Miłość na święta (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Oferta empik.com : 26,37 zł

26,37 zł 39,99 zł (-34%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Lauren Christina Książki | okładka miękka
26,37 zł
asb nad tabami
Lauren Christina Książki | okładka miękka
26,37 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Gorączka zimowej nocy. Jedno świąteczne życzenie, dwóch braci i mnóstwo nadziei.

Nadszedł najpiękniejszy czas w roku - ale nie dla Maelyn Jones, która mieszka z mamą, nienawidzi swojej pracy i właśnie popełniła wielki błąd natury sercowej. A najgorsze ze wszystkiego jest to, że to już ostatnie Boże Narodzenie, które Mae spędza z rodziną i przyjaciółmi w przytulnej chatce w Utah, którą tak uwielbia. W drodze powrotnej  ze świąt dziewczyna cicho wypowiada życzenie adresowane do wszechświata, by pokazał, co ją uszczęśliwi. Nagle wszystko znika, a kiedy Mae się ocknie, będzie znów w drodze do Utah. Czy uda jej się znaleźć w sobie odwagę do zmian i wyzwolić się z nieprawdopodobnej pętli czasu? 

Pełna magicznej świątecznej atmosfery i ciepłego humoru książka o mocy życzeń, poszukiwaniu miłości i swojego miejsca w świecie. Prawie każdy, chociaż raz w życiu, chciał zatrzymać czas. Zwłaszcza w Święta. 

„Czysta, zniewalająca magia od początku do końca”.
Emily Henry, autorka powieści „Beach Read” 

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Miłość na święta
Autor: Lauren Christina
Tłumaczenie: Dzierżawska Aleksandra
Wydawnictwo: Poradnia K.
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 300
Numer wydania: I
Data premiery: 2021-11-24
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 195 x 20 x 130
Indeks: 40333670
średnia 4,3
5
43
4
34
3
9
2
1
1
2
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
25 recenzji
5/5
20-12-2021 o godz 14:31 przez: Anna
Przedświąteczne dni, zawsze kuszą mnie do sięgnięcia po jakiś dobry romans, z Bożym Narodzeniem w tle. Tutaj rynek wydawniczy jest wprost zasypany propozycjami o miłości podczas magii wyjątkowej nocy, jednak często są to pozycje na jedno kopyto i naprawdę trudno znaleźć coś oryginalnego. Zastanawiam się zawsze, jak to jest, że Święta Zmartwychwstania Pańskiego bezsprzecznie najważniejsze w roku nie obfitują wylewem publikacji romantycznych… Faktycznie Boże Narodzenie ma swój urok i czar i stąd chyba ta różnica w tematyce książkowej. W tym roku postanowiłam dać się porwać najnowszej pozycji Pani Christiny Lauren Miłość na Święta. Długo na nią czekałam, a z recenzją wstrzymywałam się specjalnie do ostatniego tygodnia przed Świętami, ponieważ jest to książka, która wspaniale nastroi Was do oczekiwania na pierwszą gwiazdkę. Nigdy nie czytałam nic Pani Lauren, przyznam, że jej poprzednia publikacjaPodróż Nieślubna zapowiada się wspaniale i mam zamiar się z nią zapoznać, ale dziś o romansiku z gwiazdką w tle. Fabuła może wydawać się banalna, nasza główna bohaterka Maelyn córeczka mamusi, nieznosząca swojej pracy właśnie przeżywa zawód miłosny. Serce nie sługa, a dziewczyna tym razem cóż kiepsko wybrała, święta spędza po raz ostatni (jednak czy na pewno?) z rodziną i przyjaciółmi w pięknej i klimatycznej chacie w Utah. Po powrocie ze spotkania rodzinnego i obfitej wigilii Maelyn wypowiada życzenie skierowane do wszechświata, (a może do Pana Boga) by ten pokazał jej, co ją tak naprawdę uszczęśliwi. Życzenie zostaje spełnione w bardzo oryginalny sposób, powodując lawinę zaskakujących, wesołych, ale przede wszystkim pouczających wydarzeń, które całkowicie odmieniają życie naszej bohaterki. Po wypowiedzeniu życzenia wszystko nagle znika, a Mae ponownie powraca do momentu, w którym jechała do urokliwej chatki w Utah… Szkoda, że nie widzieliście mojej miny gdy rozpakowałam tę pozycję z koperty… Książka była zapakowana w romantyczny, błękitny woreczek nigdy nie dostałam tak ozdobionej pozycji, muszę tutaj napisać, że niby taki mały gest a sprawił, że nie mogłam się doczekać, aby po nią sięgnąć. Publikacja ta lekko przypomina twórczość Pani Cecelii Ahern, choć ma więcej zalet np. wspaniały żywy i niezwykle zabawny język. Momentami, czytając tę powieść, uśmiałam się do łez, cięty język bohaterki, cała gama przemyśleń, niebanalni bohaterowie oraz wszystko to, co najważniejsze na Święta spotyka się w tej jednej pozycji. Dzieło to zmusza do myślenia, nakłania do przewartościowania swojego życia i zachęca, aby na sprawy, które wydają nam się nie do rozwiązania spojrzeć z innej perspektywy. Jeśli chodzi o romanse, bożonarodzeniowe myślę, że Miłość na Święta jest jednym z lepszych, jakie przeczytałam. Niezwykle ciepła, pełna uczuć, rodzinna i obfitująca w miłość powieść będzie wspaniałym przerywnikiem podczas wypełnionego przygotowaniami do Bożego Narodzenia tygodnia. Jestem przekonana, że Mae porwie Was tak samo jak mnie w swój zwariowany świat pełen ciepła i miłości. Boże Narodzenie to czas, w którym częściej sięgamy po powieści romantyczne. W tym roku Miłości na Święta nie może zabraknąć na Waszych półkach, a także pod choinką.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-11-2021 o godz 19:58 przez: bookaholic.in.me
"Kochany wszechświecie, co ja właściwie robię ze swoim życiem? Proszę, pokaż mi, co uczyni mnie szczęśliwą." Któż z nas nie podzielał kiedykolwiek wątpliwości głównej bohaterki? W końcu zawsze trafi się w życiu taki okres, że zwyczajnie wszystko idzie jak po grudzie. Aczkolwiek nikt z nas nie dostał tak fantastycznej okazji, by poznać odpowiedź na to pytanie, choć z drugiej strony, nawet wszechświat niczego nie podaje na złotej tacy... Ta książka to czysta magia, istny geniusz i perfekcyjnie skrojony romans. Już sam pomysł na fabułę jest oryginalny i nietuzinkowy, ale jaki by nie był to jednak nie obroni się sam. W tym wypadku, również wykonanie jest iście mistrzowskie. Choć podobała mi się "Podróż nieślubna" to ta książka bije ją na głowę. Trudno się od niej oderwać, a ponadto ciągle towarzyszy nam element niepewności czy obecnie prezentowana nam rzeczywistość zaraz znowu drastycznie się nie skończy. To zdecydowanie lektura godna polecenia, a pióro Autorki sprawia, że kolejne jej książki będę traktować chyba jako pewniaki, które zapewnią mi pełną satysfakcji lekturę. Mae to dziewczyna, która trochę pogubiła się w swoim życiu. Wróciła do domu rodzinnego, choć nie jest już taki, jakim był w dzieciństwie. Jej życie uczuciowe kompletnie nie istnieje, a jedyny mężczyzna, którego prawdziwie kocha od lat nie patrzy na nią w ten sposób. Nienawidzi swojej pracy, która zupełnie nie daje jej satysfakcji. Dodatkowo rodzinna tradycja świąteczna chyli się ku upadkowi. Istny nawał nieszczęść jak na jedne, wątłe ramiona. Trzeba podkreślić, że Mae pomimo wszystko jest wyjątkową, empatyczną dziewczyną, która w pierwszej kolejności zawsze dba o najbliższych i nigdy nie stawia swoich potrzeb jako priorytetu. Gdy nadarzy się okazja, czy będzie miała odwagę ją wykorzystać? I czy wyciągnie odpowiednie wnioski? Innych bohaterów musicie poznać sami, bowiem każdy zasługuje na wyróżnienie. Wszystkie postaci mają swoje cechy szczególne i są nieodłączną częścią tej specyficznej rodziny. Scharakteryzowani bezbłędnie, wnoszą naprawdę wiele do książki i trudno mi wyobrazić sobie tę opowieść bez choćby jednej osoby, którą za pośrednictwem tej historii poznajemy. Ale ta książka, pod osłoną romansu i fantazji, ma w sobie także ogromnie ważne przesłanie. Bo nie warto oglądać się na oczekiwania innych, a podążać własną, często nieutartą ścieżką i uczyć się na własnych błędach. Szukać pomysłów na znalezienie tego, co nas uszczęśliwia. Ale przede wszystkim nie bać się, bo życie to nie tylko pasmo sukcesów, zadowolonych bliskich i dobrych wyborów. Każdy ma prawo się mylić, czasem nawet kogoś zranić, ale to sprawia, że jesteśmy bardziej ludzcy i mamy możliwość wyciągania z tych odpowiednich wniosków na przyszłość. Każde zawsze ma wielkie plany "gdyby jutra miało nie być". A może warto po prostu zająć się ich realizacją już teraz, tak po prostu? Mae dostaje kilka szans ale nigdy nie wie, która jest ostatnia. Podobnie i my, każdego dnia dostajemy swoją możliwość na zmianę. Czemu by z niej nie skorzystać? Tak czy inaczej, z czystym sumieniem, bardzo gorąco polecam Wam tę jedyną w swoim rodzaju książkę! <3
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-01-2022 o godz 16:17 przez: Snieznooka
Święta już, co prawda za nami, miło jest wrócić do nich wspomnieniami. Książkę duetu Christiny Lauren bardzo chciałam przeczytać i dzięki wydawnictwu mi się to udało. Muszę przyznać, że nieco zatęskniłam za tym duetem, pamiętam, że książki, które czytałam bardzo mi się podobały, miały niesamowity klimat, łączyła je miłość, gorące uczucia, namiętność i przyjaźń. Były w moim odczuciu jedyne w swoim rodzaju, zajmują na mojej półce szczególne miejsce i zawsze będę czuła do nich sentyment. „Miłość na święta” jest dobrą książką na to, aby się zrelaksować, należy przy tym uważać na to, czego się pragnie, bo spełnienie takich pragnień może nie tylko zaskoczyć, ale także przynieść nie małe wyzwanie. Jak to było w tym przypadku? Główną bohaterką książki „Miłość na święta” jest Maelyn Jones, młoda kobieta, która nie znosi swojej pracy, za to uwielbia święta Bożego Narodzenia. Jest świadoma tego, że zrobiła błąd w swoim życiu osobistym, jednak nie wie, czy będzie się dało jeszcze to jakoś naprawić. Święta spędzone z matką, przyjaciółmi rodziny i ich rodzinami w Utah, w małej chatce, którą uwielbia będą niezapomniane. Poszczególne tradycje, które należą tylko do nich się nie zmieniają. W tym miejscu Mae mogła poczuć się sobą, pewna informacja usłyszana ostatniego dnia pobytu jednak przynosi gorzki posmak. Okazuje się, że domek jest w coraz gorszym stanie i trzeba go będzie sprzedać. Czy przyszła pora na to, aby się pożegnać? Czy tradycja spędzania świąt razem po prostu upadnie? Wracając do domu dziewczyna wypowiada pewne pragnienie, bardzo chciałaby w końcu poczuć się szczęśliwą, podczas tej podróży ma wypadek samochodowy, kiedy się budzi okazuje się, że przeniosła się w czasie, kilka dni w przeszłość. Nikt z obecnych niczego nie wie, ani nie pamięta, że wydarzenia miały już miejsce. Mae otrzymała drugą szansę, czy uda jej się z niej skorzystać? Czy odkryje, czym właśnie dla niej jest prawdziwe szczęście? „Miłość na święta” to nie tylko lekka książka na zimowe wieczory, ale także historia z morałem i celebracją tak ważnego okresu w życiu człowieka. Christina Lauren ma bardzo przyjemny i dobry styl, dlatego książki autorstwa tego duetu wręcz pochłaniam i z ogromną chęcią, aby znaleźć kolejną historię, która mnie tak zachwyci. Ta powieść oddaje klimat świąt, ukazuje to, co jest istotne, daje nadzieję i ukazuje piękne więzi rodzinne i przyjaźnie. Mae jest dziewczyną z krwi i kości, nieco zagubioną, próbującą poukładać życie po swojemu, jednak czasami nie jest łatwo odkryć to, czego się naprawdę chce. Pętla czasu jest elementem nadprzyrodzonym, ale idealnie odwzorowuje czytelnicze rozważania. Nie powiecie mi, że czasem w swojej zadumie, nie chcielibyście zresetować dzień, zacząć wszystko od nowa by nie popełnić jakiś błędów. Mówienie szczerze o swoich uczuciach i pragnieniach, przemyśleniach nie należy do łatwych. „Miłość na święta” to powieść niezwykle ciepła, przepełniona dobrym humorem, świąteczną magią i dobrym humorem. Byłam nią zachwycona.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
04-12-2021 o godz 08:22 przez: ania7770
„Miłość na święta” to niezwykle ciepła i emocjonalna powieść, która otula jak puszysty koc w zimny wieczór. To zabawna, romantyczna, a czasami nawet magiczna historia, która otwiera przed czytelnikiem wspaniałe wspomnienia i wzruszające zakończenie. Duet autorski Christina Lauren napisał radosną komedię romantyczną, która roztopi nawet najbardziej skostniałe serce, nadając tej powieści właściwy dotyk ciepła i świątecznej atmosfery. Historia jest urocza i nastrojowa, a dla mojej duszy była jak szklanka gorącego kakao z piankami marshmallow. Jestem pewna, że po przeczytaniu tej książki będziecie chcieli sięgnąć po swoje prawdziwe marzenia. To było świąteczne i pełne nadziei. Ta historia dała mi poczucie, że wszystko pewnego dnia będzie takie, jak nam się marzy. Wszystko się ułoży, wystarczy tylko sobie tego życzyć. Co jeśli miłość twojego życia przez cały czas była tuż pod Twoim nosem? Co będzie potrzebne, aby wszechświat wiedział, że nadszedł czas na ten najważniejszy krok? Wszyscy robimy rzeczy, których żałujemy. Rzeczy, które chcielibyśmy odzyskać. Niestety czasu nie da się cofnąć i nie mamy innego wyjścia, jak żyć z konsekwencjami naszych działań. Jednak w tym sezonie świątecznym Maelyn Jones otrzymuje cud drugiej szansy. Jeśli uda jej się naprawić swoje błędy, Mae może stawić czoła jaśniejszej i bardziej obiecującej przyszłości. Ma też okazję opowiedzieć swojemu wieloletniemu przyjacielowi rodziny, Andrew, co naprawdę do niego czuje. To, co najbardziej urzekło mnie w tej historii, to postacie. Bohaterowie, ich relacje, dynamika rodziny, sceneria, nasza główna bohaterka, wszystko w tej książce było idealne. W pewnym momencie parsknęłam śmiechem. Innym razem poczułam, że moje oczy stają się wilgotne od niewylanych łez. Ta historia potrafi rzucić w czytelnika emocjami i to w najlepszy możliwy sposób. Uważam, że ta książka jest bardzo urocza, zabawna i wystarczająco dramatyczna, by niemożliwym było się od niej oderwać. Życie w kółko w tym samym tygodniu może nie mieć sensu, ale pomyślałam, że to bardzo zabawne i interesujące, gdy Mae próbuje dowiedzieć się, co musi zmienić, aby wznowić normalną oś czasu. Ta książka sprawiła, że się uśmiechnęłam i zapomniałam o szalonym świecie, w którym teraz żyjemy. Najbardziej w tym wszystkim poruszył mnie chyba aspekt rodzinny. Uwielbiałam wszystko w chatce, zajęcia i tradycje, rodziny, które co roku zbierały się, aby spędzić święta razem. Ich wzajemna miłość była namacalna. Chciałam być tam razem z nimi i doświadczyć magii. Chciałam być częścią ich więzi na całe życie. „Miłość na święta” jest jedną najbardziej optymistycznych i podnoszących na duchu powieści, jakie czytałam tej jesieni. Jest wzruszająca i zabawna i idealna na każdą porę roku.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
30-11-2021 o godz 16:12 przez: Heather
Na świąteczny czas powieść Christiny Lauren wydaje się idealnym wyborem. To niezawodna autorka powieści romantycznych, która zawsze potrafi mnie rozbawić i przekonać do sympatycznych oraz pomysłowych wątków romantycznych. Nie mogło więc zabraknąć powieści świątecznej w jej wykonaniu jeśli chodzi o mój obowiązkowy stosik grudniowych książek. Wszystkie książki autorki bardzo lubię, ale wśród ulubionych znajduje się zdecydowanie "Podróż nieślubna". To była radosna przygoda z miłością w tle do której wracam za każdym razem, gdy dopada mnie ponury nastrój. Nie spodziewałam się jednak, że najnowsza propozycja Lauren mocno podniesie poprzeczkę i rozkocha mnie w wyjątkowym klimacie. Maelyn Jones, główna bohaterka, to postać, która bardzo szybko łapie kontakt z czytelnikiem i przekonuje go do swoich racji. Na początku wydaje się trochę marudna, ale można to usprawiedliwić niełatwymi życiowymi sprawami, które dają jej popalić, bo Maelyn szczerze nie znosi swojej pracy. Kto tego nie rozumie? W dodatku to ostatnie święta dziewczyny, które wraz z rodziną spędza w ulubionej chatce. Wszystko jest nie tak, łącznie z sercowymi rozterkami, ale największe kłopoty zaczną się poprzez niewinnie wypowiedziane życzenie, które wrzuci Mae w ekscytującą i nieprzewidywalną czasową pętlę. Uwielbiam Mae, uwielbiam również motyw z jakim przyszło jej się zmierzyć. Mam wrażenie, że wypowiadane w grudniu życzenia, które wszystko zmieniają a czasami wręcz cofają czas to dość znany i często wykorzystywany motyw w świątecznej odsłonie, ale w tym przypadku absolutnie mi to nie przeszkadza - było urokliwie, pomysłowo, ciekawie i wciągająco oraz - co najważniejsze - uczuciowo, ponieważ autorka nie byłaby sobą, gdyby nie wplotła w fabułę przyjemnego dla oka i serca wątku romantycznego. Tym razem jednak nie to liczy się najbardziej, ponieważ Lauren sięga po ważniejsze wartości pięknie mówiąc o rodzinie, cieple domowego ogniska oraz ulotności chwil , której nie dostrzegamy w codziennym pędzie. Tak, to od dziś zdecydowanie moja ulubiona powieść Christiny Lauren. Piękna, po brzegi wypełniona emocjami, niosąca ze sobą sporo nadziei oraz radości a także wyjątkowo nawiązująca do miłości i rodziny. Ogromnie polubiłam główną bohaterkę i kibicowałam jej do samego końca, polubiłam również jej rodzinę oraz jestem pełna uznania co do poprowadzenia wątku z zamknięciem w czasowej pętli. Z przymrużeniem oka "Miłość na święta" udowadnia, że czasami warto zatrzymać czas i robi to w iście świątecznym klimacie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
29-11-2021 o godz 11:51 przez: Heather
Na świąteczny czas powieść Christiny Lauren wydaje się idealnym wyborem. To niezawodna autorka powieści romantycznych, która zawsze potrafi mnie rozbawić i przekonać do sympatycznych oraz pomysłowych wątków romantycznych. Nie mogło więc zabraknąć powieści świątecznej w jej wykonaniu jeśli chodzi o mój obowiązkowy stosik grudniowych książek. Wszystkie książki autorki bardzo lubię, ale wśród ulubionych znajduje się zdecydowanie "Podróż nieślubna". To była radosna przygoda z miłością w tle do której wracam za każdym razem, gdy dopada mnie ponury nastrój. Nie spodziewałam się jednak, że najnowsza propozycja Lauren mocno podniesie poprzeczkę i rozkocha mnie w wyjątkowym klimacie. Maelyn Jones, główna bohaterka, to postać, która bardzo szybko łapie kontakt z czytelnikiem i przekonuje go do swoich racji. Na początku wydaje się trochę marudna, ale można to usprawiedliwić niełatwymi życiowymi sprawami, które dają jej popalić, bo Maelyn szczerze nie znosi swojej pracy. Kto tego nie rozumie? W dodatku to ostatnie święta dziewczyny, które wraz z rodziną spędza w ulubionej chatce. Wszystko jest nie tak, łącznie z sercowymi rozterkami, ale największe kłopoty zaczną się poprzez niewinnie wypowiedziane życzenie, które wrzuci Mae w ekscytującą i nieprzewidywalną czasową pętlę. Uwielbiam Mae, uwielbiam również motyw z jakim przyszło jej się zmierzyć. Mam wrażenie, że wypowiadane w grudniu życzenia, które wszystko zmieniają a czasami wręcz cofają czas to dość znany i często wykorzystywany motyw w świątecznej odsłonie, ale w tym przypadku absolutnie mi to nie przeszkadza - było urokliwie, pomysłowo, ciekawie i wciągająco oraz - co najważniejsze - uczuciowo, ponieważ autorka nie byłaby sobą, gdyby nie wplotła w fabułę przyjemnego dla oka i serca wątku romantycznego. Tym razem jednak nie to liczy się najbardziej, ponieważ Lauren sięga po ważniejsze wartości pięknie mówiąc o rodzinie, cieple domowego ogniska oraz ulotności chwil , której nie dostrzegamy w codziennym pędzie. Tak, to od dziś zdecydowanie moja ulubiona powieść Christiny Lauren. Piękna, po brzegi wypełniona emocjami, niosąca ze sobą sporo nadziei oraz radości a także wyjątkowo nawiązująca do miłości i rodziny. Ogromnie polubiłam główną bohaterkę i kibicowałam jej do samego końca, polubiłam również jej rodzinę oraz jestem pełna uznania co do poprowadzenia wątku z zamknięciem w czasowej pętli. Z przymrużeniem oka "Miłość na święta" udowadnia, że czasami warto zatrzymać czas i robi to w iście świątecznym klimacie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
26-11-2021 o godz 05:43 przez: Anna Szulist
Są chwile, na które pragniemy spuścić zasłonę milczenia. Wymazać z pamięci ze względu na upokorzenie, stres, smutek, wstyd. Istnieją jednak momenty jak nawet niecałe dnie, o których myślimy z rozrzewnieniem, wywołują one natychmiastowy uśmiech na twarzy, radość. Czujemy wiosnę w sercu. Ja mam takie całe dnie, do których chętnie znów bym się przeniosła. Główna bohaterka najnowszego pisarskiego duetu Christina Lauren jednak raczej by się ze mną nie zgodziła, a na słowa „przeniesienie w czasie” uciekłaby z krzykiem, wyrywając sobie włosy z głowy. 26 grudnia. Oj tak… trzeba zawsze uważać co i do kogo się mówi i do jakichś sił się człowiek zwraca. Wszechświat ma oczy i uszy i czasem spełnia marzenia, nawet te wypowiadane przypadkiem, o czym przekonała się Maelyn Jones. W drodze do domu, po kolejnych, ale i zarazem ostatnich świętach spędzonych wśród rodziny i najbliższych przyjaciół w zaśnieżonym Utah wypowiedziała słowa skierowane do wszechświata, by ten pokazał jej, co ją uszczęśliwi. Wszechświat stwierdził „mówisz i masz” i nasza bohaterka znów znalazła się w drodze na święta w dniu 20 grudnia. Co się tak naprawdę stało? Czy Mae dokona życiowych wyborów, ucząc się na błędach? Czy historia jest schematyczna i przewidywalna? Tak. Czy jest trochę cukierkowa? Tak, ale w takim około świątecznym okresie mi to absolutnie nie przeszkadzało ani nie raziło. Książka jest ciepła w odbiorze, poprawiająca nastrój, klimatyczna z opisem śniegu, jeżdżenia na sankach, ubierania choinki. Otoczył mnie zapach pysznego jedzenia, świerkowych gałązek i ciepła najbliższych bohaterce ludzi. Trochę się bałam, że oklepany temat znany z filmu „Dzień Świstaka” lub z książki „Powtórka” Kena Grimwooda mnie znudzi i będę zawiedziona, ale historia mimo prostoty i pewnej banalności pozytywnie mnie zaskoczyła i podniosła na duchu. Uświadomiła mi jednocześnie, że prawdziwym darem jest odnaleźć szczęście i swoje miejsce na ziemi. Autorkom udało się stworzyć nastrojową powieść z dawką ironicznego humoru, trafnych spostrzeżeń, o potędze miłości bliskich ludzi, o aspiracjach i marzeniach. O tym, że zawsze trzeba realizować swoje pragnienia i czasem płynąć pod prąd zamiast z nim. Od czego są w końcu marzenia? I kiedy jak nie w świąteczny czas cudów i cudeniek mają się one spełnić? Za możliwość zapoznania się z treścią książki dziękuję PORADNI K.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
01-01-2022 o godz 13:52 przez: ank_1985_czyta
Wrzucając zapowiedź wspomniałam o poprzedniej książce tej autorki. Dopiero teraz zorientowałam się, że pod pseudonimem kryje się autorski duet. Obecnie po kolejnej książce mogę powiedzieć, że duet dołączył do grona ulubionych autorek! Kiedy sięgałam po tą książkę oczekiwałam romansu i klimatu świątecznego. Dostałam znacznie więcej... Mae odkąd pamięta spędza co roku tak samo święta, w domku na odludziu, z rodzicami, bratem i przyjaciółmi rodziców. Przyjaźń połączyła tych ludzi na wiele lat, więc ich dzieci, choć już dorosłe znają się od dziecka i dalej tradycyjnie wszyscy razem spędzają święta. W tym roku Mae jednak odbiera te święta inaczej, pod wpływem upojenia alkoholem popełnia błąd, który może ją wiele kosztować. Wkrótce też dowiaduje się, że domek ma zostać sprzedany i już nigdy nie spędzi tak świąt. W przypływie rozpaczy wypowiada pewne życzenie! W drodze powrotnej dochodzi do wypadku, Mae traci przytomność, a kiedy się budzi znowu jest w drodze na święta... Kiedy zaczęłam czytać książkę zupełnie zapomniałam o motywie pętli czasu, o którym wspomniano w opisie książki. Kojarzycie film "Dzień Świstaka"? Powiem szczerze, że należę do osób, które z wyjątkiem książek o Harrym Potterze, lubią te, gdzie nic nie wykracza poza to co racjonalnie można wytłumaczyć. W tej książce ten wątek jednak mnie zachwycił totalnie! Pomysł rewelacyjny, a samo wykonanie jeszcze lepsze. Jak zaczarowana czekałam na kolejne wydarzenia. Świetnie opisany wątek romantyczny. W końcu jeżeli czytając jak rozwija się miłosna relacja uśmiechamy się jak na zawołanie i po cichu wzdychamy razem z bohaterką książki do jej wybranka, to znaczy, że książka trafiła prosto w serce! Klimat świąteczny czuć, ale też wiele refleksji pojawia się podczas lektury. Czasem narzekamy na tyle rzeczy, a tak naprawdę nic nie robimy z tym, żeby zmienić to co nam nie odpowiada. Boimy się zmian, boimy się sięgać po marzenia, a my mamy tylko jedno dziś.. Polecam książkę! Wciągnęła mnie na pozór zwykła historia, opowiedziana w stylu, co by było gdyby. Czy drugi raz zrobiłabym to inaczej.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
21-11-2021 o godz 14:52 przez: Monika
Co roku przychodzi ten czas, że ludzie bardziej zaczynają wierzyć w cuda i są dla siebie lepsi. Może to jest też dobra okazja, żeby zawalczyć o własne szczęście? W ogromnie propozycji wydawniczych na święta moją uwagę przykuła książka „Miłość na święta”. Byłam ciekawa czy to będzie typowa amerykańska komedia romantyczna. Jednak dostałam coś innego, znaczy tak to jest komedia romantyczna, ale nie taka jakby na pierwszy rzut oka się wydawała. Maelyn Jones, jak co roku spędza święta Bożego Narodzenia w chatce w Utah. Spędza je tam z rodziną, ale i przyjaciółmi rodziców i ich rodzinami. Są dla niej również jak rodzina. Jednak w tym roku nie wszystko przebiega jak powinno. Nie będąc świadoma konsekwencji Mae wypowiada życzenie – chce żeby wszechświat pokazał jej, co sprawi że będzie szczęśliwa. Wszechświat robi to. Mae budzi się kolejny raz tego samego dnia i ma przed sobą kolejny raz święta. Dzieje się tak dopóki nie znajdzie swojego szczęścia. Tylko jak wyrwać się z pętli czasu? Myślałam, że to będzie prosta komedia romantyczna w styl dziewczyna poznaje chłopaka, a dostajemy coś innego i to jak najbardziej podoba mi się. Fabuła jest bardziej skomplikowana niż można by przypuszczać. Do tego jest to książka ciepła, pełna magii świąt z bardzo klimatycznym nastrojem. Jednak nie ma tu przesłodzonej idei świąt, typu główna bohaterka nie wie co robić, a wszystko jest wręcz cukierkowe. Powiedziałabym, że książka idzie w kierunku zabawnej. Autorki postawiły duży nacisk na relacje między bohaterami, a święta są tylko tłem do nich. Książkę czyta się dobrze i szybko. Tempo jest idealne. Co do bohaterów to jest ich sporo, ale nie ma problemu żeby wiedzieć kto jest kim. Każdy jest bardzo charakterystyczny. Sam pomysł na książkę też jest całkiem niezły. Przyjaciele od trzydziestu lat co roku spędzają święta wspólnie w tym samym miejscu. Co tu dużo mówić „Miłość na święta” to bardzo przyjemna książka właśnie na grudniowy czas. Na pewno umili niejeden wieczór w oczekiwaniu na te wyjątkowe dni.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
13-12-2021 o godz 15:07 przez: Karolina Koziar
"Jedyną osobą, której oczekiwaniami powinnaś się przejmować, jesteś ty sama (...) chciałabym tylko, żebyś znalazła to, co daje Ci szczęście" Mae od wielu lat spędza Bożę Narodzenie oraz cały świąteczny czas w małej chatce w Utah. Spotyka się wtedy tam z przyjaciółmi, a także z Andrew i Theo. Jednego z nich kocha całą sobą praktycznie od dzieciństwa, lecz to z drugimi po delikatnej degustacji ajerkoniaku pozwoliła sobie na macanki w jednym ze schowków. I tak... zastanawiając się dlaczego popełniła jeden z najgorszych błędów swojego życia wypowiada życzenie, które wrzuca ją w pętlę tych samych wydarzeń kolejny raz... a po obudzeniu... kolejny.... i kolejny... dlaczego? Skusiłam się na tę książkę głównie przez świąteczną okładkę i nadzieję na taki sam magiczny klimat w środku i najważniejsze, że się nie zawiodłam. Historia niby krąży wokół tych samych dni i wydarzeń dając szansę na zmianę swojej przyszłości. Zupełnie jak u my często po jakimś wydarzeniu mówimy "człowiek uczy się na błędach", "mądry Polak po szkodzie" czy chlipiemy w poduszkę chcąc cofnąć czas, bo nie przewidzieliśmy złych skutków danego zdarzenia i nie zapobiegliśmy katastrofie. Autorki nie tylko przeniosły nas w sam środek zimy Utah i wszystkich jej uroków, ale również dały barwne postacie, odrobinę problemów i pokazały, że nasze własne szczęście zależy w dużej mierze tylko od nas samych. Pokazały relacje Mae z każdym z domowników ukazując ich pozytywne i negatywne cechy oraz to jak mocna potrafi być przyjaźń. Była też lekcja naprawiania swoich błędów, brania za nią odpowiedzialności i konsekwencji życia z wypowiedzianymi często gorzkimi słowami. Pokazanie jak wielką moc ma szczera rozmowa oraz wsparcie najbliższych. O tym, aby cieszyć się każdą chwilą i doceniać małe rzeczy. Wzruszająca i poruszająca ważne tematy. Książka skierowana raczej do nastoletnich czytelników, lecz ja również miło spędziłam z nią czas i mogę ją polecić.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
16-12-2021 o godz 17:42 przez: Anonim
Mealyn, jak co roku, spędza święta w uroczej chatce w Utah. Jednak okazuje się, że to były ostatnie święta spędzone w tym miejscu. Gdy wraca do domu z rodziną, cicho wypowiada życzenie. Nagle ulegają wypadkowi samochodowemu. Gdy Mae się ocknęła, znowu znajduje się w drodze do chatki... A w tym wszystkim jest jeszcze dwóch braci Theo i Andrew. Jednego z nich, Mae darzy uczuciem a z drugim się obściskiwała. “Miłość na święta” to książka, w której pojawia się motyw pętli czasu. W filmach z takim motywem spotkałam się wielokrotnie, jednak w książce pierwszy raz. Główna bohaterka zastanawia się czemu akurat ona wpadła w taką pętle, co może zrobić, aby się z niej wyrwać. Myślę, że ten zabieg wprowadził lekcję nauki na własnych błędach. Na własnych błędach człowiek uczy się najlepiej. Mimo, że akcja książki dzieje się w trakcie świąt to autorki w subtelny sposób wprowadzają klimat świąteczny. Nie jest on tak nachalny jak to czasami jest w innych książkach. Nie jest taka słodkopierdząca, kiczowata. Tutaj akcja toczy się powoli, leniwie. Autorki w genialny sposób łączą ze sobą humor, trochę nostalgii, miłości, ale też dużo przyjaźni. A przyjaźń tak jak i miłość jest bardzo ważna, gdy się ją pielęgnuje to przetrwa długie lata i nie jedne problemy i zawirowania. Myślę, że książka pokazuje również, że warto walczyć o swoje marzenia i uczucia. Jeżeli coś nam nie pasuje lub czegoś nie lubimy w naszym życiu, to należy to zmienić. Bo ważne jest, abyśmy sami byli szczęśliwi. Moim zdaniem książka jest idealna na świąteczne wieczory. Wywołuje mnóstwo emocji radość, trochę też smutek. A przede wszystkim wprowadza w ciepły, rodzinny klimat świąt. Pozwala oderwać się od rzeczywistego świata. @onaczytanoca
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
28-12-2021 o godz 12:06 przez: Anonim
⭐Recenzja⭐ 🏵"Miłość na święta " to książka, którą wybrałam do przeczytania w Wigilię. Szukałam czegoś relaksującego, koniecznie w świątecznym klimacie i stwierdziłam po opisie, że ta książka będzie idealna. Jest to moja pierwsza przeczytana książka autorki i muszę przyznać, że był to strzał w dziesiątkę. Ta historia jest inna, nietuzinkowa i miło spędziłam przy niej czas. 🏵Główna bohaterka Maelyn Jones każde święta spędza z rodziną i przyjaciółmi w domku w Utah. Od dawna podkochuje się w Andrew, ale nigdy nie wyjawiła mu, co do niego czuje. Popełnia jednak duży błąd i tym sposobem zaprzepaszcza szansę na wyznanie swoich uczuć, a do tego okazuje się, że chatka ma zostać sprzedana i to będą ostatnie święta w tym miejscu. W czasie powrotu do domu, załamana Mae wypowiada życzenie, aby mogła odkryć, co mogłoby ją uszczęśliwć. W tym czasie dochodzi do wypadku, i gdy dziewczyna budzi się z krzykiem, dowiaduje się, że jest 20 grudnia i znów jest w samolocie w drodze na święta. Uzmysławia sobie wtedy, że będzie miała szansę wszystko naprawić. Czy Mae wykorzysta szansę, którą dostała od losu i zmieni bieg wydarzeń? Czy znajdzie w końcu swoje szczęście? 🏵Bardzo podobał mi się motyw podróży w czasie. Razem z motywem świątecznym stworzyły niezwykłą i niepowtarzalną, a wręcz magiczną historię, którą czytałam z wielką przyjemnością. Książka dała mi do myślenia i sama zaczęłam się zastanawiać, co bym zmieniła, jakbym miała szansę cofnąć się w czasie. I chociaż była dla mnie przewidywalna i cukierkowa, to uważam, że w tym cudownym, świątecznym okresie potrzebujemy takich historii, które dadzą nam nadzieję i choć na chwilę pozwolą oderwać się od rzeczywistości.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
05-01-2022 o godz 17:55 przez: aaniaa1912
Grudzień jest u mnie miesiącem, kiedy z wielką chęcią sięgam po książki świąteczne. Mam wtedy ochotę przeczytać ich jak najwięcej. Styczeń to miesiąc, w którym wracam już do pozostałych gatunków. Jednak w tym sezonie bardzo późno zwróciłam uwagę na książkę pod tytułem „Miłość na święta”. Za pierwszym razem, gdy zobaczyłam tytuł i okładkę, to ominęłam tę książkę. Dopiero, gdy zaczęłam słyszeć i czytać pozytywne opinie o niej, to nabrałam ochoty, aby ją przeczytać. Nie chciałam czekać do kolejnego świątecznego sezonu, aby ją przeczytać, więc zabrałam się za nią kilka dni temu. Początek z książką „Miłość na święta” nie był udany. Czytałam rozdział i odkładałam książkę. Poczułam się już nawet trochę zawiedziona, bo miała być świetna, a tu nie udaje mi się przeczytać więcej niż rozdział. W ogóle okazała się mało świąteczna, bo akcja rozgrywała się już po świętach. I po kilku podejściach w końcu doszłam do czwartego rozdziału. Moje zdanie zmieniło się prawie o sto osiemdziesiąt stopni. Wciągnęłam się. Historia okazała się być jednak świąteczna i niecodzienna. Zaczęłam kibicować głównej bohaterce i byłam niezmiernie ciekawa, co stanie się dalej i przede wszystkim, dlaczego to się dzieje. Byłam pod wrażeniem tego co czytam. Sięgnęłam po książkę „Miłość na święta”, gdyż chciałam sprawdzić, co w niej takiego jest, że tyle osób się nią zachwyca. Początek mnie nie zachwycił. Już zaczęłam wątpić w polecenia innych czytelników, gdy w końcu dotarłam do części, która mnie pochłonęła. Zdecydowanie warto było sięgnąć po nią jeszcze tej zimy i postąpić przeciwko swojej rutynie. Gorąco polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
02-12-2021 o godz 20:16 przez: itendswithquotes
Co byście zrobili, gdyby wszechświat dał Wam możliwość naprawienia kilku rzeczy w swoim życiu? Na przeżycie chwil, których żałujecie najbardziej. Dał szansę na odnalezienie prawdziwego szczęścia. Na odkrycie tego co tak naprawdę Was uszczęśliwia. Mea dostała taką szansę. Jak co roku wybrała się do chaty na święta. Żeby spędzić je z rodzina i znajomymi. Jednak mimo udanego początku, końcówka to całkowita klapa. Niedość, że popełniła ogromny błąd. To jeszcze dowiedziała, że właściciel chcą sprzedać chatę. Przygnębiona nieszczęśliwa wyruszyła w drogę na lotnisko. Właśnie wtedy poprosiła wszechświat, żeby pokazał jej co tak naprawdę ją uszczęśliwia. W następnej chwili znowu znajduje się na pokładzie samolotu. 20 grudnia. W drodze na święta. „Miłość na święta” to idealne książka. Ciepła i rodzinna atmosfera, z humorem. A do tego uroczy wątek romantyczny. Jestem zachwycona tą książę. Dawno nie czytałam tak fantastycznej historii. Rozgrzała moje serce i wywołała uśmiech na twarzy. Skłoniła do kilku przemyśleń. Ja i Mea z pierwszych rozdziałów tej książki mamy wiele wspólnego. Przez co odrazu zaskarbiła sonie moją sympatię. Zresztą jak każdy z bohaterów. Z niecierpliwością śledziłam wszystkie wydarzenia. Zaciekle kibicowałam Mealyn i Andrew. Choć momentami myślałam że historia ta potoczy się inaczej. Ale i tak wyszło świetnie. Jeśli ciągle zastanawiacie się co czytać w te grudniowe wieczory, to koniecznie sięgnijcie po „Miłość na święta”. Gwarantuje, że się nie zawiedziecie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-12-2021 o godz 09:55 przez: Benita
Lekka, ciepła, przyjemna w świątecznym klimacie. 🌲 Książka ta jest pełna rodzinnego ciepła, świątecznej atmosfery i zabawnych dialogów. Troszkę miłości, troszkę humoru, szczypta świątecznego klimatu i wychodzi idealna lektura na ten magiczny okres. 🌟 Jeśli chcecie poczuć świąteczną atmosferę z fajnymi bohaterami, którzy są uroczy i zabawni to książka idealna dla was. 🌲 Może nie jest to lektura niezwykle ambitna, ale nie o to w niej chodzi. Ja bawiłam się znakomicie czytając tę pozycję i przemiło spędziłam z nią czas. 🌟 Historia jest niezwykle ciepła z wątkiem fantastycznym. Bohaterów polubicie od samego początku, ich nie da się nie lubić! Historia opowiady losy Maelyn Jones, która mieszka z mamą, od jakiegoś czasu nic nie idzie po jej myśli. Jeszcze nie wie, że niedługo wszystko się zmieni za sprawą wypowiedzianego życzenia. Mae utknęła w pętli czasu i dopóki nie zrobi wszystkiego tak jak powinna, to wraca do początku świąt. Czy uda się jej wyjść z tego świątecznego rozgardiaszu? Czy znajdzie wreszcie poczucie szczęścia i spokoju? "Miłość na święta" to opowieść o poszukiwaniu własnego szczęścia, miłości. Jeśli w okresie przedświątecznych porządków i przygotowań chcecie na chwilę odsapnąć i wprowadzić się w świąteczny nastrój to zachęcam koniecznie do sięgnięcia po tę pozycję!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
30-11-2021 o godz 09:07 przez: czytaniaa
W środę swoją premierę miała najnowsza książka Christiny Lauren. Kiedy tylko zobaczyłam ją w zapowiedziach @poradnia_k_wydawnictwo wiedziałam, że muszę ją mieć! 😃 Wierzycie w magię i samospełniające się życzenia? Ja nie. Należę do osób, które uważają, że marzenia się spełniają, ale trzeba coś w tym kierunku działać. Takie podejście nie przeszkadza mi jednak w czytaniu książek z takim wątkiem, zwłaszcza w okresie poprzedzającym Boże Narodzenie. Mae dzięki wypowiedzeniu życzenia, w magiczny sposób cofa się w czasie. Dostaje od losu szansę, aby w pewnym momencie swojego życia podjąć inne decyzje. Czy dobrze wykorzysta tą możliwość? "Miłość na święta" to niezwykle ciepła, klimatyczna i poprawiająca nastrój powieść świąteczna. Wraz z główna bohaterką przenosimy się w czasie i na nowo odkrywamy magię świąt. Choć momentami historia jest do bólu przewidywalna, zachwyca przywiązaniem do tradycji, wspólnym spędzaniem czasu i bezinteresowną miłością łączącą bohaterów. Ta pełna humoru, świąteczna opowieść jest idealna na grudniowe wieczory. Jestem przekonana, że wprowadzi czytelnika w świąteczny nastrój i niejednokrotnie wywoła uśmiech na jego twarzy. No i ta okładka... 😍
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
21-01-2022 o godz 15:05 przez: Martyna
Klimat tej książki jest absolutnie cudowny! Ten domek w górach i atmosfera świąt absolutnie zawładnęły moim sercem od pierwszych stron i również od początku zaangażowałam sie w losy Mae. Uwielbiam wszelkie książki w których jest wątek podróży w czasie, też poniekąd takiego zatrzymania czasu więc wiedziałam, że przepadnę. I tak też sie stało. Zakochałam sie w tej pokręconej historii, w Mae - po prostu wszystkim. Każdy członek tej szurniętej gromadki był świetnie stworzony, miał charakter i był wyjątkowy. Najbardziej polubiłam Benny'ego - kto by nie chciał takiego przyjaciela 😭😭 w akcje wkręciłam się od razu, z ogromnym zaciekawieniem patrzyłam jak Maelyn przeżywa ten wyjazd kilkukrotnie. Wątek romantyczny mi przypadł do gustu, byl fajnie poprowadzony a spicy sceny napisane w naprawdę dobry sposób. Przepłynęłam przez tą książkę i teraz pragnę więcej! Niebawem z pewnością sięgnę po "Podróż nieślubną" a wam całym moim jeszcze świątecznym sercem polecam to zielone cudo 💚
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
08-12-2021 o godz 21:55 przez: Kasia Jakubas
https://www.instagram.com/p/CW8GexEgsjH/ Choć sama nie obchodzę, to uwielbiam świąteczny klimat. "Miłość na święta" Christiny Laurence pojawiła się na mojej półce w sam raz na ten okres. 😉 Gorączka zimowej nocy. Jedno świąteczne życzenie, dwóch braci i mnóstwo nadziei. Nie da się lepiej opisać tej książki niż słowem pocieszna. Idealnie wprowadza w zimowy nastrój i sprawia, że robi się cieplutko na sercu. Fabuła staje się bardziej skomplikowana, gdy do gry wkraczają pętle czasowe. Uwielbiam ten zwrot akcji i zabieg, który przypomina moją ukochaną fantastykę. Na szczęście tych zapętleń było w sam raz i idealnie wpasowały się one w historię. 😊 Podoba mi się nawiązywanie do dzieciństwa bohaterów. Pozwala to na świetny rozwój ich osobowości i stają się oni przez to bardziej rzeczywiści. Romans był świetny, była chemia, normalny dialog i przyjaźń przed związkiem. Dla mnie ideał.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
28-12-2021 o godz 16:55 przez: Krystian
Pomimo tego, że na co dzień gustuje w kryminałach ta książka naprawdę przypadła mi do gustu. Niezwykle ciepła opowieść o dziewczynie, która wracając z rodziną ze świat corocznie spędzanych w chatce w Utah po wypowiedzeniu swojego życzenia do wszechświata ulega wypadkowi i budzi się w samolocie, jak się okazuje cofa się w czasie i próbuje się z niej wyzwolić. Książka pełna miłości i ciepła, główne motywy to szukanie szczęścia, cofanie się w czasie i zdecydowanie szukanie i naprawa własnych błędów. Wielka polecajka na zimowe wieczory. "Jedyną osobą, której oczekiwaniami powinnaś się przejmować, jesteś ty sama"
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
26-01-2022 o godz 13:58 przez: nastavi
To kolejna książka tej autorki która czytałam. Jednak nie powaliła mnie na kolana tak jak inne. Zaczyna się dość chaotycznie. Dużo osób i informacji co mnie trochę dobiło. Początkowo akcja toczyła się dość mozolnie. Mae miała wypadek przez który kilkukrotnie powtarzał się czas przed świetami. Przeżywała jedno i to samo chociaż zdarzały się nowe elementy. Tk naprawdę akcja rozkręciła się dopiero od połowy książki co było dość męczące. Czytając można domyślić się zakończenia. Nie sądzę żebym do niej powróciła….
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Christina Lauren

Christina Lauren to pseudonim artystyczny dwóch autorek - Christiny Hobbs oraz Lauren Billings. Ich kariera zaczęła się od pisania fanfiction powiązanych z serią "Zmierzch" w Internecie. Debiutancka powieść "Piękny drań", która trafiła na listy bestsellerów w USA i nie tylko początkowo została opublikowana online, by potem, w zmodyfikowanej wersji, trafić do księgarń. Autorki do tej pory wydały trzy książki z cyklu oraz dwa opowiadania - przetłumaczone na ponad 23 języki.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Tamte dni, tamte noce Aciman Andre
4.5/5
22,09 zł
34,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Znajdź mnie Aciman Andre
4.2/5
23,07 zł
34,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Dziewczyny znikąd Reed Amy
4.6/5
26,90 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Mój piękny syn Sheff David
4.6/5
26,37 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Ramen w domu MacDuckston Brian
4.4/5
26,37 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Moje życie w drodze Steinem Gloria
4.5/5
26,37 zł
39,99 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego