w sobie te same cechy, czy te same problemy, z którymi zmagają się bohaterki. Właśnie dlatego książkę czytałam z taką przyjemnością. Perypetie dziewczyn z Klubu Miłośniczek Czekolady nie raz doprowadzały mnie do śmiechu, ale również wzruszały. Obok tej powieści nie da się przejść obojętnie.


Podsumowując, książka Carole Matthews raczej nie jest typem literatury, który wywołuje skrajne emocje czy też porusza czytelnika do głębi. Zamiast tego stanowi przyjemną i pełną humoru oraz optymistycznej energii opowieść, która umili wasz wolny czas. Polecam!

opinia pochodzi z mojego bloga --> http://zaczytanabloguje.blogspot.com/2016/11/54-carole-matthews-miosniczki-czekolady_29.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
29-11-2016 o godz 09:22 Joanna Balcar dodał recenzję:
Czy czekolada może być lekiem na całe zło? Czy miłość do niej może połączyć w przyjaźń tak różne od siebie osoby? Czy można o tym napisać ciekawą i mądrą historię? Chcecie wiedzieć? Zapraszam więc na recenzję.


Cztery dziewczyny, cztery przyjaciółki - Lucy, Autumn, Chantal i Nadia. Różnią się od siebie, a mimo to są sobie wyjątkowo bliskie. Tą bliskość dodatkowo potęguje miłość do czekolady. Kiedy je poznajemy, każda z nich rozpoczyna nowy etap swojego życia.


Lucy właśnie planuje swój ślub i szuka pracy, po tym jak rozstała się z chłopakiem Marcusem i odeszła z kawiarni "Czekoladowe Niebo", która była sensem jej życia.


Chantal jest w trakcie rozwodu. Nie jest to dla niej trudne, bo rozstają się w przyjaźni. Po za tym bohaterka ma już nowego partnera. Oddaje się też w pełni wychowywaniu córeczki. Niestety, nad jej zdrowiem zawisły ciemne chmury, i to bardzo ciemne...


Autumn żyje nadzieją, że córka, którą urodziła w wieku czternastu lat i została zmuszona oddać, zaakceptuje ją i wybaczy. Nareszcie też potrafi postawić na swoim, wbrew temu, co sądzą jej rodzice.


Nadia zakochuje się w mężczyźnie, od którego dzieli ją bardzo duża odległość. Zastanawia się czy potrafi rzucić dotychczasowe życie i przeprowadzić się, w imię miłości.


Jak widzicie "Miłośniczki czekolady i ślub" to opowieść o czterech kobietach postawionych przed ogromnymi wyborami. Wyborami, które zaważą na całym ich życiu. Kobiety wspierają się wzajemnie i pomagają zawsze i wszędzie. Jest im o tyle łatwiej, że całej czwórce udało się poznać idealnych mężczyzn, którzy zostali ich partnerami życiowymi. Ci mężczyźni są tak idealni, że aż nierealni.


Jak wspominałam wyżej, każda z bohaterek jest inna, ale każdą można obdarzyć wielką sympatią tym bardziej, że kochają czekoladę, jak ja :).


Autorka pokazała nam bardzo ciekawie świat kobiet, nieco zbyt pobieżnie, ale mimo wszystko ciekawie. Jej styl literacki jest wyjątkowo poprawny i wciągający. Fabuła nie jest emocjonalną karuzelą, ale to nie znaczy, że emocji tu nie ma. One są, ale dawkowane z umiarem, tak, żeby czytelnik nie dostał zawału serca. Podoba mi się też to, że powieść nie jest trudna w odbiorze, czyta się przyjemnie, nie robiąc nam zamieszania w głowie i nie trudząc nas zbyt skomplikowanymi i rozbudowanymi wątkami. Historia jest wyjątkowo ciepła i serdeczna, chwilami wręcz sielankowa. Poruszono tu też sporo ważnych tematów, jak rak piersi, młodociane ciąże, konflikty dzieci ( już dorosłych) z rodzicami, czy samotne macierzyństwo. Nie ma tu jednak psychologicznych roztrząsań.


Książka idealna na leniwe popołudnie lub wieczór, z lampką wina i tabliczką czekolady.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-11-2016 o godz 19:00 kobietatrzechbarw dodał recenzję:
Przyjaźń jest istotnym elementem w życiu każdego człowieka. Nikt w głębi serca nie chce być samotny. Dobrze jest mieć na kogo liczyć, przekonały się o tym: Lucy, Chantal, Nadia i Autumn – czwórka członkiń i założycielek Klubu Miłośniczek Czekolady. Każda z nich boryka się z problemami. W tej części odnajdzie się adoptowana przed laty córka, da o sobie znać groźna choroba, pod znakiem zapytania stanie przyszłość „Czekoladowego Nieba”, a naddatek szykuje się wydarzenie roku – ślub.

Książka jest prawdziwą ucztą dla mojej wyobraźni. Nie dość, że bohaterki są wprost przeurocze, to co rusz przewija się temat najróżniejszych słodkości. Musiałam uważać, by zbytnio nie podjadać, kiedy byłam pochłonięta czytaniem tej pozycji. Krótkie rozdziały, lekkie pióro i klimat, choć tematy nie zawsze satyryczne, sprawiają, że byłam zdziwiona w jak szybkim tempie dobiłam do końca powieści. Żałuję, że nie miałam okazji czytać poprzednich tomów, a teraz już nie bardzo mam na to ochotę, ponieważ życie bohaterek diametralnie się zmieniło i czytając pierwsze książki z tej serii miałabym świadomość tego, co w „Miłośniczkach Czekolady i ślubie” się pozmieniało. Można bez problemu zacząć również przygodę od ostatniej pozycji. Jestem tego przykładam, w żaden sposób się nie pogubiłam. Bawiłam się wyśmienicie. Jestem pewna, że znajdą się tu miłośniczki lekkich, kobiecych lektur. Polecam ją szczególnie niepoprawnym romantyczkom.

Od dłuższej chwili zastanawiam się nad tym, która bohaterka przypadła mi najbardziej do gustu, ale nie potrafię. Wszystkie są cudownymi kobietami. Lucy tryska humorem i wiecznie pakuje się w kłopoty, Autumn jest nieustanną optymistką, Chantal jest typem wojowniczki, która się nie poddaje, a Nadia jest ciepłą romantyczką. Zawsze z zazdrością czytam o kobiecych paczkach, ponieważ sama takiej nie posiadam. Moi przyjaciele porozsiewani są po całej Polsce, zresztą zawsze miałam lepszy kontakt z mężczyznami. Miło się czyta takie ciepłe powieści, w których przyjaciółki są niczym rodzina, a nawet ważniejsze. Autorka przyznała, że książka powstała, ponieważ ciężko jej się było rozstać z fantastyczną czwórką, wcale jej się nie dziwię, ja zapałałam do niej wielką, bezwarunkową miłością. Nie mogę zapomnieć również o postaciach drugoplanowych. Każda z nich odgrywa w powieści ważną rolę, mamy zbuntowaną nastolatkę, przystojnego amanta, niesprawiedliwych rodziców i wiele innych osób, bez których całość nie wyszłaby tak dobrze.

Carole Matthews – autorka słodkiego cyklu, jest twórczynią dwudziestu ośmiu pozycji, w tym bestsellerów, które znalazły się na liście „Sundey Timesa”. Zostały one wydane w trzydziestu krajach. Ja lubię ją za przejrzysty styl i bardzo sielankowy klimat. Mimo poruszania trudnych tematów, kobieta umie przedstawić je jako łatwe i przyjemne w odbiorze historie. Fabuła jest bardzo realna, przedstawione życie mogłoby się toczyć gdzieś obok każdego z nas, dlatego w żaden sposób nie wydaje się być naciągana. Można zaobserwować, że pisarka nieco faworyzuje męskie postacie. Czytając, zastanawiałam się gdzie można znaleźć takich cudownych, niemal bez wad mężczyzn i to w takiej ilości na metr kwadratowy. Rozmarzyłam się nieco, ciężko mi teraz zejść na ziemię. Jeśli lubicie „Gotowe na wszystko”, „Seks w wielkim mieście” lub inne filmy czy też książki o tematyce kobiecej przyjaźni, to ta na pewno również przypadnie Wam do gustu. Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
27-11-2016 o godz 22:45 spoonia dodał recenzję:
Jak już kiedyś wspominałam są Autorzy, po których książki sięgam z ogromną przyjemnością. Z niecierpliwością wręcz oczekuję kolejnych pozycji na rynku. A kiedy książka wpada w moje łapki wiem, że nie oderwę się od niej dopóki nie skończę. I tak jest za każdym razem gdy zagłębiam się w historie opowiadane przez Carole Matthews. Jej najnowsza powieść z „Miłośniczki czekolady i ślub” nie odbiegała od tego schematu.

Lucy wraz ze swoim Najdroższym przygotowuje się do najważniejszego dnia w swoim życiu – do ślubu. Dodatkowo tęskni za Czekoladowym Niebem w którym już nie pracuje. Marcus jej były narzeczony, nie daje za wygraną i chce by Lucy wróciła do pracy w swoim ukochanym miejscu. Autumn w końcu udaje się spotkać ze swoją porzuconą przed laty córką. Willow na początku sceptycznie podchodzi do spotkań, ale po pewnym czasie bardziej otwiera się na matkę, której nie widziała szesnaście lat. Nadia natomiast nie może zapomnieć o James’ie, który wywrócił jej świat podczas świątecznego pobytu w Lake District. Jej próba pojednania z rodzicami spełza na niczym i Nadia bez wahania wyprowadza się z ukochanego Londynu. Natomiast Chantal rozpoczyna nowe życie z Jacobem. Jest w końcu szczęśliwa. Jednak nad nią zbierają się ciemne chmury. Jak potoczą się losy czwórki przyjaciółek i czy Czekoladowe Niebo znów wróci we władanie Lucy, musicie poczytać sami.

Książki z serii „Miłośniczki czekolady” to historie czterech przyjaciółek, które mimo wzlotów i upadków nigdy się nie rozstają. Carole Matthews pokazuje w nich, że przyjaźń w naszym życiu jest tak samo ważna jak rodzina. A patrząc na losy Autumn, Nadii, Chantal oraz Lucy, można śmiało stwierdzić, że ważniejsza niż rodzina. Bo dziewczyny są zawsze kiedy potrzebują siebie nawzajem. Wspierają się w chorobie, przy opiece nad dziećmi czy nawet potajemnej organizacji ślubu. Poza tym Autorka w swojej najnowszej powieści porusza dość istotny temat raka. Uświadamia nam, że nie powinniśmy lekceważyć żadnych niepokojących objawów i badać się nawet profilaktycznie. Bo wcześnie wykryta choroba zwiększa szanse by ją zniszczyć.

Mimo iż to czwarta część historii przyjaciółek, nie miałabym nic przeciwko gdyby powstało ich jeszcze kilka. Bardzo zżyłam się z dziewczynami i jestem ciekawa jak potoczą się dalej ich losy. Czy Nadia będzie szczęśliwa na farmie z Jamesem? Czy córka Autumn częściej zagości w jej codziennym życiu? Czy Chantal pokona chorobę? No i czy Lucy spełni swoje największe marzenia?

Z seriami książek jest tak, że przy każdej kolejnej części bardziej zaprzyjaźniamy się z bohaterami. Razem z nimi płaczemy, zajadamy się pyszną czekoladą, spacerujemy po górskich łąkach czy też szalejemy w wesołym miasteczku. Historie zamknięte w jednej części są fajne, ale te w wielu tomach są fajniejsze. Bo mamy więcej czasu by lepiej poznać bohaterów.

Książki Carole Matthews są lekiem na kiepską pogodę za oknem – pachną czekoladą. Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-11-2016 o godz 21:14 Katarzyna Kat. dodał recenzję:
"Miłośniczki czekolady i ślub" to czwarta część serii Carole Matthews: Klub Miłośniczek Czekolady. Opowiada o losach czterech kobiet: Lucy, Autumn, Nadii i Chantal. Te dzielne panie zmagają się z wieloma trudnościami życiowymi, ale czy czekolada rzeczywiście jest lekiem na całe zło?
Pierwszą bardzo ważną rzeczą jest to, że niestety nie czytałam poprzednich części, jednak nie sprawiło to tego, że książka była dla mnie niezrozumiała. Wręcz przeciwnie. Autorka postarała się by wszystkie ważne sytuacje z poprzednich książek przytoczyć w skrócie w aktualnie dziejących się wydarzeniach. To sprawia, że czytelnik nie odczuwa tego, że brakuje mu jakiegoś szczegółu i nie może zrozumieć obecnego biegu zdarzeń. Mimo to mam nadzieję, że skompletuję całą tę serię, bo polubiłam kobiety z Klubu Miłośniczek Czekolady.
Każda z czterech kobiet ma swoją własną historię. Wszystkie z nich zmagają się z typowymi, życiowymi problemami. Główną bohaterką, która sama opowiada o swoich przygodach jest Lucy Lombard. To ona "wprowadza" czytelnika w tok wydarzeń i przedstawia nam członkinie Klubu Miłośniczek Czekolady. Koleje losu trzech dziewczyn poznajemy poprzez narrację trzecioosobową. Żałuję, że nie poznałam tych kobiet wcześniej! Są one przykładem idealnej przyjaźni, takiej prawdziwej, szczerej, gdzie w dobrych i złych chwilach, w zdrowiu i w chorobie są ze sobą pomimo wszelkich przeciwności. Lucy charakterem przypomina mi odrobinę Bridget Jones z książki "Dziennik Bridget Jones" autorstwa Helen Fielding. Czy to dobrze? Jak najbardziej! Klub Miłośniczek Czekolady to nie tylko ciepła i urocza historia i szczęśliwym życiu młodych kobiet. To także powieść podejmująca trudny temat jakim jest rak, z którym zmuszona była walczyć jedna z kobiet, nie zdradzę Wam która. Cieszę się, że autorka nie bała się wprowadzenia takiego motywu do swojej książki. Pokazała tym, że dzięki przyjaźni i wsparciu bliskich osób człowiek jest w stanie pokonać różne przeszkody. Kolejna z kobiet odnalazła swoje szczęście, jakim była jej oddana do adopcji córka. Ten wątek był najbardziej wzruszający i poruszający serce. Jest jeszcze jedna z kobiet, która odrzucona przez rodzinę próbuje ułożyć sobie życie po śmierci męża wraz z synkiem. Jest jeszcze Lucy i jej tytułowy ślub, jednak czy rzeczywiście on się odbędzie? Czy jej "Najdroższy" jak nazywała swojego narzeczonego, rzeczywiście okaże się tym jedynym i nie ucieknie sprzed ołtarza jak jej poprzedni mężczyzna Marcus? Tego dowiecie się jak sami przeczytacie tą ciepłą, wzruszającą i porywającą książkę!
Mam nadzieję, że powstaną kolejne części opisujące przygody dziewczyn z Klubu Miłośniczek Czekolady! Książka warta przeczytania w te zbliżające się długie zimowe wieczory. Polecam każdemu z Was, z pewnością odnajdziesz w tej powieści coś dla siebie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-11-2016 o godz 11:59 Lexiss MacKade dodał recenzję:
Po przeczytaniu ,,Święta Miłośniczek Czekolady” chciałam dowiedzieć się,co wydarzyło się dalej,w jakie tarapaty wpadły bohaterki,ale wiadomo -na niektóre rzeczy trzeba poczekać...

Słodsza od czekolady jest tylko miłość!

Dziewczyny z Klubu Miłośniczek Czekolady już się cieszą na ślub roku, ale życie jak zwykle mnoży przeszkody…

Lucy musiała odejść z pracy w kawiarence Czekoladowe Niebo.Czy powinna skorzystać z pomocy dawnego narzeczonego - osoby absolutnie niegodnej zaufania? Nadia ma wreszcie szansę na miłość,ale związek oznacza dla niej wyjazd z Londynu.Autumn nie może się doczekać niezwykle ważnego spotkania ze swoim dzieckiem,którego nie widziała od wielu lat,ale pojawiają się nieoczekiwane komplikacje.Chantal wiele przeszła,w końcu znalazła szczęście,lecz złe wieści wywrócą jej świat do góry nogami.

W trudnych chwilach jak zwykle niezawodna okazuje się przyjaźń i…

Książka sprawia,że kiedy zaczniesz ją czytać,mimo złego humoru,uśmiech powoli rozświetla Ci twarz i od razu chce Ci się śmiać.Przytaczane są tutaj bardzo delikatnie wydarzenia z poprzednich części,co jest bardzo pomocne,gdyż pamięć bywa czasem zawodna,ale też nie giniemy pod nadmiarem informacji.Miło jest,kiedy autorka na początku książki pisze do czytelnika krótką wiadomość,w której dzieli się swoimi przemyśleniami.Mam wtedy wrażenie,że dzieli się ze mną cząstką swojej osoby.

Czekolada i szalone perypetie zeszły tutaj troszeczkę na drugi plan,a zostały bardziej wyeksponowane problemy życia codziennego.Powieść jest dobrym dopełnieniem poprzednich części,choć ja nie miałabym nic przeciwko,gdyby autorka postanowiła napisać kolejny tom.Ta książka przypomina dobry serial,który mogłoby się oglądać bez końca.Niektóre sceny były absurdalne,ale wywoływały uśmiech na twarzy,a czasem wkradała się tutaj schematyczność - na szczęście nie zostawała na długo.

Książka pokazuje jak miłość do jednej niepozornej rzeczy może połączyć ludzi więzami przyjaźni oraz,że prawdziwe przyjaciółki są dla nas gotowe na wszytko.Uświadamia,że nie da się uciec od niedokończonych spraw z przeszłości.Dlatego im szybciej się z nimi rozliczymy,tym lepiej dla nas.Trzeba pamiętać,że niektórych rzeczy nie jesteśmy w stanie zmienić oraz,że nie należy za często oglądać się za siebie.Nic dobrego nam z tego nie przyjdzie.

Ponadto pokazuje,że każda z nas może doczekać się,,i żyli długo i szczęśliwie", jeśli będziemy wytrwale szukać :) Czasami zdarzały się sytuacje w książce,które sprawiały,że musiałam ją na chwilę odłożyć na bok,aby emocjonalnie ochłonąć.

Pojawiały się tutaj, tak samo jak w poprzednim tomie,momenty,które przywodziły mi na myśl przygody bohaterek książki pt.,,Seks w wielkim mieście”.

Powieść nie była tak zabawna jak poprzednie części,ale mam nadzieję,że nie jest to moja ostatnia wizyta w klubie miłośniczek czekolady.Skrycie żywię nadzieję,że autorka napisze kolejny tom,albo chociaż krótką nowelę.Po przewróceniu ostatniej strony będziemy naładowani pozytywnymi emocjami oraz zarażeni miłością do słodkości,a w szczególności czekolady...

Cała recenzja na blogu:http://lowczyni-ksiazek.blogspot.com/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-11-2016 o godz 16:19 PolecamGoodBook dodał recenzję:


Dziewczyny z Klubu Miłośniczek Czekolady już się cieszą na ślub roku, ale życie jak zwykle mnoży przeszkody…
Lucy musiała odejść z pracy w kawiarence Czekoladowe Niebo. Czy powinna skorzystać z pomocy dawnego narzeczonego - osoby absolutnie niegodnej zaufania? Nadia ma wreszcie szansę na miłość, ale związek z Jamesem oznacza dla niej wyjazd z Londynu. Autumn nie może się doczekać niezwykle ważnego spotkania ze swoim dzieckiem, którego nie widziała od wielu lat, ale pojawiają się nieoczekiwane komplikacje. Chantal wiele przeszła, w końcu znalazła szczęście, lecz złe wieści wywrócą jej świat do góry nogami.

W trudnych chwilach jak zwykle niezawodna okazuje się przyjaźń i… duża porcja czekolady.

Pierwsze wrażenie
Po tytule od razu skusiłam się na tę książkę, czując więź do czekolady. Sama ją uwielbiam. Zaczęłam czytać Miłośniczki Czekolady, nie znając wcześniejszych serii, ale nie był to żaden problem. Po kilku pierwszych stronach uznałam, że książka na razie mi się podoba i z chęcią brnęłam dalej.

Styl pisania
Autorka pisze bardzo swobodnie. Raz jest to pierwszoosobowa perspektywa Lucy, jednej z czterech przyjaciółek, a raz perspektywa trzecioosobowa pozostałych dziewczyn. Słownictwo jest przyjemne dla oczu, nie mamy tutaj nagromadzenia przekleństw, z którymi ciągle spotykam się w książkach. Mi osobiście bardzo dobrze czytało się kolejne rozdziały. Nie musiałam się zastanawiać nad jakimiś faktami, zapamiętywać znaczących szczegółów. Fabuła lekka, ale ciekawa i wciągająca. Oczywiście dla fanów romansu, bo tu o miłość właśnie chodzi.

Zaciekawienie
Carol Matthews racy nas cudownymi czekoladowymi smakołykami. Barwnie opisuje wnętrze Czekoladowego Nieba, bardzo istotnego miejsca w tej książce. Na dodatek widać, że zebrała odpowiednie doświadczenie, by napisać Miłośniczki... Jak najbardziej byłam zaciekawiona losami czterech bohaterek Klubu i bardzo przyjemnie wczułam się w ich życie. Przez te wszystkie opisy często robiłam się głodna, albo spragniona czekolady!

Kreowanie bohaterów
W książce występują cztery pary, rodzice dziewczyn. Marcus oraz jego... dziewczyna? Coś w tym rodzaju. Cóż, każdy z nich jest inny. Lubiłam każdego bohatera, lecz Lucy mnie irytowała. A może sposób pisania z jej perspektywy denerwował mnie najbardziej. Słowa były przesadzone, patetyczne. To naprawdę nie pasowało do wieku teraźniejszego i sposobu w jakim mówią ludzie. Na dodatek autorka często nazywała Aidena (narzeczonego Lucy) Najdroższy, ukochany, wybranek życia – to brzmiało śmiesznie. Według mnie Lucy była najgorszą postacią z czterech przyjaciółek, chociaż była "dobrze" przedstawiona, jako osoba pozytywna i mało egoistyczna. Mi nie przypadła do gustu. Osobiście uwielbiałam Chantal, która zmagała się z chorobą.
Natomiast rozbawił mnie wątek Autumn, która w wieku czternastu lat urodziła dziecko. Przez rodziców musiała oddać córkę do adopcji. Okej, wszystko rozumiem. Takie rzeczy się zdarzają. Ale później, kiedy one się odnajdują, Autumn uważa, że mogła mieć większy wpływ na zatrzymanie własnego dziecka, autorka przedstawia to, jakby czternastoletnie dziecko było dorosłe. To naprawdę... było przesadzone. Moim zdaniem.

Podsumowując
Książka mi się podobała, była lekka i dobrze zajęła mój czas w pociągu. Jestem z niej zadowolona, cieszę się, że mogłam przeczytać tę pozycję. Jeśli jesteście fanami romansów, to sięgnijcie po nią i sami się przekonajcie. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-11-2016 o godz 14:15 CzytanieNaszymZyciem dodał recenzję:
Pamiętacie moją recenzję "Cukierni w ogrodzie" tej samej autorki? Napisałam wtedy, że czytając tę książkę po prostu czuje się aromat wypieków, które powstają w tytułowej cukierni. Wiele osób mówiło o niej "apetyczna obyczajówka". Ale nie jest to najpopularniejsza książka Carole Matthews. Sławę przyniosły jej książki opowiadające o Klubie Miłośniczek Czekolady. Właśnie miałam okazję przeczytać najnowszą książkę z tej serii.

Muszę przyznać, że "Miłośniczki Czekolady i ślub" to powieść, która poprawiała mi humor za każdym razem, gdy po nią sięgałam. Dlatego starałam się czytać ją długo i wnikliwie. :) Prawie wszyscy bohaterowie są przesympatyczni i po prostu nie da się ich nie lubić. Poza tym wcale nie odczuwałam, że akcja jest nudna czy dłużąca się... Wręcz przeciwnie. Rzadko trafia się taka powieść obyczajowa, przy której się w ogóle nie nudzę. A tutaj ciągle coś się dzieje! Ponadto niejednokrotnie siedziałam z "bananem" na twarzy czytając o wstydliwych wpadkach dziewczyn z Klubu Miłośniczek Czekolady. Autorka zadbała o wprowadzenie wielu zabawnych scen, dzięki czemu każda czytelniczka będzie zachwycona!

Losy głównych bohaterek czasami stają się dosyć przykre, a nastrój od razu przechodzi na czytelnika. Na szczęście są to nieliczne momenty, które są przecież potrzebne w każdej książce. Chociaż nie lubię czytać tej samej książki po raz drugi, tutaj chyba zrobię wyjątek. Carole Matthews naprawdę zachwyciła mnie swoją lekkością wypowiedzi i świetnym stylem pisania. Była tylko jedna rzecz, która troszkę mi przeszkadzała... Autorka powinna zdecydować czy będzie posługiwała się pierwszą osobą czy wprowadzi narratora. Najlepiej nie łączyć jednego z drugim, ponieważ wpływa to negatywnie na ocenę całości. Poza tym szczegółem nie dostrzegłam żadnych minusów tej powieści. Jest to książka idealna dla każdej kobiety. :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Absolwentka Hooks SJ
26,39 zł
32,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Z nakazu serca Roberts Nora
31,19 zł
38,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Instynkt łowcy Kava Alex
29,24 zł
38,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Debiutant Hooks SJ
26,39 zł
32,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Układanka Slaughter Karin
29,99 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Druga miłość Roberts Nora
30,39 zł
37,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Serce jak głaz Palmer Diana
31,19 zł
38,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Drapieżcy Orlicz Daria
31,19 zł
38,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Inna kobieta Silva Daniel
31,99 zł
39,99 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Zagubiona Michalak Katarzyna
27,93 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Arabski raj Valko Tanya
27,99 zł
39,99 zł
strona produktu - rekomendacje Pisarka Michalak Katarzyna
29,92 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Srebrna zatoka Moyes Jojo
29,92 zł
39,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.