Miłość online (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (5): Cena:

Oferta empik.com : 26,55 zł

26,55 zł 39,90 zł (-33%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Któregoś wieczoru Ryder, przystojny playboy i syn producenta filmowego, przeglądał stronę z sekskamerkami. W oko wpadła mu dziewczyna ze skrzypcami. "Montana" miała piękny głos i cudownie śpiewała. Była śliczna, ujęła go świeżą, naturalną urodą, która nie potrzebowała makijażu ani skalpela. Ryder przedstawił się jako "ScreenGod" i rozpoczął rozmowę. Następnego wieczoru ponownie zagadnął dziewczynę. Wkrótce nocne odwiedziny stały się jego ucieczką od rzeczywistości, a "Montana" - obiektem fascynacji i obsesją. Inteligentna, bystra, z poczuciem humoru, pociągała Rydera jak żadna inna kobieta.

"Montana" to tak naprawdę Eden. Praca przed kamerką jest dla niej sposobem na podreperowanie budżetu. Trudno jej przeoczyć "ScreenGoda", bo zachowuje się inaczej niż pozostali obserwujący. Okazuje jej zainteresowanie i autentyczną troskę, a także rozmawia z nią z szacunkiem i uwagą. Wkrótce również dla Eden spotkania na czacie stają się najważniejszym punktem dnia, choć zdaje sobie sprawę, że taka wirtualna znajomość najpewniej długo nie potrwa. Musi zakończyć się rozstaniem. Im mniej przykrym, tym lepiej.

Granica, którą Eden stawia Ryderowi, jest jasna. Każde ma pozostać w swoim świecie - tyle że chemia między nimi jest coraz silniejsza. W pewnym sensie są dla siebie anonimowi, ale dzięki temu nie boją się szczerości i otwartości. Do mężczyzny wreszcie dociera, że jeśli znajomość z Eden pozostanie jedynie w internecie, zaprzepaszczą szansę na prawdziwą miłość. Ryder postanawia zaryzykować i odnaleźć ukochaną w realnym świecie. Wystarcza mu niewielka wskazówka...

Czy zaryzykujesz dla idealnej miłości - z internetu?

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Miłość online
Autor: Ward Penelope
Tłumaczenie: Kuchciński Marcin
Wydawnictwo: EditioRed
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 312
Numer wydania: I
Data premiery: 2019-10-22
Rok wydania: 2019
Forma: książka
Indeks: 33545295
średnia 4,6
5
70
4
14
3
6
2
3
1
1
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
17 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
5/5
21-05-2020 o godz 08:51 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Bardzo mi się podobała, godna polecenia. Autorka jak zwykle niezawodna. Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
07-05-2020 o godz 07:27 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Nudna ta książka, rozczarowałam się po przeczytaniu
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
26-10-2021 o godz 20:47 przez: Małgosia | Zweryfikowany zakup
Wciągająca historia, bardzo mi się podoba
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
17-06-2021 o godz 09:16 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Rewelacyjna książka, polecam w 100 %.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
20-07-2021 o godz 11:42 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
1/5
29-01-2020 o godz 15:35 przez: Jola Szafron | Zweryfikowany zakup
nudy..
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
14-10-2021 o godz 14:50 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Super
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
11-11-2019 o godz 21:33 przez: werka_books
💬"Jeśli miłość nie jest szalona, nie jest to miłość." . . Nie od dziś wiadomo, iż gwiazdy Hollywood mają wszystko to, czego pragnął. Multum pieniędzy, luksusowe wille, o bogatym życiu towarzyskim nie wspominając. Ryder posiada wszystkie dobrodziejstwa tego rozpustnego świata, kobiety pchają się do niego drzwiami i oknami, ale on pragnie czegoś więcej. Każda kolejna dziewczyna oczekuje od niego tylko jednego, ale Ryder ma już dość. Woli spędzić wieczór w towarzystwie swojej ręki i niegrzecznej stronki, niż bawić się z nieznajomi na własnej imprezie. Pewnego razu, z czystej ciekawości ten przystojniak wszedł na stronę z seks-kamerkami i wtedy trafił go grom z jasnego nieba. Spostrzegł tam niezwykłą, naturalną kobietę, która na swoim zdjęciu profilowym pozuje ze skrzypcami, do tego śpiewa właśnie piosenkę do której ma ogromny sentyment. Mężczyzna jak zaczarowany zaczyna z nią pisać, coraz częściej korzystają z prywatnego czatu, poznają się bliżej. Eden nie zdradza szczegółów ze swojej przeszłości. Spotyka w Internecie mnóstwo mężczyzn, ale właśnie Ryder najbardziej ją zainteresował. Okazywał jej od początku szacunek i nie oczekiwał od niej robienia niegrzecznych rzeczy. Każda kolejna rozmowa z mężczyzną była dla niej wytchnieniem od codzienności. Z każdym dniem, coraz bardziej czekała, aż wybije północ, aby porozmawiać z Ryderem. Mijają miesiące, a ta dwójka nie przeniosła swojej znajomości na kolejny poziom. Wydawać by się mogło, iż Eden tego nie chce. Boi się, iż fakt, że pochodzą z innych światów zwiastowało by niepowodzenie ich związku. Ale gdy dziewczyna nie odpowiada przez kilka godzin na wiadomości Rydera ten nie waha się jej odnaleźć. Ma tylko jedną wskazówkę, ale czy to wystarczy, aby ją odszukać? Jaką tajemnicę skrywa Eden? A przede wszystkim czy ryzyko się opłaci i tej dwójce uda się przenieść ich znajomość z wirtualnej płaszczyzny do świata rzeczywistego? . Z twórczością Penelope Ward znam się nie od dziś. Każda jej książka jest na swój sposób wyjątkowa. Za to właśnie ją podziwiam, iż pokazuję różne oblicza, przez co jej dorobek nie jest jednowymiarowy. Niedawno przeczytane przeze mnie "Grzechy Sevina" ogromnie mnie poruszyły, a teraz dostałam kolejną jednotomówkę na swój sposób specyficzną i wyjątkową. W "Miłości online" jak sam tytuł informuje, mamy do czynienia z internetową znajomością. Takiego rodzaju relacje często są nieprzewidywalne. Nigdy nie jesteśmy do końca pewni, czy osoba z którą rozmawiamy jest tą, za którą się podaje. Ale Eden i Ryder dzięki seks-kamerkom zyskali szansę na prawdziwą miłość. Najbardziej w tej historii serce skradła mi kreacja głównego bohatera. Ryder był facetem, który ogromnie zaimponował mi swoją postawą. Oczywiście, uznawany był w swoich kręgach za playboya, ale uważał, że osiągnął już taki wiek w którym powinien się ustatkować i poszukać tego przysłowiowego "więcej", które dostrzegł akurat w pięknej Eden. Nie bał się również okazywać słabości, ronił łzy, nie starając się udać, że jest twardy jak kamień. Życie w Hollywood nawet w malutkim stopniu go nie zniszczyło. Był kochany, troskliwy i wyrozumiały. Jego zachowanie po poznaniu sekretu Eden, ogromnie mnie zszokowało. Od tego momentu nie liczyły się dla niego pieniądze, a szczęście i radość małego chłopca. Dzięki Oliemu, Ryder zaczął dostrzegać małe rzeczy, nic nie znaczące szczegóły, które kiedyś nigdy nie zwróciły by jego uwagi. Eden natomiast od zawsze marzyła o podróżach, wiązała swoją przyszłość z muzyką, ale życie utworzyło dla niej inny scenariusz. Na co dzień pracuje w restauracji, a nocą wnika w wirtualny świat, rozbierając się przed napalonymi zboczeńcami. Praca na kamerce oferuje Eden wysokie dochody, a tych dziewczyna bez dwóch zdań potrzebuje. Na jej barkach spoczywają ogromne obowiązki. Podziwiam ją, iż tak szybko dorosła i stała się troskliwą oraz wyjątkową opiekunką dla swojego niepełnosprawnego brata. Eden i Rydera łączy tylko strata najbliższych im osób, pochodzą całkowicie z innych światów, mają inne priorytety, więc czy chemia między nimi wystarczy, aby wszystko skończyło się szczęśliwe? Jeśli chodzi o główną bohaterką to ginęła ona kompletnie na tle tej historii. Może i była odważna i zdeterminowana, ale jej kreacja sama w sobie została stworzona nieciekawie i niczym się nie wyróżniała. Stała w cieniu i wiele do tej powieści nie wniosła. Postać Olliego natomiast skradła moje serce. Chłopczyk był dojrzały jak na swój wiek, podejmował przemyślane a przede wszystkim dorosłe decyzje. W "Miłości online" nie doświadczymy momentów zaskoczenia czy dynamicznej akcji. Cała fabuła jest tak jakby życiowa, toczy się swoim własnym tempem. Zbliżeń między bohaterami też nie spotykamy w dużych ilościach. Autorka pozwala zadziałać naszym zmysłom, zostawia nam pole do popisu w tej kwestii. . Penelope Ward jest autorką, która raz wydaje powieści genialne i wzruszające (np. "Grzechy Sevina"), a raz po prostu męczące i nie dopracowane (np. "Napij się i zadzwoń do mnie"). "Miłość online" jest takim średniaczkiem.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-02-2020 o godz 16:24 przez: GirlsBooksLovers
Ryder to syn producenta filmowego i gorący przystojniak. Pewnego wieczoru przeglądał stronę z sekskamerkami i tam trafił na piękną dziewczynę „Montanę”, która śpiewała i grała na skrzypcach. Mężczyzna postanowił porozmawiać z nieznajomą i przedstawił się jako „ScreenGod”. Jedna rozmowa stała się ich codzienną rutyną i jego odskocznią od rzeczywistości. „Montana” bo tak przedstawiała się w internecie, ma tak naprawdę na imię Eden. Dorabia sobie przed kamerką, ale podratować swój budżet. Dla niej również wieczorne rozmowy są umileniem jej życia. Jednak oboje zdają sobie sprawę, że taka znajomość nie potrwa długo i zakończy się prędzej czy później. „Naprawdę miała na imię Eden. Zawsze podejrzewałem, że Montana Lane to tylko jej pseudonim, równie nieprawdziwy jak ScreenGod. Od trzech tygodni rozmawialiśmy na prywatnym czacie przynajmniej godzinę, każdego wieczoru. Nigdy nie poprosiłem ją o nic więcej niż sama rozmowa. Wciąż jednak nie włączyłem swojej kamerki i Eden nadal nie miała pojęcia, jak wyglądam. Wolałem, by tak zostało.” Czy ich znajomość zakończy się tylko na rozmowach online? Czy Ryder zdecyduje się odnaleźć Eden? Jakie tajemnice skrywa dziewczyna? „Wcześniej w myślach wielokrotnie analizowałam przeciwny scenariusz i czułam się gotowa zobaczyć kogoś całkowicie nieatrakcyjnego. Wiedziałam, że bez względu na jego wygląd nadal będę chciała utrzymywać z nim kontakt. Był dla mnie ważny i sprawiał, że czułam się lepiej. Ale na to nie byłam gotowa. Nie przyszło mi do głowy, że może mi się spodobać. Że moje nim zainteresowanie może rozszerzyć się także na sferę fizyczną. Że będę chciała przejść przez ekran i go dotknąć.” Penelope Ward to autorka, której raczej nikomu nie trzeba przedstawiać. W mojej kolekcji posiadam wszystkie jej wydane powieści na polskim rynku wydawniczym i nie wyobrażam sobie, aby którejkolwiek mogło zabraknąć. W momencie, gdy zobaczyłam w zapowiedziach „Miłość online” wiedziałam, że muszę mieć tą propozycję, okładka przyciąga wzrok, jednak najbardziej spodobał mi się ten cudowny, mój ulubiony miętowy kolor. Nie jest to tajemnicą, że jestem okładkową sroką i zawsze, jak coś nawet najmniejszy drobiazg przykuje moją uwagę, to muszę to mieć. Gdy przeczytałam opis, przyznam się szczerze, że byłam dość sceptycznie nastawiona do tej historii, ale z powodu mojej miłości do autorki z ogromnym zapałem po nią sięgnęłam. Bałam się, że ta powieść może nie spełnić moich oczekiwać względem Pani Ward, ponieważ co do jej twórczości mam dość wysokie wymagania. Czy opowieść Rydera i Eden sprostała moim oczekiwaniom? Jaka okazała się być ta historia nudna i beznadziejna, czy wciągająca i poruszająca? A może pełna poczucia humoru? Historia Rydera i Eden jest bez wątpienia przepiękna i poruszająca. Autorka doskonale wie, jak zachęcić czytelnika i jak pisać, aby czytelnik poczuł niesamowitą więź z bohaterami. Oboje nie mają łatwego życia, każde z nich zmaga się ze stratą, problemami i poczuciem odosobnienia. Nie jest to sielankowa powieść, w której bohaterowie pławią się w sukcesach, a ich życie jest jednym wielkim pasmem powodzeń, jest wręcz przeciwne. Eden to kobieta niezwykle silna i zdeterminowana, aby zapewnić, jak najlepszy byt dla swojego cudownego braciszka Olliego, nie cofnie się przed niczym, aby dać mu wszystko to, czego zapragnie. Na jej ramionach ciąży ogromna odpowiedzialność, ale moim zdaniem znakomicie sobie radzi w roli, której przypisał jej los i życie. Ryder od samego początku zdobył moje serce, jest uroczy i kochany, ale też naznaczony potężnymi bliznami przeszłości. „Miłość online” to wspaniała historia o uczuciu, które może pojawić się w najmniej oczekiwanym przez nas momencie, jednak czy dwojgu ludzi będzie dane stworzyć szczęśliwy związek, gdy mieszkają kilka godzin drogi od siebie? A może rzeczywiście ich znajomość skończy się jedynie na internetowych rozmowach? Ja jestem tą powieścią zachwycona i jeszcze niejednokrotnie z ogromną przyjemnością do niej powrócę. Spędziłam przy niej naprawdę przyjemne chwile, a Was gorąco zachęcam do sięgnięcia po tę książkę, gwarantuję, że się nie zawiedziecie. Penelope Ward po raz kolejny spowodowała, że moje serce momentami biło szybciej, by za chwilę stanąć w miejscu. Gorąco polecam!! Paula https://girlsbookslovers.blogspot.com/2020/02/penelopeward-miosc-online-ryderto-syn.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
29-11-2019 o godz 19:27 przez: Snieznooka
„Miłość Online” to kolejna nowość na wydawniczym rynku autorstwa Penelope Ward, autorki, którą darzę szczególną sympatią, dlatego, kiedy nadarzyła się okazja do zrecenzowania tej powieści, nie trzeba było mnie długo przekonywać. Po książki Ward sięgam z zamkniętymi oczami, wiedząc, że nie zostanę rozczarowana, że zawsze udam mi się odszukać w przedstawionej historii coś wyjątkowego, coś, co mi się spodoba. Tytuł powieści jest bardzo współczesny, przecież wiele małżeństw zapoznało się przez Internet, wiele ludzi także się nacięło na oszustów, ale nie ma złotego środka. W codziennym życiu także poznając człowieka, nie mamy gwarancji na to, że nie jest kimś innym, niż to, na kogo się kreuje w naszych oczach. O czym chce opowiedzieć nam Ward? „Miłość Online” opowiada historie Rydera, wydaje się, że ma wszystko, czego tylko zamarzy. Jego życie jest wprost perfekcyjne, a przynajmniej właśnie takie się wydaje. W rzeczywistości wszystko może być tylko złudnym snem, grą pozorów, którą dostrzegają inni obserwujący z odległości ludzie. Ma ogromną rezydencję, mnóstwo pieniędzy i z jakiegoś powodu żadna z tych rzeczy nie uczyniła go spełnionym. Ostatnio jego życie jest puste, a jego istnienie pozbawione sensu. Wszystko go nuży, łatwe kobiety, a luksusowe dobra materialne nie cieszą, jak wcześniej. Zwiedziony samotnością postanawia wejść na jeden z czatów online, o tematyce erotycznej. Próbował swjego szczęścia wędrując po różnych internetowych możliwościach, czy mu się powiedzie? Czy spotka na swojej drodze wartościową kobietę? Czy przełamie swoją passę i pozwoli sobie na szczęście? Jemu przecież zawsze trzeba odrobinę dopomóc, czy Ryder znajdzie w sobie odwagę, aby to zrobić? Eden, a raczej „Montana” prowadziła podwójne życie, dorabiała w domu, pokazywała swoje ciało rozmawiając z mężczyznami na seks czacie. W najśmielszych snach nie spodziewała się, że w ten sposób może poznać człowieka, który nie będzie zainteresowany jej ciałem, ale tym jakim jest człowiekiem. Mężczyzna podpisujący się nickiem „ScreenGod” sprawił, że jej świat zadrżał w posadach. I chociaż była dla niego tajemnicą, nie chciała zdradzić zbyt wiele o sobie, nie wyobrażała sobie dnia, aby nie spędzić z nim czasu. Ich rozmowy stały się tradycją, rytuałem bez, którego świat bohaterów o wiele by zubożał. Ryder nie przypuszczał, że rozmawiając w takim miejscu pozna kogoś, z kim będzie mógł pogadać. Świat realny coraz mocniej ich do siebie przyciągał. Czy warto ryzykować tak wiele? „Miłość Online” jest powieścią, w której spotykają się bohaterowie w sposób wirtualny, a świat pixeli sprawia, że zaczyna mocno się zacierać z tym realnym. Rozmowy głównych bohaterów były szczere, pełne kultury i pasji, jak podczas randek, kiedy para się poznaje i jest zafascynowana tą wspaniałą osobą, z którą przyszło jej się spotkać. Penelope Ward dojrzała, napisała romans, w którym główną rolę odgrywają uczucia, a nie pociąg fizyczny i erotyzm. To historia, która nie jest przesądzona, nie wiadomo tak do końca, czy spotka nas szczęśliwe zakończenie. To z pewnością jedna z lepszych powieści Penelope Ward, które udało mi się przeczytać. Nic nie jest pośpieszne, nic nie dzieje się na siłę, żaden z problemów poruszonych w lekturze nie jest potraktowany po macoszemu. Autorka dba o realizm w swoich książkach, wraz z kolejnymi dziełami ukazuje czytelnikom swoją inną twarz. Coraz bardziej mi się ona podoba, widać jak ewoluuje. Bohaterów polubiłam, nie są nudni, jednowymiarowi, a wręcz przeciwnie, są dobrze wykreowani, co ważniejsze zróżnicowani. Mam nadzieję, że książka Wam się spodoba, jestem przekonana, że warto dać jej szansę. Bohaterowie są tego warci. „Miłość Online” może przydarzyć się każdemu, nie ważne czy będzie to na stałe, czy na chwilę, da człowiekowi wiele, wyzwoli uczucia i emocje, a to przecież w tym wszystkim jest najważniejsze.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
01-10-2021 o godz 20:20 przez: anonymous
Co nas przyciąga do ekranów komputerów? Praca, rozrywka, przyjemność? Ryder to syn znanego producenta filmowego, przystojniak, do którego zawsze ustawiała się kolejka pięknych kobiet … tych samych, które dołączały do grona facetów, którzy zawsze liczyli na jakiś „biznes”. Kiedy w twoim otoczeniu nie znajdujesz już bezinteresownych znajomych zaczynasz się zastanawiać czy tak ma to teraz wyglądać? Czekał go kolejny wieczór sam na sam z pustym łóżkiem, kiedy postanowił zaczerpnąć nieco przyjemności na internetowej stronie porno. Jak się okazało znalazł tam coś, co odmieniło jego życie. Mówi się, że reklama czyni cuda. I może właśnie dlatego zdjęcie dziewczyny z seks kamerki, na którym grała na skrzypcach tak przyciągnęło jego uwagę, przecież ono zupełnie nie pasowało do dziesiątek innych znajdujących się na pasku u dołu ekranu. Świat się zatrzymał na te jedną sekundę-zaciekawienie-tyle, albo …, aż tyle wystarczyło. Wystarczyło jedno „klik” i jako „Screen god” poznał „Montanę”, kobietę o melodyjnym, hipnotycznym głosie. Ich internetowe spotkania stały się codzienną rutyną. Początkowo opłacał rozmowy na prywatnym czacie, wiedząc, że to jedyny sposób by być z nią sam na sam. Ona i jego głos, bo nie chcąc się ujawniać pozostał tylko głosem. Jednak nie nad wszystkim jesteśmy w stanie zapanować. Pragnienie nie jest najlepszym doradcą, nie daje wyboru i zawsze zwycięży. Ich rozmowy przechodzą na wyższy poziom: darmowe, nocne i z obustronną wizją. „Montana” była nim zauroczona „Jesteś piękny”-to chyba oznacza, że ją po prostu zatkało. Było cukierkowo. Systematyczne rozmowy o wszystkim i o niczym wplotły się w ich rozkład dnia. W powietrzu wisiało pożądanie, gęstniejącą atmosferę podczas rozmów można było kroić nożem. Było cudownie, lecz kiedy na drodze Rydera stanęła Mallory, jego dawna wielka miłość wiedział, że musi stawić czoła wspomnieniom, które cholernie bolały. Cisza! Zniknęła! Zerwała? Tak to się właśnie stało z „Montaną”, a właściwie Eden, bo tak miała na imię. Nagle zamilkła. Ryder zdecydował się ją odnaleźć, choć zawsze był przekonany, że ich znajomość skończy się online. Nic bardziej mylnego. Kiedy staje przed nią w Utah już wiedział, że życie napisze im inny scenariusz. Okazuje się, że Eden skrywa tajemnicę, która wyjaśniała jej potrzebę „dorabiania” przed seks kamerkami. Kluczem do jej rozwiązania stała się historia Olliego, jej młodszego niewidomego brata. To w jaki sposób Penelope Ward przedstawiła ich dalsze wspólne, z naciskiem właśnie na – wspólne losy to historia chwytająca za serce, wciągająca czytelnika w proces zmian zachodzących w życiu zwłaszcza Rydera. Przełomowym momentem tej historii była nagła śmierć jego ojca, która zmieniła wszystko i pozwoliła napisać wspaniały wstęp do początku ich „rodzinnego życia”. Kobiety z natury poświęcają zbyt dużo czasu na przemyślenia, na rozmowy przeprowadzane w swojej głowie, ale nie każda z nas potrafi zdobyć się by je przerwać i w milczeniu pozwolić, by to co nam pisane się spełniło. Boimy się, że nie jesteśmy wystarczająco – dobre – inteligentne – piękne … że jesteśmy niewystarczające. Pozwólmy, tak jak Eden, by nasze przeznaczenie się spełniło, by wypełnił się plan, w którym jesteśmy przecież tylko pionkami. Nasze obawy czasami przerażają nawet nas same. Choć wiem, że to nie łatwe, ale schowajmy je na dno szuflady i nigdy tam nie zaglądajmy. Ślepy los nie jest znowu taki ślepy. Możemy polegać na innych jego zmysłach o czym mowa w historii Eden, Rydera i Olliego. Zachęcam do poznania tej książki osobiście, naprawdę warto.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
02-11-2019 o godz 14:27 przez: Wioleta Kuflewska
Miłość z Internetu. Czy to w ogóle jest możliwe ? Media i gazety często opowiadają historie wielkiej miłości, która właśnie zrodziła się w Internecie. Zupełnie przez przypadek, ale należy pamiętać, że nie ma przypadków i nigdy nic nie dzieje się bez przyczyny. Penelope Ward serwuje nam coś co rozwinęło się szczególnie w ciągu ostatnich lat. Kontakty online. Pamiętacie komunikator gadu-gadu, bo od tego wszystko się zaczęło, potem na salony zagościł Facebook i inne media społecznościowe, bez których teraz trudno byłoby wyobrazić sobie życie zwykłym ludziom, jak i tym którzy utrzymują się z Internetu. Miłość online to historia Rydera, która ma wszystko, co tylko zamarzy i zapragnie. Bogactwo, prestiżową pracę, sławę, kobiety. Jednak czuje, że to wszystko zaczyna go nużyć i postanawia spontanicznie odwiedzić jeden z czatów internetowych – seksczatów i co było dalej, pewnie myślicie, że żyli długo i szczęśliwie. Niestety w życiu najlepsze rzeczy nie przychodzą prosto i zdecydowanie trzeba się natrudzić, żeby zdobyć coś na czym nam szczególnie zależy. Eden jest kobietą, która zarabia na życie przez portal, gdzie pokazuje ciało i rozmawia z mężczyznami. Nigdy nie spodziewała się, że pozna tam człowieka, któremu nie zależy na jej ciele, ale na rozmowie, poznaniu jej wnętrza a nie tego, co ma w majtkach. Ich relacja pędzi jak tornado, ale Eden nie chce zdradzić gdzie mieszka i nie wyobraża sobie, że Ryder mógłby chcieć czegoś więcej, szczególnie od niej. Dziewczyny, która dźwiga bagaż doświadczeń i kogoś kto na nią liczy i w żadnym wypadku nie może go zostawić. „Przypominasz mi ocean. Tak samo jak on jesteś dla mnie bezkresną tajemnicą.” Z czasem jednak Ryder decyduje się na szaleńczy krok, pragnie znaleźć Eden i żyć z nią przy swoim boku, ale przekona się, że to absolutnie nie jest tak, jak mu się wydawało. Mam wrażenie, że autorka w końcu wykreowała dojrzałe postacie, które nie mają kiełbie we łbie tylko są bohaterami, którzy walczą o każdy krok do przodu. Walczą o każdy dzień. Walczą ze swoimi słabościami i otaczającym ich światem. Szczególnie byłam pod ważeniem postaci Rydera, dawno nie spotkałam książkowego bohatera, który był tak doskonałym, dojrzałym i wiedzącym czego chce od życia mężczyzną. Był wstanie zrobić wszystko, aby jego rodzina miała wszystko. Dla mnie to była jedna z najlepszych książek Ward, która wdarła się w moje serce. Nie raz łza płynęła mi po policzku, bo niesamowicie zżyłam się z bohaterami i pragnęłam dla nich szczęśliwego zakończenia. Nie jest to książka przesiąknięta erotyzmem, bardziej bym powiedziała że jest skumulowana w głównej mierze na uczuciach, które kierują bohaterami i codziennością, która u rzadko kogo jest idealna. Bardzo polubiłam Penelope Ward czy to samą, czy to w duecie z Vi, ale uważam, że jest to jedna z lepszych książek, jakie było mi dane czytać. Polecam z czystym sumieniem, bez słodzenia. Zdecydowanie lektura, którą warto przeczytać, by przeżyć historię Eden i Rydera.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
13-11-2019 o godz 22:39 przez: werka777
DWA RÓŻNE ŚWIATY Autorka, co nie jest dla mnie zaskoczeniem, podzieliła narrację pomiędzy dwójkę głównych bohaterów. Ryder to bogaty dziedzic, playboy, którego jednak ciężko byłoby nazwać dupkiem. Pokazuje się czytelnikowi raczej od tej przystępnej strony, zatroskany, zdeterminowany, coraz bardziej pogrążony w obsesji dotyczącej pięknej nieznajomej. Gotowy by przyznać się do tego, co go wzrusza. Kładący nacisk nie tylko na fizyczność, ale przede wszystkim na sferę psychiczną/mentalną. To mnie w nim urzekło, równowaga priorytetów w powieści tego gatunku. Eden, na pierwszy rzut oka mogłaby być nazwana dziewczyną gotową pokazać, a więc po części sprzedać, swoje ciało za pieniądze. Na tle innych uczestników sekskamerek na pewno się jednak wyróżnia. Czaruje swoim talentem, wrażliwością i nie czerpie chorej satysfakcji z uwagi, jaką obdarzają ją mężczyźni. Może warto zatem się zastanowić, dlaczego to robi? Co ją do tego skłoniło? Mnie to pytanie towarzyszyło przez długi czas. I muszę Wam powiedzieć, że nie wszystko w tej historii jest takie czarno białe. OD INTERNETU SIĘ ZACZYNA, CZYLI HISTORIA MIŁOŚCI I INNYCH WĄTKÓW Beztroski świat, często szufladkowany jako ten goszczący ludzi wyzbytych moralnych zasad, zderza się z autentycznym uczuciem, które na pewno jest czymś więcej, aniżeli płytką fascynacją. Bohaterowie ciągną za sobą realne dramaty przeszłości, które teraz mają okazję złagodzić i zarazem wypełnić panujące pustki czymś, czego tak bardzo potrzebują. Tylko czy to w ogóle możliwe, biorąc pod uwagę dwa różne środowiska, z jakich pochodzą? Motywem wiodącym jest oczywiście portal, na którym ludzie zarabiają eksponując swoje ciało – wszystko przecież, jak wskazuje tytuł powieści, rozpoczyna się od Internetu. W tle przeplata się jednak motyw utraty bliskiej osoby, jest eks Rydera, która pozostawiła po sobie gorzki posmak odrzucenia i nadszarpnięte zaufanie. Jest talent Eden, która miała niegdyś swoje wielkie marzenia i jest też ciężko pracujący na sukces, zamożny ojciec bohatera – wcale nie snob. Historia jest więc dynamiczna, a dialogi przekonujące i choć wszystko zmierza do przewidywalnego końca, kolejne karty pochłania się z przyjemnością i w towarzystwie zdrowo dawkowanych emocji. PODSUMOWANIE Namiętna, romantyczna historia z bohaterami wyjętymi z całkowicie różnych środowisk – stąd też ich połączenie daje ciekawy obraz niezwykłego uczucia: pikantnego i podsycanego ogniem, ale też szczerego i bazującego na autentycznej chęci wsparcia i stworzenia czego głębszego. Zapewniająca więcej niż jeden wątek i tylko delikatnie liźnięta schematem. Mnie autorka kolejny raz nie zawiodła, a jeśli lubujecie się w przyjemnie napisanych, a nieobciążających powieściach o miłości – polecam i Wam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
03-02-2020 o godz 08:39 przez: Anonim
Eden ma bardzo ciężkie życie i uważa, że nie chce żadnego faceta w jej życiu. Ma wiele spraw na głowie i gdyby miała jeszcze sprawy uczuciowe oszalałaby. Dzięki kamerką internetowym dorabia, ponieważ ledwo wiąże koniec z końcem. Gdy zaczęłam czytać książkę miałam wrażenie, że Eden będzie bardzo łatwa i chyba sobie nie przypadniemy do gustu. Myliłam się, i chociaż gdy za pierwszym razem poznałam ja od takiej strony to ta druga była cudowna. Stara się być pewna siebie co jej za bardzo nie wychodzi (i sama tego nie widzi). Okropnie mnie irytowało jak do niektórych spraw podchodziła z lekkością. Według mnie, niektóre problemy warto rozwiązać,a nie zakręcać koło nich jeszcze więcej problemów. Działała troszkę bezmyślnie i miałam wrażenie, że autorka chciała na początku z niej zrobić szara myszkę, ale później zmieniła zdanie. Jak na razie jest to według mnie najsłabiej wykreowana bohaterka w książkach Penelope Ward. Za to nasz Ryder wydawałby się takim dupkiem, który właściwie myśli tylko o jednym. Ale potrafiłam w nim odkryć coś więcej. Autorka stworzyła go jako bardzo delikatnego bohatera, który ma swoje pragnienia (zresztą jak każdy z nas) to ma cienką skorupę, która lada chwila może pęknąć i Ryder otworzy się przed każdym. Pierwszy rozdziały gdy poznawałam się z bohaterem, były ciekawe. Pierwszy raz poznałam bohatera, który nie jest jakiś strasznie pewny siebie. Myślę, że w tej książce autorka chciała nam pokazać zwykłą obyczajówkę. No i właśnie na lubimy czytać status tej książki to romans, literatura obyczajowa. I bardzo się cieszę, że do tej drugiej kategorii książka została dodana. Właściwie dużo tutaj o uczuciach nie ma. Autorka tym razem bardziej skupiła się na problemach bohaterów i to co ich otaczało. Nie miałam nawet w planach dostać takiej książki. Najczęściej Penelope Ward znana jest z romantycznego punktu widzenia. Dużo miłości i słodzenia między bohaterami. Zdecydowanie tę książkę zaliczyłabym do obyczajówki, nadal słabej ale jednak. Jeśli oczekujecie scen erotycznych to jest ich tam jak na lekarstwo. Z tego co pamiętam możliwe, że jest jedna, maks dwie. Powiem wam szczerze, że jest to miła odmiana jednak oczekiwałam troszkę czegoś innego od tej książki. Zawsze staram się patrzeć w tej kategorii, że autorka śmiało może podawać nam inne książki z różnych gatunków. Ale żeby te książki nie były aż tak rozpięte gatunkowo. Mam nadzieję, że kiedyś autorka nie wyskoczy mi z thillerem lub kryminałem, raczej nie byłabym zadowolona.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
12-11-2019 o godz 05:09 przez: Emczytelnik
Wierzycie w miłość online? A może sami taką znaleźliście w sieci? Powiem Wam, że czegoś takiego brakowało mi jeśli chodzi o fabułę w romansach. Zawsze główne postacie spotykają się przypadkowo w jakimś miejscu i pach! Miłość! Dlatego gdy zobaczyłam, że ta książka pojawi się na naszym rynku wydawniczym to byłam jej cholernie ciekawa! . Cóż mimo tego, że postacie u Penelope Ward są raczej powtarzalne i wiemy czego sie spodziewać to i tak bardzo lubie zasiąść z jej książką w fotelu i zniknąć na kilka godzinek. Chociaż muszę Wam powiedzieć, że troche mnie zdziwiło to, że Autorka dała tak ciekawy temat jak prace na seks kamerkach. I w sumie za to moja opinia będzie lepsza - bo mnie to zaskoczyło a myślałam, że ta Autorka już mnie w żaden sposób nie zaskoczy. Autorka fajnie ugryzła ten temat i w ciekawy sposób go przedstawiła co się ceni. Dodam jeszcze, że mimo tego miłego akcentu jestem troche zmęczona tym, że znów bogaty spotyka biedną. Ale to taki mankament, który nie jest na tyle mocny aby zepsuć mi wszystko. Oczywiście cała historia jest przedstawiona w prosty, mało zawiły sposób - nie znajdziemy tutaj dramatów, które atakują nas z każdej strony. Jest ona po prostu lekka i przyjemna. No i jak zwykle z humorem - więc pośmiać się można. . Czy polecam? A owszem! Moim zdaniem to fajna pozycja i w sumie chciałabym o tym temacie poczytać coś więcej! To ciekawa pozycja, owszem nadal jest powtarzalna w pewien sposób, ale dotyka nowego gruntu, który może być podkładką pod wiele ciekawych historii!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
06-11-2019 o godz 13:32 przez: Adriana Mazurkiewicz
Już sam tytuł dużo mówi o fabule książki. Jednak nie wszystko wygląda tak, jak mogłabyś się tego spodziewać. Dwójka bohaterów owszem - poznaje się przez internet, ale wcale nie na jakimś portalu randkowym, o nie. Oni poznają się na stronie z...sekskamerkami! Kiedy ScreenGod90 i Montana Lane zaczynają coraz częściej rozmawiać na prywatnym czasie, szybko stają się dla siebie Eden i Ryderem. Czują się ze sobą swobodnie, rozumieją się... Z każdym kolejnym dniem ich relacja się zacieśnia, a gdy dziewczyna na kilka dni znika ze strony i nie odpisuje na maile Rydera, ten łapie się jednej rzeczy, która jest wskazówką jej miejsca zamieszkania, wsiada w samolot i leci sprawdzić, czy nic się nie stało Eden. Kiedy w końcu się spotykają, okazuje się, że dziewczyna ma bagaż, o którym nie wiedział. Mężczyzna mimo wszystko nie zamierza odpuścić i zrezygnować z ich znajomości. Tylko czy związek z kamerkową dziewczyną mieszkającą w innym stanie ma jakiekolwiek szanse na powodzenie? Może łatwiej byłoby wrócić do byłej narzeczonej? Przed Ryderem i Eden czas trudnych decyzji, bo tak naprawdę nie chodzi tylko i wyłącznie o ich dwójkę... Penelope Ward w tej powieści poruszyła kilka ważnych kwestii. Bohaterowie zmagają się samotnością, problemami finansowymi, chorobami, śmiercią... No i w końcu miłość online... Naprawdę, bardzo przyjemnie czytało się tę książkę, a Ollie podbił moje serce - jestem pewna, że Ty też będziesz miała do niego słabość. 😉
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
16-11-2019 o godz 17:08 przez: Anonim
"Miłość online" skojarzyła mi się osobiście ze samą sobą. To zanim jednak przeczytałam opis i zagłębiłam się w treść książki. Zapytacie pewnie dlaczego. Otóż ja swojego męża poznałam właśnie przez Internet, mimo, że mieszkaliśmy i mieszkamy w tej samej miejscowości. Chyba miałam za duże wymagania do tej historii. Nasz główny bohater, Ryder Nacamara, to przystojny i bogaty syn słynnego producenta filmowego. Nie brakuje mu niczego, a jednak szuka pocieszenia i ukojenia w Internecie, a dokładniej we filmach pornograficznych. Teraz z kolei postanowił postanowił poszukać "szczęścia" w sekskamerkach. Ryder ucieka z życia towarzyskiego. Wszystkie kobiety które u siebie spotyka oczekują jednej z dwóch rzeczy: albo, żeby je wkręcić w życie Hollywood, albo żeby się z nimi przespać. Ryder ma już tego dosyć. Jest zmęczony dotychczasowym życiem i oczekuje znacznie więcej. Wyobraźcie sobie jego zdumienie, kiedy przeglądając profil z sekskamerkami, zauważa zdjęcie dziewczyny ze skrzypacmi. "Montana" nie tylko umiała na nich grać, ale była posiadaczką pięknego głosu. Była powiewem świeżości w jego nudnej codzienności. Oczywiście potrzebował nicka, by być online: "ScreenGod"; i rozpoczął rozmowę, która musiała mieć miejsce każdego wieczoru. Te "schadzki" stały się jego obsesją. Musiał ją zobaczyć, porozmawiać. Ona stała się jego obsesją. Więcej na: https://libraryofvelaris.blogspot.com/2019/11/miosc-online-penelope-ward.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Ward Penelope

Antychłopak Ward Penelope
4.6/5
28,43 zł
44,90 zł
Przyrodni brat Ward Penelope
4.6/5
29,90 zł
39,90 zł

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Emerald FortunateEm
4.6/5
27,08 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Good boys go to heaven Riley C.S.
4.6/5
27,82 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Give me love Loks Maja
4.2/5
27,82 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Król Enigmy Skrzydlewska Ludka
4.7/5
24,90 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Bad Boys Bring Heaven Riley C.S.
4.5/5
27,82 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Król grzechu Skrzydlewska Ludka
4.6/5
24,72 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Piętno Morfeusza Haner K.N.
4.7/5
27,82 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Szczytowanie Katarzyna Paciorek
4.7/5
29,93 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Annika Skirgajłło Alicja
4.3/5
27,86 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Russian Devil Frost Cordelia
4.2/5
27,81 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Przeczucie Skrzydlewska Ludka
4.7/5
28,43 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Zła chwila Haner K.N.
4.8/5
25,27 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Wróg mojego brata Angel Caroline
4.4/5
24,72 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Zakazany układ Haner K.N.
4.5/5
26,46 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Udowodnię ci Mikołajczyk Kamila
4.7/5
27,82 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Słodka dusza Cole Tillie
4.7/5
27,93 zł
39,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego